Dodaj do ulubionych

Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005

IP: *.telpol.net.pl 09.12.05, 21:03
Na szczęśce mija już czas, gdy wystarczyło krzyknąć "Ziemia w
niebezpieczńtwie" i wskaząć jako sprawcę zła Imperialistyczny Zachód z
rozbuchaną konsumpcją. Millenium bug, Michelangelo virus, ozone layer
depletion, global warming, bird influenza itp bzdury przestają być nośne
(ptasia grypa to chyba najszybszą porażką światowego lobby strachu).
Eskimosi, pederaści, feministki i greenpeaceowcy mogą się natężać jak dziadek
z babką przy rzepce, ale fakty zaczynają powoli być dostrzegane przez opinię
publiczną i brane pod uwagę przy podemowaniu decyzji wymagajacych wydawania
forsy.
Obserwuj wątek
    • Gość: CezaryT Re: Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005 IP: 193.217.169.* 10.12.05, 01:19
      To nie ziemia się zatapia, ale firmy ubezpieczeniowe toną w długach
      reasekuracji.

      Prowadzona przez norweskich ( 30 lat) klimatologów analiza grubości lodu na
      Grenlandii jest jednoznaczna: Lodu na Grenlandii przybywa, czyli coraz mniej
      się go topi, a właśnie tej zimy zaobserwujemy pierwszy raz od czasu rozpoczęcia
      naukowych obserwacji znaczne osłabienie działania Golfsztromu.
      Ciepły prąd zatokowy powstaje jako końcowy efekt letniego topienia się lodów
      Arktyki. Innymi słowy im mniej lodu się wytopi tym słabszy jest prąd zatokowy i
      tym ostrzejsze są zimy.

      Eskimosi w Kanadzie już parę lat temu zaczęli hodować renifery wzorem
      Lapończyków to i w Polsce można by było spróbować. Hodowla reniferów jest
      prosta, a sam renifer nie jest zbyt wymagający, wszak żywi się mchem i
      porostami.

      CezaryT
      • Gość: M@ROL RACHUNEK JEST PROSTY .. OBARCZYĆ NIM SPRAWCÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 13:52
        Dwa największe najdurniejsze, plemiona tey planety .. kacapy i amerykańce
        zniszczą ją w choLere .. Zobaczycie ! A Czym różni sie Zrzucenie Atomówy
        na Hiroshime ? Skażenie na amen Europy po ZawaLeniu Sarkofagu nad CzarnobyLską
        bombą zegarową ? Alboo Emisja tyLu gazów Cieplarnianych, że Znikają z
        powierzchni wyspy ? domy i Ludzie ! Powinni Za tOO wszystko, ZapŁaćić
        Ba ! Ale
        zmuś Hama ![
        • navaira Jak dobrze, że USA nie ratyfikowało Kioto, bo Busz 11.12.05, 14:29
          nie jest przekonany, że globalne ocieplenie jest faktem i nie widzi związku
          między zanieczyszczaniem i zmianą klimatu.
          • Gość: Paweł [...] IP: *.kompania.net 11.12.05, 23:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ksin Re: Jak dobrze, że USA nie ratyfikowało Kioto, bo 12.12.05, 16:28
            to chyba masz klapki na oczach
            i z domu nosa nie wysciubasz
      • Gość: KameLeon na wypadek pożar, powódź i gradobicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 09:49
        Spotyka się dwóch Żydów:
        "Wiesz Icek, kupiłem pole za miastem. I od razu je ubezpieczyłem na wypadek
        pożar, powódź i gradobicie."
        "Nu ja ciebie rozumiem pożar. Powódź to ja też jeszcze jestem w stanie sobie
        wyobrazić. Ale jak ty załatwisz gradobicie?"
      • zywiolak Re: Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005 03.01.06, 15:14
        > Ciepły prąd zatokowy powstaje jako końcowy efekt letniego topienia się lodów
        > Arktyki. Innymi słowy im mniej lodu się wytopi tym słabszy jest prąd zatokowy > i tym ostrzejsze są zimy.

        Oj coś sie chyba koledze pomyliło. Cyrkulacja termohalinowa jest indukowana przez różnice w gęstości wody morskiej wynikającej bezpośrednio z jej zasolenia ,a pośrednio z temperatury. Ciepła i relatywnie bardziej zasolona woda morska migruje z Zatoki Meksykańskiej ku Morzu Północnemu oddając ciepło. Teraz juz ochłodzone, lecz nadal zasolone barddziej niż wody spoza prądu, toną w głębi i wracają na południe. Woda z lodowców (mniej zasolona, a więc utrzyująca sie na powierzchni) migrując na południe sprawia, że ciepła woda z Golfsztromu nie dociera tak daleko na północ. Jest zatem odwrotnie niz napisałeś.

        Wracając do tematu: myslę, że nasilająca się dynamika procesów atmosferycznych i rosnące straty zmuszą prędzej czy później USA do przedsięwzięcia dalekowzrocznych środków zaradczych. Na razie Stany Zjednoczone zachowują sie tak jakby konsekwencje ocieplania sie kilmatu miały dotknąć Ziemię za tysiące lat.
    • kapitalizm Machlojki z Kioto 10.12.05, 05:46
      www.predictweather.com/articles.asp?ID=36
      • kapitalizm Global Warming Nonsense 10.12.05, 05:47
        www.predictweather.com/global_warming/index.asp
        • shapleyvalue realclimate.org 11.12.05, 19:06
          predictweather.com? A co to za shit jest?

          O debiliźmie właściciela tego sitea świadczą jego książki, które usilnie
          próbuje sprzedawać:

          www.predictweather.com/merchandise/default.asp
          Predicting The Weather by The Moon
          By Ken Ring. Be your own weather wizard. <b>Looking at the way the Moon
          changes appearance tells you what to expect overhead in the weeks, months and
          years ahead.</b> This is information hundreds of years old. It is not voodoo,
          not superstition; just basic commonsense science.

          Jako odtrutkę polecam poczytać sobie realclimate, gdzie piszą PRAWDZIWI
          klimatolodzy:
          www.realclimate.org/
    • Gość: Sears Ludzie na Ziemi beda az do 3 200 roku i opuszcza IP: *.nap.wideopenwest.com 10.12.05, 05:57
      I opuszcza Ziemie...zreszta ten proces bedzie trwal wczesniej juz...za jakies
      300 lat... Ziemia nie jest taka atrakcyjna dla czlowieka...atrakcyjna planeta
      bedzie plqaneta ktora ma 6 ksiezycow i juz niedlugo ja odkryjemy...dlatego moj
      tomik poezji nazwalem "Szesc Ksiezycow"zeby nastepne pokolenia wiedzialy , ze
      juz w pzreszlosci ktos wiedzial o tej planecie ktora ma szesc ksiezycow... nie
      bojcie sie wszystko bedzie dobrze.
    • Gość: 4X4 625 KM Taaa . Dinozaury też wyginęły przez człowieka hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 07:13
      Ekolodzy mają swój boom .
      • Gość: Subyello Re: Taaa . Dinozaury też wyginęły przez człowieka IP: *.sunsh4.vic.optusnet.com.au 11.12.05, 14:25
        To wytlumacz ten boom ludziom na Pacifiku ktorzy musza sie przeniesc bo wyspa
        idzie pod wode!!! Widze ze idioci maja boom.
        • Gość: Tomek Re: Taaa . Dinozaury też wyginęły przez człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 20:00
          Wyobraź sobie, że przeszło 10000 lat temu ludzie migrowali z Europy północnej
          ku południowej, w tym samym czasie następowała migracja z Ameryki północnej do
          środkowej, a wszystkiemu był winny lodowiec, ale oczywiście i za ten lodowiec
          należy obarczyć USA. Prawda jest taka, że klimat zmienia się non stop a my nie
          mamy najmniejszego pojęcia jaki wpływ na to mają działania człowieka. Niektórzy
          klimatolodzy twierdzą, że nasze działania opóźniają nieuniknione zmiany. Inni
          twierdzą, że CO2 nie ma znaczenia, bo ocieplenie klimatu zaczęło się już 3500
          lat temu, wtedy kiedy ludzie zaczęli uprawiać zboże (azot znacznie lepiej niż
          CO2 podgrzewa atmosferę). I co z tym zrobisz? Każesz zlikwidować pola uprawne,
          powrót na drzewa?
          • Gość: eptesicus co maja wspolnego dinozaury z wyspami na Pacyfiku IP: *.chello.pl 12.12.05, 20:44
            > klimatolodzy twierdzą, że nasze działania opóźniają nieuniknione zmiany. Inni
            > twierdzą, że CO2 nie ma znaczenia, bo ocieplenie klimatu zaczęło się już 3500
            (...) I co z tym zrobisz?

            a jeszcze inni naukowcy twierdza ze te zmiany powoduje wlasnie emisja gazow
            cieplarnianych. I co z tym zrobisz?

            Po co ryzykowac jesli maja racje a ich argumenty sa mocno osadzone w badaniach
            empirycznych i modelach? To sa chlopie liczby i matematyka wyprowadzone z
            obserwacji w terenie. Nie ma lepszej nauki. Moga sie mylic (wszak nie wszyscy
            sie z nimi zgadzaja) ale coraz wiecej wskazuje ze maja racje. Czy jedyne co nam
            pozostaje to modlic sie zeby racji nie mieli? To totalny idiotyzm
            • Gość: atomik2 Re: co maja wspolnego dinozaury z wyspami na Pacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 01:50
              Nie żartuj, o jakim mocnym osadzeniu w faktach mówisz.
              Poczytaj np. tutaj (jest tam dość duzo dostatecznych autorytetów naukowych,
              scptycznych do modeli wpływu działalności człowieka na klimat czy jego ocieplenie):
              www.marshall.org/subcategory.php?id=9
              Miłej lektury.
    • Gość: Bartolomeo Re: Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:25
      I co niby wy wszyscy chcecie powiedzieć przez te swoje ironie? Że może ja
      jestem winien albo "pederaści i feministki"?
    • Gość: Sw. Inkwizytor Re: Pomieszanie z poplataniem... IP: 130.18.155.* 10.12.05, 18:48
      Mizerny ten "Darek Wu"... wszystko mu sie w biednym mozdzku pomieszalo -
      ptasia grypa, ocieplenie klimatyczne, a do tego Eskimosi, pederasci, itd.
      Jednym slowem ekologiczne pomieszanie z poplataniem zaprawione sosem
      nietolerancji, ksenofobii i - wrecz - rasizmu!

      P.S. Jak widac ow "Imperialistyczny Zachod" jest w tej chwili dosyc
      mocno podzielony, tzn. problem dostrzegaja praktycznie WSZYSTKIE
      rozwiniete kraje zachodnie - a tylko USA "odstaje". Coz... USA
      w ostatnich latach coraz czesciej glosi poglady zdecydowanie
      odstajace od reszty cywilizowanego swiata!
      • kapitalizm Re: Pomieszanie z poplataniem... 11.12.05, 08:07
        Gość portalu: Sw. Inkwizytor napisał(a):




        P.S. Jak widac ow "Imperialistyczny Zachod" jest w tej chwili dosyc
        mocno podzielony, tzn. problem dostrzegaja praktycznie WSZYSTKIE
        rozwiniete kraje zachodnie - a tylko USA "odstaje". Coz... USA
        w ostatnich latach coraz czesciej glosi poglady zdecydowanie
        odstajace od reszty cywilizowanego swiata!


        ...no ale przeciez na tym polega wyzszosc USA nad calym "cywilizowanym swiatem",

        i to od samego poczatku, USA powstalo bo bylo w niezgodzie z religijnymi
        przesladowaniami "cywilizacyjnego swiata",

        to USA stanowilo/stanowi awangarde w respektowaniu 'individual rights' w czasie
        gdy 'cywilizowany swiat' jest zaczarowany potega centralnego planowania i
        kolektywno-plemiennym sposobem zycia (Europa/Afryka),

        to USA wciaz musi wyciagac "cywilizowany swiat" za uszy, gdy ten swiat bawi sie
        zapalkami (I wojna sw, II wojna sw, Jugoslawia itd.),

        to tylko USA odstawalo od calego swiata, gdy w latach 80-tych widzialo
        zagrozenie ze strony Imperium Zla-ZSRR, reszta "cywilizowanego swiata" (Europa
        zach, Afryka, Ameryka Pld) byla pod wrazeniem "postepow" socjalizmu,

        czy pamietasz wysmiewanie kowboja Reagana przez zachodnich ynteligentow?

        coz nie brakuje "useful idiots" w tym "cywilizacyjnym swiecie".


        • Gość: Subyello Re: Pomieszanie z poplataniem... IP: *.sunsh4.vic.optusnet.com.au 11.12.05, 14:28
          Tlko sobie tez przypomnij ze USA dopiero wkroczylo w zabawe z zapalkami jak ty
          ja to mowisz jak Japonia im dala w dupke, dopiero wtedy 'zachcieli wejsc w
          wojne', a dalczego? No wiesz mieli uklady i zarabiali forse, np: firmy IBM,
          Coca Cola itd. Pluje na USA!!!
          • Gość: xp Re: Pomieszanie z poplataniem... IP: *.swan.ac.uk 11.12.05, 15:50
            Midway, Okinawa, etc. byly przed
            Hiroszima (Port Moresby tez Japonczycy nie zajeli).
            Mozesz sobie teraz 'popluwac'.
          • Gość: kapitalizm Re: Pomieszanie z poplataniem... IP: *.oc.oc.cox.net 11.12.05, 18:41
            Gość portalu: Subyello napisał(a):



            Tlko sobie tez przypomnij ze USA dopiero wkroczylo w zabawe z zapalkami jak ty
            ja to mowisz jak Japonia im dala w dupke, dopiero wtedy 'zachcieli wejsc w
            wojne',


            ....tak, zgadza sie,

            za dlugo wtedy czekali, az sie doczekali Pearl Harbor - ale potem ich
            zmiazdzyli,

            teraz tez za dlugo czekali (nie tylko Clinton, ale stary Bush tez) i
            doczekalismy sie 9/11 - ale teraz wreszcie cos robia, choc slabo - ale ubijaja
            cos ok. 300 terrorystow tygodniowo - przydaloby sie wiecej i szybciej, zgadzam
            sie.

            • madcio Re: Pomieszanie z poplataniem... 15.12.05, 17:31
              Proponuję wprowadzenie obowiązku łapania określonej ilości terrorystów
              tygodniowo. W końcu na coś się przydadzą stare, dobre tradycje stalinizmu i
              Inkwizycji.
              • kapitalizm Re: Pomieszanie z poplataniem... 16.12.05, 20:02
                madcio napisał:

                > Proponuję wprowadzenie obowiązku łapania określonej ilości terrorystów
                > tygodniowo. W końcu na coś się przydadzą stare, dobre tradycje stalinizmu i
                > Inkwizycji.


                - tu nie chodzi o lapanie, tylko o ubijanie,

                i nie ma znaczenia ilu tygodniowo, oni wszyscy musza byc ubici - sami
                zadeklarowali ich miejsce jest w niebie,

                wiec jesli sie nie zgadzasz na "podroz w te niebiosa" razem z nimi, powinienes
                przynajmniej pomoc im w jaknajszybszej przeprowadzce tam,

                albo przynajmniej moralnie pomagac tym ktorzy pomagaja im w tej podrozy.
                • madcio Re: Pomieszanie z poplataniem... 16.12.05, 23:10
                  > - tu nie chodzi o lapanie, tylko o ubijanie,
                  Tak jak tego brytyjczyka i kogoś jeszcze tam? A ta, gdzie drwa rąbią, tam wióry
                  lecą... postraszyli świat terrorystami (ONI są wszędzie!!) i widać, jakie to
                  zadziwiająco skuteczne, jak na poziom propagandy, raczej niski.

                  > wiec jesli sie nie zgadzasz na "podroz w te niebiosa" razem z nimi, powinienes
                  > przynajmniej pomoc im w jaknajszybszej przeprowadzce tam,
                  Czaję. Jak stwierdzę, ze USA przesadza z propagandowymi bredniami na temat
                  terrorystycznego zagrożenia, rozumiem, że jestem terrorystą do ubicia. Kto nie z
                  nami, ten przeciw nam. Ojciec Narodów by się popłakał z wzruszenia.
                  • Gość: kapitalizm Re: Pomieszanie z poplataniem... IP: *.oc.oc.cox.net 17.12.05, 07:41

                    madcio napisał:


                    > - tu nie chodzi o lapanie, tylko o ubijanie,
                    Tak jak tego brytyjczyka i kogoś jeszcze tam? A ta, gdzie drwa rąbią, tam wióry
                    lecą... postraszyli świat terrorystami (ONI są wszędzie!!) i widać, jakie to
                    zadziwiająco skuteczne, jak na poziom propagandy, raczej niski.


                    - czy sugerujesz zaprzestanie scigania np. zlodzei bo jakis policjant pomylkowo
                    (albo i nawet nie pomylkowo) zabil nie-zlodzieja??



                    > wiec jesli sie nie zgadzasz na "podroz w te niebiosa" razem z nimi, powinienes
                    > przynajmniej pomoc im w jaknajszybszej przeprowadzce tam,
                    Czaję. Jak stwierdzę, ze USA przesadza z propagandowymi bredniami na temat
                    terrorystycznego zagrożenia, rozumiem, że jestem terrorystą do ubicia. Kto nie z
                    nami, ten przeciw nam. Ojciec Narodów by się popłakał z wzruszenia.

                    - po pierwsze za takie stwierdzenie nic ci nie grozi, poza trafna nazwa "useful
                    idiot" - czy naprawde uwazasz ubijanie tych co groza smiercia swoja i nasza, za
                    przesadna reakcje?

                    przeciez oni juz udowodnili, ze nie zartuja,

                    tak samo w latach 30-tych w Niemczech, ludzie krytykowali tych co chcieli
                    ostrej rozprawy z bojowkami terrorystycznymi Hitlera - do czasu az bylo za
                    pozno!

                    nawet w latach 80-tych byli tacy co krytykowali Reagana za propagandziste i, ze
                    przesadzil z nazywaniem ZSRR - "Evil Empire"....pamietasz?

                    no coz, pewni ludzie nigdy nie wydorosleja i na zawsze zostana "uzytecznymi
                    glupkami"
                    • madcio Re: Pomieszanie z poplataniem... 17.12.05, 16:09
                      > - po pierwsze za takie stwierdzenie nic ci nie grozi, poza trafna nazwa
                      > "useful idiot" - czy naprawde uwazasz ubijanie tych co groza smiercia swoja
                      > i nasza, za przesadna reakcje?

                      Za przesadną reakcję uważam szukanie terrorystów wszedzie i zmiany prawne
                      wprowadzane w celach tej tak zwanej wony z terroryzmem. Podpowiem od razu, że
                      najskuteczniejsze zmiany (doprowadzajace do totalnego zamordyzmu) sprawią, że
                      USA niczym się nie będzie różnić od zagrożenia, które chce zwalczyć... :))))
                      • Gość: kapitalizm Re: Pomieszanie z poplataniem... IP: *.oc.oc.cox.net 18.12.05, 21:17
                        madcio napisał:



                        Za przesadną reakcję uważam szukanie terrorystów wszedzie i zmiany prawne
                        wprowadzane w celach tej tak zwanej wony z terroryzmem. Podpowiem od razu, że
                        najskuteczniejsze zmiany (doprowadzajace do totalnego zamordyzmu) sprawią, że
                        USA niczym się nie będzie różnić od zagrożenia, które chce zwalczyć... :))))


                        - pewnie cie zaskocze....ale ...ja sie zgadzam,

                        uwazam, ze wojna z terroryzmem iSSlamskim jest prowadzona beznadziejnie, a
                        glowna przyczyna jest niechec (nie tylko Busha!) do nazwania przeciwnika po
                        imieniu - a mianowicie, ze naszym smiertelnym przeciwnikiem jest nieracjonalna
                        religijna wiara - w przypadku Islamu wiara w Allaha, ktory kazal zabijac
                        innowiercow,

                        u nas w Chrzescijanstwie tez kiedys byla wiara w mordowanie innowiercow,
                        slynne "plonace stosy" - roznica jest taka, ze przy dzisiejszej dostepnosci do
                        BMR te stosy beda atomowe,

                        w tym kontekscie wojna jaka zachodowi wypowiedzial Islam jest 100 krotnie
                        niebezpieczniejsza niz II wojna swiatowa, faszystowskie niemcy, wlosi,
                        japonczycy czy komunistyczny ZSRR byly latwe do zatrzymania w ich podboju
                        swiata - wystarczylo ich NAPRAWDE przestraszyc niechybna smiercia (Drezno,
                        Hiroszima) - w przypadku religijnych fanatykow ta strategia jest nieskuteczna,
                        oni celebruja na wiadomosc o smierci czlonkow swej rodziny,

                        czy jestes zainteresowany moja opinia na temat jak powinno sie prowadzic wojne
                        z iSSlamskim terroryzmem?

                        nie chce nikogo zanudzac, prawie nikt sie ze mna i tak nie zgadza.

                        • madcio Re: Pomieszanie z poplataniem... 19.12.05, 19:58
                          > a mianowicie, ze naszym smiertelnym przeciwnikiem jest nieracjonalna
                          > religijna wiara
                          No nieee. Wiara to nie to samo, co fanatyzm.

                          > nie chce nikogo zanudzac, prawie nikt sie ze mna i tak nie zgadza.
                          Może to znak, że ciutkę przesadzasz z swymi obawami? Zagrożenia rzeczywiste są
                          wystarczająco groźne, nie trzeba ich dodatkowo fałszywie wyolbrzymiać.
      • madcio A jak myślisz, dlaczego odstają? 15.12.05, 17:29
        Oni mieliby się przyznawać, ze to oni są głównym syfiarzem, sraczem i
        śmierdzielem świata?
        Co ty. W życiu. Gdzieś tu nabijałem się z ekofanatyków, teraz czas nadszedł na
        kretynów po drugiej strony, których posty widać tu i ówdzie. Pamiętajcie o
        "Etyce Chciwości" Morgana, moi drodzy. Idealnie pasuje. :>

        www.generationterrorists.com/quotes/smac.html
        Trzecie od góry.

        Kilka innych cytatów też zresztą jest smacznych. :]
        • kapitalizm Re: A jak myślisz, dlaczego odstają? 16.12.05, 20:29
          madcio napisał:

          > Oni mieliby się przyznawać, ze to oni są głównym syfiarzem, sraczem i
          > śmierdzielem świata?
          > Co ty. W życiu. Gdzieś tu nabijałem się z ekofanatyków, teraz czas nadszedł na
          > kretynów po drugiej strony, których posty widać tu i ówdzie. Pamiętajcie o
          > "Etyce Chciwości" Morgana, moi drodzy. Idealnie pasuje. :>

          - nie wiem do czego pasuje to:



          "We hold life to be sacred, but we also know the foundation of life consists in
          a stream of codes not so different from the successive frames of a watchvid.
          Why then cannot we cut one code short here, and start another there? Is life so
          fragile that it can withstand no tampering? Does the sacred brook no
          improvement? "

          - przeciez to on wysmiewa tyc co wierza w "swiete prawa" przyrody,

          slusznie zauwaza, ze zycie czlowieka polega na konsumowaniu surowcow
          naturalnych i przeksztalcaniu srodowiska na swoje wlasne potrzeby,

          przyroda ma wartosc tylko dlatego, ze ma wartosc dla czlowieka,

          "...Resources exist to be consumed..." - inaczej ich istnienie nie ma zadnego
          znaczenia i zadnej wartosci,

          myli sie tylko, ze surowce naturalne moga sie kiedys skonczyc - NIE MOGA!

          gdyz materia jest nie zniszczalna - zmienia tylko swoj stan.



          • madcio Re: A jak myślisz, dlaczego odstają? 16.12.05, 23:08
            > - nie wiem do czego pasuje to:
            > "We hold life to (...) no improvement? "

            To do trzech nie umiesz zliczyć? Cytat Morgana jest trzecim od góry. Specjalnie
            dla ciebei wkleję tutaj moje wolne tłumaczenie tego cytatu (oryginał każdy może
            na stronce sprawdzić):

            "Zasoby na planecie istnieją, by je konsumować. I zostaną one skonsumowane,
            jeśli nie przez naszą generację, to w przyszłości. Jakie prawo zapomnianej
            przyszłości zabroni nam naszego dziedzictwa? Żadne, powiadam! Weźmy to, co
            nasze, zjedzmy i napełnijmy się."

            Esencja etyki chciwości w pełni. Z czytania tekstu poniżej widzę, ze doskonale
            trafiłem - pasuje do ciebie niemal idealnie. Totalne obce mojemu spojrzeniu na
            świat. To jest w jakiś sposób fascynujące.

            > slusznie zauwaza, ze zycie czlowieka polega na konsumowaniu surowcow
            > naturalnych i przeksztalcaniu srodowiska na swoje wlasne potrzeby,
            Jak dla mnie życie człowieka polega na czym innym, ale cóż, każdy ma taką
            filozofię, na jaką zasłużył.

            > przyroda ma wartosc tylko dlatego, ze ma wartosc dla czlowieka,
            Wiem, że jesteś pępkiem świata.

            > "...Resources exist to be consumed..." - inaczej ich istnienie nie ma zadnego
            > znaczenia i zadnej wartosci,
            Samo istnienie zasobów oznacza, że są one skończone.

            > myli sie tylko, ze surowce naturalne moga sie kiedys skonczyc - NIE MOGA!
            > gdyz materia jest nie zniszczalna - zmienia tylko swoj stan.
            Taa, pamiętam, że od dawna robiłeś z siebie głupka na tle tego idiotycznego
            stwierdzenia. Może dotrze do twej łepetyny, że niektóre zmiany stanu materii są
            "troszkę" bardziej kosztowne niż inne?

            Przykład: Wydobywamy ropę, gdyż zmianę stanu wykonała "za nas" nasza planeta i
            słoneczko (w ostatniej instancji). Teraz pytanko dla ciebie. Czy potrafimy
            sztucznie wytwarzać ropę naftową? Jak chcesz zmienić z powrotem stan
            przetworzonej ropy (a la benzyna, lekarstwa etc) bez wydawania większej liczby
            energii, niż została zużyta na stworzenie tejże benzyny, lekarstw etc?
            • Gość: kapitalizm Re: A jak myślisz, dlaczego odstają? IP: *.oc.oc.cox.net 17.12.05, 07:18
              madcio napisał:




              To do trzech nie umiesz zliczyć? Cytat Morgana jest trzecim od góry. Specjalnie
              dla ciebei wkleję tutaj moje wolne tłumaczenie tego cytatu (oryginał każdy może
              na stronce sprawdzić):

              "Zasoby na planecie istnieją, by je konsumować. I zostaną one skonsumowane,
              jeśli nie przez naszą generację, to w przyszłości. Jakie prawo zapomnianej
              przyszłości zabroni nam naszego dziedzictwa? Żadne, powiadam! Weźmy to, co
              nasze, zjedzmy i napełnijmy się."

              - sorry, ale zle skopiowalem, choc komentowalem wlasnie ten wymieniony przez
              ciebie tekst:

              'Resources exist to be consumed. And consumed they will be, if not by this
              generation then by some future. By what right does this forgotten future seek
              to deny us our birthright? None I say! Let us take what is ours, chew and eat
              our fill.'


              tu moj komentarz:


              "...- przeciez to on wysmiewa tyc co wierza w "swiete prawa" przyrody,

              slusznie zauwaza, ze zycie czlowieka polega na konsumowaniu surowcow
              naturalnych i przeksztalcaniu srodowiska na swoje wlasne potrzeby,

              przyroda ma wartosc tylko dlatego, ze ma wartosc dla czlowieka,

              "...Resources exist to be consumed..." - inaczej ich istnienie nie ma zadnego
              znaczenia i zadnej wartosci,...."


              piszesz:

              "....Esencja etyki chciwości w pełni. Z czytania tekstu poniżej widzę, ze
              doskonale
              trafiłem - pasuje do ciebie niemal idealnie. Totalne obce mojemu spojrzeniu na
              świat. To jest w jakiś sposób fascynujące...."

              tak, chciwosci zawdzieczamy rozwoj i postep cywilizacyjny - naukowo nazywa to
              sie "rational egoizm" i jest podstawa moralnosci kapitalizmu i godnosci
              czlowieka,

              czy mozesz ujawnic jakie masz spojrzenie na swiat?

              ja ze swej strony nigdy nie wysmiewam zadnej religii - choc kazda uwazam za
              altruistyczna i szkodliwa dla czlowieka,

              "...Jak dla mnie życie człowieka polega na czym innym, ale cóż, każdy ma taką
              filozofię, na jaką zasłużył..."

              - ja nie pisalem o sensie zycia, tylko o warunkach i naturze ludzkiego zycia,

              zycie ludzkie, w odroznieniu od zwierzacego, opiera sie na konsumowaniu
              surowcow i produkowaniu wszystkiego co jest potrzebne do tego zycia - jest to
              raczej encyklopedyczna definicja,

              czy znasz przypadki pozostawania przy zyciu czlowieka bez produkcji i
              konsumpcji?

              wszystko co czlowiek potrzebuje do zycia, musi on wyprodukowac, poczawszy od
              pozywienia, odzienia, schronienia, a skonczywszy na wszelkim rozwoju - cala ta
              produkcja opiera sie na przetwarzaniu i konsumowaniu surowcow naturalnych
              znajdujacych sie w przyrodzie,

              > przyroda ma wartosc tylko dlatego, ze ma wartosc dla czlowieka,
              Wiem, że jesteś pępkiem świata.


              - sorry, ale nie wierze w Boga, czy inne UFO - i nie rozumie jak np. jakis
              Jezus moze byc pepkiem swiata,

              mieszasz wszystko z tymi surowcami,

              otoz surowce (pierwiastki) we wszechswiecie nie znikaja, ani nie sa mniej lub
              bardziej "kosztowne" (kosztowne dla kogo?...dla Boga?...czlowieka?....slonia?),

              materia ani nie jest stwarzalna, ani mozliwa do unicestwienia - ona zmienia
              tylko forme,

              wypalona materia (np. ropa) nie znika, tylko zamienia sie w energie...a ta po
              czasie zamienia sie spowrotem w materie....pamietasz zlekcji
              fizyki?.....energia jest forma materii,

              wjasnij nam jak to ta twoja zamiana stanu materii jest "troszeczke" bardziej
              kosztowna niz inna?

              o ile bardziej kosztowna i komu trzeba placic?

              drozsza o 10%...?...a moze $10000/KG....no i kosztowna... DLA KOGO?

              nie zapominaj, ze energia jest zawarta w kazdym fizycznym pierwiastku jaki
              wystepuje we wszechswiecie, na dzien dzisiejszy opanowalismy pozyskiwanie jej z
              ropy, drewna, gazu, wodoru, wegla i kilkudziesieciu innych tzw. "surowcow",

              ale ona jest wszedzie i ilosc jej jest nieograniczona, nigdy jej nie zabraknie -
              jej mozliwosci pozyskiwania zaleza tylko od stanu naszej wiedzy i wolnosci
              czlowieka w poszukiwaniu, przetwarzaniu i "konsumowaniu" tej materii nas
              otaczajacej,

              nie bierz moich uwag i krytyk osobiscie - wkoncu cie nie znam, a i wielu tu na
              forum jest zagubionych w wiedzy o podstawowych aspektach zycia na ziemi
              (panstwowe nauczanie/propaganda) - stad moje moze przydlugie wywody,
              sprawiajace wrazenie lekcji,

              jezeli z calosci tego postu zapamietasz jedno, a mianowicie, ze MATERIA JEST
              NIESTWARZALNA I NIEZNISZCZALNA - to mozesz sie uznac za jednego ze
              zdolniejszych uczniow,

              nie smiej sie....mowie powaznie....wielu ma ze zrozumieniem tego aksjomatu
              powane problemy.
















              • madcio Re: A jak myślisz, dlaczego odstają? 17.12.05, 16:07
                Ciach. Przejdę do najważniejszego, czyli nieograniczoności i kosztów.

                > no i kosztowna... DLA KOGO?
                Dla człowieka.

                > MATERIA JEST NIESTWARZALNA I NIEZNISZCZALNA
                Nie ma to nic do rzeczy. Surowce to nie materia, tylko jej szczególne stany.
                Takie jak ropa, a na moje drobne pytanko w ogóle nie odpowiedziałeś.
                Powtórzę.

                Jak chcesz zmienić z powrotem stan przetworzonej ropy (a la benzyna, lekarstwa
                etc) bez wydawania większej liczby energii, niż została zużyta na stworzenie
                tejże benzyny, lekarstw etc?

                Tylko pod tym warunkiem możesz twierdzić, że zapasy surowców są niewyczerpywalne
                (gdyż wtedy zawsze je będziemy mogli odtworzyć z tego, co dotąd zrobiliśmy).

                Uprzedzam, że będę uparty.
                • Gość: kapitalizm Re: A jak myślisz, dlaczego odstają? IP: *.oc.oc.cox.net 18.12.05, 22:56
                  ...lubie upartosc i zawsze do niej zachecam - ale ona musi byc racjonalna,
                  oparta na faktach i logice,

                  chetnie wchodze w kazda dyskusje o waznych sprawach, ale nie moge znalezc
                  nikogo kto by byl serio zainteresowany racjonalnym mysleniem i szczerym
                  dociakaniem prawdy (w kazdym zagadnieniu),

                  a wiec jesli jestes na serio chetny takim dociekaniom, zapraszam,

                  ja jestem b. zdecydowany w swoich przekonaniach...ale krowa nie jestem, i nie
                  raz juz zmienilem zdanie w swoim zyciu,

                  oczekiwalbym tego samego od ciebie - umowmy sie, ze jesli obiektywnie,
                  racjonalnie, rozumowo, logicznie wskazesz mi blad w moim mysleniu - to ja ze
                  swej strony, nie majac innego wyjscia - zmienie swoj poglad,

                  oczekuje tego samego od ciebie - czy jestes gotowy do tego?

                  dodam jeszcze, ze jako 100% racjonalny egoista, moje zaangazowanie w forumowe
                  dyskusje jest calkowicie interesowne dla mnie - chce poprawic moja zdolnosc
                  wypowiadania sie po polsku, chce wystawic moje poglady na bezlitosna krytyke
                  (trudno o to w atmosferze rodziny, znajomych - sa zbyt uprzejmi) osob mi
                  nieznanych i tym samym zaostrzyc moja precyzje argumentacji publicznej,

                  a wiec do dziela:


                  > no i kosztowna... DLA KOGO?
                  Dla człowieka.

                  - zgadza sie, czlowiek zawsze placi cene za podejmowanie takich czy innych
                  dzialan,

                  kazda nasza dzialalnosc (rowniez jedzenie) odbywa sie jakims "kosztem"
                  srodowiska w jakim zyjemy, zyjac w obecnych czasach na Ziemi, "kosztem" czarnej
                  mazi, zwanej ropa, pozyskujemy nasza energie, kiedys na potrzeby podrozy
                  uzywalismy koni i siano bylo "kosztem" jakie srodowisko ponosilo dla naszego
                  pozyskiwania energii,

                  kiedys gdy skonczy sie ropa, albo i wczesniej, ludzka chciwosc (jesli dalej
                  chciwosc "bedzie na wolnosci") udoskonali metody pozyskiwania energii z innych
                  materialow,

                  > MATERIA JEST NIESTWARZALNA I NIEZNISZCZALNA
                  Nie ma to nic do rzeczy. Surowce to nie materia, tylko jej szczególne stany.


                  - blad, surowce to materia,

                  wszystko co fizycznie istnieje jest materia (rowniez energia),

                  dla celow pozyskiwania energii, nie ma zadnego znaczenia pod jaka postacia dana
                  materia jest w danej chwili - tylko nasze zdolnosci przetwarzania tu sie licza,

                  na dzien dzisiejszy najtaniej jest ja pozyskiwac z ropy i gazu ziemnego - ale
                  tak wcale nie musi byc,

                  twoje pytanie nie zawiera zadnego argumentu do dyskusji - po co z powrotem
                  pozyskiwac materie z zuzytej energii pozyskanej ze spalania ropy?

                  moze uscislij swe pytanie,

                  czy masz na mysli obieg zamkniety ropa-energia-ropa?

                  tylko po co?

                  skoro praktycznie wszystko co nas otacza jest potencjalnym zrodlem (surowcem)
                  do produkcji energii?

                  takie dzialanie byloby zupelnie bezsensowne, i nie o takiej niemoznosci zuzycia
                  materialu (surowca) energonosnego tu mowimy,

                  w dyskusjach o "Peak Oil" www.peakoil.org/ chodzi o to, ze kiedys gdy
                  braknie ropy, moze nam rowniez zabraknac energii - co jest totalna nieprawda -
                  energii zabraknac nie moze NIGDY, gdyz ENERGIA jest forma materii.



                  • madcio Re: A jak myślisz, dlaczego odstają? 19.12.05, 20:05
                    Ciachnę, by pokazać coś ważnego bez rozpraszania uwagi:

                    > kiedys gdy skonczy sie ropa, albo i wczesniej, ludzka chciwosc (jesli dalej
                    > chciwosc "bedzie na wolnosci") udoskonali metody pozyskiwania energii z innych
                    > materialow,
                    Innymi słowy, przyznajesz jednak, że ropa moze się skończyć.

                    > w dyskusjach o "Peak Oil" www.peakoil.org/ chodzi o to, ze kiedys gdy
                    > braknie ropy, moze nam rowniez zabraknac energii - co jest totalna nieprawda -
                    > energii zabraknac nie moze NIGDY, gdyz ENERGIA jest forma materii.

                    Ale żeby skorzystać z tej energii, trzeba wynaleźć i "udoskonalić metody
                    pozyskiwania energii z innych materialow", jak wyżej napisałeś.

                    I teraz gwóźdź programu: badania i udoskonalanie owych metod jest kosztowne, tak
                    jak i codzienne życie na znanych materiałach. Jak myślisz, co będzie, gdy stare
                    źródła energii skończą się, ZANIM opracujemy spowoby pozyskiwania i
                    wykorzystywania nowych źródeł energii?

                    Ja nie nawołuję tu do rezygnacji z ropy i powrotu do jaskiń (to domena
                    ekofanatyków i innych ekoidiotów). Chciałbym po prostu, byśmy byli choć trochę
                    oszczędniejsi w gospodarowaniu tym, co mamy. Zużywanie wszystkiego na prawo i
                    lewo (no bo i tak "na pewno" znajdą się nowe źródła energii) jest bardzo ciężkim
                    przypadkiem lekkomyślności.
                    • Gość: kapitalizm Re: A jak myślisz, dlaczego odstają? IP: *.oc.oc.cox.net 23.12.05, 03:29

                      ...sorry ale b. zajety bylem...

                      madcio napisał:

                      > Ciachnę, by pokazać coś ważnego bez rozpraszania uwagi:
                      >
                      > > kiedys gdy skonczy sie ropa, albo i wczesniej, ludzka chciwosc (jesli dal
                      > ej
                      > > chciwosc "bedzie na wolnosci") udoskonali metody pozyskiwania energii z i
                      > nnych
                      > > materialow,
                      > Innymi słowy, przyznajesz jednak, że ropa moze się skończyć.


                      - ja pisalem o nieskonczonosci materii, a nie ropy,


                      Ale żeby skorzystać z tej energii, trzeba wynaleźć i "udoskonalić metody
                      pozyskiwania energii z innych materialow", jak wyżej napisałeś.

                      I teraz gwóźdź programu: badania i udoskonalanie owych metod jest kosztowne, tak
                      jak i codzienne życie na znanych materiałach. Jak myślisz, co będzie, gdy stare
                      źródła energii skończą się, ZANIM opracujemy spowoby pozyskiwania i
                      wykorzystywania nowych źródeł energii?

                      Ja nie nawołuję tu do rezygnacji z ropy i powrotu do jaskiń (to domena
                      ekofanatyków i innych ekoidiotów). Chciałbym po prostu, byśmy byli choć trochę
                      oszczędniejsi w gospodarowaniu tym, co mamy. Zużywanie wszystkiego na prawo i
                      lewo (no bo i tak "na pewno" znajdą się nowe źródła energii) jest bardzo ciężkim
                      przypadkiem lekkomyślności.


                      - dlugo zanim ropa zacznie sie konczyc, zacznie ona drozec - jak do tej pory
                      ona zawsze i ciagle tanieje,

                      mysle, ze trwaly wzrost ceny przez 10-15 lat spowoduje powolna oplacalnosc
                      innych zrodel pozyskiwania energii,

                      ale najpierw ropa musi wreszcie zaczac powaznie i na trwale drozec, na dzien
                      dzisiejszy cena paliw energetycznych w USA jest niezmiernie niska, jako %
                      dochodu,

                      w ekonomii nie ma takiego pojecia ZANIM, zanim co?

                      zanim ktos bedzie chcial zarobic pieniadze na innych projektach energetycznych?

                      nie mysle, ze kiedykolwiek bedzie taki moment, ludzie zawsze beda
                      zainteresowani zyskami,

                      nawet teraz, gdy ropa jest taka tania, sa proby zastapienia jej innym sposobem
                      pozyskiwania energii - bezowocne ze wzgledu na niska cene ropy,

                      rezygnacja z ropy nie odbedzie sie za sprawa politycznego dekretu, tylko w
                      wyniku zmian ekonomicznych, ta jak tys nazwal "rezygnacja" nie bedzie oznaczac
                      powrotu do jaskini, a wrecz odwrotnie - nastepny skok do przodu
                      (technologiczny, jakosciowy),

                      piszesz o oszczedniejszym gospodarowaniu tym co mamy....nie piszac "co
                      mamy"...czy masz na uwadze nasza ambicje, wolnosc czy chciwosc?

                      bo chyba nie rope, ta jest tylko jednym z wielu mozliwych materialow sluzacych
                      do produkcji energii - na dzien dzisiejszy najtanszym,

                      trzeba zaznaczyc, ze ceny rynkowej nie da sie trwale zmanipulowac i sztuczne
                      podbijanie ceny przez rzady Europy do niczego nie prowadza, oprocz marnowaniu
                      pieniedzy ludzi zmuszonych placic "nadmuchana" cene za benzyne,

                      tu w USA gospodarka jest bardziej rynkowa i przez to rozsadniejsza - nie dosc,
                      ze ludzie tu nie musza przeplacac za benzyne to jeszcze w czynnym stopniu
                      przyczyniaja sie do szybszego zuzycia tego coraz bardziej przestarzalego
                      sposobu produkcji energii, przy okazji jezdzac wiekszymi, bezpieczniejszymi i
                      wygodniejszymi samochodami - to sie nazywa zdrowy rozsadek,

                      pozwol, ze podkresle - nowy sposob uzyskiwania energii nie zostanie wprowadzony
                      do powszechnego uzycia przed autentycznym wzrostem cen realnych (po
                      uwzglednieniu inflacji i zarobkow) ropy, a ten wzrost ceny moze nastapic tylko
                      w dwoch przypadkach:

                      a. realny wzrost w dluzszym okresie czasu (10-15 lat),


                      b. relatywny wzrost w przypadku "cudownego" wynalazku duzo tanszego zrodla
                      energii niz ropa - rzecz nierealna przy obecnie niskiej cenie ropy.



    • paw-el Eskimosi tez? 11.12.05, 14:23
      Eskimosi to tez lewacy i pewnie ekolodzy i pedaly(tfu), powinni miec zakaz
      wychodzenia z iglo 20-tej.
      • Gość: qq.21 Re: Eskimosi tez? IP: *.ri.ri.cox.net 11.12.05, 16:23
        Klimat zmienia sie cyklicznie od tysiecy lat. W latach okolo 1300 - 1600 byla
        mala epoka lodowa. Baltyk czasmi zamarzal. Czy to bylo z przyczyny dzialan
        czlowieka? Teraz idzie ocieplenie a po nim bedzie ponownie oziebienie (takie sa
        prognozy naukowcow). Zgadzam sie z tym ze czlowiek doklada cegielke do tych
        zmian ale jaki to jest procent trudno wyliczyc.
        Erupcje wulkanow, promieniowanie slonca a moze tez inne czynniki ktorych nie
        znamy sa chyba glownym powodem tych zmian. Odnalezione statre mapy ktore byly
        kopiowane jeszcze ze starszych pokazuja ze polwysep na Antarktydzie nie jest
        polwyspem bo sklada sie z kilku wysp przykrytych warstwa lodu i sniegu, co daje
        obraz ze jest polwyspem. Dopiero kilkadziesiat lat temu potwierdzono zgodnosc
        starych map z rzeczywistoscia dzieki nowym technologiom. Tak wiec iles tysiecy
        lat temu na tych wyspach nie moglo byc lodu bo wyspy bylyby niewidoczne gdyby
        lod tam byl. Musialo wiec byc cieplej niz dzisiaj.
        Chiny czy Rosja i wiele innych krajow nie ratyfikowalo porozumienia z Kioto. To
        by ich zachamowalo w rozwoju. Gospodarka USA jest najwieksza na swiecie i majac
        nawet najlepsze technologie oczyszczania gazow bedzie Nr 1 pod wzgledem
        calkowitej ilosci wytwaranych gazow. Mysle ze Chiny za rok lub kilka przejma ta
        paleczke od USA.
        • Gość: Falkor Re: Eskimosi tez? IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.05, 01:27
          Zeby zrozumiec naukowa (uproszczona) argumentacje potrzeba szczypty wiedzy i
          garsci wyobrazni. Jak przekonac tych, ktorym brakuje jednego lub drugiego?
          Czlowiek widzi w tv tsunami, trzesienia ziemi, huragany a wiosna pol Polski
          zalewa woda. Jak wytlumaczyc, ze to jeszcze nie jest koniec swiata?
          Pozdrawiam
    • Gość: adalbert Burze, huragany, trzęsienia ziemi zawsze ... IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.05, 18:40
      .. były, są i będą. Człowiek osiedlając się na terenach najbardziej zagrożonych
      powinien uważać i nie dziwić się, gdy coś takiego się zdarzy.
      Dziki też czasami zryją pole. Ich przodkowie byli tam wcześniej od ludzi.
      Takim wydarzeniom nie warto się dziwić. Jeżeli jest to możliwe trzeba
      zabezpieczyć się.
    • Gość: li p kotka za pomoca mlotka IP: 82.112.149.* 11.12.05, 19:17
      czy ktos kazal takim mieszkancom wysp pacyfiku mieszkac na wyspach pacyfiku ?
      nie kazal, moga sobie mieszkac np. w kieleckim.
      moi przodkowie woleli europe choc tu zimno czasem ale za to nie ma cyklonow,
      ich przodkowie woleli plaze i kokosy.
      dlaczego ja mam teraz placic za to ze sobie wybrali do dupy miejsce na dom ?
      trzeba bylo sobie postawic chatke na jakims wyzszym wulkanie.
      no tak a jak taki wulkan dupnie to ja mam tez placic ?
      klimat sie zmienia od zawsze taka jego natura.
      jak bedzie zimniej fudziom wyrosna futra
      jak cieplej zciemnieje skora

      po co robic raban o rzeczy nieuniknione ?
      • europitek Re: p kotka za pomoca mlotka 11.12.05, 19:49
        Bardzo "glebokomadry" sposob podejscia. Ja wole jednak zaplacic, bo gdy zacznie
        sie kolejna epoka lodowcowa, to moje dzieci lub wnuki bede mogly sie ewakuowac
        do "cieplych krajow", a Twoje uslysza od ich mieszkancow, ze sa same sobie
        winne, bo mialy durnego pradziadka, ktory osiedlil sie w kraju, o ktorym bylo
        wiadomo, ze predzej czy pozniej pokryje go ladolod.
    • porannakawa Spóźniłem się na protesty ekologów i Zielonych! 11.12.05, 20:38
      Dowiedziałem się niedawno, że Partia Zielonych, Ekolodzy i Uczeni Zajmujący Się
      Negatywnymi Zmainami Klimatu Spowodowanymi Przez Człowieka(UZSNZKSPCz)
      organizowali podobne protesty nad Morzem Świętokrzyskim w okresie triasu, potem
      jury i wreszcie w okresie kredowym. Morze Świętokrzyskie zaczęło wtedy wysychać
      i trylobity zaczęły ginąć!
      Klimat mezozoiku wystawił ludzkości duży rachunek!
      Niepodważalny dowód - Dziś Morze Świętokrzyskie jest Górami Świętokrzyskimi!
      Ekolodzy wtedy protestowali i mieli rację!
      • europitek Re: Spóźniłem się na protesty ekologów i Zielonyc 11.12.05, 22:46
        Zanies swoja "machine czasu" do serwisu. Przegapiles Wielka Sprawe przez taki
        drobiazg.
    • Gość: Pronauka 2005 Re: Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005 IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 12.12.05, 14:20
      Coraz gorszy ten dział.W kółko tylko o klimacie,zagrożeniu przyrody
      itp.Bardziej by pasował tytuł-ekologia,a nie nauka.Od wielu miesięcy nic np: o
      badaniach subatomowych.
      • Gość: eptesicus Re: Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005 IP: *.chello.pl 12.12.05, 20:39
        > Coraz gorszy ten dział.W kółko tylko o klimacie,zagrożeniu przyrody
        > itp.Bardziej by pasował tytuł-ekologia,a nie nauka.

        a ekologia to nie nauka? [dzial BIOLOGII badajacy powiazania miedzy zywymi
        organizmami i srodowiskiem]. Ten artykul nie jest oczywiscie z
        kategorii "ekologia" ale "klimatologia" i "ochrona srodowiska" (to ostatnie to
        raczej praktyczne zastosowanie nauki niz nauka sama w sobie)

        kiedy ostatnio miales o klimacie, ze tak marudzisz?
    • Gość: r39 Re: Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005 IP: *.ifpan.edu.pl 12.12.05, 17:00
      "Ekolodzy" sami sobie strzelają w nogi. Jedne wyspy
      (jakby co, to okazuje się, że wcale nie wyspy, tylko atole
      koralowe) znikają a inne się pojawiają. Te pojawiające się
      nijak nie pasują do ogólnego obrazu, więc po co o nich
      w ogóle wspominać?
      Czemu nikt nie zapłacze nad naszymi Górami Świętokrzyskimi,
      które nam nieustannie i bezpowrotnie erodują?

      A po kwiatku w rodzaju:
      "październik - przez Hiszpanię przetacza się huragan "Vince",
      pierwszy w dziejach Europy;"
      - to już w ogóle nie wiadomo: śmiać się czy płakać.

      Ciekaw też jestem co kiedyś tam powiedzą pra-pra-pra-wnuki
      europitka, który jest skłonny zaraz, natychmiast, komuś wetknąć
      swoje zagwazdrane $30. Lepiej, jeśli mu się uda, żeby nie
      zostawiał potomnym kwitu po tej transakcji. Bo klimat jaki będzie
      taki będzie, a $30 zdeponowane na głupie 3% rocznie dałoby po 300
      latach blisko 213 tys. dolarów spadku.
      • europitek Re: Klimat wystawił wysoki rachunek za rok 2005 13.12.05, 00:54
        Twoje niesamowite przywiazanie do Twoich 30$ swiadczy o ewolucyjnym zacofaniu
        homosapiensow w stosunku do pitekow. Poza tym historia nas uczy, ze dzisiaj
        wplaconych pieniedzy nie bedzie od kogo odebrac za 300 lat. Jesli wiec
        "ulokujesz" swoje to pewnikiem je stracisz i Twoi potomkowie nie beda mieli za
        co kupic "biletu do cieplych krajow". Chyba ze zakladasz dzialania typowe dla
        homosapiensow - maczugi w dlon i na poludnie marsz!
    • Gość: zbychar@vp.pl Climatic Buffer Effect IP: *.studio.biblpubl.waw.pl / *.biblpubl.waw.pl 12.12.05, 20:27
      poland.indymedia.org/pl/2005/11/17032.shtml
    • Gość: Ojciec Rydzyk Taaaa.... A lodowce topnieją! IP: 62.29.160.* 13.12.05, 15:35
      Generalnie moi drodzy parafianie faktem niezaprzeczalnym jest iz klimat się
      ociepla. Jak duży wpływ ma na to człowiek, jaki przemysł, a jaki grupa
      trzymająca władzę do określenia jest wręcz niemożliwe. I to właśnie stanowi dla
      mnie argument przemawiający za tym, że to człowiek może stać za zmianami
      klimatycznymi. Uważam tak dlatego, że wiele zmian klimatycznych z przeszłości
      było konsekwencją drastycznej zmiany składu atmosfery. Mnie osobiście nie są
      znane potwierdzone zmiany w klimacie, które nie byłyby silnie skorelowane ze
      zmianami gazów okalających naszą planetę. To raz.
      Dwa to, zmiany klimatyczne w zadziwiający sposób pokrywają się z okresem
      najbardziej dynamicznego rozwoju przemysłu w dziejach ludzkości.

      Generalnie to mogę miec rację lub nie. Ale w myśl zasady "przede wszystkim nie
      szkodzić" respektowanie protokołu z Kioto nie zaszkodziłoby w tak wielkim
      stopniu gospodarce, np. USA. Jeżeli stać ich na wojnę w Iraku kosztującą
      miliardy dolarów, poradzą sobie z kosztami redukcji emisji. A skorzystamy na
      tym wszyscy oddychając świeżym powietrzem.

      Ostatnia rzecz o której pragnę wspomnieć to tezy przeciwników teorii
      działalności ludzkiej jako przyczyny globalnego ocieplenia. Jak już wcześniej
      wspomniałem, nikt jeszcze nie dostarczył dowodów (przynajmniej o nich nie
      słyszałem) na zmiany klimatyczne w historii Ziemi, które spowodowane byłyby
      czym innym niż zmianami w atmosferze (oprócz może ciała niebieskiego, które
      spowodowało odejście smoków). Ale jeżeli ktoś zna takie przykłady proszę
      bardzo, z przyjemnością dowiem się czegoś nowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka