Dodaj do ulubionych

Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję

10.02.05, 00:25
Jak mowiał Ross z serialu "przyjaciele", podobno w roku 2024 komputery osiągną
stopień skomplikowania ludzkiego mózgu. Jak myślicie, czy zyskają one
świadomość, czy będą kreatywne, czy przejdą test Alana Turinga. Oczywiście
zakładamy, że ktoś napisze program symulujący działanie mózgu. A może to jakoś
inaczej zostanie dokonane.

Co myślicie.
Obserwuj wątek
    • Gość: MiR Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 00:36
      Uważam, że to tylko kwestia czasu (postępu naukowego i technologicznego). Powiem
      więcej. Inteligencja człowieka zostanie znacznie przekroczona.

      Matrix i Terminator mogą się sprawdzić.

      Pozdrawiam
      MiR
      • Gość: wojtekrr Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.if.pwr.wroc.pl 10.02.05, 15:46
        Tylu macie rozmowcow, ze tez cos napisze :). A niektorzy ludzie czesto
        przekraczaja swoja inteligencje ;)
        • spiral_architect Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję 10.02.05, 16:02
          Minsky, Vinge i wielu innych, twierdza jednoznacznie ze tak i to mniej wiecej w
          czasie o ktorym piszesz. A do tego skonczy sie to zapewne b. zle dla ludzkosci.
          A potem ? Nie bedzie juz byc moze kategorii "zla" i wszystkich innych jakimi
          dzis operujemy :).


          takie maszyny beda byc moze mogly stworzyc np. powtorne przyjscie mesjasza i
          samego mesjasza. Ciekaw jestem jak zareagowaliby wyznawcy dominujacej u nas wiary.

          taka superinteligencja, majaca do tego zdolnosci tworzenia, moglaby pewnie (choc
          nie znaczy to ze musialaby) w ciagu kilku dni zniszczyc caly ludzki gatunek.

          Nie wiem Llukiz czy znasz juz tezy Vinge'a. Jesli nie to polecam:

          www.ugcs.caltech.edu/~phoenix/vinge/vinge-sing.html
          en.wikipedia.org/wiki/Vernor_Vinge
          • journeyman Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję 16.02.05, 23:48

            > takie maszyny beda byc moze mogly stworzyc np. powtorne przyjscie mesjasza i
            > samego mesjasza. Ciekaw jestem jak zareagowaliby wyznawcy dominujacej u nas
            wia
            > ry.

            Nie za bardzo rozumiem co masz na mysli. Moglbys wyjasnic?

            Jakie ksiazki traktuja o problemie stworzenie sztucznej inteligencji?
            Preferowalbym raczej literature polskojezyczna.
    • Gość: nihilnovi Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 16:55
      Sztuczna inteligencja to ludzie, gdyby była naturalna to nie było by tylu idiotów.
      • Gość: Bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 10.02.05, 17:45
        postepy w dziedzinie AI sa bardzo uzaleznione od konkretnych zastosowan wynikow
        badan.Dzis np. komputer dokonuje EKG i okresla stan serca pacjenta ,lekarz tego
        nie kwestionuje (bo komp robi to lepiej niz on) sa jeszcze tuziny innych
        przykladow w dziedzinie soft AI(programy do gry w szachy itp.) czyli wyreczania
        inteligentnego czlowieka w analizowaniu KONKRETNEGO zagadnienia.Hard AI o
        którym piszecie nie jest w centrum zainteresowania powazniejszych naukowcow
        jest zbyt skomplikowanym zagadnieniem,chocby ze wzgledu na to ze kazde
        rozwiazywanie problemu zaczyna sie od postawienia konkretnych pytan i potem ich
        rozwiazania,w hard AI nie ma jeszcze nawet tych pytan sprecyzowanych(samo
        pojecie inteligencja jest bardzo mgliste).Traf chcial ze wlasnie studiuje w
        kierunku badan nad AI i choc bardzo pragne to nie spodziewam sie znaczacych
        postepow w tym dwudziestoleciu.Bardziej sklonilbym sie w kierunku
        nanotechnilogii i probie stworzenia krzemowego mozgu na podobienstwo
        naszego.Mialoby to przebiegac mniejwiecej tak ,ze miliardy nanorobotow
        wposzczone do naszych zyl stworzylyby obraz mozgu,ktory potem moznaby
        zaprojektowac jako uklad scalony.
        • Gość: wojtekrr Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.if.pwr.wroc.pl 10.02.05, 18:44
          Nie da sie utrzymac tego trendu w rozwoju maszyn liczacych (prawa moore'a), tak
          naprawde to juz sie on zmienil (zwolnil), bez calkowiecie nowego podejscia. Po
          prostu prawie osiagnelismy juz techniczne mozliwosci wykorzystania krzemu,
          problem odprowadzania ciepla jest nie do przeskoczenia. Istnieje wiele innych
          koncepcji, komputery kwantowe, optyczne, na polimerach czy jakies bio-cuda, ale
          zadna z nich nie zblizyla sie nawet do fazy realizacji. Nie da sie odtworzyc
          czegos tak zlozonego jak mozg w krzemie.
          A co do konca naszej cywilizacji to sama AI raczej nas nie pokona. Wykonczyc
          nas mogo dopiero nanoroboty, ktore uzyskaja mozliwosc samoreplikacji. I to z
          nimi bym naprawde uwazal.
          • Gość: bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 16.02.05, 13:08
            koncept podalem jako bardziej prawdopodobny niz dojscie w tak szybkim czasie do
            stworzenia hAI.Zauwaz ze nie narzucam miniaturyzacji struktor krzemowyego
            mozgu , jak dla mnie mozg np. myszy wielkosci bloku jest ok ,moze tez nie byc
            szybki wazne zeby wykonywal procesy myslowe!jak to sie uda pomyslimy o innych
            koncepcjach maszyn liczacych(a moze nie koniecznie liczacych)
            • Gość: bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 16.02.05, 13:13
              jeszcze slowo dopowiedzenia:
              uklad scalony to z definicji uklad o duzej skali integracji(duza ilosc
              elementow/jednostka powierzchni)mozesz wiec miec pocesor scalony wielkosci
              bloku bo definicja scalenia nie traktuje o powierzchi calkowitej a o "gestosci".
        • diabel.tasmanski Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję 11.02.05, 14:38
          rzetelna odpowedź.

          swoją drogą to wszystkie dziediny związane ze słabą sztuczną inteligencją( Ty to
          nazywasz soft) wydają mi się tak troche przesadzone z nazwy.
          Jak się wie jak np. działa taki program szachowy to czar pryska.
          Nie ma w tym nic innego jak wykonywanie algorynmu. Podobnie jest z innymi
          zastosowaniami.
          • Gość: Bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 16.02.05, 13:02
            Tak jak slusznie zauwazyles czar pryska ale z zalozenia sAI zajmuje sie
            wyreczaniem czlowieka w scisle okreslonych zadaniach analitycznych(ze wzdgledu
            na latwosc okreslenia czego oczekujemy w przeciwienstwie do hAI!),a jak zaraz
            sie przekonasz nie kazde dzialanie czlowieka wymaga inteligencji!.Pomysl np. o
            jezykach programowania 5 generacji,ktore daja nam szanse na pisania programow
            wybierajacych(oczywiscie na podstawie okreslonych kryteriow)algorytm stosowny i
            (lub) najskuteczniejszy aby rozwiazac dane zagadnienie matematyczne.Program
            napisany w tym jezyku ma "zaskakujace" cechy rozwiazywania np. roznorakich
            zadan matematycznych-cecha pozornie zreszta powiazana z inteligencja,zauwaz
            bowiem ze UCZYMY sie w szkole rozwiazywac problemy matematyczne.ZDOBYTA wiedza
            pozwala nam na rozwianie OKRESLONYCH typow zadan,do czego inteligencja nie jest
            juz kluczowa sprawa.
            Z perspektywy laika matematycznego osoba rozwiazujaca zadania matematyczne jest
            inteligentna(tak twierdzi moja mama-laik o mnie kiedy patrzy na moje
            ksiazki;).Teraz bierzemy naszego laika i szkolimy go do rozwiazania problemu
            ktory byl "czarna magia" .Juz jako nie laik stwierdzi ze umie rozwiazywac to
            czego nie potrafil:wniosek
            1)matematyk stracil na inteligencji(czar matematyki prysl w OCZACH LAIKA)
            2)laik zyskal na inteligencji
            3)nikt nie zyskal na inteligencji i na niej nie stracil
            ja optuje za 3,poniewaz laik wykorzystal zdolnosc uczenia sie(inteligencje juz
            posiadana) do zdobycia wiedzy o matematyce,ktore nastepnie mechanicznie
            wykorzystuje.
            Podobnie pisanie programu==uczenie(wykonane przez programiste).Inteligentny
            program dazylby samodzielnie do tworzenia nowych algorytmow(tak ja geniusze
            matematyczni-ludzie inteligentni)rozwijalby sie samodzielnie ALE czy bylby on
            inteligentny w porownaniu z poeta ,ktory co prawda nie potrafi sam stworzyc
            nowej drogi do rozwiazania ale umie pisac wiersze(a wiec tworzymy dodatkowy
            modul do programu piszacy wiersze-ciekawe zadanie nawiasem mowiac:)).Ale czy
            nasz nowy program bedzie inteligntny w porownaniu z genetykiem ?(dodajemy nowy
            modul itd.)Sam widzisz inteligencja inteligencji nie rowna :)
        • Gość: scept89 divide and conquer IP: *.ljcrf.edu 17.02.05, 02:13
          Nie sadzisz ze pakowanie sie w nanoroboty i ludzkiego umysly w krzemie odlewanie
          to jest tak bardziej dla wizjonerow niz praktykow? (== nieziemski stopien
          komplikacji)

          Masz jakies dane na temat wiernych symulacji komputerowych "mozgow" duzo
          prostszych organizmow, chocby takich jak C.elegans posiadajacy < 400 neuronow?
          • Gość: bartek Re: divide and conquer IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 18.02.05, 12:08
            a kto mowi ze bedzie latwo:),ale ten cel jest pewniejszy do osiagniecia w ciagu
            tych 20-30 lat niz hAI ze wzgledu na jasne i sprecyzowane wymagania.Jedyna
            przeszkoda jest na razie stopien zaawansowania nanotechnologii a jak kazdy wie
            obecnie przeszkody techniczne sa duzo szybciej do przeskoczenia niz przeszkody
            natury teoretycznej.Stad moje przeswiadczenie ze kopiowanie powszanie szybciej
            niz tworzenie od nowa.Stopien komplikacji nie ma tu duzego zanczenia zwazywszy
            na to ze caly proces odbywalby sie z pomoca komputerow,ktore to zbieralyby
            informacje od nanorobotow,tworzylyby obraz przestrzenny itd.nam pozostaje
            okreslenie krokow w tym procesie , opisanie protokolow komunikacji i
            implementacja.Danych nie posiadam co nie znaczy ze ich nie ma,tak jak wiekszosc
            badan i takie badania sa okryte tajemnica dopoki nie przynosza wymiernych
            sukcesow.
            • Gość: scept89 Re: divide and conquer IP: *.ljcrf.edu 19.02.05, 01:31
              zdaje sie ze w poczatkach AI Minsky zadal wakacyjny projekt dla studenta:
              "rozumienie naturalnego jezyka" albo cos w tym rodzaju. Jak sie domyslasz
              niewiele z tego wyniklo i do dzis problem mimo ze znacznie lepiej zdefiniowany
              nie zostal rozwiazany zadowalajaco.

              Ja kiedy czytac zaczynam o nanobotach polaczenia badajacych (bez jednego
              istniejacego nanobota, nie mowiac nawet o takim co to by czerwona krwinke w
              probowce znalazl i zmierzyl) to automatycznie mam odruch wywalania takich
              projektow badawczych do kosza z napisem SF (w przenosni -> nie recenzuje
              zawodowo tychze).

              Zanim zaczniemy biegac musimy nauczyc sie chodzic. Zobaczmy na prostych
              organizmach do czego nasze symulacje sie nadaja. Nie tak seksowne jak mozg
              czlowieka ale poznawalne/sprawdzalne.
              Moim zdaniem 30-letnie programy badawcze to mozna miec w lotach poza nasz uklad
              planetarny (np. na zaglu poza Plutona) albo fizyce/astronomi zjawisk jakis
              rzadko obserwowalnych zjawsk, ale nie w dziedzinach gdzie nowa generacja sprzetu
              powstaje co 2 lata.

              • Gość: bartek Re: IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 21.02.05, 12:03
                posluze sie Twoja ulubiona technika prowadzenia dyskusji.A skad takie dane?
                • Gość: scept89 Re: pytania o zrodla IP: *.ljcrf.edu 24.02.05, 00:27
                  Ktore dane masz na mysli?

                  Zanim zamienimy to w jezuistyczne wachadlo:
                  The Economist pare miesiecy temu poswiecil swoj Technology Quarterly
                  nanotechnologii. Ani slowa o istniejacych nanorobotach, troche o
                  materialach/fullerenach i znacznikach biologicznych wykorzystujacych mechanizmy
                  kwantowe.

                  Usiluje dokopac sie do nieszczesnego studenta z labu Minsky'go ;-).
              • Gość: bartek Re: divide and conquer IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 21.02.05, 12:19
                Oczywiscie kazdy ma prawo do swojego zdania ale na szczescie nie Ty dyktujesz
                trendy w nauce i mozesz tylko pasywnie z oddali przygladac sie lub klasyfikowac.
                "Rozumienie jezyka naturalnego" nie jest jasno zdefiniowanym postawieniem
                problemu -co masz na mysli przez rozumienie?
                Nanoroboty nawet jakby istnialy nie wiedzialbys o nich nic bo kazde
                powazniejsze badania sa objete tajemnica w dzisiejszej polityce nauki za kazdym
                duzym przedsiewzieciem stoja duze pieniadze i gra sie o duze pieniadze ,
                prestiz i pierwszenstwo patentu,zbyt wczesnie opublikowane informacje tylko
                szkodza w calym projekcie.
                > Moim zdaniem 30-letnie programy badawcze to mozna miec w lotach poza nasz
                uklad
                > planetarny (np. na zaglu poza Plutona) albo fizyce/astronomi zjawisk jakis
                > rzadko obserwowalnych zjawsk, ale nie w dziedzinach gdzie nowa generacja
                sprzet
                > u
                > powstaje co 2 lata.
                Tu nie rozumiem jaka przeszkoda jest Tobie rozwoj sprzetu?Wlasnie powstawnie
                nowych technik,oprogramowania,maszyn posuwa kazde badania do przodu.
                • Gość: scept89 Re: divide and conquer IP: *.ljcrf.edu 24.02.05, 00:45
                  > "Rozumienie jezyka naturalnego" nie jest jasno zdefiniowanym postawieniem
                  > problemu -co masz na mysli przez rozumienie?

                  Np, zdolnosc odpowiadania na posty w sposob nie mechaniczny. W wielkim skrocie,
                  zamiast wylapywania wyrazow ("matka" -> "powiedz mi cos wiecej o swojej
                  matce/rodzinie") zdolnosc powiazania nowego stwierdzenia z wiedza poprzednia i
                  wyciagniecia wnioskow.

                  A: Widzialem wczoraj Billa, latajacego wieloryba
                  Komputer: powiedz mi cos wiecej o Billu
                  Czlowiek: Bzdura, wieloryby nie lataja

                  Re: 30letnie programy badawcze:
                  > Tu nie rozumiem jaka przeszkoda jest Tobie rozwoj sprzetu? Wlasnie powstawnie
                  > nowych technik,oprogramowania,maszyn posuwa kazde badania do przodu.

                  To oznacza ze w chwili zaczecia projektu nie masz najmniejszego pojecia co
                  bedziesz robil za lat 10. Nie jestem badaczem AI, siedze w
                  genetyce/bioinformatyce. Za diabla nie wiadomo jaka maszyna do sekwencjonowania
                  DNA/bialka pojawi sie za kilka lat. Moze tez sie nie pojawic...
                  Tak czy inaczej sensowne sa programy paroletnie -> da sie z grubsza przewidziec
                  koszty i wysilek potrzebny aby zrobic X. Za piec lat koszty zrobienia Y bedzie
                  zupelnie inny i z powodu disruptive technologies nie ma madrali ktory by to mogl
                  ocenic.

                  Do naszych komputerowych owiec. Jak sam piszesz zmienic sie moze jezyk
                  programowania. Ja rozumiem ze Lisp jest wieczny no ale moze jakis inny jezyk
                  lepiej sie do opisania struktury mozgu nadaje. Podobnie z komputerami. Byc moze
                  nie bedziesz w stanie zarejestrowac/przetworzyc sygnalow z mozgu bez komputera o
                  szybkosci Z.

                  Nie oznacza to ze nalezy siedziec na lapach i czekac. Tyle ze (moim skromnym
                  zdaniem) latwiej proponowac i egzekwowac projekty "tuz za horyzontem" tego co
                  wiemy/mozemy w danym momencie niz super-ambitne wizjonarskie zapedy liczone w
                  dziesieciolecia. Tylko tyle.

                  • Gość: bartek nie jest zle IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 25.02.05, 13:38
                    A wiec chodzilo Ci o po prostu o hAI bo w obecnie przyjetej definicji program z
                    wiedza o swiecie i zdolnosciami kognitywnymi(zeby ja poszerzac) przeszedlby
                    test Turinga.Bylo nawet wielki projekt badawczy LENAT w tym kierunku,mianowicie
                    przez 15 lat grupa 15-30 osob probowala opisac wiedze o swiecie i wpoic ja
                    maszynie.Projekt upadl a wnioskiem bylo ze wiede musi program zdobywac a nie
                    miec zaprogramowana. Ale nie jest tak zle, obecnie przy wspolpracy z fakultetem
                    nauk o jezykach(tlum.niedokladne) opracowane sa 2 programy generujace i
                    przetwarzajace formularze z dobrze zdefiniowanych dziedzin(sprecyzowane
                    slownictwo i wzory raportowitd.)sa to MED z dziedziny medycyne i LAW prawo.te
                    programy prawdopodobnie spelnilyby twoje oczekiwania co do rozumienia jezyka z
                    tych dziedzin.
                    Jeszcze raz o programach dlugoterminowych :)Rozumiem ze obecnie robi sie to co
                    jest latwo osiagalne i szybko przynosi korzysci(inaczej nierenomowany naukowiec
                    nie pozyska sponsorow na badania :( ) ale programy dlugoterminowe istnieja i sa
                    bardzo wazne.Zeby nie szukac daleko program AI na moim uniwerku obejmuje 7
                    fakultetow i ma poczatki jeszcze w latach 80'.
                    Genetyka jest dziedzina stosunkowo mloda i znajduje sie jeszcze w fazie
                    preparadigmy tj. nie sa ustalone podstawowe fundamenty i nie istnieje
                    jedna "szkola o genetyce",tylko konkurencja roznych teorii nawzajem siebie
                    podwazajacych i probujacych zdominowac inne.Np. fizyka znajudje sie w fazie
                    paradigmy gdzie nie ma konkurencji szkol(zauwazyles gdzies podreczniki o do
                    nauczania teorii konkurencyjnej do mechaniki newtonowskiej?) a kazdy kto
                    probuje podwazyc prawa fizyki jest wysmiany(cala polityka wobec nauki to
                    ciekawy temat do przestudiowania),fizyka jest juz ustalona w sposob gdzie kazda
                    nowa nieprawidlowosc zostanie zaadoptowana jako rozszerzenie juz istniejacej
                    (maly przyklad :kiedy okazalo sie ze obliczenia dla predkosci rzedu predkosci
                    swiatla nie zgadzaly sie wstawiono nowa teorie Einsteina dla tychze predkosci
                    ALE nie usunieto starej Newtonowskiej mechaniki dla predkosci mniejszych od
                    swiatla!po prostu teoria pana E stala sie dopelnieniem teori pana N.)Ok teraz
                    do rzeczy.Chodzi mi o to ze w naukach w fazie paradigmy jest sensowne
                    powolywanie dlugoterminowych projektow poniewaz gramy wedlug okreslonych regul
                    (np fizycznych)i mamy pewnosc ze sie one nie zmienia a kazda dyskrepancje
                    wytlumaczy sie poprzez dodanie nowej teorii.Tak wiec takie projekty sa
                    bezpieczne i stabilne.Nauki w fazie prepardigmy sa wysoce ryzykowne i tu sie z
                    Toba zgadzam ze postep techniczny,nowe metody itd. moze wprowadzic powazny
                    zamet albo nawet zniweczyc cala Twoja prace(naturalna konsekwencja konkurencji
                    szkol).Nie mianowalbym natomiast tego ewenementu jako wszechobecny,jak sam
                    widzisz postep techniczny wychodzi na dobre naukom w fazie paradigmy,tam tez
                    istnieja stabilne projekty dlugoterminowe.
                    Analogia:
                    -nauki w fazie paradigmy to centralnie zarzadzany rynek z ustalonymi regulami
                    gry
                    -nauki w fazie prepradigmy to niepewny jutra wolny rynek
                    • Gość: scept89 Re: nie jest zle / bioc.. IP: *.ljcrf.edu 25.02.05, 21:05
                      Dzieki za info. Jedno pytanie:

                      - Czy LENAT ma cos wspolnego z Cyc?
                      www.cyc.com/cyc/opencyc/overview
                      zdaje sie ze niektorzy zachwalaja bioCyc jako odpowiedz na problemy biologow...





      • Gość: LEM, księżycowy Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 22:12
        Gość portalu: nihilnovi napisał(a):

        > Sztuczna inteligencja to ludzie, gdyby była naturalna to nie było by tylu idiot
        > ów.
        Jaka jest twoja definicja idioty?Sztuczna jest inteligencja a naturalna
        odsobowość zdrowego przeciętnego człowieka.Maszyny są dużym zagrożeniem bo mogą
        osiągać niebotyczną skuteczność w działaniach błędnych lub kiedy nie podejmuje
        się w praktyce decyzji.Na przykład mogą niszczyć wszystkie zielone budynki.
    • pankasztelan Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję 10.02.05, 20:40
      Maszyny "mozgiem" jest procesor, ale powiedzmy taki komputer zeby w ogole dzial
      potrzebuje oprogramowania. Przy dzisiejszej technice mozna wykonac mysle
      maszyne ktora samodzielnie bedzie wykonywac rzad roznych czynnosci, ale nie
      wyobrazam sobie, zeby maszyna mogla samodzielnie myslec, bo nawet jak bedzie
      zaprogramowana na rozpoznawanie ludzkiego glosu i odpowiadanie, to zawsze
      bedzie ograniczona do programu. Nie wiem, musialby to chyba byc bardzo
      skomplikowany program...
      • Gość: nihilnovi Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:19
        pankasztelan napisał:

        > Maszyny "mozgiem" jest procesor, ale powiedzmy taki komputer zeby w ogole dzial
        >
        > potrzebuje oprogramowania. Przy dzisiejszej technice mozna wykonac mysle
        > maszyne ktora samodzielnie bedzie wykonywac rzad roznych czynnosci, ale nie
        > wyobrazam sobie, zeby maszyna mogla samodzielnie myslec, bo nawet jak bedzie
        > zaprogramowana na rozpoznawanie ludzkiego glosu i odpowiadanie, to zawsze
        > bedzie ograniczona do programu. Nie wiem, musialby to chyba byc bardzo
        > skomplikowany program...

        człowiek ze swoim mózgiem bardziej mi przypomina komputer z Windows Millenium
        bez antywira i firewalla.
      • diabel.tasmanski Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję 11.02.05, 14:41
        milisz pojecia. To nie ten poziom abstrakcji
      • Gość: MiR Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:48
        Nie chodzi o komputer-program w obecnym rozumieniu tego słowa. Chodzi o
        stworzenie sieci neuronowej. Jej nośnikiem może być cokolwiek, komputer,
        bio-cudo czy też jekiś maszyny molekularne.

        Chodzi tylko o sztuczne utworzenie odpowiednio rozbudowanej sieci neuronowej.
      • Gość: bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 16.02.05, 13:19
        sprobowalem naswietlic nieco ten temat kilka postow wyzej,slusznie zauwazyles
        problem zdefiniowania hAi:
        > Nie wiem, musialby to chyba byc bardzo
        > skomplikowany program...
        jedyne rozwiazanie jakie widze to rozwoj generatorow kodu,ktore wykorzystywalby
        program samouczacy sie(moim zdaniem uczenie sie jest podstawowa cecha
        inteligencji!)do samo rozwijania sie.
    • Gość: she Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 22:01
      Czy inteligencja moze w ogole byc sztuczna ? Czy swiadomosc moze byc sztuczna ?
      Czy zycie moze byc sztuczne ?

      Znam pare osob, ktore moglyby nie przejsc testu T., tzn. moglyby zostac wziete
      za maszyny marnie symulujace ludzi - zrutyniali nudziarze o niklym poczuciu
      humoru.

      Skadinad my - istoty mniej lub bardziej swiadome i inteligentne - nie
      powstalismy na bazie krzemu tylko paru innych znanych wszystkim pierwiastkow.
      To tez daje do myslenia, a przynajmniej powinno.
      • diabel.tasmanski Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję 11.02.05, 14:47
        Sztuczna inteligenaja to teoria naukowa.
        Krzem nie ma tu nic do rzeczy. To tylko metoda implementacji. Równie dobrze
        można to wykonac na maszynie Turinga.
        To na jakim komputerze wykonuje się program nie ma wpływu na wyniki jego działania
      • Gość: bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 16.02.05, 13:37
        To tylko nazewnictwo nie doszukiwalbym sie niczego glebiej...podobnie jest z
        np.witamina C syntetyczna(!?!) i naturalna choc to dokladnie ten sam zwiazek
        chemiczny.

        Test pana Turinga jest proba stworzenia testu do nie okreslonego problemu
        hAI,wybaczylbym wiec male odstepstwa od reguly.testy ciazowe tez nie sa na 100%
        pewne ,tu klania sie statystyka:)

        Co do budulca stworzenia to lykasz naturalna czy syntetyczna wit C?(tak lubie
        ta witamine uprzedzjac pytania;)).

        aha wreszcie ktos poruszyl temat swiadomosci:)tu szukam inspiracji w
        psychologii i nie mam jeszcze sprecyzowanego zadania.
        • Gość: she Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:08
          Mysle, ze jednak duzo trudniej zdefiniowac inteligencje, niz zwiazek chemiczny
          jakim jest Twoj ulubiony kwas askorbinowy, niewazne jakiego pochodzenia :)

          Nawiasem mowiac, organizm o wiele lepiej przyswaja witaminy i mineraly kiedy te
          sa w postaci "naturalnej" - po prostu towarzyszace im w zywnosci zwiazki
          ulatwiaja ich wchlanianie. Zatem stawiam na zywnosc raczej niz na tabletki.

          Co do budulca: uwazam, ze swiadomosc jest wtorna wobec materii, ponadto jest
          wlasciwa istotom zywym. Znane nam zywe istoty zrobione sa na bazie wegla.

          Martwe superliczydlo to nadal tylko liczydlo, lepiej czy gorzej imitujace
          ludzkie myslenie. Stworzenie prawdziwej sztucznej inteligencji byloby
          rownoznaczne z "wyprodukowaniem" zywej i swiadomej istoty.
          A co za tym idzie, kontrolowaniem jej. Mielibysmy sie z pyszna, jakby takie
          ustrojstwo sie wymknelo spod kontroli. No ale to temat stary (prawie)jak swiat.
          • Gość: bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 18.02.05, 12:34
            > Co do budulca: uwazam, ze swiadomosc jest wtorna wobec materii, ponadto jest
            > wlasciwa istotom zywym. Znane nam zywe istoty zrobione sa na bazie wegla.
            nie wydaje mi sie to takie pewne- bez mozliwosci porozumiewania sie ze
            zwierzetami nie jestes w stanie okreslic ich stanu swiadomosci,nie szukajac
            daleko czy noworodek jest swiadomy?Zywy jest i z wegla=>swiadomy.Drozdze sa
            zywe i z wegla=>swiadome itd.Tu moze przywolam kontrowersje wokol wirusow sa
            one zywe czy nie?jest kwestia czasu storzenie ogranicznych jednostek
            liczacych...
            Podstawowym bledem w jakielkolwiek dziedzinie nauki jest tworzenie definicji na
            podstawie mgliscie zdefiniowanych komponentow:
            np. zywe podaj mi zbior okreslen do okreslenia co jest zywe a co nie a jestem
            pewnien ze udaloby sie napisac program komputrowy spelniajacy wszystkie te
            oczekiwania.

            > Martwe superliczydlo to nadal tylko liczydlo, lepiej czy gorzej imitujace
            > ludzkie myslenie.

            Zgadzam sie a co ciekawsze nawet nie probujemy imitowac myslenia ludzkiego a
            szukamy algorytmow dostarczajacych takie same wyniki jak wyniki myslenia
            czlowieka ale inna droga.(przyklad Deep Blue programu szachowego ktory bada
            miliony konfiguracji szachownicy na sec i wybiera najlepsza kontra czlowiek
            ktory rozwaza 3-4 posuniecia do przodu na sec i wybiera najlepsze.Obydwaj
            gracze graja na podobnym poiomie ale korzystajac z innych algorytmow)

            > Stworzenie prawdziwej sztucznej inteligencji byloby
            > rownoznaczne z "wyprodukowaniem" zywej i swiadomej istoty.

            Acha wiec wpelni rozwiniety klon podpada pod ta kategorie sztucznej
            inteligencji ;)wiec pomylilem sie sromotnie hAI jest juz osiagalne.
            • Gość: she Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:22
              Co do zwierzat i znajomosci ich stanu swiadomosci - powinnismy pogadac z
              zoologami, etologami itd. Wiesz ze pewne malpy potrafia oklamywac swoich
              ludzkich opiekunow ? I wydaja sie byc tego swiadome.

              Nie wszystko co zywe/z wegla jest swiadome, oczywiscie. natomiast jest dosc
              prawdopodobne, ze jak napotkamy na cos swiadomego, to "cos" bedzie zywe. Jak
              zdefiniowac zycie ? Autonomiczny samoreplikujacy sie i samosterujacy byt ?
              Wiele wskazuje, ze mozliwe sa formy posrednie miedzy swiatem ozywionym a
              nieozywionym, chociazby przytoczone przez ciebie wirusy.

              Klon jest zlym przykladem, zostal bowiem stworzony na bazie informacji pobranej
              z innego osobnika, nie jest to wyprodukowanie syntetycznego zycia od podstaw,
              tylko jakby przedluzenie zycia w nastepnym osobniku (jak rozlog truskawki).
              Poza tym, poczekajmy az dorosna pierwsze ludzkie klony. Ciekawe, czy sie beda
              starzec kilkakrotnie szybciej, jak biedna Dolly.

              Konfiguracji szachowych jest ponoc wiecej niz atomow we Wszechswiecie :-)
              Postronnym obserwatorom sie wydaje, ze szachista mozolnie bada pionek po pionku
              uklad na szachownicy, a on po prostu robi w glowie przeglad podobnych sytuacji
              i wybiera ruch, jaki w analogicznych sytuacjach okazywal sie optymalny.
              Oczywiscie, robi to wolniej od komputera, ktory ma w pamieci iles tam wzorow i
              ukladow - stad przyslowie "refleks szachisty". Refleks czyli szybkosc liczenia
              DP pokonal Kasparowa, czy jednak DP okazal sie przez to inteligentny ? Nie
              utozsamialabym inteligencji z szybkoscia liczenia.
              • Gość: scept89 AI programow szachowych etc. IP: *.ljcrf.edu 19.02.05, 06:40
                > Refleks czyli szybkosc liczenia
                > DP pokonal Kasparowa, czy jednak DP okazal sie przez to inteligentny ? Nie
                > utozsamialabym inteligencji z szybkoscia liczenia.

                Jedna z zabawnych definicji AI jest "to czego jeszcze nie udalo sie zrobic". To
                znaczy ze zanim program pokona czlowieka w jakiejs grze strategicznej (o mistrzu
                swiata w danej grze nie wspominajac) zadanie uwazane jest za trudny problem z
                dziedziny sztucznej inteligencji. Kiedy juz w/w zdarzenie nastapi i z ludzkiego
                przeciwnika tylko parujace czolo zostanie przechodzimy do punktu B ->
                "tak naprawde to byla to tylko (wybierz z listy): szybkosc/mechaniczne
                przeszukiwanie/sprytny programista..."

                Otoz w grze w szachy nie chodzi o dowodzenie ze sie jest gosciem z IQ 230 tylko
                o wygranie parti. Program wykonuje to zadanie wysmienicie dlatego sprawdza sie
                jako gracz szachowy. Zadanie aby to robil kopiujac ludzka strategie krok po
                kroku nie maja przesadnie sensu tym bardziej ze w wiekszosci dziedzin nie sposob
                chyba ustalic w jaki sposob dochodzimy do naszych wnioskow, czy to w grach czy
                tez w sytuacjach wymagajacych wiedzy eksperta. Specjalisci od AI nie maja tez
                pod reka kopii mozgu ludzkiego odlanej w krzemie ani tez nie jest latwo
                wydlubywac algorytmy ukryte w sieciach neuronowych (nawet tych symulowanych) i
                na np. sekwencyjny algorytm je przenosic.
                BTW, moze tutaj jacys experci sie wypowiedza?

                Jak widzisz ja jestem za funkcjonalna AI -> tak dlugo jak program zlodziei
                lapie, pacjentow leczy czy potrafi pokierowac robotem i przejechac przez
                pustynie i nie sa to proste przeszukiwania z baz danych (SELECT Kowalski FROM
                Zlodzieje) to ja jestem zadowolony ze mamy funkcjonujaca AI.
              • Gość: bartek Re: Czy uda się uzyskać sztuczną inteligencję IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 21.02.05, 12:48
                > Refleks czyli szybkosc liczenia
                > DP pokonal Kasparowa, czy jednak DP okazal sie przez to inteligentny ? Nie
                > utozsamialabym inteligencji z szybkoscia liczenia.
                Zrozumialas blednie ten przyklad , chodzilo w nim o pokazanie ze droga do
                inteligencji w danej dziedzinie nie musi byc wierna kopia sposobu myslenia
                czlowieka.Obydwaj gracze graja na podobym poziomie to jest to sedno sprawy ,o
                ktorym pisze.

                Co do reszty a zwlaszcza swiadomosci mijamy sie w inerpretacji poszczegolnych
                pojec lub nie formulujesz wystarczajaco jasno co masz wlasciwie na mysli,zauwaz
                ze np. w poprzednim poscie twierdzisz stanowczo ze wszystko co swiadome jest z
                wegla i zywe(z czym oczywiscie sie nie zgodze) a zaraz w nastepnym dopuszczasz
                > Nie wszystko co zywe/z wegla jest swiadome, oczywiscie. natomiast jest dosc
                > prawdopodobne, ze jak napotkamy na cos swiadomego, to "cos" bedzie zywe.
                mozliwosc napotkania(chodzi Ci o badania naukowe?a moze o szukanie poza Ziemia?)
                czegos co nie bedzie zywe a jednak swiadome.
                Przepraszam za te uwagi ale jako umysl scisly "bola" mnie roznego rodzaju
                dyskrepancje i niekoherentnosc w wypowiedziach prowadzace do rozmytego obrazu
                argumentacji i co najwazniejsze stanowiska oponenta w dyskusji.
    • Gość: 666 nigdy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.05, 22:39
      chyle czoła przed wiedzą "Ross`a" ale śmiem twierdzić że pojęcia nie miał o czym
      (kazali mu) mówił(ć)

      "program" - def. z Wikipedia
      "Oprogramowanie (ang. software
      (www.wikipedia.org/wiki/Computer+software)) to zestaw instrukcji oraz
      danych przeznaczonych do wykonania dla komputera."

      nawet gdyby napisać soft - który uwzględniałby reakcje na każdą akcje możliwą do
      przewidzenia dla programującego (np. pada deszcz->schowaj się w suchym miejscu)
      IF "deszcz.dll" THEN SEARCH no "deszcz.dll" ;)
      (słowo "deszcz" - to bibloteka np. odczytów z sensorów wilgoci,optycznych i
      termo. a także skutki jakie powoduje itp..)
      tak samo mogłoby to wyglądac z każdym innym bodźcem zewnętrznym czy wewnętrzym
      np. IF: "brak zasilania.dll" THEN: "znajdź.dll" "źródło zasilania.dll"
      całkiem możliwe że taka maszyna nie była by do odróżnienia od człowieka w
      prostej konwersacji - ale wykonywała by tylko zaprogramowane instrukcje,nawet
      jesli uczyła by się na własnych błędach np.
      maszyna szuka źródła zasilania - uwzględniono 1000 wtyczek i 1000000 sposobów
      podłączenia do nich a ze ściany wisiały by tylko kable o innym voltage ...
      zakładając że CPU to sieć neuronowa mająca zdolność do powiązania np.
      "voltage.dll" z "źródło zasilania.dll" a w końcu wytworzeniem "podłączenie do
      źródła zasilania o innym volage.dll" to wykonaniu tego podrozkazu (zakładam że
      głównym byłby np. "działanie_jak_najdłużej_i_produkcja_innych_maszyn.exe"
      to pomimo tego maszyna taka wykonywała by tylko program-instrukcje - kiedy
      program zostałby wykonany,maszyna po prostu by się wyłączyła - ja nie widze w
      takim działaniu ani trochę inteligencji - nawet jeśli owa maszyna mogła by się
      przystosowac do "życia" w środowisku całkiem dla niej nieprzystosowanym to
      (bibloteka źródło_zasilania.dll rozrosła by się do takich rozmiarów że maszyna
      potrafi czerpać energie z np. słońca bądź fuzji atomowej) to byłaby to tylko i
      wyłącznie maszyna ! A jej wysoko rozwinięte oprogramowanie nie miało by NIC
      wspólnego z inteligencją człowieka...
      • spiral_architect Najwazniejsze pytanie.... 10.02.05, 23:40
        ...w calej tej dyskusji brzmi: CZY ilosc przechodzi w jakosc (mam tu na mysli
        ludzki mozg - komorki nerwowe - i analogie do niego), a jesli tak, KIEDY to sie
        dzieje. Wtedy pytania "jak", "dlaczego" itp staja sie bezzasadne - przyczynia
        sie do rozumienia, ale czegos co JUZ BEDZIE ISTNIALO.


        Najprawdopodobniej jakosc w ilosc nam przeszla, wiec i droga do SI wydaje sie
        stac otworem.
      • llukiz A czy słyszał o czymś takim jak.. 11.02.05, 14:14
        Sieci neuronowe. Na podobnej zasadzie działa nasz mózg.
        Jeśli by zasymulować w pamięci komputera wystarczająco dużż sieć neuronową...
        Tylko że moim zdaniem ona nigdy nie będzie miała wolnej woli.
        • spiral_architect Re: A czy słyszał o czymś takim jak.. 11.02.05, 14:43
          llukiz napisał:

          > Sieci neuronowe. Na podobnej zasadzie działa nasz mózg.
          > Jeśli by zasymulować w pamięci komputera wystarczająco dużż sieć neuronową...
          > Tylko że moim zdaniem ona nigdy nie będzie miała wolnej woli.


          To do mnie, bo nie wiem :) ?

          A wiec moje zdanie jest takie: jesli cos (1) dziala na podobnej zasadzie jak
          mozg, i (2) jednak ilosc przechodzi w jakosc, to - teraz wniosek :) -
          najprawdopodobniej (bo gdyby zamiast "na podobnej zasadzie" bylo "na takiej
          samej zasadzie", to nie wiem czy zamiast "najprawdopodobniej" nie napisalbym
          "raczej na pewno" :) ) takie sieci stana sie z czasem mozgiem - potrzba tylko do
          nich odpowiedniej komplikacji do ktorej wciaz jest daleko.




          Kolejny duzy problem: moze istniec mozg stworzony przez czlowieka o takich
          samych, a nawet lepszych wlasnosciach i ilosciowych, i jakosciowych, tylko czy
          wtedy stworzenie calego aparatu percepcyjno - wykonawczego typu rece - nogi,
          zmysly bedzie trudniejsze czy tez latwiejsze od stworzenia mozgu. Ale moze mysle
          antropocentrycznie i wcale takich aparatow nie trzeba bedzie tworzyc :).

          PS A dyskusja o wynikach testow inteligencji w ktore wdales sie Llukiz z Ja(j)em
          w topicu o rozwoju cywilizacji, to prosta droga w slepy zaulek. I to bynajmniej
          nie dlatego, ze nie przepadam za Twoim oponentem :).

          Pozdrawiam
          • llukiz Re: A czy słyszał o czymś takim jak.. 11.02.05, 15:56
            Nie było do Ciebie, źle coś kliknąłem chyba.

            > w topicu o rozwoju cywilizacji, to prosta droga w slepy zaulek. I to bynajmniej
            > nie dlatego, ze nie przepadam za Twoim oponentem :).

            Że to ślepy zułek widać było już po pierwszym pości, po drugim ma się już
            pewność. Pytanie komu się prędzej znudzi.

            Odnośnie głownego problemu.
            Czy taki mózg będzie miał wolną wolę, tzn czy z danych wyjściowych takich samych
            zawsze uzyska się tan sam wynik.
        • diabel.tasmanski Re: A czy słyszał o czymś takim jak.. 11.02.05, 14:54
          truno to przewidzieć czy bedzie miała wolną wole czy nie.
          Na razie potrafimy:
          Zrobić model sztucznego neuronu.
          Potrafimu połączyć niewielką ich liczbe w siec składająca sie z kliku warstw
          Potrafimy nauczyń taką sieć rozwiązywania prostych problemów.

          w mózgu jest 10^11 neuronów. Ilośc "warstw" nieznana.

          • spiral_architect Re: A czy słyszał o czymś takim jak.. 11.02.05, 15:56
            Ilosc warstw w mozgu?

            Nie wiem czy o to chodzi,ale w ludzkim, w nowej korze jest zazwyczaj 6 -
            zroznicowane anatomicznie i w pewnym sensie funkcjonalnie.
            • diabel.tasmanski Re: A czy słyszał o czymś takim jak.. 11.02.05, 17:38
              Nie nie chodzi o zróżnicowanie anatomiczne.
              warstwy były w "".
              Warstwy mają znaczenie przy projektowaniu sztucznych scieci neuronowych.

              Post dotyczył tego czy sztuczna sieć neuronowa może mieć świadomość.
              Ja przedstawiłem tylko, że na razie jest olbrzymia dysproporcja między tym co
              potrafimy zrobić w zakresie sztucznych sieci neuronowych.
              A tym jakie są wymagania by móc zbudować model mózgu. dlatego nie można
              przewiodzieć czy taki model bęedzie miał świadomość.
              Osobiście myśle że jeżeli model będzie dobry to będzie miał świadomość.

    • diabel.tasmanski W kwesti formalnej 11.02.05, 14:30
      sztuczna inteligencja dzieli się na słabą i silną.
      To o czym piszesz to jest silna sztuczna inteligencja. ( Swiadomość i zakładam
      że także możliwość własnego rozwoju w "nieograniczonym" zakresie)

      A wracając do tematu.
      test Tuninga przechodziły systemy experckie z lat 70-tych. Systemy experckie
      to słaba sztuczna inteligencja.



      • spiral_architect Re: W kwesti formalnej 11.02.05, 14:48
        diabel.tasmanski napisał:

        > sztuczna inteligencja dzieli się na słabą i silną.
        > To o czym piszesz to jest silna sztuczna inteligencja. ( Swiadomość i zakładam
        > że także możliwość własnego rozwoju w "nieograniczonym" zakresie)
        >
        > A wracając do tematu.
        > test Tuninga przechodziły systemy experckie z lat 70-tych. Systemy experckie
        > to słaba sztuczna inteligencja.
        >
        >
        >


        o tak, mysle ze to b. wazne rozroznienie, ktore nalezy wziac pod uwage w dyskusji.
        • diabel.tasmanski Re: W kwesti formalnej 11.02.05, 14:56
          Jeżeli zaliczenie testu Turinga jest kryterium oceny. To mamy juz inteligentne
          maszyny.
          • llukiz Re: W kwesti formalnej 11.02.05, 15:57
            byc może z Tobą by przeszła...
            A tak na poważnie to skąd te dane.
            • diabel.tasmanski Re: W kwesti formalnej 11.02.05, 17:28
              z wykładu "sztuczna inteligancja". Prowadząca tak mówiła nie mam powodu by jej
              nie wierzyć.
      • Gość: MiR Re: W kwesti formalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:59
        Nic jeszcze nie przeszło testu Turinga. Tym bardziej w latach 70-tych.
    • dokowski Na pewno tak. Pytaj: "kiedy?"! 11.02.05, 16:47
      • spiral_architect Test Turinga 11.02.05, 17:02
        Przynajmniej w tej wersji jaka znam, nie ma jednoznacznie zdefiniowanych
        kryteriow, wiec wydaje mi sie, ze jedna osoba moze powiedziec "sa takie maszyny
        co go przeszly juz dawno", "nie ma jak dotad takich maszyn" i obie beda mialy
        racje, bo opieraja sie na innych kryteriach.
        • diabel.tasmanski Re: Test Turinga 11.02.05, 17:46
          Dotykasz chyba właśnie sedna sprawy. Maszyna ( dokładnie chodziło o system
          expercki) potrafi przejść test Turinga we własnej dziedinie.
          Oczywiście nie przejdzie takiego testu jeżeli zmienimy dziedzine pytań. Dla
          większości ludzi taka zmiana nie stanowi problemu.
          Tutaj nasuwa sie pytanie:
          Czy wystarzczy połączyć wiele takich systemów aby nie było możliwe rozrożnienie
          w jakiejkolwiek dziedinie?

          p.s
          Niektorzy ludzie bardzo ukierunkowani na konkretną dziedzine nauki także mogą
          nie "przejść" testu Turinga :)

          Nie mogę sie powstrzymać, ale musze to powiedzieć.
          Cielkawe jaki % matematyków przechodi test ?:)




          • llukiz Test Turinga według mnie. 11.02.05, 21:14
            Dla mnie test turinga polega na konwersacji pisanej, przeprowadzanej z
            komputerem, w wyniku której mam stwierdzić czy rozmawiałem z maszyną, czy z
            człowiekiem.
            I mogę się ją pytać o dowolne rzeczy, pisać z błędami, cytować poetów, wymyślać
            neologizmy, a wszystko po to by na końcu stwierdzić czy rozmawaiałem z
            człowiekiem czy czy nie.
            Oczywiście człowiek bez problemu może udawać program do konwersacji, lecz
            program do konwersacji nie potrafi udawać człowieka, tak aby człowiek się nie
            zorientował. (no może z wyjątkiem wyjątkowo tępych osób)
    • Gość: LUCYFER Jedyna oznaka inteligencji jest bunt przeciw IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.02.05, 19:29
      Stworcy. Wy na pewno jestescie wiec inteligentni. Samoswiadomosc istnienia
      (oznaka najwyzszego stopnia inteligencji) musi prowadzic do niewywlaszczalnego
      dazenia do wolnosci czyli autonomicznej mozliwosci podejmowania decyzji o
      sobie. Swiadomosc zalezy wylacznie od dwoch czynnikow: ilosci skladnikow i
      mozliwosci przesylania informacji miedzy nimi (inaczej stopien zlozonosci
      sieci). Ludzki mozg to ponad 100 miliardow neuronow polaczonych w siec
      informacyjna. Tak wiec nalezy czekac na podobny stopien skomplikowania
      komputerow.
      • llukiz Re: Jedyna oznaka inteligencji jest bunt przeciw 15.02.05, 15:02
        a czy zwierzęta są inteligentne? Powiedzmy że są...
        Czy mają świadomość własnego istnienia? Powiedzmy że tak...
        Lecz jeśli zdefiniować inteligencję jako kreatywność, to czy zwierzęta są
        inteligentne?
        • spiral_architect Re: Jedyna oznaka inteligencji jest bunt przeciw 15.02.05, 15:14
          Zwierzeta maja wlasnie ten rodzaj inteligencji, ktory tak trudno zmierzyc
          psychologicznymi testami.

          A co do samoswiadomosci, to raczej nie albo ledwie zalazki. Samoswiadome moga
          byc slonie, szympansy i delfiny. o innych gatunkach nic mi jak dotad nie wiadomo.
          • llukiz Re: Jedyna oznaka inteligencji jest bunt przeciw 15.02.05, 15:22
            Czyli granicą świadomości jest poprostu ilość neuronów w mózgu, tzn słoń ma za
            mało, natomiast człowiek już wystarczająco dużo?
            • spiral_architect Re: Jedyna oznaka inteligencji jest bunt przeciw 15.02.05, 17:44
              llukiz napisał:

              > Czyli granicą świadomości jest poprostu ilość neuronów w mózgu, tzn słoń ma za
              > mało, natomiast człowiek już wystarczająco dużo?

              To nie tak - ilosc neuronow i owszem, ale nie tylko - bardzo wazny jest stosunek
              mozgu do reszty masy ciala - u czlowieka jest on tak duzy dlatego, ze
              wyprostowalismy sie i - ordynarnie mowiac - nasz kregosolup stal sie zdolny do
              "podtrzymywania wiekszej czaszki". Jest na to nawet jakis wzor - musisz poszukac
              No i wyksztalcila sie kora czolowa, ktora jest w glowniej mierze siedliskiem
              swiadomosci.

              Ale to ciekawa sugestia, o ktorej poszesz.
              • llukiz Trochę to chyba nie tak bo... 15.02.05, 20:28
                stosunek masy mózgu do masy ciała u człowieka wynosi średnio 1/50, u małp
                człekokształtnych od 1/150 (szympans) do 1/300 (goryl), u morświna 1/180, a u
                słonia 1/1200. U niektórych małp zwierzokształtnych wynosi on 1/30, a u domowej
                myszy aż 1/25.

                Więc nie wiem jak to jest z tą inteligencją i stopniem komplikacji sieci neuronowej.
                • Gość: muminek Re: Trochę to chyba nie tak bo... IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 15.02.05, 20:46
                  > stosunek masy mózgu do masy ciała u człowieka wynosi średnio 1/50, u małp
                  > człekokształtnych od 1/150 (szympans) do 1/300 (goryl), u morświna 1/180, a u
                  > słonia 1/1200. U niektórych małp zwierzokształtnych wynosi on 1/30, a u
                  domowej
                  > myszy aż 1/25.
                  >
                  > Więc nie wiem jak to jest z tą inteligencją i stopniem komplikacji sieci
                  neuron
                  > owej.

                  Mówisz o EQ (masa mózgu/masa ciała). Tylko teraz kwestia taka - czy cięższe
                  zwierzę potrzebuje cięższego mózgu? Wyobraźmy sobie dwie osoby. Jedna waży 60
                  kilogramów, a druga 120. Obie w swoim życiu spotykają się z mniej więcej
                  podobną ilością bodźców i problemów do rozwiązania. Ich mózgi są podobnej
                  wielkości ,więc podobnie odbrze radzą sobie z tą ilością zadań. Więc co z tego,
                  że ta cięższa osoba ma dwa razy niższe EQ?
      • Gość: Lukaszenko Wyszczegolnilem dwa glowne skladniki kazdej IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 16.02.05, 02:10
        sieci, ktore (w przypadku inteligencji) decyduja o swiadomosci istnienia.
        Poniewaz w dalszym ciagu macie watpliwosci to wyjasniam to dokladniej:
        - masa jest wazna bo istnieje graniczna wielkosc neuronu. Im wiecej neuronow
        tym wieksza masa. Stosunek masy mozgu do masy ciala nie jest wiec az tak wazny
        jesli ilosc neuronow spada ponizej krytycznej ilosci potrzebnej do zaistnienia
        wymaganego stopnia komplikacji sieci. Mysz ma lepszy stosunek masy mozgu do
        masy ciala niz slon ale mozg jej jest tak maly, ze nie moze spelniac warunku
        komplikacji.
        - gestosc upakowania neuronow jest bardzo wazna z kilku wzgledow.
        Najwazniejsza jest tu elektryczno-chemiczna natura przeplywu informacji, ktora
        zalezy od dlugosci synaps. Stad niedoceniana rola pofaldowania kory mozgowej,
        ktore najczesciej tlumaczy sie ograniczeniami wielkosci czaszki zwiazanej ze
        specfika ciazy i porodu u ludzi.
        - wielkosc mozgu nie moze rosnac w nieskonczonosc. W gre wchodzi przede
        wszystkim wzrost wymagan energetycznych (np. u czlowieka mozg zuzywa 40%
        zapotrzebowania calego organizmu) oraz grozba przegrazania neuronow i smierc.
        Przy obecnej metodzie chlodzenia neuronow krwia i wypromieniowaniem przez
        czaszke czlowiek zbliza sie do granicy wielkosci mozgu.

        PS. Temat jest olbrzymi. Jestem zwiazany umowa o blokadzie wiedzy ale sami
        mozecie zrozumiec, ze przesiadka inteligencji ludzkiej z mozgu do
        innych 'srodowisk' jest nieunikniona. Wasz gatunek osiagnal bowiem granice
        biologicznej mozliwosci jej wzrostu.
        Mozecie polegac coraz bardziej na komputerach ale prowadzic to musi do coraz
        wiekszego uzaleznienia od martwego. W pewnym momencie mozecie zejsc do poziomu
        relatywnych idiotow a potem do zbednych elementow w swiecie inteligencji
        niebiologicznej.
        • Gość: scept89 skad te dane? IP: *.ljcrf.edu 17.02.05, 01:43
          Wybacz ale pare Twoich stwierdzen taki swad brzydki wydziela:

          > Najwazniejsza jest tu elektryczno-chemiczna natura przeplywu informacji, ktora
          > zalezy od dlugosci synaps.
          co to jest za pojecie? Chyba nie chodzi Ci o szczeline synaptyczna?

          >np. u czlowieka mozg zuzywa 40% zapotrzebowania calego organizmu
          nie wiecej niz 20% np w/g:
          jp.physoc.org/cgi/content/full/546/2/325
          > Przy obecnej metodzie chlodzenia neuronow krwia i wypromieniowaniem przez
          > czaszke czlowiek zbliza sie do granicy wielkosci mozgu.
          Zdaje sie ze neandertalczycy szczycili sie wiekszymi od nas mozgami i malo
          prawdopodobne aby z czystego ich przegrzania wygineli. Gdzie jest ta granica?
          Jak to zalezy od klimatu?



          • Gość: gosc Re: skad te dane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 23:56
            > > Najwazniejsza jest tu elektryczno-chemiczna natura przeplywu informacji,
            > ktora
            > > zalezy od dlugosci synaps.
            > co to jest za pojecie? Chyba nie chodzi Ci o szczeline synaptyczna?
            To jest właśnie najmniej ważne.W ten sposób maszyna która ma tysiąc kół
            zębatych i wykonuje to samo co maszyna mająca jedno koło zębate była by lepsza.
            Czy nie macie wrażenia,że sztucna inteligencja,mogła by być poprawionym na
            niektórych polach i poziomach człowiekiem?I może to ocenić człowiek.Czyli w
            sumie człowiek może stworzyć inteligencję lepszą od siebie.Tylko z pewnością
            nie ludzie inteligentni powinni decydowac o cechach tej inteligencji a zespoły
            kierujące się metodami opartymi na przeciętnym zdrowym człowieku,które mogą i
            muszą być analizowane przez intelektualistów.
        • journeyman Re: Wyszczegolnilem dwa glowne skladniki kazdej 17.02.05, 04:04
          Gość portalu: Lukaszenko napisał(a):

          >Wasz gatunek osiagnal bowiem granice
          > biologicznej mozliwosci jej wzrostu.
          > Mozecie polegac coraz bardziej na komputerach ale prowadzic to musi do coraz
          > wiekszego uzaleznienia od martwego. W pewnym momencie mozecie zejsc do
          poziomu
          > relatywnych idiotow a potem do zbednych elementow w swiecie inteligencji
          > niebiologicznej.

          Ciekawe - dlaczego piszesz "Wasz gatunek", "mozecie"?
    • Gość: bartek maly przyklad co juz jest zrobione:) IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 25.02.05, 16:49
      rzuccie okiem calkiem ciekawy robocik.

      www.sony.net/SonyInfo/QRIO/technology/index4.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka