Dodaj do ulubionych

Mknie ku Ziemi mikrokwazar

IP: *.astro.uni.torun.pl 26.11.02, 17:44
w artykule tym napisano ewidentna bzdure.. dlaczego dziennikarze
pisza co im na jezyk przyniesie i tego nie konfrontuja z
rzeczywistoscia... kwazary w ciagu roku akreuja maksymalnie kilka
mas slonca. w przypadku wiekszego tempa akrecji (czyli opadania
materii na BH) dysk akrecyjny swiecilby z jasnoscia wieksza niz
jasnosc eddingtona. oznacza to, ze cisnienie swiatla bylo by
wieksze, niz sila grawitacji...

szkoda gadac, a potem ludzie opowiadaja bzdury...:(
cheers
Obserwuj wątek
    • Gość: Riane 30 tys lat? IP: *.tetrapak.com / 172.20.6.* 26.11.02, 17:48
      to nie tak duzo.

      a jak blisko "nas" przeleci?
      • Gość: tess Re: 30 tys lat? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 16:55
        Gość portalu: Riane napisał(a):

        > to nie tak duzo.
        >
        > a jak blisko "nas" przeleci?

        30 mln lat a nie 30 tys. :-)
    • Gość: puerto Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: 195.94.193.* 26.11.02, 18:32
      mam prośbę, żebym nie rozpowiadał bzdur, jako ludź nie obyty
      naukowo z tematyką, czy mógłbyś troszkę rozwinąć swoją wypowiedź
      i przedstawić ją troszkę bardziej łopatologicznie?
      bedę wdzięczny:)
    • Gość: vvx Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 23:06
      Jezeli przyjmiemy, ze predkosc swiatla wynosi 300000km/s, a
      predkosc czarnej dziury ok 100km/s, to znaczy to, ze porusza sie
      ona 3000 razy wolniej od swiatla. Jesli wiec jest ona w
      odleglosci 6-9tys lat swietlnych, to bedzie blisko ziemi za
      18-27mln lat, a nie za 30tys. Gratuluje autorom artykulu!!!
      • Gość: koral Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 23:18
        żeby te dane miały jakikolwiek sens możemy się domyśleć, że autorowi artykułu
        chodziło o 112 TYS km na godz?
        • Gość: jeroh Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.02, 00:15
          Gość portalu: koral napisał:

          > żeby te dane miały jakikolwiek sens możemy się domyśleć, że
          autorowi artykułu
          > chodziło o 112 TYS km na godz?


          O nie. Z dużych obiektów - tak szybko w naszej Galaktyce mogą
          poruszać się tylko statki kosmiczne obcych ;).

          Oczywiście vvx policzył dobrze.
          Sądzę, że autorowi chodziło o 30 MILIONÓW lat.
          Myśl z duszy leci bystro nim się w słowach złamie,
          a słowa myśl pochłoną...

          jw
      • Gość: autor Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.stacje.agora.pl 27.11.02, 11:43
        > Jezeli przyjmiemy, ze predkosc swiatla wynosi 300000km/s, a
        > predkosc czarnej dziury ok 100km/s, to znaczy to, ze porusza sie
        > ona 3000 razy wolniej od swiatla. Jesli wiec jest ona w
        > odleglosci 6-9tys lat swietlnych, to bedzie blisko ziemi za
        > 18-27mln lat, a nie za 30tys. Gratuluje autorom artykulu!!!

        Oczywiście. Dzięki za zwrócenie uwagi. Błąd już poprawiony. Bagatela, przeoczyłem czynnik 1000
        podczas mnożenia :). Z tym zbliżaniem do Ziemi - to czywiście czysto hipotetyczna sytuacja. W
        międzyczasie Ziemia też się przesunie w Galaktyce , a prędkość 112 km/s ma tylko w tej chwili kierunek
        ku nam.
        Piotr Cieśliński

    • Gość: jeroh Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.02, 23:56
      Gość portalu: swansea napisał:

      > w artykule tym napisano ewidentna bzdure.. dlaczego
      dziennikarze
      > pisza co im na jezyk przyniesie i tego nie konfrontuja z
      > rzeczywistoscia... kwazary w ciagu roku akreuja maksymalnie
      kilka
      > mas slonca. w przypadku wiekszego tempa akrecji (czyli opadania
      > materii na BH) dysk akrecyjny swiecilby z jasnoscia wieksza niz
      > jasnosc eddingtona. oznacza to, ze cisnienie swiatla bylo by
      > wieksze, niz sila grawitacji...
      >
      > szkoda gadac, a potem ludzie opowiadaja bzdury...:(
      > cheers


      Mam wrażenie, że czytaliśmy inny artykuł.
      Czy gdziekolwiek w TYM artykule jest informacja
      o tempie akrecji? Może pochodzisz z alternatywnego
      świata, w którym alternatywny red. Cieśliński
      napisał co innego, zaś A. S. Eddington zajmował się
      mechanizmem akrecji? Takie rzeczy się zdarzają :| :| :|
      :\ :/ :) :)).

      Abstrahując od wygłupów - na podstawie kilku przesłanek
      rzeczywiście można oszacować, że typowe tempo akrecji
      klasycznego kwazara wynosi kilka mas Słońca na rok,
      ale bynajmniej nie jest to tempo maksymalne. Poza tym
      nijak się to ma do mikrokwazarów, które są zjawiskami
      zachodzącymi w zupełnie innej skali, przez co ich
      parametry fizyczne - takie jak gęstość i rozkład gęstości
      materii wewnątrz powierzchni Roche'a czarnej dziury
      są odmienne. To te parametry decydują o przebiegu akrecji
      i m. in. jasności dysku akrecyjnego.

      No i został jeszcze Eddington.
      Ten bystry, mądry i sympatyczny, choć może nieco ekscentryczny
      angielski arystokrata, a przy tym pierwszy prawdziwy astrofizyk
      policzył maksymalną masę jaką może mieć gwiazda, pozostając
      w równowadze hydrostatycznej (tzn. nie tracąc stabilności
      w dużej skali czasowej). Jego rozważania dotyczą gwiazd ciągu
      głównego, a więc - ex definicione - stabilnych. Z tą
      MASĄ EDDINGTONA związana jest JASNOŚĆ EDDINGTONA, którą (znając
      masę gwiazdy) można
      policzyć z podstawowych równań wyprowadzonych pierwotnie -
      jakżeby inaczej - przez sir Arthura Stanleya Eddingtona.
      Żeby rozwiać ewentualne wątpliwości - MASA E. =~60 MAS SŁOŃCA,
      JASNOŚĆ E.=~10 mln. JASNOŚCI SŁOŃCA.
      Nie widać przeciwskazań do tego, by przez ekstrapolację używać
      tych granicznych
      wielkości do opisu innych niż gwiazdy obiektów astrofizycznych,
      których "działanie"
      polega na równoważeniu ciśnienia grawitacyjnego przez
      promieniste. Jednakowoż muszą to być obiekty stabilne,
      natomiast dyski akrecyjne tego wymogu nie spełniają.

      jwisniew
      • Gość: swansea Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.astro.uni.torun.pl 27.11.02, 00:42
        > Czy gdziekolwiek w TYM artykule jest informacja
        > o tempie akrecji? Może pochodzisz z alternatywnego
        napisano w artykule na poczatku, ze kwazary zasysaja kilka
        tysiecy mas slonca rocznie, ale teraz juz to zmieniono.. moj
        post odnosil sie do zupelnie innego textu..:) redakcja ma bardzo
        szybka reakcje...:).. no i napisane jest teraz "materie kilku
        tysiecy gwiazd".. dosc wieloznaczne..:)


        > świata, w którym alternatywny red. Cieśliński
        > napisał co innego, zaś A. S. Eddington zajmował się
        no niekonieczniez alternatywnego swiata.. cos niecos liznalem na
        ten temat..:)

        > Abstrahując od wygłupów - na podstawie kilku przesłanek
        > rzeczywiście można oszacować, że typowe tempo akrecji
        > klasycznego kwazara wynosi kilka mas Słońca na rok,
        > ale bynajmniej nie jest to tempo maksymalne. Poza tym
        > nijak się to ma do mikrokwazarów, które są zjawiskami
        > zachodzącymi w zupełnie innej skali, przez co ich
        > parametry fizyczne - takie jak gęstość i rozkład gęstości
        > materii wewnątrz powierzchni Roche'a czarnej dziury
        nie widzialem zadnej pracy mowiacej o tym, ze ze wzgledu na duza
        roznice mas BH dyski maja sie globalnie zachowywac inaczej. jest
        roznica jedynie w przpadku rotujacej i nierotujacej BH ze
        wzgledu na roznice w polozeniu horyzontu wydarzen.

        > są odmienne. To te parametry decydują o przebiegu akrecji
        > i m. in. jasności dysku akrecyjnego.
        o jasnosci dysku akrecyjnego decyduje glownie tempo akrecji i
        byc moze geometria dysku.
        z tego co obecnie wiemy, nie ma zadnych roznic w dyskach
        akrecyjnych kwazarow i mikrokwazarow (no moze jedynie skala jest
        rozna i sklad chemiczny bo w przypadku m.kwazarow materia
        pochodzi z towarzysza). wiemy takze, ze istnieje cos w stylu
        ciagu d. akrecyjnych (m.kwazary-gal. Seyferta-kwazary). byc moze
        istnieja roznice zwiazane z trybem akrecji (m.in popularny
        ostatnio model ADAF, ktorym probuje sie tlumaczyc istnienie
        dwoch typow radiozrodel FR1 i FR2). wyznaczone tempo akrecji dla
        paru m.kwazarow jest rzedu 10^(-5) masy slonca na rok..

        > których "działanie"
        > polega na równoważeniu ciśnienia grawitacyjnego przez
        > promieniste. Jednakowoż muszą to być obiekty stabilne,
        > natomiast dyski akrecyjne tego wymogu nie spełniają.
        d. akrecyje z definicji sa obiektami niestabilnymi, bo ich
        czas 'zycia' jest dosc krotki i przezywaja one wiele ciekawych
        epok zwiazanych z tempem akrecji. natomiast jasnosc eddinktona
        dla d. akrecyjnych wyznacza sie troche inaczej niz dla gwiazd.
        prosze pamietac, ze zrodlem energii w d. akrecyjnych jest
        grawitacja a nie reakcje termojadrowe.. widzialem pare prac
        mowiacych o tym, jak nastepuje zniszczenie d. akrecyjnego w
        wyniku przyrostu tempa akrecji. istnieje wyznaczona teoretycznie
        zaleznosc pomiedzy masa BH a maksalnym tempem akrecji. jezeli BH
        akreuje wieksza ilosc masy, to napewno nie jest to dysk
        akrecyjny i BH nie jest widoczna jako 'standartowy kwazar'.
        swoja drogo dobre pytanie, co by to wtedy bylo. bede musial
        sobie poszukac..

        pzdr

        • rycz Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar 27.11.02, 07:49
          No! Przynajmniej raz rozwija się jakaś merytoryczna dyskusja.
          Nic nie rozumiem. Zmieniam wątek. Pa!
        • Gość: ga Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.gda.pl / 10.66.3.* 27.11.02, 21:09
          Wasze dyskusje szlachetni panowie przypominają dysputy średniowiecznych
          uczonych na temat ile diabłów może się zmieścić na główce szpilki.Brak
          rzeczywistej wiedzy staracie się zastąpić niezrozumiałą terminologią. A już
          szczytem megalomanii było twierdzenie jednego z uczestników dyskusji (JA
          COKOLWIEK SIĘ NA TYM ZNAM). Gówno się na tym znasz człowieku. Zarówno
          przestrzennie jak i mentalnie wobec ogromu wszechświata pozostajemy na
          poziomie pierwotniaków. I nikt nigdy nie będzie mógł powiedzieć że się na tym
          zna.
          • swansea Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar 28.11.02, 12:37
            Gość portalu: ga napisał(a):

            > Wasze dyskusje szlachetni panowie przypominają dysputy średniowiecznych
            > uczonych na temat ile diabłów może się zmieścić na główce szpilki.Brak
            > rzeczywistej wiedzy staracie się zastąpić niezrozumiałą terminologią. A już
            > szczytem megalomanii było twierdzenie jednego z uczestników dyskusji (JA
            > COKOLWIEK SIĘ NA TYM ZNAM). Gówno się na tym znasz człowieku. Zarówno
            > przestrzennie jak i mentalnie wobec ogromu wszechświata pozostajemy na
            > poziomie pierwotniaków. I nikt nigdy nie będzie mógł powiedzieć że się na tym
            > zna.

            niedlugo bede bronil prace doktorska dotyczaca kwazarow.. wiec szanowne 'gowno
            sie na tym znasz czlowieku' troche jest nieadekwatne.. a co do mojego
            stwierdzenia 'cos niecos liznolem' odnosilo sie to do mojego pochodzenia ze
            swiata alternatywnego i bylo w rownie zartobliwej formie.. fatk moze pojechalem
            po terminologii, ale bylo juz pozno w nocy, konczylem obserwacje i sie nie
            zastanawialem nad forma mojej odpowiedzie..

            cheers
        • Gość: Jeroh Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.okwf.fuw.edu.pl 28.11.02, 11:50
          Gość portalu: swansea napisał:

          > > Czy gdziekolwiek w TYM artykule jest informacja
          > > o tempie akrecji? Może pochodzisz z alternatywnego
          > napisano w artykule na poczatku, ze kwazary zasysaja
          kilka
          > tysiecy mas slonca rocznie, ale teraz juz to
          zmieniono.. moj
          > post odnosil sie do zupelnie innego textu..:) redakcja
          ma bardzo
          > szybka reakcje...:).. no i napisane jest teraz "materie
          kilku
          > tysiecy gwiazd".. dosc wieloznaczne..:)

          OK.

          >
          > > świata, w którym alternatywny red. Cieśliński
          > > napisał co innego, zaś A. S. Eddington zajmował się
          > no niekonieczniez alternatywnego swiata.. cos niecos
          liznalem na
          > ten temat..:)
          >
          > > Abstrahując od wygłupów - na podstawie kilku
          przesłanek
          > > rzeczywiście można oszacować, że typowe tempo akrecji
          > > klasycznego kwazara wynosi kilka mas Słońca na rok,
          > > ale bynajmniej nie jest to tempo maksymalne. Poza tym
          > > nijak się to ma do mikrokwazarów, które są zjawiskami
          > > zachodzącymi w zupełnie innej skali, przez co ich
          > > parametry fizyczne - takie jak gęstość i rozkład
          gęstości
          > > materii wewnątrz powierzchni Roche'a czarnej dziury
          > nie widzialem zadnej pracy mowiacej o tym, ze ze
          wzgledu na duza
          > roznice mas BH dyski maja sie globalnie zachowywac
          inaczej. jest
          > roznica jedynie w przpadku rotujacej i nierotujacej BH
          ze
          > wzgledu na roznice w polozeniu horyzontu wydarzen.
          OK. Mechanizm jest ten sam, ale jak sam piszesz dalej
          rozna jest skala - a wiec rozmiar dysku akrecyjnego i co
          za
          tym idzie jego masa?
          Poza tym chodzi ci o roznice w rozmiarze strefy
          niemozliwego
          spoczynku (rotujaca BH "pociaga za soba" przestrzen).
          Promien horyzontu zdarzen zalezy tylko od masy BH, nie od
          jej momentu pedu.
          A z teorii, ktora zostala potwierdzona obserwacjami
          rzeczywiscie
          wynika, ze dyski akrecyjne wokol rotujacych BH sa
          ciasniejsze.
          No dobrze,ale jezeli BH ma wieksza mase, ma
          proporcjonalnie
          wiekszy promien, a wiec wiekszy promien DA.
          Czyli - patrz koniec poprzedniego akapitu?

          > > są odmienne. To te parametry decydują o przebiegu
          akrecji
          > > i m. in. jasności dysku akrecyjnego.
          > o jasnosci dysku akrecyjnego decyduje glownie tempo
          akrecji i
          > byc moze geometria dysku.
          > z tego co obecnie wiemy, nie ma zadnych roznic w
          dyskach
          > akrecyjnych kwazarow i mikrokwazarow (no moze jedynie
          skala jest
          > rozna i sklad chemiczny bo w przypadku m.kwazarow
          materia
          > pochodzi z towarzysza). wiemy takze, ze istnieje cos w
          stylu
          > ciagu d. akrecyjnych (m.kwazary-gal. Seyferta-kwazary).
          byc moze
          > istnieja roznice zwiazane z trybem akrecji (m.in
          popularny
          > ostatnio model ADAF, ktorym probuje sie tlumaczyc
          istnienie
          > dwoch typow radiozrodel FR1 i FR2). wyznaczone tempo
          akrecji dla
          > paru m.kwazarow jest rzedu 10^(-5) masy slonca na rok..
          >
          > > których "działanie"
          > > polega na równoważeniu ciśnienia grawitacyjnego przez
          > > promieniste. Jednakowoż muszą to być obiekty
          stabilne,
          > > natomiast dyski akrecyjne tego wymogu nie spełniają.
          > d. akrecyje z definicji sa obiektami niestabilnymi, bo
          ich
          > czas 'zycia' jest dosc krotki i przezywaja one wiele
          ciekawych
          > epok zwiazanych z tempem akrecji. natomiast jasnosc
          eddinktona
          > dla d. akrecyjnych wyznacza sie troche inaczej niz dla
          gwiazd.
          > prosze pamietac, ze zrodlem energii w d. akrecyjnych
          jest
          > grawitacja a nie reakcje termojadrowe.. widzialem pare
          prac
          > mowiacych o tym, jak nastepuje zniszczenie d.
          akrecyjnego w
          > wyniku przyrostu tempa akrecji. istnieje wyznaczona
          teoretycznie
          > zaleznosc pomiedzy masa BH a maksalnym tempem akrecji.
          jezeli BH
          > akreuje wieksza ilosc masy, to napewno nie jest to dysk
          > akrecyjny i BH nie jest widoczna jako 'standartowy
          kwazar'.
          > swoja drogo dobre pytanie, co by to wtedy bylo. bede
          musial
          > sobie poszukac..

          OK. Mozesz mnie odeslac do jakiegos szczegolowego
          artykulu
          na temat ewolucji DA (najlepiej w necie)? Z gory dzieki.
          > pzdr

          • swansea Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar 28.11.02, 12:55
            > OK. Mechanizm jest ten sam, ale jak sam piszesz dalej
            > rozna jest skala - a wiec rozmiar dysku akrecyjnego i co
            > za tym idzie jego masa?
            masa i skala d.akrecyjnego nie wplywa znaczaco na parametry obserwacyjne
            takiego obiektu.. po prostu tempo zmian w mneij masywnym obiekcie jesto o wiele
            wieksze ot tempa zmian kwazarow.. studiojac m.kwazary ludzie maja nadzieje
            znalezc pare odpowiedzie dotyczacych dlugoskalowej ewolucji kwazarow..co innego
            tempo akrecji.. od niego w glownej mierze zalezy duzo rzeczy.. ale chodzi tutaj
            o zmiany tempa w skali umownej, zaleznej od masy calego d.akrecyjnego

            > A z teorii, ktora zostala potwierdzona obserwacjami
            > rzeczywiscie
            > wynika, ze dyski akrecyjne wokol rotujacych BH sa
            > ciasniejsze.
            nic nie slyszalem, aby dowiedziono, ze jakas BH rotowala.. jedynie ze wzgledu
            na 'wieksza realnosc' stosuje sie modele z BH Kerra. nie potrafie sie odniesc
            do tego

            > No dobrze,ale jezeli BH ma wieksza mase, ma
            > proporcjonalnie
            > wiekszy promien, a wiec wiekszy promien DA.
            > Czyli - patrz koniec poprzedniego akapitu?
            wielkosc da zalezy glownie od ilosci spadajacej materii i tempa akrecji.. no i
            oczywiscie od geometrii pola grawitacyjnego, co jest zwiazane z BH. dla bardzo
            malych ilosci materii da moze sie nawet wcale nie uformowac albo powstac tuz
            nad horyzontem wydarzen.. po prostu konfiguracja energetyczna da jest
            najbardziej oplacalna dla materii ze wzgledu na posiadany moment pedu przez nia.

            > OK. Mozesz mnie odeslac do jakiegos szczegolowego
            > artykulu
            > na temat ewolucji DA (najlepiej w necie)? Z gory dzieki.
            cdsads.u-strasbg.fr/abstract_service.html
            szukaj pod nazwiskami : Szuszkiewicz, Sunyaev.. takie mi teraz do glowy
            przychodza... tylko musze ostrzec, ze bedzie to hard science..:)

            cheers
    • Gość: P. Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.61.101.210.host.de.colt.net 27.11.02, 10:53
      30 tys czy 25 mln lat???
      Nie chcę się bawić w zawiłości obliczeniowe ale pobieżna
      zestawienie następujących liczb:
      odległość obiektu= 6-9tys lat świetlnych
      prędkość światła= 300 000 km/s
      prędkość obiektu= 112 km/s
      sugerują mi, że obiekt może się znaleźć w naszym pobliżu za 16-
      25 mln lat.
      • Gość: P. 30 tys czy 25 mln lat??? IP: *.61.101.210.host.de.colt.net 27.11.02, 10:57
        Gość portalu: P. napisał:

        > 30 tys czy 25 mln lat???
        > Nie chcę się bawić w zawiłości obliczeniowe ale pobieżna
        > zestawienie następujących liczb:
        > odległość obiektu= 6-9tys lat świetlnych
        > prędkość światła= 300 000 km/s
        > prędkość obiektu= 112 km/s
        > sugerują mi, że obiekt może się znaleźć w naszym pobliżu za 16-
        > 25 mln lat.
    • Gość: ga Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.gda.pl / 10.66.3.* 27.11.02, 11:10
      Gość portalu: swansea napisał:

      > w artykule tym napisano ewidentna bzdure.. dlaczego dziennikarze
      > pisza co im na jezyk przyniesie i tego nie konfrontuja z
      > rzeczywistoscia... kwazary w ciagu roku akreuja maksymalnie kilka
      > mas slonca. w przypadku wiekszego tempa akrecji (czyli opadania
      > materii na BH) dysk akrecyjny swiecilby z jasnoscia wieksza niz
      > jasnosc eddingtona. oznacza to, ze cisnienie swiatla bylo by
      > wieksze, niz sila grawitacji...
      >
      > szkoda gadac, a potem ludzie opowiadaja bzdury...:(
      > cheers
      jeszcze większą iście kosmiczną bzdurą widoczną już nawet dla laika jest
      stwierdzenie, że obiekt poruszający się z prędkością 112km/sek w ciągu 30000
      lat pokona odległość 6 - 9 tysięcy lat świetlnych. Prędkość światła jest 2679
      razy większa niż prędkość 112km/sek, natomiast z wyliczeń naszych żurnalistów
      wynika, że co najwyżej 5 razy większa. Odkrycie zaiste godne Einsteina
      • Gość: ga Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.gda.pl / 10.66.3.* 27.11.02, 18:51
        Gość portalu: ga napisał:

        > Gość portalu: swansea napisał:
        >
        > > w artykule tym napisano ewidentna bzdure.. dlaczego dziennikarze
        > > pisza co im na jezyk przyniesie i tego nie konfrontuja z
        > > rzeczywistoscia... kwazary w ciagu roku akreuja maksymalnie kilka
        > > mas slonca. w przypadku wiekszego tempa akrecji (czyli opadania
        > > materii na BH) dysk akrecyjny swiecilby z jasnoscia wieksza niz
        > > jasnosc eddingtona. oznacza to, ze cisnienie swiatla bylo by
        > > wieksze, niz sila grawitacji...
        > >
        > > szkoda gadac, a potem ludzie opowiadaja bzdury...:(
        > > cheers
        > jeszcze większą iście kosmiczną bzdurą widoczną już nawet dla laika jest
        > stwierdzenie, że obiekt poruszający się z prędkością 112km/sek w ciągu 30000
        > lat pokona odległość 6 - 9 tysięcy lat świetlnych. Prędkość światła jest
        2679
        > razy większa niż prędkość 112km/sek, natomiast z wyliczeń naszych
        żurnalistów
        > wynika, że co najwyżej 5 razy większa. Odkrycie zaiste godne Einsteina
        a pro pos Einsteina kilka lat temu jeden z naszych wszechwiedzących pismaków
        na łamach Dziennika Bałtyckiego wypowiadał się na temat teorii tzw. wielkiegop
        wybuchu. Uznał wtedy tę teorię za, cytuję, "jedną z wielu pseudonaukowych
        teoryjek dotyczących powstania wszechświata". Nie przeszkadzało mu (a zapewne
        nigdy o tym nie słyszał)iż wielkim zwolennikiem tej teorii był właśnie Albert
        Einstein. Poziom tzw. wiedzy ogólnej ludzi którzy uważają się za dziennikarzy
        jest po prostu żenujący.
    • Gość: autor Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.stacje.agora.pl 27.11.02, 11:33
      Nie pisałem o akrecji, bo to w ogóle nie było istotne w treści tego artykułu.
      pozdrawiam
      Piotr Cieśliński
      • Gość: Marek K Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: 195.6.68.* 27.11.02, 11:51
        Hola, hola!!
        A czy to nie jest przypadkiem tak, że promieniowanie czarnej
        dziury w wyniku pożerania materii pobliskich słońc nazywa się
        akrecją???
        Bo jeśli tak to pisałeś.
        Jeśli nie to o czym dyskutowali swansea z jerohem???

        Gość portalu: autor napisał:

        > Nie pisałem o akrecji, bo to w ogóle nie było istotne w treści
        tego artykułu.
        > pozdrawiam
        > Piotr Cieśliński
        • Gość: pioc Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.stacje.agora.pl 27.11.02, 12:09
          > A czy to nie jest przypadkiem tak, że promieniowanie czarnej
          > dziury w wyniku pożerania materii pobliskich słońc nazywa się
          > akrecją???

          Ba, opisałem jakościowo zjawisko. Ale absolutnie nie zajmowałem się problemem: ile materii na
          sekundę wpada do czarnej dziury. Na wszelki wypadek sporny fragment uprościłem, żeby nie przedłużać
          dyskusji �co autor miał na myśli� :).
          pozdrawiam
          Piotr Cieśliński
          • swansea Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar 27.11.02, 13:00
            Gość portalu: pioc napisał:

            > > A czy to nie jest przypadkiem tak, że promieniowanie czarnej
            > > dziury w wyniku pożerania materii pobliskich słońc nazywa się
            > > akrecją???

            nie jest... akrecja to jest sam sposob opadania materii na dany
            obiekt.. natomiast mechanizm promieniowania kwazarow jest
            zwiazany z akrecja..
          • Gość: Marek K Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: 195.6.68.* 27.11.02, 14:40
            Gość portalu: pioc napisał:

            > > A czy to nie jest przypadkiem tak, że promieniowanie czarnej
            > > dziury w wyniku pożerania materii pobliskich słońc nazywa się
            > > akrecją???
            >
            > Ba, opisałem jakościowo zjawisko. Ale absolutnie nie zajmowałem się
            problemem:
            > ile materii na
            > sekundę wpada do czarnej dziury. Na wszelki wypadek sporny fragment
            uprościłem,
            > żeby nie przedłużać
            > dyskusji �co autor miał na myśli� :).
            > pozdrawiam
            > Piotr Cieśliński

            No dobra. Czuję sie przekonany. Chociaż chętnie bym jeszcze coś niejasnego
            wyszperał... ;) dawno nie widziałem tak ciekawej i na takim poziomie toczonej
            dyskusji.
            pozdrawiam
    • swansea Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar 27.11.02, 12:46
      no i po paru zabiegach artykul przyjal poprawna forme....
      problem jest tylko jeden... m.kwazar zbliza sie do miejsca,
      gdzie obecnie znajduje sie Slonace, a nie do miejsca, gdzie
      bedzie w galaktyce za 30mln lat.. obrot galaktyki wokol osi trwa
      ok 25mln lat, wiec mozemy byc spokojny, ze ten obiekt raczje ne
      pewno nie pojawi sie w rzeczywistym sasiedztwie slonca....

      cheers
      • Gość: puerto Re: trafi czy nie trafi? spać spokojnie? IP: 195.94.193.* 27.11.02, 13:36
        a skąd wiesz, że względem pozanaszogalaktycznego układu
        odniesienia kwazar porusza się liniowo, czyli na skutek ruchu
        obrotowego galaktyki rozminie się mocno z naszym Słońcem.
        A może kierunek lotu kwazara też obraca się wokół osi obrotu
        galaktyki? Proszę o info, bo chciałbym jakoś zaplanować swoją
        przyszłość.
        • Gość: Marek K Re: trafi czy nie trafi? spać spokojnie? IP: 195.6.68.* 27.11.02, 14:58
          Gość portalu: puerto napisał:

          > a skąd wiesz, że względem pozanaszogalaktycznego układu
          > odniesienia kwazar porusza się liniowo,

          Wiem, że nie porusza się liniowo względem dowolnego inercjalnego układu
          odniesienia:
          "a jego orbita jest spłaszczoną elipsą " napisano w komentowanym tekscie.

          Mam jednak dziwne przeczucie, że ludzie którzy wykonywali obliczenia nie
          zrobili tak banalnej fuszerki i wzięli pod uwagę ruch Układu Słonecznego...
        • Gość: swansea Re: trafi czy nie trafi? spać spokojnie? IP: *.astro.uni.torun.pl 27.11.02, 15:44
          Gość portalu: puerto napisał:

          > a skąd wiesz, że względem pozanaszogalaktycznego układu
          > odniesienia kwazar porusza się liniowo, czyli na skutek ruchu
          > obrotowego galaktyki rozminie się mocno z naszym Słońcem.
          > A może kierunek lotu kwazara też obraca się wokół osi obrotu
          zarowno slonce jak i m.kwazar poruszaja sie po elipsach wokol
          wspolnego srodka ciezkosci galaktyki.. czas 'dolecenia' m.k.w
          polblize slonca jest porownywalny z okresem obrotu Galaktyki a
          ta jest ukladem bardzo dynamicznym.. wniosek.. obecne orbity obu
          cial nijak nie maja sie do tego jakie beda za 30mln lat..
          jest to typowy chwyt reklamowy, poniewaz w ten sposob mozna
          zdobyc nastepne fundusze na badania.. a to jest bardzo
          powszechna obecnie praktyka...
    • Gość: steve Re: Mknie ku Ziemi mikrokwazar IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.11.02, 23:45
      Nie tak ostro! Proponuje abys jeszcze raz przeczytal uwaznie
      artykul, a nie atakowal od razu jego autora, za cos czego wcale
      nie napisal.
      pozdrawiam czytelnikow GW
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka