alkud 15.09.05, 19:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
darekwu Huragany stają się coraz silniejsze 15.09.05, 19:16 Jestem klimatologiem, i po przeczytaniu tego artykułu możecie sobie wyobrazić, jak szczęśliwym człowiekiem jestem. RObota jest fajna, komputerki, młode klimatolożki w mini, poranna kawka, potem prasówka i tak do obiadku w stołówce Instytutu. Ale najważniejszy jest ten luz, po prostu w tej robocie nie można się wyłożyć. Jeśli burze są zbyt częste pisze się raport, że to z powodu ocieplenia globalnego, jeśli zanikają i mamy suszę , to bierzemy szimel raportu przyposującego winę El Ninio. Kolega za biurkiem z prawej strony (dobra flacha, ale słabą ma głowę) reprezentuje opcję lodowcową, ma parę gotowych fajnych raportów - trzeba tylko wpisać liczby, uaktualnić daty i przypisać wszystko postępującemu oziębieniu klimatu. Jeśli macie problem co zrobić z waszym dorastającym synem, to radzę - nie zastanowiać się, wysłać go do szkoły klimatologicznej, wybierze sobie pasującą mu opcję i stanie się szanowanym naukowcem bez żadnego obciachu. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-china Widac typowa polska mentalnosc.................. 15.09.05, 20:07 Ale rozczaruje Cie........moze i polscy naukowcy sie opie..ja..... Jednakze w USA czy w Azji Twoi koledzy klimatolodzy zasuwaja na najwyzszych obrotach i naprawde znaja sie na rzeczy.......gdyz nikt nie bedzie finansowal pijacych kawke i uganiajacych sie za panienkami bandytow ( tak bandytow wyludzajacych pieniadze )...... Dlatego nauka w USA i Azji jest na tak dobrym poziomie a w Polsce to....kon by sie usmial...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jat Re: Widac typowa polska mentalnosc............... IP: *.aster.pl 15.09.05, 21:59 i-love-china - ja to tempak raczej jezzdem, ale nawet ja załapałem ironie w wypowiedzi naszego rodzimego klimatologa a Ty i-love-china, taki(a) bystrzak komentujesz to taj sierjozno... eh... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Widac typowa polska mentalnosc............... 16.09.05, 15:05 Gość portalu: jat napisał(a): > i-love-china - ja to tempak raczej jezzdem, ale nawet ja załapałem ironie w > wypowiedzi naszego rodzimego klimatologa a Ty i-love-china, taki(a) bystrzak > komentujesz to taj sierjozno... eh... A ja sie zastanawiam po co komu ironia w wypowiedziach? Moze niech pisze na forum humorum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bryku Re: Widac typowa polska mentalnosc............... IP: *.PMPoland.PL / *.jgora.dialog.net.pl 16.09.05, 07:33 pie..cie Hipolicie! Gdyby w Polsce huragany występowały tak często jak np w Azji, to nasi naukowcy mieliby więcej wiedzy praktycznej, niz tearetycznej, a tak sa to tylko tezy naukowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonek Re: Widac typowa polska mentalnosc............... IP: *.toya.net.pl 16.09.05, 07:49 Nie ,mogę nauka w USA to kilka dobrych uniwerków,reszta to nieporozumienie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Widac typowa polska mentalnosc...KILKA DOBRYCH UNI 17.09.05, 21:35 Gość portalu: nonek napisał(a): > Nie ,mogę nauka w USA to kilka dobrych uniwerków,reszta to nieporozumienie A jak jest w Polsce? Brak tych kilku dobrych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: purgatorius Re: Huragany stają się coraz silniejsze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.05, 21:28 ehhh... prowokator... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Euzebiusz_Ogórek Re: Huragany stają się coraz silniejsze IP: *.chello.pl 27.09.05, 15:17 Hehehe, kolego DarekW niezła prowokacja, albo mówiąc bardziej ściśle, niezła satyra na klimatologów. Dobre, dobre, podobała mi się ta wypowiedź, bo faktycznie ich opinie to brzmią zupełnie tak, jakby tak wyglądała ich praca - ten mówi tak, ów jeszcze inaczej, itd. Ale teraz zupełnie serio: Pytanie: Czy wytrzymałbyś w takiej pracy, gdzie być siedział i nic nie robił? Przecież człowiek musi nad czymś pracować, rozwijać sie, bo inaczej popadnie w depresję, bądź skończy się to alkoholizmem albo nawet narkotykami...Sądzę, głeboko wierzę, iż taki "klimatolog" zacząl by w końcu pracować - ludzie dorośli to nie uczniaki, na pewno zaczął by choćby z ciekawości, uprawiać badania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlueSky Joe Huragany stają się coraz silniejsze w CUMBERLAND S IP: *.studio.biblpubl.waw.pl / *.biblpubl.waw.pl 15.09.05, 20:14 Wiele z zamieszania w klimatologi ostatnich lat może wyjaśnić hipoteza o CUMBERLAND SYNDROME . Ocieplenie nie jest jednorodne i pewne obszary ochładzały się . Są to stałe miejsca na planecie . W ociepleniu globalnym rolę odgrywa rozkład ciśnienia atmosferycznego . A w ogóle , to domniemuje się , że pewna przypowierzchniowa warstwa hybrydowa atmosfery ociepliła się już o 5 *C (pięć) , a nie jak powierzchnia Ziemi o tylko 0,7 *C ! Pewne stałe rejony otrzymują już o 50 % opadów więcej ! Nasiliły się skrajności pogodowe SUSZE- POWODZIE już w znacznym stopniu . To widać gołym okiem i nie niepokoi to Państwa ???!!!!!! Znajdź i czytaj o CUMBERLAND SYNDROME , HYALINE ALTERNATIVE i o TRANSFERII . Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-china Afganistan jest spokojny jak na razie............. 15.09.05, 20:19 Klimatycznie to Afganistan jest chyba jednym z najspokojniejszych rejonow swiata......pomijam trzesienia ziemii ( gdyz to nie jest klimat ) i polityke... Odpowiedz Link Zgłoś
glob1 HAARP i pogoda 16.09.05, 04:56 Armia USA od dawna analizuje pogodę pod kątem wykorzystania jej w działaniach wojennych. W ośrodku HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) w Gakona na Alasce sztab naukowców zawiaduje siecią nadajników radiowych olbrzymiej mocy. Według oficjalnych doniesień HAARP prowadzi między innymi badania jonosfery, jednak niektórzy naukowcy zwracają uwagę na fakt, że dysponując mocą nadajników ośrodka można nie tylko badać pogodę, ale również ją zmieniać. Falami elektromagnetycznymi o odpowiedniej częstotliwości wystarczy rozgrzać na przykład chmurę pyłu rozsianego w górnych warstwach atmosfery. Zupełnie jak w gigantycznej mikrofalówce. A stąd już tylko krok do sterowania masami powietrza, chmurami, a nawet huraganami. Rezolucja przyjęta w 1976 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ zakazywała modyfikowania pogody dla celów militarnych. Naukowcom pozwolono jedynie „bawić się” klimatem w pokojowych celach. O tym, że ta zabawa nadal trwa, świadczą ostatnie doniesienia. Caly artykul : wiadomosci.wp.pl/kat,28434,wid,5805253,wiadomosc.html? ticaid=122f Odpowiedz Link Zgłoś
oraw TOŚMY SOBIE NAPASKUDZILI!!! 16.09.05, 11:15 Weź wannę z wodą i zacznij ją kołysać!!!Bujaj , ją bujaj!!! A potem wołaj na pomoc sąsiadów i Pana Bozię , żeby Ci pomogli uniknąć potopu i tych ciężkich odszkodowań od sąsiadów z dołu..... Kochani! Cykl się domyka , amplituda KOŁYSKI osiąga właśnie wartości graniczne!!! A w UMYSŁACH naszych wieją HURAGANY!!! Serdecznie pozdrawiam!!! ŚPIJ CZŁOWIEKU TU SPOKOJNIE BUSCH NA RANCHO CZUWA ZBROJNIE!!! I nie pozwoli nam na uporządkowanie spraw naszych!!! BUZIAKI:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmajede Re: TOŚMY SOBIE NAPASKUDZILI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:56 ...a w domu wszyscy zdrowi ?? Odpowiedz Link Zgłoś
meezer Re: TOŚMY SOBIE NAPASKUDZILI!!! 16.09.05, 17:58 ja.. ten.. tego.. ma ktoś telefon do psychiatry? składność wyrażania opinii mojego przedmówcyt wskazuje na początki shizofrenii :D Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Huragany stają się coraz silniejsze w CUMBERL 16.09.05, 18:19 ...Global Warming Nonsense: www.predictweather.com/global_warming/index.asp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jankie666 SAMI SOBIE WINNI!! Nie przestrzegają ustawy o IP: *.telpol.net.pl 16.09.05, 12:53 emisji z Kioto.Może ostatnie skutki nawałnic tropikalnych trochę ich nauczą pokory i ograniczą emisję CO2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: SAMI SOBIE WINNI!! Nie przestrzegają ustawy o IP: *.oc.oc.cox.net 17.09.05, 17:52 Kioto Protocol Skandal: www.predictweather.com/articles.asp?ID=36 Odpowiedz Link Zgłoś
pe.1 Koniec nauki!! ponieważ: 16.09.05, 14:23 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29126924&a=29126924 Odpowiedz Link Zgłoś
screwball a moze to lipa? 16.09.05, 14:24 Najpierw straszyli nas kurczacymi sie zasobami (ponoc do konca XX wieku mialy sie wyczerpac), potem przyszla kolej na dziure ozonowa (i co sie dalej z nia dzieje?), teraz pora na ocieplenie kliematu. Skoro ten temat sie juz troche znudzil, zrobiono mala korekte i niektorzy biadola cos o nadchodzacym zlodowaceniu. Pytam, co bedzie nastepne? Co jeszcze moze przyciagnac uwage mas /konsumentow i pozwoli im przy okazji wcisnac troche nowych reklam w mediach, a paru naukowcow poszerzy swoj dorobek "naukowy" tudziez polansuje sie na lamach science? PS Jak mozna dysponujac danymi z kilkudziesieciu lat (a i te nie sa pelne) tworzyc teorie o zmianach klimatu, ktore trwaja tysiace lat? Wiem, naukowcy bardzo by chcieli w swoim krotkim ludzkim zyciu i jeszcze krotszej karierze naukowej wytlumaczyc i przewidziec wszystko, tak sie jednak sklada ze niektore badanie trzeba prowadzic setki lat i dopiero potem mozna wypiec cos sensowengo, nooo ale wtedy ktos inny "spije smietanke"... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_P Re: a moze to lipa? IP: *.ibch.poznan.pl 16.09.05, 14:48 masz racje , popieram - to samo w naukach o ewolucji biol. - najpierw nalezy zbierac dane i obserwacje przez +/- 100 lub 300 mln lat a potem mozna bedzie budowac teorie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a moze to lipa? EWOLUCJA WALESOW 16.09.05, 15:07 Gość portalu: J_P napisał(a): > masz racje , popieram - to samo w naukach o ewolucji biol. - najpierw nalezy > zbierac dane i obserwacje przez +/- 100 lub 300 mln lat a potem mozna bedzie > budowac teorie. Obserwujac rodzine Walesow sam zaczynam byc sceptykiem co do ewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 Re: a moze to lipa? 16.09.05, 16:12 Gość portalu: J_P napisał(a) komentujac wypowiedz screwball'a: "masz racje , popieram - to samo w naukach o ewolucji biol. - najpierw nalezy zbierac dane i obserwacje przez +/- 100 lub 300 mln lat a potem mozna bedzie budowac teorie." Oj J_P, J_P, Ty jak cos palniesz... Przeciez screwball zaraz tu odpisze, ze to grube nieporozumienie z tymi milionami lat, bo takie np. procesy powstawania i rozpadu gwiazd to trzeba najpierw studiowac przez 10-15 miliardow lat zanim sie zacznie trabic jakies niesprawdzone plotki na wszystkie strony swiata... Odpowiedz Link Zgłoś
screwball Re: a moze to lipa? 16.09.05, 16:32 misza1000 napisał: > Oj J_P, J_P, Ty jak cos palniesz... > > Przeciez screwball zaraz tu odpisze, ze to grube nieporozumienie z tymi > milionami lat, bo takie np. procesy powstawania i rozpadu gwiazd to trzeba > najpierw studiowac przez 10-15 miliardow lat zanim sie zacznie trabic jakies > niesprawdzone plotki na wszystkie strony swiata... -musze misza przyznac, ze poczucie humoru Cie nie opuszcza nawet w obliczu zblizajacej sie nieuchronnej zaglady, co do ktorej nie ma watpliwosci, wszak superkomputer w Oklahomie o mocy wystarczajacej by pokonac 1000 kasparowow jednoczesnie w warcaby to stwierdzil... az mu sie obwody popalily:) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 w kwestii sprawy ;) 16.09.05, 15:13 to niech się tzw naukowi postepowcy nie podniecają tzw efektem cieplarnianym wywoływanym przez człowieka. Ani rozsądnych długoczasowych dowodów, ani konkretnej analizy. Banialuki to i ja potrafie wypisywać. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 Re: w kwestii sprawy ;) 16.09.05, 16:21 losiu4 napisał: to niech się tzw naukowi postepowcy nie podniecają tzw efektem cieplarnianym wywoływanym przez człowieka. Ani rozsądnych długoczasowych dowodów, ani konkretnej analizy. Banialuki to i ja potrafie wypisywać. A to akurat prawda. A jakby tak uzuc glowy i tzw. zdrowego rozsadku? Przyjde do Ciebie do domu, pogadamy i wypale paczke papierosow bez otwierania okna, niedopalki rozrzuce po dywanie. Wlacze kuchenke w kuchni i zagotuje gar bigosu, trzy gary zupy a w piekarniku 3 placki. W lazience wykapie sie ja i 25 moich dzieci, znowu bez wietrzenia ani klimatyzacji. Zrobie wielkie pranie a mokre ciuchy porozwieszam Ci na regalach w pokoju. A na koniec zrobie kupe na srodku pokoju i wyjde nie posprzatawszy po sobie. Nie zaczalbyc sprzatania po mnie od natychmiastowego otwarcia wszystkich okien? Wyobraz sobie, ze Twoje myslenie o NIESKONCZONEJ pojemnosci kuli ziemskiej na ludzkie smrody jest falszywe. Tak jak latwo mozna zasrodzic Twoje mieszkanie tak samo latwo mozna zasmrodzic atmosfere ziemska. Ponial? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: w kwestii sprawy ;) 16.09.05, 16:43 misza1000 napisał: > losiu4 napisał: to niech się tzw naukowi postepowcy nie podniecają tzw efektem > cieplarnianym wywoływanym przez człowieka. Ani rozsądnych długoczasowych > dowodów, ani konkretnej analizy. Banialuki to i ja potrafie wypisywać. > > A to akurat prawda. > > A jakby tak uzuc glowy i tzw. zdrowego rozsadku? > > Przyjde do Ciebie do domu, pogadamy i wypale paczke papierosow bez otwierania > okna, niedopalki rozrzuce po dywanie. Wlacze kuchenke w kuchni i zagotuje gar > bigosu, trzy gary zupy a w piekarniku 3 placki. W lazience wykapie sie ja i 25 > moich dzieci, znowu bez wietrzenia ani klimatyzacji. Zrobie wielkie pranie a > mokre ciuchy porozwieszam Ci na regalach w pokoju. A na koniec zrobie kupe na > srodku pokoju i wyjde nie posprzatawszy po sobie. > > Nie zaczalbyc sprzatania po mnie od natychmiastowego otwarcia wszystkich > okien? Zeby muchy wlecialy i na gov... usiadly? > Wyobraz sobie, ze Twoje myslenie o NIESKONCZONEJ pojemnosci kuli ziemskiej na > ludzkie smrody jest falszywe. Kula na pewno jest odporna na smrody,ale wczesniej ludzie by wygineli. > Tak jak latwo mozna zasrodzic Twoje mieszkanie > tak samo latwo mozna zasmrodzic atmosfere ziemska. Ponial? Czyli kazdy dba o smrod we wlasnym domu i nie chodzi do sasiadow walic kupe na srodku pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: w kwestii sprawy ;) 19.09.05, 07:17 misza1000 napisał: > A jakby tak uzuc glowy i tzw. zdrowego rozsadku? nie ma sprawy. > Przyjde do Ciebie do domu, pogadamy i wypale paczke papierosow bez otwierania > okna, niedopalki rozrzuce po dywanie. Wlacze kuchenke w kuchni i zagotuje gar > bigosu, trzy gary zupy a w piekarniku 3 placki. W lazience wykapie sie ja i > 25 moich dzieci, znowu bez wietrzenia ani klimatyzacji. Zrobie wielkie pranie > a mokre ciuchy porozwieszam Ci na regalach w pokoju. A na koniec zrobie kupe > na srodku pokoju i wyjde nie posprzatawszy po sobie. kwestia skali, drogi Miszo :)absolutnie kwestia skali (np. porównania kubatury pokoju z jego urządzeniami ocieplającymi i człowiekiem oraz kuli ziemskiej z produkcją ludzką CO2 :) > Nie zaczalbyc sprzatania po mnie od natychmiastowego otwarcia wszystkich > okien? zacząłbym, niewątpliwie. Ale nie spodziewałbym sie powstania efektu cieplarnianego w pokoju. > Wyobraz sobie, ze Twoje myslenie o NIESKONCZONEJ pojemnosci kuli ziemskiej na > ludzkie smrody jest falszywe. oczywiście, n iemniej jednak jak na razie byle erupcja wulkanu wywala do atmosfery więcej gazów cieplarnianych niźli człowiek. > Tak jak latwo mozna zasrodzic Twoje mieszkanie > tak samo latwo mozna zasmrodzic atmosfere ziemska. Ponial? demagogia :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Zielonym oszolomom ku przestrodze... 21.09.05, 16:36 Najpotezniejszy huragan jaki kiedykolwiek zdewastowal Stany Zjednoczone (Galveston) mial miejsce w roku 1900, czyli 105 lat temu. Byl on niewatpliwie wynikiem masowej konsumpcji benzyny przez hamerykanskich automobilistow oraz niepodpisaniem przez prez. Busha Belkoto z Kyoto. ;-))) NB. Rita (obecnie kat.4) rowniez przesuwa sie w kierunku Galveston. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlueSky Joe Huragany stają się takie w CUMBERLAND SYNDROME IP: *.studio.biblpubl.waw.pl / *.biblpubl.waw.pl 16.09.05, 17:29 Wzrost ilości tylko najsilniejszych huraganów być może daje się wytłumaczyć na gruncie hipotezy o CUMBERLAND SYNDROME . To może pasować . Tylko najsilniejsze huragany , na najbardziej ogrzanych wodach , posiadają odpowiedni zapas nadwyżki temperatury (>27*C) , aby mogła ona spaść w trakcie ich działania . Centra niżów bowiem , a takimi są cyklony tropikalne , ochładzają się przejściowo w global warming z powodu swojego pogłębiającego sie cienia . Słabe huragany i burze same się likwidują , podcinając swoje korzenie . Czy to już trup , czy tylko udaje zabitego ? A nie ma jak do niego podejść , by stwierdzić . Pozostaje czekać (ale nie 300 lat) . Jeszcze długo można się tak wozić : CYKL czy TREND . To może jednak zbadać ten CUMBERLAND SYNDROME ! Jest na to metoda : HYALINE ALTERNATIVE . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tornad Komentarz artykulu IP: *.dyn.optonline.net 17.09.05, 00:49 W sumie niezly artykul oparty o rzeczowe przeslanki. Czytalem wczesniej inny artykul na ten sam temat operujacy kwotami, bilansem strat, ktore huragany wyrzadzily w ostatnich kilku dziesiecioleciach. Wg tych danych autorowi wyszedl bardzo duzy wzrost cen huraganow. Ale nie wzial pod uwage szalejacej wrecz dewaluacji jednej z najwazniejszych walut swiata. Tu o tym nie ma ani slowa. Tego typu artykuly beda sie pojawiac coraz czesciej, z uwagi jednak na polityke. Trzeba poszukac winnego zaniedban, ktore w calej rozciaglosci daly o sobie znac w przypadku Katarzyny. Nie jest dla wielu, a szczegolnie dla mieszkancow Nowego Orleanu tajemnica fakt, iz inzynierowie w roku 2002 opracowali raport o zlym stanie obwalowan polnocnych prawie potoramilionowego miasta. Przeznaczone na renowacje i wzmocnienia tych obwalowan pieniadze zostaly w 2003 roku normalnie zamrozone czyli zabrane, gdyz byly potrzebne na inne strategiczne cele. Jakie to cele, mieszkancy Nowego Orleanu mimo, ze biedni i niewyksztalceni, trafnie lub nie, wywnioskowali zestawiajac daty agresji na Irak i walke z terroryzmem. Waly poludniwe wytrzymaly, przerwane zostaly obwalowania wlasnie od strony polnocnej i woda z sasiadujacego z miastem jeziora, a nie morska, wdarla sie do miasta i zalala go do wysokosci kilku metrow. I nie sam huraganm, ktory swoim zwyczajem pozrywal pare dachow, sprawdzil wytrzymalosc linii energetycznych i pozrywal reklamy, byl powodem tragedii a normalna wielotygodniowa powodz za wszystkimi jej katastrofalnymi skutkami. Jednak dzieki temu, moze sie cos ruszy. Mam tu na mysli koniecznosc wylozenia wiekszych pieniedzy na badanie podstawowe zwiazane z tymi zjawiskami, ktore delikatnie mowiac, sa bardzo opoznione w stosunku do innych dziedzin nauki. Praktycznie temat huraganow jest nie ruszony. Naukowcy trzymaja sie tezy, ze to Coriolis, ze globalne ocieplenie, temperatura wody... Zgoda, moze cos w tym jest, ale to o wiele, wiele za malo. Do tej pory nie jest znany jest mechanizm powstawania duzych ladunkow elektrostatycznych w chmurach burzowych, ktore moim zdaniem moga odgrywac kluczowa role w genezie powstawania tych poteznych wirow atmosferycznych. Mowi sie o zanieczyszczeniu srodowiska i atmosfery, podpisuje sie porozumienia w Kioto. Zgoda, ale to wszystko za malo. Ostatnio czytalem, ze pyl unoszacy sie z nad Sahary i gnany pasatem na zachod, skutecznie opoznia o ile w ogole uniemozliwia rozwijanie sie huraganu. Sa zdjecia satelitarne z aktualnym widokiem zachmurzenia pylowego na Atlantyku, kazdy moze je obejrzec. Czyli co? Ano, ze im czystsza atmosfera tym latwiej huragan sie tworzy! Teraz problem El Nino. Zauwazylem, ze jak sa huragany, to nie ma El Nino i na odwrot. Po prostu huragan, jak potezny mikser miesza goraca wode powierzchni z woda glebin oceanicznych i likwiduje gorace obszary. Ale najistotniejszym, moim zdaniem, czynnikiem decydujacym o intensywnosci i czestosci huraganow jest niestety nasze kochane sloneczko, ktore w ostatnich latach przezywa okres wzmozonej aktywnosci. Nie trzeba daleko szukac, zanim wszedlem na te grupe zahaczylem o grupe astrofizykow. Dyskutuje sie tam na temat tego, czy dzis i jutro w Polsce bedzie widoczna zorza polarna czy nie. Otoz wczoraj na sloncu powstala taka sredniej wielkosci jasna plama o charakterze kilkudniowego jasnego rozblysku. Wyglada to tak, jak gdyby skorupa sloneczna o temperaturze tych 6000 stopni pekla i odslonila swe gorejace jadro sloneczne. Powierzchnia tej jasnej plamy drobiazg, mozna ja porownac do dwu naszych globow, emituje grubo ponadprzecietne ilosci promieniowania EM w szerokim spektrum a co najwazniejsze, wiatru slonecznego. Powie ktos, co mi tam jakis wiatr sloneczny. Otoz nie; jest to strumien wysokozjonizowanych i wysokoenergetycznych czastek materialnych, ktore docieraja do nas z opoznieniem jedno-dwu dniowym i robia spore zamieszanie w atmosferze ziemskiej. Burze magnetyczne, potezne zorze polarne a co najwazniejsze, one w jakis sposob wplywaja tez na ruchy atmosferyczne i na pogode, za posrednictwem tzw. "jet streamu". To juz nie motyl, lecz slon w skladzie porcelany. Jest to strumien wietrzny wiejacy zawsze z zachodu, tworzacy sie nad biegunami ziemskimi i obejmujacy znaczne obszary strefy umiarkowanej. To dzieki niemu, i przez niego, lece samolotem z UsA do Polski 7.5 godziny a z powrotem 9 godzin. Wiatr ten, wiejacy na wysokosciach rzedu 10 - 15 km, kreci po drodze rozne esy floresy i czesto dochodzi az do strefy podzwrotnikowej. Na swoj uzytak nazywam go kuznia pogody, gdyz jego wplyw na pogode jest tez kluczowy. Jaki? wymaga to specjalistycznych, wieloletnich badan, a na to potrzebne sa pieniadze. Zauwazylem, ze hurgany tworza sie zawsze w miejscach, gdzie aktualnie tego wiatru nie ma... Wydaje sie ciezkie miliardy dolarow, na moim zdaniem, bzdurne, o marginalnym znaczeniun badania np. udowonienia OTW. A na badania atmosfery pieniedzy nie ma. Moze dzieki tej Katarzynie okupionej zyciem tysiaca ofiar, ktos z swiatowej elity naukowcow zapuka np. do wrot NSF i wydebi troche "money" na intensyfikacje badan tych zjawisk, ktorych wyniki dla ludzkosci bylyby znacznie cenniejsze niz rozwaznia na temat wplywu faz ksiezyca na zycie seksualne mrowek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCYFER Rosnie podobienstwo kilimatologow do politykow. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 17.09.05, 01:04 Notka prasowa nie rozwija tematu zawodnosci warsztatu naukowego klimatologii, a szkoda. Jedno bowiem jest tylko pewne w nasileniu huraganow, podobnie jak i w innych katastrofach naturalnych: wzrost ilosci ofiar i kosztow. Nie ma to nic wspolnego ze amianami globalnej ekosfery a za to bardzo wiele ze wzrostem ilosci ludzi szczegolnie w regionach, ktore mozna nazwac "nieprzychylne osadnictwu". Poniewaz ludzkosc zachowuje sie jak 'globalna banda idiotow', mozna smialo zalozyc, ze tak koszty finansowe jak i straty ludzkie beda coraz wieksze. PS. Trzeba naprawde byc bezczelnym, aby po kilku dziesiatkach lat udawac, ze sie rozumie globalne zmiany klimatyczne. To sa opinie a nie nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Rosnie podobienstwo kilimatologow do polityko IP: *.oc.oc.cox.net 17.09.05, 17:57 www.predictweather.com/articles.asp?ID=36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCYFER Wydaje sie byc pewne, ze polskie przyslowie "Uderz IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.09.05, 00:03 w stol a odezwa sie nozyce", pasuje dokladnie do opisanej sytuacji w podanych przez Ciebie stronach. Nauka zaczyna byc stronna politycznie i to mnie tez niepokoi, bowiem na jej miejsce moze wsliznac sie pseudonauka a w koncu i przesad. PS. Thank you for addresses. Odpowiedz Link Zgłoś
bluesky.joe Czytaj dodatek do tego artykułu : Wieją i zabijają 17.09.05, 19:34 Jest tu jeszcze dodateczek . Bardzo ciekawy . I komentarze . Również interesujące ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Czytaj dodatek do tego artykułu : Wieją i zab IP: *.oc.oc.cox.net 17.09.05, 20:35 ...tak, a szczegolnie ten o Global Warming Nonsense; www.predictweather.com/global_warming/index.asp Odpowiedz Link Zgłoś