Dodaj do ulubionych

UCZONE obcowanie, CZASEM wyru...ie ...

03.01.09, 13:26
Doszedłem do nieodpartego przekonania, że sprowokowany przez moderatora temat
wart jest co najmniej odrębnego wątku:

>Spowolnienie czasu zwolniłoby cały ruch czegokolwiek, a nie tylko
ruchy mające związek z siłą grawitacji < Madcio >

>>Jakiego znowu czasu ?
Czas to złudzenie/urojenie wynikające z ruchu,
co uparcie ignorujesz < p_n_t >


Po prostu zmiany stanu lub jakiś ruch/zdarzenie mierzy się ilością (liczbą!)
cyklicznych ruchów wzorcowych (a nie ilością czasu wzorcowego).

Popatrzcie jaki zabieg (miejmy nadzieję nieświadomy) został wykonany
-rzeczywisty ruch cykliczny obrazujący zmianę stanu - zastąpiono
wyimaginowanym/urojonym pojęciem czasu.

Tradycyjne stosowanie czasu jest praktyczne i wygodne (bo właśnie tradycyjne)
ale pojęciowo i rozwojowo - zabójcze.
Czas i Bajkopisarze sprowadzili całą fizykę na manowce, niestety.

Czy obrót Ziemi wokół Słońca (zmiana położenia)to jest jakiś czas (jakiś rok
?),czy dalej tylko obrót w geometrycznym ujęciu ?

Obrót Ziemi =/= czas
(a jeżeli już nawet jest jakiś związek,
to przecież nie jest to tożsamośc, do h_p !)

Jak widzicie, moi drodzy, zwyczajna uczciwośc wymaga sprostowania
pojęc, jednostek, baaa... cała fizyka wymaga teoretycznego rewolucji,
nieprawdaż ???


P.s...
Jak długo, do Hawkinga Pana,
można iśc i jak daleko zajśc używając kulawej prowizorki ?
Obserwuj wątek
    • pies_na_teorie Brawo Madcio :) 03.01.09, 15:48

      madcio dyskwalifikuje czas:
      ...
      > Spowolnienie czasu zwolniłoby cały ruch czegokolwiek, a nie tylko
      > ruchy mające związek z siłą grawitacji...
      >
      Czyli chyba konsekwentnie przyspieszenie czasu przyspieszyłoby ruch czegokolwiek...?

      Jeżeli zatem przy rosnącej grawitacji, której towarzyszy ponoc zwolnienie czasu
      nie obserwuje się zwolnienia ruchu czegokolwiek ze wszystkich obiektów (bo np.
      zegary wahadłowe się wyłamują i ruszają się szybciej) i podobnie odwrotnie przy
      malejącej grawitacji - to znaczy, że czas jest (o ile jest) wielkością
      (bytem?)niejednoznaczną o wybiórczym wpływie na rzeczywistośc w obydwu przypadkach.

      Jak widzisz, biorąc pod uwagę to, co napisałeś - czas nie może występowac realnie.
      • ap13579 A ja myślę inaczej 03.01.09, 18:18
        Relatywizm zatruwa myslenie. Tak, jest w kosmosie wiele
        ralatywistycznych iluzji, w tym iluzji dotyczących czasu.
        Ale kosmos jest skonczony i dlatego możliwy jest obiektywny opis
        stanu kosmosu ,ktory nie jest relatywistyczm.
        Czas kosmiczny powstał 13.7 miliardow lat temu jako efekt powstania
        materii.
        Nieistnienie materii = nieistnienie czasu kosmicznego
        Czas kosmiczny umrze gdy przestanie istniec ostatna cząstka materii.
        Co istnieje poza czasem?
        Poza czasem istnieje wiecznosc czyli rzeczywistwosc nieskonczonego
        Boga.
        Co to jest wiecznosc?
        Wiecznosc jest to statyczny stan rzeczywistosci pozbawiony osi i
        pływu czasu oraz zawierający jednoczasowosc wszystkich kosmicznych
        czasow przeszłych , terazniejszych i przyszłych.
        Z punktu widzenia wiecznosci stworzenie , istnienie i koniec kosmosu
        to jednorazowy akt.
        Z punktu widzenie czasu kosmicznego itnienie kosmosu to ciągłu
        proces od dlugosci kilkudziesięciu miliardow lat czasu kosmicznego.
        Z
        • ap13579 Re: A ja myślę inaczej 03.01.09, 20:42
          errata ostatniego zdania:
          Z punktu widzenia skonczonego kosmosu STWORZENIE to ciągły proces
          o długosci kilkudziesięciu miliardow lat czasu kosmicznego.
          • pies_na_teorie Re: A ja myślę inaczej 04.01.09, 23:45

            ap13579 napisał:

            > errata ostatniego zdania:
            > Z punktu widzenia skonczonego kosmosu STWORZENIE to ciągły proces
            > o długosci kilkudziesięciu miliardow lat czasu kosmicznego.
            >

            Ten fragment najbardziej mi pasuje do osobistego światopodgladu.
            Kreacja masy (gł. wodór i hel)chyba trwa nadal w centrum Galaktyki,
            w każdym razie masa kreowała się jeszcze jakieś ok. 27 tys. tzw. ly.
            a przynajmniej
      • madcio Re: Brawo Madcio :) 03.01.09, 20:07
        > Jeżeli zatem przy rosnącej grawitacji, której towarzyszy ponoc
        > zwolnienie czasu nie obserwuje się zwolnienia ruchu czegokolwiek
        > ze wszystkich obiektów (bo np. zegary wahadłowe się wyłamują i
        > ruszają się szybciej)
        Mam dla ciebie lepszy cymes. Paluszkiem cofniemy wskazówki zegara do tyłu. Ziuu
        i podróżujemy wstecz w czasie. Ale zabawa!

        Ot, tyle są warte twoje dywagacje na temat zegarów wahadłowych w kontekście
        grawitacji. :)

        > Jak widzisz, biorąc pod uwagę to, co napisałeś - czas nie może
        > występowac realnie.
        Zdefiniuj czas występujący realnie.
        • stalybywalec Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 03.01.09, 21:03
          Na jednokierunkowy upływ czasu, świadczy coraz większe w miarę jego upływu,
          rozhulanie się pieska, już całkiem bez kagańca i smyczy, z roku na rok, coraz
          większe. To rewolucjonista pełną gębą. Jak tak dalej pójdzie, to zacznie nam tu
          głosić teorie w stylu Wszechświata Elektrycznego, gdzie nic nie ma, ani
          grawitacji, BH itd., gdzie wszystko jest proste , łatwe i przyjemne.
          • madcio Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 03.01.09, 22:46
            Ależ on tak już od lat ma. Dopiero teraz zauważyłeś? :>
            • stalybywalec Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 03.01.09, 23:30
              Ależ zauważyłem, zauważyłem i gdyby nie jego "umiłowanie" wulgaryzmów, pewnie
              siedziałbym cicho, jak przysłowiowa mysz, ponieważ poruszył w swym wątku temat
              fundamentalny jak i nierozwiązywalny.
              A propos Madciu, odnośnie grawitacji i czasu, czy Ty, jako człek interesujący
              się astronautyką, znasz dalsze losy zabytkowych Pioneerów 10 i 11, które po
              opuszczenie US, zostają z nieznanych dokładnie przyczyn ściągane w kierunku
              Słońca a co parę lat temu potwierdzono w JPL?
              • petrucchio Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 00:03
                stalybywalec napisała:

                > A propos Madciu, odnośnie grawitacji i czasu, czy Ty, jako człek interesujący
                > się astronautyką, znasz dalsze losy zabytkowych Pioneerów 10 i 11, które po
                > opuszczenie US, zostają z nieznanych dokładnie przyczyn ściągane w kierunku
                > Słońca a co parę lat temu potwierdzono w JPL?

                Lecą, jak leciały. Anomalia jest tak mała (ok. 0,0000000001 przyspieszenia
                ziemskiego), że nie ma żadnego wpływu na los obu Pioneerów. Tyle tylko, że w
                ciągu roku przelatują o paręset kilometrów mniej, niż powinny (a to nie tak
                dużo, biorąc pod uwagę, że w czasie 10 s robią ponad 100 km). Niewykluczone, że
                za "anomalię Pionierów" odpowiada jakieś przeoczone źródło drobnych
                systematycznych błędów, ale rozważanych możliwości jest mnóstwo.

                www.issi.unibe.ch/teams/Pioneer/
              • madcio Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 00:07
                Dalsze losy Pioneerów? No cóż, lecą sobie w kosmosie, już od dawna nieaktywne,
                każdego roku oddalając się o około 2,5 AU. Jeśli człowiek nie wsadzi je
                wcześniej do muzeum, to ich podziobane kosmicznym pyłem truposze za miliony lat
                przelecą w pobliżu innych gwiazd (oczywiście, to bardzo względne "w pobliżu").

                Jeśli ci zaś chodziło o aktualny stan wiedzy o samej anomalii...
                en.wikipedia.org/wiki/Pioneer_anomaly
                W skrócie: kij wie, co tak właściwie powoduje tę bardzo drobną różnicę między
                teorią (w jakiej powinien się znajdować odległości) a praktyką (rzeczywistą
                odległością). Może być to przyziemne wyjaśnienie, jednakże na serio są rozważane
                także alternatywne możliwości, z nową fizyką włącznie. Łatwo się domyśleć, że
                alternatywne teorie fizyczne (np. MOND) niewiele mają wspólnego z rojeniami
                różnych popaprańców tu i ówdzie[1].

                Potrzebny próbnik, który by zajął się specjalnie tym problemem (przy okazji taka
                misja świetnie nadawałaby się do badania najbliższego otoczenia naszego układu
                słonecznego).

                [1] Choć ładnie zadają kłam twierdzeniom tychże o wrednej, zabetonowanej nauce,
                co z czystej złośliwości lub w wyniku spisku nie chce przyjąć prawdy objawionej
                ulubionej parateorii danego popaprańca. Taka to nauka dogmatyczna, niechętna
                jakimkolwiek zmianom, i te pe, i te de.
          • pies_na_teorie Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 03:11

            Stalybywalcze (bywalystolcze ?),
            a może stać też Pana (tak dla odmiany)na jakąś merytoryczną argumentację, co ?
            może jednak nie ?
            • stalybywalec Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 14:06
              Dzięki Petrucchio i Madcio za powtórzenie ogólnie znanych informacji o
              anomaliach ruchu Pioneerów,lecz tyle to i ja wiedziałem, po cichu liczyłem na
              wasze własne sugestie lub pomysły w tym temacie, wart on jest tego napewno.
              Natomiast nie przypuszczałem, że nasz forumowy destruktor oficjalnej fizyki
              przysiądzie fałdów, aż do g.3 w nocy i udzieli mi reprymendy za brak
              merytoryczności, co prawda w swoim pytającym stylu, lecz już bez wulgaryzmów, za
              to, nawet z kalamburem słownym.
              Przedstawienie merytorycznych kontrargumentów na sugestie pieska o nie
              istnieniu czasu jako wymiaru fizycznego jest niezwykle trudne, a to z błahego
              powodu, iż nie do końca wiadomo o co mu konkretnie chodzi: - czy chodzi mu o
              "błąd", który popełnił Kartezjusz w wieku niemowlęcym fizyki i uprzestrzenił był
              sobie czas?
              - czy może, jako forumowy rewolucjonista, uważa sobie nieskromnie, iż
              tylko on ma nieodparte wrażenie,że fizyka znalazła się na rozdrożu a nawet w
              ślepym zaułku a "odmrożenie" czasu, bez zmieniania go w przestrzeni, to klucz do
              nowej rzeczywistej fizyki?

              Gdyby więc, z łaski swojej a pomocy bożej,raczył by piesek najpierw się
              samookreślić, to wtedy kto wie :)
              • petrucchio Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 15:37
                stalybywalec napisała:

                > Dzięki Petrucchio i Madcio za powtórzenie ogólnie znanych informacji o
                > anomaliach ruchu Pioneerów,lecz tyle to i ja wiedziałem, po cichu liczyłem na
                > wasze własne sugestie lub pomysły w tym temacie, wart on jest tego napewno.

                Gdybym coś wiedział, na pewno zawiadomiłbym NASA ;-)). Mogę tylko obstawiać:
                90%, że "spowolnienie" jest pozorne, a źródłem efektu jest jakieś prozaiczne
                zakłócenie lub usterka. 9%, że zjawisko jest rzeczywiste, a jego przyczyną jest
                coś, czego nie znamy w Układzie Słonecznym (choć dziwne, że to "coś" nie działa
                w podobny sposób na zewnętrzne planety i obiekty z pasa Kuipera, dlatego nie
                daję więcej niż 9%). 1%, że spowolnienie jest rzeczywiste, a jego przyczyną są
                nieznane dotąd prawa fizyki.
                • ap13579 Koniec czasu 04.01.09, 18:35
                  Dwa tysiace lat temu Jezus powiedział: "Będę z wami do konca czasu"
                  Rozumiano wtedy ,ze czas jest nierozłącznie związany z materialnym
                  kosmosem. Koniec materialnego kosmosu = koniec czasu
                  • stalybywalec Re: Koniec czasu 04.01.09, 19:52

                    ap13579 napisał:
                    Koniec materialnego kosmosu = koniec czasu

                    To oczywista oczywistość, jak dowcipnie zauważył Napoleon polskiej polityki.
                    Wszystkiego Dobrego w 2009r.
                • stalybywalec Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 19:48
                  Petrucchio,mocno wyważone i stonowane są Twoje szacunki, osobiście uważam, iż
                  ściąganie to (określenie chyba trafniejsze) będące faktem empirycznym wykazanym
                  przez szacowne JPL, spowodowane jest przede wszystkim właśnie, przez nieznane
                  prawa fizyki. Wszak w JPL wzięto pod uwagę WSZYSTKIE znane nam siły działające
                  na 2 Pioneery, zarówno ze strony Słońca,planet i innych zjawisk występujących w
                  US i w żaden sposób zaobserwowane trajektorie nie pasują do
                  przewidywanych.Dodatkowe przyspieszenie ciągnące oba pojazdy w kierunku Słońca
                  wynosi ok. 8 x 10^-8 cm/sek tj.ok.6 razy większe, niż nietypowa wartość
                  przyśpieszenia zmierzonego w galaktykach,ale już wedle MOND Milgroma
                  (1,2x10^-8cm/sek - to graniczna wartość, od tego momentu przyśpieszenie zamiast
                  zmniejszać się z kwadratem odległości, zmniejsza się jak odwrotność odległości
                  ). Dane uzyskane przez JPL, były analizowane i sprawdzane przez niezależnych
                  naukowców. Gdyby Milgrom miał rację, to gwiazdy (w tym Słońce) na zewnątrz
                  specjalnej orbity przyśpieszają bardziej niż powinny, czyli podlegaja
                  mocniejszej sile grawitacji, niż przewidział Newton. Być może takie nowe prawa
                  fizyki, o które intensywnie dopomina się pies_teoretyczny, leżą blisko - w
                  naszym US. Wszystkiego Dobrego w 2009r.
                  • pies_na_teorie Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 20:32

                    Gdzie z grubsza orientacyjnie lecą Pioneery:
                    - w stronę centrum Galaktyki ?
                    - może raczej "na zewnątrz" ?
                    • stalybywalec Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 21:12
                      Zmierzają w kierunku konstelacji Byka i najbliższą nam tam gwiazdę, miną,
                      bagatela, za jakieś tylko 2 mln.lat ziemskich, błąkajac się i podlegając
                      przeróżnym siłom zmierzać powinny, ze względu na te siły,w kierunku centrum DM.

                      Ale co maja do rzeczy te 2 pytania z tematem wątku?
                      • pies_na_teorie Pionierzy 04.01.09, 21:36

                        Z Pionierami może być tak, że to nie oni są ciągnięci dodatkowo przez "cós" w
                        stronę Słońca. Chyba jest tak, że to Słonce jest dodatkowo pchane przez "CÓS" w
                        stronę Pionierów. Ale może za dużo mi się kojarzy i wydaje...


                        > Zmierzają w kierunku konstelacji Byka i najbliższą nam tam
                        > gwiazdę, miną, bagatela, za jakieś tylko 2 mln.lat ziemskich...
                        >
                        Chyba raczej nie zdążą, wtedy z Galaktyki pozostaną już tylko resztki, niestety
                        chyba :/
                        ( something like Collony Colapse Disorder )


                        • stalybywalec Re: Pionierzy 04.01.09, 22:06
                          pies_na_teorie napisał:

                          > Chyba jest tak, że to Słonce jest dodatkowo pchane przez "CÓS" w
                          > stronę Pionierów. Ale może za dużo mi się kojarzy i wydaje..

                          Łomatoboska, to aż tak bujną masz wyobrażnie jak nie przymierzając twój ulubiony
                          bajkopisarz niejaki Albert E.
                          • pies_na_teorie Re: Pionierzy 04.01.09, 22:24

                            To może być pchanie elektromagnetyczne. Słońce się łapie, bo ma takie pole a
                            Pionierzy chyba nie mają, nieprawdaż ?

                            P.s.
                            Z bajkopisarstwa wolę klasykę Andersena,
                            bo oparta jest na mocnych podstawach fizycznych :)
                    • madcio Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 21:47
                      > Gdzie z grubsza orientacyjnie lecą Pioneery:
                      > - w stronę centrum Galaktyki ?
                      > - może raczej "na zewnątrz" ?
                      Obydwa są na trasach, które omijają centrum galaktyki w znacznej odległości.
                      Pioneery mają za małego kopa, by wylecieć poza galaktykę i będą ją orbitować
                      jako coraz bardziej nierozpoznawalne w ciągu upływu miliardów lat metalowe
                      szczątki. Zakładam oczywiście, że za kilkaset lat nie wyladują w jakimś muzeum
                      na Tau Ceti albo coś w ten deseń.
                      • pies_na_teorie Pionierzy 04.01.09, 22:39

                        Jaki jest mniej więcej kąt utworzony przez Pionierów
                        i Słońce w wierzchołku ?
                        • stalybywalec Re: Pionierzy 04.01.09, 22:53
                          pies_na_teorie napisał: Jaki jest mniej więcej kąt utworzony przez Pionierów
                          > i Słońce w wierzchołku ?

                          Moja wnuczka powiedziała by w tym momencie: alle jazda!
                          Ponawiam pytanie: co ma wspólnego czas, jako temat twojego przecież wątku, z
                          pytaniami o kierunek podróży Pioneerów, tudzież o kąt między nimi a Słońcem?
                          • pies_na_teorie Re: Pionierzy 04.01.09, 23:20

                            stalybywalec napisała:
                            ...
                            > Ponawiam pytanie: co ma wspólnego czas, jako temat twojego przecież
                            > wątku, z pytaniami o kierunek podróży Pioneerów,
                            > tudzież o kąt między nimi a Słońcem?
                            >

                            A któż to wyskoczył z Pionierami w wątku o czasie ?
                            Akurat mnie to teraz zainteresowało, a czas nie ucieknie,
                            tym bardziej jeżeli nie występuje realnie, czyż nie ?
                            • pomruk Re: Pionierzy 04.01.09, 23:54
                              Jak cię zainteresował kąt to proszę - rysuneczek z Wikipedii... Lecą
                              prawie w przeciwne strony!
                              en.wikipedia.org/wiki/File:Outersolarsystem-probes-4407.jpg
                              • pies_na_teorie Re: Pionierzy 05.01.09, 00:07

                                pomruk napisał:

                                > Jak cię zainteresował kąt to proszę - rysuneczek z Wikipedii... Lecą
                                > prawie w przeciwne strony!
                                > en.wikipedia.org/wiki/File:Outersolarsystem-probes-4407.jpg
                                >
                                Ale czy od początku znajdują się
                                pomiędzy Słońcem a centrum Galaktyki ?
                                • pomruk Re: Pionierzy 05.01.09, 00:40
                                  Z oszacowań, które zrobiłem,wynika że Pioneer 11 leci w kierunku
                                  odchylonym o ok. 40 stopni od kierunku w kt. leży jądro Galaktyki.
                                  Pioneer 10 leci mniej więcej w przeciwnym kierunku.
                                  • pies_na_teorie Re: Pionierzy 05.01.09, 18:02

                                    pomruk napisał:

                                    > Z oszacowań, które zrobiłem,wynika że Pioneer 11 leci w kierunku
                                    > odchylonym o ok. 40 stopni od kierunku w kt. leży jądro Galaktyki.
                                    > Pioneer 10 leci mniej więcej w przeciwnym kierunku.

                                    Spróbujmy jeszcze tak:

                                    1)niechaj będzie wyznaczony kierunek LMC - Słońce i przechodząca przezeń płaszczyzna prostopadła,

                                    2)gdzie te sondy się znajdują względem ww. płaszczyzny:
                                    - od strony LMC ?
                                    - czy jednak po przeciwnej stronie ?
                                    • pomruk Re: Pionierzy 05.01.09, 18:30
                                      Dokładnie to ci nie powiem. Pi razy oko to znajdują się w poblizu
                                      tej płaszczyzny, trudno powiedzieć więc, po której stronie.
                                      PS.: kiedyś usiłowałem studiować astronomię i zgłębiałem nawet
                                      trygonometrię sferyczną. Niestety, dawno już ją zapomniałem, stad
                                      przyblizone odpowiedzi, pochodzące z oglądu map nieba :)
                                      • pies_na_teorie Re: Pionierzy 05.01.09, 19:14

                                        Spróbujmy więc może tu:

                                        forum.astronet.pl/index.cgi?2718
                                        • pies_na_teorie Re: Pionierzy 06.01.09, 17:50
                                          pies_na_teorie napisał:

                                          >
                                          > Spróbujmy więc może tu:
                                          >
                                          > forum.astronet.pl/index.cgi?2718
                                          >

                                          Narzekacie na Madcia a z astroforum jw. usuwają nawet niewinne ale podejrzane
                                          pytania (mniej więcej o treści poprzedniego posta)
                      • pies_na_teorie Pionierzy -opcja nr 2 05.01.09, 20:21

                        Opcja z pchaniem Słońca na Pioniery poruszające się w przeciwne strony ma raczej marne rokowania i chyba jest do wyrwania :)

                        Okazuje się, że anomalie były już od początku,
                        dotyczą też innych sond nawet blisko Ziemi:
                        wyborcza.pl/1,76842,4996549.html
                        (btw: cóż za niefrasobliwy któs skierował to na forum wiadomości zamiast na FN ?)

                        Opcja nr 2:
                        Jak wiadomo masa jest efektem deformacji przestrzeni fizycznej i deformuje przestrzeń otaczającą ale nie tak jak to sobie einsteinowcy wyobrażają (co wymagałoby 4 wymiarów geometrycznych)
                        tylko "wsobnie"(*) w 3 wymiarach.
                        Tak więc odległość od jakiejś masy w jej pobliżu (gdzie dominuje) jest nieco mniejsza niż byłaby w przestrzeni niezdeformowanej.


                        (*)do rozwinięcia w miarę zainteresowania
                        • petrucchio Re: Pionierzy -opcja nr 2 05.01.09, 20:29
                          pies_na_teorie napisał:

                          > Opcja nr 2:
                          > Jak wiadomo masa jest efektem deformacji przestrzeni fizycznej i
                          > deformuje przestrzeń otaczającą ale nie tak jak to sobie
                          > einsteinowcy wyobrażają (co wymagałoby 4 wymiarów geometrycznych)
                          > tylko "wsobnie"(*) w 3 wymiarach. Tak więc odległość od jakiejś
                          > masy w jej pobliżu (gdzie dominuje) jest nieco mniejsza niż
                          > byłaby w przestrzeni niezdeformowanej.

                          Genialne. Teraz prosimy o wykonanie rachunków i przewidywania liczbowe, bo tylko
                          w ten sposób można przetestować tę koncepcję ;)
                          • pies_na_teorie Re: Pionierzy -opcja nr 2 05.01.09, 21:17

                            petrucchio napisał:
                            ...
                            > Genialne. Teraz prosimy o wykonanie rachunków i przewidywania
                            > liczbowe, bo tylko w ten sposób można przetestować tę koncepcję ;)
                            >

                            Nie tak szybko ;)
                            co z ars amandi ?

                            Wedle nowej metody naukowej najpierw musiałby być model geometryczny
                            dopuszczający (tę tu lub jakąkolwiek gdzie indziej fizyczną koncepcję) do
                            stosowalności w trójwymiarowej rzeczywistości, nieprawdaż ?
                        • pomruk Re: anomalie, anomalie... 05.01.09, 20:51
                          pies_na_teorie napisał:

                          > Okazuje się, że anomalie były już od początku,
                          > dotyczą też innych sond nawet blisko Ziemi:
                          > wyborcza.pl/1,76842,4996549.html
                          >> ?)

                          A tak, prócz "anomalii Pionierów" jest też tzw. flyby anomaly.
                          en.wikipedia.org/wiki/Flyby_anomaly
                          Proszę zwrócić uwagę na diagramy w tym artykule - anomalie aż biją w
                          oczy!
                          Interesujące jest, że anomalie są tym większe, im bardziej różni się
                          (pod względem szerokości geograficznej) "dolot" do Ziemi
                          od "odlotu". Spekulacji na ten temar jest co niemiara. I tak np.
                          spekuluje się na temat tzw. promieniowania Unruh
                          tiny.pl/6b8j
                          czy oddziaływaniem z obłokiem ciemnej materii, otaczającym Ziemię
                          arxiv.org/abs/0805.2895
                          wreszcie bierze się pod uwagę podniecającą możliwość czegoś-zupełnie-
                          nowego.
                          Czyli: wymarzony efekt do spekulacji na każdym forum! :)
                          • pies_na_teorie Re: anomalie, anomalie... 05.01.09, 21:35
                            Czyli co ?

                            Przyjmując roboczo, że przestrzeń w pobliżu Ziemi jest faktycznie "zagęszczona"
                            - sondy przy asyście graw. przelatywałyby faktycznie nieco bliżej Ziemi
                            uzyskując nieco większe przyśpieszenia w odniesieniu do teoretycznych
                            przewidywań opartych na niezdeformowanej "wsobnie" przestrzeni.

                            Pasuje nam taka interpretacja anomalii ?

                        • petrucchio Re: Pionierzy -opcja nr 2 05.01.09, 22:05
                          pies_na_teorie napisał:


                          > Okazuje się, że anomalie były już od początku,
                          > dotyczą też innych sond nawet blisko Ziemi:
                          > wyborcza.pl/1,76842,4996549.html

                          A przy okazji: ten pan Shapiro z Harvardu to jakaś bratnia dusza. Założyłby się
                          o skrzynkę soku żurawinowego? He, he... Przeczuwam, że naprawdę miał na myśli
                          inne owoce, ale bał się, że chairman go zbanuje.
                          • pies_na_teorie Re: Pionierzy -opcja nr 2 05.01.09, 22:38
                            Mnie pasuje to::)

                            "Anderson i koledzy przez długi czas próbowali znaleźć jakiś klucz do
                            obserwowanych anomalii. W końcu wpadli na to, że zagadkowe przyspieszenia
                            próbników wydają się związane z kątem, jaki tworzy trajektoria lotu z osią
                            obrotu Ziemi lub ziemskim równikiem. Wypisali nawet odpowiednią formułę. - Musi
                            ją odtworzyć każda teoria, która będzie starała się wyjaśniać te anomalie - mówi
                            Anderson."

                            I chyba ma rację. Deformacje wokół Ziemi czy US nie są raczej izotropowe ale
                            wręcz przeciwnie. Główna masa US jest w pobliżu płaszczyzny równika słonecznego
                            i podobnie jest z Galaktyką. Zaś ze względu na moment pędu (tu spin)Ziemi oś
                            obrotu jest nachylona do tamtych płaszczyzn pod b. wolno zmieniającymi się kątami..

                            Chyba Bingo :)
                            No co, może nie ?
                            • pies_na_teorie Panie Anderson, 06.01.09, 18:46

                              gratulacje dla Pana i Zespołu za spostrzegawczość.

                              Good Job, Mr Anderson !
                              Tank You Very Much :)


                              wyborcza.pl/1,76842,4996549.html
                              > "Anderson i koledzy przez długi czas próbowali znaleźć
                              > jakiś klucz do obserwowanych anomalii...
                            • pies_na_teorie Grawitacja...w czym problem ? 06.01.09, 19:59
                              pies_na_teorie napisał:

                              > Mnie pasuje to::)
                              > ....
                              >

                              Hmmmm....przy takim modelu deformacji przestrzeni grawitacja wydaje się dość
                              oczywistą chyba konsekwencją, nieprawdaż ?

                              Wpadł już ktoś jeszcze na to ?
                              Proszę się pochwalić, w tej sytuacji wypada :)
                              • pies_na_teorie Grawitacja...jak to łatwo powiedzieć :) 06.01.09, 20:53

                                Hehhhh ...:)
                            • alsor Re: Pionierzy -opcja nr 2 07.01.09, 21:49
                              dV/V = 2weRe(cos(phii)-cos(phio))/c

                              Wystarczy uwzględnić błąd pomiaru R, i w;
                              potem obliczamy błąd przyspiesznia odśrodkowego:
                              a = w^2R
                              i dla statystycznych kątów wychodzi ten sam błąd co w przypadku Pionierów.
                              • pies_na_teorie Re: Pionierzy -opcja nr 2 07.01.09, 22:55
                                alsor napisał:

                                > dV/V = 2weRe(cos(phii)-cos(phio))/c
                                >
                                > Wystarczy uwzględnić błąd pomiaru R, i w;
                                > potem obliczamy błąd przyspiesznia odśrodkowego:
                                > a = w^2R i dla statystycznych kątów wychodzi ten sam błąd
                                > co w przypadku Pionierów.
                                >

                                A jakie byłoby wyjaśnienie dla pozostałych sond, zwłaszcza tych korzystających z
                                asysty graw. Ziemi ?

                                Pisał tu o tym Pomruk podając źródło,
                                że anomalie wyraźnie zależą od szerokości geograficznej.
                                • alsor Re: Pionierzy -opcja nr 2 07.01.09, 23:24
                                  > A jakie byłoby wyjaśnienie dla pozostałych sond, zwłaszcza tych korzystających
                                  z asysty graw. Ziemi ?

                                  Chyba tak samo ale ten kąt byłby konkretny, nie statystyczny.
                                  • pies_na_teorie Re: Pionierzy -opcja nr 2 08.01.09, 00:41

                                    alsor napisał:

                                    > > A jakie byłoby wyjaśnienie dla pozostałych sond, zwłaszcza tych
                                    > > korzystaj ących z asysty graw. Ziemi ?
                                    >
                                    > Chyba tak samo ale ten kąt byłby konkretny, nie statystyczny.
                                    >

                                    No właśnie, jakie byłyby wyniki obliczeń, czy zgodne z wynikami pomiarów ? Moim
                                    zdaniem raczej nie...
                                    • alsor Re: Pionierzy -opcja nr 2 09.01.09, 17:50
                                      > No właśnie, jakie byłyby wyniki obliczeń, czy zgodne z wynikami
                                      > pomiarów ? Moim zdaniem raczej nie...

                                      wychodzi: 2wR * jakaś drobnica równa w przybliżeniu 1/c,
                                      a wzór z wikipedii:
                                      dv/v = 2w*R (cos phii - cos phio)/c
                                      czyli pasuje...

                                      Ale tu chodzi o coś innego:
                                      c = const lokalnie, a satelita porusza się z przyspieszeniem,
                                      i to trzeba poprawnie uwzględnić.

                                      W otw namieszali w równaniach i tam nie ma teraz w ogóle realnych odległości.
                                      Gdy światło pokonuje odległość w czasie T,
                                      to długość toru wynosi: d = cT i to jest realna odległość,
                                      a oni wyliczają z otw jakieś takie: cT' lub c'T, albo c'T'.

                                      Siły podobnie wyliczają i dlatego nawet na horyzoncie
                                      czarnej dziury wychodzi skończone przyspieszenie...
                                      bo czasu tam nie ma, hehe!
                                      • pies_na_teorie Re: Pionierzy -opcja nr 2 09.01.09, 21:11

                                        Alsor,
                                        napisz mi czy znasz ten empiryczny wzór na anomalie (zależny od kąta pomiedzy
                                        osią ziemską i trajektorią obiektu) jaki wyprowadził
                                        Anderson z Zespołem ???
                                        • alsor Re: Pionierzy -opcja nr 2 09.01.09, 22:48
                                          przecież napisałem tam ten wzór.

                                          dv/v = 2wr /c, razy różnica cos i - cos o
                                          dv = 2wr v/c = 2wv r/c,

                                          t = r/c to czas...
                                          coś w stylu Coriolisa - światło się gnie w wirowym
                                          polu wokół Ziemi i wtedy zmienia energię...
                                          • pies_na_teorie Re: Pionierzy -opcja nr 2 09.01.09, 22:59

                                            alsor napisał:

                                            > przecież napisałem tam ten wzór.
                                            >
                                            > dv/v = 2wr /c, razy różnica cos i - cos o
                                            > dv = 2wr v/c = 2wv r/c,
                                            >
                                            > t = r/c to czas...
                                            > coś w stylu Coriolisa - światło się gnie w wirowym
                                            > polu wokół Ziemi i wtedy zmienia energię...


                                            Skąd pewność, że ich wzór jest taki sam ?

                                            Daj jakiś namiar na urzędowe/oficjalne źródło,
                                            masz ?
                                            • alsor Re: Pionierzy -opcja nr 2 09.01.09, 23:43
                                              Mruczek zapodał wcześniej:
                                              en.wikipedia.org/wiki/Flyby_anomaly
                                              tam na dole stoi ten wzór.
                                              • pies_na_teorie Re: Pionierzy -opcja nr 2 09.01.09, 23:53

                                                Dzięki :)
                                                echhh... tak to jest,
                                                jak się przegląda źródła zbyt pobieżnie.
              • stalybywalec Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 04.01.09, 23:33
                stalybywalec napisała:
                - czy chodzi mu o
                > "błąd", który popełnił Kartezjusz w wieku niemowlęcym fizyki i uprzestrzenił
                był sobie czas?
                -czy może, jako forumowy rewolucjonista, uważa sobie nieskromnie, iż
                > on ma nieodparte wrażenie,że fizyka znalazła się na rozdrożu a nawet w
                > ślepym zaułku a "odmrożenie" czasu, bez zmieniania go w przestrzeni, to klucz
                do nowej rzeczywistej fizyki?

                Psie_teoretyczny zadałem ci te 2 pytania już o g. 14, więc się nie wściekaj i
                udziel łaskawie na nie jakąś sensowną odpowiedż a temat związany z Pioneerami,
                wprowadziłem celowo właśnie ze względu na czas.
                • pies_na_teorie Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 05.01.09, 00:00

                  stalybywalec napisała:
                  ...
                  > zadałem...
                  > wprowadziłem...
                  >
                  To ostatecznie jak : samica czy samiec ?

                  Btw:
                  Wiem, że występowanie czasu chyba po raz pierwszy zakwestionował jakiś zacny
                  fizyk na początku 19 wieku, uznany został za świra
                  i skończył w wariatkowie. Dziś już spora grupa fizyków wątpi w czas, ba... to
                  staje się już nawet ekstrawagancko modne.

                  Wydaje mi się, że czas należy zwyczajnie wyrugować z fizyki alternatywnej i
                  uczciwie zastąpić tym co zostało przedwcześnie
                  wyrzucone. Przykład dla prędkości - wyrażana nie w m/s
                  tylko w m/oz*

                  oz - obrót Ziemi wokół osi o 2pi radianów
                • stalybywalec Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 05.01.09, 00:03
                  Minęła g.24 - wyłaczam sie z rozmowy, bo nie dyskusji, z psem_teoretycznym.Dobranoc.
                  • pies_na_teorie Re: Pieska rewolucja, czy tylko ujadanie ? 05.01.09, 00:08
                    Dobranoc :)
    • alsor c zwalnia czasem 05.01.09, 19:04
      Masz ten 'czwarty wymiar': w = ct, gdzie t - jakaś liczba,
      c to prędkość światła, czyli stała z której wynika 'prędkość czasu'.

      Skoro mierzymy lokalnie: [(c+v + (c-v)]/2 = c = const,
      to i czas jednaki musi być.
      I dlatego czas własny musi być niezmiennikiem nawet w stw;
      w otw też, ale tam skalujemy sobie przestrzeń, więc czas musimy
      skalować w drugą stronę, bo wartość c ma być zachowana.

      Zmniejszamy wartość c, a wtedy wszystko tu zwolni,
      bo moc maleje i nawet grawitacja osłabnie - ciała będą spadać wolniej.
      Czyli zwyczajnie czas nam zwolni = dłuższa sekunda.
      No, ale wtedy przecież zmierzymy znowu nasze stare c,
      zatem dylatacja czasu nic nie zmienia.

      Wychodzi że wartość c == czas, i pewnie c to jakaś stała geometryczna - podobnie
      jak ta alpha w atomach: alpha = Phi^2/360;
      360 = 5*72 = 3*4*5*6, pewnie też wynika z jakiejś własności;
      podział koła na 360 części to nie przypadek...
      • petrucchio Re: c zwalnia czasem 05.01.09, 20:05
        alsor napisał:

        > Wychodzi że wartość c == czas, i pewnie c to jakaś stała
        > geometryczna - podobnie jak ta alpha w atomach: alpha = Phi^2/360;
        > 360 = 5*72 = 3*4*5*6, pewnie też wynika z jakiejś własności;
        > podział koła na 360 części to nie przypadek...

        Jakaś słaba ta geometria. Może Stwórca miał obluzowany cyrkiel? Stała struktury
        subtelnej α = 0,007297352570... (z taką dokładnością jest obecnie znana), a z
        twojego wzoru wychodzi 0,007272316635... Zważywszy, że nie uzasadniasz wzoru w
        żaden sposób, a tylko manipulujesz dowolnie wybranymi stałymi, żeby się
        wstrzelić w eksperymentalnie uzyskaną wartość, 2 cyfry znaczące to niespecjalne
        osiągnięcie. Kilku numerologów proponowało dokładniejsze wzory, ale oczywiście
        wszyscy naraz nie mogą mieć racji ;)
        • alsor Re: c zwalnia czasem 05.01.09, 20:52
          > Kilku numerologów proponowało dokładniejsze wzory, ale oczywiście
          > wszyscy naraz nie mogą mieć racji ;)

          Oczywiście - w nowoczesnej numerologi, czyli w QM wyliczono znacznie więcej cyferek.
          • stalybywalec Re: c zwalnia czasem 05.01.09, 22:36
            Piesek_teoretyczny, przypominam, wiedziony natchnieniem ekstrawaganckiej i
            moderne fizyki poruszył fundamentalna kwestie wymiaru fizycznego jakim jest
            czas, proponując jego likwidację a tym samym zrównanie z ziemią całego, mozolnie
            wznoszonego gmachu fizyki i nauk pokrewnych z tym gmachem związanych. Nie on
            pierwszy i zapewne nie ostatni pragnie coś burzyć. Rzeczywiście, wielu próbowało
            i dzisiaj czynione są też takie próby, aby "odmrozić czas", onegdaj zamrożony
            przez Kartezjusza i Galileusza, czyli przedstawić go - bez zmieniania w
            przestrzeni. Nie da się tego uczynić, używając do przedstawienia sekwencji
            jakiegokolwiek ruchu, stosując jedynie sekwencje innego ruchu zależnego. I nie
            ma szans na znalezienie takiej matematyki, która obrazuje nam rzeczywisty świat,
            tak, jak gdyby był on zamrożony w wiecznej przestrzeni i czas nie istniał.
            Prawdopodobnie, tak jak pisałem onegdaj tutaj na forum, nierozwiązywalność
            problemu czasu i skali, skazuje nas na nieustający i nieskończony zamęt w
            dochodzeniu do neutralnej prawdy.

            Fizykę teoretyczną (i nie tylko) zawsze weryfikują doświadczalnicy a
            najbardziej dramatyczne experymenty to te, które obalają powszechnie uznawane
            teorie, co do tego, to chyba i nasz pies_teoretyczny jest zgodny, a ponieważ
            Alsor powiązał kwestię czasu razem ze stałą struktury subtelnej alpha (co
            słusznie skorygował Petrucchio), dlatego "podrzucam" w tym wątku, temat do
            omówienia odnośnie tego znaku firmowego fizyków.Jak wam zapewne wiadomo w
            Australii- krainie kaganów tfu.. kangurów - powstał rewelacyjny experyment,
            odnośnie stałej alpha, który wykazał jej zmienność właśnie w czasie, co prawda
            długim, bo dotyczył 80 kwazarów sprzed 10 mld. lat, ale dowiódł on, iż w miarę
            upływu czasu, który neguje pies_teoretyczny - stałe nie są, tak znowu stałe i
            zmienne są właśnie w czasie.

            • alsor Re: c zwalnia czasem 06.01.09, 16:36
              > powstał rewelacyjny experyment, odnośnie stałej alpha,
              > który wykazał jej zmienność właśnie w czasie, co prawda
              > długim, bo dotyczył 80 kwazarów sprzed 10 mld. lat,
              > ale dowiódł on, iż w miarę upływu czasu, który neguje
              > pies_teoretyczny - stałe nie są, tak znowu stałe i
              > zmienne są właśnie w czasie.

              Oni udowodnili tylko to co dawno zauważył H. Arp:
              kwazary są blisko, bo przesunięcie ku czerwieni nie zależy
              tu tylko od odległości, czy czasu, ale również od stopnia
              zjonizowania, masy atomowej, itd. - tam są po prostu
              takie różne warstwy - stratyfikacja...

              Arp też twierdzi, że alpha zmienia się lokalnie i skokowo,
              ale to głupoty - geometria i Phi nie podlegają zmianom w czasie,
              i przestrzeni, bo nie można zmieniać się w sobie!

              Kwazary wylatują parami z jąder galaktyk macierzystych.
              Jest to jakaś nietypowa i gęsta materia,
              która rozpada/rozprasza się intensywnie i stąd
              zwiększony redshift, który potem stopniowo maleje...

              No, a ten słynny Einstein cross to dwie takie parki, hehe!
              • lola10.10 Re: c zwalnia czasem 06.01.09, 18:20
                alsor napisał:


                >
                > Oni udowodnili tylko to co dawno zauważył H. Arp:
                > kwazary są blisko, bo przesunięcie ku czerwieni nie zależy
                > tu tylko od odległości, czy czasu, ale również od stopnia
                > zjonizowania, masy atomowej, itd. - tam są po prostu
                > takie różne warstwy - stratyfikacja...

                ze niby takie rozwarstwienie powłok jak w atomie Bohra ?

                > Arp też twierdzi, że alpha zmienia się lokalnie i skokowo,
                > ale to głupoty - geometria i Phi nie podlegają zmianom w czasie,
                > i przestrzeni, bo nie można zmieniać się w sobie!

                Zaraz głupoty! A może jednak podlegają. Ja na ten przykład wciąż się zmieniam w
                sobie!A co powiesz, jak okaże się, że podlegają? Hmmm...

                Powiem tak: różne okręgi, o różnym promieniu narysowane na tej samej kartce,
                można postrzegać jako obiekty, które są odrębnymi bytami i to będzie obserwacja
                z poziomu klasycznego, płaskiego, euklidesowego postrzegania. Ale...
                Te same okręgi można postrzegać jako jeden i ten sam obiekt (taki meta-okrąg),
                który znajduje się w różnych stanach w wyższej wymiarowości.
                Te same okręgi łącznie z punktem oraz z krzywymi gładkimi można postrzegać jako
                jeden i ten sam obiekt (meta-okrąg).

                Weźmy teraz i utożsamijmy stałą prędkość światła c z promieniem tego
                meta-okręgu, a energię całkowitą z obwodem. Meta-okrag przechodząc od jednego
                stanu do innego będzie się przejawiał jako okręgi o różnym obwodzie i promieniu,
                ale w wyższej wymiarowości meta-okrąg ulega zmianie ciągłej, która na
                płaszczyżnie euklidesowej może być obserwowana jedynie jako różne stany skokowe;
                także w przypadku stanów okręgu jako punktu i krzywej gładkiej...
                Taki meta-okrąg może być 1D sferą...

                o takich sprawach rozpisuje się u siebie na podworku czyli na mojej stronie...

                pozdrowionka

                > Kwazary wylatują parami z jąder galaktyk macierzystych.
                > Jest to jakaś nietypowa i gęsta materia,
                > która rozpada/rozprasza się intensywnie i stąd
                > zwiększony redshift, który potem stopniowo maleje...
                >
                > No, a ten słynny Einstein cross to dwie takie parki, hehe!
                • pies_na_teorie Re: c zwalnia czasem 06.01.09, 22:12
                  Ty Lolu
                  ogólnie wyjątkowo mądrą kobietą jesteś...

                  Szacunek i pozdrowienia :)
                • alsor Re: c zwalnia czasem 07.01.09, 17:05
                  > ze niby takie rozwarstwienie powłok jak w atomie Bohra ?

                  Deformacje atomów w polu elektrycznym?
                  Może być, bo pomiędzy warstwami plazmy,
                  które tworzą się wokół gwiazd zawsze stoi pole elektryczne.

                  > Zaraz głupoty! A może jednak podlegają. Ja na ten przykład wciąż się zmieniam w
                  > sobie!A co powiesz, jak okaże się, że podlegają? Hmmm...

                  Rozkład Gaussa raczej nie zmieni się.

                  > Weźmy teraz i utożsamijmy stałą prędkość światła c z promieniem
                  > tego meta-okręgu, a energię całkowitą z obwodem. Meta-okrag
                  > przechodząc od jednego stanu do innego będzie się przejawiał
                  > jako okręgi o różnym obwodzie i promieniu, ale w wyższej
                  > wymiarowości meta-okrąg ulega zmianie ciągłej, która na
                  > płaszczyżnie euklidesowej może być obserwowana jedynie jako różne stany skokowe

                  Na strunie od gitary też są 'stany skokowe' - liczba węzłów:
                  n = 1,2,3... podobnie jest w atomach.

                  Kręgi to tylko takie zdegenerowane spirale...
              • stalybywalec Re: c zwalnia czasem 07.01.09, 21:45
                alsor napisał:
                > Oni udowodnili tylko to co dawno zauważył H. Arp:
                > kwazary są blisko, bo przesunięcie ku czerwieni nie zależy
                > tu tylko od odległości, czy czasu, ale również od stopnia
                > zjonizowania, masy atomowej, itd. - tam są po prostu
                > takie różne warstwy - stratyfikacja...

                Ach, ten stary Halton Arp i jego stacjonaryzm..., niestety większość jego
                wizjonerskich pomysłów zweryfikował własnie czas i empiria. Nie pisałbym o
                rewelacyjności australijskiego experymentu, gdyby nie jego pomysłowość,dlatego
                może kilka słów uzupełnienia.

                Nie jest istotnym, czy kwazary te są sprzed kilku milionów, czy 10 mld. lat;
                światło od nich wędrowało jednak spory odcinek czasu.Na skali czasowej trwającej
                miliony lat, stałe fundamentalne praktycznie nie zmieniały się wcale, ale po raz
                pierwszy australijski zespół wykazał, nie posługując się redshiftem atomowych
                widm SAMYCH kwazarów sprzed 10 mld lat, ale całkiem, czym innym.
                Światło biegnąc ochoczo ku nam, przechodzi po drodze i w czasie , przez liczne
                galaktyki a atomy w nich się znajdujące absorbują światło o określonej
                częstotliwości, które oczywiście z powodu przesunięcia dopplerowskiego przesuwa
                się w czerwień w stopniu proporcjonalnym do odległości danej galaktyki od nas. W
                efekcie widmo danego kwazara (było ich 80), poszatkowane jest liniami
                absorpcyjnymi danej galaktyki. I teraz Australijczykom pozostało jedynie, znając
                odległość i czas dzielący nas od danej galaktyki,, zbadać częstotliwości tych
                LINII i stosunki jakie między nimi zaistniały, zdecydować się na wybór
                odpowiednie stałej. Wybrali oczywiście stałą alpha, ponieważ to ona określa
                właściwości atomu. Dzięki takiej a nie innej metodologii badań wykazali oni, iż
                10 mld.lat temu, stała ta, była mniejsza o 1/10000. Gdyby tak było rzeczywiście,
                mielibyśmy ważne odkrycie, ale też i i w fizyce microświata, spore zamieszanie. :)
                • alsor Re: c zwalnia czasem 08.01.09, 19:57
                  > Nie jest istotnym, czy kwazary te są sprzed kilku milionów, czy 10 mld. lat;

                  > Światło biegnąc ochoczo ku nam, przechodzi po drodze i w czasie,
                  > przez liczne galaktyki

                  Te galaktyki mogą być za kwazarem - odległość jest nieistotna!

                  > Dzięki takiej a nie innej metodologii badań wykazali oni, iż
                  > 10 mld.lat temu, stała ta, była mniejsza o 1/10000.

                  10 mld lat jest nieistotne!
                  Stała tam wyliczona jest mniejsza
                  i taka już zostanie na wieki wieków...
                  • stalybywalec Re: c zwalnia czasem 08.01.09, 22:30
                    > 10 mld lat jest nieistotne!

                    Jeśli 10 mld lat jest nieistotne, to co jest istotne?
                    Czy podzielasz pogląd teoretycznego_pieska,że t=0, tak dla jasności pytam?
                    • alsor Re: c zwalnia czasem 09.01.09, 00:51
                      > Jeśli 10 mld lat jest nieistotne, to co jest istotne?

                      Sam to powiedziałeś na początku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka