Dodaj do ulubionych

Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania zw...

22.04.05, 19:00
A co na to wlasciciele okolicznych domow ????
Obserwuj wątek
    • Gość: Remik Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.ar.szczecin.pl 22.04.05, 20:21
      Ciekawe jak dlugo postoja i czy juz zlomiarze je widiali hehhe:)
    • nicola21 Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania 22.04.05, 21:01
      a co powiedza okoliczni mieszkancy na ciala rozjechanych zwierzat w okolicy ich
      domow ??
      • Gość: hehe Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.ruhr / *.rz.ruhr-uni-bochum.de 22.04.05, 21:15
        A co powiedza na odglos przejezdzajacego pociagu?!?! To chyba jest "troszke"
        glosniejsze i bardziej irytujace.
        • Gość: ich A co Ty w Bochum robisz, ha ha? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 22.04.05, 23:04
        • stopp5 Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania 22.04.05, 23:27
          NIC NIE BEKNĄ ANI NIE ĆWIERKNĄ - tego nie ma w repertuarze zachowań
          instynktownych :(
          Tak jak hałas samolotów nie odstrasza ptaków z lotniska, zaś sylwetka
          drapieżnego ptaka działa natychmiast, tak samo jak alarmowe okrzyki właściwe
          dla populacji "zamieszkujących" okolice lotniska
        • Gość: zbyszek Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.trentn01.nj.comcast.net 23.04.05, 15:17
          hmmm nie wiem co jest takiego innowacyjnego w tym urzadzeniu-podobne urzadzenie
          zainstalowane jest na pobliskim kosciele- poniewaz zlatywaly sie tam i ptaki i
          mowiac nieladnie sraly na glowy wiernych - wiec proboszcz zainstalowal glosniki
          z urzadzeniem odtwarzajacym glosy ptakow drapieznych-podobno nawet zdaje to
          egzamin ...
          ptaki odlatuja- ludzie mieszkajacy blisko kosciola nie spia po nocach-maja
          wiecej czasu na rozaniec i modlitwy wieczorne...no coz ameryka to bardzo
          pobozny kraj wiec nikt nie protestuje ...pozdrawiam
    • Gość: obserwator Jak sobie mała Joasia wyobraża naukę IP: *.chello.pl 23.04.05, 02:09
      Kiedy wreszcie dziennikarze, a zwłaszcza dziennikarki, "Gazety Wyborczej"
      nauczą się prawidłowo używać polskich słów? Do zbudowania operetkowego
      technicznego gadżetu nie potrzeba żadnych "naukowców". Nauka zajmuje się trochę
      trudniejszymi rzeczami. Takie zabawki robią inżynierowie, a może studenci
      politechnik, i pewnie nawet dla nich to jest tylko zabawa a nie poważna praca.
      To żałosne, że najpoważniejsza podobno polska Gazeta informuje o takim czymś
      pod nagłówkiem "Nauka".
      • Gość: Inżynier Re: Jak sobie mała Joasia wyobraża naukę IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 23.04.05, 21:06
        Obserwator - może wystarczy już tej krytyki? Mam wrażenie jakbyś już zupełnie
        nie miał się do czego przyczepić i szukasz sobie tematu. Przyczepić można się
        zawsze i do wszystkiego, więc weź się za coś bardziej konstruktywnego,
        zwłaszcza, że często Twoje opinie mają sens.

        A tak apropo - inżynier może skonstruować takie urządzenie, i sprawić by
        niezawodnie działało w każdych warunkach. Ale dobór dźwięków, ich sekwencja itd
        należy na pewno w dużej mierze do fachowców zoologów, czyli do... naukowców.

        • Gość: J_P Re: Jak sobie mała Joasia wyobraża naukę IP: *.ibch.poznan.pl 25.04.05, 23:43
          no tak , ale najwazniejsze w tej informacji jest ze pociagi wciaz jeszcze
          jezdza i ze sa ludzie co widza dla nich przyszlosc w polsce - mimo PKP
      • Gość: def Re: Jak sobie mała Joasia wyobraża naukę IP: *.47.76.83.cust.bluewin.ch 24.04.05, 18:58
        Co do tego, ze z artykulu raczej mozna wniesc, ze konstrukcja gadzetu nie wnosi
        wiele nowego mozna sie zgodzic. Samo skontruowanie to wlasciwie rutynowa
        inzynieria.
        Ale jesli chodzi o pryncypia przeciez skoro sa nauki techniczne to bycie
        inzynierem nie oznacza, ze nie mozna byc naukowcem. Inzynierowie rowniez zajmuja
        sie badaniami podstawowymi rownie dostaja noble (np w takich dzidzinach jak
        fizyka czy medycyna) i rowniez publikuja w "Science" czy "Nature".


        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Kiedy wreszcie dziennikarze, a zwłaszcza dziennikarki, "Gazety Wyborczej"
        > nauczą się prawidłowo używać polskich słów? Do zbudowania operetkowego
        > technicznego gadżetu nie potrzeba żadnych "naukowców". Nauka zajmuje się trochę
        >
        > trudniejszymi rzeczami. Takie zabawki robią inżynierowie, a może studenci
        > politechnik, i pewnie nawet dla nich to jest tylko zabawa a nie poważna praca.
        > To żałosne, że najpoważniejsza podobno polska Gazeta informuje o takim czymś
        > pod nagłówkiem "Nauka".
    • vortex21 [...] 23.04.05, 07:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zezen MP3? 23.04.05, 09:28
        Czy ma ktoś może MP3 z tymi niemiłymi ehm dźwiękami?

        Akurat "naukowcy" imho to właściwe słowo - gdyż musieli odpowiednio dobrać te
        ryki.

        Zezen
    • marych I tak ukradną... 23.04.05, 12:06
      trzeba to powiesic na szczycie słupa pod napięciem, bo inaczej długo nie
      postoi....
    • Gość: patman Przydałoby się coś takiego na polityków IP: *.wodzislaw.rybnet.pl 23.04.05, 12:39
      Urządzenie emitujące odgłos konającego członka SLD, LPR, PIS, Samoobrony, itp. postawione przed każdym urzędem - to jest ganialny pomysł ;)
      • Gość: gość_portalu Re: Przydałoby się coś takiego na polityków IP: *.3.pl / *.3.pl 23.04.05, 14:34
        łoo tak, albo wykrzykiwałoby wniebogłosy ,,Policja!Policja!". Może ,,komisja"
        albo ,,lustracja"? Macie jeszcze jakieś pomysły?
    • Gość: Wikt Weird idea IP: 217.149.248.* 23.04.05, 18:26
      Bardzo dziwny pomysl. Ciekawe, jak bedzie sie sprawowal!
      • Gość: Inżynier Nie ma zwariowanych pomysłów - jeśli są skuteczne IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 23.04.05, 21:13
        Właśnie - nie ważne czy dziwny - ważne by były efekty.
        Ja bym jedynie usprawnił go o dodanie możliwie jak najwięcej dźwięków powyżej i
        poniżej słyszalności ludzkiej, ale świetnie słyszalnych przez wiele zwierząt.

        Wiem jednak z własnego doświadczenia, że mądrzyć jest się łatwo, i NA PEWNO
        twórcy urządzenia brali to pod uwagę i analizowali jaki procent zwierząt byłby
        odstraszany dźwiękami niesłyszalnymi przez ludzi.
    • Gość: Niezłyszmal Polski wynalazek do wyciągania szmalu z budżetu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.05, 20:57
      Zasięg: 70m, co oznacza 7143 "ryczące walce" na 500 kilometrowej trasie.
      Szacując dalej, nikt "tegoto" nie zainstaluje taniej niż za 500 zł/szt (cena+instalacja).
      Oznacza to, około 3 800 000 złotych netto + VAT wyłuskania z budżetu (4,35 miliona brutto).
      Nie dziwi wtedy, że w ramach lobbingu bełta się dziennikarzom w głowach, by pobełtali innym, w półmilionowym nakładzie, o "naukowcach" i "wynalazkach".
      (A może nie doceniłem "wynalazku" i "naukowcy" będą chcieli więcej niż 500zł?)
      • Gość: wiadomo Re: Polski wynalazek do wyciągania szmalu z budże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 21:04
        za 500 ? czyś ty oszalał ? za 500 to ty sobie drzwii w kibelku możesz zamontowac :)
      • Gość: Inżynier Potrzebny wynalazek do skończenia z krytykanctwem IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 23.04.05, 21:22
        Zasięg jest rzeczą dyskusyjną - być może da się go zwiększyć i równocześnie
        ukierunkować wzdłuż torów, tak by jego natężenie znacznie spadło w pewnej
        odległości od torów. Jest to wykonalne, ale nie wszystko od razu...

        Jednak podstawowym pytaniem jest nie ile to kosztuje, ale o ile jest to tańsze,
        a równocześnie mniej uciążliwe dla zwierząt, niż przejścia pod i nad torami.
        Chyba nikt nie ma wątpliwości że jest to tańsze, a równocześnie kolej jest
        ZOBOWIĄZANA przepisami do zrobienia tutaj czegoś. Więc suma sumarum -
        oszczędność.

        PS. Zamiast wiecznie krytykować, może podał byś Waszmość swój, lepszy i tańszy
        pomysł, skoro ten jest taki do kitu?
      • bonobo44 Re: Polski wynalazek do wyciągania szmalu z budże 23.04.05, 21:27
        Gość portalu: Niezłyszmal napisał(a):

        > Oznacza to, około 3 800 000 złotych netto + VAT wyłuskania z budżetu (4,35
        > miliona brutto).


        chyba, ze zainstalujesz je "z glowa" tylko na najbardziej newralgicznych
        odcinkach;

        ponadto, o ile dobrze zrozumialem, sa to na razie instalacje eksperymentalne,
        zatem duzo, duzo drozsze niz sugerujesz;
        nic nie stoi natomiast na przeszkodzie, zeby na co ktoryms slupie trakcji
        elektrycznej instalowac glosniki, ktore nadawalyby te audycje "fala"
        wyprzedzajaca pociag, czy to za pomoca "kablowki" czy radia; koszt jednostkowy
        wowczas istotnie moglby zejsc nawet ponizej proponowanych przez Ciebie 500
        zeta...

        mialoby to tez dodatkowy efekt - uprzedzajac... ludzi o nadjezdzajacym pociagu;
        zrealizowane zostaloby w ten sposob stare marzenie z poczatkow automobilizmu, w
        ktorych obowiazywal przepis, aby przed kazdymn takim "wynalazkiem szatana"
        kroczyl herold i gromkim glosem obwieszczal: "uwaga, automobil!" 8)44
      • Gość: . drobny błąd IP: *.dami.pl 23.04.05, 21:37
        zasięg 70 m czyli co 140 m wystarczy a nie co 70m
        wynik 2 x mniejszy
        nie trzeba tego stawiać na całej trasie tylko przy lasach
    • Gość: Inżynier Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 23.04.05, 21:26
      Nie sądzę by była konieczność ustawiania tego przy domach. Ludzie już swoją
      obecnością odstraszają skutecznie, więc dzikie zwierzęta trzymają się jadnak z
      dala od ludzi. Chyba nikt z was nie widział przejścia pod torami dla dzikich
      zwierząt - obok czyjegoś domu...
      • Gość: capra Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.05, 15:06
        Gość portalu: Inżynier napisał(a):

        > Nie sądzę by była konieczność ustawiania tego przy domach. Ludzie już swoją
        > obecnością odstraszają skutecznie,

        Pewno zdziwilby sie Pan(i), gdyby troche poobserwowal, np. w obecnosci
        mysliwego (do dobrej obserwacji potrzebna jest pewna wiedza i umiejetnosci)
        poblize wiejskiego domu. Nawet biegajace w zagrodzie psy nie sa w stanie zbyt
        skutecznie odstraszac dzikiej zwierzyny.
    • Gość: palacz Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 14:36

      Można by też wymyślić odstraszacze przy wiejskich dyskotekach, Można by
      emitowac głosy gwałconych kobiet.
    • Gość: bartekmk Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.magma-net.pl 24.04.05, 22:30
      Rozklad jazdy PKP: www.pkpp.ostbahn.net/Rozklad_jazdy
      PKP Intercity: www.pkpp.ostbahn.net/PKP_InterCity
    • fredas Może by tak na A2 zainstalować... 25.04.05, 09:30
      ...tam już kilkakrotnie wbiegały jelenie na autostradę ;-)
    • Gość: kretos Re: Polski wynalazek: urządzenia do odstraszania IP: *.comarch.pl 25.04.05, 13:32
      już dawno uciekli przerażeni :)
    • Gość: Piotr(ek) Będą sytuacje, jak z filmowego horroru............ IP: *.pl / *.netbase.pl 25.04.05, 21:41
      Pasażerowie PKP - przynajmniej ci z wagonów - raczej nic nie usłyszą...
      Gwałtownie spłoszeni komicznie mogą reagować wylegujący się na łonie natury [bądź innym ;-)] albo inni chcący na chwilową zapaść drzemkę, czy zadumę nad kolejnymi pomysłami inspirowanych przez PKP naszych wynalazców.
    • Gość: zło chcialbym miec taki autoalarm ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.05, 22:44
      "wydaje głos konającego zająca" ... ja pierdykam ale bylby czad
    • mwirek Proszę o przeczytanie przez ORNITOLOGA. Ważne 03.05.05, 21:16
      U mnie w parku, w centrum miasta od niepamiętnych czasów letnią siedzibę mają
      wrony. Miasto zainstalowało na pałacu gniazdo jastrzębia gołębiarza.
      Podejrzewam, że głównie w celu odstraszenia siadających na elewacji gołębi.
      Wrony początkowo zwracały uwagę na te dźwięki. Te słabsze podrywały się do
      lotu. Jednak przywódczynie siedziały na swoich gniazdach. Wkrótce wszystkie
      wrony przestały zwracać uwagę na te dźwięki. Ja uruchomiłem na moim balkonie
      dźwięk jastrzębia gołębiarza i orła bielika. Zaobserwowałem ciekawą sytuację.
      Ze strony wron było raczej zainteresowanie dźwiękiem niż strach. Kiedy dźwięk
      ucichł jakaś przywódczyni podlatywała sprawdzić co to było i wrońska
      społeczność przechodziła do normalnego trybu swojego życia. Obecnie ze strony
      wron nie ma żadnej reakcji na dźwięki jastrzębia gołebiarza z pałacu w parku.
      Wobec braku reakcji dźwięki na balkonie zlikwidowałem.
      Prawdopodobnie to człowiek już lata temu wszedł w ekosystem w którym
      gniazdowały wrony. Jednak tysiące wron w samym środku miasta jest bardzo
      uciążliwe. Szczególnie w suche, letnie dni, kiedy trudno przejść parkiem i nie
      zostać trafiony wrońską bombą. A fetor z parku roznosi się na całą okolicę. Czy
      nie ma sposobu żeby w okresie wczesnej wiosny, kiedy wrony przylatujące z
      południa zaczynają zakładać gniazda skutecznie odstraszyć wrony z parku? Może
      ktoś z państwa się orientuje? Podejrzewam, że gdyby była to metoda rokująca
      nadzieje zainteresował bym Urząd Miejski i namówił do zastosowania tej metody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka