Dodaj do ulubionych

Dziwne odkrycia Hayabusy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 01:14
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Joana Re: Dziwne odkrycia Hayabusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 08:03
      'Ma nieregularne kształty i rozmiarami ledwo przekracza 500 m. '
      Ile ma tych kształtów?
      A 500 m to szerokości, długości, powierzchni, objętości, obwodu, średnicy?
      • patman Re: Dziwne odkrycia Hayabusy 02.06.06, 09:39
        To jest chyba dość jasne - 500 metrów nie może być objętością, bo miara musiała by być w metrach sześciennych, itd. Raczej nie jest ciężko się domyślić, że chodzi o odległość między dwoma najbardziej oddalonymi od siebie punktami obiektu, co można w tym przypadku nazwać długością.
        • Gość: Joana Re: Dziwne odkrycia Hayabusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 08:06
          Mój trzyletni Bąbel ostatnio wszedł na wagę i wywiązała się taka dyskusja:
          - Co robisz?
          - Mierzę.
          - A ile mierzysz?
          - Dwie godziny.

          Opis odkrycia, jakby nie było naukowego, jest mniej więcej na tym poziomie.
          • Gość: mi Re: Dziwne odkrycia Hayabusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 14:50
            Może i nie jest to najściślejszy opis, ale mimo wszystko jest to zrozumiałe dla
            inteligentnego człowieka.
            • Gość: Joana Re: Dziwne odkrycia Hayabusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 10:11
              Zrozumiałe a zgodne z prawdą czy logiką, to są dwie, czasem odległe rzeczy. A od
              redaktora jednej z poczytniejszych polskich gazet oczekiwałabym trochę wyższego
              poziomu niż trzylatka. To dużo?
          • Gość: khaern do Joanny IP: *.gazownia.szczecin.pl 05.06.06, 14:01
            Joanno wybacz ale jakos nie przyszlo mi do glowy zinterpretowac tych 500m
            inaczej niz przedmowca, to jest oczywiste i mozna spokojnie przyjac ze jest to
            dlugosc, jako ze szerokosci w gro przypadkow maja mniejsze wymiary :]
            • Gość: Joana Re: do Joanny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 16:14
              Wymiarów ciał astralnych zwykle nie podaje się jako długości, szerokości czy
              wysokości :-D Pierwsze, co MI przyszło do głowy, to średnica lub promień, ale po
              obejrzeniu zdjęcia raczej je wykluczam. Głównie czepiam się dziennikarskiej
              rzetelności. Takie zboczenie zawodowe ;-)
              • Gość: Orkan Po prostu przesadzasz IP: *.gates.com 07.06.06, 18:19
                Jak większość Polaków zresztą.

                PS. W przypadku kuli jej średnica jest jej długością, a to nie jest kula więc...
    • Gość: mentor Nie az tak wielka sensacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 11:09
      Oczywiście wyniki misji Hayabusa są bardzo ciekawe, ale nie są aż tak wielką
      sensacją, jak usiłuje to wmówić czytelnikom dziennikarz GW. Jeszcze mniejszą
      gęstość, zaledwie o 30 % przekraczającą gęstość wody, ma asteroida Mathilda.
      Wiadomo to już od 1999 roku, kiedy to obok Mathildy przeleciała amerykańska
      sonda NEAR.
    • Gość: konwtlum NEAR wcale sie nie rozbil! IP: *.bibl.univ.szczecin.pl 02.06.06, 17:15
      Sonda NEAR pod koniec misji lagodnie opadla na powierzchnie w drodze przekazujac
      zdjecia Erosa widzianego z bardzo bliska. Spoczywa sobie nietknieta na
      powierzchni tej asteroidy do dzis. Nic sie nie rozbilo Panie Redaktorze.
      • bonobo44 NEAR to wzorowy przykład... zderzenia z planetoidą 05.06.06, 17:12
        NEAR - Eros "This is the last image of asteroid 433 Eros received from NEAR
        Shoemaker. Taken from a range of 420 feet (130 meters)"
        nssdc.gsfc.nasa.gov/planetary/mission/near/descent_images/near_descent_157417198.html

        widać, że transmisja się urwała w momencie uderzenia - z samej powierzchni
        nie przesłał po wylądowaniu ani piksela;
        nic dziwnego, NEAR nie był bardziej przeznaczony do lądowania niż kineskop
        telewizora bez jakiejkolwiek osłony (to było zderzenie, które przetrwał jedynie
        przy zachowaniu szczątkowej sprawności /na poziomie Sputnika-1/ i to tylko
        dlatego, że impet był nie największy)...

        Spójrzmy na różnice między lądowaniem na Itokawie i "lądowaniem" na Erosie.
        W obu wypadkach sonda zaostała uszkodzona, ale w tym pierwszym zdołała
        (dwukrotnie) wystartować, a w tym drugim po prostu się rozbiła.

        Trudno się dziwić (sztuczny sokół, Hayabusa lądował z prędkością KILKU
        CENTYMETRÓW na sekundę, NEAR walnął z prędkością... prawdziwego sokoła ponad
        1,5 METRA na sekundę - i to bez żadnej amortyzacji /rozpędź się porządnie i
        walnij kineskopem telewizora w ścianę (lub głową w ścianę z rękami w
        kieszeniach) - efekt będzie porównywalny/.

        Gdybyśmy chcieli to istotnie zaliczyć jako udane lądowanie,
        powinniśmy również zaliczyć również i innym kilka innych impaktów:

        A)Rosjanom - lądowanie na Fobosie - zderzenie z nim:

        "Po dotarciu w okolice satelity, od 'Fobosa 2' odłączyły się dwa lądowniki,
        które miały opaść na powierzchnię Fobosa. Jeden stacjonarny do badań fizycznych
        i chemicznych, a drugi ruchomy do penetrowania okolicy. W chwilę po odpaleniu
        lądowników próbnik zamilkł."
        www.paleoseti.six.pl/artykuly.php?artykul=fobos

        B) Europie - lądowanie na Marsie (Beagle-2 też gdzieś tam leży)

        A więc bilans zaliczonych obiektów lądowań (doliczając w nawiasie próby
        lądowania zakończone zniszczeniem sondy - czyli 'impakty') wyglądałby
        następująco:

        1) Rosja - 3 (Księżyc, Mars, Wenus) + (1) (Phobos)
        2) USA - 2 (Księżyc, Mars)+ (2) (Wenus, Eros)
        3) Europa - 1 (Tytan) + (1) (Mars)
        4) Japonia - 1 (Hayabusa)
    • Gość: jurbill asteroida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:22
      Może jest to stary statek kosmiczny innej cywilizacji? Z góry są jakby skrzydła
      na dole dziób mała gęstość może byc tym spowodowana tym, że jest pusty w
      środku.Na powierzchni widać wystające narośla, które rzucają cień, tak jak na
      wrakach statków morskich.
      • madcio Re: asteroida 05.06.06, 02:03
        Znam jednego takiego, co mu wszystko się kojarzy z jednym (statkiem kosmicznym,
        żeby nie było że ja o świństwach). Szczególny wykwit tego, ehem, osobnika jest
        tu: www.enterprisemission.com/moon1.htm

        Normalnie klękajcie narody...
      • phrizee Re: asteroida 14.06.06, 22:50
        cieakwa teoria, podpisalbym sie pod tym ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka