Dodaj do ulubionych

Myśliwi strzelają do orłów

    • Gość: OBYWATEL Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: 212.160.172.* 14.01.05, 07:29
      Jak zobaczę myśliwych w okolicy osadników w Wojkowicach to zobaczą ORŁA CIEŃ -
      kołki.
      • Gość: deedeebg Misiu, pamietaj ze to oni maja bron :) IP: *.net.autocom.pl 14.01.05, 12:18
        a jesli ty tez kupisz, to poczujesz sie bezkarny i najprawdopobodniej tez
        zaczniesz zabijac. wczesniej czy pozniej.
        wladza korumpuje :/
    • Gość: lolek Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 07:48
      postrzelajmy do myśliwych
      • Gość: oggie myśliwy Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.spsk5.am.wroc.pl 14.01.05, 08:03
        idioci! dlaczego w Polsce panuje tak mylne przekonanie na temat myślistwa? czy
        oni tylko zło potrafią robić? weźcie sie wszyscy za swoje dzieciaki platajace
        sie po ulicach...one juz tez do siebie strzelaja!
        • Gość: Tomek z Krakowa Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 10:51
          Czy widziałeś kiedyś polowanie bez alkoholu?
          Może twoje dzieci strzelają do siebie. Moje nie mają z czego - nie jestem
          myśliwym.
        • Gość: Tomek z Krakowa Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 10:55
          Jeszcze jedno - mając 1,5 promila alkoholu we krwi niewiele dobrego możesz
          zrobić - jedynie zastrzelić kolegę myśliwego lub wjechać w drzewo.
          • Gość: deedeebg ALLELUJA IP: *.net.autocom.pl 14.01.05, 12:19
            zycze calej przyrodzie TYLKO takich mysliwych :)
            i prawo darwina uratuje swiat :)

            ale it's too good to be true :(
        • Gość: Nikt ważny Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: 217.149.244.* 15.01.05, 15:44
          Dlaczego? Dlatego ze myśliwi wychodza w biały dzień i kilkaset metrów od zabudowań urządzają sobie polowania i to nie na terenie łowieckim!! I nikogo sie nie boją bo bardzo często są osobami wysoko postawionymi w małej miejscowości i to ich sie trzeba bać-wiem to z własnego doświadczenia
          • Gość: ktoś Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:42
            mam takie same doświadczenia jak Nikt ważny.
    • Gość: tom Większość myśliwych strzela do jastrzębi... IP: *.merlin.pl 14.01.05, 08:07
      przynajmniej tych, których znam, a znam kilku. Oni uważają, że jastrząb to
      szkodnik i tępią go podobnie jak lisy, ze względu na szkody jakie robią wśród
      zajęcy, których liczba w ostatnich latach zmalała conajmniej kilkakrotnie. Koła
      Łowieckie pozwalają na to. Strasznie mi się to nie podoba, gdyż bardzo lubię
      jastrzębie. Widząc jak myśliwi obchodzą się z jastrzębiami, nie miałem pojącia,
      że są one pod ochroną. Kiedyś mieszkałem na wsi, pewnego lata brat znalazł
      jastrzębia, który spalił sobie pióra na skrzydle i ogonie (prawdopodobnie na
      transformatorowym słupie elekrtycznym). Na szczęście miałam gdzie go zatrzymac,
      więc karmiłem go przez dwa-trzy miesiące i gdy pióra odrosły wypuściłem go na
      wolność. Sprawiło mi to dużą przyjemność. Niestety jest duża szansa, ze ktoś go
      zastrzelił, gdyż są ludzie, którzy strzeleją do każdego jastrzębia który się im
      nawinie.
    • Gość: Stanisław Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 08:08
      nic dziwnego, że poszczególne Prokuratury umarzają tego typu sprawy. Powód? W
      Polskim Związku Łowieckim panów prokuratorów jest mnóstwo.
    • Gość: Mihu Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: 195.205.240.* 14.01.05, 08:17
      Do jeży, żółwi i ryjówek też pewnie strzelają matoły
    • Gość: Pan Rysio Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 08:18
      Czy lamparty graja w karty i czy osiol jest uparty. Sarna, hiena, szczupak,
      loś, jestes w klubie, jestes ktos :)
    • Gość: ta Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.68.68.66.kutno68.tnp.pl 14.01.05, 08:23
      Wytępić wszystkich myśliwych!!!!!!!!
    • Gość: drwal Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: 213.241.41.* 14.01.05, 08:45
      sa 2 mozliwosci, albo opinie tu zamieszczane sa przez malolaty, albo ludzi
      niezrownowazonych psychicznie, poza tym przypominam ze namawianie do morderstw
      jest scigane z urzedu, wiec moze ktorys sie przedstawi to chetnie zloze
      doniesienie do prokuratury
      kiedy do was dotrze ze jakby myslistwo wygladalo tak jakbyscie sobie tego
      zyczyli to nie byloby w tej chwili zwierzat w lasach, ptakow na niebie, wejscie
      do lasu grozilo smiercia itd, najlatwiej siedziec w domu przed kompem i
      obrzucac innych blotem i wygadywac takie totalne bzdury na poziomie debila w
      temacie o ktorym nie ma sie ZIELONEGO pojecia
      to moj ostatni post bo widze ze nie mam z kim rozmawiac, pozdr i jestem
      zalamany poziomem naszego spoleczenstwa
      • Gość: ANty Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:16
        Mysliwi to dewianci psychiczni, majacy wielkie problemy z osobowoscia, ktore
        chca zagluszac mordowaniem. Kazdy mysliwy to kretyn, ktory swoje dewianctwo
        podpiera tlumaczeniami o potrzebie redukcji gatunkow drapieznych, o pomaganiu
        przyrodzie itp. Zaden jakos nie powie o pijanstwie, nielegalnym zabijaniu psow
        obok gospodarstw wiejskich czy strzelaniu do wszystkiego co ma krew i fajnie
        sie trzesie umierajac.
    • jacek1956 Re: Myśliwi strzelają do orłów 14.01.05, 09:15
      Kiedyś (prawie 30lat temu)byłem dosyć blisko kręgów myśliwych i lesników stąd
      wiem, że wtedy część myśliwych była czystej krwi kłusownikami. W ciągu tych lat
      obserwujemy gwałtowny rozwój zjawiska, które nazywam głupotą i pazerstwem. Stąd
      można domniemywać, że grono najnormalniej głupich myśliwych urosło od tamtych
      czasów. Nie wspominam o kłusownikach bo tych zawsze było pełno i zawsze są
      bezkarni dzięki policjantom, prokuratorom i straży leśnej.
      • Gość: też jacek Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:20
        przychylam się w pełni do Twoich spostrzeżeń. Tyle że ja środowisko myśliwych i
        leśników obserwuję teraz a nie dawniej i prawdę powiedzaiwszy łudziłem się że
        dawniej było choć trochę lepiej
    • Gość: Marek z Krakowa Poziom dziennikarza IP: *.gorn.agh.edu.pl 14.01.05, 09:16
      P. Wajrak jest mizerotą dziennikarską. "Myśliwi strzelają do orłów" - pisze. A
      skąd wie, że to myśliwi? Jeśli ten odsrzał odbywa się koło stawów, to może
      strzelają rybacy w ochronie ryb? A może kłusownicy, których jest więcej niż
      myśliwych i mają zwyczajowo broń.
      Nie wykluczam, że może i myśliwi po kryjomu strzelają do chronionych ptaków
      drapieżnych, bo chcą chronić przed drapieżnikami: zające, kuropatwy, bażanty,
      młode sarny, które to istoty też są stworzeniami boskimi.
      • luuk Re: Poziom dziennikarza 14.01.05, 09:35
        Mógłbyś się nie podpisywać że jesteś z Krakowa, bo straszny obciach nam
        wszystkim robisz. Albo przebierz się za orła i wystaw się jakiemuś podpitemu
        myśliwemu, to może jak trafi, to ochroni ludzi przed twoją głupotą.
        • Gość: ZAPAŁA Re: Poziom dziennikarza IP: *.178.wp3.ptc.pl 14.01.05, 11:33
          HEH HE!ALE SIE USMIAŁEM!!!GRATULUJE POCZUCIA HUMORU I POPIERAM!!!
          POZDRAWIAM.
      • Gość: ZAPAŁA Re: SAM JESTES MIERNOTĄ!!! IP: *.178.wp3.ptc.pl 14.01.05, 11:37
        SAM JESTES MIERNOTĄ!!!
        A WAJRAK JEST SWIETNYM DZIENNIKARZEM I Z PALCA TEGO SOBIE NIE WYSSAŁ ŻE TO
        MYŚLIWI A NIE NP POLICJANCI CZY ŻOŁNIERZE.ODSYŁAM DO ARTYKUŁU NAJPIERW
        PRZECZYTAJ UWAŻNIE LAMERZE.
      • Gość: kicia Re: Poziom dziennikarza-sprawdzajcie knajpy! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 12:16
        Sam jestes miernota. Klusowni 'to lepsze wydanie mysliwego' czesto gesto robi
        to bo nie ma co do gara wlozyc.Nie popieram klusoli ale po co mu orzel? No po
        to aby mysliwym ewentulanie sprzedac jako trofea, normalny czlowiek wypchanego
        ptak nie kupi i wie ze to karalne zreszta-bez pozwolenia. Ten swiatek lesny to
        patologia!!!!

        Dobrze bylo by tez aby odpowiednie sluzby posprawdzaly te knajpy, ktore jako
        dekoracje maja powypychane ptaki-no ale przeciez to kumpel kumpla-weterynarz
        mysliwym tez jest.
      • Gość: deedeebg Re: Poziom mysliwego IP: *.net.autocom.pl 14.01.05, 12:32
        Nie wykluczam, że może i myśliwi po kryjomu strzelają do chronionych ptaków
        > drapieżnych, bo chcą chronić przed drapieżnikami: zające, kuropatwy, bażanty,
        > młode sarny, które to istoty też są stworzeniami boskimi.

        no wlasnie. natomiast my, ludzie, jako stworzenia bogopodobne, mamy prawo
        odbierac zycie ZYJACYCH istot zgodnie z naszym widzi mi sie, bo ZYCIE POCZETE
        JEST NIETYKALNE (ale mowimy tylko, oczywiscie, o ludziech, bo zyczie poczete
        przez nizsze formy stworzen bozych jest poczete po to, zeby je odebrac)
        swoja droga, ciekawe ile z bogobojnych obroncow ZP z LPR i MW lubi sobie
        pozabijac "stworzenia boskie" dla uspokojenia skolatanych nerwow... to tylko
        ciekawosc, zadna sugestia, bron boze :)
      • imie.nazwisko Re: Poziom dziennikarza 14.01.05, 17:50
        Mój brat jest myśliwym, ma kolegów myśliwych, znam ich i wszyscy oni bez
        żadnych zachamować strzelają do jastrzębi. Gnębią każdego jastrzębia, który im
        się nawinie. Nigdy mi się to nie podobało, nie wiedziałem jednak, że jastrzębie
        są pod ochroną. Do orła jednak myślę, że nikt by nie strzlał wiedząc, że to
        orzeł - chyba, że przez pomyłkę.
        • Gość: Andrzej Re: Poziom dziennikarza IP: *.telia.com 14.01.05, 19:43
          Przez pomylke? Przeciez mysliwi to idioci! Wiekszosc z nich nie odrozni Miga 21
          od jastrzebia, nie mowiac o orlach! Ktory n o r m a l n y czlowiek znajduje
          p r z y j e m n o s c w zabijaniu zwierzat?
      • Gość: Andrzej Re: Poziom dziennikarza IP: *.telia.com 14.01.05, 19:38
        Chronia te "zwierzeta boskie" bo sami wytepili juz prawie wszystko co sie
        rusza, i sie boja, ze niedlugo, z "braku laku", beda musieli strzelac do krow,
        owiec, koni i ich wlascicieli. Ktory n o r m a l n y czlowiek znajduje
        p r z y j e m n o s c (!) w bieganiu po lesie z gwintowka i zabijaniu zwierzat?
      • Gość: janusz Re: Poziom dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:44
        Mareczku z górniczego na AGH! Weź Ty się lepiej do pracy zamiast siedzieć przy
        kompie i wypisywać to i owo
      • Gość: anika Re: Poziom dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:22
        lecz się na strzelbę bo na głowę za późno
    • Gość: janusz Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.resetnet.pl 14.01.05, 09:31
      W PENSYLWANI, USA, PIEC LAT WIEZIENIA ZA ZASTRZELENIE ORLA
    • teddybearson Re: Myśliwi strzelają do orłów 14.01.05, 09:55
      Niestety sam znam takich myśliwych, dla których wielką atrakcją i wręcz źle
      pojmowanym honorem, jest mieć na ścianie w domu wypchanego jastrzębia czy orła.
      Banda kretynów ! To jest tak samo jak w Afryce nielegalne polowanie na słonia.
      Tylko wielkość celu ciut większa.
      • Gość: mysliwy ochrona zwierzat IP: *.proxy.aol.com 14.01.05, 10:06
        powtarzam po raz kolejny: dlaczego nie zabierzecie sie za obrone szczurow,
        myszy, sledzi lub swin? Orly sa takimi samymi stworzeniami jak te wyzej
        wymienione. Nie spotkalem kolegow mysliwych, ktorzy podniecaja sie na widok
        upadajacej zwierzyny; traktujemy to jako naturalny stan rzeczy: jest za duzo
        danego gatunku i dlatego trzeba troche odstrzelic. Wolicie aby umieraly z glodu
        lub atakowaly ludzi?
        • Gość: Naturalna Selekcja Re: ochrona zwierzat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:08
          A takich kretynów jak ty, tez jest za dużo.
          Na razie nikomu do głowy nie przyszło, żeby was trochę odstrzelić, ale może sie
          doczekacie.
        • Gość: Tomek z Krakowa Re: ochrona zwierzat IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 10:37
          W Buenos Aires są olbrzymie dzielnice biedoty - maiłbyś tam raj.
          Ulżyłbyś cierpieniu innych...
        • Gość: deedeebg Re: ochrona zwierzat IP: *.net.autocom.pl 14.01.05, 12:43
          powtarzam po raz kolejny: dlaczego nie zabierzecie sie za obrone szczurow,
          > myszy, sledzi lub swin? Orly sa takimi samymi stworzeniami jak te wyzej
          > wymienione. Nie spotkalem kolegow mysliwych, ktorzy podniecaja sie na widok
          > upadajacej zwierzyny; traktujemy to jako naturalny stan rzeczy: jest za duzo
          > danego gatunku i dlatego trzeba troche odstrzelic. Wolicie aby umieraly z
          glodu
          > lub atakowaly ludzi?

          szczerze? wszystko bym oddala zeby zwierzaki nauczyly sie obslugiwac bron
          palna, jeszcze z celownikiem :) ale by byl wtedy ubaw. umieraja z glodu
          dlatego, ze jesli nie uda nam sie zabic wszystkiego, to i tak im zniszczymy
          pastwiska, zeby potem moc strzelac do miesozernych, bo na 1 krolika beda 2
          sowy, a zgodnie z twoja logika to te 2 sowy albo umra z glodu, albo zaatakuja
          czlowieka. a krolik i tak zdechnie z glodu lub sie otruje albo zostanie
          zastrzelony (lasy powycinane, a pola nafaszerowane pestycydami i mysliwymi).

          poza tym nie martw sie, bronimy tez inne zwierzaki, ale ten artykul, i co za
          tym idzie - cale to forum - jest posiwecony MYSLIWYM I ZABIJANIU ZAGROZONYCH
          PTAKOW DRAPIEZNYCH.

          i rozumiem ze dla ciebie naturalnym stanem rzeczy jest zabijanie wszystkiego,
          co inni staraja sie bronic? bo ty przeciez nie bronisz, ty tylko odbierasz
          zycie. pieknie to o tobie swiadczy, i o twoich kolegach... zycze zebys w
          nastepnym wcieleniu przezyl to, co twoje ofiary.
        • Gość: leśnik Re: ochrona zwierzat IP: *.idpan.poznan.pl 14.01.05, 12:47
          Gdyby nie myśliwi, którz prowadzą planowa gospodarkę łowiecką, zwierząt w lesie
          byłoby duzo mniej. Nie sądzę aby zierzynie sprawiało różnicę, czy zginie z
          głodu, zabita przez kłusujące psy, czy wykrwawi się postrzelona przez
          myśliwego. Dla myśliwych kłusownicy, psy, ptaki drapierzne czy też turyści
          (spotkałem się z chamskimi odzywkami w lesie ze strony polujacych myśliwych,
          fakt płoszyłem im zwierzynę) to dla nich konkurencja. Zabijanie jest zwyczajnie
          przyjemne(myślę, że to jest instynkt). Tłumaczenie jednak swojego praw do
          zabijania zwierzyny jej dobrem jest niemoralne. Generalnie myśliwi (w Polsce)
          polują dla przyjemniści. Jeśli Twoich kolegów polowanie nie podnieca to im
          współczuję. Zabijanie z obowiązku musi być okropne. Co do świń, nie są
          chodowane aby je potem dla przjemności zarzynać. Szczury stanowią zaś dla
          człowieka konkurencję. Nie bardzo rozumiem co ma atakować ludzi. Orły, sarny,
          jelenie czy dziki (te ostatnie bywają niebezpieczne ale chyba nie z głodu).

          Darz bór
          • Gość: Tomek z Krakowa Re: ochrona zwierzat IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 15:28
            A ten znowu o gospodarce. Z choinki się urwałeś, czy nie rozumiesz?
            Wiem jesteś leśnikiem i tak jak myśliwi prowadzisz gospodarkę - dzięki niej
            mamy młode lasy monokulturowe, a w związku z tym...
        • Gość: Diomedea Re: kup sobie idioto książkę do biologii IP: *.chelm.mm.pl 16.01.05, 11:03
          jak ty na to wpadłeś gdzie widziałeś orła atakującego ludzi, jeżeli
          kiedykolwiek taki się zdaży to na pewno zaatakuje ciebie!
        • Gość: biolog Re: ochrona zwierzat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:46
          Aleś przybredził..... Biologiem to ty napewno nie jesteś
    • Gość: Poyebki Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:58
      Trzeba mieć coś nie tak pod kopułką, żeby zabijać dla przyjemności.
      Myśliwi powinni zgłosić się do psychiatry.
    • Gość: bbb Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.esripolska.com.pl 14.01.05, 10:11
      Szlag mnie trafia jak czytam takie artyluły! Zaczeli by wreszcie strzelac do
      lisow, ktore rozpanoszyly sie po calym kraju na skutek zrzucania szczepionek
      przeciw wsciekliznie (eliminujac w ten spsob naturalna selekcje bo tak na dobra
      sprawe to lisy nie maja naturalnego wroga). Zajacow i krolikow jest coraz
      mniej! Rownowaga srodowiska jest coraz bardziej zachwiana!!!
      • luuk Re: Myśliwi strzelają do orłów 14.01.05, 10:19
        A co masz do lisów? Po co Ci króliki i zające. Lisy są fajniejsze!
      • Gość: Tomek z Krakowa Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 10:33
        Panie Gospodarzu, proszę powiedzieć jakie to jeszcze zwierzęta się
        rozpanoszyły... Zróbmy więcej dzików, a mniej wilków(chociaż ich już prawie nie
        ma).
        Nie razumiesz baranie, że w przyrodę się nie ingeruje.
    • Gość: Ziggi Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.rev.sup.waw.pl 14.01.05, 10:20
      Myśliwi to ch..e. Trzeba pójść zobaczyć - większość to nadęte bufony z wąsami.
      Chamy z tytułami "kierownika" i panowie z ubecji. A wśród nich pętają się
      chudzi z wąsami - ci, co w podstawówce byli zawsze klasowymi "ofiarami" teraz
      odreagowują sobie na wszystkim co żyje - "panowie stworzenia" ze swoimi
      sztucerami dorabiają sobie męski splendor.
      Powinno sie dawno zakazać tego procederu. Do utrzymania lasu w porządku
      wystarczy kadra leśna, która równie dobrze może odstrzeliwać sztuki chore
      lub "nadmiarowe". Ale kultywowanie zwyczaju zabijania dla rozrywki mnie wkurza
      i tworzy mętny obraz sytuacji - większość myśliwych po prostu kłusuje, ale
      jakby co machają legitymacją.

      Zbyszek
    • Gość: tppiotr Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: 212.182.102.* 14.01.05, 10:25
      I tym śrutem strzelić mu w d...
    • Gość: xxx Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.core.hp.com 14.01.05, 10:48
      Ciesze się, że temat ten został poruszony. Co na to koła łowieckie?
    • Gość: wjagiello Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.macrosoft.pl 14.01.05, 10:52
      Proponuję przejchać się do lasów w okolicach Raciąża woj. mazowieckie - znam w
      lesie miejsca, gdzie stoją ambony myśliwskie a przed nimi porozrzucane jest
      jedzenie - jakies kartofle, buraki itp. Obok niedaleko leżą kości zwierząt,
      ostatnio widziałem na wpół rozłożonego zastrzelonego lisa. Od okolicznych
      mieszkańców słyszałem też, że w lasach pojawiły się trzy łosie. Po kilku dniach
      słyszeli w lesie strzały oraz ślady w lesie po ciągnięciu dużego zwierzęcia.
      Ostatnio widac już tylko dwa łosie. Legalne jest dokarmianie zwierzyny i
      strzelanie do niej w miejscu karmienia? Co się stało z jednym łosiem? Proszę
      nie mówić bzdur o etosie mysliwego, ja mam w oczach raczej obraz dokładnie
      taki, jak w filmie Kariera Nikosia Dyzmy z Pazurą.
    • Gość: Polujący Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.vogel.pl 14.01.05, 10:52
      A dla mnie bulwersujące jest szczucie jednych ludzi na drugich (czytaj ludzi
      przeciw myśliwym).
      Autor artukułu pisze: "W latach 2002-03 Komitet Ochrony Orłów odnotował 25
      udokumentowanych przypadków zastrzelenia lub zabicia przez człowieka ptaków
      drapieżnych" potem uzupełnia te dane o informację: "Tylko w zeszłym roku
      wykryto aż trzy przypadki zastrzelenia orłów bielików z broni myśliwskiej" (a
      chyba powinno być broni palnej).

      Mając takie niezbite dowody i działając zapewne w ramach dobrze pojętej
      rzetelności dzienikarskiej autor tytułuje całość: "MYŚLIWI STRZELAJĄ DO ORŁÓW"
      Resztę można sobie doczytać w postach takich jak ten:

      Autor: Gość: tubu5000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 13.01.2005 21:09

      dokladnie, wystrzelac tych podpitych kretynow i zakazac polowan
      qtasy yebane

      • Gość: Tomek z Krakowa Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 11:03
        Jest tak dlatego, bo trudno to udowodnić myśliwym, a jeżeli się to uda, to jak
        wcześniej pisano, sprawy są umażane (poskie prawo, sędziowie - koledzy
        myśliwi...), giną dowody przestępstwa.

      • Gość: painbalista Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 12:34
        powiedz mi jaka to przyjemność siedzieć na ambonie i strzelać nie narażając
        się? -nie rozumiem tego.
        Powiem Tobie że ja też strzelam tylko że farbą do ludzi, ale przeciwnik też ma
        broń i może strzelać do mnie -to jest dopiero polowanie z walką i adrenaliną.
        Ponadto lasy, opuszczone budynki, zarośla i wiele innych miejsc.
    • Gość: Freud Impotenci zamiast fujary wykorzystują flintę IP: *.simset.net / 80.51.251.* 14.01.05, 11:03
    • Gość: robak TYTAN! IP: *.usc.es 14.01.05, 11:04
      dzisiaj ladujemy na trytanie a wy tu o orlach piszecie!!!! zero informacji.
      • luuk Re: TYTAN! 14.01.05, 11:19
        Houston, mamy problem! robak pomylił forum! Potrzebuje nowe współrzędne, albo
        porządnego kopa!
      • Gość: kicia Cala prawda o mysliwych-przeczytajcie! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 12:26
        www.eko.org.pl/wege/show_art.php?id=10
        zacytuje fragment:

        'Można się czuć męskim, jak się jest myśliwym. Boże! Naprawdę to działa.
        Mężczyzna z tym całym swoim myśliwskim oprzyrządowaniem i z tymi gadkami, jak
        to ON... ma nadzieję, że jest odbierany, jak... No właśnie, jak jest odbierany
        naprawdę? Potrzebuje uznania i podziwu jak chleba, jak wody, jak słońca - żeby
        inni zobaczyli jego męskość, dzielność. Na polowaniu zbiorowym może
        zostać "królem polowania" - i tak jest honorowany. I te honory przywozi do
        domu. I tu jest doceniony, bo gramy w tej konwencji wszyscy, całą rodziną. I
        jemy trupy zwierząt, które zostały zastrzelone, a nierzadko zginęły męczeńską
        śmiercią.'
    • Gość: lolo zoo-necro file IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.01.05, 11:19
      klikajcie na fote:
      www.rozanka.wroc.pl/~vptm/sado.jpg
    • Gość: mariusz Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:21
      Ja proponuję wprowadzić sezon na polowanie na myśliwych ;>
      Jeśli ktoś nie rozumie co to znaczy 'pod ochroną' i 'zagrożony wyginięciem' to
      nie jest żadnym myśliwym tylko zwykłym kłusownikiem z legalnymi papieram i
      pieprzonym amatorem dziczyzny.
      Najlepiej byłoby wogóle zabronić polowań i zlikwidować koła łowieckie, a straży
      leśnej dać uprawnienia do zatrzymywania każdego człowieka z bronią w lesie.
    • patman Burakom się wydaje, że są twardzi, kiedy strzelają 14.01.05, 11:24
      do bezbronnych. Jacy oni niby są męscy. Niech się zmierzą z prawdziwym wyzwaniem: wezmą swoje dubeltówki i staną przeciwko żołnierzowi sił specjalnych. Ciekawe, czy wtedy będą tacy twardzi? Kiedy będą mieli świadomość, że ktoś im może ich głupie łby z kilomatra odstrzelić, dopiero poczują adrenalinę. Albo raczej, że mają pełno w spodniach. Tacy są myśliwi - banda tchórzy strzelających do bezbronnych.
    • Gość: Gość23 male przemyslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:47
      Czytam te posty i nie moge zrozumiec skad sie bierze tyle jadu.
      Chcialbym zwrocic uwage, ze z artykulu nie wynika, ze mysliwy strzelal do tego
      pieknego ptaka - wedlug mnie to nie mysliwy. Dlaczego ? Bo mysliwy nie jest
      klusownikiem - a jesli nawet ktos ma legitymacje PZL a strzela do zwierzat
      chronionych (bez specjalnego zezwolenia - nie wiem czy wogole takie sie wydaje -
      zakladam, ze nie ale dla scislosci biore to pod uwage) to jest klusownikiem i
      powinien zostac dotkliwiej ukarany niz zwykly klusownik bo zdajac egzamin
      wykazal sie duza wiedza na temat przyrody i zdaje sobie sprawe jak wielka czyni
      szkode w srodowisku.
      Dodatkowo chcilbym powiedziec, ze jezeli ktos mysli, ze klusownicy to biedni
      ludzie, ktorzy nie maja co do garnka wlozyc to sie grubo myli. Z doswiadczenia
      wiem, ze najczesciej to sa jedni z bogatszych ludzi na danym terenie i czesto
      zdarza sie, ze zabijajac na przyklad jelenia odrabuja mu tylko poroze wraz z
      kawalkiem czaszki jako trofeum a reszte ubitej zwierzyny zostawiaja. Zdarza sie
      takze, ze zwierze ktore ginie w meczarniach w roznego rodzaju pulapkach nie jest
      zabierane przez klusownika bo najczesciej zjawil sie za pozno lub wcale. Sa tez
      przypadki klusowania dla miesa ale tych jest zdecydowanie mniej (sa prowadzone
      takie statystyki).
      I jako przyklad, mam nadzieje dosc prosty, ale na podobnej zasadzie opieraja sie
      inne dzialania i ingerencje w srodowisko. Zwrocmy uwage na ekeosystem w sklad,
      ktorego wchodza lis, zajac, kuropatwa, bazant, gryzonie (mysz polna, nornica,
      itp), oraz ptaki drapiezne (znikoma ilosc, ktore nie maja wiekszego wplywu na
      rozwazany ekeosystem). Zaluzmy, ze system jest w rownowadze. Ale na lisa napadl
      pies a lis byl chory na wscieklizne, zarazony pies zarazil kilka osob. Wydajemy
      polecenie rozlozenia szczepionek w ekosystemie przeciw tej chorobie aby chronic
      siebie i zwierzeta (w tym przypadku lisa). Po pewnym czasie choroba znika.
      Populacja lisa szybko wzrasta poniewaz wyeliminowalismy jego naturalnego wroga.
      Szybko wzrastajaca populacja lisa potrzebuje wiecej pozywienia i zaczyna
      "wyniszczac" zajace, kuropatwy, bazanty, i gryzonie (dodatkowo pojawil sie
      przybysz - jenot - sprowadzony dawno do europy stanowiacy dodatkowe zagrozenie
      dla lisa oraz jego naturalnego pokarmu). Po kilku latach liczba zwierzat
      stanowiacych pokarm lisa zaczyna dramatycznie spadac az w koncu osiaga wartosc
      znikoma aby w koncy (mam nadzieje, ze prawie a nie w 100%) wyginac. Lisy nie
      maja sie czym zywic i ich populacja gwaltownie zaczyna spadac (czyniac przy tym
      szkody w gopodarstwach domowych). Po pewnym czasie zarowno lis jak i jenot
      wygina. Jaki z tego moral? Cos co pozornie wydawalo sie mialo pomoc srodowisku
      doprowadzilo do jego calkowitej dewastacji !!! Zastanówmy sie co mozemy zrobic
      aby nie dopuscic do takiej sytuacji a jednoczesnie nie narazic sie na zakazenie
      wscieklizna ? Odpowiedz jest wedlug mnie prosta - w odpowiednim momencie zaczac
      regulowac liczebnosc lisow i jenotow - niestety musimy w tym przypadku (jako
      ludzie) zastapic wscieklizne - czyli niestety usmiercic nadmiar lisow (lub je
      zlapac i dac pseudo ekologom do chodowania - tylko czym beda ich karmic - a moze
      wysreylizowac ? ;) ) I ta wlasnie regulacje (gospodarke) prowadza wedlug mnie
      mysliwi (nie mylic z klusownikami bo to dwa bieguny - jak ktos nie jest mysliwym
      stosujacym zasady etyki i prawa to jest klusownikiem !!! )
      Prosze osoby zaiteresowane tym tematem o komentarz - tylko prosze o kulturalna
      odpowiedz - bo obrzucanie sie blotem nie jest na moim poziomie.
      Na pytanie dlaczego mysliwi takze strzelaja do zajecy, saren, jeleni, dzikow,
      kaczek, gesi itp. nie bede tu pisal bo musialbym przepisac kilka ksiazek z
      tematyki zachowania rownowagi w systemie, jak kogos to interesuje zachecam do
      zapoznania sie z niemala juz iloscia opracowan oraz opisow efektow nie
      ingerowania (nieregulowania) liczebnosci zwierzat w ekeosystemie. Prosze takze
      zauwazyc, ze czlowiek chcac czy nie tak czy inaczej oddzialuje na srodowisko bo
      jest jego czescia !!! Ochrona srodowiska to takze utrzymanie go w stanie
      najmniej zakloconym, ale zaklocamy go swoim istnieniem na tej planecie -
      regulujac liczebnosc zwierzat tylko zmniejszamy ten efekt !!! Gdyby nie
      regulacja liczebnosci (zmniejszanie efektu wplywu nieswiadomego - przynajmniej
      przez wielu nieswiadomego wplywu naszego na srodowisko) dawno bysmy nie mieli
      juz czego chronic.
      Zapraszam do MERYTORYCZNEJ dyskusji.
      Nadmieniam, ze nie jestem ani po jednej ani po drugiej stronie, ale na temat
      srodowiska poczytalem duzo. I uwazam, ze prawda lezy po srodku.
      Pozdrawiam.
      Maciej
      • Gość: Gosc23 Re: male przemyslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:07
        A i jeszcze jedno czy ktos z przeciwnikow strzelania do walesajacych sie psow w
        lesie widzial kiedys efekt ich dzialania ?
        Raczej nie - nie jest to przyjemny widok i jak ktos ma slabe nerwy nich nie
        czyta dalej !!!
        Wiec ja widzialem a wygladalo to tak: (pies zatracil naturalny instynkt
        zabijania - poluja najczesciej w grupie 3-4) to zwierze to byla lania (samica
        jelenia) zywa. Ale nie mogla sie podniesc, ani chodzic bo niestety jedna noge
        miala obgryzina do kosci, a przy drugiej brakowalo jej 3/4 szynki (nie wiem jak
        to sie fachowo nazywa, ale kazdy wie o co chodzi) ponadto miala liczne rany na
        brzuchu z otwarciem jamy brzusznej a z pyska splywala jej krew - dalszych
        szczegolow nie podam.
        Opisalem to aby niektorzy zastanowili sie co robia puszczajac swoje psy w lesie
        aby sie "wybiegaly" - ponadto pies w lesie ploszy zwierzyne, ktora niestety
        wielokrotnie w ten sposob przepedzana nie rozmanaza sie w takim stopniu jak ta
        ktora miala spokoj - w ten sposob wiele osob przyczynia sie do zmniejszenia jej
        poulacji - nie wspominajac o osobach ktore WYRZUCAJA psy w lesie i
        samochodzikiem dalej na wakacje.
        Pozdrawiam.
        Maciej.
        • Gość: Gosc23 Czyzby nikt nie mial kontrargumentow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:34
        • Gość: deedeebg a co z zakazami dot. psow w miescie? IP: *.net.autocom.pl 14.01.05, 13:28
          podejrzewam wobec tego ze mysliwi mogli maczac palce w absurdalnych zakazach
          puszczania psow zeby sie wybiegaly w miastach, nawet w parkach (ktore
          teoretycznie maja do tego sluzyc) i w kagancach. zeby miec wymowke i kolejne
          ofiary do odstrzalu.
          uwazam ze psy powinno sie traktowac podobnie jak ludzkie bachorki - niech
          biegaja luzem po miescie pod kontrola opiekunow. tez nie wydaje mi sie ok
          wypuszczenie domowych zwierzakow w las, ale gdzie maja sie psiaki wybiegac jak
          im nie wolno w miescie?
          • Gość: Gosc23 Re: a co z zakazami dot. psow w miescie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:41
            Watpie aby mysliwi mieli cos przeciwko wypuszczaniu psow w parkach miejskich.
            Ale ja nie jestem zwolennikiem puszczania ich tam bez smyczy i kaganca. Niestety
            sa tez tam dzieci i osoby starsze, ktore nie koniecznie chca byc chocby w
            przypuszczeniu atakowane przez zle psy - przeciez nikt nie wie co akurat psu
            strzeli do glowy - sam mam male dziecko i nie chce sie o nie bac przechodzac
            kolo jakiegos czworonoga z zebami na wierzchu - wydaje mi sie, ze jak ktos chce
            miec psa powinien mu sam zapenic odpowiedni teren - powinien kupic sobie dzialke
            - ogrodzic ja i tam sobie hodowac pieska - aby nie czynil szkod w srodowisku -
            niestety nie mniejszych niz klusownicy. Czy jak bede chcial hodowac lwa to tez
            bede mogl z nim wychodzic do parku miejskiego puszczac go aby sie wybiegal ?
            Przyklad moze skrajny ale oddaje sens.
            I juz napewno nie nalezy psow traktowac na rowni z ludzmi - wydaje mi sie, ze
            wiele osob sie jednak od nich rozni ;) czasami na plus czasami na minus. Pies
            nie jest ani zly ani dobry (te okreslenia mozemy stosowac tylko do ludzi) pies
            to poprostu pies - inna istota.
            Pozdrawiam.
            Maciej
          • Gość: kokosz Re: a co z zakazami dot. psow w miescie? IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 15:37
            "uwazam ze psy powinno sie traktowac podobnie jak ludzkie bachorki"
            -trafny komentarz odnośnie twego poziomu intelektualnego.
            Twoje komentarze mogą spowodować że zaczną strzelać do psiarzy.
          • Gość: Anna Re: a co z zakazami dot. psow w miescie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:46
            czy ty jesteś bezdzietny(a)? myślałem że to określenie pochodzące z prowincji
            kościelnych już wyszło z mody - mam nadzieję że pracując nie będziesz miał (a)
            czasu na bachorka nie mówiąc o psie. Kurczę - myśliwi przy tobie są cudowni oni
            takie egzemplarze eliminują .Cofam wszelkie uwagi do myśliwych zajmijcie się
            tymi nadętymi yuppies dla których pies i ludzki bachorek to to samo.Do odstrzału
            !!!!!!
            • Gość: dzietny Re: a co z zakazami dot. psow w miescie? IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 18:09
              szkoda kul. Jeśli porównuje dzieci do psów to dodam że małe psy się topi.
              A robią to baaardzo odpowiedzialni wielbiciele piesków.
            • Gość: INNA Re: a co z zakazami dot. psow w miescie? IP: 217.149.244.* 15.01.05, 16:12
              Ja mojego psa i wszystkie inne traktuje na równi z ludzmi chociaż uwazam ze czasami stoją wyżej od nich!!!!
              • Gość: kokosz Re: a co z zakazami dot. psow w miescie? IP: *.icpnet.pl 15.01.05, 18:59
                wyrośniesz z tego
      • Gość: ZAPAŁA Re: male przemyslenie IP: *.178.wp3.ptc.pl 14.01.05, 12:37
        RECEPTA NA LISY JEST PROSTA: ZREDUKOWAC LICZEBNOSC A JESLI WYSTAPI KONIECZNOSC
        ROZRZUCANIA SZCZEPIONEK NA WSCIEKLIZNE TO TRZEBA RAZEM Z NIA DAWAC SRODKI
        ATYKONCEPCYJNE DLA LISÓW
        • Gość: Gosc23 Re: male przemyslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:45
          A jesli to nie jest zgodne z przekonaniami religijnymi lisa stosowac
          antykoncepcje ? ;) Zartowalem :)
          Pomysl wydaje sie dobry ale chyba za drogi, kto bedzie to finansowal ?
          Proponujesz jakis dodatkowy podatek na ochrone srodowiska ?
          Poza tym wtedy nie mamy gwarancji, ze rozmnoza sie tylko silne zdrowe osobniki a
          wiec zaburzymy ta populacje byc moze w sposob nieodwracalny - uwazam, ze mysliwi
          upoluja tylko te lisy ktore sie im uda ustrzelic wiec przetrwaja z duzym
          prawdopodobienstwem osobniki najbardziej wratosciowe.
          Pozdrawiam i dziekuje za wypowiedz.
          Maciej
      • Gość: deedeebg Re: male przemyslenie IP: *.net.autocom.pl 14.01.05, 12:56
        "Wydajemy polecenie rozlozenia szczepionek w ekosystemie przeciw tej chorobie
        aby chronic siebie i zwierzeta (w tym przypadku lisa)."

        hej, a moze by tak tylko zaszczepic wszystkie "biegajace luzem" psy i nie
        rozkladac szczepionek! i sie postarac zeby psy nocowaly na wlasnych podworkach.
        ktos pomyslal o tym? najlepszy jest dobor naturalny, a nie widzi mi sie
        czlowieka. ktory zreszta uwaza ze ma uprawnienia wieksze od dowolnego boga...
        • Gość: Gosc23 Re: male przemyslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:01
          o.k. Ale psy luzem nie powinny biegac bo zniszcza do konca srodowisko.
          Postarac sie aby byly zamkniete na podworkach o.k.
          Jak to zrobic ?
          No i oczywiscie kto za to zaplaci ? (podatek -> na czasie ;) )
          No i chyba najwazniejsze jak upilnowac nieodpowiedzialnych ludzi posiadajacych
          psy i jak komus kto nie ma pojecia o przyrodzie wytlumaczyc, aby nie puszczal
          psa w lesie ? (to chyba najtrudniejsze - upilnowac ludzi !!! )
          Pozdrawiam.
          Maciej
      • Gość: marta p Re: male przemyslenie IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:17
        tylko jeszcze mala uwaga: trudno byloby powiedziec ze w sklad ekosystemu
        wchodzi lis, kuropatwa.. i ptaki drapiezne... - chyba mial pan na mysli siec
        troficzna jako skladowa biocenozy w ekosystemie?
        • Gość: Gosc23 Re: male przemyslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:27
          Wydawalo mi sie, ze napisalem na tyle jasno i prostym jezykiem, ze kazdy bedzie
          wstanie zrozumiec.
          Chodzilo mi o pokazanie kilku zaleznosci wystepujacych w przyrodzie oraz
          wskazanie na zwracanie uwagi w stosunku do przewidywania przyszlosci. (Bez
          efektów zwiazanych ze stanami kwantowymi ;) )
          Pozdrawiam
      • Gość: deedeebg ps IP: *.net.autocom.pl 14.01.05, 13:18
        w jaki inny sposob i jak moga ludzie wykazac swoje oburzenie (to, co nazywasz
        jadem)?
        nie moga pojsc pikietowac (qpa zezwolen, trzeba brac wolne od pracy i tp,
        zreszta i tak nikt by ich nie posluchal), a i przed kim by pikietowali?
        politycy w duzej mierze naleza do takich kolek zabojcow, wiec sie conajwyzej
        posmieja i nasla policje, a dzien pozniej moze sie gdzies pojawi jakas krotka
        wzmianka o tym incydencie.

        powinniscie sie cieszyc, ze zwykli ludzie sie nie uzbrajaja i nie ida w lasy i
        pola strzelac do takich jak ty.

        wlasnie mysliwi prawie zniszczyli rdzenne zwierzaki australii i nowej zelandii
        sprowadzajac sobie kroliki i lisy zeby bylo do czego postrzelac (podobnie
        dzialo sie w ameryce polnocnej). a co z gatunkami, ktore juz nigdy nie
        zobaczymy z powodu ludzkiej zadzy krwi ? powiedzmy, co sie stalo z drontem,
        czyli DODO? cytuje:

        DRONT DODO

        (Raphus cucullatus)

        Ten duży ptak, który nie potrafił latać żył na wyspie Mauritius znajdującej się
        na Oceanie Indyjskim. W roku 1685 ZARAZ PO ICH ODRYCIU WYTĘPIONO DOSZCZĘTNIE te
        ptaki. Ludziom przyszły "w pomocy" zwierzęta domowe przywiezione z Europy,
        które chętnie zajadały się jajami i pisklętami. (moje - i ty mowisz, ze
        staracie sie utrzymywac rownowage? po tym, jak juz ja zniszczyliscie?)

        kolejny przyklad? prosze bardzo:

        KROWA MORSKA STELLERA

        (Hydrodamalis gigas)

        Morski ssak roślinożerny. Długość około 8 metrów, waga 8 ton. Żyła w Morzu
        Beringa, między dwoma wyspami. Odkryta przez jedną z ekspedycji w 1741 roku.
        POLOWANO na nią dla mięsa, tłuszczu i skóry. Gatunek ten wymarł w 1768 roku.

        chcesz jeszcze? nie zmiesci sie...
        wiec masz jeden z milionow linkow dostepnych na sieci:

        www.zwierzeta.terramail.pl/zwierzeta/9_1.htm
        polowalo sie kiedys, kiedy trzeba bylo lapac mieso. i polowalo sie inaczej -
        banda zmeczonych, utaplanych w blocie i roznych ziolkach zeby zabic wlasny
        zapach TRZEZWYCH mezczyzn czekalo godzinami i zabijalo 1-2 sztuki, tyle, zeby
        sie najesc i wykorzystac WSZYSTKO z ubitego zwierza do domostwa.

        a nie zrobic sobie zdjecie, pochwailc kolegom i ew. wypchac trupa i powiesic na
        scianie. tzw. "dzikusy" czcily zwierzeta, ktore MUSIALY zabic aby przezyc,
        modlily sie do ich duchow, dziekowaly im, ze umarly dla nich. a wy? bunkrujecie
        sie 30 metrow nad ziemia, pijecie alkohol dla rozgrzewki i nie dajecie szans
        nawet najszybszym i najzdrowszym zwierzakom - zabijacie po prostu jak
        leci.teraz jest to znecanie sie nad zwierzetami. gdyby zostawiono przyrode w
        spokoju sama by sie zajela doborem naturalnym. ale nie, bo my, ludzie, a w
        szczegolnosci wy, mysliwi, wiecie najlepiej! i co gorsza, USPRAWIEDLIWIACIE
        ZABIJANIE bogu ducha winnych zwierzakow. ze juz nie wspomne ze na calym swiecie
        gina masowo zagrozone gatunki dzieki wlasnie mysliwym, rybakom i polawiaczom
        roznej masci (zreszta sa zagrozone m.in. z powodu POLOWAN na nie). a jak raz
        sie je wytepi, to nie wroca...

        chcialabym zeby moi potomkowie mogli pojechac na fotosafari i mialy KOMU zrobic
        zdjecie, pojsc w las i zobaczyc ZYWE i SZCZESLIWE zwierzeta w ich NATURALNYM
        srodowisku, nawet jesli bedzie to tylko rezerwat... ale obawiam sie, ze nawet
        ja juz nie mam szans, a co dopiero bedzie za 20-30 lat, nie chce myslec.

        zostana sami mysliwi i moze ocalale przed odstrzalem karaluchy


        -----------------------------
        • Gość: Gosc23 Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:32
          Witam,
          1. Nigdzie nie napisalem, ze jestem mysliwym.
          2. Co w zwiazku z tym proponujesz?
          P.S. Zgadzam sie z przykladami, ale to juz bylo, wiec co proponujesz aby sie
          to nie powtorzylo? I aby zachowac nature w przynajmniej takim stanie jakim jest
          teraz, lub ją odbudowac, no i oczywiscie jak proponujes to zrobic?
          3. Jak to zrobic ?
          Pozdrawiam.
          Maciej
      • Gość: kicia Re: male przemyslenie-moje tez IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 13:47
        > i czesto
        > zdarza sie, ze zabijajac na przyklad jelenia odrabuja mu tylko poroze wraz z
        > kawalkiem czaszki jako trofeum a reszte ubitej zwierzyny zostawiaja.

        Dla siebie te trofea zdobywaja czy na handel? Jesli jest zbyt to jest i popyt a
        NORMALNY czlowiek nie kolekcjonuje trofeow czyli dla kogo zabija te zwierzeta?
        GLOWNIE DLA MYSLIWYCH!!
        • Gość: Gosc23 Re: male przemyslenie-moje tez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:59
          Wydaje mi sie, ze raczej masz racje, ze na handel, ale nie zgadzam sie aby dla
          mysliwych poniewaz dla mysliwego kupic trofeum to chyba tak jak by sobie sam
          dyplom wypisal ;)
          Wydaje mi sie, ze mysliwy nie poluje dla trofeów a jesli tak to chyba pomylil
          sie w wyborze swojego hobby. Ale widzialem domy ludzi, którzy maja trofea
          mysliwskie a nikt mysliwym nie jest !!! Poza tym nie kazde poroze to trofeum -
          bo jelenie na przyklad robia tzw zrzuty.
          Czyli co nie jest winny klusownik, tylko ten który kupuje poroże ? Wydaje mi się
          ze mozna te sytuacje porownac do zlodzieja i pasera tyle tylko, ze
          zlodziej=klosownik paser=kupujacy trofeum. Tak samo sa winni poza tym handel
          trofeami mysliwskimi pochodzacymi z nieudokumentowanych zrodel jest zakazany i
          napewno zaden mysliwy nie kupi trofeum z niewiadomego pochodzenia bo gdyby mial
          kontrole i nie udokumentowal pochodzenia zostal by potraktowany
          najprawdopodobniej jak klosownik.
      • Gość: kicia Re: male przemyslenie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 13:50
        cyt:
        'Dodatkowo chcilbym powiedziec, ze jezeli ktos mysli, ze klusownicy to biedni
        ludzie, ktorzy nie maja co do garnka wlozyc to sie grubo myli. Z doswiadczenia
        wiem, ze najczesciej to sa jedni z bogatszych ludzi na danym terenie'

        To skoro to wiesz dlaczego nie zlozysz, na nich, doniesienia o przestepstwie do
        prokuratury?

        • Gość: Gosc23 Re: male przemyslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:04
          Kto powiedzial, ze nie skladam ?
          Skladam, skladam, w imieniu ... pewnej organizacji (nie PZL) ale państwowej.
          A Wy co robicie dla ochrony srodowiska ?
          Pytam szczegolnie tych co najglosniej krzycza :) (bez urazy)
          Pozdarwiam.
          Maciej
          P.S. Wiesz co może zrobic klosownik, ktorego spotkasz w lesie z nielegalna
          bronia ? Jak myslisz ile ma do stracenia ? (klusownictwo, nielegalne posiadanie
          broni lub jedna kulka do ... )
      • Gość: scept89 Re: male przemyslenie IP: *.ljcrf.edu 15.01.05, 01:32
        Cykliczne wahania populacji drapieznikow i ofiar to jest normalne zjawisko w
        przyrodzie. Liczebnosc jednych i drugich np w parkach narodowych odpowiedniej
        wielkosci sama swietnie sie reguluje i nie ma po co snajperow zatrudniac aby
        przyrode poprawiac. Jedyne w w przypadku kiedy poprzez czysta glupote
        wprowadzono zwierzeta z innego kontynentu (np wielblady i osly w Australii/kozy
        na Hawajach) ma sens odstrzeliwanie przybyszow-szkodnikow z czysto
        ekologicznego punktu widzenia.

        To ze rybacy czy rolnicy chcieliby przyrode "poprawiac" i wytluc rybolowy czy
        dziki bo im "szkody" wyrzadzaja (prosze podac przyklad stawu rybnego z ktorego
        ptaki drapiezne wiekszosc ryb wyzarly...) nie oznacza aby do wszystkiego
        podlazic w kategoriach ekonomicznych. Pewnie ze mozna Bialowieze wykarczowac i
        ziemniory posadzic ale poza wlascicielem tego pola wszyscy na tym tracimy. Np w
        USA zamiast wybijac wilki porywajace owce sprowadzono lamy ktore to odstraszaja
        drapiezniki. Rozwiazanie proste i bez dubeltowkowe ;-).




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka