Dodaj do ulubionych

Naukowcy tropią wielkie fale

28.09.06, 23:53
Żeby cos takiego zmyło naszych bliźniaków... A co? Pomarzyć nie można?
Obserwuj wątek
    • Gość: marianek Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.devs.futuro.pl 28.09.06, 23:57
      taka masa wody musi byc przerazajaca
      nie chce nawet 10 mln $ za dosiadanie, a ten czlowiek oferuje 100 tys :|
      • Gość: mzb niech zabierze cały PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:01
        .
        • Gość: heinz I platformę (obywatelską) IP: *.imbasymetria.pl 29.09.06, 09:44
          i SLD i Samoobrone i LPR i cala reszte smierdzacych palantów
        • Gość: PBK Re: niech zabierze cały PiS IP: *.onlink.net 29.09.06, 15:39
          Wole zeby zabralo idiotow i cala PO oraz Samoobrone z Lepperem i durnowata
          Renatka.
          • Gość: mleko chude Re: niech zabierze cały PiS-uar... IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 29.09.06, 19:19
            Piszesz "wole zeby zabralo idiotow" - czy oznacza
            to politykow PiS-uaru? Bo ich klamstwa i kretactwa
            staja sie ostatnio coraz bardziej glupawe i coraz
            bardziej naiwne...
        • Gość: am to forum NAUKA nie polityka IP: *.aster.pl 29.09.06, 17:33
          mało wam innych tematów, musicie psuć wszystkie wątki?
          • Gość: mleko chude Re: to forum NAUKA nie polityka... IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 29.09.06, 19:20
            A (smutna) prawda jest taka - w Polsce coraz
            mniej nauki, a coraz wiecej (zlej) polityki!
    • Gość: marianek sumienie.lk IP: *.devs.futuro.pl 28.09.06, 23:59
      litości człowieku,
      jak widze że ktoś pisze o bliźniakach, kaczkach czy kaczyńskich to mi sie niedobrze robi
      są wiadomości polityczne to tam se wypisuj te bzdury albo sie wybierz do lekarza bo skoro nieustannie myślisz o kaczyńskich to masz coś nie tak z głową
      • por1 Re: sumienie.lk 29.09.06, 14:20
        W takim razie jeszcze Ojca Dyrektora.
    • Gość: alek oj piotrek, piotrek.... IP: *.dfw1.dsl.speakeasy.net 29.09.06, 00:09
      podszkolil bys sie troche angielskiego
      • Gość: bezportek ROGUE WAVES, baranku bozy... IP: 65.222.254.* 29.09.06, 00:32
      • Gość: Bolek Re: oj piotrek;oj alek! IP: *.sympatico.ca 29.09.06, 04:37
        twoj net:dsl.speakeasy.net,tego nie odzwierciedla "an glisto"
        ale to ty masz problem z angielskim,bo Piotrek to tylko przepisal;
        FREAK - a sudden and apparently causeless turn of events;
        ROUGH - having a coarse or uneven surface;violent or rugged;stormy or
        tempestuous as weather,etc.
        ROUGE - a red cosmetic for coloring the cheeks or lips;
        no coz Alek,kto sie "czerwony" urodzi - to sie go juz nie zmieni
        • Gość: Polak Re: oj piotrek;oj alek! IP: 71.141.143.* 02.10.06, 22:52
          Ucz sie czytac, Bolek. Nie "rouge" tylko "rogue". Zajrzyj do slownika jeszcze
          raz
          • Gość: Bolek Re: do osoby o nicku - Polak IP: *.sympatico.ca 03.10.06, 19:25
            ja umiem czytac;ale ty nie! zobacz co napisal alek?
            natomiast jesli chodzi o to "rogue"-tzn.criminally dishonest person;
            i wszystko jasne! fale to nie osoba czy osoby;
            myslales,ze jestes "na fali"?
      • Gość: - - - Re: oj piotrek, piotrek.... IP: *.greenet.pl 29.09.06, 21:40

        jezeli rzeczywiscie wykladowcy ze szkoly morskiej tlumacza freak wave jako
        "fenonmenalna fala" (przypuszczam, ze chodzi tu o nieuzasadniona, nieprawidlowa
        kalke jezykowa), to osmieszaja sie i wystawiaja bardzo marne swiadectwo swojej
        wiedzy i inteligencji... wykladowcy - zajrzyjcie do slownika jezyka polskiego
        i sprawdzcie, co znaczy "fenomenalny"....
        • saikokila Re: oj piotrek, piotrek.... 29.09.06, 21:43
          Gość portalu: - - - napisał(a):

          >
          > jezeli rzeczywiscie wykladowcy ze szkoly morskiej tlumacza freak wave jako
          > "fenonmenalna fala" (przypuszczam, ze chodzi tu o nieuzasadniona, nieprawidlowa
          > kalke jezykowa), to osmieszaja sie i wystawiaja bardzo marne swiadectwo swojej
          > wiedzy i inteligencji... wykladowcy - zajrzyjcie do slownika jezyka polskiego
          > i sprawdzcie, co znaczy "fenomenalny"....

          W słowniku napisali, że "fenomenalny" znaczy niezwykły. I co w takim określeniu
          błędnego?
    • mozart Do Piotra Cieslinskiego 29.09.06, 00:43
      A prospos dynamiki nieliniowej:
      Istnieje zastosowanie rownania Schrödingera, rozwiniete przez Al Osborne do
      opisu tychze fal:
      Um Monsterwellen erklären zu können, sind komplexe Modelle notwendig. So wendete
      Al Osborne eine nichtlineare Spezialform der Schrödingergleichung aus der
      Quantenmechanik auf Wasserwellen an. Seine frühen Arbeiten wurden von
      Ozeanografen nur wenig beachtet. 1995, Jahrzehnte später, wurde dann eine Welle
      verzeichnet, die Osbornes Vorhersagen entsprach. Die Nichtlinearität von
      Wasserwellen ist seitdem anerkannt und wird seit ca. 2001 von Schiffsbauern
      berücksichtigt. In der Natur sind die wenigsten Phänomene wirklich linear.

      calosc pod de.wikipedia.org/wiki/Monsterwellen
      • Gość: pioc Re: Do Piotra Cieslinskiego IP: *.agora.pl 29.09.06, 08:57
        > Istnieje zastosowanie rownania Schrödingera, rozwiniete przez Al Osborne do
        > opisu tychze fal:

        Tak, dokładnie to równanie jest używane obecnie w symulacjach komputerowych
        takich fal.
        pozdr.

        pioc
      • Gość: wodnik Re: Do Piotra Cieslinskiego IP: *.chello.pl 29.09.06, 14:07
        Nie pisz proszę takich "uczonych" rzeczy, bo 99% produkujących się na forum
        gazety.pl ma IQ mniejsze niż wysokość tych fal podawana nawet w stopach.
    • Gość: niezorientowany CO JEST bezpieczniejsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:52
      podroz statkiem, czy tez samolotem?

      a wiec np. bezpieczniej jest poplynac statkiem do np. USA lub Szwecji czy tez
      poleciec samolotem ?

      ( czas trwania podrozy i koszty pomijam, chodzi mi tylko o czyste
      bezpieczenstwo )
      • bezportek Nakbezpieczniejsza jest winda 29.09.06, 00:55
        • ludwigvanbeethoven Re: Najbezpieczniejsza jest winda 29.09.06, 14:43
          Bzdury gadasz koles...windy tez sie urywaja i co teraz?Najlepiej nie wychodzic
          z domu to nic ci sie nie stanie
      • Gość: 24601 Re: CO JEST bezpieczniejsze IP: *.wireless.umn.edu 29.09.06, 01:29
        najbezpieczeniej to pieszo - ponoc czasami C.Beringa sie wyplyca (mniejsza z
        tym jaki mechanizm) i wowczas sie da - jesli nie sucha noga to najwyzej
        podwijajac portki do kolan :)

        co do Szwecji - to mozna koleja ale i tam sa wypadki - nie na jak pieszo ...

      • Gość: Savvy Re: CO JEST bezpieczniejsze IP: *.sk 29.09.06, 01:33
        Jeśli chodzi o statystykę to zdecydowanie najgroźniejsze jest podróżowanie
        samochodem - najczęsciej zdarzają sie tam wypadki, później są podróze lotnicze
        (wypadki może nie są tak częste jak samochodem, ale przy skali ruchu lotniczego
        jest to dośc często) a najrzadsze w przypadku statków. Tu oczywiście wszystko
        jest przyblizone - zupełne inne jest prawdopodobieństow wypadku na jachcie
        (nawet posiadającym odpowiednia klasę) od wielkiego pasażera czy średniej
        wielkości promu na Bałtyku. bardzo dużo zależy tez od akwenu - wbrew pozorom im
        mniejsze i płytsze morze tym (teoretycznie) niebezpieczniejsze - bo długość fali
        wodnej jest wtedy mniejsza, więc porównywalna do wielkości statku. Bardzo duże
        fale, jak opisywane w artykule Tsunami to dla statków po prostu "wzniesienia" na
        morzu (o ile sie nie załamują - na głebokim morzu sie to nie zdarza)- przepływa
        sie po nich.
        • dla_dobra_polski +++ niech ta fala zabierze SLD i Leppera 29.09.06, 01:41


          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20060928&id=po33.txt
        • jorn Re: CO JEST bezpieczniejsze 29.09.06, 08:07
          Gdzie to wyczytałeś, że najrzadziej wypadkom ulegają statki? Jeżeli to prawda,
          to musi to być statystyka prowadzona w liczbach bezwzględnych (np. dwie
          katastrofy morskie i trzy lotnicze), bez odniesienia to natężenia ruchu. Jeśli
          się porówna liczbę przypadków śmierci pasażerów lub załóg różnych pojazdów do
          przejechanych odległości, najbezpieczniejszy jest samolot. Co prawda katastrofę
          lotniczą jest trudno przeżyć, ale zdarzają się one bardzo rzadko, jak na
          intensywność ruchu lotniczego.
        • Gość: titta Re: CO JEST bezpieczniejsze IP: *.botany.gu.se 29.09.06, 15:05
          To artykulu nie doczytales. Bo wcale nie byl o tsunami.
      • Gość: Miś Duzy samolot jest najbezpieczniejszy IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 29.09.06, 13:37
        Gość portalu: niezorientowany napisał(a):
        > Co jest bezpieczniejsze podroz statkiem, czy tez samolotem?

        Latanie normalnym duzym samolotem duzej linii lotniczej jest najbezpieczniejsze.
        Oprocz wypadkow na statki napadaja piraci. W ubieglym roku bylo ponad 200
        napadow pirackich.

        Ostatnie 3 lata przyniosly rowniez wzrost ryzyka napadow terrorystycznych
        wskutek wspolpracy bin Ladena i Busha jr aby zwiekszyc zagrozenie na swiecie.

        Slyszalem, ze najbardziej niebezpiecznie jest w lozku, bo statystyki podaja, ze
        ponad 90% ludzi umiera lezac w lozku.
        • Gość: bartek Re: Duzy samolot jest najbezpieczniejszy IP: *.tsi.tychy.pl 29.09.06, 15:16
          Wiesz, jeśli szpitalne łóżka też są w tej statystyce to po prostu unikać
          szpital niczym ognia ;)
          • mis22 Ryzyko pobytu w szpitalu 30.09.06, 02:12
            Gość portalu: bartek napisał(a):
            > Wiesz, jeśli szpitalne łóżka też są w tej statystyce to po prostu unikać
            > szpitali niczym ognia

            Nie wiem czy to jest mozliwe. Ale wg statystyk amerykanskich czwarta co do
            czestotliwosci przyczyna smierci sa zakazenia w szpitalu i bledy lekarzy lub
            pielegniarek (na pierwszych dwu miejscach jest rak i choroby serca).
    • Gość: EMIGRANT Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.nyc.res.rr.com 29.09.06, 04:52
      Widac, jacy to naukowcy tlumacza. Po pierwsze nie "rough" a "rogue", bo to dwa
      rozne slowa. Jak ma sie zle slowo po angielsku, to nie ma co tlumaczyc.
      • Gość: Bolek Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.sympatico.ca 29.09.06, 05:35
        czy ciebie czasem nie walnely w glowe dwie spadajace wieze?
        czy sie jeszcze angielskiego nie nauczyles,a juz zapomniales polskiego?
        • Gość: emigrant Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.nyc.res.rr.com 29.09.06, 05:51
          A tobie co? pogielo cie w tym wielkim trzesieniu co ma byc?
    • Gość: roger45 Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 06:20
      "Żeby cos takiego zmyło naszych bliźniaków... A co? Pomarzyć nie można?"

      i przywrocilo Jaskiernie, Kalwasa, Szmajdzinskiego, Pastusiaka
    • leon_bystry Musiałyby to być fale bliźniacze 29.09.06, 07:34
    • Gość: Tulio24@ Oby ich zmyło, oby!!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.09.06, 07:54
      Niech wypłucza stąd PiS LPR i SO.
    • Gość: Summit Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 08:16
      "rogue waves" a nie "rough". jezu skąd oni biorą dziennikarzy? niedawno
      czytałem artykuł w którym autor pomylił węglowodory z węglowodanami
      • Gość: autor Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.agora.pl 29.09.06, 09:05
        > "rogue waves" a nie "rough".


        Tak, oczywiście. Ale jakie to ma znaczenie, do diabła? Poza faktem, że
        przejęzyczenie daje niektórym okazję do taniego wyżywania się na dziennikarzu.
        Jezu, skąd się biorą takie przemądrzalskie typy ;)

        pioc (autor tekstu)
        • Gość: DSD ... a my tropimy dziennikarzy IP: 212.33.72.* 29.09.06, 09:21
          Oj, jaka fajna okazja żeby dokopać komuś znanemu :-))) Nie przepuszcze! Kilka
          dni temu GWyb zamiescila material wysmiewajacy sie z podobnych 'przejezyczen' w
          podrecznikach szkolnych, to my teraz tez mozemy :-)))

          BTW, do podobnej dzialki co 'freak waves' nalezy 'Bloop', dziwny dzwiek
          zarejestrowany latem 1997 w glebinach SE Pacyfiku. Niestety, zjawisko to ma
          jeden feler: przestalo sie powtarzac, co niejako utrudnia jego badania.
        • Gość: ToKu Tu nie chodzi o przemądrzalskie typy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 09:27
          tylko o to, że GW, było nie było jak na polskie warunki wielka (rozmiarowo,
          organizacyjnie) gazeta, zatrudniła wreszcie edytorów z prawdziwego zdarzenia i w
          wystarczającej ilości. Tak żeby poprawili nie tylko interpunkję i stylistykę,
          ale żeby również mieli wystarczającą wiedzę ogólną aby nie pozwolić na
          występowanie regularnie pojawqiuających się błędów rzeczowych
          • Gość: pioc Re: Tu nie chodzi o przemądrzalskie typy IP: *.agora.pl 29.09.06, 09:35
            > ale żeby również mieli wystarczającą wiedzę ogólną aby nie pozwolić na
            > występowanie regularnie pojawqiuających się błędów rzeczowych

            Takich błędów, jak w tym poście ;).
            A poważnie, są błędy i BŁĘDY. Akurat te fale to się mogą nazywać dla mnie
            równie dobrze rough i co z tego? Polskiej terminologii jeszcze wgóle nie ma.

            Ale DZIĘKUJĘ za zwrócenie uwagi (przydałoby się przy tym tylko trochę
            mniej ”napuszenia” ze strony niektórych), bo każdy błąd, czy literówkę
            oczywiście warto poprawić,

            pioc






            • Gość: DSD O, to już gorzej IP: 212.33.72.* 29.09.06, 09:57
              > Akurat te fale to się mogą nazywać dla mnie
              > równie dobrze rough i co z tego?

              U Haska w 'Swiecie zwierzat' bywalo podobnie :-)))
              • Gość: pioc Re: O, to już gorzej IP: *.agora.pl 29.09.06, 10:31
                ja najbardziej lubię fragment z autobiografii Feynmana, w którym opowiada on o
                swoim ojcu, który - cholera, nie mam przed sobą cytatu, a jest przedni - uczył
                go, że nie ważne jest, jak co się nazywa. Ważne by wiedzieć, jak i dlaczego. ;)

                pioc
                • Gość: DSD Niby luz jest ważny... IP: 212.33.72.* 29.09.06, 10:52
                  ... ale na dłuższą metę tak się nie da. Dwóch Feynmanów może świetnie rozumieć o
                  co chodzi w jakimś problemie, ale się nie porozumieją, bo żaden nie będzie
                  wiedział jak się ten problem nazywa. Taki ludzki czerw w wieży własnej mądrości
                  (to już z Lema).
          • smoktasmanski Re: Tu nie chodzi o przemądrzalskie typy 29.09.06, 11:41
            ość portalu: ToKu napisał(a):

            > tylko o to, że GW, było nie było jak na polskie warunki wielka (rozmiarowo,
            > organizacyjnie) gazeta, zatrudniła wreszcie edytorów z prawdziwego zdarzenia i
            > w
            > wystarczającej ilości.

            Masz rację, coraz gorzej się czyta.
            A "purystom" i "anglistom" polecam wpisanie do googla: rough w. i rogue w.; niech sprawdzą efekt.
        • Gość: ak65 Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.toya.net.pl 29.09.06, 09:39
          "Ale jakie to ma znaczenie, do diabła?"

          Ano takie, że jest to błąd i tyle.
          Ale nie irytuj się Piotrek bo wypadłeś całkiem nieźle. Jeden nieistotny błąd w
          tłumaczeniu to doprawdy całkiem nieźle jak na taki materiał. Po prostu pisząc w
          GW poddajesz się prawdziwej weryfikacji - w tym autentycznych specjalistów. A ci
          wychwycą każdy błąd. Twoi koledzy piszący np. o astronomii nie mają tak dobrze
          - zajrzyj czasem to zobaczysz. Jak ci to przeszkadza to zacznij pisać o prawie
          albo o polityce.
          • Gość: pioc Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.agora.pl 29.09.06, 09:52
            > - zajrzyj czasem to zobaczysz. Jak ci to przeszkadza to zacznij pisać o prawie
            > albo o polityce.

            jeszcze nie zwariowałem ;)

            pioc
            • Gość: ak65 Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.toya.net.pl 29.09.06, 22:24
              Tak myślałem ;-)
              pzdr
        • robakks Re: Naukowcy tropią wielkie fale 29.09.06, 09:51
          Gość portalu: autor IP: *.agora.pl napisał(a):
          http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3650836.html

          | Naukowcy tropią wielkie fale
          | Piotr Cieśliński 2006-09-28 19:07
          | Budzą grozę jak morskie potwory, ale w odróżnieniu od nich są prawdziwe.
          | Potężne fale, które pojawiają się niespodziewanie i zdolne są zatopić nawet
          | największe statki. Skąd się biorą - głowią się naukowcy [...]
          | Wątpliwości rozwiewa praca, jaka w tym miesiącu ukazała się w "Physical
          | Review Letters". Grupa prof. Mattiasa Marklunda ze szwedzkiego Umea
          | University dowodzi, że dwa ciągi fal potrafią produkować fale monstra
          | także wtedy, kiedy krzyżują się pod dowolnym kątem. W ich komputerowej
          | symulacji z dwóch fal o wysokości trzech metrów nagle wyrastała ponad
          | 10-metrowa góra wody. Jeśli tak się właśnie dzieje w naturze, to naukowcy
          | są na dobrej drodze, by stawiać trafne prognozy i pomóc kapitanom unikać
          | monstrów. [...]
          | pioc (autor tekstu)

          Przyczyną tych morskich potworów a więc wielkich fal nie wywoływanych
          trzęsieniem Ziemi są dwie własności wody: lepkość i warstwowość,
          zresztą obie te własności są także powodem pływów oceanicznych - różnica
          tylko w sile sprawczej którą w przypadku pływów jest grawitacja czyli
          wzajemne położenie Ziemi w stosunku do Księżyca i Słońca natomiast
          w przypadku monstrualnych fal przyczyną są czynniki atmosferyczne:
          wiatr, powierzchniowe nagrzewanie i ochłodzenie, deszcze.
          Sprawa jest banalna:
          tak jak dwie krople wody mogą się połączyć w jedną tak dwie fale
          ślizgające się po warstwach niższych, także mogą połączyć się w jedną
          bowiem lepkość nie pozwala na rozwarstwienie fal (róznica prędkości
          poniżej pewnego minimum wyznaczonego lepkością).
          Są więc fale monstra wielkimi kroplami a analogia z kulą śniegową
          jest jak najbardziej trafiona
          wszak
          woda a śnieg to tylko dwa odrębne stany fazowe tej samej substancji. :-)
          ~>°<~
          Edward Robak*
          Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
          • robakks Re: Naukowcy tropią wielkie fale 29.09.06, 10:13
            robakks napisał:

            | Gość portalu: autor IP: *.agora.pl napisał(a):
            | http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3650836.html

            || Naukowcy tropią wielkie fale
            || Piotr Cieśliński 2006-09-28 19:07
            || Budzą grozę jak morskie potwory, ale w odróżnieniu od nich są prawdziwe.
            || Potężne fale, które pojawiają się niespodziewanie i zdolne są zatopić nawet
            || największe statki. Skąd się biorą - głowią się naukowcy [...]
            || Wątpliwości rozwiewa praca, jaka w tym miesiącu ukazała się w "Physical
            || Review Letters". Grupa prof. Mattiasa Marklunda ze szwedzkiego Umea
            || University dowodzi, że dwa ciągi fal potrafią produkować fale monstra
            || także wtedy, kiedy krzyżują się pod dowolnym kątem. W ich komputerowej
            || symulacji z dwóch fal o wysokości trzech metrów nagle wyrastała ponad
            || 10-metrowa góra wody. Jeśli tak się właśnie dzieje w naturze, to naukowcy
            || są na dobrej drodze, by stawiać trafne prognozy i pomóc kapitanom unikać
            || monstrów. [...]
            || pioc (autor tekstu)

            | Przyczyną tych morskich potworów a więc wielkich fal nie wywoływanych
            | trzęsieniem Ziemi są dwie własności wody: lepkość i warstwowość,
            | zresztą obie te własności są także powodem pływów oceanicznych - różnica
            | tylko w sile sprawczej którą w przypadku pływów jest grawitacja czyli
            | wzajemne położenie Ziemi w stosunku do Księżyca i Słońca natomiast
            | w przypadku monstrualnych fal przyczyną są czynniki atmosferyczne:
            | wiatr, powierzchniowe nagrzewanie i ochłodzenie, deszcze.
            | Sprawa jest banalna:
            | tak jak dwie krople wody mogą się połączyć w jedną tak dwie fale
            | ślizgające się po warstwach niższych, także mogą połączyć się w jedną
            | bowiem lepkość nie pozwala na rozwarstwienie fal (róznica prędkości
            | poniżej pewnego minimum wyznaczonego lepkością).
            | Są więc fale monstra wielkimi kroplami a analogia z kulą śniegową
            | jest jak najbardziej trafiona
            | wszak
            | woda a śnieg to tylko dwa odrębne stany fazowe tej samej substancji. :-)
            | ~>°<~
            | Edward Robak*

            a oto inny fragment z komentowanego artykułu:

            <<Tymczasem legendarne monstra często przekraczają 30 metrów, tj. wysokość
            10-piętrowego budynku. Co więcej, z reguły nic ich nie zapowiada.
            Pionowa ściana wody wyrasta nagle, kiedy sztorm już cichnie, a ocean
            wygładza się. Poprzedza ją głęboka wodna dolina. Statek się w nią stacza,
            a chwilę potem woda zwala się na jego pokład z siłą nawet 100 ton na metr
            kwadratowy, większą niż wytrzymałość konstrukcji.

            Czasem idzie seria kilku fal, "trzy siostry", jak mawiają marynarze.
            Trwają krótko, ledwie minuty, nim rozpłyną się i skarleją, ale biada temu,
            kto przypadkiem znajdzie się w ich zasięgu.>>

            Czy ktoś nie widział fal na wodzie powstałych po wrzuceniu kamienia?
            Kamień swą masą wyparł wodę a zapadając się głębiej powoduje powstanie
            "dziury" w pionie nad sobą. W tę dziurę zlewa się woda z brzegów "dziury".
            Ta woda nabiera pędu który skutkuje bardzo często wyrzuceniem ponad
            powierzchnię wody nie tylko spiętrzenia ale także "morskiego bałwana"
            hehe
            tak,tak - to nie bajki. ;)
            Proszę sobie teraz wyobrazić, że zamiast kamienia wyrzucamy w pewien
            lokalny obszar tysiące hektolitrów wody z chmur - efekt będzie podobny
            jak z kamieniem tylko ciut większy, bardziem monstrualny i widowiskowy. :-)
            ~>°<~
            Edward Robak*
            Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
            • Gość: jaceek Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: 212.160.172.* 29.09.06, 10:51
              Ciekawa analogia. Tylko jakie są proporcje między objętością kamienia a
              objętością wyrzuconego "bałwana"? Ile tysięcy hektolitrów i w jakim czasie
              musiałoby spaść do oceanu, żeby nastąpiło 30m spiętrzenie. Słyszałeś kiedyć o
              deszczu 300 hektolitrów na m2? Ile czasu w najbardziej deszczowych rejonach
              trzeba czekać aż na m2 spadnie 300hl wody?

              > Ta woda nabiera pędu który skutkuje bardzo często wyrzuceniem ponad
              > powierzchnię wody nie tylko spiętrzenia ale także "morskiego bałwana"

              > Proszę sobie teraz wyobrazić, że zamiast kamienia wyrzucamy w pewien
              > lokalny obszar tysiące hektolitrów wody z chmur - efekt będzie podobny
              > jak z kamieniem tylko ciut większy, bardziem monstrualny i widowiskowy. :-)
              • robakks Re: Naukowcy tropią wielkie fale 30.09.06, 09:56
                Gość portalu: jaceek napisał(a):
                | robakks napisał:

                || Ta woda nabiera pędu który skutkuje bardzo często wyrzuceniem ponad
                || powierzchnię wody nie tylko spiętrzenia ale także "morskiego bałwana"
                >
                || Proszę sobie teraz wyobrazić, że zamiast kamienia wyrzucamy w pewien
                || lokalny obszar tysiące hektolitrów wody z chmur - efekt będzie podobny
                || jak z kamieniem tylko ciut większy, bardziem monstrualny i widowiskowy.
                || :-)

                | Ciekawa analogia. Tylko jakie są proporcje między objętością kamienia a
                | objętością wyrzuconego "bałwana"? Ile tysięcy hektolitrów i w jakim czasie
                | musiałoby spaść do oceanu, żeby nastąpiło 30m spiętrzenie. Słyszałeś kiedyć o
                | deszczu 300 hektolitrów na m2? Ile czasu w najbardziej deszczowych rejonach
                | trzeba czekać aż na m2 spadnie 300hl wody?

                W temacie wypowiedziałem się w innym miejscu tego wątku. Jeśli na pańskim
                komputerze nie jest widoczna moja odpowiedź to kliknij na link:
                http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka/msg/d3145ed040cebb56?&hl=pl
                który jest kopią równoległą tutejszych (i nie tylko) wydarzeń robakksowych. :)
                ~>°<~
                Edward Robak*
                Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
        • Gość: pawel Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 11:28
          pozdrawiam autora tekstu, tylko jedna refleksja, dlaczego ten artykul opiera
          sie w 90% na wikipedii? ( poszukajcie w google "rogue waves" - pierwszy link to
          artykul do angielskiej wikipedii o tym zjawisku ( zatytulowany "Freak wave" )
          • Gość: pioc Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.agora.pl 29.09.06, 12:18
            > pozdrawiam autora tekstu, tylko jedna refleksja, dlaczego ten artykul opiera
            > sie w 90% na wikipedii?

            Nie na wikipedii, ale na licznych źródłach, ktore notabene są wymienione w
            wikipedii, choć nie wszystkie, np. dobrym źródlem informacji jest blog:
            freaquewaves.blogspot.com albo też polska strona
            ocean.wsm.gdynia.pl/student/oceano1/fal_feno.html
            Pozdrawiam również
            pioc



        • inzynier2 Autorze - artykul jest interesujący! 29.09.06, 15:36
          Autor napisał:
          > Poza faktem, że przejęzyczenie daje niektórym okazję do taniego wyżywania się
          > na dziennikarzu. Jezu, skąd się biorą takie przemądrzalskie typy?

          OK. Artykuł jest dobry, zjawisko dzikich fal interesujące. Autor powinien
          przyzwyczaić się do dyskutantów krytykujących każde jego rzeczywiste czy
          wyimaginowane potknięcie. W końcu po to jest forum aby móc się powymądrzać czyli
          starać sie pokazać mądrzejszym od innych i od autora.

          Odpowien na jego pytanie - skąd się biorą takie przemądrzalskie typy? Człowiek,
          podobnie jak inne istoty stadne - kury, psy, małpy, jest zwierzęciem stadnym.
          Odruchowo walczy o "pecking order", porządek dziobania w stadzie. Oczywiście
          autor też człowiek - musi się oddziobnąć.

          Interesujące dla mnie jest skąd biorą się dwa różne ciągi fal w wyniku nałożenia
          się których powstają te dzikie fale. Może wiatr na morzu zmienia kierunek,
          podobnie jak na lądzie. Jeśli robi to często, to może wytworzyć fale biegnące w
          nieco różnych kierunkach. W Wyniku ich interferencji powstaje ta wysoka fala.
        • Gość: - - - Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.greenet.pl 29.09.06, 21:37

          nie dowierzam wlasnym oczom... to naprawde napisal autor tekstu w gazecie?..
          naprawde tak po dziecinnemu i auto-kompromitujaco probuje zlekcewazyc swoj
          ewidentny, powazny blad w tlumaczeniu, a raczej blad polegajacy na przytoczeniu
          NIEWLASCIWEGO slowa na okreslenie tego, o co chodzilo w artykule?...

          jesli tak, to tylko potwierdza moje zdanie, ktore mam od dawna, ze "Wybiórcza" i
          jej autorzy olewają czytelnikow, nie jest dla tych autorow wazna poprawnosc
          merytoryczna tekstu.. pisza byle co - co im slina na jezyk przyniesie, bez
          porzadnego research'u, bez sprawdzania sie i przytaczanych informacji... krotko
          mowiac - okazuja lekcewazenie wobec czytelnikow...

          ROGUE wave, cieniasie, a nie ROUGH !!!
        • Gość: Bolek Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.sympatico.ca 30.09.06, 04:45
          ale ja nadal nie rozumiem o co chodzi? moze jeszcze raz zajrzyj do orginalnego
          tekstu angielskiego? bo rough tzn. dziki,a rogue tzn.szelma
          • Gość: - - - Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.greenet.pl 30.09.06, 11:31

            jak nie wiesz o co chodzi, to znaczy ze nie masz bladego pojecia o tym, czego
            dotyczy ten artykul...
            najwyzej slyszales, ze dzwonia, ale nie wiesz, w ktorym kosciele...
            - a to za malo, zeby pisac artykuly do gazety, albo zeby - jako czytelnik /
            dyskutant na forum - bronic autora tekstu z kardynalnymi bledami...


            naukowcy o tych falach, o ktorych traktuje artykul NIE MOWIA "rough waves",
            tylko "rogue waves"...
            to dlatego, ze maja one "podstepny", "szelmowski" charakter.. pojawiaja sie
            nagle i "znikad", nie sa obejmowane ostrzezeniami nawigacyjno-pogodowymi, bo
            nauka dopiero rozpoznaje (zaczyna rozpoznawac) to zjawisko..
            pojawiaja sie "nagle" na drodze statku i sa niebezpiecfzne, moga spowodowac duze
            szkody nawet zatopic statek..
            dlatego ROGUE.. nie zadne ROUGH...


            nie ma czegos takiego, jak ROUGH WAVE...

            jest ROGUE WAVE...


            uzywane jest natomiast okreslenie (ale to NIE dotyczy absolutnie tych freak
            waves) "rough seas", co oznacza po prostu "normalne" WZBURZONE MORZE (morze w
            sztormie)...
            to rough seas to jest nie tylko okreslenie spotykane w mpowie potocznej i
            utworach literackich, ale takze w nauce i technice okretowej...



            • Gość: Bolek Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.sympatico.ca 04.10.06, 18:24
              wiem,ze jestes zielony; zajrzales do polsko-angielskiego slownika i
              przeczytales,ze:rogue tzn.szelma;
              natomiast w slowniku jezyka angielskiego pisze,ze to - kryminalista;
              czyli reasumujac - chodzi tytaj raczej o podstepne,zabojcze fale;
              • Gość: Bolek Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.sympatico.ca 04.10.06, 18:26
                mialo byc "tutaj"
    • Gość: Absolwent Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 09:34
      Tak tylko dla scislosci - Wyzsza Szkola Morska w Gdynia juz od dobrych kilku lat
      jest Akademia Morska
      • Gość: pioc Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.agora.pl 29.09.06, 10:00
        Nie nadążam za tymi zmianami, zresztą sama szkoła też, bo nadal jest pod
        adresem www.wsm.gdynia.pl/ ;)

        pioc
    • Gość: WhoCares Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 09:36
      Artykuł słowo w słowo zerżnięty z wikipedii (angielskiej)
      • Gość: pioc Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.agora.pl 29.09.06, 09:55
        > Artykuł słowo w słowo zerżnięty z wikipedii (angielskiej)


        he, he. gdybyś pan miał honor, to byś to odszczekał pod stołem, ale kłamcy
        honoru zazwyczaj nie mają.
        pioc
        • Gość: WhoCares Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 10:29
          Odszczekuję.
          Zwróciło noją uwagę wyraźnie podobieństwo raptem kilku zdań i wyciągnąłem zbyt daleko idący wniosek. Korzystał Pan na pewno ale nie "zerźnął". Przepraszam.
    • aiwaplatz Re: Naukowcy tropią wielkie fale 29.09.06, 09:38
      Bardziej prawdopodobne jest zmiecenie platformersów przez raport Macierewicza.
    • Gość: helmut do sumienie.lk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 11:07
      > Żeby cos takiego zmyło naszych bliźniaków... A co? Pomarzyć nie można?

      dream comes true:)))))))))))))

      bo sa tez "niewidzialne fale", wyzsze od 1.50 cm
    • Gość: Tdi Billabon Odyssey IP: *.acn.waw.pl 29.09.06, 11:41
      serdecznie polecam film Billabong Odyssey. Zaczyna sie scena surfowania po
      najwiekszej fali w historii surfingu. wlasnie takiej 30 metrowej. widok dosc
      porazajacy. nawiasem mowiac panowie surferzy stworzyli specjalny system
      komputerowy polaczony z systemem boi do badania pogody, ktory byl w stanie
      przewidywac miejsce i czas powstania takich fal
      • Gość: London w kasku Re: Billabon Odyssey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 12:40
        szkoda czasu,myslalem ze odezwa sie zeglarze i ludzie morza.Zjawisko to
        nazywane jest "dzika fala" i bylo udokumntowane.Problem teraz maja projektanci i
        budowniczowie jednostek morskich czy podejsc do tego powaznie.Jak narazie nie ma
        jeszcze norm i przepisow.Z pozdrowieniami.
    • Gość: Stoka Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: 124.157.241.* 29.09.06, 12:56
      bylem na hawajach jak koles zlapal ta fale i widzialem. welde obliczen
      miejscoiwych fala miala 66 stop czyli oklo 22 metry. jeden bogaty gosc dal
      surferowi 66 tys dolarow. 1000 dolarow za kazda stope. a ten nie okazal sie
      skapcem i polowe kasy dal koledze co go holowal na jet ski, bo tak wielkich fal
      nei sposob zlapac bez jet ski. anyway. wygladalo to super
    • Gość: tomek jak spadnie 10 kilometrowy asteroid do oceanu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 12:58
      to bedziemy mieli fale wieksze niz World Trade Center
      • ludwigvanbeethoven Re: jak spadnie 10 kilometrowy asteroid do oceanu 29.09.06, 14:46
        Ale przeciez World Trade Center juz nie istnieje wiec moze 10 kilometrowy
        asteroid tez nie bedzie istnial?
        • saikokila Re: jak spadnie 10 kilometrowy asteroid do oceanu 29.09.06, 22:17
          ludwigvanbeethoven napisała:

          > Ale przeciez World Trade Center juz nie istnieje wiec moze 10 kilometrowy
          > asteroid tez nie bedzie istnial?

          Ja jestem za wybuchem wulkanu o indeksie VEI gdzieś koło siedmiu. Wtedy fale
          będą większe niż od tego meteorycika. Chciałbym to zobaczyć. Ostatnio taki
          wulkan wybuchł jakieś 200 lat temu, i niby wybucha raz na 1000 lat, ale nadzieję
          żywię nadal, bo wulkan o sile 6 miał wybuchać raz na 100 lat, a od czasu
          Krakatau były już ze dwa wybuchy. Oczywiście, żeby była fala musi to wybuchnąć w
          odpowiednim miejscu, a meteoryt może uderzyć prawie gdzie chce.
    • Gość: szawele Naukowcy tropią wielkie fale IP: 157.25.31.* 29.09.06, 13:00
      jest taka pozycja w literaturze żeglarskiej - Żeglowanie w warunkach
      sztormowych - i tam opisane sa tak zwane fale potworne, są rownież zdjecia!
      Bardzo frapujacy temat,,
    • Gość: x Naukowcy tropią wielkie fale IP: 80.51.232.* 29.09.06, 13:14
      "ufundował 100 tys. dolarów nagrody dla śmiałka, który pierwszy dosiądzie fali
      30-metrowej na otwartym morzu"

      a czy warunkiem otrzymania nagrody jest przeżycie, czy może jak śmiałek nie
      przeżyje to kasę dostaną bliscy?
    • por1 Naukowcy tropią wielkie fale 29.09.06, 14:14
      A już myślałem że Trójk. Berm. to działanie conajmniej UFO, a tu naukowcy
      wszystko popsuli.
      • ludwigvanbeethoven Re: Naukowcy tropią wielkie fale 29.09.06, 14:50
        Wcale nie UFO tylko krasnoludki i krolewna Sniezka zajmuja sie piractwem w
        Trojkacie Bermudzkim.Troche respektu dla postaci z bajek czlowieku....Pozniej
        Kopciuszek to wszystko wysprzata i ksiaze ma na czym plywac i bzykac nowe
        ksiezniczki....
    • Gość: :/ Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 15:14
      Żenada. Niektórzy to już żyć bez blizniaków nie potrafią... Wszędzie tylko o
      nich chcą pisać..
    • Gość: Antoni Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.sggw.waw.pl 29.09.06, 16:20
      A co z teorią olbrzymich babli/baniek gazow (dwutlenek wegla, gaz ziemny),
      ktore wyplywajac z dna na powierzchnie morza tworza ogromne fale. Zjawisko to
      bylo juz opisane wiele lat temu.
    • Gość: o90 albo zeby taka fala zmyla Tuska z Platformy IP: 82.112.144.* 29.09.06, 16:42
      byloby urocza
      albo cale komusze stado na 1 raz
      pomarzyc....
      • Gość: mlek ochude Re: albo zeby taka fala zmyla Tuska... IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 29.09.06, 19:32
        "Komusze stado" to juz zdazylo sie zainstalowac
        w PiS-uarze... i korytka swego trzymaja sie
        mocno i do kazdego klamstwa i oszustwa
        gotowi by przy owym korytku pozostac!
      • saikokila ale a propos 29.09.06, 22:20
        ... czy ktoś wie, gdzie w Polsce można się wyszkolić na pracownika platformy (w
        sensie platformy wiertniczej, a nie politycznej)? Może jakieś kursy?
    • janvier33 Naukowcy tropią wielkie fale 29.09.06, 17:22
      Wielkie fale, postrach morskich zeglarzy? Czy gdzies sa inni zeglarze oprocz
      morskich? Moze ci zeglarze co sie boja zielonej fali, warszawscy taksowkarze.
      Gazeta Wyborcza = gwalcenie jezyka polskiego
      • Gość: Lolek Re: Naukowcy tropią wielkie fale IP: *.171.64.83.crowley.pl 29.09.06, 22:18
        Zglasza sie nieustraszony zeglarz srodladowy! Nigdy morski :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka