Dodaj do ulubionych

LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI

IP: *.acn.waw.pl 06.11.05, 11:42
wczoraj cały wieczór moi znajomi sprzeczali się o taką rzeczy
"autobus jedzie z prędkością 100km/h, w tym autobusie stoi człowiek. Człowiek
podskakuje i ........ pyatnie jest takie
czy podskakujący człowiek upada w tym samym miejscu czy tez w innym miejscu.
(bo przecież autobus cały czas jedzie)
Jesli ktoś zna odpowiedz to prosze o informację, chłopaki pozakładali się o
skrzynki piwa i trzeba im pomóc rozwiazać zagadke.
pozdrawiam
patrycja
Obserwuj wątek
    • Gość: fedra Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 11:58
      Gość portalu: PATRYCJA napisał(a):

      > wczoraj cały wieczór moi znajomi sprzeczali się o taką rzeczy
      > "autobus jedzie z prędkością 100km/h, w tym autobusie stoi człowiek. Człowiek
      > podskakuje i ........ pyatnie jest takie
      > czy podskakujący człowiek upada w tym samym miejscu czy tez w innym miejscu.
      > (bo przecież autobus cały czas jedzie)
      > Jesli ktoś zna odpowiedz to prosze o informację, chłopaki pozakładali się o
      > skrzynki piwa i trzeba im pomóc rozwiazać zagadke.
      > pozdrawiam
      > patrycja

      To jest chyba tak. W stosunku do podłogi autobusu upada w tym samym miejscu,
      chyba że odbija się trochę w bok. W stosunku do drogi po której jedzie autobus
      przesuwa się kawałek w kierunku jazdy autobusu, bo ma już jego pęd. Jednak przy
      b. dokładnym rozpatrywaniu sprawa się bardziej skomplikuje. Bo od momentu
      oderwania się od podłogi autobusu, w zależności od tego czy autobus porusza się
      ruchem jednostajnym, czy przyspieszonym, będzie różnie.
      Pozdrawiam.
    • Gość: sperma Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 12:28
      autobus jest osrodkiem i punktem odniesienia dla cymbala co podskakuje wiec
      upadnie w tym samym miejscu

      chyba ze autobus zacznie hamowac jak tamten bedzie w powietrzu
      • Gość: Ciamajda Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI IP: *.server.ntli.net 07.11.05, 09:54
        > autobus jest osrodkiem i punktem odniesienia dla cymbala co podskakuje wiec
        > upadnie w tym samym miejscu

        Gdyby na dłużej podskoczył (tak jakby w zwolnionym tempie) to trochę zwolni
        będąc w powietrzu względem autobusu (im dłużej będzie w powietrzu tym coraz
        wolniej będzie się przemieszczał względem jezdni, aż wreszcie się zatrzyma).
        Jeżeli autobus będzie przyśpieszał lub hamował to nawet przy krótkotrwałym
        poskoku koleś będzie miał inną szybkość przemieszczania się względem jezdni niż
        autobus.
        • europitek Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI 07.11.05, 11:54
          A dlaczego mialby zwolnic wzgledem autobusu, przeciez powietrze we wnetrzu
          pojazdu tez ma ta sama predkosc ?
          Swoja droga ciekawe jest co innego. W czasie przyspieszania powietrze "odplywa"
          na tyl autobusu. Jakie musi byc przyspieszenie, by kierowca sie udusil z braku
          powietrza ?
          • stefan4 Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI 07.11.05, 12:26
            europitek:
            > Swoja droga ciekawe jest co innego. W czasie przyspieszania powietrze
            > "odplywa" na tyl autobusu. Jakie musi byc przyspieszenie, by kierowca sie
            > udusil z braku powietrza ?

            On tam ma nawiew. Ale gdyby nie miał i gdyby autobus był hermetyczny. . .

            To wtedy chyba by się nie udusił, tylko zginął z przeciążenia. Bo żeby tak
            sprężyć powietrze w tylnej części autobusu, żeby już w przedniej nie starczało
            go do oddychania, to trzebaby kilkakrotnie przekroczyć ziemską grawitację.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • Gość: Ciamajda Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI IP: *.server.ntli.net 07.11.05, 15:08
            > A dlaczego mialby zwolnic wzgledem autobusu, przeciez powietrze we wnetrzu
            > pojazdu tez ma ta sama predkosc ?
            bo jak go będzie przyciąganie ziemskie ciągnąć w dół to trochę również wytraci
            ten człowiek na prędkości - tak przynajmniej jakoś mówiła nam pani od fizyki
            bo też ktoś zadał taką zagadkę.
            • europitek Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI 07.11.05, 15:34
              A to pech (z tym przyciaganiem).
        • stefan4 Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI 07.11.05, 12:05
          Ciamajda:
          > Gdyby na dłużej podskoczył (tak jakby w zwolnionym tempie) to trochę zwolni
          > będąc w powietrzu względem autobusu (im dłużej będzie w powietrzu tym coraz
          > wolniej będzie się przemieszczał względem jezdni, aż wreszcie się zatrzyma).

          Tak? A jak długo będzie trwało zwalnianie zanim się zatrzyma? To znaczy, jakie
          będzie miał przyspieszenie ujemne?

          A czy w wagonie kolejowym będzie podobnie? Bo widzisz, tam są lepsze korytarze
          do eksperymentów i jest mniej spalin, których nie lubię. Czy jak podskoczy w
          wagonowym korytarzu, to się w końcu zatrzyma względem torów?

          A czy skok jest konieczny? Może wystarczy, że będzie stał w tym korytarzu mając
          na nogach rolki i niczego się nie trzymał? Oczywiście prowadzę do tego, żeby
          taki eksperyment urealnić. Wykonaj go kiedyś. Powinieneś coraz bardziej
          zwalniać w stosunku do wagonu a w końcu zatrzymać się względem torów.

          A co to znaczy, że w pociągu jadącym 100 km/godz. zatrzymasz się względem torów?
          Wg mnie to, że ściana kończąca wagon huknie Cię z prędkością 100 km/godz. Więc
          w zasadzie nie powienieneś przeżyć.

          Czy słyszałeś kiedyś o takich wypadkach w środku pociągów? Powinny się zdarzać
          stale. . .

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • Gość: Ciamajda Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI IP: *.server.ntli.net 07.11.05, 15:19
            > A czy skok jest konieczny? Może wystarczy, że będzie stał w tym korytarzu mają
            > c
            > na nogach rolki i niczego się nie trzymał?
            Tak skok jest konieczny, nie możesz niczym dotykać do podłogi (rolki chociaż
            się kręcą to i tak stawiają opór)

            > Czy słyszałeś kiedyś o takich wypadkach w środku pociągów? Powinny się zdarzać
            > stale. . .
            >
            Nie bierz tego tak na poważnie, jest to teoretyczny eksperyment - nie da się w
            pociągu podskoczyć i trwać w tym podskoku długo. Przy krótkim podskoku nic się
            takiego nie dzieje (zwalnianie rozpędzonego człowieka zawisłego w powietrzu), a
            nawet jak się dzieje to nie da sie tego jakoś zmierzyć bo będzie to bardzo małe
            zwalnianie, mniejsze niż różnice jakie moga wyjść ze zmiany środka ciężkości
            poprzez wyginanie się). Może da się taką symulacje zrobić na komputerze?
            No dobra a teraz na serio - taki człowiek jakby podskoczył w pociągu i wisiał
            tak w powietrzu bardzo wolno opadając (np. cm na godzinę) to czy ciągle będzie
            się poruszał tą samą prędkością (zakładając , że rozpędzony pociąg utrzymuje
            stałą prędkość) czy po kilku lub kilkunastu (a może dłużej) godzinach by trochę
            zwolnił?
            • stefan4 Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI 07.11.05, 18:41
              Ciamajda:
              > No dobra a teraz na serio - taki człowiek jakby podskoczył w pociągu i wisiał
              > tak w powietrzu bardzo wolno opadając (np. cm na godzinę) to czy ciągle będzie
              > się poruszał tą samą prędkością (zakładając , że rozpędzony pociąg utrzymuje
              > stałą prędkość) czy po kilku lub kilkunastu (a może dłużej) godzinach by
              > trochę zwolnił?

              Jeśli na serio, to nie, nie zwolniłby ani trochę. Jeśli nauczycielka mówiła Wam
              inaczej, to musiała mieć na myśli jakieś dodatkowe czynniki, np. wiatr wiejący
              przez nieszczelne okna.

              A może ona nie mówiła o zwalnianiu, tylko o przesuwaniu w bok? Czyli że nie
              uderzy go tylna, ale boczna ściana pociągu, a dokładniej prawa? To by znaczyło,
              że brała pod uwagę siłę Coriolisa.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • europitek Re: LUDZIE, JAK TO JEST - PTYANIE Z FIZYKI 07.11.05, 23:38
                A dlaczego, jesli wolno, tylko prawa. Czyzby byla w jakis sposob
                uprzywilejowana ?
                • stefan4 Coriolis 08.11.05, 00:11
                  europitek:
                  > A dlaczego, jesli wolno, tylko prawa. Czyzby byla w jakis sposob
                  > uprzywilejowana ?

                  Podpuszczasz mnie, czy faktycznie nie wiesz?

                  No dobra, powiedzmy że nie wiesz. Na półkuli północnej wszystko leci w prawo, a
                  na południowej w lewo. Siła Coriolisa to taka pozorna siła działająca na
                  obiekty poruszające się.

                  Niezbyt poważnie można to tak powiedzieć: jeśli jedziesz na północ po Ziemi
                  wirującej z zachodu na wschód, to Twoja prędkość oprócz składowej północnej ma
                  jeszcze składową wschodnią. Przecinasz coraz krótsze równoleżniki, więc dla
                  utrzymania kursu północnego potrzebna Ci jest coraz mniejsza wschodnia składowa
                  prędkości. A tymczasem ona jest jaka jest i nie daje sobie wperswadować, żeby
                  się skrócić. Wobec tego dociska Cię w kierunku wschodnim, czyli w prawo. Jeśli
                  jedziesz na południe, to masz za małą prędkość na coraz dłuższe równoleżniki,
                  więc Cię dociska w kierunku zachodnim, czyli znowu w prawo. I w ogóle zawsze w
                  prawo, w którąkolwiek stronę byś jechał.

                  Siła Coriolisa nie działa na pociągi i samochody jezdżące po równiku; za to
                  wyjątkowo silnie działa tam na windy. Na biegunach jest odwrotnie: na windy nie
                  działa wcale, a na pociągi i samochody (i sanie) działa silnie. Zgadnij, dlaczego?

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • europitek Re: Coriolis 08.11.05, 03:47
                    Na biegunach nie ma wind, a pociagow na rowniku.
                    Ale gdyby jednak tam byly ...
                    Na rowniku pociag moze poruszac sie jedynie wschod-zachod. Zas winda na
                    biegunie "odczuwa" brak tych kierunkow wlasnie.

                    PS. Rozszyfrowales mnie. A z tym "uprzywilejowaniem" prawej sciany, to chodzilo
                    mi o milczace zalozenie ruchu na polkuli polnocnej, co skojarzylo mi sie z
                    Francuzow zapatrzeniem w siebie.(Jakbym tak siedzial w tej windzie na biegunie,
                    to pewnie mialbym takiego "krecka", ze nic by mi sie nie skojarzylo.) :)
                    • stefan4 Re: Coriolis 08.11.05, 04:28
                      europitek:
                      > Na rowniku pociag moze poruszac sie jedynie wschod-zachod.

                      Nie jest prawda jakoby. Może jechać z północy na południe i wtedy przez krótki
                      moment jest na równiku i jednocześnie porusza się północ-południe. I w tym
                      krótkim momencie siła Coriolisa w nim nie działa (przed i po też prawie nie).
                      Natomiast w wyższych szerokościach geograficznych działa również wtedy, gdy
                      porusza się w kierunku wschód-zachód. Tylko moje pogladowe uzasadnienie podane
                      w poprzednim poście przestaje być dobre i trzeba podać inne.

                      europitek:
                      > (Jakbym tak siedzial w tej windzie na biegunie, to pewnie mialbym takiego
                      > "krecka", ze nic by mi sie nie skojarzylo.) :)

                      Eeetam. Od jednego obrotu na 24 godziny to jeszcze nikt kręćka nie dostał.
                      Nawet byś nie zauważył, że wirujesz.

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                      • europitek Re: Coriolis 08.11.05, 04:40
                        Z tym rownikiem, to bylo jak z "uprzywilejowaniem" - poruszac sie "po rowniku"
                        i przejechac "przez rownik".

                        PS. Piteki sa bardzo zauwazalskie ... i latwo dostaja krecka.
    • stefan4 Szybka podróż 06.11.05, 12:35
      PATRYCJA:
      > wczoraj cały wieczór moi znajomi sprzeczali się o taką rzeczy "autobus jedzie
      > z prędkością 100km/h, w tym autobusie stoi człowiek. Człowiek podskakuje i
      > ........ pyatnie jest takie czy podskakujący człowiek upada w tym samym
      > miejscu czy tez w innym miejscu. (bo przecież autobus cały czas jedzie)

      Jest taka metoda podróżowania na zachód: należy to robić w podskokach. Jak się
      odbijemy od Ziemi, to zanim opadniemy, Ziemia zdąży nam się kawałeczek obrócić
      pod nogami
      • Gość: fedra Re: Szybka podróż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 13:26
        He, he, Stefan świadomie bajdy pociska, bo nie uwzględnia szybkości jaką
        człowiek miał przed podskokiem (trochę jednak ma racji).
        • europitek Re: Szybka podróż 06.11.05, 13:41
          On stosuje wredna socjotechnike rodem z ostatniej kampanii wyborczej, bo nie
          mowi nic o problemach z "podroza w podskokach" na wschod, a i inne kierunki
          pomija. Ma zadatki na wybitnego polityka.
          • stefan4 Bardzo szybka podróż 06.11.05, 14:40
            europitek:
            > On stosuje wredna socjotechnike rodem z ostatniej kampanii wyborczej, bo nie
            > mowi nic o problemach z "podroza w podskokach" na wschod

            To trzeba się sporo naskakać, bo tak daleko na zachód, aż ten zachód spotka się
            ze wschodem. Tylko najpierw trzeba rozwiązać techniczny problem odbić
            sprężystych o fale morskie.

            Ale jest lepsza metoda, patrz niżej.

            europitek:
            > a i inne kierunki pomija.

            Niektóre inne kierunki też potrafię, chociaż to zależeć będzie od pory doby i
            pory roku. W połączeniu z poprzednimi kierunkami potrafisz sobie już jakoś
            wykombinować brakujące? Żeglarze też nie podróżują wprost pod wiatr, tylko
            halsują czyli poruszają się zygzakiem.

            Otóż Ziemia obiega Słońce z prędkością 40 km/sek., więc podskakując na 0.9
            sekundy (wysokość 1 m) spadasz o 36 km dalej. Problem tylko, w którą stronę
            dalej. Na przykład, czy wylądujesz 36 kilometrów pod powierzchnia Ziemi, czy 36
            kilometrów nad jej powierzchnią.

            Najbardziej atrakcyjne kierunki podróży styczne do powierzchni Ziemi są dostępne
            tylko w południe
            • maksimum TO CHODZILO O CIEZAR TOWARU. 07.11.05, 02:40
              Ten facet nie podskakiwal w autobusie zeby gdzies spadac,lecz zeby wystraszyc
              ptaki,ktore byly przewozone tym autobusem.
              A caly problem byl w tym,ze autobus pod gorke ledwo zipal z tymi ptakami i jak
              syn kierowcy podskakujac zrywal je do lotu to autobus byl co najmniej o te tone
              lzejszy i rwal pod gorke zwawo jak nowka.
              Pozniej chlopak z gorki siadal i ptaki tez a autobus przyspieszal jak na torze
              wyscigowym.
              • europitek Re: TO CHODZILO O CIEZAR TOWARU. 07.11.05, 12:27
                Maksimum:
                Z tymi ptakami, to ma sens. Podobnej klasy zdarzenie mialo kiedys miejsce na
                skraju Sahary: spotkalo sie tam dwoch facetow - jeden targal na plecach budke
                telefoniczna, a drugi dlugi kawal szyny kolejowej. Facet-z-szyna pyta: "Po co
                ci budka telefoniczna, stad nie da rady zadzwonic po pomoc ?" Ten-z-budka
                odpowiedzial: "Jak zobacze lwa, to zamkne sie w srodku i moze mi skoczyc. Ale
                ciekaw jestem jaki pozytek z tego wielkiego kawalu zelastwa." Facet-z-szyna na
                to: "Jak zobacze lwa, to rzuce szyne na ziemie i bedzie mi lzej uciekac !".

                Stefan4:
                Z tej teorii wyplywaja istotne wskazowki dla sportowcow i organizatorow zawodow:
                - sportowcy, chcac skoczyc jak najdalej, powinni skakac jak najwyzej
                - organizatorzy, chcac miec wielkie wyniki na swoich zawodach powinni starannie
                dobierac kierunek rozbiegu i czas rozgrywania zawodow.
                A moze dzieki tej teorii udaloby sie wreszcie wyjasnic, dlaczego starozytne
                olimpiady byly organizowane co 4 lata ? (Mam na mysli jakiej wyjatkowo
                sprzyjajace skokom uklady astralne o stalym okresie.)

                PS. Na pijarowca slabo sie nadaje, bo chwalenie na zawolanie slabo mi wychodzi.
                Co innego krytykowanie - moze wiec sprawdze sie w czarnym pijarze.
                • stefan4 kontynuując wątek sportowy. . . 07.11.05, 12:48
                  europitek:
                  > Ale ciekaw jestem jaki pozytek z tego wielkiego kawalu zelastwa."
                  > Facet-z-szyna na to: "Jak zobacze lwa, to rzuce szyne na ziemie i bedzie mi
                  > lzej uciekac !".

                  A inny facet utrzymywał linię, chodził lekko ubrany i w adidasach, ciągle
                  trenował bieganie i mówił, że to na wypadek, gdyby pojawił się lew. W końcu
                  kumpel go pyta: ,,
                  • europitek Re: kontynuując wątek sportowy. . . 07.11.05, 15:18
                    Dobre. Trzeba to dodac do kanonu tego dowcipu.

                    No i mamy w ten sposob postep. Panowie nie poprzestawajmy na tym !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka