Dodaj do ulubionych

Humor labowy

26.02.08, 17:15
Modyfikujac nieco pomysl Behemota. Macie jakies smieszne geek-humorowe
opowiesci z Waszych labow? Moze to rozrusza to forum... Zaczynam wiec.
Mamy w labie neuropsychologa (czy jakos tak). Uraczyl wszystkich takim
powaznym postem na temat swojego ulubionego plastikowego modelu mozgu:

"
Subjest: My brain miss a screw ...
Hi all

During my absence last week somebody has disassembled my brain . Now it has a
screw missing :-) . It would be nice, if the disassembler would come forward
and help to repair my brain.
(It's not really my brain that miss a screw, even if you think so ;-) . It's
the substitute on my desktop for the case of failure of my milk teeth, ah my
milk brain :'( ) . "
Obserwuj wątek
    • kot.behemot Re: Humor labowy 27.02.08, 00:06
      Miałem pod opieką nowego doktoranta z ciepłych krajów. Robiłem akurat wtedy
      syntezy swoich inhibitorów fosfataz, no więc go wziąłem do labu na parę tygodni.

      Zrobiliśmy pierwszy etap, pod azotem, jak należy, żeby było sucho. Oczyściliśmy
      i zabieramy się za drugi - estryfikację izobutylenem. Dałem delikwentowi do
      przeczytania artykuł z opisem reakcji, kazałem policzyć ilości reagentów
      (oczywiście, policzyłem i tak sam, bo stosuję zasadę ograniczonego zaufania),
      puścił reakcję (oczywiście, też pod ścisłym nadzorem), potem oczyścił, zważył,
      policzył wydajność (ditto). Są pytania? Są:

      "Poprzednio wpuszczaliśmy azot, dlaczego tym razem izobutylen?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka