Gość: Muzykant
IP: *.chello.pl
06.11.01, 15:41
Nieuporzadkowanie? Chaos to jednak cos znacznie powazniejszego.
Jak zachowa sie miara entropii (S p*lg p) w stosunku do b. skomplikowanej
struktury? Czy b. skomplikowana struktura jest odroznialna od calkwitego
nieuporzadkowania?
Jak to jest, ze np. schemat skomplikowanego urzadzenia elektronicznego jest
kompletnym chaosem dla laika? Czyli skomplikowana i dobrze zorganizowana
struktura moze byc stanem calkowitego nieuporzadkowania dla podmiotu nie
znajacego regul rzadzacych ta struktura?
(A moze wszystko ma sens?! Tylko trzeba do tego dorosnac?)
Jak sie zmienia entropia wszechswiata lokalnie a jak globalnie?
Jak sie to ma do ewolucji?
Albo: stanem przejsciowym pomiedzy gorzej i lepiej zorganizowana struktura moze
byc tymczasowy spadek uporzadkowania (popul. chaos)? (Tak jak np. w "Teorii
dezintegracji pozytywnej" Kazimierza Dabrowskiego, wybitnego polskiego
psychologa i psychiatry.)
Tylko bardzo prosze nie pisac, ze myle tutaj pojecia potoczne ze scislymi
definicjami matematycznymi. To nie przypadek, ze teoria chaosu w latach 70/80
zrobila taka kariere medialna! (Moze ktos pamieta takie efektowne stwierdzenia,
ze machniecie skrzydla motyla w Chinach moze byc przyczyna tornada w USA?
Ostatni filmowy "chaotyczny" watek jaki pamietam byl w "Parku Jurajskim (1)".)
Wlasnie, dlaczego ta "kariera" jakos ostatnio wygasla? Matematycy bardzo
niechetnie patrza na jakiekolwiek praktyczne zastosowania.
Nie chce tu rozmawiac o atraktorach i ukladach niestabilnych.
Otoz mam wrazenie, ze pojecie chaosu dotyka czegos bardziej fundamentalnego i
prawdopodobnie jeszcze nie odkrytego. Ludzie intuicyjnie to wyczuwaja, ze moze
tu chodzic o rzeczy znacznie wazniejsze niz dotychczasowe trywialne
interpretacje.
Bardzo prosze matematykow, fizykow i filozofow (nie koniecznie tych z dyplomem)
o zabranie glosu! Musze przyznac, ze czuje sie zagubiony wobec tych
intrygujacych pojec i podrecznikowa wiedza tylko mnie irytuje!