Dodaj do ulubionych

Wiara i nauka

IP: *.static.arcor-ip.net 27.01.09, 16:30
A no tak, bo jakby nie bylo Boga nie jest "istota" jest to raczej stan (cos wyzszego) od czego powinno sie odzycz prze medytacje i odpowiednie postepowanie w zyciu. Niestety wiara chrzescijanska przez setki lat korygowala slowa Bibili dopasowujac ja do swoich potrzeb i na swoje korzysci. Dla jest to niepojete dlatego uwazam ze chrzescijanstwo jest jedna z najbardzie zaklamanych religii. Po co Papiestwo przez setki lata zmienialo w rozne strony prawa Boga, po co wymyslali jakies prawa kazace palic czarownice na stosie po co wprowadzili np. spowiedz swieta, wprowadzona w średniowieczu w celu inwigilacji ludzi. Przykladowo Buddyzm nie potrzebuje kasy i bogactw, jest poprortu religia czysta sama z siebie polegajaca na medytacji dajacej nam mozliwosc zrozumienia otaczajacego nas swiata. Niestety chrzescijanstwo poszlo w zla strone i niestety pociagnelo za soba wiele osob.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krabpszczółka Re: Wiara i nauka IP: *.as.kn.pl 27.01.09, 21:24
      "czy wiara w prawdy naukowe i wiara w Boga mogą zostać w zgodzie?"

      Ja najmocniej przepraszam, ale jaka wiara w prawdy naukowe? Co to za nonsensowne zdanie? Nauka polega właśnie na tym, że mamy do czynienia z wiedzą, a nie z wiarą! No bo przepraszam, ale skoro udowodniono, że światło ze Słońca do Ziemi leci 8 minut i 20 sekund, że woda składa się z dwóch atomów wodoru i jednego atomu tlenu, że suma kwadratów dwóch przyprostokątnych trójkąta jest równa kwadratowi przeciwprostokątnej, no to gdzie tu jest miejsce na wiarę?! To jest wiedza, ponieważ zostało to udowodnione.


      "Kiedy jednak wiara jest często podstawą do wyjaśnień zagadnień takich jak: życie, wszechświat, wolna wola - wówczas nauka traci swoją w ich oczach wartość."

      I niestety jest to bardzo częste :( Niby mamy XXI wiek, a ludzie nadal wolą wierzyć w zabobony i różnego rodzaju bajki. Religia im tak wyprała mózgi, że nawet to jak świat zmienił się dzięki nauce w ciągu ostatnich 100 lat ich nie przekonuje do nauki. Widzą przecież dowody na potęgę nauki w postaci wszystkich cudów techniki, urządzeń codziennego użytku itd.. A mimo to nadal twierdzą, że naukowcy gadają bzdury. To niby jakim cudem funkcjonuje np. komputer? Dzięki bzdurom? Przecież to byłby absurd! Dziwni są ci ludzie :/

    • m0cna Re: Wiara i nauka 28.01.09, 15:16
      pl.wikipedia.org/wiki/Fides_et_ratio
    • Gość: H2O Re: Wiara i nauka IP: *.chello.pl 28.01.09, 16:49
      Nauka wyklucza wiarę, to sprzeczność sama w sobie.
    • Gość: gosc Re: Wiara i nauka IP: *.resnet.st-andrews.ac.uk 29.01.09, 03:27
      ten artykul to amatorszczyzna
      "jednym z najmocniej pociągających zarówno dla naukowców, filozofów i teologów jest kwestia relacji nauki i wiary"
      to jest chyba najmniej pociagajacy temat
      "czy wiara w prawdy naukowe i wiara w Boga mogą zostać w zgodzie?"
      bezsensowne pytanie
      "Religia (w potocznym jej rozumieniu) ceni natomiast postawę cechującą się pewnością lub właśnie niezachwianą wiarą (jest to np. stanowisko R.P. Feynmana). "
      stanowisko Feynmana??? to nie jest "stanowisko" fejnmana kazdy rozsadny czlowie wie ze religia i wiara to jest bezpodstawna pewnosc
      "Nie ma tu sprzeczności dopóki uznamy, że inne pytania są domeną nauki a inne religii."
      nie ma tu sprzecznosci ??? chyba tylko wtedy jak zbor pytan bedacych domena religii jest pusty:P

      kto napisal ten artukul ? jakis gimanazjalista ?
      drakko masz przynajmniej mature skonczona ?
    • Gość: jacekee Re: Wiara i nauka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.09, 00:18
      Niektórzy ludzie nie wierzą w ewoluzjonizm.Wierzą w biblijny kreacjonizm.Jak ktoś nie umie używać mózgu ,to musi wierzyć w naukę.
    • Gość: temp Re: Wiara i nauka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.09, 10:17
      Godzinę temu czytałem - bardzo mądre: nauka.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1162937728&dzi=1159963207&katg=
      Ten tutaj to bzdet intelektualny.
    • bezportek Re: Wiara i nauka 30.01.09, 16:10
      Ani nauka, ani wiara, ani jazda na rowerze nie sa pojeciami z tej samej kategorii. Konflikt, a wrecz przeciwstawnosc tych pojec pojawia sie tylko jako syndrom grupowego obledu, juz to wsrod protestantow palacych czarownice, juz wsrod kontestantow palacych marihuane. Ciekawe, jak wielu fanatykow wrzeszczy na zmiane: "ewolucja, ewolucja" a za chwile: "chronic srodowisko, precz ze zmianami" -ekomaniakom w szale uniesienia umyka oczywista sprzecznosc, podobnie - terrorystom mordujacym w imie wiecznego pokoju.
      Dla niedorozwinietych oszolomow wiara, nauka czy n.p. globalne ocieplenie istnieje tylko jako haslo, zaklecie i pretekst do uzewnetrzniania nienawisci do ludzi.
      Tak dzieje sie z fanatykami sekt i podkultur, czy to na marginesie islamu, czy chrzescijanstwa, czy feminizmu albo baletu.
      Gdy rozum spi, budza sie upiory, a glupota podnosi swoj koltuniasty leb.
    • Gość: baa Re: Wiara i nauka IP: *.icpnet.pl 31.01.09, 10:38
      "Wiara w twierdzenia naukowe" - jest to zdanie najzupełniej prawdziwe. Polecam przeczytać "Strukturę rewolucji naukowych" Kuhna, lub "Naukę jako solidarność" Rortiego. Na przestrzeni dziejów paradygmaty nauki nieustannie się zmieniały. Wiedza naukowa nie jest kumulatywna, a jej rozwój opiera się właśnie o rewolucje. Na przykład kiedyś naukową teorią była ta mówiąca, iż ziemia jest w centrum wszechświata. Później się okazało, że to jednak Słońce żeby w końcu stwierdzić, iż ono również nie jest centrum. Na czym polegało zatem uznawanie tych teorii zanim zostały obalone, jeżeli nie na wierze w nie. W teorie naukowe wierzy się tak samo, jak wierzy się w inne rzeczy, a to dlatego że element metafizyczny jest nieunikniony. Czyli zawsze w naukach przyrodniczych dochodzi się do momentu, kiedy pewne założenia uznaje się a priori, bez możliwości udowodnienia ich. Swoją drogą postawa fanatyczna względem nauki jest tak samo ślepa, jak fanatyzm religijny. Dla wielu nauka stała się nową religią.
    • Gość: Grełd Re: Wiara i nauka IP: *.as.kn.pl 31.01.09, 17:45
      @Baa,

      Można mówić o wierze w nieudowodnione teorie, które są mniej lub bardziej prawdopodobne. Ale jeśli mamy udowodnione twierdzenie, gdzie logicznie zostało wykazane, że jest tak a nie inaczej, to w tym przypadku nie ma miejsca na wiarę. No weźmy to Twierdzenie Pitagorasa. Przecież chyba nie powiesz, że to że ono jest prawdziwe należy do gruntu wiary? To jest wiedza, ponieważ mamy na to dowód.

      I to samo z wieloma innymi twierdzeniami.
    • inzynier2 Re: Wiara i nauka 06.02.09, 09:04
      Człowiek nie zna naukowych wyjaśnień wszystkich zjawisk, które go otaczają. Wiara i religia udzielają mu wtedy wyjaśnień. W Księdze Rodzaju można przeczytać jak powstał świat i nie ma potrzeby zastanawiać się czy był Big Bang - wielki wybuch. Teologowie oszacowali, że Pan Bóg stworzył świat 6 tysięcy lat temu więc automatycznie wiemy, że nie było to około 14 mld lat temu jak twierdzą niektórzy astronomowie. Widać, że wystarczy aby naukowcy czytali i iterpretowali Biblię zamiast prowadzić swoje badania i będzie zgoda między nauką i wiarą w chrześcijańskiego Boga. Trzeba dodać, ze naukowcy w krajach muzułmańskich powinni czytać Koran, w Indiach studiować księgi hinduizmu itd.
    • Gość: meg Re: Wiara i nauka IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 06.02.09, 16:11
      Wiara - opium dla głupich
    • Gość: Gość Re: Wiara i nauka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 18:13
      Nie wiem jakim prawem Ci najwięksi oszuści chrześcijaństwa z watykanu wmawiają ludziom, że zapis biblijny o stworzeniu świata należy interpretować...
      To nie jest żadna liryka do której można dobrać setki różnych interpretacji tylko zapis pod zwierzchnictwem Boga!
      Jeśli nie wierzycie w prawdziwość biblii to po co w ogóle walczycie z jej treścią skoro jest bajką (znaną na całym świecie od pokoleń i niezmienioną)
      Biblia jaką była taka jest nadal oprócz przekładu (wyznania świadków Jehowy) "Nowego Świata", które znacznie odbiega treścią od innych przekładów by zmanipulować wiernych, którzy za jedyny autorytet mają biblię!

      W Biblii są księgi prorocze, które należy interpretować i są po to napisane, są również księgi typowo historyczne, w których własciwie możnaby poczynić interpretację genezy obżądków religijnych starożytnych Żydów.
    • Gość: Gość Re: Wiara i nauka IP: 83.2.107.* 18.07.09, 23:26
      bardzo często dyskusje tego typu prowadzone są przez ludzi wierzących i niewierzoncych. każdy broni swoich racii i dlatego taki spur jst nie do rostrzygnięcia.Do tezy nie istnienia boga dodałbym fakt .że każda monoteistyczna religja wmawia swym wyznawcom inne lesze (tak )właściwości i pojmowanie boga.gdyby istniał bog to za przypisywane mu cechy i oczekiwania w stosunku do ludzi mówjących w iego imieniu dawno tych panow powinien kopnąć w cztery litery za bezeceństwa wyżądzane ludzkości ponoć w jego imienu.Na calym swiecie walczy się z sektami ale pamiętajmy że cheścijaństwo na poczontku było tylko sektą która ewoluowała do coraz więkrzych podziałów.Szczepów katolickich mamy setki tak jak są setki odlamów innych monoteistycznych wiar.Czlowiek od zarania dziejów w coś wierzył ale nie koniecznie musiał to być bóg. Wiara jako ziawisko jest potrzebna człowiekowi i tą wlaściwość od zarania cywilizacii wykożystywują klechowie żondni władzy i mamony. Tak ten swjat jes skontruowany i żadne racje nie powstrzymają cywilizacii przed jej za sprawom czlowieka upadkiem. Powstaną nowi wyobrażeni bogowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka