Dodaj do ulubionych

Podziel się życiem

11.02.09, 09:47
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Podziel się życiem 11.02.09, 13:16
      > Podpisz kartę dawcy, a twój pobyt w szpitalu, nawet z błachego
      > powodu, może szybko zakończyć się "niespodziewanym" zgonem.

      Mniej więcej takie zaściankowe poglądy zabijają rocznie tysiące chorych (którzy
      nie doczekują się organu). Swoją drogą wpisuje się to w tradycję "ludowych
      podań" w stylu:
      * Żydzi robią mace z chrześcijańskich dzieci.
      * Kobieta z kurzajką to czarownica, która oddała duszę diabłu.
      * Niemcy o niczym innym nie myślą tylko jak odebrać nam naszą ojcowiznę.
      • plorg Re: Podziel się życiem 11.02.09, 13:45
        asteroida2 napisał:

        > Mniej więcej takie zaściankowe poglądy zabijają rocznie...
        -----------------
        Taaa, a pavulon w łudzkim pogotowiu, to też był zaścianek i
        ciemnota. Mity panie, kto tam w takie "bajki" wierzył, hehehe...
        • asteroida2 Re: Podziel się życiem 11.02.09, 14:27
          A ja spotkałem jednego Niemca który naprawdę chciał kupić polską ziemię!
          Wyobrażasz pan sobie? Jak im wszystkim nie wstyd?
        • madcio Re: Podziel się życiem 11.02.09, 19:41
          > Taaa, a pavulon w łudzkim pogotowiu
          Rozmawiamy teraz o przeszczepach narządów i twoich paranoicznych bredni z tym
          związanych.

          Pavulon nie ma żadnego zastosowania w przeszczepach i generalnie nie ma nic
          wspólnego z tematem.

          Chyba nie chcesz prowadzić dyskusji ponizej poziomu swojego, ehemm, intelektu? :>
          • plorg Re: Podziel się życiem 11.02.09, 20:20
            madcio napisał:

            > Pavulon nie ma żadnego zastosowania w przeszczepach i generalnie
            > nie ma nic wspólnego z tematem.
            -----------------------
            Mówimi o zaufaniu jakie pokładamy w naszą służbę zdrowia. Przykład
            pavulonu w łódzkim pogodtowiu, jest tu jak najbardziej na miejscu,
            bo dowodzi, że takiego zaufania mieć nie możemy. Był on zresztą
            podyktowany zarzutem asteroida2, że brak zaufania do lekarzy, to
            zaściankowe poglądy zabijające ludzi. Proszę to powiedzieć rodzinom
            zamordowanych przez tych zwyrodnialców. Czy to dowodzi, że każda
            załoga karetki pogotownia to mordercy, czy to dowodzi, że pogotowie
            nie ratuje życia. Absolutnie NIE! Pogotowie ratuje życie, ale pewne
            przepisy i uregulowania mogą prowadzić do patologii. Do takiej
            patologii doprowadzi też karta dawcy.

            > Chyba nie chcesz prowadzić dyskusji ponizej poziomu swojego,
            > ehemm, intelektu?
            > :>
            ---------------------
            "Ekspercie" od przeszczepów madcio, wycięciem mojego pierwszego postu
            dowodzisz, że jesteś ignorantem i absolutnie nie nadajesz się do
            pełnienia roli jaką przez pomyłkę ktoś Ci powierzył. A może to wcale
            nie przez pomyłkę. Tu nie trzeba być bystrym, wystarczy bronić linii
            propagandowych artykulików w rzekomym dziale nauka.

            Ten tekst, też mozesz wyciąć bystrzaku. Mam nadzieję, ze sprawi Ci
            to satysfakcję.
            • madcio Re: Podziel się życiem 11.02.09, 21:20
              > > Pavulon nie ma żadnego zastosowania w przeszczepach i generalnie
              > > nie ma nic wspólnego z tematem.
              > -----------------------
              > Mówimi o zaufaniu jakie pokładamy w naszą służbę zdrowia.
              > Przykład pavulonu w łódzkim pogodtowiu, jest tu jak najbardziej na
              > miejscu, bo dowodzi, że takiego zaufania mieć nie możemy. (...)
              > Czy to dowodzi, że każda załoga karetki pogotownia to mordercy,
              > czy to dowodzi, że pogotowie nie ratuje życia. Absolutnie NIE!
              Zaprzeczasz sobie. Albo mamy generalne zaufanie do służby zdrowia (ponieważ
              patologiczne i mordercze przypadki są rzadkie i incydentalne), albo takiego
              zaufania nie mamy (zatem każda załoga karetki pogotowia jest z góry podejrzewana
              o łódzkie zapędy).

              A ty zaś sugerujesz właśnie, ze każdy lekarz nic tylko czycha na moje biedne
              narządy. :)

              > Do takiej patologii doprowadzi też karta dawcy.
              Na razie proponuję znaleźć jakieś lepsze porównanie, bo aktualnym sam sobie
              zaszkodziłeś.

              > "Ekspercie" od przeszczepów madcio, wycięciem mojego pierwszego
              > postu
              Zacznijmy od tego, ze tego tekstu nie wyciąłem. Oświecę cię, że prócz mnie tu
              jeszcze są admini i moderatorzy ogólni. A tych można przywołać poprzez czerwony
              koszyk. I, mój drogi, ja zasadniczo nie wtrącam się do ich decyzji. Za wysokie
              progi.

              > Tu nie trzeba być bystrym, wystarczy bronić linii
              > propagandowych artykulików w rzekomym dziale nauka.
              ...a potem się taki plorg obraża, jak go od paranoików wyzywają. :)
              • plorg Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:15
                madcio napisał:

                > Zaprzeczasz sobie. Albo mamy generalne zaufanie do służby zdrowia
                > ... ...albo takiego zaufania nie mamy
                ----------------
                Tu nie idzie o zaufanie, tylko o system, który ma zagwarantować Ci
                najlepszą opiekę, bez względu na uczciwość sprawującego usługi. Bez
                tego będziemy skazani jedynie na czyjąś "dobrą wolę". Ludzie są jacy
                są. Każda luka w sytemie generuje nadużycia.
                Karta dawcy jest niezwykle niebezpieczna! Tylko tyle i aż tyle.

                > A ty zaś sugerujesz właśnie, ze każdy lekarz nic tylko czycha na
                > moje biedne narządy. :)
                -----------------
                Nie każdy czycha, ale karta stwarza niebezpieczeństwo dewiacji.

                > ...a potem się taki plorg obraża, jak go od paranoików wyzywają. :)
                -----------------
                Osobiście zwisa mi co ludzie piszą i myślą na mój temat.
                Niech tylko argumentują! Czy mogę tego oczekiwać?
                Bezmyślne, paranoja. OK. Proszę o egumenty! Proszę dowieść, że to
                bezmyślne. Proszę wykazać brak logiki.
                • kala.fior Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:30
                  plorg napisał:

                  > Tu nie idzie o zaufanie, tylko o system, który ma zagwarantować Ci
                  > najlepszą opiekę, bez względu na uczciwość sprawującego usługi. Bez tego
                  będziemy skazani jedynie na czyjąś "dobrą wolę". Ludzie są jacy są. Każda luka w
                  sytemie generuje nadużycia.
                  > Karta dawcy jest niezwykle niebezpieczna! Tylko tyle i aż tyle.
                  >

                  Wątpię czy jest możliwy system który by siebie zadowalał. No bo kto patrzył by
                  na ręce tym co maja patrzeć potencjalnym kłusownikom organów na ręce? Nawet w
                  CIA znaleźli się zdrajcy za pieniądze...
                  już pokazałeś że nie masz problemów w uogólnianiem jakichś bardzo marginalnych
                  wydarzeń, wiece ufam twojej nieufności.

                  Człowiek może obejść każdy system bezpieczeństwa stworzony przez człowieka, to
                  tylko sprawa budżetu...
                  • plorg Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:38
                    kala.fior napisał:

                    > Nawet w CIA znaleźli się zdrajcy za pieniądze...
                    -----------------
                    Ale żeś mnie rozbawił teraz. Nawet w CIA, hehehehehe....
                    Tajemnicą poliszynela jest, ze CIA zajmuje sie handlem narkotyków,
                    na przemysłową skalę. Wiesz jaką mają ksywkę? Cocaine Import Agency.
                    No nie moge ze śmiechu.... nawet w CIA.... hehehee...

                    > Człowiek może obejść każdy system bezpieczeństwa stworzony przez
                    > człowieka, to tylko sprawa budżetu...
                    ----------------
                    Ważne, aby doszczętnie nie zepsuć systemu, bo marny będzie nasz los.
                    Pozdro.
                  • jazmig Nie ratuje się ludzi ze zdrowymi organami 13.02.09, 20:22
                    Po co ratować, skoro można wyciąć i zarobić?
                    • kala.fior Re: Nie ratuje się ludzi ze zdrowymi organami 13.02.09, 20:47
                      Jazmig,
                      kryształowa logika, wobec tego jaką strategie przybrać?
                      Dałeś odpowiedz, "ze zdrowymi organami", jedyna szansa na przeżycie to
                      systematycznie zatruwać organy potencjalnie przeszczepialne.

                      Wątroba - bimber + szczepionkowi antygrypowe (parę razy na sezon)
                      Płuca - machorka, azbest, cement
                      Serce - słonina, boczek, McDonalds, golonka, podroby
                      Trzustka - kwas siarkowy?
                      Rogówka - bimber z drzewa lub od razu metylowy, denaturat

                      Sport zabroniony, módl się za cukrzyce, żółtaczkę, hepatyt A, B, C,nn

                      To jest życie !
                      • kornel-1 Zapobieganie przeszczepom 14.02.09, 10:36
                        kala.fior napisał:

                        > kryształowa logika, wobec tego jaką strategie przybrać?
                        > Dałeś odpowiedz, "ze zdrowymi organami", jedyna szansa na przeżycie > to
                        systematycznie zatruwać organy potencjalnie przeszczepialne.

                        Najlepsza rada dla tych, którzy chcą uniknąć pokrojenia op śmierci: dożyć zdrowo
                        dziewięćdziesiątki.

                        Względne i bezwzględne przeciwwskazania do przeszczepu znajdują się tu:
                        www.przeszczep.pl/?a=tekst&id=64

                        kala.fior napisał:
                        > Rogówka - bimber z drzewa lub od razu metylowy, denaturat

                        Chętnie poprosiłbym cię o odnośnik do literatury naukowej przedstawiającej
                        wyniki badań wskazujących na to, że rogówka osób spożywających metanol nie
                        nadaje się do przeszczepów.
                        Ja ze swej strony przedstawiam dwa artykuły:
                        [1] www.springerlink.com/content/m4g8080521731u27/
                        " Methanol Intoxication Victims are Suitable Donors for Corneal Transplantation"
                        [2] www.informapharmascience.com/doi/abs/10.3109/15563659309000376
                        a w nim: "Methanol is injurious to the retinal ganglion. cells and optic nerve
                        fibers, not the cornea."

                        Z tego, co widzę z pobieżnego przeglądu w sieci - wbrew temu, co jest napisane w
                        polskiej wikipedii i powtarzane w popularnych artykułach - ofiary zatrucia
                        metanolem nie mają gwarancji że unikną funkcji donora.

                        Kornel
                        • kala.fior Re: Zapobieganie przeszczepom 14.02.09, 11:25
                          Dzięki, odstawię metanol. Z rogówką ciężka sprawa.

                          Może biała laska oszuka kłusowników?
                        • kala.fior PS. 15.02.09, 21:20
                          Kornelu, dzięki za odpowiedz, dowiedzialem się czegoś ciekawego,

                          pozdrowienia

                          Kala
                          • petrucchio Re: PS. 15.02.09, 21:29
                            kala.fior napisał:

                            > Kornelu, dzięki za odpowiedz, dowiedzialem się czegoś ciekawego,

                            Czyli od dziś odstawiasz metyl? ;)
                • madcio Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:46
                  > Tu nie idzie o zaufanie, tylko o system, który ma zagwarantować Ci
                  > najlepszą opiekę, bez względu na uczciwość sprawującego usługi.
                  Nie ma takiego systemu i nigdy nie będzie. Są systemy lepsze lub gorsze, ale
                  twój ideał nie istnieje.

                  > Karta dawcy jest niezwykle niebezpieczna! Tylko tyle i aż tyle.
                  Dokładniej? W jaki sposób?
                  • cloclo80 Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:48
                    madcio napisał:

                    > > Karta dawcy jest niezwykle niebezpieczna! Tylko tyle i aż tyle.
                    > Dokładniej? W jaki sposób?

                    Dostarcza informacji o tobie które nie służą do leczenia, ale do podjęcia
                    decyzji czy cię w kontrolowany sposób dobić i sprawić jak nie przymierzając wieprza.
                    • kala.fior Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:53
                      już to przerabialiśmy, jeżeli ktoś naprawdę chce cie ubić to świstek papier lub
                      jego brak jest bez znaczenia.

                      twoja argumentacja jest bez sensu
                      • cloclo80 Re: Podziel się życiem 11.02.09, 23:01
                        Niezupełnie, gdyż mając otwartą drogę do pobierania narządów nikt nawet nie
                        będzie starał się leczyć. To będzie po prostu nieopłacalne, skoro z założenia
                        wiadomo, że delikwent jest przeznaczony do "rozbiórki".
                        • kala.fior co za idiotyczna bzdura ! EOT 11.02.09, 23:19



                          • cloclo80 Re: co za idiotyczna bzdura ! EOT 11.02.09, 23:26
                            Dajesz się ponieść propagandzie skośnego dziadzia z Ameryki, któremu zdaje się,
                            że przyjechał do kraju dzikusów i będzie tutaj szerzyć swoje obłędne teorie. Sam
                            facet ma chyba problem, ze sobą gdyż wbrew kulturze z której się wywodzi
                            pozwolił na wykorzystanie swoich bliskich do przeszczepów, w związku z czym ma
                            najwyraźniej jakieś wyrzuty, które popychają go do zaangażowania w akcje
                            propagandowe. To dość typowe dla pochodzących z USA "misjonarzy" pro-life,
                            pro-przeszczep. Facet jest dla mnie kompletnie niewiarygodny z resztą o czym
                            gadka skoro w wywiadzie w kółko powtarza się "USA, USA" a to co się tam wyrabia
                            pasuje do naszych warunków jak pięść do nosa.
                          • dala.tata dokladnie: idiotyczna bzdura ! 12.02.09, 00:52

                    • madcio Re: Podziel się życiem 12.02.09, 17:44
                      > Dostarcza informacji o tobie które nie służą do leczenia, ale do
                      > podjęcia decyzji czy cię w kontrolowany sposób dobić i sprawić jak
                      > nie przymierzając wieprza.
                      Dla ciebie każdy lekarz to potencjalny morderca?
                      • kala.fior bad news... 12.02.09, 18:13
                        Plorgu,

                        według Twojej logiki to bez karty dawcy nawet nie zabiorą cie do ambulansu, no
                        bo po co?
                        A jeśli jestem zarejestrowany jako "nie dawca" to nie dzwon nawet po karetkę...
                  • plorg Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:49
                    madcio napisał:

                    > Dokładniej? W jaki sposób?
                    -------------------
                    Chyba nie chesz żebym się powtarzał i zaśmiecał forum. Do you?
                    Odsyłam do innych moich postów.
                    Jeżeli nie ty wyciąłeś mój pierwszy post, to przepraszam, za
                    fałszywe oskarżenie.
                    Pozdro.
                    • madcio Re: Podziel się życiem 12.02.09, 17:46
                      > > Dokładniej? W jaki sposób?
                      > Chyba nie chesz żebym się powtarzał i zaśmiecał forum. Do you?
                      Okay, to może w skrócie? Jeśli nie chcesz, to wyjaśnij przynajmniej, w jaki
                      sposób brak takiego papierka ma przeszkodzić lekarzowi-rzeźnikowi.

                      Dlaczego się pytam? Skoro twierdzisz, ze istnienie takiej karty ułatwia w
                      znaczacy sposób nielegalne przeszczepy (poprzez np. zabójstwo pacjenta), to
                      zarazem jej brak musi utrudniać takie przestępstwo w znaczący sposób.
                      • plorg Re: Podziel się życiem 12.02.09, 21:18
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=91185450&a=91207466

                        madcio napisał:

                        > Jeśli nie chcesz, to wyjaśnij przynajmniej, w jaki
                        > sposób brak takiego papierka ma przeszkodzić lekarzowi-rzeźnikowi.
                        ---------------------
                        W bardzo prosty. Nie wolno pobierac organów, bez zgody rodziny lub
                        samego zainteresowanego. Taką zgodę może wyrazić rodzina zmarłego po
                        śmierci delikwenta, albo sam zainteresowany, ale takiej informacji,
                        (co jest tu kluczowe) do chwili śmierci, nie może otrzymywać szpital
                        ani lekarz(!) Zabijanie dla organów będzie wtedy bardzo ryzykowne i
                        nigdy nie będzie wiadomo, czy przyniesie zamierzony cel. Otwarta
                        deklaracja - "bierzcie co chcecie", plus techniczne informacje o
                        przydatności na dawcę, to tosamo co, wychodząc do pracy, zostawianie
                        domowych drzwi otwartych na oścież i wywieszanie na nich kartki -
                        nie ma mnie w domu.
                        Wyprzedzając twoje ewentualne sugestie, że jak ktoś będzie
                        potrzebował organów to i tak załatwi sobie dawcę, od razu piszę, że
                        w takim wypadku nielegalność takiego procederu będzie natychmiast
                        widoczna i oczywista(jak masz zamek w drzwiach to bedziesz wiedział,
                        że ktoś się włamał). Poza tym ludzie na całym świecie, nie od dziś
                        znikają bez śladu. Przynajmniej nie będzie się to działo w
                        szpitalach i świetle "prawa".

                        > Skoro twierdzisz, ze istnienie takiej karty ułatwia w znaczacy
                        > sposób nielegalne przeszczepy (poprzez np. zabójstwo pacjenta)
                        ---------------------
                        W którym miejscu to twierdzę? Bo jakoś nie zauważyłem. Nielegalne
                        przeszczepy są, były i będą. Nie ma to nic wspólnego z tematem kart
                        dawcy.
                        • madcio Re: Podziel się życiem 14.02.09, 12:54
                          > [danych o pacjencie] nie może otrzymywać szpital ani lekarz(!)
                          Ktoś, kto ma środki techniczne i bez oporów posunie się do zabójstwa, nie bedzie
                          miał najmniejszych problemów z nielegalnym uzyskaniem dostepu do danych
                          osobowych i chorobowych potencjalnej ofiary. Cosik tu mało jesteś konsekwentny.

                          > nielegalność takiego procederu będzie natychmiast
                          > widoczna i oczywista
                          Nielegalność procederu polegajacego na przyśpieszaniu śmierci pacjenta również
                          jest oczywista. Niezależnie od tego, czy robi się to dla kasy od przedsiębiorstw
                          pogrzebowych, czy też dla uzyskania narządów na przeszczep. Kiedy zażądasz
                          zakazu pavulonu?

                          > Przynajmniej nie będzie się to działo w
                          > szpitalach i świetle "prawa".
                          Nie, mój drogi. Tutaj zwyczajnie rozmijasz się z prawdą, by delikatnie to
                          powiedzieć.

                          > > Skoro twierdzisz, ze istnienie takiej karty ułatwia w znaczacy
                          > > sposób nielegalne przeszczepy (poprzez np. zabójstwo pacjenta)
                          > ---------------------
                          > W którym miejscu to twierdzę? Bo jakoś nie zauważyłem. Nielegalne
                          > przeszczepy są, były i będą. Nie ma to nic wspólnego z tematem kart
                          > dawcy.
                          A przed chwilą sam tłumaczyłeś, że takie jest zagrożenie, jeśli zostanie
                          wprowadzona karta dawcy. Że znacznie się zwiększy ilosć przeszczepów uzyskanych
                          kosztem przyśpieszonej śmierci pacjentów.

                          Zabójstwo pacjentów w postaci przyśpieszania i/lub prowokowania ich śmierci
                          było, jest i będzie nielegalne, i żadne twoje bzdury o "świetle prawa", w którym
                          to zostanie umożliwione przez karty dawców tego nie zmienią.

                          Podsumwoanie: plorg, możesz argumentować, że te karty ułatwią robotę takim
                          rzeźnikom. Ale sugerując, że wprowadzenie kart dawców jest równoznaczne z
                          legalizacją przedwczesnego zabijania pacjentów, przekroczyłeś granicę
                          śmieszności. :)

                          I tak, zasugerowałeś to. W świetle prawa, kochani.
                          • plorg Re: Podziel się życiem 14.02.09, 16:14
                            madcio napisał:

                            > Ktoś, kto ma środki techniczne i bez oporów posunie się do
                            > zabójstwa, nie bedzie miał najmniejszych problemów z nielegalnym
                            > uzyskaniem dostepu do danych osobowych i chorobowych potencjalnej
                            > ofiary. Cosik tu mało jesteś konsekwentny.
                            ------------------
                            Logika. Ciekawe w jaki sposób kiedy takich danych nie będzie w
                            żadnej bazie. Ty chcesz, aby każdy miał to (w przenośni) napisane na
                            czole, że jest chetnym dawcą, o takich to a takich parametrach.

                            > Nielegalność procederu polegajacego na przyśpieszaniu śmierci
                            > pacjenta również jest oczywista.
                            ------------------
                            Tylko teoretycznie. A stwierdzenie czy nastąpiło przyspieszenie może
                            tylko wykazać śledztwo. Rozumiem, że w/g ciebie każdy zgon w
                            szpitalach bada policja.

                            > A przed chwilą sam tłumaczyłeś, że takie jest zagrożenie,
                            ------------------
                            Tłumaczyłem, że jest zagrożenie zabijania pacjentów, lub poprostu
                            ich nieratowania, a nie zagrożenie nielegalnych przeszczepów. Po
                            nielegalnym nieudzieleniu pomocy, przeszczep jest całkowicie legalny.
                            Trup to trup. Nikt nie będzie wnikał w przyczyny zejścia.

                            > Zabójstwo pacjentów w postaci przyśpieszania i/lub prowokowania
                            > ich śmierci było, jest i będzie nielegalne
                            ------------------
                            No i co z tego? Kto udowodni np. zabójstwo w karetce pogotowia, w
                            której na czas dojechania do szpitala zaniechano reanimacji?
                            Powiedzą, za późno wezwano pogotowie. Koniec kropka. Facet miał
                            napisane, że jest chętnym dawcą, to otrzyma to oco prosił i świeże
                            organy na czas dojadą na salę operacyjną. Co z tego że to nielegalne?
                            Udowodnij im winę!

                            > Podsumwoanie: plorg, możesz argumentować, że te karty ułatwią
                            > robotę takim rzeźnikom. Ale sugerując, że wprowadzenie kart dawców
                            > jest równoznaczne z legalizacją przedwczesnego zabijania
                            > pacjentów, przekroczyłeś granicę śmieszności. :)
                            ------------------
                            Madcio, masz poważne problemy z myśleniem i przewidywaniem
                            konsekwencji takich czy innych czynów. Możesz sobie uważać to co
                            piszę za śmieszne, albo nazwij to jak chcesz. Niewidząc zagrożenia,
                            wystawiasz swiadectwo własnego poziomu IQ. Nie będę pisał jakie to
                            świadectwo, niech każdy czytający rozsądzi to sam.
                            • madcio Re: Podziel się życiem 14.02.09, 23:20
                              > Ciekawe w jaki sposób kiedy takich danych nie będzie w
                              > żadnej bazie.
                              Jakich danych nie będzie? Wszystko jest gdzieś zapisane, w jakichś papierach i
                              systemach komputerowych - twoje badania okresowe do pracy, przeglądy, wizyty
                              lekarskie (z dentystą włącznie), zabiegi, operacje, problemy zdrowotne, etc.
                              Choć nie jestem pewien, czy mogę ci to mówić, jeszcze się śmiertelnie
                              wystraszysz, że rzeźnicy mają cię na widelcu.

                              >> Nielegalność procederu polegajacego na przyśpieszaniu śmierci
                              >> pacjenta również jest oczywista.
                              > Tylko teoretycznie.
                              Praktycznie też, jak dowodzi proces morderców w lekarskich kitlach z Łodzi.

                              > Rozumiem, że w/g ciebie każdy zgon w szpitalach bada policja.
                              Rozumiem, że dla ciebie wszechświat to miejsce, gdzie wszyscy czychają, by cię
                              zabić, ale to nie mój problem, naprawdę. Napisz sobie w testamencie, że nie
                              życzysz sobie parcelowania narządów i tyle[1].

                              > > Zabójstwo pacjentów w postaci przyśpieszania i/lub prowokowania
                              > > ich śmierci było, jest i będzie nielegalne
                              > No i co z tego? Kto udowodni np. zabójstwo w karetce pogotowia, w
                              > której na czas dojechania do szpitala zaniechano reanimacji?
                              Zadałeś kilka pytań, które świadczą o tym, ze przywołany przez ciebie kilka
                              postów temu przykład zabójców z Łodzi jest ci kompletnie nieznany. Jak widać, da
                              się wykryć i ukarać taką zbrodnię. I bez szczególnego zdziwienia stwierdzam, że
                              nie wiesz, o czym mówisz[2].

                              > Madcio, masz poważne problemy z myśleniem i przewidywaniem
                              > konsekwencji takich czy innych czynów.
                              Obawiam się, ze to TY masz poważny problem z oceną pewnych czynów i ich
                              prawdopodobieństwem. Paru już skomentowało twój dość interesujący dobór wag
                              priorytetów.

                              [1] Choć ciekawe, jak miałoby kogokolwiek to powstrzymać w paranoicznej wizji
                              świata plorga. Ale jak mówiłem, to nie mój problem.
                              [2] A ściślej: wiesz jeszcze mniej niż ja.
                              • kornel-1 Re: Podziel się życiem 15.02.09, 01:29
                                madcio napisał:
                                > Jakich danych nie będzie? Wszystko jest gdzieś zapisane, w jakichś
                                > papierach i systemach komputerowych - twoje badania okresowe do
                                > pracy, przeglądy, wizyty lekarskie (z dentystą włącznie), zabiegi,
                                > operacje, problemy zdrowotne, etc.

                                Budowa systemu PESEL2 została zakończona w listopadzie 2008. Teraz pozostaje
                                przenieść wszystkie dane o obywatelu porozrzucane w różnych miejscach do jednego
                                systemu. Projekt wzbudza wątpliwości:
                                www.sobieski.org.pl//panel/plugins/newsy/files/Raport_IS_Kepczynski_Pesel2_2007_03.pdf
                                > >> Nielegalność procederu polegajacego na przyśpieszaniu śmierci
                                > >> pacjenta również jest oczywista.
                                > > Tylko teoretycznie.
                                > Praktycznie też, jak dowodzi proces morderców w lekarskich kitlach z Łodzi.
                                >
                                > > Rozumiem, że w/g ciebie każdy zgon w szpitalach bada policja.
                                > Rozumiem, że dla ciebie wszechświat to miejsce, gdzie wszyscy
                                > czychają, by cię zabić, ale to nie mój problem, naprawdę. Napisz
                                > sobie w testamencie, że nie życzysz sobie parcelowania narządów
                                > i tyle[1].

                                Zupełnie nie masz racji. Testament otwiera się czasem w wiele dni po śmierci. Do
                                wyrażania woli dotyczącej przeszczepów służy Centralny Rejestr Sprzeciwów:
                                www.poltransplant.org.pl/crs1.html
                                Zgodnie z ustawą, wystarczy nosić ze sobą kartkę ze sprzeciwem. Z tym, że kartka
                                - drobna rzecz, może się "zagubić". Należy zwrócić uwagę również, że ciało
                                człowieka po śmierci nie należy już do niego - prawo polskie przyjmuje przez
                                domniemanie zgodę obywatela na wykorzystanie jego ciała zgodnie z
                                zapotrzebowaniem rynku.

                                Oczywiście, że policja nie bada każdego zgonu w szpitalu.
                                I oczywiście nie jest prawdą, że wszyscy "czychają" na życie plorga.
                                Dlaczego ta dyskusja nie może przebiegać w rozumny sposób?
                                Dlaczego wciąż używa się wykraczających - w sposób oczywisty - poza intencje
                                interlokutora domniemań typu "rozumiem, że wg ciebie, rozumiem, że dla ciebie".
                                Czy to ułatwia rozmowę:

                                A: Lekarz może popełnić przestępstwo.
                                B: Więc uważasz, że każdy lekarz popełnia przestępstwo.

                                > Zadałeś kilka pytań, które świadczą o tym, ze przywołany przez
                                > ciebie kilka postów temu przykład zabójców z Łodzi jest ci
                                > kompletnie nieznany. Jak widać, da się wykryć i ukarać taką
                                > zbrodnię. I bez szczególnego zdziwienia stwierdzam, że
                                > nie wiesz, o czym mówisz[2].

                                Co do kompletności wiedzy i karaniu zbrodni: czy wedle twojej wiedzy
                                prokuraturze w przedmiotowej sprawie udało się osiągnąć zamierzone cele?

                                > > Madcio, masz poważne problemy z myśleniem i przewidywaniem
                                > > konsekwencji takich czy innych czynów.
                                > Obawiam się, ze to TY masz poważny problem z oceną pewnych czynów
                                > i ich prawdopodobieństwem. Paru już skomentowało twój dość
                                > interesujący dobór wag priorytetów.

                                Również parę osób życzliwie odniosło się do obiekcji plorga ;-)

                                Kornel
                                • madcio Re: Podziel się życiem 15.02.09, 22:57
                                  > Zgodnie z ustawą, wystarczy nosić ze sobą kartkę ze sprzeciwem. Z
                                  > tym, że kartka - drobna rzecz, może się "zagubić".
                                  Taaa, znów się zaczynają scenariusze typu "wszyscy chcą cię zabić". A rodzinę
                                  zmarłego oczywiscie powstrzyma się przed protestem (w końcu powinni wiedzieć,
                                  jaką opinię miał zmarły na temat parcelowania jego narządów) dzięki wysłaniu
                                  czarnych helikopterów?

                                  > Czy to ułatwia rozmowę:
                                  > A: Lekarz może popełnić przestępstwo.
                                  > B: Więc uważasz, że każdy lekarz popełnia przestępstwo.
                                  Mam wrażenie, ze tak właśnie rozumuje plorg. Zresztą, ty też objawiasz to,
                                  pisząć o "kartka - drobna rzecz, może się "zagubić"".

                                  > Co do kompletności wiedzy i karaniu zbrodni: czy wedle twojej
                                  > wiedzy prokuraturze w przedmiotowej sprawie udało się osiągnąć
                                  > zamierzone cele?
                                  Wiesz, polskie sądy to osobny, obszerny i raczje smutny temat. Mi chodziło o
                                  przeciwstawienie się różnym kompletnym bredniom plorga typu "mordowanie
                                  pacjentów jest tylko TEORETYCZNIE nielegalne".
                                  • kornel-1 O rozumieniu 16.02.09, 00:18
                                    madcio napisał:

                                    > > Zgodnie z ustawą, wystarczy nosić ze sobą kartkę ze sprzeciwem. Z
                                    > > tym, że kartka - drobna rzecz, może się "zagubić".
                                    > Taaa, znów się zaczynają scenariusze typu "wszyscy chcą cię zabić".
                                    > A rodzinę zmarłego oczywiscie powstrzyma się przed protestem (w
                                    > końcu powinni wiedzieć, jaką opinię miał zmarły na temat
                                    > parcelowania jego narządów) dzięki wysłaniu czarnych helikopterów?

                                    Z przykrością stwierdzam, że masz skłonność do manipulowania wypowiedziami i
                                    nadinterpretacji. To niedobrze, bo jesteś tu moderatorem. Uważam, że właśnie
                                    moderator powinien posiadać umiejętność prowadzenia dyskusji w uczciwy sposób.

                                    Moja uwaga o "zagubieniu" kartki ma znaczenie poboczne i jest wyrazem obserwacji
                                    życiowych. Jeśli ktoś chce zapobiec pobieraniu własnych narządów to opieranie
                                    się na dokumencie w postaci kartki włożonej do portfela jest mało pewnym
                                    sposobem. Ofiary wypadków są dostarczane do szpitali w różnym stanie, i na ogół
                                    nikt nie zawraca sobie głowy sprawdzaniem dokumentów w portfelu nieprzytomnej
                                    ofiary, lecz zajmuje się ratowaniem życia. Dla mnie to oczywistość. Jeśli masz
                                    jeszcze wątpliwości co do interpretacji zdania o "zagubieniu" kartki ze
                                    sprzeciwem - śmiało pytaj, wytłumaczę dokładniej.
                                    Najlepszym sposobem jest wpis do centralnego Rejestru Sprzeciwów.

                                    > > Czy to ułatwia rozmowę:
                                    > > A: Lekarz może popełnić przestępstwo.
                                    > > B: Więc uważasz, że każdy lekarz popełnia przestępstwo.
                                    > Mam wrażenie, ze tak właśnie rozumuje plorg.

                                    Nic podobnego. :)

                                    Plorg w poście otwierającym wątek użył słowa "może" oznaczającego dla większości
                                    z nas możliwość, prawdopodobieństwo <1.

                                    Jest więc osobą A
                                    Kto jest osobą B - czytelnicy przecież widzą.

                                    > Zresztą, ty też objawiasz to, pisząć o "kartka - drobna rzecz, może się
                                    "zagubić"".

                                    O boże, wytłumaczyłem to już. Najwyraźniej nie skupiłeś się na meritum mojej
                                    wypowiedzi. Najrozsądniejszym sposobem zgłoszenia sprzeciwu jest rejestr. Tym
                                    niemniej prawo dopuszcza i inne formy: podpisane lub ustnie złożone oświadczenie.

                                    > > Co do kompletności wiedzy i karaniu zbrodni: czy wedle twojej
                                    > > wiedzy prokuraturze w przedmiotowej sprawie udało się osiągnąć
                                    > > zamierzone cele?
                                    > Wiesz, polskie sądy to osobny, obszerny i raczje smutny temat. Mi
                                    > chodziło o przeciwstawienie się różnym kompletnym bredniom plorga
                                    > typu "mordowanie pacjentów jest tylko TEORETYCZNIE nielegalne".

                                    Przyjmuję twoje wytłumaczenie. Zachęcam cię jednak do szerszego spojrzenia na
                                    łódzką sprawę. O ile dobrze pamiętam, prokuraturze nie udało się udowodnić winy
                                    we wszystkich przypadkach podejrzanych zgonów. W tym sensie NIE KAŻDA zbrodnia -
                                    o ile miała miejsce - jest do udowodnienia. Tu akurat mieliśmy do czynienia z
                                    bardzo trudnymi przypadkami - ofiary były na ogół już pochowane a pavulon nie
                                    jest zbyt trwały.

                                    Kornel
                                    PS. Byłoby miło, gdybyś używał zwrotki. To ułatwia czytanie.
                                    • madcio Re: O rozumieniu 18.02.09, 20:23
                                      > Jeśli ktoś chce zapobiec pobieraniu własnych narządów to opieranie
                                      > się na dokumencie w postaci kartki włożonej do portfela jest mało
                                      > pewnym sposobem. Ofiary wypadków są dostarczane do szpitali w
                                      > różnym stanie, i na ogół nikt nie zawraca sobie głowy sprawdzaniem
                                      > dokumentów w portfelu nieprzytomnej ofiary, lecz zajmuje się
                                      > ratowaniem życia. Dla mnie to oczywistość.
                                      Ok, wytłumaczenie przyjęte. Myślałem, ze mówisz o sytuacji, gdzie ktoś
                                      "dopomógł" w zniknięciu kartki w niecnych celach.

                                      > O ile dobrze pamiętam, prokuraturze nie udało się udowodnić winy
                                      > we wszystkich przypadkach podejrzanych zgonów.
                                      Owszem, ale moja teza była inna - że mordowanie pacjentów jest nielegalne także
                                      w praktyce. Z tego, że nie każdego złodzieja udaje się złapać, nie wynika, ze
                                      kradzież jest tylko teoretycznie nielegalna. :)
                                  • plorg Re: Podziel się życiem 16.02.09, 11:06
                                    madcio napisał:

                                    > Mi chodziło o przeciwstawienie się różnym kompletnym bredniom
                                    > plorga typu "mordowanie pacjentów jest tylko TEORETYCZNIE
                                    > nielegalne".
                                    --------------
                                    Chyba nie rozumiesz jaka jest różnica między teorią a praktyką.
                                    Zabijanie w teorii prawa, jest nielegalne. W praktyce, często nie
                                    możliwe do udowodnienia i niewykrywalne. Jak chcesz to możesz dalej
                                    przeciwstawiać się tym "bredniom".
                                    • kzet69 [...] 17.02.09, 19:49
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • madcio M'kay. 18.02.09, 20:27
                                        Nie przeginaj. Grzeczniej proszę. Albo wcale.
                                        • kzet69 Re: M'kay. 18.02.09, 23:35
                                          wybacz Madcio ale nie uważam bym cokolwiek przegiął! Siedzę w tym od
                                          15 lat, wiem ile wysiłku wkladamy my anestezjolodzy w ratowanie
                                          ludzi w skrajnych przypadkach, wielokrotnie stwierdzałem śmierc
                                          mózgową i kwalifikowałem dawców do przeszczepów, a tu takie coś jak
                                          plorg ubliża lekarzom, snuje swoje teorie spiskowe i obrzydliwe
                                          insynuacje w temacie, o którym nie ma bladego pojęcia, facet nie wie
                                          że w Polsce obowiazuje zasada zgody domiemanej, nie wie jak
                                          przebiegają procedury kwalifikacji dawców, nie wie ile w to osób
                                          jest zaangażowanych i jak dokładnie są kontrolowane na każdym
                                          etapie, co wyklucza mozliwośc jakichkolwiek nadużyc, ba nie odróżnia
                                          nawet DNA od antygenów zgodności tkankowej, ale wie że lekarze to
                                          ostatnie sq..ny co mordują pacjentów! Ciekawe Madcio że moje posty
                                          wyciąłeś a plugastw wypisywanych przez plorga nie. Wiesz czytuję
                                          czasami forum "Nauka" i jak dotąd miałem o Tobie jako o moderatorze
                                          dobre mniemanie, ale nie pozwolę na mieszanie z błotem tysięcy
                                          polskich anestezjologów!
                                          • marksistowski Re: M'kay. 18.02.09, 23:55
                                            kzet68, szkodliwa działalnowc cenzora w tematach takich jak
                                            transplantacja czy szczepienia wynika z szokującej niewiedzy i
                                            ignorancji Madcia , co uniemożliwia mu merytoryczną ocene
                                            zamieszczanych na forum kłamstw.
                                            Rownie niebezpieczna jest jego moralna ambiwalencja.
                                            W sumie składa sie to na szkodnictwo społeczne tego osobnika w roli
                                            cenzora. Wiele kłamstw z błogosławienstwem cenzury na forum nauka ,
                                            zwłaszcza z diedziny epidemiologii , higieny i zdrowia jest
                                            potencjalnie bardzo szkodliwych społecznie i powinny byc meldowane
                                            prokuraturze jako przestepstwa.
                                          • madcio Re: M'kay. 18.02.09, 23:59
                                            Ależ nikt ci nie zabrania argumentować i dyskutować. Tylko proszę zachować
                                            pewien minimalny poziom.

                                            A najlepiej tak bardzo nie przeżywać. Czy opinia plorga na ten temat jest dla
                                            ciebie taka ważna? Nie? To dlaczego przejmuejsz się tak tym, co on pisze?
                                            • marksistowski Re: M'kay. 19.02.09, 09:17
                                              Celowa i cyniczna dezinformacja z blogoslawienstwem (czyli brakiem
                                              reakcji ze strony cenzury) stanowi szkodnictwo społeczne.
                                    • madcio Re: Podziel się życiem 18.02.09, 20:52
                                      > > Mi chodziło o przeciwstawienie się różnym kompletnym bredniom
                                      > > plorga typu "mordowanie pacjentów jest tylko TEORETYCZNIE
                                      > > nielegalne".
                                      > Chyba nie rozumiesz jaka jest różnica między teorią a praktyką.
                                      > Zabijanie w teorii prawa, jest nielegalne. W praktyce, często nie
                                      > możliwe do udowodnienia i niewykrywalne.
                                      Weź mnie nie osłabiaj swoimi bzdurami. Oczywiście, że nie wszystkich się złapie.
                                      Powtórze to, co napisałem kornelowi: z faktu, ze nie wszystkich złodziei udaje
                                      się wyłapać, nie wynika, że kradzież jest nielegalna tylko teoretycznie.

                                      Jakby była tylko teoretycznie nielegalna, nikt by złodziei nie szukał, nie łapał
                                      i nikt by za kradzież nie szedł do pierdla.

                                      EOT.
                              • plorg Re: Podziel się życiem 15.02.09, 09:23
                                madcio napisał:

                                > Choć nie jestem pewien, czy mogę ci to mówić, jeszcze się
                                > śmiertelnie wystraszysz, że rzeźnicy mają cię na widelcu.
                                ----------------
                                Jestem bardzo zaniepokojony faktem, że aparat ucisku obywateli na
                                całym świecie, podejmuje drastyczne kroki i napada na naszą
                                prywatność, aby mieć nas "na widelcu" właśnie. Ty też powinieneś!
                                Zamiast naiwnie wierzyć, że to wszystko dla twojego dobra.

                                > Praktycznie też, jak dowodzi proces morderców w lekarskich kitlach
                                > z Łodzi.
                                ----------------
                                Wykrycie jednego przypadku, dowodzi, że zostaną wykryte wszystkie
                                inne? Goście klasycznie wpadli przez swoją zachłanność. Gdyby
                                ograniczyli proceder, do rozsądnego poziomu, biznes kręciłby się
                                dalej.

                                > Napisz sobie w testamencie, że nie życzysz sobie parcelowania
                                > narządów i tyle
                                ----------------
                                Przeciez pisałem, ze nie mam nic przeciw przeszczepom jako takim.
                                Poco wracasz wciąż tego samego? Jak dane mi będzie zginąć w jakiś
                                nieszczęśliwy sposób, to naprawdę mało będzie mnie obchodzić, co
                                stanie się z moją wątrobą. Jedyne czego nie chcę to to żeby ktoś
                                znając moje poufne dane, usunął mnie z tego świata np. w celu jej
                                zdobycia.

                                > Obawiam się, ze to TY masz poważny problem z oceną pewnych czynów
                                > i ich prawdopodobieństwem. Paru już skomentowało twój dość
                                > interesujący dobór wag priorytetów.
                                -----------------
                                Dziecinne argumenty. Ale czego się spodziewać po kimś o tak
                                infantylnej wizji świata.

                                > Choć ciekawe, jak miałoby kogokolwiek to powstrzymać w
                                > paranoicznej wizji świata plorga.
                                -----------------
                                Paranoja. Na świecie absolutnie nie ma ludzi gotowych przerobić cię
                                na kiełbasę, dla pary groszy. Wszyscy cię kochają i życzą Ci 100lat.
                                A wojny na świecie są bo............................................

                                > [2] A ściślej: wiesz jeszcze mniej niż ja.
                                -----------------
                                Trudno mi rozsądzać, kto wie więcej, bo nie wiem co wiesz Ty. Jedyne
                                co mogę stwierdzić, to to, że w tym wypadku rozumiem więcej niż Ty.
                                Wiedzieć, to nie znaczy rozumieć. Można wiedzieć wiele rzeczy, ale
                                do końca życia nie rozumieć.
                                • madcio Re: Podziel się życiem 15.02.09, 23:14
                                  > Zamiast naiwnie wierzyć, że to wszystko dla twojego dobra.
                                  Nie wierzę naiwnie, ze to dla mego dobra. Za to uważam, ze niektóre zagrożenia w
                                  naszym państwie są na dostatecznie niskim poziomie, by móc się nie obawiać np.
                                  zabójstwa dla handlu organami. A że ty uważasz, że u nas jest jak w Chinach (pod
                                  względem przeszczepów), to nie mój problem.

                                  > > Praktycznie też, jak dowodzi proces morderców w lekarskich
                                  > > kitlach z Łodzi.
                                  > Wykrycie jednego przypadku, dowodzi, że zostaną wykryte wszystkie
                                  > inne?
                                  Nie o tym mówiłem, mój drogi. Odniosłem się do twojego idiotyzmu, jakoby
                                  mordowanie pacjentów poprzez przyśpieszanie ich śmierci było tylko TEORETYCZNIE
                                  nielegalne. Bzdura, bzdura, bzdura.

                                  > > Napisz sobie w testamencie, że nie życzysz sobie parcelowania
                                  > > narządów i tyle
                                  > Przeciez pisałem, ze nie mam nic przeciw przeszczepom jako takim.
                                  Nic w tym, co napisałem, nie sugerowało, ze jesteś przeciw przeszczepom jako
                                  takim. To była moja rada dla ciebie (choć kornel-1 mnie poprawił, że takie
                                  rzeczy zapisuje się gdzie indziej, niż w testamencie, co istoty mojego zdania
                                  nie zmienia) z powodu obaw, że ktoś cie dla twoich narządów zabije. Zabawne, ze
                                  skutek ten sam, co przy sprzeciwianiu się przeszczepom jako takim. Ba, ty sam
                                  się pomyliłeś!

                                  > Paranoja. Na świecie absolutnie nie ma ludzi gotowych przerobić cię
                                  > na kiełbasę, dla pary groszy.
                                  Taaa... każdy, kto nie uważa, że cię zaraz zamordują dla narządów, jeśli dasz
                                  najmniejszą okazję, musi być na pewno naiwnym idealistą i idiotą. False
                                  dichotomy fallacy, anyone?
                                  • plorg Re: Podziel się życiem 16.02.09, 11:34
                                    madcio napisał:

                                    > Za to uważam, ze niektóre zagrożenia w naszym państwie są na
                                    > dostatecznie niskim poziomie, by móc się nie obawiać np. zabójstwa
                                    > dla handlu organami. A że ty uważasz, że u nas jest jak w Chinach
                                    > (pod względem przeszczepów), to nie mój problem.
                                    ------------------
                                    Nasze państwo jest na krawędzi swojej egzystencji. Jesteśmy teraz w
                                    Unii. Jeżeli twoje dane trafią do światowej bazy danych (a tak
                                    stanie się prędzej czy później), to zagrożenie niczym nie będzie się
                                    różnić od tego w Chinach.

                                    > Odniosłem się do twojego idiotyzmu, jakoby mordowanie pacjentów
                                    > poprzez przyśpieszanie ich śmierci było tylko TEORETYCZNIE
                                    > nielegalne. Bzdura, bzdura, bzdura.
                                    -----------------
                                    Och, nerwy puszczają? Odniosłem się do tego zarzutu w innym poście.

                                    > Zabawne, ze skutek ten sam, co przy sprzeciwianiu się przeszczepom
                                    > jako takim. Ba, ty sam się pomyliłeś!
                                    -----------------
                                    Jestem przeciwny takim bazom danych. Zarówno bazie sprzeciwów, jak i
                                    bazie aprobat. Zachowajmy minimum prywatności.

                                    > Taaa... każdy, kto nie uważa, że cię zaraz zamordują dla narządów,
                                    > jeśli dasz najmniejszą okazję, musi być na pewno naiwnym idealistą
                                    > i idiotą. False dichotomy fallacy, anyone?
                                    -----------------
                                    Zadziwiająca jest twoja wybiórczość w odnoszeniu sie do moich
                                    tekstów. Może odpowiesz na pytanie dlaczego są wojny?

                                    Jeżeli w jakimś społeczeństwie jest 99,9% ludzi uczciwych, a 0,1%
                                    niezrównoważonych psychicznie, niebezpiecznych, psychopatycznych
                                    bądź moralnie zdegenerowanych, to całe prawo i uregulowania
                                    społeczne muszą brać pod uwagę tę 1/10 procenta. Nie można zakładać
                                    systemu prawnego, przepisów z myślą, że wszyscy są uczciwi, a takimi
                                    wyjątkami nie będziemy się przejmować. Dlatego musi byc policja,
                                    dlatego musi być wojsko. Kto tego nie rozumie jest naiwnym idealistą
                                    i chyba też po trochu idiotą.
                                    Wspomnę też jedną małą ludzkoą wadę: okazja czyni złodzieja. Często
                                    bardzo uczciwi obywatele, znajdując się w sytuacji kiedy poczują, że
                                    mogą zdobyć jakąś korzyść wbrew prawu, w połączeniu z poczuciem
                                    (uzasadnionym lub czysto subiektywnym) bezkarności, stają się
                                    przestepcami. Tak ludzka natura.
                                    • madcio Re: Podziel się życiem 18.02.09, 20:48
                                      > Nasze państwo jest na krawędzi swojej egzystencji. Jesteśmy teraz w
                                      > Unii. Jeżeli twoje dane trafią do światowej bazy danych (a tak
                                      > stanie się prędzej czy później), to zagrożenie niczym nie będzie
                                      > się różnić od tego w Chinach.
                                      Dlaczego istnienie "światowej bazy danych" miałoby zrównać polskie praktyki z
                                      chińskimi? I czy przypadkiem nie przyznałeś właśnie, że (przynajmniej jak na
                                      razie) w Polsce jest mniejsze zagrożenie i bezpieczniej z narządami?

                                      > Nie można zakładać systemu prawnego, przepisów z myślą, że wszyscy
                                      > są uczciwi, a takimi wyjątkami nie będziemy się przejmować.
                                      Nie można zakładać systemu prawnego, przepisów z myślą, że wszyscy
                                      chcą tylko cię okraść, zabić i rozparcelować twoje organy, a wyjątkami nie
                                      będziemy się przejmować.

                                      > Dlatego musi byc policja, dlatego musi być wojsko. Kto tego nie
                                      > rozumie jest naiwnym idealistą i chyba też po trochu idiotą.
                                      Plorg, już pisałem ci coś o błędzie logicznym fałszywego dylematu.
                              • plorg I jeszcze jedno 15.02.09, 09:35
                                madcio napisał:
                                > Rozumiem, że dla ciebie wszechświat to miejsce, gdzie wszyscy
                                > czychają, by cię zabić, ale to nie mój problem, naprawdę.
                                ------------------
                                Zastanów się poco mamy policję i wojsko. Nie musisz odpowiadać mi.
                                Odpowiedz sam sobie i pomyśl się czy nie jest to przypadkiem też
                                twój problem.
      • cloclo80 Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:40
        Miłośnikom podrobów przypominam, że by je pozyskać ktoś musi umrzeć.
        • petrucchio Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:51
          cloclo80 napisał:

          > Miłośnikom podrobów przypominam, że by je pozyskać ktoś musi umrzeć.

          Chodzi o "podroby" dawcy, który i tak już umarł, i któremu nerki lub serce nie
          są już do niczego potrzebne. Chodzi o to, żeby w jak największej liczbie
          przypadków wolno je było wykorzystać, żeby ratować tego, komu jeszcze można
          pomóc. Przeciwnikom przypominam, że do ewentualnych nadużyć, handlu narządami
          itp. może skłaniać nie *nadmierna*, ale właśnie *zbyt mała* "podaż" organów do
          przeszczepów.
          • kala.fior Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:57
            Trafne ! może "oni" są sponsorowani...??? Trochę za dobrze znają mroczne
            zakamarki duszy kłusowników organów...
            • petrucchio Re: Podziel się życiem 11.02.09, 23:03
              kala.fior napisał:

              > Trafne ! może "oni" są sponsorowani...??? Trochę za dobrze znają mroczne
              > zakamarki duszy kłusowników organów...

              Myślę, że opłaca ich rząd chiński z obawy przed utratą zysków ze sprzedaży
              narządów od skazańców. ;) A w każdym razie warto się zastanowić, cui prodest.
          • cloclo80 Re: Podziel się życiem 11.02.09, 22:58
            Domniemanie, że narządy nie są potrzebne jest idiotyczne. A co jeśli rodzina i
            sam zainteresowany nie godzi się by na cmentarz trafiła wypchana watą szklaną
            "wydmuszka" pozbawiona absolutnie czegokolwiek w środku? Polacy to bydło, ale
            jedynie za życia. Gdy ktoś umrze z reguły rodzina nie pomiata zwłokami.
            Nie ma czegoś takiego jak "nadmierna podaż". Nietrudno sobie wyobrazić, że
            handel narządami szybko przekroczy granice. Biorąc pod uwagę mizerię środków
            przeznaczonych na przeszczepy w Polsce, aż się prosi by uruchomić proceder
            wywożenia narządów za granice, co da zainteresowanych daleko większe dochody niż
            ich wykorzystanie w Polsce.
            • petrucchio Re: Podziel się życiem 11.02.09, 23:09
              cloclo80 napisał:

              > Domniemanie, że narządy nie są potrzebne jest idiotyczne. A co jeśli rodzina i
              > sam zainteresowany nie godzi się by na cmentarz trafiła wypchana watą szklaną
              > "wydmuszka" pozbawiona absolutnie czegokolwiek w środku?

              Jak się nie godzi ze względów irracjonalno-sentymentalnych, to trudno, ale
              potrzebne te narządy naprawdę nie są ani nieboszczykowi, ani rodzinie. Jeśli
              mnie pytasz, wolę, żeby moje narządy pożyły sobie jeszcze trochę w cudzym ciele,
              niż żeby zgniły zaraz po mojej śmierci. Rzecz gustu.

              > Polacy to bydło, ale jedynie za życia.

              Doprawdy? Siebie też tak określasz, czy może należysz do lepszej rasy?

              > Gdy ktoś umrze z reguły rodzina nie pomiata zwłokami.
              > Nie ma czegoś takiego jak "nadmierna podaż". Nietrudno sobie wyobrazić, że
              > handel narządami szybko przekroczy granice. Biorąc pod uwagę mizerię środków
              > przeznaczonych na przeszczepy w Polsce, aż się prosi by uruchomić proceder
              > wywożenia narządów za granice, co da zainteresowanych daleko większe dochody niż
              > ich wykorzystanie w Polsce.

              Handel narządami jest w Polsce nielegalny. Narządy się wykorzystuje, ale się ich
              nie sprzedaje, ani w kraju, ani na eksport. Jestem natomiast jak najbardziej za
              "eurokartą dawcy", umożliwiającą wykorzystanie narządów wszędzie, gdzie są
              potrzebne (z wzajemnością).
              • cloclo80 Re: Podziel się życiem 11.02.09, 23:16
                petrucchio napisał:

                > Handel narządami jest w Polsce nielegalny. Narządy się >wykorzystuje, ale się
                ich nie sprzedaje, ani w kraju, ani na >eksport. Jestem natomiast jak najbardziej za
                > "eurokartą dawcy", umożliwiającą wykorzystanie narządów wszędzie, >gdzie są
                potrzebne (z wzajemnością).

                Wiadomo, że nikt nie przyjdzie i wyjmie z walizki wątrobę czy serce. Cenna jest
                informacja gdzie dany narząd jest do zorganizowania i nawet jeśli bezpośrednio
                za narząd się nie płaci, nie ma obaw, że dostarczający info gdzie są dostępne z
                pustymi rękami nie odejdą.
                Na narządową wzajemność nie liczyłbym. Cóż z tego, że np. Niemcy mają akurat
                wątrobę na zbyciu skoro nasze szpitale nie mają za co jej "zamontować".
          • marksistowski Oddanie narządow do przeszcepu to.... 12.02.09, 21:30
            ...... najwyższa forma chrzescijanskiego miłosierdzia , mowi Koscioł
            Katolicki
            • jotde3 Re: Oddanie narządow do przeszcepu to.... 13.02.09, 07:43
              marksistowski napisał:

              > ...... najwyższa forma chrzescijanskiego miłosierdzia , mowi
              Koscioł
              > Katolicki

              zamelduj gajowemu.
    • petrucchio Re: Podziel się życiem 11.02.09, 13:35
      plorg napisał:

      > Podpisz kartę dawcy, a twój pobyt w szpitalu, nawet z błachego
      > powodu, może szybko zakończyć się "niespodziewanym" zgonem.

      Plorg, twój komentarz to nie jest po prostu ciemnota, to jest szkodliwa, a nawet
      *zabójcza* ciemnota, dlatego klikam na czerwony koszyk.
      • plorg Mam nadzieję, że od klikania się nie spociłeś 11.02.09, 13:56
        Petrucchio, twój tak zajaśniał na forum, że aż mnie oślepiło.
        Jak dla mnie to Ty, możesz sprzedać swoje organy już za życia, drogi
        altruisto. Czy to zmieni jadnak fakt, że ludzie są podli i zanic
        będą mieli twoje życie, kiedy będzie można zarobić trochę kasy?
        Kochany, nie takie numery się robi dla pieniedzy, jak tylko wypicie
        jednej kawy więcej i spóźnienie się z pomocą.
        Czy jako przykładny obywatel, podpisałeś już kartę dawcy, swoją i
        twoich bliskich?
        • petrucchio Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 13:57
          • plorg Re: Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 14:12
            Zastanawiająca jest mentalność niektórych ludzi. Zero samodzielnego
            myślenia, zawsze "poprawne" politycznie poglądy i zero tolerancji
            dla tych co myślą inaczej. Czyżbyś uznał moją wypowiedź za
            nieodpowiadającą tematowi, czy może łamiącą jakieś przepisy prawa,
            czy w jakikolwiek sposób niezgodną z regulaminem forum? Bo to, że ci
            się nie podoba, to trochę za mało.
            • petrucchio Re: Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 15:25
              plorg napisał:

              > Zastanawiająca jest mentalność niektórych ludzi. Zero
              > samodzielnego myślenia, zawsze "poprawne" politycznie poglądy

              Co jest "poprawnego politycznie" w popieraniu przeszczepów i co "niepoprawnego
              politycznie" w twojej postawie? Co w ogóle ma do tego polityka?

              > i zero tolerancji dla tych co myślą inaczej.

              Tak, jeżeli "myślenie inaczej" to eufemizm dla bezmyślności.

              > Czyżbyś uznał moją wypowiedź za nieodpowiadającą tematowi,

              Nie, skoro ty założyłeś wątek, to wypowiedź "założycielska" jest z definicji na
              temat.

              > czy może łamiącą jakieś przepisy prawa, czy w jakikolwiek sposób
              > niezgodną z regulaminem forum?

              Tak: z pkt. 5 regulaminu. Twoja wypowiedź jest "naganna moralnie i społecznie
              niewłaściwa". Propaguje socjopatyczną, antyspołeczną postawę, która może ludzi
              kosztować życie. Uważam, że szkodliwą głupotę należy aktywnie tępić.
              • plorg Re: Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 16:58
                petrucchio napisał:

                > Co jest "poprawnego politycznie" w popieraniu przeszczepów i
                > co "niepoprawnego politycznie" w twojej postawie? Co w ogóle ma do
                > tego polityka?
                -------------------
                Odsyłam do definicji poprawności politycznej.
                Poza tym nigdzie nie napisałem, że mam coś przeciwko przeszczepom.
                Nie imputuj mi swoich domysłów na mój temat.

                > Tak, jeżeli "myślenie inaczej" to eufemizm dla bezmyślności.
                -------------------
                Co jest bezmyślnego w tym co napisałem? Jeżeli nawet, to dlaczego
                nie mogę mieć prawa do bezmyślności? Jesteś faszystą?

                > Nie, skoro ty założyłeś wątek, to wypowiedź "założycielska" jest z
                > definicji na temat.
                -------------------
                Ciekawa teza. Osobiście myślę jednak, że 'na temat' znaczy tylko
                tyle, że pisze się o tym co w artykule. Kolejność wpisów jest bez
                znaczenia.

                > Tak: z pkt. 5 regulaminu. Twoja wypowiedź jest "naganna moralnie i
                > społecznie niewłaściwa".
                -------------------
                Hehehe... Naganna moralnie, bo nie podoba się petrucchiowi. Dobre!
                Widzę, że uzurpujesz sobie prawo do decydowania co jest moralne a co
                nie. "Społecznie niewłaściwa" no to jednak dochodzimy do polityki, a
                tak się z początku zapierałeś.

                > Uważam, że szkodliwą głupotę należy aktywnie tępić.
                -------------------
                Tylko trzeba do tego mieć minimum intelektu. W twoim wypadku
                całkowicie brak predyspozycji.
                • petrucchio Re: Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 19:31
                  plorg napisał:

                  > Odsyłam do definicji poprawności politycznej.

                  Która część tej definicji ma znaczenie w omawianym przypadku?

                  > Poza tym nigdzie nie napisałem, że mam coś przeciwko przeszczepom.
                  > Nie imputuj mi swoich domysłów na mój temat.

                  Masz coś przeciwko propagowaniu karty dawcy, powołując się wyłącznie na swoje
                  paranoidalne koncepcje spiskowe, a nie na jakiekolwiek rzeczywiste zagrożenie.
                  Dawców jest o wiele za mało w porównaniu z liczbą oczekujących biorców. Spójrz
                  sobie kiedyś na statystyki: liczba przeszczepów w Polsce jest grubo poniżej
                  średniej unijnej. Nawet w Hiszpanii, gdzie liczba dawców jest proporcjonalnie
                  najwyższa na świecie i ponaddwukrotnie większa niż w Polsce, wielu pacjentów
                  umiera, nie doczekawszy się na organy do przeszczepu. "Młodzi motocykliści" nie
                  załatwiają sprawy. Rezygnacja z instytucji, której się sprzeciwiasz, oznaczałaby
                  śmierć dziesiątek, może nawet kilkuset ludzi rocznie tylko w Polsce
                  (oczekujących jest prawie dwa tysiące).

                  > Co jest bezmyślnego w tym co napisałem? Jeżeli nawet, to dlaczego
                  > nie mogę mieć prawa do bezmyślności? Jesteś faszystą?

                  Masz prawo do bezmyślności, ale Forum Nauka to nie Hyde Park i powinny tu
                  obowiązywać jakieś granice bezmyślności i szkodliwości wypowiedzi. Widzę, że
                  administracja podzieliła moje zdanie.

                  > Hehehe... Naganna moralnie, bo nie podoba się petrucchiowi. Dobre!
                  > Widzę, że uzurpujesz sobie prawo do decydowania co jest moralne a
                  > co nie.

                  Nie, ale mogę wyrazić swoje zdanie na ten temat. Decyzje w sprawie prowadzenia
                  Forum należą do moderatora i adminów.

                  > "Społecznie niewłaściwa" no to jednak dochodzimy do polityki, a
                  > tak się z początku zapierałeś.

                  To nie polityka, tylko etyka. Świństwo to świństwo, wszystko jedno czy z prawa,
                  czy z lewa.

                  > > Uważam, że szkodliwą głupotę należy aktywnie tępić.
                  > -------------------
                  > Tylko trzeba do tego mieć minimum intelektu. W twoim wypadku
                  > całkowicie brak predyspozycji.

                  Na ciebie wystarczy. EOT.
                  • asteroida2 Re: Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 20:05
                    > "Młodzi motocykliści" nie załatwiają sprawy.

                    Wbrew obiegowej opinii, "młodzi motocykliści" rzadko są dobrymi dawcami.
                    Śmiertelny wypadek motocyklowy powoduje zwykle rozległe obrażenia wewnętrzne,
                    które przede wszystkim trudno zanalizować (i zagwarantować że pobrany od trupa
                    organ będzie działał).
                    Znacznie lepszymi dawcami organów są samobójcy (oczywiście poza takimi którzy
                    rzucają się z dużej wysokości).
                    • plorg Re: Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 20:52
                      asteroida2 napisał:

                      > Znacznie lepszymi dawcami organów są samobójcy
                      ---------------------
                      Najlepszymi dawcami są pacjęci szpitali zadani na łaskę/niełaskę
                      lekarzy. Pod ręką świeże organy, tylko wycinać...
                  • plorg Re: Nie, zrobiłem to z przyjemnością /nt 11.02.09, 20:48
                    petrucchio napisał:

                    > Która część tej definicji ma znaczenie w omawianym przypadku?
                    -------------------
                    Sorry gościu, to nie forum edukacji dla przedszkolaków.

                    > Masz coś przeciwko propagowaniu karty dawcy, powołując się
                    > wyłącznie na swoje paranoidalne koncepcje spiskowe, a nie na
                    > jakiekolwiek rzeczywiste zagrożenie.
                    -------------------
                    Paranoidalne? Skąd sie urwałeś człowieku? Proszę dowiedź mi że mam
                    paranoję, bo inaczej uznam Cię za zwykłego trolla. Poza tym możesz
                    powiedzieć to wdowie po zamordowanym:
                    miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,4712516.html

                    > Dawców jest o wiele za mało w porównaniu z liczbą oczekujących
                    > biorców.
                    ------------------
                    Klasyczny strzał samobójczy. Im większy popyt na twoje organy, tym
                    większa szansa, że zostaniesz przedwcześnie przeznaczony na dawcę!

                    > Masz prawo do bezmyślności, ale Forum Nauka to nie Hyde Park i
                    > powinny tu obowiązywać jakieś granice bezmyślności i szkodliwości
                    > wypowiedzi.
                    ------------------
                    Moje pytanie brzmiało: "Co jest bezmyślnego w tym co napisałem".
                    Ale widzę, że wolałeś to pominąć i odnieść się tylko do drugiej
                    części pytania, do czego jednak nie daje ci prawa brak odpowiedzi na
                    część pierwszą. Dowieź najpierw, że mój tekst był bezmyślny, a
                    później będziesz się rozwodzić na temat jego szkodliwości.

                    > Widzę, że administracja podzieliła moje zdanie.
                    -----------------
                    "Administracja" nie grzeszy intelektem, ale za to zacietrzewienia ma
                    aż w nadmiarze.

                    > Świństwo to świństwo, wszystko jedno czy z prawa, czy z lewa.
                    -----------------
                    Masz rację. Jak cię zamordują dla twoich organów to też będzie
                    świństwo. Nie chcę tego. Ty chcesz i nie potrafisz zrozumieć
                    konsekwencji karty dawcy.

                    > Na ciebie wystarczy. EOT.
                    -----------------
                    Hahaha... naprawdę zabawny jesteś.
        • kala.fior najlepiej nie dać się uśpić... 11.02.09, 14:15
          plorg napisał:

          > Czy to zmieni jadnak fakt, że ludzie są podli i zanic
          > będą mieli twoje życie, kiedy będzie można zarobić trochę kasy?
          > Kochany, nie takie numery się robi dla pieniedzy, ...

          Jeżeli to co twierdzisz jest prawdą to dlaczego uważasz ze brak karty czy
          podpisu zatrzyma przestępcę?
          Podpis i kartę można sfałszować.

          Czyli ze, jak trafisz na hipotetycznego lub bardzo mało prawdopodobnego
          transplantologa/kłusownika to nie masz szans, natomiast w najprawdopodobniejszym
          przypadku karta może uratować innych bez narażania Ciebie na ryzyko które Cię
          niepokoi.
          • plorg Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 17:23
            kala.fior napisał:

            > Jeżeli to co twierdzisz jest prawdą to dlaczego uważasz ze brak
            > karty czy podpisu zatrzyma przestępcę?
            > Podpis i kartę można sfałszować.
            -------------------
            Strzał w dziesiątkę kolego! Gratuluje!
            Widzę, że łapiesz o co mi chodzi. Nie uważam, że brak podpisu
            zatrzyma przestępcę. Dlatego takich kart nie powinno być w ogóle.
            Są niebezpieczne, szkodliwe społecznie i kryminogenne.
            Jako takie powinny być zabronione.
            Same przeszczepy, jak najbardziej jestem za. Tylu motocyklistów na
            drogach, aż szkoda aby sie oragny marnowały.

            > Czyli ze, jak trafisz na hipotetycznego lub bardzo mało
            > prawdopodobnego transplantologa/kłusownika...
            ------------------
            Wyjaśniam. Życie ludzkie jest zbyt cenne, aby wystawiać je na
            loterię. Trafisz na kłusownika, a może nie trafisz. Jakoś to będzie.
            Mowa tu o ratowaniu życia - kontra twoje życie. Nikt nie ma prawa
            zmuszać cię do stawiania czyjegoś życia, wyżej niż twoje własne.
            Jako człowiek, masz prawo do dbania i ochrony przede wszystkim
            swojego życia. Karty dawcy stawiają cię w niebezpiecznej sytuacji,
            że ktoś inny zadecyduje, że np. życie drugiej osoby jest bardziej
            wartościowe niż twoje.

            > ...karta może uratować innych bez narażania Ciebie na ryzyko które
            > Cię niepokoi.
            ------------------
            Kompletny fłasz. Twoja pisemna deklaracja, naraża Cie na ryzyko.
            Załóżmy jesteś w bazie danych jako potencjalny dawca. Członek
            rodziny kogoś (bardzo)bogatego, oczekuje na przeszczep. DNA wykazuje
            perfekcyjną zgodność twojego organizmu z organizmem oczekującej
            osoby. Kiedy zgłosisz się na wycięcie migdałków, może nastąpić
            dziwny zbieg okoliczności(jak ja lubię zbiegi okolicznośći) i
            niewybudzisz się z narkozy, do tego jakieś powikłania,
            niedotlenienie mózgu... i dawca gotowy!
            • astrogator Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 18:42
              plorg napisał:


              > Kompletny fłasz. Twoja pisemna deklaracja, naraża Cie na ryzyko.
              > Załóżmy jesteś w bazie danych jako potencjalny dawca. Członek
              > rodziny kogoś (bardzo)bogatego, oczekuje na przeszczep. DNA wykazuje
              > perfekcyjną zgodność twojego organizmu z organizmem oczekującej
              > osoby. Kiedy zgłosisz się na wycięcie migdałków, może nastąpić
              > dziwny zbieg okoliczności(jak ja lubię zbiegi okolicznośći) i
              > niewybudzisz się z narkozy, do tego jakieś powikłania,
              > niedotlenienie mózgu... i dawca gotowy!

              Niezła SPISKOWA teoria, tylko wytłumacz mi, o jakim DNA mówisz? Karta jest tylko
              deklaracją domniemanej zgody, nie ma na niej żadnej informacji o twoim DNA - nie
              będzie, bo zbieranie informacji o DNA "tak na zapas" będzie zabronione. Takie
              informacje mogą być tylko w banku dobrowolnych dawców szpiku - jeśli chciałbyś
              być konsekwentny, powinieneś zabronić nie karty, tylko zlikwidować ten bank -
              przecież bogaty człowiek potrzebujący nowego serca może sobie "wykupić" dostęp,
              znaleźć kandydata, a następnie zapłacić mordercy za sfingowanie wypadku, w
              którym kandydat traci znaczną część mózgu i dawca gotowy?

              • kala.fior Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 18:54
                Plorgu, ta cala twoja teoria jest bardzo skomplikowana, wymaga całej szajki a
                nie wiadomo czy można by te numery powtarzać. Za dużo ryzyka.

                Wiesz, wymyślasz jakieś niestworzone i nieprawdopodobne koszmary a potem sam
                wpadasz w przerażenie na ich widok.
                Jest na to nazwa, paranoja.
                • plorg Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:00
                  kala.fior napisał:

                  > Plorgu, ta cala twoja teoria jest bardzo skomplikowana, wymaga
                  > całej szajki a nie wiadomo czy można by te numery powtarzać. Za
                  > dużo ryzyka.
                  ------------------
                  Wierzysz w idealne społeczeństwo? Gotów jesteś powierzyć swoje życie
                  w obce ręce na zasadzie zaufania na gębę? Mały przykładzik:
                  Rozumiem, że mamy idealne społeczeństwo, wpisujesz się w system i
                  ufasz, że w razie czego lekarz zrobi wszystko dla twojego dobra, a
                  nie dla dobra klienta z grubym portfelem. OK. Masz takie prawo.
                  Teraz proponuję ci biznes. Załóż sklep z telewizorami. Plazma teraz
                  nieźle chodzi. Będzie to jednak super nowoczesny sklep i bardzo
                  dochodowy. Nie będzie w nim sprzedawców, pracownicy dużo kosztują,
                  ubezpieczenia, urlopy, chorobowe itp. itd. Poco to wszystko?
                  Przychodzisz rano, otwierasz i idziesz spokojnie do domu. Wracasz
                  wieczorem i zamykasz. Oczywiście troszczysz się tylko dostawą
                  towaru. W sklepie jest czytnik kart płatniczych, każdy klient
                  wybiera telewizor jaki mu pasuje przy wyjściu, samoobsługowo, wnosi
                  zapłatę kartą, albo jeżeli taką nie dysponuje, na małym stoliczku
                  stoi podełko na pieniądze. Tam każdy może umieścić zapłatę,
                  ewentualnie odebrać resztę, jeżeli nie ma dokładnie odliczonej kwoty.

                  To takie małe porównanie dla waszego zaufania w społeczeństwo i
                  uczciwość ludzi. Jedno małe ale - w tym biznesie stawką są tylko
                  telewizory, w biznesie z przeszczepami twoje życie. Czy jesteś gotów
                  założyć taki biznes i tak bardzo zaufać w ludzką uczciwość?

                  > Wiesz, wymyślasz jakieś niestworzone i nieprawdopodobne koszmary...
                  ------------------
                  Nieprawdopodobne koszmary? Jestem zwykłym realistą. Byłeś kiedyś w
                  szpitalu? Tam, jesteś tylko "przypadkiem". Masz taką samą wartość
                  dla lekarzy, jak szampon dla sprzedawcy w Biedronce. Młodzi na
                  początku, mogą się jeszcze przejmować. Po paru latach, jesteś tylko
                  przewijającą się masą, którą trzeba przerobić. Nie zarzucam tego
                  lekarzom, oni muszą się znieczulić, bo inaczej by w tej pracy nie
                  wyrobili. Poza tym każdy człowiek jest inny. Niestety moje kontakty
                  za lekarzami utwierdzają mnie w tym co napisałem. Zero sentymentów!
                  Przychodzisz na pogotowie po nieszczęśliwym upadku, nie jesteś z
                  rejonu, spadówa - zap....j do swojego rejonu.
                  Paranoja? Nieprawdopodobne? Hehehe...
                  Ludzie na jakim wy świecie żyjecie?
                  • petrucchio Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:44
                    plorg napisał:

                    > Paranoja? Nieprawdopodobne? Hehehe...
                    > Ludzie na jakim wy świecie żyjecie?

                    Żyjemy, Plorg. I jak umrzemy, to przynajmniej nie ze strachu ;)
                  • kala.fior Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:47
                    My tu mówimy o pozbawianiu życia dla kasy a nie trywialnych kradzieżach.
                    Czy masz jakiekolwiek informacje a skali tego przestępstwa w EU?
                    Masowe przywidzenia się nie liczą.

                    Jak na razie konkretny jest tylko Twój paniczny strach przed kartą.

                    może jest inna możliwość, karty dla tych co _nie_ chcą dać organów, a
                    przyzwolenie na pobór "by default"? No bo skądś muszą się brać te organy, nie
                    jesteś przecież przeciwnikiem przeszczepów?
                    Mnie by takie rozwiązanie bardzo pasowało, jestem z definicji wspaniałomyślny
                    (nie bierzcie platfusów.-)!
                    • cloclo80 Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:50
                      Odwrotnie. Zakaz pobierania "by default", w przeciwnym wypadku wyraźna zgoda i
                      karta dla tych którzy od razu chcą być porżnięci jak świnie.
              • plorg Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 21:17
                astrogator napisał:

                > bo zbieranie informacji o DNA "tak na zapas" będzie zabronione.
                -------------------
                Błąd. Zbieranie DNA, będzie obowiązkowe. W niektórych krajach już
                się to robi, bez wiedzy i zgody właściciela - przy porodzie od
                każdego dziecka pobiera się DNA. Oczywiście nikt Ci nie powie, że to
                w związku z kartą dawcy. Kiedy się o tym dowiesz, to powiedzą, że to
                dla twojego dobra, jakbyś zachorował, na wszelki wypadek. Chociaż
                można to wprowadzić nawet w związku z kartą, jako jeden z jej
                elementów, bo świadomość społeczeństwa jest żenująco niska.
                Najlepszym dowodem są teksty na tym forum. Sami altruiści i
                idealiści, wierzacy w idealny system, który o nich dba.
                Wyjaśnienie będzie bardzo proste, badania zgodności DNA trwają
                bardzo długo, a organy nie mogą czekać. Jako świadomy i
                odpowiedzialny, potencjalny dawca, sam dostarczysz swoje DNA razem z
                kartą. Nie? No nie bądź egoistą. Jak dawać to na całego!

                > przecież bogaty człowiek potrzebujący nowego serca może
                > sobie "wykupić" dostęp, znaleźć kandydata, a następnie zapłacić
                > mordercy za sfingowanie wypadku, w którym kandydat traci znaczną
                > część mózgu i dawca gotowy?
                ------------------
                A jak myślisz, jak odbywa się to w Chinach? Egzekucje więźniów na
                zamówienie. Organy do wyboru do koloru. Masz kasę? Dostarczą ci
                dowolny organ na zamówienie, z resztą kliniki są na miejscu.
                Pełen serwis.
                • astrogator Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:25
                  plorg napisał:


                  > Błąd. Zbieranie DNA, będzie obowiązkowe.

                  G..... prawda. Wręcz przeciwnie. Jest tworzone ustawodawstwo tego zabraniające.


                  > W niektórych krajach już
                  > się to robi, bez wiedzy i zgody właściciela - przy porodzie od
                  > każdego dziecka pobiera się DNA.

                  G.... prawda. Badania DNA nie są tanie (choć rzeczywiście coraz tańsze).
                  Zbieranie wyników musiałoby odbywać się centralnie - do tego potrzebny jest
                  wielki system, jakaś organizacja dostępu do bazy danych.

                  Owszem, można sobie wyobrazić badania DNA na obecność chorób genetycznych. Na
                  razie jednak się to nie sprawdza, więc się tego nie robi.

                  • plorg Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:32
                    astrogator napisał:

                    > G..... prawda.
                    ------------------
                    Wierz w co chesz. Pamiętaj, że zostałeś ostrzeżony.
              • cloclo80 Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:44
                I zapewne tak się stanie jak piszesz. Nie ma żadnych przeciwwskazań do
                zorganizowania systemu zamawiania narządów.
            • asteroida2 Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 18:49
              > Kompletny fłasz. Twoja pisemna deklaracja, naraża Cie na ryzyko.
              > Załóżmy jesteś w bazie danych jako potencjalny dawca. Członek
              > rodziny kogoś (bardzo)bogatego, oczekuje na przeszczep. DNA wykazuje
              > perfekcyjną zgodność twojego organizmu z organizmem oczekującej
              > osoby. Kiedy zgłosisz się na wycięcie migdałków, może nastąpić
              > dziwny zbieg okoliczności(jak ja lubię zbiegi okolicznośći) i
              > niewybudzisz się z narkozy, do tego jakieś powikłania,
              > niedotlenienie mózgu... i dawca gotowy!

              Ty tak poważnie?

              Jesteś gotowy zabić obcą osobę (bo tyle dokładnie oznacza nie wyrażenie zgody na
              pobranie przeszczepu), po to żeby uniknąć hipotetycznego zagrożenia sytuacją gdy
              ktoś bardzo bogaty zleci zamordowanie ciebie?

              Biorąc pod uwagę liczbę ludzi oczekujących na przeszczepy i liczbę tych którzy
              mieliby środki i wolę zrobienia tego o czym piszesz, szansa tego drugiego jest
              co najmniej kilka tysięcy razy mniejsza niż tego pierwszego. Innymi słowy jesteś
              człowiekiem, który poświęciłby kilka tysięcy ludzi po to żeby uratować swoją skórę.

              I oburzasz się, gdy ktoś ci zarzuca że to niemoralne?
              • plorg Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 11.02.09, 22:29
                asteroida2 napisał:

                > Jesteś gotowy zabić obcą osobę...
                ------------------
                To się nazywa paranoja! Nie chę, żeby CIEBIE zabili bystrzaku.

                > Biorąc pod uwagę liczbę ludzi oczekujących...
                ------------------
                Zejź na ziemię. Nie bujaj w obłokach. W oczach niektórych ludzi
                jesteś zerem. Niepotrzebnym ochłapem mięsa, które niszczy planetę,
                wydziela CO2 itp. itd. Jeżeli możesz się do czegos przydać to na
                przeszczep. Ja widzę w tobie człowieka właśnie i piszę, żebyś się
                trzymał na baczności, a tym mi wyjeżdżasz, że jestem gotów zabijać.
                Zaczynam wątpić w sens pisania czegoś więcej. Najwyraźniej nadajesz
                się tylko na dawcę.
                • asteroida2 Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 12.02.09, 11:29
                  > Ja widzę w tobie człowieka właśnie

                  Ciekaw jestem czemu nie "widzisz człowieka" w kimś oczekującym na przeszczep,
                  którego życie zależy od tego czy zgodzisz się na przeszczep czy nie. Jeśli się
                  nie zgodzisz, ten człowiek zginie i to będzie zwykłe zabójstwo. Może ci się
                  wydawać że go nie zabiłeś własnymi rękami, ale zabójstwo przez zaniedbanie to
                  takie samo zabójstwo jak każde inne.

                  A jakie przedstawiasz motywy? Śmierć w wypadku jest scenariuszem realnym, który
                  dotyczy rocznie w Polsce dziesiątek tysięcy ludzi. Śmierć z powodu tego, że
                  jakiś bogacz zapragnął twoich organów na przeszczepy jest scenariuszem
                  absurdalnym, który rocznie w Polsce prawdopodobnie nie dotyczy ani jednej osoby.
                  Ty uważasz że zabezpieczanie się przed drugim jest ważniejsze niż rozsądne
                  podejście do pierwszego.

                  I sądzisz że to inni "bujają w obłokach". Gratulacje.

                  Nawiasem mówiąc, zastanów się co chcesz osiągnąć pisząc że komuś "brakuje
                  inteligencji" czy że "nadaje się tylko na przeszczepy".
                  To jest twój sposób przekonywania że masz rację?
                  • kala.fior done ! 12.02.09, 11:47
                    Zgłosiłem się właśnie na dawcę!

                    Ciekawe że w Francji jest również możliwość rejestrowania swojej niezgody, wiec
                    dodałem komentarz do mojej karty, "nie dawać tym co explicit nie chcą dawać"
                    (just kidding)
                  • plorg Re: Przeszczepy tak, karta NIE! 12.02.09, 12:08
                    asteroida2 napisał:

                    > Jeśli się nie zgodzisz, ten człowiek zginie i to będzie zwykłe
                    > zabójstwo.
                    -------------------
                    Cóż, jeżeli ochrona mojego własnego życia, jest zabójstwem, to
                    będę "mordercą" wielokrotnym i nikomu nie pozwolę na zabicie mnie
                    dla części zamiennych! To moje prawo!
                    Każdy kto czycha na moje życie, niech ginie!
                    Nikt nie bedzie mnie zmuszał do umierania dla innych, bo czekają na
                    moje nerki. Ty chcesz umierać, proszę bardzo. Droga wolna, tylu
                    czeka. Nie każ im czekać za długo.

                    > Ty uważasz że zabezpieczanie się przed drugim jest ważniejsze niż
                    > rozsądne podejście do pierwszego.
                    > I sądzisz że to inni "bujają w obłokach". Gratulacje.
                    --------------------
                    Cieniutka manipulacyjka. Głębokie wyrazy współczucia.

                    > To jest twój sposób przekonywania że masz rację?
                    --------------------
                    Nie. Swoją argumentację już zakończyłem. To są jedynie wnioski
                    końcowe, na podstawie wymiany poglądów z tobą. Obecny twój post
                    utwierdza mnie w przekonaniu, że diagnoza była prawidłowa.
                    Bedzie z ciebie dobry przeszczep.
    • dala.tata Re: Podziel się życiem 11.02.09, 15:24
      jest to jedna z bardziej obrzydliwych rzeczy ktore napisales. jestes czlowiekiem
      ktoremu nie nalezy podac reki.


      plorg napisał:

      > Podpisz kartę dawcy, a twój pobyt w szpitalu, nawet z błachego
      > powodu, może szybko zakończyć się "niespodziewanym" zgonem.
      >
      > Art.:"Podpisaliśmy niezależnie od siebie kartę dawcy, a potem - na
      > szczęście..." bla bla bla...
      >
      >
      • plorg Re: Podziel się życiem 11.02.09, 17:35
        dala.tata napisał:

        > jest to jedna z bardziej obrzydliwych rzeczy ktore napisales.
        > jestes czlowiekiem ktoremu nie nalezy podac reki.
        -----------------
        Aż tak poraża cię czyjś rozsądek, czy może inaczej - brak dziecięcej
        naiwności?
        • dala.tata Re: Podziel się życiem 11.02.09, 17:58
          nie, tak pograza mnie czyjes szkodnictwo, kompletny kretynizm i w nim
          zapieklosc. nie dosc ze to szkodliwe, to na dodatek obrzydliwe, co poweidziales.

          i tak, jestem dawca. koncze te wymiane, uwlacza mi.
          • plorg Re: Podziel się życiem 11.02.09, 18:35
            dala.tata napisał:

            > nie, tak pograza mnie czyjes szkodnictwo, kompletny kretynizm i w
            > nim zapieklosc.
            -----------------
            Unikaj patrzenia w lustro.

            > nie dosc ze to szkodliwe, to na dodatek obrzydliwe, co poweidziales
            -----------------
            Przykro mi, że rzeczywistośc jest dla ciebie aż tak obrzydliwa.
            Tak, świat jest podły, ale nie dramatyzujmy, są też dobrzy ludzie.
            Musimy poprostu zadbać aby w naszych krajach obowiązywały przepisy,
            które nas uchronią przed bandytami.
            A tak w ogóle to ile ty masz lat 7 czy 8?

            > koncze te wymiane, uwlacza mi.
            -----------------
            Uwłaczasz sobie sam, wypowiadając się w temacie, który najwyraźniej
            Cię przerasta i nie rozumiesz nawet o co chodzi. Zapytaj kala.fiora,
            może Ci pomoże, bo on coś kuma, Ty zero :-(
    • kornel-1 ** Niesmak ** 11.02.09, 21:47
      Post plorga w oczywisty sposób nie łamał prawa ani nie naruszał regulaminu
      forum. Była to wyrażona w skondensowany sposób obawa przed nadużyciami
      związanymi z podpisywaniem zgody na przeszczep "in blanco".

      Owszem, włosy jeżą mi się na głowie, gdy widzę w poście "błachego", ale
      usunięcie postu, bez względu na to, czy został wyklikany, czy ocenzurowany przez
      jest poważnym wykroczeniem przeciwko swobodzie wypowiedzi na forum.

      Wycięcie postu tym bardziej jest niezrozumiałe wobec pozostawienia w tym wątku
      wypowiedzi skrajnych, obrażających inne osoby, pełnych wulgarnych określeń.

      Była to wypowiedź może radykalna (aczkolwiek osłabiona przez określenie "może"),
      ale bardziej radykalnym stwierdzeniem obecnym w wątku jest zrównująca odmowę
      złożenia deklaracji zgody na przeszczep z zabójstwem człowieka ("Jesteś gotowy
      zabić obcą osobę (bo tyle dokładnie oznacza nie wyrażenie zgody na pobranie
      przeszczepu)"

      Swoboda wypowiedzi jest, mnogość opinii jest podstawą dyskusji. Odmienność
      poglądów nie może być podstawą do wycinania postów.

      Bo wtedy z Forum Nauka robi się Trybuna Ludu

      Jestem zdegustowany.

      A teraz o przeszczepach.
      Admirał Kenneth Moritsugu tak oto pisze ustosunkowując się do uwagi dziennikarza
      (pozdro dla SZ) iż w Japonii nie pobiera się przeszczepów od osób zmarłych: "-
      Każde społeczeństwo ma prawo żyć zgodnie ze swoją tradycją, kulturą"

      Najwyraźniej w Polsce też nie ma tradycji przeszczepów. Więc jak to jest?
      Lekarz-transplantolog potrafi uszanować stanowisko całego społeczeństwa
      japońskiego? Niebywałe.

      Polacy niewątpliwie biją się przeszczepów. Czy mają powody? Czy opinia plorga
      jest odosobniona?

      Gdyby kilka lat temu plorg (albo ktoś inny) napisał na forum, ze pacjenci są
      uśmiercani w karetkach pogotowia, po to, by sanitariusz lub lekarz dostał
      kilkaset złotych od firmy pogrzebowej - uznano by to za bzdurę. Gdyby plorg
      napisał wówczas:
      "Wsiądź do karetki a twój jazda do szpitala, może szybko zakończyć się
      "niespodziewanym" zgonem." - moderator lub dyżurny Gazety niechybnie wyciąłby
      ten post jako "naruszający prawo lub regulamin"

      W dalszym ciągu czuję niesmak.

      Na zakończenie chciałbym przytoczyć link do artykułu zatytułowanego:
      "Chirurg oskarżony o przyspieszanie śmierci w celu pozyskania organów"
      www.nytimes.com/2008/02/27/us/27transplant.html?_r=1

      Jeśli odnajdziecie przy artykule czerwony kosz - klikajcie.

      Kornel
      • plorg Re: ** Niesmak ** 11.02.09, 22:43
        Dzięki za zrozumienie. Jak napisałem, nie mam nic przeciw samym
        przeszczepom.
        Pozdro.
      • asteroida2 Re: ** Niesmak ** 13.02.09, 12:29
        > Była to wypowiedź może radykalna (aczkolwiek osłabiona przez
        > określenie "może"), ale bardziej radykalnym stwierdzeniem obecnym
        > w wątku jest zrównująca odmowę złożenia deklaracji zgody na
        > przeszczep z zabójstwem człowieka ("Jesteś gotowy zabić obcą osobę
        > (bo tyle dokładnie oznacza nie wyrażenie zgody na pobranie
        > przeszczepu)"

        Tutaj muszę się wtrącić, bo mylisz dwie rzeczy. Zabójstwem nie jest odmowa
        złożenia deklaracji. Zabójstwem jest nie wyrażenie zgody na pobranie
        przeszczepu, gdy jest on potrzebny.

        Odmowa złożenia deklaracji nie ma znaczenia w 99,9% przypadków, bo szansa że
        ktoś ją składający umrze w sposób umożliwiający pobranie przeszczepu jest
        znikoma. Natomiast odmowa zgody na pobranie przeszczepu w momencie gdy od tego
        przeszczepu zależy czyjeś życie, jest zabójstwem. Zabójstwo to czyn lub
        zaniechanie czynu które doprowadza do czyjejś śmierci. Jeśli jadąc samochodem na
        wprost pieszego nie naciśniesz hamulca, to też odpowiadasz za zabicie tego
        pieszego, choć przecież "nic nie zrobiłeś".

        Dlatego napisałem że plorg "jest gotowy zamordować człowieka" (bo to wynika z
        jego deklaracji) a nie że "zamordował człowieka" (bo w omawianej sytuacji póki
        co się po prostu nie znalazł).
        • plorg Re: ** Niesmak ** 14.02.09, 00:21
          asteroida2 napisał:

          > Zabójstwem jest nie wyrażenie zgody na pobranie
          > przeszczepu, gdy jest on potrzebny.
          -------------------
          Logika. Statystyki pokazują, że pszeszczep jest permanentnie
          potrzebny. Z tego wynika, że ludzie muszą poddawać się eutanazji,
          aby dostarczać tych organów. Jeżeli się na eutanazję nie godzą, to
          są mordercami!

          > Dlatego napisałem że plorg "jest gotowy zamordować człowieka" (bo
          > to wynika z jego deklaracji)
          -------------------
          Tak jestem "mordercą", bo nie godze się na moją eutanazję.
          Hieny szpitalne ręce precz od moich organów!
    • funstein dlaczego lekarze kłamią - czy tylko dla pieniędzy? 11.02.09, 23:20
      jeden artykuł a tyle kłamstw. Kto policzy wszystkie?

      pierwsze kłamstwo z brzegu:
      osiem uratowanych istnień - to ile miała żona wątrób, nerek i serc?
      • petrucchio Re: dlaczego lekarze kłamią - czy tylko dla pieni 11.02.09, 23:28
        funstein napisał:

        > jeden artykuł a tyle kłamstw. Kto policzy wszystkie?
        >
        > pierwsze kłamstwo z brzegu:
        > osiem uratowanych istnień - to ile miała żona wątrób, nerek i serc?

        A twoim zdaniem nie miała trzustki, płuc, jelit (nie wspominając o rozmaitych
        tkankach)?
        • kornel-1 Co pobrano od żony Dr. Kennetha Moritsugu? 12.02.09, 00:34
          petrucchio napisał:
          >> pierwsze kłamstwo z brzegu:
          >> osiem uratowanych istnień - to ile miała żona wątrób
          >>, nerek i serc?
          >
          > A twoim zdaniem nie miała trzustki, płuc, jelit
          > (nie wspominając o rozmaitych tkankach)?

          Według artykułu: www.pbs.org/newshour/bb/health/jan-june01/organ_donor.html
          od pani Donny Moritsugu pobrano serce, wątrobę, nerki, trzustkę i rogówki.
          Ciężko przeszczep rogówki nazwać ratowaniem życia.

          Zdanie z artykułu "Organy mojej żony uratowały życie ośmiu osobom." wygląda mi
          na fantazję SZ. Czy nasz mieszany Admirał użył słów "uratowały życie" co
          najwyżej można go zapytać (secure-www.jnj.com/wps/wcm/jsp/contactUs.jsp)

          Kornel
          • dala.tata Re: Co pobrano od żony Dr. Kennetha Moritsugu? 12.02.09, 00:55
            no rzeczywiscie, straszna manipulacja. nalezalo napisac: w 2 wypadkach
            uratoalismy zycie, w trzech zagrozenia zycia jeszcze nie bylo, ale byloby za pol
            roku, a w jednym przywracajac wzrok pozwolilismy na samodzielne zycie. ja sie
            czuje zmanipulowany.
            • kornel-1 Re: Co pobrano od żony Dr. Kennetha Moritsugu? 12.02.09, 01:04
              dala.tata napisał:

              > no rzeczywiscie, straszna manipulacja. [...]ja sie
              > czuje zmanipulowany.

              A pewnie! Czytelnikom pewnie wszystko jedno. Można przecież cokolwiek napisać,
              komu chce się sprawdzać takie duperele? Prawda?

              Bo przecież prawda jest względna. To troszkę podkoloryzujemy, tu przemilczymy...?

              Masz rację! Trzeba żyć i uśmiechać się a nie przejmować się, czy ktoś zmyśla i w
              jakim zakresie.

              Kornel
          • kornel-1 Organy przekazano 5 osobom...? 12.02.09, 00:57
            Według informacji z artykułu:
            www.dmaonline.org/Publications/articles/2005_10_Life.pdf
            orany pobrane od pani Donny Moritsugu rozdysponowano następująco:
            * 35-letni cukrzyk dostał trzustkę i nerkę
            * 12-letni dializowany chłopiec dostał drugą nerkę
            * emerytowany nauczyciel dostał wątrobę
            * opóźniona mentalnie kobieta dostała rogówkę
            * 49-letni urzędnik dostał drugą rogówkę.

            Rozumiem, że te organy uratowały życie trzem osobom i pomogły żyć dwóm innym
            osobom (inna rzecz, czy przeszczepy były udane).

            W tym momencie chciałbym zapytać autora wywiadu, Stanisława Zagórskiego: co tak
            naprawdę powiedział Kenneth Moritsugu?

            Kornel
            • dala.tata Re: Organy przekazano 5 osobom...? 12.02.09, 01:03
              ja bym jeszcze sprawdzil, czy dano odpowiednim osobom, kto zdecydowal i dlaczego
              i za ile. i czy czasem masoni, zydzi, area 52, oraz teletubisie nie maczaly w
              tym palcow.

              a wszystko to sprawia, ze ty, kornel, pod zadnym pozorem nie powieniensm zostac
              dawca. niebezpieczenstwa manipulacji sa nieslychane. wez wszystkie swoje organy
              ze soba do grobu i naciesz sie nimi. a teraz mozesz zyc w swiadomosci, ze to
              twoje to twoje. i zaden pieprzony konowal ci nie zabierze i nie da jakiemus
              chlystkowy, ktoremu na dodatek nie bedzie ratowac zycia.

              i tym postem koncze obecnosc na tym watku.
              • kornel-1 Re: Organy przekazano 5 osobom...? 12.02.09, 01:16
                dala.tata napisał:

                > masoni, zydzi, area 52, oraz teletubisie nie maczaly [...]
                > manipulacji sa nieslychane. [...]
                > zaden pieprzony konowal [...]
                > chlystkowy, [...]

                > i tym postem koncze obecnosc na tym watku.

                Może i dobrze. Bo nie wnosiłeś nic konstruktywnego do wątku.

                Ja w ogóle nie wypowiadałem się na temat mojego stosunku do pobierania organów.
                W szczególności nie wypowiadałem się na temat siebie jako ewentualnego dawcy.

                Odniosłem się do swobody wypowiedzi (cenzura), ustosunkowałem się do obiekcji
                plorga i podałem kilka szczegółów tyczących żony Moritsugu.

                Dwie osoby w tym wątku pisały o Żydach. Ty i asteroida2. Merytoryczność takich
                wypowiedzi 0/10. Takie odwracanie uwagi od sedna wypowiedzi przedmówcy świadczy
                tylko o umiarkowanych erystycznych możliwościach autora słów.

                Kornel
            • petrucchio Re: Organy przekazano 5 osobom...? 12.02.09, 07:34
              kornel-1 napisał:

              > Według informacji z artykułu:
              > www.dmaonline.org/Publications/articles/2005_10_Life.pdf
              > orany pobrane od pani Donny Moritsugu rozdysponowano następująco:
              > * 35-letni cukrzyk dostał trzustkę i nerkę
              > * 12-letni dializowany chłopiec dostał drugą nerkę
              > * emerytowany nauczyciel dostał wątrobę
              > * opóźniona mentalnie kobieta dostała rogówkę
              > * 49-letni urzędnik dostał drugą rogówkę.

              Rozumiem, że zakładasz, iż informacja w pierwszym zalinkowanym artykule o tym,
              że niejaki Thomka, policjant z Florydy, dostał serce Donny Lee Moritsugu i
              przeżył z nim 7 lat, jest niewiarygodna, czyli Carol Thomka, żona biorcy,
              kłamie? Natomiast drugie źródło jest wiarygodne w 100%? Na jakiej podstawie
              wierzysz w kompletność tego wyliczenia w świetle innych danych?

              > Rozumiem, że te organy uratowały życie trzem osobom i pomogły żyć dwóm innym
              > osobom (inna rzecz, czy przeszczepy były udane).
              >
              > W tym momencie chciałbym zapytać autora wywiadu, Stanisława Zagórskiego: co tak
              > naprawdę powiedział Kenneth Moritsugu?

              Kornel-1, cenię twoją rzeczowość i zapał detektywistyczny, ale trochę się
              zapędzasz w pedanterii tam, gdzie nie jest to ani istotne, ani taktowne. Jeżeli
              naprawdę musisz rozliczyć panią Moritsugu ze wszystkich części ciała, napisz do
              jej męża i zażądaj szczegółowej listy, najlepiej z pieczątką UNOS.
              • kornel-1 O dyskusji 12.02.09, 10:02
                petrucchio napisał:

                > kornel-1 napisał:
                >
                > > Według informacji z artykułu:
                > > www.dmaonline.org/Publications/articles/2005_10_Life.pdf
                > > orany pobrane od pani Donny Moritsugu rozdysponowano następująco:
                > > * 35-letni cukrzyk dostał trzustkę i nerkę
                > > * 12-letni dializowany chłopiec dostał drugą nerkę
                > > * emerytowany nauczyciel dostał wątrobę
                > > * opóźniona mentalnie kobieta dostała rogówkę
                > > * 49-letni urzędnik dostał drugą rogówkę.
                >
                > Rozumiem, że zakładasz, iż informacja w pierwszym zalinkowanym
                > artykule o tym, że niejaki Thomka, policjant z Florydy, dostał
                > serce Donny Lee Moritsugu i przeżył z nim 7 lat, jest
                > niewiarygodna, czyli Carol Thomka, żona biorcy, kłamie?

                O boże! "Rozumiesz, że zakładam"

                To źle rozumiesz.

                Łatwo zauważyć w tej i w innych dyskusjach na Forum Nauka (dotyczy to również
                innych forów i w ogóle rozmów między ludźmi), że mamy skłonność do:
                -uogólnień
                -przekłamań
                -nadinterpretacji
                -imputowania
                -nieprecyzyjnych sformułowań
                -niestarannego pisania
                -nieuważnego czytania.

                Prawda?

                Owszem zauważyłem, że "zgubiono" serce w tym drugim wyliczeniu. Stąd zapytajnik
                zwany znakiem pytajnym w tytule postu.

                Z porównania tych dwóch artykułów dojdziemy do wniosku, że "uratowano życie"
                czterem osobom. Bardzo ciesz mnie ten fakt. Sądzę, że pozostałą czwórkę mógłby
                dorzucić autor wywiadu.

                > Kornel-1, cenię twoją rzeczowość i zapał detektywistyczny, ale
                > trochę się zapędzasz w pedanterii tam, gdzie nie jest to ani
                > istotne, ani taktowne.

                Nietaktowne? Najwyraźniej moja wrażliwość jest stępiona. Faktem jest, że nie
                stawiam świeczek <i> pod każdą wiadomością o czyjejś śmierci.
                Wyliczenia dotyczące żony i córki KM przedstawione w sieci pokazują, że człowiek
                ma do zaoferowania po śmierci BARDZO DUŻO.

                Cieszę się, że podzielasz moje detektywistyczne zacięcie - przecież starannie
                przeczytałeś zalinkowane artykuły i wyłuskałeś Carol Thomkę, którą przy
                pierwszym czytaniu ja przeoczyłem.

                Dziękuję.

                Staranność i drobiazgowość (zwane złośliwie pedanterią) jest potrzebna nie tylko
                przy eksperymencie w naukach ścisłych, ale także przy konstruowaniu wywodu
                filozoficznego.

                Również (ale, jak widać, to odosobniona opinia) podczas dyskusji na Forum Nauka.

                Kornel
                • petrucchio Re: O dyskusji 12.02.09, 10:19
                  kornel-1 napisał:

                  > Wyliczenia dotyczące żony i córki KM przedstawione w sieci
                  > pokazują, że człowiek ma do zaoferowania po śmierci BARDZO DUŻO.

                  O! I to jest sedno sprawy. Amen ;)
                • prawdziwamm2009 Re: O dyskusji 13.02.09, 12:17
                  Podoba mi się Twoja dociekliwość i żyłka detektywistyczna, ważna
                  cecha naukowca. No i w wolnej chwili zagłębię się w Twoje
                  doświadczenia podróżnicze. Pozdrawiam
      • cloclo80 Re: dlaczego lekarze kłamią - czy tylko dla pieni 11.02.09, 23:29
        Facet ma przerąbane wśród swoich rodaków za to co zrobił ze swoimi bliskimi. W
        USA Japończyk namawiający do przeszczepów wygląda wielce niewiarygodnie
        zwłaszcza, że jak sam przyznaje w Japonii nie pobiera się narządów od zmarłych.
    • kala.fior Ktore organy graja? 11.02.09, 23:27
      mam podobne pytanie co niejaki Triststein, co się przeszczepia ?
      Organy witalne
      - serce, części serca?
      - nerki
      - wątrobę
      - płuca ?
      - trzustkę ?

      Nie witalne
      - ręce
      - twarz lub część
      - oczy ?
      - nogi/stopy ?
      - stawy ?
      - włosy
      -
      • petrucchio Re: Ktore organy graja? 11.02.09, 23:32
        Masz tutaj, z podziałem na głosy i rejestry:

        en.wikipedia.org/wiki/Transplantable_organs_and_tissues
    • jotde3 kasa 12.02.09, 10:29
      oświadczenie woli mogło by zawierać cene za jaką ktoś decyduje sie
      oddać organy i powinno być to dopuszczone prawem.
      za wszystko trzeba w życiu płacić (za np lekarstwa ratujące życie
      też ),nierozumiem czemu za organy nie ?
      • petrucchio Re: kasa 12.02.09, 10:31
        jotde3 napisał:

        > oświadczenie woli mogło by zawierać cene za jaką ktoś decyduje sie
        > oddać organy i powinno być to dopuszczone prawem.
        > za wszystko trzeba w życiu płacić (za np lekarstwa ratujące życie
        > też ),nierozumiem czemu za organy nie ?

        Zapłata czekiem, który wrzucą ci do trumny? :P
        • jotde3 Re: kasa 12.02.09, 15:58
          > Zapłata czekiem, który wrzucą ci do trumny? :P

          nie,gotówką na konto np. mojego syna.
    • kornel-1 Skala zjawiska w Polsce 12.02.09, 13:19
      * W Polsce na przeszczep oczekuje mniej niż 2000 osób.

      * Na przeszczep płuc oczekuje około 50 osób (z tym, że w Polsce praktycznie nie
      wykonuje się takich przeszczepów)

      * Na przeszczep serca oczekuje około 220 osób (rocznie wykonuje się około 70
      przeszczepów)

      * Na przeszczep wątroby oczekuje około 140 osób (przeszczepia się ponad 200 wątrób)

      * Na przeszczep nerki oczekuje około 1400 osób (przeszczepia się około 800 od
      zmarłych osób + x od żywych)

      www.poltransplant.org.pl/statystyka_2008.html
      Podsumowując: 1850 oczekujących, 1100 przeszczepów (w wymienionych na stronie
      kategoriach)

      Co z tego wynika?

      Statystycznie rzecz biorąc gdyby transplantacji wykonywano dwa razy więcej,
      kolejka powinna się rozładować w dwa lata.

      Są tu trzy okoliczności:
      1) podaż organów
      2) fundusze na przeszczepy
      3) "obiektywny" poślizg czasowy - między zakwalifikowaniem osoby do przeszczepu
      a przygotowaniem pacjenta i operacji upływa pewien czas.

      Ad 1. Zachęcam do zapoznania się z badaniami opinii Polaków nt. ich stosunku do
      przeszczepiania narządów:
      www.przeszczep.pl/upload/transplantacja%20-badania%20czerwiec%202007(1).pdf

      Ad 2. Brak pieniędzy na operacje jest istotnym czynnikiem wydłużającym kolejkę
      www.przeszczep.pl/?a=tekst&id=1236
      Ad 3. Jest to czynnik, o którym się mało mówi.

      Ogólne moje zdanie: sytuacja w polskiej transplantologii nie jest dramatycznie
      zła. Zdaję sobie sprawę z tego, że część oczekujących umrze przed przeszczepem.
      Część umrze mimo przeszczepu. Inni chorzy, nie-do-transplantacji, umrą w
      oczekiwaniu na odkrycie skutecznej terapii. Ostatecznie wszyscy znajdziemy się
      po tamtej stronie.
      I tym pesymistycznym akcentem kończę.

      Kornel
    • jola_z_dywit_2006a W USA nie mieli Religi ktory chcial wykonczyc 13.02.09, 01:48

      konkurenta, dr. Garlickiego.
      U nas Zbysiu Zbysiowy pomogl i transplantacja lezy.
    • dala.tata a wszystko przez ten dokument!!! 15.02.09, 21:43
      www.youtube.com/watch?v=1jDRqpTmWmo
      zaczynam sie zgadzac z plorgiem
      • petrucchio Cholera, Dalatata! 15.02.09, 21:47
        dala.tata napisał:

        > zaczynam sie zgadzac z plorgiem

        You beat me to it. Właśnie miałem poszukać tego kawałka i podlinkować do tego wątku.
        • dala.tata ne ne ne ne! :-P 15.02.09, 22:20

        • kala.fior Re: Cholera, Dalatata! 15.02.09, 22:24
          No... nie odstawie metanolu ...
      • plorg Bardzo wymowne :-) 16.02.09, 11:39
        i bardzo prosto wyjaśnia istote problemu.
        Dzięki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka