w11mil
01.07.19, 21:12
Ci z forumowiczów, którzy napełniali klimatyzację samochodową mogli zdziwić się ceną czynnika chłodzącego. Uspokajam - wszystko to dla ratowania klimatu. Poprzednik czynnik był tani ale szkodził Klimatowi. Unia Europejska nie mogła pozostać obojętna i go zakazała. Na szczęście koncern Du Pont (poprzednio ratował nas przed dziurą ozonową) wynalazł nowy przyjazny Klimatowi czynnik. Skok cenowy wynika z ochrony patentowej.
Nowy czynnik jest palny (zapłon ok. 400 C) co zwiększa prawdopodobieństwo pożaru pojazdu. Problem naukowy jest następujący: czy emisja CO2 ze spalonych dodatkowo aut zrównoważy wzrost dobrostanu Klimatu wywołany banem na stary nieprzyjazny czynnik? Czy w bilansie możemy pominąć emisję CO2 z palącego się kierowcy/pasażerów?