madcio
17.07.08, 18:21
W ten weekend mnie nie będzie, najwcześniej do niedzieli, możliwe że aż do
środy. Znikam od tego piątku po południu.
Proponuję uważać - przyją smutni panowe w czarnych okularach i garniturach[1],
którzy mają znacznie cięższy palec na myszce niż ja i bardzo, bardzo małą
cierpliwość. Parę razy już musiałem odwracać efekty ich nadgorliwości. Teraz
już nikt nie uratuje, a jak wrócę, to nie bedzie mi się chciało grzebać w
starych postach. :)
Bawcie się grzecznie.
[1] Jeśli czytasz te słowa - macham łapką i szczerzę ząbki w uśmiechu. :>