Dodaj do ulubionych

Jerzy i tajny klucz do wszechświata

16.05.08, 22:51
.. w "co jest grane" przeczytałam dzisiaj zapowiedź - książka Lucy
(córka) i Stephena (tata) Hawking'ów. Nie wiem nic więcej, ale chyba
z wrednej babskiej ciekawości zamówię.
To chyba podstawy beletrystyczne dla początkujących, ale może jednak
warto? Czytaliście?
Obserwuj wątek
    • pies_na_teorie Re: Jerzy i tajny klucz do wszechświata 16.05.08, 23:55
      babcia_eulalia napisała:

      > .. w "co jest grane" przeczytałam dzisiaj zapowiedź - książka Lucy
      > (córka) i Stephena (tata) Hawking'ów. Nie wiem nic więcej, ale
      > chyba z wrednej babskiej ciekawości zamówię.
      > To chyba podstawy beletrystyczne dla początkujących, ale może
      > jednak warto? Czytaliście?
      >

      Osobiście wolę klasykę Andersena.
      Hawking to raczej coś dla koneserów gatunku, chyba...
      • ziutek-kowalski Jaka jest roznicz miedzy Stevenem a psem na teorie 18.05.08, 22:05
        Stewen jest sparalizowany od szyji w dol.
        Pies na teorie jest sparalizowany od szyji w gore.
        • nightmare16 Re: Jaka jest roznicz miedzy Stevenem a psem na t 18.05.08, 22:15
          dobrze że ty jesteś sparaliżowany tylko od pasa w dół
          • ziutek-kowalski Nightmare , mikrofiucie 18.05.08, 23:23
            Jak moge byc sparalizowany , jezeli splodzilem tylko w moim ostatnim
            malzenstwie 4 dzieci z ktorych najmlodsze ma 2 miesiace?
            Zawisc cie dlawi mikrofiucie zwiotczaly. ha,ha,ha,ha,ha,
            • nightmare16 Re: Leonard , mikrofiucie 22.05.08, 01:24
              > Zawisc cie dlawi mikrofiucie zwiotczaly. ha,ha,ha,ha,ha
              aktualnie dwie kochanki
              następne dwie czekają w kolejce
              niestety, nie mam czasu dla czterech
              • ziutek-kowalski 4 kochanki nightmare? 13.06.08, 10:59
                to chyba jakies masochistki zawansowane.
        • pies_na_teorie Re: Jaka jest roznicz miedzy Stevenem a psem na t 18.05.08, 22:51
          Zitek,
          w nauce nie moze byc taryfy ulgowej.
          Stawka jest zbyt wielka.
          • ziutek-kowalski Re: Jaka jest roznicz miedzy Stevenem a psem na t 18.05.08, 23:25
            Jaka taryfa ulgowa dla Stevena? To jeden z najbardziej oryginalnych
            mozgow jaki kiedykolwiek istnial.
            • pies_na_teorie Re: Jaka jest roznicz miedzy Stevenem a psem na t 18.05.08, 23:58
              ziutek-kowalski napisał:

              > Jaka taryfa ulgowa dla Stevena? To jeden z najbardziej
              > oryginalnych mozgow jaki kiedykolwiek istnial.
              >

              O tak, niewątpliwie.
              Tyle, że raczej w zakresie bajkpisarstwa.

              • babcia_eulalia 12 dni, 12 godzin, 25 minut 19.05.08, 11:34
                Dlaczego bajkopisarstwo? Czy jeśli coś jest dla dzieci, to z
                założenia musi być głupie? A co z całą resztą statecznych podeszłych
                wiekiem czytelników, nie lepiej poczytać sobie taką książeczkę
                (ponad 300 str!), niż do emerytury tkwić w umysłowym ciemnogrodzie?

                "Mikołajka" nikt się nie czepia, w dobrym tonie jest
                nadążanie "dorosłych" za kolejnymi tomami, z podczytywaniem Pottera
                też nikt się nie ukrywał. Więc i tym razem odegzekwujcie się od
                Jerzego i wrzućcie na luz, Wy podręcznikowo-wikipediowi mądrale!

                czasdzieci.pl/warszawa/wydarzenia/id,5994244.html
                • hetman_twardowski Wiedźmin Sapkowskiego był dobry 19.05.08, 20:56
                  ale nie doczytałem tej serii do końca,
                  i teraz nie wiem jak ten świat powstał.
                • pies_na_teorie Re: 12 dni, 12 godzin, 25 minut 19.05.08, 22:07
                  babcia_eulalia napisała:
                  ...
                  > A co z całą resztą statecznych podeszłych
                  > wiekiem czytelników, nie lepiej poczytać sobie taką książeczkę
                  > (ponad 300 str!), niż do emerytury tkwić w umysłowym
                  > ciemnogrodzie...
                  >
                  >

                  Babciu,
                  dla nich juz było o teorii wszystkiego w skorupce orzecha.
                  Mało tego ze piekne, ponadto moczopedne i w dodatku
                  nie przerywające snu...
                  • babcia_eulalia Re: 11 dni, 10 godzin, 22 minuty 20.05.08, 13:37
                    pies_na_teorie napisał:

                    > dla nich juz było o teorii wszystkiego w skorupce orzecha.
                    > Mało tego ze piekne, ponadto moczopedne i w dodatku
                    > nie przerywające snu...

                    Pieseczku miły, nie bądź skąpym zgredem i podziel się wiedzą
                    tajemną - o co chodzi z tym orzechem?? bo jedyne skojarzenia, jakie
                    mie sie w resztach umysłu ostały to tylko nalewkowe, tortowe,
                    kosmetyczne i Szymborskie :(
                    • kala.fior ...po prostu książka 20.05.08, 14:27
                      pl.wikipedia.org/wiki/Wszech%C5%9Bwiat_w_skorupce_orzecha
                      • babcia_eulalia 11 dni, 7 godzin, 54 minuty 20.05.08, 16:05
                        Pieseczku, ale to była książka popularnonaukowa, "Jerzy.." jest
                        natomiast książką dla dzieci. Sie nie znam, ale prawdopodobnie
                        pisanie pod dość ograniczony umysł dziecka wymaga o wiele więcej
                        wysiłku i inteligencji, niż pop gadki do rówieśników.

                        Dlaczego " świat w skorupce orzecha" jest
                        > Mało tego ze piekne, ponadto moczopedne i w dodatku
                        > nie przerywające snu...
                        ?????
                        Tyla panaceów w jednej książce?
                        • pies_na_teorie Re: 11 dni, 7 godzin, 54 minuty 21.05.08, 00:07
                          babcia_eulalia napisała:

                          > Pieseczku, ale to była książka popularnonaukowa, "Jerzy.." jest
                          > natomiast książką dla dzieci. Sie nie znam, ale prawdopodobnie
                          > pisanie pod dość ograniczony umysł dziecka wymaga o wiele więcej
                          > wysiłku i inteligencji, niż pop gadki do rówieśników.
                          >
                          Wydaje mi się, że niewątpliwie. Dlatego bajki dla rowieśników pisał
                          sam, zas dla dzieci we dwójkę (co dwie glowy, to nie jedna,
                          nieprawdaż ?)


                          > Dlaczego " świat w skorupce orzecha" jest
                          > > Mało tego ze piekne, ponadto moczopedne i w dodatku
                          > > nie przerywające snu...
                          > ?????
                          > Tyla panaceów w jednej książce?
                          >
                          Niwatpliwie sa to piękne opowieści, ktore przcież nie muszą byc
                          zgodne z prawami natury. Dociekliwi moga polac sie ze smiechu,
                          hipokryci nawet bez przerywania snu...
                          • babcia_eulalia Re: 10 dni, 12 godzin, 19 minut 21.05.08, 11:32
                            Czy po takiej recenzji ktokolwiek mógłby nie chcieć jej
                            przeczytać? :D
                            Jest tylko jeden problem, nakład "świata w skroupce orzecha" już
                            wyczerpany. Był jakiś egzemplarz na allegro, ale też się
                            zarchiwizował. Wielkie dzięki, Kalafiorku i Pieseczku! jeszcze
                            poszukam, choć prezentu na dzień dziecka na pewno nie zdążę sobie
                            zrobić.
                            • charlotte_von_mahlsdorf JErzy i tajny klucz 10.06.08, 14:24
                              Nie tylko dla dzieci! Poza tym jeśli taki 6-latek ma jakieś pytania,
                              to zawsze może napisać do Hawkinga list. Słyszałam, że amerykańskie
                              dzieciaki tak robią.
                              • wendy2008 Re: JErzy i tajny klucz 11.06.08, 08:59
                                A czy wiecie dlaczego Mars jest czerwony? :P
                                • charlotte_von_mahlsdorf Re: JErzy i tajny klucz 12.06.08, 21:20
                                  nie wiem dlaczego, powiedz:>
                                  • charlotte_von_mahlsdorf Re: JErzy i tajny klucz 13.06.08, 09:50
                                    ha!W rdzawoczerwonym pyle jest znacznie więcej magnezu i żelaza niż
                                    w samych skałach, stąd ten kolor:P
                                    • kala.fior skład gleby Marsa... 13.06.08, 10:03
                                      mars.jpl.nasa.gov/MPF/science/apxs_elemental.html
                                      --
                                      • kala.fior Re: skład gleby Marsa... 13.06.08, 10:11
                                        Google "why is mars red" !

                                        Standardowa odpowiedz: "duża zawartość tlenku węgla".

                                        Nie standardowa, ze wstydu, bo CCCP zignorowało go.
                                        --
                                        • charlotte_von_mahlsdorf Re: skład gleby Marsa... 15.06.08, 22:56
                                          co zignorowało CCCP? Marsa?
                                          • kala.fior Re: skład gleby Marsa... 15.06.08, 23:05
                                            wybacz, to był taki "prywatny" dowcipas, niejaki Bonobo roztkliwia się nad
                                            sukcesami CCCP na Venus, z Mars czerwieni się ze złości lub wstydu bo go
                                            pominięto....
                                            • pomruk Zielone skały Marsa 16.06.08, 00:10
                                              Jako ciekawostka: marsjańskie skały są wewnątrz zielone! Zielone są
                                              też meteoryty marsjańskie, znalezione na Ziemi. Skąd wiec czerwień?
                                              Otóż żelazo w skałach występuje jako żelazo na +2 stopniu utlenienia
                                              (żelazo dwuwartościowe) - a takie jest zielone. Wietrzejąc,
                                              przechodzi w żelazo na +3 stopniu utlenienia (trójwartościowe) - a
                                              to juz jest czerwone jak np. rdza.I właśnie to zwietrzałe nadaje
                                              odcień glebie marsjańskiej - a także zapylonej atmosferze planety.
                                              • wendy2008 Re: Zielone skały Marsa 17.06.08, 09:32
                                                A ja tam bym chciała zobaczyć te zielone skały Marsa, chciałabym też
                                                zobaczyc jak czarne dziury bez reszty anihilują wszystko, co w nie
                                                wpada, łącznie z fotonami. Fajnie byłoby przy ich pomocy latać do
                                                innych kosmosów:P
                                                • charlotte_von_mahlsdorf Re: Zielone skały Marsa 18.06.08, 21:30
                                                  marzycielka z Ciebie Wendy:P
                                                  • wendy2008 Re: Zielone skały Marsa 20.06.08, 17:13
                                                    no co...ciągle marzę..
                                                    ostatnio takze o rozwiazaniu zagadki ciemnej materii, której
                                                    istnienie stwierdzamy jedynie dzięki wywołanym przez nią efektom
                                                    grawitacyjnym..podobno jest jej dwa razy więcej niż zwykłej materii,
                                                    ciarki wkscytacji mi przechodzą po plecach kiedy o tym myślę
                                                    brrrrrr:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka