Dodaj do ulubionych

ile gwiazd jest w wszechświcie ?

13.08.05, 17:10
to trudno powiedzieć : w samej tylko naszej galaktyce jest więcej niż 100
miliardów gwiazd a w widzialnym wszechswiecie powinno być może 100 miliardów
galaktyk , przy czym niektóre są z pewnością mniejsze , inne większe od drogi
mlecznej.
wedle z grubsza szacunku byłoby zatem 100 miliardów razy 100 miliardów
gwiazd – niewyobrażalnie dużo.
Obserwuj wątek
    • Gość: MaDeR Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.chello.pl 13.08.05, 19:20
      Prawda, ze śmieszne jest wyobrażenie, jakobyśmy mieli być jedyną inteligencją w
      kosmosie?
      • Gość: brolu1 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.ipt.aol.com 13.08.05, 23:46
        kiedy mysle jak ogromny jest wszechswiat, trudno muslec ze jestesmy jedy na
        iinteligencja we wszechswiecie
      • bdx65 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? 13.08.05, 23:59
        Gość portalu: MaDeR napisał(a):

        > Prawda, ze śmieszne jest wyobrażenie, jakobyśmy mieli być jedyną inteligencją
        w
        > kosmosie?

        No właśnie, ale proszę zauważyć, jak boimy się o tym mówić, żeby nas czasem nie
        posądzono o "wiarę" w "zielone ludziki".
        A rządy większości państw ośmieszanie teorii przeciwnych antropocentryzmowi
        uczyniły główną bronią.
        Mimo że po cichu zlecają badania nad zagadnieniem istnienia inteligentnych form
        życia we Wszechświecie.
        Wszystko to jednak jest TOP SECRET.
        • Gość: MaDeR Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.chello.pl 14.08.05, 21:53
          > No właśnie, ale proszę zauważyć, jak boimy się o tym mówić, żeby nas czasem
          > nie posądzono o "wiarę" w "zielone ludziki".
          Jeśli chodzi o UFO, to moje zdanie jest proste - Obcy mają ZNACZNIE lepsze
          rzeczy do roboty, niż wywijanie pirutetów na ziemskim niebie.

          > A rządy większości państw ośmieszanie teorii przeciwnych antropocentryzmowi
          > uczyniły główną bronią.
          Nie zauważyłem. Wiesz facet, nie radzę ci wchodzić w teorie spiskowe. Świat jest
          wystarczająco wredny i bez nich.

          > Mimo że po cichu zlecają badania nad zagadnieniem istnienia inteligentnych
          > form życia we Wszechświecie. Wszystko to jednak jest TOP SECRET.
          A i owszem, zlecają. Tylko z tym TOP SECRET jakbyś... się "nieco" minął z
          rzeczywistością.

          NASA Origins - origins.jpl.nasa.gov/about/index.html
          ESA - sci2.esa.int/specialevents/lifeinuniverse/
          • bdx65 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? 15.08.05, 16:10
            Gość portalu: MaDeR napisał(a):


            > Tylko z tym TOP SECRET jakbyś... się "nieco" minął z
            > rzeczywistością.
            >
            > NASA Origins - origins.jpl.nasa.gov/about/index.html
            > ESA - sci2.esa.int/specialevents/lifeinuniverse/


            Uważasz, że NASA poda do publicznej wiadomości, to nad czym pracuje?
            Nie bądź naiwny; od II wojny światowej są dokumenty opatrzone szczególną
            tajnością i nie wiadomo, kiedy zostaną udostępnione - może nigdy!
            • Gość: MaDeR Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.ima.pl 16.08.05, 12:21
              >Jeżeli dopuszczasz ich fizyczność, skąd wiesz, co jest ich celem?
              >Nie myślmy ludzkimi kategoriami (znów ten antropocentryzm).
              Jak dla mnie doniesienia o UFO są aż nadto ludzkie. Latanie po niebie,
              wychodzenie na zewnątrz, wzięcia na pokłady, implanty... i po kiego grzyba? Żeby
              człowiek poczuł się ważny?

              > Uważasz, że NASA poda do publicznej wiadomości, to nad czym pracuje?
              > Nie bądź naiwny; od II wojny światowej są dokumenty opatrzone szczególną
              > tajnością i nie wiadomo, kiedy zostaną udostępnione - może nigdy!
              Czyli co, dowodów nie ma z wyjątkiem twojego Głębokiego Przekonania? A to pech.

              I przy okazji, pisz jeden post zamiast dwóch.
          • bdx65 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? 15.08.05, 16:15
            Gość portalu: MaDeR napisał(a):

            Jeśli chodzi o UFO, to moje zdanie jest proste - Obcy mają ZNACZNIE lepsze
            > rzeczy do roboty, niż wywijanie pirutetów na ziemskim niebie.

            Jeżeli dopuszczasz ich fizyczność, skąd wiesz, co jest ich celem?
            Nie myślmy ludzkimi kategoriami (znów ten antropocentryzm).
            A czy tylko "piruety wywijają na ziemskim niebie"?
      • Gość: pak Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.asta-net.com.pl 14.08.05, 13:21
        Gość portalu: MaDeR napisał(a):

        > Prawda, ze śmieszne jest wyobrażenie, jakobyśmy mieli być jedyną inteligencją
        w
        > kosmosie?

        Dlaczego smieszne?
        • Gość: MaDeR Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.chello.pl 14.08.05, 21:54
          W takim razie po kiego grzyba jest ta cała reszta interesu zwanego
          "wszechświat"? Nie za duża ta scena jak na jednego aktora?
          • kociak40 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? 14.08.05, 22:11
            Co więcej, ostatnie badania naukowe pozwalają na stwierdzenie, że wszechświat
            nie będzie się na powrót "kurczył" do punktu ale rozproszy się, prędkość
            ucieczki gwiazd i galaktyk nie będzie maleć. Reasumując, wszystko to powstało
            tylko w jednym cyklu - "Wielki Wybuch" i "rozproszenie". Kiedyś zakładano tz.
            teorię chaosu, że jest nieskończona pulsacja wszechświata, "Wielki Wybuch"
            czyli zamiana energii w masę w punkcie, rozpraszanie się materii, zwolnienie
            prędkości rozpraszania, zatrzymanie i na powrót kurczenie do "puktu" i tak w
            nieskończonych cyklach. Obecnie teoria chaosu odpada, tylko jest jeden cykl i
            wszystko to powstało jednorazowo, a więc nie przypadkowo.
            • Gość: LUCYFER Ciekawe, ze nie zauwazyles jak nauka zmienia swoje IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 15.08.05, 05:58
              "zrozumienie" Kosmosu. Twoja wypowiedz swiadczy wyraznie o slabosci
              wspolczesnej kosmologii, ktora ma tendencje do spekulacji rodem z fantastyki a
              nie z reliow badania przyrody. Mozna byc pewnym, ze wspolczesne hipotezy znowu
              ulegna zmianie. Co powiesz jak nagle potwierdzi sie koncepcja Linde'ow o
              bezustannym tworzeniu nowych Kosmosow, albo hipoteza Multiverse. Zaistnienie
              Kosmosu tylko raz, bez przyczyny, ciaglosci, i w koncu jego znikniecie jest
              przeciez tak samo "smieszne" jak plaska Ziemia.
              • pk74 Re: Ciekawe, ze nie zauwazyles jak nauka zmienia 15.08.05, 09:19
                Gość portalu: LUCYFER napisał(a):

                > "zrozumienie" Kosmosu. Twoja wypowiedz swiadczy wyraznie o slabosci
                > wspolczesnej kosmologii, ktora ma tendencje do spekulacji rodem z fantastyki
                a
                > nie z reliow badania przyrody. Mozna byc pewnym, ze wspolczesne hipotezy
                znowu
                > ulegna zmianie. Co powiesz jak nagle potwierdzi sie koncepcja Linde'ow o
                > bezustannym tworzeniu nowych Kosmosow, albo hipoteza Multiverse. Zaistnienie
                > Kosmosu tylko raz, bez przyczyny, ciaglosci, i w koncu jego znikniecie jest
                > przeciez tak samo "smieszne" jak plaska Ziemia.

                Jezeli ktoras z tych teorii sie potwierdzi, to jedynie na pare lat zeby potem
                odejsc w niepamiec.
                Nic nie moze istniec bez przyczyny. Wszystko ma przyczyne. Twierdzenie, ze
                zaistnienie czegokolwiek moze odbyc sie bez przyczyny jest logicznie niemozliwe.
                • Gość: MaDeR Re: Ciekawe, ze nie zauwazyles jak nauka zmienia IP: *.chello.pl 15.08.05, 09:41
                  Co było przyczyną Boga?
                  • Gość: pak Re: Ciekawe, ze nie zauwazyles jak nauka zmienia IP: *.asta-net.com.pl 15.08.05, 21:32
                    Gość portalu: MaDeR napisał(a):

                    > Co było przyczyną Boga?

                    Bog nie ma poczatku. Istnieje poza czasem i materia.
                    Nic nie bylo jego poczatkiem. To logiczne.
                    • Gość: MaDeR Przyczyna IP: *.ima.pl 16.08.05, 12:27
                      Czyli może istnieć coś bez przyczyny? Sprzeczność z założeniem "Nic nie może
                      istnieć bez przyczyny.". Przykro mi, nie możesz zjeść ciastko i mieć ciastko.

                      Są dwie możliwości:
                      1. Nic nie może istnieć bez przyczyny. Wtedy Bóg też musi mieć przyczynę - na to
                      wierzący nie są w stanie odpowiedzieć w sposób niesprzeczny z założeniem.
                      2. Mogą być byty istniejące bez przyczyny. W takim razie, czemu tylko Bóg, a nie
                      na przykład wszechświat?

                      Tak czy owak, nie można użyć istnienia wszechświata jako argumentu za istnieniem
                      Boga. Sprawa zamknięta.
                      • Gość: pak Re: Przyczyna IP: 57.66.193.* 16.08.05, 16:51
                        Gość portalu: MaDeR napisał(a):

                        > Czyli może istnieć coś bez przyczyny? Sprzeczność z założeniem "Nic nie może
                        > istnieć bez przyczyny.". Przykro mi, nie możesz zjeść ciastko i mieć ciastko.
                        >
                        > Są dwie możliwości:
                        > 1. Nic nie może istnieć bez przyczyny. Wtedy Bóg też musi mieć przyczynę - na
                        t
                        > o
                        > wierzący nie są w stanie odpowiedzieć w sposób niesprzeczny z założeniem.
                        > 2. Mogą być byty istniejące bez przyczyny. W takim razie, czemu tylko Bóg, a
                        ni
                        > e
                        > na przykład wszechświat?
                        >
                        > Tak czy owak, nie można użyć istnienia wszechświata jako argumentu za
                        istnienie
                        > m
                        > Boga. Sprawa zamknięta.

                        Sprawa oczywiscie nie jest zamknieta chyba, ze uznales ja za taka niejako z
                        definicji. Wszystko co istnieje ma swoja przyczyne. Wszystko co istnieje ma
                        swoj poczatek.
                        Bog jest wyjatkiem i bardzo prosto to wykazac.
                        Istnienie Wszechswiata jest dobrym argumentem przemawiajacym za istnieniem Boga.
                        Proponuje przeczytac ciekawy artykol: www.leaderu.com/truth/3truth11.html
                        • Gość: MaDeR Re: Przyczyna IP: *.chello.pl 21.08.05, 14:40
                          >> 1. Nic nie może istnieć bez przyczyny. Wtedy Bóg też musi mieć przyczynę
                          >> - na to wierzący nie są w stanie odpowiedzieć w sposób niesprzeczny z
                          >> założeniem. (...)
                          > Wszystko co istnieje ma swoja przyczyne. Wszystko co istnieje ma
                          > swoj poczatek.
                          Więc Bóg też, do kuźwy biedy. Nie umiesz się konsekwentnie trzymać WŁASNYCH założeń?

                          > Bog jest wyjatkiem i bardzo prosto to wykazac.
                          A nie mówiłem, że będziesz odpowiadać w sposób sprzeczny z załozeniami? Jeśli
                          Bóg jest wyjątkiem, to czemu nie wszechświat?

                          Jeszcze raz: tworzysz sprzeczność z założeniem. Trzymaj się założenia lub zmień
                          założenie, ale NIE mozesz jednocześnie trzymać się założenia i przeczyć mu. Nie
                          dziwię się, że tak robisz - żadne z tych założeń nie jest dla ciebie wygodne.

                          Ale nie mozesz zjeść ciastka i mieć ciastka. Jeśli tak chcesz dyskutować, niczym
                          się nie różnisz od dziecka, które mówi "bo tak". Jeśli wierzący nie potrafią na
                          tak proste kwestie odpowiedzieć, nie łamiąc założeń tam, gdzie im wygodne i nie
                          tworząc sprzeczności - nie budzi to zaufania w jakość i prawdziwość obiektu
                          wiary, czyli Boga.

                          Morał? Gdybym był złośliwy, to bym powiedział, że w ateiźmie utwierdzają
                          najbardziej sami wierzący...
                          • Gość: pak Re: Przyczyna IP: *.asta-net.com.pl 21.08.05, 18:42
                            Skad tyle nerwow?
                            O co ci tak na prawde chodzi? Chcesz z kim pogadac czy masz zly dzien?
                            • Gość: MaDeR Re: Przyczyna IP: *.chello.pl 24.08.05, 17:18
                              Sory, jeśli tekst był obraźliwy.
                      • Gość: Ja(j) Re: trzecia mozliwość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:11
                        Gość portalu: MaDeR napisał(a):

                        > [...]
                        >
                        > Są dwie możliwości:
                        > 1. Nic nie może istnieć bez przyczyny. Wtedy Bóg też musi mieć przyczynę - na
                        t
                        > o
                        > wierzący nie są w stanie odpowiedzieć w sposób niesprzeczny z założeniem.
                        > 2. Mogą być byty istniejące bez przyczyny. W takim razie, czemu tylko Bóg, a
                        ni
                        > e
                        > na przykład wszechświat?
                        > Tak czy owak, nie można użyć istnienia wszechświata jako argumentu za
                        istnienie
                        > m
                        > Boga. Sprawa zamknięta.

                        Zapędziłeś się w tym samozadowoleniu. I nie zamykaj spraw tak szybko. Warto
                        mieć trochę pokory naukowej.

                        Do rzeczy: O co ci chodzi dokladnie - nie można go użyć jako argumentu DOWODU
                        istnienia Boga, czy argumentu WIARY w istnienie Boga?

                        Innymi słowy jak rozumiesz "argument za istnieniem"?
                        • Gość: MaDeR Re: trzecia mozliwość IP: *.chello.pl 21.08.05, 14:42
                          > Do rzeczy: O co ci chodzi dokladnie - nie można go użyć jako argumentu DOWODU
                          > istnienia Boga,
                          Nie można.

                          > czy argumentu WIARY w istnienie Boga?
                          Nawet jak ktoś bardzo mocno w coś wierzy, nie jest to żadnym dowodem na
                          prawdziwosć obiektu wiary.

                          > Innymi słowy jak rozumiesz "argument za istnieniem"?
                          Przede wszystkim obiekt, którego istnienie argumentujemy, nie powinien być
                          sprzeczny z samym sobą ani nie mieć tak sprzecnzych cech.
              • Gość: MaDeR Re: Ciekawe, ze nie zauwazyles jak nauka zmienia IP: *.chello.pl 15.08.05, 09:46
                Taaa... jak nauka stale obstaje przy tym samym paradygmacie, to źle (jak
                udowadnia kondomek). Jak nauka zmienia paradygmat, też źle. Bardzo wygodnie robi
                się w ten sposób z nauki tarczę strzelniczą. Damned if you do, damned if you dont...
            • bdx65 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? 15.08.05, 16:01
              kociak40 napisał:
              tylko jest jeden cykl i
              > wszystko to powstało jednorazowo, a więc nie przypadkowo.

              A więc tylko wiara w Stwórcę ,Kosmiczny Rozum, czy jak tam kto chce nazwać tę
              ISTOTĘ.
              • kociak40 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? 15.08.05, 17:56
                Tz. ucieczkę gwiazd i galaktyk już stwierdzono dość dawno i rozszerzanie to jest
                bliskie prędkości światła. Nie mając określonej we wszechswiecie tz. czarnej
                masy (ta ktora jest niewidoczna bo nie "swieci") nie można było odpowiedzieć na
                pytanie czy grawitacja pomiędzy całą masą wszechswiata nie spowoduje tego, że
                prędkość "ucieczki" będzie maleć w końcu zatrzyma się i zacznie kurczyć. Jest
                to tz. teoria chaosu, czyli w nieskończonych cyklach takiej pulsacji
                wszechswiata może zajść przypadkowe to co jest. teleskop Habla
                potrafił "zajrzeć" na krańce wszechświata i tam odkryto (dość trudne
                zagadnienie dotyczące jakiś obszarow energetycznych)odpowiedz na to pytanie.
                Grawitacja masy wszechswiata jest zbyt słaba i rozszerzanie materii będzie bez
                końca. Biorąc pod uwagę "Wielki wybuch" i takie rozszerzenie jest to cykl
                jednorazowy. Tak jak niewielka ilość zapachu rozproszy się w ogromnej
                przestrzeni i można uznać, że przestała istnieć bo nie będzie można jej wykryć,
                tak wszechświat rozproszy się nie będą widoczne galaktyki, gwiazdy itd.
                Właśnie to odkrycie (nie jestem naukowcem, tylko powtarzam co czytalem)jest
                bardzo "na rękę" religii. Wyeliminowanie teorii chaosu w powstaniu wszechświata
                daje nam niejako "dowód" logicznego i zamierzonego dzialania, gdyż jest to
                działanie jednorazowe, w tym jednym cyklu wszystko to powstało.
    • losiu4 Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? 16.08.05, 12:38
      to wcale nie tak dużo :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: axx Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.res.east.verizon.net 16.08.05, 19:04
        Gwiazd jest tyle ile jest diablow (lub zydow jak ktos woli)na koncu szpilki.
        A byc moze caly ten Wszechswiat jest tylko .......jedna gwiazda.
        • Gość: MaDeR Re: ile gwiazd jest w wszechświcie ? IP: *.chello.pl 21.08.05, 14:43
          Albo jedną bańką na Pianie Rzeczywistości wśród nieskończonej ilości innych...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka