Dodaj do ulubionych

Czy Einstein mógł stworzyć zunifikow. teorię pola.

20.03.08, 02:07
W wielu książkach popularnonaukowych, szczególnie tych o filozoficznym
zacięciu, autor stwierdza z dużym przekonaniem, że Einstein mógł stworzyć
działającą zunifikowaną teorię pola (ZTP). Chodzi - jeśli ktoś przypadkiem nie
słyszał - o teorię łączącą opis grawitacji i elektromagnetyzmu w jednym
niesprzecznym i eleganckim modelu. Czasem do wymienionych dwóch oddziaływań
dodaje się dwa pozostałe oddziaływania fundamentalne - słabe i silne.
Wszystkie one miałyby być przejawem działania jednego pola. W takich książkach
i esejach zazwyczaj wymienia się jednym tchem ZTP, teorię wszystkiego i
kwantową teorię grawitacji. Autorzy owych tekstów twierdzą, że Einstein mógł
wyprodukować taką teorię. Pod jednym wszakże warunkiem: musiałby odrzucić
własne przekonanie, że "Bóg nie gra z Wszechświatem w kości" i uwierzyć w
mechanikę kwantową.

Opisana idea jest powielana (albo niezależnie wymyślana?) na różnych forach,
na których pojawia się wątek o twórcy teorii względności. Ostatnio z opisanym
poglądem spotkałem się na tym forum, chyba zresztą nie po raz pierwszy:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=76903181&a=76930206
Otóż moim zdaniem jest to kompletna bzdura.

1. Einstein był genialny (według większości definicji geniuszu), ale bez
przesady. Zbyt często traktuje się Einsteina jako jedynego w swoim rodzaju
cudotwórcę. W dwudziestym wieku było wielu niesamowitych fizyków. Niektórzy,
gdyby urodzili się pod koniec wieku XIX, być może ubiegliby Einsteina. To że
ktoś stworzył przełomową teorię, nie znaczy, że opracowałby inną, znacznie
trudniejszą, tylko dlatego, że też byłby to przełom. A następne tak imponujące
przełomy okazały się trudniejsze bez porównania. Einstein urodził się w
odpowiedim miejscu i czasie, żeby stworzyć tak wspaniałą teorię jak OTW (i
kilka pomniejszych). Jak się jednak wydaje, choćby do elektrodynamiki
kwantowej Einstein by nie doszedł, nawet gdyby głęboko wierzył, że rozwijanie
teorii kwantów to właściwa droga. Po prostu u niego wyobraźnia i talent były
ukierunkowane nieco inaczej niż na przykład u Feynmana lub Schwingera (co nie
znaczy, że były gorsze - po prostu inne). Oni oprócz fizycznej intuicji mieli
wielki talent do matematyki. A był to talent również jakościowo różniący się u
każdego z nich. Einstein był powszechnie uważany za matematyka raczej dość
przeciętnego - opowiada się o tym historyjki.

W fizyce współczesnej nowoczesna matematyka bardzo się przydaje.
Zaawansowane metody matematyczne wydają się tym użyteczniejsze, im bardziej
zagłębiamy się w fizyczną strukturę rzeczywistości. Dalej - współcześnie
ludzka wiedza na temat fizyki teorytecznej i empirycznej jest znacznie większa
niż za Einsteina. Ponadto fizycy wspomagają się maszynami obliczeniowymi o
mocy niewiarygodnej dla ludzi z I poł. XX w. Co więcej nawet nad teoriami
pracują w wielkich, zorganizowanych zespołach, zaś dzięki internetowi na
bieżąco komunikują się ze sobą zespoły z całego świata. Obecnie bardzo rzadko
się zdarza, żeby pojedynczy uczony dostał za jakąś teorię nagrodę Nobla.

Jednak ani do ZTP, ani do kwantowej grawitacji, ani do teorii wszystkiego nikt
jeszcze nie doszedł. Zrobiłby to oświecony kwantowo Einstein? Bez żartów.

2. Kwantowa teoria grawitacji raczej odpada, jako że pierwsza kwantowa teoria
pola (QED) została przedstawiona kilka lat przed śmiercią Einsteina. Tak więc,
żeby ją połączyć z teorią grawitacji miał już niewiele czasu. Zauważmy przy
tym, że ludzie na starość są raczej mniej błyskotliwi niż za młodu. W ogóle
wiedza na temat kwantów była mała w porównaniu z dzisiejszą, gdy Einstein
odchodził z tego świata.

3. Einstein znał teorię kwantów wystarczająco dobrze. Gdyby ujrzał w niej
wyjście, zapewne by jej użył, tak jak w przypadku, gdy wyjaśniał emisję
wymuszoną, redagował artykuł Bosego, czy opisywał paradoks EPR. W końcu był
racjonalnym fizykiem. Filozofem-panteistą też, jak zauważa Dawkins w swoim
"Bogu urojonym" (i o czym lubi na tym forum rozprawiać Kagan). Jednak Einstein
na pewno nie ograniczał się w myśleniu o fizyce do tych ram, jakie ponoć
narzucała ta autorska wersja panteizmu z wizją Boga brzydzącego się hazardem.
Nawiasem mówiąc można być panteistą i fizykiem kwantowym jednocześnie.
Einstein brnąłby w teorię kwantów, gdyby jego intuicja znalazła w niej
światełko nadziei. Widocznie intuicja Einsteina była za słaba. Albo Einstein
miał rację, a kwanty są ślepym (choć użytecznym) zaułkiem w labiryncie do
teorii ostatecznej.

4. Przekonywałem już, że wymienione na początku teorie były bardzo trudne do
uzyskania nie tylko przez Einsteina. Również przez dysponujących lepszymi
możliwościami, organizacją i może nawet umysłami fizyków. A jeśli te teorie w
ogóle istnieją? (Istnieją w znaczeniu: można stworzyć teorie spełniające
żądane założenia i ilościowo zgadzające się z obserwacjami). Przynajmniej co
do fizycznej teorii wszystkiego - mam wątpliwości.

PS Wyjeżdżam, więc na ewentualną dyskusję zareaguję po świętach.

Wesołych Świąt!
Obserwuj wątek
    • mrzorba Re: Czy Einstein mógł stworzyć zunifikow. teorię 20.03.08, 10:54
      NIE, a to ze wzgledu na swe religijne wierzenia, ktore nie pozwalaly
      mu przyjac przypadkowej natury Kosmosu. Te jego "Bog nie gra w
      kosci", "Bog nie jest zlosliwy" itp. swiadcza o tym, ze religia
      potrafi zmniejszyc sprawnosc intelektualna nawet geniusza pierwszej
      klasy, jakim niewatpliwie byl Eintein.
      nieracjonalista.blox.pl/2005/06/Wierzenia-religijne-Alberta-Einsteina.html
      Lech Keller

      Wierzenia religijne Alberta Einsteina

      Albert Einstein był panteista, czyli wierzył w bezosobowego Boga,
      utożsamianego z natura.[1] Jego wyznanie wiary zawarte było chyba
      najlepiej w telegramie wysłanym do żydowskiej gazety w roku 1929,
      kiedy to został on oskarżony przez ortodoksyjnych żydów o
      bluźnierstwo: „Wierzę w Boga Spinozy,[2] który objawia się w
      harmonii wszystkiego, co istnieje, ale nie w Boga, który
      interweniuje w losy i uczynki ludzi”.[3] Jak jednak słusznie zauważa
      Nigel Calder,[4] „nawet ta ‘miękka’ (‘soft’) religijność stała się w
      końcu poważną przeszkodą (stumbling block) dla Einsteina jako
      fizyka”.

      Calder przypomina nam też, iż teorie względności Einsteina
      (szczególna, odnosząca się do ciał poruszających się z szybkościami
      zbliżonymi do szybkości światła, i ogólna, opisująca grawitację)
      były niezwykle ostro krytykowane zarówno w hitlerowskich Niemczech
      (jako „żydowska pseudonauka”) oraz w ZSRR aż do śmierci Stalina w
      roku 1953 (jako „niezgodne z materializmem dialektycznym, czyli
      filozofią marksistowską”). Jednak najostrzej krytykował Einsteina
      kościół, zgodnie ze swymi niechlubnymi tradycjami walki z nauką i
      uczonymi (wystarczy tu przypomnieć przypadki Kopernika, Galileusza
      czy też Darwina). Watykan długo popierał pewnego amerykańskiego
      kardynała, który twierdził iż teorie względności Einsteina „są
      źródłem uniwersalnej wątpliwości w istnienie Boga”.[5] Tak więc
      Calder ma bez wątpliwości rację, gdy pisze iż „gdyby Einstein żył w
      innym czasie i w innym miejscu, to mógłby on zostać spalony na
      stosie, albo zostać zamkniętym i umrzeć w obozie koncentracyjnym lub
      szpitalu psychiatrycznym”.[6]

      Jednakże nawet Einstein, bez wątpliwości najwybitniejszy uczony XX
      wieku, miał swoje ograniczenia. Nie chodzi tu bynajmniej o to, iż
      nie był najmocniejszy, jak na fizyka-teoretyka, w matematyce (w tej
      dziedzinie zawdzięczał on wiele pomocy otrzymanej od swego profesora
      z Zurychu, Hermanna Minkowskiego oraz swych kolegów ze studiów), ale
      o jego spinozjański panteizm, który nakazywał mu widzieć
      niemalże „przedustawny” porządek w naturze. Niestety, ale
      przekonanie Einsteina iż „Bóg nie gra w kości ze światem”[7] nie
      pozwoliło mu przyjąć założeń mechaniki kwantowej, co z kolei nie
      pozwoliło mu na połączenie teorii elektromagnetyzmu Maxwella ze swą
      teorią grawitacji (ogólną teorią względności), a więc na stworzenie
      tzw. ogólnej teorii wszystkiego, a raczej ogólnej teorii sił
      działających w przyrodzie, czyli łączącą w jedno elektromagnetyzm,
      grawitację oraz tzw. silne i słabe siły nuklearne.[8] Główną
      przyczyną, dla której Einstein odrzucił był mechanikę kwantową
      (podczas swej słynnej konfrontacji z jednym z czołowych twórców owej
      mechaniki, Nielsem Bohrem, na konferencji w Brukseli w roku 1927)
      była stochastyczna (oparta na rachunku prawdopodobieństwa, a więc
      przypadku) natura owej mechaniki oraz tzw. zasada nieokreśloności,
      sformułowana przez Heisenberga, innego wielkiego twórcę mechaniki
      kwantowej, a głosząca, iż nie można jednocześnie określić położenia
      i prędkości cząstki elementarnej (np. elektronu).

      Jak to słusznie zauważył cytowany tu wielokrotnie Calder,
      Einstein „pomylił ‘niepewność’ (‘uncertainty’) w swym podatomowym
      (subatomic), statystycznym znaczeniu, z ‘niepewnością’ co do
      przyczyny i skutku”.[9] Tak więc do dziś (początek roku 2005)
      deterministyczna teoria grawitacji Einsteina opisująca makroświat
      nie jest zgodna ze stochastyczną mechaniką kwantową opisującą
      mikroświat. Oczywiście, fizycy szukają wciąż owej „ogólnej teorii
      wszystkiego”, ale jak na razie bez skutku. Najbardziej obiecującą
      hipotezą wydaje się być obecnie hipoteza superstrun (superstrings),
      objaśniająca materię i energię jako zgrupowania wielowymiarowych
      (najczęściej 11 wymiarów przestrzennych), a jednocześnie
      mikroskopijnych „strun” (według niektórych teoretyków „otwartych”, a
      według innych „zamkniętych”), wibrujących z różnymi
      częstotliwościami, i w zależności od swej częstotliwości
      spostrzeganych przez nas jako różne cząstki elementarne (np.
      elektrony czy fotony) albo kwarki („części składowe” nukleonów,
      czyli neutronów i protonów). Niemniej hipoteza superstrun i jej
      pochodne (np. hipoteza „supermembran” i ogólnie tzw. „M” hipotezy
      [10] ) nie są obecnie możliwe do przetestowania, albowiem „rozbicie”
      cząstki elementarnej (np. elektronu) lub tym bardziej kwarka na owe
      hipotetyczne superstruny wymaga nieosiągalnej obecnie ilości energii
      i precyzji w jej ukierunkowaniu.

      Tak więc nawet panteizm, najbardziej miękki albo też najbardziej
      liberalny rodzaj religii (wiary religijnej) okazał się przeszkodą
      nawet dla najwybitniejszego rozumu XX wieku. Łatwo się domyśleć, jak
      wielką przeszkodą dla uczonego nie będącego Einsteinem może być więc
      bardziej „twarda” religia (wiara religijna), a szczególnie odmiany
      teizmu (w tym chrześcijaństwo, a więc i katolicyzm), które są wiarą
      w transcendentnego, osobowego Boga, znajdującego się poza i ponad
      przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie
      świata. Najlepiej ilustruje to chyba przykład innego wielkiego
      fizyka, uważanego przez wielu za nawet większego od Einsteina. Mowa
      tu oczywiście o Newtonie, który od co najmniej roku 1690 (a więc
      przez ok. 37 lat) analizował szczegółowo i w oryginale Biblię, a
      szczególnie owe przerażające przepowiednie Daniela i św. Jana
      (Księga Daniela ze Starego Testamentu, zawierająca jego
      apokaliptyczne proroctwa oraz niemniej, jak nie więcej koszmarna
      Apokalipsa św. Jana).[11] Newton szukał był w Biblii, a szczególnie
      w jej najbardziej odpychających, przerażających częściach, klucza
      nie tylko do przyszłości (co czyniło bezskutecznie wielu przed nim
      jak i po nim), ale też, równie daremnie, klucza do rozwiązania
      zagadki przyrody, czyli innymi słowy klucza do „ogólnej teorii
      wszystkiego”. Niepowodzenia Newtona i Einsteina powinny być,
      oczywiście, przestrogą dla innych naukowców, filozofów i teologów, w
      olbrzymiej większości zaopatrzonych w słabsze intelekty niż
      wspomniani wyżej najwybitniejsi koryfeusze nauki. Niemniej
      doświadczenie nakazuje mi tu daleko idący sceptycyzm, jako iż nie
      tylko przysłowiowy Polak, ale też i wielu naukowców z różnych krajów
      świata okazało się „przed szkodą i po szkodzie głupi”.

      • mrzorba Czy Einstein mógł stworzyć zunifikow. teorię C.D. 20.03.08, 10:56
        1) Panteizm: pogląd filozoficzny głoszący, ze Bogiem jest
        wszechświat pojęty jako całość (Władysław Kopaliński Słownik wyrazów
        obcych i zwrotów obcojęzycznych Warszawa: Wiedza Powszechna, 1989 s.
        376). Panteizmu nie należy mylić z teizmem, czyli wiarą w jednego
        transcendentnego, osobowego Boga znajdującego się poza i ponad
        przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie
        świata (Kopaliński 1989 op. cit. s. 506) oraz z deizmem, który
        zakłada istnienie bezosobowego Boga, stwórcy świata, który jednak
        nie oddziałuje na bieg wydarzeń na świecie (Kopaliński 1989 op. cit.
        s. 110). Chrześcijaństwo, islam i judaizm w swych „klasycznych”
        („ortodoksyjnych”) wydaniach są więc odmianami teizmu.
        2) Benedictus (Baruch) Spinoza (1632-1677) był, jak Einstein,
        pochodzenia żydowskiego. Spinoza reprezentował racjonalizm:
        dualizmowi Kartezjusza przeciwstawiał monizm, uznając istnienie
        tylko jednej, jedynej substancji, czyli Boga utożsamianego z naturą
        (przyrodą). W roku 1656 Spinoza został wyklęty przez rabinów
        żydowskich i wysiedlony z Amsterdamu (por. Mała Encyklopedia
        Powszechna PWN Warszawa, 1959 s. 899).
        3) Cytat za Nigel Calder Einstein’s Universe New York: Greenwich
        House, 1982 s. 138.
        4) Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
        5) Por. Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
        6) Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138-139.
        7) Concise Dictionary of Quotations Collins, 1991 s. 125.
        8) W skrócie: silne oddziaływania nuklearne są odpowiedzialne za
        istnienie jąder atomów („trzymają” one razem nukleony, czyli protony
        i neutrony), zaś słabe za radioaktywność (rozpad niektórych jąder
        atomowych). Słabe siły nuklearne i elektromagnetyzm zostały ostatnio
        niejako połączone (jako rodzaje „promieniowania”) w
        tzw. „elektrosłabe” (electroweak) oddziaływania, jednakże fizycy
        wciąż się trudzą nad integracją grawitacji z siłami „elektrosłabymi”
        i silnymi oddziaływaniami nuklearnymi.
        9) Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 141.
        10) „M” wywodzi się, najprawdopodobniej, od macierzy, czyli po
        angielsku matrix. Nie wiadomo tylko, czy autorzy tej nazwy mieli na
        myśli rachunek macierzowy, czy tez raczej znany amerykański film
        fantastyczno-naukowy.
        11) Por. Encyclopaedia Britannica – Macropaedia (1984) vol. 13 str.
        20 (artykuł o Newtonie).
        ©LK, 2005

        • 4g63 Re: Czy Einstein mógł stworzyć zunifikow. teorię 24.04.08, 15:24
          myślę że panteizm jest jedynym słusznym i uzasadnionym poglądem, z ateizmu moje rozumowanie wyewoluowało do właśnie panteizmu, jednak dopiero dzisiaj się dowiedziałem że już istnieje taki pogląd..
      • jeroh Re: Czy Einstein mógł stworzyć zunifikow. teorię 25.03.08, 23:32
        mrzorba, znam Twój pogląd na ten temat i czytałem tekst, który przytaczasz, ale
        się z nimi nie zgadzam. W przypadku tekstu - nie zgadzam się przynajmniej z
        najważniejszymi tezami. Wynika to z wywodu, który przedstawiłem.

        Tzn. uściślając: zgadzam się, że Einstein nie był w stanie stworzyć nowej
        przełomowej teorii, ale nie zgadzam się co do przyczyny.

        Gdyby nagle Einstein nie wiadomo skąd uzyskał wiedzę i biegłość w dziedzinie t.
        kwantów, pozwalającą mu na stworzenie dajmy na to dobrej kwantowej t.
        grawitacji, to nie zawahałby się użyć swoich nowych możliwości. Ale to
        oczywiście fantazja.

        Nawiasem mówiąc, uważam, że Einstein nie wpłynąłby bardziej na rozumienie t.
        kwantowej (już darujmy sobie te przełomowe teorie), gdyby nie miał żadnych
        estetycznych czy filozoficznych zastrzeżeń co do niej. W takim przypadku praca
        EPR mogłaby nie powstać, a to był już prawdopodobnie szczyt możliwości
        Einsteina, jeśli chodzi o wpływ na rozwój "kwantów".
        • senlect Re: Czy Einstein mógł stworzyć zunifikow. teorię 26.03.08, 23:01
          Moze masz racje w sprawie Einsteina, ale mnie chodzilo o cos wiecej,
          mianowicie o to, ze prawdziwy uczony nie moze wierzyc w zadne duchy,
          gusla, cuda itp., czyli po prostu nie moze byc osoba religijna...
          • pushbush Senlect, trzeba rozrozniac. 27.03.08, 00:30
            Senlect, trzeba rozrozniac miedzy religia a teizmem.
            Nauka jest calkowicie kompatybilna z Filozofia Monoteizmu
            Nieskonczonosci.
            Religia jest tylko kulturowa transmisja do Monoteizmu
            Nieskonczonosci.
    • pushbush Einstein to idiota,panie jerch 26.03.08, 00:33
      Einstein uwiezil fizyke na 100 lat w gorsecie ortodoxii.
      Jako rezultat mamy wiecej bialych plam w rozumieniu kosmosu niz
      kiedykolwiek oraz gmach bzdurnych teorii budowanych na falszywych
      fundamentach Einsteinizmu. Dowodem jak daleko fizyka rozmija sie z
      empiria jest pojecie "osobliwosci" np. osobliwosci Black Hole.
      Bo to znaczy przyznanie sie do calkowitej ignorancji fizyki roku
      2008 w opisie najbardziej fascynujacego zjawiska kosmicznego jakim
      jest black hole. Czym jest osobliwosc black hole w opisie ortodoxii
      Einsteinowskiej? "Taki stan materii, ktora ma nieskonczona gestosc
      w punkcie geometrycznym". Bullshit!
      Osobliwosc Black hole to "grawitacja niezwiazana" istniejaca w
      warunkach: Materia=0 ,przestrzen=0, czas=0. temperatura=0 bezwzgledne
      • nabukomb Re: Einstein to idiota,panie jerch 26.03.08, 01:23
        pushbush napisał:

        > Einstein uwiezil fizyke na 100 lat w gorsecie ortodoxii.
        > Jako rezultat mamy wiecej bialych plam w rozumieniu kosmosu niz
        > kiedykolwiek oraz gmach bzdurnych teorii budowanych na falszywych
        > fundamentach Einsteinizmu.

        Nic o Panu nie wiem,ale zaintrygował mnie Pan swoimi wnioskami o teoriach
        Einsteina. Ja również widzę w nich niezgodność z rzeczywistością. Nie oczekuję,
        że zechce Pan tu podać drogę rozumowania i źródła Pańskich przekonań, ale gdyby
        zechciał Pan prywatnie na e-mail (nabuko@vp.pl), lub jako gość, czy użytkownik
        na moim forum, byłbym zobowiązany.
        www.teoriawszystkiego.fora.pl/
        • kala.fior O Nakumbie, a co konkretnie ? 26.03.08, 23:23
          nabukomb napisał:

          > zaintrygował mnie Pan swoimi wnioskami o teoriach
          > Einsteina. Ja również widzę w nich niezgodność z rzeczywistością.

          A tak konkretnie to gdzie widzisz niezgodność teorii Einsteina i rzeczywistości?
          Masz jakiś konkretny eksperyment lub obserwacje na myśli ? Jakieś odsyłacze do
          literatury ?

          [ 'singularity' wspomniane przez Teosia (alis PopchnijKrzaka) nie liczy się, tu
          się nie ściąga]
          • nabukomb Re: O Nakumbie, a co konkretnie ? 27.03.08, 15:04
            kala.fior napisał:

            > A tak konkretnie to gdzie widzisz niezgodność teorii Einsteina i rzeczywistości
            > ?
            > Masz jakiś konkretny eksperyment lub obserwacje na myśli ? Jakieś odsyłacze do
            > literatury ?

            Widzę, że polujesz na moje błędy, to dobrze, przynajmniej myślisz,nie jak
            większość "fachowców" tutaj. Obawiam się jednak, iż teraz nie będę mógł Cię
            odesłać do literatury, gdyż nigdzie nie spotkałem wniosków podobnych do tych,
            które ja wyciągam z dostępnych dla
            wszystkim badań i informacji.
            Nawet bez głębszej analizy, to co wypisuje pushbush, to jakieś brednie, myślałem
            iż ma coś konkretniejszego i bardziej logicznego (chociaż "energia
            anty-grawitacyjna" według mnie ma sens).

            Niezgodność teorii Einsteina z moją oceną rzeczywistości jest powiedziałbym
            zasadnicza, wręcz uważam iż wnioski Einsteina są błędne, szkoda iż rozminęliśmy
            się tak bardzo latami życia i nie mogę z nim pogadać, jestem jednak przekonany,
            że gdyby On dzisiaj żył i miał te dane z badań kosmicznych, które dzisiaj mamy
            przyznał by mi rację.

            Nie zdradzę jednak Panu szczegółów, bo raczej nikt nie jest w stanie dzisiaj
            przyznać mi racji. Dopiero, gdy nauka "wypłynie na szersze wody" (po odrzuceniu
            kajdan samoistności wszechświata i głupoty ewolucji)i zacznie poszukiwać dróg i
            mechanizmów działania "Inteligencji sprawczej", wtedy moje wnioski staną się
            przedmiotem prac doktorskich i naukowych rozpraw. Jeśli jednak znajdę osoby,
            które przeszły już etap wyzwolenia z kajdan ewolucyjnego myślenia, chętnie
            podejmę dyskusję, ale raczej nie tutaj.

            PS. Małą wzmiankę o tych tematach popełniłem na moim forum w wątku "Kłamać jak
            naukowiec". Początek jest taki:

            ""A z tym badaniem grawitacji przez "Gravity probe B", też trzeba poczekać na
            ostateczne wyniki. Może jeszcze nie tym razem, ale dopuszczam w przyszłości
            odkrycie zupełnie innej zasady działania grawitacji niż to postuluje Einstein w
            swym "zakrzywieniu czasoprzestrzeni", ale to znowu temat na przyszłość, więc nie
            będę się odkrywał. Na początek najłatwiejsze wydaje się "obalenie ewolucji",
            potem już będzie z górki i nowe odkrycia w nauce posypią się same.""

            Może się Pan tam przyczepić i rozwijać tematykę (także jako gość, bez rejestracji).

            Nabukomb.
            • pushbush Drogi Nbukombie , ja nie flekuje teistow 27.03.08, 15:34
              Drogi Nabukombie, rozumiem , ze czlowiekowi nerwy puszczaja gdy
              ciagle napotyka prowokacje i chamstwo ateistow.
              Ale ja jestem Teista i ja nigdy braci teistow nie flekuje.
              Ale slowa takie jakich uzywasz w stosunku do mnie " nawet bez
              glebszej analizy slowa ktore wypisuje pushbush to jakis brednie" sa
              nie do przyjecia wsrod Teistow.
              Chodzi o twoj brak analizy.
              Piszesz ze "energia antygrawitacyjna ma sens". No wlasnie kolego
              ja nigdzie nie uzywam okreslenia energia antygrawitacyjna, bo to nie
              ma sensu. Bo grawitacja to nie jest energia. I dark energy to po
              prostu antygrawitacja , ktora nie jest energia.
              Kolego, traktuje cie z szacunkiem i wymagam tego samego od ciebie.
              Z przyjemnoscia odpowiem ci na kazde merytoryczne pytanie dotyczace
              grawitacyjnej teorii materii. My teisci musimu pokazac wysokie
              standardy dyskusji jakie panuja miedzy Teistami, chociazby jako
              przyklad dla ateistow.
              • nabukomb Re: Drogi Nbukombie , ja nie flekuje teistow 27.03.08, 17:48
                pushbush napisał:

                > Drogi Nabukombie, rozumiem , ze czlowiekowi nerwy puszczaja gdy
                > ciagle napotyka prowokacje i chamstwo ateistow.
                ..
                > Chodzi o twoj brak analizy.
                > Piszesz ze "energia antygrawitacyjna ma sens". No wlasnie kolego
                > ja nigdzie nie uzywam okreslenia energia antygrawitacyjna, bo to nie
                > ma sensu. Bo grawitacja to nie jest energia. I dark energy to po
                > prostu antygrawitacja , ktora nie jest energia.
                > Kolego, traktuje cie z szacunkiem i wymagam tego samego od ciebie.
                > Z przyjemnoscia odpowiem ci na kazde merytoryczne pytanie dotyczace
                > grawitacyjnej teorii materii. My teisci musimu pokazac wysokie
                > standardy dyskusji jakie panuja miedzy Teistami, chociazby jako
                > przyklad dla ateistow.

                Po pierwsze andrew2008, jesteś delikatnie mówiąc oszustem, wątpię w Twój
                szacunek do mnie jako człowieka, bo to, że nie jestem teistą w Twoim rozumieniu
                tego słowa już Ci tłumaczyłem, gdy nazwałeś mnie "monoteistą". Podkuliłeś ogon
                pod siebie i mi nie odpowiedziałeś, zamiast tego próbujesz popisywać się
                intelektem, pod innym nikiem.

                Po drugie mi tu ani razu nerwy nie puściły i nie podejrzewam, by miało się to
                stać za sprawą ateistów. Wręcz odwrotnie, świetnie się tu bawię, odbijając sobie
                całe lata samotnych rozmyślań i braku konwersacji z inteligentnymi ludźmi. Co
                prawda z braku jednego godnego przeciwnika, "gram" w coś na podobieństwo
                symultany w szachach, bym poczuł choć skromny wysiłek intelektualny.

                Po trzecie doskonale zdawałem sobie sprawę, iż używając sformułowania "energia
                anty-grawitacyjna" zaczniesz "płakać", że Ty o czym innym tu piszesz. Właśnie o
                to mi chodziło, chciałem jedynie pokazać, że coś Ci "gdzieś dzwoni, ale nie
                wiesz gdzie i w jakim kościele".

                Po czwarte standardy dyskusji, to się pokazuje głównie w dyskusji z
                przeciwnikami własnych poglądów, a nie we własnym kółku różańcowym (czyżbyś miał
                tak marne pojęcie o Biblii, że tego nie wiesz).

                A po piąte, dobrze jak już taki jesteś otwarty na wyjaśnienia, to przyjże się w
                wolnej chwili dokładniej tej teorii i zadam pytania, ale nie obiecuję, że dzisiaj.

                Nabukomb.
                • pushbush Re: Drogi Nbukombie , ja nie flekuje teistow 27.03.08, 18:28
                  Alez namukomb. Nawet jezeli nie jestes teista, to staraj sie
                  zachowac dobre maniery teisty. Nawet cham powinien sie starac.
                  Po drugie nie przypominam sobie ze kiedykolwiek polemizowalem z
                  facetem o niku nabukomb. Mam nadzieje tylko, ze niejestes
                  kagam=mrzozba=benek=krzyszo52=stary wiarus i podobna temu swolocz.
                  Co do twego postu to w 5 punktach zawarles 5 obelg bez zadnej
                  merytorycznej uwagi. Oj cienko, cienko - niestety chyba jestes
                  pwychopatycznym durniem, ale chcialbym sie mylic.
            • kala.fior Re: O Nakumbie, a co konkretnie ? 27.03.08, 23:08
              O Nakumbie, ca za rozczarowanie, a zaczęła się tak przyjemnie, lekko jak piórko,
              mimochodem rzuciłeś smaczna przynętę.
              Wydawało mi się że masz jakiś konkretny zarzut, obserwacje co nie zgadza się z
              przewidywaniami pana A.E.

              Czy mogę wyciągnąć wniosek ze nie jest Panu znany fakt naukowy sprzeczny z
              teoriami A.E. ?

              Jakie konkretne rezultaty, według Pan teorii, dostaniemy od "Gravity probe B"?
              Teoria bez precyzyjnych przewidywań jest do kitu.
              A może męczenie Pana detalami to nie na temat ?

              "Zasadnicze niezgodności" znaczy że ma Pan jakiś lepszy opis np. grawitacji,
              znaczy się prostszy lub tłumaczący nie wytłumaczone fenomeny i przewidujące
              jeszcze nie nieznane.
              Niestety nie dana nam będzie ta wiedza. I to tylko dlatego że podejrzewa Pan że
              Pana argumenty nikogo nie przekonają, może coś w tym jest, ufam Panu w tej materii.
              Nikt nie przyzna Panu racji jeżeli Pan nie ma zamiaru wyjawić tej tajemnicy.

              A co "obalanie ewolucji" ma do zagiętej czasoprzestrzeni, dlaczego obalona
              ewolucja wyprostuje Einsteinowskie wykrzywienie ?
              • nabukomb Re: O Nakumbie, a co konkretnie ? 28.03.08, 00:51
                Nie chce mi się sprawdzać, jak długo nik kala.fior występuje na tym forum. Mam
                podejrzenie po sposobie dyskusji, kim możesz być, ale oczywiście mogę się mylić
                i nie będę zdradzał. Jesli trafiłem, to i tak byś się nie przyznał.


                Autor: kala.fior☺ 27.03.08, 23:08 napisał:

                >>>O Nakumbie, ca za rozczarowanie, a zaczęła się tak przyjemnie, lekko jak piórko,
                mimochodem rzuciłeś smaczna przynętę.
                Wydawało mi się że masz jakiś konkretny zarzut, obserwacje co nie zgadza się z
                przewidywaniami pana A.E.<<<

                Widzisz jak sam się zdradzasz, że to Tobie coś się wydawało. Z mojego sformułowania:
                "Ja również widzę w nich niezgodność z rzeczywistością.", dorobił Pan sobie w
                wyobraźni coś czego nie powiedziałem. Gdyby były dostępne obserwacje, jak Pan to
                nazywa "niezgodne z przewidywaniami pana A.E", to było by o tym głośno i nie
                musiałbym się "kryć" z moimi teoriami. A Pan insynuuje iż ja w jakichś
                tajemniczych okolicznościach posiadłem niedostępne innym wyniki badań, których
                koszty w przypadku kosmosu idą w miliardy dolarów. Niech się Pan naprawdę
                puknie w główkę i przestanie pleść bzdury.


                >>>Jakie konkretne rezultaty, według Pan teorii, dostaniemy od "Gravity probe
                B"? <<<

                Albo Pan udaje niemotę, albo ma Pan problemy z rozumieniem słowa pisanego.Ja
                napisałem:

                >>" Może jeszcze nie tym razem, ale dopuszczam w przyszłości
                odkrycie zupełnie innej zasady działania grawitacji niż to postuluje Einstein w
                swym "zakrzywieniu czasoprzestrzeni"<<

                Czy ja tam pisałem iż mam gotowe "prorocze" wyniki badań, które dopiero się
                odbywają.
                Wyraźnie piszę, "może jeszcze nie tym razem", czy muszę to Panu tłumaczyć jak
                przysłowiowy "pasterz krowie". Kompletnie nie wiem co wyjdzie z tych badań
                naukowcom, sugeruję iż może wyjść z tych lub innych w przyszłości zmiana
                spojrzenia na działanie grawitacji, która według Einsteina jest tylko
                "zakrzywieniem czasoprzestrzeni".

                >>Teoria bez precyzyjnych przewidywań jest do kitu.
                A może męczenie Pana detalami to nie na temat ?<<

                I znowu to samo, czy Pan nie umie czytać.
                1.-"Nie zdradzę jednak Panu szczegółów, bo raczej nikt nie jest w stanie dzisiaj
                przyznać mi racji.."

                2.-"chętnie podejmę dyskusję, ale raczej nie tutaj"

                3.-".ale to znowu temat na przyszłość, więc nie
                będę się odkrywał. "

                4.-"Może się Pan tam przyczepić i rozwijać tematykę (także jako gość, bez
                rejestracji)."

                Mi zarzuca Pan uniki, a sam próbuje się wymigać od jedynej drogi, którą podałem.

                >>>"Zasadnicze niezgodności" znaczy że ma Pan jakiś lepszy opis np. grawitacji,
                znaczy się prostszy lub tłumaczący nie wytłumaczone fenomeny i przewidujące
                jeszcze nie nieznane.<<<

                Tak mam taką teorię.

                >>A co "obalanie ewolucji" ma do zagiętej czasoprzestrzeni, dlaczego obalona
                ewolucja wyprostuje Einsteinowskie wykrzywienie ?<<

                Nawet nie jest Pan w stanie tego zrozumieć, to niech Pan pomyśli jaki sens ma
                tłumaczenie Panu trudniejszych (właściwie w pewnym sensie prostszych ale
                wynikających z obalenia ewolucji wniosków) zagadnień.

                Pozdr. Nabukomb
                • kala.fior Czas podsumować ... 28.03.08, 21:44
                  gościnne występy Pana Nakumba, w skrócie:

                  "Mam nowa teorie wszystkiego, opartą o prawdziwe odczytanie Biblii i obecności
                  ludzkich wcieleń potomków Architekta, która obala teorie ewolucji Darwina a w
                  konsekwencji teorie Einsteina. Tylko nie powiem wam nic o tym bo i tak nic nie
                  zrozumiecie, przyjdzie czas kiedy tradycyjna nauka zawali się pod swoim ciężarem
                  i nowe pokolenie naukowców, otwartych na świat nareszcie zrozumie o co mi chodzi."

                  "Wiem, nie powiem, nie wam i nie teraz" (trallalla, trallalla).

                  Nasuwa się pytanie, to po co ten cyrk ?

                  Niestety nie udało się to Panu do końca, powiedział Pan dwie konkretne rzeczy
                  (trzy - ale 'enough is enough').

                  (1) "Ja również widzę w nich niezgodność z rzeczywistością. [o teoriach Einsteina]"

                  Czyli że jest Pan świadomy że jakiś wycinek rzeczywistości nie zgadza z A.E.
                  Spytałem Pana o detale i tu odpowiedział Pan że byłoby to pretensjonalną
                  uzurpacją. Zgoda, o to chodziło, ma Pan plusa ale jednomasztowiec poszedł na dno !

                  (2) Rezultaty sondy Gravity B
                  > >>" Może jeszcze nie tym razem, ale dopuszczam w przyszłości
                  > odkrycie zupełnie innej zasady działania grawitacji niż to postuluje Einstein
                  w swym "zakrzywieniu czasoprzestrzeni"<<
                  >
                  "Dopuszczam" , może nie tym a może tym razem? A na jakiej podstawie?
                  Albo Pana teoria przewiduje inne rezultaty i dlatego "dopuszcza" Pan taka
                  możliwość, albo nie ma Pan nic do powiedzenia.
                  "Kompletnie nie wiem co wyjdzie z tych badań naukowcom..." zgoda, Pana teoria
                  zestrzelona przez Autora....
                  Tylko że wstępne rezultatu już są, i jak na razie Wujek Albert jest górą!

                  Materac nadmuchiwany, na dno !
                  ---

                  Na pewno jest Pan przekonany o swojej naukowej unikalności i coś w tym na pewno
                  jest, ale tylko do pewnego stopnia.
                  może przeczytanie i wypełnienie następującego test pozwoli Panu spojrzeć na Pana
                  zapasy z rzeczywistością w trochę innym świetle.

                  Nazywa to się (w moim łagodnym tłumaczeniu) Index Zbitego Dzbanka, w oryginale;
                  "The Crackpot index".

                  math.ucr.edu/home/baez/crackpot.html
                  W łagodnej ocenie osiągną Pan 162 punkty. jeżeli ma Pan problemy z angielskim,
                  na pewno dyżurny dwujęzyczny przetłumaczy (i może wklei do polskiej wiki).

                  -----------------------
                  Nie mam wątpliwości co do Pana odpowiedzi, wiec odpowiadam z góry ;

                  SIO !

                  Nie odpowiadam na kąsanie po łydkach !
    • alsor pewnie mógł... podobnie jak Platon i Hegel 26.03.08, 02:56
      Kwantowe teorie są oparte na STW Einsteina,
      a STW jest fałszywa nawet formalnie.

      Eksperymentalnie to szkoda nawet gadać,
      dziecko może wykazać kompletną niezgodność
      np. za pomocą kilku magnesów.
      Pole magnetyczne jest realne i ma swój spoczynkowy układ odniesienia,
      a z tego momentalnie wynika że światło również ma układ spoczynkowy,
      czyli jest realną falą.
    • pushbush Upadek materializmu 26.03.08, 11:46
      Podstawowy filozoficzny i naukowy blad Einsteina to materialistyczne
      postrzeganie kosmosu. Jest on kontynuatorem XIX wiecznego
      materializmu ktory wierzyl w materialny Kosmos,nieskonczony i
      wieczny.
      Wspolczesna kosmologia oparta na empirii danych sond kosmicznych
      dowiodla. ze kosmos jest skonczony w przestrzeni i w czasie.
      Dowiedziono rowniez , ze istnial stan kosmosu gdzie materia=0
      (osobliwosc pierwotna). Wyklucza to primordialnosc materii.
      1) Na czym polega istota zapadania materii w osobliwosc black hole?
      Jest to najpiekniejszy eksperyment fizyki kwantowej w kosmosie.
      Pod wplywem sil plywu grawitacyjnego WSZYSTKIE elementy kosmosu
      zostaja przeksztalcone w grawitacje niewiazana.
      2)Co z ponad 200 czasteczkami elementarnymi ktore opisuja ortodoxi
      fizyki kwantowej? Wszystkie te czasteczki materii, nawet kwarki
      zostaja przeksztalcone BEZ RESZTY w grawitacje niezwiazana.
      3)A wiec miliony obiektow kosmicznych zwanych Black Holes potwierdza
      empiryczna prawde - Materia 100 miliardow slonc moze zostac
      zredukowana JEDYNIE do mierzonej empirycznie grawitacji w warunkach
      przestrzeni=0, czasu=0, materii=0, temperaturze =0 bezwzgledne.
      Zdajmy pytanie w logice PLATONSKIEJ ( a nie pokretnej logice
      zydowsko-einstajnowskiej). Co to jest Black Hole?
      OSOBLIWOSC BLACK HOLE TO GRAWITACJA NIEZWIAZANA (CZYSTA)
      4) Co to jest grawitacja niezwiazana? Materia wystepuje w
      kosmosie jako hybryda , grawitacja zwiazana/materia
      Proces zachodzacy w czasie zapadanie sie materii w osobliwosc BH:
      GRAWITACJA ZWIAZANA/MATERIA = 1.4 GRAWITACJA NIEZWIAZANA
      Wspolczynnik 1.4 odzwierciedla przyrost grawitacji na skutek
      przeksztalcenia sie materii hybrydy w grawitacje niezwiazana.
      5) Sa eksperymenty w toku majace na celu empiryczne udowodnienie
      teorii. Polagaja one na obserwacji ukladu czarnej dziury konsumujacej
      krazaca wobec niej gwiazde. Anomalia orbit potwierdzi , ze przyrost
      masy jest 1.4 razy wiekszy niz ubytek materii. I koniec
      szarlatanie Einstaina jest juz przesadzony.
      • pushbush Osobliwosc pierwotna vs. osobliowsc black hole 26.03.08, 16:16
        Logika Platonska uzyta wobec Osobliwosci Black Hole i Materio-
        konwersji w grawitacje niezwiazana sa eleganckie w swej prostocie i
        empirycznej sprawdzalnosci.
        Zastosujmy logike Platonska wobec osobliwosci pierwotnej Big Bang i
        materiogenezy.
        Osobliwosc pierwotna to grawitacja/antygrawitacja w nierownowadze na
        korzysc antygrawitacji w warunkach materia=0, przestrzen=0, czas=0.
        Osobliwosc pierwotna to mega do mega potegi czarna dziura rozdarta
        przez jeszcze potezniejsza antygrawitacje.
        Pozostalosci tego jednorazowego w historii kosmosu wydarzenia
        to elementy dzisiejszego kosmosu:
        72% Dark Energy (Antygrawitacja)
        24% Dark Matter ( materia nieatomowa+ grawitacja zwiazana)
        4% Materia Atomowa (materia atomowa + grawitacja zwiazana) i
        grawitacja niezwiazana (black holes)
        Platonskie rozumianie Big Bang daje racjonalna wyjasnienie
        stanu kosmosu niematerialnego przed Big-Bang.
        Byla to grawitacja/antygrawitacja(czyli Nicosc Wzgledna) w
        warunkach materia=0, Energia=0. przestrzen=0, czas=0,
        temperatura =0 bezwzgledne.
      • stalybywalec Re: Upadek materializmu 27.03.08, 21:58
        Maestro L~~PP , całkiem zgrabna układanka, jedynie nie do przyjęcia
        jest ta temperatura 0 bezwzględne, no a także dlaczego brak jest
        odpowiedzi Stephena, ale jakby była nieentuzjastyczna, to flekuj Go
        do woli.
        • pushbush Staly bywalec - co z ta temperatura 0 bezwzgledneg 28.03.08, 13:50
          Dlaczego to budzi twoj sprzeciw? W warunkach materia=0, energia=0,
          przestrzen=0 ,temperatura MUSI byc 0 bezwzgledne.
          • waldemar.m Re: Staly bywalec - co z ta temperatura 0 bezwzgl 02.04.08, 22:35
            pushbush napisał:

            > Dlaczego to budzi twoj sprzeciw? W warunkach materia=0, energia=0,
            > przestrzen=0 ,temperatura MUSI byc 0 bezwzgledne.

            Absolutnie logicznie! Jednak radzę poczytać o temperaturze zera
            bezwzględnego! Sam się ździwisz! www.electrino.pl
    • pushbush Nie bedzie zunifikowanej teorii pola 26.03.08, 18:40
      Wszystkie empiryczne fakty kosmologii ukladaja sie w Platonskie
      Zrozumienie - Kosmos plynie od maksymalnej prostoty (nicosc
      wzgledna) do maksymalnej zlozonosci (czlowiek).
      Zunifikowana Teoria Pola to przyklad zydo-einsteinowskiej tendencji
      do tworzenia samokomplikujacych sie abstraktow w oderwaniu od
      kosmicznej rzeczywistosci. Z polaczenie dwoch blednych teorii -
      teori wzglednosci i teorii krwantowej moze powstac tylko bledna
      zunifikowana teoria pola.
      Poniewaz grawitacja jest primordialna w stosunku do Big Bang,
      nigdy nie bedziemy w stanie opisac grawitacji za pomoca stalych
      fizycznych oraz elementow obecnego kosmosu.
    • pushbush Szkoda czasu i atlasu dla motlochu 26.03.08, 20:22
      Nie warto przedstawiac na tym forum zadnych zawansowanych koncepcji.
      Motloch nic nie zrozumie. ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
    • pushbush Dla Nakumby lekcja 1 -Teoria Wszystkiego 27.03.08, 16:26
      Czy jestes Swiadkiem Jehowy, Judista, Katolikiem czy Islamista
      obowiazuje cie nastepujaca TEORIA WSZYSTKIEGO:
      1) Nieskoncony Potencjal Nicosci (Nicosc Bezwzgledna,Absolut, Jehowa,
      Allah, Jeden Nieskonczony Bog w Trzech Nieskonczonych Osobach)
      2)Nicosc Wzgledna (Grawitacja / Antygrawitacja w Rownowadze)
      3)Big Bang( Grawitacja/Antygrawitacj w Nierownowadze)
      4) Materia nieatomowa, przestrzen,czas,energia
      5) Protony
      6) Gwiazdy i Galaktyki
      7) Pierwiastki
      8) Zwiazki chemiczne
      9) Planeta Ziemia
      10) Jednokomorkowce
      11) Wielokomorkowce
      12) Czlowiek
      • nabukomb Re: Dla Nakumby lekcja 1 -Teoria Wszystkiego 27.03.08, 17:55
        pushbush napisał:

        Widzę, że nie zdążyłem odpisać na jeden post (muszę obsługiwać, w końcu jestem w
        pracy) a już mi podrzucasz kolejne głupoty z cyklu IQ168.

        A nie przyszło Ci na myśl geniuszu, że jestem "wolnym strzelcem", nie pasującym
        do żadnej z Twoich teistycznych kategorii, więc do kogo te teksty, daruj sobie.
        Mnie raczej nic nie obowiązuje w tym sensie obowiązywania, które się Tobie
        wydaje, a co dopiero wszystkie.:)

        > Czy jestes Swiadkiem Jehowy, Judista, Katolikiem czy Islamista
        > obowiazuje cie nastepujaca TEORIA WSZYSTKIEGO:
        > 1) Nieskoncony Potencjal Nicosci (Nicosc Bezwzgledna,Absolut, Jehowa,
        > Allah, Jeden Nieskonczony Bog w Trzech Nieskonczonych Osobach)
        > 2)Nicosc Wzgledna (Grawitacja / Antygrawitacja w Rownowadze)
        > 3)Big Bang( Grawitacja/Antygrawitacj w Nierownowadze)
        > 4) Materia nieatomowa, przestrzen,czas,energia
        > 5) Protony
        > 6) Gwiazdy i Galaktyki
        > 7) Pierwiastki
        > 8) Zwiazki chemiczne
        > 9) Planeta Ziemia
        > 10) Jednokomorkowce
        > 11) Wielokomorkowce
        > 12) Czlowiek
        • pushbush Re: Dla Nakumby lekcja 1 -Teoria Wszystkiego 27.03.08, 18:18
          Panie kolego nabukomb. To nie wazne jak sie kolega okresla. Moze byc
          wolny strzelec. Ale dla mnie jest najwazniejsze czy kolega jest
          inteligentny czy tylko motloch.
          To dopiero bede mogl ustlic jak pan kolega zacznie dyskutowac
          merytorycznie. Na razie daje panu krdyt zaufani i zakladam , ze ma
          pan przynajmniej IQ=155. Jezeli jest pan mniej inteligentny, to
          oczywiscie nie bede marnowal na Pana czasu. No ale na razie ufam
          koledze, ze nie jest kolega durniem. Prosze sie nauczyc na pamiec
          12 punktow sekwencji kosmosu jako poczatek edukacji , ktorej panu
          udzielam.
          • nabukomb Re: Dla Nakumby lekcja 1 -Teoria Wszystkiego 27.03.08, 18:42
            pushbush napisał:

            Ale się uśmiałem, pushbush. Ty chyba naprawdę musisz mieć te 168 IQ, a wiesz
            dlaczego, bo za mało myślisz. Człowiek mądry i myślący nigdy nie uzyska w teście
            nawet tych 150, bo po prostu umie myśleć i to robi. Widzi zagrożenia logiczne i
            możliwe inne kombinacje właściwych odpowiedzi, które nie dostrzegli układający
            test. Zajmuje mu dużo czasu odrzucenie błędnych odpowiedzi, bo je dokładnie
            analizuje, a testy IQ są dla "prymitywnych robotów" i badają szybkość
            znajdowania standardowych rozwiązań. Prawdziwy geniusz nigdy więc nie będzie
            miał tak wysokiego wyniku IQ jak Ty. Więc to raczej mi szkoda czasu na Ciebie,
            bo ja szukam ludzi mądrych i intelektualnie uczciwych, a Tobie brakuje jednego i
            drugiego.

            Nabukomb

            Ale kredyt też Panu daję, tylko czego ?
    • pushbush Dla namukomba lekcja 2. Teoria Wszystkiego 27.03.08, 20:37
      Przypominam sekwencja kosmosu:
      1)Nieskoncony Potencjal Nicosci
      2)Nicosc Wzgledna (Antygrawitacja/Grawitacja w rownowadze)
      3) Big/Bang (Antygrawitacja/ Grawitacja w NIErownowadze)
      4) Materia nieatomowa, przestrzen,czas,energia
      5) ..........
      Co bylo "przed" big bang? Biorac pod uwage, ze nie istnial czas
      to nalezy sie raczej spytac: Co bylo w czasie=0 ?
      Warunki kosmosu w czasie=0 byly nastepujace: materia=0 ,energia=0,
      temperatura=0 bezwzgledne, przestrzen=0 , czas= 0.
      jak nazywamy taki stan kosmosu? Nicosc Wzgledna czyli
      grawitacja/antygrawitacja w stanie rownowagi. Nicosc wzgledna jest
      skonczona i jest pomostem do Nicosci Bezwzglednej czyli
      Nieskonczonego Potencjalu Nicosci.
      Jakie cechy MUSI miec Nieskonczony Potencjal Nicosci(Bog)?
      a) Nieskonczonosc
      b) skutkiem nieskonczonosci jest brak poczatku i konca (Wiecznosc)
      c) nieskonczony moze byc tylko potencjal (Wszechmoc)
      d) nieopisywalnosc w pojeciach skonczonego kosmosu
      e) Koniecznosc Monoteizmu czyli nieskonczonosc+nieskonczonosc+
      +nieskonczonosc=nieskonczonosc czyli jeden nieskonczony Bog ale w
      trzech Nieskonczonych Osobach Boskich
      f) NIeskonczonosc + Kosmos=Nieskonczonosc czyli jest Bog i tylko
      Bog. Z perspektywy Boga , kosmos nie istnieje.
      To sa cechy Boga wszystkich religii monoteistycznych:
      Chrzescijanstwa. Judaizmu i Islamu.
      A teraz Nabukomb. Naucz sie na pamiec co ci raczylem do lba
      wbic. Bo w porownanie do mnie jestes malo inteligentnym,
      niewyksztalconym i malo rozumiejacym czlowieczkiem. Rozkazuje Ci
      uznac we mnie swojego intelektulnego guru i mistrza.
      • nabukomb Re: Dla namukomba lekcja 2. Teoria Wszystkiego 27.03.08, 20:51
        pushbush napisał:

        > A teraz Nabukomb. Naucz sie na pamiec co ci raczylem do lba
        > wbic. Bo w porownanie do mnie jestes malo inteligentnym,
        > niewyksztalconym i malo rozumiejacym czlowieczkiem. Rozkazuje Ci
        > uznac we mnie swojego intelektulnego guru i mistrza.

        Ale Ty masz marzenia pushbush, znowu mnie rozbawiłeś, teraz z każdym Twoim
        kolejnym postem zaczynam rozumieć, tych co "Cię nie trawią" tu na forum. Jakbyś
        nie miał kompletnej sraczki zamiast mózgu,to byś zauważył, że zamiast pisać
        posty na temat, Ty przelewasz na kompa swoje chore obsesje. Boje się, że masz
        rodzinę, żonę i dzieci, szczerze im współczuję, mieć tak pochrzanionego gościa
        pod jednym dachem, to musi być dla nich prawdziwa tragedia życiowa.

        N.
        • pushbush Nabukomb to kompletne zero 27.03.08, 21:03
          No i znowu ani jednego merytorycznego zdania. No to sie
          potwierdzilo na 100%. Nabukomb to kompletne zero.
          1) Nabukomb nie ma ZADNEGO naukowego wyksztalcenia. Nieuk i ignorant.
          2) Nabuomb ma inteligencja ponizej przecietnej , okreslam jego IQ
          jako 105.
          3) Nabukomb nie ma zadnej zyciowej madrosci jaka mogloby dac ciekawe
          i produktywne zycie.
          Niestety to jeszcze jeden chlopek roztropek usilujacy na chlopski
          rozum rozwiazywac problemy ktorych nie rozumie. Co to za buffon,
          blagier i bezczelny klamca. Tfu, jeszcze jeden psychopata fanatyk
          typu mrzozby ,manyarda czy bena. Rzygam
          • nabukomb Re: Nabukomb to kompletne zero 27.03.08, 22:07
            pushbush napisał:

            > Niestety to jeszcze jeden chlopek roztropek usilujacy na chlopski
            > rozum rozwiazywac problemy ktorych nie rozumie. Co to za buffon,
            > blagier i bezczelny klamca. Tfu, jeszcze jeden psychopata fanatyk
            > typu mrzozby ,manyarda czy bena. Rzygam

            A ktoś tu niedawno coś pisał o puszczających nerwach, czy to czasem nie Ty :)
            Jak Ty szybko dowodzisz moich wypowiedzi. To oczywiste iż Twoje IQ musiało być
            zwykłym oszustwem. Nawet "chłopek roztropek" zrozumie z Twoich postów jedynie,
            że jesteś chory z ambicji i ziejesz jadem. Im bardziej się nadymasz Tym mniejszy
            się dla mnie robisz, jeszcze trochę a całkiem znikniesz, taki już jesteś mały,
            biedny nieszczęśniku z poplątanymi zwojami.
            N.
    • pushbush Czas- gwozdz do trumny teorii Einsteina 28.03.08, 20:33
      Czas Kosmiczny jest skutkiem istnienia materii.
      Nie istnienie materii = nie istnienie czasu kosmicznego
      Stan Kosmosu w czasie=0 : materia=0 , energia=0. przestrzen=0
      Czas Kosmiczny = O = Wiecznosc
      cechy wiecznosci:
      a) Jednoczesnosc wszystkich czasow kosmicznych przyszlych,
      przeszlych i terazniejszos.
      b) Niesekwencyjnosc
      c) Statycznosc
      Kreacja z punktu widzenia Boga (Nieskonczonego Potencjalu
      Nicosci) to tylko fluktuacja w Potencjale Nicosci
      Kreacja z punktu widzenie czasu kosmicznego to Proces
      ktory zaczal sie 13 mld lat temu i skonczy sie wraz ze zniknieciem
      materii(czasu)
      Teoria kwantowa i czas:
      Zludzenie miepewnosci obserwatora i obiektu obserwowanego w miare
      pod-podzialu materii wynika ze zmniejszanie sie stosunku ilosci
      materii do grawitacji w hybrydzie materia/grawitacja niezwiazana.
      Ultymatywny koniec kwantowego podzialu nastepuje w osobliwoszci BH
      gdzie nastepuje ostateczna transformacja materii quarkow w
      grawitacje niezwiazana i nastepuje stan czas=0
      • pushbush Przestrzen -ostatni gwozdz do trumny ortodoxii 28.03.08, 21:55
        Zarowna fizyka kwantowa i einsteinowska nie dopuszcza stanu komosu
        gdzie przestrzen=0.
        Dlatego isnieje "Osobliwosc" BH i Pierwotna czyli przyznanie sie
        fizyki do koncepcyjnej bezsilnosci.
        Bo w warunkach braku przestrzeni, ktory jest wnioskiem ze
        swietnej empirii dotyczacej teorii Big Bang, nie istnieje ( i nie
        moze istniec) zadna koncepcja teorii kwantowej i teorii
        Einsteinowskiej dotyczacej stanu wszechswiata w czasie = 0 i
        przestrzeni=0. Wedlug teorii Einstainowskiej i Kwantowej Kosmos
        nigdy nie mogl powstac. Ha,ha,ha,ha,ha Co za smieszna smierc fizyki
        ortodoxyjnej.

      • pushbush Re: Czas- gwozdz do trumny teorii Einsteina 28.03.08, 22:05
        Errara:powinno byc "....w hybrydzie materia/grawitacja zwiazana"
        • pushbush Fal grawitacyjnych nie ma = Einstein to Szarlatan 28.03.08, 23:16
          Nie ma zadnego dowodu naukowego na istnienie fal grawitacyjnych.
          Kilku poteznych GRB ,ktore wykryto ostatnio, nie towarzyszyly
          zadne ,mitycze fale grawitacyjne.
          To wszystko wskazuje, jak szarlataneria zydo-einsteinowska uwiezila
          fizyke na 100 lat w ciasnym gorsecie obskurancko-ignoranckiej
          pseudonaukowej hucpy.
    • primum_non Re: Einstein jako człowiek i nauka 29.03.08, 21:03
      Einsteina prawdopodobnie zdemoralizowały jego dokonania w tym sensie,że gdyby nic nie osiągnął,to by się później bardziej starał.Na pewno nie mieliśmy wtedy do czynienia z automatem,jakim są obecnie niektórzy "naukowcy".Ostatnio(także)piszą,że ze względu na specyficzną budowę mózgu (szczególnie lewej półkuli)Einstein mógł być bardziej wytrwały i mieć większe zdolności rachunkowe.Jestem przekonany,że 50% do rozwikłania jego zagadki to jego poczucie humoru i czysto ludzkie,pozanaukowe postawy,co warto uwzględnić przy planowaniu dokonań naukowych.
      • hanys_hans Re: Einstein jako człowiek i nauka 30.03.08, 11:30
        schlesien.nwgw.de/arnoldowo_sonda_Nr_7
        • pushbush Re: Einstein jako człowiek i nauka 30.03.08, 12:01
          Najwybitniejszy gornoslazak to Albert E.
    • waldemar.m Re: Czy Einstein mógł stworzyć zunifikow. teorię 02.04.08, 20:04
      jeroh napisał:

      > W wielu książkach popularnonaukowych, szczególnie tych o
      filozoficznym
      > zacięciu, autor stwierdza z dużym przekonaniem, że Einstein mógł
      stworzyć
      > działającą zunifikowaną teorię pola (ZTP). Chodzi - jeśli ktoś
      przypadkiem nie
      > słyszał - o teorię łączącą opis grawitacji i elektromagnetyzmu w
      jednym
      > niesprzecznym i eleganckim modelu. Czasem do wymienionych dwóch
      oddziaływań
      > dodaje się dwa pozostałe oddziaływania fundamentalne - słabe i
      silne.
      > Wszystkie one miałyby być przejawem działania jednego pola. W
      takich książkach
      > i esejach zazwyczaj wymienia się jednym tchem ZTP, teorię
      wszystkiego i
      > kwantową teorię grawitacji. Autorzy owych tekstów twierdzą, że
      Einstein mógł
      > wyprodukować taką teorię. Pod jednym wszakże warunkiem: musiałby
      odrzucić
      > własne przekonanie, że "Bóg nie gra z Wszechświatem w kości" i
      uwierzyć w
      > mechanikę kwantową.
      A jeśli te teorie w
      > ogóle istnieją? (Istnieją w znaczeniu: można stworzyć teorie
      spełniające
      > żądane założenia i ilościowo zgadzające się z obserwacjami).
      Przynajmniej co
      > do fizycznej teorii wszystkiego - mam wątpliwości.

      Einstein mógł zbudować taką teorię, ale nie uwierzył w siebie.
      Jedyna teoria fizyki istnieje i właśnie powoli wykładam ją na
      stronie www.electrino.pl

      "Reszta to opinie" - jak mawiał Demokryt
      • pushbush To nie to Waldemar 02.04.08, 20:11
        Teoria wszystkiego , kolego waldemar musi byc bardzo prosta i
        krotka. Mozliwa do wyrazenia jednym zdaniem. Jezeli musisz ja
        powoli i mozolnie wykladac- to na pewno nie jest TO.
        • waldemar.m Re: To nie to Waldemar 02.04.08, 22:32
          Jesteś absolutnym rekordzistą świata. JAk w tak krótkim czasie udało
          Ci się zorientować w tym, czym jest JTF?
          Chciałeś krótko - będziesz miał krótko.
          1. Cały Wszechświat zbudowany jest tylko z dwóch cząsteczek
          elementarnych: elektronu (-) i elektrino (-)
          2. Największą gestość materii we Wszechświecie ma elektron
          3. Istnieją tylko dwie siły - elektrostytyczna i elektrodynamiczna,
          chociaż ich natura jest jedna - oddziaływanie ładunków
          4. Nośnikiem magnetyzmu, prądu elektrycznego, światła i wszelkiego
          innego promieniowania, fotonem, neutrino, itp. jest elektrino.
          5. Grawitacja jest elektrostatycznym oddziaływaniem
          nieskompensowanych ładunków ciał kompozycyjnych.

          Ot i cała, zunifikowana teoria wszystkiego.
          • pushbush Re: To nie to Waldemar 02.04.08, 22:43
            Waldemar, skoro jestes juz na FN, ustosunkuj sie do zjawiska
            osobliwosci BH i osobliwosci pierwotnej Big Bang uzywajac twojej
            teorii.
            • waldemar.m Re: To nie to Waldemar 02.04.08, 23:50
              Najpierw skomentuj to co napisałem, a nie urządzaj mi testów.
              Odpowiem, gdy napiszesz swoje pytanie ludzkim językiem, pamiętając,
              że jesteśmy na forum publicznym i czytają nas ludzie o różnym
              stopniu przygotowania. Bez skrótów w pisowni i bez skrótów myślowych.
          • pushbush Re: To nie to Waldemar 03.04.08, 00:35
            Waldemar , ja z zyczliwosci patrze na wszelkie oryginalne
            nieortodoxyjne myslenie.
            1) Odrzucam twoja teorie. Powodem jest moja wlasna teoria wszystkiego
            ktora jest generowana za pomoca innego typu myslenia racjonalnego.
            Ja wychodze od udowodnionych empirycznie zjawisk makrokosmosu.
            2) Twoja (rosyjska) metoda polega na teoretycznej hipotezie
            (elektrino), niemozliwej do zweryfikowania eksperymentalnie. Czyli
            jest to teoretyczna hipoteza, ubrana w garniturek matematyczny i
            istniejaca tylko w matematycznym opisie nie majacym relacji do
            empirii makrokosmou i Kosmologii.
            • waldemar.m Re: To nie to Waldemar 03.04.08, 05:36
              pushbush napisał:

              > Waldemar , ja z zyczliwosci patrze na wszelkie oryginalne
              > nieortodoxyjne myslenie.

              Szanowny Panie,

              Przestudiowałem cały wątek i doszedłem do wniosku, że jesteś Pan
              typowy Internetowy cham, a więc Pańska życzliwość ani mnie ziębi ani
              grzeje. Na tym powinna się skończyć nasza wymiana zdań, ale wiem, że
              ten wątek będą czytać również ludzie nieprzygotowani do
              rozumienia "z marszu" takich zagadnień, więc należy im się kilka
              słów wyjaśnienia.

              > 1) Odrzucam twoja teorie. Powodem jest moja wlasna teoria
              wszystkiego
              > ktora jest generowana za pomoca innego typu myslenia
              racjonalnego.
              > Ja wychodze od udowodnionych empirycznie zjawisk makrokosmosu.

              Nic, co związane z makrokosmosem nie jest udowodnione empirycznie.
              My nie mamy do dyspozycji rezultatów eksperymentów. Nas karmią tylko
              interpretacjami zrobionymi przez ludzi, których wiedza na temat
              budowy materii jest bliska zeru!
              Jedyne co racjonalne w Pańskim myśleniu to złośliwe, bezgraniczne
              chamstwo.
              Jeśli ten bełkot, z którym miałem okazję zapoznać się w tym wątku to
              Twoja teoria, to nawet jeślibyś zachowywał się jak aniołek, to ja
              powiedziałbym "PAS"
              Twój argument "odrzucam Twoją teorię, bo mam swoją" wart jest
              nagrodzy Szwedzkiej Akademii Nauk.

              > 2) Twoja (rosyjska) metoda polega na teoretycznej hipotezie
              > (elektrino), niemozliwej do zweryfikowania eksperymentalnie.

              Istnienie elektrino dokazano eksperymentalnie. Właśnie przygotowuję
              opis eksperymentu i rezultatów.

              > Czyli
              > jest to teoretyczna hipoteza, ubrana w garniturek matematyczny i
              > istniejaca tylko w matematycznym opisie nie majacym relacji do
              > empirii makrokosmou i Kosmologii.

              I znowu bełkot, ale jeśli już szarpiesz się na takie stwierdzenia
              to ... do roboty: wyłóż dowody na to, że Twój bełkot ma jakiekolwiek
              oparcie w eksperymentach!!!
              • pushbush Re: To nie to Waldemar 03.04.08, 11:46
                waldemar,
                1) twierdzisz , ze nic co jest zwiazane z makro-kosmosem nie jest
                udowodnione empirycznie. No to jest szalenstwo takie twierdzenie.
                Stan sobie na 5 pietrze i skocz na glowke. Bedziesz
                mial empirycznie udowodnione, ze ziemia posiada grawitacje.
                2) Twoja nowa czasteczka "elektrino" jest calkowicie hipotetyczna
                i do czasu kiedy nie zaprezentujesz chociaz jednej obserwacji czy
                eksperymentu to ma status rowny innej czasteczce elementarnej zwanej
                "debilo"
                3) CZy moja teoria ma empiryczne podstawy? Oczywiscie!!!!!
                Chociazby dane sondy kosmicznej
                WMAP:
                Elementy Kosmosu:
                a) ciemna energia =72%
                b) Ciemna materia =24%
                c) materia atomowa=4%
                • waldemar.m Re: To nie to Waldemar 03.04.08, 15:25
                  pushbush napisał:

                  > waldemar,
                  > 1) twierdzisz , ze nic co jest zwiazane z makro-kosmosem nie jest
                  > udowodnione empirycznie. No to jest szalenstwo takie
                  twierdzenie.
                  > Stan sobie na 5 pietrze i skocz na glowke. Bedziesz
                  > mial empirycznie udowodnione, ze ziemia posiada grawitacje.

                  NA szczęście tą obserwację już dokonali inni, chociaż do odkrycia
                  elektrino nikt, w tym i Ty nie wiedział co to jest. Teraz już możesz
                  o tym poczytać pod znanym Ci adresem. Bez wielkich słów, bez makro i
                  mikro, bez sond i statystycznej matematyki, każdy człowiek, od
                  ucznia 5 klasy do najmądrzejszego profesora może sobie przeczytać co
                  to jest i ... zrozumieć!

                  > 2) Twoja nowa czasteczka "elektrino" jest calkowicie hipotetyczna
                  > i do czasu kiedy nie zaprezentujesz chociaz jednej obserwacji czy
                  > eksperymentu to ma status rowny innej czasteczce elementarnej
                  zwanej "debilo"

                  Mój zapas słownikowy jest na tyle bodaty, żeby chamstwu
                  prezciwsatwić się siłą, więc nie potrzeba podpowiadać mi nowych.
                  Albo jesteś wstanie skupić się na przedmiocie tematu, albo ja
                  mówię "PAS". Nie jestem na szczęście skazany na Ciebie.
                  Ja czarno na białym napisałem, że istnienie tej cząstki dokazano
                  eksperymentalnie!!! Czytać nie umiesz? Jak się w końcu dowiesz jaki
                  to prosty eksperyment, to Ci aureola zniknie znad głowy.
                  Zanim to nastąpi mam dla Ciebie propozycję: wróć ze swojego makro-
                  kosmosu na ziemię i poinformuj wszystkich co to według Ciebie jest
                  prąd elektryczny. Będzie przynajmniej jakać korzyść z Ciebie (albo
                  nie, zobaczymy).

                  > 3) CZy moja teoria ma empiryczne podstawy? Oczywiscie!!!!!
                  > Chociazby dane sondy kosmicznej
                  >
                  WMAP:
                  > Elementy Kosmosu:
                  > a) ciemna energia =72%
                  > b) Ciemna materia =24%
                  > c) materia atomowa=4%

                  To że wsyłają sondy w kosmos - potwierdzam. To że sondy zbierają
                  jakąś informację - też. Jednak interpretacja tych wyników jest na
                  tyle głupia, że nawet Ty dałeś się na to złapać.
                  Po co daleko szukać. Wczoraj na GW był artykuł jakijś pani Doktor o
                  badaniach cząstek superenergetycznych. Ileż tam informacji z kosmosu
                  i co jedna to głupsza.

                  Dobra rada: Nie trać czasu i przeczytaj w końcu o elektrino!
                  • pushbush Re: To nie to Waldemar 03.04.08, 16:27
                    Oczywiscie bede zagladal i czytal twoja witryne.
                    Na tym zdieciu firmujacym twoja witryna masz uczciwa twarz i wiem ,
                    ze nie jestes zadnym hohsztaplerem ale prawdziwym pasjonatem nauki.
                    Nie mozesz mi jednak odmwiac prawa do mej wlasnej opinii.
                    Pozdrawiam Andrew Leonard P. MD PhD
                    • waldemar.m Re: To nie to Waldemar 03.04.08, 17:38
                      pushbush napisał:

                      > Oczywiscie bede zagladal i czytal twoja witryne.
                      > Na tym zdieciu firmujacym twoja witryna masz uczciwa twarz i wiem ,
                      > ze nie jestes zadnym hohsztaplerem ale prawdziwym pasjonatem nauki.
                      > Nie mozesz mi jednak odmwiac prawa do mej wlasnej opinii.
                      > Pozdrawiam Andrew Leonard P. MD PhD

                      Cieszę się, że pomimo ostrego wstępu na początku znajomości
                      wyszliśmy na optymalny wariant potencjalnej współpracy. Dlaczego
                      napisałem współpracy? Ja po prostu wiem, że jeżeli uważnie
                      przeczytasz tą teorię, a potem przedyskutujemy niektóre momenty, to
                      Ty będziesz doskonałym propagatorem realnie ważnych informacji, a
                      swoimi uwagami zmusisz mnie do jeszcze intensywniejszej roboty.

                      Ja nie tylko będę rad wyłuchiwać Twoich opinii, ale już dzisiaj mogę
                      dać gwarancję, że żadna Twoja słuszna uwaga lub propozycja nie
                      pozostanie bez reakcji z mojej strony.

                      Moja propozycja jest taka: czytasz, komentujesz, zadajesz pytania i
                      krytykujesz bezpośrednio na forum electrino.pl
                      Na tym forum założymy specjalny wątek poświęcony tej teorii i
                      będziemy zamieszczać uzgodnione między nami informacje. OK?
                      • pushbush Re: To nie to Waldemar 03.04.08, 18:09
                        OK
          • hetman_twardowski fajne farmazeony 05.04.08, 06:52
            > 4. Nośnikiem magnetyzmu, prądu elektrycznego, światła i wszelkiego
            > innego promieniowania, fotonem, neutrino, itp. jest elektrino.

            Zapomniałeś o nośniku podstawowej siły - elektrycznej, czyli tej pomiędzy
            elektronami i tymi elektrinos.
            • waldemar.m Re: fajne farmazeony 08.04.08, 06:12
              hetman_twardowski napisał:

              > Zapomniałeś o nośniku podstawowej siły - elektrycznej, czyli tej >
              > pomiędzy elektronami i tymi elektrinos.

              Ja o niczym nie zapomniałem, ale sądząc z Twojego nika i stylu
              komentarza - Ty również. Ja nie zapomniałem, gdyż wiem o czym piszę,
              a Ty nie zapomniałeś, gdyż nie wiesz co miałbyś zapomnieć. Zajmij
              się lepiej swoimi FARMAZONAMI!!!
              • hetman_twardowski zapomniałeś, nie udawaj hójraka 09.04.08, 05:41
                Prąd elektryczny nie jest ruchem elektronów, i nie masz czego tu podważać.
                Tam lecą takie różne fale elektromagnetyczne zrobione z eteru - Maxwell już o
                tym pisał.


                Plusik przyciąga minusik: ot, cała twoja teoria.
                • waldemar.m Re: zapomniałeś, nie udawaj hójraka 09.04.08, 07:30
                  hetman_twardowski napisał:

                  > Prąd elektryczny nie jest ruchem elektronów, i nie masz czego tu
                  podważać.
                  > Tam lecą takie różne fale elektromagnetyczne zrobione z eteru -
                  Maxwell już o
                  > tym pisał.
                  > Plusik przyciąga minusik: ot, cała twoja teoria.

                  czy z cementem czy bez beton zawsze jest betonem - o czym każdy się
                  może przekonać czytając takie posty jak Twoje.
                  Jest tyle pięknych zawodów na świecie: alfons, prostytutka, gej,
                  policjant, itp., a Ty się uparłeś "robić" za mędrca.
                  • hetman_twardowski rozpracowaliźwa ten akumulator? 09.04.08, 23:28
                    elektrody:
                    - anoda z ołowiu - Pb,
                    - katoda z tlenku ołowiu - PbO2

                    umieszczasz obie w elektrolicie z kwasu siarkowego H2SO4.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Akumulator_kwasowo-o%C5%82owiowy
                    Wszystko gotowe, nic nie brakuje, więc dlaczego nie robi
                    się tam od razu ten siarczan ołowiu?

                    Teraz łączę elektrody drutem (ocynkowanym, czyli kwasoodpornym),
                    który idzie w środku, w tym kwasie, i co teraz będzie - ruszy reakcja?

                    • waldemar.m Re: rozpracowaliźwa ten akumulator? 10.04.08, 18:12
                      hetman_twardowski napisał:

                      > Teraz łączę elektrody drutem (ocynkowanym, czyli kwasoodpornym),
                      > który idzie w środku, w tym kwasie, i co teraz będzie - ruszy
                      reakcja?

                      To wyraźnie nie Twój poziom, więc zajmij się czymś innym.
                      • pushbush Einstein to byl wybitny komediant 10.04.08, 18:33
                        Albert przejdzie do historii jako tworca wielu wybitnych dowcipow i
                        madrosci zydowskich. Jak wiadomo ,kazdy moze byc fizykiem , ale
                        trzeba geniusza aby byc dobrym komikiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka