Dodaj do ulubionych

Droga bardziej Mleczna, niż sądzono

07.01.09, 14:40
Galaktyka M 31, zwana też Wielką Mgławicą Andromedy znajduje się na
północnej półkuli nieba! Doskonale jest widoczna z Polski,
teoretycznie - jako że leży w gwiazdozbiorze okołobiegunowym - przez
cały rok!
Obserwuj wątek
    • pies_na_teorie Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 16:43

      Są dowody wskazujące na to, że następuje gwałtowna destrukcja Galaktyki, po
      kilku mln lat pozostaną już chyba tylko resztki jak w przypadku "I Zwicky 18"...

      propozycja I eksperymentu:

      Należy porównać zapisy obserwacyjne (policzyć gwiazdy)losowo wybranych
      fragmentów nieba np. sprzed 50 lat i współcześnie
      zrobione w tej samej techologii.

      Kiedy należałoby przewidywać koniec Galaktyki,
      przy średnim ubytku 1 gwiazdy na 10 tysięcy ???
      • asteroida2 Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 17:15
        > Należy porównać zapisy obserwacyjne (policzyć gwiazdy)losowo
        > wybranych fragmentów nieba np. sprzed 50 lat i współcześnie
        > zrobione w tej samej techologii.

        Biorąc pod uwagę że "ta sama technologia" oznaczałaby zapewne obserwacje
        naziemne, możesz w ten sposób uzyskać jakieś sensowne dotyczące przejrzystości
        ziemskiej atmosfery.

        > Kiedy należałoby przewidywać koniec Galaktyki,
        > przy średnim ubytku 1 gwiazdy na 10 tysięcy ???

        Jeśli 1 na 10000 gwiazd znika w ciągu 50 lat, to końca galatyki spodziewamy się
        za pół miliona lat. Chyba że to co niszczy naszą galaktykę przyspieszy albo
        zwolni (np. z powodu ubywania gwiazd do niszczenia)
      • pomruk Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 17:36
        Drogi Psie na Teorie! Odpowiadasz w sposób zypełnie nie związany z
        treścią mego postu. Dobrze, niech Ci będzie. Skąd wytrzasnąłeś, że
        może nam ubywać gwiazd? jaki mechanizm destrukcji Galaktyki ma tu
        działać? I jakąż destrukcję widzisz w karłowatej galaktyce I Zwicky
        18 ?!?
        • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 21:47

          pomruk napisał:

          > Drogi Psie na Teorie! Odpowiadasz w sposób zypełnie nie związany
          > z treścią mego postu. Dobrze, niech Ci będzie.
          >
          Tu tak mają, że kolejny komentarz do artykułu można wysłać tylko
          jako komentarz do pierwszego posta.


          > Skąd wytrzasnąłeś, że może nam ubywać gwiazd? jaki mechanizm
          > destrukcji Galaktyki ma tu działać? I jakąż destrukcję widzisz
          > w karłowatej galaktyce I Zwicky 18 ?!?
          >
          Chyba jest tak jak następuje.
          Gwiazdy są pożerane przez różnego rodzaju BH, tworzące coraz to bardziej złożone struktury (np. niektóre tzw. gromady kuliste).
          Te struktury oprócz potężnych pól grawitacyjnych (ściągających kolejne gwiazdy) wytwarzają gigantyczne pola elektromagnetyczne
          i oddziałują z kolapsami e-m-graw. światów sąsiednich.

          Skutkiem jest wyciąganie tych struktur z galaktyk, pozostawiają
          one za sobą charakterystyczne tunele (o średnicach wielu lat światła) pozbawione masy i źródeł promieniowania, zbiegające się z naszej części Galaktyki
          w jedną wiązkę:
          orion.pta.edu.pl/apodmain/apod/ap000819.html

          Artefaktom (w tym mętnym wyjaśnieniom pod obrazkiem)
          można odpuścić.


          • pomruk Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:03
            pies_na_teorie napisał:

            > Chyba jest tak jak następuje.
            > Gwiazdy są pożerane przez różnego rodzaju BH, tworzące coraz to
            bardziej złożon
            > e struktury (np. niektóre tzw. gromady kuliste).
            > Te struktury oprócz potężnych pól grawitacyjnych (ściągających
            kolejne gwiazdy)
            > wytwarzają gigantyczne pola elektromagnetyczne
            > i oddziałują z kolapsami e-m-graw. światów sąsiednich.
            >
            > Skutkiem jest wyciąganie tych struktur z galaktyk, pozostawiają
            > one za sobą charakterystyczne tunele (o średnicach wielu lat
            światła) pozbawion
            > e masy i źródeł promieniowania, zbiegające się z naszej części
            Galaktyki
            > w jedną wiązkę:
            > orion.pta.edu.pl/apodmain/apod/ap000819.html
            >
            > Artefaktom (w tym mętnym wyjaśnieniom pod obrazkiem)
            > można odpuścić.
            >
            Ja nie widzę tam żadnych tuneli, wytworzone przez struktury czarnych
            dziur! Zaraz, czy mówisz może o tych czarnych pasmach na obrazie?
            Ptrzecież to miejsca, z których nie otrzymano danych!
            • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:13

              pomruk napisał:
              ...
              > Ja nie widzę tam żadnych tuneli, wytworzone przez struktury czarnych
              > dziur! Zaraz, czy mówisz może o tych czarnych pasmach na obrazie?
              > Ptrzecież to miejsca, z których nie otrzymano danych!
              >

              A dlaczego nie otrzymano danych ?
              Chyba dlatego, że promieniowanie obiektów znajdujących się za nimi nie zdążyło
              się jeszcze przebić przez te puste miejsca !

              Czy potrzebna jest jakaś poglądowa myślna symulacja ?

              Jeżeli Księżyc przesłoni Słońce, to nie negujemy występowania
              Słońca z powodu braku danych, nieprawdaż ?
              • pomruk Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:24
                Nie otrzymano danych, ponieważ teleskop w te miejsca jeszcze nie
                patrzył! Nie widywałeś nigdy takich map, w których cześć kierunków
                pozbawiona jest danych?
                • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:38

                  Częściowo tak to można tłumaczyć, również technologią robienia tej mapy
                  (składanie różnych fragmentów), zauważ jednak, że na przedłużeniach tych smug
                  idących do centrum Galaktyki pojawiają się coraz to częściej źródła promieniowania.

                  Takie "braki danych" pojawiają się również przy kompletnych mapowaniach
                  fragmentów nieba np:
                  www.mpe.mpg.de/xray/wave/rosat/gallery/calendar/1998/may.php

                  I co Ty na to ?
                  • pomruk Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:40
                    Co ja na to? Widziałem mnóstwo takich obrazków z lukami! To
                    normalka, a nie jakiś stan wyjątkowy!
                    • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:47

                      Przeczytaj proszę jeszcze raz komentarz pod tym zdjęciem, ze szczególnym
                      zwróceniem uwagi na:

                      "...has been completely mapped "

                      Czy dalej czarne jest białe ?
                      • pomruk Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:54
                        No wiec "prawie kompletnie zmapowano" powinno raczej tam być! Zaś co
                        do pierwszego obrazu, stoi tam jak wół: "black stripes (blank areas
                        caused by missing data)".
                        • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 00:17

                          pomruk napisał:

                          > No wiec "prawie kompletnie zmapowano" powinno raczej tam być!
                          >
                          Widzę, że starasz się już nawet poprawiać obiektywne informacje, które Ci nie
                          pasują :/
                          Nie lubię takiego parcia w zaparte :(

                          > Zaś co do pierwszego obrazu, stoi tam jak wół: "black stripes
                          > (blank areas caused by missing data)".
                          >
                          A co mieli napisać, jeżeli np. mimo skierowania detektorów w te miejsca nie
                          uzyskano żadnego sygnału w badanym przedziale promieniowania ?
                          • petrucchio Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 00:21
                            pies_na_teorie napisał:

                            > A co mieli napisać, jeżeli np. mimo skierowania detektorów w te miejsca nie
                            > uzyskano żadnego sygnału w badanym przedziale promieniowania ?

                            Zakolorować te "tunele", żeby uśpić twoją czujność?
                            • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 00:27

                              petrucchio napisał:

                              > pies_na_teorie napisał:
                              >
                              > > A co mieli napisać, jeżeli np. mimo skierowania detektorów w
                              > > te miejsca nie
                              > > uzyskano żadnego sygnału w badanym przedziale promieniowania ?
                              >
                              > Zakolorować te "tunele", żeby uśpić twoją czujność?
                              >

                              Hehhhee...no więc fakt, że jednak tego nie zrobiono,
                              niewątpliwie musi napawać lekkim optymizmem.
                              • pies_na_teorie p.s. 08.01.09, 00:33

                                > > Zakolorować te "tunele", żeby uśpić twoją czujność?
                                > >
                                >
                                > Hehhhee...no więc fakt, że jednak tego nie zrobiono,
                                > niewątpliwie musi napawać lekkim optymizmem.

                                ... i lekkim pesymizmem, biorąc pod uwagę ujawnione,
                                drzemiące chyba w Tobie niecne skłonności, Petrucchio.

                                Powinieneś się zawstydzić, co najmniej ;)
          • madcio Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:56
            > one za sobą charakterystyczne tunele (o średnicach wielu lat
            > światła) pozbawione masy i źródeł promieniowania
            > orion.pta.edu.pl/apodmain/apod/ap000819.html
            Przeszedłeś tu samego siebie, chłopie. :)

            A potem się obrażają (albo wręcz nadymają się odrazą) jak komentuję to jako
            "popaprane".
            • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 00:20
              Madcio,
              problem z wyobraźnią jest przede wszystkim Twoim problemem.

              Nie obraź się ale takie są typowe reakcje głupców, niestety.
              • madcio Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 00:43
                piesek,

                Nie obraź się, ale typową reakcją popaprańca jest robienie z igły widły. EOT.
                • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 00:49

                  madcio napisał:

                  > piesek,
                  >
                  > Nie obraź się, ale typową reakcją popaprańca jest robienie z igły widły. EOT.

                  Btw (ad vocem):
                  Nie robienie widły, tylko wideł.
                  Kiedy, curva, weźmiesz w końcu jakieś korepetycje albo cós
                  i zaczniesz przynajmniej pisać przyzwoicie ?
      • madcio Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 20:48
        > Są dowody wskazujące na to, że następuje gwałtowna destrukcja
        > Galaktyki, po kilku mln lat pozostaną już chyba tylko resztki jak
        > w przypadku "I Zwicky 18"..
        Jaki wiek ma twoim zdaniem aktualnie nasza galaktyka?
        • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 21:28
          madcio napisał:

          > > Są dowody wskazujące na to, że następuje gwałtowna destrukcja
          > > Galaktyki, po kilku mln lat pozostaną już chyba tylko resztki jak
          > > w przypadku "I Zwicky 18"..
          > Jaki wiek ma twoim zdaniem aktualnie nasza galaktyka?

          Taki jak nasza część wszechświata ( do ok. 7-8 mld ly)zawierająca też tamtą
          galaktykę, tj. wiek szacowany na ok. 14-15 mld lat.

          P.s.
          Nie wierz bezkrytycznie w to, co wygooglasz.
          • madcio Re: Ubywa masy i promieniowania 07.01.09, 23:46
            > > Jaki wiek ma twoim zdaniem aktualnie nasza galaktyka?
            > Taki jak nasza część wszechświata ( do ok. 7-8 mld ly)zawierająca
            > też tamtą galaktykę, tj. wiek szacowany na ok. 14-15 mld lat.
            Widze tu mocną dysproporcję wieku dotychczas przeżytego z przewidywaną przez
            ciebie dalszą długosć życia galaktyki. To trochę dziwne, że jesteśmy akurat w
            końcowej fazie życia galaktyki. I co z innymi galaktykami prócz naszej i Zwicky'ego?

            > Nie wierz bezkrytycznie w to, co wygooglasz.
            Nie musisz mi mówić o tym, że na necie jest mnóstwo bzdur. :>
            • pies_na_teorie Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 01:09

              madcio napisał:

              > > > Jaki wiek ma twoim zdaniem aktualnie nasza galaktyka?
              > > Taki jak nasza część wszechświata ( do ok. 7-8 mld ly)zawierająca
              > > też tamtą galaktykę, tj. wiek szacowany na ok. 14-15 mld lat.
              > Widze tu mocną dysproporcję wieku dotychczas przeżytego z
              > przewidywaną przez ciebie dalszą długosć życia galaktyki.
              > To trochę dziwne, że jesteśmy akurat w końcowej fazie życia
              > galaktyki. I co z innymi galaktykami prócz naszej i Zwicky
              > 'ego?

              Ok, podejmuję próbę zaorania i obsiania tego intelektualnego ugoru, zobaczymy co
              nam tu wyrośnie :)

              Doświadczenie myślne (dla leniwych):

              Na gładkiej, płaskiej powierzchni rysujemy okrąg o promieniu ok. 70 cm i dwie
              proste przecinające się w środku pod kątem 90 st.
              Okrąg zakreśla i przedstawia w uproszczeniu obszar naszego świata. Na
              powierzchni wyznaczonego koła rozsypujemy różne drobne np. okruchy obrazujące
              galaktyki.
              Uruchamiamy 4 odkurzacze i równomiernie, powoli przysuwamy je z zewnątrz wzdłuż
              wyznaczonych prostych do koła.

              Jaki jest scenariusz zdarzeń (jak ktoś nie grzeszy wyobrażnią może wykonać
              doświadczenie praktycznie)?

              • pies_na_teorie p.s. 08.01.09, 01:19

                > Uruchamiamy 4 odkurzacze i równomiernie, powoli przysuwamy je z
                > zewnątrz wzdłuż wyznaczonych prostych do koła.
                >

                Dla Madcia uzupełnienie:

                ...no więc konkretnie to przysuwamy rury ssące odkurzaczy do koła
                i b. powoli nawet dalej wgłąb naszego świata.

                Btw:
                Gdzieś w pobliżu środka (podobnie jak Ziemia w pobliżu środka US)powinna być
                nasza Galaktyka, więc trzeba zachować najwyższą ostrożność !!!
                • winoman Re: p.s. 08.01.09, 01:42
                  Chyba coś ci się pomyliło, w tym filmie z kosmicznym odkurzaczem to Mel Brooks
                  atmosferę wysysał, nie żadne galaktyki. "Space balls" sobie tu robisz?
                  • pies_na_teorie Re: p.s. 08.01.09, 01:57

                    winoman napisał:

                    > Chyba coś ci się pomyliło, w tym filmie z kosmicznym odkurzaczem
                    > to Mel Brooks atmosferę wysysał, nie żadne galaktyki. "Space balls"
                    > sobie tu robisz?
                    >

                    Trochę humoru (choćby czarnego) nie zaszkodzi, zwłaszcza że problematyka jest
                    bardzo poważna, a przynajmniej tak mi się wydaje.

                    To ssanie odkurzaczy ma charakter grawitacyjny i e-m, galaktyki się kręcą w
                    gromadach, supergromadach itd. (momenty pędów)więc ich wysysanie jest dość
                    wolne, szybciej tracą swoje składniki, te które wytwarzają większe pola e-m niż
                    reszta .
              • madcio Re: Ubywa masy i promieniowania 08.01.09, 18:22
                Co w naszym wszechświecie jest odpowiednikiem odkurzaczy z twojego eksperymentu?

                I z jakiego powodu te "odkurzacze" zaczęły działać dopiero teraz, ewentualnie,
                dlaczego mimo działania od długiego czasu dopiero teraz zaczynamy zbliżać się ku
                smutnemu końcowi?

                Sory, ale MUSISZ wyjaśnić, czemu po wielu miliardach lat spokojnego trwania
                galaktyki jesteśmy akurat teraz na finiszu z końcem zaledwie za miliony lat.
                • pies_na_teorie Odkurzanie... 08.01.09, 18:57

                  madcio napisał:

                  > Co w naszym wszechświecie jest odpowiednikiem odkurzaczy z
                  > twojego eksperymentu
                  > ?
                  >
                  Części wspólne naszego świata i światów sąsiednich, z narastającym oddziaływaniem elektromagnetycznym i grawitacyjnym.


                  > I z jakiego powodu te "odkurzacze" zaczęły działać dopiero teraz,
                  >
                  Działają od wielu miliardów lat, od momentu kiedy rozszerzające się światy sąsiednie zaczęły "zachodzić" na siebie. Na początku te wspólne części skutecznie powiększały się kosztem najbliższych składników.


                  > ewentualnie, dlaczego mimo działania od długiego czasu dopiero
                  > teraz zaczynamy zbliżać się ku smutnemu końcowi?
                  > Sory, ale MUSISZ wyjaśnić, czemu po wielu miliardach lat
                  > spokojnego trwania galaktyki jesteśmy akurat teraz na finiszu
                  >
                  Galaktyka jest chyba blisko środka naszego świata więc mamy dużo szczęścia, tu mogła rozwinąć się cywilizacja, ta część rozmontowywana jest na końcu bo jest najdalej od "odkurzaczy",
                  to jednak nie wystarczy kiedy zaczynają osiągać maksymalną moc.
                  Kiedy utracą już zasilanie (brak masy i energii do powiększania), to wybuchną i będzie w otoczeniu jakby kilka nowych BB... i nowych światów i historia zacznie się powtarzać.


                  > z końcem zaledwie za miliony lat...
                  >
                  ...trudno powiedzieć czy za miliony, czy krócej, bez odpowiednich danych ilościowych i symulacji. Kiedy donoszono, że galaktyka w Andromedzie jest o ok. 20% większa od naszej, to były jakieś tam postawy do spekulacji, teraz znowu donoszą, że Galaktyka jest większa niż się wydawało...
                  • madcio Re: Odkurzanie... 08.01.09, 19:17
                    > Części wspólne naszego świata i światów sąsiednich, z narastającym
                    > oddziaływaniem elektromagnetycznym i grawitacyjnym. (..)
                    > Galaktyka jest chyba blisko środka naszego świata
                    Chyba WSZECHświata? Zakładam, że wszechświat masz na myśli. Innymi słowy,
                    twierdzisz, że jakaś bliżej nieokreślona interakcja tego wszechświata z innymi
                    powoduje wysprzątywanie galaktyk od najdalszych do najbliższych (z naszego
                    punktu widzenia)?

                    > ta część rozmontowywana jest na końcu bo jest najdalej od
                    > "odkurzaczy",
                    Z jaką prędkością te "odkurzacze" postępują?
                    • pies_na_teorie Teraz Twoja kolej :) 08.01.09, 19:37

                      Wrócimy do tych pytań,
                      teraz Ty odpowiedz:

                      W kontekście tamtego doświadczenia z odkurzaczami
                      - dlaczego "I Zwicky 18" wygąlda jak wygląda ?

                      Spróbuj, bez obaw...
                      • madcio Re: Teraz Twoja kolej :) 08.01.09, 23:18
                        > Wrócimy do tych pytań,
                        O, nie, nie. Teraz proszę. Zwłaszcza, że, jak sądzę, są nader istotne także w
                        kontekście Zwicky'ego.

                        > teraz Ty odpowiedz
                        Nie ma sprawy, obiecuję. Po tym, jak odpowiesz na moje.
                        • pies_na_teorie Re: Teraz Twoja kolej :) 09.01.09, 20:56

                          > > teraz Ty odpowiedz
                          > Nie ma sprawy, obiecuję. Po tym, jak odpowiesz na moje.

                          No co z tą starą, umierającą galaktyką "I Zwicky 18",
                          jak zwykle na opak uznawaną za ledwie co narodzoną ?
                          • madcio Re: Teraz Twoja kolej :) 11.01.09, 00:40
                            > No co z tą starą, umierającą galaktyką "I Zwicky 18",
                            > jak zwykle na opak uznawaną za ledwie co narodzoną ?
                            A co ma być?

                            Zacznijmy od tego, że jest to galaktyka karłowata. A może myślałeś, że wszystkie
                            galaktyki powinny mieć ten sam rozmiar? :)

                            Dalej, jak na "umierającą" galaktykę, tworzy się w niej coś za dużo nowych gwiazd.

                            I przy okazji, nie jest ona "ledwo co narodzona", choć były kiedyś pewne
                            przesłanki do takich przypuszczeń.

                            Tak w ogóle, co ma ta galaktyka do tematu?
                            • pies_na_teorie Re: Teraz Twoja kolej :) 11.01.09, 10:43

                              madcio napisał:
                              ...
                              > Tak w ogóle, co ma ta galaktyka do tematu?

                              "I Zwicky 18" służy do określenia przedziału wielkości i historii ewolucji galaktyk w bliskim otoczeniu w ciągu ostatnich 100 mln lat.

                              Jest raczej skrajnością wymagającą specjalnych wyjaśnień. Po to było tamte doświadczenie. Które galaktyki(okruchy)nie zostają wessane przez rury odkurzaczy, które zachowują się skrajnie/ekstremalnie ?

                              Jak z okruchami nie widać wyraźnie, to może zrób ten świat z czegoś lżejszego (jakieś wiórki, puch ?)

                              Czekam z niecierpliwością i liczę, że w końcu udzielisz jakiejś konkretnej odpowiedzi. Albo może ktoś pomoże Madciowi, pomożecie ?
                              • madcio Re: Teraz Twoja kolej :) 13.01.09, 22:23
                                > Które galaktyki(okruchy)nie zostają wessane przez rury odkurzaczy
                                Problem z twoim doświadczeniem jest taki, że wszystkie zostaną wessane.
                                • pies_na_teorie Re: Teraz Twoja kolej :) 15.01.09, 16:08

                                  madcio napisał:

                                  > > Które galaktyki(okruchy)nie zostają wessane przez rury odkurzaczy
                                  > Problem z twoim doświadczeniem jest taki,
                                  > że wszystkie zostaną wessane.


                                  Jeżeli robiłeś to doświadczenie, to:
                                  -czego użyłeś do imitacji galaktyk i jakie było podłoże ?
                                  -jaką moc miały odkurzacze i końcówki ?
                                  -z jakiej odległości i z jaką prędkością zaczęły się zbliżać końcówki do koła ?
                                  • madcio Re: Teraz Twoja kolej :) 17.01.09, 12:55
                                    > Jeżeli robiłeś to doświadczenie, to:
                                    Fizycznie nie robiłem. A ty robiłeś?

                                    Twoją tezą jest, że coś zostanie po tym wszystkim. Ja zaś twierdzę, że jest to
                                    niemożliwe. Wystarczy choćby najmniejsza różnica w położeniu odkurzaczy, w sile
                                    ssania, w położeniu okruszka. Wcześniej czy później wszystkie zostaną wessane.

                                    I tak wątpię, by to była jakakolwiek sensowna analogia na jakiekolwiek zjawiska
                                    kosmiczne.
                                    • pies_na_teorie Teraz twoja kolej, I Zwicky 18 ) 17.01.09, 14:34
                                      madcio napisał:

                                      > > Jeżeli robiłeś to doświadczenie, to:
                                      > Fizycznie nie robiłem. A ty robiłeś?
                                      >
                                      Też nie robiłem.


                                      > Twoją tezą jest, że coś zostanie po tym wszystkim.
                                      > Ja zaś twierdzę, że jest to niemożliwe...
                                      >
                                      To co w pobliżu kierunków ruchu rur - zostanie wessane.
                                      To co pomiędzy tamtymi kierunkami - częściowo zostanie wyrzucone na zewnątrz
                                      koła, pomiędzy sąsiednie rury, ponieważ będzie tak działać wypadkowa ssania
                                      dwóch odkurzaczy.


                                      > I tak wątpię, by to była jakakolwiek sensowna analogia na
                                      > jakiekolwiek zjawiska kosmiczne.
                                      >

                                      Spektakularną analogią jest chyba
                                      przypadek I Zwicky 18:

                                      tiny.pl/v7h7

                                      Galaktyka dostała się chyba pod zbliżone oddziaływanie
                                      3 "odkurzaczy", na kierunek pomiędzy nimi.

                                      Używając orientacji i kierunków zegarowych,
                                      chyba jest tak:
                                      - jest rozrywana przez "ssanie odkurzaczy" na : 1, 4, 8 godzinę,
                                      - jest rozrywana wypadkowo/bezwładnościowo
                                      na kierunku : 11 - 5 godzina
                            • ciekawski11 Hurra, zmiękła im rura ! 11.01.09, 12:38
                              madcio napisał:
                              ---
                              > I przy okazji, nie jest ona "ledwo co narodzona", choć były kiedyś
                              > pewne przesłanki do takich przypuszczeń.
                              >

                              Faktycznie:
                              www.tinyurl.pl?rrSUzWYL

                              " Hubble has now found faint, older stars within this galaxy, suggesting that
                              the galaxy may have formed at the same time as most other galaxies"

                              No więc lepiej późno niż wcale i budujące jest to przyznanie się do głoszonych
                              początkowo bredni:
                              hubblesite.org/newscenter/archive/releases/2004/35/

                              Wszystkie galaktyki w naszym świecie (do ok. 5-7mld ly) mają chyba
                              zaprojektowaną spiralność i podobną wielkość. Natomiast ich losy były różne ze
                              względu na różne okoliczności zewnętrzne i położenie
                              w jakim się znalazły.

                              • pomruk Re: Hurra, zmiękła im rura ! 11.01.09, 13:19
                                ciekawski11 napisał:

                                > Wszystkie galaktyki w naszym świecie (do ok. 5-7mld ly) mają chyba
                                > zaprojektowaną spiralność i podobną wielkość.

                                A gdzie tam! Najwięcej jest karłowatych galaktyk nieregularnych a
                                np. galaktyki eliptycze potrafią się różnic rozmiarami o 4 rzędy
                                wielkości! (0.1 do 100 kiloparseków). Największa znana galaktyka,
                                M87 jest eliptyczna. Eliptycznymi są też dwie galaktyki karłowate,
                                będące satelitami Galaktyki Andromedy.
                                • ciekawski11 Re: Hurra, zmiękła im rura ! 11.01.09, 14:50

                                  > ciekawski11 napisał:
                                  >
                                  > > Wszystkie galaktyki w naszym świecie (do ok. 5-7mld ly) mają
                                  > > chyba zaprojektowaną spiralność i podobną wielkość.
                                  >
                                  > A gdzie tam! Najwięcej jest karłowatych galaktyk nieregularnych a
                                  > np. galaktyki eliptycze potrafią się różnic rozmiarami o 4 rzędy
                                  > wielkości! (0.1 do 100 kiloparseków).


                                  Ależ jedno drugiemu nie przeczy !

                                  Karłowate powstają ze spiralnych albo eliptycznych/kulistych a te wcześniej ze spiralnych (jako efekty zderzeń centralnych). Wszystkie zaczynały podobnie, natomiast wielkości i formy zależą od historii jakie przeszły (a te głównie od położenia).

                                  > Największa znana galaktyka,
                                  > M87 jest eliptyczna ...
                                  >

                                  Tak, w Pannie. Jest to efekt centralnego zderzenia dwóch galaktyk spiralnych i spektakularne potwierdzenie nowego modelu ewolucji galaktyk (BMC/CKM)ze słynnym i symbolicznym dżetem kreowanej masy
                                  i promieniowania z rozerwanej struktury czarnych dziur (chyba do nazwania jako np. palec bozy)...


                                  > Eliptycznymi są też dwie galaktyki karłowate,
                                  > będące satelitami Galaktyki Andromedy.
                                  >
                                  Nic nie poradzę na niespójne definicje i nazewnictwo. To są zwyczajne odpryski galaktyczne podobnie jak przy Drodze Mlecznej
                                  (satelity). Cóż moznaby poradzić, gdyby większość zadecydowała demokratycznie, że Jowisz jest gwiazdą ? Przecież świeci, podobno nawet nie tylko światłem odbitym...
                                  • pomruk Re: Hurra, zmiękła im rura ! 11.01.09, 16:31
                                    Ciekawski11 napisał:
                                    > "Karłowate powstają ze spiralnych albo eliptycznych/kulistych a te
                                    > wcześniej ze spiralnych (jako efekty zderzeń centralnych).
                                    >Wszystkie zaczynały podobnie, natomiast wielkości i formy zależą od
                                    >historii jakie przeszły (a te głównie od położenia)"

                                    Nic nie wskazuje na tego typu ewolucję galaktyk :) Raczej karłowate
                                    rodzą się łącznie z dużymi, np. spiralnymi. Zderzenie karłowatej
                                    galaktyki ze spiralną powoduje wchłonięcie tej pierwszej przez
                                    spiralną (zlanie się galaktyk, mądrzej mówiąc: koalescencja).
                                    • pies_na_teorie Re: Hurra, zmiękła im rura ! 11.01.09, 16:50

                                      Pomruku,
                                      czy robiłeś ten eksperyment z odkurzaczami ?

                                      Czy wszystkie galaktyki (okruchy, wiórki, puszki)z tamtego świata modelowego
                                      zostają wyssane ?

                                      Jeżeli nie, to co się dzieje z resztą ?
                                      • pomruk Re: Hurra, zmiękła im rura ! 11.01.09, 17:06
                                        Nie robiłem i nie wiem, o co Ci chodzi. To ma być jakiś model? Czego?
                                        • pies_na_teorie Experyment ! 11.01.09, 17:25

                                          pomruk napisał:

                                          > Nie robiłem i nie wiem, o co Ci chodzi.
                                          > To ma być jakiś model? Czego?

                                          To ma być b. uproszczony model naszego świata:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=89443211&a=89474959

                                          Może Ty odpowiesz ?
                                          Jak widać inni boją się tego experymentu.

                                          • pomruk Re: Experyment ! 11.01.09, 17:34
                                            :))) Proszę bardzo:) Odkurzacze zrobią "czystkę" w kształcie krzyża,
                                            zostaną niezmiecione 4 obszary o kształcie zblizonym do ćwierćkoła.
                                            I co z tego wynika?
                                            • pies_na_teorie Re: Experyment ! 11.01.09, 17:49

                                              pomruk napisał:

                                              > :))) Proszę bardzo:) Odkurzacze zrobią "czystkę" w kształcie
                                              > krzyża, zostaną niezmiecione 4 obszary o kształcie zblizonym
                                              > do ćwierćkoła.
                                              > I co z tego wynika?

                                              Nie ruszyły się tamte okruszki, wiórka, puszki ?
                                              Przyklejone były, czy co ?
                                              • pomruk Re: Experyment ! 11.01.09, 17:59
                                                Część się ruszy, poleci do odkurzacza - to miałem na myśli mówiąc,
                                                że odkurzacz zrobi czystkę. Część pozostanie na miejscu - o ile siła
                                                ssąca odkurzacza nie jest na tyle wielka, by śmieci ściągnąć z
                                                odległości 35 cm...
                                                • pies_na_teorie Re: Experyment ! 11.01.09, 18:34

                                                  pomruk napisał:

                                                  > Część się ruszy, poleci do odkurzacza - to miałem na myśli mówiąc,
                                                  > że odkurzacz zrobi czystkę. Część pozostanie na miejscu - o ile
                                                  > siła ssąca odkurzacza nie jest na tyle wielka, by śmieci ściągnąć
                                                  > z odległości 35 cm...

                                                  To zmodyfikujmy :)
                                                  W końcu ani grawitacja ani elektromagnetyzm nie działają tylko wzdłuż tych
                                                  wyróżnionych prostych.
                                                  Zakładamy na rury płaskie lejki o kątach wierzchołkowych 90st. Zwiększamy moc,
                                                  tak aby każdy okruszek, wiórek, puszek
                                                  - poczuł ssanie.

                                                  Jaki teraz będzie krajobraz gdy rury dojdą do środka ?
                                                  Czy coś pozostanie i gdzie będzie ?
                                                  • pomruk Re: Experyment ! 11.01.09, 19:09
                                                    Będzie czysciutko, wszystkie śmieci znajdą sie w workach odkurzaczy.
                                                    I co z tego? Nie widzę, by to był model czegokolwiek?
                                                  • pies_na_teorie Re: Experyment ! 11.01.09, 19:55

                                                    pomruk napisał:

                                                    > Będzie czysciutko, wszystkie śmieci znajdą sie w workach odkurzaczy.
                                                    > I co z tego? Nie widzę, by to był model czegokolwiek?

                                                    Raczej czyściutko nie będzie :)

                                                    Czy aby śmieci znajdujące się w pobliżu dwusiecznej kata utworzonego przez rury
                                                    sąsiednich odkurzaczy - nie będą podlegały równocześnie dwóm ssaniom ?

                                                    Gdzie będzie kierować śmieci wypadkowa oddziaływań ?
                                                  • pomruk Re: Experyment ! 11.01.09, 20:03
                                                    Toż to teoria - najmniejsze zaburzenie każe pyłkowi zejść z
                                                    dwusiecznej i zniknąć w czeluściach worka. No dobra, i jaka stąd
                                                    nauka?
                                                  • pies_na_teorie Re: Experyment ! 11.01.09, 21:03
                                                    pomruk napisał:

                                                    > Toż to teoria - najmniejsze zaburzenie każe pyłkowi zejść z
                                                    > dwusiecznej i zniknąć w czeluściach worka.
                                                    >
                                                    Proponuję jednak dla potwierdzenia własnej pewności przeprowadzić
                                                    to doświadczenie i nie polegać tylko na wyobraźni ;)


                                                    > No dobra, i jaka stąd
                                                    > nauka?
                                                    Rozumiem, że paradygmat o dużej (prawie decydującej) roli składowych oddziaływań
                                                    (grawitacyjnych i elektromagnetycznych) został przez nas przyjęty.

                                                    W rzeczywistości z tym odkurzaniem to tak prosto nie jest i działanie składowych
                                                    jest długotrwałe:
                                                    - galaktyki są "uwiązane" momentami pędów zwłaszcza względem środka naszego
                                                    świata, ale składowe powodują ich ruch styczny/obwodowy i prowadzą do
                                                    powszechnych zderzeń galaktyk, co nagminnie potwierdzają obserwacje,
                                                    - w galaktykach różne składniki reagują w zależności głównie od tego jakie silne
                                                    maja pola e-m, czyli najwyraźniej czarne dziury i ich zespoły, te wyrywane są
                                                    najpierw, potwierdzono obserwacyjnie tzw, wykopywanie BH z galaktyk,
                                                    - reszta składników galaktyk wleczona jest za centralną czarną dziurą
                                                    ( torusowatą !) czasem tak intensywnie, że paratorus rozciągnięty zostaje
                                                    eliptycznie a kreowana masa i promieniowanie przybiera kształt zwany poprzeczką.
                                                    ...
                                                    -kształt i wielkość galaktyki zależy głównie od tego na jaki trafiła kierunek
                                                    (względem odkurzaczy) i w jakiej jest odległości od centrum naszego świata.


                                                    Proszę teraz, w oparciu o daną wiedzę,
                                                    zrewanżować się i wyjaśnić dlaczego
                                                    "I Zwicky 18" wygląda
                                                    jak wygląda:
                                                    www.tinyurl.pl?rsl7R7Wc

                                                    Podpowiedź:
                                                    w trzech wymiarach mogą być trzy składowe
                                                    i wypadkowa oddziaływań.
                                                    Toteż radzę nie przyjmować
                                                    poglądów tego pana:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Fritz_Zwicky
                                                  • pomruk Re: Experyment ! 11.01.09, 21:41
                                                    Hm... niespecjalnie rozumiem :)
                                                  • pies_na_teorie Re: Experyment ! 11.01.09, 21:50

                                                    pomruk napisał:

                                                    > Hm... niespecjalnie rozumiem :)

                                                    W którym miejscu i czego ?
                                                    Może zobacz btw dyskusję z Madciem ...?
                                                  • pies_na_teorie Pomruku ... 15.01.09, 16:22

                                                    pies_na_teorie napisał:

                                                    >
                                                    > pomruk napisał:
                                                    >
                                                    > > Hm... niespecjalnie rozumiem :)
                                                    >
                                                    > W którym miejscu i czego ?
                                                    > Może zobacz btw dyskusję z Madciem ...?

                                                    Czy wszystko w porządku, co z Tobą ?

                                                    Faktem jest, że jak ok. 5 lat temu skojarzyłem pewne
                                                    obserwacje i fizyczne zależności, to dłuższą chwilę
                                                    oniemiałem zamroczony ...

                                                    To wali w łeb światopoglądowo/egzystencjalnie,
                                                    że aż hej !
                    • pies_na_teorie Re: Odkurzanie... 09.01.09, 00:22
                      madcio napisał:

                      > > Części wspólne naszego świata i światów sąsiednich,
                      > > z narastającym oddziaływaniem elektromagnetycznym
                      > > i grawitacyjnym. (..)
                      > > Galaktyka jest chyba blisko środka naszego świata
                      > >
                      > Chyba WSZECHświata? Zakładam, że wszechświat masz na myśli.
                      >
                      Trzeba unikać jakiejkolwiek postaci geocentryzmu, pozostańmy przy naszym świecie
                      (chyba tylko do ok. 7-8 mld ly.), który nie wiadomo jak zlokalizowany jest wobec
                      całego Wszechświata.


                      > Innymi słowy, twierdzisz, że jakaś bliżej nieokreślona interakcja
                      > tego wszechświata z innymi powoduje wysprzątywanie galaktyk od
                      > najdalszych do najbliższych (z naszego punktu widzenia)?
                      >
                      Powoduje to interakcja bliżej określona w poprzednim poście :)
                      Weźmy możliwie największe "podłogowe" uproszczenie :
                      -niech będą tylko dwa wybuchy w odległości 1,4 m
                      -po 7 mld lat okręgi stykają się (masa w tych kołach jest równomiernie rozłożona,
                      -przy dalszym powiększaniu okręgi tworzą wspólną "soczewkowatą"
                      część o podwójnej gęstości (nieprawdaż?),
                      -czyli można przyjąć, że każdy składnik obydwu resztek kół przyciągany jest
                      przez soczewkę o pojedynczej gęstości.
                      -ostatecznie wszystko tam wpada i pozostaje to w
                      co przekształci się "soczewka".
                      ...


                      > > ta część rozmontowywana jest na końcu bo jest najdalej od
                      > > "odkurzaczy",
                      > Z jaką prędkością te "odkurzacze" postępują?
                      >
                      Chyba raczej nie postępują (w senie zbliżania się), bo pozostają
                      we wzajemnych relacjach (zasady zachowania różnych wielkości), natomiast
                      wzrastają oddziaływania z ich strony (e-m-g).
                      To są jakby odkurzacze z regulowaną (rosnącą) mocą, co w doświadczeniu
                      uproszczono wprowadzając przysuwanie (ich rur)
                      do koła z okruszynami/wiórkami...

                      Trudno powiedzieć jak ta moc rośnie ...
                      • pies_na_teorie btw : światy poprzednie 09.01.09, 15:02

                        Tak gdzieś do ok. 5-7 mld l.y. kosmos jest dość jednorodny we wszystkich
                        kierunkach, to oglądana historia naszego świata.

                        Dalej (po ok. 7 ml l.y) izotropia bierze w łeb i obserwuje się
                        wyraźne, kierunkowe różnice. W pobliżu pewnych kierunków obszary pustki, w
                        pobliżu innych niezwykłe wprost zagęszczenia galaktyk grupujących się w
                        wielkoformatowe struktury.

                        To historia innych, poprzednich światów, oglądana przez nas niejako z zewnątrz.
                        Oglądamy ich kolapsy e-m-g , te kolapsy wybuchły potem jako nowe światy chyba
                        równocześnie z naszym.

                        Jak można wierzyć w oficjalnie/urzędowo serwowane brednie,
                        że "Deep space by HST" to galaktyki z BB w odległości ok.
                        14 mld l.y. ?
                      • madcio Re: Odkurzanie... 09.01.09, 19:35
                        > > Chyba WSZECHświata? Zakładam, że wszechświat masz na myśli.
                        > Trzeba unikać jakiejkolwiek postaci geocentryzmu, pozostańmy przy
                        > naszym świecie (chyba tylko do ok. 7-8 mld ly.), który nie wiadomo
                        > jak zlokalizowany jest wobec całego Wszechświata.
                        Chodzi ci o tzw. widzialną częśc wszechświata?

                        > Weźmy możliwie największe "podłogowe" uproszczenie :
                        > -niech będą tylko dwa wybuchy w odległości 1,4 m
                        > -po 7 mld lat okręgi stykają się (masa w tych kołach jest
                        > równomiernie rozłożona,
                        Co oznacza, że jak okręgi rosną, gęstość musi spadać.

                        > -przy dalszym powiększaniu okręgi tworzą wspólną "soczewkowatą"
                        > część o podwójnej gęstości (nieprawdaż?),
                        Powiedzmy.

                        > -czyli można przyjąć, że każdy składnik obydwu resztek kół
                        > przyciągany jest przez soczewkę o pojedynczej gęstości.
                        > -ostatecznie wszystko tam wpada i pozostaje to w
                        > co przekształci się "soczewka".
                        Czyli jeden większy okrąg?

                        > > > ta część rozmontowywana jest na końcu bo jest najdalej od
                        > > > "odkurzaczy",
                        > > Z jaką prędkością te "odkurzacze" postępują?
                        > Chyba raczej nie postępują (w senie zbliżania się), bo pozostają
                        > we wzajemnych relacjach (zasady zachowania różnych wielkości),
                        Jak to? skoro okręgi się powiększają, to materia w nich musi się do siebie zbliżać.

                        > natomiast wzrastają oddziaływania z ich strony (e-m-g).
                        Nie widzę jak te oddziaływania miałyby wpłynąć na ruch czy zachowanie się gwiazd.

                        > Trudno powiedzieć jak ta moc rośnie ...
                        Jak nie wiesz, to nie masz żadnych podstaw do ocenienia, kiedy do nas to dojdzie.
                        • pies_na_teorie Re: Odkurzanie... 09.01.09, 20:52

                          > > > Chyba WSZECHświata? Zakładam, że wszechświat masz na myśli.
                          > > Trzeba unikać jakiejkolwiek postaci geocentryzmu, pozostańmy
                          > > przy naszym świecie (chyba tylko do ok. 7-8 mld ly.),
                          > > który nie wiadomo jak zlokalizowany jest wobec całego
                          > > Wszechświata.
                          > Chodzi ci o tzw. widzialną częśc wszechświata?
                          >
                          Tak z tym,
                          że możemy obserwować historię nie tylko naszego świata.


                          > > Weźmy możliwie największe "podłogowe" uproszczenie :
                          > > -niech będą tylko dwa wybuchy w odległości 1,4 m
                          > > -po 7 mld lat okręgi stykają się (masa w tych kołach jest
                          > > równomiernie rozłożona,
                          > Co oznacza, że jak okręgi rosną, gęstość musi spadać.
                          >
                          Tak, maleje ilość masy na jednostkę przestrzeni.


                          > > -przy dalszym powiększaniu okręgi tworzą wspólną "soczewkowatą"
                          > > część o podwójnej gęstości (nieprawdaż?),
                          > Powiedzmy.
                          >
                          > > -czyli można przyjąć, że każdy składnik obydwu resztek kół
                          > > przyciągany jest przez soczewkę o pojedynczej gęstości.
                          > > -ostatecznie wszystko tam wpada i pozostaje to w
                          > > co przekształci się "soczewka".
                          > Czyli jeden większy okrąg?
                          >
                          Nie, ponieważ to, co obejmie "soczewka" zaczyna się zagęszczać, materia i promieniowanie zostaje "przemielone" w struktury złożone
                          z czarnych dziur.


                          > > > > ta część rozmontowywana jest na końcu bo jest najdalej od
                          > > > > "odkurzaczy",
                          > > > Z jaką prędkością te "odkurzacze" postępują?
                          > > Chyba raczej nie postępują (w senie zbliżania się), bo pozostają
                          > > we wzajemnych relacjach (zasady zachowania różnych wielkości),
                          > Jak to? skoro okręgi się powiększają, to materia w nich musi się
                          > do siebie zbliżać.
                          >
                          Chodzi o to, że raczej nie zblizają się środki okręgów,
                          ani rosnące "soczewki" do tych środków.


                          > > natomiast wzrastają oddziaływania z ich strony (e-m-g).
                          > Nie widzę jak te oddziaływania miałyby wpłynąć na ruch czy
                          > zachowanie się gwiazd.
                          >
                          Słusznie, gwiazdy mają w galaktykach ciężkie do ruszenia momenty pędów, poza tym mają dość słabe pola e-m, sama grawitacja kolapsów jest za słaba. Co innego czarne dziury i inne magnetary, które właśnie ze względu na silne pola e-m najwcześniej wyrywane są z galaktyk. No i dość łatwo dochodzi do obwodowych przesunięć galaktyk i częstych zderzeń z tego powodu.


                          > > Trudno powiedzieć jak ta moc rośnie ...
                          > Jak nie wiesz, to nie masz żadnych podstaw do ocenienia,
                          > kiedy do nas to dojdzie.
                          >
                          Dojść już dawno doszło, jest pytanie jak szybko nastąpi destrukcja.
                          Nie widziałeś tego zdjęcia nieba w promieniach X ?
                          • madcio Re: Odkurzanie... 11.01.09, 15:05
                            > > > -ostatecznie wszystko tam wpada i pozostaje to w
                            > > > co przekształci się "soczewka".
                            > > Czyli jeden większy okrąg?
                            > Nie, ponieważ to, co obejmie "soczewka" zaczyna się zagęszczać,
                            > materia i promi eniowanie zostaje "przemielone" w struktury złożone
                            > z czarnych dziur.
                            Jesli samo zwiększenie zagęśczenia doprowadza do czegoś takiego, to powinniśmy
                            to obserwować także w naszym "świecie", np. gdy dwie galaktyki kolidują z sobą.

                            > > > Chyba raczej nie postępują (w senie zbliżania się), bo
                            > > > pozostają we wzajemnych relacjach (zasady zachowania różnych
                            > > > wielkości),
                            > > Jak to? skoro okręgi się powiększają, to materia w nich musi się
                            > > do siebie zbliżać.
                            > Chodzi o to, że raczej nie zblizają się środki okręgów,
                            > ani rosnące "soczewki" do tych środków.
                            Przeczysz sam sobie. Jeśli soczewki zwiększają swój rozmiar, a środki okręgów
                            pozostają nieruchome względem siebie, to granice soczewki MUSZĄ zbliżać się do
                            środków.

                            > No i dość łatwo dochodzi do obwodowych przesuni
                            > ęć galaktyk i częstych zderzeń z tego powodu.
                            Mów mi jeszcze. I tak to, co mówisz jest niezrozumiałe.

                            > > > Trudno powiedzieć jak ta moc rośnie ...
                            > > Jak nie wiesz, to nie masz żadnych podstaw do ocenienia,
                            > > kiedy do nas to dojdzie.
                            > Dojść już dawno doszło, jest pytanie jak szybko nastąpi destrukcja.
                            > Nie widziałeś tego zdjęcia nieba w promieniach X ?
                            Te same zdjęcie kompozytowe, gdzie fragmenty, w których nie pstryknięto żadnych
                            zdjęć, uznałeś za dowód straszliwej destrukcji? :)))
                            • pies_na_teorie Re: Odkurzanie... 11.01.09, 15:55

                              > Jesli samo zwiększenie zagęśczenia doprowadza do czegoś takiego,
                              > to powinniśmy to obserwować także w naszym "świecie",
                              > np. gdy dwie galaktyki kolidują z sobą.
                              >
                              Zageszczanie nie jest tam jakimś nowym (nieznanym) zjawiskiem w kosmosie.
                              Przecież np. gwiazdy powstają przez zagęszczenie obłoku gazów i pyłów. Zmniejsza
                              się objętość takiego obłoku, czyż nie ?
                              Jak chcesz dwie galaktyki co kopulują ze sobą, to masz M87 :)


                              > Przeczysz sam sobie. Jeśli soczewki zwiększają swój rozmiar,
                              > a środki okręgów pozostają nieruchome względem siebie, to
                              > granice soczewki MUSZĄ zbliżać się do środków.
                              >
                              To chyba jakieś niezrozumienie. Soczewki zwiększają masę(bądź równoważność
                              masy), przecież ten umowny obszar od razu zaczyna
                              się zagęszczać.


                              > > No i dość łatwo dochodzi do obwodowych przesuni
                              > > ęć galaktyk i częstych zderzeń z tego powodu.
                              > Mów mi jeszcze. I tak to, co mówisz jest niezrozumiałe.
                              >
                              Uwiąż dwie np. piłeczki pingpongowe(galaktyki kuliste;) w środku tamtego
                              doświadczalnego świata i żeby mi nitki tworzyły kąt ostry a rura jednego z
                              odkurzaczy poruszała się z zewnątrz po przekątnej.
                              Co się stanie z piłeczkami ?



                              > > Nie widziałeś tego zdjęcia nieba w promieniach X ?
                              > Te same zdjęcie kompozytowe, gdzie fragmenty, w których nie
                              > pstryknięto żadnych zdjęć,
                              > uznałeś za dowód straszliwej destrukcji? :)))
                              >
                              Widziałem sposób składania i faktem jest, że składano na tych najgrubszych
                              czarnych smugach (choć nie na wszystkich) i tych zupełnie czarnych fragmentów
                              smug na razie się nie czepiam. Zauważ jednak też co się dzieje na ich
                              przedłużeniach - coś z rzadka (czasem gęściej) zaczyna się na nich pojawiać. To
                              co, częściowo pstryknięto a częściowo nie ?

                              • madcio Re: Odkurzanie... 13.01.09, 22:22
                                > > Jesli samo zwiększenie zagęśczenia doprowadza do czegoś takiego,
                                > > to powinniśmy to obserwować także w naszym "świecie",
                                > > np. gdy dwie galaktyki kolidują z sobą.
                                > Zageszczanie nie jest tam jakimś nowym (nieznanym) zjawiskiem w
                                > kosmosie.
                                Nie twierdzę, że zjawisko zagęszczania jest niespotykane w kosmosie. Twierdzę,
                                że z twoich słów wynika, iż zagęszczanie powoduje jeszcze jakieś dodatkowe,
                                nadzwyczajne skutki. Choćby dwie ekslodujące supernowe powinny dawać różne cuda
                                niewidy w tych twoich soczewkach...

                                blogs.discovermagazine.com/badastronomy/2008/01/11/aas-18-two-supernovae-no-waiting/
                                I choć mnóstwo ciekawych rzeczy dzieje się na granicy kolidujących z sobą
                                resztek supernowych, nijak się mają do twoich postulatów. :)
                                • pies_na_teorie Re: Odkurzanie... 15.01.09, 16:03

                                  madcio napisał:
                                  ...

                                  > Nie twierdzę, że zjawisko zagęszczania jest niespotykane
                                  > w kosmosie. Twierdzę, że z twoich słów wynika, iż zagęszczanie
                                  > powoduje jeszcze jakieś dodatkowe,nadzwyczajne skutki.
                                  >
                                  Nadzwyczajne skutki wynikają z nadzwyczajnej wielkości,
                                  powstają kolapsujące obszary gdzie masa i promieniowanie
                                  zamieniane są w czarne dziury a te układają się w struktury coraz silniej oddziałujące grawitacyjnie i elektromagnetycznie z otoczeniem. Ostatecznie wybuchają (a raczej rozprężają się)
                                  dając początki nowym światom.


                                  > Choćby dwie ekslodujące supernowe powinny dawać różne cuda
                                  > niewidy w tych twoich soczewkach...
                                  >
                                  > blogs.discovermagazine.com/badastronomy/2008/01/11/aas-18-two-supernovae-no-waiting/
                                  > I choć mnóstwo ciekawych rzeczy dzieje się na granicy kolidujących
                                  > z sobą resztek supernowych, nijak się mają do twoich postulatów. :)

                                  Nie, doszukiwanie się takich analogii prowadzi na manowce.
                                  Podobnie można by oczekiwać, że podrzucone do góry 2 kamienie zaczną krążyć wokół środka masy jak Księżyc i Ziemia :)

                                  Nie wysiliłeś się za bardzo a stać Cię na zadawanie kłopotliwych
                                  ale zwykle konstruktywnych pytań...
                                  • madcio Re: Odkurzanie... 17.01.09, 12:54
                                    > Nie wysiliłeś się za bardzo a stać Cię na zadawanie kłopotliwych
                                    > ale zwykle konstruktywnych pytań...

                                    Powód jest prosty: ciagle nie rozumiem twojej idei. Rozumiem, jakie mają być
                                    wedle ciebie tego efekty, ale sam mechanizm jest dla mnie niezrozumiały. Zrób
                                    stronkę www, walnij parę fotek z twojego odkurzaczowego eksperymentu i wtedy
                                    pogadamy. :P

                                    Tak na marginesie:
                                    > Podobnie można by oczekiwać, że podrzucone do góry 2 kamienie
                                    > zaczną krążyć wokół środka masy jak Księżyc i Ziemia :)
                                    Będą krążyć, jeśli nie będzie w pobliżu dużej masy, która zakłóci ich ruch.
                                    • winoman Re: Odkurzanie... 17.01.09, 13:48
                                      > > Podobnie można by oczekiwać, że podrzucone do góry 2 kamienie
                                      > > zaczną krążyć wokół środka masy jak Księżyc i Ziemia :)
                                      > Będą krążyć, jeśli nie będzie w pobliżu dużej masy, która zakłóci ich ruch.

                                      Raczej nie będą, prędkość ucieczki dla dwóch kilogramowych kamieni położonych metr od siebie jest rzędu setnej części milimetra na sekundę, musiałyby więc być podrzucone niezwykle precyzyjnie :-)

                                      Pozdrawiam!
                                    • pies_na_teorie Re: Odkurzanie... 17.01.09, 23:08
                                      > madcio napisał:

                                      > > Nie wysiliłeś się za bardzo a stać Cię na zadawanie kłopotliwych
                                      > > ale zwykle konstruktywnych pytań...
                                      >
                                      > Powód jest prosty: ciagle nie rozumiem twojej idei.
                                      > Rozumiem, jakie mają być wedle ciebie tego efekty,
                                      > ale sam mechanizm jest dla mnie niezrozumiały.
                                      >

                                      Mniej więcej tak to wygląda:

                                      1) Wybucha a raczej rozpręża się system czarnych dziur (poprzedzony sprężeniem
                                      )i powstaje nasz świat.

                                      2) Raczej jednocześnie w otoczeniu/sąsiedztwie wybucha kilka podobnych światów z
                                      oglądanych właśnie na "deep space HST" niezwykle gęstych wirujących skupisk
                                      galaktyk potem przemielonych i sprężonych w systemy czarnych dziur.

                                      3) Rozprężone systemy czarnych dziur (systemy pragalaktyk) zaczynają chyba
                                      gwałtownie produkować masę (głównie wodór), co powoduje gwałtowny wzrost
                                      objętości (jak z obj.neutronu do objętości wodoru). Stąd wszystko dostaje
                                      rozszerzającego kopa (tzw. inflacja ?)
                                      Ta gwałtowna początkowa produkcja wodoru powinna pozostawić jakiś ślad.

                                      4) Po kilku mld lat rozszerzające światy spotykają się i zachodzą na siebie
                                      (soczewki), te wspólne części zaczynają się znowu zagęszczać/kolapsować dając
                                      początek następnej serii światów, wysysają zawartość światów poprzednich.

                                      5) Wysysanie raczej nie jest idealne, więc jakieś resztki (gwiazdy, może
                                      gromady) chyba pozostają i uzupełniają nowe światy. Jeżeli tak, to powinny się
                                      trafiać obiekty również dużo starsze od naszego świata datowanego na ok. 15 mld
                                      lat. Trafiły się gdzieś w naszym świecie (do ok. 5-7 mld ly) ?


            • pies_na_teorie Co tam Panie z doświadczeniem ? 08.01.09, 12:03


              Czy udało się już zgromadzić 4 odkurzacze o zbliżonej mocy
              a może są już pierwsze wyniki obserwacyjne ?

              Pytania:

              1) Czy wszystkie okruszki udało się wessać w sposób określony metodyką, jak to
              wygląda ilościowo ?

              2) Co się stało z resztą okruchów ?
    • ap13579 No dobrze, nowe ziarnko gleby opisane przez .... 07.01.09, 18:03
      ..... dżdżownicę. Co nie znaczy , że lekcjoważe wysiłek dżdżownic
      produkujących intelektualny kompost.
      Ale rozważmy to w makro perspektywie:
      1) Ilosc masy w całym kosmosie nie zmnienia sie od zakonczenia
      procesu inflacji,ktory był koncem materiogenezy.
      2) Ilosc materii w kosmosie zmniejsza sie nieustannie od zakonczenia
      procesu inflacji kosmosu
      3) W galaktykach przeważa proces zmnniejszania sie ilosci materii w
      galaktykach
      4) W galaktykach przeważa proces niezmiennosci masy galaktyki,
      chociaz mozliwy jest zarowno wzrost jak i zmiejszenie masy galaktyki
      na skutek zjawisk astronomicznych
      • ap13579 errata 07.01.09, 18:16
        4) W galaktykach przeważa proces wzrostu masy galaktyki chociaż
        mozliwy jest proces zmniejszenia się masy galaktyki na skutek
        zjawisk astronomicznych.
    • pomruk Re: Droga bardziej Mleczna, niż sądzono 07.01.09, 18:30
      A powracając do widoczności M31 - widywałem ją okiem nieuzbrojonym
      wielokrotnie. To miłe ćwiczenie dla astronoma amatora - dojrzeć
      świat odległy o 2,5mln lat świetlnych. Co prawda wiele źródeł
      podaje, że najdalszym obiektem widocznym gołym okiem jest galaktyka
      M33 w Trójkącie (2,9 mln lat św.), ale w praktyce jest to pewną
      przesadą. M33 leży na granicy dostrzegalności i wymaga idealnie
      czystego i ciemnego nieba oraz doskonałego wzroku. Ja jej nigdy nie
      dostrzegłem nieuzbrojonym okiem.
      Wracając do M31, jej poszukiwania mają sens wtedy, gdy na niebie
      _wyraźnie_ widoczna jest Droga Mleczna. Widywałem tę galaktykę
      często z dala od miast - i z trudem- na przedmieściach małych
      miejscowości. Najlepiej prezentowała się - jako eliptyczna mgiełka -
      wtedy, gdy Droga Mleczna wręcz "kłębiła" się nad nami. Użycie
      lornetki znacznie ułatwia odnalezienie M31- znaleść ją można wówczas
      nawe z niezbyt zaświetkonego miejsca w niewielkim mieście. Najlepsze
      do obserwacji są lornetki "nocne" - np. 7x50, ale z powodzeniem
      można użuwać też dziennych - np. 8x30.
      Trzeba oczywiście, wiedzieć, gdzie jej szukać. Proponuję
      przerysowaćsobie fragment mapki nieba, obejmującej Andromedę,
      Kasjopeję i Pegaza. Najpierw szukamy na niebie Kasjopeji - to
      charakterystyczny układ gwiazd, tworzących literę "W".
      • petrucchio Re: Droga bardziej Mleczna, niż sądzono 07.01.09, 18:49
        pomruk napisał:

        > Trzeba oczywiście, wiedzieć, gdzie jej szukać. Proponuję
        > przerysowaćsobie fragment mapki nieba, obejmującej Andromedę,
        > Kasjopeję i Pegaza. Najpierw szukamy na niebie Kasjopeji - to
        > charakterystyczny układ gwiazd, tworzących literę "W".

        U mnie (kilka km za granicami miasta) widać Galaktykę Andromedy gołym okiem
        właściwie zawsze w pogodne noce jako niewyraźną mgiełkę. Ja znajduję ją w
        następujący sposób: prawa połówka "W" w Kasjopei tworzy trójkąt prawie
        równoramienny, który można potraktować jak strzałkę (V). M31 leży mniej więcej
        na jego osi symetrii, jakieś mniej więcej trzy wysokości trójkąta w kierunku
        wskazywanym przez strzałkę. Mnie też porusza, że widzę gołym okiem coś odległego
        o 2,5 mln lat świetlnych.
        • winoman Re: Droga bardziej Mleczna, niż sądzono 07.01.09, 18:57
          > M31 leży mniej więcej
          > na jego osi symetrii, jakieś mniej więcej trzy wysokości trójkąta w kierunku
          > wskazywanym przez strzałkę. Mnie też porusza, że widzę gołym okiem coś odległego
          > o 2,5 mln lat świetlnych.

          A ja idę około pięć wysokości, trafiam na betę Andromedy i wracam kawałek, po
          czym skręcam w prawo i już jestem w mgławicy :-)

          Pozdrawiam!
    • pies_na_teorie Re: Droga bardziej Mleczna, niż sądzono 08.01.09, 02:21

      pomruk napisał:

      > Galaktyka M 31, zwana też Wielką Mgławicą Andromedy znajduje się na
      > północnej półkuli nieba! Doskonale jest widoczna z Polski,
      > teoretycznie - jako że leży w gwiazdozbiorze okołobiegunowym - przez
      > cały rok!

      Widzisz Pomruk,
      masz rację, a międzyczasie tekst zmieniono i nawet Ci nikt
      "pocałuj mnie w d..." nie napisał :D

      Rób dalej za klakiera urzędowej nauki,
      zobaczymy jak na tym wyjdziesz...
      • pomruk Re: Droga bardziej Mleczna, niż sądzono 08.01.09, 14:28
        pies_na_teorie napisał:

        > Rób dalej za klakiera urzędowej nauki,
        > zobaczymy jak na tym wyjdziesz...

        Kiedy ja, biedny miś, nie rozumiem pojecia "urzędowa nauka"! "Nauka"
        nigdy mi się nie kojarzyła z "urzędem" - wręcz przeciwnie...
        • pies_na_teorie urzędowa/oficjalna nauka 08.01.09, 17:46

          pomruk napisał:
          ...
          > Kiedy ja, biedny miś, nie rozumiem pojecia "urzędowa nauka"!
          > "Nauka" nigdy mi się nie kojarzyła z "urzędem" - wręcz
          > przeciwnie...
          >

          urzędowa, czyli uprawiana i zorganizowana w ramach struktur państwowych, zależna
          od polityki (sztuki rządzenia a w tym sterowania ludźmi).

          Ostatecznym kryterium zależności są pieniądze
          (kto płaci naukowcowi).
    • pies_na_teorie Fajny tytuł 09.01.09, 14:04

      "Droga bardziej Mleczna, niż sądzono"

      Fajny i chyba przypadkowo trafny tytuł,
      panie Pioc.

      Chyba dotychczas nie wiedziałeś,
      że jedna z dojarek e-m-g ssie w kierunku
      Wielkiego Obłoku Magellana,
      nieprawdaż ?
      orion.pta.edu.pl/apodmain/apod/ap000819.html
      • pioc2 Re: Fajny tytuł 09.01.09, 21:33
        Droga Mleczna też ma niezłe ssanie:

        antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap030930.html
        • pies_na_teorie Re: Fajny tytuł 11.01.09, 17:31

          pioc2 napisał:

          > Droga Mleczna też ma niezłe ssanie:
          >
          > antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap030930.html


          Co ma oznaczać ten rozerwany pierścień ?
          Jakie są interpretacje ?
          • pomruk Re: Fajny tytuł 11.01.09, 19:26
            To Galaktyka karłowata, w trakcie "przyswajania" jej przez naszą
            Galaktykę. Odkryta jako obłok gwiazd w Strzekcu, obecnie okazuje się
            bardziej "rozmazana" w przestrzeni. Nie oglądałeś symulacji zderzeń
            galaktyk? Tworzą się właśnie takie "ogony" i rozmazane pętle.Tu mamy
            przykład takiego łuku utworzonego w wyniku oddziaływania dwu
            galaktyk:
            antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap070608.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka