Dodaj do ulubionych

Katastrofę promu Columbia można było przewidzieć

IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 18:49
Czy ktoś mógłby wskazać konkretne, weryfikowalne źródła tej
informacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: meteor Zrodla IP: *.cern.ch 28.02.03, 09:42
      Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

      > Czy ktoś mógłby wskazać konkretne, weryfikowalne źródła tej
      > informacji?

      Oto one:
      Strona NASA poswiecona materialom o katastrofie
      www.nasa.gov/columbia/foia/index.html
      Dokument
      www.nasa.gov/columbia/COL_email_030226.pdf
      Strona nasa - to jest pdf zrobiony z faksow wydrukowanych maili.
      (uwaga: troche duzy jak na modem 2.3MB)
      • Gość: meteor Re: Zrodla IP: *.cern.ch 28.02.03, 10:11
        I jeszcze tu - z grubsza opisane...

        www.spacedaily.com/2003/030227015150.7gibu0iy.html
    • Gość: xegar Re: Katastrof? promu Columbia mo?na by?o przewidz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.03, 12:45
      Go?? portalu: Agnieszka napisa?(a):

      > Czy kto? móg?by wskaza? konkretne, weryfikowalne ?ród?a tej
      > informacji?

      Moje ulubione jest tu:
      spaceflightnow.com/columbia/status.html
      Czesto aktualizuja. Pozdrawiam. Xe.
    • Gość: xegar "Jezeli skrzydlo sie nie spali" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.03, 13:00
      O ile dobrze pamietam lekture listow, powyzsze zdanie zostalo wypowiedziane w kontekscie uszkodzonego podwozia,
      ale nie przewidywano wowczas ladowania, tylko ewakuacje zalogi (crew bailout) w locie.
      Prom kosmiczny nie moze ladowac awaryjnie "na brzuchu" ze wzgledu na mozliwe uszkodzenie skutkujace m.in. wydostaniem sie trujacych substancji.
      Ewakuacja przewidywana na wypadek np. niemoznosci dolecenia do pasa startowego przewiduje, ze prom leci ustalonym, lagodnym torem,
      nadal sterowny, podczas gdy zaloga otwiera awaryjna sluze i po kolei ewakuuje sie. Astronauci musza przy okazji podpiac sie do czegos zastepujacego spadochron, ktorego nie maja przeciez na sobie.
      Cala operacja jest bardzo trudna. Wszystko musi sie odbyc szybko, bowiem prom leci jak szybowiec (nie moze wlaczyc silnikow i poleciec sobie dalej), wlaz jest ciasny, a zaloga po krotszym lub dluzszym pobycie w stanie niewazkosci, nie jest w stanie poruszac sie sprawnie w warunkach przyspieszenia (co najmniej) ziemskiego.

      Pozdrawiam. Xe.
      • Gość: pioc Re: 'Jezeli skrzydlo sie nie spali' IP: *.stacje.agora.pl 28.02.03, 14:22
        > Prom kosmiczny nie moze ladowac awaryjnie "na brzuchu" ze wzgledu na mozliwe
        > us
        > zkodzenie skutkujace m.in. wydostaniem sie trujacych substancji.

        Jednak może. Dlatego np. podwozie przy normalnym lądowaniu wysuwane jest w
        ostatniej chwili. Jeśli się nieprawidłowo wysunie, to jest po prostu
        odstrzeliwane i prom 'brzuchuje'.

        > Astronauci musza przy okazji podpiac sie do czegos zastepujacego spadochron
        > , ktorego nie maja przeciez na sobie.

        Wydaje mi się, że od katastrofy Challengera mają spadochrony podczas lądowania.
        Problemem jest faktycznie usytuowanie włazu. Nie da się prosto z niego
        wyskoczyć. Trzeba się najpierw spuścić po drążku (który wcześniej dowódca musi
        wysunąć przez właz). I zdaje się, że po drodze tego 'spuszczania się' jest
        feralne skrzydło, które może „płonąć”.


        pozdr.
        pioc
    • Gość: piotr.ny To bylo omowione we wczorajszym "The New York Times" IP: *.valueline.com 28.02.03, 20:17
      nie mam teraz tego egzemplarza, zostawilem w domu. Ale jak Ci
      bardzo zalezy to sprawdze pozniej nawet nazwiska inzynierow.
    • Gość: michal_pilot Re: Katastrofę promu Columbia można było przewidz IP: *.rev.o1.com 28.02.03, 21:09
      Niestety to typowy przyklad dziennikarskiej niekompetencji. Jak sie naprawde
      wejdzie w te emaile wewnatrz NASA i przeczyta, jak sie wezmie pod uwage ze
      takich emailow jest setki, ze ci inzynierowie sa oplacani aby wymyslac
      najprzerozniejsze mozliwosci co sie moze stac to sie bedzie mialo prawdziwy
      obraz. A co z setkami innych emailow podczas inny wypraw kiedy nic sie nie
      stalo ? To tak jak z toto-lotkiem - zawsze ktos trafi. Tak jak w ekonomii -
      zawsze znajdziesz jakiego ekonomiste ktory w danyj chwili ma racje - natomiast
      nigdy nie znajdzeisz eknomisty ktory zawsze ma racje.
      • Gość: AndrzejM Re: Katastrofę promu Columbia można było przewidz IP: *.acn.pl 28.02.03, 21:26
        Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

        > Niestety to typowy przyklad dziennikarskiej niekompetencji. Jak sie naprawde
        > wejdzie w te emaile wewnatrz NASA i przeczyta, jak sie wezmie pod uwage ze
        > takich emailow jest setki, ze ci inzynierowie sa oplacani aby wymyslac
        > najprzerozniejsze mozliwosci co sie moze stac to sie bedzie mialo prawdziwy
        > obraz. A co z setkami innych emailow podczas inny wypraw kiedy nic sie nie
        > stalo ? To tak jak z toto-lotkiem - zawsze ktos trafi. Tak jak w ekonomii -
        > zawsze znajdziesz jakiego ekonomiste ktory w danyj chwili ma racje -
        natomiast
        > nigdy nie znajdzeisz eknomisty ktory zawsze ma racje.

        AndrzejM:
        No i trzeba dodać, że niepokój wzbudziły zajscia w czasie startu. Po wejsciu na
        orbitę o ewakuacji nie mogło być mowy, wszelkie opowiadania o spadochronach,
        ladowaniu na brzuchu itd są niekompetentnym ględzeniem: dotyczy to innych faz
        lotu, to znaczy w razie rezygnacji z wchodzenia na orbitę w pierwszej fazie
        startu lub po wytraceniu hiprdzwiękowej prędkosci, gdy prom sobie szybuje i np.
        nie może doleciec do lotniska.
        A w czasie startu na podjęcie decyzji o przerwaniu staru są sekundy a powody
        muszą być poważne, a nie wątpliwe, bo sama procedura przerwania - nie
        wspominając o kosztach - jest niebezpieczna i to może być lekarstwo będące
        trucizną...

        A.
        • Gość: michal_pilot Re: Katastrofę promu Columbia można było przewidz IP: *.rev.o1.com 28.02.03, 21:38
          Oczywiscie Andrzej. Tyle bzdur dziennikarskich co sie czyta (nawet tu w USA) na
          temat tej katastrofy - nie wiadmo czy sie smiac czy plakac.
          Prom kosmiczny moglby zawrocic podczas startu (jak piszesz) - okienko czasu na
          to jest okolo 3-4 minut i zeby podjac decyzje w tym czasie jest po prostu
          niemozliwe. Ta pianka odrywala sie od zbiornika juz wiele razy (to jest w jej
          naturze - bo peka wskutek roznic cisnien babli powietrza - te bable sa czescia
          izolacji), film ze startu analizowany jest caly dzien po starcie klatka po
          klatce (i wtedy dopiero to zobaczyli) i nie ma do tej pory zadnego dowodu ze ta
          katastrofa ma cokolwiek wspolnego z tym kawalkiem izolacji. Juz nie pierwszy
          raz widze jak Gazeta, w pogoni za "tresciwa" informacja tlumaczy jakis
          najglupszy kawalek z prasy w USA i doddaje do tego swoj wlasny sensacyjny tytul.
          • Gość: EX Re: Katastrofę promu Columbia można było przewidz IP: *.30.168.248.Dial1.Honolulu1.Level3.net 04.03.03, 03:56
            Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

            > Oczywiscie Andrzej. Tyle bzdur dziennikarskich co sie czyta (nawet tu w > USA) na temat tej katastrofy - nie wiadmo czy sie smiac czy plakac.
            > Prom kosmiczny moglby zawrocic podczas startu (jak piszesz) - okienko > czasu na to jest okolo 3-4 minut i zeby podjac decyzje w tym czasie jest
            > po prostu niemozliwe. Ta pianka odrywala sie od zbiornika juz wiele razy > (to jest w jej naturze - bo peka wskutek roznic cisnien babli powietrza -
            > te bable sa czescia izolacji), film ze startu analizowany jest caly dzien po > starcie klatka po klatce (i wtedy dopiero to zobaczyli) i nie ma do tej pory > zadnego dowodu ze ta katastrofa ma cokolwiek wspolnego z tym
            > kawalkiem izolacji. Juz nie pierwszy raz widze jak Gazeta, w pogoni za
            > "tresciwa" informacja tlumaczy jakis najglupszy kawalek z prasy w USA i > doddaje do tego swoj wlasny sensacyjny tytul.

            1. Dwie rzeczy: Prasa to banda ...

            2. To nie byla PIANKA, i nie oderwala sie od Booster Tank. Jest na to dowod ze uszkodzenie nastapilo przy starcie!

            3. Ta pianka NIE peka wskutek roznic cisnien babli powietrza ! W piance nie ma powietrza. Sa inne powody termiczne.
            Przedtem uzywali fluorohydrocarbon teraz zmienili gaz ze wzgledu na alegacje ze niszcy OZON layer. Nie pamietam jaki gas uzywaja ...

            4. Masz dwie fazy aborcjii lotu. do 2.5 minuty z powrotem na Floryde, i do 5 minut z ladowaniem na innych lotniskach.



            Photo taken Flight Day One, Orbit Five, approximately 6 p.m. CST, of STS-107 left wing on orbit.

            www.caib.us/images/photos/wing_medium.jpg
            Piece of STS-107 left wing underside, forward and inboard of the corner of the left main landing gear door. Delivered to Barksdale Air Force Base on February 7, 2003.

            www.caib.us/images/photos/debris_medium.jpg
            www.nasa.gov/columbia
            American Institute of Aeronautics and Astronautics (AIAA)

            * Jan. 31, 3:45 p.m. CST, 17 hr. before the accident.
            Johnson engineer Kevin McCluney in an e-mail to numerous fellow engineers was clairvoyant in predicting what could occur, given the potential external tank tile damage.

            "Let's assume just what sort of signature we'd see if a limited stream of hot plasma did get into the wheel well roughly from entry interface until about 200,000 ft.

            "First there would be a temperature rise for the tires, brakes, strut actuator and the uplock actuator return." He also predicted brake pressure fluid increases.


            "Then the data would start dropping out as the electrical wiring is severed."

            These and similar telemetry indicators that actually occurred during the reentry were also postulated accurately by McCluney.


            He went on to describe bailout or belly landing options, depending on whether the vehicle has survived.

            www.aiaa.org/market/index.hfm?mar=16&newsID=284

            Nowa web site:

            www.caib.us/news/index.html
            www.caib.us
        • Gość: +++IGNORANT Oczywiście,że przewidziano raz na 500 startów, ale IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.03, 21:44
          Sława!

          Ale to jest niezawodność państwowego urzędnika...

          Bo w rzeczywistości mamy takie wyliczenie:

          1 raz na 500 startów

          1 raz na lądowań

          1 raz na wejść w atmosferę

          itp
          aż wyjdzie obserwowalna wielkość raz na 50 startów.

          Od wielu lat NASA wykazuje rażącą nieudolnością:
          usterki Hubble, zgubienie sondy za 1mld $ z pwodou pomyłki w systemie miar ( ja
          u nas za Gierka)

          W ogóle zresztą pojazd składający się z trzech rur nie jest wyobrażeniem
          gwiazdolotów...

          I do tego jeszcze te nieszczęsne płytki, z którymi od początku były kłopoty

          A pozatem te horredalne koszty!

          Chyba czas na nowy ekonomiczny pojazd kosmiczny!

          POzdrawiam!

          Ignorant
          +++
    • Gość: vv Re: Katastrofę promu Columbia można było przewidz IP: 212.160.135.* 04.03.03, 10:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka