Dodaj do ulubionych

Naukowcy naukowcom

IP: *.umcs.akademiki.lublin.pl 11.01.06, 20:08
Warto o takich rzeczach mówić !!!
Bo nie liczą się pieniądze w tym przypadku ale to, że ktoś próbuje docenić
ludzką prace
Obserwuj wątek
    • Gość: ikke Re: Naukowcy naukowcom IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 11.01.06, 23:12
      zgadzam sie calkowicie z przedmowca,zbyt malo dostrzegamy ludzi myslacych w
      panujacym pietyźmie glupoty.
    • Gość: r39 Re: Naukowcy naukowcom IP: *.ifpan.edu.pl 12.01.06, 12:43
      Hmmm. Są i inne nagrody za wybitne doktoraty, więc dlaczego
      akurat ta miałaby być jakaś wyjątkowa? Przepraszam, ale jakoś
      nie mogę się doczytać w notatce, czy członkowie grupy decydującej
      o przyznaniu nagrody sami już mają doktoraty?
      Skądinąd wiadomo, że obrona pracy doktorskiej to w znacznym stopniu
      sąd nad promotorem i w mniejszym - nad doktorantem. A tu, w tekście,
      aż się roi od "naukowców", gdzieniegdzie zwanych "obiecującymi".
      Brak też informacji, skąd te 5 kPLN. Czyżby sami corocznie robili
      zrzutkę? Tu mi kaktus! Ale jeśli się mylę, to koniecznie trzeba
      było o tym napisać.

      • Gość: gość kaktus IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 12.01.06, 14:53
        "Członkowie klubu postanowili zrobić składkę na ten cel."

        • Gość: r39 Re: kaktus IP: *.ifpan.edu.pl 13.01.06, 11:39
          Widziałem, ale zrozumiałem, że tak się stało za pierwszym
          razem. A potem?
      • Gość: Gość Re: Naukowcy naukowcom IP: *.eko.uj.edu.pl 13.01.06, 11:52
        Gdy czyta sie komentarze takie jak ten Goscia r39, to dwa spostrzezenia az sie
        narzucaja:
        1 - nie ma takiej pozytywnej inicjatywy, ktorej by niektorzy nie negowali z
        gory, bez proby zobaczenia o co w niej chodzi.
        2 - podstawowym problemem edukacyjnym jest nauczenie "czytania ze
        zrozumieniem"... Zadziwia, ze ten post wyszedl spod IP ifpan... Nie do wiary!

        Co do meritum:
        - nagroda NIE JEST za doktorat (napisano, ze moga ja otrzymac mlodzi doktorzy,
        a nie ze jest to nagroda za doktorat)
        - stypendium zagraniczne FNP przyznawane jest z definicji osobom, ktore
        doktorat maja - i kazdy moze sie tego dowiedziec na stronach www.fnp
        - w notatce napisano bardzo wyraznie skad sa pieniadze na nagrode (obawiam sie
        jednak, ze niestety kaktus pani/panu r39 nie wyrosnie, a szkoda, bo
        mialaby/mialby cos co by przypominalo, ze nie nalezy plesc bez sensu...)
        - napisano tez wyraznie, gdzie mozna znalezc dodatkowe informacje o nagrodzie.

        Pozytywnie: gdyby ktos mial dlasze watpliwosci, chetnie odpowiem na pytania:
        koteja@eko.uj.edu.pl
        Pawel
        • Gość: r39 Re: Naukowcy naukowcom IP: *.ifpan.edu.pl 16.01.06, 13:49
          >Gdy czyta sie komentarze takie jak ten Goscia r39, to dwa spostrzezenia az sie
          >narzucaja:
          >1 - nie ma takiej pozytywnej inicjatywy, ktorej by niektorzy nie negowali z
          >gory, bez proby zobaczenia o co w niej chodzi.
          >2 - podstawowym problemem edukacyjnym jest nauczenie "czytania ze
          >zrozumieniem"... Zadziwia, ze ten post wyszedl spod IP ifpan... Nie do wiary!

          Rozumiem, że to uwaga ogólna, niekoniecznie o mnie. Trudno się z nią
          nie zgodzić.

          >Co do meritum:
          >- nagroda NIE JEST za doktorat (napisano, ze moga ja otrzymac mlodzi doktorzy,
          >a nie ze jest to nagroda za doktorat)

          Napisano jednakże zupełnie jawnym tekstem, że mogą ją otrzymać osoby,
          które w ciągu dwóch ostatnich lat obroniły pracę doktorską. Napisano
          to w taki sposób, żeby czytelnik odniósł wrażenie, że BEZ doktoratu
          nie ma mowy o nagrodzie. Czy po powyższym wyjaśnieniu mam rozumieć,
          że jakość doktoratu jest zupełnie drugorzędna, ważne jest natomiast
          aby ktoś delikwenta zgłosił gdzie trzeba i we właściwym terminie?
          Jakoś samo na to wychodzi.

          >- stypendium zagraniczne FNP przyznawane jest z definicji osobom, ktore
          >doktorat maja - i kazdy moze sie tego dowiedziec na stronach www.fnp

          Ale nie z tej notatki. Notatka powinna być self-contained, to nie
          praca naukowa tylko wiadomość prasowa, i nie powinna mnie odsyłać
          do innych źródeł po istotne informacje. Jest natomiast zdrową zasadą,
          znaną nawet w wojsku, że ocena mająca jakieś konkretne skutki
          powinna się wywodzić od kogoś z co najmniej taką samą pozycją.
          Inaczej łatwo narazić ją na zarzut niekompetencji. Bo demokracja
          demokracją (i dlatego każdy może zostać naukowcem) ale akurat nagrody
          w nauce nie biorą się z anonimowych głosów przesłanych SMS-em, jak
          w konkursach Eurowizji czy podobnych. To nie są nagrody publiczności.

          >- w notatce napisano bardzo wyraznie skad sa pieniadze na nagrode (obawiam sie
          >jednak, ze niestety kaktus pani/panu r39 nie wyrosnie, a szkoda, bo
          >mialaby/mialby cos co by przypominalo, ze nie nalezy plesc bez sensu...)

          Nie wiem dlaczego w pierwszym czytaniu nie zauważyłem, że połowa
          funduszy pochodzi z wyraźnie wskazanego źródła spoza prywatnego
          kręgu inicjatorów. Widocznie miałem kiepski dzień i wymowa pierwszego
          akapitu do mnie dotarła całkiem klarowne, a ostatniego - jakby mniej.
          Mea culpa.
          Z drugiej strony moje podejrzenie, że nagrody niekoniecznie są
          finansowane ze środków prywatnych, akurat okazało się słuszne.
          Jakież to miłe, kiedy nagroda jest jakoś tam łączona z moim
          nazwiskiem, ale jej koszty ponosi kto inny. I jakie europejskie!

          Swoją drogą, jeśli ktoś płaci połowę, to chyba ma też coś do powiedzenia
          komu zostaną przekazane jego pieniądze. Tymczasem notatka nic nie
          wspomina o tym, czy część kapituły wywodząca się z fnp ma doktoraty.
          Myślę, że to ważne nie tylko dla mnie ale i dla laureatów. Co innego
          dostać nagrodę od 'peers' lub lepszych od siebie, a co innego - od
          księgowego.

          >- napisano tez wyraznie, gdzie mozna znalezc dodatkowe informacje o nagrodzie.

          Skoro tak to czy nie byłoby prościej, zamiast wysilać się na całą notatkę,
          ograniczyć się do podania linku zaraz za tytułem?
          No, może teraz się zrozumieliśmy: teraz już nawet ci, którzy czytają
          bez zrozumienia widzą jasno i wyraźnie, że naukowca obiecującego
          rozpoznajemy wśród innych po tym, że dostał nagrodę, choć nie bardzo
          wiadomo za co. Jeśli nie wynikało to z notatki, to z dodatkowych
          wyjaśnień.

          Po (umyślnym) nadepnięciu ogona robię się przykry.
      • Gość: Solid Re: "r39" - prawdziwy "naukawiec" na forum? IP: *.tulane.edu 15.01.06, 08:39
        Rozumiem, ze "r39" wywodzi sie z tej grupy
        polskich (typowo polskich...) naukowcow,
        ktorzy swiecie wierza, iz "naukowcem"
        zostaje sie dopiero po habilitacji
        (a wczesniej to mozna byc jeno
        giermkiem rycerza - nawet
        jesli to rycerz z zakuta
        "pala")!
        • Gość: r39 Re: "r39" - prawdziwy "naukawiec" na forum? IP: *.ifpan.edu.pl 16.01.06, 14:00
          Drogi Solid,
          nawet się nie zająknąłem nt. habilitacji, więc dlaczego
          mi to imputujesz?
          Jest jednak problem: po czym poznać, że ktoś jest albo
          nie jest naukowcem? Matematycy rozwiązali to w odniesieniu
          do swojego zawodu dość prosto i dowcipnie, a jakże słusznie
          zarazem: otóż matematykiem jest ten, kogo matematyk nazwie
          matematykiem. Do kompletu: Carl Friedrich Gauss był matematykiem.

          Coś jednak jest na rzeczy z tym giermkiem i rycerzem, bo gdzieś
          się trzeba najpierw nauczyć warsztatu, nawet jeśli kiedyś później
          przyjdzie uzasadniona ochota zakwestionowania go w 100%.

    • Gość: And Re: Naukowcy naukowcom IP: 71.225.69.* 15.01.06, 20:10
      Bardzo dobry pomysl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka