Dodaj do ulubionych

Alien planet (Discovery channel)

15.07.07, 14:21
Ten film to próba pokazania obcego świata w kanonie prawdziwego science
fiction, gdzie "science" jest przed "fiction". Okraszone jest to komentarzami
naukowców. Film można znaleźć na YouTube w 10 częściach:

pl.youtube.com/watch?v=aK2wgMwnW90
pl.youtube.com/watch?v=dtPD5VCWikU
pl.youtube.com/watch?v=Cg2DG72kR-4
pl.youtube.com/watch?v=uPer3JCNouA
pl.youtube.com/watch?v=gDUCKswm22g
pl.youtube.com/watch?v=Gdj_5dhI7UA
pl.youtube.com/watch?v=06dfAws_8M8
pl.youtube.com/watch?v=YHtuRAdFheg
pl.youtube.com/watch?v=yYYJ1cCojZE
pl.youtube.com/watch?v=bOBuvscSYiY
Jaka ocena filmu? Mi się cholernie podobał. :) W sumie pojedynczą, najbardziej
podobajacą się mi rzeczą z tego filmu jest fakt, że pokazani Obcy (ostatnia
część filmu w YouTube) nie mają nic wspólnego z StarTrekowskimi głupotami w
stylu "obcy wygladający jka ludzie z chorobami skóry". Choć szkoda, że doszło
do dość, ehem, poważnego nieporozumienia na samym końcu...

Ten pokaz ściągnął także sporo krytyki. Niestety jest w tym trochę racji.
Jeden z krytyków okreslił metodologię obcych stworzeń jako "autor wymyśił
sobie fajnego stworka i usiłuje go dopasować do środowiska", podczas gdy
powinno być na odwrót: "biorąc pod uwagę środowisko, co może wyewoluować?".
Wątpliwy dla niektórych jest łańcuch pokarmowy, jak też energetyczne wymagania
dwóch stworzeń pokazanych w filmie (tych największych).

A wy co myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: leonard3 Virtualna plameta, virtualny kosmos IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.07, 15:40
      Madcio, nie ogladalem filmu - ale go moge skomentowac.
      ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
      Otoz Naukowcy , wykreowali kompletnie Naukowe teorie oparte o Naukowe myslenie
      o wirtualnej planecie.
      Przeciez to samo robia Noblisci i profesorowie teoretycznej fizyki i kosmologii.
      Oni swietnie stworzyli skomplikowana fizyke i kosmologie opisujaca Kosmos
      wirtualny ktorego nie bylo, nie ma i nie bedzie. Fluktuacja kwantowa,
      kwark, lepton, fala grawitacyna,grawiton. Jest to samo fiction no science
      at all.
      • madcio Re: Virtualna plameta, virtualny kosmos 15.07.07, 18:49
        > Madcio, nie ogladalem filmu - ale go moge skomentowac.
        Nie rób z siebie już idioty. :)
        • Gość: leonard3 Re: Virtualna plameta, virtualny kosmos IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.07, 20:11
          Madcio, tylko bez chamstwa. Od ciebie googlowcu wymagam pewmych standardow i
          poczucia humoru. Jak widzisz nie masz tlumu dyskutantow. Odpowiedzialem ci
          z kurtuazji a ty na mnie z morda. A fe.
          • bonobo44 Re: Virtualna plameta, virtualny kosmos 16.07.07, 19:43
            dla mnie super !

            dzięki, Madcio...

            szkoda, że nie w jakiejś przyzwoitszej rozdzielczości...

            świetna projekcja na miarę technicznych możliwości kreacji VR
            wykorzystywanej już w wielu świetnych filmach popularnonaukowych do projekcji
            przeszłej i przyszłej ewolucji życia na Ziemi...
            tu wg mnie paralela do misji łazików marsjańskich
            (oczywista ta sama ziemska cywilizacja "+" technika *set latek do przodu
            "-" resztki bonobo 8-(

            i pomyśleć, że kiedyś ludziskom nawet takie misje spowszednieją
            zupełnie jak te dzisiejsze marsjańskie
            • bonobo44 Re: Virtualna plameta, virtualny kosmos 18.07.07, 21:22
              a propos:
              > tu wg mnie paralela do misji łazików marsjańskich


              Mars:2020:Springtime
              pl.youtube.com/watch?v=yjiGH9QNiU0

              Mars Rover Video NASA doesn't want you to see
              pl.youtube.com/watch?v=Pb8riJ_mmio&mode=related&search=
          • Gość: AI Re: Virtualna plameta, virtualny kosmos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 16:28
            W tym przypadku trudno się z madciem nie zgodzić. Odpowiedziałeś bzdurnie i
            zrobiłeś z siebie idiotę.
    • Gość: jer Re: Alien planet (Discovery channel) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 07:00
      Te bezbożne świnie zabiły Ike'a! Teraz trzeba wysłać do nich robota-kapłana,
      coby ich nawrócił. A jak będą się opierać, to atomówka z orbity załatwi sprawę :>

      Film jest świetny. Jeśli chodzi o to, czy w głowie autora najpierw było
      środowisko czy stworki, to nie ma tak naprawdę znaczenia, dopóki wizja jest, że
      się tak wyrażę, otwarta. Nie wiemy wystarczająco wiele ani o środowisku planety,
      ani o opisywanych formach życia, żeby się jakoś specjalnie czepiać. W końcu
      narrator opisuje tylko to co widzi i wysyła SI, po czym podaje pierwsze
      interpretacje, mające sensowne naukowe podstawy. Natomiast reszta jest właśnie
      otwarta (np. jak dokładnie są zaspokajane energetyczne wymagania stworzeń) i to
      mi się najbardziej podoba. Bo pozostawia pole dla własnej wyobraźni, ewentualnie
      dyskusji. Nie wiemy nawet, kim są ludzie nadzorujący progam badawczy. Ponieważ
      posługują się, z tego co widzimy, raczej prymitywną techniką (prosta
      ekstrapolacja obecnej), to pewnie nasi nieodlegli potomkowie. Chociaż ludzie
      mogą już nie istnieć, a program realizuje się sam, automatycznie. Ike jest
      ostatnim myślącym, choć sztucznym potomkiem ludzkości ;) Dobra, takie dywagacje
      widza wykraczają raczej poza założone przez twórców filmu jako reakcja na niego.
      I co z tego.

      Czego science-fiction najbardziej nie lubię: autor przedstawia wiarygodny i
      ciekawy obraz świata, który na końcu psuje, waląc odbiorcę łopatą w łeb i
      odsłaniając swoją ignorancję oraz brak horyzontów myślowych. Tak się dzieje, gdy
      autor chce wszystko dokładnie opisać. I nie pozostawia pola do dyskusji. Trochę
      to abstrakcyjnie brzmi bez przykładów, ale nie chce mi się ich wyliczać, poza
      tym to nie na temat. W każdym razie wizja w "Alien Planet" jest otwarta i to mi
      się w niej podoba.
    • asteroida2 Re: Alien planet (Discovery channel) 17.07.07, 13:56
      Rzeczywiście ładny, wizja obcego świata interesująca.

      Mnie jednak dziwi beztroska z jaką sondy, po przeleceniu paru lat świetlnych,
      pakują się w zupełnie nieznany teren nie zważając na swoje bezpieczeństwo. Po
      dokładnych obserwacjach z orbity, kolejnym etapem powinno być badanie fauny z
      bezpieczniej odległości. Po stwierdzeniu że na planecie żyją duże stworzenia i
      że potencjalnie mogą zechcieć zapolować na sondę, latanie nisko nad gruntem
      jest proszeniem się o kłopoty.
      • bonobo44 Re: Alien planet (Discovery channel) 17.07.07, 22:35
        asteroida2 napisał:

        > Mnie jednak dziwi beztroska z jaką sondy, po przeleceniu paru lat świetlnych,
        > pakują się w zupełnie nieznany teren nie zważając na swoje bezpieczeństwo. Po
        > dokładnych obserwacjach z orbity, kolejnym etapem powinno być badanie fauny z
        > bezpieczniej odległości.


        a mnie nie dziwi... to oczywisty efekt filmowy dla podkreślenia dramaturgii
        wydarzeń, że tak powiem... to tak jak w najlepszych nawet filmach SF
        Sigourney Weaver staje oko w oko z obcym, jak najbardziej realistycznie, bo w
        samych majtkach
        men.style.com/slideshows/mens/standalone/gq/feature/0205/goldenGlobes360/00002h.jpg

        a statki kosmiczne obcych i własne latają tuż obok siebie (jak w Żołnierzach
        Kosmosu) jak na defiladzie sił powietrznych...

        gdyż jedno i drugie musi się znaleźć w polu widzenia kamery przy rozdzielczości
        nieco lepszej niż gry strategii czasu rzeczywistego!

        gdyby było inaczej, niewiele by się dało przekazać...

        to w końcu paradokument, a nie dokument... film popularnonaukowy, a nawet
        nie "relacja dokumentalna" z Marsa ukazująca łaziki marasjańskie z lotu
        ptaka... koszącego ;-)
        • bonobo44 Re: Alien planet (Discovery channel) 18.07.07, 21:28
          "relacja dokumentalna" z Marsa ukazująca łaziki marasjańskie z lotu
          ptaka... koszącego ;-)
          pl.youtube.com/watch?v=6ajsXzTFLYA&mode=related&search=
    • Gość: TomeK Re: Alien planet (Discovery channel) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 17:25
      Dzięki, madcio.

      Film jest znakomity, jednak to chyba tylko część większej całości, prawda? Widziałem w tv urywek z stworkiem ze złączonymi nogami a tutaj go chyba nie było.

      Z dopasowywaniem stworków do środowiska niezbyt się zgadzam - mamy na razie tylko jedno środowisko badawcze i stwierdzanie jak będzie wyglądała istota na innej planecie to tylko zgadywanie.Możemy wykluczyć coś, co prawie na pewno nie powstanie, ale to nie ten przypadek.Film zresztą jest, wg mnie, jak najbardziej próbką pokazania co może wyewoluować i tak go traktuję.

      To, co mi niezbyt pasuje to bardzo duże zwierzaki na dość pustynnym terenie - ale biologiem nie jestem.No i przede wszystkim mam spostrzeżenie podobne jak asteroida2 - sondy latają sobie beztrosko tuż obok groźnych zwierzątek i w ogole nie przejmują swoim bezpieczeństwem.Coś takiego można robić, gdyby były ich setki, ale nie gdy są 3.W ogóle dziwnie mała to ilość - kilkanaście to minimum w przypadku tak drogiej misji.Do tego najpierw obserwacje z dystansu - z bliska wcale więcej nie widać i duża ilość tych małych pajączków-dronów.O ile autorzy uniknęli star-trekowego kanonu "obcy to człowiek z chorobą skórną" (ewentualnie elf - Mr. Spock), o tyle sondy działają w zgodzie ze star-trekowymi procedurami bezpieczeństwa "coś groźnego-badamy z bliska".Powinny raczej dbać w pierwszej kolejności o swoje bezpieczeństwo i możliwość kolekcjonowania jak największej ilości danych.A tak - Balboa rozwalił się z miejsca i zostały 2, oba poruszające się razem początkowo - starczyłoby, żeby za późno zauważyły tych "brzytwiarzy" i misję diabli wzięli.

      Generalnie jednak film jest znakomity jako wizja tego, co moze na innych planetach wyrosnąć.
      • madcio Re: Alien planet (Discovery channel) 20.07.07, 10:54
        > O ile autorzy uniknęli star-trekowego kanonu "obcy to człowiek z chorobą
        > skórną"
        To jest największy plus tego filmu, jak dla mnie. Eosapiens są tak obcy, jak
        mogą tylko być. Choć zrozumiałe, że dostali mało czasu ekranowego (jako
        niespodzianka na sam koniec), to i tak szkoda.
        images.allmoviephoto.com/2005_Alien_Planet/2005_alien_planet_011.jpg
        > Powinny raczej dbać w pierwszej kolejności o swoje bezpieczeństwo i możliwość
        > kolekcjonowania jak największej ilości danych.
        Czasem te dwa wymagania są sprzeczne z sobą.

        > Balboa rozwalił się z miejsca
        Zawsze coś może pójść nie tak, hehe. Darmowy fajerwerk dla Eosapiens.

        > i zostały 2, oba poruszające się razem początkowo
        Tak, to był bezsens. Przy tak małej liczbie winny eksplorować każdy po innej
        stronie planety, tak jak wspomniane przez kogoś innego MERy, by zmaksymalizować
        zwrot danych.

        Przy okazji, jeszcze jeden link...
        dsc.discovery.com/convergence/alienplanet/splash.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka