Dodaj do ulubionych

Nadchodzi era romantycznej miłości

IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.04, 17:29
Zona nie miesci sie juz w zadne spodnie.
Zapieprzam za trzech.Dzieci mnie olewaja.
Ale jestem dalej zakochany!
Piekne uczucie.
Chyba rzuce sie na line!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 17:42
      przychylam się do poglądu że najlepsza miłość jest za pieniądze
      • Gość: m. Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 05.11.04, 07:00
        miłość za pieniądze to nie miłość...
        • Gość: azc Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: 150.254.85.* 05.11.04, 09:16
          Chyba że ktoś kupi sobie psa.
          • Gość: m. Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 05.11.04, 09:25
            kupic psa to nie sztuka, a na jego prawdziwą miłość i oddanie trzeba zasłużyć..
      • Gość: Icek Żyd Kobiety chcą kasy IP: *.chello.pl 05.11.04, 10:31
        Miłość u kobiety jest przede wszystkim ukierunkowana na
        kase jaką posiada mężczyzna nie natomiast na samą osobe
        mężczyzny. Tak wygląda właśnie miłóść. Natomiast u mężczyzny
        dużą role gra popę - tzw. nagroda.
        I właśnie to jest naprawde piękną rzeczą miłość popęd i materializm
        z sobą doskonale współgrają.
        • Gość: f Re: Kobiety chcą kasy IP: *.bu.uni.torun.pl 18.02.05, 15:58
          to przykre że znasz tylko taki wymiar miłości,
    • Gość: doradca Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: 212.14.48.* 03.11.04, 18:27
      Zabij ich.
    • Gość: zakochany SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.04, 18:31
      Do wszystkich dziewczyn ponizej 25.Obojetnie jaka sie zglosi,
      kocham cie ponad zycie.Jestesmy dla siebie stworzeni.
      Ratuj mnie.
      • Gość: PRZEPRACOWANA ZONA Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.ipt.aol.com 03.11.04, 19:21
        Ja pracuje po minimum 50 godzin na tydzien, zebysmy mogli pozwolic sobie na
        pierwsze dziecko i wlasne mieszkanie, a mezus za piecem u mojej rodzinki, w
        cieplych papuciach i Gazeta Wyborcza przed nosem, komentuje wazne wydarzenia na
        swiecie...Mam 32 lata, zegar biologiczny tyka, malo juz czasu zostalo na
        urodzenie pierwszego dziecka, wyglada na to, ze jak sobie sama na to malzenskie
        szczescie nie zarobie to raczej nic z tego nie bedzie... Powoli przekonuje sie
        ze nie mam sily tego kieratu sama cignac...
        Jestem wyksztalcona, ladna, swobodnie mieszcze sie we wszystkie spodnie od lat
        ten sam rozmiar, dlaczego to wlasnie mnie spotkalo cos podobnego????? Moze
        powinnam sie rozwiesc? Ale czy mozna zaczac nowe zycie w wieku 32 lat???? Nie
        trudno zauwazyc ze panowie wola panie ponizej 25 roku zycia???? PRZEPRACOWANA
        ZONA
        • Gość: ona Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.04, 19:33
          poszukaj sobie mlodej kobitki
        • Gość: doradca Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: 212.14.48.* 03.11.04, 20:13
          Chcesz miec bachora to na niego tyraj. Po ch... mezczyznie dziecko?
          • Gość: matka Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:03
            Że też Twój stary tak nie pomyślał zanim Cię zrobił...
        • Gość: ariech Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 20:14
          Pragnienie dziecka pragnieniem, ale wybor wyborem. Gdzie tu moralnosc- najezdza
          pani na meza, moze nie jest idealem, ale pewnie nie umieszcza dwuznacznie
          brzmiacych anonsow w sieci. Przy okazji- mam 25 i nie biora mnie 25-tki;)
          Pozdrawiam i bez urazy
        • Gość: Adam45kros Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: 80.51.180.* 04.11.04, 20:37
          32lata to nie tak wiele byzacząć nowe zycie.A panowie ? to zależy za jakimi
          panamipatrzysz. Osobiście wolę panie powyżej 25 lat ale pewnie dlatego, że ja
          mam 45 lat. Jesteś jeszcze młoda, szukaj szczęścia,warto być szczęśliwym,
          powodzenia.
        • Gość: Ania Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 01:59
          Chyba bylas w dolku i popisalas jakies cuda. Nie odpowiada Ci facet, to go po
          prostu zostaw. Skad sie wzielo przekonanie, ze facet jest niezbedny w zyciu
          kobiety? Wierzysz, ze Twoj partner sie zmieni??? Myslisz, ze nie mozesz bez
          niego zyc? Hmmmm. Coz, wtedy probuj i pracuj. Trzymam kciuki:). Ja juz nie
          wierze, ale wiem, ze sa inne przyjemnosci i mozliwosci w zyciu kobiety...Musisz
          je przetestowac:)
          Trzymaj sie cieplo, Ania
          PS. Moj post nie dotyczy kobiet, ktore sa utrzymankami.I sa pienieznie zwiazane
          z tzw. "partnerami". One nigdy nie odejda.
          • Gość: 30-TKA Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 12:56
            UWAZAJ! Zmieniasz facetów w poszukiwaniu księcia? Pewnego dnia moze ich
            zabraknąć w stanie wolnym (tj bez kobitki) a ty zostaniesz zgorzkniała ze
            swoimi zmarszczkami, bez słowa otuchy, wkurzona na wszystkich i wszystko.
            Takich połamanych serc spotykamy całkiem często. Faceta można troche wychowac
            tylko trzeba troche wysiłku- a to nie jest modne słowo w dzisiejszych
            pokręconych czasach. Jedno jest pewne facet działa jak dobry psychoanalityk.
            Ja pracuje, mam dwoje dzieci, mase kłopotów ale jestem SZCZĘŚLIWA bo mam po co
            zyc.
        • Gość: 40latek Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.poligrafia.com 05.11.04, 09:31
          Do Przepracowanej!
          Nie rozwód, lecz reforma Twego męża. Licz na to, że kiedyś Cię doceni. A za parę lat może sama
          staniesz się miłośniczką życia bez zapracowania. Życie jest zbyt cenne by być nawozem historii...
          supermarketów. Może mu trzeba podsunąć płątniejszą pracę. Albo niech sprzerda swą wiedzę z
          Wyborczej w polityce, w turniejach telewizyjnych... Dbaj o zdrowie, żebyś dożyła szczęscia w
          późniejszej fazie życia.
          • Gość: to nie takie łatwe Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: mieszko.pl.u* / 162.61.79.* 04.01.05, 13:20
            Każdy jest w innej sytuacji życiowej. Jednak, łatwiej jest radzić komuś niż
            sobie. A nasze dalesze poszukiwania szczęścia również później traktujemy jako
            przyzwyczajenie ... pielęgnując samotność.
        • Gość: bezmyslny Re: ALE .... PO CO ? IP: 213.77.96.* 05.11.04, 10:04
          Zdaje sie ze za duzo w tym myslania - gdzie sie nie spojrze, kazdy .. mysli
          co, jak, czy jest dobrze, odejsc, nie etc. Oczywiscie jest grupa palantow ktora
          mowi ze nie mysli, ze dla nich wszystko jest proste (dajacych zlote rady: zrob
          to, sramto- bedzie dobrze) aczkolwiek i tak wiem ze to tylko filozofia, a nie
          uczucie, i ze tylko probuja byc jej wierni. Nie zazdrosc tez 25-kom - 90% z
          nich tez nie bedzie mialo dzieci. Spotkac dzis odpowiedniego mezczyzne lub
          kobiete (bynajmiej nie takich co zajebiscie o milosci mowic potrafia - tych
          jest cala wiekszosc) to jak wygrac w totolotka. A przeciez nikt nie mowi,
          dlaczego "w totka" mu nie wyszlo. Moja rada - nie licz na kogos ze Ci
          szczescie przyniesie, tak jak nie licz ze na "totolotku" zycie zbudujesz. I nie
          mysl dlaczego - to donikad prowadzi. Mysl pozytwnie - bez wzgledu jak to boli.
          • Gość: Ania Re: ALE .... PO CO ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 12:53
            Calkowicie sie z Toba zgadzam. Nawet w kwestii Totka:)
        • Gość: 30-tka Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 12:46
          rozpieścilas leniuszka! A trzeba kija i marchewki. Nie trać czasu na zmiany bo
          on zmieni ciebie na młodszą i ...szczęśliwsza. Facet im dłuzej zyje w ciepełku
          tym trudniej znosi zmiany.Twoja życiowa rola jest urodzenie dziecka a nie
          zapieprzanie na to bys mogła je utrzymac. To rola faceta. Gdyby było inaczej
          Bozia stworzyła by nas obojniakami...
        • Gość: Akayla Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 05.11.04, 16:37
          To zajdz w ciaze i urodz to dziecko! Jesli go naprawde pragniesz i bedziesz je
          kochac to je naprawde nie bedzie obchodzilo, czy spi w uzywanym lozeczku czy w
          nowym za 5 tys. Kase zawsze mozecie zarobic, a jak jeszcze troche poczekasz, to
          Ci nikt mlodych komorek nie zwroci za najwieksze pieniadze. A co do faceta, to
          go raczej nie kochasz, skoro taki masz do niego stosunek, wiec raczej powinnas
          mu o tym powiedziec, bo inaczej bedziesz nieuczciwa.
      • Gość: freja Re: SZUKAM DALEJ SWOJEGO SZCZESCIA !!!!!!! IP: *.znet.gda.pl 05.11.04, 14:51
        to straszne...
    • Gość: lisa Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.ds.uj.edu.pl / *.ds.uj.edu.pl 03.11.04, 21:04
      bo chyba wlasnie o szukanie chodzi..wciaz i nieustannie :)oby sie nie zatrzymac
      na "nijakości"
      • Gość: ariech Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 21:19
        no tak, szukajcie az do smierci, akt slubu to przeciez tylko papier
        • Gość: McGoo Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.stacje.agora.pl 05.11.04, 12:39
          Akt slubu to papier ktory potwierdza ze komus cos kiedys obiecaliscie do samej
          smierci. (no chyba ze nie zalezy wam na wlasnej slownosci - wtedy to tylko
          papier)
      • Gość: bezmyslny Re: Nadchodzi era miłości ... niezdecydowanej IP: 213.77.96.* 05.11.04, 14:26
        Tylko ze kiedys czlowiek byl ograniczony do grupy 50-100 ludzi (we wsi, w
        plemieniu etc.), w tym ok. 10-ciu bylo w twoim wieku. Bralo sie co bylo pod
        reka. Dzisiaj ... wlasciwie codzinnie spotykasz nowe osoby, kazda
        atrakcyjniejsza od poprzedniej i latwo ... moze nie byc tego szukania konca.
    • mioodzio Re: Nadchodzi era romantycznej miłości 03.11.04, 21:18
      a co zrobić jak się nie wie co się czuje do drugiej osoby? ona chce sie
      zaangazowac, a ja nie wiem..
      • Gość: kasia Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.xs4all.nl 04.11.04, 19:03
        Jak nie wiesz, to pewnie jej nie kochasz, bo jak kochasz to wiesz. jesli ona
        jest zakochana, a ty nie nie ludz jej niczym, to lepsze niz pozwolic, zeby
        uwierzyla, ze moze sie w niej kiedys zakochasz, bo wtedy bedzie cierpiec
        jeszcze bardziej. To jak dostac prezent, ktorego nie mozesz otworzyc i masz
        wrazenie, ze nigdy go tak naprawde nie dostalas, ze nie jest dla ciebie.
        Bylam zakochana w facecie, ktory mnie nie kochal, ale bardzo lubil i staral
        sie, ale ja wiedzialam, ze nic z tego nie bedzie i cierpialam straszliwie.
        Jestem mu wdzieczna, ze byl szczery. W milosci nie mozna oszukiwac. To zbyt
        powazna sprawa, przynajmniej dla mnie.
    • Gość: NitaJerzy To wiem IP: *.toya.net.pl 03.11.04, 23:52
      To wiem

      Wiem że cię kocham
      choć mówisz prawdę
      że nie wiem
      co to miłość
      bo nigdy tej
      prawdziwej mi
      nie odwzajemniono.

      Gdy tak ci się skarżę
      niebo nad nami
      jak zwykle
      z oburzeniem grzmi
      i zsyła wyjątkowo
      niepomyślne wiatry
      które sprawią kiedyś
      że zachmurzy się
      i między nami ...

      Jerzy Nita
    • Gość: delta Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.dyn.optonline.net 04.11.04, 07:37

      Jestem zrozpaczony.Czy wy juz z tej GW nie mozecie pokazac
      czegos naprawde wartego przeczytania tylko jakis szajs.
      Przeciez ta Fisher to znana psychopatka,ktora milosc rozumie
      tylko jako instynkt seksualny,i tylko na takiej plaszczyznie ja widzi.
      To pomieszanie pojec,milosc nie jest tym co ona definiuje,to jest instynkt
      przetrwania,a ubiera to w romantycznosc i wszystko miesza ze soba.
      Milosc to cecha wlasciwa umyslom wrazliwym i nie ma nic wspolnego z seksem.
      Jest to wyjatkowa postawa czlowieka w stosunku do otaczajacego go swiata
      i odpowiedz na ta percepcje.Ten problem zawsze sie przewijal w filozofii
      mysli ludzkiej i chociaz Mickiewicz juz rozroznial rozne milosci
      "jak przyjaciel,kochanek,malzonek i ojciec",to jednak milosc jest zupelnie
      czyms innym,,co mozemy powiedziec po tych 100 latach za nim,chociaz mial on
      wiecej pojecia o milosci niz ta Fisher.
      A wiec milosc wedlug wspolczesnej filozofii ( a nie Pani Fisher,skad wy
      wykopujecie te szmiry?) to zdolnosc czlowieka do kochania wogole.
      Ten co nie kocha ludzi nie moze kochac jednej istoty ludzkiej,to jest
      niemozliwe.
      Wstyd,ze na poskim portalu znajduja miejsce takie rzeczy.
      No,coz apologia seksu nie zna dzis juz granic.
      Niestety,ale nie jest to milosc romantyczna.Przykro mi.
      :((
      • Gość: joba Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.chello.pl 04.11.04, 08:29
        Aha. Zawsze można jak ten nie przymierzając Abelard i Heloiza... Tyle że wtedy
        wszyscy powinniśmy być zakonnicami, mnichami lub kastratami. Tylko facet mógł
        to napisać, bo wy umiecie jak nikt oddzielać załatwianie potrzeby
        fizjologicznej (popęd płciowy) od uczucia. No, niektóre z pań też to umieją,
        ale to profesjonalistki, zarabiające w ten sposób na chleb z masłem. Trudno
        uwierzyć, że nie masz ochoty pocałować ukochanej... Życzę jej wiele
        wytrwałości...
        • Gość: delta Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.dyn.optonline.net 04.11.04, 08:55

          Ja nie odmawiam nikomu niczego.
          Tylko pewne slowa powinny byc zarezerwowane dla okreslenia
          tego czy innego.Slowo "milosc" uleglo chyba najwiekszej poniewierce.
          Ja wam nie zabraniam sie kochac w waszym stylu i spuszczac,czy przezywac
          orgazmy kilka razy na godzine.
          Ale na milosc boska nie nazywajcie to miloscia!
      • Gość: Gosc Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 20:10
        Delta Twoje słowa sa zaskakujące...Gdybys nosił w sobie miłosc do ludzi, to tak
        naprawde nie siegał bys po tak drastyczne określenia jak "psychopatka". Czy
        jestes świadomy , co te słowo oznacza?
        Ja nie podzielam w pewnym zakresie tego co pisze ta osoba, ale nie oznacza to
        ze ona jest dla mnie psychopatką. Jest przede wszytskim człowiekiem
        zasługującym na godność... Jednym z aspektow miłosci jest akceptacja...
        A tak w ogole byłoby miło, gdybys zdefiniował swoimi słowami , czym jest
        miłosc, gdybys potrafił wymienic jej najważniejsze aspekty.
      • Gość: europejczyk Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: 81.185.93.* 04.11.04, 21:58
        Jest jeden co wie co to milosc !!!!
        Ex katedra !
        Dla mnie nie ma milosci miedzy kobieta i mezczyzna bez erotyzmu i seksu.
        "J have got you under my skin"
        Nic innego, nie jest w stanie zmusic mnie do bycia z kimkolwiek.
        Wole byc sam.
        Nic innego, nie daje mi sil do szukania ustepstw dnia codziennego.
        Tego nie da sie przekazac, to trzeba zyc.
        Ale w kraju w ktorym pozadanie jest na indeksie (starczy spojrzec na reakcje w
        café gazeta) trudno to komukolwiek wytlumaczyc.
        Ze zdziwieniem stwierdzam, ze wiecej zrozumienia dla takiego pojmowania
        milosci, miedzy kobieta a mezczyzna, jest wsrod Polek niz u Polakow.
        Moze dlatego, ze jako narod w rankingu kochankow w Europie my Polacy, jestesmy
        na ostatnim miejscu
        • Gość: Ania Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 02:12
          Hmmm..., nie jestesmy chyba tacy ostatni:). Ale.. mysle, ze seks jest
          najwazniejszy w zwiazku. Wyjatek: ludzie, ktorzy nie odczuwaja potrzeb. Jesli
          seks jest gowniany (sorki za wyrazanie sie:))), to i zwiazek jest gowniany.
          Jesli seks jest swietny, cale zycie razem jest swietne. I nie przekonujcie
          mnie, ze jest inaczej:). Tylko seks buduje prawdziwe zwiazki.
      • Gość: akayla Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 05.11.04, 16:45
        Fajnie. Cos mi zawsze nie pasowalo z ta Fischerowa i jaks nie mialam ochoty
        czytac jej ksiazek, bo same urywki zawsze mnie dolowaly i budowaly przekonanie,
        ze faceci to bezmozgie, a przede wszystkim bezduszne istoty, ktorym tylko sie
        wydaje, ze kochaja, a jak zobacza ciekawy material inkubatoryjny to zdradzaja :
        ) Fischer do psychoanalityka!
    • Gość: klient Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.wroclaw.mm.pl 04.11.04, 10:28
      To dobrze, że nadchodzi, bo ostatnio jej w ogóle się nie spotyka.
    • Gość: r39 Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.ifpan.edu.pl 04.11.04, 11:19
      Może nie psychopatka, tylko nawiedzona. Zawód
      antropologa sprzyja poglądom antropocentrycznym,
      choć Przyroda jest tylko jedna a homo to tylko
      jeden z gatunków.
      Gdyby było na świecie tak jak chce nam wmówić
      owa pani, to już dawno w lekturach szkolnych,
      obok 'Romea i Julii' mielibyśmy 'Wspomnienia
      nieszczęśliwie zakochanego kaktusa odrzuconego
      bezlitośnie przez marchewkę'. A naukę czytania
      pobieralibyśmy u bakterii, które tak silnie się
      kochają, że mnożą się co 20 minut. I, wstyd
      przyznać, Amerykę odkryły na dłuuugo przed Kolumbem,
      mądrale jedne.
    • Gość: Jerzy Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:17
      Prawdą jest, że zbliża sie era romantyzmu i miłości. Ogromna brutalność
      codziennego życia wywołuje chęć przeżywania czegoś wzniosłego a to może nam dać
      tylko miłość.
      Choć to już było wielokrotnie w dziejach życia kolejnych pokoleń to znów chęć
      przeżywania tego najpiekniejszego uczucia. Bez miłości nie warto nic robić.
      Tylko miłość jest napędem do tworzenia czegoś wspniałego. Nawet miłość
      nieszczęśliwa ale zawsze i tylko miłość. Nie nienawiść.
      Czy nasze ukochane kobiety to rozumieją ?
      Niektóre tak.
      • Gość: Magda Re: Rozumieją... IP: *.vline.pl 04.11.04, 21:32
        Właśnie przeżywam nieszczęśliwą miłość i nie wiem czy chcę tego nadal, ale nie
        potrafię się narazie od niej uwolnić. Zgadzam sie jednak z Tobą że bez miłości
        życie nie ma sensu.
    • Gość: Ewa Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.vline.pl 04.11.04, 19:00
      Myślę że ludzie zawsze będą szukać miłości. Bez niej przecież życie jest jakieś
      takie zwyczajne. Mam 43 lata i zaczynam jej szukać na nowo. Tak się złożyło.
      • Gość: lisa Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.ds.uj.edu.pl / *.ds.uj.edu.pl 04.11.04, 19:44
        niby zycie takie zwyczajne..no coz ..nic innego nie mamy oprocz tego niby
        zwyczajnego zycia..pamietajmy jednak aby wlasnie takiemu sie przygladac..wtedy
        wlasnie milosc jest pieknym uzupelnieniem..zreszta mozna kochac tak wiele i tak
        wielu i na tyle sposobow..odpowiedzmy sobie czy warto sprowadzac kochanie do
        czegokolwiek..
        • Gość: rachelka Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.. / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 21:06
          A jezeli tak juz bedzie zawsze...? Ja pragnelam dac mu stabilizacje, zas on odbieral to jako ubezwlasnowolnienie. I dlatego odszedl. Jezeli juz tak zostanie, jezeli juz zawsze bede ta osoba, ktora czeka, ta osoba, ktora walczy, ta osoba, ktora wielbi i ktorej on przyslonil caly swiat...? W sumie mam jeszcze duzo czasu.... mloda jestem... Ale jezeli wlasnie o to w tym wszystkim chodzi, jezeli mezczyznami rzadzi te glupi atawizm zwiazany z walka o zwierzyne, jezeli dla kazdego z nich jestesmy atrakcyjne tak dlugo, jak dlugo musza nas zdobywac...to... czy mamy szanse byc szczesliwe? I czy w ogole istnieje chociaz jeden mezczyzna, ktory chce byc kochany? tak po prostu? bez "kobiecych sztuczek", udawania niedostepnej? jak myslicie?
          • Gość: Anna Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.vline.pl 04.11.04, 21:21
            Nie możesz nigdy sie tak naprawdę całkowicie odsłonić przed mężczyzną, choćbyś
            nie wiem jak bardzo go kochała. Zawsze musisz mu pozostawić jakiś cień
            wątpliwości. On musi mieć świadomość tego że jesteś na tyle silna że możesz
            odejść gdy zacznie Cię źle traktować. Poza tym nie możesz byc bluszczem bo nikt
            nie lubi być osaczany. Pozostaw mu przestrzeń, jakąś odrobinę wolności a nie
            bedzie chciał odejść.I nie bądź za dobra. Za szybko się przyzwyczai i
            przestanie Cię doceniać. Szanuj się, zrób tak żeby doceniał wszystko to co dla
            niego robisz dobrego.
            • Gość: brade Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:17
              Dzieki Anna - ja traktuję to również jako receptę na traktowanie kobiet, nieco
              zgorzkniałe ale faktycznie, wydaje się że powinno działać. A jednak szkoda
              jeśli tak jest - taka recepta odbiera złudzenia, że można być w związku z kimś
              na prawdę szczerym...
              • Gość: Anna Re: niestety, nie zawsze warto być szczerym IP: *.vline.pl 05.11.04, 07:28
                Nie sądziłam że jakikolwiek mężczyzna mi podziękuje za ten tekst, w końcu są to
                rady dla kobiety, jak sobie poradzić z trudnym partnerem. Masz jednak rację, te
                uwagi dotyczą również kobiet. Czasami niezbędna jest pewna gra w związku, ale
                mam nadzieję że nie w każdym.
              • Gość: boz Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.chm.bris.ac.uk 05.11.04, 16:52
                > Dzieki Anna - ja traktuję to również jako receptę na traktowanie kobiet, >
                nieco
                > zgorzkniałe ale faktycznie, wydaje się że powinno działać

                Mysle, ze to, ze sie nie odslaniasz do konca nie znaczy, ze nie jestes szczery.
                To znaczy, ze jestes odrebna osoba. Jesli totalnie sie odslaniasz, to nie jest
                to szczerosc, tylko takie jakies zaduszanie czy 'przyssawanie' sie do
                czlowieka. I nie pisz, ze to zgorzkniale, bo wlasnie zwiazek, w ktorym ktoras
                strona traci odrebnosc i nie potrafi sama stac na nogach, jest gorzki. Takie
                zespolenie jest przyjemne i romantyczne na pare miesiecy zakochania, a potem
                juz wynika glownie z egoizmu, niedojrzalosci lub lenistwa
          • Gość: akayla Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 05.11.04, 16:57
            Owszem, sa mezczyzni, ktorzy chca byc kochani tak po prostu, bez zadnych gierek
            i sztuczek. Ja jestem z takim mezczyzna i jest cudownie. Chyba troche sie nie
            dogadaliscie, bo jesli on cos uznawal za "osaczanie" to fajnie by bylo, zebys
            dala mu wiecej wolnosci w jego rozumieniu tego slowa, zeby czul sie dobrze,
            swobodnie. Otwartosc, zrozumienie, szacunek, kompromisy sa piekna czescia
            milosci i zwiazku.
    • Gość: naiwna Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.vline.pl 04.11.04, 20:56
      Zakochałam sie w mężczyźnie, który od 7 lat jest związany (nieformalnie) z inną
      kobietą. Gdy się o tym dowiedziałam ( po 7 miesiącach znajomości) było już dla
      mnie za późno. Jak sie wyplątać z takiego trójkąta. Znamy się od roku, a moje
      uczucie jest bardzo silne.
      • Gość: Ewelina Re Trójkąt, to koszmar IP: *.vline.pl 04.11.04, 21:25
        Musisz znaleźć w sobie siłę i się z tego wydostać. W przeciwnym razie ten facet
        Cię zniszczy.
      • Gość: Kafa Re: Nadchodzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 01:45
        proszę rozważyć hipnozę, jest z powodzeniem stosowana w leczeniu uzależnień
      • Gość: Ania Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 02:05
        Spieprzaj najdalej, jak tylko sobie mozesz wyobrazic. Wiem, ze tego nie
        zrobisz.... A potem cale zycie bedzisz zalowac.
      • Gość: A Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.cebet.waw.pl 05.11.04, 08:29
        POwinnaś jasno postawić sprawę , albo ty albo ona. Ale tak naprawde, to ten
        facet jest dupkiem i lepiej uciekac.Przeciez jesli tamtej kobiecie wywinal taki
        numer z Toba, to Tobie wywinie z inna, jesli zdecyduje sie z Toba byc. Poza tym
        jest oszustem i kretaczem, nie warto przez kogos takiego cierpiec.Ja wiem,ze z
        milosci mozna sie wyleczyc,tylko trzeba czasu, no i boli to, ale pozniej nie
        wiesz nawet jaka jest ulga kiedy sie nie cierpi.Powodzenia:)))))
        • Gość: slayne Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:38
          Ja przezylem w pewnym sensie trójkąt, zdecydowałem, cała ta sytaucja
          doprowadzila mnie do milosci... zostalem zostawiony...
          "Ja wiem,ze z milosci mozna sie wyleczyc,tylko trzeba czasu, no i boli to, ale
          pozniej nie wiesz nawet jaka jest ulga kiedy sie nie cierpi"
          Nie zgodze sie z tobą, milosci sie nie da wyleczyc w przeciwnym razie nigdy jej
          nie było.
          • Gość: naiwna Re : Do Slayn`a IP: *.vline.pl 05.11.04, 15:32
            Może napiszesz mi coś więcej na ten temat. Bardzo bym chciała porozmawiać z
            kimś kto przeżył coś podobnego.Wydaje mi się że bardzo dobrze rozumiesz ten
            problem.
            • Gość: Slayne Re: Re : Do Slayn`a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 16:33
              Postaram się choć to trudne: Miałem dziewczyne z którą przeżyłem 3 lata, była
              moją pierwszą we wszystkim. Pewnej imprezy pojawiła się inna, spodobała mi się,
              zauroczenie. Nie mogłem tego przezyć gdyż zauroczenie było odwzajemnione,
              musiałem o tym powiedzieć mojej dziewczynie, nie chciałem jej okłamywać...
              zerwałem. Błagała, prosiła mnie bym wrócił, nie wiedziałem co robić, nie byłem
              pewien. W takiej niepewności przeleciał miesiąc... wróciłem, pewien jak nigdy,
              że ją kocham, może to zabrzmi naiwnie, ale cała ta sytuacja uzmysłowiła mi jak
              bardzo ją kocham (nigdy nie zerwałem z nią kontaktu, nawet wtedy byliśmy parą).
              Wróciłem, zaangażowałem się, pewien, że wszystko się ułoży... zerwała ze mną.
              Powiedziała mi prosto w twarz "jestem tego pewna"... próbując ratować związek,
              dzwoniłem, błagałem, przepraszałem, gdy wyjezdzała do akademika wstałem o
              drugiej w nocy obudziłem sprzedawce, kupiłem róże aby tylko jeszcze raz
              spróbować przed jej wyjazdem... Odrzuciła mnie poraz kolejny...Powoli zdaję
              sobie sprawe, ona mnie nigdy nie kochała. Jeżeli miłość jest prawdziwa potrafi
              przetrwać wszystko, jeżeli nie... TO NIGDY JEJ NIE BYŁO.
              • Gość: Slayne Re: Re : Do Slayn`a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 16:38
                Teraz jestem sam i już nigdy nie pokocham, niestety Ona na zawsze zostanie w
                moim sercu... ograbiła mnie miłości, zostawiła pusty worek... sam jestem sobie
                winien.
                • Gość: akayla Re: Re : Do Slayn`a IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 05.11.04, 17:01
                  No, sam jestes sobie winien, bylisce sobie warci. Ale przejdzie Ci i wierze, ze
                  bedziesz madrzejszy i szczesliwy. Nie jestes bezwolny i okreslenie, ze "nie
                  mogles tego opanowac, bo ona odwzajemnila zauroczenie" uwazam za nieprawdziwe.
                  • Gość: Slayne Re: Re : Do Slayn`a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 17:07
                    mogłem i opanowałem.
          • Gość: boz Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.chm.bris.ac.uk 05.11.04, 17:07
            > Nie zgodze sie z tobą, milosci sie nie da wyleczyc w przeciwnym razie nigdy
            jej
            >
            > nie było.

            Zdecyduj sie, o czym mowisz. Jesli chodzi Ci o milosc biblijna, ktora 'nigdy
            nie przemija' to zauwaz, ze niekoniecznie ma ona miejsce w zwiazku kobiety z
            mezczyzna. Popatrz: czlowiek, ktory kocha, cieszy sie ze szczescia kochanej
            osoby. A czy Ty cieszysz sie, kiedy kobieta Cie porzuca i jest szczesliwsza z
            innym?

            Prawdziwej milosci nie da sie 'wyleczyc', ale zakochanie tak, wtedy mozesz zyc
            szczesliwie pomimo rozstania, nie cierpiac.
    • Gość: Lechu Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 07:36
      Już dziś biegnę kupić tą książkę. Czytałem kilka lat temu "Anatomię miłości"
      Helen Fisher (widziałem też dokumentalny 4-odcinkowy film nt. temat z Autorką w
      roli głównej) i byłem zachwycony mądrością, tj wiedzą, erudycją, dystansem i
      nienaciąganym interpretowaniem faktów naukowych - w przeciwieństwie do tekstów
      pisanych przez "weganów", gdzie aż się roi od niekonsekwencji, tendencyjności,
      fanatycznego przeinaczania czy przekłamywania faktów. Oczekuję ciągu
      dalszego "Anatomii" i już cieszę się na ucztę duchową i intelektualną. Polecam
      (nie tylko zakochanym). Lechu
    • Gość: LO Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.krak.tke.pl 05.11.04, 08:21
      Jak tak czytam te posty to tak sobie myślę, że jest tu jak zauważył jeden z
      dyskutujących pomieszanie z poplątaniem. Według mnie miłość (Miłość) to jest
      rzeczywistość nadprzyrodzona - nieziemska -> Boska. W życiu różnych ludzi
      różnie to pewnie wygląda, ale każda miłość ma coś z tego w sobie. A jak się
      wydaje że nie ma to powinna dążyć w tym kierunku. Nawet na swój nieudolny
      sposób. Miłość NIESTETY zawsze niesie jakieś niewygody - cierpienie, rezygnację
      z czegoś. Taka jest prawda o życiu na naszej ziemi - tak myślę i to się pewnie
      niezmieni taka jest kondycja ludzka. Sprawy erotyki, czy szeroko pojętej
      psychologii kontaktów międzyludzkich są raczej trudne, a chyba nawet niemożliwe
      do oddzielenia od MIłości. Bo to wszystko stanowi czowieka jako osobę. Ale
      uważam że to nie one powinny wyznaczać główną drogę.
      A stawianie satysfakcji z seksu za miernik miłości to jest niegodne
      sprowadzenie człowieka do podstawowych emocji.
      Sam jestem mężczyzną w udanym związku z kobietą... ale wiem co to pragnienia
      erotyczne i różne pokusy. Jeśli idzie o podstawowe męskie odruchy to
      prawdopodobnie z większością kobiet mógłbym przeżyć udaną zabawę erotyczną (mój
      organizm bardzo dobrze reaguje na bodźce...) Ale staram się powstrzymywać od
      realizowania tego typu pragnień, bo nie uważam że życie powinno być niustatnnym
      dogadzaniem swoim instynktom.
      A w ogóle do wymienionych wcześniej aspektów seksualnych i psychologii dorzucę
      jeszcze duchowy aspekt człówieczeństwa i to wszystko na raz dobrze zintegrowane
      myślę może dać dobry kierunek. Bardzo to trudne, ale to jest życie!!!!
      • Gość: Emi Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.vline.pl 05.11.04, 20:56
        Brawo!!!
    • Gość: syla Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 05.11.04, 09:03
      RAFAŁ!!!!

      kocham Cie....
      wlasnie sobie uswiadomilam... :)
      • Gość: a ja A co ja mam zrobic IP: 80.51.198.* 05.11.04, 11:18
        Zakochalam sie w kims, komu widocznie nie jestem az tak potrzebna do szczescia,
        bo coraz rzadziej sie spotykamy, wiem, ze ma duzo wyjazdow, ale wierze, ze jak
        ktos chce to znajdzie czas. Po czym mozna poznac czy ktos kocha czy jest ze
        mna, czy tylko tak sie ze mna od miesiecy spotyka i pomieszkuje, bez deklaracji
        i zobowiazan..
        • Gość: slayne Re: A co ja mam zrobic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 12:04
          Po tym, ze potrafi się dla Ciebie poświecic, potrafi z czegos zrezygnowac dla
          Ciebie i potrafi powiedzieć "Kocham Cię".
        • Gość: akayla Re: A co ja mam zrobic IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 05.11.04, 17:07
          Po tym, ze czujesz sie kochana. Wielu facetow ma problem z mowieniem "kocham".
          Z moich doswiadczen wynika, ze jak cos dla Ciebie robi (np. dba o Ciebie jak
          jestes chora, zmywa, rozmawia itd.) to kocha : ) Ale chyba chodzi o to, zebys
          byla szczesliwa. A jesli nie jestes, to zrob cos, zebys byla : )
      • Gość: Iza Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.vline.pl 05.11.04, 20:58
        Lepiej późno niż wcale.
    • Gość: pshemkov Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.prawo.uni.wroc.pl 05.11.04, 11:58
      Ja też jestem w trudnej życiowej sytuacji. Od 6 tygodni jestem sam. Zostawił
      mnie mój ideał po 3 latach związku. Związku, jak twierdzi, bardzo szczęsliwego
      dla Niej. Wciąż żyję w bólu, cierpieniu i żalu, że mimo szczęścia nie umiała/nie
      chciała uratować miłości do mnie. Noszę w sercu nadzieję, że jeśli coś nagle w
      kimś gaśnie, to ma też szanse zapalić się na nowo. Najgorsze tylko, że nie
      waidomo kiedy i czy kiedykolwiek...
    • Gość: pshemkov Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.prawo.uni.wroc.pl 05.11.04, 12:06
      Mam też świadomość, że w wieku zaledwie 22 lat przeżyłem może swoją największą
      miłość w życiu. Boję się, że za szybko. Że resztę życia przyjdzie mi strawić na
      walce z niezniszczalną, bo najprawdziwszą miłością, jaką noszę w sercu.
      Osiągnąłem ją bez seksu, bez egoizmu, bez wielkich żądań w stosunku do Niej.
      Chciałem, by to Ona była największym i jedynym prawdziwym celem mojego życia.
      Wierzyłem i ufałem Jej. Liczyłem, że Jej uczucie, wielokrotnie okazywane mi,
      jest równie silne, jak moje. Czy kobieta potrafi tak długo maskować się, zmuszać
      do kochania kogoś, aż któregoś dnia stwierdz, że nie ma na to więcej sił? Nie
      wierzę, że można być tak nieuczciwym wobec kogoś innego, kto daje z siebie
      naprawdę wszystko.
      • gaja21 Re: Nadchodzi era romantycznej miłości 05.11.04, 12:47
        wiem, że nie ma sensu pocieszanie Cię teraz ale pomyśl, to nie jeszcze nie
        koniec-to zaledwie początek-przed Toba caaaałe dłuuuugaśne życie-dopiero 1/4 za
        Tobą! wiesz ile może się jeszcze w nim wydarzyć? opowiem Ci historię
        zaczerpniętą prosto z życia:)mój luby był kiedyś w takim samym strasznym stanie
        jak Ty jesteś teraz - byl wtedy w twoim wieku, po 3 latach wspólnego życia,
        planowania przyszlości i wszystkiego co się z tym wiąże zostawiła go jego
        ówczesna Wielka i Jedyna Miłość Na Całe Życie. Przeżył straszliwy rok-w
        rozpaczy, beznadziei, na dnie...a potem JA go znalazłam - jesteśmy nierozłączni
        juz prawie 2 lata - nie rozumiem jak ona mogła wypuścić taki skarb z rąk! i to
        dobrowolnie! ja nie powtórze jej błędu - a on? smieje sie z siebie kiedy pomysli
        o tamtych czasach...powodzenia:)) moze ta jedyna jeszcze na Ciebie czeka? to
        dopiero początek!:))
      • Gość: Ania Re: Zakochasz się jeszcze ... IP: *.vline.pl 05.11.04, 21:05
        Najważniejsze to umieć jakoś przetrwać ten okres cierpienia i rozpaczy. Wierz
        mi , kiedyś przestaniesz cierpieć i napewno zakochasz sie z wzajemnością. Nie
        załamuj się.
    • Gość: delta Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.dyn.optonline.net 06.11.04, 03:38
      Gość portalu: Gosc napisał(a):

      > Delta Twoje słowa sa zaskakujące...Gdybys nosił w sobie miłosc do ludzi, to
      tak
      >
      > naprawde nie siegał bys po tak drastyczne określenia jak "psychopatka". Czy
      > jestes świadomy , co te słowo oznacza?
      > Ja nie podzielam w pewnym zakresie tego co pisze ta osoba, ale nie oznacza to
      > ze ona jest dla mnie psychopatką. Jest przede wszytskim człowiekiem
      > zasługującym na godność... Jednym z aspektow miłosci jest akceptacja...
      > A tak w ogole byłoby miło, gdybys zdefiniował swoimi słowami , czym jest
      > miłosc, gdybys potrafił wymienic jej najważniejsze aspekty.

      Widze Gosciu,ze niezle z Ciebie ziolko.
      A wiec odpowiadam Panu Gosciowi.
      Okreslenie tej kobiety psychopatka wcale nie oznacza braku milosci,bo jest
      to dyskusja slowna.I moge tu mowic co chce,zreszta wydaje mi sie to byc
      naprawde prawda,a chyba moge wyrazac tu swoje mysli.
      Ona uwaza, miedzy innymi ze z milosci moze narodzic sie nienawisc,
      co swiadczy o tym,ze kobieta nie rozumie co to jest milosc jak i nienawisc.
      Poprostu nie kantaktuje nic,kompletnie,jak mozna takie bzdury wypisywac.
      Kompletny brak logiki!, bo jezeli zalozymy ze milosc to dobro (prawda
      czyli ma ocene logiczna 1) a nienawisc to zlo (czyli falsz ma ocene logiczna
      0 (zero)) to zgodnie z logika implikacji z prawdy nigdy nie moze wyniknac
      falsz (to jedyny przypadek implikacji),a zatem ta osoba ma braki ze szkoly
      sredniej w zakresie podstaw logiki, a zajmuje sie filozofia.Zaiste,ciekawy
      to filozof ktory bladzi nawet w obszarze logiki matematycznej?
      Nie chce mi sie tutaj przytaczac jej innych bzdur,ktore kompromituja ja
      juz nie tylko jako filozofa,ale jak juz powiedzialem czlowieka o niskim
      poziomie wyksztacenia ogolnego wogole,a tacy ludzie nie powinni zajmowac
      sie filozofia bo z tego moga wyniknac tylko takie wlasnie bzdury.
      Jezeli zas chodzi o milosc z mojej strony,to ja tutaj juz zdefinowalem,
      i nie mysle sie w to zaglebiac bo nie mam przeciwnikow do dyskusji.
      jej aspekty sa chyba oczywiste,moj drogi Gosciu,i wynikajace z mojej
      definicji,czy raczej aksjomatu,ktory prowadzi mnie do swiata gdzie jest
      ona napewno przeciwna nienawisci,anie tak jak mowi owa osoba obojetnosci.
      Obojetnosc nie jest przeciwstawna milosci,ale wynika ze zbyt duzej milosci
      i zmeczenia nienawiscia.
      pozdr.
      :)



      • Gość: delta Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.dyn.optonline.net 06.11.04, 04:50

        Troche tutaj naklamalem,po to aby ci co sie mienia
        zdolnymi rozwiazywac takie problemy i ufaja tej zmanierowanej
        poprzez zycie kobiecie mogli sie wykazac.
        Prosze bardzo.Czekam.
      • Gość: Karol Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.devs.futuro.pl 06.11.04, 14:42
        Niby taki mocarny logik, a baran... Tos nie wiedzial, ze milosc logika sie nie
        kieruje?
        • Gość: Ewa Re: Miłość i nienawiść IP: *.vline.pl 06.11.04, 19:43
          Oczywiście, masz rację, ale to wie tylko ten kto kochał. A miłość i nienawiść
          idą niekiedy w parze. I nie ma to nic wspólnego z psychopatią. A ten
          przemądrzały facet nie ma o tym zielonego pojęcia. Teoria, teoria, a gdzie
          życie?
        • Gość: Mr.Orgazm Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: 168.143.113.* 07.11.04, 00:14

          Chyba Pana panie Karolu milosc nie kieruje sie logika?
          Niech Pan wiec zawsze chodzi z guma nalozona.
          Z autorka artykulu tworzylibyscie nawet niezla pare,
          plodzac male matolki.


          • Gość: Frida Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 21:56
            Oh Ludzie Miłość to taka piękna głupota ,ktora ślepo cie prowadzi ,każe biec i
            walczyć ,wzburza oceany i do nóg rzuca,chroni i kołysze kiedy strach
            przychodzi.... jezeli odwzajemniona to tylko trzymaj ja w ramionach .... nie
            ma piekniejszego uczucia .Aby być kochanym trzeba umieć kochać.
            • Gość: unlOck Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 01:09
              milosc nas stworzyla, ja jej nie rozumiem
    • Gość: Nikt Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.TKK.net.pl / *.tkk.net.pl 08.11.04, 23:39
      Mam 26 lat i jeszcze nikt dosłownie nikt nie powiedział że mnie kocha, nawet
      rodzice, nikt absolutnie nikt i co? oczywiście te sprawy to OK ale co z tego.
      ehhh co za życie
      • Gość: aka Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 09.11.04, 12:14
        A Ty ilu osobom zlozyles taka deklaracje?
    • Gość: <Serduszko> Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 23:31
      Miłość bez romantyczności nie byłaby taka piękna......
    • Gość: di Re: Nadchodzi era romantycznej miłości IP: *.kjj.estpak.ee 30.05.05, 11:09
      co za pierdoly? chodzi o kase i sex a reszta to produkt uboczny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka