Dodaj do ulubionych

Martwe jest żywe?A żywe martwe?

09.08.06, 23:33

Prawdziwy człowiek poszukuje prawdy.
Chce poznać mechanizmy kierujące światem.
Pragnie pojąć to co go otacza.
Chce znać wszystko bez wyjątku,ogarnąć swym umysłem rzeczywistość.
Nie wierzy on w nic ani w nikogo.
Zanixc ma szamaństwo i kuglarstwo rozpowszechniane przez kłamców i naciągaczy.
Nie przyjmuje objawień i nakazów niesprawdzalnych ,chce jasnych dowodów.

Człowiek nowoczesny to człowiek nauki.
Praczłowiek wierzy i jest pewny ,że zna prawdę.
Prawdziwy człowiek nie wierzy i jest świadom swoich ograniczeń.

Religia nie jest potrzebna do tego by otaczać szacunkiem świat.
Niewierzący też może miłować przyrodę i twórczą moc która kształtuje byt.
Moc która jest dookoła nie jest wymysłem-można ją namacalnie odczuć.
Nie trzeba wierzyć.
Trzeba to znać...

------------------------------------------------------------------------------
--
Religie nie są wyłącznie kłamstwem.
Zawierają też wiele elementów tego co da się sprawdzić.
Nie można powiedzieć iż religie reprezentują tylko zło.
Dużo w ich doświadczeniach jest prawdą.

Religie nie głoszą czystej prawdy.
One dają jednoznaczne wytłumaczenie zjawisk powołując się nie na objawienia.
Religie nie głoszą nauki ponieważ nie tłumaczą i nie udowadnjają zjawisk.
Człowiek doskonały nie wierzy w nic i w nikogo...

Ten świat ma siłę.
Te siły nawzajem na siebie napierają:niszczą i tworzą.
Ta moc jest wszędzie.
Ta moc jest w każdym.
Jedno drugie przenika.
Jedno w drugie przechodzi.
Jak mówią 'w przyrodzie nic nie ginie'.

Pora odrzucić (jako niesprawdzalne) wyobrażenia praludzi dotyczące powstania
świata i życia.

Świat nie został stworzony to oczywiste.
Powstał z jakiejś siły która go ukształtowała.
A co było przed nią?

(Jeśli nawet założymy ,że świat powstał przez Boga ,nawet wtedy istniał on w
Bogu,zatem powstanie było li tylko nowym przekształceniem się,powiedzmy Siły
Boskiej.Bóg w takim razie jest Prawdziwą Siłą a świat uzależniony od Jego
Woli
czymś co można zniszczyć lub na nowo powołać.W tej koncepcji,prawdopodonie
fałszywej i niesprawdzalnej, Bóg był zawsze,czyli i tak Moc-Świat istniała i
nie miała ani początku ani nie będzie miała końca bowiem koniec nie istnieje -
jest jedynie przejście jednego stanu w drugi.W takim razie:Boga nikt nie
stworzył.Ale świat może mieć Naturę Boga -też być może istniał zawsze.)

To co możemy zaobserwować jest zawsze zmieniającą się (ale też i powtarzającą
się przemianą:np.dzień-noc,dzień-noc itd.).
Czy to będzie 'wielki wybuch' czy coś innego,nieważne bowiem jedna moc
ukształtowała (z połączenia się lub rozpadu ciał w których ta moc jest)drugą.

Mnie bardzo ciekawi takie zagadnienie.
Jeżeli organizmy żywe składają się z ciała nieożywionego to w jaki sposób
czują
i egzystują mając chęć kontyuowania swego życia?
Ta 'moc życia i wszelkiego odczuwania 'pochodzi przecież z pożywienia i
powietrza oraz ciepła.
W takim razie 'nasze czucie i życie' bierze się ze składników które uważamy
za 'martwe'.
To dlaczego my jesteśmy żywi?
Przypuszczam,że 'świat martwy' nie jest wcale umarły i też ma jakąś formę
odczuwania.
Owo 'czucie' zostaje nam przekazane w postaci ciepła,powietrza i pożywienia.
W jakiś sposób 'czucie zgasłe' przekształca się w organizmach żywych
w 'czucie
silne'.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Martwe jest żywe?A żywe martwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 01:59
      bogbogow napisał:
      > Człowiek nowoczesny to człowiek nauki
      Czy człowiek nowoczesny jest lepszy od człowieka normalnego umysłowo?
      > Prawdziwy człowiek nie wierzy i jest świadom swoich ograniczeń
      Czy chodzi o to,że "prawdziwy człowiek" nie wierzy w to co jest?To błąd.
      Ograniczenia z trudnością,ale poddają się leczeniu.
      > Religia nie jest potrzebna do tego by otaczać szacunkiem świat
      Religia mówi,że człowiek potępiony a tym bardziej wojujący ateista jest
      całkowicie zbędny jako człowiek.
      • Gość: stekbzdur Re: Martwe jest żywe?A żywe martwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:34
        Człowiek nowoczesny to człowiek normalny umysłowo w sensie inteligencji(może
        być również chory psychicznie-tak jak i religijny cierpieć na wszelkie ludzkie
        przypadłości).

        W to co jest nie trzeba wierzyć.
        Nie muszę wierzyć w to co mogę sprawdzić.

        Jaki wojujący ateista?
        Ateizm jest też swojego rodzaju wiarą.
        Ja dopuszczam istnienie Boga,ale nie wiem czy on jest!
        Ateiści zaś twierdzą,że Boga nie ma.
        A ja ani nie mówię,że jest,ani nie mówię że go nie ma-po prostu nie wiem.
        I chcę poznać.
        I naprawdę nie obchodzi mnie co jakiś Mojżesz z Abrahamem ,Budda i inni
        szamaniści głoszą.
        Niech udowodnią to naukowo!!!
        • madcio Re: Martwe jest żywe?A żywe martwe? 10.08.06, 10:45
          > Ateizm jest też swojego rodzaju wiarą.
          Odsyłam do sygnaturki.
          • stekbzdur Nie jestem ateistą 10.08.06, 11:04

            'ateista,nie wierzący w istnienie boga albo bogów,zwolennik ateizmu,poglądu
            odrzucającego wiarę w Boga i przeczącemu istnieniu wszelkich sił
            nadprzyrodzonych'.

            ("Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych")

            Ja nie wierzę w boga ale nie neguję możliwości jego istnienia,tak jak i nie
            neguję możliwości istnienia sił nadprzyrodzonych.
            Nie jestem ateistą bo inaczej 'wierzyłbym że Boga nie ma'.Nie porafię sprawdzić
            czy jest czy go nie ma-jeśli odrzucę go nie mając dowodów-to będzie moja
            wiara 'w nieistnienie Boga'.

            Powtarzam:nie wierzę w nic i nikogo!
            Nie wierzę w istnienie boga i nie wierzę w nieistnienie boga.

            Nie jestem sceptykiem bowiem sceptycyzm 'przeczy możliwości uzyskania
            jakiejkolwiek wiedzy wiarygodnej i uzasadnionej"
            ("Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych").
            Ja natomiast dopuszczam możliwość całkowitego zrozumienia praw rządzących
            światem.

            Moją filozofią są :niewiara i poznanie.
            Prawda nie zależy od tego czy ja w nią wierzę czy nie,nie zależy też od tego
            czy wątpię czy nie wątpię.
            Ona jest jaka jest bez względu na to co ja sobie o niej wyobrażam.
            Moją rolą jest poznanie(zrozumienie) owej prawdy.

            • stekbzdur To może racjonalizm? 10.08.06, 11:18
              "Racjonalizm filozoficzny - filozofia zakładająca możliwość poznania prawdy z
              użyciem samego rozumu - w wersji mocnej negujący rolę innych sposobów poznania:
              danych zmysłowych, doświadczenia, intuicji etc.; w wersji słabszej uznających
              drugorzędną ich rolę. Racjonalistyczna filozofia budowała systemy oparte na
              aksjomatach, z których poprzez dedukcję próbowała wywieść kompletny obraz
              świata. Filozofia racjonalistyczna została zapoczątkowana w filozofii greckiej
              (eleaci), a w nowożytnej postaci wywodzi się od Kartezjusza. W filozofii
              anglosaskiej bywa nazywana racjonalizmem kontynentalnym."
              (Wikipedia)

              Właśnie.Zakładam możliwość poznania świata,ale 'ani wierzę ani nie wierzę w
              możliwość poznania świata'.
              Nawet jeśli jest to niemożliwe to i tak chcę poznać świat.
            • madcio Re: Nie jestem ateistą 10.08.06, 19:08
              > Nie jestem ateistą bo inaczej 'wierzyłbym że Boga nie ma'.

              Bądź sobie agnostykiem, mi nic do tego. Tylko proszę, bez oksymoronicznego
              bełkotu religiantów o "wierze w niewiarę", bo od tego się mi flaki przewracają.
              • bogbogow 'życie' inną formą bytu 11.08.06, 12:44
                Organizmy żywe składają się w całości z materii nieożywionej pobieranej jako
                pokarm lub wchłanianej w postaci powietrza,promieni słonecznych itd.
                W takim razie mają 'naturę materii nieożywionej'.
                Jeśli zatem istoty żyjące czują,bardzo prawdopodobne iż 'ciała martwe' też mogą
                odczuwać a nawet myśleć(na swój sposób).

                Zwykliśmy uważać,że 'martwe' nie posiada żadnego czucia z tego powodu iż w
                naszym pojęciu jest to ciało bierne którym możemy sterować wg naszej woli.
                Ale może to być tylko inny stan 'życia'
                Przyroda nieożywiona jet 'bierna',jakby nie zależy jej na sobie.
                Natomiat organizmy żyjące to jest forma 'materii egoistycznej'.Każdy organizm
                walczy jakby z całym światem by zachować swoją autonomię wobec pozostałych
                (czasem wchodzi w koalicje z jednymi przeciwko drugim).

                Wynika z tego,że 'życie' jest jedynie jedną z form bytu,nic więcej-jakby
                bardziej nastawioną na siebie,na trwanie w oddzieleniu od reszty.
                • madcio Re: 'życie' inną formą bytu 11.08.06, 14:16
                  > Organizmy żywe składają się w całości z materii nieożywionej pobieranej jako
                  > pokarm lub wchłanianej w postaci powietrza,promieni słonecznych itd.
                  > W takim razie mają 'naturę materii nieożywionej'.
                  No, no. Co za semantyczne gierki. Słyszał ty o czymś takim jak własności emergentne?

                  > Jeśli zatem istoty żyjące czują,bardzo prawdopodobne iż 'ciała martwe' też
                  > mogą odczuwać a nawet myśleć(na swój sposób).
                  Interesujące. Twój dowód jest taki: Ja odczuwam. Ja jem marchewkę. Skoro ją jem,
                  to marchewka też musi odczuwać. Dobrze zrozumiałem?

                  > Zwykliśmy uważać,że 'martwe' nie posiada żadnego czucia z tego powodu iż w
                  > naszym pojęciu jest to ciało bierne którym możemy sterować wg naszej woli.
                  "Martwe" i "żywe" nie sprowadza się tylko do czucia. Rośliny nie mają czucia i
                  nie moga uciekać przed piłą leśnika, ale uważamy je za żywe i tak.

                  > Ale może to być tylko inny stan 'życia'
                  Kamień nie spełnia żadnej rozsądnej definicji życia.
                  • dawwwkins Re: 'życie' inną formą bytu 11.08.06, 14:27
                    madcio napisał:
                    > Interesujące. Twój dowód jest taki: Ja odczuwam. Ja jem marchewkę. Skoro ją jem
                    > to marchewka też musi odczuwać. Dobrze zrozumiałem?

                    Nie, marchewka jest żywa. Gładzisz skałę, a ona czuje przyjemność i mysli, jak
                    ci sie odwzajemnić :)

                    Banalny animizm prezentuje autor wątku, prawdę mówiąc, trochę tylko podrasowany
                    semantycznie :)
                    • madcio !(zycie != materia) => zycie > materia 11.08.06, 14:40
                      > Nie, marchewka jest żywa.
                      Ale nie odczuwa. Pomijając to, że autor utożsamia najwyraźniej czucie z życiem,
                      widze tu inny drobiazg. Jestesmy zbudowani z takich samych elementów składowych,
                      co byle kamień - atomy, ich związki, ich elementy jak protony, neutrony,
                      elektrony etc.

                      Problem w tym, że organizacja tych elementów w kamieniu jest... ciut... inna niż
                      w byle myszce. Życie nie jest czymś ZUPEŁNIE innym od "martwej" materii. Życie
                      jest własnością emergentną materii.
                      • dawwwkins Re: !(zycie != materia) => zycie > materi 11.08.06, 14:44
                        Z roślinami sprawa nie jest chyba taka oczywista, Madcio, bo były robione
                        badania, czy w jakikolwiek sposób reagują np. na zmiany pola
                        elektromagnetycznego i inne bodźce. I na niektóre reagują... zaznaczam, że
                        chodzi mi o normalne, prowadzone z pełną metodyką, badania, nie bredzenia
                        szamanów od radiestezji, żywych kamieni etc. :)
                        • madcio Re: !(zycie != materia) => zycie > materi 11.08.06, 15:10
                          Reakcja na bodziec to nie to samo, co czucie. Roślinka zżerająca owady na
                          śniadanie nie musi czuć - wystarczy, że istnieje mechaniczna reakcja na impuls.

                          Większość (licząc niemal pod każdym względem) istot żywych na naszej planecie
                          odbywa się doskonale bez czucia.
                          • dawwwkins Re: !(zycie != materia) => zycie > materi 11.08.06, 15:18
                            Toteż nie napisałem, że rosliny na 100 procent coś odczuwaja, tylko że sprawa
                            nie jest oczywista. Z dwóch powodów, dla mnie. Po pierwsze, kwestia dalszych
                            badań. Po drugie, definicji.

                            Ze skałami sprawa jest znacznie prostsza :)
                            • bogbogow Troche groteski nie zaszkodzi 12.08.06, 20:58

                              Marchewka zjadana jest 'trupem':))

                              Nie w tym sęk.
                              Istnieją różne sposoby bytowania.
                              Napisałem przecież,że 'żywe' jest autonomicznym 'czuciem' ,może maszyną .
                              Nawet najprymitywniejszy pierwotniak ma swój 'plan życiowy',popęd,instynkt-
                              jakbyśmy to nie nazwali.W skocie wygląda to tak:jeść,rosnąć,rozmnożyć
                              się,umrzeć.

                              Byty'martwe' nie mają takiego planu-poddają się biernie grze energii.
                              nie są 'osobami', nie grają przeciw reszcie świata.
                              Są jakby w 'stamnie spoczynku'.Kamień nie broni się jeśli go robijasz,woda nie
                              walczy kiedy ją wylewasz itd.

                              U istot żywych interwencja obca wywołuje 'obronę'.'Ja' się broni przed intruzem.

                              To,że 'martwe' jest bierne nie musi oznaczać,że nie ma 'czucia'.
                              Przecież 'żywe organizmy' składają się z 'materii nieożywionej' którą poprzez
                              różne procesy przekształcają na swoje potrzeby,inaczej 'z umarłego'
                              robią 'żywe'.
                              Wszelka energia istot żywych pochodzi pośrednio lub bezpośrednio od 'ciał
                              martwych'.

                              Oczywiście,to że ja zjem kurczaka nie spowoduje iż będe gdakał i piał.Mój
                              organizm przyswoi sobie z niego tylko to co potrzebne i 'przerobi' na własne
                              potrzeby.Ale kogut jest pokarmem 'pośrednim'.

                              Organizmy martwe nie mają być może poczucia 'ja' lub 'inni'-ich 'odczuwanie'
                              może być 'spontaniczne' i podlegać zmianie bez żadnych zróżnicowań.


                              'Animizm'.Nie w takim znaczeniu jak rozumują to dzicy,mianowicie,że 'energia
                              jest duchowa'.Odwrotnie-to tylko 'energia materii' której modlitwami nie
                              pozyskamy.
                              • dawwwkins Re: Troche groteski nie zaszkodzi 13.08.06, 09:47
                                bogbogow napisał:

                                > Organizmy martwe nie mają być może poczucia 'ja' lub 'inni'-ich 'odczuwanie'
                                > może być 'spontaniczne' i podlegać zmianie bez żadnych zróżnicowań.

                                > 'Animizm'.Nie w takim znaczeniu jak rozumują to dzicy,mianowicie,że 'energia
                                > jest duchowa'.Odwrotnie-to tylko 'energia materii' której modlitwami nie
                                > pozyskamy.

                                Miałem na myśli ten animizm:
                                pl.wikipedia.org/wiki/Animizm_(psychologia)
                                Cytowany fragment to potwierdza ;-D
            • Gość: Everizon Re: Nie jestem ateistą IP: *.kaskada.net 13.08.06, 13:04
              Zgadzam się niemal w pełni z szanownym przedmówcą.
              Jeden wyjątek o który chciałbym się przyczepić to:

              > Ja natomiast dopuszczam możliwość całkowitego zrozumienia praw rządzących
              > światem.

              ponieważ jak już zrozumiesz kolejną rzecz (zjawisko, stan itp) to skąd będziesz wiedział czy że już wiesz wszystko?

              Ale jeżeli nawet to rozumienie wszystkiego (wszech-pojmowanie) nie spowoduje że stałbyś się... jak ten wyimaginowany bóg? Wszak wyznawcy czegokolwiek stawiają na to, że ten czy inny ich bóg jest wszechwiedzący - wszechpotężny - i chyba wszystkie inne "wszechy".

              A propos: jeżeli ten ich bóg istniałby naprawdę i był wszechpotężny to czy może stworzyć tak wielki kamień którego nie podniesie? No bo jeżeli jest wszechpotężny to mógłby stworzyć. Ale wtedy nie jest wszechpotężny bo go nie podniesie. A jeżeli podniesie to znaczy że jednak nie jest wszechpotężny bo nie potrafi takiego stworzyć.

              Czy zatem nie prościej i zapewne po prawdzie (brzytwa ockhama) przyjąć że bóg nie istnieje? Ponieważ jego istnienie powoduje ten i mnóstwo innych paradoksów.

              Acha! Twierdzenie że bóg może istnieje ale nie ma dowodów, albo i nieistneje na co też nie ma dowodów to: Agnostycysm i w tym sensie odnoszę wrażenie że obaj nimi jesteśmy :)

              pozdrawiam.

              "Niebo nie jest miejscem,
              nie jest także czasem.
              Niebo to być doskonałym..."
              Richard Bach
              • Gość: slovenisavv Wszystko 'człowiekiem':) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 21:04
                Miałem na myśli ten animizm:
                pl.wikipedia.org/wiki/Animizm_(psychologia)
                Cytowany fragment to potwierdza ;-D

                Tak,też to miałem w dzieciństwie:)
                Problem występuje też u dorosłych-z braku wiedzy przypisują światu cechy
                organizmów żywych i często 'uczłowieczają świat'(zwłaszcza religie).
                Jasne,że 'krzesło',stół','woda' nie istnieją na podobieństwo 'istot żywych'.
                Ale to nie dowodzi ,że minerały nie mają jakiegoś 'czucia' czy nawet 'myślenia'.
                Z kolei u istot żywych 'myślenie' i 'czucie' są tylko wyuczonymi reakcjami
                warunkującymi przetrwanie.

                > ponieważ jak już zrozumiesz kolejną rzecz (zjawisko, stan itp) to skąd
                będziesz
                > wiedział czy że już wiesz wszystko?

                Teoretycznie jest to możliwe.To tak jakbyś jednocześnie znał wszystko.
                Tu rzeczywiście jest podobieństwo z 'Bogiem'....Teoretycznie można o wszystkim
                wiedzieć...Gdybym to wiedział to bym wiedział,że wiem i jeśli faktycznie by
                tak było-to ta wiedza byłaby ogólna.

                > A propos: jeżeli ten ich bóg istniałby naprawdę i był wszechpotężny to czy
                może
                > stworzyć tak wielki kamień którego nie podniesie? No bo jeżeli jest wszechpotę
                > żny to mógłby stworzyć. Ale wtedy nie jest wszechpotężny bo go nie podniesie.
                A
                > jeżeli podniesie to znaczy że jednak nie jest wszechpotężny bo nie potrafi tak
                > iego stworzyć.

                To jest logiczny dowód na nieistnienie 'nielogicznego Boga'.Ale może 'Bóg'
                jest 'logiczny?'.i jego 'wszechmoc' polega na tym,że twory stwarzane nie są od
                niego 'doskonalsze','silniejsze','mądrzejsze' itd.?..Takiego Boga
                ogranicza'logika'-nie jest tym co niemożliwe.

                Czy zatem nie prościej i zapewne po prawdzie (brzytwa ockhama) przyjąć że bóg n
                > ie istnieje? Ponieważ jego istnienie powoduje ten i mnóstwo innych paradoksów.

                Nie mogę tego uczynić ponieważ nie wiem.Być może nasze 'jego rozumienie' jest
                błędne albo ja nie potrafię tego pojąć.Albo jest on 'logiczny' i ogranicza go
                tylko 'logika'...Teoretycznie wszechwiedzący,wszechmądry Bóg
                kontrolujący 'wszystkość' jest możliwy.Oczywiście ten 'Bóg' nie
                stwarza 'czegoś' co go przerasta...Nie może być 'lepszy' od siebie...To jest
                jego jedyne 'ograniczenie'....tak zatem,Bóg też wszystkiego 'nie może' i 'Bóg
                nielogiczny'(w znaczeniu,że może robić wszystko co chce) nie istnieje...Istota
                Najwyższa(z pewnymi ograniczeniami) może rzeczywiście być...

                Nie jestem agnostykiem,raczej racjonalistą:)



                • bogbogow O życiu 15.08.06, 11:05
                  Życie[edytuj nagłówek]Z Wikipedii
                  Skocz do: nawigacji, szukaj
                  Ten artykuł dotyczy pojęć biologicznych. Zobacz też: dziennik "Życie", założony
                  w 1996.
                  Życie - w biologii:

                  intuicyjne, podstawowe pojęcie odnoszące się do procesu zachodzącego na Ziemi.
                  cecha obiektów, które nazywamy organizmami żywymi.
                  Pojęcie życia okazało się trudne do zdefiniowania, dlatego nie powstała dotąd
                  jedna, ogólnie akceptowana definicja życia. Można jednak twierdzić, że
                  najważniejszą cechą życia jest ciągła wymiana materii i energii między żywym
                  organizmem a jego otoczeniem oraz zdolność do replikacji, powielania się czy
                  też rozmnażania. Do podtrzymywania wymiany energii z otoczeniem konieczny jest
                  stały wkład wysiłku ze strony organizmu. Zatem życie to: zespół wzajemnie się
                  podtrzymujących procesów metabolicznych zachodzących w organizmie żywym lub
                  jego poszczególnych częściach. Istotną cechą życia, wywodzącą się z natury
                  procesów metabolicznych, jest zdolność organizmów żywych do utrzymania wyższego
                  poziomu uporządkowania, a więc niższej entropii niż otoczenie, kosztem zużycia
                  energii.

                  Należy zwrócić szczególną uwagę czy używa się pojęcia życie w charakterze
                  rzeczownika, na określenie procesu, czy też przymiotnika, na określenie
                  własności obiektu, gdyż pojęcia te są definiowane i rozumiane nieco inaczej.
                  Ponieważ definicja życia jest nieodzownie wymagana w badaniach na powstaniem
                  życia i w egzobiologii, podjęto próby uściślenia definicji czym jest życie.

                  Spis treści [ukryj]
                  1 Definicje życia jako zjawiska
                  1.1 Redukcjonistyczna definicja życia
                  2 Definicja życia jako własności obiektu
                  2.1 Trzy systemy
                  2.2 Trzy poziomy organizacji
                  2.3 Osiem cech życia
                  2.3.1 Cechy konieczne
                  2.3.2 Cechy potencjalne
                  3 Czy wirusy są żywe?
                  4 Tradycyjne podział na poziomy organizacji życia w naukach przyrodniczych
                  5 Inne definicje
                  5.1 Cybernetyczna definicja życia
                  5.2 Termodynamiczna definicja życia
                  5.3 Definicja życia z punktu widzenia informacji
                  6 Zobacz też



                  [edytuj]
                  Definicje życia jako zjawiska
                  [edytuj]
                  Redukcjonistyczna definicja życia
                  Życie to system, albo zbiór elementów, zdolnych do ewolucji w sensie
                  biologicznym.

                  Definicja ta faworyzowana jest przez niektórych badaczy sztucznego życia i
                  niektórych redukcjonistów (np. Richard Dawkins). Zarzuca się jej jednak, że
                  jest zbyt szeroka. Obejmuje np. replikujące się programy komputerowe.

                  Próbą zawężenia jest definicja w postaci: życie to zbiór autonomicznych
                  replikatorów zdolnych do ewolucji.

                  W przypadku życia na Ziemi rolę autonomicznych replikatorów spełniają organizmy
                  żywe, zaś podlegają ewolucji dzięki niedoskonałej replikacji.

                  [edytuj]
                  Definicja życia jako własności obiektu
                  podręcznikowa definicja życia opiera się na czynnościach życiowych organizmów,
                  tak więc organizm żywy to system który charakteryzuje:

                  odżywianie
                  oddychanie
                  wzrost i rozwój
                  samoistny ruch
                  reagowanie na bodźce (pobudliwość)
                  rozmnażanie
                  wydalanie
                  Dla wielu przyrodników, zwłaszcza badających problem powstania życia, ta
                  definicja nie jest satysfakcjonująca, stąd próby uściślenia definicji, opisane
                  poniżej.

                  [edytuj]
                  Trzy systemy
                  W celu uściślenia czym jest życie jako własność obiektu, badacze biogenezy
                  zauważyli, że organizmy żywe są bez wyjątku złożone z trzech wzajemnie
                  powiązanych podsystemów:

                  systemu metabolicznego – zapewniającego autonomię energetyczną
                  systemu informacyjnego – zapewniającego regulację
                  systemu kompartmentalizacyjnego – zapewniają autonomię fizyczną od świata
                  zewnętrznego.
                  [edytuj]
                  Trzy poziomy organizacji
                  Konsekwencją trzech systemów życia, jest obserwacja, że życie na Ziemi istnieje
                  na trzech poziomach organizacyjnych:

                  komórkowym:
                  system metaboliczny: autokatalityczne procesy biochemiczne komórki
                  system informacyjny: DNA i mechanizm ekspresji genów
                  system kompartmentalizacyjny: błona komórkowa, ściana komórkowa, cytoszkielet.
                  organizmalnym:
                  system metaboliczny: układ pokarmowy, układ oddechowy, układ krążenia
                  system informacyjny: układ nerwowy i hormonalny
                  system kompartmentalizacyjny: skóra, układ odpornościowy, układ mięśniowo-
                  kostny
                  społecznym:
                  system metaboliczny: systemy ekonomiczne, systemy wymiany żywności, uprawy
                  system informacyjny: systemy sygnałów międzyosobniczych, hierarchia społeczna,
                  dziedzictwo kulturowe, systemy feromonalne, systemy polityczne.
                  system kompartmentalizacyjny: kasty żołnierskie, terytoria, wojska i granice
                  etc.
                  Jak nietrudno zauważyć, niektóre formy życia występują na tylko na poziomie
                  pierwszym (jednokomórkowce, również kolonijne), niektóre na pierwszy i drugim
                  poziomie (tkankowce, rośliny naczyniowe), a niektóre, być może, na wszystkich
                  trzech poziomach (wielkomórkowe organizmy społeczne). Podstawowym poziomem
                  organizacji życia jest poziom komórkowy. Poziom organizmalny można określić
                  jako meta-życie. Choć dzieli nazwę z poziomem komórkowym, jest w myśl tej
                  obserwacji całkowicie odrębnym zjawiskiem. Stąd należy bardzo precyzyjnie
                  formułować argumenty odwołujące się do życia, by nie popełnić błędu
                  ekwiwokacji. Na przykład argument, że zygota ludzka jest człowiekiem, jest w
                  myśl tej obserwacji błędny poprzez ekwiwokację: człowiek charakteryzuje się
                  drugim poziomem organizacji, podczas gdy zygota istnieje tylko na pierwszym
                  poziomie.

                  [edytuj]
                  Osiem cech życia
                  Próbując pogodzić wymienione wyżej obserwacje z intuicyjnymi odczuciami
                  odnośnie życia, Tibor Ganti zaproponował następujący zbiór warunków, które
                  powinien spełniać system, by uznać go za organizm żywy:

                  [edytuj]
                  Cechy konieczne
                  Cechy konieczne by dany obiekt uznać za żywy

                  jest wyodrębniony ze świata zewnętrznego
                  posiada metabolizm
                  jest wewnętrznie stabilny, innymi słowy cechuje go homeostaza
                  posiada podsystem przechowywania i przetwarzania informacji, użyteczny dla
                  reszty systemu
                  procesy wewnątrz systemu żywego są regulowane
                  [edytuj]
                  Cechy potencjalne
                  Cechy które nie są konieczne by system uznać za żywy, ale konieczne by
                  zachodził proces życia na większą skalę

                  obiekt żywy musi mieć zdolność do wzrostu i rozmnażania
                  w replikacji musi zachodzić zmienność (warunek ewolucji)
                  obiekt musi być śmiertelny
                  Nietrudno zauważyć, że cechy konieczne definiują organizm żywy jako
                  autonomiczną strukturę, cechy potencjalne zaś odpowiadają redukcjonistycznej
                  definicji życia, dotyczą więc procesu życia.

                  [edytuj]
                  Czy wirusy są żywe?
                  Bardzo często spotykamy się z pytaniem, czy wirusy są żywe? Odpowiedź na to
                  pytanie zależy do przyjętej definicji życia i indywidualnych intuicji osoby
                  odpowiadającej na pytanie. W świetle powyższych definicji łatwo zauważyć, że
                  wirusy jako indywidualne osobniki, nie są ożywione. Wirusy podlegają jednak
                  procesowi ewolucji, mają zdolność do rozmnażania się i zmienności, dlatego
                  stanowią część procesu życia na Ziemi.

                  [edytuj]
                  Tradycyjne podział na poziomy organizacji życia w naukach przyrodniczych
                  Biologia tradycyjnie dzieliła życie na kilka poziomów i wiązała z różne gałęzie
                  badań różniące się metodologią. Zwykle wyróżnia się następujące poziomy
                  organizacji i odpowiadające jej gałęzie badań:

                  molekularny – biochemia, biologia i genetyka molekularna
                  komórka – biologia komórki, cytologia
                  tkanki – histologia
                  organizm, narządy – fizjologia, anatomia, etologia
                  populacja, ekosystem – ekologia, socjobiologia, ewolucjonizm, genetyka
                  populacji.
                  [edytuj]
                  Inne definicje
                  [edytuj]
                  Cybernetyczna definicja życia
                  Życie to system sprzężeń zwrotnych ujemnych podporządkowanych nadrzędnemu
                  sprzężeniu zwrotnemu dodatniemu. Taka cybernetyczna definicja życia została
                  zaproponowana przez Polaka, Bernarda Korzeniewskiego.

                  [edytuj]
                  Termodynamiczna definicja życia
                  Życie to złożona struktura dyssypatywna, mająca zdolność miejscowego odwracania
                  entropii.

                  [edytuj]
                  Definicja życia z punktu widzenia informacji
                  Istota żyjąca jest z reguł
                  • bogbogow Jest 15.08.06, 11:08
                    Kandydatury do wyborów do Rady Powierniczej Fundacji Wikimedia

                    mogą być zgłaszane do 28 sierpnia 2006 roku do godziny 23:59 UTC.

                    Historia życia na Ziemi[edytuj nagłówek]Z Wikipedii
                    Skocz do: nawigacji, szukaj
                    Ten artykuł wymaga dopracowania.
                    Więcej informacji co należy poprawić, być może znajdziesz w w dyskusji tego
                    artykułu lub na specjalnej stronie. W pracy nad artykułem należy korzystać z
                    zaleceń edycyjnych. Po naprawieniu wszystkich błędów można usunąć tę wiadomość.
                    Możesz także przejrzeć pełną listę stron wymagających dopracowania.
                    Historia życia na Ziemi obejmuje kilka miliardów lat, od powstania pierwszych
                    substancji organicznych przez powstanie pierwszych komórek po losy milionów
                    gatunków jakie istniały i istnieją dzisiaj. Historia ta jest pełna zagadek. Z
                    wyjątkiem tego jej ułamka, jaki stanowiło ostatnich kilka tysięcy lat, nie było
                    nikogo kto na bieżąco badałby i opisywał dzieje życia, zadowolić się więc
                    musimy pośrednimi dowodami.

                    Wiele wydarzeń tej historii można traktować jako fakty, wiele innych jest
                    przedmiotem sporów wśród naukowców, i nie sposób przedstawić tu wszystkich
                    hipotez na temat ich przebiegu. W miarę uzyskiwania nowych danych obraz
                    historii życia wciąż będzie ulegał poważnym zmianom; przyjmowane będą nowe
                    wyjaśnienia, niektóre z dotychczas uznawanych zostaną zakwestionowane, pojawią
                    się nowe odpowiedzi, lecz też nowe pytania.

                    Mówiąc o historii życia wypadałoby wspomnieć pokrótce o historii tej historii.
                    Rozpoczęła się ona w XIX wieku razem z dyskusjami na temat przebiegu ewolucji
                    (lamarkizm, darwinizm), powstaniem chemii organicznej, oraz słynnym
                    doświadczeniem Pasteura, w którym wykazał on, że wszystkie komórki powstają z
                    innych komórek. Wczesne wersje tej historii opowiadały o zupełnie wówczas
                    zagadkowym powstaniu pierwszej komórki i stopniowo coraz lepiej poznawanym
                    procesie jej ewolucji w kierunku znanej współcześnie różnorodności życia.

                    Jako że podstawowymi źródłami informacji były współczesne organizmy oraz
                    skamieniałości organizmów dawnych, dość szybko zarysowany został obraz
                    zależności między głównymi grupami zwierząt i roślin. Obraz ten opierał się w
                    dużej mierze na opartej jedynie na morfologii organizmów spekulacji, i choć
                    poprawnie przedstawiał pewne zależności zawierał też wiele poważnych błędów. XX
                    wiek przyniósł rewolucję w tym obrazie. Do wydarzeń mających największy wpływ
                    na wiedzę o historii życia należą powstanie genetyki oraz eksperyment Stanleya
                    Millera, w którym wykazał on, że substancje organiczne mogły samoistnie tworzyć
                    się na wczesnej Ziemi. Przełomowe było również rozpowszechnienie się
                    komputerów, dzięki którym możliwe stały się obliczenia o których nie śniło się
                    XIX-wiecznym badaczom, takie jak analizowanie funkcji białek przeszłych
                    organizmów, których strukturę znamy dzięki genom ich współczesnych potomków.

                    Spis treści [ukryj]
                    1 Źródła informacji
                    2 Układ Słoneczny
                    3 Pochodzenie życia na Ziemi
                    3.1 Trzy domeny
                    3.2 Metabolizm
                    3.3 Rozmnażanie
                    4 Organizmy wielokomórkowe
                    4.1 Eksplozja kambryjska
                    4.2 Zwierzęta
                    5 Do zrobienia



                    [edytuj]
                    Źródła informacji
                    Choć obecnie najważniejszym źródłem wiedzy o historii życia są badania
                    genetyczne współcześnie żyjących organizmów, historycznie głównym źródłem
                    wiedzy o historii życia były skamieniałości. Jedną z najważniejszych zalet
                    skamieniałości jest możliwość precyzyjnego określenia bezwzględnego wieku
                    skamieniałych organizmów na podstawie wieku warstwy osadowej w której zostały
                    znalezione. Drugą jest możliwość badania organizmów, które nie mają żadnych
                    współcześnie żyjących potomków, tak jak np. wiele grup dinozaurów.

                    Tu niestety kończą się zalety i zaczyna się długa lista wad:

                    Skamieniałości jest bardzo niewiele. Typową sytuacją jest posiadanie jedynie
                    kilku niekompletnych szkieletów dla całej dużej grupy zwierząt.
                    Skamieniałości tworzą się ekstremalnie nierównomiernie. Duże organizmy o
                    twardych szkieletach są reprezentowane w miarę dobrze, organizmy niewielkie i
                    bez szkieletów w bardzo niewielkim stopniu. Skamieniałości jednokomórkowców są
                    wyjątkowo rzadkie.
                    Skamieniałości dostarczają bardzo niewielkiej ilości informacji, praktycznie
                    wyłącznie o kształcie organizmu. Na tej podstawie można lepiej lub gorzej
                    odtworzyć wiele innych cech, np. o trybie życia, jednak uzyskanie wielu
                    informacji pozostaje zupełnie niemożliwe tą metodą.
                    Choć datowanie poszczególnych skamieniałości jest precyzyjne, są one wyjątkowo
                    mało użyteczne w datowaniu powstawania i wymierania grup organizmów oraz
                    ewolucji poszczególnych ich cech. Np. jeśli dana grupa żyła od 100 do 200
                    milionów lat temu i dysponujemy jedynie kilkoma jej skamieniałościami, to
                    prawdopodobnie znacznie ograniczymy czas jej występowania. Np. jeśli
                    dysponujemy tylko czterema, datowanymi na 114, 118, 133 i 152 milionów lat,
                    czas występowania tej grupy oszacujemy na ponad dwukrotnie krótszy niż
                    rzeczywisty. Mając tak niepewne datowania praktycznie niemożliwe jest
                    wyciąganie jakichkolwiek wniosków, np. która z grup pojawiła się wcześniej bądź
                    wymarła później.
                    Ponieważ jedyne co znamy to szkielet bądź jego fragmenty, wiele zmian będzie
                    niezauważonych. Np. pierwsze organizmy blisko spokrewnionych grup A i B
                    prawdopodobnie wyglądały podobnie, więc nawet dysponując skamieniałościami
                    możemy datę ich dywergencji wyznaczyć błędnie.
                    Ewolucja organizmów jednokomórkowych nie pozostawiła praktycznie żadnego śladu
                    w skamieniałościach.
                    Na szczęście dysponujemy drugim i o wiele lepszym źródłem informacji – genami
                    współczesnych organizmów. Porównując sekwencje genetyczne potrafimy całkiem
                    nieźle ustalać drzewa ewolucyjne. Na podstawie drzew genetycznych potrafimy
                    wyznaczać momenty powstania poszczególnych grup organizmów i poszczególnych
                    cech. Informacje o względnej kolejności pojawiania się poszczególnych cech są
                    bardzo dobre, ale dość słabo wypadły próby bezwzględnej oceny czasu różnych
                    wydarzeń. Idea zegara molekularnego jest następująca: większość zmian sekwencji
                    par zasad w DNA nie wpływa na funkcjonalność genów. Np. dwie trójki zasad mogą
                    kodować ten sam aminokwas. Takie zmiany powinny więc się losowo akumulować w
                    stałym tempie. Okazało się jednak, że tempo to wcale nie jest stałe, i obecnie
                    używane modele są o wiele bardziej skomplikowane. Zwykle używa się więc zegarów
                    genetycznych o nierównomiernych tempach zmian kalibrowanych na podstawie danych
                    pochodzących z badań skamieniałości.

                    Główną zaletą jest ogromna ilość dostępnych w ten sposób informacji, ich
                    znacznie lepsza równomierność oraz związek z o wiele większą ilością cech –
                    praktycznie wszystkie cechy organizmu są zdeterminowane genetycznie. Do wad
                    należy niemożliwość badania wymarłych grup organizmów.

                    [edytuj]
                    Układ Słoneczny
                    Wiek Ziemi, jedynej znanej planety na której występuje życie, szacowany jest na
                    4,5 miliarda lat. Należy ona do Układu Słonecznego liczącego niewiele więcej,
                    bo ok. 5 miliardów lat. Słońce powstało w wyniku kondensacji istniejących w
                    przestrzeni kosmicznej chmur materii, ale pochodzenie planet nadal jest zagadką.

                    Większość planet Układu Słonecznego nie nadaje się do zamieszkania przez życie
                    podobne do tego, które znamy. Są albo zbyt zimne albo zbyt gorące żeby
                    występowała na nich płynna woda; wiele z nich jest pozbawionych atmosfery. Być
                    może nie zawsze tak było – niektórzy naukowcy uważają, że Mars kiedyś był
                    znacznie bardziej przyjazny życiu z gęstszą atmosferą i wodą występującą na
                    powierzchni, życie mogło też rozwinąć się w korzystniejszych warunkach pod
                    powierzchnią planety. Są to jednak na razie tylko spekulacje, i jedyną planetą
                    na której na pewno istniało i istnieje życie jest Ziemia.

                    [edytuj]
                    Pochodzenie życia na Ziemi
                    Wczesna Ziemia nie wyglądała tak jak teraz. Oczywiście pozbawiona była
                    organizmów żywych, a zatem wszystkich skutków ich działalności takich jak
                    powszechne obec
                    • bogbogow Ewolucja 15.08.06, 11:13
                      wolucja biologiczna[edytuj nagłówek]Z Wikipedii
                      Skocz do: nawigacji, szukaj
                      W tym artykule pojawiły się wątpliwości co do jego kształtu, które wymagają
                      szerszego przedyskutowania. Jeśli chcesz wypowiedzieć się w tej sprawie lub
                      zobaczyć dyskusję, wejdź na stronę: RFC/Ewolucja biologiczna.

                      Ten artykuł dotyczy ewolucji w biologii. Zobacz też: inne znaczenia tego słowa.
                      Formalna definicja: Ewolucja to proces biologiczny polegający na zmianie
                      częstości alleli ("dziedzicznych cech") w populacji organizmów. Pula alleli
                      stale wzbogaca się o nowe odmiany alleli w wyniku mutacji, a zmiana częstości
                      ich występowania jest spowodowana działaniem doboru i dryfu genetycznego.
                      Ewolucja odpowiedzialna jest za różnorodność form biologicznych, ich
                      rozmieszczenie geograficzne oraz ich przystosowanie (adaptację) do środowiska.

                      Można się spotkać wciąż z przestarzałą definicją ewolucji jako procesu zmian
                      organizmów w czasie, prowadzącego do powstawania gatunków. Definicja ta,
                      jakkolwiek poprawna, ma charakter opisowy i nie zawiera istoty mechanizmu
                      ewolucji. Potocznie samo słowo ewolucja jest rozumiane jako ciągły proces
                      zmian, dlatego jest pojęciem o wiele szerszym niż rozumienie słowa ewolucja w
                      naukach przyrodniczych.

                      Znaczenie definicji: U podłoża ewolucji znajdują się geny. Geny, czyli
                      fragmenty DNA kodujące informację dotyczącą produkcji białek, determinują w
                      dużym stopniu cechy indywidualnego osobnika, takie jak: kolor oczu, masa
                      mięśni, odporność na choroby, kształt nosa, i niezliczone setki tysięcy innych
                      cech. Geny są podstawą dziedziczności, nowy organizm otrzymuje z reguły wierne
                      kopie genów od swoich rodziców. Proces dziedziczenia genów wyjaśnia więc,
                      dlaczego dzieci są podobne do rodziców. Nietrudno zauważyć, że różne osobniki
                      wyglądają nieco inaczej, na przykład, niektórzy ludzie mają ciemne włosy, a
                      inni jasne. Wynika z tego, że istnieją różne wersje genów determinujących dane
                      cechy. Takie odmienne wersje nazywa się allelami. Nowe allele pojawiają się w
                      wyniku mutacji – błędów w powielaniu genów przekazywanych z rodziców na
                      potomstwo.

                      Pewne grupy osobników (populacje) charakteryzuje przewaga pewnych cech, ludzie
                      w Skandynawii mają często włosy blond, podczas gdy jasne włosy są rzadkie w
                      Azji. Różnice te wynikają z różnic w udziale poszczególnych alleli genów w
                      procentowym składzie danej populacji. Z pokolenia na pokolenie, częstość
                      występowania danych alleli, a co za tym idzie, determinowanej przez nie cechy
                      ulegnie zmianom. Zmiana częstości występowania poszczególnych alleli jest
                      właśnie procesem ewolucji biologicznej.

                      W większości przypadków zmiany takie będą wynikiem losowych zdarzeń. Taki
                      przebieg ewolucji nazywamy ewolucją neutralną. Niekiedy pewne allele mogą
                      warunkować cechy, które będą korzystniejsze w pewnych warunkach środowiska, niż
                      cechy determinowane przez inne allele. Na przykład gruba warstwa tkanki
                      tłuszczowej jest korzystniejsza w zimnym klimacie, bo zmniejsza straty ciepła i
                      dostarcza zapasu kalorii. W gorącym klimacie natomiast będzie utrudniać
                      chłodzenie organizmu. Takie różnice spowodują selektywną eliminację osobników o
                      cechach mniej korzystnych, a co za tym idzie zmniejszenie się częstości
                      warunkującego allelu, czasem aż do całkowitej jego eliminacji. Nawet jeśli
                      różnice w przeżywalności są minimalne, eliminacja allelu niekorzystnego
                      zachodzi stosunkowo szybko, dzięki zjawisku kumulacji, podobnie jak w przypadku
                      oszczędzania z procentem składanym. Taką ukierunkowaną zmianę częstości alleli
                      nazywamy doborem. Dobór jest odpowiedzialny za przystosowanie organizmów do
                      środowiska. Proces doboru jest jedynym znanym nauce procesem zdolnym do
                      wytwarzania nowych jakości.

                      Ogół materiału dowodowego zebranego przez nauki przyrodnicze jednoznacznie
                      wskazuje, że znana nam różnorodność organizmów żywych powstała w wyniku procesu
                      ewolucji. Przebieg i mechanizm procesu ewolucji opisywany jest przez teorię
                      ewolucji.




                      Spis treści [ukryj]
                      1 Różne znaczenia terminu ewolucja w biologii
                      2 Założenia Teorii Ewolucji
                      3 Mechanizmy ewolucji
                      3.1 Mechanizmy ukierunkowane – dobór
                      3.2 Mechanizmy neutralne
                      4 Powstawanie gatunków
                      5 Hipoteza Wspólnego Przodka
                      6 Materiał dowodowy
                      6.1 Wybrane przypadki współcześnie obserwowanej specjacji
                      6.2 Wybrana dokumentacja mechanizmów ewolucji
                      6.3 Powstanie nowych cech
                      6.4 Inne dowody
                      7 Przestarzałe pojęcia
                      8 Historyczne teorie ewolucji
                      9 Krytyka Teorii Ewolucji
                      10 Wykorzystanie ewolucji
                      11 Najważniejsi ewolucjoniści
                      12 Prekursorzy myśli ewolucyjnej
                      13 Bibliografia
                      14 Zobacz też
                      15 Linki zewnętrzne



                      [edytuj]
                      Różne znaczenia terminu ewolucja w biologii
                      W biologii i naukach przyrodniczych terminu ewolucja często odnosi się do kilku
                      pojęć związanych z procesem ewolucji:

                      procesu ewolucji jako takiego.
                      teorii ewolucji – teorii naukowej opisującej mechanizm procesu ewolucji. Teoria
                      Ewolucji, znana też pod nazwą Syntetycznej Teorii Ewolucji jest centralną
                      teorią współczesnej biologii. Współczesna teoria ewolucji wywodzi się od teorii
                      zaproponowanej przez Karola Darwina w książce O powstawaniu gatunków i
                      niezależnie przez Alfreda R. Wallace'a. Istnieją też starsze lub alternatywne
                      teorie ewolucji, które nie są ogólnie akceptowane.
                      faktu ewolucji – ogółu obserwacji dokumentujących obecność i przebieg procesu
                      ewolucji.
                      hipotezy wspólnego przodka – hipotezy o wspólnym pochodzeniu wszystkich
                      organizmów żywych na Ziemi.
                      Często spotyka się również terminy mikroewolucja oraz makroewolucja. Terminem
                      mikroewolucja określa się współcześnie obserwowane zmiany ewolucyjne, podczas
                      gdy termin makroewolucja określa historię procesu ewolucji w geologicznej skali
                      czasu. Należy jednak pamiętać, że mikro- i makroewolucja jest to ten sam proces
                      obserwowany w różnych skalach czasowych.

                      [edytuj]
                      Założenia Teorii Ewolucji

                      Biochemiczną podstawą dziedziczenia są cząsteczki DNATeoria ewolucji jest
                      teorią naukową, wyjaśniającą mechanizm i przebieg procesu ewolucji
                      biologicznej. Zasadniczymi założeniami współczesnej Teorii Ewolucji są:

                      Dziedziczność – organizmy dziedziczą cechy swoich przodków, zgodnie z zasadami
                      genetyki.
                      Zmienność – proces dziedziczności nie jest absolutnie dokładny i wprowadza
                      przypadkowe zmiany zwane mutacjami. Dodatkowymi źródłami zmienności są
                      rekombinacja i poziomy transfer genów.
                      Ograniczone zasoby – organizmy muszą konkurować o te same zasoby środowiska
                      Dostosowanie [ang. fitness] – pewne cechy ułatwiają konkurencję o zasoby, są
                      korzystniejsze w danych warunkach środowiska niż inne cechy.
                      Różnicowa przeżywalność – osobniki bardziej dostosowane mają większe szanse
                      przeżycia i wydania na świat potomstwa niż osobniki mniej dostosowane.
                      Wnioskiem wypływającym z tych założeń jest konieczność zmiany częstości
                      występowania genów w populacji, taka, że geny (allele) warunkujące
                      korzystniejsze cechy zwiększą swoje występowanie. Formalnie, proces ewolucji
                      jest opisany w sposób dokładny i zupełny równaniem Price'a.

                      [edytuj]
                      Mechanizmy ewolucji
                      Mechanizmami ewolucji określa się procesy prowadzące do zmiany częstości alleli
                      w populacji. Najogólniej można wyróżnić dwa typy mechanizmów ewolucji:

                      mechanizmy ukierunkowane zwane doborem [ang. selection], gdzie kierunek
                      ewolucji jest określony koniecznością wynikającą z dostosowania fenotypu;
                      mechanizmy neutralne, o całkowicie losowym podłożu, zwane ogólnie ewolucją
                      neutralną.
                      [edytuj]
                      Mechanizmy ukierunkowane – dobór
                      Dobór naturalny
                      Mechanizm ewolucji zaproponowany oryginalnie przez Karola Darwina i Alfreda R.
                      Wallace'a jako logiczna konsekwencja założeń ewolucji. Dobór naturalny polega
                      na tym, że osobniki lepiej dostosowane pożyją dłużej i wydadzą więcej potomstwa
                      niż osobniki mniej dostosowane, w konsekwencji zwiększając udział genów
                      warunkujących cechy korzystne w pu
                      • bogbogow Sens życia... 15.08.06, 11:22
                        Sens życia
                        Z Wikipedii
                        Skocz do: nawigacji, szukaj
                        Sens życia to jedno z podstawowych zagadnień różnych systemów filozoficznych i
                        religijnych, jak również pojęcie odwołujące się do transcendentalnego widzenia
                        świata jako drogi. Uznaje się, że odpowiedź na pytanie o sens życia zawiera
                        całą mądrość ludzkości. Sens tego pojęcie to podlega często ostrej krytyce,
                        szczególnie w środowisku filozofów analitycznych (zob. Józef Maria Bocheński).

                        W psychologii pojęcie to dotyczy klarownego i możliwego do zaaprobowania
                        kierunku działania na przyszłość, co implikuje normalne funkcjonowanie
                        człowieka. Badaniami nad sensem życia zajmował się psychiatra Victor Frankl,
                        który wprowadził pojęcie nerwicy neogennej (bądź noogennej).

                        Posiadanie sensu życia przez człowieka jest koniecznym warunkiem rozwoju i
                        samorealizacji. Włączenie tego problemu do psychologii osobowości przyczyniło
                        się do lepszego zrozumienia uwarunkowań zachowań samobójczych.

                        W wielu społecznościach dyskusja o sensie życia jest tematem tabu, gdyż sens
                        życia wyznaczają w nich normy religijne, ideowe lub kulturowe. Większość ludzi,
                        bardziej lub mniej świadomie, wyznacza sobie sens życia indywidualnie;
                        wspomagając się swoimi: wierzeniami, przekonaniami, wiedzą i uczuciami.

                        Niezależnie od wyznawanych wartości sens życia rozumiemy głównie jako relację
                        do:

                        dążenia do pełnienia albo rezygnacji z różnych funkcji i ról w życiu rodzinnym
                        i społecznym
                        ostatecznego celu istnienia człowieka jako osoby i sposobów dojścia do niego
                        zgodnie z własnymi przekonaniami
                        sensu podejmowania lub unikania: cierpień, niedogodności, trudności i wyrzeczeń
                        sensu czerpania satysfakcji i przyjemności.

                        (Wikipedia)

                        Życie pozaziemskie

                        Życie pozaziemskie
                        Z Wikipedii
                        Skocz do: nawigacji, szukaj
                        Życie pozaziemskie to hipotetyczne życie istniejące poza Ziemią i nie
                        pochodzące z niej (np. astronauci przebywający na Księżycu nie odpowiadają tej
                        charakterystyce). Na razie nie ma żadnych oficjalnych dowodów na to, że życie
                        poza Ziemią istnieje. Ponieważ hipotetyczne życie pozaziemskie nie musi mieć
                        znanej z Ziemi postaci białkowej, do definiowania go nie jest przydatna
                        biologiczna definicja życia; trafniejsze jest odwołanie się do definicji
                        cybernetycznej, bądź termodynamicznej.

                        Do popularnych miejsc, gdzie według niektórych naukowców mogłoby istnieć życie,
                        należą:

                        Mars
                        księżyc Jowisza Europa
                        inne systemy planetarne
                        Księżyc Satutna Tytan

                        (Wikipedia)


                        • bogbogow Biogeneza 15.08.06, 11:25
                          Pochodzenie życia[edytuj nagłówek]Z Wikipedii
                          Skocz do: nawigacji, szukaj
                          Biogeneza to proces powstawania życia. Biogeneza była poprzedzona przez
                          abiotyczną ewolucję materii, w wyniku której wytwarzają sie autoreplikujące
                          informację struktury. Inaczej mówiąc przekazywanie informacji na nowe pokolenia
                          jest definiowalnym warunkiem początku biologicznej ewolucji. Początkowo rolę
                          nośnika informacji pełnił TNA. TNA jak i RNA oprócz właściwości nośnika
                          informacji może miec także katalityczną funkcję. Takie samoreplikujące się
                          cząsteczki ewoluowały dalej mutując i wymieniając informację i stąd
                          różnorodność dzisiejszych form życia.

                          Początek biogenezy był w mikroskali znikomo mało prawdopodobny, jednak biorąc
                          pod uwagę ilość mikronisz (cały ocean prazupy) oraz czas w którym mógł
                          zaistnieć (miliard lat) - stało się. Prawdopodobieństwo powstania życia jest
                          pewne jeżeli lokalne warunki są korzystne jest to ogólna reguła ewolucji
                          wszechświata z wysokiej energii do bogatej informacji.

                          Wiele dowodów wskazuje na to, że wszystkie organizmy na Ziemi pochodzą od
                          wspólnego przodka (zobacz: Drzewo Życia), a cała zmienność wytworzyła się w
                          drodze ewolucji.

                          Ten ostatni wspólny przodek, czyli organizm, którego dwaj bezpośredni
                          potomkowie dali początek dwóm liniom współcześnie występujących organizmów
                          (prawdopodobnie jedna z komórek wynikłych z podziału ostatniego wspólnego
                          przodka dała początek bakteriom a druga archeanom i eukariontom), był jednak
                          już bardzo skomplikowaną komórką.

                          Bardzo trudno jest badać ewolucję z czasów przed ostatnim wspólnym przodkiem.
                          Nie znaleziono dotychczas żadnych skamieniałości (najstarsze skamieniałości to
                          najprawdopodobnej cyjanobakterie, pochodzące z późniejszych czasów), a z
                          definicji nie można odtwarzać wcześniejszych organizmów metodą rekonstrukcji na
                          podstawie organizmów współcześnie żyjących, ponieważ są one z nimi w dokładnie
                          tym samym stopniu spokrewnione.

                          Pewne postępy uczyniono poprzez badania na drodze biochemicznej. Są pewne dane
                          sugerujące że pierwotny metabolizm mógł być oparty na pentozach, nie zaś na
                          heksozach jak u organizmów współczesnych. Głównym argumentem jest, że większość
                          najważniejszych związków chemicznych komórek, w szczególności związki
                          energetyczne oraz kwasy nukleinowe, to pochodne pentoz, były więc one bardziej
                          pierwotne od heksoz. Pierwsze organizmy najprawdopodobniej nie zawierały DNA, i
                          używały RNA zarówno w funkcjach wypełnianych współcześnie przez DNA jak i w
                          funkcjach enzymatycznych. Być może poprzedzały je organizmy zbudowane na bazie
                          jeszcze prostszych cząsteczek analogicznych do RNA (np. TNA).

                          Rybosomy, enzymy białkowe oraz mechanizm translacji RNA-białko
                          najprawdopodobniej nie występowały u pierwszych organizmów, lecz są wynikiem
                          ewolucji. Pierwszym z argumentów za tym jest, że RNA może również pełnić
                          funkcje enzymów i spotyka się je również u współczesnych organizmów. Drugim
                          jest, że wiele organizmów posiada alternatywną ścieżkę syntezy peptydów,
                          niezależną od rybosomów, jednak jest ona ograniczona jedynie do kilku bardzo
                          prostych peptydów (rozmiarów rzędu 10 jednostek) i przypomina raczej syntezę
                          innych związków chemicznych niż białek w rybosomach. Trzecim argumentem jest,
                          że znaczenia trójek kodonów nie są ułożone przypadkowo, lecz w taki sposób, że
                          mutacja powoduje zazwyczaj przejście do aminokwasu o podobnych właściwościach.
                          Ewolucja, która doprowadziła do takiego ustawienia musiała zachodzić w
                          organizmach w których rybosomowa synteza peptydów nie była kluczowa do
                          istnienia, gdyż w przeciwnym wypadku praktycznie każda mutacja była by letalna.

                          Wszystko wskazuje na to że życie powstało bardzo szybko, w ciągu najwyżej
                          kilkudziesięciu milionów lat od powstania płynnych oceanów na Ziemi. Możliwe
                          jest też że życie powstało w przestrzeni kosmicznej (zobacz: panspermia), skąd
                          przybyło na Ziemię w postaci zarodników. Możliwe jest również że powstało w
                          środowisku odmiennym niż oceany. Obie możliwości jedynie dają życiu więcej
                          czasu na powstanie. Wielu naukowców uważa, że tak szybkie powstanie życia nie
                          tylko nie sprawia żadnych problemów, lecz stanowi jedynie dodatkowe
                          potwierdzenie, że powstanie życia jest to proces który w sprzyjających
                          warunkach zachodzi z bardzo dużym prawdopodobieństwem.
                          Nie wiadomo czy życie istnieje na innych planetach niż Ziemia. Dopuszcza się
                          możliwość istnienia prymitywnych form życia na Marsie (raczej w odległej
                          przeszłości) oraz księżycu Jowisza - Europie.

                          [edytuj]
                          Trwałe cząstki
                          Wg pewnej teorii w praoceanach atomy łączyły się ze sobą tworząc coraz bardziej
                          złożone cząstki. Jak wiadomo niektóre cząsteczki są bardziej trwałe od innych
                          co pozwala przypuszczać że po pewnym czasie oceany wypełnione były materią o
                          pewnym losowym składzie. Przypuśćmy teraz istnienie cząstek które posiadają
                          powinowactwo 1-1 lub 1-1' jeśli cząsteczki tego typu połączyły by się w łańcuch
                          łatwo zauważyć ze potrafiły by się replikować (w tym momencie nie jest ważne
                          czy na pozytyw czy na negatyw). Idąc dalej tym tropem łatwo zauważyć, że
                          cząsteczki które potrafiły by się replikować szybko wypełniły by cały
                          wszechocean gdyż prawdopodobieństwo ich powstania było by znacznie wyższe niż
                          jakiejkolwiek innej "przypadkowej" cząsteczki.
                          Jest bardzo prawdopodobne że taki początek mają białka i znane nam łańcuchy
                          replikujące (DNA,RNA).

                          (Wikipedia)
                          • madcio Re: Biogeneza 16.08.06, 12:42
                            Po kiego grzyba wklejasz artykuły z Wikipedii? Jeśli już musisz, to podaj linki.
                            Inaczej wychodzisz na spamera, przykro mi.
                            • bogbogow Jest 17.08.06, 10:53
                              pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBycie
                              • bogbogow 'Życie' i 'Nie-Życie' 17.08.06, 22:56
                                W świetle dzisiejszej(niepełnej jeszcze) nauki życie jest
                                zdynamizowaną,autonomiczną ,odtwarzającą się formą bytu.
                                Organizmy żywe są 'maszynami' chcącymi zachować swoje 'ja'.Po to by przekazać
                                swoją 'osobowość'- rozmnażają się(na różne sposoby).
                                Walczą z 'całym światem' (wchodząc co prawda w różnorakie sojuszu-ale tylko po
                                to by trwać).
                                Istoty 'żyjące' są jedynie lepiej zorganizowaną od pozostałych częścią bytu.

                                Wyłoniły się z 'martwej materii'.
                                Dlaczego z 'martwej'?
                                Z tego powodu 'nieżywej',że nie mającej możliwości trwania jako
                                samodzielna,powielająca się 'osobowość'.
                                'Świat minerałów' poddaje się biernie wszelkim procesom.Nie broni się
                                przed 'obcą inwazją'.Siły które się kłębią nie wywołują jakiejś kontreakcji jak
                                w przypadku 'żywego'.Ale....Może tak jest nie dlatego,że 'związki fizyko-
                                chemiczne' tego 'chcą',prędzej dlatego,że nie znają jak temu przeciwdziałać...A
                                może jest im to obojętne?
                                • bogbogow Pamięć 19.08.06, 01:44
                                  Czy świat jest chaosem?
                                  Czy świat jest uporządkowany?

                                  Gdyby światem rządził 'chaos' to każda rzecz by była nieprzewidywalna.
                                  Z doświadczenia wiemy,że są pewne sztywne reguły i prawa które się stale
                                  powtarzają.

                                  Z kolej gdyby istniał całkowity porządek to świat byłby ciągle jednostajny i
                                  statyczny bez jakichkolwiek zmian.
                                  Przekształcenia są widoczne gołym okiem w każdej chwili.
                                  A zatem świat jest też 'szalony' i 'niokiełznany'.

                                  W naszym świecie obok siebie istnieją siły destrukcji,bezmyślnosci i
                                  uporządkowania ,przemyślenia.
                                  Świat jest jednocześnie 'uporządkowany' i 'chaotyczny'(bo ulega nieustannej
                                  przemianie).

                                  Wszystkie elementy żywe i martwe mają 'swoją pamięć'.Bez pamięci nie odbywałyby
                                  się żadne procesy fizyczne i chemiczne-'siły i związki' 'wiedzą' jak się ze
                                  sobą łączyć lub odpychać.Pamięć 'żywa' jest jedynie wysublimowanym
                                  obrazem 'pamięci martwej'.Mózg ludzki zakodował bardzo 'dużo pamięci'.Zna co
                                  czynić by najlepiej wychodzić na swoją korzyść...W świecie 'żywych' (a może
                                  i 'martwych') toczy się walka o supremację...Ten kto 'koduje'
                                  więcej 'pamięci',więcej też zna i potrafi drugiego ograć i
                                  wykorzystać.'Inteligencja' czy nawet 'rozum' są formą pamięci.Nawet
                                  przewidywanie bierze się z tego co znane-na podstawie 'znanego ' można
                                  wyobrazić sobie dalszy proces(myślenie poprzez analogię).'Pamięć' jest cechą
                                  wyuczoną,kodowaną w podświadomości jako 'odruchy bezwarunkowe' i nabytą.
                                  • bogbogow Inne światy 20.08.06, 06:57
                                    Podobno istnieje nieskończona liczba światów.

                                    Za naszym wszechświatem jest 'coś',a za tym 'coś' znowu 'coś' i tak bez końca.
                                    A są (podobno) jeszcze światy równologłe w których występuje inny od naszego
                                    czas.

                                    Życie jest bardzo rzadkie i prawdopodobnie 'zdarza się ' raz
                                    na 'nieskończoność'.
                                    Ale ponieważ istnieje nieskończona liczba światów to też istnieje nieskończona
                                    liczba światów na których występuje 'życie'.
                                    Światy w których jest życie są rzadkie jak jeden do nieskończoności-a jest ich
                                    nieskończoność(niekończoność zanurzona w nieskończoności).
                                    Tak zatem może się zdarzyć,że nigdy ludzkość nie spotka świata w którym jest
                                    jakieś życie ponieważ jest on(teoretycznie) poza naszym zasięgiem fizykalnym
                                    (odległym miliardy lub nawet biliardy lat świetlnych od naszego świata-po
                                    prostu niemożliwym do osiągnięcia)...

                                    Jeśli istnieją 'światy równoległe' to są one też 'nieskończoną liczbą'.
                                    W takim razie istnieje też nieskończona liczba światów identycznych z naszym ...
                                    I w nieskończonych światach jest nieskończona liczba takich ludzi jak ja którzy
                                    piszą o 'nieskończonych świataCH' w tym samym momencie na 'forum gazeta.pl'
                                    • bogbogow Bywa rzadko 20.08.06, 07:08
                                      'Powtarzalność' jest prawdopodobnie rzadkością nawet gdy się ją powiela.
                                      Czy można spotkać dwie całkowicie identyczne osoby?
                                      Zdarzyć się to może raz na 'nieskończoność'.
                                      Skoro tak,to spotkanie świata podobnego naszemu nie jest możliwe
                                      (nieskończoności nie da się przeniknąć).
                                      Praw fizyki i matematyki nie da się przeskoczyć.
    • kontra59 Oczywiste, że nie stworzony? 20.08.06, 18:28
      > Świat nie został stworzony to oczywiste.
      Wierzysz w takie rzeczy?
      To już mniej dziwaczna jest wiara w transcendentnego Boga, w Trójcy Jedynego.
      • bogbogow Jako jednorazowy akt 21.08.06, 10:06
        ...To są tylko słowa....Ja w nic nie wierzę...

        Rozmnażanie występujące u istot żywych jest sprawą logiczną:ponieważ jest wiele
        zagrożeń,trzeba 'wyprodukować' jak najwięcej swoich 'klonów' by któreś z nich
        miały szansę przetrwać.W innym wypadku 'życie' by kiedyś zanikło.

        Trudniej odpowiedzieć na pytanie :komu potrzebna jest 'śmierć'?
        Czy niemożliwe było stworzenie organizmu 'wiecznego'?
        Realnie,w wyniku wypadków w zasadzie nikt kto żyje by wieczności nie dostąpił-
        prędzej czy później by zginął(tak jak znaczna część ludzi ginie w
        wypadkach,wskutek chorób,w wojnach itd.).Wydaje się,że organizm w wyniku tych
        obrażeń słabł.W końcu 'żywe' wypracowało taki model by niepotrzebnie nie
        trwonić energii na podtrzymywanie 'coraz słabszego swego życia' i pogodziło się
        z tym,że trzeba zostać unicestwionym.Zaprogramowało odpowiednią
        (możliwą),najbardziej optymalną długość jednostkowej egzystencji dla
        poszczególnych gatunków...
        A swój wysiłek 'starsze organizmy' pożytkować zaczęły na obronę swego potomstwa.
        Pewnie dlatego też,by dać miejsce do życia potomkom i nie zabierać im
        konklurencji-'żywe' wymyśliło 'śmierć'...
        • bogbogow Szanujmy to z czego jesteśmy 23.08.06, 00:49
          Przyroda nieożywiona(a przynajmniej jej część) może być podobna do ziarna.
          Jest zgaszona,bez żadnych funkcji...aż do czasu.Wystarczy że znajdą się
          odpowiednie warunki i 'zaczyna żyć'.Tak jakby była w 'hibernacji' i
          czekała 'słońca'...

          Albo w ogóle 'świat martwych' też 'czuje' i 'rozumuje' na swój sposób...
    • a2zl martwe i żywe 03.10.14, 17:16
      Piszę trochę tak jakby po czasie. Szukałem właśnie w sieci artykułów na temat klasyfikacji żywe/martwe i natknąłem się na ten wątek. Temat jest dla mnie ciekawy.
      Myślę, że:

      - podział żywe/martwe jest w jakimś stopniu kulturowy i nie do końca naukowy. dokładna, ścisła, naukowa definicja tych pojęć jest trudna, o czym świadczą chociażby podręcznikowy przykład wirusów. Podobnie, gdy życie na Ziemi powstawało z martwej materii (wg teorii abiogenezy), przez długi czas musiały występować substancje, które miały właściwości częściowo martwe, częściowo żywe. Podobnie, niektóre tkanki ciała żywych organizmów uznawane są martwe. I tak dalej. I tak dalej.

      - żyjemy w czasach, w których szybki rozwój naukowy zmienia dynamicznie nasze spojrzenie na świat, rozumienie rzeczywistości i nas samych. Wystarczy przytoczyć przykład jak mentalność ludzi zmieniła teoria ewolucji, jak rozumienie nas samych zmienia współczesna neurobiologia, itd.

      - być może dalsze badania nad organizmami żywymi i martwymi doprowadzą do wniosku, że "życie" i "śmierć" to skróty myślowe, mity, za którymi tak naprawdę kryje się rzeczywistość znacznie bardziej skomplikowana, nie dająca się zaszufladkować w dwóch słowach i niecechująca się taką dychotomicznością. Takie naukowe odkrycie mogłoby mieć pewien wpływ na nasze rozumienie życia i śmierci.

      Bogbogow, chętnie pogadałbym z Tobą na ten temat, jeśli nadal (po ośmiu latach) się tym interesujesz. Fajnie byłoby wyszperać jakąś bardziej fachową literaturę. Myślę, że coś powinno się znaleźć. Rozważam napisanie pracy magisterskiej na ten temat (studiuję hobbystycznie). Zapraszam na priv: headihold@gmail.com

      pozdrawiam
      • drowsyman Re: martwe i żywe 03.10.14, 18:13
        a2zl napisał:

        > - być może dalsze badania nad organizmami żywymi i martwymi doprowadzą do wnios
        > ku, że "życie" i "śmierć" to skróty myślowe, mity, za którymi tak naprawdę kryj
        > e się rzeczywistość znacznie bardziej skomplikowana, nie dająca się zaszufladko
        > wać w dwóch słowach i niecechująca się taką dychotomicznością. Takie naukowe od
        > krycie mogłoby mieć pewien wpływ na nasze rozumienie życia i śmierci.

        Mnie tez ten temat interesuje. Pierwszy raz spotykam sie na tym forum ze slowem "martwy".
        Wszyscy uzywaja slowa nieozywiony. Pisalem tutaj kiedys o tym, ze materia zywa to zupelnie
        inny rodzaj materii niz owa nieozywiona i dlatego nalezy ja nazywac martwa.
        Pomruk wyjasnil mi, ze byl juz kiedys taki poglad w nauce, ale obecnie uwaza sie ze
        zycie powstalo z materii nieozywionej. Co oznacza, ze kazda materia ma jakby szanse stac
        sie zywa.
        Ta skomplikowana rzeczywistosc o ktorej piszesz jest czesto kwitowana jednym slowem,
        swiadomosc.
        No, ale co to jest ta swiadomosc?
        Dlaczego sie nad tym zastanawiamy? No, moze to smierc ktora nas czeka i ta bezsensownosc
        naszego calego zycia budzi w nas bunt i chcemy wiedziec po co to wszystko?
        Czy nie moglaby istniec tylko materia martwa? Wtedy nie bylony problemu.
        Czy materia zwykla nieozywiona czy tez martwa moze stac sie zywa, czyli taka ktora
        jest jak my, ktora nie rozumie po co jest i sie tym dreczy?
        Czy proces fizyczny ktory zapoczatkowal zycie z materii nieozywionej jest mozliwy, skoro
        w jego wyniku powstalo cierpienie i czym ono jest?
        Czy jest tylko zwykla neurobiologia? Czym jest bol ? po co jest?
        Przeciez mogloby go nie byc i zylo by sie nam chyba lepiej?
        Nic nie wiemy. To straszne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka