Dodaj do ulubionych

Kot Schroedingera

16.06.08, 00:17
Czy ktos moglby mi wytlumaczyc o co chodziz kotem Schroedingera. Od razu
mowie, ze czytalem Wiki (dziekuje za linki) i nie rozumiem. wiem, tepa pala ze
mnie, sam przyznaje, wiec bardzo prosze o wyjasnienie dla tepej paly.
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 01:01
      Ponieważ mam trudności z tłumaczeniem trudnych rzeczy, odsyłam od
      razu do popularnonaukowej książki "Duch w atomie" Davies'a. Może
      jeszcze uda się ją dostać np. na Allegro. Rzecz wytłumaczona, nawet
      z 8 różnych punktów widzenia :)(zawiera wywiady z 8 osobami).
      • dalatata Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 01:13
        Ghost in the atom.....wlasnie zamowilem. niecale 30 zl. bargain.
        czuje ze przeczyta moj syn, ktory ostatnio twierdzi ze pojdzie na fizyke
        (katastrofa).

        ale moze jednak ktos sprobouje, po ludzku.....
    • petrucchio Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 01:10
      dalatata napisał:

      > Czy ktos moglby mi wytlumaczyc o co chodziz kotem Schroedingera. Od razu
      > mowie, ze czytalem Wiki (dziekuje za linki) i nie rozumiem. wiem, tepa pala ze
      > mnie, sam przyznaje, wiec bardzo prosze o wyjasnienie dla tepej paly.

      Chodzi o to, że według jednej z interpretacji mechaniki kwantowej dopiero akt
      obserwacji powoduje, że system fizyczny przestaje być kwantową superpozycją
      różnych możliwych stanów i przybiera jeden określony stan, a zatem dopóki
      świadomy obserwator nie zajrzy do pudełka, dopóty stan kota pozostaje
      fundamentalnie (tj. "naprawdę") nieokreślony (superpozycja kota żywego i
      zdechłego). Otwiera to drogę dla bardzo mistycznej interpretacji takich pojęć
      jak świadomość obserwatora (jak gdyby stwarzająca określoną rzeczywistość).

      Eksperyment myślowy Schrödingera miał na celu skłonić fizyków do głębszego
      zastanowienia się nad kwestią, w którym właściwie momencie i dlaczego układ
      traci charakter kwantowy i staje się "klasyczny", nieodwracalnie "zapadając się"
      w określony stan.
      • dalatata Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 01:14
        Petrucchio super, dziekuje, ale co to jest ta superpozycja?
        • petrucchio Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 02:27
          dalatata napisał:

          > Petrucchio super, dziekuje, ale co to jest ta superpozycja?

          Stan będący złożeniem różnych stanów "elementarnych". Np. elektron może się
          znajdować w rozmaitych miejscach, więc stan opisujący jego położenie jest sumą
          stanów odpowiadających różnym konkretnym położeniom, pomnożonych przez
          "amplitudę prawdopodobieństwa" czyli wartość tzw. funkcji falowej dla
          poszczególnych położeń. Oznacza to, że położenie elektronu jest nieokreślone --
          może on ujawnić swoją obecność (oddziałując z otoczeniem, np. z detektorem) w
          różnych miejscach z różnym prawdopodobieństwem. Co więcej, można
          eksperymentalnie pokazać (np. za pomocą efektów interferencyjnych), że ta
          nieokreśloność położenia nie jest skutkiem naszej niekompletnej wiedzy albo
          niedoskonałości pomiaru, ale faktyczną właściwością cząstki elementarnej.
        • facet123 Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 09:29
          > Petrucchio super, dziekuje, ale co to jest ta superpozycja?

          "superpozycja" = trudne słowo na "suma".

          Teoretycznie w pudełku powinien być jednocześnie kot żywy i martwy, czyli suma
          obu możlwości.
    • asteroida2 Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 08:22
      Wbrew pozorom, żeby je wytłumaczyć nie trzeba używać żadnych bardzo
      skomplikowanych pojęć.

      Wyobraź sobie że masz urządzenie mierzące fotony. Fotony mają polaryzację, czyli
      "drgają" w którymś kierunku. Twoje urządzenie może ci powiedzieć tylko czy ten
      kierunek jest poziomy czy pionowy. Zwykle foton nie ma polaryzacji dokładnie
      poziomej ani dokładnie pionowej, ale urządzenie zawsze jakąś odpowiedź podaje.
      Dla takiego "skośnego" fotonu powie z pewnym prawdopodobieństwem "poziomy" i z
      pewnym "pionowy".

      Zgodnie z mechaniką kwantową, _każda_ twoja obserwacja tego świata sprowadza się
      mniej więcej do tego samego. Obserwując kota zamkniętego w pudełku możesz
      zobaczyć albo że jest martwy ("pionowo") albo żywy ("poziomo"). Ale te dwa stany
      nie są jakoś specjalnie różne od wszystkich "skośnych" stanów. Teoretycznie kot
      może być w dowolnym "skośnym" stanie, który do momentu obserwacji będziesz
      interpretował jako "jednocześnie żywy i martwy".
      • ziutek-kowalski Bajka dla ubogich duchem 16.06.08, 09:50
        1)Istnieje tylko jeden kosmos rzadzacy sie tymi samymi prawami.
        Nie ma odrebnych praw dla makrokosmosu i mikrokosmosu
        2) Jezeli nieoznaczonosc bylaby cecha materii sub-atomowej, to
        musiala by byc cecha calego kota ,a nie tylko jego elektronu.
        3) W kosmosie istnieje prawdziwy "kot" ktory jest "zywy" i "martwy"
        jednoczesnie. Jest nim materia 10 miliardow gwiazd ktora
        "jest" i "nie" jest w BH.
        Oczywiscie kwantowa teoria , ktora jest bajka dla ubogich duchem,
        nie daje zadnego wyjasnienia tego faktu kosmosu.
        Zajmuje sie za to wyimaginowanym kotem.
      • petrucchio Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 10:59
        asteroida2 napisał:

        > Zgodnie z mechaniką kwantową, _każda_ twoja obserwacja tego świata
        > sprowadza się mniej więcej do tego samego. Obserwując kota
        > zamkniętego w pudełku możesz zobaczyć albo że jest martwy
        > ("pionowo") albo żywy ("poziomo"). Ale te dwa stany nie są jakoś
        > specjalnie różne od wszystkich "skośnych" stanów. Teoretycznie kot
        > może być w dowolnym "skośnym" stanie, który do momentu obserwacji
        > będziesz interpretował jako "jednocześnie żywy i martwy".

        Teoretycznie tak. Tylko że jest w tym pewien haczyk. Dlaczego kot miałby być
        kwantowy, a obserwator
        • ziutek-kowalski Racja Petrucchio- kot zyje 16.06.08, 11:20
          Przyklad z kotem wykazuje , ze eksperyment myslowy nie osadzony
          realiach fizyki prowadzi na manowce.
          1) Dlaczego czasteczki elementarne nabieraja "dziwnych" wlasciwosci
          w miare subatomowego podzialu? Czy cos traca? Czy cos zyskuja?
          2) Dlaczego nieoznaczony mialby byc "elektron" a neutron "oznaczony"?
          3) Czy istnieje kres subpodzialow materii?


        • asteroida2 Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 15:32
          > Dlaczego nieokreśloność miałaby się propagować przez wszystkie
          > etapy eksperymentu (rozpad atomu
          • petrucchio Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 18:08
            asteroida2 napisał:

            > Pozostaje oczywiście problem o którym wspominasz, czemu w takim
            > razie nie udaje się zaobserwować superpozycji większych układów i
            > zbudować komputera kwantowego.
            > Ja podejrzewam że może to wynikać np. z istnienia jakichś
            > oddziaływań poza Modelem Standardowym, które wyciągają infromacje z
            > bardziej skomplikowanych układów szybciej niż wynikałoby to ze
            > zwykłej ekstrapolacji zachowania mniejszych układów.

            Zdaniem zwolenników dekoherencji w wersji propagowanej przez Żurka nie ma
            żadnych dodatkowych oddziaływań; jest tylko coraz trudniej odwracalne i wreszcie
            • ziutek-kowalski Teoria Zurka? Taki Kosmos nie moglby istniec 16.06.08, 18:32
              Jezeli istnialby staly i nieodwracalny odplyw informcji z
              mikrokosmosu, to rezultatem tego po 13.7 miliardach lat istnienia
              Kosmosu "byla by" Nicosc bez zadnych praw fizycznych i stalych
              fizycznych.
              • petrucchio Re: Teoria Zurka? Taki Kosmos nie moglby istniec 16.06.08, 23:46
                ziutek-kowalski napisał:

                > Jezeli istnialby staly i nieodwracalny odplyw informcji z
                > mikrokosmosu, to rezultatem tego po 13.7 miliardach lat istnienia
                > Kosmosu "byla by" Nicosc bez zadnych praw fizycznych i stalych
                > fizycznych.

                Ale to nie jest zwykły odpływ, tylko rodzaj selekcji, powodujący, że otwarte
                (oddziałujące z otoczeniem) układy kwantowe ewoluują w kierunku stanów własnych
                "dopasowanych" do zewnętrznego świata. Stany te pozostają stabilne mimo
                wspomnianych oddziaływań z otoczeniem (czyli np. nie są niszczone przez sam akt
                obserwacji). Innymi słowy, różni obserwatorzy mogą badać ten sam układ
                wielokrotnie i wciąż widzieć to samo. To, co wynurza się z kwantowego podłoża
                dzięki tej selekcji, to właśnie "solidna" rzeczywistość klasyczna.
                • ziutek-kowalski Czy ty na serio chcesz bronic teorii Zurka? 17.06.08, 00:28
                  Teoria Ziurka ma duzo wsplnego z Hinduska mitologia i mam nadzieje ,
                  z nie bierzesz jej powaznie.
                  Teorii jest wiecej niz gwiazd na niebie. Dla mnie teoria musi
                  spelniac nastepujace warunki:
                  1) solidnie zakotwiczona w empirycznie sprawdzalnych naukowych
                  faktach kosmosu
                  2) Prosta i elegancka bo taki jest wlasnie Kosmos w kazdym jego
                  aspekcie. Dobry Bog nie tworzyl skomplikowanej tandety.

                • europitek Re: Teoria Zurka? Taki Kosmos nie moglby istniec 17.06.08, 02:40
                  A mnie to znów pachnie kwestią niezrozumienia skali obiektu i oddziaływań z otoczeniem.
                  • petrucchio To znaczy? 17.06.08, 08:29
                    europitek napisał:

                    > A mnie to znów pachnie kwestią niezrozumienia skali obiektu i
                    > oddziaływań z otoczeniem.

                    Na czym polega niezrozumienie znaczenia skali obiektu?
                    • europitek Re: To znaczy? 17.06.08, 14:56
                      Na szukaniu wszelkich możliwych wyjaśnień - łącznie z oddziaływaniem świadomości ma jakiś proces (zdarzenie) - pomijających lub minimalizujących wpływ skali obiektu względem oddziaływań, przy pomocy których staramy sie zdobyć informację o nim. Im więcej mamy tu dyskusji dotyczących granicy mikro- i makroświata, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jest to kwestia podstawowa.
                      • ziutek-kowalski Re: To znaczy? 17.06.08, 15:10
                        Granica mikro i makro-swiata? Nie istnieje.
                        Istnieje tyko ignorancja o jednym, skonczonym kosmosie.
                        ha,ha,ha,ha,ha,ha
                      • petrucchio Re: To znaczy? 17.06.08, 15:15
                        europitek napisał:

                        > Na szukaniu wszelkich możliwych wyjaśnień - łącznie z oddziaływaniem świadomośc
                        > i ma jakiś proces (zdarzenie) - pomijających lub minimalizujących wpływ skali o
                        > biektu względem oddziaływań, przy pomocy których staramy sie zdobyć informację
                        > o nim. Im więcej mamy tu dyskusji dotyczących granicy mikro- i makroświata, tym
                        > bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jest to kwestia podstawowa.

                        Tak, ale mam wrażenie, że akurat z problemem tej "granicy" i jej przekraczania
                        teoria dekoherencji radzi sobie lepiej niż jakakolwiek inna. Przy tym bynajmniej
                        nie pomija kwestii skali, o czym świadczy jej aspekt termodynamiczny. Jak twoim
                        zdaniem należałoby poprawnie rozumieć "wpływ skali"?
                        • europitek Re: To znaczy? 17.06.08, 15:59
                          Cytat:
                          > Jak twoim zdaniem należałoby poprawnie rozumieć "wpływ skali"?

                          Jako trudność lub wręcz niemożność uzyskania dokładnego obrazu mikroświata metodami doświadczalnymi (bezpośrednimi), ponieważ nasze metody obserwacji powodują _znaczące_ zmiany stanów mikroobiektów. To powoduje, że nasze opisy teoretyczne są dość skomplikowane i mocno przybliżone. Gdybyśmy dysponowali narzędziami w skali submikro to pewnie duża część (może większość) dzisiejszych problemów odeszłaby w niebyt.
                          • ziutek-kowalski Re: To znaczy? 17.06.08, 18:46
                            Narzedzia w skali submikro? Wiertarka strunowa do wiercenia kwarkow?
                            • europitek Re: To znaczy? 18.06.08, 03:22
                              A czemu nie? My ze śwagrem nie takie rzeczy po pijaku robili!
                            • ziutek-kowalski Dlaczego godzic sie z nonsensem? 18.06.08, 10:06
                              Wy wszyscy bez oporu przyjmujecie ,ze w miare zmniejszania sie
                              obiekty nabieraja magicznych aspektow nieoznaczonosci.
                              DLACZEGO?
                              Jezel myslenie magiczne obowiazuje w kierunku MEGA- to magiczne
                              myslenie powinno obowiazywac w odniesieniu do MEGA-galaktyk,MEGA-
                              gwiazd etc
                              • petrucchio Re: Dlaczego godzic sie z nonsensem? 18.06.08, 10:39
                                ziutek-kowalski napisał:

                                > Wy wszyscy bez oporu przyjmujecie ,ze w miare zmniejszania sie
                                > obiekty nabieraja magicznych aspektow nieoznaczonosci.
                                > DLACZEGO?

                                Dlaczego "magicznych"? Po prostu trzeba szanować wyniki doświadczeń, które
                                mówią, że intuicje wyrobione w życiu codziennym nie dają się zastosować do
                                rzeczywistości w skali cząstek elementarnych. Obiekty i cechy kwantowe dają się
                                opisać w bardzo ścisły matematycznie sposób i od strony formalnej nie ma z nimi
                                większego problemu. Problem jest tylko z ludzką interpretacją modelu formalnego.
                                Zresztą odwracasz kota ogonem. To nie cząstki elementarne nabierają dziwnych
                                cech w miarę "najeżdżania mikroskopem". To, co uważasz za dziwne
                                (nieoznaczoność, superpozycje, splątanie kwantowe), jest właśnie fundamentalne.
                                To raczej stabilność i solidność obiektów klasycznych wymaga wytłumaczenia
                                • ziutek-kowalski Time out 18.06.08, 11:04
                                  Ide z dziecmi na spacer. odpowiem pozniej
                              • europitek Re: Dlaczego godzic sie z nonsensem? 18.06.08, 13:21
                                A wy wszyscy (Leonard2, Ziutek i jeszcze paru "pomiędzy") bez oporu przyjmujecie, że umiecie czytać wypowiedzi wszystkich innych. To wasz błąd!
                                Alternatywnym wytłumaczeniem może też być nieświadomość amnezji.
                                • ziutek-kowalski Re: Dlaczego godzic sie z nonsensem? 18.06.08, 16:44
                                  Ja mam prostsze wytlumaczenie "wyimaginowanych niezgodnosci" pomiedzy
                                  wlsciwosciami makro i mikro-swiata.
                                  Stosunek empirii obserwacyjnej makroswiata i mikroswiata jest
                                  przypuszczalnie jak tysiac do jednego.
                                  Dlatego opis mikroswiata to kolekcja bajek napisanych jezykiem
                                  matematyki.
                                  Jedyny sposob zrozumienia kosmosu to ekstarapolacja wnioskow z
                                  empirii makrokosmosu na mikrosmos.
                                  Ale wy wolicie pie*rdo*lenie Schroedingera Kotka za pomoca mlotka.
                                  Zawsze czulem sie samotny w towarzystwie malych forumowycn mozdzkow.
                                  ha,ha,ha,ha,ha
            • kala.fior Re: Kot Schroedingera 28.06.08, 20:14
              ..a czy nie można by naiwnie zastąpić kota kostką do gry, potrząsnąć pudełkiem
              i.. no właśnie, przed otwarciem wszystkie możliwości (6) są prawdopodobne ale
              już nie po otwarciu.
              Jednym z problemów z KS jest to że eksperyment ma dyskretne rozwiązania, każde z
              jakimś prawdopodobieństwem. I tym samym jest niepowtarzalny (chyba ze koszka
              przeżyła .-). Wiedza o tym eksperymencie powstaje z wielu repetycji i
              zrozumienia wszystkich możliwych stanów i ich prawdopodobieństw.

              [ta kostka ewakuuje chyba superpozycje i problemy z koherencja ale celem jest tu
              uproszczenie problemu do mojego poziomu .-)]
              • stalybywalec Interpretacje kwantowe to kwestia kontekstu. 29.06.08, 14:54
                kala.fior napisał:
                Wiedza o tym eksperymencie powstaje z wielu repetycji i
                > zrozumienia wszystkich możliwych stanów i ich prawdopodobieństw.

                I pozostaje nam możliwość swobodnego wyboru różnych interpretacji
                mechaniki kwantowych, choć w zasadzie "eksperyment" z nieszczęsnym
                kotem Sch. w zasadzie dotyczył interpretacji kopenhaskiej i wykazał
                jej dziwaczny obraz, to jednak dalej, jest ona traktowana jak
                świętość.
                Bardziej interesujący i rozwinięty eksperyment,zaproponował
                E.Wigner,który zaproponował,aby kota w pudle umieścić razem
                z "przyjacielem Wignera", w szczelnie odizolowanym laboratorium i
                aby ten przyjaciel, zajrzał do pudła i stwierdził, czy kot jest
                żywy, czy martwy.Czy superpozycja stanów kota zapada się do
                pojedynczego atomu, gdy przyjaciel zagląda do pudła? Czy też,może
                przyjaciel, staje sie częscia tej superpozycji stanów, dopóki ktoś
                nie otworzy drzwi do laboratorium, aby zapytać o wynik.
                Napotykamy tu regresus ad infinitum, bo może i sam Wigner staje się
                częścią tej superpozycji, gdy pozna odpowiedż, a jego funkcja falowa
                może się zapaść dopiero wtedy, gdy ktoś inny zapyta o wynik, i można
                przeciągać to, aż w nieskończoność i uznać wtedy, że funkcja falowa
                Wszechświata, nie może się zapaść, bo nie ma ZADNEGO obserwatora
                poza Wszechświatem.
                Te i inne zagadki, powstające przy eksperymentach myślowych, nie
                powstaja oczywiście , przy innych inerpretacjach kwantowych, które
                są dla nas satysfakcjonujące w zależności, od naszych preferencji.
                I nie można przyjmować,iż jakakolwiek interpretacja jest prawdą
                absolutną,gdyż nasza wyobrażnia, pomimo że jest najwiekszym orężem
                postępu, to jednak, nasza wyobrażnia jest ułomna i nie przystaje do
                dziwności świata kwantów. Ja osobiście, preferuje interpretację
                transakcyjną, ale w zależności od kontekstu, wszystkie pozostałe
                interpretacje, są równoprawne.
                • gandalf88 [...] 29.06.08, 15:17
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • stalybywalec Re: Interpretacje kwantowe to kwestia kontekstu. 29.06.08, 16:48
                    Drogi Leonardzie , proszę nie błaznować przy uzyciu urządzenia
                    powstałego dzieki światowi kwantów, boć to jakieś rozdwojenie jażni.

                    W tym wątku, zadałeś ( na szczęście) fundamentalne pytanie
                    dotyczące sfery micro, jaki macro, am. Czy micromateria jest
                    nieskończenie podzielna?
                    Drąż ten temat, odwołując się na początku do szkoły Twego ulubionego
                    Platona - to temat rzeka, jak go fachowo przebrniesz, mozesz
                    przejść do a.d 2008 a na koniec wysnuć wnioski, niekoniecznie w
                    stylu Twej ulubionej układanki z Nicością i Sprawcą, ale np. z wężem
                    zjadającym własny ogon.
                    • stalybywalec Re: Interpretacje kwantowe to kwestia kontekstu. 29.06.08, 16:54
                      PS. W świecie macro , również nie wszystkie zjawiska są zgodne z
                      prawami fizyki i dobrze o tym wiesz.
                    • gandalf88 [...] 29.06.08, 17:12
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • kala.fior środek BH to chińszczyzna 29.06.08, 17:57
                        "w punkcie geometrycznym BH"

                        Jako czysty amator czytam i oglądam video, nawet ojców wielu konceptów BH (Alain
                        Guth) i jakoś nikt nie upiera się ze cala masa BH jest skoncentrowane a jednym
                        punkcie a nawet nie spekuluje o tym co jest w środku BH, o jakieś wewnętrznej
                        strukturze.
                        Natomiast wszyscy stwierdzają ze GR przewiduje taki punkt ale to tylko pokazuje
                        ze GR sama, bez efektów kwantowych nie wystarcza na wytłumaczenie 'sigularity',
                        natomiast oczekuje się ze kiedyś, jest to nawet 'requirement', grawitacja
                        kwantowa usunie ta 'singilarity'.
                        Stanowisko establishmentu fizyki (ocena jest trochę pretensjonalna z mojej
                        skromnej strony) jest raczej zupełnie odmienna od twojego wyobrażenia.
                        Cytując Twojego cadyka "oni tez nie wierzą w BH w które Ty nie wierzysz" !
                      • stalybywalec Re: Interpretacje kwantowe to kwestia kontekstu. 29.06.08, 18:24
                        Drogi Leonardzie, doceniam Twą troskę o nas maluczkich i chyba kilka
                        razy pisałem tu, iz twoja ogólna koncepcja ma wiele powabów.
                        Tyle tylko, iz poznanie micromaterii jest w zasiegu częsciowym,
                        naszych mozliwości, natomiast BH i mechanizmy w niej rzadzące , są
                        niestety poza naszym zasiegiem, jak narazie.
                        Można oczekiwać większej wiedzy na ich temat, ale strzałka czasy
                        musi sie dobrze jeszcze przedłużyć, musimy droga obserwacyjna dojść
                        do bardziej konkretnych prawd i faktów. Gdy na Ziemi powstanie
                        minimum 100 detektorów takich jak w Argentynie Pierre Auger, gdy
                        sieć satelitów będzie o wiele większa i działać precyzyjniej i
                        rozwikłamy całkowicie promieniowanie kosmiczne, to wtedy droga prób
                        i błedów rozgryziemy te ST(studnie grawitacyjne). Daleka to droga.
                      • stalybywalec Fenomen BH? Czyżby? 01.07.08, 00:32
                        Intryguje Cię Leonardzie Studnia Grawitacyjna v. BH ?
                        Wszak to powszechna nadzwyczaj część Universum, w naszej
                        Mlecznej,jest ich szacunkowo 100 milionów sztuk, że nie wspomnę
                        o zaawansowanwej pewności istnienia splątanej sieci wormhole.
                        Czy coś, co jest powszechne, może być fenomenalne?

                        • gandalf88 [...] 01.07.08, 08:17
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • stalybywalec Fenomen BH? Intrygujacy- ale niezbędny 01.07.08, 21:29
                            Drogi Leonardzie, podobnie jak Ty, jestem zwolennikiem empirii i
                            przedstawiania spraw złożonych w możliwie prosty sposób.
                            Podana przeze mnie liczba 100mln. BH dotyczy oczywiście macroBH.
                            Powstają one, przede wszystkiem z mas gwiezdnych kończących swój
                            zywot, jako gwiazdy neutronowe i pulsary. Empirycznie stwierdzono,
                            iż znamy w nasze DM ponad 500 aktywnych pulsarów,które
                            wd.przewidywań teoretycznych są aktywne przez krótki czas, potem ich
                            aktywność zanika i przestają być wykrywalne. Czyli, wokól nas w DM,
                            powinno być odpowiednio więcej "martwych" pulsarów tj.milczących
                            gwiazd neutronowych. Nasza DM zawiera ponad 100 miliardów jasnych
                            gwiazd i istnieje tez odpowiednio długo (13,6 mld lat). Wd bardzo
                            ostroznych szacunków o dużym stopniu prawdopodobieństwa, dzisiaj
                            powinno istnieć, 400 mln. martwych pulsarów,a w według już całkiem
                            ostrożnych szacunków, które oceniają liczbę BH powstałych z mas
                            gwiezdnych na 1/4 tej liczby - czyli 100 mln.+ 1 megaBH w centrum DM.
                            Tyle szacunkowa empiria, czy mozna jej wierzyć - chyba można.
                            Pozostaje oczywiście niezbadana empirycznie nieznana ilość microBH
                            przemierzające wraz z promieniowaniem kosmicznym naszą DM, i choć
                            Bonobo podawał w swych ostatnich postach prawdopodobieństwo ich
                            wystąpienia w US, lecz jeszcze dużo nam brakuje do pełnego obrazu
                            empirycznego - pozostawmy to na póżniej.
                            Mylisz się niestety, iz istnieje całkowita ignorancja fizyki w
                            stosunku do BH. Przytoczę ci jedną z hipotez wiążacą strukturę
                            macroBH z microBH, przy użyciu wormhole i to, o dość logicznym
                            uzasadnieniu. Ale to nieco póżniej, a może wiesz w czym rzecz.
                • kala.fior Re: Interpretacje kwantowe to kwestia kontekstu. 29.06.08, 18:07
                  stalybywalec napisała:

                  > Ja osobiście, preferuje interpretację
                  > transakcyjną, ale w zależności od kontekstu, wszystkie pozostałe
                  > interpretacje, są równoprawne.
                  >
                  dzięki z popchniecie w nowy kierunek .-) !
      • hetman_twardowski polaryzacja jest zawsze jednoznaczna 16.06.08, 17:36
        Rotacja Faradaya - tam kąt polaryzacji zmienia się analogowo.

        Natomiast kwantowanie to też normalna sprawa,
        a nie jakaś mitologia nieoznaczoności.

        Rzucasz piłeczkę, a ona uderza w płaską glebę,
        no i wtedy zmienia kierunek binarnie, i leci w górę,
        ale zaraz ponownie zmienia kierunek - też kwantowo,
        nie leci w bok, ani skośnie... bardzo dziwne zjawisko.
        • asteroida2 Re: polaryzacja jest zawsze jednoznaczna 16.06.08, 18:02
          Dlatego też superpozycja nie jest niczym szczególnym.

          Kłopoty z mechaniką kwantową zaczynają się dopiero przy łamaniu nierówności
          Bella i pokazaniu że dwie piłki mogą ze sobą współpracować w sposób który jest
          kompletnie nieintuicyjny.

          To tak jakby napisać macierz 3x3, której każdy wiersz ma sumę parzystą, a każda
          kolumna ma sumę nieparzystą. W mechanice kwantowej takie korelacje są powszechne.
          • hetman_twardowski Re: polaryzacja jest zawsze jednoznaczna 16.06.08, 19:01
            > Kłopoty z mechaniką kwantową zaczynają się dopiero przy łamaniu
            > nierówności Bella i pokazaniu że dwie piłki mogą ze sobą
            > współpracować w sposób który jest kompletnie nieintuicyjny.

            To są wirtualne problemy, czyli jedynie w ramach teorii,
            w której siedzi błąd logiczny w podstawach.

            Nie ma rzeczy trwale nieintuicyjnych,
            bo intuicja stale się rozwija,
            zatem ma praktycznie nieograniczone możliwości.

            > To tak jakby napisać macierz 3x3, której każdy wiersz
            > ma sumę parzystą, a każda kolumna ma sumę nieparzystą.
            > W mechanice kwantowej takie korelacje są powszechne.

            Iloczyn wektorowy jest już nadużyciem,
            co widać bardzo wyraźnie na przykładzie siły Lorentza,
            a zwłaszcza w żyroskopach, których działania chyba
            tak naprawdę nikt nie rozumie.
            • asteroida2 Re: polaryzacja jest zawsze jednoznaczna 16.06.08, 19:04
              > To są wirtualne problemy, czyli jedynie w ramach teorii,
              > w której siedzi błąd logiczny w podstawach.

              Być może siedzi. Ale te problemy można pokazać w konkretnych eksperymentach,
              więc wirtualne nie są.

              > Nie ma rzeczy trwale nieintuicyjnych,
              > bo intuicja stale się rozwija,
              > zatem ma praktycznie nieograniczone możliwości.

              To prawda. O ile tylko ludzie zechcą się uczyć. Bo dosyć częsta jest postawa "ja
              już swoje wiem i nie obchodzi mnie co ci naukowcy wymyślają" - a u takich ludzi
              intuicja stoi w miejscu.

              > Iloczyn wektorowy jest już nadużyciem,
              > co widać bardzo wyraźnie na przykładzie siły Lorentza,
              > a zwłaszcza w żyroskopach, których działania chyba
              > tak naprawdę nikt nie rozumie.

              Ja rozumiem.
              • hetman_twardowski Re: polaryzacja jest zawsze jednoznaczna 16.06.08, 21:27
                > Ja rozumiem.

                Co rozumiesz:
                ten iloczyn wektorowy i wzory - równania Eulera,
                czy zasadę działania żyroskopu?

                www.gyroscopes.org/1974lecture.asp
                7. dlaczego masa nie opada -
                jaki wygląda rozkład sił reakcji w punkcie podparcia?

                15. dlaczego ten ciężki żyroskop tak łatwo się zatrzymuje na wiotkim ołówku?
                licząc pęd tego dysku, powinna tu wystąpić wielokrotnie większa siła.
                w 4. podobnie - zero bezwładności względem osi precesji.

                Dwa żyroskopy potrafią robić o wiele więcej dziwnych rzeczy.
                • ziutek-kowalski Alternatywny model nieokreslonosci 16.06.08, 22:04
                  Cechy nieokreslonosc proponowanej przez mechanike kwantowa mozna
                  wyrazic jako narastajaca niemozliwosc opisu materii w parametrach
                  przestrzeni i czasu.
                  Zauwazcie, ze identyczna niemozliwosc istnieje w osobliwosci BH.
                  Czasteczki elementarne w miaru sub-podzialu zmieniaja proporcje
                  materii do masy(grawitacji).
                  Granica sub-podzialow czasteczek elementarnych jest grawitacja
                  niezwiazana w osobliwosci BH,ktora jest calkowicie nieokreslalna
                  parametrami przestrzeni i czasu.
    • kaganovvicz Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 10:48
      Jakis niemiecki sadysta nazwiskiem Schroedinger znecal sie nad
      kotami. Dzis by za to poszedl za kratki. Niemieccy uczeni mieli
      takie sadystyczne zapedy do mordowania - najlepszy przyklad
      to "chemical" Fritz Haber - noblista od gazow trujacych... :(
      • latarnick Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 11:04
        > Jakis niemiecki sadysta nazwiskiem Schroedinger znecal sie nad
        > kotami.

        Erwin Rudolf Josef Alexander Schrödinger (IPA: [ˈɛrviːn ˈʃrøːdɪŋɐ];
        August 12, 1887 – January 4, 1961) was an Austrian - Irish physicist


        a mnie on cus wygladal na Zyda, tylko sie z tym kryl... ale fakt to
        odpychajacy ze sie znecal nad zwierzetami
        • bonobo44 Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 11:52
          To nieprawda. Schrödinger uwielbiał zwierzęta. Miał nie tylko kota
          ale i psa Schrödingera. Żeby nie interferowały ze sobą wychodząc z
          domu, wyciął dla nich w drzwiach 2 otwory: jeden duży dla psa i
          drugi mniejszy dla kota. O dziwo, gdy zdarzało im się wychodzić
          jednocześnie, zwierzaki nadal... interferowały ze sobą, drąc koty
          zwłaszcza w ulubionych m-cach ogrodu o rozwidlających się ścieżkach,
          zaprojektowanego przez ogrodnika Schrödingera nazwiskiem Borges 8-)
          • latarnick Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 12:13
            wpuszczal do jednej klatki psa z kotem?!
            • europitek Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 17:14
              A co w tym strasznego?
              • ziutek-kowalski Przestancie bic piane chlopcy 16.06.08, 17:42
                Czy myslicie, ze mikrokosmos jest nieskonczony? Czy
                istnieje "najmniejsza niepodzielna czasteczka"

          • kaganovvicz Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 15:10
            To czemu je usmiercal, chocby tylko w "Gedanken Experimente"?
        • bigda1 Re: Kot Schroedingera 16.06.08, 14:27
          latarnick napisał:
          > Erwin Rudolf Josef Alexander Schrödinger (IPA: [ˈɛrviːn ˈ&#
          > 643;røːdɪŋɐ];
          > August 12, 1887 – January 4, 1961) was an Austrian - Irish
          physicist
          >
          >
          > a mnie on cus wygladal na Zyda, tylko sie z tym kryl...
          >
          Badasz jego "superpozycję"...?
        • kaganovvicz Schroedinger mial kota... 16.06.08, 15:09
          Zboczek z niego i sadysta... :(
      • madcio Do not feed trolls. 16.06.08, 17:48
        > Jakis niemiecki sadysta nazwiskiem Schroedinger znecal sie nad
        > kotami.
        M'kay boys. Nie karmić trolla, please. A w ogóle i trollowi, i innym
        ynteresujONcym osobom jak latarnick polecam wyprawę po słownik (sąsiad powinien
        mieć) i zapoznać się z hasłem "eksperyment myślowy".
    • bonobo44 Ulubione stworzenia Schroedingera 16.06.08, 16:43
      Schrodinger dręczył koty tylko w eksperymentach myślowych,
      i zapewne je tolerował jak większość zdrowych ludzi,
      ale najbardziej przepadał za pewną ich odmianą zwaną pussycat 8-)
      Podobno decydującego kroku na drodze do równania falowego dokonał
      w pensjonacie w Szwajcarii, wprawiając w bliżej nieokreślony ruch
      falowy jedno z nich ;-)

      --
      O Schrodingerze szeroko się rozpisywano: "W tym czasie w Oksfordzie
      źle było mieć jedną żonę, ale dwie - to było niesłychane."
    • hetman_twardowski nic nadzwyczajnego 16.06.08, 17:10
      Pełno takich niby paradoksów, np. bierzemy faceta
      z bujną czupryną i zaczynamy wyrywać po jednym włosku.

      I teraz można postawić sobie (teoretycznie) pytanie:
      w którym momencie tamten facet stanie się łysy.

      No, i tresowani idioci (fizycy teoretyczni) próbują
      odpowiadać normalnym ludziom na takie genialne pytania, hłe,hłe.
      • dalatata Re: nic nadzwyczajnego 16.06.08, 18:02
        prosze sie od lysych odczepic! i od fizykow teoretycznych tez (mowie awansem, na
        wypadek, gdyby moj syn naprawde poszedl na fizyke).

        a odpowiedz jest prosta: wtedy kiedy ludzie uznaja ze jest lysy.

        tak nawiasem mowiac, to wlasnie tego typu rozwazania staly sie podstawa jednej z
        najbardziej nosnych teorii lingwistyczno-antropologicznych, teorii Sapira i
        Whorfa. Whorf, Petrucchio popraw w razie czego, jako agent ubezpieczneiowy
        uswiadomil sobie ze po angieslku beczka po beznynie jak jest pusta, wcale nie
        oznacza to ze tam nie ma resztek i oparow i mozna sie bawic zapalkami przy
        niej.W jezyku nutka, o ile pamietam, puste oznaczalo calkiem puste, zadnych
        oparow, mozesz wrzucac zapalki do woli. no i byly pozary.a potem teoria, z
        ktorej wyroslo niezwykle wiele dzisiejszej lingwistyki, a szczegolnie analizy
        dyskursu.

        • hetman_twardowski Re: nic nadzwyczajnego 16.06.08, 19:05
          > a odpowiedz jest prosta: wtedy kiedy ludzie uznaja ze jest lysy.

          No i widzisz - z kotem będzie tak samo.

          Niech lepiej syn idzie na chemię - tam są dość podobne sprawy,
          ale chemicy są chyba znacznie bardziej racjonalni...
          • jaamsession Re: nic nadzwyczajnego 19.06.08, 18:21
            WIem czym jest kot Schroedingera ale taki cytat : "jak zobaczę kota
            Schroedingera to sięgne po pistolet"? dalej dlaczego to zabawne że
            sięgne? i dalej kto to powiedział?
    • kala.fior artykul Schroedingera 29.06.08, 18:13
      ...źródłowy artykuł

      www.tu-harburg.de/rzt/rzt/it/QM/cat.html#sect5
    • gandalf88 [...] 29.06.08, 18:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gandalf88 zapach i smak dzungli elementarnych czasteczek 29.06.08, 20:49
        Najlepszym dowodem na groteskowosc obecnego stanu bajki zwanej
        fizyka kwantowa ,jest opis ponad dwustu czasteczek elementarnych.
        Uzywa sie w tej ciagle rosnacej dzungli czasteczek, tak egzotycznych
        parmetrow jak zapach, smak i kolor. ha,ha,ha,ha,ha,ha
        Przeciez kosmos oferuje wspaniala empirie.
        Czym jest ciemna materia? Wiemy , ze czasteczka ciemnej materii ma
        mase 6-ciokrotnie wieksza od neutronu i prawie nieograniczona
        przenikliwosc. Przenikliwosc neutronu jest bardzo mala.
        Rewolucyjnym jest spostrzezenie , ze o wlasciwosciach czasteczki
        decyduje stosunek materii do masy lub energii do masy.
        Jaki z tego wniosek? Jest olbrzymia(choc skonczona) ilosc
        czasteczek elementarnych rozniacych sie stosunkiem materii do masy
        w sposob linearny a nie kwantowy.
        Ostateczna granica subpodzialow to grawitacja (masa).
        Tak dzieje sie w BH, ktora nie zawiera materii a jest tylko
        empirycznie mierzalna masa.
        ------------------------------
        Powyzszy wywod jest oryginlnym tworem intelektu Andrew Leonrd P MDPhD
        • stalybywalec Re: zapach i smak dzungli elementarnych czastecz 29.06.08, 23:50
          Co nieco zagmatwałeś, choć konkluzje do przyjęcia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka