Dodaj do ulubionych

Supermarket - sztuka sprzedawania.

29.04.06, 12:22
"milicja nie poradziła sobie z naporem warszawiaków, którzy dali posłuch
plotce, że w Supersamie "rzucą" cytryny - wówczas towar na wagę złota.
Skończyło się przepychankami i wyzwiskami, a w nowiutkim sklepie poleciały szyby"

czyli wiele sie przez ostatnie 50 lat nie zmienilo heheheh
Obserwuj wątek
    • Gość: krs setki tysięcy terabajtów?! IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.pl 29.04.06, 12:24
      a może prościej, setki petabajtów danych
      • Gość: iulekkk Re: setki tysięcy terabajtów?! IP: *.wat.edu.pl 29.04.06, 13:17
        chyba chcesz pokazac jaki z Ciebie wielki informatyk? a moze zawilej i bardziej
        przemawiająco do wyobraźni: miliardy gigabajtów? a moze tryliony bajtow?
    • Gość: szazaar Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.tvk.torun.pl 29.04.06, 12:25
      reklama,reklama
    • Gość: Pati Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:27
      Mania kupowania! Dzisiaj nie liczy się 'być' tylko 'mieć'!
      • kodem_pl Bzdura... 29.04.06, 12:38
        Bzdura. Nie trawie bezmyslnego krytykowania... Wczoraj bylo lepiej? Ludzie pol
        roku opowiadali o tym, jak to im sie poszczescilo i kupili pomarancze.
      • Gość: antek Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.dyn.optonline.net 29.04.06, 20:24
        a co cie obchodzi kto ile ma i gdzie to kupuje??? zal ci??? zuc sie z mostu
        • Gość: Antonio. [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.04.06, 12:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: wacław były esbek MarKITing to jest to na co lecą głupi ludzie. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:38
      • kodem_pl Re: MarKITing to jest to na co lecą głupi ludzie. 29.04.06, 12:39
        Madrzy tez na to leca, tylko sa tego swiadomi (nie zawsze).
        • Gość: Isia Re: MarKITing to jest to na co lecą głupi ludzie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 14:57
          Marketing nie odwołuje się do ludzkiej mądrości i inteligencji, ale do pewnych
          wrodzonych i naturalnych ludzkich nawyków, zachowań, przede wszystkim
          świadomości. Może przykładzik - będąc dzieckiem fascynowały cię bardziej
          biedronki, niż żaby...idziesz zrobić zakupy w "Biedronce", a nie w "Żabce"
          (niewiele ma to wspólnego z inteligencją, prawda?);P
          • Gość: monika Re: MarKITing to jest to na co lecą głupi ludzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 16:00
            bzdura jakas. Przeciez jest siec sklepow "Zabka" i ja zdecydowanie tam bym
            kupowala, bo jest to sklep z innej polki, ot co. Nie kupuje bo nie ma go w
            mojej dzielnicy (na szczescie "Biedronki" tez nie ma).
    • kodem_pl Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. 29.04.06, 12:40
      To niesamowite jak doprowadzono niemal do perfekcji sztuke handlu detalicznego...
      • Gość: konsumpcja Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: 83.168.96.* 29.04.06, 17:04
        kodem_pl napisał:

        > To niesamowite jak doprowadzono niemal do perfekcji sztuke handlu
        detalicznego.

        a przecież tak fajnie kupowało się od zamorskich kupców przybyłych do nas
        Bursztynowym lub Jedwabnym Szlakiem.
        • kodem_pl Wole allegro;-) 29.04.06, 17:31
          I te bzdurne opisy towarow z bilionem bledow ort.;-)
          • maciejslu Re: Wole allegro;-) 29.04.06, 20:28
            kodem_pl napisał:

            > I te bzdurne opisy towarow z bilionem bledow ort.;-)

            Błędy ortograficzne w opisach najczęściej spowodowane są problemami z
            tłumaczeniem... Chociaż znam co najmniej kilka przykładów naprawdę mrożących
            krew w żyłach ;-)
            • frant3 Re: Wole allegro;-) 30.04.06, 08:45
              Na allegro najlepsza jest cetyryzyna!

              --
              Frant - humor, satyra, krytka
              • maciejslu Re: Wole allegro;-) 30.04.06, 12:44
                frant3 napisał:

                > Na allegro najlepsza jest cetyryzyna!

                A co to jest???
    • Gość: ciociaplocia Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: 218.14.144.* 29.04.06, 13:16
      Przez Intenet mozna spzredaz wszysko, nawet pol-zdechlego konia
      Sprzedaje meble skorzane i daje sobie rade. Mam dobre ceny i juz inni odemnie
      kupuja i wsadzaja w swoje sklepiki - internetowe i take ze scianami
    • koszmarekopalek a teraz Supersam chcą debile zburzyć 29.04.06, 13:23
      i postawić jakieś byle co. a przecież sklep ten ma taką historię!! ręce opadają
      na bezmyślność idiotów pędzących za kasą.
      • Gość: :> Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: 212.160.69.* 29.04.06, 14:25
        ja mam pytanko, jak myslicie ludziska czy we wtorek tj. miedzy poniedzialkiem a
        ftorkiem beda otwarte galerie, sklepy itp. ??? bo ja zupelnie nie wiem, no
        chyba fszyscy urlopow nie wezma????????? help
        • Gość: Ja Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 16:55
          Najpierw naucz się pisać, zanim zaczniesz latać po galeriach
          Myślisz ,że ci sprzedawcy to nie chcą odpocząć
          Tylko ty masz prawo do odpoczynku
          Wszystko zamknięte apteki i szpitale też
          • Gość: rafvonthorn Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: *.petrus.com.pl 29.04.06, 17:05
            O, chory kraj, w którym cnota uczciwej pracy jest pogardzana. Każdy ma prawo do
            wypoczynku, ale nie każdy pracuje w budżetówce. Niektórzy zarabiają tyle, ile
            sami sobie wypracują, a co więcej (uwaga! treść szokująca), niektórzy bardziej
            cenią sobie możliwość zarobku, niż kolejny wolny dzień. Ktoś wie, ile dni w
            roku w Polsce się nie pracuje? Ludziom się wydaje, że można dogonić Europę
            pracując dwa dni w tygodniu, a dużej części narodu, że można nie pracować
            wcale, a utrzymają ich tacy frajerzy jak ja :P. Do roboty, pasożyty, kto nie
            pracuje, ten nie je!
            • Gość: Antonio. [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.04.06, 12:49
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: :> Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: 212.160.69.* 29.04.06, 17:13
            bujaj sie gosciu...a we ftorek ruszam na zakupy ;p;p;p
        • Gość: rafvonthorn Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: *.petrus.com.pl 29.04.06, 17:00
          Z przyjemnością informuję, że większość galerii w dużych miastach będzie
          otwarta jak zwykle, jedynie 2ego maja jak w niedziele. Mile zapraszamy!
          Przybywajcie i kupujcie, na becikowe trzeba zarobić.
          • Gość: :> Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: 212.160.69.* 29.04.06, 17:11
            wielkie dzieki!!!!! czlowiek pracuje od switu do nocy, musi przeciez sie
            wyloozowac kiedys, nie? dzieki za zaproszenie. We wtorek < oj ftorek > buszuje
            w galeriach !! :) pozdro
            • natretna Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć 29.04.06, 17:42
              Zycze powodzenia ja bym kilku nie dala rady przebuszowac :)
              Uwazam ze nie ma nic gorszego niz markety ! Niszcza male firmy ktore mogly stac
              sie troche wiekszymi zatrudniajac w ludzkich warunkach ludzi.
              Mowie to z perspektywy BYLEJ włascicielki malego sklepu. Niestety konkurencja
              super marketow mnie zabila. Jest to nie rowna szansa !
              Dlatego staram sie nigdy nie kupowac w marketach!
              • Gość: elibre praktyczna zywnosc jest be IP: *.server.ntli.net 29.04.06, 19:35
                dopiero po wyjezdzie do UK dotarlo do mnie jak duze wady posiadaja supermarkety.
                Pomijam wyzysk, bo nie wszystkie supermarkety tak postepuja (np. Leclerc w
                Lublinie na Zana) a znam male osiedlowe sklepiki, ktore wyzyskuja pracownikow
                duzo bardziej (13 dni pod rzad pracy po 7-9h/dzien, co druga niedziela wolna,
                zarobki ciut lepsze niz w supermarkecie). Wyobrazilem sobie co byloby w Polsce
                gdyby nie bylo malych sklepikow. Jedzenie, np. chleb, zrobiony przy pomocy
                sporej ilosci konserwantow. To cos co zwie sie pieczywem w UK, moze lezec pare
                dni i jest zjadliwe, tzn miekkie, nie plesnieje, nie psuje sie. Zarazem nie jest
                zdrowe a na wlasnym przykladzie niestety to sprawdzilem (jestem uczulony na
                wiele konserwantow). Brytyjczycy nie moga pojac, ze jedzenie, ktore psuje sie
                lub nie nadaje do spozycia po paru dniach od zakupu jest lepsze od tego, ktore
                wyglada i smakuje (chyba) tak samo przez tydzien. W malych skleikach pieczywo
                jest podobne,niestety. Nie wiem gdzie bede mieszkal w przyszlosci ale nie
                chialbym, zeby Polska obrala taki kurs, gdzie praktyczna zywnosc wyprze zdrowa.
                pozdrawiam
                • Gość: PRC Re: praktyczna zywnosc jest be IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 29.04.06, 21:22
                  Tak sie sklada ,ze mieszkam w UK. Roznice medzy nami a nimi sa takie: oni maja
                  demokracje i kapitalizm ciut dluzej niz my:). W tym przejawiaja sie wszelkie
                  plusu i minusy takiego stanu rzeczy. Dopoki wolnosc bedzie traktowana jako
                  wartosc sama w sobie dopoty beda ludzie wyzyskiwani a produkty tanie i
                  kiepskie, lub kiepskie i drogie. Byle sie oplacilo!!!
        • Gość: safenai Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: *.chello.pl 29.04.06, 18:28
          zalezy gdzie ;-) bardzo mnie zaskoczyło to że w Wawie nie tylko Arkadia jest
          otwarta całą majówkę, ale nawet mój sklep osiedlowy pracuje 1 ,2 i 3 maja
          chociaz troche krócej..
        • Gość: rozalka olaboga Re: a teraz Supersam chcą debile zburzyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 18:33
          Plaza w Krakowie 1,2 i 3 maja pracuje jak w normalne dni robocze :-(
    • Gość: Zgredek Piggly RULEZ IP: 213.17.248.* 29.04.06, 18:22
      Pracowalam w jednym. Bylo super. Pozdrawiam wszystkie swinie :) z calego siwata.
    • mobrebski Źródło zysków Mal-Martu i nie tylko 29.04.06, 18:29
      Tym razem o Afryce Autor nie napisał wiele, choć epizod z Addis Abeby jest
      bardzo wymowny. Ciekawostką jest może to, że podobnie jeszcze w latach
      dziewięćdziesiątych działały supermarkety w... Rosji. Tam też koło klienta stał
      anioł stróż pilnujący, by klient niczego nie ukradł. I nawet
      klienci "innastrańcy" nie byli tu wyjątkiem.

      W stolicy Gabonu, Libreville, polityka anioła stróża jest nieco inna. Przy
      kasach stoi jegomość, któremu trzeba okazać koszyk i paragon. Tylko towary
      wymienione na paragonie mogą zostać zabrane.

      Co do amerykańskiego Wal-Martu, sądzę jednak, że w artykule Autor pominął
      pewien istotny szczegół.

      Otóż z pewnością ułożenie towarów i półek ma wpływ na sprzedaż. Niemniej nawet
      bez satelitów, ze zwykłej telewizji można się dowiedzieć, że Katrina zwiększy
      popyt na mopy a zwłaszcza artykuły typu do it yourself. Obawiam się, że przy
      opisywaniu kariery sieci Wal-Mart, taki nacisk na merketing i najnowszą
      technologię celowo zamazuje istotę problemu.

      Hipermarkety nie są bowiem przemysłem bardzo stechnicyzowanym. Informatyka jest
      z pewnością istotna, jednak pamiętajmy, że USA są krajem wysoko rozwiniętym, a
      w rachunku zysków i strat firm z tych krajów czołową pozycję zajmują
      wynagrodzenia.

      W przeszłości tu i tam w mediach odzywały się głosy, że amerykański leader
      właśnie po stronie kosztów zwiększał swoje zyski. W praktyce objawiało to się
      chamstwem i wyzyskiem pracowników łatwych do wymiany, a niestety tacy
      przeważają w hipermarketach. Co więcej, problem jest trudny do ugryzienia, nie
      tylko z powodu klientów zadowolonych z niskich cen. Umowa o pracę jest aktem
      dwustronnym i jeżeli pracownik godzi się na wyzysk, udowodnić przestępstwo jest
      bardzo trudno.

      Jestem osobiście w stanie uwierzyć, że takie właśnie kosztowe praktyki
      przyniosły amerykańskiej sieci największe korzyści. Nie pracowałem w Wal-
      Martcie, lecz mogę osobiście zaświadczyć, że kultura firmowa np. Francuskiego
      Géanta naprawdę nie jest wysoka.

      A i procesy w Polsce przeciwko Biedronce raczej potwierdzają obawy, że Wal-Mart
      (i nie tylko ta sieć) swój sukces zawdzięcza nie tyle merchandiserom,
      co "wyzyskowi człowieka przez człowieka".

      Skądś znamy to hasło. Cóż, najsmutniejsze jest to, że w tym wypadku jest ono
      raczej prawdziwe.

      Michał Obrębski
      • mr.hell jeżeli są hipermarkety muszą mieć koncesje... 29.04.06, 19:44
        wtedy masz racje że jest wyzysk człowieka przez człowieka (VAT) - czy mam
        racje? ];0))
      • Gość: wmi Re: Źródło zysków Mal-Martu i nie tylko IP: *.adslplus.ch 29.04.06, 22:02
        jak pamietam, to Makro Cash & Carry tez byli tacy co przed wyjsciem sprawdzali, czy to co jest w koszyku jest na paragonie ... w Poznaniu, nie w Gabonie.

        A i tak najbardziej kradna pracownicy (podobno, pracownik mi to powiedzial).

        W.
        • Gość: Kropek W Warszawie tez, przynajmniej na poczatku, bom IP: *.range86-136.btcentralplus.com 30.04.06, 00:33
          awanture karczemna zrobil i zagrozil sadem - i firma wiedziala, ze byly
          podstawy do procesu (prosciutkie - zaplacony towar jest twoj, a bez twojej
          zgody lub nakazu rewizji nikt nie ma prawa w nim grzebac)
    • Gość: alom Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.dyn.optonline.net 29.04.06, 20:22
      co jest z tymi ludzmi???? jesli ktos chce isc do sklepu zamiast do kosciola
      niech idzie!!! dajcie mi "gana" i wystrzelam
      kretynow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: PRC Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 29.04.06, 21:25
        Strzelaj idiot, uwazaj bys swojego nie trafil:)
    • Gość: Koe Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.cust.tele2.fr 29.04.06, 21:43
      Pan Adam powinien poszukac troche dokladniej w sieci sklepw internetowych ktore
      dzialaja i sa bardzo funkcjonalne. Mimo ze dzisiaj sa nie "masowo" popularne to
      kto wie co przyniesie przyszlosc.

      Panie Adamie we Francji mozna zrobic zakupy spozywcze nie odchodzac od
      komputera!
      • Gość: Piotr Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.sympatico.ca 29.04.06, 23:09
        Zdecydowanie autor nie odrobil "pracy domowej".
        Opisuje rzeczy baaaaaaaaardzo tradycyjne i...stare.
        Czasy i sukcesy "x-martow" powoli beda mijac.
        Tak jak minely czasy domow towarowych w centrach miast.
        A moze wlasnie wiecej na temat sukcesow "amazonow".
        Polecam ksiazke "futureconsumer.com"
    • Gość: rudy102 Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: 67.70.227.* 29.04.06, 23:02
      sukces Wal-mart zawdziecza sprawnosci dzialania ,..ha ha sukces tej firmy to
      wyzysk w wielu przypadkach na pracy dzieci w krajach trzeciego swiata ,ktore
      szyja,skladaja ,pakuja za kromke chleba a Walmart zostal juz nie raz pozwany za
      korzysci z pracy niewolniczej w Ameryce a niektorzy bojkotuja ich sklepy ,ale
      tylko niektorzy wiec wszystko sie toczy dalej.Zycze dobrego samopoczucia.
    • Gość: Konsumer Mięso śmierdzi IP: *.swidnica.mm.pl 30.04.06, 01:07
      Mięso, wędliny i sery kupuję wyłącznie w małych sklepach osiedlowych. W hiper
      mieso śmierdzi. Chleb kupuje w piekarni . W hiper chleb jest jak z plastiku.
      Ludziom przeszła fascynacja hiper.
      • frant3 Re: Mięso śmierdzi 30.04.06, 08:50
        Śmierdzi, bo się rozkłada. Ale skarpety kupiłem za 5 zeta, to były w porządku.

        --
        Frant - humor, satyra, krytka
    • Gość: Amy Co w tym nowego? Wszyscy to wiedza! IP: *.it-net.pl 30.04.06, 10:50
      1. Lepiej niech klient weźmie duży koszyk niż mały - może stwierdzi że 2 rzeczy na dnie dużego koszyka wyglądają skromnie i dorzuci coś jeszcze?
      2.Nie ma możliwości byś wyszedł ze sklepu nic nie kupując - czekając przy kasie napewno coś dorzucisz
      3. Promocja nie znaczy "lepiej i taniej" znaczy "to samo co poprzednio" ale z ładną karteczką na górze
      4. Który klient sprawdzi ile produkt w promocji kosztował przed promocją?
      5. Słodycze i inne drobne rzeczy ustawiamy przy kasie: dzieciaki napewno na coś rodziców naciągną.
      6. Wszystko co najtańsze i najważniejsze jest na końcu sklepu - może jednak kupisz droższe i mniej ważne?

    • Gość: dusza Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. IP: *.vline.pl / *.89.rev.vline.pl 30.04.06, 12:06
      "Recepta Saundersa była prosta: niech klienci sami biorą z półek to, co chcą
      kupić. Sklep będzie mógł zatrudniać mniej osób, towary będą tańsze, a niższe
      ceny przyciągną klientów."
      Zapamiętajcie to i jak będziecie w markecie to nie dziwcie się głupio, że nie
      możeci znaleźć pracownika.
      Bo to są sklepy samoobsługowe. A na zmianie jest 1 lub 2 pracowników na dział i
      uwierzcie mi, maja co robić. Czasem to nie wiadomo w co ręce najpierw włożyć. A
      tu przychodzi taki rozkapryszony jegomość i chce żeby latać z nim po całym
      stoisku i wszystko mu pokazywać i tłumaczyć. Ludzie, to nie jest przedszkole, w
      którym prowadzi się za rączkę, tylko sklep. Trzeba trochę samemu pomyśleć a jak
      się nie potrafi to chodzić do sklepów, w których sprzedawca ma dla was czas.
    • caesar_pl Re: Supermarket - sztuka sprzedawania. 30.04.06, 12:57
      Wal mart jest w Niemczech od 1990 roku.Do dzis ma tylko straty.Jest to wyjatkowe na skale swiatowa,bo wszedzie ma zyski.W Niemczech wiekszosc jest przeciw wielkim blaszakom i typ handlu jest calkiem inny niz gdzie indziej.Dominuja Discounty z marza zysku 2%,gdy wielkie maja 5%.Discounty sa male i stoja co kawalek ,miedzy zabudowaniami,dostepne w kazdej chwili i piechota a hale supersamow niestety daleko i sa drozsze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka