Gość: giro
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.10.06, 21:03
W teorii grawitacji Einsteina jest mowa o zakrzywianiu toru światła
w pobliżu gwiazdy.
Teraz wszyscy próbują to wyjaśniać jako efekt ruchu fotonu po linii prostej
ale w zakrzywionej przestrzeni (nie czasoprzestrzeni) w pobliżu tej masy.
Ale tu jest katastrofalny błąd - jest oczywiste,
że siedząc w zakrzywionej przestrzeni nie ma możliwości
zaobserwowania krzywizny, ani jakichkolwiek efektów z niej wynikających!
Większość tzw. ekspertów od OTW uznaje, że soczeweki grawitacyjne
potwierdzają istnienie krzywizny przestrzeni,
a widać że jest dokładnie przeciwnie:
a) W krzywej przestrzeni światło biegłoby wzdłuż linii krzywizny,
a te linie byłyby przez nas widziane jako proste, to wyklucza powstanie soczewki.
b) Widzimy jak światło się ugina, zatem grawitacja nie zakrzywia przestrzeni.
W takim razie co takiego wielkiego ten Einstein wymyślił,
jeśli jego teoria nie potrafi wyjaśnić tak prostego zjawiska?