Dodaj do ulubionych

Depresja to więcej, niż głęboki smutek

12.11.08, 01:07
psychoterapia? leczenie? chyba sami nie wiecie, o czym piszecie. prawda jest
taka, ze wiekszosci ludzi po prostu nie stac na psychoterapie, ktora NIE jest
refundowana przez nfz!!! w warszawie mozna jeszcze znalezc miejsca, gdzie
oferuja jakas quasi-terapie, jakies spotkania, terapie grupowa, ale w malych
miasteczkach nie ma NIC. ceny za wizyte u psychoterapeuty zaczynaja sie od 85
zlotych. powiedz to czlowiekowi, ktory wlasnie stracil prace, ze powinien sie
zapisac na terapie - koszt kilka tysiecy zlotych. rzeczywistosc wyglada tak:
masz depresje, zle funkcjonujesz - zle pracujesz, zwalniaja cie, masz jeszcze
gorsza depresje, nie masz pieniedzy - nie masz za co sie leczyc - masz
depresje. diabelskie kolo bez wyjscia. chyba, ze wyjsciem jest samobojstwo.
zdaje sie, ze prawo do zdrowia psychicznego (i nie tylko) maja wylacznie
ludzie bogaci. zestresowani managerowie, ktorzy postanowili zwolnic tempo, ida
sobie do terapeuty albo coacha, zeby nauczyl ich w pelni korzystac
z zycia. a ludzie, ktorzy zarzynaja sie codziennie, zeby zapewnic jakikolwiek
byt sobie i swojej rodzinie moga tylko pomarzyc o takiej pomocy. dlaczego nie
ma psychologow w poradniach, dlaczego nikt sie nie zajmie tym tematem, nie
doprowadzi do tego, ze psychoterapia zacznie byc refundowana, przeciez ona nie
jest dostepna dla ogromnej czesci spoleczenstwa. ludzie o zarobkach srednich i
ponizej sredniej nie beda sobie mogli nigdy pozwolic na psychoterapie, wiec
wszystkie te dobre rady sa gowno warte
Obserwuj wątek
    • snezenka Depresja to więcej, niż głęboki smutek 12.11.08, 01:10
      psychoterapia? leczenie? chyba sami nie wiecie, o czym piszecie. prawda jest
      taka, ze wiekszosci ludzi po prostu nie stac na psychoterapie, ktora NIE jest
      refundowana przez nfz!!! w warszawie mozna jeszcze znalezc miejsca, gdzie
      oferuja jakas quasi-terapie, jakies spotkania, terapie grupowa, ale w malych
      miasteczkach nie ma NIC. ceny za wizyte u psychoterapeuty zaczynaja sie od 85
      zlotych. powiedz to czlowiekowi, ktory wlasnie stracil prace, ze powinien sie
      zapisac na terapie - koszt kilka tysiecy zlotych. rzeczywistosc wyglada tak:
      masz depresje, zle funkcjonujesz - zle pracujesz, zwalniaja cie, masz jeszcze
      gorsza depresje, nie masz pieniedzy - nie masz za co sie leczyc - masz
      depresje. diabelskie kolo bez wyjscia. chyba, ze wyjsciem jest samobojstwo.
      zdaje sie, ze prawo do zdrowia psychicznego (i nie tylko) maja wylacznie
      ludzie bogaci. zestresowani managerowie, ktorzy postanowili zwolnic tempo
      zycia, ida sobie do terapeuty albo coacha, zeby nauczyl ich w pelni korzystac
      z zycia. a ludzie, ktorzy zarzynaja sie codziennie, zeby zapewnic jakikolwiek
      byt sobie i swojej rodzinie moga tylko pomarzyc o takiej pomocy. dlaczego nie
      ma psychologow w poradniach, dlaczego nikt sie nie zajmie tym tematem, nie
      doprowadzi do tego, ze psychoterapia zacznie byc refundowana, przeciez ona nie
      jest dostepna dla ogromnej czesci spoleczenstwa. ludzie o zarobkach srednich i
      ponizej sredniej nie beda sobie mogli nigdy pozwolic na psychoterapie, wiec
      wszystkie te dobre rady sa gowno warte
      • antion Re: Depresja to więcej, niż głęboki smutek 12.11.08, 01:48
        Zgadzam sie z Tobą w zupelności! Dodam tylko jeszcze, że w takiej
        depresji nie wystarczy, że sobie odlożysz i raz na miesiąc
        odżalujesz te 85-100 zetków. Bywa, że w ostrzejszej formie musisz
        sie spotykać z terapeutami, psychologami i psychiatrami nawet kilka
        razy w tygodniu!
        Moja koleżanka kiedyś mi opowiadała jak trafila na "ludzkiego"
        psychologa, który za trzecią (!) wizytę w jednym tygodniu już nie
        wziął 100 jak zwykle, tylko 'miłościwie" 60. Akurat bylo ją stać.A
        czy stać np taką samotna matkę, którą akurat wywalają z pracy?
    • dalatata ECT 12.11.08, 10:29
      ciesze sie, ze sie takie artykuly pisze. jednak zasmucilo mnie przede wszystkim
      to, co autor artykulu napisal o elektrowstrzasach (ECT), cytujac lekarza. ECT to
      niezwykle kontrowersyjna terapia. Choc stosowana powszechnie, wzbudza
      kontrowersje zarowno wsrod pacjentow, jak i wsrod specjlaistow, ktorzy od czasu
      do czasu protestuja przeciwko jej stosowaniu.

      1. skutki uboczne na przyklad w postaci utraty pamieci sa zrodlem cierpienia; 2.
      nie mamy pojecia dlaczego i jak dziala ECT (ona ma dokonac 'resetu' mozgu, ale
      zeby tak bylo najpierw trzeba by udowodnic ze depresja to choroba mozgu).
      nawiasem mowiac oppowiesci o pacjentach mdlejacych ze strachu przed ECT jeza
      wlsoy na glowie (dzis ECT jednak jest przeprowadzana przy znieczuleniu)

      i na koniec: wiecej kobiet jest DIAGNOZOWANYCH na depresje, a to jest zupelnie
      co innego niz stweirdzenie ze wiecej kobiet choruje na depresje. dane
      epidemiologiczne sa od lat kwestionowane, chocby dlatego ze wiadomo, ze
      mezczyzni duzo rzadziej szukaja pomocy w problemach psychicznych.
      • pokrecony_oliver Re: ECT 12.11.08, 12:01
        Zdarza mi się cierpieć na depresję. Łatwo mogę ją rozpoznać, porostu
        bezprzyczynowy smutek trwający długi okres.
        Mózg się uczy tak jak sieć neuronowa bycia w złym nastroju. Późnej go ciężko tego oduczyć. Wynikiem depresji jest spadek aktywności i może
        dało by się przez to ją zaatakować.
        ETC pobudza mózg i to wydaje mi się, że jest główną przyczyną dlaczego
        to działa. Jak miałem zły nastrój i popieścił mnie prąd to nastrój
        minął. Szok i adrenalina wystarczyła do poprawy.
        Spanie, siedzenie w domu to najlepsza droga żeby sobie zafundować
        dużego doła. Może alternatywą dla ETC były by sporty ekstremalne,
        skoki ze spadochronem, benji jumping.... Może to i drogie,
        czasochłonne ale jak można to lepiej to stosować niż przypalać neurony
        prądem. Możliwe, że prąd po terapii ETC uszkadza połączenia nerwowe na
        takiej samej zasadzie jak połączenia elektryczne, stąd te zaniki
        pamięci.
        • dalatata Re: ECT 12.11.08, 19:46
          no wlasnie szok i adrenalina.....my po prostu nie wiemy jak to dziala, zupelnie.....

          a z tym bezprzycyznowym, to to jest ciekawa sprawa....bo ja tam nie wierze w
          bezprzyczynowosc. ale to inna opowiesc.

          • pokrecony_oliver Re: ECT 12.11.08, 23:08
            Najpierw jest poważna przyczyna która wywołuje potężnego doła, a
            później nawroty bez przyczyny. Coś na zasadzie utrwalonego wzorca.
            Przez przyczynę rozumiem problemy.
            • vampgirl ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 09:52
              odnoszę wrażenie, że w naszym kraju nadal bardzo silne są wpływy antypsychiatrii
              - dawno porzuconego w cywilizowanych krajach dogmatu o tym, że nie ma czegoś
              takiego jak choroba psychiczna, a EW to przykład na sianie terroru i tortur
              "oryginalnych" i "dziwnych, ale wyjątkowych" umysłów. Przychylam się do Waszych
              teorii, że tak naprawdę niewiele wiemy o naszym mózgu, ale nie demonizowałabym
              tak strasznie EW. Co byście podali kobiecie w ciąży, która z wiadomych powodów
              (owa ciąża, a przez to zmiany w krążeniu i wchłanianiu pokarmów) nie może
              otrzymać żadnego z dobrych leków? Która niemożebnie cierpi, ma myśli samobójcze,
              urojenia? Mogą jej pomóc jedynie EW. Tak samo jak innym pacjentom, u których
              leczenie farmakologiczne, bądź psychoterapia z farmakologią nie dają żadnych
              efektów, bądź u których występują przeciwwskazania do leczenia lekami z różnych
              powodów. Współczesne zabiegi EW to niebo a ziemia w porównaniu z pierwszymi
              seriami EW stosowanymi w latach 40/50. No ale tak się już utarło -
              elektrowstrząsy to nic innego jak tortura, przykład niemal fantastyki w
              medycynie itp. EW stosuje się nie tylko w depresjach, sami jeszcze nie doszliśmy
              i nie sprawdziliśmy jak EW mogą być pomocne w leczeniu uzależnień, padaczki,
              ADHD i innych zaburzeń. W końcu nasz piękny mózg działa na prąd między innymi...
              • dalatata Re: ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 11:02
                Odnosze wrazenie ze:

                1. w Polsce psychiatria nie docenia wplywow antypsychiatrii w Europie
                Zachodniej. a kwestia czy jest chroboa psychiczna wcale nie jest az tak banalna,
                ja przestawiasz. polecam 'What is mental illness' Boltona (Cambridge Univ Press).

                2. gdyby sprawy z ECT byly tak proste i jasne, to 5 lat temu w UK rzad nie
                musialby przeprowadzic 'dochodzenia'w tej sprawie. wyniki byly ambiwalentne,
                choc rzad stweirdzil ze bilans jest pozytywny.

                3. co wiecej, nie byloby pare lat temu apelu czolowcyh psychologow i psychiatrow
                zeby zaprzestac tej praktyki.

                i na koniec, mnie sie bardzo podoba gdy slysze jak ECT pomaga, ale zapominamy o
                tym, ze nie mamy zielonego pojecia jak to dziala.rowniez dobrze nadal mozna
                doprowadzac pacjetnow na skraj smierci (jak to robiono okolo 50 lat temu ) i
                twierdzic ze to wlasnie takie zabiegi powoduja 'reset' mozgu.
                • pokrecony_oliver Re: ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 16:14
                  Słyszałem, że CIA udało się zrobić całkowity reset mózgu po przez
                  zastosowanie LSD i tortur psychicznych. Pacjent nie pamiętał po tym
                  kim jest.
                  Tak też można leczyć depresje albo urazy. Jak można
                  się czymś martwić skoro się tego nie pamięta.
                  • dalatata Re: ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 20:13
                    taaaaaa. i jestes absolutnie pewny, ze bys tego wlasnie chcial.
                • adept_ltd1_net Re: ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 19:22
                  sprawa nie jest banalna, z tego, co się ostatnio dowiedziałem standardy WHO
                  nakazują mówić o dysfunkcji, a nie o chorobie psychicznej. I ta nazwa
                  ukierunkowuje, jak sądzę, całą "filozofię" - począwszy od traktowania pacjenta
                  (nie jako podmiotu, a jako niezdolnego do gry elementu) po traktowanie terapii
                  (nie tyle jako pomocy, ile jako przywracania do funkcji), takich perełek jest
                  ponoć więcej w obowiązujących standardach.
                  • dalatata Re: ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 20:17
                    dysfunkcja juz zaklada pewna teorie, glownie zwiazana z nurtem ewolucyjnym
                    rozwazaniach na temat choroby psychiczne (np. J.Wakefield). powszechne jest
                    slowo 'disorder', 'zaburzenie', wprowadzone zreszta do psychiatrii ekslicytnie
                    po to, by uniknac rozwazan na temat tego, czym jest choroba (pojecie to jest
                    niezwykle obarczone ideologicznie i w teorii i w praktyce, choc tzw. przecietny
                    czlowiek zazwyczaj uwaza, ze jest to pojecie calkowicie przezroczyste).

                    • adept_ltd1_net Re: ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 20:34
                      jasne, pojęcie choroby nie jest przezroczyste, ale takich pojęć nie ma i chyba
                      pojęcie dysfunkcji też do nich nie należy, a ma, tak przynajmniej - bez
                      znajomości kontekstu o którym piszesz - podejrzewam, może nawet wbrew intencjom
                      wprowadzających, konotacje mechanistyczne, ze wszystkimi implikacjami...
                      • dalatata Re: ECT (EW) - odwieczne straszydło 16.11.08, 21:00
                        oczywiscie. zreszta krytycy pojecia dysfunkcji - z reguly podawanej jako harmful
                        dysfunction, wskazuja na trudnosci ustalaniu tego co to jest dysfunkcja i co to
                        szkodliwa.

                        na przyklad, niedawno wydana kiazka o depresji (moge poszukac na polce) wskazuje
                        ze depresja jest stanem przystosowania sie ewolucyjnego. w sytuacjach
                        stresowych, wycofanie sie (jak w wypadku depresji) moze byc pozyteczne dla tego,
                        ktory sie wycofuje. jesli tak jest, w rzeczywistosci nie mozna mowic o dysfunckji.

                        do tego dochodzi caly problem wartosci spolecznych ktorych uzywa sie - mniej lub
                        bardziej eksplicytnie - w diagnozie. pole minowe.
    • desant.moherowych.beretow Re: Depresja to więcej, niż głęboki smutek 12.11.08, 10:53
      Masz doła? - depresja
      boli cie brzuch? - depresja
      dostałes za małą podwyżke? - depresja
      masz za krotkiego...? - depresja
      Kiedyś na jakiejś stronce rozwiązywałem test na depresję, no i
      oczywiscie wyszło, że ją mam. Potem rozwiazalem go jeszcze raz i
      jeszcze i co bym nie wpisał to wyskakiwało,że powinienem iść
      do "specjalisty". Psychatrzy chcą poprostu wmówić społeczeństwu, że
      wszyscy ich potrzebują.
    • baabcia Depresja to więcej, niż głęboki smutek 12.11.08, 17:43
      warto nie zanurzać się zbyt głęboko w smutek, bo faktycznie cierpienie zmienia
      człowieka już na zawsze; póki potrafimy panować nad sobą należy zrobić wszystko
      - dla siebie! i ratować się; ale jeśli poczujemy, że nie słucha nas ani ciało
      ani dusza trzeba szukać dwóch osób przyjaciela i specjalisty. Są psycholodzy i
      psychiatrzy i są leki można wrócić do życia z czarnej dziury - to wracanie jest
      równie trudne jak szukanie specjalisty i kasy na leczenie; do tego wcale nie
      jest łatwo znaleźć wsparcie kogoś bliskiego w leczeniu.
      Trzeba szukać pomocy póki jesteśmy w stanie jeszcze sami podejmować decyzję. Ale
      czasem przegapimy, czasem dopada depresja nagle i wtedy cała nadzieja w
      bliskich. Nie wolno odkładać szukania pomocy - depresja wypala w człowieku
      wszystko i trzeba dużej wiedzy, żeby towarzyszyć osobie wychodzącej z depresji -
      lekarz jest do tego niezbędny.
      A to że lekarze dzielą się na dobrych i beznadziejnych to oczywiste jak w każdej
      branży - jak mechanicy samochodowi.
      • w248 Ciekawe , ze nie mowicie o farmakoterapii 13.11.08, 20:41
        Bo jest faktem , ze Seroxat działa.
        Ale warto wiedziec jedno, że jezeli twoja depresja zniknęła pod
        wpływem Seroxatu, nie prerwywaj leczenia. Seroxat przy powrotnej
        depresji juz nie działa.
        • dalatata Re: Ciekawe , ze nie mowicie o farmakoterapii 13.11.08, 21:04
          faktem jest ze dziala. powszechnie sie przyjmuje ze w okolo 50 proc przypadkow,
          ale dziala. cokolwiek mialoby to znaczyc.

          ostatnie metanalizy pokazuja ze dziala na poziomie placebo, no ale dziala.
          • w248 Re: Ciekawe , ze nie mowicie o farmakoterapii 13.11.08, 21:22
            W zazywaniu Seroxatu obowiązje kilka zasad.
            1) dla meżczyzny o wadze 100 kg dawka to 40 miligramow.
            2) Zazywac po 10mg , 4 x dziennie co 3 godziny .
            3) Poprawa jest dopiero po miesiącu zazywania
            4) Bajki o placebo to po prostu bajki
            5) Seroxatu nie można przedawkowac w celach samobojczych i ma mało
            skutkow ubocznych
            6) Jedynyną prerażajaca cechą seroxatu jest to , ze nie można go
            odstawic i trzeba go brac do konca zycia. Skutki abstynencji od
            seroxatu sa u niektorych osob straszne i moga doprowadzic do smierci.
            • dalatata Re: Ciekawe , ze nie mowicie o farmakoterapii 13.11.08, 21:24
              bardzo prosze bez protekcjonalnosci, dobrze?

              jak laskawy Pan opublikuje w czasopismach z IF=15 o tych bajkach o placebo, to
              wtedy pogadamy. a poki co, zachecam do lektury.
            • em.si apeluje o usuniecie wpisów z info o lekach!!!! 18.11.08, 00:24
              zglosilam naduzycie i prosze o usunięcie postów z informacjami o dawkowaniu i działaniu leków!!
              nie powinny się tu pojawiac takie wpisy!!!
              • dalatata hello em.si 18.11.08, 00:28
                ciesze sie ze sie zgadzamy!

                takich postow nie powinno tu byc!
                • em.si Re: hello em.si 18.11.08, 00:40
                  no własnie! mam nadzieje ze admin tu zagladnie.
    • w248 Kiedyś, każdy Amerykanin miał psychoterapeutę 14.11.08, 09:14
      Ambicją kazdego Amerykanina w 20-tym wieku było miec psychoterapeutę.
      To swiadczyło o awansie społecznym. Moda ta całkowicie minęła , gdy
      okazalo się , że psychoterapeuci to hohsztaplerzy dla hipohondryków.
      Depresja reaktywna wymaga usuniecia stressora,pomocy spowiedzi i
      księdza oraz przyjaciela.
      Dla większosci Francuzow i Amerykanow odpowiedzią sa leki typu
      Seroxat. Jezeli są zażywane przez hipohondrykow - sa mało
      szkodliwe. Jezeli sa zażywane prez chorych na kliniczną depresję -
      - leczą slutecznie.
      Jezeli hipohondryk zażyje placebo i Seroxat - to czywicie róznic nie
      bedzie.
      Jezeli chory z depresją kliniczna zażyje placebo lub Seroxat -
      różnice są dramatyczne na korzyść Seroxatu
      • dalatata co za kompletne bzdury 14.11.08, 12:04
        to sa takie bzdury, ze nawet nie sposob tego skomentowac.
        • w248 Dziekuje za merytoryczna aż do bólu dyskusję..... 14.11.08, 12:29
          ....panie dalatata.
          • babcia_eulalia bez nerw, w248 14.11.08, 13:09
            ...może seroxat, abo dwa? ;)
          • dalatata prosze uprzejmie. 14.11.08, 13:20
            no bije sie w piersi, jednak na pewnym poziomie nie da sie rozmawiac i mozna
            jedynie powiedziec, ze rozmowca gada bzdury. bardzo mi przykro, akurat tak sie
            zlozylo, ze Pan gada bzdury.
    • brazya Depresja to więcej, niż głęboki smutek 14.11.08, 15:15
      Miałem prawi dwuletnią depresję z bardzo silnym objawami fizycznymi:
      wszechogarniające zmęczenie, niezlokoalizowane bóle, niezdolność do
      ruchu. Leki antydepresyjne prawie nie pomagały. Przypadkiem trafiłem
      jednak na TUSSIPEC - syropek do kaszlu, zawierający efedrynę.
      Wypiłem połowę buteleczki. W ciagu pół godziny nastapił cud. Mogłem
      chodzić, biegać, swobodnie się poruszać, myśleć. Potem kupowałem już
      tussipec w tabletkach. Wystarczała dawka 2 tabletki z rana by
      normalnie funkcjonować w ciągu dnia. Efedryna niby uzależnia wg
      niektórych czarnowidzów, ale ja tego nie stwierdziłem. Nie biorę już
      stale, ale od czasu do czasu jak czuję się gorzej. Zawsze pomaga.
      Żadnych objawów odstawienia również nie stwierdziłem. Miałem do
      czynienia z różnymi lekami antydepresyjnymi - np. xanax, zoloft i
      inne. Tussipec był jednak JEDYNEYM realnie działającym lekiem!
      Polecam go wszystkim na depresję. (Nie przekraczajcie 4 tabletek
      dziennie). Jest WIELKIM DRAŃSTWEM, że wycofano tussipec ostatnio z
      aptek i dostępny jest tylko na receptę. Podobno dlatego, że studenci
      stosowali go jako "pobudzacz" przed egzaminami. No i co z tego?
      Właśnie dlatego go kiedys spróbowałem jako środka przeciw ciągłemu
      zmęczeniu. Niech lepiej ministerstwo zrobi alkohol i papierosy na
      recepty! Uważam, że wszystkie leki powinny byc dostępne bez recepty
      z pełną informacją o nich. A co z nimi zrobi pacjent jest tylko i
      wyłącznie jego sprawą.
      • w248 Z tą efedryną to ostrożnie- arrytmie serca 14.11.08, 15:41
        Wszystkie stymulanty (efedryna, pochodne amfetaminy) to nie leki
        antydepresyjne. Bo w leczeniu depresji nie chodzi o stymulację.
        Zaden z lekow andydepresyjnych nowej generacji nie powoduje
        stymulacji ani pobudzenia psycho-ruchowego.
        Na cięzkie depresje stosuje się tricyclic antidepressants, ktore są
        b. skuteczne, ale mają multum niepoządanych efektow ubocznych.
        • dalatata moze gabiniecik? 14.11.08, 16:57
          a moze laskawy pan zalozy na forum maly gabinecik i bedzie udzielal porad
          farmakologicznych?
          • w248 Brak wiedzy musi byc dla pana frustrujący 14.11.08, 18:09
            Rozumiem pana frustrację i brak merytorycznosci.
            Ale to już tak jest, jak rozni programisci amatorzy,magistrowie
            językoznawstwa i inne niebieskie ptaki wprowadzaja dyktature
            ignorantow na forum nauka. Moje kondolencje dla czytelnikow Gazety
            Wyborczej.
            • charioteer Akwizytor ??? 14.11.08, 18:17
              Profesjonalne strategie marketingowe.
              • w248 Akwizytor madrosci i inteligencji 14.11.08, 18:41
                Akwizytor mądrosci,wiedzy,nauki, rozumu i inteligencji. Tak to ja.
                Geniusz.
                • charioteer Re: Akwizytor madrosci i inteligencji 14.11.08, 18:52
                  w248 napisał:

                  > Geniusz.

                  Chyba nie. Akwizytor to ten co nabywa, pozyskuje, od lacinskiego 'acquisitor'.
                  To raczej sugeruje niedobor.
                • adept_ltd1_net Re: Akwizytor madrosci i inteligencji 14.11.08, 21:02
                  pewnie i na to znajdzie się jakaś farmakologia, proszę cierpliwie czekać, a w
                  ramach kuracji poczytywać sobie swoje posty, może to coś da???
      • pokrecony_oliver Re: Depresja to więcej, niż głęboki smutek 14.11.08, 18:49
        Masz zupełną rację. Też jak wziąłem tussi podczas doła to mi bardzo
        pomogło. Nie brałem tego na depresję ale dla poprawy kondycji. Okazało
        się, że na czas działania zły nastrój minął.
        Pisałem już wyżej w postach, że wysoka aktywność organizmu niweluje
        depresje. W stymulantach może być leżeć rozwiązanie wbrew temu co
        niektórzy piszą.
        • w248 Stymulanty bron obosieczna 15.11.08, 08:28
          Racja. Wysoka aktywnosc fizyczna, np jogging łagodzi objawy depresjii
          dzięki naturalnym endorfinom. Ale np. alkohol czy stymulanty
          powiększaką hustawkę nastrojow i przeksztalcają chorobe w bipolar
          depression.
          • pokrecony_oliver Re: Stymulanty bron obosieczna 15.11.08, 10:39
            Ale taką huśtawkę można odchylić w jedną stronę i odpowiednio długo przytrzymać, a później powoli opuścić.
            Są parzcież inne efekty wysokiej aktywności, czy to wymuszonej czy po
            stymulantach. Poprawa kariery, więcej znajomych, więcej sukcesów na
            każdym polu. To przecież najlepiej działa na depresję.
            Może i w wielu przypadkach stymulanty dają depresję bipolarną ale ci
            ludzie przecież używają tego jako narkotyk dla zabawy, bez wnikania
            jak to działa, czyli zupełnie nieodpowiedzialnie. W wielu krajach
            Ameryki Południowej ludzie masowo żują liście koki bez większych
            skutków ubocznych, a raczej z wieloma pozytywnymi.

    • sklepanymlotek Depresja to więcej, niż głęboki smutek 16.11.08, 10:46
      "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" Dale Carnegie. Wspaniała
      książka warto przeczytać i stosować rady. Pamiętaj: Dzień dzisiejszy
      to jutro, o które martwiłeś się wczoraj!
      • w248 Depresja po 60-tce 16.11.08, 14:14
        Fajnie, że podajecie tytuły książek jak zyc. Na pewno pożyteczne.
        Ale depresja rozumiana jako permanentny smutek nieproporcjonalny
        do okolicznosci życiowych to fizjologiczny fakt u wieksosci ludzi
        po 60-tce , zwłaszcza u mężczyzn.
        U tych ludzi leki typu seroxat śa bardzo skuteczne i podnoszą jakosc
        życia.
        Warto zauważyc , ze ewolucja stworzyła nas smutną małpą i mamy w
        mozgu bardzo mało osrodkow odpowiedzialnych za dobry nastrój.
        • charioteer Re: Depresja po 60-tce 16.11.08, 14:30
          Wspolczuje ci, ze musisz to swinstwo brac juz do konca zycia.
        • sklepanymlotek Re: Depresja po 60-tce 16.11.08, 19:56
          co to znaczy 60 50 20 ileś tam lat człowiek żyje aż do śmierci nie ma innej
          możliwości. Co powiesz " przepraszam że żyję" "drugi raz to się nie powtórzy"
          NIE. pARDON CABSLOK. Zawsze coś można zmienić.
          • solardragon AVE sklepanymłotek 30.11.08, 12:05
            mam podobne zdanie jak Ty: depresja wyrywa z nas siły cięźko jest się z niej
            wybić - leki na pewno powalają zobaczyć Swiat na spokojnie i bardiej MIEKKO. Nie
            odrzucam sensu stosowania leków - warto zobaczyć jak to robią Chińczycy - w jaki
            sposób oni potrafią mierzyć się z rzeczywistością, odnajdywać siłę w naturze


            -----------------------------------------
            www.slodkiezycie.pl -
            portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
    • dalatata Moderacja!!!! 16.11.08, 15:21
      apeluje o wyciecie powtarzajacych sie postow wychwalajacych "super-lekartwa"
      seroxat. Te posty sa nie tylko nieetyczne, to na dodatek manipuluja prawda. a
      ich prymitywizm jest taki, ze nawet trudno zalozyc ze producent, GSK, mial z tym
      cos do czynienia.

      prosze o reakcje!
      • babcia_eulalia moderacja? a po co? 16.11.08, 18:51
        dalatata napisał:

        > apeluje o wyciecie powtarzajacych sie postow wychwalajacych "super-
        lekartwa"
        > seroxat. Te posty sa nie tylko nieetyczne, to na dodatek
        manipuluja prawda. a
        > ich prymitywizm jest taki, ze nawet trudno zalozyc ze producent,
        GSK, mial z ty
        > m
        > cos do czynienia.
        >
        > prosze o reakcje!

        O ile wiem, nawet w przypadku stawiania kogoś w stan oskarżenia,
        zakłada się tzw. domniemanie jego niewinności. O ile wiem, gdy
        przychodzi pacjent do lekarza, nie stawia mu on diagnozy na
        podstawie innych objawów, niż te, które są przez niego opisane. O
        ile wiem, nie podejmujesz nawet proby merytorycznej dyskusji z
        osobą, piszącą te "kłamliwe posty", wyciągając wnioski tylko na
        podstawie jego chaotycznych wpisów. O ile wiem, osobnik ten nie
        ogranicza się w swych wypowiedziach do moderacji wpisów na obecnym
        wątku, wykazując np głębokie zainteresowanie problematyką
        grawitacyjną w pobocznym wątku.

        Wniosek: obecność tego numerowanego osobnika w sposób zdecydowany
        wpływa na wzrost aktywności forum i chociaż istnieją przesłanki o
        braku jego bezinteresowności w tej kwestii, nie możemy o pewnych
        faktach przesądzać wyłącznie na podstawie subiektywnych odczuć. Co
        najwyżej do listy zagrożeń dla osób, chcących spróbować kuracji w/w
        lekiem, należałoby dodać: nadmierny słowotok, chaos myśli i odczuć,
        wzrost egocentryzmu do poziomu traktowania innych li tylko
        instrumentalnie...
        Jeśli ktoś z Was widzi inne, nie rozpoznane przeze mnie, objawy,
        bardzo proszę o systematyczne uzupełnienie tej listy.
        • dalatata Re: moderacja? a po co? 16.11.08, 20:12
          nie probuje, bo nie ma po co probowac.

          wychwalanie specyfiku antydepresyjnego jest nieetyczne. po pierwsze dlatego, ze

          1. nie wolno diagnozowac, ani medykalizowac, ani prowadzic 'doradztwa' przez
          internet (leos jako lekarz jest zdyskwalifikowany). robienie tego na forum
          nauka jest nieetyczne w sposob szczegolny.
          2. nie wolno tego robic wobec grupy ludzi, ktorzy cierpia, a przez sa
          potencjalnie bardizej podatni na sugestie o kuracji cud.
          3. nie wolno robic tego kosztem innych terapii, a w szzceoglnosci terapii
          mowionych.

          seroxat nie jest srodkiem cud, jest co wiecej srdonkiem kontrowersyjnym i
          uwiklanym w oskarzenia o powodowanie prob samobojczych (czego GSK nie potrafil
          wykluczyc).

          i wlasnie dlatego takich postow nie powinno tu byc. w szczeoglnosci na forum
          nauka, gdzie wypowiedzi leosia nabieraja wydzwieku autorytetu, szczeoglnie wobec
          ludzi, ktorzy go nie znaja.

          co do merytorycznej dyskusji z kims, kto uwaza sie za geniusza... bardzo prosze
          mnie nie rozsmieszac.
          • babcia_eulalia Re: moderacja? a po co? 16.11.08, 21:53
            Przepraszam. Bo głupoty popisałam, a chyba zwyczajnie przy tym wątku
            nie doczytałam - skąd wiesz, że to leo te wszystkie brednie
            wypisuje?? Aż tak głupi to nawet on chyba nie jest (?)
            Ale co do internetowego doradztwa to sie nie zgodzę - szarlataneria
            rozgościła się już na tym poletku na dobre i nie dotyczy to
            wyłącznie zaburzeń nerwicowych - znajdziesz tutaj prawie każdy lek i
            zapomnij o recepcie. Może w jakiś sposób wiąże się z kondycją naszej
            służby zdrowia, nie wiem, ale wychodzi na to, że ludzie predzej
            uwierzą w "dobrą" radę przypadkowych znajomych, niż zdradzą się ze
            swoich problemów zabieganym fachowcom.
            • dalatata Re: moderacja? a po co? 16.11.08, 22:27
              skad wiem? no bo znam literature na ten temat.i leos gada bzdury na kolkach.
              reprezentuje prymitywny biologizm psychiatryczny, ktory dzisiaj jeszcze
              prowincjach mozna znalezc, choc nie wszedzie i coraz rzadziej.

              co do doradztwa - jasne, na internecie mozna sobie zrobic diagnoze, juz niedlugo
              operacje. starczy wejsc na fora o zdrowiu, diagnozowanie, radzenie lekow, co
              chcesz, tam jest. i niech sobie bedzie ile chce.

              tu jest forum nauka i nie powinnismy dopuszczac do szerzenia bzdur, szczegolnie
              jesli idzie o zdrowie, szczeoglnie ludzi ktorzy naprawde cierpia i chca sie
              lapac kazdego mozliwego ratunku. leosia posty proponuja takie proste jasne
              rozwiazanie: seroxat. a to jest nie tylko zwykle klamstwo, ale na dodatek,
              klamstwo niebezpieczne. podajac jest w sposob autorytwatywny leos pokazuje sie
              jako ktos kto wie co mowi. a tak nie jest. gada bzdury.
              • w248 A co się stalo z merytorycznoscia w dyskusji? 17.11.08, 00:16
                No bo taki dalatata mędzi i mędzi bez wskazania ani jednego
                przykładu merytorycznego błędu w moim poscie?
                A co to za forma dyskusji - bezprzedmiotowe biadolenie i wylewanie
                starczej żółci?
                • dalatata szkodnik. 17.11.08, 00:49
                  po raz ostatni wchodze w ydskusje z leosiem.
                  napisal oto geniusz np to:

                  1. "okazalo się , że psychoterapeuci to hohsztaplerzy dla hipohondryków."

                  bzdura na kolkach. sa 3 biblioteki napisane o skutecznosci psychoterapii. leos
                  pewnie nawet nie wie ze sa przerozne ich systemy, typy, odmiany.

                  2. "Depresja reaktywna wymaga usuniecia stressora,pomocy spowiedzi i
                  księdza oraz przyjaciela."

                  szczegolnie ksiedza co? pokaz leos choc jedna naukowa publikacje na temat
                  uzytecznosci spowiedzi w depresji.

                  3. "Dla większosci Francuzow i Amerykanow odpowiedzią sa leki typu
                  Seroxat. "

                  to znaczy dla kogo leos, co? na dodatek, dzisiaj sie przyjmuje za udowwondione
                  ze leczenie farmakologiczne jest na tym samym poziomie skutecznosci co leczenie
                  terapiami mowionymi.

                  leos w inych postach chwali seroxat jakby byl wyjatkowym medykamentem wsrod
                  lekow z grupy SSRI. jest to nieprawda.

                  Leos mowi o tym ze badania nad placebo to bajki. to klejna nieprawda. na
                  poczatku roku, o ile pamietam, opublikowano niezykle ciekawe metaanalize w
                  ktorej dane pochodzily rowniez z badan nieopublikowanych - okazalo sie, ze SSRI
                  ww wypadku depresji lagodnych lub umiarkowanych, dzialaja w grancach 35 proc,
                  jak placebo.

                  jestes zwyklym szkodnikiem leos, zapatrzobym w swoj brudny pepek. jako lekarz,
                  jesli rzeczywiscie nim jestes, jestes kokmpletnie zdyskwalifikowany. jestes
                  zalosnym pieniaczem, zerujacym na uwadze ludzi, ktorzy cierpia.

                  aczkowliek leos poweidzial prawde raz czy dwa. rzeczywiscie roznica miedzy
                  ilscia samobojstw wsrod stracyh mezczyzn i starych kobiet wzrasta dramatycznie
                  (w USA do 15 razy!!), w porownoaniu z samobojstwami mezczyzn i kobiet przed
                  wiekeim emerytalnym (choc zawsze jest wyzsza wsrod mezczyzn - w UK, 3-6 razy).
                  jednakze seroxat aplikowany wiadrami przez leosia, niczego nie zmieni.


                  • w248 Co to za choroba? 17.11.08, 09:24
                    Zgadnijcie co to za choroba?
                    Czlowiek jest w świetnym humorze,towarzyski, wylewny,aktywny,pelen
                    planow na przyszłosc i zawodowej aktywnosci. Człowiek jest w tym
                    samym czasie drażliwy,tak pełen energii, ze spi tylko 2 godziny
                    dziennie i pod wpływem impulsu może popełnic samobojstwo.
                    Co to a choroba? To depresja w fazie maniakalnej ktora jest czescia
                    bipolar depression. I tutaj , żadne pierdołki psychoterapii nie
                    pomagają. To cężka choroba , trudna do wyleczenia nawet przy uzyciu
                    całego arsenłu farmakologii.
                    • charioteer Re: Co to za choroba? 17.11.08, 09:34
                      w248 napisał:

                      > bipolar depression.

                      Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, (zaburzenie maniakalno-depresyjne, psychoza
                      maniakalno-depresyjna, cyklofrenia lub potocznie i błędnie depresja dwubiegunowa)
                      pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_dwubiegunowa
                      • w248 Re: Co to za choroba? 17.11.08, 14:08
                        W pismiennictwie angielskim bipolar depression jest pełnoprawnym
                        synonimem nazwy choroby opisanej już sto lat temu.
                        • w248 Depresja u dzieci 17.11.08, 14:25
                          Nawet 7-miesieczne niemowlęta mogą chorowac na depresje. Symptomy
                          depresji u niemowlat to bezwładnosć, brak apetytu,smutna twarzyczka.
                          Powod choroby to rozłąka z opiekunem dłuższa niz 7 dni. Prywrocenie
                          tego samego opiekuna to najlepsza kuracja.
                          Depresja u dzieci w wieku przedszkolnym objawia sie jako agresja i
                          nadaktywnosc (depressive equivalents). Zwykle pomaga zmiana
                          otoczenia i warunkow w ktorych dziecko przebywa.
                          Depresja u dzieci w wieku szkolnym to już objawy podobne do ludzi
                          dorosłych.
                          Najtragiczniejszym pokłosiem dziecinnych depresji w wieku
                          szkolnym są samobojstwa. Rodzice nie powinni lekcjważyc oznak
                          depresji u swoich dzieci.
                    • dalatata Re: Co to za choroba? 17.11.08, 10:42
                      i to jest wlasnie w pelni merytoryczna odpowiedz leosia.
                      caly on w swej genialnej krasie.

                      psychiatria swiatowa idzie w kierunku psychoterapii, a leos juz wie ze to
                      pierdolki. nasz wielki guru, geniusz karpat forumowych.

    • winogronka.easy Depresja to więcej, niż głęboki smutek 16.11.08, 15:30
      Nieuleczalna jest tylko depresja nieleczona? To brzmi jak ponury zart. Moja
      mama leczy sie do kilkunastu lat. I jest z niz coraz gorzej.
      • w248 Depresja po 60-tce 16.11.08, 16:06
        Depresja u meżczyny po 60-tce związana jest z obnizeniem poziomu
        testosteronu. Pituitary reaguje na to zwiększona produkcją
        gonadotropin - ale rezultatem tego jest tylko powiększenie prostaty.
        Dlatego warto brac nieco biosteronu - to troche poprawi nastroj.
        Warto sobie na rowerze pojezdzic - to podniesie poziom naturalnych
        endorfin.(jogging nie jest polecany). Warto takze brac leki
        antydepresujne z rodziny neurotransmitters reuptake inhibitors,
        ktorych nowe generacje pojawiają się na rynku. Starosc nie musi byc
        smutna






    • sklepanymlotek Depresja to więcej, niż głęboki smutek 16.11.08, 20:07
      No właśnie NIE LUBIĘ PALIĆ 2O listopad wiesz coś o tym?
    • sklepanymlotek Depresja to więcej, niż głęboki smutek 16.11.08, 20:10
      Obserwujcie zwierzęta one są naturalne.
    • w248 Depresja u kobiet po 6O-tce 16.11.08, 20:44
      ......jest dużo rzadsza niz u mężczyzn. Co do terapi hormonalnej
      estrogenami to nie jest ona stosowana w leczeniu depresji ale raczej
      w czasie menopauzy w celu zapobieganie osteoporozie. Jak zwykle
      ruch fizyczny jest zbawienny zarowno w zpobieganiu osteoporozie i
      depresji. Ilosc samobojstw u starych nęzczyzn jest wielokrotnie
      większa niż wsród starych kobiet.
    • w248 Czy spowiedz leczy depresje? 17.11.08, 21:51
      Na pewno tak. Miliard katolikow może to potwierdzic.
      Pomijając aspekt matafizyczny , dobroczynny wplyw spowiedzi da sie
      racjonalnie wyjasnic. Spowiedz oferuje cathrsis (oczyszczenie) i
      jest doskonaLą formą psychoterapii.
      • dalatata Leos, daj se spokoj 17.11.08, 22:49
        z tymi pie...mi. nawet jesli, a nie mozna tego wykluczyc, zdarza sie tak, jak
        mowisz, to zeby tak bylo, musi byc spelniona cala masa warunkow. szansa zatem na
        to jest dosc minimalna, a ty, leos nie masz cienia dowodu na to co mowisz. cienia.

        no, fakt ze jestestes geniuszem....ale nie wiem czy to wystarczy w tym wypadku
        • w248 Spowiedz to najlepsza psychoterapia 17.11.08, 23:11
          Najwieksz probka statytyczna wielkosci miliarda ludzi uczeszczących
          w spowiedzi, potwierdza z cała pewnoscia skutecznosc tej formy
          psychoterapii. Regularna spowiedz rozwiązuje konflikty sumienia,
          egzystencjonalne stany lękowe, kompleksy winy, poprawia niska
          samoocene,roziązuje problemy adaptacyjne i srodowiskowe.
          Psychotetapia regularnej spowiedzi polepsza samopoczucie, zmniejsza
          depresje i lęki. Jezeli dodamy do tego poteżny czynnik
          matafizycznaj wiary (działa jak najpotęzniejsze placebo) to
          zrozumiemy, ze dla wirzacego katolika spowiedz to najdoskonalsza z
          istniejących psychoterapia (darmowa).
          • dalatata urojenia leosia 17.11.08, 23:18
            Leos, to moj ostatni post w tej wymianie. rozumiem ze masz dane ktore
            wskazywalyby ze katolicy czesto spowiadajaccy sie nie cierpia na depresje, a
            przynajmniej cierpia w stopniu znaczaco mniejszym niz ludzie nie spowiadajacy sie.

            jesli nie masz, Leos, po prsotu przestan gadac banialuki. twoje urojenia nie sa
            rzeczywistoscia.
            • w248 Wiedza i madrosc nie pochodzi z googla 17.11.08, 23:32
              Czy wiesz koles , ze ci co polegaja na internecie jako zrodle
              wiedzy zostaja idiotami? Zrodlem madroci jest umiejetnosc
              obserwowania swiata. Nikomu do glowy by nie przyszlo wypelniac
              formularze statystyczne w konfesjonale. Ale probka tysiaca badanych
              to standartowa liczba respondentow w badaniach statystycznych OBOP.
              Ja jako katolik znalem blisko co namniej tysiac innych katlikow.
              I z cała pewnoscia moge potwierdzic, ze ci co uczeszczali do
              spowiedzi co tydzien byli spokojne, rozluznieni, weseli i
              szsczesliwi. Ci zas co uczeszczali do spowiedzi raz na rok byli
              czesto smutni, zdenerwowani,apatyczni i melancholijni.
              NIe mam zamiaru pisac na ten temat rozprawy naukowej - ale to
              wystarcza mi do wysnucia mej wlasnej, umotywowanej i mądrej opinii.
              • charioteer To chyba pomyliles fora. 17.11.08, 23:36
                To jest forum NAUKA a nie MADROSC. To sa dwie calkowicie rozne rzeczy.
              • dalatata Kretyn! 17.11.08, 23:50
                tyle ci mam do powiedzenia.
                • em.si Re: Kretyn! 18.11.08, 00:29
                  .. ty to zawsze dosadnie powiesz...

                  ale to co mówi kolega akwizytor jest niebezpieczne.

                  eh.
      • adept_ltd1_net Re: Czy spowiedz leczy depresje? 18.11.08, 00:23
        hm, jakoś tak przypomniał mi się dowód z miliardem much, które nie mylą się
        spożywając to, co spożywają - dowód o podobnej mocy argumentacyjnej...
        • w248 Re: Czy spowiedz leczy depresje? 18.11.08, 10:16
          Jeżeli muchy żyja, rozmnażają sie i są szczesliwe - to na pewno to
          co muchy spozywaja jest dla nich dobre.
          Jezeli zas muchy zdychają melancholijnie zatrute - to na pewno
          to co muchy jedzą nie jest dla nich dobre.
          Ze spowiedzią i katolikami jest podobnie. Spowiedz dla katolikow jest
          dobra i poprawia jakosc ich życia. Katolicy połelniaja 10 x mniej
          samobojstw niż ateisci
    • w248 Jest 10 x mniej samobobojstw wsrod katolikow 18.11.08, 10:21
      Jest 10x mnie samobójstw wsrod katolikow nią wsrod ateistów.
      Jest to obiektywny i naukowy dowod na skutecznosc spowiedzi jako
      efektywnej formy psychoterapii.
      • dalatata taaaaaa 18.11.08, 11:36
        a te badania zrobil Geniusz Leos. jestes zwyklym klamca na dodatek.
        • dalatata samobojstwo a religia 18.11.08, 12:29
          choc dalekie od bezposredniego wgladu w kwestie samobojstwa i religii, niemiej
          ciekawe sa dane WHO pokazujace na poziom samobojstw w krajach.

          www.who.int/mental_health/prevention/suicide/country_reports/en/index.html
          W Polsce (ponoc katolickim kraju) powinno byc mniej samobojstw nic w UK czy
          Holandii (jest odwrotnie). Irlandia powinna byc nieustaniie na najnizszym
          poziomie (od lat 70tych nastapil wzrost samobojstw, szczeoglnie wsrod mezczyzn,
          trwajacy do 2000 r).

          Leos, po prostu sie kompromitujesz.

          bo gdybys powiedzial ze ludzie wierzacy popelniaja mniej samobojstw, bez wzgledu
          na wiare (nie ma to zatem nic wspolnego ze spowiedzia, ani z katolicyzmem), to
          to akurat jest prawda. tyle oczywiscie roznice nie sa tak dramatyczne jak mowisz.

          jak zwykle Leos zaslepia cie ideologia. jak zwykle....i jak, dobry katolik,
          klamiesz w zywe oczy

        • w248 Depresja jako rezultat choroby organicznej 18.11.08, 12:29
          No to jest w zasadzie truizm , bo wszyszscy wiemy, ze prawia kazda
          choroba niesie ze soba element smutku.
          Z ciekawostek medycyny można dodac, ze jest wiele chorob ktore
          manifestują sie smutkie na dlugo przed symptomami a nawet przed
          najczulszymi testami diagnozującymi chorobę organiczną.
          Do takich chorób należy oat cell carcinoma czy hypothyroidism
      • kala.fior a co na to Watykan? 18.11.08, 12:02
        Leoś,

        a czy Watykan zgadza się na nazywanie praktyki katolicyzmu psychoterapią a
        kościoła katolickiego placebem ?
        • charioteer Re: a co na to Watykan? 18.11.08, 12:26
          kala.fior napisał:

          > No wiesz, bez wykrętów.. za bezbożność (place wskazując
          > opatrzności) depresja jest karą (palec środkowy tejże).

          > W cięższych przypadkach nie obejdzie się bez egzorcyzmów.

          Kciuk.
        • dalatata wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 12:30
          egzorcyzm to psychoterapia dla demonow! Leos mowil o czym innym.
          • kala.fior Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 13:42
            dalatata napisał:

            > egzorcyzm to psychoterapia dla demonow!

            wybacz,

            > Leos mowil o czym innym.

            przeważnie, ale trudno się do tego przyzwyczaić .-)

          • adept_ltd1_net Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 13:58
            czyżby to miało znaczyć, że po egzorcyzmach demon zaczyna cieszyć się pełnią
            życia... znane mi opisy wskazują raczej na to, że egzorcyzm jest dla tego
            stworzonka czymś wyjątkowo nieprzyjemnym (by nie powiedzieć traumatycznym) i
            raczej prowadzi do obniżenia jakości życia...
            • charioteer Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 14:08
              I tu wlasnie kciuk opatrznosci pokazywalby w dol...
              • adept_ltd1_net Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 14:15
                Chario, i ty tu? pośród seroxatów, demonów, wygnańców etc.???
                • charioteer Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 14:18
                  Alez demony i banici to moje naturalne srodowisko ;-)
                  • adept_ltd1_net Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 14:26
                    no tak - Warrior Princess, po drugiej stronie niestety czyha jednak, jak się
                    okazuje, scylla seroxatu i charybda spowiedzi... ;-)
                    • charioteer Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 14:36
                      Damy rade. To jest tylko koniec swiata ;-)
            • dalatata Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 16:38
              nie wierz im! egzorcyzmy to psychoterapia - milion demonow ci to powie!

              one sie czuja lepiej, wiec wychodza z ciebie i ida sobie w swoja strone. jako ze
              to stworzonka troche malo przyjazne no to sa ciagle wkurzone (troche jak Leos)
              i wrzescza, krzycza i w ogole.
              • adept_ltd1_net Re: wszystko myslisz Kala! 18.11.08, 16:44
                Bóg zapłać za poradę ;-)
      • born.again.atheist psychoterapia religijna 30.11.08, 22:03
        Matka mordercy ktory zastrzelil w kwietniu ubieglego roku 33 osoby na campusie
        Virginia Tech, tez wybrala modly i egzorcyzmy dla ratowania zdrowia psychicznego
        swojego syna nad psychiatrie.

        Widzisz Leos, jednak tradycyjna medycyna dziala lepiej. Chociazby u ciebie, nie
        latasz z naganem wokol sowjego szpitala i nie strzelasz bez sensu do
        przypadkowych ludzi.

        Pozdro,

        Napoleon, Cesarz
    • dalatata nowe leki 24.11.08, 01:04
      wlasnie przeczytalem o nowej generacji lekow....

      tinyurl.com/5z6q22
      i tak sie zastanawiam, czy mysz, na ktorej testowano owe leki, moze chorowac na
      depresje.

      co ciekawe tez, artykul sugeruje bliskosc sukcesu, choc prof Pilc mowi dopiero o
      poszukiwaniu substancji. ale za to takiej, co poprawi stan psychiczny (zwracam
      uwage na calosciowosc leczenia) juz nastepnego dnia. a zatem masz dola, depreche
      w czwartek, a w piatek juz idziesz sobie na dysko gdzie sie blysko.....



      • kazeta.pl55 Re: nowe leki 30.11.08, 19:00
        dalatata napisał:

        > co ciekawe tez, artykul sugeruje bliskosc sukcesu, choc prof Pilc mowi dopiero
        o poszukiwaniu substancji. ale za to takiej, co poprawi stan psychiczny

        - Prof. Pilc robi te lekarstwa oczywista z grzybów. Grzyby i ślimaki to są żywe
        apteki.

        - A tak bardziej poważnie, to jako że w rodzinie mamy też psychiatrę, to tegóż
        zdaniem nakłady na tę sferę leczenia są zdecydowanie za niskie. Uważa bowiem, że
        społecznie największe szkody wyrządzają, nie te choróbska, które powszechnie
        uważa się za współczesne plagi, lecz właśnie wszelakie skrzywienia psychiczne.
        Mając na uwadze tragedie domowe i światowe wywołane przez psychicznie chorych,
        to taki wylew jest rzeczywiście betką.
    • dalatata elektroda w emocje 06.01.09, 21:43
      oto nowa zdobycz psychiatrii: elektroda w mozg i juz leczymy depresje.
      tiny.pl/6z15
      a pacjent sie usmiechal.....i teraz wszystkim po elektrodzie.....

      ze dwa lata temu zrobono pierwszy taki zabieg w UK. nie pamietam szczegolow,
      jednak wyniki byly niezwykle zniechecajace.
      • petrucchio Re: elektroda w emocje 06.01.09, 21:52
        dalatata napisał:

        > a pacjent sie usmiechal.....i teraz wszystkim po elektrodzie.....

        uk.youtube.com/watch?v=3NtjztPdgng&feature=related
      • adept44_ltd Re: elektroda w emocje 07.01.09, 15:50
        czy to znaczy, że pacjent nie przestał się uśmiechać???
        • dalatata Re: elektroda w emocje 07.01.09, 16:11
          podobno zaczal sie usmiechac jak mu juz wszczepili.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka