blinds 11.02.09, 14:55 to prawie tak jak ten: tinypic.com/view.php?pic=sy2kg9&s=5 tinypic.com/view.php?pic=2rqzp7p&s=5 tinypic.com/view.php?pic=169onzl&s=5 tinypic.com/view.php?pic=2ur0z6r&s=5 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uniwr "Krzyknęłem" 11.02.09, 15:16 Wtórny analfabetyzm. Skończył jeden z drugim dziennikarstwo i myśli że go to chroni? Żenada do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
pioc2 Re: "Krzyknęłem" 11.02.09, 15:46 > Skończył jeden z drugim dziennikarstwo i myśli że go to chroni? przed ”że” stawia się przecinek, warto zapamiętać :P Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: "Krzyknęłem" 14.02.09, 03:16 > przed ”że” stawia się przecinek, warto zapamiętać :P ja nie stawiam bo i po co, choc wiem ze jacys uczeni z brodami tak wlasnie kiedys nakazali poddanym Odpowiedz Link Zgłoś
pioc2 Re: "Krzyknęłem" 14.02.09, 19:11 latarnick napisał: > ja nie stawiam bo i po co (...) Ty nie musisz, ale ten, który czepia się gramatyki innych, to już raczej powinien, bo inaczej wychodzi na... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paskudna.ropucha Potrzebna pomoc dla zwierząt w Australiii! 11.02.09, 15:31 Tłumaczenie co prawda miejscami niedokładne (i dziwne, że dziennikarz podpisuje się pod tym tekstem, jakby należał do niego, choć naprawdę pochodzi z AP), ale: jeśli ktoś chciałby pomóc zwierzętom, które ucierpiały w pożarze, a teraz dramatycznie potrzebują pomocy - lekarstw, wody, pokarmu - proponuję wpłatę dla wspomnianej w artykułach znanej organizacji RSPCA bezpośrednio w dotkniętym pożarem stanie Victoria. Więcej informacji na stronie: www.rspcavic.org/campaigns_news/news_bushfires.htm Po kliknięciu "donate now" otwiera się formularz: wic032p.server-secure.com/vs138364_secure/ gdzie wystarczy podać swoje dane i numer karty VISA/MasterCard. Pieniądze wpłacane są w dolarach australijskich (dzisiejszy kurs średni NBP to około 2,29 PLN). Wpłata z zagranicy jak najbardziej możliwa, wystarczy odpowiednio wybrać kraj. RSPCA (en.wikipedia.org/wiki/RSPCA_Australia) to znana organizacja, oddział australijski jest częścią powstałej jeszcze w XIX wieku Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals. Prowadzą m.in. schroniska, w których teraz leczone są poszkodowane w pożarach buszu zwierzęta takie jak Sam. Więcej informacji na temat sytuacji w stanie Victoria oraz historii małej Sam: www.news.com.au/heraldsun/story/0,21985,25034233-661,00.html www.msnbc.msn.com/id/29123220/wid/18298287?GT1=45002 Odpowiedz Link Zgłoś
pioc2 Re: Potrzebna pomoc dla zwierząt w Australiii! 11.02.09, 15:43 paskudna.ropucha ma miejscami rację - źródłem informacji o Samie, jak i prezentowanych tu zdjęć, które się błyskawicznie rozeszły w internecie, jest agencja AP. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Re: Potrzebna pomoc dla zwierząt w Australiii! 11.02.09, 19:31 Najlepiej to mozna pomoc zwierzetom australijskim poprzez opuszczenie Australii z dowiezionymi tam przez "bialego luda" krolikami, psami i kotami... Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: Potrzebna pomoc dla zwierząt w Australiii! 12.02.09, 21:39 A co maja kroliki do pozarow buszu? Busz tam plonal zawsze i dalej bedzie plonal. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Re: Potrzebna pomoc dla zwierząt w Australiii! 12.02.09, 21:55 Kroliki naruszyly ekologiczna rownowage... A w przyrodzie wszystko jest ze soba powiazane... Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: Potrzebna pomoc dla zwierząt w Australiii! 12.02.09, 22:31 dr.niekoszerny napisała: > A w przyrodzie wszystko > jest ze soba powiazane... Noooo tak, a trzepotanie skrzydelkami motyla wplywa na kierunek pradow morskich. Busz plonie, poniewaz dochodzi do samozaplonu olejkow eterycznych wydzielanych przez niektore rodzaje drzew eukaliptusowych w tamtym rejonie. To jest proces naturalny i dzialo sie tak na dlugo przed kolonizacja Australii przez Europejczykow. Przystosowania roslin poszly tak daleko, ze niektore potrzebuja cyklicznych pozarow, zeby sie normalnie rozmnazac. Odpowiedz Link Zgłoś
polkala Koala Sam bohaterem Australii 12.02.09, 19:58 misiu, trzymaj się, kocham cię, jak to dobrze że Ci pomogli. Wracaj kochanie do zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś