Dodaj do ulubionych

Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1)

IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 07:20
Wierzenia religijne Alberta Einsteina

Albert Einstein był panteista, czyli wierzył w bezosobowego Boga, utożsamianego z natura. Jego wyznanie wiary zawarte było chyba najlepiej w telegramie wysłanym do żydowskiej gazety w roku 1929, kiedy to został on oskarżony przez ortodoksyjnych żydów o bluźnierstwo: „Wierzę w Boga Spinozy, który objawia się w harmonii wszystkiego, co istnieje, ale nie w Boga, który interweniuje w losy i uczynki ludzi”. Jak jednak słusznie zauważa Nigel Calder, „nawet ta „miękka” („soft”) religijność stała się w końcu poważną przeszkodą (stumbling block) dla Einsteina jako fizyka”.

Calder przypomina nam też, iż teorie względności Einsteina (szczególna, odnosząca się do ciał poruszających się z szybkościami zbliżonymi do szybkości światła, i ogólna, opisująca grawitację) były niezwykle ostro krytykowane zarówno w hitlerowskich Niemczech (jako „żydowska pseudonauka”) oraz w ZSRR aż do śmierci Stalina w roku 1953 (jako „niezgodne z materializmem dialektycznym, czyli filozofią marksistowską”). Jednak najostrzej krytykował Einsteina kościół, zgodnie ze swymi niechlubnymi tradycjami walki z nauką i uczonymi (wystarczy tu przypomnieć przypadki Kopernika, Galileusza czy Darwina). Watykan długo popierał pewnego amerykańskiego kardynała, który twierdził iż teorie względności Einsteina „są źródłem uniwersalnej wątpliwości w istnienie Boga”. Tak więc Calder ma bez wątpliwości rację, gdy pisze iż „gdyby Einstein żył w innym czasie i w innym miejscu, to mógłby on zostać spalony na stosie, albo zostać zamkniętym i umrzeć w obozie koncentracyjnym lub szpitalu psychiatrycznym”.

Jednakże nawet Einstein, bez wątpliwości najwybitniejszy uczony XX wieku, miał swoje ograniczenia. Nie chodzi tu bynajmniej o to, iż nie był najmocniejszy, jak na fizyka-teoretyka, w matematyce (w tej dziedzinie zawdzięczał on wiele pomocy otrzymanej od swego profesora z Zurychu, Hermanna Minkowskiego oraz swych kolegów ze studiów), ale o jego spinozjański panteizm, który nakazywał mu widzieć porządek w naturze. Niestety, ale przekonanie Einsteina iż „Bóg nie gra w kości ze światem” nie pozwoliło mu przyjąć założeń mechaniki kwantowej, co z kolei nie pozwoliło mu na połączenie teorii elektromagnetyzmu Maxwella ze swą teorią grawitacji (ogólną teorią względności), a więc na stworzenie tzw. ogólnej teorii wszystkiego, a raczej ogólnej teorii sił działających w przyrodzie, czyli łączącą w jedno elektromagnetyzm, grawitację oraz tzw. silne i słabe siły nuklearne. Główną przyczyną, dla której Einstein odrzucił był mechanikę kwantową (podczas swej słynnej konfrontacji z jednym z czołowych twórców owej mechaniki, Nielsem Bohrem, na konferencji w Brukseli w roku 1927) była stochastyczna (oparta na rachunku prawdopodobieństwa, a więc przypadku) natura owej mechaniki oraz tzw. zasada nieokreśloności, sformułowana przez Heisenberga, innego wielkiego twórcę mechaniki kwantowej, a głosząca, iż nie można jednocześnie określić położenia i prędkości cząstki elementarnej (np. elektronu).

Jak to słusznie zauważył cytowany tu wielokrotnie Calder, Einstein „pomylił ‘niepewność’ (‘uncertainty’) w swym podatomowym (subatomic), statystycznym znaczeniu, z ‘niepewnością’ co do przyczyny i skutku”. Tak więc do dziś (początek roku 2005) deterministyczna teoria grawitacji Einsteina opisująca makroświat nie jest zgodna ze stochastyczną mechaniką kwantową opisującą mikroświat. Oczywiście, fizycy szukają wciąż owej „ogólnej teorii wszystkiego”, ale jak na razie bez skutku. Najbardziej obiecującą hipotezą wydaje się obecnie hipoteza superstrun (superstrings), objaśniająca materię i energię jako zgrupowania wielowymiarowych (najczęściej 11 wymiarów przestrzennych), a jednocześnie mikroskopijnych „strun” (według niektórych teoretyków „otwartych”, a według innych „zamkniętych”), wibrujących z różnymi częstotliwościami, i w zależności od swej częstotliwości spostrzeganych przez nas jako różne cząstki elementarne (np. elektrony czy fotony) albo kwarki („części składowe” nukleonów, czyli neutronów i protonów). Niemniej hipoteza superstrun i jej pochodne (np. hipoteza „supermembran”) nie są obecnie możliwe do przetestowania, albowiem „rozbicie” cząstki elementarnej lub kwarka na owe hipotetyczne superstruny wymaga nieosiągalnej obecnie ilości energii i precyzji w jej ukierunkowaniu.

Tak więc nawet panteizm, najbardziej miękki albo też najbardziej liberalny rodzaj religii (wiary religijnej) okazał się przeszkodą nawet dla najwybitniejszego rozumu XX wieku. Łatwo się domyśleć, jak wielką przeszkodą dla uczonego może być więc bardziej „twarda” religia (wiara religijna), a szczególnie odmiany teizmu (w tym chrześcijaństwo, a więc i katolicyzm), które są wiarą w transcendentnego, osobowego Boga, znajdującego się poza i ponad przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie świata. Najlepiej ilustruje to chyba przykład innego wielkiego fizyka, uważanego przez wielu za nawet większego od Einsteina. Mowa tu oczywiście o Newtonie, który od co najmniej roku 1690 (a więc przez ok. 37 lat) analizował szczegółowo i w oryginale Biblię, a szczególnie owe przerażające przepowiednie Daniela i św. Jana (Księga Daniela ze Starego Testamentu, zawierająca jego apokaliptyczne proroctwa oraz niemniej, jak nie więcej koszmarna Apokalipsa św. Jana). Newton szukał był w Biblii, a szczególnie w jej najbardziej odpychających częściach, klucza nie tylko do przyszłości (co czyniło bezskutecznie wielu przed nim jak i po nim), ale też, równie daremnie, klucza do rozwiązania zagadki przyrody, czyli innymi słowy „ogólnej teorii wszystkiego”. Niepowodzenia Newtona i Einsteina powinny być, oczywiście, przestrogą dla innych naukowców, filozofów i teologów, w olbrzymiej większości zaopatrzonych w słabsze intelekty niż wspomniani wyżej koryfeusze nauki. Niemniej doświadczenie nakazuje mi tu daleko idący sceptycyzm, jako iż nie tylko przysłowiowy Polak, ale też i wielu naukowców z różnych krajów świata okazało się „przed szkodą i po szkodzie głupi”.
©LK, 2005
(odnosniki w nast. poscie)
Obserwuj wątek
    • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (2) IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 07:22
      Odnosniki do cz. 1 (calosc po napisaniu na adres ljkel2@netscape.net)
      Panteizm: pogląd filozoficzny głoszący, ze Bogiem jest wszechświat pojęty jako całość (Władysław Kopaliński Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Warszawa: Wiedza Powszechna, 1989 s. 376). Panteizmu nie należy mylić z teizmem, czyli wiarą w jednego transcendentnego, osobowego Boga znajdującego się poza i ponad przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie świata (Kopaliński 1989 op. cit. s. 506) oraz z deizmem, który zakłada istnienie bezosobowego Boga, stwórcy świata, który jednak nie oddziałuje na bieg wydarzeń na świecie (Kopaliński 1989 op. cit. s. 110). Chrześcijaństwo, islam i judaizm w swych „klasycznych” („ortodoksyjnych”) wydaniach są więc odmianami teizmu.
      Benedictus (Baruch) Spinoza (1632-1677) był, jak Einstein, pochodzenia żydowskiego. Spinoza reprezentował racjonalizm: dualizmowi Kartezjusza przeciwstawiał monizm, uznając istnienie tylko jednej, jedynej substancji, czyli Boga utożsamianego z naturą (przyrodą). W roku 1656 Spinoza został wyklęty przez rabinów żydowskich i wysiedlony z Amsterdamu (por. Mała Encyklopedia Powszechna PWN Warszawa, 1959 s. 899).
      Cytat za Nigel Calder Einstein’s Universe New York: Greenwich House, 1982 s. 138.
      Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
      Por. Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
      Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138-139.
      Concise Dictionary of Quotations Collins, 1991 s. 125.
      W skrócie: silne oddziaływania nuklearne są odpowiedzialne za istnienie jąder atomów („trzymają” one razem nukleony, czyli protony i neutrony), zaś słabe za radioaktywność (rozpad niektórych jąder atomowych). Słabe siły nuklearne i elektromagnetyzm zostały ostatnio niejako połączone w tzw. „elektrosłabe” (electroweak) oddziaływania, jednakże fizycy wciąż się trudzą nad integracją grawitacji z siłami „elektrosłabymi” i silnymi oddziaływaniami nuklearnymi.
      Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 141.
      Por. Encyclopaedia Britannica – Macropaedia (1984) vol. 13 str. 20 (artykuł o Newtonie).
    • stalker7 Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) 02.01.05, 10:06
      Czlowiek zyje w okreslonym miejscu i czsie. Te dwa czynniki ksztaltuja jego los
      i jego poglady.Fizyka zas jest nauka cudowna i magiczna. To tam mozna znalezc
      Boga.I Eistain go znalazl na swoj sposob. Tak ja to rozumiam.
      • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 08:53
        Jak ktos zaczyna szukac Boga, to przestaje byc naukowcem,
        a zostaje mistykiem...
        • Gość: duba Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 12:47
          > Jak ktos zaczyna szukac Boga, to przestaje byc naukowcem,
          > a zostaje mistykiem...

          To po cholere zakładasz wątki o Bogu na forum Nauka?
          Nauka Bogiem się nie zajmuje, bo nie można naukowo udowodnić ani jego istnienia, ani nieistnienia.
          • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 12:59
            1) Bo nie ma forum RELIGIA.
            2) Boga byc nie moze, bo jego atrybuty sa wewnetrznie sprzeczne, np.
            dobroc wyklucza wszechmoc...
            • Gość: duba Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 13:17
              > 1) Bo nie ma forum RELIGIA.

              To sobie takie załóż i tam praw swoje elaboraty, a nie zaśmiecaj to forum.
              • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 12:11
                Nie jestem adminem. I czemu chrzescijanie
                jak nie maja racji, to zawsze atakuja mnie ad personam?
    • Gość: gosc Re: W kości grają fizycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 10:47
      "Bóg nie gra w kości ze światem” - jest to prawda.Dodatkowo fizycy grają
      skutecznie w kości.Percepcja świata w którym istnieje panteizm nie wyklucza
      Boga jako osoby.A z rzeczywistością nawet niematerialną nie ma co dyskutować
      jeżeli ona istnieje.Niektórzy ludzie mogą nie mieć daru,woli i stanu umysłu aby
      w pełni dostrzec świat.
      • stalker7 Re: W kości grają fizycy 02.01.05, 10:54
        Problem w tym ze my nie znamy prawdy i pewno nigdy jej nie poznamy.My dazymy do
        prawdy i tylko tyle i az tyle.
        • stalker7 Re: W kości grają fizycy 02.01.05, 11:04
          Apokalipsa w takiej postaci to tylko kwestia wiary.Wiare sie przyjmuje lub
          nie.Na szczescie nie ma w tym wzgledzie przymusu.
      • Gość: Sztukmistrz Re: W kości grają fizycy IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 08:55
        Boga nie ma, wiec grac w kosci z nikim on nie moze...
        I czy widujesz duchy, elfy, a moze nawet i strzygi?
        • pax777 To jest twoja WIARA 03.01.05, 23:14

          > Boga nie ma, wiec..

          To jest twoja wlasna "wiara". Ty wierzysz ze Boga nie ma, inni wierza ze on
          jest. Nie ma obecnie dowodu ani na istnienie Boga ani na jego nieistnienie.
          Wszystkie proby "dowodu" jednego lub drugiego sa skazane na niepowodzenie bo
          uzywaja ludzkiej "logiki".
          • Gość: Sztukmistrz To NIE jest moja WIARA! IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 06:34
            Ateizm to brak wiary, a nie inny jej rodzaj, ile razy mam to tlumaczyc?
            A Bog istniec nie moze, bo jego idea jest wewnetrznie sprzeczna,
            np. nie moze byc on jednoczesnie wszechmocny i dobry, bo bycie
            dobrym ograniczaloby jego wszechmoc. A jesli Bog uzywa innej logiki niz nasza,
            to znaczy, ze cala teologia nie ma sensu...
            • pax777 Re: To JEST twoja WIARA! 04.01.05, 06:42

              > Ateizm to brak wiary, a nie inny jej rodzaj, ile razy mam to tlumaczyc?

              Musisz bardzo dlugo tlumaczyc. 100000 razy. Bo jesli nie dasz 100% dowodu ze
              Bog nie istnieje to ateizm jest nastepna forma religii...

              > A Bog istniec nie moze, bo jego idea jest wewnetrznie sprzeczna,
              > np. nie moze byc on jednoczesnie wszechmocny i dobry, bo bycie
              > dobrym ograniczaloby jego wszechmoc.

              Kompletna bzdura. Zapomnij czlowieku o religiach tego swiata o dogmatach o
              milosiernych/wszechmocnych Bogach o teologiach i aniolkach. Bog moze byc
              zupelnie inny niz to wszystko. Bog moze byc czyms co puscil wszystko w ruch i
              sie przypatruje jak to wszystko hula. Popelniasz typowy blad ze mowiac o Bogu
              nie potrafisz sie wyzwolic z istniejacych teologii i dogmatow.
              • Gość: Sztukmistrz Re: To JEST twoja WIARA! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 13:03
                Masz bardzo prymitywne wyobrazenie o Bogu.
                Zastanow sie, po co istota IDEALNA, w 100% niematerialna
                miala by "puszczac w ruch" swiat materialny?
                Panteizm: pogląd filozoficzny głoszący, ze Bogiem jest wszechświat pojęty jako całość (Władysław Kopaliński Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Warszawa: Wiedza Powszechna, 1989 s. 376). Panteizmu nie należy mylić z teizmem, czyli wiarą w jednego transcendentnego, osobowego Boga znajdującego się poza i ponad przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie świata (Kopaliński 1989 op. cit. s. 506) oraz z deizmem, który zakłada istnienie Boga, stwórcy świata, który jednak nie oddziałuje na bieg wydarzeń na świecie (Kopaliński 1989 op. cit. s. 110). Chrześcijaństwo, islam i judaizm w swych "klasycznych" ("ortodoksyjnych") wydaniach są więc odmianami teizmu.
                • Gość: jast Re: To JEST twoja WIARA! IP: *.arc.nasa.gov 06.01.05, 20:13
                  > Masz bardzo prymitywne wyobrazenie o Bogu.

                  To ty masz prymitywne pojecie o Bogu. Ty sbie wybierasz takiego Boga aby przy
                  pomocy "ziemskiej" logiki udowodnic ze go nie ma. Innymi slowy wybierasz takiego
                  Boga aby latwo zaprzeczyc jego istnienu. Jesli ci nie stac na nic innego to
                  trudno - z ludzmi ograniczonymi rozmowy sie musi skonczyc szybko.
                  • Gość: Sztukmistrz Re: To JEST twoja WIARA! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 12:10
                    Zostaly ci juz tylko chamskie ataki ad personam...
                    Jakze po chrzescijasnku... :(
    • arcykr Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) 02.01.05, 10:59
      Apokalipsa zawiera wspaniałe obietnice dla otwartych na miłosierdzie Boże.
      (13) A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: Ci przyodziani w białe
      szaty kim są i skąd przybyli? (14) I powiedziałem do niego: Panie, ty wiesz. I
      rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty,
      i w krwi Baranka je wybielili. (15) Dlatego są przed tronem Boga i w Jego
      świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie
      namiot nad nimi. (16) Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi
      ich słońce ani żaden upał, (17) bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku
      tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu.
      (Apokalipsa (Objawienie) 7:13-17)
      (1) I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia
      przeminęły, i morza już nie ma. (2) I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe ujrzałem
      zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla
      swego męża. (3) I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z
      ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni jego ludem, a On będzie Bogiem z
      nimi. (4) I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani
      żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy
      przeminęły. (5) I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe. I mówi:
      Napisz: Słowa te wiarygodne są i prawdziwe. (6) I rzekł mi: Stało się. Jam Alfa
      i Omega, Początek i Koniec. Ja pragnącemu dam darmo pić ze źródła wody życia.
      (7) Zwycięzca to odziedziczy i będę Bogiem dla niego, a on dla mnie będzie synem.
      (Apokalipsa (Objawienie) 21:1-7)
      • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 08:57
        Obiecanki cacanki, a glupiemu radosc...
        Kazdy oszust moze ci obiecywac zlote gory po smierci...
        • arcykr Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) 05.01.05, 14:13
          Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
    • Gość: szachista Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.arc.nasa.gov 03.01.05, 22:59
      > Niestety, ale przekonanie Einsteina iż „Bóg nie gra
      > w kości ze światem” nie pozwoliło mu przyjąć założeń mechaniki kwantowej
      > , co z kolei nie pozwoliło mu na połączenie teorii elektromagnetyzmu Maxwella z
      > e swą teorią grawitacji (ogólną teorią względności), a więc na stworzenie tzw.
      > ogólnej teorii wszystkiego, a raczej ogólnej teorii sił działających w przyrodz
      > ie, czyli łączącą w jedno elektromagnetyzm, grawitację oraz tzw. silne i słabe

      To jest takie bzdurne stwierdzenie ze nie moglem sie opanowac.
      Kochany, watpie czy Einsteina "realigia" czy jej brak byl przyczyna ze mu to
      "nie pozwolilo...". Juz uplynelo prawie 100 lat od tamtych czasow i jakos nikt
      jeszcze do tej pory nie sformulowal takiej teorii "wszystkiego". Moze znajdz
      jakiegos "niewierzacego" fizyka (na pewno wielu sie znajdzie na swiecie) i kaz
      mu opracowac taka teorie. Zobaczymy czy jego "brak wiary" bedzie mu tu pomocny.
      • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 06:29
        Taki umysl jak Einsteina zdarza sie raz na 100 lat, jak nie
        na wiecej. Stad wielkim nieszczesciem bylo, iz przesady
        religijne nie pozwolily mu przyjac mechaniki kawntowej,
        i przyczynic sie do "zjednoczenia" owej mechaniki z jego
        teoria grawitacji. Brak przesadow religijnych ulatwia
        prace naukowca, ale sam nie wystarcza do sukcesu.
        • pax777 Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) 04.01.05, 06:47
          > Brak przesadow religijnych ulatwia
          > prace naukowca, ale sam nie wystarcza do sukcesu.

          To twoj wlasny poglad i nic wiecej. Podaj statystyki na poparcie tej teorii to
          bedziesz wtedy wiarygodny. Bo narazie to wiekszosc co tu wypisujesz to
          tzw. "blowing in the winds".
    • fbi-cia Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) 04.01.05, 01:22
      Zamiast tracic czas na czytanie wypocin pana Sztukmistrza radze przeczytac
      bardzo ciekawy artykul jaki laureat Nobla, fizyk Steven Weinberg napisal na
      temat praw fizyki, Boga, itp. Dlugi ale ciekawy.

      www.physlink.com/Education/essay_weinberg.cfm
      • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 06:30
        Stresc, zamiast dawac tylko link!
        • fbi-cia Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) 04.01.05, 23:08
          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

          > Stresc, zamiast dawac tylko link!

          czy ty myslisz ze kazdy tu ma tyle samo czasu co ty brzdkajac w klawiature?
          Podalem link bo nikt wtedy nie moze mnie oskarzyc o zle tlumaczenie lub
          przeinaczenia. Trzeba przeczytac calosc aby odebrac pelnosc jego wypowiedzi. W
          przeciwienstwie do twojej propagandy to jest tekst pelen refleksji i stawiajacy
          glebokie pytania (nie jak twoje plaskie odpowiedzi) i wymaga czasu i znajomosci
          angielskiego. Obawiam sie moze byc zbyt trudny na twoj intelekt wiec nie zdziw
          sie ze nie zamienie go tobie w latwo strawna skondensowana papke.
          • Gość: gosc Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:30
            Cytowanie dłuższych tekstów zamiast dawania linków jest nieodpowiednie.
            • Gość: sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 13:06
              to tylko twoja opinia. napisz czemu tak uwazasz.
              obawiam sie, ze nie potraficie strescic pwenych
              tekstow dla tego, ze ich po prostu nie rozumiecie,
              a opieracie sie tylko na autorytecie (rzekomym
              lub realnym) autora owego tekstu...
              • fbi-cia Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) 06.01.05, 20:52


                > to tylko twoja opinia.

                a inne to sa TYLKO twoje opinie tez. Mam nadzieje ze nie masz tu zadnych zludzen
                ze skoro stac cie na wielostronicowe wypociny to jakoby twoje zdanie jest lepsze
                niz innych.
                • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 12:09
                  To napisz to lepiej!
        • Gość: Ja(j) Bądź wyrozymiała... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:31
          Fibcia :-), zlituj się. Przeciesz zorientowałaś się z jakim poziomem intelektu
          masz do czynienia. Sztulatora interesuje wszystko, tylko ogólnie i po wierzchu.
          Ja(j)
          PS. Fbi-cia, było ciekawe.
          • Gość: Sztukmistrz Re: Bądź wyrozymiała... IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 13:07
            Znow po religancku atakujecie mnie ad personam.
            A to jest dowod, ze brak wam argumentow merytorycznych... :(
            • fbi-cia Re: Bądź wyrozymiała... 06.01.05, 20:55


              > Znow po religancku atakujecie mnie ad personam.

              Napisz sobie to "ad personam" na czole atramentem. Bedziesz wtedy przesladowanym
              meczennikiem.

              > A to jest dowod, ze brak wam argumentow merytorycznych... :(

              Nie to dowod ze nikt sie nie chce bawic tutaj w twoje dziecinne gierki.
              • Gość: Sztukmistrz Re: Bądź wyrozymiała... IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 12:14
                Uzywanie argumentum ad personam zawsze dowodzi braku
                argumentum ad meritum. Polecam "Logike dla prawnikow"
                prof. Kotarbinskiego, rozdzial o erystyce...
            • Gość: Ja(j) Kagan, nie becz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:23
              no txt
              • Gość: Sztukmistrz Re: Kagan, nie becz? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 12:15
                Znow ad personam? To jest watek o Einsteinie, a nie o Kaganie!
                A uzywanie argumentum ad personam zawsze dowodzi braku
                argumentum ad meritum. Polecam "Logike dla prawnikow"
                prof. Kotarbinskiego, rozdzial o erystyce...
                • Gość: Ja(j) BNie polecaj, sprawdź. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:15
                  Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                  > Znow ad personam? To jest watek o Einsteinie, a nie o Kaganie!
                  > A uzywanie argumentum ad personam zawsze dowodzi braku
                  > argumentum ad meritum. Polecam "Logike dla prawnikow"
                  > prof. Kotarbinskiego, rozdzial o erystyce...

                  Interesuje cię douczenie się rachunku zdań, czy rachunku kwantyfikatorów?
                  Polecam się. Ja(j)
                  • Gość: .... Ale się tlumaczysz Kaganie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:06
                    Czyżbyś coś jednak nabroił?
                    • Gość: Kagan Re: Ale się tlumaczysz Kaganie... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 07:04
                      Nie tlumacze, a wyjasniam...
                      • Gość: ... Re: Ale się tlumaczysz Kaganie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:58
                        Wyjaśniasz mówisz?
                        I co do tej pory wyjaśniłeś-może te 11-cie wymiarów?
                        Mętlisz sprawę(pozwolisz mi na moją opinię-czy znów powiesz ad personam?)i
                        zapewniam cię, że mam sporo racji...
    • Gość: pak Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: 82.177.83.* 05.01.05, 18:36
      Kagan, jezeli to znowu ty, to powiedz zeby bylo wiadomo czy silic sie na
      odpowiedz czy nie.
      • Gość: gosc Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:28
        Mogło by się wydawac,że biografia naukowca jest całkowicie odseparowana od jego
        matematycznej teorii ujmującej rzeczywistość fizyczną materialnego
        świata.Jednak tak twórcza i złożona teoria jak Einsteina nie może nie mieć
        związku z jego życiem i osobowością oraz filozofią.Przychodzi mi teraz na myśl
        Einstein i Tesla-drobne fakty i stwierdzenia z ich zycia świadczą o dojrzewaniu
        ich sprawności umysłowej,chociaż z drugiej strony i dla niektórych mogą być
        tylko źródłem konsternacji.
        • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 13:11
          Niestety, Einstein i Newton w drugiej polowie zycia nic
          nie stworzyli, co by mialo jakas wartosc.
          Newton nawet pod koniec zycia zajmowal sie wieszaniem
          falszerzy pieniedzy, bo dostal taki urzad.
          Tesla to co innego, ale on byl z kolei ofiara kapitalizmu
          i glupoty rzadu USA. Nawet Nobla nie dostal...
          O Einsteinie i Newtonie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3860
    • Gość: szuruburu Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:12
      "Młody ksiądz przekonuje Einsteina o wszechmocy Boga. Einstein zadaje pytania:
      - Czy Bóg może stworzyć ooolbrzymi kamień?
      - Oczywiście!
      - Czy może go podnieść?
      - Bóg jest wszechmocny!!
      - A czy może stworzyć kamień, którego nie podniesie? "

      No właśnie - ciekawy jestem jakie jest rozwiazanie tego problemu...
      • Gość: Sztukmistrz Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina (1) IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 12:18
        To pytanie krazy wciaz po tym forum.
        Nie jest ono wcale takie glupie, bo dowodzi
        wewnetrznej sprzecznosci idei Boga.
        Zamien "kamien" na "Boga potezniejszego od siebie",
        i okazuje sie ono wcale nie byc takie trywialne...
        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka