Gość: jajo IP: *.adsl.alicedsl.de 05.07.07, 00:16 precz z komuno Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kaczoland Atakuje Re: Dopadli i wilka... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.07.07, 02:42 "jajo"... czy chodzi ci o politykow rodem z PiSuaru? P.S. Sadze, ze za jakies dwadziescia - trzydziesci lat nie bedzie juz w Polsce wilkow, ani niedzwiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Dopadli i wilka... 05.07.07, 06:21 Jak na 38-milionowy kraj 100 to jest bardzo mało. A nic nie wskazuje na to by ta liczba miała wzrosnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: Dopadli i wilka... 05.07.07, 08:20 co z mitycznymi napadami na owce?? Okazuje się, że wilk jest teraz w kłopocie. Nie można pozwolić, aby Polska stała się krajem bez dużych drapieżników, gdyż brak jednego elementu w ekosystemie powoduje rozchwianie całości ekosystemu. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov A mnie szkoda rysi… 05.07.07, 11:56 Fajne kociaki, największe w naszym klimacie. Może faktycznie powinno się o nich jakąs bajkę napisać? Na razie ryś występuje (nie licząc filmu "Ryś") tylko w porzekadle "Ala ma Kota, a Sierotka ma Rysia". Ciekawe też, jak tam populacja żbików, skoro już przy kotowatych jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOas Właśnie co z naszymi dzikimi kotami? IP: *.its.it 05.07.07, 12:48 Też jestem ciekaw jak się miewają populacje rysi i żbików. Chociaż słyszałem, że niestety te żbiki, które jeszcze występują w naszych lasach to osobniki z dużym udziałem krwi kotów domowych, które mogą się z nimi krzyżować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Dopadli i wilka IP: *.acn.waw.pl 05.07.07, 07:30 misie ? misie to sa w dobranockach Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk1 Jest bajka "O złotym rysiu" i to polska! 05.07.07, 08:31 W tomie pt. "Śpiewająca Lipka. Bajki Słowian Zachodnich" Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1976, s. 22 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilk Re: Jest bajka "O złotym rysiu" i to polska! IP: 217.153.180.* 05.07.07, 08:37 Jest jeszcze "Opowiedział dzięcioł sowie" Jana Brzechwy, w której występuje ryś Bazyli :) www.albedo.art.pl/~adam/brzechwa/basnie.php?r=2669 Pozdrowienia od Wilka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doom Populacja wilków w Bieszczadach IP: 195.149.64.* 05.07.07, 08:28 Zdziwił mnie fakt, że nie wspomniano w artykule o populacji wilków w Bieszczadach. A nie ulega wątpliwości, że one tam są. Kiedy kilka lat temu (chyba 3) odwiedziliśmy ten zakątek naszego kraju napotkaliśmy różne opinie na temat zachowań wilków z tamtejszych watah. Nie jest to wcale takie sielankowe, jak opisuje to autor. Zresztą o kilku przypadkach było nawet słychać w mediach. I z opowiadań miejscowych wynikało, że faktycznie nie jest różowo - słowem jest się czego bać. Wilki straciły respekt przed człowiekiem, przynajmniej tamtejsze. Nie zmienia to jednak faktu, że jako w miarę świadomy istnienia innych gatunków, uważam, że mają one też prawo do życia wokół nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej69andrzej Re: Populacja wilków w Bieszczadach IP: 83.143.161.* 05.07.07, 10:20 Wilki Bieszczadzkie należą do populacji Karpackiej, więc profesor o nich wspomniał. Ale ja nie o tym chciałem. Napady na owce w Bieszczadach to niekoniecznie dzieło wilków. Wilki naprawdę bardzo bardzo rzadko podchodzą pod ludzkie zabudowania. Prawdopodobnie to dzieło zdziczałych psów. Jest ich w Bieszczadach całkiem sporo, nie boją się ludzi tak jak wilki w żyją w pobliżu zabudowań. No a po śladach na zwierzynie, trudno odróżnić, czy atakującym był pies czy wilk. Pozdrawiam, Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deerzet Re: Wilki straciły respekt IP: *.sulechow.net 05.07.07, 13:33 Szanowny {Doom'ie}. Miejscowi hmm.. niezbyt rozgarnięci mieszkańcy chcieli mieć swe suki pokryte przez wilki. Część suk w rui przywiązywanych na wabia wilki zjadały, część pokrywały. Zrodzone z takich związków mieszańce nie mają respektu i przed zapachem człowieka (zjadają psy łańcuchowe, zostawiają łańcuch) i przed psami pilnującymi stad na pastwiskach. Badania polskie udowadniają: RASOWY WILK nie jest odpowiedzialny za ataki na stada owiec na polskich pastwiskach. To te nierasowe niby-wilki, mieszańce. Jak nauczą one swe watahy swych ,mieszańców, zwyczaje - będziemy mieli koniec z wilkiem w Polsce. Temat organicznej nienawiści polskich myśliwych do wilków - to już materiał na osobny UCZCIWY artykuł... Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 to dobrze że te drapieżne zwierzęta same z siebie 05.07.07, 09:03 nie robia nam ludziom krzywdy. Jeśli tak by było to nie długo by jeszcze by pociągneły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonard3 Re: Dopadli i wilka IP: 83.238.145.* 05.07.07, 09:04 Wilki do Zoo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zblazowany Re: Wilki do Zoo - a Ty do muzeum IP: *.sulechow.net 05.07.07, 13:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jabr1 Dopadli i wilka IP: 217.98.71.* 05.07.07, 13:28 Pan Okarma, choć profesor jest nieobiektywny. Widzi tylko wilki, nie dostrzega człowieka (rolnicy, hodowcy zwierząt gospodarskich i innych dzikich gatunków). Nie chce przyjąć do wiadomości, że to wilki zniszczyły całe pogłowie jeleni w Bieszczadach (zresztą nie tylko jeleni). Wilki w Puszczy Nadnoteckiej nie zginęły - nadal występują w okollicach Nadleśnictwa Sarbia. To jest przecież gatunek migrujący. Pan Okarma mówi, że inni nie wiedzą ile jest w Polsce wilków, a skąd on wie ? Przecież naukowcy i ekolodzy, co potwierdziły sympozja sami nie mogą dojść do porozumienia na ten temat. Zresztą nie wydaje mi się, żeby teraz było aż tak znacznie mniej wilków kraju, niż w Polsce Piastowskiej. Kiedyś było dużo wilków, owszem, ale na terenach, które obecnie już do Polski nie należą i tamtych stanów z obecnymi nie można porównywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-wilk Re: Dopadli i wilka IP: 62.22.30.* 23.07.07, 15:26 Całkowicie się z Tobą zgadzam. Artykuł jest tendencyjny. A to, że nie ma przypadków ataku wilków na człowieka można było napisać, że Pan profesor po prostu tych przypadków nie uznaje! Owszem, nie ma ich dużo, ale żeby napisać, że wcale to bym się nie odważyła. Podobnie z tą niechęcią myśliwych... też się nie zgadzam. To zbyt duża generalizacja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MałA Dopadli i wilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 13:41 W lubuskim jest mnóstwo wilków:-P chociaż teoretycznie nie powinno ich tam być. CO więc robią leśniczy i mysliwi?? Zapisuja je w rejestrze jako...borsuki. Polak to potrafi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zblazowany Re: robią leśniczy ... IP: *.sulechow.net 05.07.07, 14:03 ...Orto: Leśniczowie - to taka funkcja (administrator pewnego obszaru leśnego) Leśnicy - to taki zawód... Leśnicy chcą w lasach wilków. Myśliwi - niestety nie dojrzeli (masowo) - do znoszenia wilków w sych rewirach - one zabierają im robotę i czynią tę selekcję zwierzyny lepiej - nie w pogoni za najlepszym trofeum. Nie każdy leśnik to myśliwy. Nie każdy leśnik to leśniczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cz Dopadli i wilka IP: *.19.165.40.osk.enformatic.pl 05.07.07, 19:46 Wilków w Polsce jest kilkakrotnie za dużo, zawsze były odstrzelane i teraz też powinny. To szkodnik dla ludzi i zwierząt. Kto twierdzi inaczej niech spojedzie do hodowców owiec. Odpowiedz Link Zgłoś
bulgar Re: Dopadli i wilka 06.07.07, 08:20 Niestety sie mylisz, przez dłuższy czas to leśnicy liczyli wilki - wychodziły im wtedy ogromne ilości tego zwierza - gdy zrobili to naukowcy okazało sie, że kilkakrotnie liczono jedna watahę. Wilki moga stanowić zagrożenie dla zwierząt gospodarskich (szczególnie gdy te drugie są puszczone na polach gdzie jedynym zabezpieczeniem jest elektryczny pastuch) jednak nie musza - ograniczając prawo myśliwym do odstrzału zwierzyny płowej damy mozliwość wilkom zdobycia pokarmu "legalnie". Jedyną receptą na tą sytuację jest "wiecej wilków mniej myśliwych". Oczywiście zostawiajac tzw."selekcjonerów" zatrudnianych przez lasy państwowe którzy ograniczali by populacje danego zwierzaka w skrajnych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Dopadli i wilka IP: *.botany.gu.se 06.07.07, 20:56 Chmmm... Kazda populacja ma swoja liczbe graniczna, ponizej ktorej zejsc nie mozna bo wyginie. Wilk gdzies tak wokol tej liczby oscyluje...Moze to ludzi za duzo? Moze by tak odstrzelic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bieszczadzki leśni Dopadli i wilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 23:41 Mieszkam w Wetlinie. Moje pytanie brzmi kto mi odda mojego psa, który został skonsumowany na podwórku posesji i nie przez zdziczałe, wałęsające się psy tylko przez wilki.(Wałęsające się psy zostały zjedzone pierwsze). A co do Pana Profesora, przypominam mu że to dzięki pomocy tych "niedouczonych" leśników zebrał materiały do badań. Leśniczy nie musi wiedzieć ile jest wilków w Europie, mało tego nie musi wiedzieć ile jest ich w Polsce, za to doskonale wie ile ich ma na terenie który zarządza i jakie szkody wyrządzają. Drugie moje pytanie brzmi: jeśli w Słowacji mają o wiele więcej autostrad niż w Polsce i jednocześnie o kilkaset procent więcej niedźwiedzi, jednocześnie ogromną liczbę tych niedzwiedzi myślą wystrzelać, to może jest tak, że wiele tych niedzwiedzi żyje na pograniczu i w statystykach ich się nie wykazjue bo często na terenie Polski spędzają kilka miesięcy, gdzie są chronione, potem idą na Słowację gdzie dostają kulkę (kosztuje to ponoć 10 000 dolarów). Co do ochrony niedzwiedzi w krajach zachodnich. Przypominam o przygodzie pewnego niedźwiedzia który zapędził się w Alpy, oj długo to on nie pożył........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutka Dopadli i wilka IP: 194.181.196.* 07.07.07, 20:33 dobrze ze mamy w kraju ludzi ktrych obchodzi los zwierzat zagrozonych bo inaczej nic bysmz nie mieli w kraju Odpowiedz Link Zgłoś