zwingli 07.01.09, 12:09 A ja myślałem, że skóra jest największym organem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mieszkogw Re: Wątroba i jej wrogowie 08.01.09, 10:20 Dobrze myślałeś! Jestem dermatologiem! Cieszę się, że duch nauki w narodzie nie ginie! Odpowiedz Link Zgłoś
jar_szn Wątroba i jej wrogowie 08.01.09, 15:16 Jak można się zarazić nożyczkami u fryzjera? Poprzez naruszenie ciągłości obciętego włosa??? Czy we włosach też występuje wirus? Odpowiedz Link Zgłoś
ap13579 Re: Wątroba i jej wrogowie 08.01.09, 16:47 Ja biore profilaktycznie rożne ziołowe preparaty profilaktycznie wspomagajace wątrobe ,poniewaz musze zazywac SAID-s periodycznie. Piję takze sporo soku grejpfrutowego - smaczny i wspomaga trawienie Odpowiedz Link Zgłoś
slawek15_1980 Re: Wątroba i jej wrogowie 09.01.09, 02:03 jar_szn napisał: > Jak można się zarazić nożyczkami u fryzjera? Poprzez naruszenie > ciągłości obciętego włosa??? Czy we włosach też występuje wirus? Wirus jest tylko we KRWI Odpowiedz Link Zgłoś
uutek Re: Wątroba i jej wrogowie 12.12.13, 15:47 Poprzez drobne -z pozoru niewidoczne skaleczenie. lepiej się więc zaszczepić przeciw WZW B. Na szczęście wszystkie noworodki sa teraz szczepione. jeszcze do niedawna w grupie 50+ około 70% ludzi było zarażonych WZW B. Większość o tym nie wiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
tss123 Wątroba i jej wrogowie 10.01.09, 10:02 Wątrobie szkodzi nadmiar węglowodanów i nadmiar białek (nadmiar białek jest przetwarzany na węglowodany!). Wątroba węglowodany przetwarza na... tłuszcz, więc można ulżyć wątrobie oszczędzając jej węglowodanów, jedząc w to miejsce właśnie tłuszcze. Zmieniając przyzwyczajenia żywieniowe będące wynikiem indoktrynacji antytłuszczowej swojej wątrobie bardzo pomogłam. I sercu też. Polecam tę metodę. Tłuszcze zamiast cukrów prostych i produktów zbożowych to jest to. Nawet na wirusy wątroba jest wtedy odporna. Odpowiedz Link Zgłoś
ap13579 Re: Wątroba i jej wrogowie 10.01.09, 18:47 Cos jest prawdy w tej historii o wątrobie i tłuszczach. Lekarze poprzedniego pokolenia po to aby regenerowac wątrobe oraz w stanach zapalnyc drog zólciowych prezepisywal Oliwe z oliwek 3x dziennie po jednej Lyżce stolowej oraz ograniczenie białek i cukrow. Odpowiedz Link Zgłoś
martus72 Re: Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 12:34 a konkretnie ? poproszę o zestaw jednodniowy .Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
linke1 Re: Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 15:24 tss123 napisała: > Wątrobie szkodzi nadmiar węglowodanów i nadmiar białek (nadmiar > białek jest przetwarzany na węglowodany!). Wątroba węglowodany > przetwarza na... tłuszcz, więc można ulżyć wątrobie oszczędzając jej > węglowodanów, jedząc w to miejsce właśnie tłuszcze. Zmieniając > przyzwyczajenia żywieniowe będące wynikiem indoktrynacji > antytłuszczowej swojej wątrobie bardzo pomogłam. I sercu też. > Polecam tę metodę. Tłuszcze zamiast cukrów prostych i produktów > zbożowych to jest to. Nawet na wirusy wątroba jest wtedy odporna. -------------------------- Wszystko to co powyżej zacytowałem pachnie tzw. „Dietą optymalną” od Janka Kwaśniewskiego, ponoć doktora?. Otóż kupiłem te wszystkie jego książki, przeczytałem i stosowałem tą jego dietę . Po około 1,5 roku, wątroba urosła do niespotykanych rozmiarów i została maksymalnie zatłuszczona, zaś jelita zostały tak zakorkowane, że trzeba było, przez dwa tygodnie rano i wieczór robić lewatywę, nic przy tym nie jedząc. Zatem sytuacja była tak daleko zaawansowana, że o mały włos nie zostałem przeniesiony do następnej formy życia. Mnie się udało obronić przed tą terapią Janka Kwaśniewskiego, ale to mnie potem kosztowało ponad trzy lata intensywnego leczenia. Moja bliska znajoma o kilkanaście lat młodsza została przeniesiona do następnej formy życia pomimo leczenia szpitalnego. Reasumując to wszystko nie wierzę ani jednemu słowu pisanemu, przez tego chłopaka z kieleckiego, który to mianuje się doktorem. Mnie się udało wywinąć z tej jego „diety” natomiast wielu ludziom skończyło się to zgonem. Odpowiedz Link Zgłoś
mowika Re: Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 20:35 Koleżanka pisze o tym, że nie ma co się obsesyjnie tłuszczu bać (warto tylko zadbać, żeby były to tłuszcze przede wszystkim jedno- i wielonienasycone) i że warto zwracać uwagę na jakość węglowodanów w pożywieniu (np. na indeks glikemiczny). A nie o diecie optymalnej ;-P Takie zasady to zdrowy rozsądek, a nie żadna specjalna dieta. Np. ironią losu jest to, że osoby, które zgubiły kilkanaście-kilkadziesiąt kilogramów mogą znaleźć się wktórce na stole operacyjnym i mieć usuwany woreczek żółciowy, bo wypełniony jest on kamieniami. A skąd kamienie? Bo obsesyjnie unikały tłuszczów w diecie, zamiast skupić się na prawdziwych winowajcach nadwagi - węglowodanach prostych! Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Wątroba i jej wrogowie 10.01.09, 18:29 jedna z fundamentalnych funkcji wątroby jest wiazanie jonow wodorowych w bilirubinie co powoduje utrzymywania zasadowaego odczyny tkanek. Poki watroba produkuje i wydala żółć a nerki produkują kwaśny mocz poty tkanki sa zasadowe i nie .... gnijemy, bo tym rozni cialo zywe od martwego, ze martwe jest kwasne (czasem jeszcze za zycia!) a zuwe jest zasadowe. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Wątroba i jej wrogowie 10.01.09, 22:22 Zawsze myślałem, że to mózg jest najbardziej tajemniczy, no ale autorzy być może myślą wątrobą. Odpowiedz Link Zgłoś
khala.gazeta Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 01:09 no dobra, skora najwieksza ale oni mieli na mysli organ wewnetrzyny. no dobra 2, mozg najbardziej tajemniczy ale tu chodzi o to co najwieksze. a ze sie kiepsko wyslowili no to trudno... ;) btw, ciekawy art. - od jutra nie pije (wiecej niz butelke wina dziennie;) Odpowiedz Link Zgłoś
malapsotka Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 10:37 Trzeba sprzedac szczepionke, po to ten artykul? Nastepna kryptoreklama? Czy ktos z forumowiczow wie z jakiego zrodla moge dowiedziec sie o skutkach ubocznych tych szczepionek? Odpowiedz Link Zgłoś
martinsilenus Re: Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 12:05 Artykuł jest po to, aby uświadomić ludziom, że jest choroba, o której mało się mówi, o której niewiele osób cokolwiek wie, która może zabić, która jest bardzo rozpowszechniona i którą bardzo łatwo się zarazić (np. wystarczy niezabezpieczony prezerwatywą stosunek seksualny). Reklama szczepionki? Po co, skoro od chyba kilkunastu lat wszystkie dzieci są obowiązkowo szczepione na WZW (wirusowe zapalenie wątroby - popularnie nazywane żółtaczką) typu A i B? Osoby, które urodziły się przed rozpoczęciem programu szczepień, niestety miały pecha, bo są zagrożone zarażeniem za każdym razem, gdy mają kontakt ze służbą zdrowia, dentystą itp. (no i nie zapominajmy o kontaktach seksualnych, które też stanowią ryzyko zagrożenia). Mam WZW B (zarażenie w szpitalu), które przeszło w fazę przewlekłą Miałem "przyjemność" załapać się do tych 10% zarażonych osób, którym nie udało się samoistnie, całkowicie i na zawsze zwalczyć wirusa. Najprawdopodobniej nie będę miał okazji skorzystać ze świadczeń emerytalnych, bo ich po prostu nie dożyję - wcześniej przegram z rakiem lub marskością wątroby. Szkoda, że urodziłem się zanim zaczęło się szczepić dzieci na WZW. Szkoda, że nikt mi nie "zareklamował" tej szepionki... Czasami warto pomyśleć zanim coś się napisze zamiast pisać bzdury i doszukiwać się dziury w całym, jak Ty w swojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
uutek Re: Wątroba i jej wrogowie 12.12.13, 15:41 Gdyby wcześniej "reklamowano" szczepienia na WZW B, to wielu ludzi uniknęłoby - dość paskudnej w sumie - choroby. Nie wszycy mająsznse wyzdrowieć.... Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 15.12.13, 10:45 malapsotka napisała: > Trzeba sprzedac szczepionke, po to ten artykul? Nastepna > kryptoreklama? > Czy ktos z forumowiczow wie z jakiego zrodla moge dowiedziec sie o > skutkach ubocznych tych szczepionek? Jest takie zródlo (w j. ang.). Pisza w tym temacie (zielone linki) na: www.greenmedinfo.com/search/gmi/%20hbv%20vaccination Materialu nie oceniam. Pozatym, wszystkiego nie czytalem. -- IN VINO SANITAS CVM AQVA CARITAS Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Wątroba i jej wrogowie 15.12.13, 14:05 Całkowicie nie rozumiem, dlaczego zamieszczasz całkowicie nienaukowe linki do jakiś blogów, które robią ludziom wodę z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 15.12.13, 18:59 nikodem123 napisał: > Całkowicie nie rozumiem, dlaczego zamieszczasz całkowicie nienaukowe linki do jakiś > blogów, które robią ludziom wodę z mózgu. To zrozum czesciowo: Juz o tym byla gadka. Tam sie produkuja naukowcy. Pierwszy na chybil - traif przyklad (bo nie mam czasu zapoznawac sie z materialami) wypadl na: www.greenmedinfo.com/article/medical-virology-hepatitis-b-how-it-began-and-where-we-are-now A tam, wirolog z Uniwersytetu w Giessen, Wolfram H Gerlich. Odbierzesz mu tytuly naukowe, a moze nie uznajesz poziomu ww. uniwersytetu? Jak wrzucisz w jego nazwisko w Google, to znajdziesz o nim wiele informacji, np: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16831688 www.virologyj.com/content/10/1/239/abstract Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Wątroba i jej wrogowie 16.12.13, 01:19 Tam się przede wszystkim produkują pseudonaukowcy. Naukowcy służą tylko jako listek figowy. "FAIL: Infant Hep B Vaccines Perform Shamefully; Time To End Them?" Przecież to jest jedna wielka bzdura i MANIPULACJA Odpowiedz Link Zgłoś
cirrus4 Swietny artykul - dziekuje 11.01.09, 10:47 Skumulowana wiedza w jednym kawałku łatwym do strawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
helen.1 Re: Swietny artykul - dziekuje 11.01.09, 11:49 dlaczego pracownicy ktorzy pracuje w instytucje Pasteura we Francji ,gdzie opracowywuja nowe szczepionki nie szczepia siebie i swoich rodzin?? ktos moze na to odpowiedziec?? Odpowiedz Link Zgłoś
ya_basta Re: Swietny artykul - dziekuje 11.01.09, 16:53 bo chca nas wymordowac swoimi szczepionkami i stworzyc dla samych siebie lebensraum na calym swiecie. Skad wy sie na boga bierzecie antyszczepionkowi kretyni? Odpowiedz Link Zgłoś
malapsotka Re: Swietny artykul - dziekuje 11.01.09, 18:27 Coz za kultura. Czy Panu/Pani podoba sie czy nie, jest to moja -uzasadniona- opinia i wolno mi ja wypowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
helen.1 Re: Swietny artykul - dziekuje 11.01.09, 18:29 dokladnie, po za tym zadnych agrumentow, faktow, konkretow, najprosciej rzucac miesem i obelgami-ot kultura-anonimowa , a jakze Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: Swietny artykul - dziekuje 11.01.09, 18:35 jasne. to ze w UK wlasnie grozi epidemia odry, bo ludzie nie szczepia dzieci, to przeciez urojenia mafii szczepionkowej nie? zaden argument przeciez. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Swietny artykul - dziekuje 11.01.09, 20:32 Zacznijmy od tego, czy w ogóle twoje twierdzenie jest prawdziwe. > dlaczego pracownicy ktorzy pracuje w instytucje Pasteura we > Francji ,gdzie opracowywuja nowe szczepionki nie szczepia siebie i > swoich rodzin?? Źródło poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
uutek Re: Swietny artykul - dziekuje 12.12.13, 15:42 We Francji praktycznie nie ma WZW B. To jwest choroba Wschodu. Odpowiedz Link Zgłoś
malapsotka Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 20:02 Pytania i odpowiedzi - niestety temat szczepionek nie jest w odpowiedni sposob omawiany w srodkach masowego przekazu - tzw. szary obywatel ma przyjac co mu powiedza i do widzenia. Wielu ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, ze sa podstawy do kwestionowania bezpieczenstwa i efektywnosci szczepionek, a takze ze duzo mozna zrobic zeby chorobom zapobiec i leczyc je na rozne sposoby. www.informedparent.co.uk/faq/tabid/67/Default.aspx Vaccination - linki Alan Yurko Project An Educated Decision, Christina Head's Website Arnica - Parents Support Network British Institute of Osteopathy including vaccination/germ theory articles Clifford Miller's Vaccine Damage Website Cry Shame Dr Patrick Quanten's Active Health Care site Dr Richard Halvorsen Dr Richard Lanigan's Vaccination site (UK) JABS Medicine-No Website (USA) Covers vaccination Russian Vaccine Information Website The Doctor Within -providing referenced, scientific data on a variety of holistic and alternative me The Immunisation Awareness Society (NZ) Vaccine Debate - Ian Sinclair's site (Australia) Vaccine Information Centre (Australia) Vaccine Risk Awareness UK Whale To Vaccination Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 20:35 > Wielu ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, ze sa podstawy do > kwestionowania bezpieczenstwa i efektywnosci szczepionek, Antivaxxers? Nie, dzięki. Nieszczególnie mnie interesują pseudonaukowe brednie typu "szczepionki powodują autyzm". :] Na marginesie, odpowiedzi w tym FAQ dość mocno staja w sprzeczności z tym, co ja wiem. Ktoś musi tu kłamać. Chyba łatwo zgadniesz, kto moim zdaniem. :> <mod>Nie wstawiaj tego samego linka kilka razy. Jest to uważane za spam i kończy się wycinaniem.</mod> Odpowiedz Link Zgłoś
malapsotka Re: Wątroba i jej wrogowie 11.01.09, 20:46 Nie wszyscy tez zgadzaja sie z Pana/Pani nieomylna wiedza. Co do wstawiania tego samego linka - to co za problem Pan/i w tym widzi? Powszechnie stosowane na wszystkich forach i jakos nikomu to do tej pory nie przeszkadzalo. Odpowiedz Link Zgłoś
uutek Re: Wątroba i jej wrogowie 12.12.13, 15:45 Jeśłi chodzi o szczepionki przeciw WZW B, to wierz mi - lepiej się szczepić niż chorować i mieć małe szanse na wyzdrowienie. Mówiąc prościej - trzeba być kompletnym idiotą ze skłonnościami samobójczymi żeby się nie zaszczepić przeciw WZW B albo instynktem mordercy żeby nie zaszczepić swojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Wątroba - żywienie 12.12.13, 18:08 Chcę się rozprawić z pewnym mitem. Otóż największym wrogiem uszkodzonej wątroby jest... "dieta wątrobowa", czyli lekko strawna, nisko tłuszczowa. Tak, w kamicy dróg żółciowych "dieta wątrobowa" jest jak najbardziej wskazana, bo klient dostanie napadu kolki wątrobowej. Natomiast w przypadku uszkodzenia miąższu wątroby, "dieta wątrobowa" jest absolutnym błędem. Dieta powinna być wysokotłuszczowa i wysokobiałkowa! Problem zaczyna się przy zaawansowanej marskości wątroby. Wtedy może konieczne być ograniczenie podaży białka, ale nie tłuszczu. O tym mówią zalecenia ESPEN (European Society for Parenteral and Enteral Nutrition) - niekwestiowanego autorytetu po oby stronach Atlantyku: espen.info/documents/Liver.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
27magdalenka Re: Wątroba i jej wrogowie 25.03.15, 17:25 Aby zregenerować i chronić wątrobę przed szkodliwymi substancjami trzeba pić olej z ostropestu, podobno najlepszy na problemy z wątrobą. 2 łyżeczki dziennie wystarczą, poczytajcie sobie o właściwościach ostropestu. Podobno potrafi zdziałać cuda ? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Wątroba i jej wrogowie 27.03.15, 07:03 Silimaryna? Znana i lubiana przez hipochondryków. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 27.03.15, 14:42 27magdalenka napisał(a): > Aby zregenerować i chronić wątrobę przed szkodliwymi substancjami trzeba pić o > lej z ostropestu, podobno najlepszy na problemy z wątrobą. 2 łyżeczki dziennie > wystarczą, poczytajcie sobie o właściwościach ostropestu. Podobno potrafi zdzia > łać cuda ? Moze i tak. Racje ma tez tss123. Niemniej, watroba potrafi sie sama zregenerowac. Wystarczy ja dobrze traktowac. Przetac palic papierosy (wprowadzanie metali ciezkich), unikac zywnosci z duza zawartoscia substancji chemicznych, jesc jajka (zóltka zawieraja m.in. lecytyne) bo wnich znajduja sie witaminy B6, B12 i kwas foliowy, które sa konieczne do obnizania poziomu homocysteiny - wysoki jest bardzo grozny. Dlatego najpierw nalezy sobie zbadac jej poziom. -- Cho cho Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 27.03.15, 15:53 al.1 napisał: > > unikac zywnosci z duza zawartoscia substancji chemicznych Czy znasz jakąś żywność, w której zawartość substancji chemicznych jest mniejsza od 100%? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Wątroba i jej wrogowie 27.03.15, 17:31 pomruk napisał: > al.1 napisał: > > > > > > unikac zywnosci z duza zawartoscia substancji chemicznych > > Czy znasz jakąś żywność, w której zawartość substancji chemicznych jest mniejsz > a od 100%? > Ja znam! Światło, muzyka! To są fale. Fale niosą energię. Tą energią możemy się pożywiać. Głupie? Głupie! Niestety i z takimi teoriami się spotkałem. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 28.03.15, 13:36 nikodem321 napisał: > Ja znam! > > Światło, muzyka! > To są fale. Fale niosą energię. Tą energią możemy się pożywiać. > > Głupie? Głupie! > Niestety i z takimi teoriami się spotkałem. Ale takiego osobnika (Prahlad Jani) juz zbadali naukowcy. Niewazne jak on to sobie tlumaczy. Istotny jest dowód naukowy, ze nic nie przyjmuje i nic nie wydala, a wyniki badan morfologicznych sa w normie. www.youtube.com/watch?v=_jLR3KaATUM -- Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nawet Stanisławowi Lemowi się nie śniło There are more things in heaven and on earth, which even Stanislaw Lem never dreamed of Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 28.03.15, 14:05 al.1 napisał: > Istotny jest dowód naukowy, ze nic nie przyjmuje i nic nie wydala > , a wyniki badan morfologicznych sa w normie. Czy to ma być żart? Nie bardzo mi się chce wierzyć ,że można być aż tak naiwnym. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 01.04.15, 11:05 pomruk napisał: > Czy to ma być żart? Nie bardzo mi się chce wierzyć ,że można być aż tak naiwnym. Czyzby? Goraco polecam Ci material: www.lightdocumentary.com/prahlad-jani.html Zrób sobie kawke, albo otwórz piwko I poczytaj bez uprzedzenia. Nauka nie jest w stanie dac wyjasnienia na wiele intrygujacych faktów mimo ze wszystko jest zgodne z prawami natury. -- Z(miętą) koszulę ubrałem, no i zapachniałem Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 01.04.15, 11:14 Kompromitujesz nie tylko siebie, ale pośrednio i to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 03.04.15, 03:27 pomruk napisał: > Kompromitujesz nie tylko siebie, ale pośrednio i to forum. Nie sądzę: 2010 tests From 22 April until 6 May 2010, Prahlad Jani was again observed and tested by Sudhir Shah and a team of 35 researchers from the Indian Defence Institute of Physiology and Allied Sciences (DIPAS), as well as other organizations.[2][9][10][11] The director of DIPAS said that the results of the observations could "tremendously benefit mankind", as well as "soldiers, victims of calamities and astronauts", all of whom may have to survive without food or water for long durations.[12] The tests were again conducted at Sterling Hospitals.[13] Professor Anil Gupta of SRISTI,[14] involved in monitoring the tests, described the team as being "intrigued" by Jani's kriyas apparently allowing him to control his body's physiological functions.[15] The team studied Jani with daily clinical examinations, blood tests, and scans. Round-the-clock surveillance was reportedly followed using multiple CCTV cameras and personal observation. The researchers say that Jani was taken out of the sealed room for tests and exposure to sun under continuous video recording.[16] According to the researchers, Jani's only contact with any form of fluid was said to be during gargling and occasional bathing starting from the 5th day of observation, and the toilet in Jani's room was sealed to test his claim that he did not need to urinate or defecate.[2] After fifteen days of observation during which he reportedly did not eat, drink or go to the toilet, all medical tests on Jani were reported as normal[16] and researchers described him as being in better health than someone half his age.[2] The doctors reported that although the amount of liquid in Jani's bladder fluctuated and that Jani appeared "able to generate urine in his bladder",[15] he did not pass urine. Based on Jani's reported levels of leptin and ghrelin, two appetite-related hormones, DRDO researchers posited that Jani may be demonstrating an extreme form of adaptation to starvation and water restriction.[17] DIPAS stated in 2010 that further studies were planned,[18][19] including investigations into how metabolic waste material is eliminated from Jani's body, from where he gets his energy for sustenance, and how he maintains his hydration status.[20] Ze strony: en.wikipedia.org/wiki/Prahlad_Jani Zostalo dowiedzione, ze przez dwa tygodnie Prahlad Jani nie jadl nic. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 03.04.15, 09:57 Zdaje się, ze rozmawialiśmy o czymś innym niż o tym, czy można pościć dwa tygodnie? Po drugie - skąd wiesz, że cytowane doniesienia są prawdziwe? Przecież nie podałeś odnośników do publikacji naukowych w porządnych czasopismach tylko do jakiś lokalnych gazet i portali - a tam możesz spotkać doniesienia o duchach, wróżkach, kosmitach i jaszczurach. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Wątroba i jej wrogowie 03.04.15, 14:02 pomruk napisał: > Zdaje się, ze rozmawialiśmy o czymś innym niż o tym, czy można pościć dwa tygod > nie? > Po drugie - skąd wiesz, że cytowane doniesienia są prawdziwe? Przecież nie poda > łeś odnośników do publikacji naukowych w porządnych czasopismach tylko do jakiś > lokalnych gazet i portali - a tam możesz spotkać doniesienia o duchach, wróżka > ch, kosmitach i jaszczurach. ... i o wielorybie, który wpłynął do Wisły! To rzeczywiście było, było! Pisała o tym gazeta z największym w Polsce nakładem! Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 04.04.15, 17:12 nikodem321 napisał: > ... i o wielorybie, który wpłynął do Wisły! > > To rzeczywiście było, było! > Pisała o tym gazeta z największym w Polsce nakładem! Pewnikiem Express Wieczorny Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 28.03.15, 13:01 pomruk napisał: > Czy znasz jakąś żywność, w której zawartość substancji chemicznych jest mniejsza od > 100%? Jezeli tak podchodzisz do sprawy, to produkty spozywcze (np. mieso) bez zadnych dodatków tez jest konglomeratem substancji chemicznych. Chyba nietrudno sie domyslic, ze chodzi o te dodatkowe. Piszac o duzej ich zawartosci w zywnosci (niesmiertelny azotyn sodowy jest obowiazkowo w przetworach miesnych) sugeruje unikania takich produktów. Bedac kiedys w Stanach zadalem sobie trud i przepisalem, I na nosniku zachowalem, skladniki bulki tartej (a raczej jej parodii) zwanej tamze "bread crumbs", bo mi kopara opadla na ziemie po przeczytaniu jej skladników, które lecialy tak: Ingredients: enriched bread (enriched wheat flour, malted barley, niacin, ferrous sulfate, thiamine mononitrate, riboflavin, folic acid, water, high fructose, corn syrup, partially hydrogenated vegetable oil) (soybean and/or cottoseed oil and/or canola and corn oils), may contain salt, yeast, sugar, honey, sesame, and/or poppy seeds, molasses, wheat gluten, whey, soy flour, whole wheat flour, rye flour, oat bran, corn flour, corn meal, rice flour, potato flour, butter, skim milk, buttermilk, lactic acid, distilled vinegar, soy lecithin; dough conditioners (mono and diglycerides, sodium and/or calcium stearoyl lactylate), yeast nutrients (contains one or more of the following: monocalcium phosphate, potassium bromate, calcium sulfate, ammonium sulfate); calcium propionate (preservative), potassium sorbate (preservative), romano cheese (sheep's milk, cheese culture, salt, oregano, garlic powder, dehydrated parsley, black pepper. Czyz nie jest to imponujace (negatywnie)? Corn syrup obowiazkowo. On byl obecny w kazdym przetworzonym produkcie spozywczym! I glównie chyba tym przyczynili sie do ogromnego roztycia swojego narodu, no i masą produktów wzbogacanych "enriched" (witaminami / mineralami). Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 28.03.15, 13:31 Nawet po uściśleniu przez określenie "dodatkowe" Twoje zdanie nie ma sensu. W procesie wyrobu żywności dodajemy do niej np. wodę. Albo pieprz. Należy unikać tych substancji? Starając się uściślić swoje przekonania dojdziesz zapewne do miejsca w którym powiesz "żywność nie powinna zawierać substancji szkodliwych". Ale to jest banał, który jest bardzo odległy od stwierdzenia "żywność nie powinna zawierać chemii" - które to stwierdzenie po prostu jest szkodliwe, gdyż nie różnicuje w żaden sposób substancji pod względem ich szkodliwości, stwarzając jednak pozory opisu problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:23 pomruk napisał: > Nawet po uściśleniu przez określenie "dodatkowe" Twoje zdanie nie ma sensu. > W procesie wyrobu żywności dodajemy do niej np. wodę. Albo pieprz. Należy unikać tych > substancji? Woda I sól naleza do najstarszych wypelniaczy zywnosci. Gdy sie nimi gospodaruje rozsadnie (bez nadmiarowych przekretów) wszystko jest wporzo. Pieprz jest dodatkiem naturalnym, dodany w rozsadnej ilosci jest równierz wporzo. > Starając się uściślić swoje przekonania dojdziesz zapewne do miejsca w którym powiesz > "żywność nie powinna zawierać substancji szkodliwych". Ale ja tak nie powiem. Zywnosc nie powinna zawierac substancji zbednych. Radzono sobie z tym problemem, kiedy nie bylo lodówek I zamrazarek. Teraz, kiedy korzystamy z tych dobroci cywilizacji, tym bardziej powinnismy z nich zrezygnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:57 Otóż to. "Gdy się nimi gospodaruje rozsądnie". Zdajesz sobie sprawę z tego, jak odległe jest to stwierdzenie od "chemia szkodzi"? Weźmy pod uwagę na przykład zawartość jonów sodu Na+. Ktoś powie "przecież to chemia, wiec coś śmieciowego - uczyłem się o jonach na lekcjach chemii przecież!". Ktoś inny zauważy - "przecież te jony pochodzą z soli kuchennej, sól jest od początku ludzkości naturalnym składnikiem potraw!". Oba schematyczne podejścia są błędne - jony Na+ są absolutnie niezbędne do życia a jednocześnie ich nadmiar jest przyczyną wielu chorób z nadciśnieniem, chorobą cywilizacyjną na czele! Samo wyliczanie substancji zawartych w pożywieniu nie ma sensu, o ile nie określisz *ile* tych substancji jest i nie porównasz z ilościami akceptowalnymi. Przykład: każde pożywienie zawiera radioaktywny węgiel-14. Bez określenia ilości tego izotopu nie możesz powiedzieć niczego o szkodliwości pożywienia. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Wątroba i jej wrogowie 28.03.15, 14:26 al.1 napisał: > iazkowo w przetworach miesnych) sugeruje unikania takich produktów. > > Bedac kiedys w Stanach zadalem sobie trud i przepisalem, I na nosniku zachowale > m, skladniki bulki tartej gluten? W bułce tartej? Skandal! niacin? riboflavin? thiamine? folic acid? Dobrze czytam? Chodzi o ten kwas foliowy? Patrzę i oczom nie wierzę, że bułka takie rzeczy może zawierać! Przecież żadna żywność tego nie zawiera! Do tego ten canola oil! I water?! Dobrze widzę? sheep's milk, cheese culture, salt, oregano, > garlic powder OREGANO? To przecież jest skład trutki na szczury! I jeszcze lactic acid! Skandal! Czy oni wiedzą co ten acid jest w stanie zrobić z ogórkami lub kapustą?! Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 28.03.15, 14:48 Lactic acid??? Przecież acid to znaczy kwas!!! Trują nas kwasami? Chcą zamienić w reaktory chemiczne, czy jak? Widziałem coś gorszego zresztą: ascorbic acid. To chyba już jakiś spisek. Ascorbic acid w pożywieniu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Wątroba i jej wrogowie 28.03.15, 18:52 A thiamine! To jest związek zawierający siarkę! Jest obecny w paszy dla szczurów i świń, aby rosły. Skoro zawiera siarkę to powinna nazywać thiOmina. Nic z tego! Thiomine to nazwa, która klienta odstraszy! Co z tego, że thiamine żadną aminą nie jest! Nazwa ładniej brzmi niż thiomine, dzięki czemu nikt nie zwróci uwagi, że tam jest siarka! Drodzy klienci! Jedzcie siarkę w tym związku! Będziecie tak samo zdrowi, jak świniaczki w chlewie! Precz z thiamine! Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:35 nikodem321 napisał: > A thiamine! > To jest związek zawierający siarkę! > Jest obecny w paszy dla szczurów Paszy dla szczurów? Masz na mysli domowych pupili, czy dzikie, dokarmianych przez ludzi :D > Skoro zawiera siarkę to powinna nazywać thiOmina. Ja skladniki przepisalem wiernie, wiec nie wiem co powinno byc. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 kwaśne rybki 28.03.15, 19:31 Dzisiaj jem sardynki. Zjadłem i czytam etykietę. Tam stoi napisane: "zawiera kwas dokozaheksaenowy i kwas eikozapentaenowy" Panie premierze! I jak tu żyć?! Skoro w pożywieniu jest tyle chemii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: kwaśne rybki 29.03.15, 17:43 nikodem321 napisał: > Dzisiaj jem sardynki. > Zjadłem i czytam etykietę. > > Tam stoi napisane: > "zawiera kwas dokozaheksaenowy i kwas eikozapentaenowy" > > Panie premierze! I jak tu żyć?! > Skoro w pożywieniu jest tyle chemii!!! Jesli cos jest pochodzenia naturalnego, to bez sensu jest dyskusja na temat dodatków do zywnosci, chyba ze sa one do produktów dodawane w nadmiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: kwaśne rybki 29.03.15, 18:38 A mi się wydawało, ze dyskutowanie o szkodliwości naturalnych substancji jest jak najbardziej zasadne... Choćby dlatego, że wiele chorób cywilizacyjnych bierze się ze spożywania właśnie takich naturalnych związków, które trudno nazwać dodatkami... Co np. powiesz o słoninie? Chyba nikt nie dodaje do niej nasyconych kwasów tłuszczowych? Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: kwaśne rybki 29.03.15, 19:00 pomruk napisał: > A mi się wydawało, ze dyskutowanie o szkodliwości naturalnych substancji jest jak > najbardziej zasadne... Choćby dlatego, że wiele chorób cywilizacyjnych bierze się ze > spożywania właśnie takich naturalnych związków, które trudno nazwać dodatkami... Oczywiscie, ze jak ktos chce to moze sie obrzerac do nieprzytomnosci np. jablkami. Chyba kazdy jada w rozsadnych ilosciach, a jezeli nie, to na negatywne skutki takiego trybu zywienia nie czeka sie dlugo. > Co np. powiesz o słoninie? Chyba nikt nie dodaje do niej nasyconych kwasów > tłuszczowych? Sa zupelnie nie szkodliwe. Uzywam zawsze maslo i smalec, na nim tez smaze i nie uzywam olejów roslinnych w ogóle, chyba ze raz na ruski rok, gdy sytuacja to wymusi, albo jadajac poza domem. Tluszcze zwierzece nie szkodza. Naukowcy nie stwierdzili ich obecnosci w tzw. blaszce cholesterolowej, a roslinne owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: kwaśne rybki 29.03.15, 19:03 Wybacz, to co piszesz stoi w jaskrawej sprzeczności z wynikami badań. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: kwaśne rybki 03.04.15, 00:44 pomruk napisał: > Wybacz, to co piszesz stoi w jaskrawej sprzeczności z wynikami badań. > Po prostu. W 1994 r. niemieccy naukowcy zbadali sklad blaszki cholesterolowej. Nie znalezli w niej sladu tluszczów zwierzecych, a roslinne owszem. Poza tym: Eat More Fat & Protein & Lower My Cholesterol? Yes. Believe it or not, when the body receives good natural fats, including saturated fats like the fat on meat and Essential Fatty Acids (EFAs), it will balance itself and cholesterol levels will normalize. This was known back in 1956!26 The body NEEDS both saturated and unprocessed polyunsaturated fats (EFAs) as much as it needs protein for body structure. Polecam: www.cambridgemedscience.org/reports/CholMythCamb.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: kwaśne rybki 03.04.15, 14:17 al.1! Czy ty jesteś jakimś masochistą?! Chcesz, aby znów ci wykazano, że łykasz wszystko, co napisano w internecie, jak młody rekin? Kompletnie bezrozumnie. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: kwaśne rybki 04.04.15, 17:40 nikodem321 napisał: > al.1! > Czy ty jesteś jakimś masochistą?! > Chcesz, aby znów ci wykazano, że łykasz wszystko, co napisano w internecie, jak > młody rekin? Kompletnie bezrozumnie. nikodem321! Nie, nie jestem. Czy zadales sobie trud chociazby pobieznego przejrzenia? Poza tym powiedz, kto i kiedy, i na podstawie jakich badan, okreslil prawidlowa ilosc cholesterolu w organizmie ludzkim? Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:26 pomruk napisał: > Lactic acid??? Przecież acid to znaczy kwas!!! Trują nas kwasami? Chcą zamienić > w reaktory chemiczne, czy jak? > Widziałem coś gorszego zresztą: ascorbic acid. To chyba już jakiś spisek. Ascor > bic acid w pożywieniu!!! Juz na podobne argumenty odpowiedzialem w dniu dzisiejszym, wiec nie bede sie powtarzal. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:35 Nie sądzę byś odpowiedział. Jak już napisałem, nie zadajesz sobie trudu, by odróżniać substancje o wysokim stopniu szkodliwości od tych nieszkodliwych i o znikomym stopniu szkodliwości. De facto nie interesuje Cię więc szkodliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 18:43 pomruk napisał: > Nie sądzę byś odpowiedział. Patrz mój post 29.03.15, 17:43 > Jak już napisałem, nie zadajesz sobie trudu, by odróżniać substancje o wysokim stopniu > szkodliwości od tych nieszkodliwych i o znikomym stopniu szkodliwości. De facto nie > interesuje Cię więc szkodliwość. A zdajesz sobie sprawe z tego, ze nawet nieszkodliwe szkodza jesli sa w nadmiarze, lub spozywane w kazdym produkcie spozywczym? Watroba jest cwiczona wlasnie takimi nieszkodliwymi, bardziej szkodliwymi (moze powodowac alergie, itp. itd.) i wrecz szkodliwymi (np. benzoesan sodu) dodatkami na okraglo. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 19:07 al.1 napisał: > A zdajesz sobie sprawe z tego, ze nawet nieszkodliwe szkodza jesli sa w nadmiar > ze, lub spozywane w kazdym produkcie spozywczym? Nie tylko zdaje sobie sprawę z tego, ale od lat o tym przekonuję na tym forum, także teraz, w tym wątku :-) Nie ma substancji "nieszkodliwych" i "szkodliwych" - jest pożądane lub niepożądane ich działanie w danym stężeniu i w danej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 30.03.15, 16:27 pomruk napisał: > al.1 napisał: > > A zdajesz sobie sprawe z tego, ze nawet nieszkodliwe szkodza jesli sa w nadmiarze, lub > > spozywane w kazdym produkcie spozywczym? > Nie tylko zdaje sobie sprawę z tego, ale od lat o tym przekonuję na tym forum, > także teraz, w tym wątku :-) > Nie ma substancji "nieszkodliwych" i "szkodliwych" - jest pożądane lub niepożądane ich > działanie w danym stężeniu i w danej sytuacji. A ja powiem, ze trucizna w rybie fugu jest szkodliwa - zabija na smierc :) . O jej stezeniu "homeopatycznym" przeciez nie ma sensu mówic, ani tez o dawce z pogranicza, gdy jedna czasteczka wiecej czy mniej decyduje czy zabije smakosza tej ryby, czy oszczedzi. Oczywiscie, ze dodatki jak np. azotyn sodowy nikogo od razu nie zabije, co nie znaczy, ze ujdzie kazdemu na sucho, spozywanie sporych ilosci zywnosci zawierajacej go. Stad sie biora raki, alergie I inne dolegliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 30.03.15, 17:20 Czy sobie zdajesz z tego sprawę czy nie, ilość ma znaczenie, jeśli pytamy, czy dana substancja jest szkodliwa czy nie. W ogóle w naukach przyrodniczych i ścisłych ilość odgrywa zasadniczą rolę i nie bardzo można uzyskać sensowny obraz świata bez posługiwania się nią. Owszem, można budować utopijne, magiczne wręcz obrazy rozpowszechniane potem w internecie, ale są one po prostu z gruntu bałamutne. Jeśli chodzi o azotyn sodu, dopuszczalna dawka to 0,06 mg na kg masy ciała. Jeśli sądzisz, ze przekroczenie tej granicy "od razu zabija" jesteś i tutaj w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 01.04.15, 10:45 pomruk napisał: > Czy sobie zdajesz z tego sprawę czy nie, ilość ma znaczenie, jeśli pytamy, czy > dana substancja jest szkodliwa czy nie. Siur. Ale powiedz mi, kto - nie wylaczajac lekarzy - powie: benzoesan sodu zaszkodzi panu, gdy zostanie przekroczona ilosc 40 mg/kg masy ciala. Podczas gdy mniejsza, moze wywolac alergie. Lekarz moze powiedziec, ze "benzoesan sodu szkodzi panu" (nie wchodzac w kwestie ilosciowe), a wiec jest szkodliwy bez wymienienia jego ilosci przypadajaca na kilogram masy ciala. Co oczywiscie nie znaczy, ze inni nie moga przekroczyc tej dawki wielokrotnie bez zauwazalnego uszczerbku na zdrowiu. > W ogóle w naukach przyrodniczych i ścisłych ilość odgrywa zasadniczą rolę i nie bardzo > można uzyskać sensowny obraz świata bez posługiwania się nią. Owszem, można budować > utopijne, magiczne wręcz obrazy rozpowszechniane potem w internecie, ale są one po > prostu z gruntu bałamutne. Jeśli chodzi o azotyn sodu, dopuszczalna dawka to 0,06 mg na > kg masy ciała. Jeśli sądzisz, ze przekroczenie tej granicy "od razu zabija" jesteś i tutaj w > błędzie. Przeciez cos nie musi od razu zabic, zeby nie mozna bylo okreslic tego szkodliwym. I jak zobrazowalem wyzej, bez okreslenia ilosci substancji przypadajacej na 1 kg masy ciala. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 01.04.15, 11:13 al.1 napisał: > Przeciez cos nie musi od razu zabic, zeby nie mozna bylo okreslic tego szkodliw > ym. Oczywiście. Gdzie twierdziłem coś innego, niż ta banalnie oczywista konstatacja? > I jak zobrazowalem wyzej, bez okreslenia ilosci substancji przypadajacej na > 1 kg masy ciala. Nie zobrazowałeś. Określenie wpływu substancji jako szkodliwy bez podania ilości nie ma po prostu sensu. Przy racjonalnym opisie świata. Upierasz się przy innym - Twoja sprawa. Ja widzę, że do racjonalnego Cię nie przekonam, więc koniec rozmowy. W zasadzie w momencie, w którym stwierdziłeś, że można żyć bez jedzeni i picia, charakter Twoich poglądów stał sie aż nadto oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 03.04.15, 03:03 pomruk napisał: > Nie zobrazowałeś. Określenie wpływu substancji jako szkodliwy bez podania ilośc > i nie ma po prostu sensu. OK. Ale lekarze nie podaja tych ilosci, tylko mówia: "To panu/pani szkodzi". Czy jest tu jakies uchybienie? Tak sie potocznie mówi! > Ja widzę, że do racjonalnego Cię nie przekonam, więc koniec rozmowy. W zasadzie w > momencie, w którym stwierdziłeś, że można żyć bez jedzeni i picia, charakter Twoich > poglądów stał sie aż nadto oczywisty. Nauka wielu rzeczy nie potrafi wyjasnic. Ten Hindus byl monitorowany non-stop. Nie twierdze, ze kazdy moze obejsc sie bez jedzenia, ale jak pokazal monitoring, jest to mozliwe. Postepowanie powinno byc takie: Najpierw sprawdzamy, pózniej orzekamy, a nie kwestionujemy przez ignorowanie dowodów. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 03.04.15, 09:50 Tak, tak się potocznie mówi. I co z tego? Czy na podstawie potocznego stwierdzenia "mam temperaturę" będziesz twierdził, że człowiek może nie mieć temperatury? Nie rozmawiamy językiem z publikacji medycznych, nie podajemy korelacji, współczynnika p, itd. Co do Hindusa, zlituj się, przecież to samoośmieszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:13 nikodem321 napisał: > gluten? W bułce tartej? Skandal! ... Zaczynam od tego postu, bo mnie zbulwersowal. Ja skladniki wymienilem wszystkie i nie twierdze, ze wszystkie sa szkodliwe, ale obecnosc calego mnóstwa innych jest niepokojaca, bo one - skoro wystepuja w banalnej bulce tartej - sa obecne równiez w calej masie produktów przetworzonych, bardziej "skomplikowanych" i watroba ludzka jest zalewana nimi non-stop, co nie jest obojetne dla zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:33 Przecież właśnie o to chodzi, o odpowiedź na pytanie: - które składniki są szkodliwe? - w jakim stopniu są szkodliwe w danym stężeniu? Czy ta szkodliwość jest znacząca? Nie znajdziesz odpowiedzi na te pytania wypisując "chemia szkodzi" - to sloganowe, nie zaś rzeczowe podejście do problemu. Niestety, właśnie takie sloganowe podejście zdaje się zataczać coraz szersze kręgi. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 17:52 pomruk napisał: > Przecież właśnie o to chodzi, o odpowiedź na pytanie: > - które składniki są szkodliwe? > - w jakim stopniu są szkodliwe w danym stężeniu? Czy ta szkodliwość jest znacząca? > Nie znajdziesz odpowiedzi na te pytania wypisując "chemia szkodzi" - to sloganowe, nie zaś > rzeczowe podejście do problemu. Niestety, właśnie takie sloganowe podejście zdaje się > zataczać coraz szersze kręgi. Szkodza te, które sa zbedne, powtarzajace sie w prawie kazdym produkcie spozywczym. Dawniej konserwantami byly sól i cukier i to wystarczalo. Jezeli organizm w kazdym produkcie przyjmuje np. cukier w postaci "glukozowo-fruktozowy" (nawet w produktach miesnych!), to mimo ze jest on naturalny, nie znaczy, ze jest dla zdrowia cacy. A co z reszta g...a, wchlanianego codziennie? Stad wlasnie wzrastajaca zachorowalnosc na nowotywory! Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 29.03.15, 18:31 al.1 napisał: > Szkodza te, które sa zbedne, powtarzajace sie w prawie kazdym produkcie spozywc > zym. Odpowiedź niezrozumiała. Jeśli w czekoladzie umieszczę bąbelki wypełnione ksenonem, z pewnością będą one zbędne z punktu widzenia żywienia, lecz na pewno nie zaszkodzą. Z kolei dodanie cyjanku potasu nawet do niewielu czekolad bardzo zaszkodzi, choć nie będzie sie powtarzać w każdym produkcie spożywczym. > Dawniej konserwantami byly sól i cukier i to wystarczalo. Wystarczało? Bardzo wiele problemów, chorób, wynikało z nieumiejętności przechowywania żywności!!! Był to w minionych wiekach bardzo poważny problem! > dym produkcie przyjmuje np. cukier w postaci "glukozowo-fruktozowy" (nawet w pr > oduktach miesnych!), to mimo ze jest on naturalny, nie znaczy, ze jest dla zdro > wia cacy. Oczywiście. Nie ma jakiejś reguły mówiącej, ze jeśli coś jest naturalne, jest zdrowe. Jad kiełbasiany jest jak najbardziej naturalny i szkodliwy. Dla człowieka, bo dla pewnych organizmów nie :) A co do syropu glukozowo-fruktozowego: jego szkodliwość jest identyczna ze szkodliwością sacharozy (cukru buraczanego) z bardzo zasadniczych względów... >A co z reszta g...a, wchlanianego codziennie? Zdanie o niejasnym sensie, za to bardzo emocjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 30.03.15, 16:08 pomruk napisał: > al.1 napisał: > > > > Szkodza te, które sa zbedne, powtarzajace sie w prawie kazdym produkcie spozywczym. > Odpowiedź niezrozumiała. > Jeśli w czekoladzie umieszczę bąbelki wypełnione ksenonem, z pewnością będą one > zbędne z punktu widzenia żywienia, lecz na pewno nie zaszkodzą. Zejdzmy na ziemie. Pokaz mi taki produkt do którego sie tloczy ksenon. O powtarzajacych sie skladnikach bedzie nizej - bardziej zrozumiale. > Z kolei dodanie cyjanku potasu nawet do niewielu czekolad bardzo zaszkodzi, choć nie będzie sie powtarzać w każdym produkcie spożywczym. Dyskusja schodzi na manowce. Nic nowego. Juz trafialy sie smiertelne trucizny w srodkach spozywczych (np. Chiny - mleko falszowane melamina, po którym umieraly noworodki), ale to nie sa praktyki na porzadku dziennym. > > Dawniej konserwantami byly sól i cukier i to wystarczalo. > > Wystarczało? Bardzo wiele problemów, chorób, wynikało z nieumiejętności przechowywania żywności!!! Był to w minionych wiekach bardzo poważny problem! Czy aby wiekszy niz obecnie? I tez tak masowo chorowali na nowotwory? Poza tym, ludzie mieli na to sposoby, a w dobie konserwantów i urzadzen chlodniczych, tez zdarzaja sie zatrucia pokarmowe. Siegnijmy jednak do czasów tuz po wojnie, kiedy nie bylo w uzyciu lodówek i zamrazarek, zywnosc przechowywano w wodzie (maslo), w pomieszczeniach, w których nawet latem panowaly temperatury zblizone do lodówkowych, konserwowano sola, cukrem, robiono weki itp. Dzis kazdy ma lodówko-zamrazarke, a koncerny chemiczne przescigaja sie w tworzeniu nowych dodatków do zywnosci. Problem pojawia sie wtedy, kiedy ktos nie chce oleju z zawartoscia srodka, który zapobiega pryskanie w czasie smazenia, soli, która nie zawiera antyzbrylacza itp. Sa takie produkty spozywcze, których nie kupisz bez obowiazkowo dodawanych substancji. Zeby nie byc goloslowny, w przetworach miesnych azotyn sodowy. A ostatnio bedac w kraju nie moglem znalezc wedliny bez tzw. polepszacza smaku. Nie znalazlem masla orzechowego, w którym nie byloby margoski (nawet firma SANTE(!) - o ironio - dodaje margaryne), nie znalazlem chalwy, w której nie byloby margoski (skandal!). To tylko przyklady z woleja. > Oczywiście. Nie ma jakiejś reguły mówiącej, ze jeśli coś jest naturalne, jest zdrowe. Jad kiełbasiany jest jak najbardziej naturalny i szkodliwy. Dla człowieka, bo dla pewnych organizmów nie :) Fakt, takiej reguly nie ma, ale dyskutujemy o zywnosci powszechnie produkowanej. Nawet jezeli jest trucizna naturalna np. w manioku, to sie ja usuwa przez prazenie, ale przeciez nie o to tu chodzi. Nikt tez przy zdrowych zmyslach naturalnie wystepujacego kwasu pruskiego nie bedzie dodawal np. do pieczywa. > A co do syropu glukozowo-fruktozowego: jego szkodliwość jest identyczna ze szkodliwością sacharozy (cukru buraczanego) z bardzo zasadniczych względów... Absolutnie sie z tym nie zgadzam. Glukoza jest potrzebna organizmowi, natomiast fruktoza jest mu do niczego niepotrzebna. Fruktoza prowadzi do otluszczenia organizmu i sprzyja stanom zapalnym, jest szczególnie niebezpieczna dla chorych na cukrzyce. Szczególnie fruktoza w postaci krystalicznej i wysokofruktozowy syrop. Ta w owocach nie jest tak grozna. Patrz chociaz trzy pierwsze akapity (jest tam chyba literówka - zamiast "metal" powinno byc moim zdaniem "mental") www.digestivedistress.com/fructose-and-its-impact > >A co z reszta g...a, wchlanianego codziennie? > Zdanie o niejasnym sensie, za to bardzo emocjonalne. Wyjasniam. Nie zyczylbym sobie w papu zadnych stabilizatorów, zageszczaczy, kolorantów, wiecej niz jeden konserwant (sól/cukier), antyzbrylaczy, regulatorów kwasowosci, syropu glukozowo-fruktozowego, polepszaczy smaku, aspartamu, tluszczów uwodornionych, wszystkiego hydrolizowanego, soji, dekstrozy, maltodekstrozy, hormonów, antybiotyków i calej masy tego, jak to wyzej (emocjonalnie) mazwalem. Pewnie padnie rada kupuj eko zywnosc. No to kupujemy: pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136159,17507577,Co_trzeci_produkt__naturalny__czy__bez_konserwantow_.html#Czolka3Img Teraz pytanie: skoro rzekomo zdrowa zywnosc sie tak bezczelnie falszuje, to jakie pole do popisu maja producenci zwyklej zywnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 30.03.15, 16:59 al.1 napisał: > pomruk napisał: > > Zejdzmy na ziemie. Pokaz mi taki produkt do którego sie tloczy ksenon. Podałem taki przykład, by wykazać absurdalność Twoich definicji :-) > Dyskusja schodzi na manowce. No, ciągle oczekuję wytłumaczenia które substancje uważasz za szkodliwe i dlaczego. To trochę jest związane z główną osią dyskusji, prawda? Na razie ograniczasz się do przepisywania składu z etykiet, nie próbując nawet zadowalająco odpowiedzieć na to istotne chyba pytanie. > > > Czy aby wiekszy niz obecnie? I tez tak masowo chorowali na nowotwory? Ależ oczywiscie, ze większy!!! W dawnych latach nawet przechowywanie wody odpowiedniej jakości było problemem - stąd napoje alkoholowe! I oczywiście, ludzie dawniej masowo chorowali - i na nowotwory i na inne przypadłości. 8 wieków temu osoba, która miała wszystkie zęby, nie miała krost na cerze, nie miała pasożytów i nie cierpiała na żadne przypadłości w wieku 40 lat była zdumiewającym wyjątkiem! Masz jakiś wyidealizowany obraz przeszłości :) > > > Sa takie produkty spozywcze, których nie kupisz bez obowiazkowo dodawanych > substancji. Nie jestem pewien czy nie masz wyboru. Pamiętaj jednak, że substancje dodawane są po prostu badane pod kątem szkodliwości - czego nie chcesz przyjąć do wiadomości :-) > > Fakt, takiej reguly nie ma, ale dyskutujemy o zywnosci powszechnie produkowanej Nie rozumiem. Czy np. słonina czy tłuszcze zwierzęce nie są powszechnie produkowane? > > A co do syropu glukozowo-fruktozowego: jego szkodliwość jest identyczna z > e szkodliwością sacharozy (cukru buraczanego) z bardzo zasadniczych względów... > > Absolutnie sie z tym nie zgadzam. Jak to? :-) Wagarowało się w szkole? Przecież sacharoza rozpada się szybko na glukozę i fruktozę właśnie :-) > Glukoza jest potrzebna organizmowi, natomiast > fruktoza jest mu do niczego niepotrzebna. Fruktoza prowadzi do otluszczenia or > ganizmu i > > sprzyja stanom zapalnym, jest szczególnie niebezpieczna dla chorych na cukrzyce. Cóż za głupstwa! Po pierwsze fruktoza to cukier owocowy, także produkt hydrolizy sacharozy. Zamienia się zresztą w glukozę w organizmie, o czym na pewno nie wiesz. Właśnie jako cukrzyk spożywam fruktozę (w niewielkich ilościach) ze względu na jej niski indeks glikemiczny - powolne przekształcanie fruktozy powoduje, że stężenie glukozy nigdy nie jest wysokie. Chyba orientujesz się, ze to właśnie wysokie stężenie glukozy (nie glukoza!!!) rujnuje zdrowie cukrzyka? > . Szczególnie fruktoza w postaci krystalicznej i wysokofruktozowy syrop. Ta w o > wocach nie jest tak grozna. To juz myślenie magiczne w czystej postaci :-) Czym różni się fruktoza zawarta w owocach od fruktozy krystalicznej? Hybrydyzacją węgla? Ilością grup -OH? > > > >A co z reszta g...a, wchlanianego codziennie? > > > Zdanie o niejasnym sensie, za to bardzo emocjonalne. > > Wyjasniam. Nie zyczylbym sobie w papu zadnych stabilizatorów, zageszczaczy, kol > orantów, wiecej niz jeden konserwant (sól/cukier), antyzbrylaczy, regulatorów k > wasowosci, syropu glukozowo-fruktozowego, polepszaczy smaku, aspartamu, tluszcz > ów uwodornionych, wszystkiego hydrolizowanego, soji, dekstrozy, maltodekstrozy, > hormonów, antybiotyków i calej masy tego, jak to wyzej (emocjonalnie) mazwalem > . Pewnie padnie rada kupuj eko zywnosc. No to kupujemy: > pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136159,17507577,Co_trzeci_produkt__naturalny__czy__bez_konserwantow_.html#Czolka3Img Możesz sobie życzyć wszystkiego czego chcesz, to inna kwestia. Ale nie wciskaj fałszywych "prawd", o tym tu teraz rozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 wkręceni 30.03.15, 19:49 pomruk! Dałeś się wkręcić al.1 napisał. Fruktoza jest groźna, ale nie ta z owoców. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: wkręceni 30.03.15, 19:51 Fruktoza jest groźna, ale nie z owoców :-D Tylko ciekawe z których owoców. Kolby kukurydzy to też przecież owoce :-D Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 03.04.15, 02:47 pomruk napisał: > I oczywiście, ludzie dawniej masowo chorowali - i na nowotwory Bardzo watpie aby byla to podobna skala do "epidemii" nowotworowej naszych czasów. > i na inne przypadłości. 8 wieków temu osoba, która miała wszystkie zęby, nie miała krost na > cerze, nie miała pasożytów i nie cierpiała na żadne przypadłości w wieku 40 lat była > zdumiewającym wyjątkiem! Masz jakiś wyidealizowany obraz przeszłości :) Osobniki, które zdrowo sie odzywialy, takich przypadlosci nie mialy (chyba ze masz na mysli zarazliwe choroby). Tak samo jest z dzikimi zwierzetami. > Nie jestem pewien czy nie masz wyboru. Pamiętaj jednak, że substancje dodawane > są po prostu badane pod kątem szkodliwości - czego nie chcesz przyjąć do wiadom > ości :-) Ja to przyjmuje, ale zasiegajac informacji o danej substancji do zywnosci, oznaczonej na poczatku litera "E" napotkac mozna: moze powodowc..., szkodzi na..., uszkadza... wiec nie sa tak bezpieczne jak by sie moglo wydawac. Poza tym powtarzajace sie w wielu produktach, maja charakter kumulatywny i wzrost ich ilosci juz nie jest obojetny dla zdrowia. > > Glukoza jest potrzebna organizmowi, natomiast fruktoza jest mu do niczego niepotrzebna. > > Fruktoza prowadzi do otluszczenia organizmu i sprzyja stanom zapalnym, jest szczególnie > > niebezpieczna dla chorych na cukrzyce. > > Cóż za głupstwa! Po pierwsze fruktoza to cukier owocowy, także produkt hydrolizy > sacharozy. > Zamienia się zresztą w glukozę w organizmie, o czym na pewno nie wiesz. Właśnie > jako cukrzyk spożywam fruktozę (w niewielkich ilościach) ze względu na jej niski indeks > glikemiczny - powolne przekształcanie fruktozy powoduje, że stężenie > glukozy nigdy nie jest wysokie. Chyba orientujesz się, ze to właśnie wysokie stężenie glukozy > (nie glukoza!!!) rujnuje zdrowie cukrzyka? Ponizej cytaty ze strony, na która sie juz wczesniej powolywalem ( www.digestivedistress.com/fructose-and-its-impact ) : "Fructose found in fruits and vegetables is slowly absorbed into the blood stream, its absorption blunted by the soluble fibre naturally found in these foods. In contrast, HFCS and crystalline fructose disrupt liver metabolism, which, along with excess glucose, spikes blood sugar levels and exhausts our pancreas. It is the overwhelming amounts of fructose and ensuing spike in blood sugar levels that are derailing our body's metabolism and immune system in ways we don't fully understand." "However, with products like crystalline fructose or HFCS, two factors pose problems with fructose absorption. First, the low glucose-to-fructose ratio in these products means a good deal of the ingested fructose will remain unabsorbed and continue its journey down the digestive tract. Second, GLUT5 is quickly swamped when presented with an abundance of fructose, thus limiting the rate of fructose passage into the blood stream. As you will learn, unabsorbed fructose can be an explosive problem." An important note to make: recent scientific evidence has shown that people with Type 2 diabetes develop a significant upregulation of their GLUT5 expression, giving their intestines an increased ability to absorb monosaccharaides (glucose and fructose). This brings into sharp focus the importance of dietary modifications for controlling diabetes. (nie wiem co to jest "upregulation" - wyzej ustawiony próg?) "While glucose can be utilized (metabolized) by just about every cell in the human body, fructose cannot. Fructose needs to be processed and stored in the liver as a back-up energy source called glycogen. Once the liver's storage capacity is filled, then excess fructose is converted by the liver into various products; one main product is triglycerides. Triglycerides are further converted by the liver into very low-density lipoproteins (VLDL), which are released for storage in fat cells and muscle." > To juz myślenie magiczne w czystej postaci :-) Czym różni się fruktoza zawarta > w owocach od fruktozy krystalicznej? Hybrydyzacją węgla? Ilością grup -OH? Wyzej wytlumaczone. > Ale nie wciskaj fałszywych "prawd", o tym tu teraz rozmawiamy. A które uwazasz za falszywe? Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 03.04.15, 10:47 al.1 napisał: > Bardzo watpie aby byla to podobna skala do "epidemii" nowotworowej naszych czas > ów. A to czemu? Po pierwsze, nie przyszło ci na myśl, ze kiedyś ludzie po prostu zazwyczaj nie dożywali wieku, w którym dziś ujawnia się większość nowotworów? Po drugie, kiedy się czyta wyniki badań mumii faraonów, szczątków władców itd. natychmiast nasuwa się wniosek, że dzisiejsi rządzący są w o wiele lepszym stanie :) Po trzecie, czy pojęcie nowotworu było znane np. w starożytnym Egipcie? "Zmarło mu się na brzuch" - powiadano... Nie uważasz, ze kiedyś ludzie umierali znacznie łatwiej??? > Ja to przyjmuje, ale zasiegajac informacji o danej substancji do zywnosci, ozna > czonej na poczatku litera "E" napotkac mozna: > moze powodowc..., szkodzi na..., uszkadza... Oczywiście, gdyż każda substancja może coś uszkadzać w odpowiednim stężeniu. Podawaliśmy tu już przykład tlenu, który inicjuje powstawanie nowotworów i może powodować ślepotę. Podobnie jest np. z jonami Na+: chroniczny nadmiar w pożywieniu zabija miliony ludzi rocznie, jednocześnie tenże jon jest konieczny do życia! Substancje oznaczane jako E, dopuszczone jako szczególnie bezpieczne, były pod tym kątem szczególnie starannie badane - ot i cała tajemnica. > > To juz myślenie magiczne w czystej postaci :-) Czym różni się fruktoza za > warta > > w owocach od fruktozy krystalicznej? Hybrydyzacją węgla? Ilością grup -OH > ? > > Wyzej wytlumaczone. Wytłumacz własnymi słowami :) Fruktoza z owoców i krystaliczna nie różnią się niczym. W tekście stwierdzono (słusznie!), że fruktoza współobecna z innymi substancjami w pożywieniu będzie wchłaniana inaczej niż czysta. Oczywista prawda, ale oczywista w odniesieniu do każdej substancji spożywanej, nie stawia to akurat fruktozy w żadnej szczególnej pozycji ani nie świadczy o odmiennosci fruktozy zależnie od źródła pochodzenia. Z drugiej strony, wracając do moich pytań, jeśli pijesz słodki napój słodzony sacharozą, ta szybko zamienia się we fruktozę i glukozę a jednocześnie nie wprowadzasz omawianych w tekście włókien roślinnych do organizmu, więc powinieneś przyznać mi rację gdy mówię: spożywanie sacharozy nie różni się w żaden sposób od pożywania mieszaniny glukozy i fruktozy! Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Ach, te straszne substancje E!!! 03.04.15, 10:57 Czy wiesz, że zmuszają nas do oddychania substancjami E 948 i E941 i nie ma od tego ratunku? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Ach, te straszne substancje E!!! 03.04.15, 13:49 pomruk napisał: > Czy wiesz, że zmuszają nas do oddychania substancjami E 948 i E941 i nie ma od > tego ratunku? pomruk! Powinieneś mieć swój program w telewizji! Zostałbyś oznaczony jako E 2015 - uwaga, zabija śmiechem! Działa przez oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ach, te straszne substancje E!!! 04.04.15, 19:17 pomruk napisał: > Czy wiesz, że zmuszają nas do oddychania substancjami E 948 i E941 i nie ma od > tego ratunku? Fizjologia nie jest zmuszaniem. Natomiast musimy wdychac inne rozpylone w powietrzu swinstwa, które czlowiek wyprodukowal i nie jest w stanie tego usunac. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 04.04.15, 19:06 pomruk napisał: > A to czemu? > Po pierwsze, nie przyszło ci na myśl, ze kiedyś ludzie po prostu zazwyczaj nie > dożywali wieku, w którym dziś ujawnia się większość nowotworów? Glówna przyczyna nowotworów jest pozywienie (aczkolwiek nie jedyna). Fakt, ze ludzie krócej zyli, ale przyczyna tego byly pozanowotworowe czynniki. Analogia jest w zachorowalnosci na raka dzikich zwierzat (tym niemniej tez sie im to przytrafia, ale jest to wywolane destrukcyjnym dzialaniem czlowieka na srodowisko naturalne). Te w niewoli, karmione wyprodukowanym przez czlowieka jedzeniem, równie czesto na nowotwory choruja (psy, chomiki, swinki morskie, i inne). > Po trzecie, czy pojęcie nowotworu było znane np. w starożytnym Egipcie? "Zmarło mu się na > brzuch" - powiadano... Nie uważasz, ze kiedyś ludzie umierali znacznie łatwiej??? Oczywiscie, ze nowotwory nie sa “wynalazkiem” naszej ery. Niemniej uwazam, ze skala z jaka mamy obecnie do czynienia nie miala precedensu w historii ludzkosci i z kazdym rokiem wzrasta liczba na nie chorujacych. > Substancje oznaczane jako E, dopuszczone jako szczególnie bezpieczne, były pod tym kątem > szczególnie starannie badane - ot i cała tajemnica. Hehe. Moze tak sie dopuszczajacym wydawalo. Nie bede przepisywal tych szkodliwych (sic!) dodatków. Wystarczy rzucic okiem, które z nich sa kancerogenne, a moze byc kazda z nich: mphprogramslist.com/50-jawdroppingly-toxic-food-additives-to-avoid > Z drugiej strony, wracając do moich pytań, jeśli pijesz słodki napój słodzony sacharozą, ta szybko > zamienia się we fruktozę i glukozę a jednocześnie nie wprowadzasz omawianych w tekście > włókien roślinnych do organizmu, więc powinieneś przyznać mi rację gdy mówię: spożywanie > sacharozy nie różni się w żaden sposób od pożywania mieszaniny glukozy i fruktozy! Skrótowo: Kazda komórka w organizmie moze zuzywac glukoze. Natomiast, tylko komórki watroby rozkladaja fruktozę. Fruktoza wewnatrz komórek watroby jest zamieniana na triglicerydy. Tworza sie takze kwas moczowy i wolne rodniki. Zródlo: www.health.harvard.edu/blog/is-fructose-bad-for-you-201104262425 Sprawa druga - róznica w trawieniu sacharozy i fruktozy w postaci syropu kukurydzianego. Powinienem to oczywiscie przetlumaczyc. Jezeli uznasz, ze jest to konieczne, uczynie to pózniej. Tymczasem zacytuje w czym rzecz: “Some basic biochemistry will help you understand this. Regular cane sugar (sucrose) is made of two-sugar molecules bound tightly together– glucose and fructose in equal amounts. The enzymes in your digestive tract must break down the sucrose into glucose and fructose, which are then absorbed into the body. HFCS also consists of glucose and fructose, not in a 50-50 ratio, but a 55-45 fructose to glucose ratio in an unbound form. Fructose is sweeter than glucose. And HFCS is cheaper than sugar because of the government farm bill corn subsidies. Products with HFCS are sweeter and cheaper than products made with cane sugar. This allowed for the average soda size to balloon from 8 ounces to 20 ounces with little financial costs to manufacturers but great human costs of increased obesity, diabetes, and chronic disease.Now back to biochemistry. Since there is there is no chemical bond between them, no digestion is required so they are more rapidly absorbed into your blood stream. Fructose goes right to the liver and triggers lipogenesis (the production of fats like triglycerides and cholesterol) this is why it is the major cause of liver damage in this country and causes a condition called “fatty liver” which affects 70 million people. The rapidly absorbed glucose triggers big spikes in insulin–our body’s major fat storage hormone. Both these features of HFCS lead to increased metabolic disturbances that drive increases in appetite, weight gain, diabetes, heart disease, cancer, dementia, and more. But there was one more thing I learned during lunch with Dr. Bruce Ames. Research done by his group at the Children’s Hospital Oakland Research Institute found that free fructose from HFCS requires more energy to be absorbed by the gut and soaks up two phosphorous molecules from ATP (our body’s energy source). This depletes the energy fuel source, or ATP, in our gut required to maintain the integrity of our intestinal lining. Little “tight junctions” cement each intestinal cell together preventing food and bacteria from “leaking” across the intestinal membrane and triggering an immune reaction and body wide inflammation. High doses of free fructose have been proven to literally punch holes in the intestinal lining allowing nasty byproducts of toxic gut bacteria and partially digested food proteins to enter your blood stream and trigger the inflammation that we know is at the root of obesity, diabetes, cancer, heart disease, dementia, and accelerated aging. Naturally occurring fructose in fruit is part of a complex of nutrients and fiber that doesn’t exhibit the same biological effects as the free high fructose doses found in “corn sugar”. The takeaway: Cane sugar and the industrially produced, euphemistically named “corn sugar” are not biochemically or physiologically the same.” Zródlo: drhyman.com/blog/2011/05/13/5-reasons-high-fructose-corn-syrup-will-kill-you/#close Z netu: "He (Mark Hyman - mój dopisek) is the Director of the Cleveland Clinic Center for Functional Medicine. He is also the founder and medical director of The UltraWellness Center, chairman of the board of the Institute for Functional Medicine." "The Cleveland Clinic is regarded as one of the top four hospitals in the United States by U.S. News & World Report." Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Wątroba i jej wrogowie 04.04.15, 20:04 OK, kończę rozmowę, nie widzę pożytku z jej przedłużania. Zakładam zawsze podczas dyskusji podobną wiedzę dyskutantów i podobne zasady traktowania argumentów. Nie bardzo widzę sensu np. dyskusji z wierzeniami. Dla przykładu: jeśli twierdzisz, że stan zdrowia społeczeństwa w którym 75% dzieci umiera jest lepszy od tego w którym umiera 5% a pozostałe dożywają do 80 lat, to najwyraźniej mamy różny stosunek do faktów i praktykujemy skrajnie różne sposoby myślenia. Dla przykładu: jeśli wypisujesz ewidentną bzdurę z dziedziny chemii a na zwróconą uwagę wypisujesz tyrady by zamaskować pomyłkę lub cytaty z fatalnych źródeł, których nie rozumiesz, to mnie maskowanie nie interesuje - zwracam uwagę na rezultaty niewiedzy, pozwalające np. na wiarę w to, że można żyć bez jedzenia. Dla przykładu: jeśli pytam czym różni się spożycie sacharozy od spożycia równoważnej ilości glukozy i fruktozy a dostaję odpowiedź w stylu "metabolizm glukozy i fruktozy jest różny" - to mam pewność - nawet nie próbujesz zrozumieć pytania. Rezultaty jakie są - każdy widzi. Mamy tu piękny przykład sytuacji, w której dostęp do informacji zdecydowanie nie jest równoważny z umiejętnością korzystania z niej, i nie zastąpi umiejętności racjonalnego krytycyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 08.04.15, 12:06 pomruk napisał: > OK, kończę rozmowę, nie widzę pożytku z jej przedłużania. Rozmowe moge skonczyc, ale mam prawo do repliki. > Zakładam zawsze podczas dyskusji podobną wiedzę dyskutantów i podobne zasady traktowania > argumentów. Nie bardzo widzę sensu np. dyskusji z wierzeniami. ??? > Dla przykładu: jeśli twierdzisz, że stan zdrowia społeczeństwa w którym 75% dzieci umiera jest > lepszy od tego w którym umiera 5% a pozostałe dożywają do 80 lat, to najwyraźniej mamy różny > stosunek do faktów i praktykujemy skrajnie różne sposoby myślenia. Nigdzie czegos podobnego nie napisalem. Stwierdzilem jedynie, ze liczba zachorowaln na nowotwory nie ma precedensu w historii ludzkosci. Innymi slowy, nowotwory w dawnych czasach (nawet do konca XIX wieku) nie byly tak “ogromnie modne” jak w dzisiejszych. Podepre sie: “Finding only one case of the disease in the investigation of hundreds of Egyptian mummies, with few references to cancer in literary evidence, proves that cancer was extremely rare in antiquity. The disease rate has risen massively since the Industrial Revolution, in particular childhood cancer – proving that the rise is not simply due to people living longer.” Ex : www.manchester.ac.uk/discover/news/article/?id=6243 > tyrady ??? > by zamaskować pomyłkę Jezeli mi sie wytknie blad, to nie polemizuje, taka mam zasade. > lub cytaty z fatalnych źródeł, Kazdy moze sobie uwazac co jest fatalne. Mam tu na mysli te zródla, w których mozna znalezc odnosniki do prac naukowych oraz autorów majacych kompetencje w tematach, o których pisza. Sfera medycyny jest zbyt lakomym kaskiem zysków, zeby byla w nich 100% bezinteresownosc - i o tym nalezy pamietac. Pogrózki dla autora: “In addition to this, I received a special “personal” letter from the Corn Refiner’s Association outlining every mention of the problems with HFCS in our diet–whether in print, blogs, books, radio, or television. They warned me of the errors of my ways and put me on “notice”. For what I am not sure. To think they are tracking this (and me) that closely gives me an Orwellian chill.” > których nie rozumiesz, to mnie maskowanie nie interesuje - zwracam uwagę na rezultaty > niewiedzy, pozwalające np. na wiarę w to, że można żyć bez jedzenia. Jakie maskowanie ((?)) Odstapilem od tego tematu, aczkolwiek nie wykluczam mozliwosci, ze 2 tygodnie obyl sie bez jedzenia. O wiekszym przedziale czasowym nie mówie, bo nikt tego osobnika nie monitorowal wczesniej. > Dla przykładu: jeśli pytam czym różni się spożycie sacharozy od spożycia równoważnej ilości > glukozy i fruktozy a dostaję odpowiedź w stylu "metabolizm glukozy i fruktozy jest różny" - to > mam pewność - nawet nie próbujesz zrozumieć pytania. No to rozwine. Czy nie pisze tego samego? “2. HFCS and cane sugar are NOT biochemically identical or processed the same way by the body.” A skoro powolalem sie na zródlo, do którego chyba nie zajrzales (drhyman.com/blog/2011/05/13/5-reasons-high-fructose-corn-syrup-will-kill-you/#close ) to cytuje dalej. Jeden z powodów: “HFCS also consists of glucose and fructose, not in a 50-50 ratio, but a 55-45 fructose to glucose ratio in an unbound form.” Ponadto: “Since there is there is no chemical bond between them, no digestion is required so they are more rapidly absorbed into your blood stream. Fructose goes right to the liver and triggers lipogenesis (the production of fats like triglycerides and cholesterol) this is why it is the major cause of liver damage in this country and causes a condition called “fatty liver” which affects 70 million people. The rapidly absorbed glucose triggers big spikes in insulin–our body’s major fat storage hormone. Both these features of HFCS lead to increased metabolic disturbances that drive increases in appetite, weight gain, diabetes, heart disease, cancer, dementia, and more.” “But there was one more thing I learned during lunch with Dr. Bruce Ames. Research done by his group at the Children’s Hospital Oakland Research Institute found that free fructose from HFCS requires more energy to be absorbed by the gut and soaks up two phosphorous molecules from ATP (our body’s energy source).” I to nabyloby tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Wątroba i jej wrogowie 08.04.15, 16:54 Widzę al.1 że i tym razem nie mogłeś się powstrzymać i znów cytujesz jakieś śmieszne blogii. Tym razem jakiegoś szarlatana, który oferuje cudowną terapię 10-dniową dietą. “HFCS also consists of glucose and fructose, not in a 50 > -50 ratio, but a 55-45 fructose to glucose ratio in an unbound form.” Faktycznie. Większa o 5-10% zawartość fruktozy syrop czyni trucizną. " no diges > tion is required so they are more rapidly absorbed into your blood stream." Fakt zupełnie bez znaczenia. Sacharoza jest trawiona błyskawicznie. Potem leci seria głupstw. Nawet, gdy rozmawia z mądrzejszymi nie wiele rozumie. I learned during lunch with Dr. Bruce Ames. > Research done by his group at the Children’s Hospital Oakland Research I > nstitute found that free fructose from HFCS requires more energy to be absorbed > by the gut Jest dokładnie odwrotnie. and soaks up two phosphorous molecules from ATP (our body’s e > nergy source).” Tak samo jak glukoza. I to byłoby na tyle w tym tak nudnie oczywistym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Wątroba i jej wrogowie 09.04.15, 21:45 nikodem321 napisał: > Widzę al.1 że i tym razem nie mogłeś się powstrzymać i znów cytujesz jakieś śmieszne > blogii. Tym razem jakiegoś szarlatana, który oferuje cudowną terapię 10-dniową dietą. O niebezpiecznym wysokofruktozowym syropie kukurydzianym (HFCS) pisza w wielu zródlach. Moze dla Ciebie nie ma róznicy i w trawieniu i skutkach spozywania fruktozy / sacharozy a fruktozy (HFCS). Ale taka jest. Jezeli uwazasz, ze to zródlo jest niewiarygodne, to proponuje grist.org/article/researchers-yes-hfcs-is-much-worse-than-table-sugar Jest tam równiez link do wideo z wykladem endokrynologa Roberta Lustiga (University of California at San Francisco). Wiele na ten temat jest od ok. 39 minuty filmu. > Potem leci seria głupstw. Nie bede polemizowal, bo to nie moja dzialka, ale przestrogi przed spozywaniem HFCS sie powtarzaja w wielu materialach. > I to byłoby na tyle w tym tak nudnie oczywistym temacie. Nudny dla tych, którzy sie tym nie interesuja. Przy okazji dorzuce jeszcze cos o czym wielu nie wie, albo wie falszywie. Tego rodzaju informacji sie nie rozpowszechnia. www.naturalna-medycyna.com.pl/homocysteina-cholesterol-zawal-witamina-b12-homocysteina-.html Na koncu odnosniki do zródel naukowych -- Śniło mi się, że byłem lekarzem, ale jak się obudziłem, to gdzieś mi się zapodział kitel i stetoskop :( Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Wątroba i jej wrogowie 10.04.15, 00:22 al.1 napisał: > Moze dla Ciebie nie ma róznicy i w trawieniu i skutkach spozywania fru > ktozy / sacharozy a fruktozy (HFCS). Powinno być: Może dla Ciebie nie ma różnicy i w trawieniu i skutkach spożywania fruktozy/sacharozy a fruktozy/sacharozy (HFCS) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Długopis leczy psychę 30.03.15, 14:52 al.1 napisał: > nikodem321 napisał: > > > gluten? W bułce tartej? Skandal! ... > > Zaczynam od tego postu, bo mnie zbulwersowal. Ja skladniki wymienilem wszyst > kie i nie twierdze, ze wszystkie sa szkodliwe, ale obecnosc calego mnóstwa > innych jest niepokojaca, Gdybyś zamiast się straszyć, wziął długopis i wykreślił wszystkie całkowicie NIEISTOTNE składniki, to na polu walki zostałyby tylko DWA. Ten mleczan palmitylowy oraz sorbinian potasu. Z pierwszego pewnie można by zrezygnować. Natomiast z drugiego - NIE. To jest konserwant o wysokiej aktywności przeciwgrzybiczej. Przyznasz, że pleśnie to jest największy problem pieczywa. Ja już wolę zjadać ten sorbinian, niż mykotoksyny, które są jednymi z najsilniejszych kancerogenów - substancji powodujących raka, szczególnie raka WĄTROBY. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Długopis leczy psychę 30.03.15, 16:50 nikodem321 napisał: > Gdybyś zamiast się straszyć, wziął długopis i wykreślił wszystkie całkowicie NIEISTOTNE > składniki, One wszystkie moglyby byc nieistotne, gdyby byly spozywane sporadycznie, ale gdy powtarzaja sie te dodatki albo przetasowuja, czy przeplataja ze spozywanymi innymi produktami, to wtedy zaczyna byc problem. > to na polu walki zostałyby tylko DWA. Odpowiadajac teraz, nie mam wgladu w te dodatki które wymienilem, ale zapamietalem, ze byl wsród nich corn syrup. Jezeli uwazasz go za nieszkodliwy, to jestes w wielkim bledzie. On jest jedna z glównych przyczyn otylosci Amerykanów, bo szafuja nim hojnie. Jest nawet w produktach spozywczych, w których nie powinno go byc. > Ten mleczan palmitylowy oraz sorbinian potasu. > > Z pierwszego pewnie można by zrezygnować. > Natomiast z drugiego - NIE. > To jest konserwant o wysokiej aktywności przeciwgrzybiczej. Przyznasz, że pleśnie to jest > największy problem pieczywa. Ja już wolę zjadać ten sorbinian, niż mykotoksyny, które są > jednymi z najsilniejszych kancerogenów - substancji powodujących raka, szczególnie raka > WĄTROBY. Bulka tarta jest sucha I przechowuje sie ja w "suchu". Nie sprawdzalem jak jest w Polsce, ale chyba tego nie dodaja. A nawet pieczywo z przeciwplesniowym dodatkiem tez plesnieje. To kwestia paru dni po okresie przydatnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kweri Re: Długopis leczy psychę 30.03.15, 18:26 Człowieku! Co ci jest? Te wszystkie nie istotne składniki do wykreślenia to: mąka pszenna, mąka ryżowa mąka ziemniaczana. Tiamina - wit B1, niacyna - wit. PP kwas ascorbinowy - to wit. C margaryna, canola oil - to nisko erukowy olej rzepakowy drożdże i ich skład. Który z tych składników ma przestać znajdować się w żywności? Syrop kukurydziany? A czym się on różni od cukru z buraków cukrowych albo z trzciny cukrowej? Odpowiem - tylko ceną produkcji. Przed chwilą zachwalałeś, że cukier to taki wspaniały, naturalny konserwant. Syrop kukurydziany nie jest żadną przyczyną otyłości. Kto ci tego nawkładał do głowy? Jej przyczyną jest, że ludzie lubią słodkie! Cukru na dobry ład nie powinno być nigdzie! Tak samo z syropem kukurydziany. Syrop i cukier to jest TO SAMO! DOKŁADNIE TO SAMO! Bułka tarta jest sucha, ale nikt nie piecze bułek na bułkę tartą! Bułka tarta to zmielone zwykłe bułki, które "nie zeszły" na czas, a one dla twojego dobra lepiej aby sorbinian potasu zawierały. Tym bardziej, że ta tarta robiona jest z bułek sklepowych weteranek. Sklepową bułkę tartą kupują tylko desperaci. Przecież wiadomo, że namielono tam wszystkiego, co na półce sklepowej nie wytrzymało próby czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Długopis leczy psychę 01.04.15, 13:07 kweri napisał: > Człowieku! > Co ci jest? Zupelnie NIC. Wez przejrzyj na oczy. > Te wszystkie nie istotne składniki do wykreślenia to: mąka pszenna, mąka ryżowa > mąka ziemniaczana. > Tiamina - wit B1, niacyna - wit. PP kwas ascorbinowy - to wit. C margaryna, canola oil - to > nisko erukowy olej rzepakowy drożdże i ich skład. Nos do ula. A co powiesz o innych skladnikach. Myslisz, ze czepiam sie tych witamin? Aczkolwiek jest takie cos jak hiperwitaminoza. Jezeli witaminy sa dodawane do prawie kazdego produktu zywnosciowego, to moze to byc niemile widziane przez organizm. A teraz czepne sie margoski. Jezeli uwazasz, ze tluszcze uwodornione sa cacy (a nie sa - sa wrecz szkodliwe), to gratuluje dobrego humoru. A tu masz poczytke o tym rzekomo zdrowym tluszczu: blog.galeriamedica.pl/tluszcze-trans-bezwgledny-zabojca-2 > Który z tych składników ma przestać znajdować się w żywności? W tych, które wybrales, zdecydowanie margoska ((!)) > Syrop kukurydziany? > A czym się on różni od cukru z buraków cukrowych albo z trzciny cukrowej? > Odpowiem - tylko ceną produkcji. > Syrop kukurydziany nie jest żadną przyczyną otyłości. Kto ci tego nawkładał do głowy? Jej > przyczyną jest, że ludzie lubią słodkie! Czyzby? A rozrózniasz glukoze od fruktozy? > Przed chwilą zachwalałeś, że cukier to taki wspaniały, naturalny konserwant. Przede wszystkim, cukier jest doskonalym konserwantem I tam gdzie jest go duzo (dzemy), nie potrzeba dodawac niczego innego. Poza tym, cukier buraczany to sacharoza, a ta jest rozkladana przez organizm na bardzo potrzebna glukoze, a glukoza jest OK. Notomiast corn syrup jest cukrem wysoko fruktozowym, bardzo szkodliwym (oczywiscie ilosci decyduja, a sa niebagatelne w pozywieniu Amerykanów), o czym tu pisalem w dniu 30.03.15, o godz. 16:08: “...Fruktoza prowadzi do otluszczenia organizmu i sprzyja stanom zapalnym, jest szczególnie niebezpieczna dla chorych na cukrzyce. Szczególnie fruktoza w postaci krystalicznej i wysokofruktozowy syrop. Ta w owocach nie jest tak grozna. Patrz chociaz trzy pierwsze akapity (jest tam chyba literówka - zamiast "metal" powinno byc moim zdaniem "mental") www.digestivedistress.com/fructose-and-its-impact ” Odpowiedz Link Zgłoś
felis.catus2 Re: Długopis leczy psychę 01.04.15, 13:24 Sacharoza jest rozkładana na glukozę i fruktozę. Człowieku, przestań już. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Długopis leczy psychę 01.04.15, 20:11 al.1! Opanuj się! To jest forum Nauka. Ty znów powołujesz się na jakieś głupie blogi! Pierwsze zdanie i już kompromitująca bzdura: "Tłuszcze trans [...]. Często są również nazywane tłuszczami utwardzonymi lub uwodornionymi." Autor tego zdania jest kompletnym, beznadziejnym ignorantem! Uwodorniony, utwardzony kwas tłuszczowy nie może być "trans". Aby być "trans" to właśnie trzeba być NIEuwodornionym. Przecież są to podstawy chemii nauczane w powszechnych szkołach! Ty takie bzdury łykasz jak młody rekin oponę. Potem się dziwisz, że ci wątroba szwankuje. Hiperwitaminoza? Spróbuj otruć się tiaminą wit.B1. Życzę wiele cierpliwości! Jedno opakowanie a 30 tabletek połknięte naraz nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Długopis leczy psychę 03.04.15, 00:26 nikodem321 napisał: > al.1! > > Opanuj się! > ... Tu tez sie pomylili? www.naturhouse-polska.pl/tluszcze-trans-unikaj-ich-w-diecie "Tłuszcze trans dzielimy z kolei na: naturalne (znajdują się w mleku i mięsie) i sztuczne - wyprodukowane przez człowieka. Tłuszczy trans należy zdecydowanie unikać, gdyż wywierają niekorzystny wpływ na nasze zdrowie i wygląd." Nie zgadzam sie z opinia, ze z mleka i miesa sa szkodliwe. Natomiast te sztuczne, tak. "Tłuszcze trans, a dokładniej izomery trans kwasów tłuszczowych powstają podczas utwardzenia (przez uwodornienie, czyli dodanie wodoru pod ciśnieniem) olejów roślinnych." Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Długopis leczy psychę 03.04.15, 08:36 Kolejne dwa głupstwa al.1 napisał: > Nie zgadzam sie z opinia, ze z mleka i miesa sa szkodliwe. Natomiast te sztuczn > e, tak. Organizm nie rozróżnia tego co jest "sztuczne" od tego co jest "naturalne". > "Tłuszcze trans, a dokładniej izomery trans kwasów tłuszczowych powstają pod > czas utwardzenia (przez uwodornienie, czyli dodanie wodoru pod ciśnieniem) olej > ów roślinnych." A gdzie tu jest napisane, że izomery trans to SĄ uwodornione kwasy tłuszczowe? Człowieku! Uwodornione kwasy tłuszczowe nie posiadają żadnych izomerów. Ponieważ lubisz się straszyć, to wiedz. Przeciwieństwo kwasów "trans" - kwasy tłuszczowe "cis" (te naturalne i te zdrowe) podczas smażenia wytwarzają nadtlenki kwasów tłuszczowych, które są niezwykle szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Długopis leczy psychę 04.04.15, 17:33 nikodem321 napisał: > Organizm nie rozróżnia tego co jest "sztuczne" od tego co jest "naturalne". Przede wszystkim, na niketóre sztucznosci moze inaczej reagowac. > Ponieważ lubisz się straszyć, to wiedz. Alez skad. Wskazuje tylko co jest zdrowe, a co nie. > Przeciwieństwo kwasów "trans" - kwasy tłuszczowe "cis" (te naturalne i te zdrowe) podczas > smażenia wytwarzają nadtlenki kwasów tłuszczowych, które są niezwykle szkodliwe. Smazenie na czymkolwiek (nawet na parafinie) jest szkodliwe. Prowadzi do powstawania akrylamidu. Ja smaze rzadko, a jesli, to na smalcu. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Długopis leczy psychę 04.04.15, 20:52 nikodem321 napisał: > Organizm nie rozróżnia tego co jest "sztuczne" od tego co jest "naturalne". Przeoczylem dorzucic skutki tej sztucznosci (mowa o margosce / tluszczu uwodornionym). Przy okazji pytam, czy Ty i pomruk zyjecie w izolacji informacyjnej? Przeciez wszedzie trabia o szkodliwosci tluszczów uwodornionych od lat. Te skutki to, m.in.: choroby serca, udar mózgu, cukrzyca typu 2 Jedno ze zródel: www.heart.org/HEARTORG/GettingHealthy/NutritionCenter/HealthyEating/Trans-Fats_UCM_301120_Article.jsp Inne (przykladowo): authoritynutrition.com/why-trans-fats-are-bad Cyfrowe (niebieskie) odnosniki prowadza do publikacji naukowych Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Długopis leczy psychę 08.04.15, 17:32 al.1 widzę, że jesteś kompletnie nie przemakalny. Nigdy nie pojmiesz, że tłuszcze uwodornione to nie jest to samo co tłuszcze trans. Trudno. Zamykając tej jałowy wątek zacytuję z twojego źródła - rekomendacje AHA; "Use soft margarine as a substitute for butter, " Odpowiedz Link Zgłoś