Dodaj do ulubionych

Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu

IP: *.lodz.supermedia.pl 22.07.03, 17:41
Jeżeli pizza,smaczna,kruche ciasto,pycha,dodatkijakie życzy
sobie smakosz wyrafinowany na dodatki plus sos.Polecam
pizzeria ,Ula-La-La ,Broniewskiego róg Niższej przy banku W.B.K
w Łodzi.Jestem wielbicielem i smakoszem pizzy w tym
lokalu .Plus dobre dodatki,i zzziimne piwko.super!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • toja3003 Statystyka? 22.07.03, 17:46
      Statystyka to wazne narzedzie poznawania swiata
      i prawde mowiac jestem troche jej fanem. Tzn.
      bardziej wierze w statystyki dotyczace awaryjnaosci
      samochodow, oparte na milionach "prob"
      (np. automobilkluby) niz na pojedynczych
      "zeznaniach" wynikajacych z indywidualnych
      doswiadczen jakiegos znajomego.

      Z drugiej strony trzeba byc ostroznym w jej
      interpretacjach. Co zrobili cytowani
      w artykule naukowcy? Zestawili 2 wybrane elementy:
      raka i spozywanie pizzy.
      Znalezli korelacje na okreslonym poziomie i zadowoleni
      publikuja wyniki.

      Tak sie sklada, ze nie jestem lekarzem
      ale mialem dostep do danych medycznych pewnego
      duzego szpitala w miescie X. Zabawilem sie
      w znalezienie korelacji miedzy pacjentami
      chorymi na serce a pierwsza litera ich nazwiska.
      Okazalo sie, ze tych na "S" jest 2 razy wiecej niz na "K".
      Czyzby Stefanski byl wiekszym zawalowcem niz Kowalski?
      Bzdura, kazdy odpowie. Tak ale statystycznie jest
      to naukowa prawda (bez interpretacji). Byc moze
      rozwiazeniem jest fakt podobnego rozkladu
      nazwisk w jezyku polskim (tego juz nie badalem)
      ale chodzi mi jedynie o przyklad zjawiska.

      Byc moze pizza chroni przed rakiem
      a byc moze jest tak, ze np. ludzie biedniejsi
      (jedza skromniej) mnije sie obzeraja
      a pozwalaja sobie jedynie na pizze
      i zapadaja rzadziej na raka.
      To tez tylko przyklad, bo przeciez
      we Wloszech nie ma biedniejszych tylko sami bogaci(?) :))

      A swoja droga co mamy jesc? Tluszcze sa szkodliwe
      ich brak tez. Wiem, ze rzecz jest w proporcjach
      ale w jakich?

      I kiedy wreszcie skonczy sie mechaniczne epatowanie
      tzw. szarego czlowieka statystycznym zestawianiem
      2 elementow i wyciaganie za daleko idacych wnioskow
      tudziez pieniedzy na kolejne, podobne "badania"?
      • Gość: Toskańczyk Re: Statystyka? IP: *.lodz.supermedia.pl 22.07.03, 17:57
        toja3003 napisała:

        > Statystyka to wazne narzedzie poznawania swiata
        > i prawde mowiac jestem troche jej fanem. Tzn.
        > bardziej wierze w statystyki dotyczace awaryjnaosci
        > samochodow, oparte na milionach "prob"
        > (np. automobilkluby) niz na pojedynczych
        > "zeznaniach" wynikajacych z indywidualnych
        > doswiadczen jakiegos znajomego.
        >
        > Z drugiej strony trzeba byc ostroznym w jej
        > interpretacjach. Co zrobili cytowani
        > w artykule naukowcy? Zestawili 2 wybrane elementy:
        > raka i spozywanie pizzy.
        > Znalezli korelacje na okreslonym poziomie i zadowoleni
        > publikuja wyniki.
        >
        > Tak sie sklada, ze nie jestem lekarzem
        > ale mialem dostep do danych medycznych pewnego
        > duzego szpitala w miescie X. Zabawilem sie
        > w znalezienie korelacji miedzy pacjentami
        > chorymi na serce a pierwsza litera ich nazwiska.
        > Okazalo sie, ze tych na "S" jest 2 razy wiecej niz na "K".
        > Czyzby Stefanski byl wiekszym zawalowcem niz Kowalski?
        > Bzdura, kazdy odpowie. Tak ale statystycznie jest
        > to naukowa prawda (bez interpretacji). Byc moze
        > rozwiazeniem jest fakt podobnego rozkladu
        > nazwisk w jezyku polskim (tego juz nie badalem)
        > ale chodzi mi jedynie o przyklad zjawiska.
        >
        > Byc moze pizza chroni przed rakiem
        > a byc moze jest tak, ze np. ludzie biedniejsi
        > (jedza skromniej) mnije sie obzeraja
        > a pozwalaja sobie jedynie na pizze
        > i zapadaja rzadziej na raka.
        > To tez tylko przyklad, bo przeciez
        > we Wloszech nie ma biedniejszych tylko sami bogaci(?) :))
        >
        > A swoja droga co mamy jesc? Tluszcze sa szkodliwe
        > ich brak tez. Wiem, ze rzecz jest w proporcjach
        > ale w jakich?
        >
        > I kiedy wreszcie skonczy sie mechaniczne epatowanie
        > tzw. szarego czlowieka statystycznym zestawianiem
        > 2 elementow i wyciaganie za daleko idacych wnioskow
        > tudziez pieniedzy na kolejne, podobne "badania"?
        Pizza to jedzonko biednych,ale czy znajdziesz potrzebne
        składniki na smaczną pizzę???.Bez chemicznych wynalazków? Dobra
        pizza tego nie posiada, bo nie musi!!!!!!!!!Lubię pizzę,U-la
        La La!!!!!!!!!
        • Gość: toudi Wloska pizza jest zupelnie inna od tej serwowanej IP: madpx* / 10.107.101.* 22.07.03, 18:17
          w innych krajach swiate. Przede wszystkim jest znacznie mniej
          skomplikowana tzn. sos pomidorowy, ser i jeden, rzadziej dwa
          dodatki. Wyjatkiem jest capriciosa ale nie spotyka sie tu pizzy
          jak u nas z osmioma dodatkami. Na poludniu sos pomidorowy jest
          zazwyczaj swiezy (poza zima) inne skladniki tez sa znacznie
          swiezsze niz w Polsce. W dodatku Rzymska pizza jest na
          cieniutkim ciescie. Naprawde cieniutkim. Wiec jak sie zje
          rozsadna ilosc, to sie nie utyje.
          Zupelnym zaprzeczeniem tego rodzaju pizzy jest "pizza" w Pizza
          Hut. W porownaniu z wloskim wydaniem smakuje ona jak pasza dla
          zwierzat. Zreszta bez tego porownania tez tak smakuje.

          Polecam prawdziwe wloskie pizze we wloskich knajpach, a nie w
          supermarketach czy Pizza Hut!!!!
      • Gość: pm Re: Statystyka? IP: *.PHYSIOL.UPENN.EDU 22.07.03, 18:24
        Popieram szanownego przedmowce.

        Wyniki badan korelacyjnych, w ktorych nie ma kontroli nad
        wszystkimi zmiennymi (a ktorych jest od groma w przypadku badan
        nad ludzka dieta) trzeba traktowac z przymruzeniem oka.
        Korelacja miedzy dwiema zmiennymi (np. ilosc pochlanianej pizzy
        i zapadalnosc na raka) moze wynikac z oddzialywania miedzy nimi
        albo z tego, ze istnieje trzecia zmienna (a pewnie i duzo
        wiecej) ktora na nie oddzialuje, jak Przedmoca zauwazyl - np.
        poziom obzarstwa, itd. - podczas gdy owe dwie zmienne sa poza
        tym niezalezne od siebie. I dlatego jest tyle sprzecznych
        doniesien, ze to albo tamto nam szkodzi albo juz nie szkodzi.

        A propos statystyki, memento: statystyczny Polak posiada jedno
        jadro.
      • Gość: mamma Re: Statystyka? IP: *.mad.east.verizon.net 22.07.03, 18:47
        toja3003 napisała:

        >
        > Z drugiej strony trzeba byc ostroznym w jej
        > interpretacjach. Co zrobili cytowani
        > w artykule naukowcy? Zestawili 2 wybrane elementy:
        > raka i spozywanie pizzy.
        > Znalezli korelacje na okreslonym poziomie i zadowoleni
        > publikuja wyniki.


        Takimi "badaniami" to Zagorski moze sobie buzie podetrzec. We Wloszech jest cale mnostwo rodzajow pizzy.
        Zauwazmy stwierdzajacy ton Zagorskiego, ktorego nie ma w zachodnich wersjach:

        "Jedzenie pizzy ZMNIEJSZA ryzyko nowotworu ...
        Pizza? Jest okrągła, smaczna i... CHRONI przed rakiem!"

        Niby Zagorski cytuje "uczonych" a prawda jest ze ZADEN profesjonalista tak by nie napisal. Zagorski powyrzucal wyrazy "moze".

        Zagorski przegapil tez inna falszywke: "Ryby sa dobre na Alzhemiera"
        news.yahoo.com/news?tmpl=story2&cid=541&u=/ap/20030722/ap_on_he_me/alzheimer_s_fish_3&printer=1
        Tak sie "przypadkowo" sklada ze w USA jest akurat atak na rtec w puszkowanych rybach:
        www.pbs.org/now/science/mercury.html
        Cakamy na flack attack Zagorskiego.
    • Gość: mamma A CZYTANIE ZAGORSKIEGO POWODUJE DYLETANCJE IP: *.mad.east.verizon.net 22.07.03, 18:30
      Znowu Zagorski zwymiotowal typowa falszywke przemyslu Public
      Relations. Ostatnio papierosy byly dobre na pamiec.


      Te badania "uczonych" sa rownie wiarygodne w obu przypadkach.
      Wiecej o technikach prania mozgow Zagorskiemu:


      www.prwatch.org



      ZAGORSKI NA DRZEWO!




      PS:




      W USA sprawe rodzmuchuje wlasnie Philip Morris (wlasiciel) sieci
      pizzy:


      www.altria.com/investors/annual_report/products/products01.asp?flash=true
      • Gość: Robert Re: A CZYTANIE ZAGORSKIEGO POWODUJE DYLETANCJE IP: *.net.nih.gov 23.07.03, 01:19
        Gość portalu: mamma napisał(a):

        > Znowu Zagorski zwymiotowal typowa falszywke przemyslu Public
        > Relations. Ostatnio papierosy byly dobre na pamiec.
        >
        >
        > Te badania "uczonych" sa rownie wiarygodne w obu przypadkach.
        > Wiecej o technikach prania mozgow Zagorskiemu:
        >
        >
        > www.prwatch.org
        >
        >
        >
        > ZAGORSKI NA DRZEWO!
        >
        >
        >
        >
        > PS:
        >
        >
        >
        >
        > W USA sprawe rodzmuchuje wlasnie Philip Morris (wlasiciel)
        sieci
        > pizzy:
        >
        >
        > www.altria.com/investors/annual_report/products/products01.asp?flash=true


        I pojawienie sie choroby psychicznej u mamma miji :)
    • Gość: Ola Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu IP: *.bumc.bu.edu 22.07.03, 19:32
      Od kiedy to likopen jest bialkiem. Zawsze wydawalo mi sie, ze to
      karotenoid a zatem lipid a nie proteina!
      • Gość: Lykos Likopen jest izoprenoidem IP: *.chemd.amu.edu.pl 23.07.03, 15:41
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Od kiedy to likopen jest bialkiem. Zawsze wydawalo mi sie, ze
        to
        > karotenoid a zatem lipid a nie proteina!


        Zgoda, że nie jest białkiem i jest karotenoidem. Ogólniej -
        jest izoprenoidem.
    • Gość: Robert Pytanie IP: *.net.nih.gov 23.07.03, 01:17
      Ciekaw jestem czy badania te dotycza tylko wloskiej (czytaj:
      prawdziwej) pizzy :).
    • Gość: pr.JASNE Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 03:32
      A picie wodki poprawia krazenie, itp: ogolnie sraty taty ...
    • ignatz Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu 23.07.03, 10:51
      taa, a kto pije i pali ten nie ma robali
    • Gość: gary Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu IP: 11.11.11.* 23.07.03, 10:55
      Reasumując:
      Ci którzy jedzą potrawę X z sosem pomidorowym (czy w ogóle z
      pomidorami) mniej chorują na raka.

      X to potrawa dowolna np. chleb, drewno, siano, woda czy ta
      nieszczęsna pizza.
      To, że pomidory działają przeciwnowotworowo znano już dawno,
      więc w czym rewelacja???
    • Gość: gary Reasumując: IP: 11.11.11.* 23.07.03, 11:14
      Reasumując:
      Ci którzy jedzą potrawę X z sosem pomidorowym (czy w ogóle z
      pomidorami) mniej chorują na raka.

      X to potrawa dowolna np. chleb, drewno, siano, woda czy ta
      nieszczęsna pizza.
      To, że pomidory działają przeciwnowotworowo znano już dawno,
      więc w czym rewelacja???
      • Gość: Lykos Pomidory rakotwórcze? IP: *.chemd.amu.edu.pl 23.07.03, 15:53
        Gość portalu: gary napisał(a):

        > Reasumując:
        > Ci którzy jedzą potrawę X z sosem pomidorowym (czy w ogóle z
        > pomidorami) mniej chorują na raka.
        >
        > X to potrawa dowolna np. chleb, drewno, siano, woda czy ta
        > nieszczęsna pizza.
        > To, że pomidory działają przeciwnowotworowo znano już dawno,
        > więc w czym rewelacja???

        Zależy od tego, co kto uważa za "od dawna".

        W drugiej połowie lat 1950-tych sądzono, że pomidory są
        rakotwórcze. Serio! Proszę przejrzeć sobie np.
        roczniki "Przekroju" z tego okresu.

        Jak to się poglądy zmieniają! A jak było z wyższością margaryny
        nad masłem (lub odwrotnie, w zależności od aktualnego
        zapotrzebowania)?

        Wniosek - może artykuł sponsorowali producenci pizzy? Jeżeli
        nie w GW, to jego zagraniczną "matkę".
        • Gość: mamma Re: Pomidory rakotwórcze? IP: *.mad.east.verizon.net 23.07.03, 16:21
          Gość portalu: Lykos napisał(a):


          >
          > Zależy od tego, co kto uważa za "od dawna".
          >
          > W drugiej połowie lat 1950-tych sądzono, że pomidory są
          > rakotwórcze. Serio! Proszę przejrzeć sobie np.
          > roczniki "Przekroju" z tego okresu.
          >
          > Jak to się poglądy zmieniają! A jak było z wyższością margaryny
          > nad masłem (lub odwrotnie, w zależności od aktualnego
          > zapotrzebowania)?


          Richard Doll, ten od pamietnego studium papierosow i raka pluc w BMJ z 1948, zeznal na procesie Betty Bucllock vs Philip Morris (wyrok 28,8 miliarda $$) ze podejrzewali o przyczynianie sie do raka pluc ... asfalt. W latach dwudzietych i trzydziestych byl masowy rozwoj drog na zachodzie, rownolegly do eksplozji raka pluc.

          A co do pomidorow i raka, to przypomina mi sie maly skandal sprzed paru miesiecy gdzie szef PZH nazwiskiem Ludwicki zarekomendowal ludziom uzywanie szczoteczek do zebow celem usuniecia pestycydow z importowanych warzyw. Niby mieli usunac w ten sposob chemikalia z wewnatrz warzywa. Austriacka organizacja wykryla wtedy sklandaliczne zanieczyszczenia w warzywach importowanych do Polski z rejonu Huelva (to tam gdzie Krzycho Kolumb urzedowal).



          >
          > Wniosek - może artykuł sponsorowali producenci pizzy? Jeżeli
          > nie w GW, to jego zagraniczną "matkę".

          Nie moze a napewno. Zagorski, ktory to puscil do druku, slynie z dyletancji i korpucji zawodowej. Patrz: reklama papierosow dobrych na pamiec oplacona przez Philip Morris. Zagorski do dzisiaj wypiera sie swojego sponsora.

          Wiecej o praniu mozgow Zagorskiemu:
          bmj.com/cgi/content/full/324/7342/886
          www.prwatch.org/prwissues/2003Q1/monger.html
    • Gość: doku Szwejk takie teorie nazywał bałwanieniem do ... IP: *.chello.pl 23.07.03, 21:49
      ... kwadratu
      • Gość: anlai Re: Szwejk takie teorie nazywał bałwanieniem do . IP: *.netvigator.com 24.07.03, 05:08
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ... kwadratu

        i slusznie:) Jak ktos chce chronic sie przed rakiem, to moze kupic tabletki z
        likopenem zamiast opychac sie pizza.
    • Gość: aaaxxx Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 192.168.3.* 24.07.03, 08:48
      Ten pomysł z pizzą to kolejna bzdura żeby zrobić aferkę w
      mediach. A fakt, że dieta śródziemnomorska należy do
      najzdrowszych na świecie jest niezaprzeczalny ale żeby wyciągać
      aż tak daleko idące wnioski?!
    • Gość: wrr Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu IP: *.hisag.com 24.07.03, 15:14
      to by była świetna wiadomość!aczkolwiek czy prawdziwa?trzeba
      czymś się pocieszać i sobie wmawiać że może się uchronie od tego
      co niewielu z nas ominie:rak
    • Gość: Iza.P Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu IP: *.crowley.pl 24.07.03, 22:04
      >> żenujący brukowy poziom doniesienia
      >>
      >> gazeta> nauka znana jest z bardzo niskiego poziomu w
      zakresie diet, ożwyiwania
      >> jesli już coś tu działa to nie pizza ale likopen w
      pomidorach>> to roaczej brzmi jak reklama pizzy - maki z woda i
      olejekm - pokmidorwó jest w niej tyle co kot napłakał > lepiej
      już zjeść sałatkę z pokmidorów
    • Gość: MALAGA Re: Jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu IP: *.com.pl 30.07.03, 16:40
      W POLSCE SOS DO PIZZY NIE JEST SOSEM POMIDOROWYM TYLKO PASKUDNĄ
      MIESZANKĄ KETCHUPU Z BLIŻEJ NIEOKREŚLONĄ ZAWARTOŚĆIĄ
      KONSERWANTÓW I CZYNNIKÓW ZASTĘPCZYCH , W DODATKU SERWOWANĄ W
      ŚLADOWYCH ILOŚCIACH, A JUZ O PIWIE W ARTYKULE MOWY NIE BYŁO.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka