Dodaj do ulubionych

Brakujące ogniwa???

29.08.07, 23:05
Na te milioardy gatunków ,które rzekomo żyły w przeszłości,
rozmnażały się przez setki tysięcy lat,umierały, to nie dość,że
pośród współcześnie żyjących stworzeń nie ma żadnych "wspólnych
przodków", to jeszcze "brakujące ogniwa" jakie odkopano, nie dość,że
są nieliczne, to jeszcze bardzo dyskusyjne:)

pl.wikipedia.org/wiki/Brakuj%C4%85ce_ogniwo_ewolucji

pzdr.
Obserwuj wątek
    • nowey777 Komentarz do "brakujących ogniw" 29.08.07, 23:12
      A tu ciekawy komentarz:
      www.sfinia.fora.pl/ogniwa-posrednie-t2662.html
    • rkcb Cytat z twojego linku 29.08.07, 23:13
      Liczba brakujących ogniw jest ściśle ograniczona. Odszukanie kolejnych z nich
      było tylko kwestią czasu, ale zawsze pozostaną jakieś braki, ponieważ proces
      fosylizacji miał charakter wybiórczy. Niektóre formy życia nie pozostawiły
      skamielin, które można badać po milionach lat. Paradoks brakującego ogniwa
      okazał się zdaniem ewolucjonistów przypadkiem argumentu z niewiedzy, ponieważ
      zbudowany był na faktach których nie znano.
      • nowey777 Re: Cytat z twojego linku 29.08.07, 23:31
        Zapchajdziura. Ja myślę ,że nie był aż tak wybiórczy,żeby nie zachować choć
        jednego ćwierć-żółwia, czy półżówia z tych miliardów, które żyły na ziemi.
        Większa była na to szansa,niż była na zachowanie się jakichś szczątków np.
        neandertalczyka. żółwie łatwiej się fosylizują niż ludzie. I materiał
        podatniejszy i drapieżnik bardzo rzadko zeżre...A tak prawdę mówiąc, to zapis
        kopalny powinien być tak pełen form przejściowych,że aż ciezko by było
        wyodrębnić konkretne rodzaje. To,co przytoczyłeś to zwykły wytrych retoryczny i
        nic więcej.

        pzdr.
        • madcio Re: Cytat z twojego linku 31.08.07, 10:52
          > Ja myślę ,że nie był aż tak wybiórczy,żeby nie zachować choć
          > jednego ćwierć-żółwia, czy półżówia z tych miliardów, które żyły
          > na ziemi.
          Nie odpowiedziałeś na pytanie, jak miały taki pół-żółw wyglądać (jeśli
          przegapiłem, podaj link do postu). Wobec tego śmieszny jesteś z żądaniem
          pokazania czegoś, co sam nie wiesz, jak miałoby wyglądać.

          > A tak prawdę mówiąc, to zapis kopalny powinien być tak pełen form
          > przejściowych,
          Wiesz, jak wyjątkowe sytuacje muszą zajść, by szczątki zwierzęcia uległy
          procesowi skamienienia?

          >To,co przytoczyłeś to zwykły wytrych retoryczny i nic więcej.
          Kreacjoniści zawsze będą ględzić, że ZA MAŁO skamieniałości. Zawsze za mało... :))))
          • petrucchio Re: Cytat z twojego linku 31.08.07, 12:34
            madcio napisał:


            > Wiesz, jak wyjątkowe sytuacje muszą zajść, by szczątki zwierzęcia
            > uległy procesowi skamienienia?

            Dla porzadku zauwaze, ze neandertalczycy grzebali swoich zmarlych,
            co nie jest bez wplywu jako czynnik tafonomiczny wybitnie
            zwiekszajacy szanse zachowania sie skamienialosci.

            > Kreacjoniści zawsze będą ględzić, że ZA MAŁO skamieniałości.
            > Zawsze za mało...
            > :))))

            Kreacjonisci ciesza sie z nowych skamienialosci, bo im wiecej
            kopalnych gatunkow, tym wiecej luk miedzy nimi i tym wiecej form
            przejsciowych mozna sie domagac ;)

            PS: Przepraszam za brak ogonkow. Jestem chwilowo poza Polska i
            korzystam z nie swojego kompa. Jestem zbyt zajety, zeby czesto
            zagladac na forum. Wroce do kraju i do dyskusji za pare dni.
    • Gość: leonard3 [...] IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.07, 23:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nowey777 Re: Ateisci brakujące ogniwa ewolucji swini 30.08.07, 00:12
        Leonardzie, to jak w przypadku tego homo habilisa, przez dziesiatki lat mamili
        ludzi scenariuszem ,jak to dwonozne malpy australopieki przeobraziły sie w
        habilisa,pózniej w erectusa,a na końcu człowieka współczesnego. Głusi byli na
        krytykę,a każdego krytyka tej bajeczki chrzcili ignorantem,nieukiem ,durniem
        itp. Sam możesz sprawdzić w szmatławcu sieciowym Serwis Ewolucyjny do dziś piszą
        o tym habilisie ,jak o naszym przodku. I w gdzieś maja nowe dowody, jak prawie
        kompletny szkielet a.afarensis, ktory dobitnie potwierdza nadrzewna malpowatosc
        australopitekow,czy to odkrycie do którego dałem link. Głośno wrzeszczą ,jak w
        przypadku tego tikalika (kiedyś ichtiostegi,sejmurii),a jak sie okaże ,ze
        brakujące ogniwo było lipne pisza o tym gdzieś na peryferiach. A co najgorsze,że
        ani cienia skruchy!
        Kiedy ewolucjonistom wypomni się owe błędy,jak wymienione, teoria rekapitulacji
        i dziesiątki innych pomyłek, zasłaniają się nauką,że ona ma charakter
        rozwojowy,że naukowiec ma prawo się mylić itd. Tylko do cholery zapominają z
        jakim przekonaniem głosili swoje tezy np. te o australopitekowym pochodzeniu
        człowieka!
        No i jeszcze jedno: w świetle ostatnich znalezisk,co tak na prawdę zostało z
        drzewa rodowego H.sapiens utworzonego na podstawie tych wcześniejszych
        przekonań? Gdzie więc znajduje się małpi przodek człowieka? Czyżbyśmy znowu
        zostali sierotami ewolucyjnymi (z resztą jak fszystie inne organizmy)?:)
        A co do samych ateistów, to Ci napisze, że nie czuje do nich nienawiści ,jako do
        ludzi. Ale za to do ich czynów i dlatego zawsze będę nazywał ich po imieniu.

        Oto jak w dalszym ciągu propaguje sie sfalsyfikowane kłamstwa:
        www.ewolucja.org/d3/d35-14a.html
    • nowey777 Homo habilis - fałszywy przodek człowieka 29.08.07, 23:53

      wiadomosci.wp.pl/kat,50316,wid,9097089,prasaWiadomosc.html?ticaid=145ef
      • petrucchio Sensacje medialne 31.08.07, 12:26
        Gdyby _H. erectus_ pojawial sie w zapisie kopalnym POZNIEJ niz _H.
        habilis_, byloby czym glowe zawracac. Przeciez gatunek potomny moze
        zyc obok swojego bezposredniego przodka, czyba ze wyobrazasz sobie
        filogeneze hominidow nie jako porozgaleziane drezwo, ale jako prosta
        linie, gdzie jeden gatunek zastepuje nastepuje po drugim (ale to juz
        twoj prywatny problem, bo tego rodzaju "rodowodu czlowieka'od dawna
        spoczywaja w lamusie).
        • petrucchio Errata 31.08.07, 12:34
          petrucchio napisał:

          > Gdyby _H. erectus_ pojawial sie w zapisie kopalnym POZNIEJ niz _H.
          > habilis

          Sorry, mialo byc WCESNIEJ!
          • Gość: Obiektywny Re: Errata IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.07, 12:41
            Juz sie calkiem oglupieliscie ateistyczni Trolle w swoich
            antynaukowych klamstwach
            • petrucchio Jeszcze jeden awatar Leonarda? 31.08.07, 12:47
        • maynardd Re: Sensacje medialne 31.08.07, 18:12
          Tu sie mylisz. Klasyfikacja h.habilis, jako homo byla zawsze sporna.
          Wielu fachowcow uwazalo, ze nalezy go zaliczyc do rodziny
          australopitekow. Pozniej niektorzy nazywali go australopitek
          habilis. Kiedy paleontologowie znalezli pozaczaszkowe szczatki tego
          zwierzecia okazalo sie ,ze mierzyl on niewiele ponad metr i raczej
          nie mogl byc przodkiem h.ergaster, ktory w porownaniu do niektorych
          dzisiejszych ludzi byl koszykarzem,a co dopiero w porownaniu do
          habilisa:)

          pozdro.
          • petrucchio Re: Sensacje medialne 03.09.07, 14:50
            maynardd napisał:

            > Tu sie mylisz. Klasyfikacja h.habilis, jako homo byla zawsze sporna.

            Nigdzie nie twierdzę, że _H. habilis_ jest przodkiem _H. erectus_. O problemach
            z jego klasyfikacją jako _Homo_ sam niedawno pisałem:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=67867083&a=67918087
            Zwracam tylko uwagę na błąd w rozumowaniu, które w skrócie wygląda tak: "Skoro
            habilis żył przez pewien czas jednocześnie z erectusem, to nie może być jego
            przodkiem." Sam fakt współwystępowania obu gatunków nie jest żadnym problemem
            dla hipotez, które wywodzą _H. ergaster/erectus_ (i nas samych) od habilisa,
            choć oczywiście inne dane mogą takie hipotezy podważyć.
    • Gość: leonard3 [...] IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.07, 00:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nowey777 Re: Atole - Udowodnilismy istnienie Boga 30.08.07, 00:23
        Ale to im nie wystarczy. Tonący się brzytwy chwyta:) Dostali po swoich
        ateistycznych nosach w kwestii biogenezy, nieredukowalności układów
        biologicznych, niemożności zajścia ewolucji pewnych zjawisk ewolucyjnych (brak
        funkcjonalnych etapów pośrednich), jak w przypadku mitozy,czy cholometabolii.
        Pokazano im ,że genomika tak na prawdę nie potwierdza filogenezy (na
        wierzchołkowym przykładzie góry lodowej:)), pokazano ,że filogeneza ustalana za
        pomocą mutacji w sekwencjach ortologicznych budzi wiele wątpliwości, to czepili
        się mutacji synonimowych. Oczywiście drzewka rodowe na podstawie tych mutacji
        buduje sie w idetyczny sposób ,jak na podstawie innych (przy stosowaniu zasady
        oszczędności)przy czym nie da się uniknąć stosowania pewnych ,niesprawdzalnych
        założeń.


        pzdr.
        • nowey777 Albo to: 30.08.07, 00:38
          www.sfinia.fora.pl/ogniwa-posrednie-t2662.html
          Nic dodać nic ująć. Jak widać „dowody” na darwinizm zmieniają swą wartość
          szybciej niż kryształki w kalejdoskopie.

          Już wcześniej niektórzy nie uważali habilis za ogniwo pośrednie na drodze do
          człowieka, ale raczej za australopiteka. Nawet sam współpracownik Leakey'a,
          Walker, który odkrył razem z nim czaszkę 1470 zaklasyfikowaną przez Leakey'a
          jako Homo habilis, uznał ją tylko za czaszkę australopiteka:

          "Jeden z nas (Leakey) jest za tym, by zaszeregować ten okaz w rodzaju Homo,
          drugi natomiast (Walker), by zaszeregować go do gatunku australopiteków"
          ("Scientific American", sierpień 1978, s. 54).

          Podobnie inny naukowiec, amerykańska antropolog Holly Smith opublikowała w 1994
          roku analizę, w której dowiodła, że Homo habilis, to zwykła małpa a nie człowiek
          („American Journal of Physical Anthropology”, tom 94, 1994, s. 307n). Inna
          analiza dokonana w tym samym roku w „Nature” (tom 369, 23 czerwca 1994, s. 645n)
          pokazała dokładnie to samo, że inny egzemplarz Homo habilis skatologowany pod
          symbolem STW 53, był dużo bardziej podobny do małp niż czegokolwiek innego.
          Następne ogniwo pośrednie okazało się ewolucjonistyczną iluzją.

          To czy istnieje dowód na dane „ogniwo pośrednie” zależy więc tylko od
          interpretacji danego ewolucjonisty. Inny prawie zawsze mu zaprzecza lub na
          odwrót, uważając, że coś co jest badane, jakiś szkielet zwierzęcia, czy jakaś
          czaszka, to zupełnie inne zwierzę, czy czaszka małpy, człowieka, lub wręcz
          współczesnego człowieka.
        • Gość: Roman Klos Re: Atole - Udowodnilismy istnienie Boga IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.07, 12:38
          Wszystkie dziedziny nauki udowadniaja ze BOG JEST.
          Sekta ateistow dogorywa pod ciezarem obiektywnej nauki
          • braat1 Re: Atole - Udowodnilismy istnienie Boga 31.08.07, 12:46
            Oj, leonard, leonard... a wiesz ze to nie ladnie zmieniac nicki co 5
            minut...
            • nowey777 Re: Atole - Udowodnilismy istnienie Boga 28.12.07, 19:59
              a skąd wiesz,ze zmienia?
          • rkcb Prośba 03.09.07, 21:47
            Zdefiniuj pojęcie: Bóg
    • Gość: kpsting Re: Brakujące ogniwa??? IP: 12.152.252.* 05.09.07, 18:08
      mechanizmy ewolucyjne faworyzuja formy najlepiej przystosowane. Dlatego te tzw.
      'brakujace ogniwa' tak trudno jest znalezc. Przedstawicieli tych ogniw bylo duzo
      mniej niz tych lepiej przystosowanych, dominujacych form
      • nowey777 Re: Brakujące ogniwa??? 05.09.07, 23:18
        Gość portalu: kpsting napisał(a):

        > mechanizmy ewolucyjne faworyzuja formy najlepiej przystosowane.
        Dlatego te tzw
        > .
        > 'brakujace ogniwa' tak trudno jest znalezc. Przedstawicieli tych
        ogniw bylo duz
        > o
        > mniej niz tych lepiej przystosowanych, dominujacych form

        Przecież mieli przeżywać najbardziej przystosowani i to oni mieli
        wydawać najliczniejsze potomstwo. Gdzie są ślady tych licznych
        potomków?
        • petrucchio Re: Brakujące ogniwa??? 05.09.07, 23:53
          nowey777 napisał:

          > Przecież mieli przeżywać najbardziej przystosowani i to oni mieli
          > wydawać najliczniejsze potomstwo. Gdzie są ślady tych licznych
          > potomków?

          Każdy organizm jest "ogniwem przejściowym" pomiędzy swoimi przodkami a potomkami
          (o ile takowych doczekał). Jeśli przeżył dostatecznie długo, żeby się rozmnożyć,
          to zawdzięczał to (a) dostatecznemu przystosowaniu, (b) odrobinie szczęścia.

          _Bardzo_ niewiele osobników miało szansę zachować się w stanie kopalnym.
          Większości dawnych gatunków (np. takich, które nie miały twardych części ciała,
          tworzyły niewielkie populacje, istniały stosunkowo krótko w geologicznej skali
          czasu i żyły w środowiskach nie ułatwiających fosylizacji) pewnie nigdy nie
          poznamy bezpośrednio i filogenezy, jakie tworzymy, zawsze będą pełne luk i
          nieostateczne.
          Trzeba wyciągać najsensowniejsze wnioski z takich danych, jakimi się dysponuje,
          i poszukiwać nowych (co zresztą nieźle wychodzi współczesnym paleontologom).
          Podniecanie się niewiedzą to zajęcie jałowe.
          • Gość: AI Re: Brakujące ogniwa??? IP: *.chello.pl 06.09.07, 10:31
            Bill Bryson pisał kiedyś że jeśli jesteś naziemnym kręgowcem, to szansa że
            pozostawisz po sobie rozpoznawalne skamieniałe szczątki wynosi mniej więcej 1 do
            miliarda. Po całej ludzkości mogłoby zostać kilkanaście szkieletów rozrzuconych
            po całej Ziemi - przyszli badacze mogliby mówić o szczęściu gdyby trafili na
            którykolwiek z nich.

            Te gatunki które dobrze znamy z wykopalisk musiały istnieć miliony lat żeby
            pozostawić wystarczająco dużo szczątków. O tych które miały mniejszą liczebność
            lub istniały krócej, możemy nigdy się nie dowiedzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka