pies_na_teorie
03.01.09, 13:26
Doszedłem do nieodpartego przekonania, że sprowokowany przez moderatora temat
wart jest co najmniej odrębnego wątku:
>Spowolnienie czasu zwolniłoby cały ruch czegokolwiek, a nie tylko
ruchy mające związek z siłą grawitacji < Madcio >
>>Jakiego znowu czasu ?
Czas to złudzenie/urojenie wynikające z ruchu,
co uparcie ignorujesz < p_n_t >
Po prostu zmiany stanu lub jakiś ruch/zdarzenie mierzy się ilością (liczbą!)
cyklicznych ruchów wzorcowych (a nie ilością czasu wzorcowego).
Popatrzcie jaki zabieg (miejmy nadzieję nieświadomy) został wykonany
-rzeczywisty ruch cykliczny obrazujący zmianę stanu - zastąpiono
wyimaginowanym/urojonym pojęciem czasu.
Tradycyjne stosowanie czasu jest praktyczne i wygodne (bo właśnie tradycyjne)
ale pojęciowo i rozwojowo - zabójcze.
Czas i Bajkopisarze sprowadzili całą fizykę na manowce, niestety.
Czy obrót Ziemi wokół Słońca (zmiana położenia)to jest jakiś czas (jakiś rok
?),czy dalej tylko obrót w geometrycznym ujęciu ?
Obrót Ziemi =/= czas
(a jeżeli już nawet jest jakiś związek,
to przecież nie jest to tożsamośc, do h_p !)
Jak widzicie, moi drodzy, zwyczajna uczciwośc wymaga sprostowania
pojęc, jednostek, baaa... cała fizyka wymaga teoretycznego rewolucji,
nieprawdaż ???
P.s...
Jak długo, do Hawkinga Pana,
można iśc i jak daleko zajśc używając kulawej prowizorki ?