Dodaj do ulubionych

Ciekawe, co by to bylo,

19.06.03, 22:14
gdyby na przyklad taki mion jako czastka o ladunku ujemnym,
okazalby sie malenka czarna dziura? A elektron przechodzac w antyczastke o
ladunku ujemnym stawalby sie tez podobna mala czarna dziura. Takie czastki, z
powodu spowolnienia czasu (jakie maja na zewnatrz czarne dziury), mialyby
prawo poruszac sie z predkoscia przekraczajaca predkosc swiatla c, co z
reszta zaobserwowano juz wiele lat temu.

chal
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: Ciekawe, co by to bylo, 20.06.03, 09:32
      to elektron nie ma już ładunku ujemnego?
      • chalupa1 Do IGNATZA 20.06.03, 18:46
        ignatz napisał:

        > to elektron nie ma już ładunku ujemnego?

        Ignatz, szczerze mowiac, przypuszczam, ze ma. Domyslam sie nawet, ze Ty dobrze
        o tym wiesz. Tylko tak delikatnie chciales mnie kopnac pod stolem:-) Niech Ci
        bedzie - bije sie w piers i kajam - pro publico bono...
        Wersja poprawiona:
        Co by bylo, gdyby elektron /jako czastka w stanie ujemnym/ byl malenka czarna
        dziura?
        Czy teraz sprobujesz odpowiedziec?

        chal
        • ignatz Re: Do IGNATZA 20.06.03, 21:54
          chalupa1 napisał:

          > Czy teraz sprobujesz odpowiedziec?

          Eeeee... nie, może nie.
          • chalupa1 Re: Do IGNATZA 23.06.03, 19:34
            ignatz napisał:

            > chalupa1 napisał:
            >
            > > Czy teraz sprobujesz odpowiedziec?
            >
            > Eeeee... nie, może nie.

            No trudno. Ale i tak pozdrawiam.
            chal
            • ignatz Re: Do IGNATZA 23.06.03, 19:54
              i ja pozdrawiam :-)
    • sagan2 Re: Ciekawe, co by to bylo, 24.06.03, 03:07
      chalupa1 napisał:

      > Takie czastki, z powodu spowolnienia czasu (jakie maja
      > na zewnatrz czarne dziury), mialyby prawo poruszac sie
      > z predkoscia przekraczajaca predkosc swiatla c, co z
      > reszta zaobserwowano juz wiele lat temu.

      przepraszam, ale CO zaobserwowano juz wiele lat temu???
      • chalupa1 Re: Ciekawe, co by to bylo, 24.06.03, 23:42
        sagan2 napisała:

        > chalupa1 napisał:
        >
        > > Takie czastki, z powodu spowolnienia czasu (jakie maja
        > > na zewnatrz czarne dziury), mialyby prawo poruszac sie
        > > z predkoscia przekraczajaca predkosc swiatla c, co z
        > > reszta zaobserwowano juz wiele lat temu.
        >
        > przepraszam, ale CO zaobserwowano juz wiele lat temu???

        Ano T O , ze w 1974 roku w Buckland Park zaobserwowano, ze wartosci
        predkosci niektorych czastek w wiazkach byly nie tylko wieksze od predkosci
        swiatla w powietrzu, ale nawet od predkosci swiatla w prozni.
        A tak na marginesie: TEORIA WZGLEDNOSCI WCALE NIE ZABRANIA CZASTKOM
        PRZEKRACZANIA PREDKOSCI SWIATLA. NAWET POZWALA, POD WARUNKIEM, ZE TAKIE CZASTKI
        NIE BEDA SIE NIGDY PORUSZAC WOLNIEJ OD SWIATLA. Niemozliwe jest jedynie
        przekraczanie bariery predkosci swiatla ani w jedna, ani w druga strone.

        chal
        • Gość: sagan Re: Ciekawe, co by to bylo, IP: *.desy.de 27.06.03, 00:57
          chalupa1 napisał:


          > Ano T O , ze w 1974 roku w Buckland Park zaobserwowano, ze wartosci
          > predkosci niektorych czastek w wiazkach byly nie tylko wieksze od predkosci
          > swiatla w powietrzu, ale nawet od predkosci swiatla w prozni.

          nigdy nie slyszalam o tej obserwacji! na pewno nie zostala
          potwierdzona w innych eksperymentach. mozesz podac dokladne
          namiary, tj publikacje w ktorych opisano to "odkrycie"??

          > A tak na marginesie: TEORIA WZGLEDNOSCI WCALE NIE ZABRANIA CZASTKOM
          > PRZEKRACZANIA PREDKOSCI SWIATLA. NAWET POZWALA, POD WARUNKIEM, ZE TAKIE CZASTKI
          >
          > NIE BEDA SIE NIGDY PORUSZAC WOLNIEJ OD SWIATLA. Niemozliwe jest jedynie
          > przekraczanie bariery predkosci swiatla ani w jedna, ani w druga strone.

          troche pokreciles (choc pewnie myslalaes dobrze...)
          otoz wg teorii wzglednosci czasta NIE moze PRZEKROCZYC bariery
          predkosci swiatla. natomiast MOZE poruszac sie z predkoscia
          swiatla, jesli powstala poruszajac sie z predkoscia swiatla.
          i nigdy nie zwolni ponizej, bo NIE moze przekroczyc bariery
          predkosci swiatla w zadna strone. takie czastki nazywaja sie
          tachionami. istnieje nawet grupka zapalencow, ktora probuje
          udowodnic, ze neutrina sa tachionami. sugerowac mialby to pewnien
          specyficzny garbek w rozkladzie energii z rozpadow beta...
          • bonobo44 Re: Ciekawe, co by to bylo, 27.06.03, 22:07
            Gość portalu: sagan napisał(a):

            > chalupa1 napisał:
            >
            > > Ano T O , ze w 1974 roku w Buckland Park zaobserwowano, ze wartosci
            > > predkosci niektorych czastek w wiazkach byly nie tylko wieksze od
            predkosci
            > > swiatla w powietrzu, ale nawet od predkosci swiatla w prozni.

            > nigdy nie slyszalam o tej obserwacji! na pewno nie zostala
            > potwierdzona w innych eksperymentach. mozesz podac dokladne
            > namiary, tj publikacje w ktorych opisano to "odkrycie"??

            Chalupa ma czesciowo racje. Promieniowanie Czerenkowa to promieniowanie EM,
            ktore pozostawiaja za soba czasteczki szybsze od swiatla przechodzac z osrodka
            rzadszego do gestszego optycznie (o wiekszym wspolczynniku zalamania) np. z
            prozni do atmosfery, jesli predkosc takich czastek w prozni jest wieksza od
            predkosci (fazowej) rozchodzenia sie swiatla w powietrzu. Oczywiscie nie moga
            one nigdy uzyskac w prozni predkosci wiekszej od predkosci swiatla, a zatem
            nigdy nie moga miec tez takowej wchodzac z prozni do atmosfery.
            [w 1934 roku (a nie w 1974), zapewne w Moskwie w okolicach Parku Gorkiego ;) (a
            nie w Buckland Park) Pawel A. Czerenkow (zm. w 1990 r.) obserwowal swoje
            promieniowanie jako piekna blekitna poswiate towarzyszaca promieniowaniu radu
            do cieczy (promienie gamma wytwarzaja w niej odpowiednio szybkie elektrony);
            wczesniej brano je za zwykla luminescencje; w 1958 dostal za to Nobla...]
            Wytworzenie ich w akceleratorach jest rowniez z tego samego wzgledu niemozliwe
            (jesli ktos woli wzgledy praktyczne, to wspomne o tym, ze taki akcelerometr nie
            moze po prostu obyc sie bez prozni ;)


            > > A tak na marginesie: TEORIA WZGLEDNOSCI WCALE NIE ZABRANIA CZASTKOM
            > > PRZEKRACZANIA PREDKOSCI SWIATLA. NAWET POZWALA, POD WARUNKIEM, ZE TAKIE
            CZASTKI
            > > NIE BEDA SIE NIGDY PORUSZAC WOLNIEJ OD SWIATLA. Niemozliwe jest jedynie
            > > przekraczanie bariery predkosci swiatla ani w jedna, ani w druga strone.

            > troche pokreciles (choc pewnie myslalaes dobrze...)
            > otoz wg teorii wzglednosci czasta NIE moze PRZEKROCZYC bariery
            > predkosci swiatla. natomiast MOZE poruszac sie z predkoscia
            > swiatla, jesli powstala poruszajac sie z predkoscia swiatla.
            > i nigdy nie zwolni ponizej, bo NIE moze przekroczyc bariery
            > predkosci swiatla w zadna strone. takie czastki nazywaja sie
            > tachionami. istnieje nawet grupka zapalencow, ktora probuje
            > udowodnic, ze neutrina sa tachionami. sugerowac mialby to pewnien
            > specyficzny garbek w rozkladzie energii z rozpadow beta...

            W tym wypadku Chalupa ma nieco wiecej racji od ciebie.
            Chociaz i ty ja masz. Bowiem czastki, ktore powstaly jako fotony moga poruszac
            sie wylacznie z predkoscia swiatla, a czas dla nich stoi w miejscu. Istnieja
            tez przypuszczenia, ze neutrino moze byc bezmasowe i zachowywac sie podobnie.
            Dla zwyklych obdarzonych masa czastek, dla ktorych czas nieublaganie tyka (jak
            dla neutronu, ktory na ogol konczy zywot po jakichs marnych 8 minutach),
            predkosc swiatla jest nieosiagalna. Te zwykle maja to do siebie, ze operuja w
            granicach stozka swietlnego, o ktorym wszyscy chyba cos slyszeli.
            Jednak tachiony to nie sa zwykle czastki, a takie czastki hipotetyczne, dla
            ktorych czas bieglby do tylu. Operowalyby one zatem poza granicami owego stozka
            swietlnego (co oczywiscie nie ograniczaloby z jakichs zasadniczych przyczyn
            mozliwosci ich detekcji), a to oznaczaloby, ze nie moga osiagnac predkosci
            swiatla i (niejako z definicji) ich predkosc zawsze jest wieksza od tej
            predkosci.

            Ciekawe pytanie (premiowane tytulem honorowego bonobo miesiaca): Czy w
            powietrzu tachiony moga miec predkosc mniejsza od predkosci swiatla w prozni,
            a jedynie wieksza od predkosci swiatla w powietrzu?
            Wskazowka: Gdyby tak bylo, moglyby osiagac predkosci mniejsze od predkosci
            wielu czastek wywolujacych promieniowanie Czerenkowa.
            A moze to one je wywoluja 8) Kto wie?
            pozdr

            bonobo44
            www.bonobo.org/images/splash.jpg
            WOLNOSC DLA BONOBO, BONOBIANEK I ICH BONOBIONTEK!
            Niech zyje wolna Bonobolita !
            www.bonobo.org/
            • chalupa1 Re: Ciekawe, co by to bylo, 28.06.03, 21:54
              bonobo44 napisał:

              > Gość portalu: sagan napisał(a):
              >
              > > chalupa1 napisał:
              > >
              > > > Ano T O , ze w 1974 roku w Buckland Park zaobserwowano, ze wartosc
              > i
              > > > predkosci niektorych czastek w wiazkach byly nie tylko wieksze od
              > predkosci
              > > > swiatla w powietrzu, ale nawet od predkosci swiatla w prozni.
              >
              > > nigdy nie slyszalam o tej obserwacji! na pewno nie zostala
              > > potwierdzona w innych eksperymentach. mozesz podac dokladne
              > > namiary, tj publikacje w ktorych opisano to "odkrycie"??
              >
              > Chalupa ma czesciowo racje. Promieniowanie Czerenkowa to promieniowanie EM,
              > ktore pozostawiaja za soba czasteczki szybsze od swiatla przechodzac z
              osrodka
              > rzadszego do gestszego optycznie (o wiekszym wspolczynniku zalamania) np. z
              > prozni do atmosfery, jesli predkosc takich czastek w prozni jest wieksza od
              > predkosci (fazowej) rozchodzenia sie swiatla w powietrzu. Oczywiscie nie moga
              > one nigdy uzyskac w prozni predkosci wiekszej od predkosci swiatla, a zatem
              > nigdy nie moga miec tez takowej wchodzac z prozni do atmosfery.
              > [w 1934 roku (a nie w 1974), zapewne w Moskwie w okolicach Parku Gorkiego ;)
              (a
              >
              > nie w Buckland Park) Pawel A. Czerenkow (zm. w 1990 r.) obserwowal swoje
              > promieniowanie jako piekna blekitna poswiate towarzyszaca promieniowaniu radu
              > do cieczy (promienie gamma wytwarzaja w niej odpowiednio szybkie elektrony);
              > wczesniej brano je za zwykla luminescencje; w 1958 dostal za to Nobla...]
              > Wytworzenie ich w akceleratorach jest rowniez z tego samego wzgledu
              niemozliwe
              > (jesli ktos woli wzgledy praktyczne, to wspomne o tym, ze taki akcelerometr
              nie
              >
              > moze po prostu obyc sie bez prozni ;)
              >
              > bonobo44

              Bonobo, dziekuje, ze mnie czesciowo wyreczyles. Jednak z moich informacji
              wynika, ze w 1974 roku,w Buckland Park, niejaki Roger Clay wraz z grupa
              kolegow fizykow przeprowadzil analize danych dotyczacych obserwacji promieni
              Czerenkowa...
              Dane byly szokujace.Tak, jak pisalem, wygladalo na to, ze zostaly zaobserwowane
              i zarejestrowane wartosci niektorych czastek w wiazkach wieksze od predkosci
              swiatla w prozni.
              Jesli ktos chce dowiedziec sie czegos konkretnego, to odsylam do Zrodla
              tych "plotek". Oto adres Rogera Clayà: rclay@physics.adelaide.edu.au

              Chalupa
              • bonobo44 Re: promieniowanie Czerenkowa w Adelajdzie 29.06.03, 00:57
                chalupa1 napisał:


                > Bonobo, dziekuje, ze mnie czesciowo wyreczyles. Jednak z moich informacji
                > wynika, ze w 1974 roku,w Buckland Park, niejaki Roger Clay wraz z grupa
                > kolegow fizykow przeprowadzil analize danych dotyczacych obserwacji promieni
                > Czerenkowa...
                > Dane byly szokujace.Tak, jak pisalem, wygladalo na to, ze zostaly
                zaobserwowane
                > i zarejestrowane wartosci niektorych czastek w wiazkach wieksze od predkosci
                > swiatla w prozni.
                > Jesli ktos chce dowiedziec sie czegos konkretnego, to odsylam do Zrodla
                > tych "plotek". Oto adres Rogera Clayà: rclay@physics.adelaide.edu.au
                >
                > Chalupa

                Reader/Associate Professor:
                ROGER WILLIAM CLAY, D.I.C., B.Sc., Ph.D.(Lond.), F.A.I.P., A.R.C.S., F.A.S.A.
                Appointed Lecturer in Physics, 1974; Senior Lecturer, 1977; Reader, 1990.

                A Cloud Monitoring System for Remote Sites: R. W. Clay, N. R. Wild, D. J. Bird,
                B. R. Dawson, M. Johnson, R. Patrick, A. Sewell, Publications of the Australian
                Astronomical Society 15, 332 (1998).

                The Pulse Shape of atmospheric Cerenkov Signals: M D Sinnott, R W Clay, J R
                Patterson, R J Protheroe and G J Thornton, Proc. 25th Int Cos Ray Conference
                (Durban) 4, 61 (1997).

                (nie dotarlem jak na razie do zadnej jego pracy z tego okresu)

                natomiast na aktualnej stronie Univ. w Adelajdzie wyczytac mozna, co nastepuje:
                "Very high energy gamma ray astronomy uses the Earth's atmosphere as the front
                end of a detector with a large collecting area that approaches 100,000 square
                metres. The incident gamma ray initiates (via electron-positron pair production
                and bremmstrahlung) a cascade of relativistic particles through the atmosphere,
                with velocities exceeding the local speed of light, which results in the
                emission of optical Cerenkov light. A single photon entering the atmosphere
                results in a pool of blue light spread over, typically, 150 m at ground level
                around the direction of the incident gamma ray. Naturally, only clear, moonless
                nights are suitable for these observations! "
                www.physics.adelaide.edu.au/astrophysics/cangaroo.html

                czy to mozliwe, ze jakis szczegolny zwrot podobny do tego:
                "relativistic particles through the atmosphere, with velocities exceeding the
                local speed of light"
                mogl cie wprowadzic w blad (pamiec plata nieraz rozne figle)?
                mowa wyraznie o czasteczkach relatywistycznych przekraczajacych LOKALNA
                predkosc swiatla (a nie predkosc swiatla w prozni) - czyli jednak o zwyczajne
                promieniowanie Czerenkowa...
                zatem, jesli nawet bylo podobne do sugerowanego przez ciebie doniesienie
                (przypuszczenie) [a nie przypuszczam], to bez watpienia zostalo ono pozniej
                zdementowane...
                Gdyby bylo inaczej - info takie widnialoby na sztandarze tej uczelni 8)

                Pozdr

                bonobo44
                www.bonobo.org/
                • chalupa1 Re: promieniowanie Czerenkowa w Adelajdzie 30.06.03, 22:17
                  bonobo44 napisał:
                  >
                  > czy to mozliwe, ze jakis szczegolny zwrot podobny do tego:
                  > "relativistic particles through the atmosphere, with velocities exceeding the
                  > local speed of light"
                  > mogl cie wprowadzic w blad (pamiec plata nieraz rozne figle)?
                  > mowa wyraznie o czasteczkach relatywistycznych przekraczajacych LOKALNA
                  > predkosc swiatla (a nie predkosc swiatla w prozni) - czyli jednak o zwyczajne
                  > promieniowanie Czerenkowa...
                  > zatem, jesli nawet bylo podobne do sugerowanego przez ciebie doniesienie
                  > (przypuszczenie) [a nie przypuszczam], to bez watpienia zostalo ono pozniej
                  > zdementowane...
                  > Gdyby bylo inaczej - info takie widnialoby na sztandarze tej uczelni 8)
                  >
                  > Pozdr
                  >
                  > bonobo44

                  Witam. Nie bede sie upieral. Na pewno masz racje.
                  A czy moglbys dla mnie sprawdzic, czy prawda jest, ze kiedys w Berkeley
                  przeprowadzono eksperyment kwantowy z dwoma fotonami, ktorego wynik wykazywal,
                  ze jeden foton, ktory mial na swojej drodze przeszkode, przybyl szybciej niz
                  ten drugi? Wygladalo wtedy na to, ze predkosc tego pierwszego fotonu wzrosla o
                  okolo 70 procent. Naukowcy mysleli, ze odkryli tachiony... ale eksperyment ten
                  pokazuje na pewno, ze w jakis sposob jeden foton, ktory mial na drodze
                  przeszkode, przetunelowal (?) i przybyl na mete wczesniej od tego drugiego.
                  Czytalem o tym kiedys w "Swiecie nauki" bodajze..

                  pozdrawiam
                  chal
                  • bonobo44 No thing goes faster than light ? 05.07.03, 02:37
                    chalupa1 napisał:

                    > Witam. Nie bede sie upieral. Na pewno masz racje.

                    nigdy nie zakladaj tego z gory o kims kogo nawet nie znasz ;)

                    > A czy moglbys dla mnie sprawdzic, czy prawda jest, ze kiedys w Berkeley
                    przeprowadzono eksperyment kwantowy z dwoma fotonami, ktorego wynik wykazywal,
                    ze jeden foton, ktory mial na swojej drodze przeszkode, przybyl szybciej niz
                    ten drugi? Wygladalo wtedy na to, ze predkosc tego pierwszego fotonu wzrosla o
                    okolo 70 procent. Naukowcy mysleli, ze odkryli tachiony... ale eksperyment ten
                    pokazuje na pewno, ze w jakis sposob jeden foton, ktory mial na drodze
                    przeszkode, przetunelowal (?) i przybyl na mete wczesniej od tego drugiego.
                    Czytalem o tym kiedys w "Swiecie nauki" bodajze..


                    Witam,
                    Nie wiem, jak tam w Berkeley, ale w NEC w Princeton (USA) zaobserwowano pik
                    impulsu laserowego opuszczajacy mala komorke napelniona parami cezu zanim on do
                    niej wniknal.


                    In the latest experiment, a group of researchers at the NEC Research Institute
                    in Princeton, US, observed the peak of a laser pulse leave a small cell filled
                    with caesium gas before it had even entered the cell (L J Wang, A Kuzmich and A
                    Dogariu 2000 Nature 406 277). Apparently, the peak of this pulse is simply not
                    the kind of "thing" to which Einstein's famous law applies.
                    physicsweb.org/article/world/13/9/3/1
                    Patrz tez wiecej ciekawostek n/t tzw. 'stopping light':
                    physicsweb.org/search/results

                    UWAGA! Niezwykle ciekawe!
                    W tym samym artykule autor powoluje sie na moj przyklad,
                    ktory (omawiajac w tym samym watku - ponizej - wyrzuty materii z predkoscia
                    wieksza od c) nazwalem zludzeniem nie wyrobionego umyslu.
                    Tu jest on nazywany "ruchem efektow".
                    Tlumaczenie jest moim zdaniem absurdalne i istotnie moze zadowolic jedynie nie
                    wyrobiony umysl:

                    "Nevertheless, velocities greater than c can be observed. Suppose a lighthouse
                    illuminates a distant shore. The rotating lamp moves quite slowly, but the spot
                    on the opposite shore travels at a far greater velocity. If the shore were far
                    enough away, the spot could even move faster than light. However, this moving
                    spot is not a single "thing". Each point along the coastline receives its own
                    spot of light from the lighthouse, and any information travels from the
                    lighthouse at c, rather than along the path of the moving spot. Such phenomena
                    are described as the "motion of effects", and are not forbidden by relativity. "

                    czy ktos sie nie zgadza z powyzsza moja opinia?
                    a moze rzeczywiscie czegos istotnego tu nie dostrzegam?
                    moze warto to ptrzedyskutowac na tym forum?
                    czy ktos chce moze wiedziec, czym uzasadniam taka moja opinia n/t temat?
                    czy tez dla wszystkich jest to raczej oczywiste (ze mam w tym pkcie racje)?


                    Wracajac do impulsu - jego predkosc grupowa moze osiagnac predkosc wieksza od c
                    pomimo, ze kazda skladowa posiada predkosc fazowa c w wyniku tzw. "anomalnej
                    dyspersji"? Taka wlasnie jest wymowa ponizszego wyjasnienia...

                    "However, the behaviour of the light pulse is very different closer to the
                    absorption line, where the refractive index decreases with increasing
                    frequency. This behaviour leads to so-called anomalous dispersion in which the
                    sign of the delay changes, which means that the group velocity can exceed c.
                    This problem was treated in a classic analysis by Arnold Sommerfeld and Léon
                    Brillouin, who pointed out that the strong absorption and distortion that occur
                    at the resonant frequency generally make the group velocity a meaningless
                    concept. They demonstrated that neither information nor energy can travel
                    faster than light in this region. Throughout most of the 20th century, this was
                    usually accepted as the last word on superluminal group velocities.
                    However, the field was revived in 1970 by Geoffrey Garrett and Dean McCumber,
                    then both at Bell Laboratories in the US. They showed that it should be
                    possible to observe an undistorted Gaussian pulse with a group velocity
                    exceeding the speed of light, or even with a negative group velocity, provided
                    the pulse has a narrow bandwidth and the region though which it travels is
                    short. This effect was dramatically confirmed in an experiment by Steven Chu
                    and Stephen Wong, then also at Bell Labs, in 1982 (Phys. Rev. Lett. 48 738).
                    "

                    Oznacza to, ze pik w paczce falowej przemieszcza sie wzdluz niej (w kierunku
                    ruchu paczki). Jest to 'ruch efektu', bo kazda skladowa monochromatyczna paczki
                    porusza sie z predkoscia c. Chodzi zapewne o ruch ich zdudnienia. W mojej
                    opinii w prozni nie ma mowy o dyspersji (kazda skladowa porusza sie z ta sama
                    predkoscia - zatem w prozni zdudnienie pozostaje w stalym polozeniu w paczce
                    falowej), ktora ma m-ce np. w parach cezu, gdzie niektore skladowe moga miec
                    rozne predkosci fazowe, co w szczegolnosci moze wywolac ruch zdudnienia.
                    Najwyrazniej ten impuls w cezie charakteryzowal sie taka wlasnoscia. W
                    szczegolnosci mozliwe, ze 'efekt ruchu', gdy juz do niego doszlo przekroczyl
                    nawet predkosc c w prozni podazajac od ariergardy impulsu do jego awangardy
                    nawet z predkoscia 'dodatkowa' duzo mniejsza od c, zatem, pomimo, ze skladowe
                    mialy predkosc nieco mniejsa od c, to jesli ta dodatkowa byla wieksza od tej
                    roznicy fazowej w prozni i w parach cezu, to...
                    Sam efekt powinien dac sie teoretycznie wyliczyc (sprawdzic). Pewnie ktos to
                    juz zrobil?
                    Ponadto ciagle otwarte pozostaje jednak dla mnie pytanie o technike pomiarowa
                    (pogratulowac samego faktu, ze pozwolila na pomierzenie tego efektu).
                    Ta aparatura musiala poniekad rejestrowac cos z szybkoscia zaiste wieksza od
                    predkosci swiatla w prozni ;) A przeciez: "No thing [even Made in USA] goes
                    faster than light!"

                    pozdr

                    bonobo44
                    • bonobo44 Zajaczki szybsze od swiatla ! 05.07.03, 03:19
                      bonobo44 napisał:

                      > W tym samym artykule autor powoluje sie na moj przyklad,
                      > ktory (omawiajac w tym samym watku - ponizej - wyrzuty materii z predkoscia
                      > wieksza od c) nazwalem zludzeniem nie wyrobionego umyslu.
                      > Tu jest on nazywany "ruchem efektow".
                      > Tlumaczenie jest moim zdaniem absurdalne i istotnie moze zadowolic jedynie
                      nie wyrobiony umysl:

                      No i prosze - jednak nie mam racji.
                      Oswietlmy ow brzeg wiazka swiatla laserowego pod takim katem, ze swiatlo
                      dotrze do niego za 4 minuty w punkcie A,
                      po sekundzie pod nieco wiekszym, tak aby swiatlo dotarlo do niego za 2 minuty w
                      punkcie B, a po kolejnej sekundzie pod jeszcze wiekszym, tak aby dotarlo do
                      punktu C na brzegu po 1 minucie (niech ta ostatnia to bedzie jednoczesnie
                      najkrotsza odleglosc do brzegu).
                      Z A do B swiatlo biegloby ok. 2 minut, a z B do C rowniez (w tym wypadku mowiac
                      precyzyjniej ok. 1,73 min). Tymczasem fizycznie zajaczek swiatla 'przeskakuje'
                      z A do B w ciagu 1 sekundy i podobnie z B do C. Wprowadzajac ciagly rownomierny
                      obrot lustra z pozycji oswietlajacej A do C trwajacy 2 sekundy uzyskujemy
                      predkosc ruchu zajaczka rowna przeszlo 100c.
                      Oczywiscie w kazdym kolejnym polozeniu zajaczka obecne sa wciaz nowe fotony,
                      ale to juz taka 'przywara' kazdego zajaczka swiatla ;)
                      (Dlatego mowa o 'ruchu efektu', a nie fotonow.)
                      I pomyslec, ze po raz pierwszy 'analizowalem' ten problem majac jakies 7 lat i
                      bylem wtedy blizszy rozwiazania niz post temu. O ile dobrze pamietam
                      wyciagnalem na tej podstawie wniosek, ze swiatlo porusza sie z
                      predkoscia 'natychmiastowa', ale... moze krzywdze tego malego - bo pamietam jak
                      przez mgle, ze rozwiazanie problemu nie bylo dla mnie oczywiste (rzecz jasna
                      nie mialem wowczas bladego pojecia o tym, ze istnieje magiczna liczba c). Za to
                      zaowocowalo fascynacja swiatlem, ktora potrwa zapewne do poznej starosci
                      8)

                      pozdr wszystkie dzieci swiatla,

                      bonobo44
            • bonobo44 Promieniowania Czerenkowa w Super-Kamiokande 05.07.03, 20:21
              bonobo44 napisał:

              > Istnieja tez przypuszczenia, ze neutrino moze byc bezmasowe...

              Musze to sprostowac:
              Ostatnio (1998) znaleziono posrednie dowody na to, ze neutrino maja mase.

              "Detektor Super-Kamiokande Największy w świecie detektor neutrin, Super-
              Kamiokande, zbudowano w kopalni niklu w Japonii. Detektor ma kształt cylindra o
              wysokości i średnicy około 40 metrów, wypełnia go 50 tys. ton wody. Na jego
              ścianach umieszczono prawie 12 tys. fotopowielaczy o średnicy 50 cm każdy.
              Zadaniem fotopowielaczy jest rejestracja promieniowania Czerenkowa, emitowanego
              przez cząstki powstałe w wyniku oddziaływania neutrin z nukleonami lub
              elektronami w cząsteczkach wody. Instrument zbiera dane nieprzerwanie od
              kwietnia 1996 roku. W projekcie badawczym Super-Kamiokande uczestniczy ponad
              stu fizyków z Japonii, Stanów Zjednoczonych i z Polski. (Źródło: ICRR,
              Uniwersytet Tokijski)"
              physics.uwb.edu.pl/ptf/echa/html/kielczewska.html


              Obserwatorium Neutrinowe Sudbury (Sudbury Neutrino Observatory, czyli SNO) w
              Kanadzie 18 czerwca 2001 r. w pracy przekazanej do publikacji w "Physical
              Review Letters"
              www.sno.phy.queensu.ca/sno/
              "Detektor neutrin ma kształt kuli o średnicy 12 m: w akrylowym, przezroczystym
              pojemniku o ściankach grubości 5 cm znajduje się 1000 ton ciężkiej wody (D2O,
              czyli dwutlenek deuteru).
              (...)
              SNO wyławiało neutrina na dwa sposoby. Pierwsza reakcje polega na tym, że gdy
              neutrino oddziałuje z jądrem deuteru (deuteronem; tworzą je proton i neutron),
              neutron jądra ulega przemianie w proton, a neutrino - w elektron, który unosi
              większość energii neutrina, a więc zostaje rozpędzony do znacznej prędkości,
              większej niż prędkość światła w tym ośrodku. Wywołuje to błysk światła, zwany
              promieniowaniem Czerenkowa, który mogą zarejestrować fotopowielacze. Schemat
              reakcji wygląda tak:

              neutrino elektronowe + deuteron proton + proton + elektron

              Jak widać, można w ten sposób rejestrować neutrina elektronowe.

              Druga reakcja, której wyniki znalazły się w czerwcowej pracy zespołu
              pracującego w SNO (nota bene jej autorami jest 113 naukowców z 11 ośrodków
              badawczych), to rozpraszanie neutrin na elektronach, co można zapisać tak:

              neutrino + elektron neutrino + elektron

              Reakcja ta również kończy się wyemitowaniem promieniowania Czerenkowa przez
              rozpędzony elektron, ale dotyczy wszystkich trzech rodzajów neutrin, choć jest
              sześciokrotnie bardziej czuła na neutrina elektronowe niż inne ich rodzaje. Co
              więcej, w tym wypadku w roli detektora nie musi występować ciężka woda, zwykła
              wystarczy."

              "(...) poziom strumienia neutrin słonecznych został wyznaczony na 5,5 miliona
              neutrin na centymetr kwadratowy na sekundę (co pasuje do przewidywań
              teoretyków), z czego około 1/3 przypada na neutrina elektronowe, 2/3 zaś - na
              mionowe lub taonowe.
              Wynik ten oznacza, że neutrina oscylują, przechodząc jedne w drugie: Słońce
              wytwarza tylko neutrina elektronowe, które w ciągu ośmiu minut swej wędrówki do
              naszej planety w części zmieniają się w neutrina innego rodzaju. A oscylacje
              neutrin oznaczają, że cząstki te muszą mieć masę. Na razie udało się ustalić,
              że łączna suma wszystkich trzech rodzajów neutrin powinna mieścić się w
              przedziale 0,05-8,4 elektronowolta, co nie przekracza dziesięciomilionowej
              części masy elektronu. Oznacza to również, że teoria oddziaływań słabych,
              będąca częścią Modelu Standardowego fizyki cząstek elementarnych, wymaga pewnej
              modyfikacji." [Jarosław Włodarczyk]


              W Super-Kamiokande w Japonii badano słoneczne neutrina poprzez drugą z
              opisanych reakcji:
              www.wiw.pl/nowinki/rozne/200007/20000725-001.asp
              Szczegoly reakcji - wyniki obserwacji - oscylacje:
              hep.fuw.edu.pl/u/zarnecki/elementy03/wyklad08.pdf
              Neutrino ma masę, czyli Super-Kamiokande Sierpień 1998
              slimak.sciaga.pl/prace/praca/4163.htm
              slimak.sciaga.pl/prace/praca/4154.htm
              Super-Kamiokande - japońskie podziemne obserwatorium neutrin
              www.wiw.pl/nowinki/fizyka/200111/20011122-001.asp

              bonobo44
    • Gość: pioc Małe czarne dziurki szybko znikają IP: *.stacje.agora.pl 24.06.03, 09:31
      Mikroskopijne czarne dziury są prawdopodobnie bardzo gorące i nietrwałe. Według
      Hawkinga - powinny momentalnie 'wyparowywać'. Nowikow w swej książce o czarnych
      dziurach pisze, że temperatura czarnej dziury o masie 1000 ton wynosi prawie
      miliard miliardów stopni. Taka dziura znika w procesie wybuchowego 'parowania'
      w ciągu ledwie jednej dziesiątej sekundy. Energia eksplozji jest równoważna
      energii wybuchu miliona megatonowych bomb wodorowych.
      pozdr.
      pioc
      • chalupa1 Re: Małe czarne dziurki szybko znikają 24.06.03, 23:53
        Gość portalu: pioc napisał(a):

        > Mikroskopijne czarne dziury są prawdopodobnie bardzo gorące i nietrwałe.

        Tu chyba malutki punkt dla mnie - Nietrwale sa! A w teorii kwantowej pozyczki
        energii sa bardzo krotkie. Gdyby tunelowanie bylo efektem wpadniecia czastki ze
        stanu o ladunku dodatnim przez stan o ladunku ujemnym i z powrotem, a stan
        ujemny czastki odpowiadalby przejsciu w postac malenkiej Czarnej dziury, to
        powrot do stanu ladunku dodatniego bylby "natychmiastowy".
        Gorace sa! Taka czastka, jakby dostala energetycznego kopa czarnej dziurki, to
        by dopiero miala spid, zeby przetunelowac przez bariere!

        > Według
        Hawkinga - powinny momentalnie 'wyparowywać'. Nowikow w swej książce o czarnych
        >
        > dziurach pisze, że temperatura czarnej dziury o masie 1000 ton wynosi prawie
        > miliard miliardów stopni. Taka dziura znika w procesie
        wybuchowego 'parowania'

        Piszesz drogi PIOCU(? tak moge odmieniac?) o masach w tonach. Moj problem
        polega na tym czy masa, jaka na przyklad posiada elektron dawalaby mozliwosc
        takiego scisniecia czastki (moze do dlugosci i czasu Plancka?),aby mogla sie
        ona stac czarna dziura?!

        > w ciągu ledwie jednej dziesiątej sekundy. Energia eksplozji jest równoważna
        > energii wybuchu miliona megatonowych bomb wodorowych.
        > pozdr.
        > pioc

        Bardzo serdecznie pozdrawiam i dziekuje!
        chal
        • Gość: pioc Re: Małe czarne dziurki szybko znikają IP: *.stacje.agora.pl 25.06.03, 11:08
          > Moj problem
          > polega na tym czy masa, jaka na przyklad posiada elektron dawalaby mozliwosc
          > takiego scisniecia czastki (moze do dlugosci i czasu Plancka?),aby mogla sie
          > ona stac czarna dziura?!

          Tego na razie nikt nie wie. Bo przy tych skalach mas i odległości, trzeba
          oprócz sił grawitacyjnych koniecznie uwzględnić efekty kwantowe. A do tej pory
          nie powstała teoria kwantowej grawitacji.
          Czarna dziura o promieniu Plancka (tj. 10 do potęgi -35 metra) miałaby masę
          jednej setnej miligrama (tj. wciąż bilion bilionów razy większą niż masa
          elektronu). To już jednak granica stosowalności klasycznej teorii Einsteina.
          Dla mas zamkniętych w mniejszym promieniu trzeba już uwzględnić efekty kwantowe.

          pozdr.
          pioc
          • chalupa1 Re: Małe czarne dziurki szybko znikają 25.06.03, 22:55
            Gość portalu: pioc napisał(a):

            > > Moj problem
            > > polega na tym czy masa, jaka na przyklad posiada elektron dawalaby mozliwo
            > sc
            > > takiego scisniecia czastki (moze do dlugosci i czasu Plancka?),aby mogla s
            > ie
            > > ona stac czarna dziura?!
            >
            > Tego na razie nikt nie wie. Bo przy tych skalach mas i odległości, trzeba
            > oprócz sił grawitacyjnych koniecznie uwzględnić efekty kwantowe. A do tej
            pory
            > nie powstała teoria kwantowej grawitacji.
            > Czarna dziura o promieniu Plancka (tj. 10 do potęgi -35 metra) miałaby masę
            > jednej setnej miligrama (tj. wciąż bilion bilionów razy większą niż masa
            > elektronu). To już jednak granica stosowalności klasycznej teorii Einsteina.
            > Dla mas zamkniętych w mniejszym promieniu trzeba już uwzględnić efekty
            kwantowe
            > .
            >
            > pozdr.
            > pioc

            Szkoda, ale miejmy nadzieje, ze juz niedlugo powstanie teoria kwantowej
            grawitacji. Ja mam nawet pewien pomysl, ale niedopracowany ;->

            Pisalem:> Gdyby tunelowanie bylo efektem wpadniecia czastki ze
            stanu o ladunku dodatnim przez stan o ladunku ujemnym i z powrotem, a stan
            ujemny czastki odpowiadalby przejsciu w postac malenkiej Czarnej dziury, to
            powrot do stanu ladunku dodatniego bylby "natychmiastowy". <

            Przepraszam, ale nie powinienem uzywac okreslenia `stan ladunku dodatni i
            ujemny`, bo wprowadzam Was w blad. Sensowniej byloby uzyc okreslen typu:
            czastka - antyczastka. Otoz czastka w swoim stanie "ujemnym" czasoprzestrzennie
            (o ujemnym ladunku grawitacyjnym), czyli jako antyczastka moglaby tunelowac
            przez bariere, by na powrot stac sie czastka w stanie "dodatnim"
            czasoprzestrzennie (o dodatnim ladunku grawitacyjnym). Wtedy czarnymi dziurami
            moglyby byc wylacznie antyczastki.

            chal
            • bonobo44 Szczesliwie niektore potrafia sie uczepic... 05.07.03, 01:20
              ...naszego ramienia na cale zycie 8)

              pozdr

              bonobo44
    • bonobo44 Wyrzuty strug materii z predkoscia wieksza od c ? 29.06.03, 23:50
      W ostatnich latach jedynych powaznych watpliwosci co do niemoznosci osiagania
      przez zwykla materie predkosci wiekszej od predkosci swiatla dostarczyly
      jedynie obserwowane wyrzuty strug materii (tzw. dzetow) z czarnych dziur z
      obserwowanymi predkosciami wiekszymi od predkosci swiatla:

      Resembling cannon shots from a ship at night, one toward shore and the other
      away, two X-ray jets streaming from a black hole have been observed during
      their entire trajectories for the first time.

      The jets seemed to start out faster than the speed of light, then slow down as
      they collided with interstellar gas and dust, much as air resistance decreases
      the speed of objects moving through the atmosphere.

      "Initially the jets have been launched at a velocity close to the speed of
      light. Due to an optical illusion [?], the jet pointed toward us appeared [?]
      to move faster than the speed of light," University of Paris astronomer
      Stephane Corbel said.

      "Then the jets propagate into the interstellar medium and gradually slow down
      to velocities slower than the speed of light," said Corbel, lead author of a
      report on the matter in this week's journal Science.

      Black hole outburst looks 'faster than light' (CNN 3.10.2002):
      www.cnn.com/2002/TECH/space/10/03/black.holes/
      Faster then light:
      www.angelfire.com/nj/FTLphysics/
      Faster than light astronomical observation reports
      xxx.soton.ac.uk/find/astro-ph/1/superluminal+motion/0/0/0/all+years/8/0
      O kosmicznych dzetach po polsku:
      postepy.camk.edu.pl/upa3_2003.html
      Zjawisko wyjasnia sie odwolujac sie do zludzenia optycznego.
      Nie czytalem jeszcze zadnej z prac z listy xxx.soton.ac.uk,
      bo natknalem sie na nia dopiero teraz...
      do zapoznania sie z samym zjawikiem przymierzam sie od bez mala roku, bo
      oswiadczenia w prasie nie robia za zadne wyjasnienie, rzecz jasna...
      dlatego nalezy wlasciwie zlekcewazyc to, co napisze nizej:

      zludzenie optyczne to moze byc zlamana lyzeczka w szklance herbaty, ktos moglby
      sadzic, ze zajaczek swiatla przy obrocie lusterka moze poruszac sie z
      predkoscia wieksza od swiatla, jesli tylko bedzie padal na wystarczajaco
      odlegla powierzchnie, ale to jest co najwyzej zludzenie niewprawnego umyslu...
      warto sie jednak upewnic, czy nie mamy tu do czynienia z podobnym tlumaczeniem
      (z braku laku zwalaniem na zludzenie optyczne)... wysoce bowiem prawdopodobne
      jest, ze jesli w skali kosmicznej obserwujemy cos, co WYGLADA JAK ruch z
      predkoscia wieksza od predkosci swiatla, to TO MOZE BYC ruch z predkoscia
      wieksza od predkosci swiatla (pomimo, ze caly obecny paradygmat fizyki
      utrzymuje co innego)...

      na wypadek, gdyby sie okazalo, ze cale to tlumaczenie jest co najmniej watpliwe
      wysune ostrozne przypuszczenie:
      wyrzut materii ma m-ce z obszaru czarnej dziury, a jestesmy niezwykle daleko od
      mozliwosci twierdzenia czegokolwiek pewnego o takiej fizyce - wiemy jedno -
      czas w okolicy czarnej dziury plynie zupelnie inaczej... byc moze, zatem,
      geometria czasoprzestrzeni czarnej dziury potrafi sie do tego
      stopnia "zasuplic", ze potrafi ona 'wypluc' materie w nasza przestrzen w sposob
      uragajacy wszelkiem naszym ograniczeniom i probom zdyscyplinowania
      czasoprzestrzeni...

      i jeszcze jedno przypuszczenie - jeszcze ostrozniejsze: Czy nie jest mozliwe,
      zeby dzety te byly strugami materii tachionowej, ktora wchodzi w tych dzetach w
      oddzialywanie ze zwykla materia (anihilujac (?) do promieniowania X) ?
      materia tachionowa wpadajaca do takiej czarnej dziury ze stykajacego sie
      przelotnie z naszym 'tachionowego wszechswiata' powinna bez wiekszych klopotow
      pokonac bariere predkosci swiatla na granicy takiej czarnej dziury w naszym
      wszechswiecie... jednoczesnie odpowiednik tej bariery w tym tachionowym
      powinien owocowac w nim dzetami zwyklej materii... oczywiscie oba wszechswiaty
      musialyby przelotnie zetknac sie wlasnie tymi odpowiednikami czarnych dziur w
      kazdym z nich... [wszystko to w znacznym stopniu wykracza poza opracowane do
      tej pory modele czarnych dziur - ale przeciez: wszystko przed wami, mlodziezy]


      pozdr

      bonobo44

      PS.
      Jesli ktos jest przekonany, ze doskonale wie, na czym polega owo 'zludzenie
      optyczne', milo byloby gdyby zechcial sie ta wiedza podzielic w paru slowach.
      • chalupa1 Re: Wyrzuty strug materii z predkoscia wieksza od 30.06.03, 23:37
        bonobo44 napisał:

        > W ostatnich latach jedynych powaznych watpliwosci co do niemoznosci osiagania
        > przez zwykla materie predkosci wiekszej od predkosci swiatla dostarczyly
        > jedynie obserwowane wyrzuty strug materii (tzw. dzetow) z czarnych dziur z
        > obserwowanymi predkosciami wiekszymi od predkosci swiatla:
        >
        > wysune ostrozne przypuszczenie:
        > wyrzut materii ma m-ce z obszaru czarnej dziury, a jestesmy niezwykle daleko
        od
        >
        > mozliwosci twierdzenia czegokolwiek pewnego o takiej fizyce - wiemy jedno -
        > czas w okolicy czarnej dziury plynie zupelnie inaczej... byc moze, zatem,
        > geometria czasoprzestrzeni czarnej dziury potrafi sie do tego
        > stopnia "zasuplic", ze potrafi ona 'wypluc' materie w nasza przestrzen w
        sposob
        >
        > uragajacy wszelkiem naszym ograniczeniom i probom zdyscyplinowania
        > czasoprzestrzeni...
        >
        > i jeszcze jedno przypuszczenie - jeszcze ostrozniejsze: Czy nie jest mozliwe,
        > zeby dzety te byly strugami materii tachionowej, ktora wchodzi w tych dzetach
        w
        >
        > oddzialywanie ze zwykla materia (anihilujac (?) do promieniowania X) ?
        > materia tachionowa wpadajaca do takiej czarnej dziury ze stykajacego sie
        > przelotnie z naszym 'tachionowego wszechswiata' powinna bez wiekszych
        klopotow
        > pokonac bariere predkosci swiatla na granicy takiej czarnej dziury w naszym
        > wszechswiecie... jednoczesnie odpowiednik tej bariery w tym tachionowym
        > powinien owocowac w nim dzetami zwyklej materii... oczywiscie oba
        wszechswiaty
        > musialyby przelotnie zetknac sie wlasnie tymi odpowiednikami czarnych dziur w
        > kazdym z nich... [wszystko to w znacznym stopniu wykracza poza opracowane do
        > tej pory modele czarnych dziur - ale przeciez: wszystko przed wami,
        mlodziezy]
        >
        >
        > pozdr
        >
        > bonobo44
        >
        > PS.
        > Jesli ktos jest przekonany, ze doskonale wie, na czym polega owo 'zludzenie
        > optyczne', milo byloby gdyby zechcial sie ta wiedza podzielic w paru slowach.
        >
        >
        Drogi bonobo44, co prawda nie jestem, niestety!, przekonany, ze doskonale wiem,
        na czym polega owo zludzenie optyczne, ale
        chyba wlasnie przed chwila podjalem sie proby , moze niezbyt udolnego,
        wytlumaczenia podobnego zjawiska…w punkcie 5. mojej odpowiedzi dotyczacej
        modelu czasoprzestrzennego z oddzialywaniem dwoch obszarow - pol
        czasoprzestrzeni o dodatnim ladunku grawitacyjnym (dodatniej krzywiznie) i o
        ujemnym ladunku grawitacyjnym (ujemnej krzywiznie)...

        Napisalem, ze:
        Tunelowanie mogloby byc przejsciem fotonu przez czasoprzestrzen o "ujemnym
        polu grawitacyjnym". Dlatego pytalem, czy mozliwe byloby istnienie antyczastek
        jako malenkich "czarnych dziur". Gdyby ich pole grawitacyjne i ich
        czasoprzestrzenna krzywizna byly ujemne, wtedy droga fotonu moglaby byc
        skrocona o droge przez ujemny tunel czasoprzestrzenny i moglaby powodowac
        natychmiastowy przeskok fotonu w inne miejsce czasoprzestrzeni. Jesli foton
        zderzy sie z pozytonem, to taki foton przeskakuje w przestrzeni ; cofa sie w
        czasie, tunelujac przez pozyton, ktory stanowi " ujemne pole grawitacyjne".
        W momencie tunelowania fotonu czyli > przejscia na druga stone czarnej dziury<
        zmienialby sie kierunek czasoprzestrzeni pozytonu i pozyton stawalby sie
        elektronem. Proces tunelowania / w duzym uproszczeniu/ wyobrazam sobie tak:
        Czarna dziura to rodzaj walca, w ktorego wnetrzu kroluje czas ujemny.
        /moze lepiej byloby dac za przyklad stozek?. O.K. niech zostanie walec/
        Na zewnatrz walca , w tym kierunku zgodnym ze strzalka czasu, panuje czas
        dodatni. Gdy do walca wpada foton z jednej strony i tuneluje, to do jego
        powierzchni /czy tez energii/ "przykleja sie" wewnetrzna sciana walca, a przy
        wypadaniu fotonu po drugiej stronie walca nastepuje "przenicowanie" walca w
        odwrotnym kierunku, zgodnym ze strzalka czasu. Tunelowaniu towarzysza:
        Zmiana miejsca fotonu w czasoprzestrzeni lacznie z cofnieciem sie w czasie wraz
        ze zmiana kierunku pozytonu: od czasu ujemnego do dodatniego, zwiazana z jego
        zamiana z antyczastki w czastke czyli elektron - zgodna ze strzalka czasu.

        Serdecznie pozdrawiam
        chal

        • chalupa1 Re: Wyrzuty strug materii z predkoscia wieksza od 06.07.03, 17:05
          chalupa1 napisał:

          > bonobo44 napisał:
          >
          > > W ostatnich latach jedynych powaznych watpliwosci co do niemoznosci osiaga
          > nia
          > > przez zwykla materie predkosci wiekszej od predkosci swiatla dostarczyly
          > > jedynie obserwowane wyrzuty strug materii (tzw. dzetow) z czarnych dziur z
          >
          > > obserwowanymi predkosciami wiekszymi od predkosci swiatla:
          > >
          > > wysune ostrozne przypuszczenie:
          > > wyrzut materii ma m-ce z obszaru czarnej dziury, a jestesmy niezwykle dale
          > ko
          > od
          > >
          > > mozliwosci twierdzenia czegokolwiek pewnego o takiej fizyce - wiemy jedno
          > -
          > > czas w okolicy czarnej dziury plynie zupelnie inaczej... byc moze, zatem,
          > > geometria czasoprzestrzeni czarnej dziury potrafi sie do tego
          > > stopnia "zasuplic", ze potrafi ona 'wypluc' materie w nasza przestrzen w
          > sposob
          > >
          > > uragajacy wszelkiem naszym ograniczeniom i probom zdyscyplinowania
          > > czasoprzestrzeni...
          > >
          To przypuszczenie nie wydaje sie szokujace, ale bardzo trafne. chociaz nie mnie
          to oceaniac, ale wydaje mi sie proste i zrozumiale. Zwlaszcza, ze czytalem o
          podobnych przypuszczeniach dotyczace produkcji protonow przez czarne dziury
          znajdujace sie w naszej galaktyce... tez mi sie podoba!

          > Serdecznie pozdrawiam
          > chal
          >
          • bonobo44 Re: Wyrzuty strug materii z predkoscia wieksza od 06.07.03, 17:33
            chalupa1 napisał:

            > chalupa1 napisał:
            >
            > > bonobo44 napisał:
            > > > czas w okolicy czarnej dziury plynie zupelnie inaczej... byc moze, za
            > > > tem, geometria czasoprzestrzeni czarnej dziury potrafi sie do tego
            > > > stopnia "zasuplic", ze potrafi ona 'wypluc' materie w nasza przestrzen w
            > > > sposob uragajacy wszelkiem naszym ograniczeniom i probom zdyscyplinowania
            > > > czasoprzestrzeni...
            >
            > To przypuszczenie nie wydaje sie szokujace, ale bardzo trafne. chociaz nie
            > mnie to oceaniac, ale wydaje mi sie proste i zrozumiale. Zwlaszcza, ze
            > czytalem o podobnych przypuszczeniach dotyczace produkcji protonow przez
            > czarne dziury znajdujace sie w naszej galaktyce... tez mi sie podoba!

            Zapewniam cie, ze dla kazdego fizyka jest nie tyle nawet szokujace, co raczej
            nie-do-przyjecia - zwykla materia wypadajaca z czarnej dziury w zwykla
            przestrzen z predkoscia wieksza od c (i 'wyhamowujaca' do mniejszej od c) to z
            punktu widzenia dzisiejszej fizyki kompletny absurd (wiekszy niz gdyby woda
            wylana ze szklanki miala swobodnie przeciec na druga strone stalowej plyty o
            grubosci paru cali - ostatnio uzywa sie podobno silnych strumieni wody nawet do
            ciecia stali). Chyba, ze dokladnie w momecie 'wypadniecia' w calosci uleglaby
            przemianie w energie promienista - kazdy taki dzet oznaczalby przy tym
            wyzwolenie energii porownywalnej co do jasnosci z (super(?))nowa... Bardziej
            prawdopodobny juz jest tamten obrazek tachionowy...

            pozdr

            bonobo44
            • bonobo44 Wyrzuty strug materii z predk. 44c - wyjasnienie 09.07.03, 22:51
              Zarejestrowano ruch dzetow materii z predkosciami nawet 40-krotnie wiekszymi od
              predkosci swiatla w prozni.
              Wyjasnienie, ktore mozna znalezc bez wglebiania sie w szczegoly juz w
              abstrakcie pracy o nota bene nr 44 w arXiv soton:

              44. astro-ph/9609114
              xxx.soton.ac.uk/find/astro-ph/1/superluminal+motion/0/0/0/all+years/8/0
              ku mojemu nieklamanemu zaskoczeniu (jeden bonobob wie, czego sie tu
              spodziewalem) jest dokladnie takie samo, jak podane dla zludzenia optycznego
              wyzej w tym watku:

              Zajaczki szybsze od swiatla !
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6578169&a=6825666
              Za odlegly brzeg robia zageszczenia materii miedzygalaktycznej, oswietlane
              wiazkami czastek o predkosciach porownywalnych z predkoscia swiatla w prozni
              (ale ZAWSZE mniejszych) w sekwencji padajacej wachlarzowato na taki ukosny
              ekran z materii, na ktorej te czastki wyhamowuja...)
              przemieszczajacy sie w skali kosmicznej ogromny 'zajaczek' rozjarzacych sie
              kolejno w takiej ciaglej sekwencji miejsc na takim ekranie z wudluzonej
              rozrzedzonej chmury gazowej lub pylowej sprawia wrazenie ruchu rozzarzonego
              obloku materii z predkosciami siegajacymi nawet 10 mln km/s i wiekszymi (od
              czasow odkrycia zanotowano dziesiatki takich zjawisk)...

              bonobo44
              PS. Swoja szosa zakwalifikowanie przeze mnie wstepnie takiego zjawiska do
              kategorii wyjasnien niewprawnego umyslu daje mi osobiscie sporo do myslenia w
              kwestii wyjasnien zdroworozsadkowych w swietle... wlasnego zdrowego rozsadku 8)
              • chalupa1 nie na temat? 10.07.03, 01:35
                bonobo44 napisał:

                > Zarejestrowano ruch dzetow materii z predkosciami nawet 40-krotnie wiekszymi
                od
                >
                > predkosci swiatla w prozni.
                > Wyjasnienie, ktore mozna znalezc bez wglebiania sie w szczegoly juz w
                > abstrakcie pracy o nota bene nr 44 w arXiv soton:
                >
                > 44. astro-ph/9609114
                > xxx.soton.ac.uk/find/astro-ph/1/superluminal+motion/0/0/0/all+years/8/0
                > ku mojemu nieklamanemu zaskoczeniu (jeden bonobob wie, czego sie tu
                > spodziewalem) jest dokladnie takie samo, jak podane dla zludzenia optycznego
                > wyzej w tym watku:
                >
                > Zajaczki szybsze od swiatla !
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6578169&a=6825666
                > Za odlegly brzeg robia zageszczenia materii miedzygalaktycznej, oswietlane
                > wiazkami czastek o predkosciach porownywalnych z predkoscia swiatla w prozni
                > (ale ZAWSZE mniejszych) w sekwencji padajacej wachlarzowato na taki ukosny
                > ekran z materii, na ktorej te czastki wyhamowuja...)
                > przemieszczajacy sie w skali kosmicznej ogromny 'zajaczek' rozjarzacych sie
                > kolejno w takiej ciaglej sekwencji miejsc na takim ekranie z wudluzonej
                > rozrzedzonej chmury gazowej lub pylowej sprawia wrazenie ruchu rozzarzonego
                > obloku materii z predkosciami siegajacymi nawet 10 mln km/s i wiekszymi (od
                > czasow odkrycia zanotowano dziesiatki takich zjawisk)...
                >
                > bonobo44
                > PS. Swoja szosa zakwalifikowanie przeze mnie wstepnie takiego zjawiska do
                > kategorii wyjasnien niewprawnego umyslu daje mi osobiscie sporo do myslenia w
                > kwestii wyjasnien zdroworozsadkowych w swietle... wlasnego zdrowego rozsadku
                8)

                Wiesz co bonobo44, troche za duzo tych przypadkow! pracujesz z jakims zespolem
                w tej materii, czy co?

                Niestety, zajrzalem podpodany przez ciebie adres i ... nic nie rozumiem. moj
                angielski to dno, a zwlaszcza w zakresie przedstawianych materialow. Zaluje
                mocno. mam nadzieje, ze kiedys znajde czas.

                Poniewaz w kilku watkach rozwijaja sie podobne tematy, postanowilem juz nie
                przeskakiwac i napisac tutaj. Myslalem o watku dot, fotonu itd.

                Tensor energii-pedu nie wprowadza rozroznienia miedzy materia i antymateria,
                poniewaz miedzy innymi` czastki spadaja w polu grawitacyjnym tak samo jak
                antyczastki ´.
                Czy to na pewno znaczy, ze "antygrawitacja" czy raczej ´ujemny ladunek`
                grawitacyjny nie istnieje?

                Na pewno znaczy to, ze pole grawitacyjne powinno miec taka strukture -
                konstrukcje, by czastki i antyczastki mogly spadac w polu grawitacyjnym.
                Gdyby pole grawitacyjne mialo strukture, ktorej obraz rzutu na plaszczyzne
                mialby na przyklad ksztalt trojkata: jego wierzcholek to czastka ´punktowa`
                (stan czastki o "relatywistycznej masie spoczynkowej"), a podstawa to dwa stany
                tej czastki (jej dwa polozenia)…, to pole takiego trojkata powinno byc stale.
                jesli wiec czastka nie jest w 1 stanie, to musi byc w 2. i w tym momencie
                `przyspiesza´( albo cofa sie w czasie?) od 1. stanu do 2. stanu. A jesli nie
                jest w stanie 2., to musi `przyspieszyc´(albo cofnac sie w czasie) do stanu nr
                1. Dlatego nie mozna zbadac jej pedu obserwujac polozenie i odwrotnie - wlasnie
                ze wzgledu na to jej `przyspieszenie´(albo cofniecie w czasie).
                Jesli dobrze rozumiem, to zmiana stanu czastki wiaze sie ze zmiana spinu. Czy
                zwiazek: stan 1 spinu czastki i stan 2 spinu czastki okresla symetrie: czastka
                i antyczastka?
                Czy zmiana stanu czastki uwzglednia zmiane jej energii?
                Bo jesli cala `trajektoria` (o ksztalcie elipsy lub okregu) czastki
                odpowiadalaby wszystkim mozliwym stanom energetycznym czastki, to, gdy wysokosc
                trojkata sie zmniejsza (bo czastka wybiera jakis dowolny stan zmieniajacy jej
                energie), to wowczas pole trojkata tak, jak w pierwszym przypadku, musialoby
                byc rowniez stale, bo czastka powinna zachowywac swoj moment pedu…
                W obu przypadkach E=mcc w jakis sposob, na ten moment traci swoja predkosc
                stala. A stala predkosc krzywi sie ze zlosci i zalamuje z rozpaczy. A wszystko
                przez geometryczne zakrzywienie czasoprzestrzeni.

                Tworzace sie pole grawitacyjne tworzylyby czas i przestrzen odpowiednio
                zakrzywione.Takie pole grawitacyjne latwiej byloby mi narysowac: Na przecieciu
                osi wspolrzednych x (czas) oraz y (krzywizna przestrzeni), mam punkt zero:
                czasu i przestrzeni. Krzywizne ukladu reprezentuje parabola przedstawiajaca
                rownanie y = xx/A (wartosc A odpowiada spinowi?). Dla kazdego spinu mozna
                utworzyc inna parabole dla roznej wartosci A. Wierzcholek paraboli jest styczny
                z punktem x = 0. Po lewej stronie osi symetrii ramie paraboli odzwierciedla
                spadanie antyczastki w dol (w polu grawitacyjnym o ujemnym ladunku), a po
                prawej, ramie paraboli odzwierciedla spadanie czastki w dol( w polu
                grawitacyjnym o dodatnim ladunku). Po lewej stronie symetrii mamy krzywizne
                ujemna czasoprzestrzeni, a po prawej krzywizne dodatnia czasoprzestrzeni.

                A moze y= xx/A odpowiadac by moglo rownaniu m = hv/cc? ;->

                Pozdrawiam.
                chal

                p.s. Moglbys cos napisac o tym szokujacym odkryciu w przystepnym dla mnie
                jezyku? Bede wdzieczny. Mysle zreszta, ze nie tylko ja.




                • bonobo44 Re: nie na temat? 11.07.03, 23:50
                  chalupa1 napisał:

                  > Wiesz co bonobo44, troche za duzo tych przypadkow! pracujesz z jakims
                  zespolem w tej materii, czy co?

                  Wszystko jest dzielem zorganizowanego przypadku, Chal...
                  z duza przewaga przypadku.

                  > Niestety, zajrzalem podpodany przez ciebie adres i ... nic nie rozumiem. moj
                  > angielski to dno, a zwlaszcza w zakresie przedstawianych materialow. Zaluje
                  > mocno. mam nadzieje, ze kiedys znajde czas.

                  > p.s. Moglbys cos napisac o tym szokujacym odkryciu w przystepnym dla mnie
                  > jezyku? Bede wdzieczny. Mysle zreszta, ze nie tylko ja.

                  Wszystko to dziala dokladnie tak, jak zajaczki swiatla w:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6578169&a=6825666
                  Sprobuje to wytlumaczyc w 5 krokach:

                  1) Wez lusterko, skieruj na Slonce, a potem pusc zajaczka po murze na wprost
                  siebie. Jesli sciana ma 100 m, to jesli uda ci sie obrocic lusterkiem o 180
                  stopni w ciagu jednej mikrosekundy (musisz naprawde szybko machnac), to
                  zajaczek pokonalby te trase z predkoscia 3 razy wieksza od znanej predkosci
                  swiatla w prozni (c= 300 000 km/s), gdyby predkosc swiatla byla nieskonczona.

                  Jesli boisz sie, ze nie dasz rady tak szybko machnac lusterkiem,
                  skieruj swojego zajaczka na Ksiezyc w nowiu. Jesli teraz uda ci sie obrocic
                  lusterko o 180 stopni w ciagu zaledwie polowy sekundy, to zajaczek przemiecie
                  cala tarcze Ksiezyca z predkoscia 8 razy wieksza od znanej predkosci swiatla w
                  prozni (jednak nadal przy zalozeniu, ze predkosc swiatla jest nieskonczona).

                  2) Predkosc swiatla jest jednak skonczona, wiec twoj strumien swiatla
                  kierowany na Ksiezyc bedzie sie 'wylewal' w strone jego tarczy z predkoscia
                  znacznie mniejsza (rowna wlasnie c). Z ta sama predkoscia przemiesci sie tez
                  zajaczek.
                  Skad wiec te obserwowane ponadswietlne predkosci dzetow rowne nawet 44c? -
                  zapytasz.

                  3) Zastanow sie teraz, co by bylo, gdyby Ksiezyc byl wielkim dlugim cygarem,
                  nachylonym w strone Ziemi pod pewnym katem, tak ze sprawialby wrazenie cygara
                  dlugosci obecnej tarczy Ksiezyca. Niech jednak dalszy koniec bedzie w
                  rzeczywistosci 300000 km od ciebie a blizszy 150000 km od ciebie (pamietaj
                  Ksiezyc jest waskim dlugim cygarem, a wiec jego masa moze sobie spokojnie byc
                  taka sama, jak tego prawdziwego - w istocie zadne takie cygaro by tego nie
                  wytrzymalo).
                  Podroz do dalszego konca zajmie swiatlu pol sekundy dluzej niz do blizszego.
                  Jesli zatem zaczniesz puszczac zajaczka od tego bardziej oddalonego konca i w
                  ciagu dokladnie polowy sekundy uda ci sie zwrocic lusterko w strone tego
                  blizszego, to zajaczek pokona cala trase wzdluz cygara rowniez w ciagu pol
                  sekundy.
                  Predkosc zajaczka wyniesie 150000/0.5, czyli bedzie rowna c.

                  4) Jesli teraz wyciagniesz Ksiezyc tak, aby dalszy koniec pozostal w odleglosci
                  300000 km a blizszy zawisl ci jakies 10-20 m nad glowa, po czym ponownie
                  obrocisz lusterko w pol sekundy, to zajaczek dotrze do dalszego kranca po 1
                  sekundzie, a do blizszego po owej 1/2 sekundy (tyle zajmie ci obracanie, a czas
                  na te 10-20 m mozesz pominac - rownie dobrze mozesz przyjac, ze Ksiezyc oprze
                  sie jednym koncem na twoim drugim ramieniu). Zatem krancowe momenty oswietlenia
                  cygara dzieli pół sekundy. Tzn. zajaczek przemiecie trase wzdluz cygara z
                  predkoscia 2 razy wieksza od c.

                  5) To samo dzieje sie z wachlarzowato wysylanymi dżetami materii o predkosci
                  bliskiej c. Padaja na takie ustawione do nich skosnie cygaro materii i
                  rozzazaja je zajaczkiem przebiegajacym z duzo wieksza predkoscia niz predkosc
                  swiatla w prozni.


                  Prosciej nie potrafie juz chyba tego wyjasnic. Jesli ktos nadal nic z tego nie
                  rozumie, a to mozliwe (jestem urodzonym beztalenciem dydaktycznym),
                  to proponuje poprosic Dzikiego o przetlumaczenie sprawy z chinskiego na nasze.

                  pozdr

                  bonobo44
    • zbig44 Zapraszam na nowe forum GW - Pogranicze Fizyki 10.07.03, 23:00
      Witam wszystkich uczestnikow dyskusji i zapraszam do otwartego przez siebie
      forum GW dedykowanego sprawom pogranicza fizyki wspolczesnej:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12172

      Pomysł zaczerpnąłem z wątku
      'Granice fizyki kwantowej' .

      Proponuję przenieść rozproszone dyskusje na to nowe forum. Jest otwarte dla
      wszystkich. Zapraszam do zakładania na nim własnych wątków o związanej z nim
      tematyce.



      Do tej pory otwarte zostaly tematy:

      • Kwantowa teoria grawitacji i wielka unifikacja
      • Interpretacje mechaniki kwantowej
      • Natura światła i niezwykłe zjawiska w optyce
      • Pogranicze fizyki (ten temat proponuję pozostawić na sprawy
      administracyjne, można będzie np. w każdej chwili dokonać w nim własnej
      autoprezentacji)

      oraz leciutkiego kalibru:
      • Mechanicy kwadrygowi


      Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do dyskusji,

      zbig44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka