pizza 07.05.08, 08:59 fajne zdjęcie: żuki nosorogie, mam nadzieję ze nie wyginą. Pozdrawiam wszystkich entomo-pasjonatów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
toja3003 Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat 07.05.08, 09:37 Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat się ociepla? Ano porównuje się pomiary temperatury na przestrzeni ostatniego stulecia. Pięknie. Tyle, że jeszcze niedawno automatyczne pomiary temperatury były rzadkością i ograniczały się do paru procent co bardziej cywilizowanych obszarów planety. Nie trzeba szukać w Afryce, wystarczy przyjrzeć jak mierzono w Polsce. A wyjrzał taki baca z wieczora ile jest stopni, zanotował i poszedł spać. Czy ktoś uwierzy, że dzielnie co 2 godziny wstawał aby sprawdzać jak się temperatura zmienia? Rano wyciągnał z grubsza średnią i wynik poszedł w świat. Od kiedy stosuje się cyfrowe metody pomiarów? Również od niedawna. Więc porównanie ze starszymi, analogowymi i mniej dokładnymi danymi daje błąd pomiaru w skali porównywanej z opisywanymi zmianami tj. 1 - 2 stopnie. W tym kontekście twierdzenie, że „od 1906 roku klimat się ocieplił o 0,74 stopnia” urąga podstawowym zasadom metrologii (i meteorologii). Przykładowo: jeśli mam termometr mierzący temperaturę mojego ciała z dokładnością do jednego stopnia (w praktyce oczywiście są te urządzenia dokładniejsze) i pokazuje on 36,6 stopnia to jaka jest temperatura mojego ciała? Może 35,6 a więc jestem osłabiony a może 37,6 a więc mam już lekką gorączkę a może faktycznie mam 36,6. Nie ma szans żeby to stwierdzić. Nie można zatem wyrokować o zmianach klimatycznych w zakresie pozostającym w granicach błędu pomiarowego a to się właśnie robi. Jeszcze w końcu lat 70-tych nauka wieściła nadejście małego zlodowacenia z początkiem XXI wieku. Jak widać na załączonym obrazku nic takiego sie nie dzieje, a przecież opierano się wtedy na i d e n t y c z n y c h danych historycznych, bo te się już n i g d y nie zmienią! Skąd zatem tak przeciwstawne wnioski? Oczywiście jest też archeologia meteorologiczna (dendrochronologia), badanie grubości słojów drzew, proporcji składników lodowców w różnych epokach itp. Ale i te metody sa obarczone błędami pomiarowymi na poziomie 0,8 - 1,6 stopnia, więc i one nie mogą wyrokować o zmianach klimatu w tym zakresie. Pozostaje sceptykiem w tym względzie. Nie wiem czy klimat się zmienia i w jakim kierunku. Reszta to spekulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
suirauqa Re: Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat 07.05.08, 11:28 toja3003, jako czlowiek inteligentny moglbys przestac wypisywac swoje rozmyslania, nota bene w stylu "bacy", tylko najpierw poczytal, douczyl sie i posprawdzal informacje, ktore tutaj wysylasz w swiat. Pod wczesniejszymi artykulami o glabalnym ociepleniu cytowales dane z HadCrut. Na prawde, nie wymaga to duzego wysilku, zeby wejsc na ich strone, sprawdzic metody pomiarowe (poczawszy od 1850 roku) oraz znalezc ich noty dotyczace wyliczania calkowitego bledu na tych danych. Wiec czlowieku, wysil sie i sprawdz informacje, zanim wypisujesz bzudry! To samo tyczy sie kwesti globalnego ocieplenia. Masz inne zdanie niz wiekszosc spoleczenstwa, i brawo za odwage, ale poszukaj sensownych przeslanek ku takiej opini! Poki co (znowu odnosze sie do Twojej wypowiedzi pod poprzednim artykulem o globalnym ociepleniu) to co robisz, to proby analizy mniej wiecej 1/10 danych globalnych, z pominieciem calej reszty. Nic dziwnego, ze dostajesz absurdalne wnioski. I skoro nie potrafisz analizowac danych, to albo nie bierz sie za rzeczy, na ktorych sie nie znasz, albo przyloz sie do tego, i zrob to uczciwie! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 US National Climatic Data Center (NCDC) ocenia, że 07.05.08, 12:04 US National Climatic Data Center (NCDC) ocenia, że nad samymi lądami temperatura globu, po raz pierwszy od 26 lat, była w styczniu niższa od średniej dla tego miesiąca w XX wieku. Była to największa zmiana temperatury w ciągu roku zaobserwowana kiedykolwiek. NCDC ogłosiło także, że w styczniu 2008 r. powierzchnia pokrywy śnieżnej na Półkuli Północnej była największa od 42 lat i przekraczała średnią z lat 1967-2008 o 64 proc., a na terenie Eurazji niemal o 100 proc. Wedle amerykańskich pomiarów satelitarnych w Arktyce zasięg lodu morskiego był w styczniu największy od czterech lat i przyrósł o około 2 mln km kw. Natomiast obserwacje duńskie wskazują, że między Kanadą i Grenlandią zasięg lodów jest obecnie największy od 15 lat a jego grubość wzrosła o około 20 cm. W Antarktyce styczniowy lód morski stale wzrastał od około roku 1980, osiągając obecnie największy zasięg od lat trzydziestu. Temperatura globalna spadała w ciągu całego 2007 r. Chiny przeżyły najmroźniejszą zimę od 100 lat. W Bagdadzie śnieg pojawił się po raz pierwszy w historii. W Północnej Ameryce od 50 lat nie widziano tak wielkich opadów śnieżnych - rekordy zimna zanotowano w stanie Minnesota, w Teksasie, Arkansas, na Florydzie. W Australii ubiegły czerwiec był najzimniejszy w historii. W Buenos Aires śnieg pojawił się pierwszy raz od 89 lat, w Peru setki ludzi zmarło wskutek zimna a rząd ogłosił stan wyjątkowy na terytorium ponad połowy kraju. W Chile, gdzie zimno w 2007 r. było największe od pół wieku, straty w rolnictwie oceniono na 200 mln dolarów. Rekordy chłodu zanotowano na Nowej Zelandii. W Arabii Saudyjskiej po raz pierwszy od 30 lat temperatura spadła do -2oC w stolicy, w górach do -6oC a samochody grzęzły w śniegu. Na Syberii mróz sięgał ponad -60oC. W Afganistanie wskutek mroźnej i śnieżnej zimy zmarło ponad 1500 osób i zginęło 300 tys. sztuk bydła. W Tybecie niska temperatura zabiła pół miliona zwierząt domowych a 3 mln osób głoduje (Sunday Telegraph, 9 marca, 2008 i inne media). W Szwecji tegoroczna Wielkanoc była najmroźniejsza od 100 lat - w Laponii temperatura spadła do -41oC. Oziębienie nie nastąpiło niespodziewanie. Już od kilku lat temperatura powietrza nie rośnie a jej maksimum wystąpiło w 1998 r. Bierze się 2 parametry: CO2 i temperaturę, wiążac je modelem efektu cieplarnianego a potem wystarczy dopowiedzieć: na świecie jest coraz wiącej ludzkich spalin a więc i CO2 a zatem będzie cieplej. 2 parametry to nie jest całość ekosystemu i klimatu. Twierdzenie typu „na świecie jest efekt cieplarniany” jest równie modelowe jak „na świecie jest efekt plam słonecznych”. Co z tego wynika w praktyce? Jakie są te i inne efekty w sensie przeróżnych paramtrów i które z nich są ważące? Np. co z masami oceanicznymi? Jest wiele różnych teorii na temat zmian klimatu i co ciekawe, wzajemnie się wykluczających: jedne mówią, że się ociepla inne, że się oziębia i komu wierzyć? Dlaczego tak jest? Bo każda z grup badaczy bada problem wycinkowo. Jedni badają atmosferę, temperaturę powietrza i na tej podstawie wyciągają wnioski. Inni badają co się dzieje w oceanach, jeszcze inni koncentrują się na zjawiskach wewnątrz Ziemii (aktywność geotermiczna, wulkany albo koncentrują się na kosmosie (aktywność Słońca). Niestety nie ma modelu, który by uwzględniał wszystkie te czynniki jednocześnie. Wiem, że to trudne ale tym bardziej pozostaje sceptyczny: nie wiem czy klimat sie zmienia i w jakim kierunku. Reszta to spekulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
suirauqa wiadomo ze klimat 07.05.08, 13:51 toja3003, przeklejasz jedna i ta sama informacje kilka razy, i podejrzewam, ze robisz to bez zastanowienia sie nad nia. Na podstawie tego co napisales o zmianach pokrywy snieznej, o mrozach i sniegach nic nie wynika. Jest to jeden MALY fragment danych, z ktorych NIE masz pelnego obrazka zmian klimatu. A na tej podstawie probujesz wyciagac absurdalne wnioski. Co wiecej, sugerujesz tym, ktorym nie chce sie sprawdzac, ze NCDC watpi w efekt cieplarniany. To co robisz jest po prostu NIEUCZCIWE! Co do wykluczajacych sie teorii, to juz Cie prosilam o podanie przynajmniej JEDNEJ NAUKOWEJ strony, gdzie teoria o globalnym ociepleniu jest przynajmniej podwazana. Bo ja jakos odnosze wrazenie, ze wsrod ludzi, ktorzy znaja sie na temacie nie ma watpliwosci ... > Jest wiele różnych teorii na temat zmian klimatu i co ciekawe, > wzajemnie się wykluczających: jedne mówią, że się ociepla inne, że > się oziębia i komu wierzyć? Dlaczego tak jest? Bo każda z grup > badaczy bada problem wycinkowo. Z jakich zrodel czerpiesz swoja wiedze?! Z Sunday Telegraph? Spodziewam sie, ze nie spojrzales nawet na jedna strone zajmujaca sie prognozowaniem pogody i przewidywaniem zmian klimatu. Na prawde, zachecam Cie do wysilku i sprawdzenia co w globalnych analizach jest brane pod uwage. > Wiem, że to trudne > ale tym bardziej pozostaje sceptyczny: nie wiem czy klimat sie > zmienia i w jakim kierunku. Reszta to spekulacje. nie wierzysz w analize danych, ktora jest nam przedstawiana, to i dobrze. Ale zacznij szukac jakis sensownych argumentow za swoimi przekonaniami, bo poki co, to krecisz sie w kolko. A juz liczylam na jakies swieze spojrzenie na sprawe ... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Zadaję konkretne pytanie: 08.05.08, 15:44 Zadaję konkretne pytanie: jeśli mamy ocieplenie klimatu to w jakim okresie i o ile w stopniach ten klimat się ocieplił? Proszę o konkretne dane z podaniem źródła. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Zachowaj swoje odpowiedzi i za kilka lat bedziesz 12.05.08, 06:11 twierdzic jak Merkelowa ze globalne oziebienie jest wynikiem globalnego ocieplenia. Poszukaj a znajdziesz informacje ze to wzrost temperatury powoduje wzrost CO2. Ale dopiero po ~800 latach. A nie na odwrot jak twierdza ci co maja business w tym. Chodzi o wprowadzenie podatow od CO2. Gruba kasa wiec kto sie chce zalapac do koryta to spiewa odpowiednie tony. Porownaj ustalenia Klubu Rzymskiego z rzeczywistoscia kilkadziesiatek lat po madrowaniu sie swiatowej klasy naukowcow. Moze wtedy cos do ciebie dotrze. Co do owadow i insektow to najwiekszym ich zagrozeniem jest genetycznie zmodyfikowana zywnosc. Tak samo jak dla ciebie,mnie i innych powszechnych zjadaczy chleba. Ciekawe czy zgadniesz dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat 07.05.08, 20:09 Tekst ponizej jest dosc typowym przykladem "rozprawiania sie" z kims myslacym inaczej, pelnym obelg, a ubogim w argumenty. Kazda mysl, nawet najbardziej swiatla, nalezy poddawac krytycznej ocenie, bo na tym polega rzeczywiscie naukowa analiza. Kto mysli, ten watpi. Co do globalnego ocieplenia, jego istnienia, genezy i skutkow, mozna miec bardzo wiele watpliwosci. Rzeczywiscie, jeszcze niedawno z taka sama powaga wieszczono nadejscie jakiejs malej epoki lodowcowej i tego ukryc sie nie da. A tak w ogole, to od 300 lat mamy dlugofalowy tren podnoszenia sie temperatur. A byly one sporo wyzsze, niz teraz lat temu 1000, bez palenia wegla, ropy i gazu. Nalezy dyskutowac, badac, mierzyc, ale nie obdzielac sie obelgami, bo zwykle oznaczaja one brak argumentow na podoredziu. Obelgami peruje sie duzo latwiej. Pare miesiecy temu ogloszono w USA, ze oto pomylono sie w obliczeniach i srednie temperatury w ostanich latach byly jednak nizsze. W dalszym ciagu wiec najcieplejszym rokiem w historii tego kraju jest rok 1934. Dzieje sie to w kraju bez wojen, bogatym, a wiec dobrze obmierzonym! Badzmy sceptyczni na wszystkie mozliwe sposoby, bo wyniki pamiarow bardzo czesto intepretuje sie w rytmie politycznych potrzeb, a takze pod dyktando uzyskiwania grantow i zamowien. Waclaw Timoszyk suirauqa napisała: > toja3003, > jako czlowiek inteligentny moglbys przestac wypisywac swoje rozmyslania, nota > bene w stylu "bacy", tylko najpierw poczytal, douczyl sie i posprawdzal > informacje, ktore tutaj wysylasz w swiat. > Pod wczesniejszymi artykulami o glabalnym ociepleniu cytowales dane z HadCrut. > Na prawde, nie wymaga to duzego wysilku, zeby wejsc na ich strone, sprawdzic > metody pomiarowe (poczawszy od 1850 roku) oraz znalezc ich noty dotyczace > wyliczania calkowitego bledu na tych danych. Wiec czlowieku, wysil sie i sprawd > z > informacje, zanim wypisujesz bzudry! > To samo tyczy sie kwesti globalnego ocieplenia. Masz inne zdanie niz > wiekszosc spoleczenstwa, i brawo za odwage, ale poszukaj sensownych przeslanek > ku takiej opini! Poki co (znowu odnosze sie do Twojej wypowiedzi pod poprzednim > artykulem o globalnym ociepleniu) to co robisz, to proby analizy mniej wiecej > 1/10 danych globalnych, z pominieciem calej reszty. Nic dziwnego, ze dostajesz > absurdalne wnioski. I skoro nie potrafisz analizowac danych, to albo nie bierz > sie za rzeczy, na ktorych sie nie znasz, albo przyloz sie do tego, i zrob to > uczciwie! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Bliska mi jest przede wszystkim postawa naukowa tj 08.05.08, 15:50 Bliska mi jest przede wszystkim postawa naukowa tj. otwartości, ostrożnego wyrażania sądów, sceptycyzmu i ciągłego poszukiwania prawdy. Po prostu nie jestem pewien czy mamy do czynienia z ociepleniem klimatu a jeśli tak to z jakich przyczyn i o tym pisałem. Przykładowo: są dwaj laureaci Nobla w fizyce i jeden mówi „energetyka atomowa jest bezpieczna, budować elektrownie atomowe” a drugi mówi „energetyka atomowa jest niebezpieczna, nie budować”. Komu wierzyć? Podobnie jest w obszarze teorii klimatycznych. Są różne i sprzeczne w wielu miejscach. Jeśli mamy ocieplenie klimatu to w jakim okresie i o ile w stopniach ten klimat się ocieplił? Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Bliska mi jest przede wszystkim postawa nauko 08.05.08, 18:41 Zgadzam sie z ponizszym w stu procentach. Historia nauki, to glownie historia falszywych hipotez, gloszonych takze przez jej gigantow, takich jak Isaak Newton. Bowiem poruszamy sie w ciemnosciach, ktore staramy sie jakos rozjasnic poslugujac sie niezbyt doskonalym narzedziem jakim jest mozg. Narzedzie to nie zostalo bowiem skonstruowane przez Nature jako instrument do prowadzenia badan naukowych, a jako pomoc przy chwytaniu zwierza, by sie najesc, czy tez unikaniu go, by sie nie stac jego strawa. Mozg sluzy tez oszukiwaniu naszych ludzkich wspobraci, bowiem bardzo czesto zabieranie bliznim lepiej sluzy jednostce, niz brudzenie rak prozaiczna praca. Mozna wiec podejrzewac, ze intelektualne plody naszego mozgu nie sa zbyt wysokich lotow i stad nalezy z nalezyta ostroznoscia podchodzic do ich oceny. Mozna przy tym czesto podejrzewac, ze wcale nie chodzi od odkrywanie Prawdy, a o wydzieranie sobie nawzajem tego, co mozna wydrzec. A podejrzenie takie opieram o niezwykla agresywnosc ludzi gloszacych dosc watpliwej jakosci tezy. Poszukiwacz prawdy bowiem chetnie wsluchuje sie w argumenty innych, bo lepiej pytac o droge, niz bladzic wedlug wlasnej tylko tak niedoskonalej intuicji. Dotyczy tego nieszczesnego globalnego ocieplenia i konkluzji, ze z tego pwoodu swiat nalezy pokryc wiatrakami i slonecznymi panelami. Zanim zaczniemy wcielac w zycie te zbozne rady, nalezy poddac je merytorycznej ocenie. I w tym momencie okazuje sie, ze ich autorzy wcale takiej oceny nie pragna. Budzi to we mnie sporo podejrzen. Waclaw Timoszyk > Bliska mi jest przede wszystkim postawa naukowa tj. otwartości, > ostrożnego wyrażania sądów, sceptycyzmu i ciągłego poszukiwania > prawdy. Po prostu nie jestem pewien czy mamy do czynienia z > ociepleniem klimatu a jeśli tak to z jakich przyczyn i o tym > pisałem. > > Przykładowo: są dwaj laureaci Nobla w fizyce i jeden > mówi „energetyka atomowa jest bezpieczna, budować elektrownie > atomowe” a drugi mówi „energetyka atomowa jest niebezpieczna, nie > budować”. Komu wierzyć? Podobnie jest w obszarze teorii > klimatycznych. Są różne i sprzeczne w wielu miejscach. > > Jeśli mamy ocieplenie klimatu to w jakim okresie i o ile w stopniach > ten klimat się ocieplił? Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Bliska mi jest przede wszystkim postawa nauko 08.05.08, 20:26 W numerze Science z 2 maja tego roku jest na stronie 595 artykulik starajacy sie wyjasnic dlaczego mimo globalnego ocieplenia po roku 1998 temperatury nie bardzo rosna. Przyczyna maja byc "naturalne wahania temperatury maskujace istniejacy trend". Byc moze. Istnieje jednak szansa, ze to co obserwowalismy w poprzednim dziesiecioleciu bylo jedynie efektem jakiegos innego "naturalnego" efektu, niezaleznego od dzialalnosci czlowieka. Nie jest rzecza latwo odroznic naturalne trendy od jakichkolwiek innych. Ktoz jednak czyta Science i w ogole zdaje sobie sprawe z kontrowersyjnosci tez agresywnych propagatorow globalnego ocieplenia bedacego efektem zwiekszonej emisji CO2? O ile wiem, Al Gore nie ma zadnych watpliwosci, chociaz zdaje sie nie posiada takze zadnych formalnych naukowych kwalifikacji. Tak, mogl sie w miedzyczasie poduczyc, ale jedynie jego politycznymi wplywami mozna wytlumaczyc fakt, ze oto stal sie dla wielu specjalista od globalnego ocielenia. Karmi sie wiec nas jakimis artykulami o plajcie kolejnego gatunku w warunkach globalnego ocieplenia. Cynicznie rzecz biorac jest to obecnie "naukowy" samograj. Wystarczy, ze specjalista od jakichs robakow dolozy do swej wiedzy o tych robakach akceptowane przez czesc naukowego establishmentu tezy o globalnym ociepleniu i publikacja gotowa! Klimat ociepla sie od okolo 300 lat i mozna postawic sobie pytanie, czy przypadkiem to co sie dzieje obecnie nie jest przedluzeniem tego trendu. Wedlug wielu danych i tak jest obecnie chlodniej, niz lat temu 1000. To sa bardzo trudne sprawy i dlatego bardzo mnie dziwi, ze ktokolwiek moze wypowiadac sie na ten temat w sposob definitywny, cala moca swego czesto rzekomego autorytetu. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 dziękuję za bardzo cenne uwagi 09.05.08, 09:28 prezentowane w sposób jak najbardziej odpowiadający podejściu naukowemu, natomiast poddawanie się histerii klimatycznej prowadzi do absurdów. Przykładowo: fundamentalistyczni ekolodzy forsują produkcję biopaliw. Efekt: gwałtowny wzrost cen żywności produkowanej już nie do jedzenia ale do spalania i zagrożenie głodem dla milionów ludzi. Tysiące hektarów tlenodajnej Amazonii wyrąbuje się dla monokultury trzcinowej, wyjaławiając glebę i zaburząjąc planerny system okologiczny, bo nagle opłaca się bardziej mieć biopaliwowe pola zamiast naturalnych lasów. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Owady na ruszcie globalnego ocieplenia 08.05.08, 16:21 "Naukowcy pocieszają jednak, że globalne ocieplenie przyniesie lepsze warunki rozwoju gatunkom żyjącym na wyższych szerokościach geograficznych. Od owadów ma się zaroić m.in. w Polsce" Czy ktos w redakcji postradal zmysly? To ma byc pocieszanie? W tropikach zabraknie zapylaczy, a u nas nie bedzie co zapylac, bo zostanie to wczesniej zezarte przez te owady... Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek "Naukowa prognoza" a wrozenie z fusow 09.05.08, 00:02 Jest na pewno jakas roznica miedzy tymi dwoma zjawiskami, ale nikomu jeszcze nie udalo sie jej zdefiniowac. Jedyne zjawisko z tej dziedziny, jakie udaje sie ujac w liczbach, to eksponencjalna zaleznosc czestotliwosci wieszczenia zaglady od wzglednego wzrostu ogladalnosci stacji telemele, ktora nadaje te bzdury. W uproszczeniu: AG = B * U ^ (p * LI / 20000) gdzie: AG - czestotliwosc wystepowania algoryzmow na godzine programu B - stopien zbulwersowania typowego odbiorcy w bulwach na minute, usredniony lub unizony, ale nie unurzany U - umowna stala o dowolnej, dodatniej wartosci, na przyklad kurs euro w obolach P - wzgledny przyrost liczby odbiorcow mierzony pomiedzy kolejnymi emisjami algoryzmow LI - liczebnosc idiotow na tysiac sztuk populacji, zwykle 997 do 998 Uwaga: wzor jest na tyle uproszczony, ze mozna go dopasowac do kazdej tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Gotta catch'em all... 09.05.08, 07:38 Na ilustrującym artykuł zdjęciu widać samce dwóch różnych odmian chrząszczy Jelonkowatych (lucinidae) toczące ze sobą walkę ku uciesze skośnookoich dzieciaków.Takie robaczywe "sparingi" to w Azjii Wschodniej popularna rozrywka.Organizuje się zawody na punkty i spore pieniądze.Istnieją całe "stajnie" wyspecjalizowane w chodowli,treningu i wystawianiu zawodników którymi są hrabąszcze posiadające instnkt walk godowo-terytorialnych oraz efektowny oręż w postaci rogopodobnych wyrostków na głowie.Oprócz Jelonków popularne są jednorogie Trypoxylusy takie jak ten: nature-sanbe.jp/sahimel/shimane_field_survey/2007_insects/img/01_kabuto.jpg W Japonii te walczące chrząszcze są zwane kabuto-mushi.Chodowcy ścigają się w kolekcjonowaniu i chodowaniu najciekawszych okazów.Są całe chrabąszczowe targi gdzie można je kupować,sprzedawać czy wymieniać z kolegami.Najdroższe okazy idą po kilkaset (w przeliczeniu) dolarów! Kulminacyjnym momentem są oczywiście walki gdzie dwa chrząszcze przepychają się na wyznaczonym polu lub bambusowym patyku.Kto zostanie wypchnięty-przegrywa...Jak widać w odróżnieniu od np.walk psów czy kogutów jest to sport bezkrwawy a zawodnicy są do wielokrotnego użytku.Nie przypomina nam to czegoś..? No właśnie,Tajiri Satoshi twórca słynnych POKEMONÓW w młodości kolekcjonował i hodował robale.Oto źródło inspiracjii... W Polsce mamy pięknego Jelonka Rogacza. www.pwsos.pl/prace/skroczynskij/foto-fauna/jelonek-rogacz.jpg Bardzo rzadkiego i pod ścisłą ochroną.Też potrafi dobrze walczyć.Na szczęście nasi wielbiciele pokemonów nie próbują naśladować hobby Mistrza Tajiri bo Jelonek Rogacz wyginąłby w naturze błyskawicznie,bez udziału efektu cieplarnianego. Odpowiedz Link Zgłoś
ostatni_kaczysta Re: Owady na ruszcie globalnego ocieplenia 09.05.08, 10:09 1) o średniorocznych temperaturach. Widziałem kiedyś wykres średnich rocznych temperatur uzyskany na podstawie danych z odwiertów w bardzo starym lodzie. Wykres obejmował tysiące lat i wyglądał jak grzebień - od tego czasu śmieszą mnie proroctwa oparte na pomiarach ze 100 czy 200 lat. 2) czy prawdą jest że udział człowieka w bilansie CO2 wynosi około 3%, a udział CO2 w efekcie cieplarnianym jest znacząco mniejszy niż efekty powodowane przez parę wodną i metan? 3) czy prawdą jest, że byle silniejszy wybuch wulkanu uwalnia więcej gazów niż nasza cywilizacja jest w stanie wytworzyć przez kilka lat? itd. itd. Megalomania i tyle. To, że byliśmy w stanie wybić do nogi kilka gatunków zwierząt to jeszcze nie znaczy że możemy wpływać na temperaturę planety. Przeciętny człowiek nie wyobraża sobie jak wielka jest planeta więc łatwo jest takie rzeczy wmawiać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Owady na ruszcie globalnego ocieplenia 09.05.08, 13:05 no i dobrze. Skończą się tarapaty z komarami. Jeden taki przez pół nocy mnie prześladował nim gada utłukłem. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś