Dodaj do ulubionych

Piękna katastrofa lasu

IP: 193.72.144.* 29.11.04, 17:59
Ciekawe. Dokladnie do tego samego wniosku doszli niedawno Szwajcarzy.
Kilka lat temu (mysle, ze w tym samym czasie co w Polsce), gorskie lasy
Swajcarii zostaly spustoszone przez huragan Lothar.

Z wielkim nakladem sil i srodkow, oczyszczali lasy z powalonych drzew
(sprzedaz odzyskanego drewna pokryla tylko niewielka czesc kosztow).

Ostatnio stwierdzili, ze to wszystko nie bylo potrzebne. W miejscach
nieoczyszczonych, las odradzal sie bardziej naturalnie, a nawet szybciej, niz
w miescach oczyszczonych.
Obserwuj wątek
    • Gość: piotr Piękna katastrofa lasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:36
      O! Mądrze napisane. Przypominają mi sie anegdoty które kiedyś słyszałem od
      leśników o tym jak gdy Gomułka czy Gierek mieli jechać np. do puszczy
      Białowieskiej, to usuwano zwalone drzewa w okolicy drogi. No bo jak to by
      wyglądało. Jakiś bałagan. ;(
    • Gość: milosnik_pienkow Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.molgen.mpg.de 29.11.04, 18:48
      Bardzo rozsadny artykul! Oby wiecej takich. Las produkcyjny sadzony przez
      lesnikow jest mniej odporny od naturalnego i wiekszosc "katastrof" pojawia sie
      wlasnie w takich lasach.

      W tym roku bylem w Puszczy Noteckiej i widzialem koszmarny las- cale hektary
      obsadzone sosna w jednym wieku, w rzadku, bez zadnych domieszek i podszytu.
      Sciolka byla sucha i las byl narazony na pozar. Okazalo sie, ze w tym miejscu
      juz byl pozar, ktory kilkanascie lat temu splonely kilometry sosny - a lesnicy
      id***i obsadzili to znowu jednogatunkowa sosna.
      Z przyrody, przez dwie godziny widzialek 1 ptaka. Wiecej ptakow bylo we wsi,
      gdzie rosly stare lipy.
    • Gość: r39 Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.ifpan.edu.pl 29.11.04, 18:58
      Może tak, a może odwrotnie. Propozycja zakładu
      jako argument (a kiedy go rozstrzygniemy? i kto
      oceni owo hipotetyczne piękno? bo zdrowie pewnie
      jakoś by się dało) za czymkolwiek to mało naukowa
      propozycja. Tym bardziej, że roztrzygnięcie pewnie
      nigdy nie nastąpi, przynajmniej jednoznaczne
      i bezsporne rozstrzygnięcie.
      Powiedz kolego po prostu, że nic-nie-robienie jest
      zwyczajnie tańsze a i Tobie nie będzie utrudniać
      ulubionej obserwacji przyrody, zwłaszcza tych jeleni
      na odkrytej przestrzeni. Na pewno właśnie tam zaczną
      się od tej pory zbierać.
      • Gość: stop Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 20:23
        Co do "czyszczenia" lasu, rozpaczliwego zapobiegania np. powstawaniu pożarów,
        to proponuję przypomnienie sobie - czego potrzebuje sekwoja aby wykiełkować ;)
        I proszę sobie przypomnieć, jakie są skutki, gdy wskutek zbyt radykalnej
        ochrony w sekwojowym lesie nagromadzi się zbyt dużo łatwopalnego materiału :/.
        To może przykład zza oceanu, ale dość dobrze pokazuje,że czasem to co ludziom
        wydaje się "dobre" dla danego ekosystemu, tak naprawdę okazuje się gwoździem do
        trumny.
    • Gość: boodoo oczywiście, popieram takie myślenie, leśnicy łupia IP: 212.160.192.* 29.11.04, 20:39
      tylko lasy z drewna, a to co sadzą to nie lasy tylko plantacje sosny,
    • Gość: oszołomobójca przeciez to oczywiste IP: *.chello.pl 29.11.04, 22:22
      takie katastrofy (naturalne) zdarzaly sie wiele razy. Nauka nie ma w tej
      sprawie zadnych watpliwosci. Las na wiatrolomach znakomicie sie sam odnawia.
      No, moze poza terenami silnie skazonymi przez przemysl, gdzie lasy udaje sie
      (bardzo marne) utrzymac wylacznie ogromnymi nakladami. Ale Puszcza Piska to nie
      Slask ale zielone pluca Polski. Tak samo Tatry Slowackie. Jesli chodzi o
      gorskie bory swierkowe (regiel gorny) to slyszalem wrecz, ze zaleganie duzej
      ilosci martwego drewna swierkowego stymuluje naturalne odnowienie drzewostanu.
      Rzecz jasna trzeba wykazac cierpliwosc, najpierw gatunki pionierskie - a wiec
      jarzebina, brzoza, wierzby, a dopiero potem swierk. Wszystko to od dawna mozna
      obejrzec w gorskich rezerwatach scislych, takich jak Knieja Czatozynska na
      Babiej Gorze czy Dolina Waskmundzka w Tatrach
      • Gość: Krzysztof Re: przeciez to oczywiste IP: 5.5R* / *.nokia.com 30.11.04, 08:28
        Nie znam sie na tym temacie, ale pamietam, ze kiedys uczono mnie, iz zwalone
        drzewo trzeba usuwac z lasu, bo inaczej rozwijaja sie w nim rozne szkodniki. A
        jak juz sie rozwina, to zaczynaja niszczyc zdrowe drzewa. No, ale moze to byly
        rojenia nauczycielki biologii (rozne bzdury opowiadala), a nie naukowe fakty.
        • Gość: Bartek po pierwsze - nie szkodzic IP: 195.190.143.* 30.11.04, 09:07
          las w roznych postaciac dawal sobie jakos rade przez miliony lat bez pomocy
          ludzi, poradzi sobie i teraz jezeli zostawic go w spokoju
        • Gość: oszołomobójca Re: przeciez to oczywiste IP: *.chello.pl 30.11.04, 10:37
          > Nie znam sie na tym temacie, ale pamietam, ze kiedys uczono mnie, iz zwalone
          > drzewo trzeba usuwac z lasu, bo inaczej rozwijaja sie w nim rozne szkodniki.
          > A jak juz sie rozwina, to zaczynaja niszczyc zdrowe drzewa. No, ale moze to
          > byly rojenia nauczycielki biologii (rozne bzdury opowiadala), a nie naukowe
          > fakty.

          tak, to byly rojenia. Ale te rojenia zdominowaly cale lesnictwo przez caly wiek
          XX. Obecnie lesnicy zaczynaja rozumiec jak wazna (kluczowa!) role pelni w lesie
          martwe drewno. Owady rozwijajace sie w martwych drzewach zwykle nie atakuja
          zywych - to zupelnie rozne grupy (i tu i tu - setki gatunkow!). Nawet korniki -
          atakujace zywe swierki - rozwijaja sie glownie w drzewach oslabionych. Co do
          amatorow martwego drewna to jest wsrod nich wiele entomologicznych rarytasow,
          tzw. reliktow lasu pierwotnego, doprowadzonych na skraj wymarcia przez dawne
          modele gospodarki lesnej (stopniowo od nich odchodzimy!). To samo dotyczy wielu
          rzadkich grzybow, mchow itd. W martwym drewnie kryja sie tez liczni wrogowie
          tzw. (bo z punktu widzenia czlowieka) szkodnikow - drapiezne i pasozytnicze
          blonkowki, chrzaszcze drapiezne itd. A wiec znaczna ilosc martwego drewna moze
          sprzyjac gospodarce lesnej, rozumianej jako hodowla lasu i produkcja drewna
          (oczywiscie do rozsadnych granic - jak ciezarowka z drewnem nie bedzie mogla
          przejechac a drwale przejsc przez te wiatrolomy :-)). Natomiast w rezerwatach
          lesnych martwego drewna nie powinno sie WOGOLE usuwac!!

          pamietajmy ze las radzil sobie miliony lat sam i nikt go nie pielegnowal ani
          nie sadzil
    • Gość: titt Nowy las IP: *.botany.gu.se 30.11.04, 10:32
      Jast jeszcze jeden aspekt. Rosnace "od nasionka" drzewa podlegaja selekcji
      naturalnej. Przetrwaja te najsilniejsze tj. najbardziej przystosowane do
      lokalnych warunkow. To co sie sadzi pochodzi zwykle od silnych drzew ale
      wyroslych zwykle w innym miejscu i warunkach. A potem sie dziwia ze lasy
      slabe, ze tak latwo wiatr je powala, ze zjadane przez szkodniki. Zdrowe, silne
      drzewo tak latwo sie szkodnikam nie da. Nie mowiac juz o jednorodnosci
      genetycznej, a to tez ulatwia pasorzytom zadanie.

      Ogromnym nakladem srodkow uprawia sie drzewa niemalze jak buraki. Oczyszcza
      pole, orze i sadzi podchodowane juz drzewka. Tymczasem nawet samo posadzenie
      malenkich siewek na niezaoranym i niedokonca oczyszczonym wiatrolomie (lub
      wyrebie) zmniejsza koszty i naklad pracy. A drzewa sa silniejsze. (Niedawny
      artykol w kednym ze szweckich dziennikow).

      • Gość: Miguel Re: Nowy las IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.04, 11:06
        Wszyscy macie rację. Niewłaściwa, często rabunkowa gospodarka leśna spowodowała
        wiele szkód. "Świerko-" i "sosnomania" oraz oczyszczanie (w sensie usuwania
        martwych drzew) niestety nic dobrego nie przyniosły przyczyniając się do
        znacznego obniżenia różnorodności biologicznej. Jednak musicie wiedzieć, że od
        jakiegoś czasu sami leśnicy zaczynają sie przekonywać do zupełnie nowego modelu
        hodowli lasu. Pojawił się nurt, który przy doborze drzewostanu uwzględnia
        warunki siedliskowe. Prowadzi się czasem także tzw. stopniową przebudowę
        drzewostanu, mającą na celu zbliżenie składu gatunkowego gospodarczego do
        takiego, jaki wyrósłby spontanicznie. Zastosowanie odpowiedniego typu rębni
        umożliwia także zróżnicowanie struktury wiekowej drzew.
        Niestety są to procesy dłogotrwałe. Nie da się zobaczyć efektów tych zabiegów w
        ciągu 2-3 lat. Czymże bowiem jest kilkadziesiąd lat w historii lasu?
        Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: s. Re: Piękna katastrofa lasu IP: 217.8.186.* 30.11.04, 11:52
      A czy moglibysmy cos zrobic zeby namowic naszych lesnikow do zostawienia tych
      wiatrolomow w spokoju?

      Czy nasi ekolodzy i naukowcy nie mogliby wplywac na takie decyzje i dzialania?

      skoro wszyscy wiedza co jest dobre dla lasu....
      • Gość: oszołomobójca Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.biology.univ.gda.pl 30.11.04, 12:37
        > A czy moglibysmy cos zrobic zeby namowic naszych lesnikow do zostawienia tych
        > wiatrolomow w spokoju?
        >
        > Czy nasi ekolodzy i naukowcy nie mogliby wplywac na takie decyzje i dzialania?
        >
        > skoro wszyscy wiedza co jest dobre dla lasu....

        stuletnich przyzwyczajen nie zmienisz w dwa dni. Nawet jesli mlodsze pokolenie
        lesnikow chlonie podsuwane przez nauke pomysly, maja za zwierzchnikow ludzi
        poprzedniej epoki (wcale nie w znaczeniu politycznym!) a im wyzej w hierarchii
        tym skamienialosci starsze. Pamietaj ze ani lesnicy ani naukowcy (tak w naukach
        biologicznych jak i lesnych) nie stanowia monolitu. Czesto nawet argumenty
        ekonomiczne nie sa w stanie sie przebic

        Tak wiec nie jest dobrze - ale kropla powoli drazy skale
    • Gość: Andrzej Piękna katastrofa lasu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 30.11.04, 13:08
      To, że przyroda świetnie radzi sobie bez pomocy człowieka, wiadomo nie od dziś.
      Radziła sobie znakomicie przez 4,5 miliarda lat, a to, że wydaje się nam, że
      trzeba powalone lasy "odbudowywać" to wypadkowa naszej pychy, niewiedzy i silnej
      propagandy grup, które z tego typu działań czerpią korzyści. Co więcej, poza
      naprawdę nielicznymi wyjątkami (np. budowa stawów, koszenie łąk, ekstensywny
      wypas zwierząt na pastwiskach) człowiek zdecydowanie pogarsza i zubaża
      środowisko przyrodnicze. Pytanie brzmi - dlaczego tak się dzieje i jak można
      temu zaradzić?
      W każdym razie dziękuję za tekst w obronie powalonych drzew. Niech leżą w
      spokoju, uszanujmy je.
      • Gość: SKIFAN Re: POSTAWIC TAM WYCIAGI NARCIARSKIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 13:18
    • rudy102_t_34_85 Re: Piękna katastrofa lasu 30.11.04, 14:11
      ZGODA,pod warunkiem że mamy doczynienia z lasem naturalnym lub chociaż o
      składzie zbliżonym do naturalnego.Katastrofy naturalne są wpisane w schemat
      działania ekosystemu jeśli jest on naturalny a nie sztuczny.Weżmy sprawę naszej
      sosny pospolitej.Jest to drzewo pirofityczne (oleki eteryczne,żywica) więc
      ogień powinien mu służyć,teoretycznie...W praktyce jak sosnowa monokultura się
      fajczy to trzeba ją gasić bo inaczej będzie powtórka z Kużni
      Raciborskiej;zostanie nieurodzajna pustynia spieczonego żarem piachu na której
      przez 100 lat nic nie wyrośnie.Podobnie z wiatrołomami.W Puszczy Kampinoskiej
      usuwa się drzewa powalone w tym roku przez trąbę powietrzną,a to dlatego
      że "puszcza" jest to tylko z nazwy-80% to sztuczne nasadzenia o nienaturalnym
      składzie gatunkowym.
      • Gość: mountain vole Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.dn186.umontana.edu 01.12.04, 23:14
        Obecnosc olejkow eterycznych i zywicy nie ma nic do rzeczy: nasza sosna wcale
        nie jest pirofitem. Jesli chodzi o sosny, pirofit to np. Pinus ponderosa.
        • rudy102_t_34_85 Re: Piękna katastrofa lasu 03.12.04, 18:46
          Wysoce wyspecjalizowanym pirofitem jest bez wątpienia pinus banxiana (sosna
          banksa) gdyż bez ognia nie potrafi wysiewać nasion.Co do pinus ponderosa (sosny
          żółtej) to uważam że jej cechy pirofityczne są podobne do naszej pinus
          silvestris.Nasza sosna również posiada wysoko osadzoną koronę,silnie zgrubiałą
          korę w dolnej części pnia,produkuje mnóstwo palnego materiału (płaty
          kory,szpilki,suche gałązki) oraz zawiera olejki eteryczne i dużo żywicy.Różnica
          jest taka że w USA zachowały się ogromne połacie naturalnych lasów gdzie można
          obserwować sukcesję pożarową natomiast w Europie warunków do takich obserwacjii
          nie ma.Większość lasów to sztuczne twory o harakterze monokultur,a nieliczne
          obszary reliktowe są skrupulatnie chronione przed ogniem.Niemniej znamienne są
          problemy z naturalnym odnawianiem się sosny na tych reliktowych obszarach gdzie
          głuszą ją inne drzewa (np.świerki).Podobnie było z sosną żółtą np. na obszarze
          Yellowstone przed pożarem z 1988 roku.Tam pożar umożliwił sośnie naturalne
          odnowienie się.Gdyby u nas istniały takie wspaniałe kompleksy leśne to
          najprawdopodobniej zachodziłoby w nich to samo zjawisko,tylko "podpalaczem"
          byłaby nasza sosna pospolita.Takie zjawisko obserwuje się w umiarkowanych
          klimatycznie lasach Rosjii gdzie występuje pinus silvestris i podobne.
          • Gość: mountain vole Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.dn188.umontana.edu 03.12.04, 22:06
            Drobne uzupelnienie: ponderosa rowniez potrzebuje wysokiej temperatury do
            rozsiania nasion. Jej szyszki musza byc wystawione albo na dzialanie ognia,
            albo bezposrednie dzialanie slonca (co w zwartym lesie sie nie zdarza).
            • Gość: Pinus Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.proxy.aol.com 04.12.04, 18:01
              Mountain Vole, czy slyszales(as) o pozarach lasow w Brytyjskiej Kolumbii (B.C.)
              w 2003r?? (Dla nieobeznanych w geografii dodam, ze B.C. to kanadyjska prowincja
              w przyblizeniu trzykrotnie wiekrza niz Polaka, znana z duzej ilosci lasow, a
              nie Kolumbia znana z produkcji kokainy). Czy kiedys slyszekiscie moze, ze po
              tych pozarach lokalny rzad powolal komisje i ona przygotowala zalecenia, aby
              zapobiegac podobnym wypadkom w przyszlosci. No bo nie kazdy las jest Parkiem
              Narodowym i osiedla i miasteczka sa otaczane przez lasy. Jednym z pierwszych
              punktow tych zalecen jest usuwanie martwego drewna glownie w sasiedztwie
              osiedli.
              Pozdrawiam ekspertow.
              • Gość: mountain vole Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.dn178.umontana.edu 04.12.04, 21:25
                Czy wiesz, jaka jest przyczyna tych pozarow?

                Lasy w BC i zachodniej czesci US przez tysiaclecia byly ksztaltowane przez
                czeste pozary o niskiej intensywnosci (zwykle plonelo tylko poszycie). W XX
                wieku wydano pozarom wojne: w wyniku tzw. "fire suppression" nastapila
                niespotykana akumulacja tzw. paliwa (wlasnie to martwe drewno, o ktorym
                piszesz). Przez wiele lat wydawalo sie, ze czlowiek wygral - wszystkie pozary
                byly zduszane w zarodku. Wreszcie doszlo do punktu, gdy paliwa bylo zbyt wiele
                i polityka "fire suppression" przestala dzialac, bo pozary maja zbyt duza
                intensywnosc. Plona w tak wysokiej temperaturze, ze gina nie tylko drzewa, ale
                cala materia organiczna zostaje zweglona. Pozostaje tylko wysterylizowany
                piach. I ugaszenie ich jest bardzo trudne.
                • Gość: Pinus Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.proxy.aol.com 05.12.04, 06:54
                  Dziekuje za wyczerpujacy komentarz. A moze jeszcze skomentujesz Mountain Beetle
                  kryzys w tym regionie?
              • Gość: stop Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.globonet.hu 05.12.04, 18:11
                Można sobie o pożarach w BC poczytać:
                www.for.gov.bc.ca/protect/organization/ SouthEast/Zones/NorthColumbia/
                www.smokeybear.com/without.asp ten link do "misia" jest na stronie
                rządowej.
                Z tych lektur zaczej odnosze wrażenie,że obecnie totalne unikanie pożarów jest
                traktowane w BC jako nienaturalne, a problemem jest przejście od całkowitego
                zapobiegania jakimkolwiek pożarom do cyklu pożarów zbliżonego do naturalnego,
                zarówno częstościa i jak i skalą zjawiska.
                Zaś w pobliżu miasteczek - jezeli chce się wyeliminować pożary nawet
                te "zwykłe", to utrzymanie "czystości" w lesie staje się chyba koniecznością.
                (moja ulubiona sosna-pinus aristata ;)
                • rudy102_t_34_85 Re: Piękna katastrofa lasu 05.12.04, 20:02
                  A'propo Niedżwiadka-Smolucha.Czytałem kiedyś (bodajże u Wańkowicza) historyjkę
                  jak to facet jadący drogą przez tereny zalesione stracił orientację.Była noc i
                  gęsta mgła...Jedzie,jedzie i żadnego drogowskazu ani znaku,paliwo już na
                  rezerwie.Robi mu się bardzo nieswojo (pewnie widział w kinie trochę filmów
                  grozy z takim początkiem).Nagle dostrzega przy drodze jakąś
                  tablicę."DROGOWSKAZ,JESTEM URATOWANY"-myśli.Lampy w samochodzie słabo
                  świecą,mgła coraz gęstsza więc z kabiny nic nie można odczytać.Wychodzi z
                  wozu,podchodzi do tablicy i świeci zapałką żeby coś uwidzieć.No i
                  zobaczył.Rysunek na którym "smokey bear" jedną łapą trzyma łopatę a drugą
                  wyciąga w grożnym geście "won!".Napis pod spodem głosił:SMOKEY BEAR POWIADA
                  CI:WYNOŚ SIĘ Z LASU Z TĄ CHOLERNĄ ZAPAŁKĄ!!!"
                  • rudy102_t_34_85 Re: Piękna katastrofa lasu 05.12.04, 20:03
                    ps.oczywiście rzecz miała miejsce w Sojidiennych Sztatach Ameryki...
                • Gość: Pinus Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.proxy.aol.com 09.12.04, 05:03
                  Drogi Stopie.Problem jest schowany nieco glebiej. Dlatego tez wspomnialem
                  rowniez o inwazji Mountain Beetle w Brytyjskiej Kolumbii. Zeby lepiej zrozumiec
                  o co tu chodzi proponuje przejechac sie kilkaset kilometrow dalej na wschod w
                  Gory Skaliste. Tam gdzie ziemia siega do nieba wyplywa z chmur lodowiec
                  Columbia, jedna z atrakcji turystycznych regionu. U podnoza lodowca sa wbite
                  slupki oznaczajace zasieg lodowca w roznych latach liczac od poczatku XX w. I
                  co wynika z tych oznaczen??. Od slupka oznaczajacego poczatki poprzedniego
                  wieku, do slupka wbitego wspolczesnie trzeba sie przejsc prawie kilometr. To
                  jest namacalny znak ze zmienia sie klimat.
                  A wraz ze zmiana klimatu przychodza nieznane poprzednio plagi insektow i
                  pozarow lasow. W sztucznie stworzonym srodowisku europejskim przypisujemy te
                  kleski zlej gospodarce, glupocie uczonych itp.. Jest w tym pewnie troche racji,
                  ale glowny czynnik jest inny. Sa nim ZMIANY KLIMATYCZNE na naszej planecie.
                  Na Saharze tez rosl kiedys dorodny las.

                  Pinus (prosze nie mylic z Penisem)
                  • Gość: stop Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.globonet.hu 09.12.04, 09:04
                    Zmiany klimatyczne - też (zresztą na stronkach do których podaję linki jest i o
                    tym) Na takie rzeczy nie można zamykać oczu. Cofanie lodowców było mi dane
                    obserwować w Ameryce Południowej - zasięg zupełnie nie zgadzał się z mapami z
                    lat 60/70- tych. Zmiany klimatyczne jak sam zwracasz uwagę - były "zawsze". .
                    Po przeczytaniu tych różnych stronek nadal mam wrażenie że w przypadku
                    pamiętnych pożarów w BC nastąpiła kumulacja niekorzystnych czynników, a
                    wieloletni sposób prowadzenia gospodarki leśnej (zero pożarów) też znacznie
                    przyczynił się do nagromadzenia paliwa.
                    Myślę, że jednak nie dysponujemy dostateczną ilością danych by kategorycznie
                    twierdzić co tak naprawdę było czynnikiem dominującym: czy zmiany klimatu czy
                    sposób ochrony lasu.
                    Masz jednak rację, że nie można podchodzić jednostronnie do problemu gospodarki
                    leśnej, przyczyn pożarów i lansować następną "jedynie słuszną i poprawną
                    metodę". (chociaż w moim prywatnym - podkreślam "prywatnym - czyli nie popartym
                    konkretnymi badaniami a jedynie różnymi lekturami typu wskazanych przeze mnie)
                    odczuciu pozostawienie lasu w stanie maksymalnie zbliżonym do naturalnego nie
                    wyszło by mu na złe, o ile udało by się bez jakiś dramatycznych wydarzeń (patrz
                    wałkowany przez nas pożar) przejść od gospodarki "sterowanej" do naturalnej.

                    No i w ten sposób dotarliśmy do zagadnień globalnych typu tempo i znaczenie
                    zmian klimatycznych oraz równowaga w ekosystemach , ale to już chyba temat na
                    zupełnie odrębny dłuuuuugi wątek ;)


                    (Z mojego ogródka: pinus cembra var. sibirica nie chciała mi skiełkować
                    mimo "podręcznikowego" potraktowania "orzeszków" :( żałuję że nie zostały
                    zjedzone - byłby z nich lepszy pożytek ;)


            • Gość: Pinus Re: Piękna katastrofa lasu IP: *.proxy.aol.com 05.12.04, 07:02
              > Jej szyszki musza byc wystawione albo na dzialanie ognia,
              > albo bezposrednie dzialanie slonca (co w zwartym lesie sie nie zdarza).

              A kto z was widzial lasy w zachodniej czesci Ameryki Polnocnej od Nevady po
              kanadyjski Okanagan??
    • Gość: m Najlepiej wrócić do ery kamienia łupanego IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.04, 06:33
      Polacy z miast powinni przenieść się do jaskiń, a drzewo używać tylko do
      rozpalania w nich ognisk
      • Gość: simppo Re: Najlepiej wrócić do ery kamienia łupanego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.04, 23:09
        Nie powinni wyciąć wszystkie drzewa, zrobić z nich meble na eksport,zwierzęta
        zamknbąć w zoo i oddychać powetrzem z butli tlenowych...Niech żyje "postęp"
        niczym nie zkrępowany.
    • Gość: Brzost Piękna dialektyka :-) IP: *.ibles.waw.pl 08.12.04, 14:41
      Artykuł - cymes!
      Jeśli leśnik założy zrąb o powierzchni 4 ha, to jest to barbarzyństwo, które
      wywołuje nieodwracalne zmiany w środowisku. Jeśli kilkusetkrotnie większą
      powierzchnię przewróci wiatr, jest to piękny naturalny proces.
      Zaiste, dialektyka godna ojców duchowych marksizmu :-)
      Co w "Gazecie" przecież nie dziwi!
      • Gość: simppo Re: Piękna dialektyka :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.04, 22:56
        Tak się składa, zę ścięte przez człowieka drzewa "wychodzą" z lasu istotnie
        zubożając np. glebę. To tylko drobny przykładzik co wraz ze ściętym i
        wywieziony drzewem traci las. Gdy wiatr powali ich trzykrotnie nawet większą
        liczbę a ludzie tego nie "sprzątną" to wszystko zostanie w rodzinie: nawóz z
        rozkładających się roślin, miejsce życia wielu zwierząt itp, itd. Przecież ten
        wywieziony materiał MUSI się jakoś regenerować inaczej coś tu prędzej czy
        później się posypie. Zastanów się lepiej zanim zaczniesz wyjeżdżać z
        politycznymi porównaniami o treści conajmniej dziwnej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka