Dodaj do ulubionych

Czy ewolucjonizm jest teorią naukową?

05.08.07, 17:19
Z ust własnych Antoniego Hoffmana nieżyjącego już wybitnego polskiego (jak i
znanego na świecie) naukowca/paleontologa i ewolucjonisty
www.ewolucja.org/d7/d7a8.html :
"Teoria naukowa jest to zbiór racjonalnie
uzasadnionych logicznie spójnych i EMPIRYCZNIE TESTOWALNYCH sadów o pewnym
fragmencie świata. W tym sensie dawny darwinizm jak i współczesny neodarwinizm
nie stanowi teorii naukowej [a co najwyżej hipotezę przyp. moja] gdyż wskazuje
sposób
wyjaśniania zjawisk ewolucyjnych, a nie dostarcza precyzyjnych modeli
teoretycznych postulowanych zjawisk ewolucyjnych i nie wyznacza zakresu ich
stosowalności. (Wiedza i Zycie Antoni Hoffman nr:2 1992 "Co z tą ewolucją jest
czy jej nie ma").

Co to jest teoria naukowa?? Metodologia naukowa mówi o hipotezach następnie
ich weryfikacji, co prowadzi do skonstruowania teorii naukowej, która może
zostać prawem naukowym. Darwinizm przeszedł całą tą drogę w sposób
nieuzasadniony. Hipotezę ewolucyjną uznano za prawdziwą jeszcze zanim ja
zbadao i dostarczono ostatecznych dowodów. A.Hoffmana był uczciwym
ewolucjonistą w swojej książce Wokół ewolucji napisał: "Racjinalnosć to tylko
jeden
z możliwych sposobów myślenia o świecie. Równie dobrze można by preferować na
przykład poznanie mistyczne. I nie ma żadnego oczywistego powodu żeby uznać że
to wlaśnie racjonalność jest najlepsza. Co więcej kryteriów racjonalności nie
sposób wyznaczyć obiektywnie i raz na zawsze. To co racjonalne tu i teraz nie
musiało być racjonalne dla starożytnych Greków ani nawet dla Lyella czy
Darwina i vive versa. Ponieważ jednak kryteria racjonalności dyktowane są
historycznie to, co racjonalne dla mnie jest także racjonalne dla moich
współczesnych kolegów naukowców (choć są też rzecz jasna przypadki
sporne). Opcja na rzecz racjonalności to wybór podyktowany WIARA (..)".

Ten sam rodzaj argumentacji Antoni Hoffman stosuje w słowie wstępnym do
polskiego wydania głośniej książki Richarda Dawkinsa Slepy zegarmistrz ( tu
recenzja creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski2/ ) W tym drugim
przypadku zaznaczył że: "wcale nie jest powiedziane że neodarwinizm tłumaczy
wszystkie
własciwosci życia (....) nie ma
ostatecznych dowodów na ewolucje i biologia musi sie z tym pogodzić".

Nowe ustalenia, które opisałem w watku "Darwin do poprawki" rzeczywiście
dodają mocy ostatnim słowom Antoniego Hoffmana , które tu przytoczyłem. Teoria
Ewolucji nie przywodzi nas do poznania, tylko od niego oddala i taka jest
prawda obiektywna!


pzdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Czy ewolucjonizm jest teorią naukową? IP: *.tpnet.pl 05.08.07, 22:26
      Ewolucjonizm jest taką samą teorią naukową,jak teoria,że choroby biorą się z
      brudu.Moze kiedyś pojawić się nowy Ludwik Pasteur który skonkretyzuje
      podejrzenia,że to chodzi o bakterie i wirusy -nieczystość "żywą" i "anty"
      • nowey777 Re: Czy ewolucjonizm jest teorią naukową? 05.08.07, 23:03
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Ewolucjonizm jest taką samą teorią naukową,jak teoria,że choroby biorą się z
        > brudu.Moze kiedyś pojawić się nowy Ludwik Pasteur który skonkretyzuje
        > podejrzenia,że to chodzi o bakterie i wirusy -nieczystość "żywą" i "anty"


        No i ten nowy Pasteur pokaże jak stary Pasteur, że życie pochodzi od już
        istniejącego życia, a nie z nieżywego brudu:)

        pzdr.
    • madcio Re: Czy ewolucjonizm jest teorią naukową? 06.08.07, 17:58
      > W tym sensie dawny darwinizm jak i współczesny neodarwinizm
      > nie stanowi teorii naukowej [a co najwyżej hipotezę przyp. moja]
      > gdyż wskazuje sposób wyjaśniania zjawisk ewolucyjnych, a nie
      > dostarcza precyzyjnych modeli teoretycznych postulowanych zjawisk
      > ewolucyjnych i nie wyznacza zakresu ich stosowalności.
      Ośmielam się zaprzeczyć.

      O ile obserwacja wielkoskalowych procesów ewolucyjnych jest niemożliwa do
      obejrzenia na własne oczy ze względu na skale czasowe z tym zwiazane, o tyle
      można pokusić się o analizę ewolucji ogranizmów, które bardzo szybko sie
      rozmnażają i zmieniają swój kod genetyczny - takich jak bakterie. Rzecz jasna,
      kreacjoniści ewolucję tkaich układów żywych upychają pod wygodną szufladką
      "mikroewolucja". Żaden z nich nigdy nie zdołał mi wyjasnić ogrom przepaści i
      nieprzekraczalność "mikroewolucji" od "makroewolucji".

      Weryfikację mozna tez przeprowadzić w sposób rewtoraktywny. Dla przykłądu,
      mozemy w warstwie A znaleźć pewien szkielet obdarzony pewnymi cechami,a w
      warstwie B inny szkielet, z nieco innymi cechami. Na tej podstawie można wysnuć
      przewidywanie, że w warstwie C pomiędzy A i B powinien leżeć szkielet o cechach
      będących w połowie drogi między szkieletami z poprzednich warstw.

      "Racjinalnosć to tylko jeden z możliwych sposobów myślenia o świecie. Równie
      dobrze można by preferować na przykład poznanie mistyczne. I nie ma żadnego
      oczywistego powodu żeby uznać że to wlaśnie racjonalność jest najlepsza. Co
      więcej kryteriów racjonalności nie
      sposób wyznaczyć obiektywnie i raz na zawsze. To co racjonalne tu i teraz nie
      musiało być racjonalne dla starożytnych Greków ani nawet dla Lyella czy Darwina
      i vive versa. Ponieważ jednak kryteria racjonalności dyktowane są historycznie
      to, co racjonalne dla mnie jest także racjonalne dla moich współczesnych kolegów
      naukowców (choć są też rzecz jasna przypadki sporne). Opcja na rzecz
      racjonalności to wybór podyktowany WIARA"

      Nie potrafię dobrze wyrazić, jak najlepiej można myśleć o kwestii wiary i
      racjonalności. Niech przemówi za mnie ktoś sto razy mądrzejszy ode mnie.

      "Nie widzę żadnych naukowych ani logicznych powodów, dla których nie mielibyśmy
      szukać pocieszenia odpowiednio dostosowując swe przekonania. Dostrzegam
      natomiast powody moralne czy też honorowe. Cóż myślelibyśmy o człowieku, który
      zdołałby wmówić sobie, że z pewnością wygra na loterii, ponieważ rozpaczliwie
      potrzebuje pieniędzy? Ktoś mógłby mu nawet zazdrościć krótkiej chwili wielkich
      oczekiwań, ale wielu innych uznałoby, że nie dorósł on do roli dojrzałej i
      racjonalnej istoty ludzkiej i nie potrafi widzieć rzeczy tak, jak się one w
      istocie mają. Tak samo jak każdy z nas dorastając musiał nauczyć się, jak unikać
      pokusy chciejstwa w zwykłych sprawach, takich jak loteria, podobnie nasz gatunek
      musi osiągnąć dojrzałość i zrozumieć, że nie odgrywamy głównej roli w jakimś
      gigantycznym kosmicznym dramacie.

      Niemniej jednak nawet przez chwilę nie chciałem sugerować, że nauka kiedykolwiek
      dostarczy takiej pociechy w obliczu śmierci, jaką ofiarowuje religia. (...)

      Trudno powstrzymać się od pokusy uwierzenia [że istnieje Bóg i życie
      pozagrobowe]. Honor polegający na powstrzymaniu się od ulegnięcia tej pokusie
      jest tylko marnym substytutem pociechy religijnej, ale jednak sprawia pewną
      satysfakcję."
      Steven Weinberg


      To jak z różnicą między "makro-" i "mikroewolucją"?
    • Gość: kaczoland atakuje Re: Czy ewolucjonizm jest teorią naukową? Tak! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 15.08.07, 02:13
      Nie ma w nauce czegos takiego jak "prawda obiektywna"
      panie "nowey777"!
    • grgkh Re: Czy ewolucjonizm jest teorią naukową? 15.08.07, 03:25
      nowey777 napisał:

      > Równie dobrze można by preferować na
      > przykład poznanie mistyczne.

      Tyle że jeśli dotyczy ono mistyki, to musi pozostać POZA światem
      realnym, bo go nie dotyczy. Natomiast racjonalizm weryfikuje nasze
      hipotezy w stosunku do świata realnego. Jesteś nowey oszustem.
      Powiedziałeś coś, co odstawia Cię całkowicie na bocznicę. Adieu. ;)

      > Teoria Ewolucji nie przywodzi nas do poznania,
      > tylko od niego oddala i taka jest prawda obiektywna!

      Teoria ewolucji dotyczy świata realnego, bo wyłącznie w stosunku do
      niego jest weryfikowana. W oparciu o tę metodę weryfikacji NA RAZIE
      jej nie podważono.

      Kreacjonizm dodaje do świata realnego pierwiastek nierealny, czniąc
      to, co jest założeniem religii - wprowadza DOGMAT. Dogmat jest
      pewnością, której fałszywie nadajesz pozór niepewności (wiary).
      Fałsz tkwi w samym założeniu. Ta Twoja bzdurna pewność zawiera także
      ZAKAZ weryfikacji podstawowego założenia - istnienia Stwórcy.
      Najpierw MUSIAŁBYŚ zgodzić się na dowodzenie, że Stwórca istnieje.
      Nie zgodzisz się, to nie masz prawa głosić jakiejkolwiek PEWNEJ
      teorii.

      Ewolucjonizm właśnie tym się od kreacjonizmu różni - jest
      weryfikowany na każdej możliwej płaszczyźnie. Nie zawiera ŻADNEGO
      elementu zawierającego zakaz, dogmat.

      Tak więc jesteś jedynie pokrzykującym, niewiele rozumiejącym z
      logiki oszustem. :)
      • maynardd Re: Czy ewolucjonizm jest teorią naukową? 15.08.07, 04:03
        grgkh napisał:

        > nowey777 napisał:
        >
        > > Równie dobrze można by preferować na
        > > przykład poznanie mistyczne.
        >
        > Tyle że jeśli dotyczy ono mistyki, to musi pozostać POZA światem
        > realnym, bo go nie dotyczy. Natomiast racjonalizm weryfikuje nasze
        > hipotezy w stosunku do świata realnego. Jesteś nowey oszustem....

        KingKong przepisal co napisal Hoffman. W kazdej bibliotece jest ta jego ksiazka
        i mozna sobie przeczytac. Nie jest natomiast powiedziane,ze Hoffman mial racje.
        Popper nazwal kiedys ewolucjonizm 'metafizycznym programem badawczym'. Pozniej
        uroil sobie,ze zasada doboru naturalnego jest tautologiczna....Generowanie
        mitomanskich zarzutow wokol TE praktycznie nie ma konca i nie tylko kreacjonisci
        sa autorami tych mitow,ale tez rozni naukowcy z pozoru prawomyslni. Nie wiem
        moze Hoffman chcial w ten sposob zlamac blokade na ewolucjonizm u wierzacych
        ludzi,pokazac ,ze naukowy swiatopoglad wcale nie jest zagrozeniem dla ich wiary.
        Hoffman dawal ludziom religijnym rownouprawnienie.No coz ,jak to sie mawia;nauka
        to uwodzenie:}. W kazdym razie Hoffan byl ateista i zdeklarowanym
        ewolucjonista... W slowa Hoffmana,ze obcja na rzecz racjonalnosci to wybor
        podyktowany wiara jest troche racji, poniewaz chociaz z dzisiejszym naukowym
        swiatopogladem zgodne jest racjonalne przeswiadczenie,ze zycie zaistnialo bez
        pomocy osob trzecich,to jak kreacjonistom w racjonalny sposob uzasadnic ten fakt
        skoro nauka nie dysponuje zadnymi faktami i pomyslami na ten temat?

        pzdr.
        • grgkh Ewolucjonizm to teoria naukowa, kreacjonizm - nie 16.08.07, 02:15
          maynardd napisał:

          > W kazdym razie Hoffan byl ateista i zdeklarowanym ewolucjonista...
          > W slowa Hoffmana,ze obcja na rzecz racjonalnosci to wybor
          > podyktowany wiara jest troche racji,

          A co to jest - według Ciebie - wiara? Wiara religijna to PEWNOŚĆ, że
          się ma rację, bo to dogmat, niepodważalność i odmówienie weryfikacji
          w stosunku do świata realnego. Odmowa weryfikacji!!! A więc żaden
          pseudonaukowiec, który coś tam ględzi o swojej działalności jako o
          nauce, która ma za zadanie właśnie weryfikację hipotez, nie jest
          naukowcem, nie uczestniczy w nauce. Wszystko, czym zajmuje się nauka
          MUSI podlegać weryfikacji w stosunku do świata. Tzw. "pierwiastek
          mistyczny", coś, co ucieka poza świat do poznawania automatycznie
          przetsje się liczyć jako nauka. Tak więc spór między kreacjonizmem i
          ewolucjonizmem nie jest sporem o to, która hipoteza jest słuszna (a
          może słuszniejsza), ale o to czy w ogóle można je stawiać na jednej
          płaszczyźnie porównawczej. Kreacjonizm zajmuje się czymś
          pozaświatowym - odpada więc na starcie z rywalizacji. Na polu
          pozostaje ewolucjonizm, który w całości podlega nauce. Czy i na ile
          jest on słuszny, to już zajmują się tym ludzie badający wycinkowo
          jego zawartość. I niestety, brak racjonalności eliminuje kreacjonizm
          spośród hipotez czysto nauowych i wywala go do worka z bajkami.

          > poniewaz chociaz z dzisiejszym naukowym
          > swiatopogladem zgodne jest racjonalne przeswiadczenie,
          > ze zycie zaistnialo bez pomocy osob trzecich,
          > to jak kreacjonistom w racjonalny sposob uzasadnic
          > ten fakt skoro nauka nie dysponuje zadnymi faktami
          > i pomyslami na ten temat?

          Tylko i dokładnie tak, jak napisałem powyżej. Na poziomie założeń, a
          nie dyskutowania jak wśród przedszkolaków, kto jest głupszy.

          Te "osoby trzecie", które miałyby pomagać w powstaniu życia... ;)
          powinny być NAJPIERW uprawdopodobnione.

          Logiczne rozumowanie nie pozwala na takie potraktowanie istnienia
          bytów - wszechświat, twórca - by nie stanowiły one jedności. Bo...
          jeśli się wtrącają przyczynowo-skutkowo w swoją "zmienność", to
          razem stanowią byt ogólniejszy, sami stają się wszechświatem. I znów
          niewyjaśnione pozostaje pytanie, kto ten ogólniejszy byt stworzył i
          czym jest tworzenie, jeśli nie stosowaniem jednolitych zasad
          tworzenia (jakiejś nad-fizyki, która jest po prostu fizyką). Takie
          raozumowanie zawsze zepchnie nas do tego samego poziomu, w którym
          nie istnieje nad-świat, nad-istota, nad-fizyka itd, a elementarności
          świata należy szukać w nim samym. Nie ma bożków, nie ma zewnętrza, a
          Wszechświat jest jedynym bytem, sam dla siebie. W takim
          wszechświecie wszystko, co się dzieje, podlega jednemu systemowi
          zmienności. Wyłącznie. Bo wiele systemów powodowałoby wzajemne
          zakłócenia obserwowane jako chaos i brak reguł. Przypadku świata
          chaotycznego nie warto w ogóle rozpatrywać, bo jeśli jest
          chaotyczny, to i tak niczego uporządkowanego nie dalibyśmy rady o
          nim powiedzieć. Sprzyja nam to, że "widzimy" jakieś reguły. I
          WŁAŚNIE ich szukamy. jesli nie znajdziemy, to znaczy, że ich nie ma.
          Podstawowe założenie porządku musi być postawione, by warto było go
          szukać, by warto było weryfikować jakiekolwiek hipotezy. A więc
          szukajmy zgodnie z rozsądkiem. Ewolucjonizm, jako hipoteza typu
          naukowego nadaje się do przymiarki, czy jest prawidłowy - na razie
          wygląda na to, że to prawda. Zauważ, nie piszę, że to na pewno
          prawda, ale że nie został sfalsyfikowany. Kreacjonizm, jako hipoteza
          NIENAUKOWA (to ten nieszczęsny pierwiastek mistyczny) poszedł won. :)

          I tyle.

          Naprawdę szkoda czasu na dyskusje z paranaukowcami
          kreacjonistycznymi, choć zapewne ich obecność i "rozgrzewanie
          atmosfery" służy ewolucjonizmowi pozytywnie, działa mobilizująco
          na "myślenie" jego zwolenników.

          pzdr.

          • Gość: leonard3 Ewolucjonizm to bajka betonu komunistycznego IP: 83.238.145.* 16.08.07, 11:12
            No i wiadomo, ze szkoda czasu i atlasu na dyskusje z murarzem grgkh
            BEZ ZADNEGO UNIWERSYTECKIEGO WYKSZTALCENIA. Checi murarz ma zeby
            na forum zaistnec, ale z czym do ludzi? Z marksistowskim kursem
            materializmu marksistowskiego ukonczonym w komitecie powiatowym PZPR?
            Zgin, przepadnij komunistyczny betonie grgkh. Jedyny pozytek z
            ciebie to,ze uzmyslawiasz ludziom z jakich durniow sklada sie
            klijentela ateistow. Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
            • grgkh Re: Ewolucjonizm to bajka betonu komunistycznego 17.08.07, 02:07
              O, Leoś czyli cienias w logicznych rozumowaniach się odezwał. ;)

              Jedyne co potrafisz, to rzucać wyzwiskami. A co powiesz o tym, co
              napisałem? Potrafisz to pojąć, czy za trudne dla Twojego IQ16,8. :)
    • Gość: leonard3 Schizophrenicy contra Paranoicy - na smierc i zyci IP: 83.238.145.* 15.08.07, 10:36
      No to juz drugie stulecie swiat patrzy na ten zazarty pojedynek w
      domu wariatow. Schizofrenicy kontra Paranoicy. Ewolucjonisci kontra
      Kreacjonisci. Pseudonaukowcy kontra Pseudorelgijni.
      Jest to spor nie do rozwiazania poniewaz jest to spor fanatykow.
      Hanbiacy dla nauki i hanbiacy dla religii.
      Nasz wielki Papiez Jan Pawel dyskretnie pukal palcem w czolo
      proszony o skomentowanie kreacjonistyczno-ewolucyjnego sporu.
      Prawdziwym zrodlem tego sporu jest amok ateistow usilujacych
      zamordowac Boga kawalkiem wykopanej kosci. Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
      • maynardd Ateizm=Teizm 15.08.07, 12:17
        Gość portalu: leonard3 napisał(a):
        > Prawdziwym zrodlem tego sporu jest amok ateistow usilujacych
        > zamordowac Boga kawalkiem wykopanej kosci. Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha

        A Dawkins w 'Slepym zegarmistrzu' uzywal procesora pentium zeby udowodnic,ze nie
        ma Boga:) Idzie o jego symulacje z ewolucja biomorfow.
        Tylko idiota bedzie zaprzegal nauke do walki z wiara i odwrotnie! Wiara tak samo
        jak i anteizm to kwestia wyboru. Nie da sie udowodnic istnienia Boga nie da sie
        tez zaprzeczyc ,ze on istnieje. Ateizm i teizm naleza do grupy ontologicznych
        wyborow. Najbardziej mnie smiesza nie kreacjonisci, tylko ludzie pokroju
        niektorych polskich (i nie polskich) uczonych,ktorzy mawiaja ,ze dopoty nie da
        sie udowodnic,iz Bog nie kieruje ewolucja,to taki poglad nie przeczy nauce. Te
        nieoficjalne i czeste deklaracje sa czynione pod katem zlamania blokady na
        ewolucjonizm u poboznych Zydow i chrzescijan. Kiedy jednak pobozny Zyd ,czy
        chrzescijanin wskazuje ,ze w tej ewolucji cos tam nie moglo samo powstac i
        rzeczywiscie musiala sie do tego przyczynic reka sprawcza, te same oszolomy
        nawet z Komitetu Biologii Ewolucyjnej PAN, ktorzy w dodatku nosza koloratki,
        odzegnuja sie od takiego pomyslu i zapewniaja ,ze nauka pokaze kiedys bezbozny
        sposob wyksztalcenia sie czegos tego. Takie zdarzenia obserwujemy na terenie
        zajmujacych sie powstaniem zycia.Ty Leonardzie willowo-dyplomatyczny nie
        prowadzisz dobrej dyplomacji. Probujesz komus wmowic,ze sa dowody na istnienie
        Boga,poniewaz nie wiemy co przed wielkim wybuchem. A czy ty wiesz ,ze przed
        wielkim wybuchem istnial kreator ,czy inna kreatura? Czy ty masz na to dowody?
        Ateizm ,jak i teizm to swiatopoglady rownouprawnione,a poniewaz niezalezne od
        zadnych dowodow.

        pzdr.
        • maynardd Re: Ateizm=Teizm-link. 15.08.07, 12:24
          Zajrzyj do tej mojej dyskusji:

          groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/7231f9c2daff8dbe/8124d0322f1cf8d2?lnk=gst&q=czy+ewolucj+potrzebowala+boga+kreatora&rnum=1#8124d0322f1cf8d2
        • Gość: leonard3 Ateizm to nie Teizm. Ateizm i Teizm sa racjonalne IP: 83.238.145.* 15.08.07, 13:53
          Nieprzyjenym aspektem udzialu w takim forum , jest to ze dyskutanci
          jak cietrzewie sluchaja tylko wlasnego glosu.
          Dlatego z frustracja dowiaduje sie, ze po roku i stukrotnym
          powtarzaniu tego samego watku przypisuje mi sie zupelnie falszywe
          poglady. Ja na przyklad znam dobrze wasze poglady Manyard,
          Petrucchio,Madcio, europitek,al, money etc etc poniewaz ja CZYTAM
          wasze wypowiedzi - i to jest roznica klasy miedzy nami.
          a) "Dowod" na istnienie Boga wedlug teologow katolicyzmu nie jest
          ani mozliwy ani potrzebny. Niezaprzeczalny "Dowod" to koniec WIARY
          religijnej. Fundamentem Katolicyzmu jest wolnosc wyboru i autonomia
          czlowieka niemozliwa przy istnieniu "Dowodu".
          b)Nie musimy z potrzeb swiatopogladowych kreowac klamstw naukowych.
          Stan kosmosu w ktorym nie obowiazuja zadne prawa fizyczne (pierwsze
          frakcje pierwszej sekundy Big Bang) nie tworzy zadnego swiatopogladu.
          Ale skutecznie rozbija ateistyczny MONOPOL na ateistyczna
          racjonalnosc i umozliwia pelna rownoprawnosc Teizmu.
          c) Mozna przeprowadzic w pelni calkowicie racjonalny ,logiczny i
          uwzgledniajacy wszystkie odkrycia nauki wywod Teistyczny.
          Co nie jest rownoznaczne z istnieniem DOWODU.
          • maynardd Re: Ateizm to nie Teizm. Ateizm i Teizm sa racjo 15.08.07, 15:09
            No to myślimy niemal identycznie,po prostu wczesniej sie nie dogadywalismy. Nie
            znam calej twojej tworczosci,poniewaz nie sposob sie z nia zapoznac w tak
            krotkim czasie,i stad blad w rozumieniu twojego stanowiska. Roznica miedzy nami
            polega na tym,ze ty wybrales wiare ,a ja niedowiarstwo. Ty i ja kierujemy sie
            wolnoscia wyboru i nikt do niczego nie musi byc zmuszany.

            pozdro.
            • maynardd Re: Ateizm to nie Teizm. Ateizm i Teizm sa racjo 15.08.07, 15:12
              ...jezeli kreacjonista zasygnalizuje mi,ze jego przekonanie stworzenia
              ziemi,zwierzat i ludzi w polowie plejstocenu podyktowane jest wiara nie
              dowodami, to niech mu bedzie. Jesli bedzie szukal uzasadnienia w nauce, to
              pewnikiem przez gardlo mi nie przejdzie,ze szanuje jego poglady...
              • petrucchio W połowie holocenu 15.08.07, 15:58
                maynardd napisał:

                > ...jezeli kreacjonista zasygnalizuje mi,ze jego przekonanie
                > stworzenia ziemi,zwierzat i ludzi w polowie plejstocenu podyktowane
                > jest wiara nie dowodami, to niech mu bedzie.

                "W połowie plejstocenu" to byłoby jeszcze nie najgorzej, bo połowa plejstocenu
                wypada ok. 900 tys. lat temu. Anatomicznie współczesny _Homo sapiens_
                wyewoluował grubo po tej dacie, ok. 200 tys. lat temu. Duża część kreacjonistów,
                i to także staroziemskich, uważa jednak, że człowiek powstał/został stworzony
                6-7 tys. lat temu, czyli mniej więcej w połowie HOLOCENU. Wiara w coś takiego
                wymaga tak jawnego lekceważenia danych już nie tylko paleontologicznych i
                genetycznych, ale zwłaszcza archeologicznych, że wskazuje tylko na jedno: ktoś,
                kto potrafi zaakceptować taki pogląd, musi mieć tak silną motywację
                pozaracjonalną, że jego wiarygodność intelektualna spada do zera, choćby był nie
                wiem jakim erudytą.
                • kala.fior Re: W połowie holocenu 17.08.07, 14:05
                  Kiedyś zdawałem te same pytania przekonanemu i religijnemu kreacjoniście. Jego
                  odpowiedz ?

                  'Opatrzność stworzyła świat w stanie "dojrzałym" to znaczy z jego cala historią ."

                  ładne co ? Kości dinozaurów i Homo prawie-sapiens to są podchody i gra w fanty !
                  • petrucchio Re: W połowie holocenu 17.08.07, 14:24
                    kala.fior napisał:

                    > Kiedyś zdawałem te same pytania przekonanemu i religijnemu
                    > kreacjoniście. Jego odpowiedz ?
                    >
                    > 'Opatrzność stworzyła świat w stanie "dojrzałym" to znaczy z jego
                    > cala historią ."

                    Jasne, tylko skąd pewność, że było to tysiące lat temu, a nie wczoraj około
                    18:53 czasu środkowoeuropejskiego letniego? Świadectwu Biblii nie dowierzałbym
                    zanadto, bo skoro Stwórca robi nas w konia, a cały świat jest jedną wielką
                    fałszywką, dlaczego akurat Biblia miałaby być wyjątkiem? ;-)
                    • kala.fior 18:45 *mojego* czasu !!! 17.08.07, 15:02
                      To jest chyba sprawa żelaznej logiki.

                      Na pytanie jest odpowiedz Tak albo Nie.

                      No a w nauce, dosyć często odpowiada się, nie wiem.

                      "Nie wiesz", to przegrałeś i zaczyna się tworzenie mitów.

                      Na przykład, "a co było przed big-bangiem" ?


                      • nowey777 Re: 18:45 *mojego* czasu !!! 17.08.07, 15:10
                        No właśnie,co było przed wielkim wybuchem?
                        • Gość: AI Re: 18:45 *mojego* czasu !!! IP: *.tls.pl 17.08.07, 15:34
                          To samo co jest na szerokości geograficznej większej niż 90 stopni.

                          Szerokość geograficzna jest zdefiniowana tak że nie ma sensu mówić co jest na
                          większej szerokości niż biegun, a czas jest zdefiniowany tak że nie ma sensu
                          mówić co jest wcześniej niż Big Bang.
                          • nowey777 Re: 18:45 *mojego* czasu !!! 17.08.07, 16:53
                            Gość portalu: AI napisał(a):

                            > To samo co jest na szerokości geograficznej większej niż 90
                            stopni.
                            >
                            > Szerokość geograficzna jest zdefiniowana tak że nie ma sensu mówić
                            co jest na
                            > większej szerokości niż biegun, a czas jest zdefiniow,any tak że
                            nie ma sensu
                            > mówić co jest wcześniej niż Big Bang.

                            Czyli to,co było przed wielkim wybuchem do nauki nie należy? Więc
                            skoro Bóg waszym nieskromnym zdaniem do nauki nie należy, dlaczego
                            nie przyjmujecie możliwości Jego istnioenia przed wielkim wybuchem?
                            • Gość: AI Re: 18:45 *mojego* czasu !!! IP: *.chello.pl 17.08.07, 17:11
                              > Czyli to,co było przed wielkim wybuchem do nauki nie należy? Więc
                              > skoro Bóg waszym nieskromnym zdaniem do nauki nie należy, dlaczego
                              > nie przyjmujecie możliwości Jego istnioenia przed wielkim wybuchem?

                              Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, bo ja nie mam żadnych oporów przed
                              zakładaniem Jego istnienia, przed czy po WW. Na pewno nauka nie wyklucza Jego
                              istnienia.

                              Podejrzewam że ludzie którzy nie przyjmują takiej możliwości, argumentują to
                              redukcjonizmem - najprostsze wyjaśnienia są najwygodniejsze. Skoro założenie
                              dodatkowego bytu ma dla nich status jedynie "zapchajdziury", która nie prowadzi
                              do żadnych nowych zastosowań ani przewidywań, to taka idea jest dla nich mało
                              atrakcyjna.
                              • nowey777 Re: 18:45 *mojego* czasu !!! 17.08.07, 17:29
                                Gość portalu: AI napisał(a):

                                > > Czyli to,co było przed wielkim wybuchem do nauki nie należy? Więc
                                > > skoro Bóg waszym nieskromnym zdaniem do nauki nie należy,
                                dlaczego
                                > > nie przyjmujecie możliwości Jego istnioenia przed wielkim.
                                wybuchem?
                                >
                                > Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, bo ja nie mam żadnych oporów
                                przed
                                > zakładaniem Jego istnienia, przed czy po WW. Na pewno nauka nie
                                wyklucza Jego
                                > istnienia.
                                >
                                > Podejrzewam że ludzie którzy nie przyjmują takiej możliwości,
                                argumentują to
                                > redukcjonizmem - najprostsze wyjaśnienia są najwygodniejsze. Skoro
                                założenie
                                > dodatkowego bytu ma dla nich status jedynie "zapchajdziury", która
                                nie prowadzi
                                > do żadnych nowych zastosowań ani przewidywań, to taka idea jest
                                dla nich mało
                                > atrakcyjna.

                                No to w sumie masz myślenie podobne do mojego. Z tą różnicą jednak,
                                że ja uważam ,że niektóre właściwości obserwowane w biologii
                                popierają swoim istnieniem ID,ponieważ nie sposób sobie wyobrazić
                                innej hipotezy popierającej ich istnienie. Są takim samym dowodem
                                istnienia Boga,jak piramidy na istnienie pradawnych ludów.

                                pzdr.
                                • Gość: leonard3 Przepraszamy IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.07, 23:22
                                  Posty moje i nowey777 zostaly usuniete przez cenzora z powodu obrazy
                                  ateistycznego nieBoga w ktorego ateisci nie-wierza.
                                  Moja i nowey777 wielka wiedza i inteligancja naruszyla ateistyczna
                                  nie-wiare i urazila ucucia religijne nie-wierzacych.
                                  Za co w imieniu swoim i nowey777 serdecznie przepraszam.
                                  ( nie kryjac smiechu, zadowolenia i satysfakcji wy durni fanatycy
                                  ateizmu, ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha)
                                  • petrucchio Współczuję 17.08.07, 23:31
                                    Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                    > Posty moje i nowey777 zostaly usuniete przez cenzora z powodu
                                    > obrazy ateistycznego nieBoga w ktorego ateisci nie-wierza.

                                    Chyba raczej z przyczyny całkiem prozaicznej
                                • kala.fior Re: 18:45 *mojego* czasu !!! 17.08.07, 23:40
                                  "ponieważ nie sposób sobie wyobrazić innej hipotezy popierającej ich istnienie."

                                  I to jest klucz to całej sprawy. używasz swoja ograniczona wyobraźnię jako
                                  stateczny dowód.

                                  Przypomina mi to Koryfeusz Wszech Nauk, Ojca Lingwistyki i Gułagu , "jest tak bo
                                  nie może być inaczej".

                                  Pewien fizyk powiedział w podobnej sytuacja "rozwiązanie tej enigmy będzie na
                                  pewno ciekawsze i bardziej nieoczekiwane nisz jakaś trywialna Opatrzność".
                        • Gość: leonard3 [...] IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.07, 15:50
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • nowey777 [...] 17.08.07, 16:57
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: AI Re: 18:45 *mojego* czasu !!! IP: *.chello.pl 17.08.07, 17:14
                            > Dlatego kazdy ateista teraz wlozy pokornie swoja glowe w piasek.
                            > a Ja i nowey777 kopniemy was z przyjemnowcia w du*pe

                            Hmm... faktycznie silny argument. Skoro posługujesz się tak wyrafinowaną logiką,
                            to chyba musisz mieć słuszność.
                        • petrucchio Re: 18:45 *mojego* czasu !!! 17.08.07, 16:13
                          nowey777 napisał:

                          > No właśnie,co było przed wielkim wybuchem?

                          Mróz poniżej zera bezwzględnego?
                  • madcio Re: W połowie holocenu 18.08.07, 13:05
                    > 'Opatrzność stworzyła świat [6000 lat temu, jak sądzę - MaDeR]
                    > w stanie "dojrzałym" to znaczy z jego cala historią."
                    > ładne co ?
                    Bardzo ładne, choć ja osobiście wyznaję nieco bardziej radykalną wersję tej
                    teorii, zwaną Ostatnim Czwartkizmem. Chyba łatwo się domyśleć po nazwie, na czym
                    ona polega?
    • Gość: leonard3 Czas to nie wedrowka po tarczy zegara IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.07, 16:20
      Ach jakze przyjemnie jest byc bezmozgowym atolem. Bo dla atola czas
      to wskazowka zegara ,ktora o polnocy dochodzi szczytu tarczy i siup
      mamy znowu godzine 0. Inny atol rozumuje podobnie - czas to
      wedrowka do bieguna ,zdobedziesz biegun no i siup i znowu czas 0.
      Czy te atolki nie sa urocze - umyslowy poziom mojej dwuletniej
      coreczki.
      A oto seqwencja ewolucji Kosmosu wedlug geniusza Leonarda:
      Nieskonczony Potencjal Kosmosu (Bog) - Antygrawitacja/Grawitacja
      w stanie rownowagi - czynnik sprawczy (slowo) -
      Antygrawitacja/Grawitacja w stanie nierownowagi(osobliwosc pierwotna
      Big Bang) - WIMiniP i czas i przestrzen - neutrony - gwiazdy i
      galaktyki - pierwiastki - planeta ziemia - organiczne zwiazki
      chemiczne - jednokomorkowce - wielokomorkowce - czlowiek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka