heraldek 27.03.07, 00:14 Zapomieli dodac, ze zapotrzebowanie na surowce energetyczne do ogrzewania sie zmniejszy.......... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zamszowy Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.07, 00:33 i zwiększy się zużycie energii na chłodzenie nie można tak płytko myśleć Odpowiedz Link Zgłoś
jazg1 Czy misie istniały w 1000 roku? 27.03.07, 10:09 Wtedy Grenlandia nie miała tego płaszcza lodowego, można ją było opłynąć od północy. Istnieją mapy pokazujące dokładnie całe wybrzeże Grenlandii. Z nieznanych powodów doszło do zalodzenia Grandlandii, a obecnie wracamy do sytuacji z ok 1000 roku, kiedy i misie sobie żyły i nie było jakichś nadzwyczajnych anomalii pogodowych, a poziom mórz nie był wyższy niż obecnie. Całkiem po prostu pseudonaukowcy i niewykształceni dziennikarze zbijają ciężki szmal na straszeniu ludzi i polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
esteban81 <a href="http://www.petatv.com/tvpopup/video.asp?video=fur_" targe 27.03.07, 11:20 Faktycznie nie robimy nic złego !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prudent odpowiedź do href :) IP: 212.160.172.* 27.03.07, 18:14 W tym roku według temperatur idziemy na rekord ciepła. Zazwyczaj w marcu topniał śnieg a w kwietniu lód. A teraz mam 16C w cieniu Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Czy misie istniały w 1000 roku? 27.03.07, 16:44 Cytat: > Wtedy Grenlandia nie miała tego płaszcza lodowego ... Z nieznanych powodów > doszło do zalodzenia Grandlandii ... Nie wiem co rozumiesz pod określeniem "ten płaszcz lodowy", bo jeśli chodzi Ci o lądolód, to ostatni raz roztopił się 250000 lat temu. A co do "nieznanych powodów", to "pseudonaukowcy" od wielu lat twierdzą, że nie są one nieznane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Czy misie istniały w 1000 roku? IP: *.acn.waw.pl 28.03.07, 21:51 ale jak jazg mówi to musi tak być, co tam naukowcy, co tam ktokolwiek i cokolwiek, nie będzie nam tu jakiś, pseudonaukowiec, dobry bóg nas obroni, do kościoła raz dwa .. ps... jazg - jesteś idiotą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.dsl.okcyok.swbell.net 27.03.07, 15:38 wliczajac klimatyzacje w samochodach Ameryka juz zuzywa wiecej energii na chlodzenie latem niz na ogrzewanie zima. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 00:46 Kompletne komunistyczne bzdety!! Zadne limity w emisji nie maja i nie beda mialy wplywu na klimat. To tylko w durnych glowach eurokomuchow cos takiego moglo powstac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smakosz Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.nys.biz.rr.com 27.03.07, 04:20 No a ja tak sie cieszylem i 356 krzakow winorosl juz juz mialem zamowic... To co zamawiac czy nie ? Jak radzicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Afacz Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.aster.pl 27.03.07, 08:24 Nie widzę związku limitów emisji z komunizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 08:49 Pewnie sprzedajesz lodówki ciołku albo kierujesz jakąś kopalnią i obawiasz się, ze nie zarobisz kolejnych tysiączków na pracownikach ktorym placisz 900 zł brutto miesięcznie, lepiej jedź jutro na Marsz Radia MaRyja do Wawy!! Prawicowcy,lewacy i inni Ci ktorym zalezy tylko na kasie!! Kiedy zrozumiecie ze pieniędzy nie da się zjeść ?? Fuck the system!! Odpowiedz Link Zgłoś
cynozura Re: Nie zrozumieją tego nigdy.Sprzedadzą ... 27.03.07, 09:03 nawet sznur,na którym będą powieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
jazg1 A ty handlujesz CO2 lub jesteś nieukiem! 27.03.07, 10:16 albo jesteś jednym z cwaniaków lub pożytecznych durni, zbijających ciężki szmal na walce ze zjawiskiem, które jest naturalne i na które ludzie nie mają praktycznie wpływu. Doskonale wiadomo, że nie ma efektu cieplarnianego, a ilość CO2 w atmosferze jest skutkiem podgrzania wód oceanów, w którym CO2 był rozpuszczony. GDy wzrasta temperatura wody, to CO2 uwalnia się z niej - możesz sobie zrobić eksperyment podgrzewając wodę gazowaną. Topnieją czapy lodowe Marsa, co świadczy o tym, że tam także wzrasa temperatura. Ostatnie zdjęcia z Wenus i pomiary parametrów jej atmosfery wskazują na wzrost temperatury na tej planecie w porównaniu z wynikami sowieckiej sondy, która w ub. wieku dotarła do tej planety. To wszystko oznacza, że ocieplenie jest skutkiem zjawisk kosmicznych, a nie wzrostu ilości CO2 w ziemskiej atmosferze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob A ty handlujesz Teleskopami lub jesteś nieukiem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 10:55 No napewno czegoś nie wiem, Jazg, ty zdajesz sie dużo wiedzieć, podziel sie gdzie o tym czytales, słyszales, o tym tzw. kosmicznym zjawisku ocieplania.... Pewnie!! to wszystko co robimy na tej planecie jest takie naturalne i bez konsekwencji dla Ziemi, nic sie nie dzieje, tylko na pisz co mozna zrobic z kilogramami śmieci ktore produkuje kazdy z nas codzien ?? Wysłać na Wenus ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: A ty handlujesz Teleskopami lub jesteś nieuki IP: *.acn.waw.pl 28.03.07, 21:56 jazg to taki pasożyt który dla zaspokojenia najprostszych potrzeb zjadłby własne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Drogi uku, ucz sie troche wiecej, potem pisz 29.03.07, 07:31 news.nationalgeographic.com/news/2007/02/070228-mars-warming.html Odpowiedz Link Zgłoś
antypolityk1 Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 12:23 Dlatego tacy aroganci i kretyni jak Ty muszą przekonać się na własnej skórze, że nie są to bzdety, ani że zupełnie nie znacie tematu i że myślicie inną częścią ciała aniżeli głową. Nie trzeba będzie na to czekać długo. Szkoda, że razem z Tobą będę cierpiał i ja (przez takich jak Ty) Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 13:48 Glupku ciemny a prosty. Najpierw wejdz na strone tego IPCC, poczytaj co oni tam pisza i zobacz, ze nawet z ich wlasnych danych wynika, ze czlowiek prawie nie ma wplywu na globalne zmiany klimatyczne. Znajdz ich wlasny report z 1996 roku w ktorym te matolki pisza ze wkrotce bedzie nastepne zlodowacenie. I teraz niby mam im wierzyc ze to emisja CO2 zmienia klimat? Odpowiedz Link Zgłoś
antypolityk1 Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 14:02 Niezwykle mądry profesorze, autorytecie wszechmogący. Jakoś nie mogę znaleźć na stronach IPCC stwierdzenia, że to nie człowieek przyczynia się do zmian klimatu. Byłbym wdzięczny, gdybyś mógł mi podać jakiś dokładniejszy link. Oczywiście to są matołki, za to Ty jesteś autorytet. Dlatego jak wspomniałem wcześniej. Przekonasz się sam, już nie długo. Jesteś jakiś biznesmen, liberał, hedonista, moher czy co? Człowieku, obudź się! Jest nas 7 mld wygłodzonych konsumpcji osobników wydalających ogromne ilości spalin. I co? Nie ma to zupełnie wpływu na środowisko? Według Ciebie nie, bo o tym nie myślisz i masz środowisko w d... Według mnie ma. Twój horyzont myślowy sięga może 5 - 10 lat w przód. Po nas choćby potop. Podaj ten link jak możesz, ale nie www.ipcc.ch, ale konkretnie tam gdzie piszą, że działalność człowieka nie ma wpływu na efekt cieplarniany. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 14:29 antypolityk1 napisał: > Jest nas 7 mld wygłodzonych konsumpcji osobników wydalających ogromne ilości > spalin. Samo napisanie tej liczby powinno Cię nakierować na problem, jaki mają Twoi oponenci. Otóż przeciętny człowiek w sensie praktycznym nie jest w stanie wyobrazić sobie liczby większej niż 200-300. Czy zobaczy 1000 ludzi, czy 10000, powie, że widzi tłum. Wyobrażenie miliona osobników jest zapewne poza skalą możliwości jakiegokolwiek człowieka i trzeba pewnej wyobraźni, by ten brak przełożyć na zdanie sobie sprawy z BRAKU wyobrażenia ilości produkowanych przez tę masę śmieci czy emisji energii. I z możliwych konsekwencji tego braku. A co mówić o 7 000 000 000 osobników? No i tę liczbę tak łatwo się zapisuje i wymawia... Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 19:51 Na co dzien mam do czynienia z liczbami i to duzo wiekszymi niz 7 miliardow, wiec potrafie sobie wyobrazic ta liczbe. Wlasnie porownanie liczb mowi mi ze ludzki efekt na globalne zmiany klimatyczne jest zaden. Porownaj dla przykladu ilosc energii dostarczana przez Slonce:jest to okolo 1360 W/m2. Tymczasem dane z IPCC mowia ze efekt ludzkiej emisji CO2 przesuwa balans energetyczny o okolo 5W/m2. jednoprocentowe wahniecie w energi slonecznej wynosi okolo 13 W/m2. I to sa liczby ktore cos mowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rbj Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.toya.net.pl 27.03.07, 20:19 pantera01 napisał: > Na co dzien mam do czynienia z liczbami i to duzo wiekszymi niz 7 miliardow, > wiec potrafie sobie wyobrazic ta liczbe. Zaimponowałeś mi wyobraźnią jak politycy przesuwający budżetowe miliardy. Odpowiedz (ale bez kalkulatora) ile gazów cieplarnianych wydzieli rocznie 7 miliardów krów i jaki wpływ będzie to miało na środowisko. A może tak mniej wołowinki? Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 21:22 Krowy i inne zwierzatka maja rowniez swoj udzial w emisji CO2. Co ciekawe, wlasnie krowie pierd..cia sa jednym z glownych zrodel metanu, chyba cos okolo 45% totalne emisji metanu do atmosfery. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 23:32 Chyba trochę nie zrozumiałeś intencji przedmówcy. Wyobrażić sobie liczbę można, ale odpowiadającą jej ilość realnych obiektów to już nie całkiem tak łatwo. Spróbuj wyobrazić sobie sobie 10, 100, 1000 jednakowych obiektów, ale bez wykonywania operacji typu "liczba x obiekt", ale "liczba obiektów". Zobaczysz, jak jest trudno utrzymać świadomie w głowie jednocześnie nawet 100 obiektów. Ewentualnie spróbuj zagrać w szachy "na ślepo", czyli bez patrzenia na szachownicę (tylko 64 pola i 32 bierki). Co do samego stanu klimatu, to trzeba by też brać pod uwagę możliwość, iż globalny stan atmosfery nie zmienia się w sposób ciągły, jego stany nie stanowią kontinuum, lecz może mieć określone lokalne stany stabilne. Jeśli zmiana jakiegoś czynnika przekracza pewien dopuszczalny poziom, to następuje duża zmiana, aż do osiągnięcia kolejnego stanu względnej stabilności na innym poziomie. W takim wypadku zmiany nawet 0,5% mogę oznaczać spore i długotrwałe zagrożenie. I badania paleoklimatyczne zdają się świadczyć o takim trybie globalnych zmian klimatycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 19:39 No i znowu wychodzi na moje ale powstrzymam sie od rzucania obelgami ( za poprzednie przepraszam). Otoz ja nie pisze ze na stronach IPCC jest gdziekolwiek zdanie ze to nie czlowiek przyczynia sie do zmian klimatycznych tylko ze jak przeanalizujesz ich wlasne dane to okazuje sie ze IPCC calkiem swiadomie mija sie z prawda. Wejdz nawet na strony instytutow meteorologicznych w Polsce, gdzie masz dane od 1880 roku 9jak np. w Krakowie) izobacz wykres rednich temperatur rocznych-srednia jest linia prosta. To samo w Warszawce a nawet Albany (NY) gdzie maja dane od chyna 1820 roku. i gdzie ten glupek Al Gore znalazl swoje dane? Poza tym wrzuc na googlu video haselko global warming-the greatest swindle. To powinno ci otworzyc oczka. Zobacz tez strony NASA a zwlaszcza dane z pomiarow temperatury przez satelity, p[ozniej porownaj je z danymi aktywnosci Slonca. I to byloby na tyle, troche sie rozpisalem. Odpowiedz Link Zgłoś
antypolityk1 Re: Co nam klimat wysmaży 29.03.07, 09:46 Wytłumacz mi zatem dlaczego topnieją lodowce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cias Co nam klimat wysmaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 00:54 "Zagrożona jest połowa wszystkich roślin w Europie. Część z nich zawęzi obszar występowania, a część zniknie z powierzchni Ziemi." - i po co walczyć o Rospudę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: druid Powtorze raz jeszcze IP: *.tpgi.com.au 27.03.07, 02:35 Jedyna stala w przypadku klimatu jest jego zmiennosc. Raz klimat zmienia sie powoli, innym razem bardziej gwaltownie, raz sie ochladza, innym razem ociepla - i tak to sie ciagnie od miliardow lat. cala dyskusja na ten temat tam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=58299984&a=58299984 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Powtorze raz jeszcze IP: *.icpnet.pl 27.03.07, 07:11 No nareszcie rozsądny głos. Wg polskich naukowców (i zresztą nie tylko) aktualnie jesteśmy w okolicach maksimum i zacznie się wkrótce (w znaczeniu setek/tysięcy lat) ochłodzenie klimatu. A palantom z GW sugeruję douczenie a czytanie prac podrzędnych naukowców, którzy potrzebują rozgłosu by więcej zarabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
piotreee Re: Powtorze raz jeszcze 27.03.07, 07:38 Najsmutniejsze jest to, ze cala ta historia z globalnym ociepleniem kompromituje nauke. Najczesciej uzywanym slowem przez hurazwolennikow antropogenicznych zmian klimatycznych jest "konsensus". Slowo, ktore w nauce nie ma racji bytu, a w mysl ktorego powstal m.in. "An Inconvenient Truth". Mialem okazje byc uczestnikiem wystapienia Ala Gora w San Francisco 3 miesiace temu. Zwykle show nasaczone wyrafinowana demagogia. Oraz pozal-sie-Boze naukowosc trafiajaca do (niestety) szerokiej rzeszy laikow. Sam zajmuje sie tym tematem naukowo i pod zadnym pozorem nie potrafilbym okreslic definitywnie przyczyn zmian klimatu. Gospodarka energetyczna ziemi jest ukladem wysoce nieliniowym z niewyobrazalnie wielka liczba czynnikow warunkujacych. (Nie mowiac juz, ze do dzis nie wiemy jaki wypadkowy wplyw na bilans ma chociazby znany od tak dawna czynnik jakim sa aerosole: chlodzenie czy ogrzewanie klimatu?). Ale nawet niepewnosc danych z raportu IPCC jest tak wysoka, ze wyciaganie z nich kategorycznych sadow jest po prostu zenujace. Dodam jeszcze tylko, ze satelitarne pomiary temperatury powierzchni ziemi w skali globalnej prowadzone sa od raptem 30 lat. Pozostawie to bez komentarza. Odkad w cala sprawe zamieszala sie polityka, pieniadze na badania (coraz bardziej zauwazalne w usa) przeznaczane sa wg klucza poprawnosci hipotez naukowych. Innymi slowy, jesli nie wierzysz w przyczynowosc CO2 to mozesz miec klopot z przeprowadzeniem badan weryfikujacych teorie zmian klimatu. I najbardziej przez to cierpi nauka. Jestem goracym zwolennikiem mozliwie najmniejszej ludzkiej ingerencji w srodowisko. Ale przykro jest patrzec jak z nauki robi sie karte przetargowa politycznego populizmu. Bo z nauka cale to zamieszanie ma naprawde niewiele wspolnego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: Powtorze raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 08:55 Pitreee, nie doczytalem Twojego zdania do końca, ale czy rozlane chemikalia do morza, rzeki, czy coś w tym stylu NIE MA WPŁYWU NA ŚRODOWISKO NATURALNE ?!?!?!? Pewnie nie mamy nic wspólnego ze zmianami w przyrodzie i nigdy mieć nie będziemy.... Ignoracja, bądź niewiedza jest błogosławieństwem,na kolana więc i módlmy sie więc wszyscy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: Powtorze raz jeszcze IP: 212.160.172.* 27.03.07, 09:55 zamiast używać wyświechtanych tekstów o ignorancji i błogosławieństwie lepiej przeczytaj post ze zrozumieniem... Piotreee nie mówił, że coś nie ma żadnego wpływu na środowisko naturalne tylko mówił, że nie wiadomo jaki ma wpływ... no chyba, że to dla ciebie nie ma różnicy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: druid Re: Powtorze raz jeszcze IP: *.tpgi.com.au 28.03.07, 15:53 Czym innym jest miejscowa degradacja habitatu, a czym innym wplyw jakiegos gatunku na klimat calej planety. Dobrze zyc w czystym srodowisku, ale pomysl, ale jestesmy zbyt malo istotni by wplywac na klimat w skali globalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_osjano Re: Powtorze raz jeszcze 27.03.07, 08:57 Myślę, że po pierwsze nie należy wpadać w panikę, która odbiera ludziom rozum. Już widzę jak się czają ludzie przedsiębiorczy, którzy na tej panice sporo chcą zarobić. W rzeczywistości jedyną "stałą" jest "zmienność" i zapewne łatwiej nam będzie żyć gdy z prawem tym się oswoimy i rozumnie przygotujemy do ewentualnych zmian. Ponieważ należę do ludzi upatrujących Ziemię jako żywą i mądrą istotę, która potrafi stosownie do sytuacji reagować na zmiany i zagrożenia oraz w jakiś sposób sie bronić, dlatego z większym spokojem patrzę na te futurystyczne zapowiedzi klęsk. Zatem nie dajmy sie zwariować, a to, że jako ludzkość sporo "namieszliśmy" w przyrodzie to już inna sprawa. Teraz zaczynamy za to trochę "dostawać po łapkach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: Powtorze raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 09:02 Ja mieszkam od 25 lat blisko wielkiej fabryki przerabjającej ropę i dzień w dzień widzę tę chmury dymów na niebie, a jestem świadom ze to jedna z większych fabryk w Polsce a napewno jedna z mniejszych na Świecie..... człowieku TOXIC BONKERS!!! sukces i szmal ponad wszystko, łaknienie na gadżety mamy ogroooomne Odpowiedz Link Zgłoś
poginski Zaklinanie rzeczywistości... 27.03.07, 09:26 Tak jak Piotreee chciałby, aby to co publikuje IPCC i inne ośrodki naukowe odnośnie ocieplania było stekiem bzdur. Niestety wszystko wskazuje, że tak nie jest. Nie trzeba być wielkim naukowcem, żeby stwierdzić, że w naszym klimacie coś się poprzewracało i że w dużej mierze jesteśmy sami sobie winni. Ostanie lato (6 tygodni afrykańskich upałów w Polsce!) i zima zupełnie jak nie zima, wpisują się w długoletnią już tendencję ocieplania sie naszego klimatu. Całkiem przypadkiem tak się składa, że ocieplenie to prawie dokładnie pokrywa się ze wzrostem ilości CO2 w powietrzu, a to znowu (zbieg okoliczności!) pokrywa się z rozwojem przemysłu, energetyki, rolnictwa i transportu oraz wycięciem ogromnych połaci lasów na Ziemi w ciagu ostatnich 150 lat (szczególnie zaś w ostanich 20- 30 latach). Jak głupim trzeba być aby nie zobaczyć tej zależności?! Można oczywiście liczyć na to, że jakimś cudem tysiące naukowców na świecie się myli, można obrzucać inwektywami IPCC, można żyć w przekonaniu, że wolno nam bezkarnie zatruwać atmosferę i wodę i że nic złego się nie stanie. Samo zaklinanie rzeczywistości nic jednak nie zmieni. Smutna rzeczywistośc jest taka, że w najbliższych dziesięcioleciach czeka nas dalsze ocieplanie klimatu, możemy tylko spróbować ograniczyć to zjawisko i przygotować się na zmiany, które są nieuniknione. Zamiast tracić czas na jałowe debaty, warto by go poświęcić na to co naprawdę ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bob Re: Zaklinanie rzeczywistości... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 09:45 Więc walczmy o utrzymanie przyrody, jestesmy na takim etapie ze ubywać jej nie powinno, Minister Środowiska nam napewno w tym pomorze! Fuck the system! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Zaklinanie rzeczywistości... IP: *.ch.uj.edu.pl 27.03.07, 09:58 Czytalam kiedys ze połowa emitowanych do atmosfery gazów cieplarnianych zależy od indywidualnych decyzji każdego z nas. W artykule pt. „Pomóż swojej planecie” („New Scientist” z 10 września 2005 r.) pisali (zrobilam notatki) co kazdy moze cos zrobić w tej sprawie. Oszczędności można zacząć od temperatury w mieszkaniu. Jeżeli obniżymy ją tylko o jeden stopień ( albo latem ustawimy program klimatyzacji o 1st wyzej), zapewne niewiele pogorszy się komfort życia. Jeśli zadbamy o wydajny system ogrzewania, właściwą izolację (to troche trudne ale czasem tez warte uwagi), wyłączymy wszystkie urządzenia elektryczne, z których aktualnie nie korzystamy, ale pozostają w stanie „stand by”, znowu zaoszczędzimy. W każdym gospodarstwie domowym można dzięki temu zmniejszyć emisję dwutlenku węgla od 0,33 do 2 ton rocznie. Spaliny samochodowe mają największy udział w emisji szkodliwych gazów. Dobrze byloby używac aut wtedy gdy to konieczne. Spacer lub rower są przyjazne środowisku. Wybierając nowe auto, pamiętajmy, że mniejsze modele emitują mniej spalin. Samochody na olej napędowy są przyjaźniejsze dla środowiska niż na benzynę, a jeszcze lepiej używać gazu lub biopaliwa. Oszczędności mogą być tutaj ogromne. Podejmując właściwe decyzje, poślemy do atmosfery w ciągu roku od 1,5 do 20 ton gazów cieplarnianych mniej. Jeśli w daleką podróż wybierzemy się pociągiem zamiast samolotem, to oszczędności będą jeszcze większe. Statystyczny mieszkaniec krajów rozwiniętych wyrzuca rocznie dziesięć razy więcej śmieci niż sam waży. Ilość ta z roku na rok rośnie, a im bogatszy kraj, tym jest większa. Na wysypiskach bakterie zwane metanogenami rozkładają resztki żywności i inne organiczne odpady wydzielając metan. Ograniczmy więc wyrzucanie żywności lub kompostujmy to, co musimy wyrzucić. Istotne są też opakowania. Wybierajmy towary w opakowaniach wielokrotnego użytku. W ciągu roku można dzięki temu wyprodukować w gospodarstwie domowym nawet o tonę gazów cieplarnianych mniej. Wyposażenie gospodarstwa domowego ma również spory wkład w ocieplenie klimatu. Komputery, telewizory, kuchenki mikrofalowe i inne urządzenia elektryczne często pozostają „w stanie gotowości” przez 24 godziny na dobę. W Stanach Zjednoczonych tylko z tego powodu emitowane jest 30 milionów ton gazów cieplarnianych rocznie. Używanie energooszczędnych żarówek, sprawnych urządzeń elektrycznych o niskim poborze mocy, odłączanych od zasilania przynajmniej na czas dłuższej nieobecności w domu, pozwoli zmniejszyć emisję dwutlenku węgla w przeciętnym gospodarstwie domowym o 0,5 do 1,6 tony rocznie. Procesy produkcyjne środków spożywczych bywają bardzo energochłonne. Co więcej, zanim produkty żywnościowe dotrą na stół, przebywają dłuższą drogę niż niejeden turysta w czasie wakacji. Rzadko zwracamy na to uwagę robiąc zakupy. Najkorzystniejsze dla klimatu jest spożywanie produktów roślinnych w jak najprostszej postaci i najlepiej uprawianych na własnej działce. Można w ten sposób zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych związanych z produkcją żywności nawet o 90 %. Na Zachodzie lansuje się także zasadę 3xR (reduce, reuse, recycle) czyli ogranicz, użyj ponownie i pamiętaj o wykorzystywaniu surowców wtórnych. Oszczędnie korzystajmy ze wszystkiego, co szkodzi środowisku. Kupujmy mniej, ale wybierajmy dobre jakościowo produkty. Ograniczmy do minimum używanie plastikowych reklamówek, kubków, sztućców i innych przedmiotów jednorazowego użytku. Stosujmy też drugą zasadę „użyj ponownie”. Każda zadrukowana obustronnie kartka papieru i każda wykorzystana dwukrotnie plastikowa reklamówka to działania przyjazne środowisku !!! No to tyle propagandy. Naukowcy mowia ze to pomoze Ziemi, ale w mniejszej skali budzet domowy tez na tym skorzysta. Jesli sobie przypomniecie bajke o tworcy szachow i nagrodzie jaka sobie za to zazyczyl od swego pryncypala, moze to rowniez zadziala na wyobraznie i wylaczycie na noc komputer z sieci. Pzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Zaklinanie rzeczywistości... 27.03.07, 10:20 "Samochody na olej napędowy są przyjaźniejsze dla środowiska niż na benzynę" ????? Coś ci się chyba mocno pomyliło Odpowiedz Link Zgłoś
wroob_l Re: Zaklinanie rzeczywistości... 27.03.07, 14:18 Niekoniecznie, zaakładając oczywiście, że rozmawiamy o współczesnych dieslach/turbo dieslach. Druga rzecz - charakteryzują się one znacznie mniejszym apetytem na paliwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zaklinanie rzeczywistości... IP: *.dsl.okcyok.swbell.net 27.03.07, 15:12 Z tymi turbodizlami to wielki mit europejski. Wszedzie czytam ze amerykanskie limuzyny zlopia benzyne ale dizle truja. Tak bardzo ze w kaliforni zaden dizel nie me dopuszczenia z powodu przekroczenia ilosci zanieczyszczen. Widac lepiej jest spalic 20 litrow czystej benzyny niz 10 brudnego oleju napedowego. Ale Eurokomuna o tym nie mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
cynozura Wszystko ma swój koniec i choć nam to nie w ... 27.03.07, 09:11 smak,ludzkość też.Optymizm jest rzeczą niezbędną do życia,ale jego nadmiar,jak i nadmiar pesymizmu,mogą być zgubne. Odpowiedz Link Zgłoś
brunschwick Wyninięcie fok:) co za debile to pisały. 27.03.07, 09:22 Pewnie ci wybitni naukowcy nie słyszeli o fokach żyjących w zatoce meksykańskiej, ani o pingwinach ze strefy podzwrotnikowej. Zniknięcie rafy koralowej? przecież tysiące, zatopionych przez podnoszący się ocean, wysepek to tysiące nowych raf. A przede wszystkim, skąd oni wiedzą, że jakieś gatunki się nie przystosują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robe Re: Wyninięcie fok:) co za debile to pisały. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 09:32 Pewnie!! brunschwik masz racje, a na falach powstałych po podwodnych eksplozjach jądrowych mozna rozegrać mistrzostwa świata w surfingu. !! to jest tO!! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest i 27.03.07, 10:07 A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest idealny i nie wolno mu się zmieniać? W czasach Rzymian lodowce alpejskie były o wiele mniejsze niż teraz, bo było cieplej i komu to przeszkadzało? A co mieli powiedzieć nasi przdokowie w czasach zlodowacenia? Najśmniejsze są jednostronne „badania” takich firm jak WWF – niedawno opublikowali raport ilu ludzi więcej rocznie zginie z powodu ocieplenia klimatu. Wyszło im 15 tysięcy. Nieważne jak to liczyli. Ważne, że nie uwzględnili, prostej zależności: jeśli gdzieś będzie za ciepło i ktoś dostanie zawału to gdzie indziej z kolei ktoś nie zamarznie, bo się tam też temperatura podniesie a poza tym ludzie bądą migrować i zasiedlać tereny gdzie jest teraz zbyt zimno. Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat się ociepla? Ano porównuje się pomiary temperatury na przestrzeni ostatniego stulecia. Pięknie. Tyle, że jeszcze niedawno automatyczne pomiary temperatury były rzadkością i ograniczały się do paru procent co bardziej cywilizowanych obszarów planety. Nie trzeba szukać w Afryce, wystarczy przyjrzeć jak mierzono w Polsce. A wyjrzał taki baca z wieczora ile jest stopni, zanotował i poszedł spać. Czy ktoś uwierzy, że dzielnie co 2 godziny wstawał aby sprawdzać jak się temperatura zmienia? Rano wyciągnał z grubsza średnią i wynik poszedł w świat. Od kiedy stosuje sie cyfrowe metody pomiarów? Rownież od niedawna. Wiec porównanie ze starszymi, analogowymi i mniej dokładnymi danymi daje błąd pomiaru w skali porównywanej z opisywanymi zmianami tj. 1 - 2 stopnie. Jeszcze w końcu lat 70-tych nauka wieściła nadejście małego zlodowacenia z początkiem XXI wieku. Jak widać na załączonym obrazku nic takiego sie nie dzieje, a przecież opierano się wtedy na i d e n t y c z n y c h danych historycznych, bo te się już n i g d y nie zmienią! Skąd zatem tak przeciwstawne wnioski? Oczywiście jest też archeologia meteorologiczna (dendrochronologia), badanie grubości słojów drzew, proporcji składników lodowców w różnych epokach itp. Ale i te metody sa obarczone błędami pomiarowymi na poziomie 0,8 - 1,6 stopnia, więc i one nie mogą wyrokować o zmianach klimatu w tym zakresie. Pozostaje sceptykiem w tym wzgledzie. Nie wiem czy klimat sie zmienia i w jakim kierunku. Reszta to spekulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.insurance.waw.pl 27.03.07, 10:37 kilka tysięcy lat temu cała Europa pokryta była drzewami. Jeden wielki niekończący się las. Od tamtych czasów nasi przodkowie wycięli niewiarygodne ilości drzew. Nie ma sensu próbować to określać liczbami ale grube miliony hektarów obszarów leśnych bezpowrotnie znikneło z naszego krajobrazu. Nie wiemy ile gatunków roslin i zwierząt wyginęło ale na pewno masa. I co? Gdyby tego nie zrobili tobyśmy do jasnej cholery nie mieli gdzie mieszkać!!!! Ci, którzy po nas nastapią będa mieli w dupie ocieplenie, będą się cieszyć z telefonów komórkowych, internetu, pigułem antykoncepcyjnych i gier video. Odpowiedz Link Zgłoś
esteban81 Rasa ludzka bywa nieludzka 27.03.07, 11:22 www.petatv.com/tvpopup/video.asp?video=fur_farm&Player=wm&speed=_med Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Termopile IP: 155.37.231.* 27.03.07, 14:13 Wlasni po obejzeniu 300 zglebilem sie bardziej w historiei geografie tej bitwy i wyczytalem ze miejsce gdzie sie odbyla ( byl to klif z jednaj strony ograniczony mozem a z drugiej stroma sciana mial w najwazszym miejscu ok 50 metrow ) jest teraz oddalone od moza 4 kilometry - ciekawe a bylo to tylko jakies 2500 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.888 Co nam klimat wysmaży 27.03.07, 14:09 Tragedia!!!!!!!!Należy szukać innej planety do zamieszkania.Chyba że to jest żart na primaaprils. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Historia klimatu ziemi IP: 155.37.231.* 27.03.07, 14:27 www.scotese.com/climate.htm Odpowiedz Link Zgłoś
verospiron1 Dlaczego nie geoinżynieria? 27.03.07, 14:55 Emisje gazów cieplarnianych będą wzrastać wraz ze wzrostem zaludnienia, zwiększeniem liczby środków transportu oraz zużyciem energii nieodnawialnej. Wszelkie apele i rezolucje różnych konferencji i kongresów proekologicznych są nieskuteczne i przypominają ZAWRACANIE WISŁY KIJEM. Średnia temperatura Ziemi zależy od dwóch czynników: 1) dopływu energii promieniowania słonecznego do powierzchni Ziemi, 2) zdolności pochłaniania przez gazy cieplarniane zwrotnego promieniowania w zakresie dalekiej podczerwieni. Jedynie realne przeciwdziałanie przegrzaniu Ziemi to ograniczenie dopływu energii promieniowania Słońca. Zwiększać należy procent odbitego promieniowania, czyli albedo. Jego wartość naturalna jest ok. 40% Oprócz rozpylania siarki lub jej związków (projekt prof. Crutzena, noblisty z 1995r), efekt ten można osiągnąć wprowadzając w dolne warstwy stratosfery drobny pył piaskowy neutralny chemicznie. Osiągnąć to można przy pomocy wybuchów konwencjonalnych nad powierzchniami pustyń. Naturalne burze piaskowe również powiększają albedo. Efekt taki można także osiągnąć wytwarzając w atmosferze dodatkowe smugi kondensacyjne poprzez rozpylanie z samolotów soli morskiej. Jak się w ubiegłym roku dowiedziałem, to ten kierunek działań (także i rozumowania) ma swoją nazwę GEOINŻYNIERIA. Niestety takie poglądy należą do współczesnego TABU. Może ktoś mi wyjaśni dlaczego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag A moze stoi za tym chinski wywiad? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 11:35 Smieszny jest argument ze tysiace naukowcow nie moga sie mylic, czyli ze prawda jest to, co zostalo przeglosowane i koniec kropka. Przypomne, ze raptem z 5 lat temu taka prawda najprawdziwsza przeglosowana przez tysiace naukowcow bylo, ze na przeziebienia i raka trzeba polykac olbrzymie ilosci witaminy C. I co? Ha ha... A wyobrazmy sobie, ze podkreceni przez nawiedzonych (albo cwanych) naukowcow politycy mogliby nas ustawowo zmuszac do wpieprzania kilogramow tabletek albo beczek kiszonej kapusty. Przypomnijmy sobie jakimi farmazonami zalewali nas "naukowcy" z pismakami o setkach tysiecy zabitych przez Czarnobyl. I sa ludzie, ktorzy nadal w to wierza. Jak wiadomo jednym z czynnikow najbardziej wzmagajacych efekt cieplarniany jest metan. Z drugiej strony wszystkim na sercu najbardziej lezy zachowanie lasow. I oto czytam w Swiecie Nauki, ze wlasnie wykazano iz olbrzymie ilosci metanu produkuja... rosliny! No i teraz naukowcy a przede wszystkim "naukowcy" maja niezla zagwozdke - wycinac, sadzic, spalic, zapomniec, podeptac? Tylko 1,3 mld Chinczykow plus 1 mld Hindusow maja te wszystkie histerie gleboko w dupie i rozwijaja sie na potege. Tym szybciej, im my bardziej bedziemy zwalniac, na wlasne zyczenie. A czy nie jest mozliwe, ze chinski wywiad dyskretnie wspomaga te wszystkie badania klimatyczne i finansuje sprzyjajacych im politykow? Oni nawet nie musza sobie z tego zdawac sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banka Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.07, 21:05 czego nie ma w artykule, a jest ważne, to fakt, że KAŻDY może coś zrobić! I nie chodzi "tylko" o wielkie kraje, ale o zwykłych ludzi, którzy we własnym domu mogą, np. : zamiast uchylać okna na wiele godzin, otworzyć je na całość i wyiewtrzyć krótko; wyłączyć światło w pmieszczeniu, w którym siź nie znajdują; wyłączyć telewizor i radio, których nikt nie ogląda i nie słucha, arobią tylko za towarzystwo, wyjąć wtyczki urządzeń, których się nie używa; zamiast pojechać po bułki do piekarni samochodem, przejść się piechotą; zamiast jeździć 180 h na godzinę, jechać 120, etc.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wobo1704 Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.chello.pl 28.03.07, 16:48 banka napisał(a): > czego nie ma w artykule, a jest ważne, to fakt, że KAŻDY może coś zrobić! Proponujesz zawracanie Wisły kijem. Większość energii jest zużywana w przemyśle; oszczędności w domu są możliwe kosztem drastycznego obniżenia standardu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.crowley.pl 28.03.07, 18:42 Niezależnie od tego czy klimat zmienia się dzięki nam, czy obok nas, konsekwencje tych zmian mogą być opłakane. Mniejszym problemem jest (choć to też przykre) wymieranie gatunków roślin i zwierząt, większym zmiany społeczne jakie ocieplenie za sobą niesie. Jakoś całkiem łatwo wyobrazić mi sobie, eksodus setek milionów (miliarda?)ludzi z terenów, na których zacznie brakować wody i warunki życia staną się nie do zniesienia do Europy i Ameryki. Może to oznaczać ni mniej ni więcej tylko wojny o wodę, o przestrzeń do życia, jednym zdaniem globalną rewolucję przy której dzisiejszy terroryzm to pestka. Jak na to odpowiedzą kraje rozwinięte? Domyślam się, że niechętnie będą widzieć obcych na swoim terenie (i proszę nie używać argumentów, że w przeszłości przy zmianach klimatu takie migracje też miały miejsce - skala w tym przypadku spowodowana wzrostem liczby ludności jest zupełnie inna). Może więc, nie tylko należy zacząć zastanawiać się nad rozwojem technologii, które powstrzymają emisję gazów (niezależnie od tego czy wpływają one na nasz klimat czy nie, po prostu przyjemniej się żyje, gdy nie śmierdzi dookoła), a zacząć zastanawiać się, jak poradzić sobie z konsekwencjami tych potencjalnych zmian (technologie odsalania wody, tworzenia alternatywnych do ropy źródeł napędu i inne, które sprawią, że w ciągu najbliższego półwiecza nasza piękna skąd inąd planeta nie pogrąży się w chaosie wojen... Za Odpowiedz Link Zgłoś
br00net To tak jak z dziura ozonowa? 29.03.07, 09:04 ...okazało się że jakiś wulkan wyrzuca w atmosferę kilkadziesiąt tysięcy razy więcej chloru w atmosferę niż cała ludzkość i wypływ tejże na tą dziurę jest znikomy>? Czy dziś ktoś mówi o dziurze ozonowej? - a pamiętacie te apele, aby nie wychodzić w południe na słońce bo raka-czyraka można od tego złapać? ...za parę lat naturalny cykl znowu znajdzie się w fazie opadającej i będzie sie robić coraz zimniej, co wtedy naukowcy powiedzą? - kto to wie, ale na pewno znowu zarobią na artykułach wieszczących zagładę. Odpowiedz Link Zgłoś
antypolityk1 Od kiedy to wulkany wupluwają freony i chlor? 29.03.07, 10:59 Od kiedy to wulkany wupluwają freony i chlor?. Odpowiedz Link Zgłoś
br00net Re: Od kiedy to wulkany wupluwają freony i chlor? 29.03.07, 11:16 Artykuł na ten temat czytałem z 10 lat temu w "Wiedzy i Życie".. a to co znalazłem na sieci wpisując w googlach hasła "wulkany" i "chlor" np. www.sciaga.pl/tekst/61993-62-wulkany_europy Pajacyku jeżeli nie masz wiedzy się nie wypowiadaj! Odpowiedz Link Zgłoś
antypolityk1 Re: Od kiedy to wulkany wupluwają freony i chlor? 29.03.07, 11:36 Gdzie jest mowa w Twojej ściądze o freonach, główny składnik powodujący powstawanie dziury ozonowej? Skąd czerpiesz wiedzę, że gazy wytwarzane przez człowieka są niczym w prównaniu z tym co wyrzucają wulkany? Byłbym wdzięczny za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
antypolityk1 Re: To tak jak z dziura ozonowa? 29.03.07, 11:01 Poza tym mówi się o dziurze ozonowej. Odpowiedz Link Zgłoś
br00net Re: Co nam klimat wysmaży 29.03.07, 11:15 Artykuł na ten temat czytałem z 10 lat temu w "Wiedzy i Życie".. a to co znalazłem na sieci wpisując w googlach hasła "wulkany" i "chlor" np. www.sciaga.pl/tekst/61993-62-wulkany_europy Pajacyku jeżeli nie masz wiedzy się nie wypowiadaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spooky Re: Co nam klimat wysmaży IP: *.lanet.net.pl 29.03.07, 20:03 smieszy mnie ta debata o ocieplaniu klimatu... klimat na ziemi wiele razy sie zmienial i wiele raz sie zmieni czy beda zyc tu ludzie czy nie. bieguny magnetyczne ziemi tez sie zmienialy i nikt nie placze z tego powodu. A co do wymierajacyh gatunkow zwierzat ktore nie umieja sie dostosowac??? wymra a na ich miejscu pojawia sie nowe gatunki. to sie nazywa selekcja naturala. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Co nam klimat wysmaży 30.03.07, 00:46 A spójrz na to inaczej: dotychczasowy stan środowiska (ziemskiego świata ożywionego i abiotycznego) był dla nas przyjazny (dawaliśmy sobie radę lepiej niż inne gatunki), więc dlaczego nie mielibyśmy się starać go utrzymywać lub spowalniać proces jego zmian, by utrzymać go jak najdłużej. Głębokie i globalne zmiany (np. klimatu lub fauny i flory) oznaczają przecież jakieś kłopoty dla nas lub naszych własnych dzieci (nie mówiąc o tzw. potomnych). "Mamy" świat, który znamy i dobrze się w nim czujemy, dlaczego mielibyśmy z obojętnością przyjmować jego zmianę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wac Co nam klimat wysmaży IP: *.pap.edu.pl 02.04.07, 12:55 pseudonaukowcy straszą nas na rozmaite sposoby. Czy któryś z nich potrafi powiedzieć, jaka jest relacja ilościowa emisji dwutlenku węgla "zawiniona" przez człowieka do emisji różnych form wulkanów? Pytanie drugie: dlaczego w lodzie grenlandzkim zawartość CO2 jest większa w odcinkach odpowiadających okresom chłodnym (zlodowaceniom)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suzi Co nam klimat wysmaży IP: *.centertel.pl 17.04.07, 17:33 .....a zwiększy zapotrzebowanie na surowce energetyczne potrzebe do działania klimatyzacji nie tylko w biurach i centrach handlowych ale i domach,knajpach i innych oraz wentylacji, chłodziarek itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
wera-96 Co nam klimat wysmaży 15.05.08, 19:58 czy ktoś z wszystkich napisał coś o ty jak z tym walczyć Odpowiedz Link Zgłoś