Dodaj do ulubionych

grawitacja w OTW - dziwna sprawa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:03
W teorii grawitacji Einsteina jest mowa o zakrzywianiu toru światła
w pobliżu gwiazdy.

Teraz wszyscy próbują to wyjaśniać jako efekt ruchu fotonu po linii prostej
ale w zakrzywionej przestrzeni (nie czasoprzestrzeni) w pobliżu tej masy.

Ale tu jest katastrofalny błąd - jest oczywiste,
że siedząc w zakrzywionej przestrzeni nie ma możliwości
zaobserwowania krzywizny, ani jakichkolwiek efektów z niej wynikających!

Większość tzw. ekspertów od OTW uznaje, że soczeweki grawitacyjne
potwierdzają istnienie krzywizny przestrzeni,
a widać że jest dokładnie przeciwnie:

a) W krzywej przestrzeni światło biegłoby wzdłuż linii krzywizny,
a te linie byłyby przez nas widziane jako proste, to wyklucza powstanie soczewki.

b) Widzimy jak światło się ugina, zatem grawitacja nie zakrzywia przestrzeni.

W takim razie co takiego wielkiego ten Einstein wymyślił,
jeśli jego teoria nie potrafi wyjaśnić tak prostego zjawiska?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:14
      Gość portalu: giro napisał(a):
      > a) W krzywej przestrzeni światło biegłoby wzdłuż linii krzywizny,
      > a te linie byłyby przez nas widziane jako proste
      Widziane jako proste tylko przez Einsteina,a nie was.
    • rkcb Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 19.10.06, 21:57
      Klasycznym potwierdzeniem tego, że grawitacja zakrzywia przestrzeń i tym samym
      bieg światła była obserwacja gwiazdy, która powinna być schowana za tarcza
      słoneczną, ale podczas zaćmienia słońca była widoczna ponad jego brzegiem.
      Obserwację tą dokonano w 1919r i wyniki jej były zgodne z obliczeniami.
      • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 23:12
        Obserwowali zakrzywioną przestrzeń czy światło?

        Powiem ci w tajemnicy, że grawitacyjne odchylenie światła
        można obliczyć przy pomocy zwykłych równań Newtona -
        opóźnienie i efekt poczerwienienia również.
    • winoman Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 19.10.06, 23:28
      > Teraz wszyscy próbują to wyjaśniać jako efekt ruchu fotonu po linii prostej
      > ale w zakrzywionej przestrzeni (nie czasoprzestrzeni) w pobliżu tej masy.

      Nie po linii prostej, a po tzw. geodezyjnej.

      > Ale tu jest katastrofalny błąd - jest oczywiste,
      > że siedząc w zakrzywionej przestrzeni nie ma możliwości
      > zaobserwowania krzywizny, ani jakichkolwiek efektów z niej wynikających!

      Ależ oczywiście, że można. Wyobraź sobie mrówkę idącą po powierzchni globusa.
      Startuje z bieguna północnego idąc po "linii prostej" a więc po kole wielkim i
      dochodzi do równika. Skręca o 90 stopni i idzie wzdłuż równika. Po jakimś
      czasie znów skręca o 90 stopni i idzie po kole wielkim. Dojdzie w końcu do
      punktu wyjścia i stwierdzi, że powierzchnia na której szła musi być zakrzywiona,
      bo istnieje na niej trójkąt mający trzy kąty proste. Tak samo człowiek
      dostatecznie długo wędrujący po ziemi mógłby stwierdzić, że w dużych wymiarach
      geometria powierzchni ziemi przestaje się zgadzać z euklidesową.

      Soczewkę też widać na tym przykładzie. "Linie proste", a więc w tym przypadku
      południki, wychodzące we wszystkich kierunkach z bieguna południowego skupiają
      się w jednym punkcie, w biegunie północnym.

      Pozdrawiam!
    • asteroida2 Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 19.10.06, 23:29
      > Ale tu jest katastrofalny błąd - jest oczywiste,
      > że siedząc w zakrzywionej przestrzeni nie ma możliwości
      > zaobserwowania krzywizny, ani jakichkolwiek efektów z niej wynikających!

      To jest nieprawda. W zakrzywionej przestrzeni przez dwa punkty czasem można
      poprowadzić kilka różnych prostych. I to właśnie obserwujemy: na zdjęciu widzimy
      ten sam obiekt w kilku miejscach.

      Całe soczewkowanie jest tylko bardziej skomplikowaną wersją tego samego. Np.
      obraz środka galaktyki nie leży na nieboskłonie dokładnie pomiędzy obrazami jej
      krańców, bo proste (!) wychodzące z naszego punktu w jednej płaszczyźnie, nie
      biegną dalej w jednej płaszczyźnie.
      • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 00:27
        W OTW są tylko trzy wymiary przestrzenne,
        a taka krzywizna zakłada istnienie czterech.

        Tamto z mrówką na kuli - płaszczyzna zagina się w trzecim wymiarze,
        bez dodatkowego wymiaru będzie zawsze płaska.
        • winoman Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 20.10.06, 00:54
          Gość portalu: giro napisał(a):

          > W OTW są tylko trzy wymiary przestrzenne,
          > a taka krzywizna zakłada istnienie czterech.

          W OTW, zresztą i w szczególnej teorii względności, wymiary przestrzenne i wymiar
          czasowy są związane ze sobą w bardziej złożony sposób, nie ma jednoznacznego
          rozkładu na część czasową i część przestrzenną, wszystko zależy od układu
          odniesienia.

          W OTW zakrzywiona jest cała czterowymiarowa czasoprzestrzeń.

          > Tamto z mrówką na kuli - płaszczyzna zagina się w trzecim wymiarze,
          > bez dodatkowego wymiaru będzie zawsze płaska.

          Nie, matematyka opracowała naturalny sposób mówienia o zakrzywieniu bez
          uciekania się do jakiejś obejmującej przestrzeni o większej liczbie wymiarów.
          Nie patrzy się na taką zakrzywioną przestrzeń z zewnątrz, a pozostając cały czas
          w jej ramach dokonuje się różnych pomiarów, na przykład mierząc kąty.
          Zakrzywienie czy płaskość (krzywizna zerowa) można opisać w terminach tych
          wewnętrznych pomiarów, na przykład, jak to wcześniej opisałem, mierząc kąty w
          trójkątach. Im większa krzywizna, tym bardziej rośnie odchylenie sumy kątów od
          180 st. wraz ze wzrostem rozmiarów trójkąta. Zakrzywienie przestrzeni w OTW
          polega w skrócie na tym, że w dużej skali geometria jest inna niż ta, której
          uczą w szkołach (w szkole uczy się geometrii płaskiej, która dobrze opisuje
          wszechświat w małej skali, co wystarcza w codziennym życiu). W szczególności w
          "prawdziwej" geometrii wszechświata dwie "proste" (a dokładniej mówiąc linie
          geodezyjne, najkrótsze linie łączące swoje punkty) mogą mieć dwa, a nawet i
          więcej punktów wspólnych. Zaobserwowane w obserwacjach astronomicznych
          soczewkowanie grawitacyjne dowodzi zakrzywienia wszechświata.

          Pozdrawiam!
          • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 03:00
            > W OTW, zresztą i w szczególnej teorii względności,
            > wymiary przestrzenne i wymiar
            > czasowy są związane ze sobą w bardziej złożony sposób, nie ma jednoznacznego
            > rozkładu na część czasową i część przestrzenną, wszystko zależy od układu
            > odniesienia.

            Czasoprzestrzeń jest konstrukcją abstrakcyjną, pomocną w obliczeniach.
            Czas nie jest prostopadły, ani nawet ukośny w stosunku do przestrzeni.


            > Nie, matematyka opracowała naturalny sposób mówienia o zakrzywieniu bez
            > uciekania się do jakiejś obejmującej przestrzeni o większej liczbie wymiarów.
            > Nie patrzy się na taką zakrzywioną przestrzeń z zewnątrz, a pozostając cały
            > czas w jej ramach dokonuje się różnych pomiarów, na przykład mierząc kąty.

            Takich rzeczy matematyka nie opracowała - bo to nie jest możliwe!
            Jeśli suma kątów w płaskim trójkącie będzie różna od 180,
            to nie będzie on płaski - sprzeczność.
            Odrzucenie piątego aksjomatu Euklidesa jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem,
            i z doświadczeniem (stabilność galaktyk i większe ugięcie światła -
            niezgodne z OTW, rozpaczliwe wprowadzanie tzw. ciemnej materii nic tu nie pomoże).

            > Zakrzywienie przestrzeni w OTW
            > polega w skrócie na tym, że w dużej skali geometria jest inna niż ta, której
            > uczą w szkołach (w szkole uczy się geometrii płaskiej, która dobrze opisuje
            > wszechświat w małej skali, co wystarcza w codziennym życiu).

            Teoretycy metamatematyczni nie powinni zajmować się fizyką...

            > Zaobserwowane w obserwacjach astronomicznych
            > soczewkowanie grawitacyjne dowodzi zakrzywienia wszechświata.

            To dowodzi zakrzywiania toru światła.
            • winoman Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 20.10.06, 03:32
              Gość portalu: giro napisał(a):

              > Czasoprzestrzeń jest konstrukcją abstrakcyjną, pomocną w obliczeniach.
              > Czas nie jest prostopadły, ani nawet ukośny w stosunku do przestrzeni.

              A skąd ta wiedza? Rzeczywiście, pojęcie prostopadłości ma zupełnie inny sens w
              teorii względności, gdyż w czasoprzestrzeni STW metryka ma inny charakter niż w
              geometrii euklidesowej. Natomiast czasoprzestrzeń to rzeczywiście konstrukcja
              matematyczna, ale służy nie tylko do obliczeń, ale też do wyjaśniania zjawisk
              obserwowanych i przewidywania nowych, sprawdzanych później doświadczalnie.
              Czasoprzestrzeń jest modelem matematycznym realnego świata, bardzo dobrze
              opisującym jego budowę. Kiedyś tę rolę pełniła przestrzeń euklidesowa, która do
              dziś świetnie opisuje lokalną geometrię wszechświata, w oddaleniu od dużych mas.


              > Takich rzeczy matematyka nie opracowała - bo to nie jest możliwe!

              Oczywiście jest możliwe i mówię to jako człowiek, który przez wiele lat zawodowo
              zajmował się matematyką teoretyczną.

              > Jeśli suma kątów w płaskim trójkącie będzie różna od 180,
              > to nie będzie on płaski - sprzeczność.

              Ale nie mówimy o trójkątach płaskich! Gdyby ci spośród starożytnych, którz
              wierzyli, że ziemia jest płaska, mieli przyrządy umożliwiające naprawdę bardzo
              dokładne pomiary, doświadczalnie stwierdziliby, że suma kątów w trójkącie z
              reguły NIE jest równa 180 stopni! Bo nie jest. Bo wbrew ich zdrowemu
              rozsądkowi ziemia nie jest płaska.

              > Odrzucenie piątego aksjomatu Euklidesa jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem,

              Nie odrzucam piątego aksjomatu, twierdzę tylko, że w dużej skali geometria
              Euklidesa nie jest dobrym modelem wszechświata. Zdrowy rozsądek już wiele razy
              się mylił, twierdząc na przykład, że gdyby ziemia była kulista, to ludzie
              mieszkający na antypodach albo pospadaliby z niej, albo chodziliby do góry
              nogami. Arystoteles opierając się na zdrowym rozsądku twierdził, że jeśli na
              poruszające się ciało przestanie działać siła, to przestanie się ono poruszać.
              Zdrowy rozsądek prowadził większość ludzi do wniosku, że ciało cięższe od
              powietrza nie może latać itp.

              > Teoretycy metamatematyczni nie powinni zajmować się fizyką...

              A niby dlaczego? Kiedyś, jeszzce nie tak dawno, nie dzieliło się badaczy na
              matematyków i fizyków. Potem wielokrotnie matematycy pomagali fizykom, tworząc
              ścisłe modele dla nieprecyzyjnych intuicji fizyków.

              >
              > > Zaobserwowane w obserwacjach astronomicznych
              > > soczewkowanie grawitacyjne dowodzi zakrzywienia wszechświata.
              >
              > To dowodzi zakrzywiania toru światła.

              Tor światła jest najprostszym możliwym w zakrzywionej czasoprzestrzeni. Owszem,
              można próbować opisywać geometrię wszechświata w języku geometrii Euklidesa, ale
              po pierwsze będzie to dużo bardziej skomplikowane i mniej naturalne niż opis z
              użyciem zakrzywionej czasoprzestrzeni, a po drugie i tak dojdzie się do
              sprzeczności czy to przy próbie zrozumienia grawitacji, czy też przy próbie
              wyjaśnienia paradoksów elektrodynamiki.

              • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 18:42
                > Rzeczywiście, pojęcie prostopadłości ma zupełnie inny sens w
                > teorii względności, gdyż w czasoprzestrzeni STW metryka ma
                > inny charakter niż w geometrii euklidesowej.

                Wszystkie układy współrzędnych są równoważne,
                wystarczy pomnożyć wektor przez Jakobian i otrzymamy jego współrzędne
                w innym układzie, np. Euklidesa.

                Długość toru światła mierzona w płaskiej przestrzeni jest większa,
                niż długość linii prostej, prędkość jest stała = c,
                stąd opóźnienie - błędnie interpretowane jako grawitacyjne spowolnienie czasu.

                > Ale nie mówimy o trójkątach płaskich!

                Jeśli nie mówimy o płaskich to zakładasz dodatkowy wymiar,
                a tego nie ma w OTW.

                > Zdrowy rozsądek już wiele razy się mylił,
                > twierdząc na przykład, że gdyby ziemia była kulista,
                > to ludzie mieszkający na antypodach albo pospadaliby z niej,
                > albo chodziliby do góry nogami.

                Mylisz zdrowy rozsądek z poprawnymi regułami wnioskowania.
                Z fałszywych przesłanek można wyprowadzić wszystko - prawdę i fałsz.

                > a po drugie i tak dojdzie się do sprzeczności
                > czy to przy próbie zrozumienia grawitacji, czy też przy próbie
                > wyjaśnienia paradoksów elektrodynamiki.

                Grawitacja działa inaczej, to nie jest krzywizna przestrzeni
                generowana przez masę.
                Ciało w ruchu powodowałoby przemieszczanie tej krzywizny
                z nieskończenie dużą prędkością - a tak nie może być.
                • winoman Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 20.10.06, 20:15

                  > Wszystkie układy współrzędnych są równoważne,
                  > wystarczy pomnożyć wektor przez Jakobian i otrzymamy jego współrzędne
                  > w innym układzie, np. Euklidesa.

                  Proponuję najpierw zrozumieć co mówi jakaś teoria, a dopiero później ją obalać.
                  W STW nie używa się euklidesowych układów współrzędnych. Metryka STW ma
                  sygnaturę (3,1), w szczególności istnieją tu wektory, których iloczyn skalarny z
                  sobą jest ujemny. Nie ma takich wektorów w metryce euklidesowej, a więc nie
                  można zmienić bazy tak, by jedną metrykę przekształcić w drugą. Pomijam tu już
                  fakt, że pewnie mylisz jakobian z macierzą zmiany bazy ...

                  > Jeśli nie mówimy o płaskich to zakładasz dodatkowy wymiar,
                  > a tego nie ma w OTW.

                  Niczego nie zakładam, jak to już wcześniej pisałem. Krzywizna jest WEWNĘTRZNYM
                  niezmiennikiem metryki, nie potrzeba żadnych dodatkowych wymiarów. Tu znów muszę
                  odesłać do dowolnego podręcznika geometrii różniczkowej z prośbą o dokładną
                  lekturę, a dopiero potem o krytykę. Jak można krytykować coś, o czym nie ma się
                  pojęcia? Wiedza z wydawnictw popularnych nie wystarcza.


                  > > Zdrowy rozsądek już wiele razy się mylił,
                  > > twierdząc na przykład, że gdyby ziemia była kulista,
                  > > to ludzie mieszkający na antypodach albo pospadaliby z niej,
                  > > albo chodziliby do góry nogami.
                  >
                  > Mylisz zdrowy rozsądek z poprawnymi regułami wnioskowania.

                  Tak? To na czym polega poprawnośc takiego rozumowania: skoro mogę narysować
                  dwie proste, które w zasięgu wzroku się nie przecinają, to one nigdzie się nie
                  przecinają? Mniej więce takie rozumowanie prowadzisz dowodząc, że nie istnieje
                  soczewkowanie grawitacyjne. Najpierw zakładasz, że geometria wszechświata jest
                  euklidesowa, a potem wyśmiewasz inne poglądy. Problem w tym, że Twoje założenie
                  jest sprzeczne z obserwacjami. Owszem, w małej skali wszechświat wydaje się być
                  euklidesowy, ae stąd nie można wnioskować, że w większej skali będzie tak samo!

                  > Z fałszywych przesłanek można wyprowadzić wszystko - prawdę i fałsz.

                  No właśnie to pokazujesz. Z fałszu wyprowadzasz fałsz.

                  > Grawitacja działa inaczej, to nie jest krzywizna przestrzeni
                  > generowana przez masę.
                  > Ciało w ruchu powodowałoby przemieszczanie tej krzywizny
                  > z nieskończenie dużą prędkością - a tak nie może być.

                  Po pierwsze nie wiem skąd ta nieskończona prędkość, a po drugie znów krytykujesz
                  coś, o czym nie masz zielonego pojęcia. Powiedz, z jakich źródeł czerpałeś swą
                  wiedzę o teorii względności?
                  • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 22:18
                    Widzę że wyczerpałeś argumenty rzeczowe, więc skaczesz jak piesek.

                    Wcześniej mówiłeś, że nie trzeba naruszać aksjomatów Euklidesa,
                    do zakrzywienia przestrzeni - więc zdecyduj się na coś.

                    > Mniej więce takie rozumowanie prowadzisz dowodząc, że nie istnieje
                    > soczewkowanie grawitacyjne. Najpierw zakładasz, że geometria wszechświata jest
                    > euklidesowa, a potem wyśmiewasz inne poglądy. Problem w tym,
                    > że Twoje założenie jest sprzeczne z obserwacjami.

                    Zaobserwowałeś krzywiznę przestrzeni, to bardzo ciekawe,
                    zwłaszcza że miliony ekspertów wciąż kombinuje jak
                    to jednoznacznie stwierdzić.


                    Jeśli grawitacja jest krzywizną, to w czasie ruchu masy musi
                    podążać za nią, nie ma opóźnienia, więc z jaką szybkością
                    zmian mamy tu do czynienia?
                    Jaki jest mechanizm podtrzymywania krzywizny przestrzeni wokół masy,
                    oraz prostowania po odsunięciu?


                    Einstein tylko ogólnie opisał efekty grawitacyjne, i nic więcej;
                    nie ma tu czego obalać, to można jedynie poprawić i uzupełnić...
                    • winoman Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 21.10.06, 02:05
                      > Widzę że wyczerpałeś argumenty rzeczowe, więc skaczesz jak piesek.

                      Od samego początku tego wątku próbuję Ci wyjaśnić, że usiłujesz krytykować
                      ogólną teorię względności mając o niej bardzo mgliste pojęcie. Nie udało mi się
                      wyciągnąć od Ciebie żadnego argumentu, który pokazywałby, że wiesz coś o
                      geometrii różniczkowej, o metrykach Riemanna, o tensorze krzywizny itd.
                      Niestety nie da się poważnie dyskutować o teorii fizycznej (nie mówiąc już o jej
                      obalaniu), jeśli nie zna się języka w którym jest zapisana. To trochę tak, jak
                      analizowanie poematu na podstawie jego streszczenia w innym języku.

                      Na pewno nie forum internetowe jest odpowiednim miejscem do prowadzenia takiej
                      dyskusji. Zasygnalizowałeś problem, więc próbowałem opowiedzieć Ci w wielkim
                      skrócie jakie intuicje kryją się za podstawowymi obiektami matematycznymi
                      używanymi w teorii Einsteina. Niestety nie da się naprawdę zrozumieć teorii
                      Einsteina (ani żadnej innej teorii fizycznej i matematycznej) bez opanowania jej
                      języka (dla teorii względności jest to geometria różniczkowa) i bez poważnego
                      wysiłku intelektualnego podczas lektury jej pełnego wykładu. Nie da się
                      powaznie dyskutować, jeśli nie przeczytasz choćby książki Fostera i
                      Nightingale'a "Ogólna teoria względności" (PWN 1985, nie wiem, czy była później
                      wznawiana). W jęz. angielskim jest wiele świetnych książek na ten temat, ja
                      mogę polecić książkę Hermanna Weyla "Space, time, matter" wznowioną kilkanaście
                      lat temu przez wydawnictwo Dover, książkę Hughstona i Toda "An introduction to
                      general relativity" (Cambridge University Press 1990), czy wreszcie oryginalne
                      prace Lorentza, Einsteina, Minkowskiego i Weyla zebrane przez wydawnictwo Dover
                      w tomie "The principle of relativity". Jest też zwięzła książka Kopczyńskiego i
                      Trautmana "Czasoprzestrzeń i grawitacja" (PWN 1981). Dobry wykład podstaw
                      geometrii różniczkowej znadziesz w książce Macieja Skwarczyńskiego "Geometria
                      rozmaitości Riemanna". Przygotuj się jednak na ciężką pracę.

                      Jeśli nie masz czasu ani ochoty na takie poważne studia, przeczytaj choćby
                      świetną książkę Taylora i Wheelera "Fizyka czasoprzestrzeni" i odpowiedni
                      fragment "Feynmana wykładów z fizyki", nie zastąpi to jednak poważnych studiów.

                • Gość: basta Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 12:31
                  > Grawitacja działa inaczej, to nie jest krzywizna przestrzeni
                  > generowana przez masę.

                  Sama grawitacja nie jest generowania przez masę, to pole wytwarzane przez przestrzeń
                  dlatego gwiazdy niezależnie od odległosci od srodka galaktyki obiegają go z podobną predkoscią.
                  Choć im wieksza ilość materii to te pole silniej z nią oddziałowywuje.

                  ps. Z tego co wiadomo to w wielkiej skali wszechświat jest całkowicie euklidesowy czyli płaski, tylko lokalnie istnieja soczewki grawitacyjne "zwiazane" z masą.
                  • Gość: giro OTW - dziwniejsza sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 02:10
                    > Sama grawitacja nie jest generowania przez masę,
                    > to pole wytwarzane przez przestrzeń
                    > dlatego gwiazdy niezależnie od odległosci od srodka galaktyki
                    > obiegają go z pod obną predkoscią.
                    > Choć im wieksza ilość materii to te pole silniej z nią oddziałowywuje.

                    Przestrzeń jest na stałe krzywa w różnych punktach,
                    a masa jedynie wpada w te dołki?

                    Do galaktyk jeszcze nie doszedłem.
                    Jaki jest ten czas obiegu naszej galaktyki?

                    > ps. Z tego co wiadomo to w wielkiej skali wszechświat jest
                    > całkowicie euklidesowy czyli płaski, tylko lokalnie istnieja soczewki
                    > grawitacyjne "zwiazane" z masą.

                    Taka płaskość może być zamknięta przestrzennie?
    • Gość: wiktor karwoski Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 13:21
      Osobiście uważam Einstejna za genialnego idiotę.Że genialny dużo by opowiadać
      Tylko idiota może zaginać przestrzeń czyli nic.Wiadomo światło jest obiektem
      materialnym i dlatego podlega działaniu grawitacji.
    • robakks Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 21.10.06, 00:43
      Gość portalu: giro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

      | W teorii grawitacji Einsteina jest mowa o zakrzywianiu toru światła
      | w pobliżu gwiazdy.
      |
      | Teraz wszyscy próbują to wyjaśniać jako efekt ruchu fotonu po linii prostej
      | ale w zakrzywionej przestrzeni (nie czasoprzestrzeni) w pobliżu tej masy.
      |
      | Ale tu jest katastrofalny błąd - jest oczywiste,
      | że siedząc w zakrzywionej przestrzeni nie ma możliwości
      | zaobserwowania krzywizny, ani jakichkolwiek efektów z niej wynikających!
      |
      | Większość tzw. ekspertów od OTW uznaje, że soczeweki grawitacyjne
      | potwierdzają istnienie krzywizny przestrzeni,
      | a widać że jest dokładnie przeciwnie:
      |
      | a) W krzywej przestrzeni światło biegłoby wzdłuż linii krzywizny,
      | a te linie byłyby przez nas widziane jako proste, to wyklucza powstanie
      | soczewki.
      |
      | b) Widzimy jak światło się ugina, zatem grawitacja nie zakrzywia przestrzeni.
      |
      | W takim razie co takiego wielkiego ten Einstein wymyślił,
      | jeśli jego teoria nie potrafi wyjaśnić tak prostego zjawiska?

      Moim zdaniem pisząc o "zakrzywianiu toru światła" dobrze byłoby wiedzieć
      co właściwie się zakrzywia i gdzie?
      Dobrym przykładem do przemyślenia byłaby antena radiowa emitująca
      elektromagnetyczną falę kulitą o długości fali 1m.
      Czy trajektoria tej fali jest "torem światła" skoro fala
      rozprzestrzenia się we wszyrkich kierunkach równocześnie? :o)
      Obserwuje się ugięcie fali na przedmiocie dokładnie takie samo
      jak rozmycie granicy cienia, czy rozproszenie na szczelinie.
      Na czym miałoby polegać zakrzywienie grawitacyjne bryły jaką
      tworzy ta fala kulista w przestrzeni kosmicznej?
      Ano na tym, że fala uginając się na przeszkodzie docierała by
      do miejsc do których nie powinna docierać bowiem są przesłonięte
      i takie właśnie zjawiska się obserwuje. Widać gwiazdy schowane
      za Słońcem bowiem ich światło ugina się przy Słońcu.
      To fakty empiryczne i powtarzalne. Z faktami się nie dyskutuje
      tylko przyjmuje do wiadomości.
      Chcąc rozstrzygnąć naturę tego ugięcia potrzeba by było dokładnie
      zbadać to ugięte światło a więc jego polaryzację, prążki widmowe,
      obraz jaki tworzy na papierze światłoczułym oraz tempo wychodzenia
      z zakrzywienia.
      Gdyby przestrzeń wokółsłoneczna była zakrzywiona to obraz ugięty
      przypominał by kształtem rzut jaja na płaszczyznę - jaja zwróconego
      cieńszym końcem w stronę Słońca bo "promienie" bliższe Słońcu
      byłyby bardziej zakrzywione
      ale
      przecież przyczyną ugięcia może być równie dobrze korona słoneczna
      a więc gęste gazy otaczające Słońce.
      Przyczyną ugięcia może być także odbicie fali od gazów zarówno górnych
      warstw atmosfery jak i tych emitowanych przez Słońce w postaci
      wiatru słonecznego (gaz helowy). Gaz ten jak wiadomo jest ignorowany
      przez fizyków, którzy nie chcą policzyć ile go jest, jaką ma średnią
      gęstość i temperaturę. Po prostu milczą wymownie na temat.
      ~>°<~
      Edward Robak*
      Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
      • Gość: Albert Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 03:36
        Jedno jest pewne:
        Słońce nie może gwiazdą - przecież nie widać go nocą!
        • robakks Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 21.10.06, 11:59
          Gość portalu: Albert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

          | Jedno jest pewne:
          | Słońce nie może gwiazdą - przecież nie widać go nocą!

          Niestety muszę Pana zmartwić :-(
          Nocy nie ma (!) - JEST światło i CIEŃ.
          Noc istnieje wyłącznie jako MEM w wyobraźni
          a wyobrażone słońce nie oświetla MROKU...
          nou,nou,nou - niestety...
          podobnie jak wyobrażony wiatr nie chłodzi,
          wyobrażona woda nie moczy,
          wyobrażone kwiaty nie pachną,
          a wyobrażeni ludzie nie żyją.
          To konstrukcje psychiczne - figury stylistyczne
          w wielowymiarowej przestrzeni zdarzeń zwanej wyobraźnia. :)
          NOC i DZIEŃ to tylko gra słówek.
          Tak. :-)
          ~>°<~
          Edward Robak*
          Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
          • madcio Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 06.11.06, 18:31
            > NOC i DZIEŃ to tylko gra słówek.
            Uhm... myślę, ze tu spotkasz znajomego.

            www.timecube.com
            :>
    • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:50
      Coś mi się nagle przypomniało -
      kiedyś, całkiem niedawno, czytałem (tak z 30 lat temu),
      różne takie wypociny - czterowymiarowe modele wszechświata,
      obliczenia jego objętości, i teraz sobie przypominam,
      że Einstein obliczał tam te swoje stałe kosmologiczne...

      No to chyba, w takim razie OTW zakłada takie zagięcie,
      lub nawet całkowite przegięcie aż zwinięcie,
      przestrzeni w czwartym wymiarze.


      Tak to wygląda... czy jeszcze gorzej?!
      • robakks Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 21.10.06, 21:53
        Gość portalu: giro napisał(a):

        | Coś mi się nagle przypomniało -
        | kiedyś, całkiem niedawno, czytałem (tak z 30 lat temu),
        | różne takie wypociny - czterowymiarowe modele wszechświata,
        | obliczenia jego objętości, i teraz sobie przypominam,
        | że Einstein obliczał tam te swoje stałe kosmologiczne...
        |
        | No to chyba, w takim razie OTW zakłada takie zagięcie,
        | lub nawet całkowite przegięcie aż zwinięcie,
        | przestrzeni w czwartym wymiarze.
        |
        |
        | Tak to wygląda... czy jeszcze gorzej?!

        To wygląda znacznie gorzej... :-(
        A wszystko z winy Michelsona i Morleya, którzy chcąc określić
        prędkość Ziemi względem próżni zaprojektowali doświadczenie porównania
        fazy światła odbitego z dwóch kierunków.
        Doświadczenie wykazało, że ramiona interferometru nie ulegają żadnemu
        skróceniu podczas ruchu. Na tej podstawie Lorenz wymyślił interpretację,
        że chociaż empirycznie ramiona się nie skracają to teoretycznie się
        skracają. Einsteinowi nie pozostało więc nic innego jak założyć,
        że światło w próżni rozchodzi się ze stałą prędkością co ogłosił
        jako postulat. Oszołomstwo kreujące theorie wcisnęło więc interpretację
        taką, że jakoby rzekomo sam wielki Enstein stworzył Theorię Układów
        Inercjalnych zgodnie z którą prędkość światła byłaby niezależna
        od prędkości obiektów i obojętnie czy dany obiekt się porusza czy pędzi
        jak zwariowany to zawsze względem niego prędkość światła jest stała.
        chłechh
        Głupota ludzka nie ma granic... :-(((

        acha!
        Coś mi się przypomniało. Pisałem niedawno o zmianie trajektorii ruchu
        obiektu masywnego, który chciałby zawrócić i jego pędzie względem
        próżni wynikającym z masy bezwładnej i inercji. Ciekawe, że rakieta
        aby zmienić kierunek lotu musiałaby użyć odpowiedniej energii
        tym większej im większy jest jej pęd bezwzględny. :-)
        Ciekawostką jest także wypowiedź w temacie z grupy pl.sci.fizyka
        groups.google.pl/group/pl.sci.fizyka/msg/348ec39ab3e5b764?
        ~>°<~
        Edward Robak*
        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
        • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:02
          > Coś mi się przypomniało. Pisałem niedawno o zmianie trajektorii ruchu
          > obiektu masywnego, który chciałby zawrócić i jego pędzie względem
          > próżni wynikającym z masy bezwładnej i inercji. Ciekawe, że rakieta
          > aby zmienić kierunek lotu musiałaby użyć odpowiedniej energii
          > tym większej im większy jest jej pęd bezwzględny. :-)
          > Ciekawostką jest także wypowiedź w temacie z grupy pl.sci.fizyka
          > groups.google.pl/group/pl.sci.fizyka/msg/348ec39ab3e5b764?
          > ~>°<~
          > Edward Robak*
          > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

          Coś pokręciłeś - nie ma pędu bezwzględnego,
          a prędkości względem próżni... byłaby to chyba prędkość względem siebie,
          a ta jest zerowa.

          Samotny obiekt w czystej próżni nie ma prędkości a nawet masy,
          Newton mówi tak: F = am,
          siła tam nie wystąpi - to wymaga minimum pary ciał,
          zatem jest:
          ma = 0,
          rozwiązaniem tego równania jest: a = 0 lub m = 0,
          mamy wolny wybór, więc biorę: m = 0
          Jeśli m = 0 to jest to nic... nie ma nawet o czym tu gadać.
          • robakks Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 24.10.06, 21:09
            Gość portalu: giro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
            | robakks napisał:

            || Coś mi się przypomniało. Pisałem niedawno o zmianie trajektorii ruchu
            || obiektu masywnego, który chciałby zawrócić i jego pędzie względem
            || próżni wynikającym z masy bezwładnej i inercji. Ciekawe, że rakieta
            || aby zmienić kierunek lotu musiałaby użyć odpowiedniej energii
            || tym większej im większy jest jej pęd bezwzględny. :-)
            || Ciekawostką jest także wypowiedź w temacie z grupy pl.sci.fizyka
            || groups.google.pl/group/pl.sci.fizyka/msg/348ec39ab3e5b764?
            || ~>°<~
            || Edward Robak*

            | Coś pokręciłeś - nie ma pędu bezwzględnego,
            | a prędkości względem próżni... byłaby to chyba prędkość względem siebie,
            | a ta jest zerowa.
            |
            | Samotny obiekt w czystej próżni nie ma prędkości a nawet masy,
            | Newton mówi tak: F = am,
            | siła tam nie wystąpi - to wymaga minimum pary ciał,
            | zatem jest:
            | ma = 0,
            | rozwiązaniem tego równania jest: a = 0 lub m = 0,
            | mamy wolny wybór, więc biorę: m = 0
            | Jeśli m = 0 to jest to nic... nie ma nawet o czym tu gadać.

            hehehe <lol>
            Zaprezentowałeś Pan jakąś abstrakcyjną teorię a JA piszę o obiektywnej
            rzeczywistości. Dowolny obiekt masywny który znajduje się w Kosmosie
            rejestruje na swoich czujnikach światło gwiazd i inne fale e-m.
            Nie stanowi z tymi gwiazdami i falami żadnego układu inercjalnego
            bowiem to światło jest tu i teraz w bezpośrednim kontakcie ze stykiem
            czujników. Zwiększyć swoją prędkość względem próżni to zaobserwować
            skracanie się fal w kierunku ruchu w wydłużanie się fal z kierunku
            przeciwnego. Zawróceniem jest taka trajektoria lotu obiektu, której
            finałem jest rejestrowanie tych świateł z przodu które uprzednio
            były z tyłu. Podkreślam, że te zmiany dokonują się wyłącznie względem
            rejestrowanego światła. Obiektów które kiedyś były źródłem tego światła
            może już dawno nie być lub mogą byś w zupełnie innym miejscu niż
            obraz który widać. :-)
            ~>°<~
            Edward Robak*
            Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
            • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 19:14
              > Zawróceniem jest taka trajektoria lotu obiektu, której
              > finałem jest rejestrowanie tych świateł z przodu które uprzednio
              > były z tyłu. Podkreślam, że te zmiany dokonują się wyłącznie względem
              > rejestrowanego światła. Obiektów które kiedyś były źródłem tego światła
              > może już dawno nie być lub mogą byś w zupełnie innym miejscu niż
              > obraz który widać. :-)
              > ~>°<~
              > Edward Robak*
              > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

              Takie zawrócenie to zwykły obrót o 180 stopni.
              Jeśli mamy dużo czasu to wystarczy 1J energii
              aby obrócić czarną dziurę.

              Można jeszcze kombinować tak:
              obrót całego wszechświata wokół środka masy ciała m,
              o kąt: -alfa, jest równoważny obróceniu ciała o kąt: +alfa.
              Jednak widać tu że ruch obrotowy nie jest względny -
              mamy tu różne siły odśrodkowe.
              A może ruch liniowy też nie jest względny?

              Podobno ruch ciała należy obliczać względem
              wszystkich innych ciał (wszechświata):
              vm = (v1-v)m1 + (v2-v)m2 + ...

              teraz można już obliczyć prędkość ciała v, albo bezwładność m.
              ale i tak nie wiadomo co to właściwie będzie...

              Prędkość to wektor, np.: v = (vx,vy,vz),
              z bezwładnością jest znacznie gorzej -
              nie jest to ilości materii czy czegoś tam.
              Bezwładność zależy od kierunku, prędkości v,
              chyba nawet od ruchu obrotowego,
              i w ogóle całej skomplikowanej struktury wewnętrznej ciała.
              • robakks Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 25.10.06, 21:04
                Gość portalu: giro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
                | robakks napisał:

                || Zawróceniem jest taka trajektoria lotu obiektu, której
                || finałem jest rejestrowanie tych świateł z przodu które uprzednio
                || były z tyłu. Podkreślam, że te zmiany dokonują się wyłącznie względem
                || rejestrowanego światła. Obiektów które kiedyś były źródłem tego światła
                || może już dawno nie być lub mogą byś w zupełnie innym miejscu niż
                || obraz który widać. :-)
                || ~>°<~
                || Edward Robak*

                | Takie zawrócenie to zwykły obrót o 180 stopni.
                | Jeśli mamy dużo czasu to wystarczy 1J energii
                | aby obrócić czarną dziurę.
                |
                | Można jeszcze kombinować tak:
                | obrót całego wszechświata wokół środka masy ciała m,
                | o kąt: -alfa, jest równoważny obróceniu ciała o kąt: +alfa.
                | Jednak widać tu że ruch obrotowy nie jest względny -
                | mamy tu różne siły odśrodkowe.
                | A może ruch liniowy też nie jest względny?
                |
                | Podobno ruch ciała należy obliczać względem
                | wszystkich innych ciał (wszechświata):
                | vm = (v1-v)m1 + (v2-v)m2 + ...
                |
                | teraz można już obliczyć prędkość ciała v, albo bezwładność m.
                | ale i tak nie wiadomo co to właściwie będzie...
                |
                | Prędkość to wektor, np.: v = (vx,vy,vz),
                | z bezwładnością jest znacznie gorzej -
                | nie jest to ilości materii czy czegoś tam.
                | Bezwładność zależy od kierunku, prędkości v,
                | chyba nawet od ruchu obrotowego,
                | i w ogóle całej skomplikowanej struktury wewnętrznej ciała.

                Rozumiem Pana tok myślenia oraz sugestie. JA pragnę zademonstrować pewnik.
                Pisząc o 'rejestrowanu świateł" mam na myśli coś takiego:
                proszę sobie wyobrazić, że nasz OBIEKT jest kulą na powierzchni której
                w równych odstępach umieszczone są na całej powierzchni czujniki
                promieniowania reliktowego.
                Czy zgadzasz się Pan z tym, że jeśli obiekt będzie się poruszał
                z wystarczająco dużą prędkością względem tego promieniowania
                to "temperatura nieba" rejestrowana przez czujniki od strony kierunku
                w którym przemieszcza się kula - będzie wyższa niż od strony przeciwnej
                podczas gdy z boków pozostanie nie zmieniona? :)
                ~>°<~
                Edward Robak*
                Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                • Gość: giro Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 02:49
                  > Rozumiem Pana tok myślenia oraz sugestie. JA pragnę zademonstrować pewnik.
                  > Pisząc o 'rejestrowanu świateł" mam na myśli coś takiego:
                  > proszę sobie wyobrazić, że nasz OBIEKT jest kulą na powierzchni której
                  > w równych odstępach umieszczone są na całej powierzchni czujniki
                  > promieniowania reliktowego.
                  > Czy zgadzasz się Pan z tym, że jeśli obiekt będzie się poruszał
                  > z wystarczająco dużą prędkością względem tego promieniowania
                  > to "temperatura nieba" rejestrowana przez czujniki od strony kierunku
                  > w którym przemieszcza się kula - będzie wyższa niż od strony przeciwnej
                  > podczas gdy z boków pozostanie nie zmieniona? :)
                  > ~>°<~
                  > Edward Robak*
                  > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

                  Jest tu temat o tym promieniowaniu tła -
                  dwunastościan zamknięty jakoś w czwartym wymiarze itd.

                  Nie wiem czym jest to promieniowanie.
                  Jeżeli jest izotropowe, to można tak ustawić prędkość,
                  aby było jednakowe z każdej strony - prędkość absolutna = 0,
                  ale co wtedy zrobić z relatywizmem...

                  Masa w rakiecie waży M i jest to 2 razy więcej niż w spoczynku:
                  M = 2M_0
                  - wyrzucamy M z prędkością rakiety, ale w kierunku przeciwnym do lotu,
                  wtedy masa wzrasta: M' = 2M = 4M_0,
                  a prędkość finalna masy wynosi: v-v = 0
                  • robakks Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 30.10.06, 09:48
                    Gość portalu: giro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
                    | robakks napisał:

                    || Rozumiem Pana tok myślenia oraz sugestie. JA pragnę zademonstrować pewnik.
                    || Pisząc o 'rejestrowanu świateł" mam na myśli coś takiego:
                    || proszę sobie wyobrazić, że nasz OBIEKT jest kulą na powierzchni której
                    || w równych odstępach umieszczone są na całej powierzchni czujniki
                    || promieniowania reliktowego.
                    || Czy zgadzasz się Pan z tym, że jeśli obiekt będzie się poruszał
                    || z wystarczająco dużą prędkością względem tego promieniowania
                    || to "temperatura nieba" rejestrowana przez czujniki od strony kierunku
                    || w którym przemieszcza się kula - będzie wyższa niż od strony przeciwnej
                    || podczas gdy z boków pozostanie nie zmieniona? :)
                    || ~>°<~
                    || Edward Robak*

                    | Jest tu temat o tym promieniowaniu tła -
                    | dwunastościan zamknięty jakoś w czwartym wymiarze itd.
                    |
                    | Nie wiem czym jest to promieniowanie.
                    | Jeżeli jest izotropowe, to można tak ustawić prędkość,
                    | aby było jednakowe z każdej strony - prędkość absolutna = 0,
                    | ale co wtedy zrobić z relatywizmem...
                    |
                    | Masa w rakiecie waży M i jest to 2 razy więcej niż w spoczynku:
                    | M = 2M_0
                    | - wyrzucamy M z prędkością rakiety, ale w kierunku przeciwnym do lotu,
                    | wtedy masa wzrasta: M' = 2M = 4M_0,
                    | a prędkość finalna masy wynosi: v-v = 0

                    Rozumiem i proponuję ustalić FAKTY. OK?

                    f1: Czy widmo elektromagnetyczne o nazwie "promieniowanie reliktowe" JEST?
                    ad_f1: Gdyby "promieniowania reliktowego" nie było to nie dało by się
                    go badać empirycznie.

                    f2: co wiadomo o "promieniowaniu reliktowym"?
                    ad_f2.1: Wiadomo, że jest widmem o największej intensywności dla barwy
                    -273,15°C + 2,73 = -270,42°C (czytaj: minus 270,42 w skali Celsjusza)
                    ad_f2.2: Wiadomo, że w warunkach ziemskich przy obecnej 'klasie dokładności'
                    pomiarów "promieniowanie reliktowe" jest ~jednakowe niezależnie od kierunku
                    z którego dociera do Ziemi.

                    pytanie teoretyczne:
                    Gdyby Ziemia względem Księżyca poruszała się z prędkością c/2
                    to
                    czy aparatura pomiarowa na Ziemi i Księżycu pokazywała by zawsze tę samą
                    temperaturę "promieniowania reliktowego" niezależną od kierunku pomiaru?
                    Ziemia <-odległość L-> Księżyc
                    Ziemia <-----odległość L'-----> Księżyc

                    sugestia:
                    teoretycznie kolor nieba powinien się zmieniać gdy następują zmiany pędu.
                    Tak? :-)
                    ~>°<~
                    Edward Robak*
                    Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
                    • Gość: giro szum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 06:14
                      > f2: co wiadomo o "promieniowaniu reliktowym"?
                      > ad_f2.1: Wiadomo, że jest widmem o największej intensywności dla barwy
                      > -273,15°C + 2,73 = -270,42°C (czytaj: minus 270,42 w skali Celsjusza)
                      > ad_f2.2: Wiadomo, że w warunkach ziemskich przy obecnej 'klasie dokładności'
                      > pomiarów "promieniowanie reliktowe" jest ~jednakowe niezależnie od kierunku
                      > z którego dociera do Ziemi.
                      >
                      > pytanie teoretyczne:
                      > Gdyby Ziemia względem Księżyca poruszała się z prędkością c/2
                      > to
                      > czy aparatura pomiarowa na Ziemi i Księżycu pokazywała by zawsze tę samą
                      > temperaturę "promieniowania reliktowego" niezależną od kierunku pomiaru?
                      > Ziemia <-odległość L-> Księżyc
                      > Ziemia <-----odległość L'-----> Księżyc
                      >
                      > sugestia:
                      > teoretycznie kolor nieba powinien się zmieniać gdy następują zmiany pędu.
                      > Tak? :-)
                      > ~>°<~
                      > Edward Robak*
                      > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

                      Jest jednakowe, to te pomiary są mało warte.
                      Ziemia zasuwa 30km/s za Słońcem które pędzi ponad 200km/s,
                      v/c daje prawie 0.001 = promil,
                      takie coś można już mierzyć...
                      chyba tak, ale czy w ogóle można mierzyć prędkość światła?
                      oni mierzą częstotliwość, czyli te 2.7K, a tam jest spore rozmycie...

                      W sumie to i tak nie wiem o co tu chodzi.
                      Światło jest falą, a fala faluje... na pewno nie samą sobą... i tyle.
                      • robakks Re: grawitacja w OTW - dziwna sprawa 02.11.06, 11:15
                        Gość portalu: giro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):
                        | robakks napisał:

                        || f2: co wiadomo o "promieniowaniu reliktowym"?
                        || ad_f2.1: Wiadomo, że jest widmem o największej intensywności dla barwy
                        || -273,15°C + 2,73 = -270,42°C (czytaj: minus 270,42 w skali Celsjusza)
                        || ad_f2.2: Wiadomo, że w warunkach ziemskich przy obecnej 'klasie dokładności'
                        || pomiarów "promieniowanie reliktowe" jest ~jednakowe niezależnie od kierunku
                        || z którego dociera do Ziemi.
                        ||
                        || pytanie teoretyczne:
                        || Gdyby Ziemia względem Księżyca poruszała się z prędkością c/2
                        || to
                        || czy aparatura pomiarowa na Ziemi i Księżycu pokazywała by zawsze tę samą
                        || temperaturę "promieniowania reliktowego" niezależną od kierunku pomiaru?
                        || Ziemia <-odległość L-> Księżyc
                        || Ziemia <-----odległość L'-----> Księżyc
                        ||
                        || sugestia:
                        || teoretycznie kolor nieba powinien się zmieniać gdy następują zmiany pędu.
                        || Tak? :-)
                        || ~>°<~
                        || Edward Robak*
                        || Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

                        | Jest jednakowe, to te pomiary są mało warte.
                        | Ziemia zasuwa 30km/s za Słońcem które pędzi ponad 200km/s,
                        | v/c daje prawie 0.001 = promil,
                        | takie coś można już mierzyć...
                        | chyba tak, ale czy w ogóle można mierzyć prędkość światła?
                        | oni mierzą częstotliwość, czyli te 2.7K, a tam jest spore rozmycie...
                        |
                        | W sumie to i tak nie wiem o co tu chodzi.
                        | Światło jest falą, a fala faluje... na pewno nie samą sobą... i tyle.

                        Chodzi proszę Pana o to, że odległości pomiędzy obiektami astronomicznymi
                        wymierza się w 'latach świetlnych' a więc konkretna odległość pomiędzy
                        dwoma fizycznymi obiektami to iloczyn długości fali przez liczbę okresów.
                        Gdy wybierzemy sobie światło jakiejś gwiazdy oraz któryś z prążków
                        widmowych jako wzorzec to zwiększając swoją prędkość względem tego światła
                        zaobserwujemy przesuwanie się wzorca po "długości fali" bowiem
                        od długości fali będzie się odejmować (lub dodawać) nasza prędkość własna
                        względem tego światła.
                        Czy powyższe jest dla Pana zrozumiałe? :)
                        ~>°<~
                        Edward Robak*
                        Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
    • winoman nowa książka 31.10.06, 17:38
      Wymieniłem wcześniej kilka lektur, chcę dziś dodań nową, która właśnie sie
      ukazała. Słynny brytyjski matematyk i kosmolog Roger Penrose, jeden z
      najlepszych ekspertów w dzidzinie teorii względności napisał kilka lat temu
      książkę, której polski przekład, zatytułowany "Droga do rzeczywistości", właśnie
      się ukazał (wyd. Prószyński i S-ka). Książka jest gruba, ponad 1100 stron, ale
      zawiera bardzo poglądowy wykład tych podstaw matematyki i fizyki, które są
      niezbędne, by móc w miarę precyzyjnie opowiedzieć o współczesnej fizyce, w tym
      teorii względności, mechanice kwantowej, kwantowej teorii pola, kosmologii,
      supersymetrii i teorii strun. Lektura na pewno nie będzie łatwa, ale powinna
      pomóc zrozumieć, o czym NAPRAWDĘ mówi się we współczesnej fizyce.

      Pozdrawiam!
      • Gość: giro Re: nowa książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 06:00
        Jedno strategiczne pytanie:
        tor światła zakrzywia się w otoczeniu masy i otrzymujemy
        krzywą podobną do hiperboli.
        Mogę zmierzyć długość tej krzywej na drodze Słońce - Ziemia,
        długość cięciwy, czyli prostej, będzie mniejsza.

        Światło biegnie po tej krzywej z v < c,
        względem układu obserwatora na Ziemi.

        Mamy tu podwójne opóźnienie:
        1. zakrzywienie wydłuża drogę
        2. spowolnienie prędkości światła na tej drodze

        I to się nie zgadza z redshiftem grawitacyjnym -
        tu zakłada się że v = c,
        a jedynie częstotliwość spada, stąd poczerwienienie.

        Zatem jak jest z tym hamowaniem światła w grawitacji?
        • winoman Re: nowa książka 01.11.06, 19:27
          > Jedno strategiczne pytanie:
          > tor światła zakrzywia się w otoczeniu masy i otrzymujemy
          > krzywą podobną do hiperboli.
          > Mogę zmierzyć długość tej krzywej na drodze Słońce - Ziemia,
          > długość cięciwy, czyli prostej, będzie mniejsza.

          Nie będzie mniejsza, bo nie narysujesz takiej cięciwy w ramach zakrzywionej
          czasoprzestrzeni! To tak, jakbyś chciał narysować prostolinijny odcinek łączący
          dwa punkty na powierzchni kuli, leżący na tej powierzchni. Promień świetlny
          biegnie po najkrótszej możliwej drodze, tak zwanej geodezyjnej. Ja naprawdę
          polecam jakąś dobrą książkę, jedną z tych, które wymieniłem. Oryginalne prace
          Einsteina też są dostępne po polsku, choć to już dość trudna lektura.

          Pozdrawiam!
          • Gość: giro brak interpretacji fizycznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 11:14
            Wiem jak wygląda powierzchnia 2D tworząca sferę w 3D,
            ale nie widziałem kuli 3D zakrzywionej w 3D.

            Nie potrafisz tego wyjaśnić...
            wyszłoby, że wokół Słońca jest po prostu gęstszy ośrodek,
            w którym c zmienia się tak jak w szkle o zmiennej gęstości optycznej!

            Matematyka nie wyjaśnia sensu zjawisk fizycznych.
            Oblicz moment bezwładności jednorodnej kuli 4D,
            obracającej się przestrzennie: XY + ZW.
            • winoman Re: brak interpretacji fizycznej? 02.11.06, 11:40
              Gość portalu: giro napisał(a):

              > Wiem jak wygląda powierzchnia 2D tworząca sferę w 3D,
              > ale nie widziałem kuli 3D zakrzywionej w 3D.

              A zadałeś sobie trud przeczytania jakiegoś poważnego tekstu o geometrii
              różniczkowej?

              > Nie potrafisz tego wyjaśnić...

              Nie miałem zamiaru wyjaśniać, bo nie da się tego zrobić w tym miejscu.
              Potrzebowałbym co najmniej kilku godzin i tablicy. Moim jedynym zamiarem było
              wskazanie kilku intuicji i odesłanie do odpowiedniej literatury. Pamiętaj, że
              nic nie zastąpi własnego, czasem ciężkiego wysiłku umysłowego. Jak w kilku
              zdaniach miałbym wyjaśnić coś, czego zrozumienie zajęło Einsteinowi dziesięć lat?

              > Matematyka nie wyjaśnia sensu zjawisk fizycznych.

              A powinna? Moim zdaniem wystarczy, że je wiernie opisze i pozwoli przewidywać.
              Einstein opisał i przewidział.

              > Oblicz moment bezwładności jednorodnej kuli 4D,
              > obracającej się przestrzennie: XY + ZW.

              Nie powiedziałeś jak definiujesz "moment bezwładności" w przestrzeni
              czterowymiarowej i do czego miałby on być potrzebny.

              Pozdrawiam!
              • Gość: giro Re: brak interpretacji fizycznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 23:20
                Dopiero teraz zauważyłem, że wcześniej pomieszałeś pojęcia:
                chodziło mi o tor światła w przestrzeni rzeczywistej a nie matematycznej.


                Cięciwa toru światła zakrzywionego na soczewce
                grawitacyjnej przechodzi często przez wnętrze gwiazdy.

                > Nie powiedziałeś jak definiujesz "moment bezwładności" w przestrzeni
                > czterowymiarowej i do czego miałby on być potrzebny.

                Normalnie - masa razy odległość do płaszczyzny stałej do kwadratu.
                • winoman Re: brak interpretacji fizycznej? 03.11.06, 00:19
                  Gość portalu: giro napisał(a):

                  > Dopiero teraz zauważyłem, że wcześniej pomieszałeś pojęcia:
                  > chodziło mi o tor światła w przestrzeni rzeczywistej a nie matematycznej.
                  >
                  >
                  > Cięciwa toru światła zakrzywionego na soczewce
                  > grawitacyjnej przechodzi często przez wnętrze gwiazdy.

                  Chyba wciąż nie rozumiesz. To rzeczywista przestrzeń jest zakrzywiona, światło
                  biegnie najkrótszą drogą i nie ma w rzeczywistej przestrzeni czegoś takiego jak
                  "cięciwa", jest tylko najkrótsza linia łącząca dwa punkty! Używasz intuicji
                  geometrycznych wziętych z codziennego życia na ziemi, które sugerują w
                  szczególności, że przestrzeń jest płaska, ale w pobliżu dużej masy tak nie jest,
                  jak to przewidział Einstein i potwierdził obserwacyjnie Eddington. Nie
                  wciśniesz przestrzeni płaskiej w zakrzywioną, tak jak nie włożysz lewego buta na
                  prawą nogę.

                  >
                  > > Nie powiedziałeś jak definiujesz "moment bezwładności" w przestrzeni
                  > > czterowymiarowej i do czego miałby on być potrzebny.
                  >
                  > Normalnie - masa razy odległość do płaszczyzny stałej do kwadratu.

                  A jaki to ma związek z teorią względności?

                  • Gość: giro Re: brak interpretacji fizycznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 09:22
                    > Chyba wciąż nie rozumiesz. To rzeczywista przestrzeń jest zakrzywiona, światło
                    > biegnie najkrótszą drogą i nie ma w rzeczywistej przestrzeni czegoś takiego jak
                    > "cięciwa", jest tylko najkrótsza linia łącząca dwa punkty! Używasz intuicji
                    > geometrycznych wziętych z codziennego życia na ziemi, które sugerują w
                    > szczególności, że przestrzeń jest płaska, ale w pobliżu dużej masy tak nie jest
                    > ,
                    > jak to przewidział Einstein i potwierdził obserwacyjnie Eddington. Nie
                    > wciśniesz przestrzeni płaskiej w zakrzywioną, tak jak nie włożysz lewego buta n
                    > a
                    > prawą nogę.

                    Widzę że nadal nie rozumiesz bezsensu takich interpretacji:
                    jeśli cięciwa pokrywa się z krzywą, to koło
                    po którym krąży światło wokół czarnej dziury jest linią prostą.
                    Masa to obiekt przestrzenny i nie można go otoczyć prostą
                    lub zamknąć w płaszczyźnie!

                    Z badań promieniowania tła wynika, że przestrzeń jest płaska globalnie,
                    a lokalnie też jest euklidesowa - dowodzi tego codzienne doświadczenie.

                    Einstein przeprowadził zwyczajną transformację sił grawitacji
                    i przeciążeń w krzywiznę czasoprzestrzeni.
                    Wyników obliczeń na takiej przestrzeni nie wolno interpretować bezpośrednio,
                    ale należy najpierw dokonać transformacji odwrotnej...
                    a jeśli nie jest to wykonalne, to wtedy cały ten model
                    staje się kompletnie bezużyteczny.

                    ...proste z czasoprzestrzeni przechodzą na ruch po linii krzywej w 3D
                    • winoman Re: brak interpretacji fizycznej? 07.11.06, 03:08
                      Skoro i tak wszystko wiesz lepiej, to po co w ogóle zadajesz pytania?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka