Gość: wiktor17 IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / *.amwaw.edu.pl 22.02.05, 21:14 Jest takie polskie słowo posocznica. Albo mówmy po polsku albo od razu po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kubecek zakazenia bakteryjne 22.02.05, 21:32 Moje dziecko bylo w kilku szpitalach i z prawie kazdego przynioslo zakazenie szpitalne. Szczyty syfu byly na 1 katedrze alergologii [Kliniki Wroclaw]. Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Re: zakazenia bakteryjne 23.02.05, 07:56 Ja padłam ofiarą zakażenia chirurgicznego podczas banalnego zabiegu, również we Wrocławiu, tyle że w gabinecie prywatnym. Skutki niestety są katastrofalne - wyłącznie dla mnie, ponieważ niefrasobliwy pan doktor ma się wyśmienicie. Może ktoś z redakcji pokusi się o dokładne sprawdzenie, gdzie prywatne gabinety chirurgiczne sterylizują swoje narzędzia. Domyślam się, że sporo by się wyjaśniło w kwestii zakażania pacjentów różnymi parchami trudnymi do wyleczenia... A może polskie sądy zmieniłyby coś w kwestii orzecznictwa, gdyż wywalczenie odszkodowania za zakażenie jest rzeczą niemożliwą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: zakazenia bakteryjne IP: *.crowley.pl 23.02.05, 09:55 No nie wiem na jakiej podstawie formułujesz swoje oceny co do orzecznictwa. Przez parę lat byłem prawnikiem szpitalnym i wiem, że się mylisz. Uzyskanie odszkodowania za zakażenie HCV chociażby nie stanowi wielkiego problemu, jeśli oczywiście nie wchodzi w grę 10-letni okres przedawnienia. Inną kwestią jest ustalenie odpowiedzialnej jednostki (jeśli ktoś leczył się w kilku), ale to już problem sądu i biegłych. Poza tym trzeba wnosić o przyznanie pełnomocnika z urzędu i on już będzie wiedział, co robić. Tu akurat nie jest najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Re: zakazenia bakteryjne 23.02.05, 10:15 W moim przypadku do zakażenia doszło w gabinecie prywatnym i było to bardzo ciężkie zakażenie bakteryjne, po którym powikłania ciągną się już kilka lat. Rozmawiałam z kilkoma prawnikami, w tym z praktykującym sędzią, którzy zgodnie stwierdzili, że nie mam żadnych szans na udowodnienie, że danego dnia o danej godzinie dany lekarz operował zanieczyszczonymi narzędziami (miał zanieczyszczoną oddzież, coś było nie tak z pielęgniarką itp.). Domyślam się, że gdyby do zdarzenia doszło w szpitalu byłoby mi znacznie łatwiej dochodzić swoich racji. Ponadto w znanej na całą Polsę sprawie o poparzenie pacjentek podczas radioterapii, jedna z pań wnosiła o wypłatę wiekszego odszkodowania na okoliczność zakarzenia gronkowcem złocistym, ten fragment pozewu dotyczącego oddalono... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: zakazenia bakteryjne IP: *.crowley.pl 23.02.05, 13:09 No nie wiem, nie jest to wszystko dla mnie jasne. Czy ci prawnicy i sędzia, którzy się wypowiedzieli mieli w swojej praktyce takie sprawy? Bo uwierz mi, nie znajdziesz takiego prawnika, który będzie się zajmował wszystkim. To jest po prostu niemożliwe. Sędziowie też się specjalizują w pewnych rodzajach spraw. A piszę o tym dlatego, że w przytoczonym przeze mnie przykładzie zakażeń HCV czy HBV, też nikt w zasadzie nie przeprowadzał pewnego i niepodważalnego dowodu, że do zakażenia doszło w konkretnym dniu i miejscu. Taki dowód jest z natury rzeczy niemożliwy do przeprowadzenia. Sąd orzekając o kwestii odpowiedzialności zdawał się na opinię biegłego, który określał, czy w okresie pobytu pacjenta w danej jednostce mogło dojść do zakażenia. W praktyce biegły odpowiadał głównie na pytanie, czy jeśli pacjent przebywał na oddziale w okresie x, a w czasie y doszło do wystąpienia objawów chorobowych, to mógł między nimi istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tak więc sąd orzekał na podstawie największego prawdopodobieństwa, a nie pewnego dowodu. Sąd wprawdzie przesłuchiwał świadków na okolicznośc stwierdzenia, jaki był stan czystości oddziału, ale przecież na tej podstawie nie można stwierdzić, że akurat w danej chwili lekarz, czy pielęgniarka posługiwali się zanieczyszczonymi narzędziami. Inną kwestią jest, czy masz w ogóle jakiekolwiek dokumenty świadczące o korzystaniu z usług tego feralnego gabinetu. Jeśli nie, to pozwany może się wyprzeć, że miał z Tobą do czynienia. Poza tym istotne jest też pytanie, czy tego typu zakażenie jest typowym zakażeniem szpitalnym (jak w przypadku przytoczonego HCV, choć niekoniecznie, bo wchodzą tam też w grę wizyty u fryzjera czy kontakty seksualne), czy też mogłaś je "złapać" w jakikolwiek inny sposób. Jeśli tak, to rzeczywiście może to stanowić trudność. Na Twoim miejscu porozmawiałbym z prawnikiem, który miał do czynienia z odpowiedzialnością odszkodowawczą mającą swoją podstawę w takich konkretnych przypadkach. Gdybyś zdecydowała się jednak pozywać lekarza, to pamiętaj, by wnosić nie tylko o odszkodowanie, ale także o zwrot kosztów leczenia, jak też o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za skutki, które mogą nastąpić w przyszłości. A poza tym wszystkim życzę Ci tego co najważniejsze, czyli jak najszybszego, pełnego powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Re: zakazenia bakteryjne 23.02.05, 14:46 To jest typowe zakażenie szpitalne. Głębokie zakażenie rany pooperacyjnej trzema zjadliwymi szczepami bakteryjnymi. A że rana była szczelnie zaszyta i założono opatrunek nie było możliwości, by do zakażenia doszło inaczej, niż podczas zabiegu. Pierwsze symptomy ujawniły się 7-8 godzin po operacji. Poddałam się, nie walczę ze sprawcą moich kłopotów. Skupiam się na leczeniu, choć koszty są ogromne - psychiczne, fizyczne i materialne... A doktorek miewa się wyśmienicie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: zakazenia bakteryjne IP: *.aster.pl 23.02.05, 15:13 Potwierdzam w pełni to co piszesz, nie dalej jak 3 miesiące temu to samo w kwestii odszkodowań za zakażenia usłyszałem na wykładzie z prawa cywilnego. ;) Także chyba się za szybko poddała Pani Szop Pracz. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: zakazenia bakteryjne 10.03.05, 12:55 cóż, dopóki nie zostanie rozerwana tzw. "solidarność zawodowa" lekarzy ciężko będzie komukolwiek cokolwiek udowodnić. Co oczywiście nie znaczy, ze będzie to absolutnie niemozliwe. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 P.S. 23.02.05, 10:17 W przypadku błędów lekarskich przedawnienie następuje po 3 latach od stwierdzenia zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: P.S. IP: *.crowley.pl 23.02.05, 13:12 Tyle, że Ty mówisz o odpowiedzialności karnej a ja cywilnej. Na skazanie lekarza masz raczej małe szanse, więc daj sobie spokój. Natomiast uzyskanie zadośćuczynienia w postaci konkretnej kwoty pieniężnej jest bardziej realne, więc trzymaj się jednak tych 10 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Re: P.S. 23.02.05, 14:39 Dałam sobie spokój jakiś czas temu. Lekarz łże jak opętany, wypiera się, że to nie on, że podczas zabiegu wszystko było OK. Firmy ubezpieczeniowe, w których mam polisy również odcięły się od odpowiedzialności, uznając z kolei, iż to błąd lekarski... Światek medyczny jest zbyt hermetyczny, bym mogła sobie pozwolić na wojowanie z chirurgiem w sądzie cywilnym. Obawiam się, że tym samym straciłabym możliwość dalszego leczenia. Lekarze, którzy widzieli skutki zakażenia krytykowali sprawcę, mówili o rażących zaniedbaniach, braku kompetencji, ale to były słowa - napisać nikt nie chce... Kilka dni temu lokalne media podały wiadomość, że na Dolnym Śląsku zawieszono działalność towarzystwa Primum non nocere, ponieważ nie było prawników chętnych do współpracy (udzielania rzetelnych porad). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: P.S. IP: *.crowley.pl 23.02.05, 15:42 Z tego co widzę, to za wcześnie zrezygnowałaś. Jeśli to było zakażanie typowo szpitalne i jeśli posiadasz dowody, że byłaś poddana takiemu zabiegowi, to radziłbym jednak spróbować. Zwróć uwagę, że głośne jest zawsze "ukręcanie łba sprawie" jeśli chodzi o odpowiedzialność karną lekarza. No, bo pozbawienie prawa wykonywania zawodu to już poważna sprawa i daleko idące konsekwencje (poza tym o wiele trudniej jest ustalić czy można kogoś pociągnąć do odpowiedzialności karnej, tu kwestie dowodzenia mają się inaczej). Natomiast odpowiedzialność cywilna nie jest może dla lekarza bez znaczenia, ale rodzi dużo mniejsze dotkliwości. Lekarz z mocy przepisów musi mieć polisę OC, więc nie będzie walczył jak lew i robił niepotrzebnego rozgłosu, bo i tak zapłaci firma ubezpieczeniowa. Radzę Ci byś jednak spróbowała złożyć pozew. To nic nie kosztuje, no może za wyjątkiem uiszczenia wpisu, ale tu też standardowo będziesz wnosić o zwolnienie z niego i z praktyki wiem, że przynajmniej od znacznej części sąd powinien odstąpić. Adwokata z urzędu też raczej Ci przydzielą. A ci prawnicy, których się radziłaś, albo byli "nie w temacie", albo Cię zwyczajnie spławili, tak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodaczka Re: zakazenia bakteryjne IP: 213.25.11.* 23.02.05, 21:33 Rozumiem, ze twoje dziecko przychodzi do szpitala całkowicie zdrowe! a wychodzi chore. I za każdym razem trafia tam z łapanki. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: zakazenia bakteryjne 10.03.05, 12:59 Gość portalu: rodaczka napisał(a): > Rozumiem, ze twoje dziecko przychodzi do szpitala całkowicie zdrowe! a > wychodzi chore. przychodzi chore na np. zapalenie wyrostka. Wychodzi chore z zakażeniem gronkowcem, którego nie nie wyleczy do końca swoich dni. Teraz jaśniej? > I za każdym razem trafia tam z łapanki. daj inną możliwosć. Chętnie skorzystam. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
kubecek Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce 22.02.05, 21:33 a jesli posocznica to nie to samo co sepsa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.02.05, 12:11 Jesli posocznica to nie to samo co sepsa to nie dlatego ze sie inaczej nazywa tylko dlatego ze w Anglii jest inaczej leczona niz w Polsce po prostu lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pt Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.sin0103.sin.iprimus.net.au 23.02.05, 01:45 posocznica = sepsis sepsa to polskie slowo Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce 23.02.05, 08:27 znam przypadek kiedy lekarz odeslal dziecko z izby przyjec do domu wrzeszczac ze ma wysypke z brudu a to byl poczatek sepsy. dobrze ze sie udalo mala uratowac, a niewiele brakowalo zeby odeszla z tego swiata przez niekompetencje glupawego niedouka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.crowley.pl 23.02.05, 09:57 Właśnie, właśnie! To na skórze mojej córki o czym piszę parę postów niżej to była taka niewyraźna wysypka. A mądra pani doktor też coś do żony o codziennej higienie rzuciła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekj Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 15:25 jaką odmianę sepsy miało to dziecko. Moje własnie tafiło do szpitala z rozpoznaniem sepsy. (konkretnie urospesy). Jak przeniegało leczenie i czy udało się całkowiciel wyleczyć dzieciątko,. Byłbym niesłychanie zobowiązany z akontakt z tymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Nadużywanie antybiotyków IP: *.pl / 193.24.200.* 23.02.05, 09:04 Najczęściej nadużywamy antybiotyków z powodu grypy. www.wprost.pl/ar/?O=53359 Najskutecznym lekiem na grypę jest rosół Rosół powinien być na kościach szpikowych, powinien być tłusty - można dodać smalec lub masło. Zdrowszy jest z jajkiem i warzywami w tym ziemniakami niż z makaronem lub ryżem. Oczywiście można sobie urozmaicać jedzenie robiąc na wywarze z kości np. pomidorową, ogórkową itd. Rosół leczy grypę ale też jej zapobiega. Największą jednak ochronę przed infekcjami daje dieta optymalna. www.dobradieta.pl/warto_przeczytac.php?akcja=pokaz&numer=21 Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Jak najbardziej na temat... 23.02.05, 12:47 Wielu lekarzy nie zadaje sobie trudu, by już na początku infekcji wykonać posiew i antybiogram i leczyć tzw. celowanymi antybiotykami. Podają ludziom różne paskudztwa, które nie tylko wyjaławiają i osłabiają organizm, ale prowadzą do coraz wiekszej oporności bakterii, czego skutkiem jest brak możliwości wyleczenia, gdyż bakcyle są tak "zahartowane", iż nie podają się antybiotykoterapii. A co do grypy - to choroba wirusowa i nie antybiotykami powinno się ją leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Jak najbardziej na temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:43 Tu raczej nie chodzi o trud czy checi! Gdyby lekarz w publicznym ZOZie przy kazdej infekcji zlecal badania mikrobiologiczne to sadze ze dlugo by nie popracowal.. Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Re: Jak najbardziej na temat... 23.02.05, 14:52 Jasne, że nie przy każdej infekcji, ale są przypadki, kiedy takie badanie aż się prosi (zakażone rany, przewlekłe infekcje, przewlekłe stany podgorączkowe, podejrzane wybroczyny na skórze itp.itd.), a mimo to nie są wykonywane. Ponadto istnieją prywatne laboratoria, wystarczy podpowiedzieć pacjentowi, że jest taka możliwość, a sądzę, że wiele osób by skorzystało. Ludziska faszerują się antybiotykami, nie mając pojęcia, że można wykonać badanie i z powodzeniem używać leków celowanych - skutecznych na konkretny szczep bakteryjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tbernard Re: Jak najbardziej na temat... IP: *.uni.wroc.pl 23.02.05, 16:25 W zeszłym roku "przeziębienie" nie chciało przez 5 miesięcy się odczepić, a lekarz tylko wzruszał ramionami i coś tam przepisywał, ot na zasadzie tamto nie pomogło, to może spróbować tego. Mojego kolegi żona zasugerowała zrobić badanie na chlamydię. Zrobiłem (prywatnie) i wynik wyszedł nijaki, ale dostałem antybiotyk przeciw chlamydii (BARDZO PASKUDNY) i jak ręką odjął. Dlaczego mój lekarz nie wspomniał mi nawet o czymś takim, jak chlamydia, skąd u diabła miałem o tym wiedzieć, że takie coś istnieje? Czy każdy musi mieć kolegę który ma żonę lekarkę lub każdy musi prywatnie medycyny się uczyć? Nawet jeśli nie mógł wypisać skierowania w ramach ubezpieczenia, to mógł zalecić zrobienie tego prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorka Re: Jak najbardziej na temat... IP: 213.25.11.* 23.02.05, 22:12 Mylisz się kochany, jeśli leczyłabym posocznice trafiające na IP gdzie pracuję , wg antybiogramu, to pacjent by umarł. On DOSTAJE antybiotyk w pierwszych minutach rozpoznania, a antybiogram kochaneczku uzyskasz, z posiewu krwi, po kilku dobach ( bo to się sieje na plytkach do cieplarki, a potem sprawdza lekowrażliwośc laiku - a do tego czasu trzeba !!!). MEDYCYNA JEST SZTUKĄ, ALE I NAUKĄ !!! Obecnie używa się określenia posocznica także szerzej w tym dla uogólnionych zakażeń grzybiczych i wirusowych. Spróbuj w tej polskiej nędzy oznaczyć jakiekolwiek wirusy o godz 23-ej w szpitalu rejonowym. W stolicy też , a ty myślisz, że posocznice zdarzają się tylko w dzień powszedni, i tylko w Klinice??? Pacjent z sepsą, mój drogi, NIGDZIE NIE DOJEDZIE, jego trzeba ratować tam gdzie trafi, nawet w szpitalu rejonowym. Uwierz więc, ze trudno jest niestety pisać o czymś, na czym się nie znasz. Czym innym są posocznice u ludzi z obniżoną odpornością, np. onkologicznych, na sterydoterapii, ale skoro nie za bardzo wiesz o czym ja piszę, to niech tak zostanie. Sepsa to obrzydlistwo. Ale tak jak mówił doktor z artukułu posocznica rozwinąć się może w przebiegu każdego, nawet zwykłego zakażenia ( np.zropiały, nieleczony ząbek ). A ci, którym nie udało sie rozpoznać posocznicy w pierwszych minutach choroby, to nie są głupole, czy nieuki, oni mieli do czynienia z chorobą = zakażeniem , ale jeszcze z posocznicą niepełnoobjawową. Choroba to jest proces ciągły. To nie jest tak jakby chciał nasz "światły" naród: słychać dzwon i od tego momentu rozpoznajemy zapalenie wyrostka, a od drugiego dzwonka uogólnione zakażenie, czyli posocznicę. MEDYCYNA JEST SZTUKĄ. A i jeszcze jedno - mylisz sie myśląc , że Polacy chcą inwestować w swoje zdrowie i swoje badania. Nie wiem też, czy zdajesz sobie sprawę, że istnieją u każdego z nas bakterie, ktore powinny " mieszkać" w jamie ustnej, jelitach, odbycie, na skórze itp. Robisz sobie antybiogram ? i co potem z interpretacją wyniku? Chcesz mieć wymazy z każdej jamy ciała ? bo ja nie! Ja wiem, że tam są bakterie i to mnie nie dziwi i nie martwi. W przypadku stanów nagłych, zagrażajacych życiu terapia jest celowana, ale inaczej niż myślisz. Jest kilkulekowa, a leki podaje sie wg spodziewanej etiologii, wynikającej z wywiadu, wieku pacjenta, obrazu chorobowego itd. PROPONUJĘ : Do szkoły medycznej, albo pisz o tym na czym się znasz. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Nadużywanie antybiotyków IP: *.crowley.pl 24.02.05, 09:52 Panie Januszu, politykuj pan gdzie indziej, bo sie panu lejce poplątały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.crowley.pl 23.02.05, 09:49 Moje dziecko na szczęście posocznicę przeżyło, choć podobno było już bardzo późno. Przez pół roku konowały przepisywały jej na chybił trafił antybiotyki, dziecko nie zdrowiało, aż doszło do zakażenia krwi, horror. Żeby było "śmieszniej", to mądra pani doktor badająca córkę w szpitalnej izbie przyjęć odesłała nas do domu stwierdzając, że to tzw. "trzydniówka". Na szczęście trafiliśmy w końcu do dr Zdzisława Domagały z kieleckiego szpitalika (tego samego, w którym ją dzień wcześniej badano), który wytypował sepsę oglądając skórę dziecka. Tylko oglądając!!! Jego przypuszczenia potwierdziły badania krwi. A inne konowały tego nie potrafiły. Na drugi dzień dziecko było w szpitalu, gdzie poddane właściwemu leczeniu wróciło do zdrowia. Nie chcę nikogo krzywdzić swoimi osądami, ale prawdziwym problemem jest, by się naszym lekarzom chciało leczyć, bo przeważnie mają pacjenta w dupie, o czym miałm wątpliwą przyjemność się przekonać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tessa Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 10:31 Prosze odpowiedzieć czy córka po posocznicy ma jakieś następstwa tej choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.crowley.pl 23.02.05, 13:19 Na szczęście córka wróciła do pełnego zdrowia. Nie doszło do uszkodzenia żadnego narządu. Podczas hospitalizacji pobrano jej płyn mózgowo-rdzeniowy, by sprawdzić czy nie doszło do zakażenia układu nerwowego, ale to również wykluczono. Obecnie, 1,5 roku po całej sprawie dziecko jest zdrowe, rzadko choruje, ogólnie nic jej nie jest., zostały tylko złe wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 10:50 Zgadzam się z tobą - lekarze nie potrafią diagnozować sepsy. Moje dziecko (3 lata) też na szczęście wyszło z tego. Trzy tygodnie stanu podgorączkowego - nieprzemijającego - były pierwszym sygnałem alarmowym, że coś jest nie tak. Lekarz trzykrotnie diagnozował przeziębienia, a tymczasem w organizmie rozwijało się zapalenie układu moczowego. Potem gorączka 40 stopni, a lekarz dalej swoje: poradził mi, by dawać paracetamol, a gorączka może trwac nawet 3 dni! gdybyśmy go posłuchali, małej nie byłoby na tym świecie. Bakterie przeniknęły do krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.upc.chello.be 23.02.05, 12:10 Nie nazekaj. Bedzie jeszcze gorzej. Jak uczciwi lekarze wyjada albo zdechna z glodu. Brawa dla Prezydenta (prezydenta) rzadu i oszolomow z parlamentu. Ale oczywiscie wszystkiemu winni sa lekarze , bo maja w dupie... (maja w dupie wszystkich tak samo jak wszyscy maja ich w dupie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.crowley.pl 23.02.05, 13:38 Nie pleć kocopołów. Uczciwy i dobry lekarz z głodu nie zdechnie. Przykładem ten, który wyleczył moje dziecko. Facet ma w mieście dobrą opinię i z tego co widać pieniędzy mu nie brakuje. W jego prywatnym gabinecie zawsze jest kolejka. A wiesz dlaczego? Bo widać, że ten człowiek wkłada serce w to co robi. I żeby było zabawniej, to bierze za wizytę mniej niż standardowo żądają wszyscy inni. Oczywiście, że nasz kraj jest chory, źle zarządzany etc. Ale to jest żadne usprawiedliwienie dla sytuacji, kiedy trafiam z ponadrocznym, chorującym na sepsę dzieckiem do szpitalnej izby przyjęć, a urzędująca tam idiotka odsyła nas do domu i nie przepisuje nawet żadnego leku. Żadnego!!! (o lekarzach z przychodni, w których próbowałem leczyć córkę przez pół roku już nawet nie chce mi się wspominać) I powiesz mi, że ona nie miała w wszystkiego w dupie, ale biedaczka bolała nad losami kraju? Czyż nie była winna tego konkretnego niedopatrzenia? Wystarczyło wykonać prawidłowo swoje obowiązki: zbadać, zdiagnozować i położyć dziecko na oddział. Nie rozgrzeszajmy tak łatwo nieuctwa, niekompetencji i dziadostwa. W jakiś tam sposób sami jesteśmy odpowiedzialni za sytuację kraju, w którym przyszło nam żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:50 Tak sie sklada ze wybroczyny w posocznicy meningokokowej pojawiaja sie dopiero w znacznym stadium zaawansowania. A we wczesnych stadiach jest niemal niemozliwa do rozpoznania w lecznictwie ambulatoryjnym. trzebaby wszystkich ktorzy maja infekcje klasc na iles dni do szpitala. A co do antybiotyku- zanim zaczniesz wyzywac kogos od konowalow i innych to radze ci prostaku/prostaczko troche poczytac nt stosowania antybiotykoterapii w zakazeniu krwi. najpierw daje sie empirycznie antybiotyk a dopiero jakprzyjda wynii bakteriologiczne daje sie a-biotyk celowany. Pomijam fakt ze b czesto nie udaje sie wyhodowac czynnika etiologicznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.crowley.pl 23.02.05, 15:50 Bardzo mi miło złożeńcu (to w opozycji do prostaka), że mi taki fachowy wykład poczyniłeś. Na pewno masz rację. Szkoda tylko, że tego typu myślenie o mały włos nie zaprowadziło mojego dziecka na cmentarz. Jesteś żywym przykładem tego, że lekarz, to nie tylko zawód, to powołanie. I Ty go raczej nie posiadasz. A co do meritum - Skąd wiesz, ile razy byłem z dzieckiem w przychodni i czy podczas tych wizyt na ciele dziecka nie było wybroczyn, mądralo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.adsl.tele2.no 23.02.05, 16:23 Ciekawe co ty wypisujesz ze tzw.czynnik etiologiczny b.czesto nie da sie wyhodowac w posocznicy meningokokowej,o jakim ty kraju mowisz? Sadze ze jakims afrykanskim,bo w nowoczesnej mikrobiologi jaka jest na zachodzie udaje sie to niemal zawsze.Niestety w Polsce jest bardzo duzo konowalow i do tego zarozumialcow i nic dziwnego ze tyle ludzi umiera.Po prostu wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tbernard Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.uni.wroc.pl 23.02.05, 16:32 Zapewne jest pewien odsetek lekarzy przepchanych przez studia, bo tatuś miał odpowiednie wpływy i układy. Zresztą tak jest w wielu (o ile nie we wszystkich) zawodach. Tylko, że w przypadku lekarzy taki ktoś przepchany może sporo szkód spowodować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorka Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: 213.25.11.* 23.02.05, 22:33 Poprzedniego dnia dziecko pani miało chorobę, która następnego dnia rozwinęła się w uogólnione zakażenie, czyli posocznicę. Koniec wyjaśnień. Poprzedniego dnia, to była choroba, ta sama ,ale bez zmian skórnych, które mogą być lub nie. Żaden doktor nie lekceważy posocznicy, a i tak pani nie przekonam, najłatwiej rozpoznaje "ten ostatni" doktor, do ktorego chory trafia z pełnoobjawowa chorobą, dotyczy to każdej choroby np.anginy, zapalenia wyrostka itd. Uprzejmie informuję,że nie mam ( jak pani podejrzewa ) pacjenta w dupie, bo jestem normalnym człowiekiem, matką, córką, żoną itd. Oglądanie pacjenta proszę pani jest częścią badania lekarskiego, nie jest niczym nadzwyczajnym. Pozdrowienia. A może by pani sama leczyła siebie i swoje dzieci jeśli "konowały coś przpisywały", to pani z pewnością zrobi to lepiej. Myślę, ze pani w to nie uwierzy, ale przyczyną chorób nie są lekarze i np. nikt w tym kraju nie wyrywa dzieciom bioderek przy porodzie, jak to niesie wieść gminna. A mimo to dzieci tak ,jak na całym świecie mają w Polsce dysplazje stawu biodrowego. Ale w naszym kraju przyczyną tej choroby jest wg naszego narodu wyrywanie dzieciom nóżek przez położne. Proponuję, żeby pani dziecko związało się z medycyną zawodowo, ciekawe czy będzie je pani winić za chorobę u sąsiada piętro wyżej. Cześc. Zdrowia życzę, bo wg pani doktor to jest taki nienasycony killer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.crowley.pl 24.02.05, 09:49 Szanowna pani doktorko! Tytułem wstępu wyjaśnię, że jestem mężczyzną. Co do meritum. Czy pani przypadkiem badała moje dziecko? Bo z pani słów bije taka pewność, że można taki wniosek powziąć. Skąd pani wie, kiedy konkretnie u mojej córki pojawiły się objawy? Skąd taka pewność, że "żaden doktor nie lekceważy posocznicy"? Sugerowałbym formułowanie takich stwierdzeń jedynie w odniesieniu do własnej osoby. Moja córka miała nawroty choroby przez ok. pół roku, całą wiosnę, lato, aż do jesieni. Żadnego - niech pani będzie bez epitetów - lekarza nie zaabsorbowała ta mała pacjentka na tyle, by chcieć skontrolować, czy zapisany antybiotyk dał pozytywne skutki. Jeden z tych lekarzy podczas kolejnej wizyty w ogóle nic nie zapisał, twierdząc, że samo minie. W ostatniej fazie dziecko zaczęło mocno gorączkować. W przychodni przepisano jej bez większych ceregieli kolejny antybiotyk. Pomogło chyba na dwa dni i gorączka wróciła w środku nocy. Udaliśmy się do szpitalnej izby przyjęć, gdzie dyżurująca doktorka ograniczyła się do polecenia, by kontynuować kurację antybiotykiem. Nie zauważyłem, by podczas tych badań lekarzy zainteresowała w ogóle skóra mojego dziecka. Na drugi dzień, powtarzam pani wyraźnie NA DRUGI DZIEŃ po wizycie w szpitalu, wobec pogarszającego się stanu dziecka udałem się do tego, jak pani powiedziała "ostatniego" lekarza, który po dwóch minutach słuchania relacji rodziców wyraził swoje przypuszczenia co do powodów takiego stanu (jak się potem okazało słuszne), obejrzał, podkreślam OBEJRZAŁ ciało dziecka zamiast pomacać słuchawką myśląc o niebieskich migdałach, wskazał nam te wybroczyny, gdzieś na ręcę, trochę z tyłu, no ogólnie wymagało to pewnej uwagi, zlecił jak najszybsze wykonanie badań krwi, po czym skierował na oddział szpitalny. Dlaczego on był tym "ostatnim"? Przecież mógł kierować się logiką pani i innych lekarzy, a wtedy prawdziwym ostatnim byłby anatomopatolog. Nie będę pani odpowiadał na tę garść wynurzeń natury ogólnej, co do przyczyn chorób, wyrywania stawu biodrowego, obarczania sąsiadów winą za coś tam etc. Naprawdę tak panią ludzie drażnią? To nie najlepszy sobie pani zawód wybrała. Ciekawe jest jeszcze jedno. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Jak ktoś psioczy ogólnie na moją grupę zawodową to mnie to niespecjalnie obchodzi, bo uważam, że ja wykonuję swoje obowiązki należycie, a jeśli inni je pieprzą, to im się należy. Jak mam wobec tego rozumieć, że się tu niektórzy tak na słowo "konował" obruszyli? Pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Jest w Polsce gorsza zaraza 23.02.05, 10:02 nazywa się tepsa. Jest jeszcze zaraza Lepra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamutka Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: 62.148.92.* 23.02.05, 10:37 moje dziecko (6 miesięcy) właśnie leżało miesiac w szpitalu z powodu sepsy no i dostawała właśnie antybiotyki - 8 razy dziennie dożylnie dwa różne silne antybiotyki.. na szczęście już wszystko w porządku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.02.05, 12:05 Czlowieku nie czepiaj sie slow. Obojetnie czy zachorujesz na sepse czy na posocznice.Wtedy nie licza sie nazwy tylko zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: 195.205.240.* 23.02.05, 12:27 nie spotkałem lakarza, który rozpozna sepsę i skutecznie będzie leczył Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bylam_chora_na_to Bylam chora na sepse IP: *.cec.eu.int 23.02.05, 12:30 A ja bylam na to chora. 3 tygodnie w szpitalu, miesiac w domu. Wyleczono mnie, udalo sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Bylam chora na sepse IP: 5.5.* / 80.58.11.* 10.03.05, 00:13 czesc.mam przyjaciela,ktory juz po raz drugi zachorowal na ciezka sepse a lekarze mowia, ze za pierwszym razem nie zostal calkowicie wyleczony a trzeciego juz na pewno nie przezyje. czy znasz moze jakies miejsce w polsce specjalizujace sie w leczeniu sepsy? pozdrawiam-piotr staszewski( moj mail: maka2es@yahoo.es Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toruńczyk Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 23.02.05, 12:47 Ani słowem nie wspomina niestety Pan Profesor o zakażeniu, które powstaje w szpitalu ... na sali operacyjnej. Pod koniec roku w Szpitalu Miejskim w Toruniu na oddziale chirurgii operowana była młoda dziewczyna, operacja była nawet dla początkującego chirurga banalna, bo był to wyrostek robaczkowy. Niestety na bloku operacyjnym pacjentka została zakażona właśnie sepsą. Została wypisna do domu i po dwóch dniach w stanie bardzo ciężkim wróciła spowrotem na chirurgię tego samego szpitala. Niestety nie udało się uratować jej życia, po prawie miesięcznej śpiączce zmarła:( To był ewidentny błąd chirurgów, którzy wypuścili tą dziewczynę po operacji do domu, mimo że czuła się źle, a potem nie potrafili uratowac jej młodego życia. Sprawa zajęła się prokuratura, a lekarze oczywiście chcieli od razu zatuszować sprawę. Tylko i wyłącznie przez skandaliczne zaniedbania, życie młodej dziewczyny niestety zgasło ...:( Odpowiedz Link Zgłoś
madra.linska Sepsa zarazic sie nie mozna 23.02.05, 12:53 Zakazenie szpitalne i sepsa (tzw. posocznica) to dwie rozne sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SiD.net.pl pawel.net.pl - on przezyl posocznice - zobaczcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 12:48 Zapraszam na strone Pawła - chłopaka, który przeżył posocznicę (sepsę). JEST SPARALIŻOWANY Odpowiedz Link Zgłoś
madra.linska Widzialam strone 23.02.05, 13:03 Widzialam strone. Bardzo mi przykro, ze tak sie zakonczyla choroba. Sama przezylam sepse tez lezalam w AMG, ale na innym oddziale. Mi sie udalo, wyzdrowialam bez powiklan. Traktuje to jako "druga szanse", ale po obejrzeniu tej strony mam jeszcze wieksza swiadomosc jak duzo mialam szczescia, ze wyszlam z tej choroby bez szwanku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lek. Kuebler ile wziales od producenta Xigrisu? IP: 212.214.131.* 23.02.05, 13:45 Za taka kryptoreklame wsadzalbym do pierdla.Opakowanie Xigrisu to bodaj 70 tysiecy PLN -z kieszeni podatnika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Kuebler ile wziales od producenta Xigrisu? IP: *.mayo.edu 23.02.05, 14:58 Drogi ten lek rzeczywiscie. Ale Kuebler tez nic nie przesadzil. Po prostu stwierdzil ze to lek ostatniego ratunku. Bo tak tez i jest. A ze jedynie znikomy procent ludzi przezywa taki ciezki stan to tez fakt. Kwestia czy warto nam wszystkim inwestowac w tak znikome szanse. Trudno powiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BAKTERIA SEPSA czy TPSA ? IP: *.ipt.aol.com 23.02.05, 14:42 tez grozny wirus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.fuw.edu.pl 23.02.05, 15:20 W Polsce umiera 5 tys. osob rocznie. 38 milionow mieszkancow. Daje to 0.13 zgonu na 1000 mieszkancow. W UE umiera 146 tys. osob rocznie. 460 milionow mieszkancow. Daje to 0.32 zgonu na 1000 mieszkancow. Czyli w Polsce jest 2.5 raza LEPIEJ niz srednia w UE. Czegos tu nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
patryk39 Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce 23.02.05, 15:43 Ten profesor pisze, ze trudno jest rozpoznać sepse, najlepiej wiedzą to matki. Mam małe dziecko, napiszcie coś więcej o obiawach jakie miały Wasze dzieci. Nie mogę przecież z kazdą gorączką lecieć do szpitala, a jak mały ma gorączkę to nerwica czy to czasami nie sepsa. Napiszcie coś więcej po czym Wy ją rozpoznałyście. Wasze dzieci żyją dzięki Bogu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irena z Oslo Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.adsl.tele2.no 23.02.05, 16:02 Ja chcialabym sie zapytac a co robi w tej sprawie polska mikrobiologia,gdzie sa mikrobiolodzy?Na zachodzie w kazdym szpitalu jest oddzial mikrobiologi,ktory ma za zadanie miedzy innymi zwalczanie sepsy i to udaje sie bardzo dobrze.W ciagu paru minut a najwyzej godzin wiemy z jaka bakteria mamy do czynienia ( pracuje na mikrobiogi w Oslo)wiemy tez dokladnie jaki antybiotyk podac pacjentowi.Oczywiscie mamy super urzadzenia i inne testy ale czasami potrzebny jest tylko mikroskop i kropla krwi albo, plynu mozgowo-rdzeniwego albo innego materialu.Urzadzenia i testy ktorymi dysponujemy nie sa az takie drogie jakby to sie moglo wydawac,ale polska mikrobiologia nietety jest na bardzo niskim poziomie,i to nie da sie wytlumaczyc tylko brakiem pieniedzy.Brak jest checi ,zainteresowania tematem i totalna ingnoracja .Najlepsze antybiotyki niestety nie wylecza sepsy jak sie nie wie jak je nalezy uzywac a z tym polscy lekarze maja sporo klopotow.Moze polscy mikrobioldzy zainteresowali by sie troche osiagnieciami zachodu w tej sprawie.Co roku oraganizowany jest duzy europejski kongres mikrobiologiczny ECCMID,w tym roku w Kopenhadze od 02.04.do 05.04.05.Przyjezdza caly swiat ,wiele tysiecy ludzi.Goraco polecam polskim mikrobiologom,mozna sie duzo nauczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
polf Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce 23.02.05, 18:00 A w Polsce niestety kasa chorych NFZ nie bedzie wywalala pieniedzy na jakichs tam mikrobiologow, a takze na psychologow itp.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lege Oj pani Irenko, zapomialas o nakladach na opieke IP: 131.165.141.* 24.02.05, 00:29 medyczna w Polsce, ktora nijak sie ma do norweskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Oj pani Irenko, zapomialas o nakladach na opi IP: 62.111.226.* 26.02.05, 15:32 To ciekawe, bo jak co miesiąć dostaję z księgowości ZUS-RMUA to strasznie się denerwuję wysokością kwot na wszelkie obowiązkowe ubezpieczenia. Wprawdzie w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego jest lepiej niż przy emerytalno-rentowym (to jest dopiero złodziejstwo), ale i tak z tymi niskimi nakładami to jedna wielka bujda. Nakłady są wysokie, ale ich wykorzystanie i dystrybucja żałosne. Tak na marginiesie, proszę się zastanowić dlaczego elektroniczne narzędzia zbierające informacje o pacjencie, wizytach u lekarzy, rozpoznaniach i leczeniu (z tego co mi wiadomo wdrożone z sukcesem na Śląsku) NIE ZOSTANĄ wprowadzone w całym kraju. Odpowiedź jest jasna: ponieważ bardzo łatwo wtedy wykryć wszelkie nadużycia, kradzieże czy nieudolność urzedników i lekarzy, czyli te czynniki które powoduję że z duzych pieniędzy płaconych przez nas na służbę zdrowia zdrowia chorzy i uczciwi lekarze, pielęgniarki itd. otrzymują bardzo mało. Odpowiedz Link Zgłoś
polf Re: Oj pani Irenko, zapomialas o nakladach na opi 04.03.05, 13:03 Mylisz sie. Wg jednej z dyrektyw UE kazde panstwo Unii musi wprowadzic elektroniczne systemy chipowe do 2007 roku :) Nic sie nie boj, bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega po fachu Prosze nie ublizac polskim mikrobiologom IP: 131.165.141.* 24.02.05, 00:31 przy "mizerii" polskiej -sa najlepsi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tsurani bardzo dobra uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 16:18 dbajmy o język :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Moskal Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.gazeta.pl 23.02.05, 17:42 Posocznica jest dawną nazwą stanu który dzisiaj nazywamy sepsą. Nazwa pochodzi od posoki, z czasów kiedy uważano, ze sepsa to zakażenie krwi, z którą zarazki są roznoszone po całym organizmie. Dziś już wiadomo, że jest inaczej. Zarazki rzeczywiście czasmi mogą w ten sposób wywołać sepsę. Jednak zgodnie z obecnym stanem wiedzy najbardziej istotne procesy w sepsie zachodzą w komórkach, z których uwalniane są mediatory stanu zapalnego, wywołując uogólnioną reakcję organizmu. Dlatego też dziś raczej odchodzi się już od tradycyjnej nazwy - posocznica, sugerującej, że najważniejsze jest właśnie zakażenie krwi. Pozdrowienia Wojciech Moskal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biker7 Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 23.02.05, 23:20 nazywaja z angielskiego a jest polska choroba ma podobnie brzmiaca nazwe nazywa sie zaraza tepsa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F11 sepsa czy posocznica? IP: 62.121.136.* 24.02.05, 00:19 nie wyglupiaj sie, sepsa i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drpawelek Re: sepsa czy posocznica? IP: *.esr.east.verizon.net 24.02.05, 03:52 Posocznica - piekne polskie slowo. Sepsa to tylko zargon szpitalno-dyzurowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: sepsa czy posocznica? IP: 5.5.* / 80.58.11.* 09.03.05, 23:43 mam ciezko chorego przyjaciela, ktory juz drugi raz zachorowal na posocznice. czy ktos z was moglby mi doradzic jakies konkretne miejsce w polsce, gdzie naprawde sa specjalisci i beda potrafili mu pomoc bo, wg lekarzy, ktorzy teraz nim sie opiekuja, trzeciego ratunku juz nie bedzie.potrzebujemy wyslac czlowieka do jak najlepszego miejsca; koszta nie graja roli. czy ktos moze mi pomoc? moj mail: maka2es@yahoo.es serdecznie pozdrawiam wszystkich- piotr staszewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medicus Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: 212.209.42.* 24.02.05, 08:19 to raczej łacina a nie angielski, Panie mądraliński... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trool Re: Sepsa wciąż przyczyną zgonów w Polsce IP: 213.17.150.* 28.02.05, 19:13 mam ciezka sytuacje! Potzrebuje pomocy gdzie i jak moge dostac lek xigris i za jaka cene lub czym innym skutecznie leczyc ostre zapalnie sepsy!!! pomozcie liczy sie kazda sekudna czasu !!!!! prosze o kontakt moj telefon to 608103783 lub mail trool@king.net.pl prosze o pomoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś