Dodaj do ulubionych

Tajemnica drugiej strony księżyca

18.02.09, 07:50
Interesująco napisane. Jeśli chodzi o gazetę to jakościowo zdecydowanie
powyżej średniej. Tak trzymać!
Obserwuj wątek
    • ereta Re: Tajemnica drugiej strony księżyca 18.02.09, 09:31
      kowix napisał:

      > Interesująco napisane. Jeśli chodzi o gazetę to jakościowo
      zdecydowanie
      > powyżej średniej. Tak trzymać!
      >
      ###################################################################
      NIESTETY, ZDARZAJĄ SIĘ TEŻ POTWORNE BUBLE, JAK KILKA LAT TEMU
      ARTYKUŁ Z INFORMACJĄ, ŻE NA HIROSZIMĘ ZRZUCONO BOMBĘ O NAZWIE "ENOLA
      GAY", PODCZAS GDY FAKTYCZNIE BYŁA TO NAZWA SAMOLOTU NAZWANEGO PRZEZ
      PILOTA NA CZEŚĆ SWOJEJ MATKI. WYNIKA Z TEGO, ŻE DO INFORMACJI "GW"
      NALEŻY PODCHODZIĆ BARDZO OSTROŻNIE. SZCZEGÓLNIE JEŚLI UCZNIOWIE
      CHCIELIBY JE WYKORZYSTAĆ DO CELÓW EDUKACYJNYCH!!!
      • petrucchio Re: Tajemnica drugiej strony księżyca 18.02.09, 09:35
        ereta napisał:

        > ##################################################################
        > NIESTETY, ZDARZAJĄ SIĘ TEŻ POTWORNE BUBLE[...]!!!

        "Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz. Nie
        nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś słowo lub zdanie,
        możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_"

        forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
        • tetlian Na Ciemnej Stronie Księżyca są naziści 19.02.09, 00:14
          Kiedy w 1945 roku Niemcy przegrały wojnę, w tajnych laboratoriach na Arktyce
          stworzyli napęd antygrawitacyjny. Dzięki niemu tysiące nazistów uciekło na
          Księżyc. Przez 64 lata rozwijali się na Ciemnej Stronie Księżyca i rośli w siłę.
          W 2018 roku ze swoją potężną armią statków bojowych powrócą na Ziemię, by ją
          zaatakować i podbić.
          • madcio Ciemność widzę, ciemność... 19.02.09, 19:59
            Nie wiem, czy na serio to piszesz czy dla jaj, ale bywają tu osobniki serio
            plotące takie brednie, że włos się na głowie jeży (wskazywać palcem nie będę).

            A co do samych rewelacji to najbardziej w nich uwielbiam jeden poważny problem:
            jakim cudem naziści, mając do dyspozycji dostęp do takiej technologii, przegrali
            wojnę?
            • tetlian Re: Ciemność widzę, ciemność... 19.02.09, 20:36
              No racja, sam miałem przyjemność czytać tu takich osobników co wierzą w tego
              typu bajki :)

              Naziści przegrali wojnę, bo te silniki były prototypami dopiero. Dzięki nim
              udało im się jedynie uciec na Księżyc.

              A na serio, to co napisałem to będzie taka czarna komedia sci-fi pod tytułem
              "Iron Sky". Tu jest jej zapowiedź:

              www.youtube.com/watch?v=Xn4DW1uvsAE&fmt=22
              Wygląda nieźle.
              • madcio Re: Ciemność widzę, ciemność... 20.02.09, 00:12
                Aaaa, jestem ciekaw czy uda ci się to pociągnać dalej. :>

                > Naziści przegrali wojnę, bo te silniki były prototypami dopiero.
                > Dzięki nim udało im się jedynie uciec na Księżyc.
                Errrm. To te prototypy były na tyle dobre, by lecieć na księżyc, a nieporównanie
                łatwiejszego zadania latania w ziemskiej atmosferze to już niet??

                Jedyne, co by dało się wykręcić (NAWET pozwalając na denne standardy jakości[1]
                różnych "astrobiologów" forumowych), to wykazanie, że np:
                - silniki antygrawitacyjne nadają się tylko do kosmosu (to jak wystrzelono na
                orbitę statek z tym napędem? okrakiem na V-2? ehehehe),
                - eee... yyy... nie, nie mogę nic wymyśleć, choć popapraniec pewnie nie miałby
                żadnych problemów, by wydalic jakiś nonsens. Zbyt obce mi jest to myślenie[2],
                bym mógł go udawać, nawet w celach prześmiewczych.

                Był kiedyś, dawno temu króciutko[3] na forum jeden taki, co bredził właśnie o
                hitlerowskich latających talerzach, ale niestety, od niego nie udało mi się
                uzyskać nawet imitacji cienia pozoru wyjaśnienia cudu przegranej wojny nazioli.
                Po prostu zignorował moje pytania. :))

                O takich rzeczach jak prawdopodobieństwo udanego zbudowania(!) całkowicie
                autarkicznej(!!) bazy kosmicznej(!!!) przez nazistowskich niedobitków, a na
                dodatek powrotu na Ziemię(!!!!) w flotylli statków bojowych (za dużo
                wykrzykników, by pisać), nawet nie bedę się rozwodzić. :)

                > A na serio, to co napisałem to będzie taka czarna komedia sci-fi
                > pod tytułem "Iron Sky".
                Ciekawe. Będzie wyświetlane w Polsce?

                [1] JAKIE standardy jakości? O psieprasiam...
                [2] Chyba to zbytnia łaska nazywać to "myśleniem", ale już niech będzie...
                [3] Ciekawe swoją drogą, czemu. :>
                • tetlian Re: Ciemność widzę, ciemność... 20.02.09, 00:58
                  madcio napisał:

                  > Aaaa, jestem ciekaw czy uda ci się to pociągnać dalej. :>

                  Oj ciężko będzie mi ciągnąć coś w co sam nie wierzę :) Ale mogę spróbować :)


                  > Errrm. To te prototypy były na tyle dobre, by lecieć na księżyc, a nieporównani
                  > e
                  > łatwiejszego zadania latania w ziemskiej atmosferze to już niet??

                  Dokładnie. Bo w ziemskiej atmosferze latanie dla nich jest o wiele trudniejsze,
                  co zaraz wyjaśnię.

                  > - silniki antygrawitacyjne nadają się tylko do kosmosu (to jak wystrzelono na
                  > orbitę statek z tym napędem? okrakiem na V-2? ehehehe),

                  Silniki antygrawitacyjne nadają się do lotu w każdych warunkach, lecz wczesne
                  prototypy miały problemy z ziemską grawitacją. Była dla nich za silna. Dlatego
                  też statki startujące z Ziemi były wspomagane silnikami rakietowymi. Co z resztą
                  widać na zwiastunie, jak kłęby dymu i ognia wydobywają się ze startujących statków.

                  Dlatego jedyne co mogli zrobić naziści to wystartować z Ziemi. Nie mogli sobie
                  swobodnie latać. Ale gdy w 2018 roku zaatakują Ziemię, będą posiadać tysiące
                  statków bojowych zdolnych do latania w każdych warunkach i zdolnych do
                  wykonywania dowolnych manewrów. Będzie to przerażający widok, gdy na niebie
                  pojawi się taka nazistowska chmara, która zacznie wszystko niszczyć.


                  > Był kiedyś, dawno temu króciutko[3] na forum jeden taki, co bredził właśnie o
                  > hitlerowskich latających talerzach, ale niestety, od niego nie udało mi się
                  > uzyskać nawet imitacji cienia pozoru wyjaśnienia cudu przegranej wojny nazioli.
                  > Po prostu zignorował moje pytania. :))

                  No z nimi zawsze tak jest :) Ja kiedyś jeszcze czytałem inną teorię o tym co
                  jest po drugiej stronie Księżyca. Otóż kiedyś na forum pod artykułem o
                  poszukiwaniu obcych cywilizacji pojawił się jakiś jegomość, co to twierdził, że
                  rząd USA już od ponad 60 lat utrzymuje kontakty z obcymi cywilizacjami. Pisał,
                  że poszukiwanie czegoś co już dawno odnaleziono to idiotyzm. Zapodał stronkę:

                  www.ukrytesprawy.org/

                  na której znajduje się setki tekstów i filmów pseudodokumentalnych i
                  pseudonaukowych. Czego ja tam nie wyczytałem... :) Że niby znamy już już 50
                  różnych ras obcych. I wszystkie są bardzo podobne do ludzi, różnią się tylko
                  drobnymi szczegółami. Że jest też jedna wroga nam rasa - gadoidzi. Ludzie są
                  potomkami mieszanki jednej z tych ras i gadoidów. Przeczytałem tam, że istnieje
                  coś takiego jak reinkarnacja i wszystkie humanoidalne rasy jej doświadczają. Co
                  więcej, wszystkie pamiętają swoje wcześniejsze wcielenia. Oprócz ludzi... I tu
                  właśnie wracamy do Księżyca. Otóż gadoidzi zainstalowali na niewidocznej stronie
                  Księżyca specjalne urządzenia, które w momencie śmierci człowieka wyłapują jego
                  duszę i wymazują pamięć. Przez co w nowym wcieleniu nie pamięta kim był wcześniej.

                  :DD Ok starczy tych bzdur :) Jeśli lubisz się pośmiać, to polecam tą stronkę.
                  Szczególnie filmik pod tytułem "Przesłuchanie obcego", który można tam znaleźć.


                  > > A na serio, to co napisałem to będzie taka czarna komedia sci-fi
                  > > pod tytułem "Iron Sky".
                  > Ciekawe. Będzie wyświetlane w Polsce?

                  Pewnie będzie. Ale film wyjdzie dopiero w 2010-2011 roku.
                  • europitek Re: Ciemność widzę, ciemność... 20.02.09, 07:28
                    Odpowiedź na pytanie dlaczego posiadacze supertechnologii przegrali II wojnę światową nie musi być wcale skomplikowana. Przegrali z powodu braku możliwosci produkcji swoich "cacek" w ilościach mogących zrównoważyć aliancką "tandetę".
                    • madcio Re: Ciemność widzę, ciemność... 23.02.09, 18:17
                      > Odpowiedź na pytanie dlaczego posiadacze supertechnologii
                      > przegrali II wojnę światową nie musi być wcale skomplikowana.
                      > Przegrali z powodu braku możliwosci produkcji swoich "cacek" w
                      > ilościach mogących zrównoważyć aliancką "tandetę".
                      I herkules dupa, kiedy wrogów kupa, co?

                      To wyjaśnienie może być uznane za wystarczające, by rozwiązać ten konkretny
                      problem, ale wciąż nie rozwiązuje to podstawowego problemu z takimi twierdzeniami:
                      - gdzie te latające talerze z swastyką w muzeach? Gdzie te opisy i świadectwa
                      podstępnych ataków nazistowskich latających talerzy na towarzyszy radzieckich?
                      Wedle najpopularniejszych wersji tego bełkotu z nazistowskim UFO, one nigdy nie
                      weszły do wojennego użytku, co samo w sobie jest bez sensu, jako że były one już
                      jakoś tam funkcjonalne. Gdy sie przegrywa wojnę, nie kręci się nosem na
                      niegotowe prototypy.
                      - dlaczego MY nie latamy od 50 lat takimi talerzami? Każdy, kto choć trochę
                      interesuje się historią podboju kosmosu, wie dobrze, kogo mają za wspólnego
                      pośredniego lub bezpośredniego przodka wszystkie rakiety na planecie. Stara,
                      poczciwa V-2! Technologię rakietową przejęto, a spodków nie?

                      Och, wiem, że są bajędy o tym, jak rząd USA w sekrecie robi latające spodki.
                      Jednak coś mi się wydaje, że skutki polityczne, ekonomiczne i gospodarcze
                      jawnego i powszechnego użycia takiej technologii byłyby zwyczajnie zbyt
                      korzystne, by trzymać to w jakimś tam ukryciu. Nikt nie kryje się z
                      wystrzeliwaniem rakiet (chociaż wielu by chciało, ale zwyczajnie się nie da :) ).

                      Tak na marginesie, przy UFO-technologii wystrzeliwanie rakiet na paliwo
                      chemiczne kontrolowaną ciagłą eksplozją w kosmos byłoby kompletnie zbędne!
                      • marksistowski Re: Ciemność widzę, ciemność... 23.02.09, 18:40
                        Czy V-2 była stara i poczciwa? Tak samo , jak uzdrowiencza
                        komora gazowa.
                        • europitek Re: Ciemność widzę, ciemność... 24.02.09, 03:26
                          Czepiasz się zwrotów retorycznych.
                          Istnienie niemieckich UFO-technologii w formie cokolwiek użytecznej jest bardzo mało prawdopodobne.
      • cigi Re: Tajemnica drugiej strony księżyca 18.02.09, 21:15
        ereta napisał:

        > kowix napisał:
        >
        > > Interesująco napisane. Jeśli chodzi o gazetę to jakościowo
        > zdecydowanie
        > > powyżej średniej. Tak trzymać!
        > >
        > ###################################################################
        > NIESTETY, ZDARZAJĄ SIĘ TEŻ POTWORNE BUBLE, JAK KILKA LAT TEMU
        > ARTYKUŁ Z INFORMACJĄ, ŻE NA HIROSZIMĘ ZRZUCONO BOMBĘ O NAZWIE "ENOLA
        > GAY", PODCZAS GDY FAKTYCZNIE BYŁA TO NAZWA SAMOLOTU NAZWANEGO
        niemniej jednak (pomimo wpadek GW, o których piszesz) artykuły w dziale nauka są wg mnie ciekawą odskocznią od bieżących informacji, polityki, kryzysów itp.
    • dar61 Zdjęcie kciuka Piotra 18.02.09, 12:21
      Zachwyt {Kowiksa} opiszmy przypisem do zdjęcia z artykułu.
      Sformułowali to zdanie zapewne skłonni do emfazy Japończycy:
      [... Nigdy wcześniej NIKT nie zrobił wschodzącej Ziemi zdjęć takiej
      jakości ...].

      Nigdy, i jak na razie jeszcze NIKT tego nie uczynił...
      " Nigdy wcześniej NIC nie zrobiło wschodzącej Ziemi zdjęć takiej
      jakości".

      * * *

      Nigdy jeszcze nikt nie zrobił zdjęć kciuka Piotra C. w tak wielkiej
      rozdzielczości.
    • the_rapist Ballada o wschodzacej Ziemi 18.02.09, 13:23
      Podpis pod zdjeciami sugerujacy wschod Ziemi jest bledny. Ksiezyc
      jest zwrocony zawsze ta sama strona w kierunku Ziemi, wiec cos
      takiego jak wschody i zachody Ziemi widziane z powierzchni Ksiezyca
      po prostu nie istnieje. Pozycja Ziemi na ksiezycowym niebie zmienia
      sie nieznacznie (o kilka stopni) wskutek zjawiska libracji. Tym sie
      to rozni od tego, co powszechnie uwazamy za wschod jakiegos ciala
      niebieskiego, ze Ziemia widziana z Ksiezyca ''wschodzi''
      i ''zachodzi'' zawsze w tym samym punkcie horyzontu, ponadto takie
      zjawisko mozna obserwowac tylko na brzegu tarczy ksiezycowej
      (patrzac z Ziemi).

      Hindusi powinni swoje sondy nazwac ''Vimana''. Celem kontynuacji
      tradycji. ;-)
      • rj Re: Ballada o wschodzacej Ziemi 18.02.09, 14:40
        Tak, tylko w tym przypadku wschód i zachód Ziemi
        był spowodowany poruszaniem się satelity wokół księżyca.

        Pozdrawiam
        RJ
        • the_rapist Re: Ballada o wschodzacej Ziemi 18.02.09, 15:45
          Fakt, dopiero teraz to zauwazylem.
      • ereta Re: Ballada o wschodzacej...# Pozorny wschód Ziemi 18.02.09, 19:32
        the_rapist napisał:

        > Podpis pod zdjeciami sugerujacy wschod Ziemi jest bledny. Ksiezyc
        > jest zwrocony zawsze ta sama strona w kierunku Ziemi, wiec cos
        > takiego jak wschody i zachody Ziemi widziane z powierzchni
        Ksiezyca
        > po prostu nie istnieje.
        ###################################################################
        Racja. W tym przypadku jest to pozorny wschód Ziemi widziany ze
        statku kosmicznego krążącego wokół Księżyca.
    • nieruchomy_spin Re: Tajemnica drugiej strony księżyca 18.02.09, 16:19
      dokladnie - trzeba pochwalic
    • marksistowski Czysta wiedza - bardzo szlachetnie 18.02.09, 16:27
      Martwię sie czy starczy motywacji dla ciąglej obecnosci człowieka na
      księzycu.
      • ereta Re:Czysta wiedza - bardzo szlachetnie#Wiele wyzwań 18.02.09, 19:37
        marksistowski napisał:

        > Martwię sie czy starczy motywacji dla ciąglej obecnosci człowieka
        na
        > księzycu.
        ###### Człowiek ma jeszcze bardzo wiele wyzwań ze strony Księżyca
        jak i korzyści z jego eksploracji.
        • traktorzystak Czysta wiedza 23.02.09, 21:15
          i tu sie mylisz ;] Jezeli mazymy o podboju kosmosu to tylko z pomoca
          startów ze stacji orbitalnej umieszczonej na geostacjonarnej lub
          stacji na ksiezycu.

          Pozatym kolonizacja marsa wydaje sie nie unikniona i plan 150letni
          juz powstal, ale zeby dokladnie przetestowac wszystko nie wsytarcza
          badania sprzetu na pustyniach, 1 krokiem kolonizacji marsa bedzie
          wlasnie wstepna kolonizacja ksiezyca, bo koszty i mozliwosci
          dostawy/naprawy suplementow oraz zasobow ludzkich na ksiezyc sa
          nieporownywalnie nizsze i latwe do rozwiazania ze wzgledu an
          odleglosc. Na marsa mozemy latac tylko co 2 lata, pozatym pozostaje
          problem stworzenia sztucznej grawitacji na statku, bo lot trwalby za
          dlugo z dzisiejszymi technologiami.
          • deree Re: Czysta wiedza 23.02.09, 22:05
            Jest inna droga. Słyszałeś o programie Mars Direct opracowanym przez R. Zubrina?
            • traktorzystak Re: Czysta wiedza 24.02.09, 11:16
              tak... ale to program dobry do zalozenia malej stacji badawczej,
              tudziez po prostu zaliczenia marsa ludzką stopą. Wybieglem bardziej w
              przyszlosc z myśla juz o terraformacji i kolonizacji, a to bez
              ogromnych transportów i wybudowania fabryk na marsie nie bedize
              wykonalne (chyba ze cos sie zmieni w naszej wiedzy i nauce, co
              zreszta nie ejst wykluczone :D w koncu to 150 lat zalozone tak
              znikad)
    • staefun Tajemnica drugiej strony księżyca 18.02.09, 21:59
      Ech... Piękna ta Ziemia z tej perspektywy. Aż mi się nie chce wierzyć, że tam
      mieszkam...
    • pies_na_teorie Jakież tam znowóż tajemnice, do h_p ? 20.02.09, 16:44
      Cyt.:
      "Niestety, wciąż bez wyjaśnienia pozostaje dziwna asymetria między tą stroną
      Księżyca, która jest widoczna z Ziemi, a ukrytą przed naszym wzrokiem."

      Żadna tajemnica, kto śledzi to forum ten wie :)
      Madcio skutecznie drążył temat a teraz milczy wymownie.

      Może chociaż zalinkowałby ?
    • tastes_like_chicken rozdzielczosc hdtv ~ 2 mpix 23.02.09, 17:03
      co za glab ciagle nam wciska ze zdjecia w hd to jakas rewelacja? rozdielczosc hd to niewiele ponad 2 megapiksele co jest dobra rozdzielczoscia jesli chodzi o wideo ale nie o zdjecie. w takim razie moja komorka potrafi robic zdjecia w hd...
    • tomek0307 Tajemnica drugiej strony księżyca 23.02.09, 18:02
      Ej ludzie gdzie są gwiazdy?? Wyłączone? To jakaś dobra animacja... I gdzie jest
      słońce skoro tak dobrze jest oświetlona powierzchnia?
      • moondrek Mogliby zrobić takie GoogleMoon ,żeby uciąć 23.02.09, 18:28
        spekulacje nt. ciemnej strony księżyca itd. Chciałbym sobie zobaczyć
        księżyc ze wszystkich stron w super rozdzielczości . A może już
        jest taka możliwość ?
        • madcio Re: Mogliby zrobić takie GoogleMoon ,żeby uciąć 23.02.09, 22:39
          To i tka nie utnie spekulacji, więc doprawy nie wiem, czmeu się przejmować
          popaprańcami. Z definicji tego słowa, żadne dowody przeciw (albo brak dowodów
          za) do nich nie dotrą.
      • nigdzienikt Re: Tajemnica drugiej strony księżyca 23.02.09, 18:54
        może światło słońca jest zbyt silne? Tak jak na Ziemi w dzień.
        Słońca nie widać, bo jest za sondą
      • darr.darek Re: Tajemnica drugiej strony księżyca 23.02.09, 20:51
        tomek0307 napisał:
        >Ej ludzie gdzie są gwiazdy?? Wyłączone? To jakaś dobra animacja...

        Nie ma takiego nośnika obrazu, który pokazałby jasne strony ciał niebieskich
        równie bliskich Słońcu jak Ziemia i zarazem jakieś 100.000 razy słabsze światło
        pojedynczych gwiazd.

        >I gdzie jest słońce skoro tak dobrze jest oświetlona powierzchnia?

        Przecież widać gdzie jest Słońce! Skąd ten brak umiejętności myślenia ?
        Jeśli Ziemia jest widziana "w pełni" to oznacza, że oświetlające ją Słońce
        świeci z kierunku dokładnie z tyłu filmującej kamery.


    • free.farelka a czy ktoś wie na jakiej wysokości leci sonda? 23.02.09, 21:53
      tak porównując - mniej więcej jak samolot nad powierzchnią ziemi czy dużo
      wyżej? Staram się wyobrazić sobie skalę tego co widać na filmie...
      • pomruk Re: a czy ktoś wie na jakiej wysokości leci sonda 23.02.09, 22:13
        Sonda znajduje się na kołowej orbicie o wysokości 100 km nad
        powierzchnią Księżyca.
    • astrobiolog kilka przemilczanych ciekawostek dot. Księżyca 24.02.09, 08:09
      - Księżyc jako jedyne znane ciało niebieskie nie obraca się wokół własnej osi –
      ewenement na skalę znanego kosmosu

      - Ziemia jest jedyną planetą w Układzie Słonecznym, z powierzchni której można
      obserwować zaćmienie Słońca – nigdzie indziej pozorna wielkość tarczy żadnego
      księżyca nie pokrywa się idealnie z wielkością tarczy Słońca

      - poruszające się światła na Księżycu można obserwować nawet za pomocą średniej
      klasy domowego teleskopu – pierwsze notatki na ten temat sporządził już w roku
      1715 sir Edmund Halley, a w 1940 r. obserwowano przemieszczające się na tle
      Morza Spokoju i innych okolic "naszej" strony Księżyca szeregi świateł,
      poruszające się z prędkością od 2 do 7 km na sekundę

      - Neil Armstrong po powrocie z Księżyca przez 30 lat udzielił tylko jednego
      wywiadu, a Edwin "Buzz" Aldrin zawsze płacze albo wymiotuje, kiedy w gronie
      znajomych ktoś znienacka zapyta go o spacer po Srebrnym Globie – według
      ekspertów są to typowe objawy tzw. "indukcji posthipnotycznej", czyli komuś
      zależało, żeby astronauta nie wracał do tego pamięcią

      - amerykański program podboju Księżyca został przerwany nagle i znienacka –
      rakiety Apollo 18, 19 i 20 były już wybudowane

      - w 1962 r. naukowiec NASA dr Gordon MacDonald powiedział: "Przy danych
      astronomicznych, które posiadamy, bardziej prawdopodobne jest, że wnętrze
      Księżyca jest raczej puste, niż to, że jest on jednolitą kulą"

      - cytat ze stronki: www.przebudzenie.pl/index.php?showtopic=3443 :
      20 Listopada 1969 załoga Apollo 12 wyrzuciła księżycowy moduł, w kierunku
      Księżyca, celowo doprowadzając do kolizji. Uderzenie LM'a[Zapewne nazwa
      odrzuconego modułu](około 40 mil{~65 km} od miejsca lądowania Apollo 12)
      spowodowało sztuczne trzęsienie powierzchni Księżyca z zaskakującymi cechami:
      Księżyc zachował się jak dzwon, emitując fale przez ponad godzinę. Zjawisko
      zostało powtórzone pod czas misji Apollo 13 (celowo "bombardując" Księżyc),
      osiągając jeszcze bardziej wstrząsające rezultaty. Urządzenia sejsmiczne
      zarejestrowały odbicia, trwające 3 godziny i 20 minut i podróżujące na głębokość
      25 mil{~40km}, prowadząc do wniosku, że Księżyc albo ma bardzo lekkie jądro,
      albo w ogóle go nie ma.

      - bodajże w latach 70-tych w środowiskach zbliżonych do amerykańskich
      uniwersytetów [nie podaję nazwisk tych profesorów, bo tu już mnie pamieć
      zawodzi] rozgorzała dyskusja na temat, czy Księżyc jest pusty w środku, skoro
      właśnie w taki sposób odbija fale dźwiękowe (w pamięci utkwił mi cytat brzmiący
      +/- „wyniki eksperymentów wskazują na przerażającą możliwość, że Księżyc jest
      pusty w środku” - przerażające miałoby tu być to, że w takim razie nie jest
      obiektem naturalnym; więcej info powinno znajdować się w książce „Kto zbudował
      Księżyc?”, wyd. Amber, 2007)

      - zagadka: co odpowiedział były konsultant NASA dr Richard Hoagland, po
      wygłoszeniu prelekcji zapytany przez Alexa Colliera, dlaczego nie powie ludziom,
      że Księżyc jest obcą bazą..? - „Nie jestem na to gotów”

      Poświęciłbym jeszcze kilka postów na wyszydzanie adwersarzy, tj. osób
      przekonanych, że współcześnie wszystkie agencje wywiadowcze świata wysyłają
      pracowników tylko do kiosku Ruch-u po prasówkę i polecają im godzinami siedzieć
      przed telewizorem, gdyż to tam się teraz podaje wszelkie najciekawsze informacje
      i ochoczo ujawniają je państwa wydające grube miliardy na badania oraz
      przedsięwzięcia eksploracyjne - ale nie posiadam uprawnień moderatora i w
      związku z tym nie czuję się na siłach naruszać zasady netykiety, obrażając
      innych uczestników dyskusji. W takim razie pozdrawiam osoby reprezentujące inne
      poglądy i punkty widzenia.
      • stefan4 Re: kilka przemilczanych ciekawostek dot. Księżyc 24.02.09, 10:06
        astrobiolog:
        > - Księżyc jako jedyne znane ciało niebieskie nie obraca się wokół własnej osi ---
        > ewenement na skalę znanego kosmosu

        Co Ty mówisz?! Gdyby się nie obracał a obiegał Ziemię, to przecież
        widzielibyśmy za każdym razem inną jego stronę. Spróbuj tak obiec kolegę, żeby
        * cały czas patrzeć na wschód,
        * dokonać pełnego obiegu,
        * kolega widział cały czas Twoją twarz a nigdy pleców.

        Natomiast fakt, że satelita jest zwrócony zawsze jedną stroną do planety, jest
        stanem normalnym. Jeśli nic dramatycznego w międzyczasie się nie stanie, to
        ziemska doba też kiedyś będzie trwała tyle co ziemski rok.

        Podajesz długą listę paradoksów. Jednak zaraz pierwszy z brzegu jest po prostu
        zmyłką, dlatego nie chce mi się czytać następnych, dopóki nie wytłumaczysz sie z
        tej zmyłki.

        - Stefan
        • astrobiolog moja pomyłka 02.03.09, 02:38
          Masz rację, zupełnie bezrefleksyjnie powtórzyłem przytaczany przez kogoś innego
          argument - Księżyc obraca się, choć tylko raz na ziemski rok. Nic mi jednak nie
          wiadomo o jakichkolwiek innych satelitach ukazujących okrążanym przez siebie
          planetom zawsze jedną i tę samą stronę - byłbym szczerze wdzięczny, gdybyś mógł
          mnie oświecić w tej kwestii. Dopóki tego nie wyjaśnisz, dalszych Twoich
          anty-paradoksów nie czytam... ;) Pozdrawiam.
          • petrucchio Re: moja pomyłka 02.03.09, 08:16
            astrobiolog napisał:

            > Masz rację, zupełnie bezrefleksyjnie powtórzyłem przytaczany przez kogoś innego
            > argument - Księżyc obraca się, choć tylko raz na ziemski rok.

            Dalej nic nie rozumiesz i piszesz bezrefleksyjnie, nawet nie próbując sobie
            wyobrazić Słońca, Ziemi i Księżca we wzajemnej konfiguracji. Kombinuj dalej, a
            może wreszcie wykombinujesz. W każdym razie odpowiedź "raz na ziemski rok" jest
            błędna ;-)

            > Nic mi jednak nie
            > wiadomo o jakichkolwiek innych satelitach ukazujących okrążanym przez siebie
            > planetom zawsze jedną i tę samą stronę - byłbym szczerze wdzięczny, gdybyś mógł
            > mnie oświecić w tej kwestii. Dopóki tego nie wyjaśnisz, dalszych Twoich
            > anty-paradoksów nie czytam... ;) Pozdrawiam.

            *Większość* ważniejszych księżyców w Układzie Słonecznym jest pływowo związana
            ze swoimi planetami, co oznacza, że stale są do nich zwrócone tą samą stroną.
            Mars ma dwa takie satelity, Jowisz
            • stefan4 Re: moja pomyłka 02.03.09, 11:45
              petrucchio:
              > Mars ma dwa takie satelity, Jowisz
              • petrucchio Re: moja pomyłka 02.03.09, 12:28
                stefan4 napisał:

                > petrucchio:
                > > Mars ma dwa takie satelity, Jowisz
          • stefan4 Re: moja pomyłka 02.03.09, 11:04
            astrobiolog:
            > Księżyc obraca się, choć tylko raz na ziemski rok.

            Raz na miesiąc.

            Kiedy dwa ciała niebieskie wzajemnie oddziałują grawitacyjnie na siebie, i są
            idealnymi elipsoidami obrotowymi (naturalny kształt wirującego obiektu) o
            jednolitym rozkładzie masy, to nie ma powodu, żeby synchronizowały prędkość
            obiegania z prędkością wirowania. Ale taka jednolitość jest rzadkością.

            Masa jest w Księżycu rozłożona niejednorodnie, więc pewne jego części są silniej
            a inne słabiej przyciągane przez Ziemię. To samo dotyczy Ziemi; dochodzi
            jeszcze masa wody, która stale zaburza jednorodność rozkładu masy. Ta
            niejednorodność już spowodowała, że Księżyc patrzy na Ziemię zawsze tą samą
            stroną. Z Ziemią to potrwa dłużej, bo jest większa a wpływ grawitacyjny
            Księżyca jest słabszy. Ale przecież Ziemię stale obiega ze wschodu na zachód
            potężna fala pływów oceanicznych, uderza we wschodnie brzegi i hamuje ruch
            wirowy Ziemi. Temu hamowaniu nic się nie przeciwstawia
            • astrobiolog moja błędna samokrytyka 04.03.09, 17:05
              zajrzałem tu znowu uświadomiwszy sobie, że najwyraźniej coś pokręciłem pisząc,
              że Księżyc obraca się raz na rok; dzięki za oświecenie, bo od razu pomyślałem z
              kolei, że to pewnie jest raz na dzień ;) Dzięki za całość info, które na pewno
              przyda mi się na dalszej drodze życiowej. Pozdrawiam.
          • madcio Re: moja pomyłka 02.03.09, 18:30
            Facet, pogrążasz się tak, że aż przykro patrzeć. Choć bardzo wątpię, by cię to
            nauczyło weryfikować informacje, szczególnie z źródeł, z których zwykle
            korzystasz. :>
            • astrobiolog omylny kaja się przed nieomylnym 04.03.09, 17:16
              dzięki za miłe słowa, ale nie odwzajemnię ich nawet jeśli kiedyś to Tobie coś
              się pokręci
              • madcio Re: omylny kaja się przed nieomylnym 04.03.09, 18:08
                Ani nie jestem nieomylny, ani nie musisz się kajac. Wystarczy pomyśleć.

                Dwie sprawy:

                1.
                > dzięki za miłe słowa, ale nie odwzajemnię ich nawet jeśli kiedyś
                > to Tobie coś się pokręci
                Wiesz, są pomyłki i pomyłki. Te twoje są kalibry maksymalnego, ciężko mi
                wyobrazić, jakby mozna było się bardziej pomylić.

                2.
                Bardzo symptomatyczne dla mnie jest to, że je sobie spokojnie wpisałeś. Bez
                weryfikacji, bez zastanowienia się typu "czy na pewno tak jest? czemu nie było
                tego w szkole? Czmeu tego dowiaduję się na jakiejś amatorskiej stronie
                internetowej z nieczytelnym tłem, wrzaskliwymi literami i dużą liczbą
                wykrzykników? Jasne, pewne rzeczy są ukryte, ale niektóre inne rzeczy powinny
                być wiedzą powszechną i oczywistą dla każdego.".

                Ktoś, kto ma minimalną wiedzę o świecie, dosłownie minimalną, powinien od razu
                zwątpić po tekście typu "Księżyc jest jedynym ciałem w wszechświecie, które się
                nie obraca". Albo bezmyślnie przepisujesz, albo całkowicie bezkrytycznie
                zawierzyłeś twojemu źródłowi.

                Dlatego też, jak pisałem, nie musisz się kajać. Wystarczy, że sprawdzisz
                przynajmniej co na ten sam temat, co twoje ulubione źródła, np. pisze w
                Wikipedii. Jakie są różnice? Jak duże? Dlaczego? Czy jesteś w stanie sprawdzić
                to niezależnie? Naprawdę, dobrze radzę: im większa różnica, tym dokładniej
                sprawdź. W ten sposób unikniesz tak fatalnych wpadek, jak tutaj.
                • stefan4 Re: omylny kaja się przed nieomylnym 05.03.09, 07:57
                  madcio:
                  > Dwie sprawy

                  Madciu, on się poddał, i to dwukrotnie. O co Ci jeszcze chodzi?

                  Twoje moralizatorstwo jest na nic, bo on już teraz zna te wszystkie morały,
                  natomiast Ty wychodzisz na zrzędę.

                  - Stefan
                  • astrobiolog notorious... 05.03.09, 08:47
                    o.k., o.k., już się tak o mnie nie martwcie ;) Po prostu postaram się być mniej
                    "w gorącej wodzie kąpany", co jak sądzę wszystkim nam wyjdzie na dobre; nie
                    pierwszy raz dzięki forum poprawiam swoją wiedzę i za to Wam dzięki. Pzdr
                  • madcio Re: omylny kaja się przed nieomylnym 05.03.09, 19:33
                    > Twoje moralizatorstwo jest na nic,
                    ?? Nie miałem takich intencji. Ten post nie był sarkazmem ani ironią. To była
                    szczera rada, serio. Ale już się zamykam. EOT
                    • wobo1704 Re: omylny kaja się przed nieomylnym 07.06.09, 11:22
                      Madcio; przestań; to jest niegrzeczne.
      • goldenangel Re: kilka przemilczanych ciekawostek dot. Księżyc 24.02.09, 10:17
        "Wesołe Historie w Drodze na Księżyc" -
        www.youtube.com/view_play_list?p=CD5B8910EC4155CA
        "Wszyscy" w latach 60' widzieli na ekranach TV jak dzielni amerykańscy
        astronauci lądują na Księżycu, wesoło skaczą sobie po nim przez dobrą chwilę, by
        następnie bezpiecznie wrócić na Ziemię. A wszystko dzięki cudownej technologii
        tamtych lat, gdy komputery słabsze niż dzisiejsze kalkulatory kieszonkowe były
        wielkości budynków. "Wszyscy" widzieli, więc wszyscy uwierzyli. A jednak po
        głębszej analizie dostępnych materiałów video, szczegółów technicznych użytego
        sprzętu i faktów politycznych tamtego okresu doprawdy trudno nie zauważyć, iż
        "fakt" lądowania ludzi na Księżycu po prostu nigdy nie miał miejsca, a
        "transmisje" zostały spreparowane w studio.

        Od 40 lat puszczane jest w mediach nagranie kiepskiej jakości transmisji TV z
        Księżyca, choć całe wydarzenie astronauci uwiecznili na kolorowej taśmie
        najwyższej klasy. Nigdy po powrocie publicznie jej nie pokazano! W 2006 roku
        media obiegła wiadomość, że "NASA zgubiła taśmy z lądowania na Księżycu". To
        dopiero teoria spiskowa, żeby NASA zgubiła dowód swojego największego
        osiągnięcia, w dodatku przez 40 lat NIKOMU go nie pokazując. Dodam tylko, że
        taśm nie odnaleziono do dziś, a od czasów oszukańczej misji Apollo żaden
        człowiek nie wylądował na Księżycu i dopiero na rok 2018 planowany jest tzw.
        "powrót" na powierzchnię Srebrnego Globu.

        Niniejszy film jest dobrym wstępem do tematu księżycowego oszustwa."
        • pomruk Re: kilka przemilczanych ciekawostek dot. Księżyc 24.02.09, 14:38
          goldenangel napisała:

          > media obiegła wiadomość, że "NASA zgubiła taśmy z lądowania na
          Księżycu". To
          > dopiero teoria spiskowa, żeby NASA zgubiła dowód swojego
          największego
          > osiągnięcia, w dodatku przez 40 lat NIKOMU go nie pokazując.

          Taśmy, które zgubiono, były zapisem transmisji TV, który puszczano w
          telewizji chyba setki tysięcy razy. Nie wprowadzaj w błąd
          forumowiczów.

      • pomruk Re: kilka przemilczanych ciekawostek dot. Księżyc 24.02.09, 15:57
        Takich bajeczek pełno w kioskach zapchanych literaturą na temat
        duchów, wampirów, Nibiru i innych "intelektualnych" rozrywek. Pod
        pozorami taniutkiej sensacji kryją te wydawnictwa ogromny smutek:
        niewiarę w to, ze współczesnego człowieka może zainteresować realny,
        otaczający go świat i że w związku z tym potrzebuje sztucznych - i
        na żenującym poziomie, dodajmy - namiastek tajemnicy.
        Niejaki Ingo Swann, telepata, telepatycznie lądował na Ksieżycu i
        wyjawia: NASA kłamie, na Ksieżycu jest powietrze i woda, a na
        odwrotnej stronie pełno baz kosmitów. Kosmici są zresztą też na
        Ziemi. Jedna kosmitka go uwiodła, a inny kosmita powaznie zranił. I
        tak dalej, i tak głebiej i głębiej...
        • astrobiolog źródła informacji 02.03.09, 02:59
          nie wprowadzaj innych forumowiczów w błąd - takich informacji nie da się znaleźć
          w kioskach, a kryją one nierzadko ludzkie cierpienie odważnych osób, przypadki
          utraty pracy czy wręcz zejścia z tego świata w nader dziwacznych i
          zapowiedzianych okolicznościach. Ja na wielu innych tematach kompletnie się nie
          znam i wiesz co..? - w ogóle się na nie nie wypowiadam. Choć widać po tym Ingo
          Swannie - faktycznie mocno kontrowersyjnym - że trochę jednak drążysz te tematy
          i wytrzymujesz dłużej niż pół minuty, weryfikując i poddając swoje przekonania
          konfrontacji z wypowiedziami byłych wojskowych naukowców itp. - dlaczego więc
          pierwszym zdaniem powyższego postu próbujesz wywołać wrażenie, że nie da się
          poważnie zgłębiać żadnych niejawnych tematów..? Bo jesteś pewien, że tu "jakoś
          to ujdzie", gdyż na niniejszym forum nie od dziś panuje klimat "albo głosisz, że
          wszystko jest tak, jak sądzi Nieomylny Moderator, czyli tak samo, jak mówią w tv
          i piszą w kiosku Ruchu-u, albo znajdujesz się pod ciągłym ostrzałem kpin i
          nieuprzejmych zwrotów" - w przeciwieństwie do pozostałych największych portali
          internetowych, o czym nietrudno się przekonać..?
          • stefan4 Re: źródła informacji 02.03.09, 11:15
            astrobiolog:
            > weryfikując i poddając swoje przekonania konfrontacji z wypowiedziami
            > byłych wojskowych naukowców itp.

            Czy mam rozumieć, że Ty traktujesz jako wiarygodne źródło wypowiedzi na tematy
            naukowe jakichś żołnierzy?

            - Stefan
          • kala.fior Re: źródła informacji 02.03.09, 19:49
            Ingo Swann był na liście...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=91174181&a=91684783
      • madcio Re: kilka przemilczanych ciekawostek dot. Księżyc 25.02.09, 19:57
        Rozpisałem się mocno, wszystko oczywiście szlag trafił jak się Firefox
        powiesił... i nie chce mi sie pisać od nowa.

        Tak wiec tylko jedno:
        > - Księżyc jako jedyne znane ciało niebieskie nie obraca się wokół
        > własnej osi – ewenement na skalę znanego kosmosu
        Mała rada dla ciebie, biedaku. Na bezmyślnym przepisywaniu kompletnie
        skretyniałych bzdur z głupawych stronek spiskologicznych tu daleko nie zajedziesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka