absztyfikant 17.08.06, 01:25 Czasami wolalbym byc malpa... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Malpa Re: Gen człowieczeństwa IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au 17.08.06, 02:15 Czy to poprowadzi do obalenia rasistowskich teori: nazi i zion o wyzszosci ich rasy gloszonych na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vox populi Re: Gen człowieczeństwa... IP: 132.170.5.* 17.08.06, 04:14 Jakie tam geny... przecie to Bog stworzyl czlowieka na obraz i podobienstwo swoje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarw Re: Gen człowieczeństwa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.06, 05:26 Tak właśnie zrobił - zmieniająć gen ! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Gen człowieczeństwa... 17.08.06, 06:07 Teraz sie okaze,ze nie pierwsze 3 lata sa najwazniejsze w rozwoju czlowieka,lecz rozwoj w zyciu plodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
fiddler.castrol Re: Gen człowieczeństwa... 17.08.06, 11:30 wedle semickich ekstremistow najwazniejszy jest rozwoj w zyciu pozagrobowym Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Re: Gen człowieczeństwa...nie to gen mihnika 17.08.06, 13:44 Poz tym moze byc jeszcze gen kiszczaka, bliski genowi mihnika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Bóg - genetykiem? IP: *.zab.nat.hnet.pl 17.08.06, 16:41 ciekawe - najpierw postwarzał miliony gatunków a później żeby stworzyć człowieka ZMIENIŁ SE parę genów u małpki. Nie chciało mu się budować czegoś nowego to lekko zmodyfikował "stare". Jak to mówicie? - na obraz i podobieństwo boże? A tak poważnie - tak niewyobrażalnie mało dzieli nas od innych istot na Ziemi a tak je traktujemy. Przodują w tym wszelkiej maści religie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gliniarz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 18:23 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
double_please to człowiek stworzył boga na wzor i podobienstwo s 18.08.06, 12:32 swoje, a do tego nie potrzeba nawet kawalka gliny--- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spelnionyczlowiek Re: to człowiek stworzył boga na wzor i podobiens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 13:01 szkoda ze u kaczynskich ten gen nie wplynal na ich prawidlowy rozwoj. dzieki temu artykulowi rozwiazalem zagadke ich debilizmu: musieli podzielic sie tym genem na pol i dlatego sa takimi miernotami politycznymi :D (zaraz (pis)iory zaczna mnie wyzywac, bo obrazilem ich guru) Odpowiedz Link Zgłoś
duzapizzanawynos Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 15:50 Gość portalu: Malpa napisał(a): > Czy to poprowadzi do obalenia rasistowskich teori: nazi i zion > o wyzszosci ich rasy gloszonych na tym forum? Obawiam sie że żydzi do końca świata beda głosić że są narodem wybranym i i faszyzm nigdy nie osłabnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tl111 Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 08:05 I oto wylazl gen "GW". Istnieje istotna roznica miedzy wydaniem papierowym tego fragmentu tekstu, a internetowym. Cenzura(?) usunela tak doniosle ostatnio odkrycie "GW" w dziedzinie nauki, ze kurczaki to ssaki. Jak wiadomo kurczak ma maly dziobek wiec setki na raz nie wychyli. Posilkuje sie wtedy ssaniem szmatki moczonej w kieliszku. Tylko wtedy co z ustawa o nierozpijaniu nieletnich? Ech, Panie Moskal.... po ilu to bylo popelnione? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zamłoda Arkadiusz Re: Gen człowieczeństwa IP: *.chello.pl 17.08.06, 09:08 hmm czyli powoli wracamy do fizykalizmu:)?? rozumiem donisłosc odkrycia nowego genu i cieszy mnie to niezmiernie ale... czy można mówić o genie człowieczeństwa ... czy to nie jest nadwyraz szumne i nie trąci tytułem artykułu z np: Faktu?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pytong1 Sezon ogórkowy w pełni... 17.08.06, 09:59 Myślę, że w następnym numerze mozna spodziewac się wątku potwora z Loch Ness :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adoczego Jako malpa IP: *.pools.arcor-ip.net 17.08.06, 10:21 bylbym teraz w polsce czlowiekiem atak to mecze sie 50 semestrow na emigracji. Odpowiedz Link Zgłoś
fiddler.castrol Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 11:43 jak tu dyskutowac o pochodzeniu czlowieka od malpy czy tez z Afryki, jesli dyskusje na temat pochodzenia Zydow od Hunow sa wrecz zabronione! Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 12:08 "W naturze jednak nic nie dzieje się samo z siebie i również proces kształtowania się ludzkiego intelektu musiał mieć swój początek." ----------------------------------------- Bardzo ciekawe stwierdzenie zaprzeczajace teorii calej teorii ewolucji, jak i teorii 'wielkiego bum'. Przeciez naukowcy holdujacy teorii ewolucji nieustannie dowodza, ze wszystko jest dzielem przypadku, a wiec niejako powstaje samo z siebie. Kosmolodzy tez twierdza, ze 'wielkie bum' zrobilo sie samo z siebie. Na poczatku nie bylo nic, a nastepnie z niczego zrobilo sie cos :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 13:39 >Przeciez naukowcy holdujacy teorii ewolucji nieustannie > dowodza, ze wszystko jest dzielem przypadku Biolodzy ewolucyjni nie twierdzą, że wszystko jest dziełem przypadku. Jakieś jeszcze kreacjonistyczne kłamstwo rzucisz? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:00 Czepiasz sie slowa "wszystko" niczego tym samym nie dowodzac. Jakies jeszcze ateistyczne pustoslowie rzucisz? Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:21 plorg napisał: > Czepiasz sie slowa "wszystko" niczego tym samym nie dowodzac. > Jakies jeszcze ateistyczne pustoslowie rzucisz? Przejdź na nasz dziennik - tam ci to lepiej wyjaśnią.... Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 18.08.06, 11:59 Nie czepiam się słowa "wszystko". Czepiam się całego zdania, które jest typową, kłamliwą, kreacjonistyczną brednią. Nie jest ŻADNYM przypadkiem, że wilk, który ma lepszy wzrok, będzie sobie lepiej radził. Przypadkiem jest to, który wilk i czy w ogóle jakiś będzie miał lepszy wzrok. Czy ten prosty przykład wystarczająco jasno uwidacznia (w uproszczeniu) rolę selekcji naturalnej i przypadkowych mutacji w teorii ewolucji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierzący Re: Gen człowieczeństwa IP: *.toya.net.pl 17.08.06, 22:35 Mylisz się zasadniczo! Wszyscy jesteśmy wierzącymi. Drobne różnice polegają na tym, że jedni wierzą, iż Bóg (obojętnie jaki) istnieje, pozostali zaś, że go nie ma. Dla tych ostatnich wszystko stało się za sprawą mądrości wypływającej z wielkiego Buuuum. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 18.08.06, 11:58 > Mylisz się zasadniczo! O, kolejny na lep sygnaturki poszedł. :) > Wszyscy jesteśmy wierzącymi. To, że ci sie w pale nie mieści, że niektórzy ludzie zwyczajnie i po prostu NIE wierzą, to wyłącznie TWÓJ problem i twój egocentryzm. Ja w wieku 14 lat zrozumiałem, że wielu innych ludzi potrafi myśleć zupełnie inaczej niż ja, a przy tym tak mocno uważać owe odmienne poglądy za prawdziwe, jak ja sam swoje własne. Dla niektórych ta chwila zrozumienia, jak widac, nigdy nie nadchodzi... > Drobne różnice polegają na tym, że jedni wierzą, > iż Bóg (obojętnie jaki) istnieje, pozostali zaś, że go nie ma. "Wiara w niewiarę" jest tak debilnym oksymoronem, że nawet nie chce mi się dyskuować. Powiem tyle - jak miło, że wiesz lepiej od ateisty, w co on (nie) wierzy i czy w ogóle wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 23.08.06, 20:37 Widac, ze w swoim rozwoju zatrzymales sie na poziomie lat 14. Chyba w pale ci sie nie miesci, ze niektorzy maga rozwijac sie dalej. Masz takze problemy z czytaniem ze zrozumieniem co w wieku 14 lat wielu juz osiaga. > "Wiara w niewiarę" jest tak debilnym oksymoronem, że nawet nie chce mi się > dyskuować. Powiem tyle - jak miło, że wiesz lepiej od ateisty, w co on (nie) > wierzy i czy w ogóle wierzy. ----------------------------------------- Zauwaz, ze przedmowca pisze o niewierze, a nie o "wierze i w niewiare". Poprostu manipulujesz jego slowa nierozumiejac do konca ich sensu. Widocznie chciales popisac sie znajomoscia slowa oksymoron, coz nie wyszlo ci. Ponadto nad wypowiedzia poprzednika nie ma co dyskutowac, bo jego stwierdzenia nie da sie obalic. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 24.08.06, 09:26 > Widac, ze w swoim rozwoju zatrzymales sie na poziomie lat 14. Zawsze to lepsze, niż poziom siedmiolatka - chciejstwo i intelektualna niedojrzałość. O to oskarżam wiarę i religię jako taką. > Chyba w pale ci sie nie miesci, ze niektorzy maga rozwijac sie dalej. Nie nazwałbym wiary rozwojem, szczególnie intelektualnym, ale to już nie mój problem. > Zauwaz, ze przedmowca pisze o niewierze, a nie o "wierze i w niewiare". Doprawdy? Przypomnę: >> Wszyscy jesteśmy wierzącymi. Drobne różnice polegają na tym, że jedni >> wierzą, iż Bóg (obojętnie jaki) istnieje, pozostali zaś, że go nie ma. Co to jest, jak nie sugestia, że ateizm to "wiara w to, że Boga nie ma"? Innymi słowy, wiara w niewiarę? Ja to intepretuję jako próbę sprowadzenia ateisty do poziomu wierzącego, bo ów wierzący nie może przyjąć do wiadomości faktu, ze ktoś może zwyczajnie NIE wierzyć. Tak po prostu. > Ponadto nad wypowiedzia poprzednika nie ma co dyskutowac, bo jego stwierdzenia > nie da sie obalic Te twierdzenie, że "wszyscy jestesmy wierzacymi"? To w co ja wierzę? Powiedz mi, może czegoś nowego się o sobie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 24.08.06, 10:04 Przykro mi to stwierdzac, ale masz problemy ze zrozumieniem slow ktore uzywasz. > Te twierdzenie, że "wszyscy jestesmy wierzacymi"? To w co ja wierzę? Powiedz > mi, może czegoś nowego się o sobie dowiem. ------------------------------------------ Jezeli to wciaz nie jest dla ciebie jasne, to wyjasnie ci, ze wierzysz w to, ze Boga nie ma. Jeszcze nie znalazl sie taki madry, ktory udowodnilby, ze Bog istnieje, badz nie. W zwiazku z tym poki co pozostanie on w sferze wiary, czy ci sie to podoba czy nie. Jedni beda wierzyc, ze jest, inni, ze nie ma. Jezeli dalej nie rozumiesz o czym pisze, odsylam do definicji wiary. > Co to jest, jak nie sugestia, że ateizm to "wiara w to, że Boga nie ma"? > Innymi słowy, wiara w niewiarę? Ja to intepretuję jako próbę sprowadzenia > ateisty do poziomu wierzącego, bo ów wierzący nie może przyjąć do wiadomości > faktu, ze ktoś może zwyczajnie NIE wierzyć. Tak po prostu. ----------------------------------------- Wlasnie oto chodzi, ze wiara w to, ze Boga nie ma, nie jest rownoznaczne z wiara w niewiare(To nie jest to samo wyrazone innymi slowy). Bronisz sie rekami i nogami przed 'sprowadzeniem' ciebie do poziomu wierzacego, tymczasem codziennie przyjmujesz setki rzeczy, tylko i wylacznie na wiare i jakos cie to nie boli. > ...chciejstwo i intelektualna niedojrzałość. O to oskarżam wiarę i religię > jako taką. ----------------------------------------- No ale tym wlasnie dowodzisz SWOjej wlasnej niedojrzalosci intelektualnej. Raz nierozumiesz pojec ktorych uzywasz, dwa wynosisz sie ponad miliony wszystkich wierzacych, ktorzy wierza w cos innego niz ty. Nagle odkryles prawde o swiecie, a wszyscy inni durnie tego swiata nie. Troche wiecej pokory i sceptycyzmu by ci sie przydalo. Nie mage oprzec sie wrazeniu, ze naprawde zatrzymales sie na poziomie 14 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frog Re: Gen człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 23:37 > Jeszcze nie znalazl sie taki madry, ktory udowodnilby, ze Bog > istnieje, badz nie. Pleciesz bzdury, łaskawco. Nieistnienia Z ZASADY nie dowodziło się nigdy i nie dowodzi się nadal, bo jest to w ogóle niemożliwe. Dowieść można tylko istnienia, nieistnienie zaś jest obiektywne. Gdyby przyjąć twój sposób myślenia, można by również postawić tezę, że nikt nie udowodnił nieistnienia fruwającego nosorożca ze skrzydłami. > Wlasnie oto chodzi, ze wiara w to, ze Boga nie ma, nie jest rownoznaczne z > wiara w niewiare Co zdanie to większa bzdura. Boga nie ma OBIEKTYWNIE, nie ma bowiem ani żadnych dowodów ani nawet przesłanek (są przesłanki odwrotne) jego ostnienia. Jest tylko pobożne życzenie przestraszonych i zatroskanych o swój los słabych ludzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 25.08.06, 08:35 Pozwolisz, ze zacytuje twoje wlasne slowa, bo na twoje teksty nie da sie inaczej odpowiedziec: "Co zdanie to większa bzdura" Pozdrawiam i gratuluje 'obiektywizmu' :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frog Re: Gen człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 10:25 Na twoje teksty w ogóle hadko odpowiadać i sądzę, że większość czyni to z wyraźnym niesmakiem. Twój stopień indoktrynacji i fanatyzmu przekracza bowiem nawet "polską normę", która i tak jest bardzo wygórowana. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 25.08.06, 10:53 Trudno wyjsc z podziwu nad twoim 'obiektywizmem'. Nikt ci nie kaze odpowiadac na moje posty, no chyba ze twoja chec poczucia sie lepszym lub madrzejszym, coz jest to przywilej zakompleksionych, ograniczonych umyslow. Mam nadzieje, ze poczules sie lepiej, a na przyszlosc nie zabieraj lepiej glosu w sprawach, ktorych nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 25.08.06, 13:55 > > Te twierdzenie, że "wszyscy jestesmy wierzacymi"? To w co ja wierzę? > > Powiedz mi, może czegoś nowego się o sobie dowiem. > Jezeli to wciaz nie jest dla ciebie jasne, to wyjasnie ci, ze wierzysz w to, > ze Boga nie ma. Żeby było jasne: definiujesz ateizm jako wiarę w to, że czegoś (tutaj Boga) nie ma? Miło, że potwierdzasz po trylionkroć moją sygnaturkę, ale niezupełnie dobrze ją zrozumiałeś. ;) > Jeszcze nie znalazl sie taki madry, ktory udowodnilby, ze Bog > istnieje, badz nie. Bo jest to niemożliwe. Co oznacza, że równie dobrze mozna go wyrzucić na smietnik - nic się od tego nie zmieni (gdyby się zmieniło, to byłby to niewątpliwy dowód na istnienie Boga). Słyszałeś o takiej jednej brzytewce, zresztą przez jednego z was (o ironio!) wymyślonej? > W zwiazku z tym poki co pozostanie on w sferze wiary, czy > ci sie to podoba czy nie. Istnienie Boga? Zgodze się. > Jedni beda wierzyc, ze jest, inni, ze nie ma. W takim razie bardzo głeboko wierzę w sto kwadrylionów decyilonów zilionów rzeczy, a raczej nieistnienie tychże (od batmana do Zeusa). Ktoś mógłby pomyśleć, że jest coś nie w porządku z taką definicją ateizmu jako "wiary w to, że czegoś nie ma". Ale jak się upierasz, to już naprawdę nie bedę się kłócić. > > Co to jest, jak nie sugestia, że ateizm to "wiara w to, że Boga nie ma"? > > Innymi słowy, wiara w niewiarę? > Wlasnie oto chodzi, ze wiara w to, ze Boga nie ma, nie jest rownoznaczne > z wiara w niewiare(To nie jest to samo wyrazone innymi slowy). Innymi słowy, twierdzisz, że niewiara to wiara? > codziennie przyjmujesz setki rzeczy, tylko i wylacznie na wiare i jakos > cie to nie boli. A i owszem. Przyjmuje na wiarę, że jak jutro na ulice wyjdę, to mnie samochód nie przejedzie, mimo że nie mogę mieć 100% pewności. Tylko co to ma wspólnego z wiarą RELIGIJNĄ, to już pewnie tylko ty wiesz. > Raz nierozumiesz pojec ktorych uzywasz, Raczej ty, skoro niewiarę nazywasz wiarą. > wynosisz sie ponad miliony wszystkich wierzacych, ktorzy wierza w cos > innego niz ty. Ja w ogóle nie wierzę. Powtarzam to po raz enty, jak nie potrafisz tego przyjąć do wiadomości, trudno. A co do wywyższania się, coż. Pomijając to, że twoja własna wiara daje (jak każda) powody, by wywyższać się ponad inne (co oznacza, że sam robisz to, co mi zarzucasz, hipokryto), nie czuję się szczególnie wywyższony. Dlaczego? Wiara w większości przypadków nie przeszkadza w normalnym życiu. Bardzo inteligentni ludzie też wierzą. Jest wielu naukowców, którzy wierzą (choć i tak mniej, niż w generalnej populacji). Ja po prostu sądzę, że przyczyny, dla których ludzie wierzą, mają wiele wspólnego z ich potrzebami psychicznymi, takimi jak poczucie bezpieczeństwa, chęć znalezienia sobie supersamca alfa, za którym można pójść, znalezienia sensu w swoim życiu i tak dalej. Samo w sobie nie jest to niczym złym, nie żądam przecież, by wszystkich 7-latków wsadzać w kaftan bezpieczeństwa. Problem zaczyna się, gdy w umyśle danego człowieka religia wygrywa z rzeczywistością. Zauważ, ze o niedojrzałość intelektualną oskarżam wiarę i religię, a nie wierzących, choć jednocześnie przyznam się, że czuję się czymś lepszym od fudamentalistycznej bandy kretynów, którzy: - usiłują dosłownie odczytywać starannie wyselekcjonowane fragmenty ich "świętych" ksiąg (kreacjoniści), - prześladują i zabijają innych ludzi wyłącznie z powodu ich odmiennej wiary lub braku takowej (ostatnie akty terroru), - usiłują rozwalać i zmieniać system prawny, edukacyjny i jakikolwiek inny do ich własnej wizji świata, nie mającej wiele wspólnego z rzeczywistością (znów kreacjoniści, państwa teokratyczne i fudamentalistyczne) Tego typu praktyki nazywam zwycięstwem religii nad ludzkim rozsądkiem i brakiem zdolności do postrzegania wszechświata takim, jaki jest. > Nagle odkryles prawde o swiecie, a wszyscy inni durnie tego swiata nie. Nie sądź po sobie, naprawdę. Wiem, że konsekwencją wyznawanej wiary jest pogląd, że wyznawcy niosą Jedyną Prawdę, a reszta to pogańskie psy, ale naprawdę - nie wszyscy są tacy jak ty. Ja nie uważam się za lepszego od wierzącego, w końcu też mam swoje potrzeby (sens życia), które zwyczajnie w inny sposób zaspokajam. Ale lepszy od fanatyków, którym religia mózg wyżarła - z całą pewnością. > Troche wiecej pokory i sceptycyzmu by ci sie przydalo. W moim pojęciu, raczej wierzący nie mają ani trochę pokory (człowiek korona stworzenia) ani sceptycyzmu (błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli). Wobec czego ma miec pokorę? Wszechświata? Być może, w pewnym sensie, gdyż jsteśmy jego niewiarygodnie małą odrobiną, która de facto nic nie znaczy w wszechświecie - i tylko od nas samych zależy, czy się to zmieni. Sceptycyzm? Wobec pojęć i ideii, których nie da się udowodnić ani zweryfikować, na pewno. Stara, dobra brzytewka sie tu naprawdę przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 25.08.06, 15:41 > Innymi słowy, twierdzisz, że niewiara to wiara? ----------------------------------------- Juz odsylalem cie do definicji wiary, ale chyba nie skorzystales. Wiara to przekonanie o slusznosci jakiejs tezy, ktorej sie nie da zweryfikowac, badz nie che. W omawianym przypadku przekonanie czy Bog istnieje czy nie. Takze w tym ujeciu niewiara to wiara. > A i owszem. Przyjmuje na wiarę, że jak jutro na ulice wyjdę, to mnie samochód > nie przejedzie, mimo że nie mogę mieć 100% pewności. Tylko co to ma wspólnego > z wiarą RELIGIJNĄ, to już pewnie tylko ty wiesz. ----------------------------------------- Trudno tu nie znalezc pokrewienstwa. Ty przyjmujesz, ze cie samochod nie przejedzie i jeszcze pozyjesz troche, inni przyjmuja, ze jak ich nawet przejedzie, to ich zycie sie na tym nieskonczy, bo przyjmuja istnienie swiata niematerialnego. Czyz nie jest to proste do zrozumienia. > Ja w ogóle nie wierzę. Powtarzam to po raz enty, jak nie potrafisz tego > przyjąć do wiadomości, trudno. ----------------------------------------- Przyjmuje do wiadomosci, ze ni mozesz pojac definicji wiary > A co do wywyższania się, coż. Pomijając to, że twoja własna wiara daje (jak > każda) powody, by wywyższać się ponad inne (co oznacza, że sam robisz to, co > mi zarzucasz, hipokryto), nie czuję się szczególnie wywyższony. Dlaczego? ----------------------------------------- Coz nigdzie nie napisalem w co wierze i czy daje mi to powody do wywyzszania sie. Natomiast ty uwazasz ludzi wierzacych za malo inteligentnych badz w jakims stopniu ograniczonych, bo nie moga dorownac twojemu poziomowi poznania rzeczywistosci. Ty poznales prawde razem z 99,9% naukowcow (tak na marginesie ciekawe skad ta liczba, przeprowadzales jakies badania w tym kierunku?), a cala reszta spoleczenstwa to ciemnogrod. Wiem, ze nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale wywyzszasz sie tym samym nad tych co mysla inaczej. Z reszta sam przyznajesz: "... że czuję się czymś lepszym od..." > Tego typu praktyki nazywam zwycięstwem religii nad ludzkim rozsądkiem i > brakiem zdolności do postrzegania wszechświata takim, jaki jest. ----------------------------------------- Czy znane ci jest zjawisko komunizmu. Ludzie ci jak najbardziej postrzegaja swiat takim jaki jest. Kazda ideologie mozna sprowadzic do tej formy. > Nie sądź po sobie, naprawdę. Wiem, że konsekwencją wyznawanej wiary jest > pogląd, że wyznawcy niosą Jedyną Prawdę, a reszta to pogańskie psy, ----------------------------------------- Czy naprawde nie widzisz analogii w swoim sposobie myslenia. Wyznajesz wiare ateizmu, a reszta to fundamentalistyczna banda kretynow. > Wobec czego ma miec pokorę? ----------------------------------------- Wobec ograniczonosci swoich zmyslow i mozliwosci poznania. > ...Być może, w pewnym sensie, gdyż jsteśmy jego niewiarygodnie małą odrobiną, > która de facto nic nie znaczy w wszechświecie - i tylko od nas samych zależy, > czy się to zmieni. ----------------------------------------- Czy naprawde myslisz, ze mozemy cos znaczyc w skali wszechswiata? Masz marzenia iscie religijne. > Sceptycyzm? Wobec pojęć i ideii, których nie da się udowodnić ani > zweryfikować, na pewno. ----------------------------------------- Nauka juz niejednokrotnie weryfikowala rzeczy rzekomo udowodnione. Sceptycyzm jest dobry rowniez w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 27.08.06, 13:19 > Trudno tu nie znalezc pokrewienstwa. Ty przyjmujesz, ze cie samochod nie > przejedzie i jeszcze pozyjesz troche, Nie. Muszę przyjąć, że samochód mnie nie przejedzie, gdyż inaczej nie byłbym w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Nadal nie widzę, co ma to wspólnego z religią czy wiarą w świat niematerialny. > inni przyjmuja, ze jak ich nawet > przejedzie, to ich zycie sie na tym nieskonczy, bo przyjmuja istnienie swiata > niematerialnego. Czyz nie jest to proste do zrozumienia. Sugerujesz, że wierzący mają większe skłonności samobójcze? Chyba nie o to ci chodziło. > > Tego typu praktyki nazywam zwycięstwem religii nad ludzkim rozsądkiem i > > brakiem zdolności do postrzegania wszechświata takim, jaki jest. > Czy znane ci jest zjawisko komunizmu. A znane mi, znane. Kolejna zabójcza ideologia, nie pierwsza i nie ostatnia. > Ludzie ci jak najbardziej postrzegaja > swiat takim jaki jest. Kazda ideologie mozna sprowadzic do tej formy. Nie sądzę. Ja bym powiedział, że każdy patrzy na świat przez szkiełko swojej ideologii, swoich poglądów i tego co wie, oraz uważa za prawdziwe. Oczywiście, ludzkość jako taka czyni próby, by popatrzeć na wszechświat tak obiektywnym okiem, jak to tylko możliwe. Takim narzędziem ludzkości jest właśnie nauka. Dlaczego tak się z tym męczy, mimo że ideologie zwykle są bardzo komfortowe? To proste - chyba oczywiste jest, jakie korzyci wypływają z postrzegania rzeczywistosci takiej, jaka jest naprawdę. Cała współczesna cywilizacja się opiera ma pracy i badaniach ludzi, którzy chcieli wydrzeć kolejny kawałek tajemnicy przyrodzie. Tego nie uzyskasz leżąc krzyżem w kościele czy siedząc skurczony and wersetami swojej świętej ksiegi. > > Nie sądź po sobie, naprawdę. Wiem, że konsekwencją wyznawanej wiary jest > > pogląd, że wyznawcy niosą Jedyną Prawdę, a reszta to pogańskie psy, > Czy naprawde nie widzisz analogii w swoim sposobie myslenia. Wyznajesz wiare > ateizmu, a reszta to fundamentalistyczna banda kretynow. Gdzie pisałem, że wszyscy wierzący to banda fudamentalistycznych kretynów? Twój opis obrazuje jakiegoś wojującego ateisty, a nie mnie. > > Wobec czego ma miec pokorę? > Wobec ograniczonosci swoich zmyslow i mozliwosci poznania. Czyż to nie jeszcze jeden powód, by poddać Boga w wątpliwość? > > ...Być może, w pewnym sensie, gdyż jsteśmy jego niewiarygodnie małą > > odrobiną, która de facto nic nie znaczy w wszechświecie - i tylko od nas > > samych zależy, czy się to zmieni. > Czy naprawde myslisz, ze mozemy cos znaczyc w skali wszechswiata? Jeśli chesz to nazywać wiarą, to proszę bardzo: wierzę, ze nasz gatunek, homo sapiens, ma taki potencjał. Inaczej, rzeczywiście, można tylko się pociąć. :> > > Sceptycyzm? Wobec pojęć i ideii, których nie da się udowodnić ani > > zweryfikować, na pewno. > Nauka juz niejednokrotnie weryfikowala rzeczy rzekomo udowodnione. Nie uda się jej udowodnić ani obalić rzeczy z definicji nieudowadnialnych, wobec czego odrzuca je poza zakres naukowych rozważań. Ja to intepretuję jako nieobecność w rzeczywistości takich rzeczy. > Sceptycyzm jest dobry rowniez w nauce. Przede wszystkim w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 27.08.06, 14:26 > Ja bym powiedział, że każdy patrzy na świat przez szkiełko swojej ideologii, > swoich poglądów i tego co wie, oraz uważa za prawdziwe. ----------------------------------------- Ta wypowiedz doskonale komponuje sie z twoja nastepna: > > > Wobec czego ma miec pokorę? > > Wobec ograniczonosci swoich zmyslow i mozliwosci poznania. > Czyż to nie jeszcze jeden powód, by poddać Boga w wątpliwość? ----------------------------------------- Dochodzimy do wniosku, ze nasze zmysly ograniczaja nasze mozliwosci poznawcze. Przez pryzmat twojej ideologii twierdzisz, ze to jeszcze jeden powod na poddawanie Boga w watpliwosc. Pozwol, ze zastosuje male porownanie. Mamy do czynienia z czlowiekiem gluchym. Ktos opowiada mu o czyms takim jak muzyka, a on stwierdza nie ma czegos takiego jak muzyka. Ktos probuje mu wyjasnic, sluchaj - jestes gluchy (ograniczone mozliwosci poznawcze) wiec nie mozesz stwierdzic, ze muzyka nie istnieje. Gluchy na to: czy to nie jeszcze jeden powod na poddanie w watpliwosc istnienia muzyki? Uklada sie w bardzo logiczna calosc, co nie? Twoje nastepne zdanie znakomicie kontynuuje logike rozumowania: > Ja to intepretuję jako nieobecność w rzeczywistości takich rzeczy. ----------------------------------------- Moze jeszcze jedno porownanko. Czlowiek stwierdza: nie ma czegos takiego jak bakterie. Facet, ktory ma mikroskop mowi, bakterie sa tylko musisz miec mikroskop, zeby je zobaczyc. Nie masz mikroskopu - nie zobaczysz! Ok Ok, wiem ze nie mam mikroskopu, ale czy to nie jeszcze jeden powod aby watpic w istnienie bakterii. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 30.08.06, 21:59 > sluchaj - jestes gluchy (ograniczone mozliwosci poznawcze) wiec nie mozesz > stwierdzic, ze muzyka nie istnieje. Co do ograniczonych możliwości poznawczych, twierdzę, ze właśnie wiara w Boga ogranicza owe możliwości. Czemu piorun strzelił? No, jasne, Bóg. I koniec odpowiedzi. Dzisiejsza wersja tego samego pytania brzmi "skad powstał wszechświat", ale gdybyśmy poprzestali na stwierdzeniu, że Bóg go stworzył, to nigdy się nie dowiemy, skad się tak naprawdę wziął. > > Ja to intepretuję jako nieobecność w rzeczywistości takich rzeczy. > Moze jeszcze jedno porownanko. Czlowiek stwierdza: nie ma czegos takiego jak > bakterie. Facet, ktory ma mikroskop mowi, bakterie sa tylko musisz miec > mikroskop, zeby je zobaczyc. Nie masz mikroskopu - nie zobaczysz! Ok Ok, wiem > ze nie mam mikroskopu, ale czy to nie jeszcze jeden powod aby watpic w > istnienie bakterii. Czym miałoby być odpowiednikiem mikroskopu w religii? Wiara? Wybacz, ale uprzejmie się zaśmieję. Jest to "przyrząd" bez skali, bez wymiarów, bez znanych zakresów błędu i niedokładności. Przyrząd, który w tej samej sytuacji daje zupełnie różne, często sprzeczne z sobą odczyty. Nie można go skalibrować, ani ulepszyć, by lepiej pokazywał rzeczywistość. Innymi słowy, przyrząd kompletnie bezwartościowy. Ja jednak pozostanę przy mikroskopie. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 31.08.06, 01:51 > Dzisiejsza wersja tego samego pytania brzmi "skad powstał wszechświat", ale > gdybyśmy poprzestali na stwierdzeniu, że Bóg go stworzył, to nigdy się nie > dowiemy, skad się tak naprawdę wziął. ----------------------------------------- Masz nadzieje, ze dowiesz sie czegos snujac teorie wielkiego bum? Zycze powodzienia i uprzejmie sie zasmieje :-)) > Czym miałoby być odpowiednikiem mikroskopu w religii? Wiara? ----------------------------------------- Wlasnie chcialem ci pokazac, ze brak ci takiego narzedzia bo twoje zmysly nie pozwalaja ci na dostrzeganie swiata niematerialnego, ale coz ty dalej swoje jak zdarta plyta. Gdybysmy dysponowali takim narzedziem wiara przestala by byc wiara, zamienila by sie w wiedze. Nie wiem poco ci to tlumacze skoro ty nie rozumiesz pojecia wiary i probujesz ciagle sie do niej odnosic. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 04.09.06, 12:08 > > Dzisiejsza wersja tego samego pytania brzmi "skad powstał wszechświat", > > ale gdybyśmy poprzestali na stwierdzeniu, że Bóg go stworzył, to nigdy > > się nie dowiemy, skad się tak naprawdę wziął. > Masz nadzieje, ze dowiesz sie czegos snujac teorie wielkiego bum? Zycze > powodzienia i uprzejmie sie zasmieje :-)) Śmiej się, śmiej. Nauka delegowała Boga z ciskania piorunem, wydeleguje go z roboty tworzenia wszechświata. A wierzącym (tym normalnym, a nie fudamentalistom) i tak nie będzie to przeszkadzać, gdyż, jak mówi większość kościołów świata, religia i święte ksiegi sa od wskazówek duchowych i wychowania w wierze, a nie podręcznikami do astronomii, biologii, chemii, fizyki itp. > > Czym miałoby być odpowiednikiem mikroskopu w religii? Wiara? > Wlasnie chcialem ci pokazac, ze brak ci takiego narzedzia Ale mogę obserwować działanie owego "narzędzia" - wiary - u tych, którzy twierdzą, że owo "narzędzie" posiadają. Wyniki obserwacji podałem w poprzednim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 13:45 Teoria ewolucji jest prosta, elegancka i zrozumiała. Niestety, dla kreacjonistów nawet nawet tak proste teorie są za trudne, co z resztą potwierdza nieumiejętność czytania ze zrozumieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:04 > Teoria ewolucji jest prosta, elegancka i zrozumiała. ----------------------------------------- Teoria ewolucji jest dla prostakow, ktorym sie w glowie nie miesci, ze czlowiek to cos wiecej niz materia, "co z resztą potwierdza nieumiejętność czytania ze zrozumieniem..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sama woda Re: Gen człowieczeństwa - a co z genem ignorancji? IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 17.08.06, 17:24 Wedlug "plorga" 'teoria ewolucji jest dla prostakow'. Coz... w takim razie zdecydowana wiekszosc naukowcow (genetykow, biologow, paleo-biologow, geologow, itd.) nalezy uznawac za - po prostu - prostakow! p.S. Skad sie teraz w katolandzie tyle ignorantow (w rodzaju "plorga") bierze? Wydaje sie, iz mnoza sie jak bakterie na drozdzach... Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: Gen ignorancji najbardziej dotyka ewolucjonis 19.08.06, 02:48 To istnieje taki gen? Masz jakieś źrudła na jego temat oraz badania jego wpływu na ewolucjonistów? Z chęcią przeczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 18.08.06, 12:01 > Teoria ewolucji jest dla prostakow, ktorym sie w glowie nie miesci, ze czlowiek > to cos wiecej niz materia, "co z resztą potwierdza nieumiejętność czytania ze > zrozumieniem..." Nie jestem teologiem, ale mam wrażenie, że ewolucja nie ma nic do Boga, czy duszy, czy czegokolwiek. Jak zresztą cała nauka, która z definicji Bogiem się nie zajmuje. Zresztą, spytaj się papieża. Najlepiej poprzedniego ("ewolucja to coś więcej niż teoria" - zapewnie w potocznym rozumieniu słowa "teoria"). Choć z tym możesz mieć, echem, pewne problemy natury... technicznej. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bron Re: Gen człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 23:12 plorg napisał: > Teoria ewolucji jest dla prostakow, ktorym sie w glowie nie miesci, ze czlowiek to cos wiecej niz materia Nie tylko człowiek jest "czymś więcej niż materią". Zwierzęta także mają psychikę i nawet pod tym względem niewiele się różnią od ludzi. Jednak istnienie uczuć czy inteligencji nie dowodzi żadnego z twoich przekonań, bo wymienione wyżej cechy są również "przypisane" do materii i bez materii nie występują. Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: Gen człowieczeństwa 19.08.06, 02:46 A czym jest materia? Widzę że posiadasz wiedzę której obecni fizycy jeszcze nieposiadają. Zresztą moim zdaniem materia prawdopodobnie zostanie niedefiniowalnym, empirycznym aksjomatem fizyki (wraz z energią, chyba że potwierdzi się zależność masy od energii). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bron Re: Gen człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 13:53 plorg napisał: > Przeciez naukowcy holdujacy teorii ewolucji nieustannie dowodza, ze wszystko jest dzielem przypadku, a wiec niejako powstaje samo z > siebie. Kosmolodzy tez twierdza, ze 'wielkie bum' zrobilo sie samo z siebie. > Na poczatku nie bylo nic, a nastepnie z niczego zrobilo sie cos :-)) No, dobrze, mądralo. A jak wprowadzisz do gry "pana Boga" to układ "nic - coś" ulegnie jakiejś zdecydowanej przemianie? Czy jakiś duch może zrobić sobie "z niczego coś", a natura nie może? Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:23 Gość portalu: Bron napisał(a): > plorg napisał: > > Przeciez naukowcy holdujacy teorii ewolucji nieustannie dowodza, ze wszy > stko > jest dzielem przypadku, a wiec niejako powstaje samo z > > siebie. Kosmolodzy tez twierdza, ze 'wielkie bum' zrobilo sie samo z sieb > ie. > > Na poczatku nie bylo nic, a nastepnie z niczego zrobilo sie cos :-)) > > No, dobrze, mądralo. A jak wprowadzisz do gry "pana Boga" to układ "nic - coś" > ulegnie jakiejś zdecydowanej przemianie? Czy jakiś duch może zrobić sobie "z > niczego coś", a natura nie może? "oni" jeszcze nie przeczytali dzisiejszego Naszego Dziennika.... a tam przecie wszystko jest wyjaśnione i udowodnione... :) Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:30 > No, dobrze, mądralo. A jak wprowadzisz do gry "pana Boga" to układ "nic - > coś" ulegnie jakiejś zdecydowanej przemianie? ----------------------------------------- Chyba zapomniales, ze "gra z panem Bogiem" zaklada, ze istnial on zanim powstal znany nam swiat. Natomiast "gra bez pana Boga" wywodzi cos z niczego. > Czy jakiś duch może zrobić sobie "z niczego coś", a natura nie może? ----------------------------------------- Otoz to. Duch nie jest niczym, jest czyms. Natura neguje istnienie czegos poza materia, wiec jezeli nie ma materii to nalezy to rozumiec, ze niczego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:34 plorg napisał: > > No, dobrze, mądralo. A jak wprowadzisz do gry "pana Boga" to układ "nic - > > coś" ulegnie jakiejś zdecydowanej przemianie? > ----------------------------------------- > Chyba zapomniales, ze "gra z panem Bogiem" zaklada, ze istnial on zanim powstal > > znany nam swiat. Natomiast "gra bez pana Boga" wywodzi cos z niczego. > > > Czy jakiś duch może zrobić sobie "z niczego coś", a natura nie może? > ----------------------------------------- > Otoz to. Duch nie jest niczym, jest czyms. Natura neguje istnienie czegos poza > materia, wiec jezeli nie ma materii to nalezy to rozumiec, ze niczego nie ma. No i dobrze - bogów jednak było już tylu, że aż strach policzyć.... dlaczego akurat "ten" bóg - jak uważasz - jest tym "jedynym" i "właściwym" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:43 > No i dobrze - bogów jednak było już tylu, że aż strach policzyć.... dlaczego > akurat "ten" bóg - jak uważasz - jest tym "jedynym" i "właściwym" ??? ----------------------------------------- Dyskutujemy o artykule, a nie o tym co ja uwazam. Zwracam uwage na brak naukowej konsekwencji w twierdzeniu, ze 'w naturze jednak nic nie dzieje się samo z siebie'. Ewolucjonisci wlasnie zakladaja dzianie sie czegos samo z siebie. Lad z chaosu, dzieki losowemu przypadkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:58 plorg napisał: > > No i dobrze - bogów jednak było już tylu, że aż strach policzyć.... dlacz > ego > > akurat "ten" bóg - jak uważasz - jest tym "jedynym" i "właściwym" ??? > ----------------------------------------- > Dyskutujemy o artykule, a nie o tym co ja uwazam. Zwracam uwage na brak > naukowej konsekwencji w twierdzeniu, ze 'w naturze jednak nic nie dzieje się > samo z siebie'. Ewolucjonisci wlasnie zakladaja dzianie sie czegos samo z > siebie. Lad z chaosu, dzieki losowemu przypadkowi. ... no i przypisujesz "uładzenie chaosu" ... bogu... Szkoda tylko, że nie piszesz któremu.... Przecież, zanim "powstał" bóg Abrahama, tych bogów było już ładnych parę tysięcy... A rozmowa o genach i o niedawnych odkryciach miałaby sens gdybyś conajmniej dorównywał któremuś z neuronaukowców i przecież to ty przywołałeś tutaj boga , który to bóg ukreował.... Jak narazie nie bardzo jeszcze wiemy co to było to "nic" z czego zaczęło się formować coś.... Dla mnie, ignoranta, to tylko chemia, fizyko-chemia... i to jest jedyny "bóg", który ukreował świat.... który się ciągle zmienia na skutek działań "tego" boga - chemii... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 17:14 > ... no i przypisujesz "uładzenie chaosu" ... bogu... > Szkoda tylko, że nie piszesz któremu.... > Przecież, zanim "powstał" bóg Abrahama, tych bogów było już ładnych parę > tysięcy... > A rozmowa o genach i o niedawnych odkryciach miałaby sens gdybyś conajmniej > dorównywał któremuś z neuronaukowców i przecież to ty przywołałeś tutaj > boga, który to bóg ukreował.... ----------------------------------------- To sa twoje insynuacje, ani razu nie uzylem slowa bog. Powtarzam, ze zwracam tylko uwage na brak logiki w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glowacki Re: Gen człowieczeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.06, 18:29 > Dyskutujemy o artykule, a nie o tym co ja uwazam. Zwracam uwage na brak > naukowej konsekwencji w twierdzeniu, ze 'w naturze jednak nic nie dzieje się > samo z siebie'. Ewolucjonisci wlasnie zakladaja dzianie sie czegos samo z > siebie. Lad z chaosu, dzieki losowemu przypadkowi. ----------- Twierdzenie, ze ewolucjonisci "zakladaja dzianie sie czegos samo z siebie" nie jest prawdziwe. W ewolucji _nic_ nie dzieje sie samo z siebie. Wszystko ma swoja _przyczyne_. Ale tez nic nie ma _celu_. Stan aktualny nie jest ladem, a stan poprzedni chaosem. Ewolucja to stan permanentnego chaosu. Cale dzieje zycia na ziemi, to pasmo ciaglych porazek, a sukces, za jaki uwazamy istnienie danego gatunku, tez jest chwilowy, tez bedzie miec swoj kres. Przyjda inne gatunki, po nich nastepne. Mam nieodparte wrazenie, ze nie dosc poznales prawa ewolucji (pisze specjalnie "prawa", nie "teorie"), a masz wyrobiony na ich temat bardzo kategoryczny poglad. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 19:12 > Ewolucja to stan permanentnego chaosu. Cale dzieje zycia na ziemi, to pasmo > ciaglych porazek, a sukces, za jaki uwazamy istnienie danego gatunku, tez > jest chwilowy, tez bedzie miec swoj kres. Przyjda inne gatunki, po nich > nastepne. ----------------------------------------- Czy jakakolwiek forma zycia to nie jest stan uporzadkowania? Gdyby ewolucja byla stanem permanentnego choasu, jak piszesz, naukowcy mieli by wielki problem z usystematyzowaniem jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Co do przychodzenia nowych gatunkow, to jest to raczej 'pobozne zyczenie' ewolucjonistow. Jedyne co sie obserwuje w naturze to wymieranie gatunkow. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 18.08.06, 12:17 > Czy jakakolwiek forma zycia to nie jest stan uporzadkowania? Jako-takiego. Wystarczająco, by pożyć trochę, wydac potomstwo, a potem odwalić kitę. > Co do przychodzenia nowych gatunkow, to jest to raczej 'pobozne zyczenie' > ewolucjonistow. Przykro mówić, ale cholernie się mylisz. Leczyłeś się kiedyś antybiotykami? > Jedyne co sie obserwuje w naturze to wymieranie gatunkow. No patrz, a myślałem, że tylko dobry pan Bóg ma patent na eksterminację całych gatunków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hakierkmieć Re: Gen człowieczeństwa IP: *.ip.netia.com.pl 18.08.06, 19:14 sam nie rozumiesz o czym ty bredzisz. przestań myśleć plorgu a wszystko zrozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hakierkmieć Re: Gen człowieczeństwa IP: *.ip.netia.com.pl 18.08.06, 19:10 Co za moherowy tumanista z tego plorga... a kysz...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bron Re: Gen człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 23:02 plorg napisał: > Chyba zapomniales, ze "gra z panem Bogiem" zaklada, ze istnial on zanim powstal znany nam swiat. Natomiast "gra bez pana Boga" wywodzi cos z niczego. "Zanim powstał znany nam świat"? To znaczy kiedy? Mógłbyś jakoś zdefiniować to "zanim", skoro czas ruszył dopiero w chwili narodzin znanego nam świata. > Otoz to. Duch nie jest niczym, jest czyms. Natura neguje istnienie czegos poza materia, wiec jezeli nie ma materii to nalezy to rozumiec, ze niczego nie ma. Niestety, "znany nam świat" jest materialny i nie ma żadnych przesłanek na uprawdopodobnienie tezy, że istnieje jakiś "duch", który jest odrębnym bytem, istniejącym niezależnie od materii. Nie może być "czymś" coś, co nie daje się w ogóle zdefiniować. Twoja koncepcja to czysty sofizmat operujący fałszywym, dowolnym założeniem, że duch jest "czymś", z czego można cokolwiek stworzyć. To fikcja nie wytrzymująca najprostszej krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 23.08.06, 20:56 > Nie może być "czymś" coś, co nie daje się w ogóle zdefiniować. ----------------------------------------- Typowe myslenie dla kogos kto neguje istnienie czegos czego nie moze zrozumiec. > "Zanim powstał znany nam świat"? To znaczy kiedy? Mógłbyś jakoś zdefiniować > to "zanim", skoro czas ruszył dopiero w chwili narodzin znanego nam świata. ----------------------------------------- Czy nie jest logiczne, ze skoro mowimy o momencie narodzic znanego nam swiata, to mozemy rowniez mowic o tym co bylo przed tym momentem. Mowienie o czasie ktory 'ruszyl' jest sprytnym chwytem dla unikniecia szukania odpowiedzi co bylo wczesniej. "To fikcja nie wytrzymująca najprostszej krytyki" Odpowiedz Link Zgłoś
matusjamar Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 19:23 No właśnie... wszystkie poglądy na ten temat można sobie wyobrazić jak pytania i próby odpowiedzi... maluczkich i tych większych... (hi hi) pliczków w komputerze. Skąd się wzieliśmy? Jaki program nas stworzył? OOO!!! Już nawet prawie poznaliśmy jego kod źródłowy ;-) A może zaimportowali nas z internetu?! Tylko, że żaden nie jest w stanie ogarnąć tego co tkwi w Całym Systemie, nie mówiąć już o Jego pochodzeniu.. Pozdrawiam wszystkie pliczki na tym forum :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Gen człowieczeństwa IP: 212.244.196.* 17.08.06, 12:18 A cóż to spowodowało że" mózg naszych praprzodków zaczął gwałtownie rosnąć, co zaowocowało rozwojem intelektu i opanowaniem przez homo sapiens prawie całego świata", i dlaczego tak bardzo się rozwinął(nie wykorzystujemy nawet 10%) skoro "w naturze jednak nic nie dzieje się samo z siebie"? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 13:37 > nie wykorzystujemy nawet 10% Ktoś cię bardzo oszukał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Gen człowieczeństwa IP: 212.244.196.* 17.08.06, 13:47 Co ,czepialscy jesteśmy? Nie czuję się przez nikogo oszukany. Proszę czytać dokładniej. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 14:31 Nie czepiam się. Po prostu powielasz popularny i kompletnie nieprawdziwy mit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pereop Re: Gen człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 14:37 Bajki dla niektórych są jak niepodważalne fakty :)) Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:35 > Bajki dla niektórych są jak niepodważalne fakty :)) ----------------------------------------- Najlepsze bajki to sf :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuza Re: Gen człowieczeństwa IP: *.abcdata.pl 17.08.06, 15:56 > A cóż to spowodowało że" mózg naszych praprzodków zaczął gwałtownie rosnąć, co > zaowocowało rozwojem intelektu i opanowaniem przez homo sapiens prawie całego > świata", i dlaczego tak bardzo się rozwinął(nie wykorzystujemy nawet 10%) > skoro "w naturze jednak nic nie dzieje się samo z siebie"? chyba Tobie mózg rośnie jak piszesz takie bzdury, osobniki z wiekszym mózgiem miały wieksze szanse na przekazanie swoich genów niż osobnicy z mózgami mniejszymi, w ten sposób w kolejnych pokoleniach (a były ich setki tysięcy)mózg statystycznego człowieka "powiększał sie", jednak jest jeszcze chyba wiele przestrzeni do dalszej ewolucji co widac po tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 16:47 > chyba Tobie mózg rośnie jak piszesz takie bzdury, osobniki z wiekszym mózgiem > miały wieksze szanse na przekazanie swoich genów niż osobnicy z mózgami > mniejszymi, ----------------------------------------- Jak mi sie zdaje to w naturze obowiazuje prawo silniejszego, a wiekszy mozg nie zawsze musi isc w parze z sila. Wrecz odwrotnie, wiecej sily - mniej mozgu :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
edyta4god Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 18:37 Hitler tak samo uwazal i nawet wiecej aktywnie pomagal ewolucji pozbywajac sie Zydow, Polakow i wszystkich innych "nieczystej" rasy. Zezwierzecenie rodzaju ludzkiego jest pieknym owocem ewolucji! Naukowcy nie potrafili znalezc tajemniczego przodka tzw. missing link , to sie teraz zwracaja ku genom... Jak tak bardzo chca dowiesc , ze sa zreformowanymi malpami to niech mowia za siebie i musze wykluczyc tutaj wielu nakowcow, ktorzy sie nie zgadzaja z TEORIA EWOLUCJI, TAK JEST TO JAK DOTAD JEDYNIE TEORIA. A co ciekawsze , Albert Einstein podobno uzywal wiecej procentowo swojego mozgo i chociaz nie byl religijny , to wierzyl w Boga , ktory stworzyl wszystko twierdzac , ze "Pan Bog nie gra w kosci ze wszechswiatem." I winszuje wszystkim ateistom ich wielkiej wiary w samych siebie, ktorzy maja racje , ze religie to produkt ludzki,a ateizm to jescze jedna religia zrodzona z buntu przeciw Bogu, ktory jest ponad wszelka religia, nie rzucajcie mi tylko powiedzonek O Katolikach i Rydzyku bo Katoliczka nie jestem. Wiara w Boga zobowiazuje do odpowiedzialnosci przed Nim , czego zbuntowane ludzkie serca wielu nie chca przyjac , bo musieliby sie wyrzec swej nienawisci do innych. We mnie wiara w Boga nie wzbudza poczucia wyzszosci ale pokory i szacunku wobec kazdego czlowieka niezaleznie od rasy , religii czy koloru skory, co nie znaczy, ze sie musze ze wszystkimi zgadzac. Pozdrowienia dla wszystkich , ktorzy mimo wszystko chca byc ludzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadczłowiek Re:dlaczego zydzi w palestynie niechcą być ludźmi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 23:57 co prawda jak wykazały badania maja inne geny niz wiekszośc ludzi na ziemi tzw. geny wybrane z genów wybranych tzw. boskie geny pochodzące bezpośrednio z łona stwórcy jahve zasiane przez boskich aniołów w wieku 860 lat podczas nocy poslubnej z nowo poslubiona oblubiennicą. wszystkie te wyróznienia nie zwalniaja jednak wybrańćów narodu wybranego od kontynuowania ludobójstwa na arabach co tez czynią od ponad 60 lat w palestynie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaVid Re:dlaczego zydzi w palestynie niechcą być ludźmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:57 "Dlaczego? Dlaczego?" Skamlesz jak panienka, która sama nie wie, czy chce czy nie chce być zgwałcona! Weź się zamknij i w ogóle nie odzywaj, jak nie masz nic mądrego do powiedzenia. Nikt ci nie broni jechać tam i walczyć z arabami. Siedzisz tu na dupie i tylko psujesz opinie. Przeczytaj te swoje teksty, słyszałeś kiedyś żyda, który by tak gadał? Chcą wygrać... to wszystko, wróg to wróg. Wiesz dlaczego walczą z arabami, a tobie pozwalają pisać te bzdety? Bo już ani Ty, ani reszta niewolników tutaj, nie są dla nich żadnym zagrożeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 18.08.06, 11:52 > Hitler tak samo uwazal i nawet wiecej aktywnie pomagal ewolucji pozbywajac sie > Zydow, Polakow i wszystkich innych "nieczystej" rasy. Jaka szkoda, ze ludzie mordowali i wyrzynali się na długo przed tym, zanim powstała teoria ewolucji. > Naukowcy nie potrafili znalezc tajemniczego przodka tzw. missing link Jakoś nie zauważyłem. > , to sie teraz zwracaja ku genom... To osobna sprawa. Bada sie wiele rzeczy jednocześnie. Bardzo dziwne, nieprawdaż? >i musze wykluczyc tutaj wielu nakowcow, ktorzy sie nie zgadzaja z TEORIA > EWOLUCJI, Jakich "wielu naukowców"? Ilu? Z jakich specjalności? Różne listy "naukowców" kompletowane przez różne kreacjonistyczne organizacje zwykle nawet w połowie nie miały ludzi, których można byłoby okreslić naukowcami, a najbardziej kompetentnych w tej sprawie - biologów - ze świecą szukać... > TAK JEST TO JAK DOTAD JEDYNIE TEORIA. Tak jak Teoria Grawitacji Newtona, prawda? Zaraz ulecę w górę jak balonik, rozumiem? > A co ciekawsze , Albert > Einstein podobno uzywal wiecej procentowo swojego mozgo Nie watpię, że używasz małego procentu swojego "mozgo", czymkolwiek to by było. Ja osobiście uwazam, że używam 100% mojej szarej masy, nie będąc przy tym (niestety) żadnym geniuszem. > i chociaz nie byl religijny , to wierzyl w Boga ..który nie miał nic wspólnego z starym, psychopatycznym dziadkiem zsyłającym w swojej nieskończonej dobroci na ludzkość przeróżne plagi, katastrofy i inne rozrywki Nieskończonego. > I winszuje wszystkim ateistom ich wielkiej wiary w samych siebie, ktorzy maja > racje , ze religie to produkt ludzki, a ateizm to jescze jedna religia > zrodzona z buntu przeciw Bogu, ktory jest ponad wszelka religia Odsyłam do sygnaturki. > Pozdrowienia dla wszystkich , ktorzy mimo wszystko chca byc ludzmi. Ateista to podczłowiek? Tak myślałem... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 23.08.06, 21:07 > Ja osobiście uwazam, że używam 100% mojej szarej masy, nie będąc przy tym > (niestety) żadnym geniuszem. > > i chociaz nie byl religijny , to wierzyl w Boga > ..który nie miał nic wspólnego z starym, psychopatycznym dziadkiem zsyłającym > w swojej nieskończonej dobroci na ludzkość przeróżne plagi, katastrofy i inne > rozrywki Nieskończonego. ----------------------------------------- Aaa, tu cie boli. To, ze nie jestes geniuszem to mozna z twoich postow latwo wywnioskowac, a dodatkowo jest frustratem (niestety) - patrz twoja sygnaturka. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 24.08.06, 09:32 > Aaa, tu cie boli. To, ze nie jestes geniuszem to mozna z twoich postow latwo > wywnioskowac, Każdy by chciał być geniuszem. Ja wiem, że nim nie jestem, ale czy to powód do fustracji? Nie uważam się też za głupiego - staram się widzieć rzeczywistość taką, jaka jest. > a dodatkowo jest frustratem (niestety) - patrz twoja sygnaturka. Boli sygnaturka, co? Tylko się tak nie fustruj, specjalnie ją umieściłem, by drażnić takich ludzi, jak ty, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi na nią. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 24.08.06, 10:26 > Każdy by chciał być geniuszem. Ja wiem, że nim nie jestem, ale czy to powód do > fustracji? Nie uważam się też za głupiego - staram się widzieć rzeczywistość > taką, jaka jest. ----------------------------------------- Otoz ja nie chcialbym bym byc geniuszem, twoje stwierdzenie "kazdy by chcial" jest nieprawdziwe. Moze glupi nie jestes ale zawodzi u ciebie troche myslenie i rozumienie tego co sie czytasz. Nie spostrzegles, ze slowo frustracja powiazalem z twoja sygnaturka, a nie z byciem geniuszem. > Boli sygnaturka, co? Tylko się tak nie fustruj, specjalnie ją umieściłem, by > drażnić takich ludzi, jak ty, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi na nią. ----------------------------------------- Twoja sygnaturka mnie smieszy. To, ze ja umiesciles "specjalnie" jak piszesz, zeby draznic, dowodzi, ze masz powazny problem ze soba. Byc moze w podswiadomosci liczysz rowniez na to, ze ktos udzieli ci gotowej odpowiedzi na nurtujace cie pytania. Niz z tego bracie, z tym kazdy musi sobie poradzic sam. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 25.08.06, 14:03 > > Boli sygnaturka, co? Tylko się tak nie fustruj, specjalnie ją umieściłem, > > by drażnić takich ludzi, jak ty, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi > > na nią. > Twoja sygnaturka mnie smieszy. Ale nie odpowiesz na nią? > To, ze ja umiesciles "specjalnie" jak piszesz, > zeby draznic, dowodzi, ze masz powazny problem ze soba. Jesli chęc dyskusji z ludźmi wierzacymi nazywasz poważnym problemem... cóż, możliwe. Przecież i tak nikt nikogo nie przekona, więc sens dyskusji jest wątpliwy. > Byc moze w > podswiadomosci liczysz rowniez na to, ze ktos udzieli ci gotowej odpowiedzi na > nurtujace cie pytania. Niz z tego bracie, z tym kazdy musi sobie poradzic sam. Miło, że wiesz ode mnie lepiej, co ja chcę. Mam wrażenie, że ty sadzisz, że wszyscy koniecznie chcą wierzyć, choćby w głębi i podświadomie, tylko z różnych dziwnych powodów nie chcą lub to udają. To zabawne, kiedyś sam myślałem swego czasu podobnie, czemu ludzie robią z siebie durnia z ta cała wiarą i religią? Ale na szczęście, jak już wczesniej mówiłem, przeszło mi w wieku 14 lat. Ci, jak widać, nie. Może ci ułatwię sprawę: ja patrzę na twojego Boga tak, jak ty patrzysz na Zeusa. Już lepiej? Pewnie nie za bardzo... podpowiedź: na Zeusa patrzę tak samo, jak na twojego Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 25.08.06, 16:01 > Jesli chęc dyskusji z ludźmi wierzacymi nazywasz poważnym problemem... cóż, > możliwe. Przecież i tak nikt nikogo nie przekona, więc sens dyskusji jest > wątpliwy. ----------------------------------------- Wiec poco ta sygnaturka? Chcesz dyskusji, ktorej sens jest watpliwy. Zastanow sie nad tym. Ja widze tu problem. > Mam wrażenie, że ty sadzisz, że wszyscy koniecznie chcą wierzyć, choćby w > głębi i podświadomie, tylko z różnych dziwnych powodów nie chcą lub to udają. ----------------------------------------- Moje wrazenie jest tylko takie, ze wydajeci sie, ze posiadles wiedze absolutna. Masz gotowa recepte na jedynie sluszna wizje swiata. Wiesz jaki jest swiat. Miedzy nami jest taka roznica, ze ja nie wiem i nie boje sie tego przyznac. Przyznaje, ze sa rzeczy na swiecie, ktorych nie pojmuje, moze nigdy nie zrozumiem. Ty poprostu negujesz istnienie tego, czego nie rozumiesz. Jest to metoda dosyc dziecinna, skoro czegos nie widze to tego nie ma. > Może ci ułatwię sprawę: ja patrzę na twojego Boga tak, jak ty patrzysz na > Zeusa ----------------------------------------- Ja patrze na twoje poglady, jak na dziecko, ktore zaslania oczy i mysli, ze go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 27.08.06, 12:50 > Wiec poco ta sygnaturka? Chcesz dyskusji, ktorej sens jest watpliwy. Zastanow > sie nad tym. Ja widze tu problem. Ja nie. Większość dyskusji na tym forum nikogo do niczego nie przekonają. Ja widze sens dyskusji, choć raczej dla siebie samego - choćby by się dowiedzieć, na ile dobre są moje argumenty, jakie argumenty ma przeciwnik, dlaczego tak on myśli jak myśli i tak dalej... > Masz gotowa recepte na jedynie sluszna wizje swiata. Wiesz jaki jest swiat. Niezupełnie. Wiem, jaki NIE jest, a to poważna różnica. > Ty poprostu negujesz istnienie tego, czego nie rozumiesz. Jeżeli przez "zrozumienie" pojmujesz "uwierzenie", to nie ma innego wyjścia. Mi się wydaje, ze koncepcję Boga dobrze rozumiem (jakie ma cechy, kto i dlaczego i jaki ma stozunek do tej koncepcji, jej historia itd) i dlatego ją odrzucam, gdyż stwierdziłem, że jest niczym więcej, jak wymysłem stworozny przez człowieka dla człowieka w celu zaspokojenia jego pewnych potrzeb psychicznych, kontrolowania ludzi i zarabiania na nich. > Miedzy nami jest taka roznica, ze ja nie wiem i nie boje sie tego przyznac. Ja też nie wiem, jaki jets tak naprawde wszechświat i wszystko, co istnieje. Nauka powstała, by choć trochę się dowiedzieć tego właśnie. > Ja patrze na twoje poglady, jak na dziecko, ktore zaslania oczy i mysli, ze go > nie ma. Hmmm, miałem wrażenie, że raczej wierzący patrzą na ateistów jako na dziecko, które zasłania oczy i myśli, że skoro tego (w domyśle: Boga) nie widzi, to tego nie ma. No, ale nie będę się z tobą sprzeczać w tym akurat punkcie. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 27.08.06, 14:58 > Niezupełnie. Wiem, jaki NIE jest, a to poważna różnica.... > Ja też nie wiem, jaki jets tak naprawde wszechświat i wszystko, co istnieje. ----------------------------------------- Wsluchaj sie w swoje slowa i zastanow jeszcze raz. > Mi się wydaje, ze koncepcję Boga dobrze rozumiem (jakie ma cechy, kto i > dlaczego i jaki ma stozunek do tej koncepcji, jej historia itd) i dlatego ją > odrzucam, gdyż stwierdziłem, że jest niczym więcej, jak wymysłem stworozny > przez człowieka dla człowieka w celu zaspokojenia jego pewnych potrzeb > psychicznych, kontrolowania ludzi i zarabiania na nich. ----------------------------------------- Moze slowa, ktore napisze wydadze ci sie skads znajome: Tez tak myslalem, kiedy mialem 14 lat. Jednak pozniej odkrylem, ze swiat nie jest tak prosty. Religia jako spisek w celu kontrolowania innych i wyciagania od nich pieniedzy - dobre. Chyba nigdy nie spotkales w swoim zyciu ludzi wierzacych, ani nigdy nie poznales kim jest Bog. Identyfikujesz religie badz wiare z ksiedzem proboszczem ze swojej parafii - badzo plytkie. Niestety tak sie sklada, ze KK jest instytucja doskonale pasujaca swoja ideologia i dzialalnoscia do opisu, ktory podales. Czy to jednak ma byc przeslanka do odrzucania wiary jako takiej, nie sadze. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 30.08.06, 22:07 > > Niezupełnie. Wiem, jaki NIE jest, a to poważna różnica.... > > Ja też nie wiem, jaki jets tak naprawde wszechświat i wszystko, co istnie > > je. > Wsluchaj sie w swoje slowa i zastanow jeszcze raz. Można coś powiedzieć na temat wszechświata, nawet jeśli się nie wie o nim wszystkiego - i nawet, gdy nigdy się nie dowie o nim wszystkiego. > Religia jako spisek w celu kontrolowania innych i wyciagania od nich > pieniedzy - dobre. Zaraz spisek. Przecież nie twierdzę, że wszyscy księża to co do jednego ateiści. :D Zresztą, pisze o tym na końcu. > Chyba nigdy nie spotkales w swoim zyciu ludzi wierzacych, Spotkałem. > ani nigdy nie poznales kim jest Bog. A, tej wątpliwej przyjemności nie miałem. > Identyfikujesz religie badz wiare z ksiedzem proboszczem > ze swojej parafii Nie identyfikuję, gdyż nie mam zielonego pojęcia, jaka jest "moja" parafia i kto tam siedzi. Mi to głęboko zwisa. > Czy to jednak ma byc przeslanka do odrzucania wiary jako takiej, nie > sadze. Odrzucam wiarę na podstawie innych przesłanek. Ja tu chciałem zauważyć po prostu, że uważam wiarę za potrzebę psychiczną człowieka. I jak w przypadku każdej innej potrzeby, zawsze znajdą się tacy, którzy zechcą zarobić na niej, ukierunkować ja, wykorzystać do własnych celów. A ponieważ ta potrzeba jest tak powszechna i tak ważna dla wielu osób, może być to naprawdę groźne. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 31.08.06, 02:05 > Można coś powiedzieć na temat wszechświata, nawet jeśli się nie wie o nim > wszystkiego - i nawet, gdy nigdy się nie dowie o nim wszystkiego. ----------------------------------------- Mozna tez pisac zdania zaprzeczajace sobie nawzajem i dalej miec racje :-)) > Nie identyfikuję, gdyż nie mam zielonego pojęcia, jaka jest "moja" parafia i > kto tam siedzi. Mi to głęboko zwisa. ----------------------------------------- To barzdo ciekawe co piszesz, przyznajesz, ze nie masz pojecia, a ferujesz wyroki i osadzasz jakbys cale zycie spedzil na plebanii. > zawsze znajdą się tacy, którzy zechcą zarobić na niej, ukierunkować ja, > wykorzystać do własnych celów. ----------------------------------------- Tu masz spostrzezenie trafne, ale nie mozna wylewac dziecka z kapiela. Prostytucja to tez zarabianie na ludzkich potrzebach, czy ma to swiadczyc, ze seks sam w sobie jest czyms zlym? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Gen człowieczeństwa 04.09.06, 12:14 > > Nie identyfikuję, gdyż nie mam zielonego pojęcia, jaka jest "moja" > > parafia i kto tam siedzi. Mi to głęboko zwisa. > To barzdo ciekawe co piszesz, przyznajesz, ze nie masz pojecia, a ferujesz > wyroki i osadzasz jakbys cale zycie spedzil na plebanii. Jesteś pewien, że wiesz, o czym mówimy? Ja nigdzie tu czy gdzie indziej nie krytykowałem (ani w ogóle wspomniałem) o swojej lokalnej plebanii, nie mówiąc o ferowaniu wyroków o niej. A że ty wiążesz oceny religi i wiary z siedzeniem na plebanii na okrągło, to już twój problem. :))) > > zawsze znajdą się tacy, którzy zechcą zarobić na niej, ukierunkować ja, > > wykorzystać do własnych celów. > Tu masz spostrzezenie trafne, ale nie mozna wylewac dziecka z kapiela. > Prostytucja to tez zarabianie na ludzkich potrzebach, czy ma to swiadczyc, ze > seks sam w sobie jest czyms zlym? Ależ się zgadzam. Wiara nie jest szczególnym problemem. Problemem są fudamentaliści i fanatycy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuza Re: Gen człowieczeństwa IP: *.abcdata.pl 18.08.06, 12:10 EWOLUCJI, TAK JEST TO JAK DOTAD JEDYNIE TEORIA. A co ciekawsze to że Ziemia jest okragła, a środkiem Wszechświata nie jest Ziemia to też teoria, zreszta jak Ziemia moze byc okrągła, przecież ludzie którzy byliby pod spodem spadliby do piekla; a tak powaznie to nie obrazaj inteligencji Boga, nie wierze żeby Bóg był kreacjonistą, zreszta tak samo jak przywołany Einstein, po to mamy umysł zeby badac tajemnice świata, grzechem jest trwanie w niewiedzy gdy mamy takie narzedzie, nie obrazaj tez swojej religii swoja niewiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gen człowieczeństwa 23.08.06, 21:18 > a tak powaznie to nie obrazaj inteligencji Boga, nie wierze żeby Bóg był > kreacjonistą, ----------------------------------------- Mozesz wierzyc w co chcesz, dlaczego czyjas wiara ma byc gorsza od twojej? > po to mamy umysł zeby badac tajemnice świata, grzechem jest trwanie w > niewiedzy gdy mamy takie narzedzie, nie obrazaj tez swojej religii swoja > niewiedzą. ----------------------------------------- Grzechem jest tez bezkrytyczna wiara w swoja wiedze. Dowodzisz tym, ze nieuzywasz swojego narzedzia zwanego umyslem - czyli grzeszysz :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frog Einstein i Bóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:17 edyta4god napisała: "Albert Einstein podobno uzywal wiecej procentowo swojego mozgo i chociaz nie byl religijny , to wierzyl w Boga , ktory stworzyl wszystko twierdzac , ze "Pan Bog nie gra w kosci ze wszechswiatem." Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Einstein ani nie był religijny ani nie wierzył w Boga. Cytowane przez Ciebie powiedzenie, to tylko aforyzm, literacka metafora użyta dla objaśnienia głębszego intelektualnie sensu. Pytany na poważnie o swój stosunek do wiary w Boga Einstein powiedział: "Nie potrafię sobie wyobrazić Boga, która karze i nagradza stworzone przez siebie istoty i którego zamiary wzorowane są na ludzkich - słowem - Boga, który jest odbiciem ludzkich ułomności. Nie wierzę też, by człowiek mógł przetrwać po śmierci swego ciała, choć ludzie słabego ducha wierzą w takie rzeczy, kierowani strachem lub pożałowania godnym egotyzmem." Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Einstein i Bóg 23.08.06, 21:26 > stosunek do wiary w Boga Einstein powiedział: > "Nie potrafię sobie wyobrazić Boga, która karze i nagradza stworzone przez > siebie istoty i którego zamiary wzorowane są na ludzkich - słowem - Boga, > który jest odbiciem ludzkich ułomności. Nie wierzę też, by człowiek mógł > przetrwać po śmierci swego ciała, choć ludzie słabego ducha wierzą w takie > rzeczy, kierowani strachem lub pożałowania godnym egotyzmem." ----------------------------------------- Nie znam dokladnych wypowiedzi Einsteina w tej kwestii, ale na podstawie zacytowanego przez ciebie fragmentu, nie da sie wyciagnac zadnych dalekoidacych wnioskow jakie ty wyciagasz. Twoja wypowiedz mozna rowniez zakwalifikowac jako wprowadzanie ludzi w blad i zwykla manipulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frog Re: Einstein i Bóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 23:49 Tratatata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczy kuper Re: Gen człowieczeństwa IP: *.aster.pl 17.08.06, 12:32 Powiedzcie to moherowym babciom i Józkowi G., aby przestał pleść dyrdymały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jeremiasz Re: Gen człowieczeństwa IP: *.4web.pl 17.08.06, 12:36 Niezwykle interesującym materiałem do badań porównawczych byłaby próbka DNA któregoś członka rodziny Giertychów. U nich gen HAR1 nie uaktywnił się nigdy. Dlaczego? Czy to możliwe, że są inni, u których geny z grupy HAR pozostały w uśpieniu? Znacie może nazwiska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arm Re: Gen człowieczeństwa IP: *.chello.pl 17.08.06, 13:52 jest jeszcze teoria Terrence'a McKenny. sprawzdcie ją, jesli chcecie wiedziec, jak wyglada NAJBARDZIEJ prawdopodobna teoria. Układ nerwowy nie rozwinal się ot, tak sobie.. Pomogły mu enteogeny, zjadane przez przodkow ludzi przez setki tysiecy lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bujak Re: Gen człowieczeństwa IP: *.broker.com.pl 17.08.06, 14:26 uwolnij pragnienia :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Immanuel Kant Re: Gen człowieczeństwa IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.08.06, 14:35 Immanuel Kant byl Krolem Bez Interesownosci. A od Bezinteresownosci zaczyna sie wszelakie zlo: sluz ojczyznie bezinteresownie, poswiecaj sie dla niej,oddaj zycie dla niej bezinteresownie. Oddaj je dla partii. Kochaj blizniego swego bezinteresownie. Wszyscy jestesmy bracmi, dlatego winni jestesmy jeden drugiemu. Przez takie hasla przelano oceany krwi na calym swiecie. Bywaj Swietym i bezinteresownie rozdaj majatek, na ktory Twoj ojciec, dziadek, pradziadek pracowali w pocie czola. Kochaj kobiete bezinteresownie (kompletna sprzecznosc i nonsens). Wysadz sie w powietrze w Izraelu, bezinteresownie.Buduj obozy koncentracyjne dla tych co sprzeciwiaja sie bezinteresowosci Bezinteresownosc to nie tylko zupelny brak odpowiedzialnosci, ale czesto rodzaj terroru, rodzaj toporu do siania terroru, takie puste i prymitywne Vox Populi, Pro Publico Bono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmanbeg Re: Gen człowieczeństwa IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 17.08.06, 14:38 eee tam każda feministka powie że wielkość mózgu nie ma znaczenia ... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yoric TO SAMO, ale nie to samo... 17.08.06, 14:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40807&w=47032600 Dyskusja o tym samym, ale na temat. Bez Żydów, Boga, Giertycha i "małp". Za to o genach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Gen człowieczeństwa IP: *.am.lodz.pl 17.08.06, 15:00 SZYMPANSY a nie "szympanse" - drogi panie autorze. Odpowiedz Link Zgłoś
andrebrain Gen człowieczeństwa 17.08.06, 15:10 Wyniki ostatnich badań w neuronauce są coraz bardziej imponujące, jednak przed naukowcami jeszcze wiele lat mozolnych poszukiwań i skrupulatnych badań. Na zrozumienie tajemnic ludzkiego mózgu pracuje rzesza zdolnych i ambitnych badaczy na całym świecie. Neuronaukowcy dysponują coraz bardziej imponującymi narzędziami eksploracji neuroświata, jak chociażby urządzenie do mapowania aktywności mózgu w czasie rzeczywistym - fMRI. Biologia molekularna daje możliwość manipulacji genami i tworzenia złożonych modeli badawczych. Mikroskopia konfokalna i elektronowa sprzęgnięta z komputerami dostarcza niesamowitych wręcz sposobów wizualizacji badanej tkanki. Powoli wkraczamy w erę kiedy jedynym ograniczeniem kolejnych sukcesów będzie brak czasu i odrobina szczęścia w szybkim odnalezieniu przyczyny danej choroby czy podstawy określonego zachowania. Neuronauka to dziedzina w której warto pokładać nadzieję na przyszłość, w którą warto inwestować i w której kierunku warto się kształcić. Odpowiedz Link Zgłoś
andrebrain Gen człowieczeństwa 17.08.06, 15:19 www.tbts.org/itemDetail.asp?categoryID=295&itemID=16377 www.nature.com/neuro/index.html www.matsuishi-lab.org/index.htm faculty.washington.edu/chudler/neurok.htm www.racjonalista.pl/ chcesz wiedzieć więcej wejdź na strony miłej lektury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: Gen człowieczeństwa IP: 83.238.4.* 17.08.06, 16:00 Ale konkretnie to o co chodzi: 1. Jestes spod znaku Lwa 2. Twoja dziewczyna czyta to forum 3. Twoj przyszly sponsor moze przeczytac 4. Jestes uzalezniony od forow dyskusyjnych 4. Zadne z powyzszych Bo mam wrazenie, ze jestes pewien, ze siegamy szczytu mozliwosci - i technicznych i swoich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Czy kurczak to ssak? IP: *.k.omnitec.pl 17.08.06, 15:36 jestem na 100% powazny... Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Czy kurczak to ssak? 17.08.06, 16:31 Gość portalu: qwe napisał(a): > jestem na 100% powazny... Ja też!! A ty przeczytałeś artykuł "po łebka".... Jest mowa o kręgowcach, które porównywała Amerykanka - kurczak jest bez wątpienia jednym z nich.... (kręgowców - gdybyś zechciał pokpiwać) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: Czy kurczak to ssak? IP: *.k.omnitec.pl 17.08.06, 17:06 na "ty" to raczej nie jestesmy. ale jezeli sie myle to prosze przypomniec okolicznosci. ja nie wiem co Pan czytal, ale skad Pan wie co ja czytalem? proponuje siegnac do wersji papierowej tego artykulu umieszczonego na pierwszej stronie gw. tam jest "troche inna wersja", z ktorej mozna sie dowiedziec, ze (tu cytat): "...Porównując DNA wielu gatunków ssaków (m.in. KURCZAKÓW, szczurów, myszy i małp), odkryli oni u człowieka fragment DNA, który na przestrzeni owych kilku milionów lat, jakie minęły od rozdzielenia się linii człowieka i szympansa, zmieniał się zdecydowanie najszybciej i najbardziej..."... Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Czy kurczak to ssak? 17.08.06, 17:32 Gość portalu: qwe napisał(a): > na "ty" to raczej nie jestesmy. ale jezeli sie myle to prosze przypomniec > okolicznosci. ja nie wiem co Pan czytal, ale skad Pan wie co ja czytalem? > proponuje siegnac do wersji papierowej tego artykulu umieszczonego na pierwszej > stronie gw. tam jest "troche inna wersja", z ktorej mozna sie dowiedziec, ze (t > u > cytat): "...Porównując DNA wielu gatunków ssaków (m.in. KURCZAKÓW, szczurów, > myszy i małp), odkryli oni u człowieka fragment DNA, który na przestrzeni owych > kilku milionów lat, jakie minęły od rozdzielenia się linii człowieka i > szympansa, zmieniał się zdecydowanie najszybciej i najbardziej..."... Jeszcze mi się nie zdarzyło (a niewielu jest takich, którym się to zdarzyło), żeby do wirtualnego interlokutora zwracać się per "pan" - i nie zdarzy mi się.... :) A na marginesie: jakiś taki megaloman z "pana" :)) PeeS - wersji papierowej nie miałem w ręku.... i dyskusja toczy się pod wersja online.... Napisz (Pan) o tym do gazety - najlepiej poleconym.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: Czy kurczak to ssak? IP: *.k.omnitec.pl 18.08.06, 08:56 to co sie Panu zdarza swiadczy o Panu. i bedzie swiadczylo. od kiedy to megalomania to przywiazanie do zasad savoir-vivre? kto, ustala na jaki temat toczy sie dyskusja a na jaki moze sie toczyc? Pan sie wpisal pod moim postem na temat "ussakowienia" kurczakow i zaja sie Pan swoja opinia na temat mojej percepcji tekstu. dodatkowo przypisal mi Pan niecne zamiary kpiarza;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale upał Re: Czy kurczak to ssak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 17:42 Sclavus ma rację.Jednym z kanonów każdego forum jest bycie na ty.A jak Ci się nie podoba to co tu robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: Czy kurczak to ssak? IP: *.k.omnitec.pl 18.08.06, 09:06 jezeli, juz jestesmy przy "kanonach" forum to na "Ty" a nie "ty"... stosuje, sie Pan zreszta do tej zasady w drugim swoim zdaniu. nadrzednym "kanonem" forum jest wolnosc wypowiedzi oraz swobodny dostep a nie zasada przyjemnosci. a ja sobie tylko pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyssany Re: jedną dziewczyne moge uznać za ssaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 18:25 ale kury raczej chyba chyba że jest to kura baletnica i zrobiła szpagat turecki Odpowiedz Link Zgłoś
cochese Re: Czy kurczak to ssak? 18.08.06, 09:46 chyba wiem o co Ci chodzi :D specjalnie dzis przeczytalem ten artykul na stronie zeby sprawdzic czy tu jest ten sam blad ktory znalazlem wczoraj w wyborczej. napisali tam ze przeprowadzono badania na ssakach i w nawiasie: kurczak,czlowiek,szympans,szczur i cos chyba jeszcze. moge sie mylic co do wszystkich po kurczaku ale wiem ze byl w nawiasie kurczak wymieniony... na szczescie tu sie poprawili... :D beka :D pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: Czy kurczak to ssak? IP: *.k.omnitec.pl 18.08.06, 09:54 przeraza tylko to, ze kurczak-ssak nie zapalil czerwonej lampki w glowie autora artykulu ani osoby, ktora to sprawdzala... taki byk na pierwszej stronie gazety uwazanej za czasopismo dla inteligentow to powod do wstydu i sprostowania... ciekawe czy sie doczekamy? Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Re: Gen człowieczeństwa -experyment ? 17.08.06, 15:46 darwin ma racje i w pewnym sesie "religie".jestesmy na tej planecie experymentem genetycznym ,za pomoca przszczepiania genetycznego.przechodzimy nastepny okres tzw.ewolucji.czy znajdziemy odpowiedz na te pytania.przeludnienie i polityka moze nam w tym przeszkodzic . Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Skad Chinczycy to wiedzieli? 17.08.06, 16:28 maksimum napisał: > Teraz sie okaze,ze nie pierwsze 3 lata sa najwazniejsze w rozwoju > czlowieka,lecz rozwoj w zyciu plodowym. Chinczycy maja racje liczac wiek czlowieka od momentu zaplodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezapłodniony Re:wiek człowieka powinno sie liczyc od daty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 18:18 zawarcia znajomości . w sądzie to już może wystarczyć!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo genetyczne zabawy Boga? IP: *.zab.nat.hnet.pl 17.08.06, 16:43 ciekawe - najpierw postwarzał miliony gatunków a później żeby stworzyć człowieka ZMIENIŁ SE parę genów u małpki. Nie chciało mu się budować czegoś nowego to lekko zmodyfikował "stare". Jak to mówicie? - na obraz i podobieństwo boże? A tak poważnie - tak niewyobrażalnie mało dzieli nas od innych istot na Ziemi a tak je traktujemy. Przodują w tym wszelkiej maści religie. Odpowiedz Link Zgłoś
patman Człowiek to marionetka 17.08.06, 17:21 Tutaj nie ma co się wdawać w dyskusję. Religia jest jak choroba genetyczna, przenoszona z pokolenia na pokolenie. Atak na nią jest odbierany jako atak na osobnika-nosiciela, który jest jedynie marionetką, za której sznurki pociąga najobrzydliwsza ideologia świata - religia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janusz Re: Gen człowieczeństwa IP: *.chello.pl 17.08.06, 17:18 wiem wiem ja też pochodzę od michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 17:33 Gość portalu: janusz napisał(a): > wiem wiem ja też pochodzę od michnika. Chciałbyś - niedorobieńcu.... :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale upał Re: Gen człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 17:32 Z jakiej partii jest ten kandydat na zdjęciu,bo już się pogubiłem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piekielnica Re: Gen człowieczeństwa IP: 83.168.96.* 17.08.06, 17:53 Człowiek to cud czy wybryk natury? Odpowiedz Link Zgłoś
znj2 Re: Gen człowieczeństwa 17.08.06, 17:58 Wydaje mi się, że nie wszyscy ludzie posiadają ten gen. Powinni sprawdzić Leppera. Odpowiedz Link Zgłoś