Dodaj do ulubionych

Chaos i teoria katastrof

30.09.06, 10:30
Proponuję tu przenieść bardziej szczegółową dyskusję odnośnej części wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=49386288&a=49450318
Chaos i teoria katastrof to frapujące strony tej samej materii klasycznego
świata...
Obserwuj wątek
    • bonobo44 Chaos i obliczający go uniwers(um)alny komputer 8) 01.10.06, 10:21
      guru_ji napisał w:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=49386288&a=49563891
      > zbig44 napisał:
      >
      > > Z definicji Uniwersalny Komputer to komputer
      > > o złożoności równej złożoności samego klasycznie
      > > chaotycznego ("wszech")świata, a ów świat jakoś
      > > potrafi "się obliczyć" i to pomimo panującego w
      > > nim chaosu, skoro istnieje i ewoluuje, prawda?
      >
      > Głupiutki bełkocik. Filozofowie grzeczniej
      > nazywają to stwierdzeniem niepodważalnym,
      > a więc bezwartościowym, prawda?
      >
      > UWAGA TERMINOLOGICZNA (tu nieważna, ale może
      > pomóc uniknąć nieporozumień w przyszłości):
      > być może "komputer uniwersalny" niektórzy definiują
      > jak wyżej (beznadziejna definicja, niepożyteczna),
      > ale od czasów Tutinga przez komputer uniwersalny
      > na ogól rozumie się komputer, który potrafi
      > symulować dowolmy automat (maszynę) Turinga czyli
      > uniwersalny automat Turinga. W szczególności
      > uniwersalne automaty Turinga są uniwersalnymi
      > komputerami. Mogą one być malutkie. Specjaliści
      > zrobili sobie nawet z miniaturyzacji uniwersalnych
      > maszyn Turinga sport, w którym wziął udział
      > również twórca teorii informacji, Claude E. Shannon.
      >
      > > Podobnie Multiuniwersalny Q-komputer to
      > > komputer kwantowy o złożoności równej
      > > złożoności samego multiwersum, którego
      > > istnienie przejawia się m.in. obserwowaną
      > > zasadą nieoznaczoności funkcjonowania każdego
      > > pojedynczego (w tym naszego) świata, a owo
      > > multiwersum również jakoś potrafi "się obliczyć",
      > > skoro możemy obserwować jego partykularny
      > > przejaw w postaci ewoluującego rzutu do
      > > postaci tego znanego nam z codziennej autopsji
      > > "najlepszego z możliwych" światów, nieprawdaż?
      >
      > Znowu nic nie znaczące masło maślane, bezużyteczne
      > intelektualnie, nieprawdaż?
      >
      > guru)ji

      ależ niekoniecznie... a nawet w żadnym razie! - pozwolę sobie tu wtrącić swoje
      bonobie trzy grosze - bo no bo dla mnie również wydaje się oczywiste, że
      możliwości realnie istniejących implementacji uniwersalnego komputera mogą się
      mieć do granicznej takiej implementacji, jaką JEST cały wszechświat dokładnie
      tak, jak zwykłe mleko do uzyskiwanego zeń w pewnej granicy masła...
      maślaność wszechświata jest nieosiągalna dla mających mleko pod nosem
      osesków...
      8-)
      nigdy nie będzie nawet, gdy "dojrzeją" i przepoczwarzą się w twory pożerające
      inne mające mleko pod nosem oseski i rodziców innych pokrewnych sobie stworzeń,
      jak to czynią ludzkie uniwersalne komputery...
      ale czy to znaczy, że pełnomleczne masło, czyli sam w pełni maślany komputer
      wszechświata nie istnieje?

      jak najbardziej istnieje i ma się znakomicie, skutecznie przetwarzając w swoim
      scalaku w każdej chwili miriony bodów (a zasadniczo Q-bodów) i wystawiając
      wyniki obliczeń na najbardziej wielgachnym holograficznym monitorze każdego
      poszczególnego uniwersum, czego w konsekwencji doświadczają obserwujące je od
      środka składowe owych monitorów... hi!hi!

      8)bonobo44
      • bonobo44 Re: Chaos i obliczający go uniwers(um)alny comp 01.10.06, 10:42
        Polecam w tym zakresie rozdział 6 pozycji D. Deutscha
        "Fabric of Reality", zatytułowany: 'Universality & the Limits of Computation'.

        !!!!![Jak długo jeszcze Prószyńscy i S-ka będą się macać z wydaniem zamówionego
        przez siebie i już od lat dawno gotowego polskiego przekładu?]!!!!!!!!!!!!!!!!!

        a póki co w oczekiwaniu na zmiłowanie gminnych redaktorów naczelnych tego
        zaściankowego wydawnictwa, na marginesie tego wątku przydatnych uwag kilka
        odnośnie pokrewnych treści spoza tego rozdziału:

        DD uwaza, że nasz mózg działa na nasze potrzeby, jako swoisty generator
        wirtualnej rzeczywistości. W istocie wszystko, czego dowiadujemy sie o
        rzeczywistosci, tlumaczone jest przez ten generator na jezyk pewnej wirtualnej
        rzeczywistosci, poprzez ktory wchodzimy w interakcje z ta pierwsza. W istocie
        sam fakt skutecznego naszego w niej funkcjonowania poprzez mozliwosc
        zaistnienia takiej wirtualnej rzeczywistosci w naszych mozgach jest
        zdumiewajacy sam w sobie i wiele o niej mowi.

        DD (David Deutsch):
        "Rzeczywistosc wirtualna nie jest jedynie technologia, w ktorej komputery
        symuluja zachowanie srodowiska fizycznego. Fakt, ze rzeczywistosc wirtualna
        jest mozliwa to wazny fakt dotyczacy samej tkaniny rzeczywistosci."
        [s.122, The Fabric of Reality, Penguin Books,1998]
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=7020805&a=7020904
        "Specjalne struktury w obrebie kazdej komorki organizmu dzialaja jak
        komputery do wykonania tych programow genow."[FoR,s.171]
    • bonobo44 Wydobycie wątku z chaosu 21.06.08, 10:17
      reaktywacja wątku

      wystarczyło napisać w tym wątku nowy post, żeby go na
      powrót "aktywować" (wcale nie trzeba było go powielać)

      każdy to może zrobić, kto wyszuka taki ukryty przez automat forum
      wątek będący jeszcze w fazie "niebieskiej", a nie "brązowej"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka