Gość: fedra
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.12.06, 21:02
Jak się czują elity naukowe kraju gdzie w ich imieniu rzadzą kreatury pokroju
, Giertycha, Leppera, i niektórych baronów z PiSu? Osobiście zaliczam się
nieśmiało tylko do nieformalnego klubu fascynatów techniki, natomiast z racji
zawodowych kontaktuję się w miarę często z zachodnią kadrą inżynierską.
Podczas owych kontaktów niby mimochodem pada nie raz pytanie nt. wyżej
wymienionych. Wtedy udaję, że nie za bardzo rozumiem o co pytają i tak jakoś
takoś udaje mi się wymigiwać z opresji. Nie wyobrażam sobie jednak jak takie
sytuacje trafiają się poważnym naukowcom z RP na różnych konferencjach
międzynarodowych. Może ktoś się z nich tu podzieli swymi wrażeniami (niechaj
będzie wesoło).
Na koniec propozycja: Wałęsa dostał jakiś tam honoris... i się nieco
ucywilizował, czy w przypadku Leppera ten kniff też by zadziałał?
Pozdr.