Chetni do wspolpracy?

09.01.06, 18:00
Moze troche niekonwencjonalny sposob, ale szukam chetnych do wspolpracy specjalistow, od LC-
MS, LC-MS/MS. Z naszymi kolegami od massy ciezko sie pracuje, dlatego postanowilysmy, dzis,
poszukac innych chetnych do wspolpracy. Chodzi o scharaktezyzowanie kompleksu bialkowe (okolo
200kDa) wyizolowanego z membran E.coli. Byc moze ktos z Was mialby ochote nawiazac z nami
(UvA-Amsterdam) wspolprace, szczegoly podam na priva;-)
Pozdrowienia,
Maja
    • staua Re: Chetni do wspolpracy? 10.01.06, 20:22
      Ja sie tym zajmuje, ale jestem w USA. Jesli chcesz, to napisz na priv, co chcesz charakteryzowac.
      Komponenty? Miejsca ich oddzialywan ze soba?
      • majadeblij Re: Chetni do wspolpracy? 11.01.06, 11:23
        wyslalam do was maile.
        Staua, USA, to dla nas ze wzglegow finansowych i logistycznych ostateczna deska ratunku, ale dziekuje
        bardzo za odpowiedz.
        M.
        • ex-rak Re: Chetni do wspolpracy? 11.01.06, 13:32
          Maja,

          Dzieki za e-mail. Milo bylo sie dowiedziec w czym problem i kto sie z nim zmaga.

          Nie przypuszczalem, ze potraktujesz mnie powaznie. Dzieki ci za to.
          Przynajmnej, jest jedna taka osoba na tym ziemskim padole.

          Nie wspominajac o moim braku wiedzy i doswiadczenia w dziedzinie w ktorej
          pracujesz, jako pol-bezrobotny, pol-naukowiec musze doniesc, ze wszystkie nasze
          masowki zostaly odlaczone od pradu, LCety pozbawione fazy fuchomej i wszystkie,
          w ciszy, spokojnie sobie czekaja, razem ze mna, na ich marny los.

          To Staua jest tu specjalistka w tej dziedzinie. Sam mialem na mysli wspolprace
          na plaszczyznie forumowo-towarzysko-komunikacyjnej.
          Ja zatem owocnej wspolpracy bede kibicowal z daleka, zza mojego peceta.
          Bede wiec dalej reanimowal forum, aby nie wyzionelo polskiego naukowego ducha,
          kiedy Wy zawziecie aplikujecie, ekperymentujecie, publikujecie, prezentujecie,
          o granty wnioskujecie.


          Powodzenia na lini NL-MIT. Moze wyjdze z tego wspolny artykul w naszych
          ulubionych Science lub Nature.

          ex-rak,

          zawsze do uslug.

          • majadeblij Re: Chetni do wspolpracy? 12.01.06, 11:19
            tak sobie myslalam ex zartuje czy powaznie;-)) mysle, pamietam ze chemik-)
            ha nasze kochane nature....:-)) niektorzy zamiast mozgu maja impact factory,
            bo kto mi wytlumaczy jaki jest sens siedzenia nad manuskryptem 12 miesiecy bu go tak useksownic
            aby przekonac edytora nature?? czy nie lepiej zajac sie nauka:-)
            • ex-rak Re: Chetni do wspolpracy? 12.01.06, 12:15
              Zeby to bylo jeszcze prawdziwe useksawnianie to dalo by sie wytrzymac.
              Ale niestety nie jest.

              Z reszta sie w czesci zgodze. Nie powinno byc przerostu formy nad trescia.
              Ale pewne standardy trzeba zachowywac. I wyzsze tym lepiej. Dla wszystkich.
              Ma to jednak sens. Bo zmusza to do poswiecenia tematowi wiecej czasu, lepszego
              przemyslenia eksperymentow, wyciagniecia bardziej wartosciowych wnioskow.
              Jest zdecydowana roznica pomiedzy niskoimpactowymi raporcikami, a dojrzalymi,
              przemyslanymi pracami. Tak jak pomiedzy hamburgerem w McDonaldzie, a ruskimi
              pierogami, zurkiem, smalczykiem i chrupiacym pieczywem palaszowanymi w
              stylowej, zacisznej restauracji, albo jeszcze lepiej zasnierzonym schronisku
              gorskim (po calodzienej eskapadzie w kopnym sniegu).
              • majadeblij Re: Chetni do wspolpracy? 12.01.06, 13:02
                Oczywisce masz racje. Standarty zachowac. I przemyslec i wyciagnac wnioski. Ale stawac na glowie
                kikla razy probowac i za wszelka cene do nature...przepiywac TE SAME wnioski 10 razy......no to ja
                ostatnio stwierdzilam do nauki sie nie nadaje. Ale nie wszyscy mnie rozumieja i twierdza zem
                niewdzieczna i nie rozumiem co by to dla mojej kariery moglo oznaczac.... rozumiem tylko z cena sie
                nie zgadzam...
                • ex-rak Re: Chetni do wspolpracy? 12.01.06, 16:43
                  Rzeczywiscie, przepychac publikacje na sile, wielokrotnie, w nadziei, ze trafi
                  sie na niepismiennego recenzenta, ktory to przepusci.

                  Odnosze tez wrazenie, ze akademia troche zwariowala na punkcie IF.
                  I w Polsce, i w UK i jak widac w NL.
                  • ex-rak Re: Chetni do wspolpracy? -korekta 12.01.06, 17:03
                    ex-rak napisał:

                    > Rzeczywiscie, przepychac publikacje na sile, wielokrotnie, w nadziei, ze
                    trafi
                    > sie na niepismiennego recenzenta, ktory to przepusci to nie ma sensu.
                    >
                    > Odnosze tez wrazenie, ze akademia troche zwariowala na punkcie IF.
                    > I w Polsce, i w UK i jak widac w NL.

                    Zapomnialem skonczyc zdanie. Efekt wschodzacego AD?
                    Nie, chyba jednak efekt Tyndalla, w postaci ludzi wpadajacych na pogawetke do
                    mojego kantorka.
                    • majadeblij Re: Chetni do wspolpracy? -korekta 12.01.06, 19:46
                      ha, ja dzis nastepny papier mecze wiec moja aktywnosc internetowa wzrosla wprostproporcjonalnie to
                      ilosci wstukanych zdan...
    • ex-rak Re: Chetni do wspolpracy? 11.01.06, 00:17
      Ja tez jestem chetny do wspolpracy. Wspolpraca fajna rzecz.
      No chyba, ze reprezentujesz jakies sluzby specjalne.
      Wtedy bym sobie teczkowa przeszlosc zafajdal.
Pełna wersja