Dodaj do ulubionych

Myśliwi strzelają do orłów

    • Gość: bubu Re: DLACZEGO NIE STRZELAJA IP: 217.152.182.* 14.01.05, 11:50
      DO TAKICH ORLOW JAK zAGIEL, KOZLOWSKI, GIERTYCH, AUGANOW ITP. a PRZYDALOBY SIE
    • sliwka1977 SKANDAL!!! 14.01.05, 11:59
      To są myśliwi? To zwykli bezmózgowi kłusownicy, którzy nie zdają sobie sprawy,
      że zachwiana równowaga w przyrodzie odbije sie w końcu na nas - ludziach
      podobno myślących.
    • militarny Re:To chyba nie tak 14.01.05, 12:00
      Nie zgadzam się jednoznacznie ze stwierdzeniem,że to myśliwi. Olbrzymia liczba
      broni znajduje się w rękach kłusowników, to oni niszczą każdą zwierzynę. Sądy
      zwalniają ich z odpowiedzialności karnej ze wzgl. na "trudne warunki życiowe i
      niską szkodliwość czynu" Za strzelenie do orła myśliwy jest natyczmiast
      wykluczony ze związku. Ale nie twierdzę że wsród grona myśliwych zdarzają się
      też kłusownicy
    • Gość: kay Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 12:17
      Uważam, że nikt nie jest zainteresowany wyjaśnieniem sprawy bo by się okazało,
      że zabójcą orła jest myśliwy - sędzia, adwokat lub inny nadziany adwokat.
      Strzelanie do ptaków to nie jest sport dla biednych.
    • Gość: kokosz Myśliwi strz. do orłów- kto strzela do myśliwych?? IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 12:28
      czasem strach chodzić do lasu
    • Gość: marta p Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 12:29
      Tak sobie czytam wypowiedzi na forum i boleje nad wieloma rzeczmi - przede
      wszystkim nad poziomem wielu z tych wypowiedzi...
      No i to uogolnianie - ze wszyscy mysliwi sa zli... tak nigdy nie mozna
      powiedziec - sa tez dobrzy mysliwi. ale niestety wiecej slyszy sie o tych
      palajacych rzadza zabijania wszystkiego co sie rusza - i to oni pracuja na zla
      opinie o wszystkich mysliwych - tymi zabijajacymi gatunki rzadkie i chronione
      powinni sie zajac koledzy po fachu/hobby. Z nimi zrobic porzadek i oczyscic
      srodowiko, a nie oburzac sie a opinie - z czego musza one wynikac.
      Slyszalam juz tyle opowiesci o bledach mysliwych, o specjalnym zabijaniu
      ladniejszych sztuk, gatunkow chronionych -i co? Wszystko wyssane z palca? Nie
      wierze.
      Ale najbardziej zbulwersowalo mnie stwierdzenie pana o pseudonimie "mysliwy",
      ze orly rozpanoszyly sie w jego okilicy - Panie Mysliwy - czy Pan wie, jak
      wygladaja orly? I co to znaczy, ze sie rozpanoszyly? Jest ich 2? 20? 200? i
      jakie to sa orly - jakie gatunki? No bo chyba mysliwy takie rzeczy powienien
      wiedziec! i o jakiej porze roku? Gdzie?
      I to kolejny problem - wiedza mysliwych. Oczywiscie nie wolno uogolniac. ale
      mroza krew w zylach opowiesci o mysliwych strzelajacych do gatunkow
      chronionych. A moze nie robia tego specjalnie? Moze nie wiedza, ze te gatunki
      sa chronione? Albo nie umieja ich rozpoznac od chronionych. Pokazcie mi
      mysliwego, ktory odrozni samice czernicy od samicy ogorzalki albo podgorzalki!
      Ktos mi zaraz powie - jest egzamin. Ale kto go przeprowadza? Czesto tez ludzie,
      ktorzy wielu gatunkow nie rozpoznaja.
      Kolejna sprawa jest chec zabijania - ja rzumiem, ze ktos strzela do zwierzecia,
      ktore mozna zjesc... najesc. Ale po co strzelac do malych - jak zdejmiecie
      piora i kosci ze slonki - ile gram miesa wam pozostanie?
      W kazdej sytuacji trzeba znalezc pozytywne strony - cieszmy sie, ze nie
      jestesmy w Francji czy Malce - gdzie gina grube tysiace ptakow rocznie -
      bagatela - kilka tysiecy skowronkow - ponoc pasztet z jezyczkow jest pyszny -
      dla mnie to jest bestialstwo i paranoja. A potem sie placze, ze nam nad polami
      spiewa mniej ptakow...
      Polecam wszystkim mysliwym zamiane strzelby na aparat fotograficzny - emocje
      zwiazane z "polowaniem" i strzelaniem (migawka) pozostana, a natura na tym
      tylko skorzysta.

      Chcociaz... czlowiek tak juz nature zniszczyl, ze pozostawienie jej samej
      byloby jeszcze wiekszym bledem...Z jednej strony nie powinno sie ingerowac - bo
      po co? Ale ochrona WSZYSTKICH zwierzat jest wazna - i tych malych i tych
      duzych. Tylko, czy strzelanie do orlow, co sie rozpanoszyly, jastrzebi, co to
      wsztsko zabijaja w okolicy, a juz zajecy na potege, - czy to jest ochrona
      zwierzat? A to ponoc przyswieca mysliwym...
      pozdrawiam wszsytkich
      Marta Prange
      P.S. A o atakujacych pana Wajraka za jego niewiedze...bez komentarza...byloby
      milo, gdybyscie mieli chociaz polowie jego wiedzy przyrodniczej

      • Gość: Gosc23 Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:56
        Jest to zlozone i wymaga doglebnej wiedzy - minimum opisalem w poscie "male
        przemyslenie"
        Pozdrawiam
        • Gość: marta p Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:10
          ale nie ma tam odpowiedzi na wszystkie moje pytania ;-)

          Zgadzam sie z tym, ze jest to zlozone... ale z tego co obserwuje, o wiele mniej
          jest prawdziwych mysliwych na prawde majacych na celu dobro przyrody i
          rzeczywista regulacje i odstrzal slabszych osobnikow (skad te wszystkie piekne
          trofea? Piekne= slabe, chore sztuki? chyba nie...)

          i niestety, wielu brakuje wiedzy biologiczno-ekologiczno- przyrodniczej... -
          nie znaczy to ,ze wszyscy tacy sa - tego nie powiedzialam!
          Ale zbyt piekne byloby, zeby mysliwi strzelali tylko do lisow, jenotow i norek
          amerykanskich... ktorych z winy czlowieka jest za duzo... to po prostu jest
          zbyt piekne by bylo prawdziwe... ;-)

          • Gość: ZAPAŁA Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.178.wp3.ptc.pl 14.01.05, 13:18
            Myśliwi za mało polują na lisy bo nie są teraz w modzie lisie futra niestety
            taka jest prawda, a to właśnie do nich powinno należeć zredukowanie ich ilości
            jeśli faktycznie tak dbają o równowagę w przyrodzie.
            • Gość: marta p Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:19
              no wlasnie...
          • Gość: Gosc23 Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:23
            Zgadzam sie ale ja ich troche rozumiem, przeciez nic nie jest za darmo,
            chronia srodowisko i chca cos z tego miec - chocby satysfakcje, ze do domu cos
            przywioza (mimo, ze jest to napeno nie oplacalne ekonomicznie dla ich portfeli).
            Bo jesli chcemy miec to tak pieknie to trzba by komus (mysliwym?)placic za
            regulacje liczebnosci. I skad mamy na to wziac pieniadze? dodatkowy podatek?
            niue stac nas na to (sejm moze tak ;) ) Uwazam, ze nie powinnismy popadac w
            skrajnosci.
            I ciekawe gdzie sie podziali ci wszyscy opluwacze wwzystkiego na okolo ? Jakos
            nikt na argumenty nie chce rozmawiac (przepraszam nieliczni tak).
            Pozdrawiam
            • Gość: marta p Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:31
              jeszcze jedno - a co ludzmi pracujacych dla ochrony srodowiska i ochrony
              przyrody - oni chronia przyrode dla przyjemnosci wlasnej i wyzszego celu, no
              jesli sie szczesliwie zdarzy ze robia to zawodowo wtedy dostaja za to pieniadze.
              I nie odbijaja sobie tego strzelaniem potem...

              A wiec nagroda dla mysliwego jest trofeum? Czy to znaczy, ze chroni po to, zeby
              mogl potem zabijac? To by sie nie trzymalo kupy...

              jedno jest pewne - piekne by bylo, gdyby wszyscy mysliwi strzelali rozsadnie,
              nie tylko dla wlasnej przyjemnosci ale tez dla ochrony przyrody - zeby moc
              potem pokazac wnukowi jelenia, zubra, wilka, rysia..no, no chyba sie
              zagalopowalam... - na dziko. A nie pokazac na obrazku - patrz wnusiu, kiedys w
              Polsce na polach biegaly zajaczki i sarenki.. szkoda ze tego nie doczekales ;-)
              Zartuje juz z tym ostatnim - ale o ilu gatunkach juz teraz mozna tak powiedziec?
              • Gość: Gosc23 Re: Myśliwi strzelają do orłów- przemyslenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:18
                Po czesci sie zgadzam, ale jak wynika z moich poprednich przemyslen i wiedzy na
                temat srodowisk naturalnych (post "male przemyslenia" i pytania i odpowiedzi w
                tym watku) gdyby jednak nie prawdziwi mysliwi (a nie jakies czarne owce - jak w
                kazdej grupie) to pewnie tak by bylo, ze nasze dzieci mogly by zwierzatka
                ogladac co najwyżej w zoo a nie na lace.
                Pozdrawiam.
                Maciej
    • Gość: jamto ..... ...!!! IP: *.itpp.pl 14.01.05, 12:32
      jw.
    • Gość: painbalista PYTANIE do myśliwych IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 12:38
      powiedzcie mi jaka to przyjemność siedzieć na ambonie i strzelać nie narażając
      się? -nie rozumiem tego.
      Dodam że ja też strzelam tylko że farbą do ludzi, ale przeciwnik też ma broń i
      może strzelać do mnie, no i poluje na mnie -to jest dopiero polowanie z walką i
      adrenaliną -no i bardzo często wygrywa słabszy (staż, wyposażenie itp.).
      Ponadto piękne lasy, opuszczone budynki, zarośla i wiele innych miejsc.
      • Gość: Gosc23 Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:03
        Wiele osob wielu rzeczy nie rozumie :(
        Na szczescie kazdy jest inny i ma inne cele troche broniac mysliwych opisalem
        przyklad w poscie "male przemyslenie"
        Pozdrawiam.
        Maciej
        • Gość: painbalista Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 15:33
          tam nie ma odpowiedzi na moję pytanie -widzę że nie zrozumiałeś pytania.
          • Gość: Gosc23 Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:01
            Widze, ze nie zrozumiales odpowiedzi ;)
            a "Gusta nie podlegaja dyskusji !!!"
            Zapewniam Cie, ze wielu ludzi nie zrozumie co jest ciekawego w strzelaniu do
            siebie farba :) a co jest ciekawego w siedzeniu nad rzeka przez kilka godzin aby
            zlapac rybke i ja zjesc ? :) Lowiles kiedys ryby ? nie ? To jak bys wytlumaczyl
            slepemu co to jest kolor ? Na tej zasadzie można sie zapytac co oznaczają zapach
            w fizyce kwantowej ;) (ach ta fizyka ... na wszystko dobra ;) )
            Pozdrawiam.
            • Gość: painbalista Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 16:47
              Masz rację ale się nie rozumiemy.
              "Zapewniam Cie, ze wielu ludzi nie zrozumie co jest ciekawego w strzelaniu do
              siebie farba" -to nie jest najciekawsze.
              Najprzyjemniejsze dla mnie jest "polowanie" -podchody, fortele, maskowanie -
              czyli kto sprytniejszy, zaradniejszy, inteligentniejszy i w lepszej kondycji -
              chwilami podobne do szachów a chwilami do filmów. Ale zauważ kto jest
              przeciwnikiem -inteligentny człowiek który działa podobnie -nie jest bezbronny
              i nie jest zaskoczony Twoją obecnością, no i nie robisz mu krzywdy (choć
              czasami trochę można poczuć).
              Podsumowując jest to bardzo podobne do polowania tylko że bardziej humanitarne,
              odchudzające i wymagające. Możesz powiedzieć że ciekawy jest klimat po
              polowaniu, ale zapewniam że u nas również -z grochówą i grilem. Zapraszam
              • Gość: Gosc23 Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:55
                o.k. Ja to wiem :) i rozumiem czyjes zainteresowania :)
                Sprobuj tak dla treningu zblizyc się na przyklad do sarny czy jelenia (dzika
                jednak nie polecam :) ) na odleglość mniejszą niż 100m zobaczysz, ze to tez
                nielada sztuka :) a i jeszcze zrob jej zdjecie ;) bez ploszenia. Popatrz na
                zwierzątko i oddal się nie plosząc (dla utrudnienia wez ze sobą psa - zartowalem)
                Powodzenia.
                • Gość: painbalista Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 18:06
                  OK. to rozumiem (sam to robię - największa frajda to wziąć jeńca bez strzału)
                  ale tylko do tego miejsca, uważam za słuszne i pożyteczne strzelanie do lisów i
                  psów w lasach -i tu przestaję kapować - czy to jest dla myśliwego właśnie ta
                  przyjemność??? Bo jeśli tak to czy jest się normalnym? Bo czy normalny może być
                  egzekutor w rzeźni który wykonuje swoją pracę (niewątpliwie pożyteczną) z
                  przyjemnością?
                  Ponadto psa nie trzeba podchodzić.
      • Gość: kicia Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 13:55
        Gość portalu: painbalista napisał(a):

        > powiedzcie mi jaka to przyjemność siedzieć na ambonie i strzelać nie
        narażając
        > się? -nie rozumiem tego.
        > Dodam że ja też strzelam tylko że farbą do ludzi, ale przeciwnik też ma broń
        i
        > może strzelać do mnie, no i poluje na mnie -to jest dopiero polowanie z walką
        i
        >
        > adrenaliną -no i bardzo często wygrywa słabszy (staż, wyposażenie itp.).
        > Ponadto piękne lasy, opuszczone budynki, zarośla i wiele innych miejsc.

        Tez masz sie czym chwalic-tez masz chyba kompleks malego....
        A po co Ci podwyzszony poziom adrenaliny-smieszny jestes, wiesz?

        W lesie powinnien byc SWIETY SPOKOJ a nie straszenie zwierzat dzikich. Wlasnie
        przez takich ja Ty mamy coraz mniej zwierzat dzikich!

        • Gość: painbalista Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 15:28
          tak zgadzam się -jestem dużym dzieckiem -nie wstydzę się bo przez pięć dni
          tyram, w sobotę bawię się a niedzielę odpoczywam. Chyba lepsze to niż być
          udawanym dorosłym przez cały tydzień.
          Może inaczej -żona popiera me hobby bo nie piję, nie palę, nie kradnę, na
          dziwki nie chodzę w przeciwieństwie do jej kolegów z pracy.

          Adrenalina?? -chyba lepsze to niż szybka jazda samochodem?
          przez takich ja Ty mamy coraz mniej zwierzat dzikich -ooo!!! myśliwi to dopiero
          są cicho
          Ponadto dlaczego się Tobie tłumaczę??? -kobiety na polowania nie chodziły więc
          nie zrozumiesz.
          • Gość: Gosc23 Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:24
            A ja odpoczywam w ciszy i spokoju, najlepiej w lesie, lub z dobrą ksiazka na
            temat fizyki, a nie ganiac z wiatrowka na farbe po (szczegolnie) lesie.
            Pozdrawiam ;)
            • Gość: painbalista Re: PYTANIE do myśliwych IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 16:28
              OOO właśnie -od tego mam niedzielę (zamiennie z sobotą)
      • Gość: painbalista widzę że myśliwi mają baaardzo dużo odpowiedzi IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 18:14
        a mnie to interesuje.
    • lala.laleczna To KŁUSOWNICY strzelają do orłów. Artykuł, jak 14.01.05, 13:19
      zwykle, odwraca kota ogonem. Ktoś, kto zabija zwierzęta chronione, jest
      KŁUSOWNIKIEM, nie myśliwym. Nawet, jeśli strzelbę posiada legalnie.
      • Gość: gosc Mysliwy = KŁUSOWNICY IP: *.molgen.mpg.de 14.01.05, 13:38
        UHAHA! Ale bzdura: Mysliwy, ktory strzela nielegalnie, jest klusownikiem, czyli
        to nie mysliwy, czyli cacy. W takim razie KOLA LOWIECKIE TO NAJWIEKSZE SKUPIENIA
        KLUSOWNIKOW. Przyznaja to sami mysliwi, bo wystarczy porozmawiac troche, a tu
        teksty: "ktos zastzrelil jelenia bez ewidencji. Pewnie to kolega X". Mysliwi
        nagminnie poluja na bakier z przepisami. Tylko, dopoki ktorys poluje na orly
        bieliki, nie widza problemu, problem jest wtedy, jak podkrada kolegom bardziej
        atrakcyjna zwierzyne. W koncu nielegalnej broni mysliwskiej nie ma tak duzo w
        obiegu, wiekszosc srutu nielegalnie wystrzelaja sami mysliwi.

        I nie lubie szufladkowac ludzi, ale w kolach lowieckich jest rzeczywiscie duzo
        "dziwnych" ludzi. Nie mowie, ze kazdy, bo moj dziadek byl mysliwym, ale jedna
        czwarta to ludzie ktorym niewiele brakuje do zamkniecia w pokoju z miekkimi
        scianami. Chyba traktuja to jako terapie "lepiej zeby wyzywal sie na zwierzetach
        niz ludziach".
        • Gość: Gosc23 Re: Mysliwy = KŁUSOWNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:07
          Masz pewne informacje daj znac.
          Pozdrawiam.
          P.S. Duzo o tym mowy w poscie i odpowiedziach "male przemyslenie"
    • annika.h MYŚLIWI OD SIEDMIU BOLEŚCI !! 14.01.05, 13:32
      POSKROMIĆ TEJ BANDY, NIESTETY ,SIĘ NIE DA BO LOBBY W SEJMIE MA ZA SILNE.
    • Gość: maq Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.lodz.gazeta.pl 14.01.05, 13:39
      śmieszne teksty, że mysliwi pomagają przezimować zwierzętom, dokarmiają je itp.
      itd. a potem w zamian idą coś ustrzelić bo mają do tego moralne prawo, wkońcu
      im pomagają

      dl mnie to tak jakby lekarz 100 osób uratował i jedną zabił bo przecież 100
      innym pomógł

      gadanie że na naturalną selekcję nie ma co liczyć też mnie śmieszy, jakby nie
      wymordowano prawie całej populacji wilków i innych drapieżników to nie byłoby
      problemu, a tak mordercy ze strzelbami mają kolejny argument żeby odstrzelić
      dzika czy sarnę :/
      • Gość: marta p Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:51
        > gadanie że na naturalną selekcję nie ma co liczyć też mnie śmieszy, jakby nie
        > wymordowano prawie całej populacji wilków i innych drapieżników to nie byłoby
        > problemu, a tak mordercy ze strzelbami mają kolejny argument żeby odstrzelić
        > dzika czy sarnę :/

        ale tu chodzi o to, ze na naturalna selekcje JUZ nie ma prawie co liczyc, bo
        przyroda jest za bardzo zmieniona - przynajmniej na wiekszosci obszarow.
        A zmieniona jest wlasnie przez czlowieka, przez ktorego popuacje duzych
        drapieznikow w Polsce sa takie male...

        I nie znaczy to, ze trzeba odstrzelic kolejnego dzika czy sarne. Mam nadzieje,
        ze chodzi o to, zeby odstrzelis kolejnego lisa czy norke.
        • Gość: Gosc23 Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:14
          I tak i nie ilośc sarny, dzików i innych tez trzeba regulowac, wiesz o ile
          zwieksza sie rocznie populacja dzika przy sprzyjajacych warunkach bez odstrzalow
          i klusownictwa o 180% !!! Czyli jak mamy na obszarze 1000 dzikow po roku
          bedziemy mieli 2800 z czego zime przezyje 200 bo zabraknie pozywienia i co
          lepiej zrobic ?
          Tylko please nic z antykoncepcja dla dzików ;)
          Pozdrawiam.
          Maciej.
          • Gość: ZAPAŁA Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.178.wp3.ptc.pl 14.01.05, 14:53
            ROZWIĄZANIE JEST PROSTE: ŚRODKI NA ANTYKONCEPCJE DLA DZIKÓW WYKŁADANE Z
            POŻYWIENIEM HEH HE ŻARTOWAŁEM!
            A NA POWAŻNIE NIE ZGADZAM SIE Z TOBĄ:
            1.JEŚLI PRESJA DRAPIEŻNIKÓW BĘDZIE WIEKSZA ILOŚĆ ZWIERZYNY BĘDZIE UTRZYMYWAŁA
            SIE NA ODPOWIEDNIM POZIOMIE (RELACJA DRAPIERZNIK-OFIARA)
            DLATEGO TEŻ WILKI SĄ TAK NIE LUBIANE PRZEZ MYŚLIWYCH, SĄ PO PROSTU ICH
            KONKURENTEM! TO SAMO JEST Z JASTRZĘBIAMI,MYSZOŁOWAMI,ORŁAMI I INNYMI PTAKAMI
            DRAPIERZNYMI. NP. W PARKU NARODOWYM YELLOWSTONE REINTRODUKOWANO WILKI I
            PRZYRODA SAMA SOBIE TAM RADZI I DOBRZE SIĘ MA. MY NIE DOROŚLIŚMY DO TEGO, MAMY
            NIESTETY ZBYT SILNE LOBBY MYŚLIWYCH
            2.CZYNNIKI NATURALNE ZASADNICZO ZMNIEJSZAJA LICZEBNOŚĆ-TEMPERATURA, DNI
            NIEPOGODY, POWODZIE, POŻARY ITD.
            3.ZWIERZĘTA Z DANEGO TERENU MIGRUJĄ NA INNE OBSZARY O MNIEJSZYM ZAGESZCZENIU
            ZWIERZĄT
            MOŻNA O TYM PRZECZYTAĆ W KAŻDEJ KSIĄŻCE O EKOLOGI A MYSLIWYM JEST PO PROSTU
            WYGODNIE MÓWIC BZDURY ŻE "PRZYRODA SAMA SOBIE NIE PORADZI" JEST IM TO NA RĘKĘ I
            WMAWIAJĄ WSZYSTKIM ŻE SĄ POTRZEBNI.
            • Gość: Gosc23 Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:10
              Tak, oczywiscie. Ale prosze wziac pod uwage, ze nasze lasy nie sa juz jednym
              obiektem tylko podzielonymi (takze pogrodzonymi przez ludzi, pocietymi drogami,
              plotami, miejscowosciami, itp. Aby drapieznik sie utrzymywal musi miec
              najczesciej teren duzo wiekszy niz nie jedno skupisko lasów w naszym państwie, a
              na przyklad dzik sie tam utrzyma. Poza tym nie opisalem wszystkiego bo po takim
              roku las nie bedzie wstanie juz utrzymac naszych przykladowych dzikow
              (1000sztuk) poniewaz zostanie zdewastowany (tak zdewastowany) przez nadmierna
              liczbe zwierzyny. Wiec zatrzymanie regulacji liczebnosci (niestety przez
              odstrzal) na rok moze spowodowac, ze powrót do dawnych warunków i liczebnosci
              bedzie bardzo trudny poniewaz trzeba bedzie "naprawic" las aby znow moglo w nim
              zyc 1000 dzikow - drapieznik najczesciej nie wchodzi w gre zgodnie z tym co
              napisalem wczesniej. Niestety dla wszystkich naiwnych to nie mysliwi wybili w
              Polsce drapiezniki one w wiekszosci wyginely ze wzgledow kurczacych sie ich
              obszarow a za to odpowiedzialni jestesmy my wszyscy - poniewaz chodujemy sobie
              jedzenie (tylko pleasa niech ktos nie pisze, ze on nie choduje) na ich terenach.
              Tak rozwazajac jedynym slusznym rozwiazaniem byloby sie wyniesc na marsa albo
              probowac regulowac przyrode poprzez zastapienie sztucznie elementow, które jej
              wydarlismy - i jeszcze raz podkreslam - najczesciej zwierzeta gina nie dlatego,
              ze sie je wyniszcza bezposrednio tylko na skutek ogolnych dzialan czlowieka i
              kazdy kto zyje (zyl) ma w tym swoj udzial.
              Jak ktos chce dowiedziec sie wiecej ile terenu potrzebuje ktory drapieznik niech
              sprawdzi w literaturze tematycznej i zanim napisze, ze nie mam w tym przypadku
              racji niech sie upewni czy aby napewno. Podobnie jest z populacją zajęcy to nie
              mysliwi wybili tylko zjadla populacja lisa !!!
              Pozdrawiam.
              Maciej
    • Gość: andrzej Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: 195.205.146.* 14.01.05, 13:52
      prokuratorzy i policjanci też do kół myśliwskich należą więc na pewno sprawca
      pozostanie nie wykryty
    • Gość: czorny Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:54
      zapewne hodowcy golebi sie ciesza--bo to moze ich sprawka
    • Gość: Piotr Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.fota.pl / 194.9.79.* 14.01.05, 13:56
      To, że strzelano z broni myśliwskiej nie oznacza, że strzelają myśliwi. Coraz
      powszechniejsze jest kłusownictwo i to w tej najgoźniejszej postaci tzn.
      kłusownictwo przy użyciu palnej.
      Autorzy takich tekstów dla zabłysnićia newsem wszytko przypisują myśliwym przez
      co wyrabiają fałszy obraz myślistwa.
      Sam jestem myśliwym i wiem ile atrykułów w prasie jest pisanych przez ludzi,
      którzy nie mają bladego pojęcia o myślistwie
      • Gość: marta p Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:59
        >Sam jestem myśliwym i wiem ile atrykułów w prasie jest pisanych przez ludzi,
        > którzy nie mają bladego pojęcia o myślistwie

        a ilu jest mysliwych, ktorzy o myslistwie nie maja bladego pojecia?
      • Gość: Anna Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:07
        Jetes jeszcze młodym myśliwym,który niedawno przeskoczył z nagonki ,to widać jak
        jesteś przesiąknięty ideałami myślistwa ale życie zweryfikuje to -wtedy jednak
        będzie za póżno .Ideały zostaną zastąpione dziką rządzą zabijania a w oczach
        będziesz miał tylko linię szczerbinki z muszką lub oczko lunety.
    • Gość: antyrus Tych sukinsynów co strzelają do ptaków drapieżnych IP: 194.181.191.* 14.01.05, 13:57
      powinno sie powystrzelać. Co za cholerni bandyci. Tfu! A prokuratura zachowuje
      się tradycyjnie bezsensownie. Może powodem jest fakt, że niektórzy z nich sami
      są myśliwymi i nie chcą podpaść kolegom. Co za paranoja...
      • Gość: Anna Re: Tych sukinsynów co strzelają do ptaków drapie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:00
        nie tylko prokurator ale sędzia ,burmistrz,komendant policji ,vip-y partyjne
        różnych opcji i co ??????? wymieniać dalej,niech lepiej pograją w golfa
      • Gość: kicia Kto nie szanuje swietosci narodowych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 14:05
        Kto nie ma zadnych zasad moralanych, nie szanuje SWIETOSCI narodowych,
        powinnien byc wykluczony ze spoleczenstwa.
        Powiedzmy sobie prawde-to upadek moralny Polakow skoro strzela sie do symbolu
        polskiego godla. To tak jak by strzelano w nasze serca!
        Mysliwi czuja sie jak 'swiete krowy' i czas to zakonczyc!

    • Gość: QbaW. Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: 212.160.138.* 14.01.05, 14:26
      Myśliwy - największy szkodnik!!!
      • Gość: Gosc23 Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:47
        W odpowiedzi proponuje przeczytac post "male przemyslenie" wraz z pytaniami i
        odpowiedziami w tym watku.
        Pozdrawiam
        Maciej
      • Gość: jeżyna Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 00:28
        a na dodatek okres ochronny dla tego szkodnika obowiązuje cały rok. Nie
        rozumiem dlaczego wymiar sprawiedliwości goni nieszkodliwe strauszki a nie
        przejmuje się sprawami w których nieregulaminowo użyto broni myśliwskiej
    • Gość: Larix Żenada IP: 195.116.249.* 14.01.05, 15:18
      Policjanci kradną samochody, taksówkarze przejeżdżają przechodniów,
      pogranicznicy przemycają, księża mają kochanki, sportowcy są na dopingu...
      itd. Tak pisze gazeta, która zwykła nie uogólniać i nie wskazywać winy
      zbiorowej. To jest żenada, a nie dziennikarstwo, szanowny Panie Wajrak
      • Gość: mariusz Re: Żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:55
        żenadą jest wpisywanie w oficjalnych dokumetach koła łowieckiego, że ustrzeliło
        się jastrzębia. Żenadą jest też krycie takich "kolegów" i zatajanie dowodów
        przestęstwa. To nie jest pierwszy artykuł demaskujący nieznajomość prawa i
        ignorancję wśród myśliwych. Zerknij sobie do serwisu prasowego Ministerstwa
        Ochrony Srodowiska i poczytaj o polowaniach na ptaki drapieżne.
    • Gość: michau Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:24
      ja bym z chęcia postrzelał do myśliwych. A na poważnie to zdarzyło mi się w
      lesie spotkać postrzelonego wilczura, myśliwi strzelają po prostu do
      wszystkiego co się rusza, czesto nawet do siebie nawzajem. Uważam że w polsce
      do lasu z bronią powinni wchodzić tylko leśnicy.
      • Gość: marika Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:14
        Bardzo słuszne spostrzeżenie. Zgadzam się w pełni.
    • Gość: zb CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: 5.5R* / *.iad.untd.com 14.01.05, 16:06
      ZDELEGALIZOWAC TE WSZYSTKIE KOLKA LOWIECKIE.
      WYSOKIE KARY WIEZIENIA ZA KLUSOWNICTWO.
      DOSYC MORDOWANIA ZWIERZAT.
      CO BEDA OGLADAC NASZE DZIECI. "TROFEA" TYCH IDIOTOW, ZBOCZENCOW,
      CZYTAJ MYSLIWYCH.
      PRZEPROWADZIC REFERENDUM W KRAJU ODNOSNIE DELEGALIZACJI TYCH
      BANDYCKICH "KOLEK MYSLIWSKICH".
      • Gość: Gosc23 Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:11
        Z calym szacunkiem, aby podejmowac tak radykalne dzialania trzeba przewidywac
        ich skutki. Polecam przeczytac post "male przemyslenie" oraz inne podtytuly w
        tym watku.
        Pozdrawiam.
        Maciej
        • Gość: Tomek z Krakowa Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 16:28
          Zaraz się dowiemy, że dzięki kołom łowieckim jeszcze żyją jakiekolwiek
          zwierzęta. Brak mi słów - wzruszyłem się, dziękuję...

          • Gość: Gosc23 Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:36
            o.k. A widzisz jakies inne rozwiazanie ?
            Chetnie sie z nim zapoznam. Tylko proponuje najpierw dobrze przewidziec skutki ;)
            Pozdrawiam.
            Maciej
        • Gość: Tomek z Krakowa Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 16:48
          Gościu23 w twoim małym przemyśleniu zapraszasz wszystkich do merytorycznej
          dyskusji. Żeby kogoś zapraszać do dyskusji trzeba mieć pojęcie o temacie
          dyskusji - ty go nie masz i suniesz dyrdymały na całą stronę.
          Nie wiesz, że przyroda samoistnie reguluje liczebność gatunków przykład:
          puszczyk mszarny i nornik - jeżeli nie wiesz o co chodzi, nie mamy o czym
          rozmawiać). Człowiek może co najwyżej zaburzyć tą równowagę (patrz myśliwy).
          Skutki gospodarki łowieckiej, leśnej itp. człowieka wychodzą dopiero po wielu
          latach i są opłakane (patrz np. Gorce).
          • Gość: Anna Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:50
            Tomku z Krakowa -popieram ciebie i twój post
          • Gość: Gosc23 Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:04
            Tomku z Krakowa, twoja wypowiedz nie byla merytoryczna, zastanów się dobrze co
            by się stalo gdybysmy (ludzie) nagle wyszli z lasu i już do niego nie weszli.
            Jak myslisz ile sezonów mozna by bylo ogladac jeszcze dziko zyjace zwierzeta w
            tak zdewastowanym srodowisku (przez ludzi, którzy "chodują" jedzonko - takze dla
            Ciebie) gwarantuje Ci, że najwyżej kilka lat. A ja uważam, ze powinnismy zrobic
            wszystko aby je uratowac - natura jest przewrotna.
            I dodatkowo:Jesli myslisz, ze jak mieszkasz w miescie to nie niszczysz
            srodowiska a tym samym zwierzat w nim zyjacych to mam przykra informacje -
            MYLISZ SIE - NISZCZYSZ !!! Pomyśl trochę a o niewiedze kogos oskarzyc jest latwo
            gorzej samemu ja posiadac, nieprawdaz ?
            Pozdrawiam.
            Milego weekendu.
            Maciej
            • Gość: Tomek z Krakowa Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 17:56
              "wmawiasz mi dziecko w brzuch"...
              Cały problem polega na tym, że mamy inne podejście do przyrody. Ty uważasz, że
              lesie jesteś gospodarzem, a ja że jestem gościem (wbrew nickowi). Całkowicie
              ograniczenie ingerencji człowieka jest niemożliwe, ale w niektórych przypadkach
              powinno się udać (np. myślistwo). Zeszliśmy całkowicie z tematu dyskusji...
          • Gość: Gosc23 Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:09
            Mimo wszystko odpowiem merytorycznie:
            Tak, oczywiscie. Ale prosze wziac pod uwage, ze nasze lasy nie sa juz jednym
            obiektem tylko podzielonymi (takze pogrodzonymi przez ludzi, pocietymi drogami,
            plotami, miejscowosciami, itp. Aby drapieznik sie utrzymywal musi miec
            najczesciej teren duzo wiekszy niz nie jedno skupisko lasów w naszym państwie, a
            na przyklad dzik sie tam utrzyma. Poza tym nie opisalem wszystkiego bo po takim
            roku las nie bedzie wstanie juz utrzymac naszych przykladowych dzikow
            (1000sztuk) poniewaz zostanie zdewastowany (tak zdewastowany) przez nadmierna
            liczbe zwierzyny. Wiec zatrzymanie regulacji liczebnosci (niestety przez
            odstrzal) na rok moze spowodowac, ze powrót do dawnych warunków i liczebnosci
            bedzie bardzo trudny poniewaz trzeba bedzie "naprawic" las aby znow moglo w nim
            zyc 1000 dzikow - drapieznik najczesciej nie wchodzi w gre zgodnie z tym co
            napisalem wczesniej. Niestety dla wszystkich naiwnych to nie mysliwi wybili w
            Polsce drapiezniki one w wiekszosci wyginely ze wzgledow kurczacych sie ich
            obszarow a za to odpowiedzialni jestesmy my wszyscy - poniewaz chodujemy sobie
            jedzenie (tylko pleasa niech ktos nie pisze, ze on nie choduje) na ich terenach.
            Tak rozwazajac jedynym slusznym rozwiazaniem byloby sie wyniesc na marsa albo
            probowac regulowac przyrode poprzez zastapienie sztucznie elementow, które jej
            wydarlismy - i jeszcze raz podkreslam - najczesciej zwierzeta gina nie dlatego,
            ze sie je wyniszcza bezposrednio tylko na skutek ogolnych dzialan czlowieka i
            kazdy kto zyje (zyl) ma w tym swoj udzial.
            Jak ktos chce dowiedziec sie wiecej ile terenu potrzebuje ktory drapieznik niech
            sprawdzi w literaturze tematycznej i zanim napisze, ze nie mam w tym przypadku
            racji niech sie upewni czy aby napewno. Podobnie jest z populacją zajęcy to nie
            mysliwi wybili tylko zjadla populacja lisa !!!
            Pozdrawiam.
            Maciej
            • Gość: Tomek z Krakowa Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.malopolska.mw.gov.pl 14.01.05, 18:16
              Gościu23 twoje wypowiedzi są mętne. Powiedzmy sobie jasno - w miejscach
              wcześniejszych ingerencji człowieka (autostrady...), dalsza ingerencja
              człowieka jest konieczna, aby doprowadzić wszystko(o ile się da) do
              poprzedniego stanu (budowa przepustów pod drogami, tworzenie korytarzy
              zadrzewień łączących kompleksy leśne...).
              Natomiast nie powinno to być w gestii myśliwych. Ich gospodarka łowiecka opiera
              się na sztucznym zaburzeniu równowagi w przyrodzie, aby wyciągnąć z tego
              korzyści (strzelanie do drapieżników, mające na celu zwiększenie ilości
              zwierząt "łownych"). To w ogóle nie rozwiązuje problemu, co więcej tworzy
              kolejne...
              • Gość: gosc Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.molgen.mpg.de 14.01.05, 19:04
                Nie jest prawda, ze bez mysliwych zwierzeta by wyginely. W parkach narodowych
                nie dokarmia sie zwierzyny i sa ostojami zwierzat. Tak samo na obrzezach miast,
                gdzie saren i dzikow jest calkiem sporo. Losie ostatnio sa chronione i szybko
                sie rozprzestrzeniaja, niestety mysliwi znowu chca strzelac legalnie.

                Mysliwi dokarmiaja wlasciwie tylko trzy jeleniowate (jelenie, daniele, sarny) i
                bazanty. W niektorych miejscach kola tluka lisy i inne drapiezniki co podobno
                pomaga zajacowi i kuropatwie. Pozostala zwierzyna lowna (losie, kaczki, gesi,
                jarzabki, drapiezniki) dostaje g...o pomocy od mysliwych. Pomijam dziki, bo
                mysliwi na przemian plota, ze bez nich by wyginely i ze bez nich by sie
                nadmiernie rozmnozyly.
              • Gość: Anna Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 20:46
                Myślę że ten Gość23 nie odpuści, zachowuje się jak pies gończy na polowaniu
                ,który wyczuł trop.Będzie teraz trzymał sie tego co opowiada aż w całym
                zamieszaniu któregoś z forumowiczów weżmię za dzika i palnie z dwururki albo
                jeszcze gorzej z drylinga i w ramach selekcji odstrzeli ;))))))))))) ja spadam
                żeby nie wejść jemu na linię strzału.
              • Gość: pozdr Re: CALKOWICIE ZABRONIC POLOWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:48
                trzymaj się Tomku!Piszesz do rzeczy i to mi się podoba
    • Gość: gruda gazeto - nie odpuszczaj! IP: *.visp.energis.pl 14.01.05, 19:52
      Bardzo prosze gazetę, żeby nie porzucała tej sprawy. Myśliwi i tak mają w
      polskim prawie za mało ograniczeń, a są na tyle bezczelni,że łamią obecne
      zapisy. Wśród nich jest mnóstwo szych, dlatego nie ma tam kontroli. W dodatku
      mysliwi sobie myślą, że skoro wśród nich jest wiele osób publicznych i przy
      władzy, to są nie tylko bezkarni, ale też mają poparcie społeczne. Bo to taki
      piękny sport z tradycją... Niedawno jeden z takich panów zestrzelił gęś przy
      mnie. Pewnie myślał, że będę zachwycona tym,że ptak rąbnął o ziemię 3 metry
      koło moich stóp. Gęś akurat jest łowna (choć nie powinna być), ale byłam tez
      świadkiem strzelania do mew śmieszek - one juz nie są łowne i strzelanie do
      nich jest zwykłym przestępstwem. Jaki jest sens zabijania ptaków? Zwłaszcza
      przy obecnym stanie dzikiej przyrody?
      • zebonka5 Re: gazeto - nie odpuszczaj! 14.01.05, 23:04
        zapraszam na strone
      • Gość: marta Re: gazeto - nie odpuszczaj! IP: *.icpnet.pl 15.01.05, 15:10
        >Jaki jest sens zabijania ptaków? Zwłaszcza
        > przy obecnym stanie dzikiej przyrody?

        wlasnie ze sens jest zaden!!!
        Do tego strzela sie na slepo - do stada gesi czy kaczek, rozrzut jest duzy i
        wiecej zostanie postrzelonych odlamkami, ktore beda nosic przez cale zycie, az
        ktos ich nie ustrzeli...
        I rezultatami takiego strzelania na slepo jest bardzo czesto przypadkowe, ale
        jednak ustrzelenie rzadszej, chronionej gesi, np bernikli - slyszalam od
        kolegi, ze widzial raz mysliwych po polowaniu, niosocych 2 gesi, spojrzal przez
        lornetke i oniemial, poniewaz byly to bernikle rdzawoszyje!!!
        i jestem pewna, ze nie jest to odosobniony przypadek... niestety...

        Dla mnie bestialstwem jest to, co dzieje sie w PN "Ujscie Warty", ktory jest
        nawiekszym miejscem koncentracji gesi podczas wedrowek - otoz "mysliwi"
        ustawiaja sie na granicy otuliny parku (bo w parku polowanie jest zabronione) i
        trwa nieustajaca kanonada, podczas gdy gesi wylatuja sie najesc poza teren
        parku. Ile spada - mozna sie domyslec, a ile jest tylko postrzelonych i lata
        sobie dalej z odlamkami... az strach sobie wyobrazic...

        A juz najbardziej nie ma sensu strzelanie do kaczek, lysek itd. po pijaku -
        bardzo czesto przeplata sie to w opowiesciach mlodych studentow lesnikow-
        mysliwych...
      • Gość: tak Re: gazeto - nie odpuszczaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:31
        Popieram! Gazeto - do dzieła!
    • Gość: jakob ZOBACZCIE TUTAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 23:12
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2495068.html Bez komentarza
      • Gość: lolo ZOO-NEKROFILE już w pogotowiu IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.01.05, 19:57
        bedzie mozna posuwac martwe male liski...
        och co za rozkosz...

        www.rozanka.wroc.pl/~vptm/sado.jpg
      • Gość: pytanie Re: ZOBACZCIE TUTAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:42
        Dlaczego nikt nie weryfikuje danych, podawanych przez myśliwych?
    • Gość: Przemek... Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 15.01.05, 09:10
      Tiaa i pomyślec że Ci sami myśliwi z obłudą obnosza się ze słowami "pomagamy
      zwierzętom przetrwać zimę". Smutne, ale znam kilku "myśliwych" z licencjami -
      potrafią ustrzelonego jastrzębia powiesić na kiju tak aby wróble i inne ptaki
      nie zbliżały się do karmideł na zające dzięki którym oczywiście dokarmiają te
      biedne ssaki, tylko po to żeby je stuknąc przy najbliższej okazji!! Ja wiem że
      sa i inni... ale na BOGA dbajcie chociaż swój wspólny wizerunek!
      • Gość: kicia Rozwiazac Polski Zwiazek Lowiecki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.01.05, 14:10
        Ta zdeprawowana organizacje-monopoliste od zabijania,wszystkiego co sie rusza.
        Jesli sa ludzie(mysliwi), ktorzy chca NAPRAWDE sluzyc przyrodzie niech zakladaj
        inne, nowe stowarzyszenia.
        A co to jest PZŁ -stowarzyszenie jak kazde inne, ktoremu rzad dal przyzwolenie
        na zabijanie niczemu niewinnych istot.

        Gdyby w tym zwiazku faktycznie byli prawi ludzie, ktorym faktycznie dobro
        zwierzat dzikich lezy na sercu, dawno by juz zawiazali jakies inne
        stowarzyszenia.Widocznie 'to co grane' jest w PZŁ odpowiada im czyli wart jeden
        drugie jest i tyle.
        • Gość: marian Re: Rozwiazac Polski Zwiazek Lowiecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:45
          Rozwiązać to może nie, ale - skutecznie kontrolować i surowo karać za wszelkie
          nieprzepisowe zachowania. Poza tym - testy psychologiczne i ze strzelectwa co
          kilka lat.
      • Gość: marek203 Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:22
        podpisuję się pod Twoim postem nogami, rękami i łapami mojego psa. Mieszkam na
        wsi, koło lasu, ale nigdy nie widziałem żeby jakiś myśliwy dokarmiał zwierzynę,
        nawet w najsroższe zimy paśniki są puste a siano jako przynętę wysypuje się
        tylko pod amboną myśliwską
    • Gość: kor Re: Myśliwi strzelają do orłów IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 15.01.05, 16:50
      chetnie bym postrzelal do mysliwych
    • Gość: lisek jacy tam mysliwi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 01:08
      zwykli bandyci z dubeltowkami
    • Gość: p-rym@o2.pl po polowaniu na stawach w rej. Oswiecimia IP: *.oswiecim.sdi.tpnet.pl 16.01.05, 01:20
      wylowilem z wody zastrzelona mewe romanska (ktora oczywiscie ptakiem lownym nie
      jest)
      polowania na stawach odbywaja sie czesto po zmroku i mysliwi wala do
      wszystkiego co lata
      • Gość: marika Re: po polowaniu na stawach w rej. Oswiecimia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:51
        napisz do Wyborczej. Niech to opiszą w dodatku lokalnym. Może się skończy
        (chociaż wąpię). Mam sąsiada myśliwego, który w biały dzień strzela na ulicy i
        co gorsza nie poczuwa się do winy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka