Dodaj do ulubionych

Zimna Fuzja nie jest fikcją !!!

IP: 172.17.30.* / *.ericpol.pl 29.06.01, 14:51
Moze niektórzy pamiętają odkrycie amerykańskich uczonych Fleishmana i Ponsa z marca 1989r.
Podczas elektrolizy ciężkiej wody (D2O) zaobserwowali
silne nagrzewanie się aparatury pomiarowej oraz emisje neutronów.
Zjawiska te były wynikiem zachodzenia SYNTEZY TERMOJĄDROWEJ i to w temperaturze pokojowej.
Niestety niedługo później sprawa została wyciszona.
Odkrywcy zostali zmuszeni do opuszczenia USA.
Przez ostatnie 12 lat zjawiskiem tym zajmują się
inni uczeni, przeważnie sami finansując badania.
W jednym z eksperymentów z 0.04g ciezkiej wody przez kilka miesiecy uzyskiwano 23 Waty energi !!
Mozna o tym przeczytac na stronie:

http://www.mv.com/ipusers/zeropoint/index.html
Lub na łamach magazynu Infinite Energy wydawanego
przez Arthura C. Clarka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Czech Re: Zimna Fuzja nie jest fikcją !!! IP: *.ostrzeszow.sdi.tpnet.pl 30.06.01, 10:57
      Flaeishman i Pons mają sie podobno doskonale, mają miliony zwolenników,
      organizuja spotkania i konferencje. Jego zwolennikom absolutnie nie
      przeszkadza, że nikomu w sposób rzetelny nie udało sie powtórzyć eksperymentu i
      że nie jest on teoretycznie możliwy. Bylismy oto swiadkami narodzin nowego
      mitu, co zdaje się potwierdzać wyższość wiary nad rozumem.
    • Gość: Michal Re: Zimna Fuzja nie jest fikcją !!! IP: *.u.lodz.pl 30.06.01, 15:14
      Tych dwoch panow (nie powtorze nazwisk zeby nie robic im reklamy) to dwojka
      frajerow nie potrafiacych powiedziec "pomylilem sie". Wlasnie dlatego swiatowa
      opinia publiczna ich wyklela. Zimna fuzja, tak jak ja wtedy zaproponowano byla
      i jest niemozliwa. Nikt nie powtorzyl eksperymentu. A dwaj naukowcy zamiast
      przyznac sie do omylki (bladzic jest rzecza ludzka) dolaczyli do ludzi ktorzy
      wciskaja nam bzdury o rozdzarstwie, astrologii i perpetum mobile.
    • Gość: Rafał K. Re: Zimna Fuzja nie jest fikcją !!! IP: 172.17.30.* / *.ericpol.pl 02.07.01, 11:02
      I tak właśnie chciano, żeby wszystcy myśleli. Osoby które kontrolują najbardziej dochodową galąź przemysłu (wydobycie i przetwórstwo ropy naftowej), mają gdzieś to czy ludziom będzie żyło się lepiej. Dla nich ważne jest tylko ile mogą na nich zarobić. Dzięki swoim wpływom i pieniądzą mogą z łatwością kontrolować opinię społeczną. Jeżeli poczytalibyście chociaż trochę
      na temat "Zimnej Fuzji" z pewnością wiedzielibyście, że w samych Stanach wydaje się rocznie 15 miliardów baksów na badania nad "Gorącą Fuzją" i to bez wiekszych efektów. Wyobrażacie sobie, że po trzydziestu latach badań, wydaniu takiej góry szmalu, mając przed sobą perspektywę następnych trzydziestu lat ich finansowania instytuty badawcze zwolnią nagle tysiące pracowników bo "Zimna Fuzja" jest tańsza, łatwiejsza, czystsza itp.?? Absurd !!! Nie na tym
      świecie i na pewno nie w USA. A kogo obchodzi, że skorzystają na tym miliony ludzi, zredukuje się zanieczyszczenie środowiska - skoro nie będzie mógł na tym zarobić ??. Liczy się tylko jedno: kasa, kasa, kasa. Kto tego nie zrozumie ten nie ma prawa istnieć w "kapitalistycznym" społeczeństwie. Takie rzeczy jak dobro społeczne, ochrona środowisko są tylko pustymi frazesami gdy
      w grę wchodzi możliwość zarobienia na czymkolwiek. To nie pierwszy raz gdy rozwiązania lepsze, tańsze, prostsze są zarzucane bo stanowią zagrożenie dla jakiś interesów. Arkusz kalkulacyjny naszej konkurencji jest lepszy, tańszy i szybszy ?? Wykupmy konkurencje a problem zniknie !! W ten sposób się prowadzi interesy,a racje zawsze ma ten kto ma głośniejsze megafony.
      Wracając do "Zimnej Fuzji" - jest to efekt trudny do uzyskania ale całkowicie powtarzalny. Niestety jego mechanizm działania wciąż nie jest jeszcze znany. Uważam, że osoby które się na jego temat wypowiadają, są na tyle poważne i godne zaufania, że można im wierzyć (np. sir A.C.Clark i laureaci nagrody Nobla).

      Nie dawajcie sobie robić "prania mózgu" !! Nie jesteśmy stadem owiec, aby pozwalać ślepo sobą kierować. Wiem, że najłatwiej mieć "klapki na oczach", wierzyć w to co nam powiedzą i zachowywać się tak jak tego od nas oczekują, ale bardziej przypomina to wegetacje po przebytej lobotomii niż życie...
      Kończe tym optymistycznym akcentem. Rafał K.
      • Gość: Raf Re: Zimna Fuzja nie jest fikcją !!! IP: *.chemo.tuniv.szczecin.pl 02.07.01, 15:36
        Panie Rafale K.
        - nie wiem czy wniose cos nowego do tej dyskusji, ale
        o ile pamietam to na poczatku afery z Zimna fuzja
        o powtarzalnosci eksperymentu donosily pierw liche
        laboratoria, a prestizowe laboratoria znosily zjadliwa
        krytyke masmediow. Trudno bylo wytrzymac taka
        krytyke i nie powiedziec "my tez potrafimy". Dopiero
        po jakims czasie powoli okazywalo sie, ze to kicha.
        Rozumiem, ze wedlug teorii spiskowej to najlepsze
        laboratoria sa w rekach masonow i moznych tego swiata.
        Jeszcze jedna sprawa. Takiej zimnej fuzji powinno
        towarzyszyc silne promieniowanie neutronow. Zwolennicy
        ZF oczywiscie w nia wierzyli, ale nie zakladali
        zadnych oslon, zas przeciwnicy (przewaznie fizycy) ZF
        nie wierzyli w ZF ale zakladali niezle oslony przed
        promieniowaniem. Nie slyszalem tez by ktos zmarl byl
        na chorobe popromienna spowodowana ZF.
        - jeszcze jedna sprawa. Jesli by ZF byla prawda to kto
        jak kto ale wojsko by prowadzilo badania. Zagrywki
        zamydlania oczu sa w polityce na porzadku dziennym i
        lepiej sprawdzic u siebie, czy to przypadkiem nie
        dziala, by sie pozniej nie obudzic z reka w nocniku.
        Zatem jesli mozna wykorzystac ZF to mozemy spowdziewac
        sie w najblizszym czasie od czolgow po latarki na
        ciezka wode produkowanych przez Chinczykow. Produkcja
        takich bajerow to tez ciezki szmal i trudno byloby
        takie cus wyplenic (patrz. logika, ktora posluzyles
        sie poprzednio)

        Pozdrawiam
        Raf


      • Gość: Raf Re: Zimna Fuzja nie jest fikcją !!! IP: *.chemo.tuniv.szczecin.pl 02.07.01, 15:37
        Panie Rafale K.
        - nie wiem czy wniose cos nowego do tej dyskusji, ale
        o ile pamietam to na poczatku afery z Zimna fuzja
        o powtarzalnosci eksperymentu donosily pierw liche
        laboratoria, a prestizowe laboratoria znosily zjadliwa
        krytyke masmediow. Trudno bylo wytrzymac taka
        krytyke i nie powiedziec "my tez potrafimy". Dopiero
        po jakims czasie powoli okazywalo sie, ze to kicha.
        Rozumiem, ze wedlug teorii spiskowej to najlepsze
        laboratoria sa w rekach masonow i moznych tego swiata.
        Jeszcze jedna sprawa. Takiej zimnej fuzji powinno
        towarzyszyc silne promieniowanie neutronow. Zwolennicy
        ZF oczywiscie w nia wierzyli, ale nie zakladali
        zadnych oslon, zas przeciwnicy (przewaznie fizycy) ZF
        nie wierzyli w ZF ale zakladali niezle oslony przed
        promieniowaniem. Nie slyszalem tez by ktos zmarl byl
        na chorobe popromienna spowodowana ZF.
        - jeszcze jedna sprawa. Jesli by ZF byla prawda to kto
        jak kto ale wojsko by prowadzilo badania. Zagrywki
        zamydlania oczu sa w polityce na porzadku dziennym i
        lepiej sprawdzic u siebie, czy to przypadkiem nie
        dziala, by sie pozniej nie obudzic z reka w nocniku.
        Zatem jesli mozna wykorzystac ZF to mozemy spowdziewac
        sie w najblizszym czasie od czolgow po latarki na
        ciezka wode produkowanych przez Chinczykow. Produkcja
        takich bajerow to tez ciezki szmal i trudno byloby
        takie cus wyplenic (patrz. logika, ktora posluzyles
        sie poprzednio)

        Pozdrawiam
        Raf


        • Gość: tk Zimna Fuzja JEST fikcją !!! IP: *.chem.kuleuven.ac.be 02.07.01, 22:22
          Rafale K, czy jestes tez zwolennikiem ksiazek E. v. Danikena, Zakazanej
          Archeologii, UFO, etc? I czy masz chociaz blade pojecie o fizyce lub chemii?
          Chyba nie, bo wypisujesz takie glupoty, ze dostaje kolki ze smiechu. Na moim
          wydziale tez probowali to powtorzyc, nawet im sie "udalo", a potem byli
          przedmiotem drwin polowy Polski i dlugo musieli pracowac, zeby o tym zapomniano
          (a byl to dobry zespol elektrochemikow, wiec bolalo ich tym bardziej).

          Juz lepier wroc do szukania Obszaru 51 i ogladania Archiwum X, to Twoj poziom.
          • Gość: Raf Czemu wszystkim wychodzilo? IP: *.chemo.tuniv.szczecin.pl 03.07.01, 09:10
            Gość portalu: tk napisał(a):
            . Na moim
            &#62 wydziale tez probowali to powtorzyc, nawet im sie "udalo", a potem byli
            &#62 przedmiotem drwin polowy Polski i dlugo musieli pracowac, zeby o tym zapomniano
            &#62
            &#62 (a byl to dobry zespol elektrochemikow, wiec bolalo ich tym bardziej).
            - pytanie tak jak w temacie. Czemu to cale ustrojstwo ponoc wydzielalo
            energie. Rozumiem ze nie pochodzila on z syntezy jader deuteru, ale cos tych
            wybitnych fizykow i chemikow (nie tylko z Twojego wydzialu) musialo zmylic.
            No, chyba ze prawie wszyscy na swiecie udaja ze wychodzi im cos co tylko
            nielicznym wychodzi.
            RAf

            • Gość: tk Re: Czemu wszystkim wychodzilo? IP: *.chem.kuleuven.ac.be 03.07.01, 10:22
              Gość portalu: Raf napisał(a):

              &#62 - pytanie tak jak w temacie. Czemu to cale ustrojstwo ponoc wydzielalo
              &#62 energie. Rozumiem ze nie pochodzila on z syntezy jader deuteru, ale cos tych
              &#62 wybitnych fizykow i chemikow (nie tylko z Twojego wydzialu) musialo zmylic.

              Zdaje sie, ze tak naprawde, to byl to tylko problem aparaturowy - zawsze jest
              jakies tlo promieniotworcze, plus problemy z izolowaniem, w koncu powinno sie to
              prowadzic w ukladzie adiabatycznym. Na fali euforii nieznaczne wahania wskazan
              przyrzadow interpretowano na korzysc panow F i P.
          • Gość: Rafal K. Re: A jeśli Zimna Fuzja JEST PRAWDĄ ??? IP: 172.17.30.* / *.ericpol.pl 03.07.01, 10:31
            Witam..to znowu ja..

            Zdaję sobie sprawę, że dla współczesnych naukowców "Zimna Fuzja" wylądowała już we wspólnym worku z Alchemią i Perpetum Mobile. Ale czy na pewno jest to mrzonka ?? A jeżeli jednak nie ?? Ile stracimy sprawdzając to, a ile możemy zyskać ???
            Według eksperymentatorów tylko jedno na kilkanaście doświadczeń kończy sie sukcesem (wydzielanie ciepła) i tylko podczas niektórych z nich obserwuje się emisje neutronów. Ile prób przeprowadzono na uczelni u tk ?? Trzy, dwie, pięć ?? A jaki był efekt ??
            Zadziwiające jest to, że naukowiec zamiast kierować się własnym intelektem i własną obiektywną oceną musi się liczyć z opinią osób trzecich (najczęściej kompletnych laików), obawiać się napiętnowania i zniszczenia własnej kariery.
            Uważam, że to bardzo smutne i dużo mówiące o naturze ludzkiej.

            A co do "teori spisku". Niecały rok czasu temu w informatycznej prasie fachowej oraz w Internecie dużo było słychać o nowej technologii zapisu płyt, konkurencyjnej dla technologii płyt DVD. Polegała ona na tym, że informacja była zapisywana nie przy pomocy warstw odbijających światło lasera ale przy pomocy małych cząstek materiału fotoluminescencyjnego. Miało to taką przewagę, że pobudzony światłem lasera luminofor świecił światłem o innej długości fali, oraz że warstwy wykonane w takiej technologii są o wiele bardziej przezroczyste. Dzięki takiemu rozwiązaniu uzyskano kilkunastokrotny wzrost gęstości zapisu w porównaniu do DVD (ścieżki bliżej siebie i więcej warstw). Instytut który opracował to rozwiązanie zaprezentował DZIAŁAJĄCY prototyp na międzynarodowych targach komputerowych. I jak to się skończyło ?? Tylko nieco pogłosek o tym, że wyłączne prawa do technologii wykupiła jakaś duża firma, i wierzcie mi nie po to aby ją dalej rozwijać i dostarczyć na rynek. Nie pierwszy raz komuś bardziej opłacało się uciszyć sprawę niż stanąć do konkurencji.

            Ostatnio na Cyfrze+ oglądałem ciekawy film. Była to historia Prestona Tuckera amerykańskiego wynalazcy, który usiłował zrewolucjonizować produkcje samochodów (rzecz się dzieje w 1948r.).
            Można o tym poczytać np. tutaj: http://www.tuckerclub.org
            Jest to prawdziwa historia, dająca dużo do myślenia i wciąż bardzo aktualna.

            Ale skończmy już z tymi smutami. Takich przypadków jest całe mnóstwo, a do ich wytłumaczenia wcale nie trzeba zatrudniać ufoludków, krasnoludków, piątej kolumny, Dziadka Mroza a nawet Królewny Śnieżki. Ludzie są tak łatwo podatni na manipulacje, że i bez tego we wszystko uwieżą.

            Pozdrawiam
            Rafał K.

            PS. A co do "Zimnej Fuzji" to cała nadzieja w chińczykach. Może mają swoje wady ale przynajmniej są bezstronni i nie skażeni "brudnym kapitalizmem" ;-P
            • Gość: Rafal K. Re: A jeśli Zimna Fuzja JEST PRAWDĄ c.d. ??? IP: *.ericpol.pl 03.07.01, 11:53
              Dużo ciekawych materiałów można znaleźć tutaj:
              ftp://sunsite.unc.edu/pub/academic/physics/Cold-fusion/
              i to autorstwa poważnych osób (Massachusetts Institute of Technology), gorąco polecam !!
            • Gość: tk Re: A jeśli Zimna Fuzja JEST PRAWDĄ ??? IP: *.chem.kuleuven.ac.be 03.07.01, 13:03
              Gość portalu: Rafal K. napisał(a):

              &#62 Zdaję sobie sprawę, że dla współczesnych naukowców "Zimna Fuzja" wylądowała już
              &#62 we wspólnym worku z Alchemią i Perpetum Mobile. Ale czy na pewno jest to mrzon
              &#62 ka ?? A jeżeli jednak nie ?? Ile stracimy sprawdzając to, a ile możemy zyskać ?

              Po kolei:
              - wyladowala w tym samym worku;
              - raczej (99.9995% albo cos kolo tego) jest to mrzonka;
              - sprawdzano i nie wyszlo;
              - zyskac moglibysmy duzo.

              &#62 Według eksperymentatorów tylko jedno na kilkanaście doświadczeń kończy sie sukc
              &#62 esem (wydzielanie ciepła) i tylko podczas niektórych z nich obserwuje się emisj
              &#62 e neutronów. Ile prób przeprowadzono na uczelni u tk ?? Trzy, dwie, pięć ?? A
              &#62 jaki był efekt ??

              Przeprowadzono sporo prob, elektrochemicy skonfiskowali caly zapas ciezkiej wody
              z pracowni NMR. Jezeli znasz sie na metodologii badan (chyba nie), to powinienies
              wiedziec, ze nigdy nie wykonuje sie pojedynczego eksperymentu.

              W tej chwili juz nie pamietam, a pytanie sie samych nieslawnych bohaterow jest w
              bardzo zlym tonie, mozna oberwac popielniczka, a co najmniej zrobic sobie z nich
              wrogow. No i jestem 1000 kilometrow od nich (co prawda w epoce Internetu to nie
              problem).

              &#62 Zadziwiające jest to, że naukowiec zamiast kierować się własnym intelektem i wł
              &#62 asną obiektywną oceną musi się liczyć z opinią osób trzecich (najczęściej kompl
              &#62 etnych laików), obawiać się napiętnowania i zniszczenia własnej kariery.

              To chyba jest nie tak. Uczeni badali to raczej pod presja laikow, wycofali sie
              gdy ich koledzy przyjeli to krytycznie i pokazali cos, co przeczylo ich
              rezultatom. Naukowcy maja GDZIES opinie prasy, robi sie rzeczy, ktore daja
              pieniadze (wspolpraca z przemyslem) lub przyniosa slawe (granty). Gdybym patrzyl
              na bzdury wypisywane w kolorowych gazetach, przez specjalistow od tego kto, z kim
              i kiedy...

              To ze Fleischmannowi i Ponsowi udalo sie opublikowac nic nie znaczy. Recenzenci
              nie powtarzaja eksperymentow opisywanych przez autorow, po prostu wierza im,
              chyba ze inne fakty temu przecza (zle wybrany uklad pomiarowy, kiepski model,
              ewidentnie chybiona procedura eksperymentalne - takie rzeczy widac od razu). W
              tym przypadku pewnie przestraszyli sie, ze jesli jest to prawda, a oni tego nie
              puszcza, to... Przypomina mi to historie naukowca ze Szkocji, ktory probowal
              opublikowac prace o szkodliwylm wplywie transgenicznych ziemniakow na myszy.
              Zostala ona odrzucona ze wzgledu na powazne bledy warsztatowe, facet poszed do
              jakiejs bulwarowej gazety, oni to puscili pod haslem "naukowiec, ktoremu
              zablokowano dostep do ujawnienia prawdy". W koncu czasopismo, ktore odrzucilo
              wstepnie jego prace, powolalo SZESCIU recenzentow (z reguly jest dwoch), kazdy z
              nich wydal miazdzaca opinie o tym gniocie (czytalem je wszystkie, po czym takim
              ta praca nie poszla by normalnie nawet w Zanzibar Journal of Science),
              konkludujac, ze moze jednak nalezy to opublikowac. I opublikowali.

              &#62 Uważam, że to bardzo smutne i dużo mówiące o naturze ludzkiej.

              Caly czas twierdze inaczej, nauka nie powinna byc uzalezniona od opinii tanich
              gazetek. Co do nowych technologii w zapisie cyfrowym, to jestem w stanie w to
              uwierzyc. Sam robie wiele rzeczy, ktore laduja w sejfie firmy i dlugo nie zobacza
              swiatla dziennego.
              • Gość: X Re: A jeśli Zimna Fuzja JEST PRAWDĄ ??? IP: *.lpconsult.net 08.08.01, 09:29
                Z tego co pamietam, to wyniki experymentu w zespole z
                Twojej uczelni nie byly do konca jednoznaczne.
                Odpowiedni zapaszek zespol badawczy dostal od
                kierownictwa uczelni. Natomiast charakterystyczne jest
                co innego. W tej chwili rzeczywiscie nie mozna
                publicznie o tym z nimi rozmawiac. Coz, nauka ma tez
                coraz bardziej ludzka twarz. Nawet jezeli jest to
                czysta herezja, to o experymencie powinno sie
                dyskutowac a nie wysmiewac. Majac do wyboru wysmiewanie
                ludzi od ZM albo ogladanie Archiwum X ide ogladac
                Archiwum X.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka