Dodaj do ulubionych

3.2.1.0 - Start {geometria}

22.09.06, 17:18
W wątku "3.2.1.0 - Start {matematyka}"
aktywny uczestnik dyskusji ze mną - Kolega Facet123 postawił taki problem:

cytat (fragment)

Oto moja wątpliwość: Rozważmy dwa odcinki AB i CD, oraz punkt X
ustawione w ten sposób:

...................C
...................|
...................|
...........A.......|
...........|.......|
...........|.......|
...X.......B.......D

Punkty X B i D są współliniowe oraz punkty X A i C są współliniowe.
Oznacza to że każda prosta poprowadzona między punktem X oraz dowolnym
punktem odcinka AB wyznacza nam jakiś punkt na odcinku CD. Oba odcinki
są eleganckie i zamknięte.
Poprowadźmy teraz proste między punktem X a każdym punktem odcinka AB.
Ponieważ zgodnie z Pana rozumieniem punktu jest on niezerowy, to miedzy
punktem X a "sąsiadującymi" punktami (piszę w cudzysłowiu, żeby wydróżnić
zdefiniowana przez Pana pojęcia) odcinka AB pojawią się "sąsiadujące" proste.
Proste te wyznaczą nam dwa punkty na odcinku CD. Nazwiijmy te sąsiadujące
punkty na odcinku AB K i L a odpowiadające im punkty na odcinku CD M i N.
Mamy zatem prostą przeczodzącą przez punkty XKM i XLN.
Mam teraz pytanie - czy punkty M i N są "sąsiadujące", to znaczy czy
"stykają się ze sobą" czy są rozdzielnone jakimiś innymi punktami?
źródło:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48202568&a=48851542&t=1158933724441

OK.
pod adresem
groups.google.pl/group/alt-pl-prawdy/browse_frm/thread/269542c6ba6b871d/?hl=pl#
narysowałem ilustrację do tego tematu.
Odpowiedź:
punkty M i N są "sąsiadujące", to znaczy "stykają się ze sobą"
dowód:
odcinek AB zawiera tyle samo punktów co odcinek CD
nie występują więc na odcinku CD punkty które nie miały by pary
z punktami odcinka AB.
Jedno o czym warto wiedzieć:
Zarówno punkty odcinka AB jak i punkty odcinka CD
mają ZEROWY wymiar(długość) - różnią się natomiast wielkością
Punkty odcinka AB mają wielkość 0 + {AB+}0
natomiast punkty odcinka CD mają wielkość 0 + {CD+}0
są więc większe choć rzeczywistą długość mają ZERO.
PS. występującą w tym zapisie wielkość rzeczywistą 0
można pominąć ale celowo tego nie zrobiłem by zaakcentować, że
WIELKOŚĆ = WYMIAR + WARTOŚĆ
Punkty mają WYMIAR zerowy alr różnią się wartością.
Wielkość punktu nieskończenie małego jest więc wartością.
~>°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
Obserwuj wątek
    • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 23.09.06, 09:39
      Gość portalu: abrak napisał(a):

      | Nie ma liczb nieskończenie wielkich...
      | z liczbami jest tak jak z ludzmi - wszyscy są skończeni
      | fizycznie, psychicznie, czasowo
      | mądrzy w swojej mądrości, a głupcy w głupocie.

      Napisał Pan w podtemacie: "nieśmiertelna martwa liczba umiera"
      ale
      nie może umrzeć coś co się nigdy nie urodziło ani dosłownie
      ani w przenośni. Odkrywanie liczb to nie jest rodzenie liczb lecz
      wydobywanie z mroku na światło dzienne. Kolumb nie urodził Ameryki
      tylko ją dostrzegł a ludzie dostrzegają i postrzegają liczby które SĄ.
      Tak. :-)
      Gdy Pan popatrzysz na swoją dłoń to zobaczysz liczbę. Przeważnie ludzie
      mają pięć palców u jednej dłoni a ta liczba palców jest liczebnikiem
      a więc słowem języka naturalnego JN - określającym ilość.
      Język naturalny jest tą cechą stworzeń żywych dzięki której przyroda
      komunikuje się ze sobą: pieski szczekają, ptaszki ćwierkają, ryby
      szeleszczą a ludzie MÓWIĄ: słowami, gestami, mimiką lub czynem.
      Mowa czynów to także mowa materii nieożywionej:
      Słońce mówi swoimi promieniami i przyciąganiem, woda mówi swoją mokrością,
      prąd elektryczny mówi swoją energią a człowiek "ja" mówi siłą mięśni.
      Ta siła mięśni "ja" wyzwalana jest według uznania spersonifikowanej
      samoświadomości JA - a więc psychiki.
      Gdy JA zapragnę Panu zakomunikować, że mam pięć palców to uruchomię
      mięśnie "ja" które to dzięki paluszkom właśnie wklikają na klawiaturce
      komunikat: Robak* ma pięć palców u dłoni a ponieważ ma dwie dłonie
      to razem ma dziesięć palców (nie licząc stóp).
      Tak z języka naturalnego JN wyłania się nauka o liczebnikach
      a więc matematyka czyli nauka humanistyczna, zawężająca zakres
      swojej dziedziny do tego co można policzyć.
      Moje palce są "różowe". Palce Chińczyka są żółte. Palce murzyna
      są czarne. Palce indianina są "czerwone". Palce UFO-ludka są niebieskie
      a kolor palców jest CECHĄ. Tak rodzi się ALGEBRA - logika mowy.
      Matematyka jest częścią algebry - zwerbalizowanej informacji.
      właśnie. :-)
      Człowiek ma ten dar, że nie musi widzieć palców aby je sobie wyobrazić.
      Może więc sobie wyobrazić istotę która ma po sto palców u dłoni
      a ta liczba 100 jest liczbą porządkową tworzoną w sposób naturalny
      a więc poprzez powiększanie liczby o kolejny JEDEN palec.
      Gdy do zbioru palców będziemy dodawać po jednym to ilość palców będzie
      wzrastać:
      p = palec = 1
      p+p = dwa palce = 2
      2+p = trzy palce = 3
      3+p = cztery palce = 4
      n+p = dowolna ilość palców plus jeden
      Człowiek nie rodzi tych palców tylko nadaje nazwy ilościom które rozumie.
      ~~~--~-~~---~~~---~~~~-~~~--~~----~~
      FILOZOFIA (umiłowanie mądrości)
      to zdolność świadomego podmiotu do nadawania NAZW
      i wyciągania uzasadnionych wniosków.
      ~~~--~-~~---~~~---~~~~-~~~--~~----~~
      Śmiertelnicy nie rozumieją nieskończoności bowiem licząc np. barany przed
      zaśnięciem wiedzą, że ilość baranów policzonych jest skończona
      i nie ma takiej liczby (ilości) baranów do której nia dało by się
      dodać kolejnego barana. Taka logika jest zrozumiała - to próba policzenia
      długości półprostej za pomocą odcinków jednostkowych. Prawdą JEST, że
      dowolny punkt na tej półprostej tworzy skończony odcinek od początku
      i nie ma takiego punktu na półprostej który byłby końcem a więc poza
      którym nie było by możliwości odmierzyć kolejnego odcinka jednostkowego.
      0----------o----->
      W tych okolicznościach należy podnieść tę półprostą i zrzutować w wyobraźni
      wszystkie odcinki jednostkowe pod kątem prostym na oś:
      y
      ^
      |
      o
      |
      |
      0-----------> x

      W punkcie o nazwie "0" będą zrzutowane wszystkie (sic!) odcinki jednostkowe.
      Skąd o tym wiadomo?
      Ano po kolorze który jest cechą liczby.
      Każdy odcinek jednostkowy, baran czy palec ma swoją barwę wyrażoną nazwą 1/n.
      Odcinek siódmy ma barwę 1/7, odcinek 514 ma barwę 1/514 a dowolny odcinek
      n-ty ma barwę 1/n. W fizycznym świecie barwy się nie łączą - są rozdzielne
      a więc "w punkcie" może występować równocześnie dowolna ilość barw
      które łącznie stanowią KOLOR lecz przepuszczone przez pryzmat pięknie się
      rozdzielają. Dokładnie to samo jest z punktem "0" w którym zrzutowano
      całą półprostą: wygląda jak jeden punkt ale zawiera w sobie całą
      nieskończoną ilość barw tworząc kolor N.
      kolor N = 1/2 + 1/3 + 1/4 + 1/5 + ...
      W czym więc problem?
      Ano w wykręceniu mózgu na drugą stronę (wynicowanie).
      Gdy wbrew PRAWDZIE założymy sobie, że punkt o nazwie "0" w którym
      zrzutowano całą półprostą - nie ma żadnego koloru (nic) to zgubimy
      informację o nieskończonej ilości rzutowanych odcinków choć
      przepuszczenie przez pryzmat rozumu - temu założeniu przeczy.
      Jak widać granicą choryzontu ludzkiego pojmowania nieskończoności
      jest fałszywe założenie zwane aksjomatem Euklidesa które mówi, że
      przez punkt leżący poza prostą można poprowadzić na płaszczyźnie
      tylko jedną prostą równoległą. To FAŁSZ.
      Przez punkt leżący poza prostą można poprowadzić na płaszczyźnie
      nieskończenie wiele prostych równoległych różniących się barwą.
      c.b.d.o.
      ~>°<~
      Edward Robak*
      Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
      • pies_na_teorie Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 23.09.06, 13:43
        Mnie od razu podoba się to, że zaczynasz Pan tłumaczyć problemy używając
        możliwie najprostszego języka.
        Chyba tak właśnie trzeba: na palcach, na baranach ...
        Jest szansa na zainteresowanie szerszego kręgu odbiorców, zamiast wąskiego
        grona specjalistów używających hermetycznego języka i zwykle fanatycznie
        wiedzących swoje.

        Podobno miarą intelektu człowieka jest prostota tłumaczenia problemów,
        zwłaszcza najtrudniejszych.
        • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 23.09.06, 23:03
          pies_na_teorie napisał:

          | Mnie od razu podoba się to, że zaczynasz Pan tłumaczyć problemy używając
          | możliwie najprostszego języka.
          | Chyba tak właśnie trzeba: na palcach, na baranach ...
          | Jest szansa na zainteresowanie szerszego kręgu odbiorców, zamiast wąskiego
          | grona specjalistów używających hermetycznego języka i zwykle fanatycznie
          | wiedzących swoje.
          |
          | Podobno miarą intelektu człowieka jest prostota tłumaczenia problemów,
          | zwłaszcza najtrudniejszych.

          Dzięki za tę pochwałę mojej skromnej osoby. Pańska wypowiedź skojarzyła
          mi się z prezentowanym dziś na pl.sci.filozofia cytatem Wittgensteina:
          "O czym nie mozna powiedzieć prosto, o tym nalezy milczeć"
          Wydaje mi się, że opinia, którą Pan zaprezentowałeś o niekompetencji
          wąskiego grona specjalistów fanatycznie wiedzących swoje - jest trafna
          i pokrywa się z moim Usenetowym doświadczeniem a hernetyczny język
          czyli SLANG którym się posługują - to nowomowa.
          Tak sądzę, że wszystkie języki świata można przetłumaczyć na inne języki
          więc jeśli język matematyki zawiera jakąć informację to tę informację
          można przetłumaczyć na język polski którym się porozumiewamy.
          Proszę zauważyć:
          nazwy liczb czy nazwy działań na liczbach są zrozumiałe; na przykład:
          dwa dodać dwa (2+2)
          ale jak przetłumaczyć taki tekst: "I : R^n --> R^n" ?
          Myślę, że sami matematycy nie wiedzą co piszą.
          JA ten zapis przetłumaczył bym tak:
          plastelinowego Robakksa R^n można przerobić na plastelinowego gumisia R^n.
          Takie przeformowanie --> nazywa się izometria I :

          chech,,
          Pana wypowiedź dała mi do myślenia i wywołała refleksje - wszak to już
          ponad 3 lata odkąd uzyskałem dostęp do Internetu i w tym czasie napisałem
          dziesiątki tysięcy postów. "Jest szansa na zainteresowanie szerszego kręgu
          odbiorców" - właśnie,, tylko po co JA piszę??? :o)
          Kiedyś zdawało mi się, że wiem, że Iternet jest szansą zbliżenia ludzi,
          wypracowania jednoznacznych uzsadnionych poglądów, wyprostowania
          pokręconych ścieżek ludzkiej dociekliwości - ale po latach zaczynam wątpić
          w możliwość jakichkolwiek zintegrowanych interpersonalnych porozumień.
          Takie mam wrażenie, że bardziej piszę dla potomnych niż dla współczesnych.
          Myślę Drogi Panie, że samo zainteresowanie treściami, które prezentuję
          to za mało - bez współpracy, bez zrozumienia tego co piszę ze strony
          czytelników.. właściwie "gadam sam ze sobą..." ;)
          dziwne to - co? ;D
          ~>°<~
          Edward Robak*
          Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
      • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 25.09.06, 10:53
        > Przez punkt leżący poza prostą można poprowadzić na płaszczyźnie
        > nieskończenie wiele prostych równoległych różniących się barwą.

        ja juz to zauwazylem w technikum, ale dostalem pale za takie twierdzenie. Dla
        pani nie mozliwe bylo sobie wyobrazic, ze jedna prosta sie zawiera w drugiej ;)

        fajne sa tez figury, ktorych obwod dazy do nieskonczonosci, a pole do zera ;)
        • tiges_wiz i jeszcze ciekawostka OC 25.09.06, 10:59
          do szalu doprowadzilem ta pania czyms takim:
          1/3=0.(3)
          3*(1/3) = 3*0.(3)
          1=0.(9)

          nie potrafila tego obalic :)
          • robakks Re: i jeszcze ciekawostka OC 25.09.06, 22:41
            tiges_wiz napisał:

            | do szalu doprowadzilem ta pania czyms takim:
            | 1/3=0.(3)
            | 3*(1/3) = 3*0.(3)
            | 1=0.(9)
            |
            | nie potrafila tego obalic :)

            hahaha - przecież to jest ciekawostka z arsenału "jedynie słusznych założeń".
            A rodowód tego zapisu 1/3=0.(3) jest bardzo ciekawy i pouczający.
            A było tak:
            Pewnego razu król pewnego państwa z nudów wymyślił taką zagadkę:
            W jaki sposób całość podzielić na 3 jednakowe części a wynik zapisać
            w postaci ułamka dziesiętnego?
            Za rozwiązanie zagadki obiecał swoim poddanym rękę swojej pięknej i mądrej
            córki Lilavati oraz sukcesję do tronu po swojej śmierci - nie dziwota więc,
            że śmiałkowie walili drzwiami i oknami ze swoimi rozwiązaniami ale
            żadne nie było poprawne bo reszta z dzielenia 10/3 przenosiła się
            w nieskończoną siną dal. W końcu Lilavati zwróciła się do ojca tymi słowami:
            Ojcze! Dobrze wiesz, że twoja zagadka nie ma rozwiązania bo reszta z dzielenia
            nie jest cyfrą i jako taka zawsze będzie się przenosić, nawet gdyby miejsc
            po przecinku było więcej niż liczb naturalnych a skoro tak to zostanę
            starą panną bo nie ma prawidłowego rozwiązania.
            Król zebrał więc Wielką Radę Królewską i po burzliwej naradzie ustalono, że
            wprowadza się zakaz mówienia o reszcie z dzielenia w ułamku okresowym 0.(3)
            uznając ten nieskończony szereg jako granicę do której dąży szereg.
            Lilavati która wiedziała, że taki szereg nigdy nie osiąga granicy
            uciekła z pałacu i nikt już jej więcej nie widział bo ponad prawo
            bardziej ceniła prawdę.
            A jaka jest prawda?
            Banalna
            1/3 = 0,(3)[10/3]
            Ta reszta z dzielenia gdzieś tam jest na nieskończonym miejscu
            po przecinku.

            3*(1/3) = 3*0,(3)[10/3] = 0,(9)[30/3] = 0,(9)[10] = 1

            0,99999999...[10]
            0,9999999[10]
            0,999999[10]
            0,99999[10]
            0,9999[10]
            0,999[10]
            0,99[10]
            0,9[10]
            0,[10] = 10/10 = 1
            ~>°<~
            Edward Robak*
            Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
        • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 25.09.06, 12:01
          tiges_wiz napisał:
          | robakks napisał:

          || Przez punkt leżący poza prostą można poprowadzić na płaszczyźnie
          || nieskończenie wiele prostych równoległych różniących się barwą.

          | ja juz to zauwazylem w technikum, ale dostalem pale za takie twierdzenie.
          | Dla pani nie mozliwe bylo sobie wyobrazic, ze jedna prosta sie zawiera w
          | drugiej ;)

          To dajemy pani "pałę". OK? ;D

          | fajne sa tez figury, ktorych obwod dazy do nieskonczonosci, a pole do zera ;)

          Tak.
          Figura to twór płaski (w odróżnieniu od brył, które są przestrzenne).
          Łatwo sobie wyobrazić rzut wirującego przestrzennie okręgu na płaszczyznę.
          Widać, że jest takie położenie w którym rzuty obu półokręgów pokrywają
          się a długość tej figury (obwód) jest równa "na oko" średnicy.
          Zdumiewający jest ten skok którego matematycy nie potrafią wyjaśnić:
          skąd ta nieciągłość funkcji ciągłej?
          "Dla dowolnego położenia okręgu względem płaszczyzny obwód rzutu
          jest większy od podwójnej średnicy i nagle dla prostopadłego rzutowania
          funkcja ta przyjmuje zamiast 2 (co było by logiczne) wartość 1
          co jest nielogicznym założeniem"
          PS. nie chce mi się szukać wzoru na obwód elipsy ale jeśli zajdzie
          taka potrzeba to czemu nie? - hehe
          tak myślę, że wystarczy wklikać w Google słowa: elipsa pole
          a zaraz odnajdzie się kilka linków w temacie. ;)
          ~>°<~
          Edward Robak*
          Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
          • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 25.09.06, 12:11
            taka typowa dziwna "figura" to krzywa Peano (moga nawet stworzyc dywan
            sierpinskiego).

            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/58/Peano_curve.png
            ta jest akurat niezmaknieta ;) tu tulko obwod dazy do nieskonczonosci
            • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 09:52
              tiges_wiz napisał:

              | taka typowa dziwna "figura" to krzywa Peano (moga nawet stworzyc dywan
              | sierpinskiego).
              |
              > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/58/Peano_curve.png
              | ta jest akurat niezmaknieta ;) tu tulko obwod dazy do nieskonczonosci
              |
              |
              • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 10:26
                troche niescisle wyjasnilem...
                dalem akurat typowa krzywa peano, bo innej szybko nie znalazlem. To jest zwykly
                odcinek darzacy do nieskonczonosci (czy odcinek bedacy kwadratem).

                Sa tednak analogiczne krzywe, ktore sa zamkniete (pierwsze przyblizeniem jest
                np. krzyzem tak jak na fladze szwajcarii. Tam juz i obwod oraz pole mozna
                probowac wyznacza.

                Moze byc tez taka:
                www.geom.uiuc.edu/docs/reference/CRC-formulas/img185.gif
                albo taka:
                mathworld.wolfram.com/images/eps-gif/PeanoCurve_750.gif
                (ta jest postawa do dywanika sierpinskiego, pomija sie jeden krok i pozniej w
                kolejnych stopniach pojawiaja sie wlasnie takie puste kwadraciki. ponizej link
                do tworzenia dywanu sierpinskiego z jednej ze krzywych peano (szkoda ze po wlosku):

                www.frattali.it/peano.htm

                images.google.pl/images?q=peano+curve&ie=UTF-8&oe=UTF-8&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl-PL:official&sa=N&tab=wi&nojs=1
                jak widac jest tego sporo i w 2D i 3D :) i zamkniete i otwarte :)
                • tiges_wiz errata 26.09.06, 10:28
                  oczywiscie "dazacym", ale byk!
                  czemu te forum nie pozwala edytowac postow :(
                • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 28.09.06, 17:03
                  tiges_wiz napisał:

                  | troche niescisle wyjasnilem...
                  | dalem akurat typowa krzywa peano, bo innej szybko nie znalazlem.
                  | To jest zwykly odcinek darzacy do nieskonczonosci (czy odcinek
                  | bedacy kwadratem).
                  |
                  | Sa tednak analogiczne krzywe, ktore sa zamkniete (pierwsze przyblizeniem
                  | jest np. krzyzem tak jak na fladze szwajcarii. Tam juz i obwod oraz pole
                  | mozna probowac wyznacza.
                  |
                  | Moze byc tez taka:
                  | http://www.geom.uiuc.edu/docs/reference/CRC-formulas/img185.gif
                  | albo taka:
                  | http://mathworld.wolfram.com/images/eps-gif/PeanoCurve_750.gif
                  | (ta jest postawa do dywanika sierpinskiego, pomija sie jeden krok i pozniej
                  | w kolejnych stopniach pojawiaja sie wlasnie takie puste kwadraciki. ponizej
                  | link do tworzenia dywanu sierpinskiego z jednej ze krzywych peano (szkoda
                  | ze po wlosku):
                  |
                  | http://www.frattali.it/peano.htm
                  |
                  | http://images.google.pl/images?q=peano+curve&ie=UTF-8&oe=UTF-8&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl-PL:official&sa=N&tab=wi&nojs=1
                  | jak widac jest tego sporo i w 2D i 3D :) i zamkniete i otwarte :)

                  Najbardziej trafia do przekonania Krzywa Robakksa.
                  Kliknij Pan na link poniżej Krzywa Robakksa.jpg (69,2 KB) to się przekonasz:
                  http://groups.google.pl/group/alt-pl-prawdy/browse_frm/thread/f607ee8e7d07732a/?hl=pl#

                  Widać, że w prostokącie o wymiarach AB*CD nie występuje żaden punkt
                  który nie należał by do tej krzywej. :-)
                  PS. Zgadnij Pan jaką długość ma ta krzywa? :)
                  ~>°<~
                  Edward Robak*
                  Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
          • Gość: filutek Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 15:53
            > PS. nie chce mi się szukać wzoru na obwód elipsy ale jeśli zajdzie
            > taka potrzeba to czemu nie? - hehe

            Nie znajdziesz nawet wtedy gdy zechcesz.
            • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 10:27
              Gość portalu: filutek napisał(a):
              | robakks napisał:

              || PS. nie chce mi się szukać wzoru na obwód elipsy ale jeśli zajdzie
              || taka potrzeba to czemu nie? - hehe

              | Nie znajdziesz nawet wtedy gdy zechcesz.

              ?
              Czy mam przez to rozumieć, że "ludzie" nie odkryli jeszcze algebraicznej
              zależności pomiędzy obwodem elipsy a osiami elipsy?
              A więc nie potrafią wyliczyć dokładnej wartości jednej osi znając
              długość obwodu i długość drugiej osi???
              To dziwne...
              Gdyby to była prawda co zrozumiałem z pańskiej wypowiedzi to znaczyło by,
              że być może nie szukają takiej zależności
              a więc
              matematyka jest im OBCA. (?)
              ??? (?) hm... :o)
              Jak by na to nie patrzeć to mam do Pana pytanie:
              Czy zgadzasz się Pan z taką hipotezą, że ćwiartka obwodu elipsy
              jest zawsze mniejsza od sumy połówek średnic (półosi)
              i zawsze większa od pierwiastka kwadratów tych półosi.
              A może jest jakiś wyjątek np. gdy jedna z półosi jest punktowa?
              Gdyby tak faktycznie było to każdy odcinek byłby równocześnie elisą
              i równocześnie okręgiem. Co? ;)
              Wszak elipsa to rzut okręgu na płaszczyznę
              ~>°<~
              Edward Robak*
              Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
        • Gość: Kagan Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 21:17
          tiges_wiz napisał:

          > > Przez punkt leżący poza prostą można poprowadzić na płaszczyźnie
          > > nieskończenie wiele prostych równoległych różniących się barwą.
          To poprowadź.

          >
          > fajne sa tez figury, ktorych obwod dazy do nieskonczonosci, a pole do zera ;)
          Narysuj.
          • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 08:39
            dwa posty wyzej jest link z obrazkiem .. zobacz sobie albo poszukaj na googlach
    • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 25.09.06, 08:07
      > OK.
      > pod adresem
      > groups.google.pl/group/alt-pl-prawdy/browse_frm/thread/269542c6ba6b871d/?hl=pl#
      > narysowałem ilustrację do tego tematu.
      > Odpowiedź:
      > punkty M i N są "sąsiadujące", to znaczy "stykają się ze sobą"
      > dowód:
      > odcinek AB zawiera tyle samo punktów co odcinek CD
      > nie występują więc na odcinku CD punkty które nie miały by pary
      > z punktami odcinka AB.
      > Jedno o czym warto wiedzieć:
      > Zarówno punkty odcinka AB jak i punkty odcinka CD
      > mają ZEROWY wymiar(długość) - różnią się natomiast wielkością
      > Punkty odcinka AB mają wielkość 0 + {AB+}0
      > natomiast punkty odcinka CD mają wielkość 0 + {CD+}0
      > są więc większe choć rzeczywistą długość mają ZERO.
      > PS. występującą w tym zapisie wielkość rzeczywistą 0
      > można pominąć ale celowo tego nie zrobiłem by zaakcentować, że
      > WIELKOŚĆ = WYMIAR + WARTOŚĆ
      > Punkty mają WYMIAR zerowy alr różnią się wartością.
      > Wielkość punktu nieskończenie małego jest więc wartością.

      Czy chce Pan przez to popwiedzieć, że w Pana matematyce im dłuższy jest odcinek
      tym 'większe' są jego punkty? Z tego co Pan powyżej napisał wynika, że wielkość
      punktów odcinka jest funkcją jego długości. Dlatego punkty odcinak CD są
      'większe' od punktów AB. JEżeli tak to mam takie pytanie:
      A co jeśli podzielimy odcinek na dwie części? Czy wtedy punkty każdej z tych
      części zmniejszą się odpowiednio tak żeby pasować swoim rozmiarem do nowo
      powstałego odcinka?
      A może jest jakiś inny powód dla którego punkty odcinak CD są 'większe' niż AB?
      • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 25.09.06, 10:35
        facet123 napisał:
        | robakks napisał:

        || OK.
        || pod adresem
        || groups.google.pl/group/alt-pl-
        prawdy/browse_frm/thread/269542c6ba6b871d/?hl=pl#
        || narysowałem ilustrację do tego tematu.
        || Odpowiedź:
        || punkty M i N są "sąsiadujące", to znaczy "stykają się ze sobą"
        || dowód:
        || odcinek AB zawiera tyle samo punktów co odcinek CD
        || nie występują więc na odcinku CD punkty które nie miały by pary
        || z punktami odcinka AB.
        || Jedno o czym warto wiedzieć:
        || Zarówno punkty odcinka AB jak i punkty odcinka CD
        || mają ZEROWY wymiar(długość) - różnią się natomiast wielkością
        || Punkty odcinka AB mają wielkość 0 + {AB+}0
        || natomiast punkty odcinka CD mają wielkość 0 + {CD+}0
        || są więc większe choć rzeczywistą długość mają ZERO.
        || PS. występującą w tym zapisie wielkość rzeczywistą 0
        || można pominąć ale celowo tego nie zrobiłem by zaakcentować, że
        || WIELKOŚĆ = WYMIAR + WARTOŚĆ
        || Punkty mają WYMIAR zerowy ale różnią się wartością.
        || Wielkość punktu nieskończenie małego jest więc wartością.

        | Czy chce Pan przez to popwiedzieć, że w Pana matematyce im dłuższy
        | jest odcinek tym 'większe' są jego punkty? Z tego co Pan powyżej napisał
        | wynika, że wielkość punktów odcinka jest funkcją jego długości.
        | Dlatego punkty odcinak CD są 'większe' od punktów AB. JEżeli tak
        | to mam takie pytanie:
        | A co jeśli podzielimy odcinek na dwie części? Czy wtedy punkty każdej
        | z tych części zmniejszą się odpowiednio tak żeby pasować swoim rozmiarem
        | do nowo powstałego odcinka?
        | A może jest jakiś inny powód dla którego punkty odcinak CD są 'większe'
        | niż AB?

        Szanowny Panie. :-)
        W pańskiej wypowiedzi zawarta jest sugestia, że jest niby coś takiego
        jak "matematyka Pana". Muszę Pana wyprowadzić z błędu. Nie ma czegoś takiego
        jak matematyka Robaka, Boola, Pitagorasa itp.
        Można jedynie poszczególne działy ALGEBRY utożsamiać z nazwiskiem człowieka,
        który jako pierwszy zaistniał w społecznej świadomości odkrywając pewne
        oczywiste zależności logiczne.
        Pytasz Pan, czy punkty zmiejszą się po podziale odcinka na dwie części.
        Jest sprawą oczywistą, że NIC samo się nie dzieje. Tak samo jak podział
        odcinka na nieskończoną ilość punktów dokonuje się w wyobraźni
        tak samo podział punktów dokonuje się w wyobraźni.
        Gdy ludzie przyjęli sobie jako pewnik, że każdy odcinek składa się
        dokładnie z tej samej nieskończonej ilości punktów - to aby być konsekwentnym
        muszą się do tej zasady stosować
        a więc
        AB / oo = {AB+}0
        Zapis ten oznacza, że jeśli ktoś podzieli sobie odcinek AB
        na nieskończoną ilość fragmentów (punktów) to każdy z tych fragmentów
        będzie miał nazwę {AB+}0.
        Nazwa ta wyraża warość fragmentu o zerowej długości ale
        oo * {AB+}0 = oo * AB / oo = AB
        Ten podział na nieskończenie wiele punktów jest symetryczny i odwracalny.

        AB / oo = {AB+}0 <= to różniczka wymiaru liniowego AB
        oo * {AB+}0 = AB <= to całka punktu

        Wiedząc powyższe łatwo będzie Panu zrozumieć pańskie pytanie.
        Gdy podzielimy odcinek AB na dwie połowy to każda z tych połówek
        będzie zawierać połowę nieskończoności punktów {AB+}0
        ale
        nic nie stoi na przeszkodzie by AB/2 podzielić sobie znowu
        na nieskończoną ilość fragmentów
        fragmenty te choć także zerowe to będą miały nazwę {AB/2+}0
        a więc
        w jednym {AB+}0 będą zawarte dwa {AB/2+}0
        ...
        Arytmetyka wartości nieskończenie małych niczym nie różni się
        od arytmetyki wymiarów rzeczywistych:
        {AB/2+}0 + {AB/2+}0 = 2{AB/2+}0 = {AB+}0
        00 * {AB/2+}0 = AB/2
        porównaj:
        wartość chwilowa dt
        Jaką drogę pokonuje Achilles w czasie dt wiedząc, że cała droga Achillesa
        ma długość (wymiar) JEDEN a Achilles porusza się ze stała prędkością
        liniową równą 1 ?
        Ile wynosi dl??? :-)
        ~>°<~
        Edward Robak*
        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
        • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 25.09.06, 14:55
          > Szanowny Panie. :-)
          > W pańskiej wypowiedzi zawarta jest sugestia, że jest niby coś takiego
          > jak "matematyka Pana". Muszę Pana wyprowadzić z błędu. Nie ma czegoś takiego
          > jak matematyka Robaka, Boola, Pitagorasa itp.
          > Można jedynie poszczególne działy ALGEBRY utożsamiać z nazwiskiem człowieka,
          > który jako pierwszy zaistniał w społecznej świadomości odkrywając pewne
          > oczywiste zależności logiczne.

          Załóżmy zatem, ze pisząc "matematyka Robakksa" mam na myśli Pana wizję
          matematyki, która być może jest poprawna i prawdziwa, ale niestety niezgodna z
          wizją którą reprezentuje dzisiejszy świat nauki, który oczywiście może tkwić w
          błędzie.

          > Pytasz Pan, czy punkty zmiejszą się po podziale odcinka na dwie części.
          > Jest sprawą oczywistą, że NIC samo się nie dzieje. Tak samo jak podział
          > odcinka na nieskończoną ilość punktów dokonuje się w wyobraźni
          > tak samo podział punktów dokonuje się w wyobraźni.

          Przecież to ja twierdziłem, że matematyka odbywa się w wyobraźni i to jak
          abstrakcje matematyczne się zdefiniuje zależy tylko od wyobraźni. Pan natomiast
          twierdził, że prawda matematyczna jest jedna jedyna i koniec.
          Zatem twierdzi Pan, że odcinek AB można podzielić na dowolną liczbę punktów
          zależnie od naszego widzimisię?
          A jest jakaś minimalna, i maksymalna liczba punktów na którą taki odcinek można
          podzielić? Domyślam się że minimalna musi istnieć, bo np. odcinka AB na 3 punkty
          to chyba podzielić się nie da, nie?

          > Gdy ludzie przyjęli sobie jako pewnik, że każdy odcinek składa się
          > dokładnie z tej samej nieskończonej ilości punktów - to aby być konsekwentnym
          > muszą się do tej zasady stosować
          > a więc
          > AB / oo = {AB+}0
          > Zapis ten oznacza, że jeśli ktoś podzieli sobie odcinek AB
          > na nieskończoną ilość fragmentów (punktów) to każdy z tych fragmentów
          > będzie miał nazwę {AB+}0.
          > Nazwa ta wyraża warość fragmentu o zerowej długości ale
          > oo * {AB+}0 = oo * AB / oo = AB
          > Ten podział na nieskończenie wiele punktów jest symetryczny i odwracalny.
          >
          > AB / oo = {AB+}0 <= to różniczka wymiaru liniowego AB
          > oo * {AB+}0 = AB <= to całka punktu
          >
          > Wiedząc powyższe łatwo będzie Panu zrozumieć pańskie pytanie.
          > Gdy podzielimy odcinek AB na dwie połowy to każda z tych połówek
          > będzie zawierać połowę nieskończoności punktów {AB+}0
          > ale
          > nic nie stoi na przeszkodzie by AB/2 podzielić sobie znowu
          > na nieskończoną ilość fragmentów
          > fragmenty te choć także zerowe to będą miały nazwę {AB/2+}0
          > a więc
          > w jednym {AB+}0 będą zawarte dwa {AB/2+}0

          Ok. Załóżmy zatem, że odcinek CD z mojego przykładu jest dwa razy dłuższy niż
          odcinak AB. Rozumiem, że Pana wyjasnienie opiera się na tym, że punkty odcinka
          CD są 2 razy 'większe' od punktów odcinka AB i tym samym proste poprowadzone
          przez sąsiadujące punkty odcinka AB wyznaczają nam dwa sąsiadujące i dwa razy
          'większe' punkty odcinka CD.
          A co gdybym podzielił sobie odcinek CD na punkty o tym samym 'rozmiarze' co
          punkty odcinka AB? Czy wtedy punkty odcinka CD wyznaczone przez proste
          poprowadzone z punktu X przez sąsiedujace punkty odcinka AB przestały by być
          sąsiadujące?
          • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 25.09.06, 17:51
            slucha i nie lapie .. ktos chyba ma proboem z pojeciem nieskonczonosci ∞
            miedzy 0 a 1 jest ∞ punktow.
            miedzy 0 a 2 tez

            czyli ∞ /2 = ∞
            • Gość: pani_z_technikum Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 21:00
              Tiges, siadaj!
              dwuja!...tfu!..jednynka!
              Nie odzywaj się, jak starsi rozmawiają!
            • Gość: Kagan Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 21:12
              Nie ma czegoś takiego jak nieskonczoność. Ani w rzeczywistości ani w
              matematyce. Niejaki Cantor namnożył tych nieskończoności i skończył w
              wariatkowie.
            • Gość: Kagan Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 21:22
              tiges_wiz napisał:
              > slucha i nie lapie .. ktos chyba ma proboem z pojeciem nieskonczonosci ∞
              > miedzy 0 a 1 jest ∞ punktow.
              > miedzy 0 a 2 tez
              >
              > czyli ∞ /2 = ∞
              Bzdury. Jeśli np. między 0 i 1 jest nieskończenie wiele punktów, to wtedy
              między 0 a 2 musi być więcej niż nieskończenie wiele punktów, a to przecież
              jest sprzeczne.
              • Gość: Kagan Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 21:25
                Aha, oczywiście między liczbami nie ma żadnych punktów, te są w geometrii. To
                jest punkt: .
                Natomiast liczb jest dokładnie tyle ile jest najmniejszych cząstek
                elementarnych, które można policzyć. Większe liczby nie istnieją bo nie mają
                sensu.
                • Gość: filutek Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 22:03
                  Kto choć raz zobaczył nieskończoność,
                  ten już nic więcej nie zobaczy,
                  czyli jest ślepy...

                  Ten kto zobaczył połowę nieskończoności też jest ślepy,
                  ale tylko na jedno oko.

                  Ten kto nic nie widział też musi być ślepcem,
                  czy z tego nie wynika że nieskończoność to nic - zero... lub jeszcze gorzej?
                • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 08:42
                  sporo rzeczy nie ma sensu a istnieje (np. bifurkacja i fraktale)

                  jaka jest wiec maksymala wartosc funkcji x=y?
            • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 10:20
              > slucha i nie lapie .. ktos chyba ma proboem z pojeciem nieskonczonosci ∞
              > miedzy 0 a 1 jest ∞ punktow.
              > miedzy 0 a 2 tez
              >
              > czyli ∞ /2 = ∞

              Mi tego nie muszisz mówić. Robakks ma jednak swoje teorie na temat
              nieskończoności i romawiam z nim własnie żeby je wyklarował.
              • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 11:14
                facet123 napisał:

                || slucha i nie lapie .. ktos chyba ma proboem z pojeciem nieskonczonosci &#
                || 8734;
                || miedzy 0 a 1 jest ∞ punktow.
                || miedzy 0 a 2 tez
                ||
                || czyli ∞ /2 = ∞

                | Mi tego nie muszisz mówić. Robakks ma jednak swoje teorie na temat
                | nieskończoności i romawiam z nim własnie żeby je wyklarował.

                hehe - znów to nieuprawnione słowo "teorie"
                Zarówno Pan Panie Facet123 jak i pański przedpiśca którego nick
                skrzętnie ukryłeś posługujecie się pojęciem "nieskończoność jak cecha"
                a nie "nieskończoność jako ILOŚĆ"
                W takim rozumieniu jak prezentujecie mówiąc o nieskończoności
                nie mówicie NIC o liczności.
                Przykład 1:
                wino mszalne ma MOC 12,3%
                połowa zawartości ma także MOC 12,3%
                ćwiartka zawartości ma także MOC 12,3% itd
                Przykład 2:
                sutanna kardymalska ma kolor czerwony
                połowa sutanny kardynalskiej ma kolor czerwony
                ćwiartka sutanny kardynalskiej ma kolor czerwony itd
                Przykład 3:
                miedzy 0 a 1 jest oo (∞ multum) punktów (krasnali)
                połowa tego czegoś także ma moc-kolor oo (∞ multum) punktów (krasnali)
                ćwiartka tego czegoś także ma moc-kolor oo (∞ multum) punktów (krasnali)
                a więc
                wasze rozumienie nieskończoności nie jest liczebnikiem lecz przymiotnikiem
                a więc nie jest liczbą lecz pojęciem (słowo nowomowy)
                tymczasem
                JA prezentuję zainteresowanym więdzę o tym, że matematyka nie może mylić
                liczb z pojęciami
                bowiem liczby to arytmetyka
                a pojęcia to rachunek zdań.
                Pojęcia nie mają liczbowego desygnatu
                bo
                ile niebieskiego jest w połowie niebieskiego? tyle samo co w całym? ;D
                <klik-klak>
                ~>°<~
                Edward Robak*
                Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 12:15
                  ale zero rozumiesz .. a to przeciez to samo (tylko z drugiej strony).
                  jak cos moze byc nic?? ;)
                  jak polowa z nic moze byc nic? dlaczego nic pomnozone razy 2 daje nic?
                  tu nie ma roblemu? ;)))
                  • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 23:37
                    tiges_wiz napisał:

                    | ale zero rozumiesz .. a to przeciez to samo (tylko z drugiej strony).
                    | jak cos moze byc nic?? ;)
                    | jak polowa z nic moze byc nic? dlaczego nic pomnozone razy 2 daje nic?
                    | tu nie ma roblemu? ;)))

                    W poście pod którym zamieściłeś Pan swoją wypowiedź pisałem o czymś
                    zupełnie innym niż Pan.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=49080958&a=49262738
                    Pisałem o odróżnianiu ILOŚCI od JAKOŚCI (cech, własności)
                    Podałem cały szereg ważnych przykładów związanych z nieskończonością.
                    Pan jakimś dziwnym językiem przemawiasz do mnie:
                    "ale zero rozumiesz .. a to przeciez to samo (tylko z drugiej strony)."
                    niby zero to to samo co CO? - co nieskończoność? a która R, N czy inna?
                    Drogi Panie.
                    Doskonale rozumiem zero i co ciekawsze: odróżniam zero arytmetyczne
                    jako wynik odejmowania (różnica) A-A=0
                    od zera geometrycznego jako odwrotność nieskończoności 1/N=+0.
                    Masz Pan rację, że zero arytmetyczne pomnożone dwa razy jest zerem
                    ale zero geometryczne pomnożone dwa razy - to dwa punkty a nie zero. :-)
                    ~>°<~
                    Edward Robak*
                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
          • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 26.09.06, 22:53
            facet123 napisał:
            | robakks napisał:

            || Szanowny Panie. :-)
            || W pańskiej wypowiedzi zawarta jest sugestia, że jest niby coś takiego
            || jak "matematyka Pana". Muszę Pana wyprowadzić z błędu. Nie ma czegoś
            || takiego jak matematyka Robaka, Boola, Pitagorasa itp.
            || Można jedynie poszczególne działy ALGEBRY utożsamiać z nazwiskiem
            || człowieka, który jako pierwszy zaistniał w społecznej świadomości
            || odkrywając pewne oczywiste zależności logiczne.

            | Załóżmy zatem, [...]

            Nie widzę potrzeby aby cokolwiek zakładać w temacie j.w.

            || Pytasz Pan, czy punkty zmiejszą się po podziale odcinka na dwie części.
            || Jest sprawą oczywistą, że NIC samo się nie dzieje. Tak samo jak podział
            || odcinka na nieskończoną ilość punktów dokonuje się w wyobraźni
            || tak samo podział punktów dokonuje się w wyobraźni.

            | Zatem twierdzi Pan, że odcinek AB można podzielić na dowolną liczbę
            | punktów zależnie od naszego widzimisię?

            Oczywiście. Ten sam odcinek AB możesz Pan sobie podzielić na dowolną x
            skończoną bądź nieskończoną ilość fragmentów i nazwać je słowem PUNKTY.
            Od tego podziału ani się odcinek nie zminiejszy ani nie powiększy
            a suma wszystkich PUNKTÓW będzie równa AB.
            AB/x = PUNKT
            PUNKT * x = AB

            || Gdy ludzie przyjęli sobie jako pewnik, że każdy odcinek składa się
            || dokładnie z tej samej nieskończonej ilości punktów - to aby być
            || konsekwentnym muszą się do tej zasady stosować
            || a więc
            || AB / oo = {AB+}0
            || Zapis ten oznacza, że jeśli ktoś podzieli sobie odcinek AB
            || na nieskończoną ilość fragmentów (punktów) to każdy z tych fragmentów
            || będzie miał nazwę {AB+}0.
            || Nazwa ta wyraża warość fragmentu o zerowej długości ale
            || oo * {AB+}0 = oo * AB / oo = AB
            || Ten podział na nieskończenie wiele punktów jest symetryczny i odwracalny.
            ||
            || AB / oo = {AB+}0 <= to różniczka wymiaru liniowego AB
            || oo * {AB+}0 = AB <= to całka punktu
            ||
            || Wiedząc powyższe łatwo będzie Panu zrozumieć pańskie pytanie.
            || Gdy podzielimy odcinek AB na dwie połowy to każda z tych połówek
            || będzie zawierać połowę nieskończoności punktów {AB+}0
            || ale
            || nic nie stoi na przeszkodzie by AB/2 podzielić sobie znowu
            || na nieskończoną ilość fragmentów
            || fragmenty te choć także zerowe to będą miały nazwę {AB/2+}0
            || a więc
            || w jednym {AB+}0 będą zawarte dwa {AB/2+}0

            | Ok. Załóżmy zatem, że odcinek CD z mojego przykładu jest dwa razy dłuższy
            | niż odcinak AB. Rozumiem, że Pana wyjasnienie opiera się na tym, że punkty
            | odcinka CD są 2 razy 'większe' od punktów odcinka AB i tym samym proste
            | poprowadzone przez sąsiadujące punkty odcinka AB wyznaczają nam dwa
            | sąsiadujące i dwa razy 'większe' punkty odcinka CD.
            | A co gdybym podzielił sobie odcinek CD na punkty o tym samym 'rozmiarze' co
            | punkty odcinka AB? Czy wtedy punkty odcinka CD wyznaczone przez proste
            | poprowadzone z punktu X przez sąsiedujace punkty odcinka AB przestały by być
            | sąsiadujące?

            Oczywiście.
            Jeśli zmniejszysz Pan sobie wymiary Tabeli N^2 w taki sposób, że każde pole
            będzie miało długość +0 to czy pomiędzy polami parzystymi nie będzie pól
            nieparzystych? Będą. Została zróżniczkowana długość pola ale nie własności,
            które nie zależą od skali.
            ~>°<~
            Edward Robak*
            Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
            • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 27.09.06, 08:21
              > | Zatem twierdzi Pan, że odcinek AB można podzielić na dowolną liczbę
              > | punktów zależnie od naszego widzimisię?
              >
              > Oczywiście. Ten sam odcinek AB możesz Pan sobie podzielić na dowolną x
              > skończoną bądź nieskończoną ilość fragmentów i nazwać je słowem PUNKTY.
              > Od tego podziału ani się odcinek nie zminiejszy ani nie powiększy
              > a suma wszystkich PUNKTÓW będzie równa AB.
              > AB/x = PUNKT
              > PUNKT * x = AB

              Żartuje Pan teraz czy tak na poważnie. Skoro odcinek o dowolnej długości
              (powiedzmy o długości 1) można wg Pana nazwać punktem to o czym my w ogóle
              dyskutujemy? To znaczy oczywiście, można NAZWAĆ odcineki punktem, ale po co?
              Zamiast mówić, że odcinek to szereg 'przylegających do siebie' punktów jak Pan
              to poprzednio przedstawiał można powiedzieć, że odcinek to jeden punkt o
              długości AB.
              Z tego zo rozumiem, to neguje Pan w ogóle istnienie geometrycznego punktu o
              długości zerowej. Próbuje opisac geometrię bez pojęcia punktu.
              Chociaż widzę tu pewną sprzeczność - przedtem pisał Pan, że punkt ma długość
              zero, ale ma też jakąś inną cechę zwaną 'wielkością'. Teraz twierdzi Pan, że
              punkt może mieć nawet długość. Jak to w końcu jest.

              Mam jeż inne pytanie - wyobraźmy sobie dwie proste przcinające się w jakimś
              punkcie. Czy punkt przecięcia posiada długość? rozmiar?


              > | Ok. Załóżmy zatem, że odcinek CD z mojego przykładu jest dwa razy dłuższy
              > | niż odcinak AB. Rozumiem, że Pana wyjasnienie opiera się na tym, że punkty
              > | odcinka CD są 2 razy 'większe' od punktów odcinka AB i tym samym proste
              > | poprowadzone przez sąsiadujące punkty odcinka AB wyznaczają nam dwa
              > | sąsiadujące i dwa razy 'większe' punkty odcinka CD.
              > | A co gdybym podzielił sobie odcinek CD na punkty o tym samym 'rozmiarze' co
              > | punkty odcinka AB? Czy wtedy punkty odcinka CD wyznaczone przez proste
              > | poprowadzone z punktu X przez sąsiedujace punkty odcinka AB przestały by być
              > | sąsiadujące?
              >
              > Oczywiście.
              > Jeśli zmniejszysz Pan sobie wymiary Tabeli N^2 w taki sposób, że każde pole
              > będzie miało długość +0 to czy pomiędzy polami parzystymi nie będzie pól
              > nieparzystych? Będą. Została zróżniczkowana długość pola ale nie własności,
              > które nie zależą od skali.

              Nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie. Mógłby pan odpowiedzieć wprost?
              • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 27.09.06, 11:06
                facet123 napisał:
                | robakks napisał:

                ||| Zatem twierdzi Pan, że odcinek AB można podzielić na dowolną liczbę
                ||| punktów zależnie od naszego widzimisię?

                || Oczywiście. Ten sam odcinek AB możesz Pan sobie podzielić na dowolną x
                || skończoną bądź nieskończoną ilość fragmentów i nazwać je słowem PUNKTY.
                || Od tego podziału ani się odcinek nie zminiejszy ani nie powiększy
                || a suma wszystkich PUNKTÓW będzie równa AB.
                || AB/x = PUNKT
                || PUNKT * x = AB

                | Żartuje Pan teraz czy tak na poważnie. Skoro odcinek o dowolnej długości
                | (powiedzmy o długości 1) można wg Pana nazwać punktem to o czym my w ogóle
                | dyskutujemy? To znaczy oczywiście, można NAZWAĆ odcineki punktem, ale po co?
                | Zamiast mówić, że odcinek to szereg 'przylegających do siebie' punktów jak
                | Pan to poprzednio przedstawiał można powiedzieć, że odcinek to jeden punkt
                | o długości AB.

                Dokładnie tak właśnie JEST.
                Odcinek to jeden punkt o długości AB bowiem 1 * AB = AB
                Odcinek to dwa punkty o długości AB/2 bowiem 2 * AB/2 = AB
                Odcinek to trzy punkty o długości AB/3 bowiem 3 * AB/3 = AB
                Odcinek to n punktów o długości AB/n bowiem n * AB/n = AB
                Odcinek to N punktów o długości AB/N bowiem N * AB/N = AB
                Odcinek to R punktów o długości AB/R bowiem R * AB/R = AB
                Odcinek to continuum^sufit punktów o długości AB/(continuum^sufit)
                bowiem continuum^sufit * AB/(continuum^sufit) = AB
                ...
                pomiędzy punktami o których mowa występują brak-punkty a więc to "coś"
                mistycznego i abstrakcyjnego co w pańskim słowniku określa się słowem punkt.
                Panu się wydaje, że skoro okrzyknąłeś brak-punkt epitetem punkt to tym
                Epimenidesowym pomówieniem reprezentujesz NAUKĘ - ale Drogi Panie
                to FAŁSZ będący skutkiem aberracji umysłowej (skrzywienie postrzegania).
                Nauka przez duże N a więc 'Nauki stosowane' mają w wielkim poważaniu
                "jedynie słuszne zakazy i nakazy polityków reprezentowanych przez
                theoretyków" więc stosują słowo punkt dokładnie w takim znaczeniu
                w jakim to słowo zostało stworzone: punkt świetlny, punkt kontaktowy,
                punkt materialny, punkt skupienia uwagi itd.

                | Z tego zo rozumiem, to neguje Pan w ogóle istnienie geometrycznego punktu
                | o długości zerowej. Próbuje opisac geometrię bez pojęcia punktu.
                | Chociaż widzę tu pewną sprzeczność - przedtem pisał Pan, że punkt ma
                | długość zero, ale ma też jakąś inną cechę zwaną 'wielkością'. Teraz
                | twierdzi Pan, że punkt może mieć nawet długość. Jak to w końcu jest.

                "Jak to w końcu jest?". Jest to tak jak Panu już wcześniej pisałem.
                Świat jest Księgą którą się CZYTA wszystkimi zmysłami.
                W rzeczywistym świecie można wyczytać (sic!) rzeczywistą geometrię.
                Są tu jak najbardziej rzeczywiste punkty nawet nieskończenie małe
                np. punkt zwany środek ciężkości bryły masywnej.
                W rzeczywistym świecie są rzeczywiste odcinki np. odległość z Rzymu
                do Nowej Huty.
                W rzeczywistym świecie są rzeczywiste powierzchnie np. powierzchnia
                szyby okiennej.
                W rzeczywistym świecie są rzeczywiste objętości np. pojemność baku.
                Każdy z tych wymiarów geometrycznych można pomierzyć za pomocą fizycznych
                jednostek geometrycznych: metr, metr kwadratowy i metr sześcienny.
                Te jednostki są atrybutem rzeczywistych wymiarów geometrycznych.
                Wyidealizowane odwzorowania rzeczywistej a więc doskonałej geometrii
                są wtórne wobec obiektywnego świata - to niedoskonałe kognitywne uproszczenie.
                Skoro w rzeczywistym świecie nie da się na przykład wyjąć półosi z osi
                a więc rzeczywista oś jest punktem niepodzielnym.
                Można sobie co najwyżej przyjąć, że jakiś inny punkt przecina się z osią
                w jakiś punkcie mniejszym
                ale
                cokolwiek sobie nie przyjmiemy to będzie to wyłącznie kopią orginału
                która to kopia nie ma żadnego wpływu na orginał.
                Co by było gdyby (?) z rzeczywistego odcinka wyjąć punkt?
                NIC by nie było bowiem z rzeczywistego odcinka nic się nie da wyjąć.
                To zakładanie niemożliwego.
                Tak.

                | Mam jeż inne pytanie - wyobraźmy sobie dwie proste przcinające się w jakimś
                | punkcie. Czy punkt przecięcia posiada długość? rozmiar?

                Podaj Pan jednostkę pomiarową z "geometrii" którą znasz - to sprawdzimy.

                ||| Ok. Załóżmy zatem, że odcinek CD z mojego przykładu jest dwa razy
                ||| dłuższy niż odcinak AB. Rozumiem, że Pana wyjasnienie opiera się na tym,
                ||| że punkty odcinka CD są 2 razy 'większe' od punktów odcinka AB i tym
                ||| samym proste poprowadzone przez sąsiadujące punkty odcinka AB
                ||| wyznaczają nam dwa sąsiadujące i dwa razy 'większe' punkty odcinka CD.
                ||| A co gdybym podzielił sobie odcinek CD na punkty o tym samym 'rozmiarze'
                ||| co punkty odcinka AB? Czy wtedy punkty odcinka CD wyznaczone przez proste
                ||| poprowadzone z punktu X przez sąsiedujace punkty odcinka AB przestały
                ||| by być sąsiadujące?

                || Oczywiście.
                || Jeśli zmniejszysz Pan sobie wymiary Tabeli N^2 w taki sposób, że każde
                || pole będzie miało długość +0 to czy pomiędzy polami parzystymi nie będzie
                || pól nieparzystych? Będą. Została zróżniczkowana długość pola ale nie
                || własności, które nie zależą od skali.

                | Nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie. Mógłby pan odpowiedzieć wprost?

                Odpowiadam wprost:
                Punkty nieparzyste rozdzielone są punktami parzystymi.
                Punkty nieparzyste nie przylegają do siebie.
                npnpnpnpnpnpnpnpnpnpnpn....
                Czego Pan nie rozumiesz?
                tego:
                npnpnpnpnpnpnpnpnpnpnpn....
                n n n n n n n n n n n n....
                Tak?
                ~>°<~
                Edward Robak*
                Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 27.09.06, 11:26
                  a mi sie wydaje, ze mieszasz arytmetyke liczb kardynalnych z arytmetyka liczb
                  rzeczywistych.

                  Liczby kardynalne:
                  "Nieskończoność w matematyce

                  A jednak - w XIX wieku niemiecki matematyk Georg Cantor poważnie potraktował
                  ideę aktualnej nieskończoności, a więc nieskończoności istniejącej jako
                  samodzielny i konkretny byt. W tym rozumieniu nieskończoność jest pewnym
                  obiektem, na którym możemy dokonywać operacji i który możemy porównywać z innymi
                  obiektami. W istocie Cantora skłoniło do tych rozważań właśnie odkrycie, że przy
                  pewnej definicji liczby elementów jedne zbiory nieskończone są liczniejsze niż
                  inne (patrz rozumowanie przekątniowe).

                  Nieskończoności w tym rozumieniu nie tylko istnieją, ale też różnią się od
                  siebie ilością elementów. Istnieje właściwie nieskończenie wiele
                  nieskończoności. Ściślej mówiąc, rozważać można nieskończoną hierarchię mocy
                  zbiorów nieskończonych, tak zwaną hierarchię liczb kardynalnych."

                  Robaks cos tam, ale probowanie udowadniac, ze dzialania na liczbach kardynalnych
                  beda pasowac do liczb rzeczywistych raczej sie nie uda.
                  • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 27.09.06, 12:16
                    tiges_wiz napisał:

                    | a mi sie wydaje, ze mieszasz arytmetyke liczb kardynalnych
                    | z arytmetyka liczb rzeczywistych.

                    Drogi Panie. Ani słowem nie wspomniałem o "arytmetyce liczb kardynalnych"
                    bowiem ta niematematyczna religia zupełnie mnie nie interesuje.
                    Nie ma innych nieskończoności poza tymi rzeczywistymi 'aktualnymi'
                    nieskończonościami o których pisał geniusz Georg Cantor.

                    | Liczby kardynalne:
                    | "Nieskończoność w matematyce
                    |
                    | A jednak - w XIX wieku niemiecki matematyk Georg Cantor poważnie potraktował
                    | ideę aktualnej nieskończoności, a więc nieskończoności istniejącej jako
                    | samodzielny i konkretny byt. W tym rozumieniu nieskończoność jest pewnym
                    | obiektem, na którym możemy dokonywać operacji i który możemy porównywać z
                    | innymi obiektami. W istocie Cantora skłoniło do tych rozważań właśnie
                    | odkrycie, że przy pewnej definicji liczby elementów jedne zbiory
                    | nieskończone są liczniejsze niż inne (patrz rozumowanie przekątniowe).
                    |
                    | Nieskończoności w tym rozumieniu nie tylko istnieją, ale też różnią się od
                    | siebie ilością elementów. Istnieje właściwie nieskończenie wiele
                    | nieskończoności. Ściślej mówiąc, rozważać można nieskończoną hierarchię
                    | mocy zbiorów nieskończonych, tak zwaną hierarchię liczb kardynalnych."

                    źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Nieskończoność

                    | Robaks cos tam, ale probowanie udowadniac, ze dzialania na liczbach
                    | kardynalnych beda pasowac do liczb rzeczywistych raczej sie nie uda.

                    Panie tiges_wiz. Cantor dokonał w matematyce odkrycia na miarę Kopernika.
                    Świat nauki zaakceptował heliocentryzm ale z jakichś powodów nie chce
                    zaakceptować nieskończoności ograniczonych Cantora.
                    Przyczyną tego może być BRAK zrozumienia lub polityka ogłupiania.
                    Moce rzeczywistych liczb nieskończonych to kardynalny religijny bełkot.

                    PS. czytał Pan post pod którym się wpisałeś?
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=49080958&a=49330819
                    ~>°<~
                    Edward Robak*
                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                    • tiges_wiz Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 27.09.06, 12:24
                      czytalem, ale pojecie nieskonczonosci trudno wziac w jakies ramy. trzeba cos
                      zalozyc i miec nadzieje, ze inni sie z tym zgadza. ale nie musza ;)

                      podobnie przeciez rachunki na liczbach zespolonych nie dzialaja na rzeczywistych.
                      tam zaklada sie ze pierw(i)=-1

                      tu widze sytuacje analogiczna. zakladamy co to jest nieskonczonosc i do tego
                      stosujemy rachunki. a po za tym nie jestem matematykiem. po prostu mam nadzieje
                      ze mam leb na karku ;)
                      • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 27.09.06, 12:56
                        tiges_wiz napisał:

                        | czytalem, ale pojecie nieskonczonosci trudno wziac w jakies ramy. trzeba cos
                        | zalozyc i miec nadzieje, ze inni sie z tym zgadza. ale nie musza ;)
                        |
                        | podobnie przeciez rachunki na liczbach zespolonych nie dzialaja na
                        | rzeczywistych.
                        | tam zaklada sie ze pierw(i)=-1
                        |
                        | tu widze sytuacje analogiczna. zakladamy co to jest nieskonczonosc
                        | i do tego stosujemy rachunki. a po za tym nie jestem matematykiem.
                        | po prostu mam nadzieje ze mam leb na karku ;)

                        Jedynym założeniem jakie jest Panu potrzebne do zrozumienia nieskończoności
                        jest właśnie założenie, że "mam leb na karku".
                        Łba rzeczywistego można używać na wiele sposobów na przykład do walenia
                        łbem o ścianę, plucia, robienia krzywych min itd. itp.
                        ale łbem założonym nie da się nic zrobić fizycznego.
                        W łbie założonym można natomiast konstruować wyobrażone zjawy, obiekty
                        i relacje.
                        Gdy już Pan sobie założysz, że masz łeb na karku to nic nie stoi na
                        przeszkodzie by w tym łbie umieścić Tabelę N^2 utworzoną z osi liczbowej
                        i krzyżujących się odciętych z rzędnymi.
                        Tak powstają wiersze Tabeli nieskończonej.
                        Ile pól jest w jednym wierszu?
                        - Tyle ile pomieści się w założonym łbie. hehe
                        A ile pól zostanie przekreślonych, gdy wszystkie pola jednego wiersza
                        przekreślimy linią prostą bez końca i bez początku?
                        - Ano, nieskończenie dużo.
                        Tak?
                        Tak!
                        Wszystkie?
                        - Wszystkie.
                        Acha. dziękuję. :-)
                        ~>°<~
                        Edward Robak*
                        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 28.09.06, 16:05

                  > Dokładnie tak właśnie JEST.
                  > Odcinek to jeden punkt o długości AB bowiem 1 * AB = AB
                  > Odcinek to dwa punkty o długości AB/2 bowiem 2 * AB/2 = AB
                  > Odcinek to trzy punkty o długości AB/3 bowiem 3 * AB/3 = AB
                  > Odcinek to n punktów o długości AB/n bowiem n * AB/n = AB
                  > Odcinek to N punktów o długości AB/N bowiem N * AB/N = AB
                  > Odcinek to R punktów o długości AB/R bowiem R * AB/R = AB
                  > Odcinek to continuum^sufit punktów o długości AB/(continuum^sufit)
                  > bowiem continuum^sufit * AB/(continuum^sufit) = AB

                  Skoro tak, to znaczy, że tworzy Pan geometrię bez pojęcia punktu. No bo skoro
                  punkt jest dla Pana dokłednie tym co odcinek, to po co w ogóle używać tych dwóch
                  pojęć?

                  > pomiędzy punktami o których mowa występują brak-punkty a więc to "coś"
                  > mistycznego i abstrakcyjnego co w pańskim słowniku określa się słowem punkt.
                  > Panu się wydaje, że skoro okrzyknąłeś brak-punkt epitetem punkt to tym
                  > Epimenidesowym pomówieniem reprezentujesz NAUKĘ - ale Drogi Panie
                  > to FAŁSZ będący skutkiem aberracji umysłowej (skrzywienie postrzegania).
                  > Nauka przez duże N a więc 'Nauki stosowane' mają w wielkim poważaniu
                  > "jedynie słuszne zakazy i nakazy polityków reprezentowanych przez
                  > theoretyków" więc stosują słowo punkt dokładnie w takim znaczeniu
                  > w jakim to słowo zostało stworzone: punkt świetlny, punkt kontaktowy,
                  > punkt materialny, punkt skupienia uwagi itd.

                  Nie ma żadnego fałszu. Skoro potrafi pan nawet 'brak-punkty' zdefiniować i
                  intuicyjnie czuje pan czym one są, to dlaczego tak ich Pan nie lubi?

                  > "Jak to w końcu jest?". Jest to tak jak Panu już wcześniej pisałem.
                  > Świat jest Księgą którą się CZYTA wszystkimi zmysłami.
                  > W rzeczywistym świecie można wyczytać (sic!) rzeczywistą geometrię.
                  > Są tu jak najbardziej rzeczywiste punkty nawet nieskończenie małe
                  > np. punkt zwany środek ciężkości bryły masywnej.

                  Czy taki punkt ciążkości jest dla pana odcinkiem, czy 'brak-punktem'?


                  > W rzeczywistym świecie są rzeczywiste powierzchnie np. powierzchnia
                  > szyby okiennej.
                  > W rzeczywistym świecie są rzeczywiste objętości np. pojemność baku.
                  > Każdy z tych wymiarów geometrycznych można pomierzyć za pomocą fizycznych
                  > jednostek geometrycznych: metr, metr kwadratowy i metr sześcienny.
                  > Te jednostki są atrybutem rzeczywistych wymiarów geometrycznych.
                  > Wyidealizowane odwzorowania rzeczywistej a więc doskonałej geometrii
                  > są wtórne wobec obiektywnego świata - to niedoskonałe kognitywne uproszczenie.
                  > Skoro w rzeczywistym świecie nie da się na przykład wyjąć półosi z osi
                  > a więc rzeczywista oś jest punktem niepodzielnym.
                  > Można sobie co najwyżej przyjąć, że jakiś inny punkt przecina się z osią
                  > w jakiś punkcie mniejszym
                  > ale
                  > cokolwiek sobie nie przyjmiemy to będzie to wyłącznie kopią orginału
                  > która to kopia nie ma żadnego wpływu na orginał.
                  > Co by było gdyby (?) z rzeczywistego odcinka wyjąć punkt?
                  > NIC by nie było bowiem z rzeczywistego odcinka nic się nie da wyjąć.
                  > To zakładanie niemożliwego.
                  > Tak.

                  I znowu dywaguje pan nad realnością i materialnością matematyki... a przecież
                  matematyka jest abstrakcją. A więc, wedle tego co Pan napisał jest ona
                  "zakładaniem niemożliwego" choć może lepiej powiedzieć "nierealnego".

                  > | Mam jeż inne pytanie - wyobraźmy sobie dwie proste przcinające się w jakimś
                  > | punkcie. Czy punkt przecięcia posiada długość? rozmiar?
                  >
                  > Podaj Pan jednostkę pomiarową z "geometrii" którą znasz - to sprawdzimy.

                  Nie rozumiem. Jaką jednostkę? Długość w geometrii nie ma jednostki. To funkcja
                  która przyporządkowuje odcinkowi liczbę rzeczywistą i któa spełnia pewne
                  warunki. Naprawdę jak mi Pan teraz powie, że długość też Pan wywraca do góry
                  nogami to stwierdzę, ze wykręca się Pan od odpowiedzi.
                  Już wiele razy w naszej dyskusji sam Pan używał pojęcia długość w odniesieniu do
                  geometrycznego odcinka więc tak samo niech Pan zrobi teraz. Czy pukt przecięcia
                  dwóch prostych (czyli ich cześć wspólna) posiada jakąś długość, albo jakiś rozmiar?

                  > Odpowiadam wprost:
                  > Punkty nieparzyste rozdzielone są punktami parzystymi.
                  > Punkty nieparzyste nie przylegają do siebie.
                  > npnpnpnpnpnpnpnpnpnpnpn....

                  Aha. Rozumiem.
                  Wracamy do mojego pytania:
                  Twierdzi Pan, że jeżeli odcinak AB jest o połowę krótszy od odcinka CD i
                  prowadzimy proste przez między punktem X a dwoma sąsiadującymi punktami odcinka
                  AB to proste ty wyznaczają nam dwa niesąsiadujące punkty na odcinku CD. A zatem
                  miedzy tymi wyznaczonymi punktami odcinka CD znajduje się jakiś punkt. Nazwijmy
                  go E.
                  Moje pytanie: Jeżeli poprowadzimy prostą między punktem X i E (czyli tak jakby
                  pomiędzy naszymi dwoma poprzednimi prostymi) to który punk odcinka AB prosta ta
                  przetnie?




                  • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 28.09.06, 22:41
                    facet123 napisał:

                    | Skoro tak, to znaczy, że tworzy Pan geometrię bez pojęcia punktu. No bo
                    | skoro punkt jest dla Pana dokłednie tym co odcinek, to po co w ogóle
                    | używać tych dwóch pojęć?
                    | Nie ma żadnego fałszu. Skoro potrafi pan nawet 'brak-punkty' zdefiniować i
                    | intuicyjnie czuje pan czym one są, to dlaczego tak ich Pan nie lubi?
                    | Czy taki punkt ciążkości jest dla pana odcinkiem, czy 'brak-punktem'?
                    | I znowu dywaguje pan nad realnością i materialnością matematyki...
                    | a przecież matematyka jest abstrakcją. A więc, wedle tego co Pan napisał
                    | jest ona "zakładaniem niemożliwego" choć może lepiej powiedzieć "nierealnego".
                    | Nie rozumiem. Jaką jednostkę? Długość w geometrii nie ma jednostki.
                    | To funkcja która przyporządkowuje odcinkowi liczbę rzeczywistą i któa
                    | spełnia pewne warunki. Naprawdę jak mi Pan teraz powie, że długość też Pan
                    | wywraca do góry nogami to stwierdzę, ze wykręca się Pan od odpowiedzi.
                    | Już wiele razy w naszej dyskusji sam Pan używał pojęcia długość w
                    | odniesieniu do geometrycznego odcinka więc tak samo niech Pan zrobi teraz.
                    | Czy pukt przecięcia dwóch prostych (czyli ich cześć wspólna) posiada jakąś
                    | długość, albo jakiś rozmiar?
                    | Aha. Rozumiem.
                    | Wracamy do mojego pytania:
                    | Twierdzi Pan, że jeżeli odcinak AB jest o połowę krótszy od odcinka CD
                    | i prowadzimy proste przez między punktem X a dwoma sąsiadującymi punktami
                    | odcinka AB to proste ty wyznaczają nam dwa niesąsiadujące punkty na
                    | odcinku CD. A zatem miedzy tymi wyznaczonymi punktami odcinka CD znajduje
                    | się jakiś punkt. Nazwijmy go E.
                    | Moje pytanie: Jeżeli poprowadzimy prostą między punktem X i E (czyli tak
                    | jakby pomiędzy naszymi dwoma poprzednimi prostymi) to który punk odcinka AB
                    | prosta ta przetnie?

                    I znów jak we wszystkich rozmowach z Panem okazuje się, że absolutnie
                    nie chodzi Panu o to by cokolwiek zrozumieć i uzgodnić ale o tworzenie
                    głupich insynuacji i mnożenie głupich pytań.
                    Co to za bełkot:
                    "tworzy Pan geometrię bez pojęcia punktu" /made by facet123/
                    Czy nie wyjaśniam pojęcia punktu:
                    Odcinek to jeden punkt o długości AB bowiem 1 * AB = AB
                    Odcinek to dwa punkty o długości AB/2 bowiem 2 * AB/2 = AB
                    Odcinek to trzy punkty o długości AB/3 bowiem 3 * AB/3 = AB
                    Odcinek to n punktów o długości AB/n bowiem n * AB/n = AB
                    Odcinek to N punktów o długości AB/N bowiem N * AB/N = AB
                    Odcinek to R punktów o długości AB/R bowiem R * AB/R = AB
                    Odcinek to continuum^sufit punktów o długości AB/(continuum^sufit)
                    bowiem continuum^sufit * AB/(continuum^sufit) = AB

                    Dlaczego Pan publicznie się ośmieszasz? Jaką geometrię tworzę bez pojęcia
                    punktu skoro wyraźnie definiuję czym jest punkt w geometrii.

                    Albo to: "Długość w geometrii nie ma jednostki." /made by facet123/
                    O jakiej do cholery geometrii Pan piszesz?
                    W której geometrii długość nie ma jednostki? W oszołomskiej?
                    Przecież to kpina z NAUKI GEOMETRII.

                    Na pańskie pytanie "Jeżeli poprowadzimy prostą między punktem X i E (czyli
                    tak jakby pomiędzy naszymi dwoma poprzednimi prostymi) to który punk
                    odcinka AB prosta ta przetnie?" - odpowiedz sobie sam wiedząc czym
                    różni się punkt {1+}0 od punktu {2+}0.
                    acha - i pisz Pan pod tekstem a nie między wierszami. To bardzo brzydki
                    oszołomski obyczaj by wtrącać głupie komentarze pomiędzy wiersze;
                    bynajmniej nie twórczy - o czym świadczy ilość postów z których nic nie
                    wynikło - przynajmniej dla Pana.
                    ~>°<~
                    Edward Robak*
                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                    • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 29.09.06, 10:15
                      > I znów jak we wszystkich rozmowach z Panem okazuje się, że absolutnie
                      > nie chodzi Panu o to by cokolwiek zrozumieć i uzgodnić ale o tworzenie
                      > głupich insynuacji i mnożenie głupich pytań.
                      > Co to za bełkot:
                      > "tworzy Pan geometrię bez pojęcia punktu" /made by facet123/
                      > Czy nie wyjaśniam pojęcia punktu:
                      > Odcinek to jeden punkt o długości AB bowiem 1 * AB = AB
                      > Odcinek to dwa punkty o długości AB/2 bowiem 2 * AB/2 = AB
                      > Odcinek to trzy punkty o długości AB/3 bowiem 3 * AB/3 = AB
                      > Odcinek to n punktów o długości AB/n bowiem n * AB/n = AB
                      > Odcinek to N punktów o długości AB/N bowiem N * AB/N = AB
                      > Odcinek to R punktów o długości AB/R bowiem R * AB/R = AB
                      > Odcinek to continuum^sufit punktów o długości AB/(continuum^sufit)
                      > bowiem continuum^sufit * AB/(continuum^sufit) = AB
                      >
                      > Dlaczego Pan publicznie się ośmieszasz? Jaką geometrię tworzę bez pojęcia
                      > punktu skoro wyraźnie definiuję czym jest punkt w geometrii.

                      Jeżeli pisze pan, że punkt i odcinek do dokładnie to samo, to znaczy, że punkt
                      może być odcinkiem o dowolnej gługości i każy odcinek można nazwać punktem, to
                      znaczy, że pojęcie punktu sprowadził Pan do pojęcia odcinka. Zatem u Pana jest
                      tylko jeden byt - nie ważne czy nazwiemy go punkt, czy odcinek. Ten jeden byt
                      jest analogiczny do tego co ja nazywam odcinkiem. Nie ma natomiast u Pana czegoś
                      analogicznego do mojegu punktu. Dlatego napisałem, że tworzy pan system w którym
                      punkty jako bezwymiarowe byty są negowane (nazywa Pan je brak-punktami i unika
                      mówienia o nich jako o pełnoprawnych fugurach geomatrycznych).

                      > Albo to: "Długość w geometrii nie ma jednostki." /made by facet123/
                      > O jakiej do cholery geometrii Pan piszesz?
                      > W której geometrii długość nie ma jednostki? W oszołomskiej?
                      > Przecież to kpina z NAUKI GEOMETRII.

                      Piszę o jedynej geometrii jaką znam. Piszę to tylko po to aby pan oswiecił mnie
                      "jak jest naprawdę. Nie trzeba się unosić.

                      > Na pańskie pytanie "Jeżeli poprowadzimy prostą między punktem X i E (czyli
                      > tak jakby pomiędzy naszymi dwoma poprzednimi prostymi) to który punk
                      > odcinka AB prosta ta przetnie?" - odpowiedz sobie sam wiedząc czym
                      > różni się punkt {1+}0 od punktu {2+}0.

                      Boję się wnioskować o Pana "prawdziwej geometrii" bo nie znam jej zbyt dobrze.
                      Niech Pan to sobie wytłumaczy tak - jestem tak 'zindoktrynowany' przez
                      matematyczną mafię, że nie odróźniam 'prawdy od urojeń', jeśli tak panu
                      wygodnie. W każdym razie oczekuje odpowiedzi wprost - który punkt odcinka AB
                      przetnie prosta XE?

                      > acha - i pisz Pan pod tekstem a nie między wierszami. To bardzo brzydki
                      > oszołomski obyczaj by wtrącać głupie komentarze pomiędzy wiersze;
                      > bynajmniej nie twórczy - o czym świadczy ilość postów z których nic nie
                      > wynikło - przynajmniej dla Pana.

                      Jak Pan będzie w jednym poście poruszał jedną sprawę, to mogę odpiwiadac na nią
                      pod tekstem.
                      • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 02.10.06, 11:51
                        facet123 napisał:
                        | robakks napisał:

                        || I znów jak we wszystkich rozmowach z Panem okazuje się, że absolutnie
                        || nie chodzi Panu o to by cokolwiek zrozumieć i uzgodnić ale o tworzenie
                        || głupich insynuacji i mnożenie głupich pytań.
                        || Co to za bełkot:
                        || "tworzy Pan geometrię bez pojęcia punktu" /made by facet123/
                        || Czy nie wyjaśniam pojęcia punktu:
                        || Odcinek to jeden punkt o długości AB bowiem 1 * AB = AB
                        || Odcinek to dwa punkty o długości AB/2 bowiem 2 * AB/2 = AB
                        || Odcinek to trzy punkty o długości AB/3 bowiem 3 * AB/3 = AB
                        || Odcinek to n punktów o długości AB/n bowiem n * AB/n = AB
                        || Odcinek to N punktów o długości AB/N bowiem N * AB/N = AB
                        || Odcinek to R punktów o długości AB/R bowiem R * AB/R = AB
                        || Odcinek to continuum^sufit punktów o długości AB/(continuum^sufit)
                        || bowiem continuum^sufit * AB/(continuum^sufit) = AB
                        ||
                        || Dlaczego Pan publicznie się ośmieszasz? Jaką geometrię tworzę bez
                        || pojęcia punktu skoro wyraźnie definiuję czym jest punkt w geometrii.
                        ||
                        || Albo to: "Długość w geometrii nie ma jednostki." /made by facet123/
                        || O jakiej do cholery geometrii Pan piszesz?
                        || W której geometrii długość nie ma jednostki? W oszołomskiej?
                        || Przecież to kpina z NAUKI GEOMETRII.
                        ||
                        || Na pańskie pytanie "Jeżeli poprowadzimy prostą między punktem X i E (czyli
                        || tak jakby pomiędzy naszymi dwoma poprzednimi prostymi) to który punk
                        || odcinka AB prosta ta przetnie?" - odpowiedz sobie sam wiedząc czym
                        || różni się punkt {1+}0 od punktu {2+}0.
                        || acha - i pisz Pan pod tekstem a nie między wierszami. To bardzo brzydki
                        || oszołomski obyczaj by wtrącać głupie komentarze pomiędzy wiersze;
                        || bynajmniej nie twórczy - o czym świadczy ilość postów z których nic nie
                        || wynikło - przynajmniej dla Pana.
                        || ~>°<~
                        || Edward Robak*

                        | Jeżeli pisze pan, że punkt i odcinek do dokładnie to samo, to znaczy,
                        | że punkt może być odcinkiem o dowolnej gługości i każy odcinek można
                        | nazwać punktem, to znaczy, że pojęcie punktu sprowadził Pan do pojęcia
                        | odcinka. Zatem u Pana jest tylko jeden byt - nie ważne czy nazwiemy go
                        | punkt, czy odcinek. Ten jeden byt jest analogiczny do tego co ja nazywam
                        | odcinkiem. Nie ma natomiast u Pana czegoś analogicznego do mojegu punktu.
                        | Dlatego napisałem, że tworzy pan system w którym punkty jako bezwymiarowe
                        | byty są negowane (nazywa Pan je brak-punktami i unika mówienia o nich
                        | jako o pełnoprawnych fugurach geomatrycznych).
                        > >
                        | Piszę o jedynej geometrii jaką znam. Piszę to tylko po to aby pan
                        | oswiecił mnie "jak jest naprawdę. Nie trzeba się unosić.
                        > >
                        | Boję się wnioskować o Pana "prawdziwej geometrii" bo nie znam jej
                        | zbyt dobrze. Niech Pan to sobie wytłumaczy tak - jestem tak
                        | 'zindoktrynowany' przez matematyczną mafię, że nie odróźniam 'prawdy
                        | od urojeń', jeśli tak panu wygodnie. W każdym razie oczekuje odpowiedzi
                        | wprost - który punkt odcinka AB przetnie prosta XE?
                        > >
                        | Jak Pan będzie w jednym poście poruszał jedną sprawę, to mogę odpiwiadac
                        | na nią pod tekstem.
                        /author: facet123/

                        Pozwolę sobie na maleńkie podsumowanie.
                        Jak się okazuje: są co najmniej dwie geometrie.
                        Pierwsza to 'geometria REALA' w której świadomy człowiek wyróżnił i nazwał
                        konkretne zlokalizowane przestrzennie obiekty: środki ciężkości, wierzchołki,
                        krawędzie, pola powierzchni, objętości.
                        Każdy z tych obiektów jest punktem w swoim wymiarze:
                        środki ciężkości i wierzchołki są obiektami wymiaru zerowego a^0
                        krawędzie są obiektami wymiaru liniowego a^1
                        pola powierzchni są obiektami wymiaru płaskiego a^2
                        objętości są obiektami wymiaru przestrzennego a^3
                        tendencjały są obiektami wymiaru ponadprzestrzennego a^r r>3
                        Punkty REALNE o których mowa posiadają cechy takie same jak
                        tworzywo tworzące konkretny obiekt.
                        Obiekty geometrii REALA które są doskonałe z racji tej, że są rzeczywiste
                        {wszystko co rzeczywiste jest doskonałe - orginał}
                        można sobie odwzorować w wyobraźni a więc w przestrzeni zdarzeń
                        świadomego podmiotu tworząc kopię (falsyfikat) i idealizować FORMĘ
                        oderwaną od TREŚCI.
                        Wyidealizowana FORMA na ogół jest uproszczeniem, które traci informację
                        o szczegółach doskonałych rzeczywistych obiektów (np. ziarnistość, struktura,
                        cechy, właściwości)
                        Wyidealizowane obiekty można sobie w wyobraźni dzielić i mnożyć na tyle
                        fragmentów na ile sobie człowiek zapragnie. Jeśli konkretne obiekty
                        z konkretnych wymiarów będzie dzielił na nieskończenie wiele fragmentów
                        to będzie różniczkował wymiar
                        ale
                        nieskończenie mały punkt powstały z podziału odcinka na nieskończenie wiele
                        fragmentów - będzie odcinkiem o nieskończenie małej wartości;
                        nieskończenie mały punkt powstały z podziału powierzchni na nieskończenie
                        wiele fragmentów - będzie powierzchnią o nieskończenie małej wartości;
                        nieskończenie mały punkt powstały z podziału objętości na nieskończenie
                        wiele fragmentów - będzie objętością o nieskończenie małej wartości.
                        x/oo = {x+}0
                        ==================
                        Druga geometria to "geometria jedyna" (czyt: jedynie słuszna) o której
                        Pan piszesz. Jak rozumiem geometria ta jest religią opartą na Wielkiej
                        Tajemnicy Wiary a więc nie jest oparta na pewnikach lecz abstrakcyjnych
                        memach będących założeniami bez desygnatu nazywanych "aksjomatami
                        danego języka" których nie musi się uzasadniać.
                        Twórcy tej religii zakładają sobie jakieś zdania a rolą wyznawców jest
                        nauczenie się tych zdań na pamięć. Im więcej dany osobnik nauczy się
                        na pamięć memów-założeń tym więcej zna jedynie słusznych odpowiedzi
                        a więc w klasyfikacji IQ ma więcej punktów.
                        SUPER-inteligentne szczury uczestniczące w tym wyścigu do nikąd
                        osiągają niemal mechaniczną sprawność w udzielaniu jedynie słusznych
                        odpowiedzi, ale nigdy nie dościgną komputerów w udzielaniu znanych
                        odpowiedzi - mogą jedynie konkurować z komputerami w dziedzinie
                        nierozumienia tekstów jedynie słusznych założeń.
                        Idealny inteligent nie rozumie ani słowa z treści które rezonuje.
                        Jako alternatywa tej religii powstał w latach 50-tych XXw. ruch społeczny
                        o nazwie "Scjentologia" (nazwa chroniona znakiem towarowym firmy
                        Religious Technology Center). O tej religii oraz pozytywnych skutkach
                        dla psychiki człowieka narażonej na socjotechniczne manipulacje
                        oszołomów z pod znaku "jedynie słusznych theorii" pisał niedawno
                        pan Tomek Wilmowski na pl.sci.filozofia wywołując hasło: Kościół
                        Scjentologiczny:
                        http://pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_Scjentologiczny
                        oto wymowny fragment:
                        <<Wielu członków kościoła twierdzi, że nauki Hubbarda (zwane w terminologii
                        scjentologicznej "technologią") uwolniły je od uzależnień, depresji, problemów
                        w nauce, chorób psychicznych i innych kłopotów.

                        Kościół scjentologiczny jest jednak przedmiotem wielu kontrowersji i krytyk.
                        Jego przeciwnicy,
                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                        w tym rządy niektórych krajów, <= {sic! przypisek \|/ re:}
                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                        nazywają kościół bezwzględną organizacją finansową i sektą prześladującą
                        swoich przeciwników i wykorzystującą członków.>>
                        /koniec cytatu.
                        ...
                        "geometria jedyna" (czyt: jedynie słuszna) jest religią opartą na Wielkiej
                        Tajemnicy Wiary.
                        pytanie:
                        Czy możesz mi Pan łaskawie wyjaśnić:
                        dlaczego w pańskiej subiektywnej "geometrii jedynej" nie wolno
                        zdefiniować mem-punktu?
                        Możesz Pan podać nazwisko tego proroka który zabrania wiernym
                        zrozumieć czym jest REALNY punkt w REALNEJ geometrii? :)
                        A może sam Pan sobie zabraniasz bowiem tak zostałeś zaprogramowany?
                        co?
                        A wycinanie mojego podpisu Edward Robak*
                        z pod cytatów moich słów - to także program, który realizujesz Pan
                        zupełnie bezwiednie i nieświadomie? :o)
                        raczej, chyba, być może - tak?
                        Znasz Pan jedynie słuszną odpowiedź na to pytanie? :)
                        ~>°<~
                        Edward Robak*
                        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                        • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 05.10.06, 15:20
                          > Pozwolę sobie na maleńkie podsumowanie. (...)

                          Pomijając wszelkie szyderstwa, pełne emocjiu epitety i różne bezpodstawne
                          oskarżenia, to jedną myśl uchwycił Pan prawidłowo - klasyczna matematyka i
                          geometria operuje tylko i wyłącznie na abstrakcjach. Są to abstrakcje mniej lub
                          bardziej wyrastające z otaczającej nas rzeczywistości, ale jednak abstrakcje i
                          jako takie nie występują w świecie materialnym.

                          > Czy możesz mi Pan łaskawie wyjaśnić:
                          > dlaczego w pańskiej subiektywnej "geometrii jedynej" nie wolno
                          > zdefiniować mem-punktu? (...)

                          Otóż w "mojej" matematyce można definiować dowolne byty - grunt żeby
                          konsekwentnie na nich operować zgodnie z przyjętymi zasadami.
                          Takimi przyjętymi zasadami może być np. logika i tak własnie operuje na bytach
                          matematycznych dzisiejsza matematyka. Dlatego można sobie zdefiniować mem-punkt
                          - obawiam się jednak, że w Pana wykonaniu doprowadzi to do morza sprzeczności.

                          Pan natomiast ciągle coś bełkocze o jedynie prawdziwych i słusznych punktach
                          mających wielkość.
                          • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 05.10.06, 20:56
                            facet123 napisał:

                            > Pomijając

                            Nie zrozumiałeś Pan. Przeczytaj jeszcze raz:

                            Pozwolę sobie na maleńkie podsumowanie.
                            Jak się okazuje: są co najmniej dwie geometrie.
                            Pierwsza to 'geometria REALA' w której świadomy człowiek wyróżnił i nazwał
                            konkretne zlokalizowane przestrzennie obiekty: środki ciężkości, wierzchołki,
                            krawędzie, pola powierzchni, objętości.
                            Każdy z tych obiektów jest punktem w swoim wymiarze:
                            środki ciężkości i wierzchołki są obiektami wymiaru zerowego a^0
                            krawędzie są obiektami wymiaru liniowego a^1
                            pola powierzchni są obiektami wymiaru płaskiego a^2
                            objętości są obiektami wymiaru przestrzennego a^3
                            tendencjały są obiektami wymiaru ponadprzestrzennego a^r r>3
                            Punkty REALNE o których mowa posiadają cechy takie same jak
                            tworzywo tworzące konkretny obiekt.
                            Obiekty geometrii REALA które są doskonałe z racji tej, że są rzeczywiste
                            {wszystko co rzeczywiste jest doskonałe - orginał}
                            można sobie odwzorować w wyobraźni a więc w przestrzeni zdarzeń
                            świadomego podmiotu tworząc kopię (falsyfikat) i idealizować FORMĘ
                            oderwaną od TREŚCI.
                            Wyidealizowana FORMA na ogół jest uproszczeniem, które traci informację
                            o szczegółach doskonałych rzeczywistych obiektów (np. ziarnistość, struktura,
                            cechy, właściwości)
                            Wyidealizowane obiekty można sobie w wyobraźni dzielić i mnożyć na tyle
                            fragmentów na ile sobie człowiek zapragnie. Jeśli konkretne obiekty
                            z konkretnych wymiarów będzie dzielił na nieskończenie wiele fragmentów
                            to będzie różniczkował wymiar
                            ale
                            nieskończenie mały punkt powstały z podziału odcinka na nieskończenie wiele
                            fragmentów - będzie odcinkiem o nieskończenie małej wartości;
                            nieskończenie mały punkt powstały z podziału powierzchni na nieskończenie
                            wiele fragmentów - będzie powierzchnią o nieskończenie małej wartości;
                            nieskończenie mały punkt powstały z podziału objętości na nieskończenie
                            wiele fragmentów - będzie objętością o nieskończenie małej wartości.
                            x/oo = {x+}0
                            ==================
                            Druga geometria to "geometria jedyna" (czyt: jedynie słuszna) o której
                            Pan piszesz. Jak rozumiem geometria ta jest religią opartą na Wielkiej
                            Tajemnicy Wiary a więc nie jest oparta na pewnikach lecz abstrakcyjnych
                            memach będących założeniami bez desygnatu nazywanych "aksjomatami
                            danego języka" których nie musi się uzasadniać.
                            Twórcy tej religii zakładają sobie jakieś zdania a rolą wyznawców jest
                            nauczenie się tych zdań na pamięć. Im więcej dany osobnik nauczy się
                            na pamięć memów-założeń tym więcej zna jedynie słusznych odpowiedzi
                            a więc w klasyfikacji IQ ma więcej punktów.
                            SUPER-inteligentne szczury uczestniczące w tym wyścigu do nikąd
                            osiągają niemal mechaniczną sprawność w udzielaniu jedynie słusznych
                            odpowiedzi, ale nigdy nie dościgną komputerów w udzielaniu znanych
                            odpowiedzi - mogą jedynie konkurować z komputerami w dziedzinie
                            nierozumienia tekstów jedynie słusznych założeń.
                            Idealny inteligent nie rozumie ani słowa z treści które rezonuje.
                            Jako alternatywa tej religii powstał w latach 50-tych XXw. ruch społeczny
                            o nazwie "Scjentologia" (nazwa chroniona znakiem towarowym firmy
                            Religious Technology Center). O tej religii oraz pozytywnych skutkach
                            dla psychiki człowieka narażonej na socjotechniczne manipulacje
                            oszołomów z pod znaku "jedynie słusznych theorii" pisał niedawno
                            pan Tomek Wilmowski na pl.sci.filozofia wywołując hasło: Kościół
                            Scjentologiczny:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_Scjentologiczny
                            oto wymowny fragment:
                            <<Wielu członków kościoła twierdzi, że nauki Hubbarda (zwane w terminologii
                            scjentologicznej "technologią") uwolniły je od uzależnień, depresji, problemów
                            w nauce, chorób psychicznych i innych kłopotów.

                            Kościół scjentologiczny jest jednak przedmiotem wielu kontrowersji i krytyk.
                            Jego przeciwnicy,
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            w tym rządy niektórych krajów, <= {sic! przypisek \|/ re:}
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            nazywają kościół bezwzględną organizacją finansową i sektą prześladującą
                            swoich przeciwników i wykorzystującą członków.>>
                            /koniec cytatu.
                            ...
                            "geometria jedyna" (czyt: jedynie słuszna) jest religią opartą na Wielkiej
                            Tajemnicy Wiary.
                            pytanie:
                            Czy możesz mi Pan łaskawie wyjaśnić:
                            dlaczego w pańskiej subiektywnej "geometrii jedynej" nie wolno
                            zdefiniować mem-punktu?
                            Możesz Pan podać nazwisko tego proroka który zabrania wiernym
                            zrozumieć czym jest REALNY punkt w REALNEJ geometrii? :)
                            A może sam Pan sobie zabraniasz bowiem tak zostałeś zaprogramowany?
                            co?
                            A wycinanie mojego podpisu Edward Robak*
                            z pod cytatów moich słów - to także program, który realizujesz Pan
                            zupełnie bezwiednie i nieświadomie? :o)
                            raczej, chyba, być może - tak?
                            Znasz Pan jedynie słuszną odpowiedź na to pytanie? :)
                            ~>°<~
                            Edward Robak*
                            Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                            • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 11.10.06, 14:19
                              Owszem zrozumiałem.

                              Zrozumiałem też, że dalsza nasza dyskusja na ten temat nie ma sensu. Każdy już
                              powiedział co miał do powiedzenia i proponuję na tym zakończyć.
                              • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 11.10.06, 15:09
                                facet123 napisał:
                                | robakks napisał:

                                || [...]

                                | Owszem zrozumiałem.
                                |
                                | Zrozumiałem też, że dalsza nasza dyskusja na ten temat nie ma sensu.
                                | Każdy już powiedział co miał do powiedzenia i proponuję na tym zakończyć.

                                Powyższy bezsensowny BEŁKOT wskazuje, że NIC Pan nie zrozumiałeś.
                                Czytaj tak długo aż nabierzesz pewności, że nie ma dwóch geometrii.
                                To co Pan nazywasz geometrią to religia oparta na Wielkiej Tajemnicy Wiary
                                a nie nauka ścisła.
                                cytat:

                                Pozwolę sobie na maleńkie podsumowanie.
                                Jak się okazuje: są co najmniej dwie geometrie.
                                Pierwsza to 'geometria REALA' w której świadomy człowiek wyróżnił i nazwał
                                konkretne zlokalizowane przestrzennie obiekty: środki ciężkości, wierzchołki,
                                krawędzie, pola powierzchni, objętości.
                                Każdy z tych obiektów jest punktem w swoim wymiarze:
                                środki ciężkości i wierzchołki są obiektami wymiaru zerowego a^0
                                krawędzie są obiektami wymiaru liniowego a^1
                                pola powierzchni są obiektami wymiaru płaskiego a^2
                                objętości są obiektami wymiaru przestrzennego a^3
                                tendencjały są obiektami wymiaru ponadprzestrzennego a^r r>3
                                Punkty REALNE o których mowa posiadają cechy takie same jak
                                tworzywo tworzące konkretny obiekt.
                                Obiekty geometrii REALA które są doskonałe z racji tej, że są rzeczywiste
                                {wszystko co rzeczywiste jest doskonałe - orginał}
                                można sobie odwzorować w wyobraźni a więc w przestrzeni zdarzeń
                                świadomego podmiotu tworząc kopię (falsyfikat) i idealizować FORMĘ
                                oderwaną od TREŚCI.
                                Wyidealizowana FORMA na ogół jest uproszczeniem, które traci informację
                                o szczegółach doskonałych rzeczywistych obiektów (np. ziarnistość, struktura,
                                cechy, właściwości)
                                Wyidealizowane obiekty można sobie w wyobraźni dzielić i mnożyć na tyle
                                fragmentów na ile sobie człowiek zapragnie. Jeśli konkretne obiekty
                                z konkretnych wymiarów będzie dzielił na nieskończenie wiele fragmentów
                                to będzie różniczkował wymiar
                                ale
                                nieskończenie mały punkt powstały z podziału odcinka na nieskończenie wiele
                                fragmentów - będzie odcinkiem o nieskończenie małej wartości;
                                nieskończenie mały punkt powstały z podziału powierzchni na nieskończenie
                                wiele fragmentów - będzie powierzchnią o nieskończenie małej wartości;
                                nieskończenie mały punkt powstały z podziału objętości na nieskończenie
                                wiele fragmentów - będzie objętością o nieskończenie małej wartości.
                                x/oo = {x+}0
                                ==================
                                Druga geometria to "geometria jedyna" (czyt: jedynie słuszna) o której
                                Pan piszesz. Jak rozumiem geometria ta jest religią opartą na Wielkiej
                                Tajemnicy Wiary a więc nie jest oparta na pewnikach lecz abstrakcyjnych
                                memach będących założeniami bez desygnatu nazywanych "aksjomatami
                                danego języka" których nie musi się uzasadniać.
                                Twórcy tej religii zakładają sobie jakieś zdania a rolą wyznawców jest
                                nauczenie się tych zdań na pamięć. Im więcej dany osobnik nauczy się
                                na pamięć memów-założeń tym więcej zna jedynie słusznych odpowiedzi
                                a więc w klasyfikacji IQ ma więcej punktów.
                                SUPER-inteligentne szczury uczestniczące w tym wyścigu do nikąd
                                osiągają niemal mechaniczną sprawność w udzielaniu jedynie słusznych
                                odpowiedzi, ale nigdy nie dościgną komputerów w udzielaniu znanych
                                odpowiedzi - mogą jedynie konkurować z komputerami w dziedzinie
                                nierozumienia tekstów jedynie słusznych założeń.
                                Idealny inteligent nie rozumie ani słowa z treści które rezonuje.
                                Jako alternatywa tej religii powstał w latach 50-tych XXw. ruch społeczny
                                o nazwie "Scjentologia" (nazwa chroniona znakiem towarowym firmy
                                Religious Technology Center). O tej religii oraz pozytywnych skutkach
                                dla psychiki człowieka narażonej na socjotechniczne manipulacje
                                oszołomów z pod znaku "jedynie słusznych theorii" pisał niedawno
                                pan Tomek Wilmowski na pl.sci.filozofia wywołując hasło: Kościół
                                Scjentologiczny:
                                pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_Scjentologiczny
                                oto wymowny fragment:
                                <<Wielu członków kościoła twierdzi, że nauki Hubbarda (zwane w terminologii
                                scjentologicznej "technologią") uwolniły je od uzależnień, depresji, problemów
                                w nauce, chorób psychicznych i innych kłopotów.

                                Kościół scjentologiczny jest jednak przedmiotem wielu kontrowersji i krytyk.
                                Jego przeciwnicy,
                                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                w tym rządy niektórych krajów, <= {sic! przypisek \|/ re:}
                                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                nazywają kościół bezwzględną organizacją finansową i sektą prześladującą
                                swoich przeciwników i wykorzystującą członków.>>
                                /koniec cytatu.
                                ...
                                "geometria jedyna" (czyt: jedynie słuszna) jest religią opartą na Wielkiej
                                Tajemnicy Wiary.
                                pytanie:
                                Czy możesz mi Pan łaskawie wyjaśnić:
                                dlaczego w pańskiej subiektywnej "geometrii jedynej" nie wolno
                                zdefiniować mem-punktu?
                                Możesz Pan podać nazwisko tego proroka który zabrania wiernym
                                zrozumieć czym jest REALNY punkt w REALNEJ geometrii? :)
                                A może sam Pan sobie zabraniasz bowiem tak zostałeś zaprogramowany?
                                co?
                                A wycinanie mojego podpisu Edward Robak*
                                z pod cytatów moich słów - to także program, który realizujesz Pan
                                zupełnie bezwiednie i nieświadomie? :o)
                                raczej, chyba, być może - tak?
                                Znasz Pan jedynie słuszną odpowiedź na to pytanie? :)
                                ~>°<~
                                Edward Robak*
                                Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                • Gość: lajkonix Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 18:56
                                  robakks napisał:

                                  [...]
                                  > nieskończenie mały punkt powstały z podziału odcinka na nieskończenie wiele
                                  > fragmentów - będzie odcinkiem o nieskończenie małej wartości;
                                  > nieskończenie mały punkt powstały z podziału powierzchni na nieskończenie
                                  > wiele fragmentów - będzie
                                  > *****powierzchnią o nieskończenie małej wartości;*****
                                  > nieskończenie mały punkt powstały z podziału objętości na nieskończenie
                                  > wiele fragmentów - będzie
                                  > *****objętością o nieskończenie małej wartości.*****
                                  > x/oo = {x+}0

                                  Kurcze, Dobrodziej, tu się mieści zasadnicze niezrozumienie przeze mnie twojej
                                  nauki.
                                  Rozchodzi mi się o to czy ta **powierzchnia o nieskonczenie małaj warości**,
                                  bedzie tak samo gruba jak ta **objętość o nieskończenie małewj wartosci**, czy
                                  też będzie nieco cieńsza?
                                  Czyli przeżywam come back problemu egzystencjalnego "czy punkty na odcinku są
                                  podługowate, czy raczej okragłe"?

                                  > Znasz Pan jedynie słuszną odpowiedź na to pytanie? :)

                                  Dobra Dobrodziej, nie kokietuj, tylko tłomacz...

                                  > ~>°<~
                                  > Edward Robak*
                                  > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

                                  Lajkonix
                                  panta rei - wszystko w płynie

                                  Uwaga: zabrania się kopiować na free-pl-prawdy bez zgody autora (tj. Lajkonixa)
                                  • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 11.10.06, 19:34
                                    Gość portalu: lajkonix napisał(a):
                                    > robakks napisał:

                                    || [...]
                                    || nieskończenie mały punkt powstały z podziału odcinka na nieskończenie
                                    || wiele fragmentów - będzie odcinkiem o nieskończenie małej wartości;
                                    || nieskończenie mały punkt powstały z podziału powierzchni na nieskończenie
                                    || wiele fragmentów - będzie
                                    || *****powierzchnią o nieskończenie małej wartości;*****
                                    || nieskończenie mały punkt powstały z podziału objętości na nieskończenie
                                    || wiele fragmentów - będzie
                                    || *****objętością o nieskończenie małej wartości.*****
                                    || x/oo = {x+}0

                                    | Kurcze, Dobrodziej, tu się mieści zasadnicze niezrozumienie przeze mnie
                                    | twojej nauki. Rozchodzi mi się o to czy ta **powierzchnia o nieskonczenie
                                    | małaj warości**, bedzie tak samo gruba jak ta **objętość o nieskończenie
                                    | małewj wartosci**, czy też będzie nieco cieńsza?
                                    | Czyli przeżywam come back problemu egzystencjalnego "czy punkty
                                    | na odcinku są podługowate, czy raczej okragłe"?

                                    || Znasz Pan jedynie słuszną odpowiedź na to pytanie? :)

                                    | Dobra Dobrodziej, nie kokietuj, tylko tłomacz...

                                    || ~>°<~
                                    || Edward Robak*
                                    || Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

                                    | Lajkonix
                                    | panta rei - wszystko w płynie
                                    |
                                    | Uwaga: zabrania się kopiować na free-pl-prawdy bez zgody autora
                                    | (tj. Lajkonixa)

                                    Nie zrozumiesz Dobrodziej mojej odpowiedzi jeśli nie będziesz wiedział
                                    czym się różni +0 od {2+}0.
                                    Więc napisz mi Pan co to jest +0 OK? :)
                                    ~>°<~
                                    Edward Robak*
                                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                    • Gość: lajkonix O geometrycznych kluskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 21:31


                                      > Gość portalu: lajkonix napisał(a):
                                      > "czy punkty na odcinku są podługowate, czy raczej okragłe"?

                                      > Gość portalu Robakks odpisał:
                                      > Nie zrozumiesz Dobrodziej mojej odpowiedzi jeśli nie będziesz wiedział
                                      > czym się różni +0 od {2+}0.
                                      > Więc napisz mi Pan co to jest +0 OK? :)
                                      > ~>°<~
                                      > Edward Robak*
                                      > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

                                      No ok. Czyli są podługowate? Dobrze strzelam?
                                      Lajkonix
                                      Uwaga: Czego Dobrodziej kopiujesz na free-prawdy, jeśli sobie zastrzegam, ę?
                                      • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 11.10.06, 22:00
                                        Gość portalu: lajkonix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
                                        | robakks napisał:

                                        || Więc napisz mi Pan co to jest +0 OK? :)
                                        || ~>°<~
                                        || Edward Robak*

                                        | No ok. Czyli są podługowate?
                                        | Lajkonix

                                        Ponieważ nie zrozumiałeś Pan pytania "co to jest +0"?
                                        to poczytaj se Dobrodziej o czym rozmawuiam z kolegą Facet123
                                        też nie zrozumiesz.
                                        cytat:
                                        Powyższy bezsensowny BEŁKOT wskazuje, że NIC Pan nie zrozumiałeś.
                                        Czytaj tak długo aż nabierzesz pewności, że nie ma dwóch geometrii.
                                        To co Pan nazywasz geometrią to religia oparta na Wielkiej Tajemnicy Wiary
                                        a nie nauka ścisła.
                                        źródło: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=49080958&a=50158458
                                        ~>°<~
                                        Edward Robak*
                                        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                        • lajkonik521 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 12.10.06, 19:13
                                          robakks napisał:

                                          > Gość portalu: lajkonix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
                                          > | robakks napisał:
                                          >
                                          > || Więc napisz mi Pan co to jest +0 OK? :)
                                          > || ~>°<~
                                          > || Edward Robak*
                                          >
                                          > | No ok. Czyli są podługowate?
                                          > | Lajkonix
                                          >
                                          > Ponieważ nie zrozumiałeś Pan pytania "co to jest +0"?
                                          > to poczytaj se Dobrodziej o czym rozmawuiam z kolegą Facet123
                                          > też nie zrozumiesz.
                                          > cytat:
                                          > Powyższy bezsensowny BEŁKOT wskazuje, że NIC Pan nie zrozumiałeś.
                                          > Czytaj tak długo aż nabierzesz pewności, że nie ma dwóch geometrii.
                                          > To co Pan nazywasz geometrią to religia oparta na Wielkiej Tajemnicy Wiary
                                          > a nie nauka ścisła.
                                          > źródło: <a
                                          href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=49080958&a=50158458"
                                          target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=49080958&a=50158458</a>
                                          > ~>°<~
                                          > Edward Robak*
                                          > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

                                          Umowmy się Dobrodziej, ze Facet123 się nie dał przekonać. Dajmy mu spokój.
                                          Ale ja chce się dać przekonać.
                                          Pytanie zrozumiałem. Odpowiadam pełnym zdaniem:
                                          "+0" oznacza, ze punkty na odcinku są podługowate.
                                          Chce tylko potwierdzić słuszność mojego wniosku, ok?

                                          Lajkonix
                                          panta rei - wszystko w płynie

                                          Ps1. Mozesz oczywiscie Dobrodziej odpowiedzieć bez sensu, ale bezsensem mojej
                                          wątpliwości nie rozwiejesz.

                                          Ps2. Nie kopuj Dobrodziej mojego pytania na free-prawdy, bo moze jest głupie i
                                          bedzie mi wstyd, ok?
                                          • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 13.10.06, 08:42
                                            > Umowmy się Dobrodziej, ze Facet123 się nie dał przekonać. Dajmy mu spokój.

                                            Otóż to. Nie dałem się przekonać.
                                            • Gość: lajkonix Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: 193.109.212.* 13.10.06, 12:11
                                              facet123 napisał:

                                              > > Umowmy się Dobrodziej, ze Facet123 się nie dał przekonać. Dajmy mu spokój
                                              > .
                                              >
                                              > Otóż to. Nie dałem się przekonać.

                                              No więc ja bym się nawet dał. Tylko mi ta podługowatość jakoś pozostaje
                                              niewyjaśniona. Drażni Dobrodzieja czy co?

                                              Lajkonix
                                        • Gość: lajkonix o kluskach cd. IP: 193.109.212.* 13.10.06, 15:16
                                          Ok. Ksiądz, obraziłeś się....
                                          Muszę zatem przyjąć podługowatość punktów na odcinku.
                                          I muszę przyjąć dwa razy dłuższą podługowatość pktów dwukrotnie dłuższego
                                          odcinka.
                                          A nawet muszę przyjąć nieskończenie długą podługowatość punktów nieskończonej
                                          prostej.
                                          I będę tkwił w tym przekonaniu, do oporu, aż się Dobrodziej nie odobrazisz.

                                          Twój Lajkonix
                                          panta rei - wszystko w płynie
                                          • lajkonik521 Re: o kluskach cd. 13.10.06, 19:40
                                            Gość portalu: lajkonix napisał(a):

                                            > Ok. Ksiądz, obraziłeś się....
                                            > Muszę zatem przyjąć podługowatość punktów na odcinku.
                                            > I muszę przyjąć dwa razy dłuższą podługowatość pktów dwukrotnie dłuższego
                                            > odcinka.
                                            > A nawet muszę przyjąć nieskończenie długą podługowatość punktów nieskończonej
                                            > prostej.
                                            > I będę tkwił w tym przekonaniu, do oporu, aż się Dobrodziej nie odobrazisz.
                                            >
                                            > Twój Lajkonix
                                            > panta rei - wszystko w płynie

                                            I nawet przyjmę, ze z takich podługowatych punktów można se ukłożyć trójkąt.
                                            I nie bedę się upierał przy równoramiennym.
                                            I powymyslam inne figury, Ksiądz, ok?

                                            Lajkonix
                                            panta rei - wszystko w płynie
                                          • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 14.10.06, 18:46
                                            Gość portalu: lajkonix napisał(a):

                                            | Ok. Ksiądz, obraziłeś się....
                                            | Muszę zatem przyjąć podługowatość punktów na odcinku.
                                            | I muszę przyjąć dwa razy dłuższą podługowatość pktów dwukrotnie dłuższego
                                            | odcinka.
                                            | A nawet muszę przyjąć nieskończenie długą podługowatość punktów nieskończonej
                                            | prostej.
                                            | I będę tkwił w tym przekonaniu, do oporu, aż się Dobrodziej nie odobrazisz.
                                            |
                                            | Twój Lajkonix
                                            panta rei - wszystko w płynie

                                            Jasne, jasne - hehehe
                                            Alle taka deklaracja nie wystarczy by zapisać się do elitarnego
                                            Klubu Sferystów. Dam Panu jednak szansę. Kliknij ma link:
                                            Sfera 4D.jpg (58,0 KB)
                                            groups.google.pl/group/alt-pl-prawdy/msg/75d0ce3d811aaf7e?
                                            i odpowiedz:
                                            dlaczego robakks widoczny w rogu ekranu - nie bawi się z różowymi
                                            słoniami w ich dziwną zabawę na 6-ciu wierzchołkach pszekrojonej*
                                            sfery? :-)
                                            pszekrojonej* znaczy splackowanej.
                                            ~>°<~
                                            Edward Robak*
                                            Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                            • Gość: lajkonix Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 19:04
                                              > Jasne, jasne - hehehe
                                              > Alle taka deklaracja nie wystarczy by zapisać się do elitarnego
                                              > Klubu Sferystów.

                                              No jak to? Przecież jestem założycielem, nie? Konkurencja powstała?


                                              > Dam Panu jednak szansę. Kliknij ma link:
                                              > Sfera 4D.jpg (58,0 KB)
                                              > groups.google.pl/group/alt-pl-prawdy/msg/75d0ce3d811aaf7e?
                                              > i odpowiedz:
                                              > dlaczego robakks widoczny w rogu ekranu

                                              Przeszukałam Drogi Dobrodzieju wszystkie rogi ekranu. Tam jest tylko "4-D" w
                                              lewym górnym rogu - o to ci chodziło?

                                              > - nie bawi się z różowymi
                                              > słoniami w ich dziwną zabawę na 6-ciu wierzchołkach pszekrojonej*
                                              > sfery? :-)

                                              Wiem! Wszystko wiem! Bo ma wyczucie dystansu do Theorii, że ta 4-D sfera to
                                              bujda. Prawdziwa sfera wszechswiata to 3-D SFERA! A Robakks z pewnoscią siedzi w
                                              kąciku jak za przeproszeniem 4-D i bawi się podługowatymi punktami 1-d. Zgadłem
                                              Dobrodziej?


                                              > pszekrojonej* znaczy splackowanej.

                                              Przechrzcij się dobrodziej z tego placka. Życie bedziesz miał piękniejsze...


                                              > ~>°<~
                                              > Edward Robak*
                                              > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy


                                              Kurcze, Dobrodziej, a z tą podługowatoscią punktów +0, to coś się zaczyna
                                              wyjaśniać, czy mam tkwić?

                                              Lajkonix
                                              panta rei - wszystko w płynie

                                              PS. Mnie nie słuchasz, to taję na sci.filozofia.
                                              • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 15.10.06, 16:29
                                                Gość portalu: lajkonix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisała:
                                                | robakks napisał:

                                                || Jasne, jasne - hehehe
                                                || Alle taka deklaracja nie wystarczy by zapisać się do elitarnego
                                                || Klubu Sferystów. Dam Panu jednak szansę. Kliknij ma link:
                                                || Sfera 4D.jpg (58,0 KB)
                                                || groups.google.pl/group/alt-pl-prawdy/msg/75d0ce3d811aaf7e?
                                                || i odpowiedz:
                                                || dlaczego robakks widoczny w rogu ekranu - nie bawi się z różowymi
                                                || słoniami w ich dziwną zabawę na 6-ciu wierzchołkach pszekrojonej*
                                                || sfery? :-)
                                                || pszekrojonej* znaczy splackowanej.
                                                || ~>°<~
                                                || Edward Robak*

                                                | Wiem! Wszystko wiem! Bo ma wyczucie dystansu do Theorii, że ta 4-D sfera
                                                | to bujda. Prawdziwa sfera wszechswiata to 3-D SFERA!
                                                | Lajkonix

                                                Źle. Robakks jest poza sferą 4D co widać słychać i czuć.
                                                Jeśli chcesz Pan wstąpić do elitarnego Klubu Sfwerystów to podaj
                                                współrzędne geometryczne jego lokalizacji x, y, z, ż i ź.
                                                ...
                                                Kliknij Pan na link
                                                Sfera 4D - time t0.jpg (41,5KB)
                                                groups.google.com/group/alt-pl-prawdy/msg/69c5d6963285375e?&hl=pl
                                                i odpisz:
                                                czy tym różowym słoniom nie jest za ciasno w sześciograniastym
                                                punkcie matematycznym BB?
                                                ~>°<~
                                                Edward Robak*
                                                Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                                • Gość: lajkonix Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 16:53

                                                  robakks napisał:

                                                  > || Kliknij ma link:
                                                  > || Sfera 4D.jpg (58,0 KB)
                                                  > || groups.google.pl/group/alt-pl-prawdy/msg/75d0ce3d811aaf7e?
                                                  > || i odpowiedz:
                                                  > || dlaczego robakks widoczny w rogu ekranu - nie bawi się z różowymi
                                                  > || słoniami w ich dziwną zabawę na 6-ciu wierzchołkach pszekrojonej*

                                                  W lewym górnym rogu jest 4-D. O to chodziło?

                                                  > || sfery? :-)
                                                  > || pszekrojonej* znaczy splackowanej.
                                                  > || ~>°<~
                                                  > || Edward Robak*
                                                  >
                                                  > | Wiem! Wszystko wiem! Bo ma wyczucie dystansu do Theorii, że ta 4-D sfera
                                                  > | to bujda. Prawdziwa sfera wszechswiata to 3-D SFERA!
                                                  > | Lajkonix
                                                  >
                                                  > Źle. Robakks jest poza sferą 4D co [...] czuć.

                                                  4-D trza myć Dobrodziej... :-))


                                                  > Jeśli chcesz Pan wstąpić do elitarnego Klubu Sfwerystów to podaj
                                                  > współrzędne geometryczne jego lokalizacji x, y, z, ż i ź.


                                                  Dobra, Dobrodziej, się ze mną nie drocz, ja tam każdego przechrztę przyjmę,
                                                  nawet ze współrzędnymi urojonymi.

                                                  > ...
                                                  > Kliknij Pan na link
                                                  > Sfera 4D - time t0.jpg (41,5KB)
                                                  > groups.google.com/group/alt-pl-prawdy/msg/69c5d6963285375e?&hl=pl
                                                  > i odpisz:
                                                  > czy tym różowym słoniom nie jest za ciasno w sześciograniastym
                                                  > punkcie matematycznym BB?

                                                  Odpowiadam pełnym zdaniem:
                                                  Różowym słoniom nie jest za ciasno, bo:
                                                  stoją na sześciograniastym punkcie matematycznym, którego boki utorzone są z
                                                  podługowatych ponktów +0 (trademark Robakks). Podługowatość ponktów +0 może się
                                                  dowolnie wydłużać i każdy słoń się na takim ponkcie mieści, a jeszcze moze mieć
                                                  luz. Co widać na załączonym rysunku.

                                                  Jednak mnie to dręczy, Dobrodziej. Pokaż paluchem jedną z odpowiedzi:
                                                  a) +0 są podługowate
                                                  b) +0 są koliste, czworokatne, sweryczne...
                                                  c) wstydzę się przyznać, bo mi jakiś bzdel wyszedł
                                                  Uspokoisz Dobrodziej moje wątpia czym się zasłużysz dla nauki i edukacji.

                                                  > ~>°<~
                                                  > Edward Robak*
                                                  > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy - działanie bezprawne

                                                  Lajkonix
                                                  panta rei - wszystko w płynie
                                                  • mary_sio Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 15.10.06, 21:30
                                                    Gość portalu: lajkonix napisał(a):
                                                    > robakks napisał:
                                                    > > || dlaczego robakks widoczny w rogu ekranu - nie bawi się z różowymi
                                                    > > || słoniami w ich dziwną zabawę na 6-ciu wierzchołkach pszekrojonej*
                                                    > W lewym górnym rogu jest 4-D. O to chodziło?
                                                    > > czy tym różowym słoniom nie jest za ciasno w sześciograniastym
                                                    > > punkcie matematycznym BB?
                                                    > Odpowiadam pełnym zdaniem:
                                                    > Różowym słoniom nie jest za ciasno, bo:
                                                    > stoją na sześciograniastym punkcie matematycznym, którego boki utorzone są z
                                                    > podługowatych ponktów +0 (trademark Robakks). Podługowatość ponktów +0 może
                                                    się
                                                    > dowolnie wydłużać i każdy słoń się na takim ponkcie mieści, a jeszcze moze
                                                    mieć
                                                    > luz. Co widać na załączonym rysunku.
                                                    > Jednak mnie to dręczy, Dobrodziej. Pokaż paluchem jedną z odpowiedzi:
                                                    > a) +0 są podługowate
                                                    > b) +0 są koliste, czworokatne, sweryczne...
                                                    > c) wstydzę się przyznać, bo mi jakiś bzdel wyszedł
                                                    > Uspokoisz Dobrodziej moje wątpia czym się zasłużysz dla nauki i edukacji.

                                                    różowe słone na linie podługowatości płyną
                                                    zawieszone sferycznie kolistością czworoboku
                                                    punkt trademarku czując pietą ciasną
                                                    z 3 na 4D przemykają Małoszurowatym spostrzeganiem punktu
                                                  • mary_sio refleksje podczas szorowania zębów 15.10.06, 22:31
                                                    coś ostatnio zbyt często składam słowa w rym, choćby i chaotyczny. Czyżbym
                                                    platonicznie zakochała się w robaku? Na pewno mądry on jest a nawet
                                                    inteligentny wydaje się. Na pewno emocje rozbudza, choćby i negatywne. Po
                                                    cholerę wątki jego śledzę-nie wiem. Miłość werbalnie odczuwalna czyżby?

                                                    Spadam spać z dyskursem wewnętrznym dywagacyje natentematyczne tocząc.
                                                  • Gość: lajkonix Re: refleksje podczas szorowania zębów IP: 193.109.212.* 16.10.06, 10:03
                                                    mary_sio napisała:

                                                    > coś ostatnio zbyt często składam słowa w rym, choćby i chaotyczny. Czyżbym
                                                    > platonicznie zakochała się w robaku? Na pewno mądry on jest a nawet
                                                    > inteligentny wydaje się. Na pewno emocje rozbudza, choćby i negatywne. Po
                                                    > cholerę wątki jego śledzę-nie wiem. Miłość werbalnie odczuwalna czyżby?
                                                    >
                                                    > Spadam spać z dyskursem wewnętrznym dywagacyje natentematyczne tocząc.

                                                    W kiecki się Dobrodziej stroisz? Ę?
                                                    Lajkonix
                                                  • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 16.10.06, 09:38
                                                    Gość portalu: lajkonix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
                                                    | robakks napisał:

                                                    ||| Wiem! Wszystko wiem! Bo ma wyczucie dystansu do Theorii, że ta 4-D sfera
                                                    ||| to bujda. Prawdziwa sfera wszechswiata to 3-D SFERA!
                                                    ||| Lajkonix

                                                    || Źle. Robakks jest poza sferą 4D co widać słychać i czuć.
                                                    || Jeśli chcesz Pan wstąpić do elitarnego Klubu Sfwerystów to podaj
                                                    || współrzędne geometryczne jego lokalizacji x, y, z, ż i ź.
                                                    || ...
                                                    || Kliknij Pan na link
                                                    || Sfera 4D - time t0.jpg (41,5KB)
                                                    || groups.google.com/group/alt-pl-prawdy/msg/69c5d6963285375e?&hl=pl
                                                    || i odpisz:
                                                    || czy tym różowym słoniom nie jest za ciasno w sześciograniastym
                                                    || punkcie matematycznym BB?
                                                    || ~>°<~
                                                    || Edward Robak*

                                                    | W lewym górnym rogu jest 4-D. O to chodziło?
                                                    | 4-D trza myć Dobrodziej... :-))
                                                    | Dobra, Dobrodziej, się ze mną nie drocz, ja tam każdego przechrztę
                                                    | przyjmę, nawet ze współrzędnymi urojonymi.
                                                    | Odpowiadam pełnym zdaniem:
                                                    | Różowym słoniom nie jest za ciasno, bo:
                                                    | stoją na sześciograniastym punkcie matematycznym, którego boki utorzone
                                                    | są z podługowatych ponktów +0 (trademark Robakks). Podługowatość
                                                    | ponktów +0 może się dowolnie wydłużać i każdy słoń się na takim ponkcie
                                                    | mieści, a jeszcze moze mieć luz. Co widać na załączonym rysunku.
                                                    |
                                                    | Jednak mnie to dręczy, Dobrodziej. Pokaż paluchem jedną z odpowiedzi:
                                                    | a) +0 są podługowate
                                                    | b) +0 są koliste, czworokatne, sweryczne...
                                                    | c) wstydzę się przyznać, bo mi jakiś bzdel wyszedł
                                                    | Uspokoisz Dobrodziej moje wątpia czym się zasłużysz dla nauki i edukacji.
                                                    |
                                                    | Lajkonix
                                                    | panta rei - wszystko w płynie

                                                    Trudność rozmowy z Panem polega na tym, że używasz Pan języka, który się
                                                    "źle kojarzy" co zaskutkowało m.in. usunięciem nie tylko pańskich postów
                                                    ale także moich - z Forum Pogranicze Fizyki. W tej konfrontacji osiągnąłeś
                                                    Pan SUKCES, bowiem poprzez swoje gierki zniechęciłeś mnie do rozmów
                                                    na tamtym Forum, na którym moje wypowiedzi znikają z woli cenzora.
                                                    Nota bene powtórzyło się dokładnie to samo co na Forum matematyka.pl
                                                    (kopie na free.pl.hydepark)
                                                    groups.google.pl/group/free.pl.hydepark/msg/20002acacf1c30b9?
                                                    a więc oszołomska rozmydlająca prowokacja skutkująca destrukcją.
                                                    Używane przez Pana techniki socjopatyczne są przejrzyste i klarowny jest
                                                    także CEL pańskich wypowiedzi: niszczenie poprzez "złe skojarzenia".
                                                    Jawisz się Pan jako obrońca i powielacz "jedynie słusznych" oszołomskich
                                                    interpretacji "jedynie słusznych" powykrzywianych kikutów teorii naukowych.
                                                    Fakty:
                                                    Teoria o sferze 4D, którą Pan prezentujesz nie jest geometryczna bowiem
                                                    nie potrafisz podać współrzędnych żadnego punktu, który należy do
                                                    geometrii 4D a jest poza 3D.
                                                    Co więcej:
                                                    przywoływane przez Pana płaszczaki są dowodem przeciwko pańskiej nowomowie:
                                                    punkt na płaszczyśnie poza odcinkiem - nie należy do odcinka
                                                    punkt w objętości poza płaszczyzną - nie należy do płaszczyzny
                                                    punkt w tendencjale poza objętością - nie mależy do objętości.
                                                    Pan powielając bezmyślnie metodą maUpiego ideę 4D powtarzasz wyłącznie
                                                    czyjeś słowa bez zrozumienia treści a więc tworzysz pustosłowie (nowomowę).
                                                    To klasyczny zabieg oparty na pieniactwie Epimenidesowym a więc
                                                    etykietowanie wszystkiego słowami bez desygnatu.
                                                    Nazwałeś Pan nieskończenie małą wartość x/oo określeniem podługowatość
                                                    ale nie odróżniasz wymiarów geometrycznych od siebie
                                                    a więc nie odróżniasz wymiaru liniowego - długość
                                                    od wymiaru powierzchniowego - pole
                                                    od wymiaru przestrzennego - objętość
                                                    Nie odróżniasz i nie chcesz odróżniać, a więc z założenia, że "nie chcesz"
                                                    nie zrozumiesz różnicy pomiędzy rzeczywistą długością x, rzeczywistym
                                                    polem x^2 i rzeczywistą objętością x^3.
                                                    W pańskiej pseudomatematyce te wielkości 1, 1^2, 1^3 - będą zawsze
                                                    znaczyć to samo i tyle samo - bowiem jedyne co znasz to arytmetyka
                                                    liczb podządkowych w której 1 = 1^2 = 1^3
                                                    Nie znasz geometrii i nie chcesz znać a więc wykazujesz fałszywe
                                                    zainteresowanie tematyką wielkości nieskończenie małych - to pozorowanie.
                                                    Nigdy nie zrozumiesz fraktali a więc tych nieskończenie małych figur,
                                                    które powstają przez odwrócenie wymiarów
                                                    x/oo, x^2/oo, x^3/oo
                                                    dla Pana te wielkości będą zawsze (cyc!) zerem bo tak Pana wytresowano.

                                                    PS. proszę mi napisać: z czego wynika przezwisko "Dobrodziej", które
                                                    przyklejasz do swojego rozmówcy wiedząc, że nie nazywam się Dobrodziej
                                                    tylko Edward Robak? Czy chodzi o rozmydlanie? Czy te oszołomy, które
                                                    wymyślają mi przezwiskami typu Dobrodziej, Sum itd - są z tej samej drużyny
                                                    "łobrońców odmóżdżających religii naukowych"? Tak? :)
                                                    ~>°<~
                                                    Edward Robak*
                                                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                                  • Gość: Lajkonix Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: 193.109.212.* 16.10.06, 10:12
                                                    robakks napisał:

                                                    > Trudność rozmowy z Panem polega na tym, że używasz Pan języka, który się
                                                    > "źle kojarzy" co zaskutkowało m.in. usunięciem nie tylko pańskich postów
                                                    > ale także moich - z Forum Pogranicze Fizyki. W tej konfrontacji osiągnąłeś
                                                    > Pan SUKCES, bowiem poprzez swoje gierki zniechęciłeś mnie do rozmów
                                                    > na tamtym Forum, na którym moje wypowiedzi znikają z woli cenzora.
                                                    > Nota bene powtórzyło się dokładnie to samo co na Forum matematyka.pl
                                                    > (kopie na free.pl.hydepark)
                                                    > groups.google.pl/group/free.pl.hydepark/msg/20002acacf1c30b9?
                                                    > a więc oszołomska rozmydlająca prowokacja skutkująca destrukcją.
                                                    > Używane przez Pana techniki socjopatyczne są przejrzyste i klarowny jest
                                                    > także CEL pańskich wypowiedzi: niszczenie poprzez "złe skojarzenia".
                                                    > Jawisz się Pan jako obrońca i powielacz "jedynie słusznych" oszołomskich
                                                    > interpretacji "jedynie słusznych" powykrzywianych kikutów teorii naukowych.
                                                    > Fakty:
                                                    > Teoria o sferze 4D, którą Pan prezentujesz nie jest geometryczna bowiem
                                                    > nie potrafisz podać współrzędnych żadnego punktu, który należy do
                                                    > geometrii 4D a jest poza 3D.
                                                    > Co więcej:
                                                    > przywoływane przez Pana płaszczaki są dowodem przeciwko pańskiej nowomowie:
                                                    > punkt na płaszczyśnie poza odcinkiem - nie należy do odcinka
                                                    > punkt w objętości poza płaszczyzną - nie należy do płaszczyzny
                                                    > punkt w tendencjale poza objętością - nie mależy do objętości.
                                                    > Pan powielając bezmyślnie metodą maUpiego ideę 4D powtarzasz wyłącznie
                                                    > czyjeś słowa bez zrozumienia treści a więc tworzysz pustosłowie (nowomowę).
                                                    > To klasyczny zabieg oparty na pieniactwie Epimenidesowym a więc
                                                    > etykietowanie wszystkiego słowami bez desygnatu.
                                                    > Nazwałeś Pan nieskończenie małą wartość x/oo określeniem podługowatość
                                                    > ale nie odróżniasz wymiarów geometrycznych od siebie
                                                    > a więc nie odróżniasz wymiaru liniowego - długość
                                                    > od wymiaru powierzchniowego - pole
                                                    > od wymiaru przestrzennego - objętość
                                                    > Nie odróżniasz i nie chcesz odróżniać, a więc z założenia, że "nie chcesz"
                                                    > nie zrozumiesz różnicy pomiędzy rzeczywistą długością x, rzeczywistym
                                                    > polem x^2 i rzeczywistą objętością x^3.
                                                    > W pańskiej pseudomatematyce te wielkości 1, 1^2, 1^3 - będą zawsze
                                                    > znaczyć to samo i tyle samo - bowiem jedyne co znasz to arytmetyka
                                                    > liczb podządkowych w której 1 = 1^2 = 1^3
                                                    > Nie znasz geometrii i nie chcesz znać a więc wykazujesz fałszywe
                                                    > zainteresowanie tematyką wielkości nieskończenie małych - to pozorowanie.
                                                    > Nigdy nie zrozumiesz fraktali a więc tych nieskończenie małych figur,
                                                    > które powstają przez odwrócenie wymiarów
                                                    > x/oo, x^2/oo, x^3/oo
                                                    > dla Pana te wielkości będą zawsze (cyc!) zerem bo tak Pana wytresowano.

                                                    No i czego zaraz beczysz, Dobrodziej...?

                                                    Przecież każdy może mieć jakieś wątpliwości, nie? Moją wątpliwością jest
                                                    podługowatość odcinkowego ponktu +0. I to wydłużająca się wraz ze wzrostem
                                                    długości odcinka. A że uparłeś się Dobrodziej nie objaśnić mi tej wątpliwości,
                                                    to chap cię pies, będę w niej tkwił - ale to już twoja wina.



                                                    > PS. proszę mi napisać: z czego wynika przezwisko "Dobrodziej", które
                                                    > przyklejasz do swojego rozmówcy wiedząc, że nie nazywam się Dobrodziej
                                                    > tylko Edward Robak? Czy chodzi o rozmydlanie? Czy te oszołomy, które
                                                    > wymyślają mi przezwiskami typu Dobrodziej, Sum itd - są z tej samej drużyny
                                                    > "łobrońców odmóżdżających religii naukowych"? Tak? :)

                                                    A już proszę odpowiada:
                                                    Bo mi "weź Dobrodziej" lepiej brzmi niż "weź Pan". Ok?
                                                    A Syzyfa lubię, to co mam zrobić?

                                                    > ~>°<~
                                                    > Edward Robak*
                                                    > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy - bezprawnie

                                                    Lajkonix
                                                    panta rei - wszystko w płynie
                                                  • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 16.10.06, 13:24
                                                    Gość portalu: Lajkonix IP: 193.109.212.* napisał(a):
                                                    NBPNET - Warszawa - PL

                                                    > No i czego zaraz beczysz, Dobrodziej...?
                                                    > A Syzyfa lubię, to co mam zrobić?
                                                    > Lajkonix

                                                    Trudność rozmowy z Panem polega na tym, że używasz Pan języka, który się
                                                    "źle kojarzy" co zaskutkowało m.in. usunięciem nie tylko pańskich postów
                                                    ale także moich - z Forum Pogranicze Fizyki. W tej konfrontacji osiągnąłeś
                                                    Pan SUKCES, bowiem poprzez swoje gierki zniechęciłeś mnie do rozmów
                                                    na tamtym Forum, na którym moje wypowiedzi znikają z woli cenzora.
                                                    Nota bene powtórzyło się dokładnie to samo co na Forum matematyka.pl
                                                    (kopie na free.pl.hydepark)
                                                    groups.google.pl/group/free.pl.hydepark/msg/20002acacf1c30b9?
                                                    a więc oszołomska rozmydlająca prowokacja skutkująca destrukcją.
                                                    Używane przez Pana techniki socjopatyczne są przejrzyste i klarowny jest
                                                    także CEL pańskich wypowiedzi: niszczenie poprzez "złe skojarzenia".
                                                    Jawisz się Pan jako obrońca i powielacz "jedynie słusznych" oszołomskich
                                                    interpretacji "jedynie słusznych" powykrzywianych kikutów teorii naukowych.
                                                    Fakty:
                                                    Teoria o sferze 4D, którą Pan prezentujesz nie jest geometryczna bowiem
                                                    nie potrafisz podać współrzędnych żadnego punktu, który należy do
                                                    geometrii 4D a jest poza 3D.
                                                    Co więcej:
                                                    przywoływane przez Pana płaszczaki są dowodem przeciwko pańskiej nowomowie:
                                                    punkt na płaszczyśnie poza odcinkiem - nie należy do odcinka
                                                    punkt w objętości poza płaszczyzną - nie należy do płaszczyzny
                                                    punkt w tendencjale poza objętością - nie mależy do objętości.
                                                    Pan powielając bezmyślnie metodą maUpiego ideę 4D powtarzasz wyłącznie
                                                    czyjeś słowa bez zrozumienia treści a więc tworzysz pustosłowie (nowomowę).
                                                    To klasyczny zabieg oparty na pieniactwie Epimenidesowym a więc
                                                    etykietowanie wszystkiego słowami bez desygnatu.
                                                    Nazwałeś Pan nieskończenie małą wartość x/oo określeniem podługowatość
                                                    ale nie odróżniasz wymiarów geometrycznych od siebie
                                                    a więc nie odróżniasz wymiaru liniowego - długość
                                                    od wymiaru powierzchniowego - pole
                                                    od wymiaru przestrzennego - objętość
                                                    Nie odróżniasz i nie chcesz odróżniać, a więc z założenia, że "nie chcesz"
                                                    nie zrozumiesz różnicy pomiędzy rzeczywistą długością x, rzeczywistym
                                                    polem x^2 i rzeczywistą objętością x^3.
                                                    W pańskiej pseudomatematyce te wielkości 1, 1^2, 1^3 - będą zawsze
                                                    znaczyć to samo i tyle samo - bowiem jedyne co znasz to arytmetyka
                                                    liczb podządkowych w której 1 = 1^2 = 1^3
                                                    Nie znasz geometrii i nie chcesz znać a więc wykazujesz fałszywe
                                                    zainteresowanie tematyką wielkości nieskończenie małych - to pozorowanie.
                                                    Nigdy nie zrozumiesz fraktali a więc tych nieskończenie małych figur,
                                                    które powstają przez odwrócenie wymiarów
                                                    x/oo, x^2/oo, x^3/oo
                                                    dla Pana te wielkości będą zawsze (cyc!) zerem bo tak Pana wytresowano.

                                                    PS. proszę mi napisać: z czego wynika przezwisko "Dobrodziej", które
                                                    przyklejasz do swojego rozmówcy wiedząc, że nie nazywam się Dobrodziej
                                                    tylko Edward Robak? Czy chodzi o rozmydlanie? Czy te oszołomy, które
                                                    wymyślają mi przezwiskami typu Dobrodziej, Sum itd - są z tej samej drużyny
                                                    "łobrońców odmóżdżających religii naukowych"? Tak? :)
                                                    ~>°<~
                                                    Edward Robak*
                                                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                                  • Gość: lajkonix Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 19:16
                                                    groups.google.pl/group/free.pl.hydepark/msg/20002acacf1c30b9?
                                                    robakks napisał:

                                                    > Nigdy nie zrozumiesz fraktali a więc tych nieskończenie małych figur,
                                                    > które powstają przez odwrócenie wymiarów
                                                    > x/oo, x^2/oo, x^3/oo
                                                    > dla Pana te wielkości będą zawsze (cyc!) zerem bo tak Pana wytresowano.

                                                    No i czego zaraz beczysz, Dobrodziej...?

                                                    Przecież każdy może mieć jakieś wątpliwości, nie? Moją wątpliwością jest
                                                    podługowatość odcinkowego ponktu +0. I to wydłużająca się wraz ze wzrostem
                                                    długości odcinka. A że uparłeś się Dobrodziej nie objaśnić mi tej wątpliwości,
                                                    to chap cię pies, będę w niej tkwił - ale to już twoja wina.



                                                    > PS. proszę mi napisać: z czego wynika przezwisko "Dobrodziej", które
                                                    > przyklejasz do swojego rozmówcy wiedząc, że nie nazywam się Dobrodziej
                                                    > tylko Edward Robak? Czy chodzi o rozmydlanie? Czy te oszołomy, które
                                                    > wymyślają mi przezwiskami typu Dobrodziej, Sum itd - są z tej samej drużyny
                                                    > "łobrońców odmóżdżających religii naukowych"? Tak? :)

                                                    A już proszę odpowiada:
                                                    Bo mi "weź Dobrodziej" lepiej brzmi niż "weź Pan". Ok?
                                                    A Syzyfa lubię, to co mam zrobić?

                                                    > ~>°<~
                                                    > Edward Robak*
                                                    > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy - bezprawnie

                                                    Lajkonix
                                                    panta rei - wszystko w płynie
                                                  • robakks Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 16.10.06, 20:19
                                                    Gość portalu: lajkonix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
                                                    NBPNET - Warszawa - PL

                                                    | No i czego zaraz beczysz, Dobrodziej...?
                                                    | Lajkonix

                                                    Trudność rozmowy z Panem polega na tym, że używasz Pan języka, który się
                                                    "źle kojarzy" co zaskutkowało m.in. usunięciem nie tylko pańskich postów
                                                    ale także moich - z Forum Pogranicze Fizyki. W tej konfrontacji osiągnąłeś
                                                    Pan SUKCES, bowiem poprzez swoje gierki zniechęciłeś mnie do rozmów
                                                    na tamtym Forum, na którym moje wypowiedzi znikają z woli cenzora.
                                                    Nota bene powtórzyło się dokładnie to samo co na Forum matematyka.pl
                                                    (kopie na free.pl.hydepark)
                                                    groups.google.pl/group/free.pl.hydepark/msg/20002acacf1c30b9?
                                                    a więc oszołomska rozmydlająca prowokacja skutkująca destrukcją.
                                                    Używane przez Pana techniki socjopatyczne są przejrzyste i klarowny jest
                                                    także CEL pańskich wypowiedzi: niszczenie poprzez "złe skojarzenia".
                                                    Jawisz się Pan jako obrońca i powielacz "jedynie słusznych" oszołomskich
                                                    interpretacji "jedynie słusznych" powykrzywianych kikutów teorii naukowych.
                                                    Fakty:
                                                    Teoria o sferze 4D, którą Pan prezentujesz nie jest geometryczna bowiem
                                                    nie potrafisz podać współrzędnych żadnego punktu, który należy do
                                                    geometrii 4D a jest poza 3D.
                                                    Co więcej:
                                                    przywoływane przez Pana płaszczaki są dowodem przeciwko pańskiej nowomowie:
                                                    punkt na płaszczyśnie poza odcinkiem - nie należy do odcinka
                                                    punkt w objętości poza płaszczyzną - nie należy do płaszczyzny
                                                    punkt w tendencjale poza objętością - nie mależy do objętości.
                                                    Pan powielając bezmyślnie metodą maUpiego ideę 4D powtarzasz wyłącznie
                                                    czyjeś słowa bez zrozumienia treści a więc tworzysz pustosłowie (nowomowę).
                                                    To klasyczny zabieg oparty na pieniactwie Epimenidesowym a więc
                                                    etykietowanie wszystkiego słowami bez desygnatu.
                                                    Nazwałeś Pan nieskończenie małą wartość x/oo określeniem podługowatość
                                                    ale nie odróżniasz wymiarów geometrycznych od siebie
                                                    a więc nie odróżniasz wymiaru liniowego - długość
                                                    od wymiaru powierzchniowego - pole
                                                    od wymiaru przestrzennego - objętość
                                                    Nie odróżniasz i nie chcesz odróżniać, a więc z założenia, że "nie chcesz"
                                                    nie zrozumiesz różnicy pomiędzy rzeczywistą długością x, rzeczywistym
                                                    polem x^2 i rzeczywistą objętością x^3.
                                                    W pańskiej pseudomatematyce te wielkości 1, 1^2, 1^3 - będą zawsze
                                                    znaczyć to samo i tyle samo - bowiem jedyne co znasz to arytmetyka
                                                    liczb podządkowych w której 1 = 1^2 = 1^3
                                                    Nie znasz geometrii i nie chcesz znać a więc wykazujesz fałszywe
                                                    zainteresowanie tematyką wielkości nieskończenie małych - to pozorowanie.
                                                    Nigdy nie zrozumiesz fraktali a więc tych nieskończenie małych figur,
                                                    które powstają przez odwrócenie wymiarów
                                                    x/oo, x^2/oo, x^3/oo
                                                    dla Pana te wielkości będą zawsze (cyc!) zerem bo tak Pana wytresowano.

                                                    PS. proszę mi napisać: z czego wynika przezwisko "Dobrodziej", które
                                                    przyklejasz do swojego rozmówcy wiedząc, że nie nazywam się Dobrodziej
                                                    tylko Edward Robak? Czy chodzi o rozmydlanie? Czy te oszołomy, które
                                                    wymyślają mi przezwiskami typu Dobrodziej, Sum itd - są z tej samej drużyny
                                                    "łobrońców odmóżdżających religii naukowych"? Tak? :)
                                                    ~>°<~
                                                    Edward Robak*
                                                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                                                  • facet123 Re: 3.2.1.0 - Start {geometria} 16.10.06, 09:41
                                                    > Jednak mnie to dręczy, Dobrodziej. Pokaż paluchem jedną z odpowiedzi:
                                                    > a) +0 są podługowate
                                                    > b) +0 są koliste, czworokatne, sweryczne...
                                                    > c) wstydzę się przyznać, bo mi jakiś bzdel wyszedł

                                                    Obstawiam, że c) jest poprawne :)
    • Gość: Kagan Jeszcze o tzw. nieskończoności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 10:07
      Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodzaje
      nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie
      wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)!
      I nie mowcie, ze mamy np. materie i antymaterie, i jakos te oba rodzaje
      materii koegzystuja! Bo one koegzystuja tylko dla tego, ze materii
      i antymaterii jest SKONCZONA ilosc, i w zwiazku z tym moga byc
      one oddzielone od siebie proznia. A nieskonczonosc (dodatnia jak
      i ujemna) jest WSZEDZIE, czyli ze musza sie natychmiast zetknac
      ze soba i anihilowac, zostawiajac absolutne zero (absolutna
      proznie, czyli NIC). Wniosek: nieskonczonosc NIE moze istniec!
      Nawet w matematyce uwaza sie, ze np. wynik dzielenia przez zero
      (np. 1/0 czyli odwrotnosc zera) to NIE jest nieskonczonosc, ale
      liczba BAAARDZO wielka (dazaca do nieskonczonosci, ale NIGDY jej
      NIE osiagajaca, bo przeciez owej nieskonczonosci po prostu
      NIE ma). Od dawna tez wiemy, ze np. nasz swiat (wszechswiat)
      jest OGRANICZONY w czasie i przestrzeni, ze liczba np. atomow
      w tym uniwersum, jak tez liczba okreslajaca czas jego trwania,
      chocby w mikrosekundach, jest tez SKONCZONA!
      NIE ma wiec ani w rzeczywistosci fizycznej, ani tez w czystej matematyce
      nieskonczonosci, bowiem nieskonczonosc to pojecie wewnetrznie sprzeczne.
      Zreszta zapytajcie fizykow: jak sie pojawia w ich rownaniach nieskonczonosc,
      to znaczy, ze cos w ich teoriach (hipotezach) szwankuje...
      Tyle, ze jak dotad, NIE maja oni odwagi przyznac, ze nieskonczonosc
      NIE istnieje, bo jest ona im wygodna (bez niej sporo teorii moglo
      by sie zawalic, i trzeba by pooddawac te Noble)...
      • robakks Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 27.09.06, 11:45
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        | Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodzaje
        | nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie
        | wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)!
        | I nie mowcie, ze mamy np. materie i antymaterie, i jakos te oba rodzaje
        | materii koegzystuja! Bo one koegzystuja tylko dla tego, ze materii
        | i antymaterii jest SKONCZONA ilosc, i w zwiazku z tym moga byc
        | one oddzielone od siebie proznia. A nieskonczonosc (dodatnia jak
        | i ujemna) jest WSZEDZIE, czyli ze musza sie natychmiast zetknac
        | ze soba i anihilowac, zostawiajac absolutne zero (absolutna
        | proznie, czyli NIC). Wniosek: nieskonczonosc NIE moze istniec!
        | Nawet w matematyce uwaza sie, ze np. wynik dzielenia przez zero
        | (np. 1/0 czyli odwrotnosc zera) to NIE jest nieskonczonosc, ale
        | liczba BAAARDZO wielka (dazaca do nieskonczonosci, ale NIGDY jej
        | NIE osiagajaca, bo przeciez owej nieskonczonosci po prostu
        | NIE ma). Od dawna tez wiemy, ze np. nasz swiat (wszechswiat)
        | jest OGRANICZONY w czasie i przestrzeni, ze liczba np. atomow
        | w tym uniwersum, jak tez liczba okreslajaca czas jego trwania,
        | chocby w mikrosekundach, jest tez SKONCZONA!
        | NIE ma wiec ani w rzeczywistosci fizycznej, ani tez w czystej matematyce
        | nieskonczonosci, bowiem nieskonczonosc to pojecie wewnetrznie sprzeczne.
        | Zreszta zapytajcie fizykow: jak sie pojawia w ich rownaniach nieskonczonosc,
        | to znaczy, ze cos w ich teoriach (hipotezach) szwankuje...
        | Tyle, ze jak dotad, NIE maja oni odwagi przyznac, ze nieskonczonosc
        | NIE istnieje, bo jest ona im wygodna (bez niej sporo teorii moglo
        | by sie zawalic, i trzeba by pooddawac te Noble)...

        Religia którą Pan zaprezentowałeś tak jak każda religia jest nielogiczna
        i wewnętrznie sprzeczna.
        Dla przykładu pańska niezgodna z empirią sugestia, że przy anihilacji coś
        tam się znosi "zostawiajac absolutne zero (absolutna proznie, czyli NIC)."
        To bełkot.
        Wzór Einsteina równoważności masy i energii E=mc^2 pokazuje, że przy
        anihilacji nic nie znika w kapeluszu magika tylko zmienia formę.
        Energii ile było przed anihilacją tyle samo jest po anihilacji.
        Innych pańskich dogmatów nie chce mi się komentować -
        powiem tylko tyle, że gdyby nieskończoności nie było to dało by się wykazać,
        że teoretyczny podział odcinka na coraz to mniejsze połówkowe fragmenty
        ma jakieś ograniczenie
        a więc dało by się wykazać, że dzieląc teoretycznie połówki na połówki
        osiąga się taki odcinek którego już podzielić się nie da
        ale
        gdyby istniał w wyobraźni taki odcinek to połowa tego odcinka była
        by mniejsza od całego odcinka
        a więc
        podział odcinka JEST nieskończony.
        c.b.d.o.
        PS.
        W okienku temat użyłeś Pan polskich znaków diakrytycznych "nieskończoności"
        ń i ś
        W tekście nie piszesz Pan po polsku.
        Mógłbyś Pan podać nazwę pańskiej religii która zmusza Pana do naukowego
        bełkotu i przekręcania polskich wyrazów?
        Czy ta religia to 'otumanizm'?
        Jak się nazywa pański Bóg? Alef ?
        Tak??? :)
        ~>°<~
        Edward Robak*
        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
        • europitek Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 28.09.06, 19:35
          A Waść jakiś nerwowy, czy co?
          Kagan wyraźnie napisał trochę wyżej, że punkty rozumie jako najmniejsze cząstki elementarne (żeby było w świecie rzeczywistym). Przy takim podejściu istnieje <ostatni podział>, bo kolejny jest niemożliwy ze względu na brak punku-cząstki pomiędzy końcami odcinka.
          • robakks Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 28.09.06, 21:52
            europitek napisał:
            | robakks napisał:

            || Religia którą Pan zaprezentowałeś tak jak każda religia jest nielogiczna
            || i wewnętrznie sprzeczna.
            || Dla przykładu pańska niezgodna z empirią sugestia, że przy anihilacji coś
            || tam się znosi "zostawiajac absolutne zero (absolutna proznie, czyli NIC)."
            || To bełkot.
            || Wzór Einsteina równoważności masy i energii E=mc^2 pokazuje, że przy
            || anihilacji nic nie znika w kapeluszu magika tylko zmienia formę.
            || Energii ile było przed anihilacją tyle samo jest po anihilacji.
            || Innych pańskich dogmatów nie chce mi się komentować -
            || powiem tylko tyle, że gdyby nieskończoności nie było to dało by się wykazać,
            || że teoretyczny podział odcinka na coraz to mniejsze połówkowe fragmenty
            || ma jakieś ograniczenie
            || a więc dało by się wykazać, że dzieląc teoretycznie połówki na połówki
            || osiąga się taki odcinek którego już podzielić się nie da
            || ale
            || gdyby istniał w wyobraźni taki odcinek to połowa tego odcinka była
            || by mniejsza od całego odcinka
            || a więc
            || podział odcinka JEST nieskończony.
            || c.b.d.o.
            || PS.
            || W okienku temat użyłeś Pan polskich znaków diakrytycznych "nieskończoności"
            || ń i ś
            || W tekście nie piszesz Pan po polsku.
            || Mógłbyś Pan podać nazwę pańskiej religii która zmusza Pana do naukowego
            || bełkotu i przekręcania polskich wyrazów?
            || Czy ta religia to 'otumanizm'?
            || Jak się nazywa pański Bóg? Alef ?
            || Tak??? :)
            || ~>°<~
            || Edward Robak*

            | A Waść jakiś nerwowy, czy co?
            | Kagan wyraźnie napisał trochę wyżej, że punkty rozumie jako najmniejsze
            | cząstki elementarne (żeby było w świecie rzeczywistym). Przy takim
            | podejściu istnieje <ostatni podział>, bo kolejny jest niemożliwy ze względu
            | na brak punku- cząstki pomiędzy końcami odcinka.

            Skoro żeś Waść taki nerwowy to podaj na ile części da się najwięcej
            podzielić odcinek o długości JEDEN?
            "żeby było w świecie rzeczywistym" to masz jeden atom na początku
            drugi na końcu a pomiędzy nimi próżnię.
            Jeśli Pan nie wiesz to się nie odzywaj. Dość już bełkotu TROLLI
            na Forum naukowym.
            ~>°<~
            Edward Robak*
            Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
            • europitek Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 30.09.06, 05:28
              Więc jednak nerwowy.
              Pitekom forumowym jest to uczucie obce z samej ich natury. Stąd moje ciekawość.

              W kwestii tego "JEDEN", to fajnie się czyta Pańskie wątki.

              W sprawie pomysłu Kagana, to próżnia nie jest cząstką, więc nie może w niej być umiejscowiony żaden punkt - odcinek ma składać się z punktów-cząstek, więc to co jest pomiędzy do niego nie należy. Zaczynam się zastanawiać, kto tu czego nie rozumie.
              • robakks Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 30.09.06, 09:32
                europitek napisał:
                | robakks napisał:

                || Skoro żeś Waść taki nerwowy to podaj na ile części da się najwięcej
                || podzielić odcinek o długości JEDEN?
                || "żeby było w świecie rzeczywistym" to masz jeden atom na początku
                || drugi na końcu a pomiędzy nimi próżnię.
                || Jeśli Pan nie wiesz to się nie odzywaj. Dość już bełkotu TROLLI
                || na Forum naukowym.
                || ~>°<~
                || Edward Robak*

                | Więc jednak nerwowy.
                | Pitekom forumowym jest to uczucie obce z samej ich natury. Stąd moje
                | ciekawość.
                |
                | W kwestii tego "JEDEN", to fajnie się czyta Pańskie wątki.
                |
                | W sprawie pomysłu Kagana, to próżnia nie jest cząstką, więc nie może
                | w niej być umiejscowiony żaden punkt - odcinek ma składać się z
                | punktów-cząstek, więc to co jest pomiędzy do niego nie należy.
                | Zaczynam się zastanawiać, kto tu czego nie rozumie.

                Drogi Panie Europitek.
                "Między dowolną parą ciał posiadających masy pojawia się siła przyciągająca,
                która działa na linii łączącej ich środki, a jej wartość rośnie z iloczynem
                ich mas i maleje z kwadratem odległości."
                powyższe to cytat z http://pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja
                Ponieważ jak piszesz: "Zaczynasz się zastanawiać, kto tu czego nie rozumie"
                to Panu wyjaśnię: Pan nie rozumiesz co oznaczają słowa "kwadrat odległości"
                Jeśli rozumiesz to odpowiedz:
                Jaka może być najmniejsza odległość środków ciężkości dwóch chmur które
                nawzajem się przenikają? :-)
                Klasycznie możesz Pan powycinać wszystko co powyżej łącznie a adresatem
                któremu odpowiadasz i napisać cokolwiek nie na temat. OK? :-)
                PS. Co oznaczają słowa: "teoretyczny podział odcinka" i czy prawdę
                napisał religiant, którego z takim zaangażowaniem bronisz, że
                przy anihilacji coś tam się znosi "zostawiajac absolutne zero (absolutna
                proznie, czyli NIC)."?
                Prawda czy fałsz?
                ~>°<~
                Edward Robak*
                Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                • europitek Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 30.09.06, 15:04
                  Odpowiadam temu, do czyjego postu jest podczepiony mój tekst.
                  Nie cytuję w nieskończoność wcześniejszych wypowiedzi, bo zakładam, że ich autorzy pamiętają co napisali. I są w stanie wykombinować bez trudu do czego się odnoszę.
                  Cytuję tylko wtedy, gdy wypowiedź, do której nawiązuję jest długa i wielowątkowa, a moje uwagi dotyczą określonego jej fragmentu. Robię to głównie dlatgo, że tym wymianom zdań przyglądają sie postronni, którym może być trudniej "załapać" do czego nawiązuję.
                  Wymianę zdań na forum traktuję jak zwykłą rozmowę "twarzą w twarz", a w tego typu komunikacji nie cytuje się nieustannie przedmówcy i siebie samego. Takie podejście czyni wymianę zdań bardziej klarowną dla wszystkich uczestników, bowiem pozwala uniknąć tasiemcowych postów, w których jedyną treścią jest np. kilka słów.

                  Pańskie pytania są dla mnie bez związku z "odcinkiem Kagana", a w danej sytuacji akurat to mnie zainteresowało. Jeśli się mylę, to proszę mnie oświecić. Tylko konkretnie - kawę na ławę.
                  Z ostatniego wyjaśnienia wynika chyba jasno, że nie interesują mnie wasze (Pańskie i Kagana) problemy z nieskończonością i anihilacją. Niewiele też mnie obchodzi postulowane religianctwo Kagana lub hipotetyczne jego przeciwieństwo w Pańskim wydaniu. Miałem do załatwienia sprawę konkretną, która mnie zaciekawiła w związku z jego pomysłem i - jeśli łaska - to rzeknij Pan coś treściwego w tej sprawie. Może być nawet: nie interesuje mnie to.
                  Pozdrowienia
                  • robakks Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 30.09.06, 20:33
                    europitek napisał:
                    | robakks napisał:

                    || Drogi Panie Europitek.
                    || "Między dowolną parą ciał posiadających masy pojawia się siła przyciągająca,
                    || która działa na linii łączącej ich środki, a jej wartość rośnie z iloczynem
                    || ich mas i maleje z kwadratem odległości."
                    || powyższe to cytat z http://pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja
                    || Ponieważ jak piszesz: "Zaczynasz się zastanawiać, kto tu czego nie rozumie"
                    || to Panu wyjaśnię: Pan nie rozumiesz co oznaczają słowa "kwadrat odległości"
                    || Jeśli rozumiesz to odpowiedz:
                    || Jaka może być najmniejsza odległość środków ciężkości dwóch chmur które
                    || nawzajem się przenikają? :-)
                    || Klasycznie możesz Pan powycinać wszystko co powyżej łącznie a adresatem
                    || któremu odpowiadasz i napisać cokolwiek nie na temat. OK? :-)
                    || PS. Co oznaczają słowa: "teoretyczny podział odcinka" i czy prawdę
                    || napisał religiant, którego z takim zaangażowaniem bronisz, że
                    || przy anihilacji coś tam się znosi "zostawiajac absolutne zero (absolutna
                    || proznie, czyli NIC)."?
                    || Prawda czy fałsz?
                    || ~>°<~
                    || Edward Robak*

                    | ...nie interesują mnie wasze (Pańskie i Kagana) problemy
                    | z nieskończonością i anihilacją. [...]
                    | Pozdrowienia

                    Witam!
                    Panu już dziękujemy.
                    pozdrawiam,
                    ~>°<~
                    Edward Robak*
                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                    • mary_sio Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 30.09.06, 22:30
                      robakks napisał:

                      > Witam!
                      > Panu już dziękujemy.

                      euro, nie słuchaj tego zarozumiałego palanta! on tak już ma chyba:(
                      • robakks Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 30.09.06, 23:02
                        mary_sio napisała:
                        | robakks napisał:
                        || europitek napisał:
                        ||| robakks napisał:

                        |||| Drogi Panie Europitek.
                        |||| "Między dowolną parą ciał posiadających masy pojawia się siła
                        |||| przyciągająca, która działa na linii łączącej ich środki, a jej
                        |||| wartość rośnie z iloczynem ich mas i maleje z kwadratem odległości."
                        |||| powyższe to cytat z http://pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja
                        |||| Ponieważ jak piszesz: "Zaczynasz się zastanawiać, kto tu czego nie rozumie"
                        |||| to Panu wyjaśnię: Pan nie rozumiesz co oznaczają słowa "kwadrat odległości"
                        |||| Jeśli rozumiesz to odpowiedz:
                        |||| Jaka może być najmniejsza odległość środków ciężkości dwóch chmur które
                        |||| nawzajem się przenikają? :-)
                        |||| Klasycznie możesz Pan powycinać wszystko co powyżej łącznie a adresatem
                        |||| któremu odpowiadasz i napisać cokolwiek nie na temat. OK? :-)
                        |||| PS. Co oznaczają słowa: "teoretyczny podział odcinka" i czy prawdę
                        |||| napisał religiant, którego z takim zaangażowaniem bronisz, że
                        |||| przy anihilacji coś tam się znosi "zostawiajac absolutne zero (absolutna
                        |||| proznie, czyli NIC)."?
                        |||| Prawda czy fałsz?
                        |||| ~>°<~
                        |||| Edward Robak*

                        ||| ...nie interesują mnie wasze (Pańskie i Kagana) problemy
                        ||| z nieskończonością i anihilacją. [...]
                        ||| Pozdrowienia

                        || Witam!
                        || Panu już dziękujemy.
                        || pozdrawiam,
                        || ~>°<~
                        || Edward Robak*

                        | euro, nie słuchaj tego zarozumiałego palanta! on tak już ma chyba:(

                        Nie ma jak wypowiedź dokładnie i na temat. Z pańskiego wystąpienia
                        jasno można odczytać "Jaka może być najmniejsza odległość środków
                        ciężkości dwóch chmur, które nawzajem się przenikają"
                        oraz "czy przy anihilacji coś tam się znosi zostawiajac absolutne zero
                        (absolutna proznie, czyli NIC)."
                        Jesteś Pan zapewne bardzo z siebie dumny Panie Mary_sio - co?
                        ~>°<~
                        Edward Robak*
                        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                      • europitek Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 30.09.06, 23:21
                        Ja się tym nie przejmuję. A Robbaks może zaprzestanie (w jakiejś przyszłości) bezskutecznych prób narzucania metajęzyka. Natomiast w ramach zemsty będę dalej czytywał ten wątek, bo jest dla mnie ciekawy.
                        A zresztą, ta sytuacja ułatwia mi wyplątanie się z bezpłodnej przepychanki.
                        • robakks Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 01.10.06, 08:18
                          europitek napisał:
                          | mary_sio napisała:

                          Forumowicz Mary_sio poucza forumowicza o nicku Europitek jaki powinien
                          (wg. Mary_sio) mieć stosunek do treści prezentowanych na Forum Nauka -
                          przez zarozumiałego palanta Robakksa:

                          || euro, nie słuchaj tego zarozumiałego palanta! on tak już ma chyba:(

                          Europitek odpowiada:

                          | Ja się tym nie przejmuję. A Robbaks może zaprzestanie (w jakiejś
                          | przyszłości) bezskutecznych prób narzucania metajęzyka. Natomiast
                          | w ramach zemsty będę dalej czytywał ten wątek, bo jest dla mnie ciekawy.
                          | A zresztą, ta sytuacja ułatwia mi wyplątanie się z bezpłodnej przepychanki.

                          Z przyjemnością i zadowoleniem stwierdzam, że zaczynam Pana lubić -
                          Panie Europitek. :o)
                          Tak. :-)
                          Znalazł się Pan rzeczywiście w trudnej sytuacji, bo chcąc być zgodny
                          z racjami rozumu, prawdy, logiki, zdrowego rozsądku - musiał byś Pan
                          odpowiedzieć wprost na dwa łatwe pytania, z których pierwsze dotyczy
                          odległości a drugie anihilacji. Wykręcanie się od odpowiedzi nazywasz Pan
                          bezpłodną przepychanką. Zgoda.
                          Brak odpowiedzi w temacie nie jest odpowiedzią lecz bezpłodną przepychanką
                          czyli ogólnie to postmodernistyczna nowomowa, mataczenie, rozmydlanie,
                          oszołomski bełkot, pieniactwa Epimenidesa itd,itp. :-)
                          Przykład oderwany od tematu "teoretyczny podział odcinka" (o założonej
                          bez uzasadnienia prawdziwości skończoności rzeczywistych wymiarów
                          a w szczególności skończoności wymiaru liniowego) wymaga definicji:
                          czym jest rzeczywista odległość pomiędzy dwoma ciałami rozdzielonymi
                          rzeczywistą próżnią i czy ta odległość podczas przemieszczania się ciał
                          względem siebie może przyjmować dowolne wielkości od ZERA poczynając?
                          ha!
                          ...
                          Lubię Pana za co najmniej DWIE trafne syntezy, które zawarłeś Pan w swojej
                          powyższej wypowiedzi. Pierwsza to ta, że sugestia kolegi mary_sio
                          "ułatwia Panu wyplątanie się" - a więc utwierdza Pana w przekonaniu, iż
                          nie musi się odpowiadać wprost i na temat. Tak właśnie jest:
                          to jedno z narzędzi socjotechnicznej manipulacji - personalna pyskówka
                          zamiast rzeczowej dysputy o konkretach. :-(
                          Druga synteza znacznie ciekawsza i dająca szerokie pole do domysłów oraz
                          uszczegółowień dotyczy 'metajęzyka' który Robakks usiłuje bezskutecznie
                          narzucać innym... - hehe
                          ale
                          przecież to nie ja wymyśliłem 'metajęzyk' - on po prostu JEST
                          a ludzie rozumni próbują bo czytać i jednonacznie tłumaczyć.
                          Metajęzykiem przemawia do nas Świat w którym 'żyjemy':
                          Słońce mówi swoją jasnością,
                          Ziemia mówi grawitacją,
                          Woda mówi mokrością,
                          Kwiaty mówią zapachem,
                          Potrawy mówią smakiem,
                          Siła mówi dźwiękiem
                          a liczba Pi mówi domysłem.
                          Tak,tak :-)
                          Liczba Pi jest rzeczywistym słowem metajęzyka.
                          Co by to było gdyby każdy przyjmował sobie inną wielkość Pi?
                          Wiesz Pan?
                          Powiem Panu:
                          gdyby każdy przyjmował sobie inną wielkość Pi zależnie od swojego
                          subiektywnego widzimisię, kaprysu czy nastroju psychicznego
                          to
                          "Świat by zwariował".
                          PS. chyba Pan tego nie chcesz? :D
                          PSS. A wiesz Pan ile miejsc po przecinku jest w dziesiętnym zapisie
                          liczby Pi ?
                          Pi = 3,14{...}
                          Sądzę, że nie wiesz Pan tego bowiem nie wiesz czym jest odległość
                          a więc czym jest długość obwodu o, długość średnicy d oraz iloraz o/d.
                          ~>°<~
                          Edward Robak*
                          Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                          • mary_sio Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 12.10.06, 21:06
                            robakks napisał:

                            > Słońce mówi swoją jasnością,
                            > Ziemia mówi grawitacją,
                            > Woda mówi mokrością,
                            > Kwiaty mówią zapachem,
                            > Potrawy mówią smakiem,
                            > Siła mówi dźwiękiem,
                            > liczba Pi mówi domysłem,
                            > Robak mówi zaś zmysłem
                            > matematycznie ciut śniętym

                            Po co? nikt tego nie wie.
                            nieskończoność zaś prosto łże
                            jest obok przecie i chce
                            sięgnąć choćby punktu
                            rozmemłanego w układzie.
                            • robakks Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 19.10.06, 11:50
                              mary_sio napisał:
                              | robakks -> do europitek napisał:

                              || sugestia kolegi mary_sio
                              || "ułatwia Panu wyplątanie się" - a więc utwierdza Pana w przekonaniu, iż
                              || nie musi się odpowiadać wprost i na temat. Tak właśnie jest:
                              || to jedno z narzędzi socjotechnicznej manipulacji - personalna pyskówka
                              || zamiast rzeczowej dysputy o konkretach. :-(
                              || Druga synteza znacznie ciekawsza i dająca szerokie pole do domysłów oraz
                              || uszczegółowień dotyczy 'metajęzyka' który Robakks usiłuje bezskutecznie
                              || narzucać innym... - hehe
                              || ale
                              || przecież to nie ja wymyśliłem 'metajęzyk' - on po prostu JEST
                              || a ludzie rozumni próbują bo czytać i jednonacznie tłumaczyć.
                              || Metajęzykiem przemawia do nas Świat w którym 'żyjemy':
                              || Słońce mówi swoją jasnością,
                              || Ziemia mówi grawitacją,
                              || Woda mówi mokrością,
                              || Kwiaty mówią zapachem,
                              || Potrawy mówią smakiem,
                              || Siła mówi dźwiękiem
                              || a liczba Pi mówi domysłem.
                              || Tak,tak :-)
                              || Liczba Pi jest rzeczywistym słowem metajęzyka.
                              || Co by to było gdyby każdy przyjmował sobie inną wielkość Pi?
                              || Wiesz Pan?
                              || Powiem Panu:
                              || gdyby każdy przyjmował sobie inną wielkość Pi zależnie od swojego
                              || subiektywnego widzimisię, kaprysu czy nastroju psychicznego
                              || to
                              || "Świat by zwariował".
                              || PS. chyba Pan tego nie chcesz? :D
                              || PSS. A wiesz Pan ile miejsc po przecinku jest w dziesiętnym zapisie
                              || liczby Pi ?
                              || Pi = 3,14{...}
                              || Sądzę, że nie wiesz Pan tego bowiem nie wiesz czym jest odległość
                              || a więc czym jest długość obwodu o, długość średnicy d oraz iloraz o/d.
                              || ~>°<~
                              || Edward Robak*

                              | liczba Pi mówi domysłem,
                              | Robak mówi zaś zmysłem
                              | matematycznie ciut śniętym
                              |
                              | Po co? nikt tego nie wie.
                              | nieskończoność zaś prosto łże
                              | jest obok przecie i chce
                              | sięgnąć choćby punktu
                              | rozmemłanego w układzie.

                              Wszechświat także jest punktem gdy go zróżniczkować.
                              Wszystko zależy od skali jaką rozumny człowiek sobie przyjmie
                              w odwzorowaniu. :)
                              ~>°<~
                              Edward Robak*
                              Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                        • mary_sio Re: Jeszcze o tzw. nieskończoności 12.10.06, 21:10
                          europitek napisał:

                          > Natomiast.............będę dalej
                          > czytywał ten wątek, bo jest dla mnie ciekawy.

                          też tak mam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka