Dodaj do ulubionych

No to : gdzie jestescie?

26.11.03, 16:57
Nawiazujac do zaoceanicznosci i nie...
Jezeli mamy nawiazywac kontakty, to moze napiszmy, gdzie jestesmy i w jakiej dziedzinie?
Obserwuj wątek
    • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? 26.11.03, 18:28
      Mysle, ze to dobry pomysl, bo bedzie wiadomo do kogo sie zwracac w razie
      potrzeby :-)
      Jak juz mowilam jestem w Szwajcarii, w Genewie, a moja domena to neurobiologia.
      • staua Re: No to : gdzie jestescie? 26.11.03, 19:43
        Wlasnie, zaproponowalam, a sama nic nie napisalam.
        Ja bylam w Szwajcarii :-)) a teraz w Stony Brook, jestem biochemikiem, zajmuje sie glikozylacja bialek.
      • zodiac_1966 a ja jestem tu 07.04.04, 18:46
        uchc,edu
        medycyna molekularna
        konkretnie osteosarkoma
        jestem tu jedynym polakiem od roku i nie slyszalem zeby ktos a polski byl przedemna
        • staua Re: a ja jestem tu 07.04.04, 20:36
          To chyba calkiem niedaleko ode mnie jestes! Moze sie spotkamy???
          Co robisz? Postdoc, Twoj lab, student? Skad jestes?
          Pozdrawiam
          • true_blue Re: a ja jestem tu 07.04.04, 22:03
            ale sie wpisales skrycie :-)
            opowiedz troche co robisz, bo to ciekawe
            pozdr.
            • zodiac_1966 Re: a ja jestem tu 08.04.04, 19:31
              uchc.edu znajdziecie w sieci ,jestem ze Szczecina ,pracuje jako postdoc jezeli chodzi o rzeczy
              technczne - microarrays
              • staua Re: a ja jestem tu 10.04.04, 06:03
                Ja wiem, co to jest uchc, chodzilo mi o to, ze nie bardzo wiem, jaka jest
                odleglosc z Hartford do np. Bridgeport.
                • zodiac_1966 Re: a ja jestem tu 12.04.04, 18:09
                  45 min do godziny ale teraz chyba dluzej bo ten most
                  • staua Re: a ja jestem tu 12.04.04, 20:16
                    No widzisz, calkiem blisko. Most caly czas trzeba objezdzac? Pewnie jeszcze
                    przez dluzszy czas tak bedzie. My odbieramy w Port Jeff. gdzie mieszkam,
                    telewizje z Connecticut i to byla szokujaca wiadomosc!
                    Ale mozna sie spotkac kiedys, np. w lecie!
                    • zodiac_1966 Re: a ja jestem tu 13.04.04, 16:58
                      Polski Expres?
                      Moze w lecie , zobaczymy jak bedzie z czasem jestem tu z dwoma szkodnikami i zona ktora
                      tez pracuje na uchc .
                      • staua Re: a ja jestem tu 13.04.04, 17:04
                        Ja jestem tylko z mezem (nie z Polski). Byles juz na LI? Jest calkiem sporo
                        miejsc do spacerow, takze z dziecmi, no i fajne plaze.
                        Pozdrawiam!
    • staua Re: No to : gdzie jestescie? 26.11.03, 22:43
      No, to kawalek ode mnie...ale przynajmniej ten sam kraj...
      Mam do Ciebie pytanie (moze sie wydac dziwne): czy tam u Ciebie sa jacys
      Rumuni (grad students, postdocs, PI, obojetnie)?
      • kot.behemot Re: No to : gdzie jestescie? 27.11.03, 01:31
        staua napisała:

        > No, to kawalek ode mnie...ale przynajmniej ten sam kraj...
        > Mam do Ciebie pytanie (moze sie wydac dziwne): czy tam u Ciebie sa jacys
        > Rumuni (grad students, postdocs, PI, obojetnie)?

        Nie. Kilka lat temu była doktorantka w mojej dawnej grupie.
        • staua Re: No to : gdzie jestescie? 27.11.03, 18:11
          No, to chyba prawda w takim razie, ze malo Rumunow w USA, nie tylko w NY. Szkoda.
          • kot.behemot Re: No to : gdzie jestescie? 27.11.03, 20:17
            staua napisała:

            > No, to chyba prawda w takim razie, ze malo Rumunow w USA, nie tylko w NY. Szko
            > da.

            Mały naród, to i proporcjonalnie ich nie widać. Chińczyków i Hindusów dużo, to
            i dużo przyjeżdża (choć nie zawsze ilość przekłada się na jakość).
            • tadekwr List otwarty 16.09.04, 23:34
              Chodzi mi to od jakiegos czasu po glowie, zeby skrzyknac przynajmniej czesc
              calej naukowej polonii i wspolnie zredagowac list otwarty do odpowiednich
              polskich wladz, i do jakiejs wiekszej gazety z postulatami co i jak nalezaloby
              zmienic - to nie wymaga wielu zmien tylko konkretne - min. wlasnie system oceny
              opraty na impact factor oraz mozliwosc fundowania z zewnatrz pozycji na
              wyzszych uczelniach - takie systemy na swiecie istnieja, widze tez zrodla ich
              finansowania.

              • ex-rak Re: List otwarty 17.09.04, 12:57
                tadekwr napisał:

                > Chodzi mi to od jakiegos czasu po glowie, zeby skrzyknac przynajmniej czesc
                > calej naukowej polonii i wspolnie zredagowac list otwarty do odpowiednich
                > polskich wladz, i do jakiejs wiekszej gazety z postulatami co i jak
                nalezaloby
                > zmienic - to nie wymaga wielu zmien tylko konkretne - min. wlasnie system
                oceny
                >
                > opraty na impact factor oraz mozliwosc fundowania z zewnatrz pozycji na
                > wyzszych uczelniach - takie systemy na swiecie istnieja, widze tez zrodla ich
                > finansowania.
                >


                Wiesz ja sie za bardzo nie podejmuje uzdrawiac polskiej nauki. Zbyt juz jestem
                z zewnatrz, aby miec kompleksowa wiedze tym co sie w kraju dzieje.
                W instutucja z ktorymi mam/mialem jakis tam kontakt system oceny jest opierany
                na impact factor. Na doktoraty/habilitacje sa okreslone ramy czasowe. Tyle jak
                to dziala w praktyce to czesto kwestia samych ludzi. Z jednym co bym sie
                zgodzil (np. z C. Wojcikiem) to promowanie kultury, czy tworzenie mechanizmow,
                ktore pozwalaly by wymieniac malo tworczych/bezproduktywnych badaczy
                (niezalzenie starych czy mlodych) na etuzjastycznych, pozytywnie ambitnych,
                energicznych i pelnych pomyslow naukowcow.

                Z finansowanie z zewnatrz to trudna sprawa. Uczelnie chetnie chcialyby miec
                zewnetrzych sponsorow, ale gdzie w polskiej ekonomicznej rzeczywistosci ich
                znalezc w takiej ilosci, aby zaspokoich wszystkie potrzeby? Budzet okrojony,
                przemysl w badaniach raczujacy, pozostaja chyba granty zagraniczne. Ale ty
                trzeba wykazac sie energia. I ruszyc naukowy leb, i podejrzewam czasami tez
                niestety nazwijmy to ''lokcie''. Ale nie w negatywnym sensie tego slowa.
    • baloo1 Re: No to : gdzie jestescie? 27.11.03, 02:56
      Mozna ?

      Klaniam sie nisko i z pewna taka niesmialoscia, bo w porownaniu z tak powaznymi
      dziedzinami, to ta moja archeologia troche blizej filatelistyki niz nauki zdaje
      sie stac ;oD

      Na razie w okolicach Neuchâtel (Szwajcaria), gdzie pasozytuje na budujacej sie
      autostradzie.

      B.
      • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? 28.11.03, 13:21
        Czesc baloo1,
        A cos fajnego wykopaliscie przy okazji budowania autostrady?
        Pozdr.
        • baloo1 Re: No to : gdzie jestescie? 28.11.03, 14:57
          same fajne rzeczy ;o)
          tylko, jakby to delikatnie ujac - troche malo widowiskowe ;o)
          (no moze z wyjatkiem rzymskiej kanalizacji i rzezbionego menhira)

          ale za to jakie publikacje sie szykuja, bozesztymoj ;o)
      • zettrzy Re: No to : gdzie jestescie? 18.09.04, 18:28
        Baloo1, kopiesz nie swoj ogrodek?
        Popatrz, ja mialam na studiach praktyke archeologiczna w Sarmizegetuza Romana w
        Transylvanii. Po trzech tygodniach kopania odkrylismy kawalek mozaiki ktora
        zostala oficjalnie zinterpretowana jako koniuszek ogona byka.
        Bardzo lalo caly czas. Nie bylo suchego miejsca do spania, z wyjatkiem sarkofagu
        z okresu wczesnych Antoninow. Spalismy w nim kolejno.
        Pamietam rowniez z tej praktyki miliony milionow robactwa.
    • michal25arizona Re: No to : gdzie jestescie? 27.11.03, 22:41
      Fajnie, ze takie forum powstalo.
      Ja jestem doktorantem na Wydziale Chemii na Georgia Tech w Atlancie. Zajmuje
      sie ukladami "nanoczastki - absorbery dwufotonowe". Jestem w dwoch grupach
      badawczych jednoczesnie: prof. Joe Perry i prof. Seth Marder.
      Przeprowadzilismy sie tutaj z University of Arizona w Tucson.
      POzdrawiam
      • millefiori Re: No to : gdzie jestescie? 28.11.03, 12:34
        Prawem kaduka tu wchodze, moze mnie nie wyrzucicie...na swoja obrone mam tylko
        tytul adjunct associate professor U.of DE sprzed kilkunastu lat.
        Doktorat robie z wolnej stopy na UW; poza Polska tym razem od 7 lat, obecnie i
        z prognoza na nastepne 3 w ukochanym Budapeszcie.
        Tematyka - pogranicze historii, historii sztuki, archeologii i konserwacji z
        elementami antropologii i biologii. Konkretniej: eksploracje pochowkow w
        kryptach.

        Serdecznosci,
        Millefiori
    • beers Re: No to : gdzie jestescie? 28.11.03, 14:24
      Dzisiaj mija ostatni dzien mojego rocznego stypendium w Londynie. Troche forum
      dla mnie nie w pore ;)
      Ale bede tu zagladal, bo kto wie, moz ejeszcze gdzies bede chcial wyjechac...
      • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 14.02.04, 16:04
        Czesc,
        Zagladalem juz tu pare razy, ale chyba warto cos o sobie napisac.
        Duzo tu chemikow i ja dorzuce nastepnego. Siedzacy w Anglii chemik-organik.
        Postdoc spedzony na totalnej syntezie produktow naturalnych. Teraz pracuje jako
        chemik ''medyczny'' (badania podstawowe/drug design) dla amerykanskiej firmy
        farmaceutycznej Merck & Co. (MSD) w osrodku specjalizujacym sie w neurologii
        pod Londynem. Na codzien mam male stadko od swoja opieka.
    • mgz Re: No to : gdzie jestescie? 19.02.04, 10:25
      University of Arizona, Tucson, Arizona, USA

      Department of Hydrology and Water Resources

      Dziedziny: hydrologia i geologia.

      Zainteresowania: (1) promieniowanie kosmiczne; (2) izotopy kosmogenicze i ich
      zastosowanie w naukach o ziemi; (3) rozwoj nowej metody pomiaru ilosci wody w
      glebie; (4) rozwoj metod sztucznej inteligencji i technologii informatycznej w
      naukach o ziemi.
    • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 21.02.04, 17:34
      UCLA - od ponad 10 lat. najpierw doktorat, teraz postdoc. to pierwsze biologia
      molekularna/biofizyka, to obecne - bioinformatyka
      lukasz
      • hel0 Re: No to : gdzie jestescie? 26.02.04, 05:48
        lukasz97 napisał:

        > UCLA - od ponad 10 lat. najpierw doktorat, teraz postdoc. to pierwsze biologia
        > molekularna/biofizyka, to obecne - bioinformatyka
        > lukasz

        Co to jest UCLA ??
        - Jestem w Nowym Orleanie (dlatego to LA mnie zaineresowalo) - Immunologia -
        postdoc
        • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 26.02.04, 14:31
          hel0 napisała:

          > lukasz97 napisał:
          >
          > > UCLA - od ponad 10 lat. najpierw doktorat, teraz postdoc. to pierwsze biol
          > ogia
          > > molekularna/biofizyka, to obecne - bioinformatyka
          > > lukasz
          >
          > Co to jest UCLA ??
          > - Jestem w Nowym Orleanie (dlatego to LA mnie zaineresowalo) - Immunologia -
          > postdoc


          University of California, Los Angeles.
          • hel0 Re: No to : gdzie jestescie? 28.02.04, 16:10
            A moze zaglada tu ktos z Nowego Orleanu??????
            • staua Re: No to : gdzie jestescie? 28.02.04, 19:52
              Fajnie musi byc w Nowym Orleanie - jak bylo na Mardi Gras???
              W ogole, skoro nie musimy pisac tylko o nauce, a bycie naukowcem za granica to
              po rpsotu laczaca nas cecha wspolna, moze piszmy tez o codziennym zyciu
              (wydarzeniach, problemach) w "naszych" miejscach?
              Pozdrawiam
            • sendivigius Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 06:52
              Owszem, UNO, chemia, ale miej na uwadze co napisal Tenesse Wiliams po pierwszej
              wizycie w Nola, "nie spotkalem tu nikogo ktoby byl tak zupelnie trzezwy". Pisz
              na priv albo bpozniak@uno.edu
        • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 08.03.04, 19:13
          hel0 napisała:

          > lukasz97 napisał:
          >
          > > UCLA - od ponad 10 lat. najpierw doktorat, teraz postdoc. to pierwsze biol
          > ogia
          > > molekularna/biofizyka, to obecne - bioinformatyka
          > > lukasz
          >
          > Co to jest UCLA ??


          wrrr... teraz to juz wie pewnie kazdy co newsow w US slucha :o[

          vide:

          www.cnn.com/2004/US/West/03/08/ucla.cadavers/index.htmllukasz
          • staua Re: No to : gdzie jestescie? 08.03.04, 19:41
            O rany, ja nie wiedzialam! To prawie jak lodzka afera w pogotowiu! Niesamowite,
            ze tutaj tez sie takie rzeczy dzieja!
            • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 09.03.04, 16:01
              staua napisała:

              > O rany, ja nie wiedzialam! To prawie jak lodzka afera w pogotowiu! Niesamowite,
              >
              > ze tutaj tez sie takie rzeczy dzieja!

              na szczescie tylko 'prawie' - w Lodzi to na zamowienie zwloki produkowali...:o((

              lukasz
    • kuragan Re: No to : gdzie jestescie? 02.03.04, 19:36
      W Niemczech w tej chwili jestem, w MPI, po kilku latach w Wielkiej Brytanii.
      Dziedzina: antropologia spoleczna.
      pozdrowienia
      • staua Re: No to : gdzie jestescie? 02.03.04, 20:07
        Witamy! Gdzie jest Max Planck z antropologia spoleczna?
        Pozdrawiem serdecznie, pisz wiecej!
        • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 02.03.04, 22:00
          staua napisała:

          > Witamy! Gdzie jest Max Planck z antropologia spoleczna?
          > Pozdrawiem serdecznie, pisz wiecej!


          Widocznie Max Planck to interesujacy gatunek wymierajacej juz spolecznosci
          naukowej ubieglego tysiaclecia. Cos na ksztalt neandertalczyka.
          • staua Re: No to : gdzie jestescie? 02.03.04, 22:06
            Chodzilo mi o to, w jakim miescie jest ten MPI, w ktorym mozna zajmowac sie
            antropologia spoleczna (tak jak ten dla biologii molekularnej i komorkowej oraz
            genetyki znajduje sie w Dreznie).
            Moze nasz nowy forumowicz jeszcze odpowie...
            • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 02.03.04, 22:24
              staua napisała:

              > Chodzilo mi o to, w jakim miescie jest ten MPI, w ktorym mozna zajmowac sie
              > antropologia spoleczna (tak jak ten dla biologii molekularnej i komorkowej
              oraz
              >
              > genetyki znajduje sie w Dreznie).
              > Moze nasz nowy forumowicz jeszcze odpowie...


              A ja mialem przyplyw nieokielznanej wesolosci indukowanej szklaneczka Martini.
              • staua :-) n/t 02.03.04, 23:36

          • kuragan Re: No to : gdzie jestescie? 03.03.04, 12:27
            Max Planck z antropologia spoleczna nie wymiera, a wprost przeciwnie niedawno
            sie narodzil. W ramach rozbudowy MPI na wschodnie landy. Jest w Halle, to
            miasto miedzy Lipskiem a Magdeburgiem. MPI nie wymiera, ale Halle to i owszem...

            Chyba szefowie Max Planck Society chceli to miasto ozywic, wysylajac tu
            sklonnych do kontaktow towarzyskich antropologow spolecznych, ale cisza w Halle
            jest w weekendy taka, ze wszystkich nas wywiewa do Lipska, do Drezna, do
            Berlina...
            pozdrowienia
            • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 03.03.04, 12:37
              kuragan napisała:

              > Max Planck z antropologia spoleczna nie wymiera, a wprost przeciwnie niedawno
              > sie narodzil. W ramach rozbudowy MPI na wschodnie landy. Jest w Halle, to
              > miasto miedzy Lipskiem a Magdeburgiem. MPI nie wymiera, ale Halle to i
              owszem..
              > .
              >
              > Chyba szefowie Max Planck Society chceli to miasto ozywic, wysylajac tu
              > sklonnych do kontaktow towarzyskich antropologow spolecznych, ale cisza w
              Halle
              >
              > jest w weekendy taka, ze wszystkich nas wywiewa do Lipska, do Drezna, do
              > Berlina...
              > pozdrowienia


              I to sie nazywa odpowiedzialnosc badacza.
              Zamiast balowac towarzysko i ozywiac stosunki spoleczne w Halle zgodnie z
              przykazaniami MPS, emigracja zewnetrza do sasiedniego Lipska.
              • kuragan Re: No to : gdzie jestescie? 03.03.04, 14:37

                > I to sie nazywa odpowiedzialnosc badacza.
                > Zamiast balowac towarzysko i ozywiac stosunki spoleczne w Halle zgodnie z
                > przykazaniami MPS, emigracja zewnetrza do sasiedniego Lipska.

                probowalam, probowalam...
                A dopiero potem zrozumialam, ze jako odpowiedzialny badacz musze podazac za
                spolecznstwem i razem z zadnymi zabawy mieszkancami Halle wyruszam co weekend
                na podboj okolicznych miast...
    • gata74 Re: No to : gdzie jestescie? 12.03.04, 10:04
      Barcelona, UPC,
      zajmuje sie czyms totalnie niepraktycznym: teoria architektury z nastrawieniem
      na koncepcje przestrzeni scenicznych.
      Pozdrawiam
      gata
      • kuragan Re: No to : gdzie jestescie? 12.03.04, 10:21
        gata74 napisała:

        > Barcelona, UPC,
        > zajmuje sie czyms totalnie niepraktycznym: teoria architektury z
        nastrawieniem
        > na koncepcje przestrzeni scenicznych.
        > Pozdrawiam
        > gata

        Jak fajnie! I do tego w Barcelonie!
        jesienia tego roku robilam podchody do centrum badawczego w mojej specjalnosci
        w Barcelonie, ale centrum jest jednoosobowe i sie nie dalo przekonac, ze
        potrzebuje rozbudowy...
        A tak bym chciala...
      • rolka5 Re: No to : gdzie jestescie? 12.03.04, 15:37
        Ojej, ale ci zazdroszcze! Barcelona to moje ulubione miasto, po prostu cudowne.
        Tez nosze sie z planem sprobowac moze odwiedzic instytut w mojej dziedzinie,
        musze 'tylko' przekonac promotora ;) Trzymaj sie cieplo, bo tutaj w Anglii spadl
        dzis wodnisty snieg... brrr (ex-rak, ty jestes niedaleko, wiesz co mam na mysli ;))
        Pozdrawiam!!!
        • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 12.03.04, 16:20
          rolka5 napisała:

          > Ojej, ale ci zazdroszcze! Barcelona to moje ulubione miasto, po prostu
          cudowne.
          > Tez nosze sie z planem sprobowac moze odwiedzic instytut w mojej dziedzinie,
          > musze 'tylko' przekonac promotora ;) Trzymaj sie cieplo, bo tutaj w Anglii
          spad
          > l
          > dzis wodnisty snieg... brrr (ex-rak, ty jestes niedaleko, wiesz co mam na
          mysli
          > ;))
          > Pozdrawiam!!!

          Wiem, wiem. Brrrr, brrr.....
          • smia Re: No to : gdzie jestescie? 15.03.04, 17:33
            wlasnie dzis zajrzalam na to forum zainspirowana linkiem w stopce Stauy. dzieki!
            ja: mix genetyki, biologii molekularnej i biochemii (c. elegans dla
            zainteresowanych) w Monachium. jeszcze kilka tygodni, potem Freiburg. robie
            doktorat.
            pozdrawiam wszystkich
            :-)
            • staua Re: No to : gdzie jestescie? 15.03.04, 18:55
              Nooo, widze, ze moj link zaczyna dzialac :-) To waspaniale. Witaj i tutaj!
              A gdzie robilas dyplom?
              • smia Re: No to : gdzie jestescie? 15.03.04, 19:06
                hej

                link dziala! dzieki jeszcze raz! gdyby nie forum anexxy, to nie wiem czy bym go
                znalazla... na Ksiazki czasem zagladam, wiem ze Ty tam tez pisujesz, ale
                ostatnio jestem dosc zawalona praca, wiec i forumuje mniej. czytam tez mniej :-
                (.

                Dyplom robilam w Polsce (UJ), ale czesc praktyczna do niego w Monachium (MPI
                Neuro), wybylam na Sokratesa na ostatnim roku studiow (omal mnie nie puscili),
                sfrustrowana brakiem wynikow w moim "macierzystym" projekcie.

                a Ty? bo z podobnej branzy jestesmy, biochemia, te klimaty.
                • staua Re: No to : gdzie jestescie? 15.03.04, 19:26
                  Ja jestem z Warszawy, konczylam biologie, specjalnosc: biologia molekularna,
                  dyplom robilam w Zakladzie Genetyki UW.
                  A na stypendium bylam na 4 roku (wtedy to sie jeszcze nazywalo TEMPUS), w
                  Walii. I cos mi sie wydaje, ze ludzie, ktorzy na to wyjezdzaja na studiach,
                  potem wyjezdzaja juz na dluzej... Znam juz sporo takich osob, ktorym wlasnie w
                  ten sposob zasmakowala praca za granica...
                • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 00:21
                  smia napisała:

                  > hej
                  >
                  > link dziala! dzieki jeszcze raz! gdyby nie forum anexxy, to nie wiem czy bym go
                  >
                  > znalazla... na Ksiazki czasem zagladam, wiem ze Ty tam tez pisujesz, ale
                  > ostatnio jestem dosc zawalona praca, wiec i forumuje mniej. czytam tez mniej :-
                  > (.
                  >
                  > Dyplom robilam w Polsce (UJ)

                  u kogo ? ;o)

                  lukasz

                  • smia Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 09:09
                    Lukasz:
                    u dr Joanny Berety z dawnego IBMu (teraz jest to wydzial biotechnologii i
                    biolgii molekularnej). a znasz kogos stamtad? czy moze sam jestes z Krakowa?
                    Staua:
                    Tempusa znam, sama bylam (wczesniej), duuuzo lepszy niz Sokrates. Genetyka na
                    UW... to mi sie tylko prof. Ewa Bartnik kojarzy... poznalam ja kiedys na szkole
                    letniej, byli cala rodzinka :-)
                    • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 15:05
                      smia napisała:

                      > Lukasz:
                      > u dr Joanny Berety z dawnego IBMu (teraz jest to wydzial biotechnologii i
                      > biolgii molekularnej). a znasz kogos stamtad? czy moze sam jestes z Krakowa?

                      hihi.. tak (ie ktos od Koja ;o) i podejrzewalem.

                      a owszem stamtad ;o) tyle ze pietro nizej (Froncisz dokladniej) i cale
                      13 lat temu. nowy budynek mialem okazje w zimie ogladnac...

                      lukasz
                      > Staua:
                      > Tempusa znam, sama bylam (wczesniej), duuuzo lepszy niz Sokrates. Genetyka na
                      > UW... to mi sie tylko prof. Ewa Bartnik kojarzy... poznalam ja kiedys na szkole
                      >
                      > letniej, byli cala rodzinka :-)
                      • smia Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 15:22
                        ooo, prosze, jaki ten swiat jest... :-)) choc my inne pokolenia, nie moge Cie
                        pamietac, studia konczylam w 2001.
                        z Kojem mialam biochemie i potem seminaria mgr (bylam na 3, jak wrocilam z
                        sokratesa, przed obrona, a ze bronilam sie wczesniej, to akurat na te 3
                        zdazylam). nie sadzilam ze ludzie "od Koja" maja opinie takich przebojowych?!
                        notabene, ode mnie z roku, jak i z roku wyzej wiekszosc wyjechala za granice...
                        Nowy budynek wyglada niezle, prawda? Tylko szkoda, ze tak daleko, jednak dawny
                        IBM przy Alejach byl swietny, jesli chodzilo o dojazd, i ew. zycie
                        towarzyskie "po eksperymentach". Naprzeciwko kina Kijow jest taka fajna mala
                        knajpka jazzowa, Kornet. kojarzysz?
                        • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 17:44
                          smia napisała:

                          > ooo, prosze, jaki ten swiat jest... :-)) choc my inne pokolenia, nie moge Cie
                          > pamietac, studia konczylam w 2001.

                          na pewno nie - wybylem do LA zaraz po magisterce. z roku znac mozesz Gosie
                          Strzalke (po mezu jej jakos inaczej teraz) J. Czyza (u Korochody) i Monike
                          Bojko (biochemia roslin)

                          > z Kojem mialam biochemie i potem seminaria mgr (bylam na 3, jak wrocilam z
                          > sokratesa, przed obrona, a ze bronilam sie wczesniej, to akurat na te 3
                          > zdazylam). nie sadzilam ze ludzie "od Koja" maja opinie takich przebojowych?!

                          uh.. to raczej metoda eliminacji bylo ;o) na biofizyke nie wyglada, biochemia
                          kfiatkof raczej tez nie, wiec co innego niz Koj pozostaje...

                          > notabene, ode mnie z roku, jak i z roku wyzej wiekszosc wyjechala za granice...
                          > Nowy budynek wyglada niezle, prawda? Tylko szkoda, ze tak daleko, jednak
                          > dawny IBM przy Alejach byl swietny, jesli chodzilo o dojazd, i ew. zycie
                          > towarzyskie "po eksperymentach". Naprzeciwko kina Kijow jest taka fajna mala
                          > knajpka jazzowa, Kornet. kojarzysz?

                          kino to a owszem kojarze... ;o) ale na tym niestety koniec :o(
                          lukasz
                          • smia Re: No to : gdzie jestescie? 17.03.04, 13:04
                            Gosia Strzalka to z tych Strzalkow? chyba nie kojarze, ale bylam na roku z
                            Wojtkiem, jej mlodszym bratem. :-)
                            Czyza kojarze srednio (ja w ogole nigdy nie lubilam tego ostatniego pietra
                            naszego ex-instytutu), on wrocil skads, kiedy ja juz bylam po tych strasznych
                            cwiczeniach z biologii komorki, a potem sama wybylam, wiec sie tak nie
                            angazowalam w zycie IBMu.
                            Moniki nie kojarze zupelnie. cwiczenia z roslin mialam z jakimis mlodymi
                            doktorantkami i z postdocami: Jerzym Krukiem, Przemkiem Malcem i Leszkiem
                            Fiedorem.
                            w ogole super bylo na studiach! zwlaszcza kiey sie wspomina ;-)
                            aaa.... teraz tez jest fajnie.
            • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 11:03
              Czyli za chwile sie bronisz?
              Czy dobrze zrozumialam, ze jestes "neuro"? Jesli tak to - wybierasz sie do Lizbony?
              Pozdr.
              • smia Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 11:35
                eee, nie, bronic sie jeszcze nie zamierzam, jesli chodzi o PhD. ;-) mysle ze
                jak powiem "za dwa lata", to zabrzmi to realistycznie.
                mgr robilam na pograniczu neuro i biologii komorki (alternatywny splicing w
                pierwotnych hodowlach neuronow).
                a teraz tez jestem na pograniczu, tym razem genetyki, biologii molekularnej i
                biochemii, pracuje z c. elegans, a moj temat jest luzno zwiazany z choroba
                Alzheimera. co nie wyklucza skokow w bok, na ktore mam coraz czesciej ochote.
                tak wiec z Lizbona musze poczekac, ale moze kiedys, turystycznie...
                :-)
                a Ty?
              • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 12:26
                true_blue napisała:

                > Czyli za chwile sie bronisz?
                > Czy dobrze zrozumialam, ze jestes "neuro"? Jesli tak to - wybierasz sie do
                Lizb
                > ony?
                > Pozdr.

                A coz takiego ciekawego w Lizbonie?
                Ja bede w lipcu za to pare dnie w Monachium (konferencja), ale smia pewnie sie
                juz przeniesie.
                • smia Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 12:53
                  Lizbona - piekne miasto...
                  i jest konferencja: fensforum.neurosciences.asso.fr/pages/program.html

                  ja wyjezdzam z monachium 31 marca... bad timing. ale jakby ktos kiedys byl we
                  Freiburgu albo Bazylei, to chetnie sie spotkam :-)
                  a co to za konferencja i gdzie?
                  jesli potrzebujesz jakis info o München, gdzie isc i co zobaczyc, to sluze
                  porada :)
                  • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 13:55
                    smia napisała:

                    > Lizbona - piekne miasto...
                    > i jest konferencja: fensforum.neurosciences.asso.fr/pages/program.html
                    >
                    > ja wyjezdzam z monachium 31 marca... bad timing. ale jakby ktos kiedys byl we
                    > Freiburgu albo Bazylei, to chetnie sie spotkam :-)
                    > a co to za konferencja i gdzie?

                    Czysto chemiczna. Kataliza homogeniczna. Gdzie? Chyba na uniwerytecie. Ze zdjec
                    pamietam, ze to byla jakas obrzymia hala wykladowa.

                    > jesli potrzebujesz jakis info o München, gdzie isc i co zobaczyc, to sluze
                    > porada :)
                    • smia Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 14:58
                      olbrzymia sala wykladowa to tutaj jest niejedna...
                      a uniwersytety dwa :)
                      • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 15:07
                        Tak, wybieram sie do Lizbony. Caly czas czekam na odpowiedz czy zdecyduja sie
                        zrobic moje sympozjum czy nie :-) Jade dwa dni wczesniej, zeby pouzywac troche
                        wakacji (bo to dzieje sie w lipcu). No i nie moge sie doczekac zjedzenia
                        portugalskiego chleba....
                        Po raz pierwszy na pytanie o wize w biurze podrozy odpowiedzialam dumnie: w
                        momencie wylotu bede juz w Unii Europejskiej :-))))))
                        Pozdr.
                      • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 15:41
                        smia napisała:

                        > olbrzymia sala wykladowa to tutaj jest niejedna...
                        > a uniwersytety dwa :)


                        Wyglada na to, ze to polibuda.
                        • smia Re: No to : gdzie jestescie? - do smia 16.03.04, 17:00
                          ...czyli TU (Technische Universität). chemie maja w centrum, z tego co sie
                          orientuje. co nie znaczy ze konferencja odbedzie sie tamze, ale jakby co, to
                          masz rzut beretem do Pinakotek (Alte, Neue, Moderne). Jest co ogladac.
    • rico77 Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 13:04
      czesc Gwiazda,

      ja jestem w Cambridge i nokautuje myszy.

      nawiazujac do Twojej opinii o Sokratesie, pzrynajmniej na UW nie byl taki zly.

      pozdrawiam wszystkich - duzo osob jest z Wlk Brytanii?
      • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 14:01
        rico77 napisał:

        > czesc Gwiazda,
        >
        > ja jestem w Cambridge i nokautuje myszy.

        Na jakim wydziale? Doktorat, postdok? Moze nawet je nokautujesz dla nas.

        > nawiazujac do Twojej opinii o Sokratesie, pzrynajmniej na UW nie byl taki zly.
        >
        > pozdrawiam wszystkich - duzo osob jest z Wlk Brytanii?


        Sa i to nie tak daleko. Ja siedze przed monitorem w Harlow, rolka5 gdzies w
        okolicach Nottingham.
      • staua Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 16:22
        Czesc, swietnie ze jestes, jak widzisz mamy pare osob z GB, ktora nie jest
        przeciez taka duza...
        • rico77 Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 17:27
          do Steauy:
          W samym Cambridge jest sporo Polakow-naukowcow, rowniez ze ZGUW-u.

          czy jest ktos z Getyngi albo Heidlebergu - bylem tam poprzednio.
          • staua Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 17:50
            Kto jest ze ZGUWu??? (procz MM o ktorym wspomniales ze sie pojawial)
            • rico77 Re: No to : gdzie jestescie? 17.03.04, 12:00
              Oprocz MMa nie spotkalem nikogo ze ZGUW-u ale kto wie moze z mlodszych rocznikow. wiesz
              co dziwie sie ze UW czy nasz wydzial czy zaklad nie wykorzystuja naszych doswiadczen z
              poszukiwaniem doktoratu (a zeby cos znalezc np. w UK trzeba wiedziec jak sie za to zabrac).
              Wiedza przeciez na wydziale jak nas znalezc.
              Dostal mi sie w rece ranking uniwersytetow swiata: UW jest na 301 miejscu. Z tzw. Europy
              Wshodniej tylko Uniwerstytet karola w Pradze i Moscow State Univ. sa wyzej.
      • rolka5 Re: No to : gdzie jestescie? 16.03.04, 16:50
        rico77 napisał:

        > pozdrawiam wszystkich - duzo osob jest z Wlk Brytanii?

        Czesc :) Tak, zgadza sie ja tez jestem, a nawet co jakis czas wyjezdzam do
        Cambridge na konferencje. Niestety polaczenia od was na polnoc nieciekawe,
        ostatnio na noc utknelam w... Peterborough :((((

        A z Polski to z Gdanska, juz niedlugo jade na 2 tygodnie! :)))
    • oxygen35 Witam i sie przedstawiam 16.04.04, 22:35
      Bo mnie Staua zmotywowala ;)
      Jestem w poludniowej Kalifornii, Loma Linda University.
      Farmakolog-fizjolog, zajmuje sie - tak ogolniej Physiology of Reproduction
      (wiem, wiem, brzmi obiecujaco:), a bardziej szczegolowo - niedotlenieniem w
      ciazy.
      • true_blue Re: Witam i sie przedstawiam 16.04.04, 23:15
        Czesc :-) Dobrze, ze sie dalas jej zmotywowac :-)
        Milego pisania.
        Pozdr.
        • staua Re: Witam i sie przedstawiam 17.04.04, 02:53
          Witam oficjalnie, Oxy, twoj temat badan (reprodukcja) bardzo mnie ostatnio
          osobiscie interesuje :-)))
          • czajek76 Re: Witam i sie przedstawiam 20.04.04, 11:50
            OOO :)
            • staua Re: Witam i sie przedstawiam 20.04.04, 16:21
              OOO, Rafal, Ciebie nie???
              • czajek76 Re: Witam i sie przedstawiam 21.04.04, 10:32
                No, a jakze :)
    • april987 Re: No to : gdzie jestescie? 19.04.04, 16:38
      jestem fizykiem na postdock'u w Stanach ( Midwest). To moj pierwszy postdock.
      Doktorat z UJ i sporo doswiadczen z Niemiec. Zajmuje sie tzw. fiz. teoretyczna w
      srednich energiach ... rany ale to glupio brzmi.....

      Jeszcze raz witam wszystkich! Milego dnia
      April
      • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 21.04.04, 13:42
        april987 napisała:

        > jestem fizykiem na postdock'u w Stanach ( Midwest). To moj pierwszy postdock.
        > Doktorat z UJ i sporo doswiadczen z Niemiec. Zajmuje sie tzw. fiz.
        teoretyczna
        > w
        > srednich energiach ... rany ale to glupio brzmi.....
        >
        > Jeszcze raz witam wszystkich! Milego dnia
        > April

        Witaj,

        Fizyka teoretyczna!! Ha wreszcze ktos mi bedzie mogl wylozyc jak jest z ta
        wielowymiarowoscia w teorii (lub raczej teoriach) wszystkiego.
        • april987 Re: No to : gdzie jestescie? 21.04.04, 17:10
          ex-rak napisał:


          >
          > Fizyka teoretyczna!! Ha wreszcze ktos mi bedzie mogl wylozyc jak jest z ta
          > wielowymiarowoscia w teorii (lub raczej teoriach) wszystkiego.

          Jasne! :)
          Jak to w Krakowie ucza - fizyk zwlaszcza teoretyk moze zbudowac teorie na
          dowolnie wielu wymiarach - a co! trzeba miec ten gest. Gorzej jest jak sie ma
          ambicje zeby ta teoria miala cos wspolnego z tym swiatem na ktorym obecnie
          zyjemy. Wtedy jest trudniej. Na pierwszy rzut oka powinna miec 4 ale jak nie
          idzie to 10 tez jest ok. :)

          Mowiac powaznie to jak masz jakies pytanie to ja chetnie napisze to co wiem. Ale
          jezeli chodzi ci o teorie strun to od razu ci mowie ze ja tego nie kapuje ....
          jestem 'misiem o bardzo malym rozumku'.

          Milego dnia.
          April
          • nowaczyk1 Re: No to : gdzie jestescie? 14.05.04, 17:02
            Nie wiem czy mam prawo tutaj sie wpisywac. Nie jestem naukowcem, tylko lekarzem
            genetykiem i pediatra; nie prowadze zadnych badan tylko zajmuje sie pacjentami,
            badaniami klinicznymi oraz opisuje ciekawe przypadki chorob genetycznych oraz
            metabolicznych.

            Jestem od lat w Kanadzie, tutaj skonczylam studia, specjalizacje itp, itd.

            Wiec - moge sie wpisac?

            MN
            • staua Re: No to : gdzie jestescie? 14.05.04, 17:24
              Pewnie, ze tak, przeciez jestes za granica i publikujesz. Badania kliniczne do
              przeciez badania, kto wie, czy nie nte najwazniejsze (my ciagle debatujemy na
              ten temat w laboratorium, jako ze mamy studenta MD-PhD). A mnie choroby
              genetyczne i metaboliczne tez interesuja :-))
              Gdzie mieszkasz w Kanadzie?
              • nowaczyk1 Re: No to : gdzie jestescie? 15.05.04, 05:58
                Studia na University of Toronto, specjalizacja z pediatrii w Hospital for Sick
                CHildren w Toronto z malymi stazami w Boston Children's Hospital oraz Hopital
                Necker Enfants Malades, specjalizacja (????) z genetyki klinicznej oraz chorob
                wrodzonych genetycznych metabolicznych w Hospital for Sick Children w Toronto.

                Teraz pracuje w McMaster Univerisity w Hamilton (associate professor, head of
                clinical genetics), ok 70km na zachod od Toronto. Nie jest to wielki osrodek
                badawczy (tzn. jest ale w dziedzinie epidemiologi, trombologi i zatorow
                zylnych, gastroenterologi ale nie genetyki; od niedawna kolega buduje male
                imperium mitochondrialne i neurometaboliczne, ale to juz nie dla mnie), ale mi
                wystarcza. Na codzien zajmuje sie pacjentami oraz dziecmi (synowie Jack lat 7
                oraz Luke lat prawie ze 5).

                A Ty?
                pa
                Malgorzata
                • staua Re: No to : gdzie jestescie? 15.05.04, 16:35
                  Stony Brook, NY.
                  Znam Hospital for Sick Children, bo tam jest jedna ze slaw w mojej dziedzinie -
                  prof. Harry Schachter.
                  Sama dzieci nie mam (jeszcze) :-)
                  Pozdrawiam
                  • nowaczyk1 Re: No to : gdzie jestescie? 16.05.04, 03:47
                    uczyl mnie biochemii
                    z jego synem bylam na specjalizacji z pediatrii
                    mn
    • grey-pippin Re: No to : gdzie jestescie? 26.07.04, 05:48
      Jestem z Krakowa, tam dyplom na UJ, doktorat w Niemczech (Dr.rer.nat.), obecnie
      w Japonii na 2-letnim postdocku. Moja dzialka to
      mikropaleontologia/oceanografia.
      • kot_schroedingera Re: No to : gdzie jestescie? 26.07.04, 10:25
        > Moja dzialka to
        > mikropaleontologia/oceanografia.

        Fajne. Chętnie bym się przekwalifikował na coś w tym rodzaju, ale trochę już za
        późno. :)
        • grey-pippin Re: No to : gdzie jestescie? 26.07.04, 11:30
          a jestes geologiem kocie-schroedingera ?
          • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 26.07.04, 12:54
            grey-pippin napisała:

            > a jestes geologiem kocie-schroedingera ?


            Skwantowany kot, ktory che zostac zlota rybka.

            No to sie rozprzestrzeniamy, pierwszy wisniowy kwiatek z Japonii. Pewnie teraz
            u Ciebie straszy upal. Do dzis pamietam te nokautujace wyjscia z
            kilmatyzowanego hotelu na ulice w Kioto. Bylem tam na konferencji pare lat
            temu. Ale Japonia mi sie bardzo podobala, taka inna. Ludzie, klimat, kultura.
            • staua Re: No to : gdzie jestescie? 26.07.04, 14:22
              Marze o jakiejs konferencji w Japonii! Bo o pracy mniej, szczerze mowiac,
              wydaje mi sie, ze tam jest juz tak ZUPELNIE inaczej, ze trudno sie dostosowac.
              Czy to prawda?
              • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 26.07.04, 15:03
                staua napisała:

                > Marze o jakiejs konferencji w Japonii! Bo o pracy mniej, szczerze mowiac,
                > wydaje mi sie, ze tam jest juz tak ZUPELNIE inaczej, ze trudno sie
                dostosowac.
                > Czy to prawda?

                Ja mialem wielki problem z jedzeniem. Unikam owocow wody (czytaj H2O) w
                jakiejkolwiek postaci. Na poczatku moi towarzysze pragneli zasmakowac
                tradycyjnej kuchni, wiec po dlugim walesaniu sie od knajpy do knajpy w Kioto
                wyladowalismy na kolanach, na ktoryms tam pietrze przyzwoitej, tradycyjnej
                restauracji. Niestety, wszystko po japonsku. Zarcie, menu, gejsze (o,
                przepraszam kelnerki). Wybor potrawy byl czysto losowy. W moim przypadku
                niestrawny. Zupelnie nie wiedzialem, jak sobie poradzic z ta miska gotowanej
                wody, i roznej masci ''ochlapami'' na talerzach obok. Nie byly to owoce morza,
                ale to trzeba bylo w jakis sposob przygotowac, a moj japonski i Japoneczki
                angielski byly na mniej wiecej tym samym poziomie. Jedynie glupie usmiechy i
                notoryczne sklony glowy mielismy bardzo podobne.
                Nastepnego dnia wyczailismy jakas pizzerie w okolicy. Moi konferencyjni
                towarzysze za bardzo nie protestowali.

                Ala fajnie bylo.
              • grey-pippin Re: No to : gdzie jestescie? 27.07.04, 04:30
                staua napisała:
                > jest juz tak ZUPELNIE inaczej, ze trudno sie dostosowac.
                > Czy to prawda?

                Jest zupelnie inaczej, ale dzieki temu jak dziecko co rusz cos odkrywam.
                Poniewaz nie znam jezyka wiem ze slizgam sie tylko po powierzchni, wiec jesli
                piszac o dostosowaniu masz na mysli na ile mozna wrosnac w spoleczenstwo, to
                mysle ze jest to trudne.
                Ale z drugiej strony Japonczycy to przesympatyczni ludzie, i zycie wsrod nich
                jest latwe i przyjemne. Otoczyli mnie niesamowita opieka na poczatku mojego
                pobytu i pomogli w zorganizowaniu wszystkiego co potrzebne do zycia, bo
                przyjechalam z 20kg plecaczkiem i checia do pracy. Po osmiu miesiacach moge
                powiedziec, ze rozgrzeszylam sie z mnostwem stereotypow na temat Japonii i
                Japonczykow. Chocby to ze sa zamknieci w sobie i pelni rezerwy, bo nie mowia o
                sobie jesli ktos nie pyta i nie umie sluchac. Niechetnie tez rozmawiaja z
                osobami ktore wszystko porownuja do swojego kraju w ktorym oczywiscie wszystko
                jest zorganizowane madrzej i lepiej (np. wiekszosc Amerykanow i Anglikow
                nienawidzi Japonii, ale mieszkaja tu i nie maja zamiaru sie wyniesc).
                Japonski brzmi zupelnie inaczej niz w filmach ;)
                Maja poczucie humoru ktore mi odpowiada. Maja tez o wiele wiecej empatii do
                innych, co tez mi odpowiada.
                Pewnie ex-rak poczuje mdlosci, ale uwielbiam tez japonska kuchnie, w tym surowe
                ryby i wszelkie morskie stwory (choc do przyjazdu tutaj z ryb uznawalam tylko
                sledzie w smietanie, no i jeszcze dorsza i tunczyka z puszki).
                Nie zatesknilam jeszcze za europejskim jedzeniem, a jesli, to wiekszosc
                produktow mozna kupic. Siedzenie na podlodze mi nie przeszkadza, bo od dziecka
                jestem dywanowcem, wiec w mieszkaniu mam krzeslo, zeby moc siegnac do wysoko
                zawieszonych szafek, ale spie i siedze na podlodze, a w pracy mam normalnie
                urzadzone biuro. Jestem tu szczesliwa.
            • kot.behemot Re: No to : gdzie jestescie? 26.07.04, 19:59
              ex-rak napisał:

              > grey-pippin napisała:
              >
              > > a jestes geologiem kocie-schroedingera ?
              >
              >
              > Skwantowany kot, ktory che zostac zlota rybka.

              To nie tak. Po prostu o 2:00 w nocy miałem wątpliwości, czy aby jeszcze jestem
              żywy.
              Geologiem nie jestem, ale lubię zbierać kamyczki.
              • grey-pippin Re: No to : gdzie jestescie? 27.07.04, 03:52
                kot.behemot napisał:
                > Geologiem nie jestem, ale lubię zbierać kamyczki.
                mam podobnie, lubie czytac i mysle ze mi to kiedys przyniesie Pulitzera ;)
    • happili Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 13:21
      Nie zauwazylam tego watku i sie rozpedzilam i przedstawilam sie w nowym. Z taka
      slepota chce byc doktorem. O moj ty dobry panie boze. ;))) Wiec jeszcze raz od
      poczatku. Magisterka - biotechnologia UJ (razem ze smia), doktorat na Uni
      Erlangen w Niemczech ze splicingu alternatywnego. Niedlugo koniec. Potem pewnie
      post-doc w US, bo tam jest maz. A moze od razu firma jakas. ;)))
      Pozdr.
      Il
      • smia Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 15:52
        no, wreszcie tu jestes!!!
        :-)))
        • happili Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 21:11
          smia napisała:

          > no, wreszcie tu jestes!!!
          > :-)))

          Hej, hej! Idz i transformuj. :)))
      • kot.behemot Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 17:03
        happili napisała:

        > Nie zauwazylam tego watku i sie rozpedzilam i przedstawilam sie w nowym. Z taka
        >
        > slepota chce byc doktorem.

        Nie przejmuj się. Dobry naukowiec powinien być roztargniony, tak się jakoś
        przyjęło. :)
        • happili Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 21:10
          kot.behemot napisał:

          > happili napisała:
          >
          > Nie zauwazylam tego watku i sie rozpedzilam i przedstawilam sie w nowym.
          > Z taka slepota chce byc doktorem.
          >
          > Nie przejmuj się. Dobry naukowiec powinien być roztargniony, tak się jakoś
          > przyjęło. :)

          Ale to chyba o fizykach i matematykach bylo... Bo jak w labie w roztargnieniu
          zapomne polimerazy dodac, to PCR zadna miara nie wyjdzie. ;)))
      • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 20:44
        happili napisała:

        > Nie zauwazylam tego watku i sie rozpedzilam i przedstawilam sie w nowym. Z taka
        >
        > slepota chce byc doktorem. O moj ty dobry panie boze. ;))) Wiec jeszcze raz od
        > poczatku. Magisterka - biotechnologia UJ (razem ze smia), doktorat na Uni
        > Erlangen w Niemczech ze splicingu alternatywnego. Niedlugo koniec. Potem pewnie
        >
        > post-doc w US, bo tam jest maz. A moze od razu firma jakas. ;)))

        w US(A) to znaczy gdzie?

        l
        > Pozdr.
        > Il
        • happili Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 21:08
          Hej!
          Jedynie Wschodnie Wybrzeze wchodzi w gre w moim przypadku, NY, NJ albo PA. W
          ostatecznosci DE, bo tam tez cos sie dzieje. Jak firma to pewnie NJ niestety, a
          jesli kariera akademicka to albo NYC, albo Philly.
          Il
          • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? 06.08.04, 22:42
            A dlaczego tylko wschodnie? Tam strasznie duszno latem :-) Ja raczej nastawiam
            sie na zachodnie...
            Pozdr.
            PS. Moj PCR wyszedl, ale moja techniczka zgubila go w izolacji... :-)
            • happili Re: No to : gdzie jestescie? 07.08.04, 12:51
              Niestety tylko wschodnie, bo moj maz jest z New Jersey i z tym stanem jest
              zwiazany zawodowo. No i ja nie mam wyboru. Niestety. :((( A o duchocie nawet mi
              nie przypominaj, przezylam tam raz 98% wilgotnosci powietrza. Buuuu.
        • mdyzma Postdock USA 20.06.06, 18:34
          Witam.
          Zajmuje sie miksem neurofizjologi z biologia molekularna. Sleep research :)
          Doktorat w Brukseli na ULB
          POstdock w USA to moje marzenie. Ale na razie jeszcze 2.5 roku do uzyskania PhD.

    • staua Re: No to : gdzie jestescie? 16.09.04, 23:25
      O tu, wyciagam dla nowych!
    • staua Behemotku 16.09.04, 23:28
      a wlasciwie, to mozna by dac ten watek w opisie forum moze? Wtedy kazdy by
      widzial go od razu, wchodzac. Co Ty na to?
      • kot.behemot Re: Behemotku 18.09.04, 08:51
        staua napisała:

        > a wlasciwie, to mozna by dac ten watek w opisie forum moze? Wtedy kazdy by
        > widzial go od razu, wchodzac. Co Ty na to?

        Dałem.
        • staua Dzieki! n/t 18.09.04, 19:05
    • karul moj wpis ma czysto 18.09.04, 05:40
      historyczne znaczenie, ale jakos miesci sie w pytaniu "gdzie jestescie" i moze
      przywola podobne przypadki bylych akademikow.

      w porownaniu z reprezentantami tych wszystkich technicznych dziedzin ja bylem
      nikim - tylko fachowcem od obcego prawa konstytucyjnego na uniwersytecie
      wroclawskim. wyjechalem przed stanem wojennym, a potem przekonany o
      wadze "misji" wydostalem z polski moje pol tony ksiazek. po co - dzis nie wiem.

      ksiazki przyjechaly ze mna do kanady i przez piec lat bylem urzednikiem
      panstwowym za dnia i nauczycielem akademickim wieczorem na political science na
      york university w toronto. bylo to dosc trudna proba godzenia dwoch sfer zycia.

      nie bylo zadnych stanowisk tenure-track, wiec jednego dnia podarowalem ksiazki
      uniwersytetowi i wybralem smutny los urzednika. dostalem za to odpis od
      podatkow i zaproszenie na elegancki obiad z kwartetem smyczkowym. w wieku 46
      lat poszedlem sam na studia z administracji publicznej. dzisiaj zblizam sie
      juz do emerytury i czasami nachodza mnie mysli czy dobrze zrobilem.

      odpowiedzi nie slysze.
    • zettrzy Re: No to : gdzie jestescie? 18.09.04, 16:58
      Ja nie jestem naukowcem, ale zaaplikowalam i dostalam zezwolenie ...

      Od wielu lat tkwie w NYC, moja dziedzina to powiedzmy IT. Przed Bushem ludzie na
      ogol mowili o mnie "software developer" a teraz - teraz ta forma zycia
      praktycznie zanikla - interpretuja moje zajecie jako "konsultant systemowy". Tyz
      piknie.
      Na boku ucze programowania zbiorow danych w business school, bez pretensji
      naukowych.
      Wyksztalcenie formalne mam w zupelnie innej dziedzinie.
      Mieszkam z kotem. Zaden Schroedingera, zwyczajny dachowiec brooklinski.
      • kot.behemot Uwazac z kotami 18.09.04, 20:56
        zettrzy napisała:

        > Mieszkam z kotem. Zaden Schroedingera, zwyczajny dachowiec brooklinski.

        Z kotami trzeba uwazac, bo nawet wsrod najzwyczajniejszych dachowcow wystepuja
        wyrazne efekty kwantowe. Zdarzylo mi sie pare razy, ze starannie sprawdzilem
        sypialnie, czy moja kotka gdzies sie nie zamelinowala, rownie starannie
        zamknalem drzwi, a po powrocie stwierdzilem, ze gapi sie na mnie z samego srodka
        lozka. Tunelowanie?
        • happili Re: Uwazac z kotami 18.09.04, 21:58
          Nie, Kocie Behemocie, to bugi w Matrixie. Jest potezny watek na ten temat:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=15012800. Koty sa ciezkim
          problemem dla Wielkiego Programisty, a u mnie nawalaja latarnie.
          Pozdr.
          Il
          • happili jeszcze raz 18.09.04, 21:59
            Jeszcze raz link do watku, bo wczesniej niepotrzebna kropke wstawilam:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=15012800
          • zettrzy Re: Uwazac z kotami 19.09.04, 00:32
            happili napisała:

            > Nie, Kocie Behemocie, to bugi w Matrixie. Jest potezny watek na ten temat:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=15012800. Koty sa
            ciezkim
            > problemem dla Wielkiego Programisty, a u mnie nawalaja latarnie.
            > Pozdr.
            > Il

            No no, tylko nie bugi.
        • zettrzy Re: Uwazac z kotami 19.09.04, 00:29
          kot.behemot napisał:

          > zettrzy napisała:
          >
          > > Mieszkam z kotem. Zaden Schroedingera, zwyczajny dachowiec brooklinski.
          >
          > Z kotami trzeba uwazac, bo nawet wsrod najzwyczajniejszych dachowcow wystepuja
          > wyrazne efekty kwantowe. Zdarzylo mi sie pare razy, ze starannie sprawdzilem
          > sypialnie, czy moja kotka gdzies sie nie zamelinowala, rownie starannie
          > zamknalem drzwi, a po powrocie stwierdzilem, ze gapi sie na mnie z samego srodk
          > a
          > lozka. Tunelowanie?

          Tunelowanie to by ja wynioslo do kuchni. Zreszta moj kot nie ma mesopionow, sama
          sprawdzilam i pan weterynarz potwierdzil.
    • niezla_de Re: No to : gdzie jestescie? 01.10.04, 18:27
      Boston, badania kliniczne na pacjentach (myszy sie boje ;-)))), Radiologia
      • czajek76 Re: No to : gdzie jestescie? 01.10.04, 23:16
        Bardzo mi sie podoba Twoj nick ;)
        • waldek.usa Re: No to : gdzie jestescie? 04.10.04, 15:00
          Niezla_de jest faktycznie niezla, sprawdzone w realu ;))
    • kramicha Re: No to : gdzie jestescie? 29.10.04, 09:48
      pare razy odezwalem sie na tym forum, a zapomnialem napisac o sobie na tym watku...
      nadrabiam niniejszym.
      praca magisterska w zakladzie genetyki uniwersytetu warszawskiego.
      teraz zas koncze doktorat na wydziale medycznym uniwersytetu genewskiego.
      zajmuje sie regulacja aktywnosci genow w systemie odpornosciowym.
      z osob wystepujacych na tym forum znam osobiscie true_blue (bardzo bardzo dobrze
      :D ), staue, czajka76 i od niedawna lukasza97.
      staua: przepraszam, nie wiem czemu zalozylem, ze zgadniesz kim jestem, po tym,
      ze sie wypowiadalem o genewie i po nicku :)
      pozdrawiam wszystkich
      • staua Re: No to : gdzie jestescie? 29.10.04, 17:39
        Nie zgadlam, jakas tepa jestem ostatnio. To chyba przez prace. Teraz wydaje mi
        sie to oczywiste i ciesze sie, ze tez tu jestes!
    • adamco Re: No to : gdzie jestescie? 04.12.04, 19:19
      Wprawdzie jeszcze zaden ze mnie naukowiec, ale za grranica jak najbardziej.
      Obecnie przebywam w Kopenhadze, Panum Institute tutejszego uniwersytetu, w
      zwiazku z praca doktorska.
      Tematyka to najogolniej mowiac biochemia, z naciskiem na badanie receptorow
      7TM.
      • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? 05.12.04, 01:13
        Dziekujemy za przedstawienie sie :-) A powiesz jeszcze jakie dokladnie te
        receptory badasz (albo w jakim procesie zaangazowane)? To juz tak z ciekawosci
        pytam :-)
        Pozdr.
        • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 05.12.04, 01:23
          Wlasnie, tez z ciekawosci.
          • czajek76 Re: No to : gdzie jestescie? 06.12.04, 23:15
            I jam ciekaw (gdyz w zasadzie moja praca doktorska poswiecona byla tym
            receptorom :)
            • adamco Re: No to : gdzie jestescie? 07.12.04, 17:17
              Kiedys jak bylem tu na stypendium Socratesa badalem recepto dla greliny (GHRH),
              obecnie sa to receptory GPR40 i GPR120 - oba narazie malo znane, wiec jest
              spore pole do badan. I to jest "bezpieczny" temat doktoratu, po nowym roku mam
              nadzieje zaczac badac kolejne receptory, w tym "sieroce", ale zwiazane z
              uklade zoladkowo-jelitowym.
              • czajek76 Re: No to : gdzie jestescie? 07.12.04, 18:34
                FAjnie :)
                Ja sie zajmowalem receptorami purynergicznymi (P2Y1, P2Y2 i P2Y12).
                Sieroce GPCRy to przyszlosc :)
                Zycze powodzenia!
              • adamco Re: No to : gdzie jestescie? 07.12.04, 21:28
                adamco napisał:

                > Kiedys jak bylem tu na stypendium Socratesa badalem recepto dla greliny
                (GHRH),

                uhhh przepraszam za blad merytoryczny, oczywiscie receptor greliny to GHS-R
                • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 08.12.04, 11:30
                  No to jak juz zaczynamy sie adwentowo spowiadac, to ja sie przyznaje, ze
                  umyslnie blokowalem nastepujace GPCR-arsy:

                  1. neurokinin-1 (NK1)
                  2. serotoninowy podtypu 5HT-7
                  3. i mialem przelotny romans z GABAa5.

                  Inne receptory (bylo ich calkiem sporo) i kanaly jonowe traktowalem jak natrety
                  i jak moglem to staralem sie nie miec z nimi zbyt duzo do czynienia. Niektorzy
                  nazywaja to selektywnoscia.

                  Wiecej receptorow nie pamietam lub nie moge powiedziec.
      • majadeblij Re: No to : gdzie jestescie? 09.12.04, 15:11
        Hallo jestem nowa to sie wpisze,
        Magisterka w Holandii na WUR obrroniona na rodzimej uczelni (SGGW) specjalnosc
        biotechnologia w ochronie zdrowia i zycia zwierzat (taki niedorobiony
        weterynarz), na dyplomie wpisane rosliny:-) Doktorat z ziemniaka (pomidor i A.
        thaliana nielegalnie bo nie bylo w projekcie) jak przystala na absolwenta SGGW
        i jego najwiekszych pasozytow G. rostochiensis i M. incognity (nicienie, robale-
        rodzina C. elegans). Chodzilo o to zeby zobaczyc co ten robal w roslinie
        zmienia (zwyczajna biologia molekularna) aby moc zaprojektowac nowoczesna
        odpornosc. Teraz zaczelam pierwszego Post-doca w A'damie, UvA, na E.coli jako
        modelu do badan nad bakteriami pasozytniczymi. Chcemy sprawdzic jak jak
        bakterie robia sciane komorkowa aby moc zaprojektowac nowej generacji
        antybiotyki. Zaintersowania: to pasozytnictwo kazde i w kazdym organizmie,
        interesuje mnie tez bardzo od stronu ewolucyjnej. To tyle,
        Pozdrowienia serdeczne,
        Maja
        • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 09.12.04, 16:05
          majadeblij napisała:

          Zaintersowania: to pasozytnictwo kazde i w kazdym...

          Bardzo chwalebne zainteresowania. Prawie takie jak moje. Pasozytnictwo i
          leserstwo. Ach ta dzisiejsza mlodziez.
          • majadeblij Re: No to : gdzie jestescie? 13.12.04, 11:36
            :-)))
            ale mnie rozbawiles:-))))))))))
            genialne!
            maja
    • serpico30 Ale fajny watek!-jestem (smy) z Ann Arbor, MI, USA 10.12.04, 19:12
      Czesc Wam wszystkim!
      ALe sie ucieszylem, ze taki fajny watek istnieje na GW. Przez przypadek
      zupelnie znalazlem te forum.
      Jestesmy w USA razem= ja, moja zona i nasz synek Kubus (2.5 roku).
      Pochodzimy z Olsztyna. Jestem DVM (weteryniarz), PhD. DVM zrobilem w ART
      Olsztyn (teraz U. Warm. Mazurski), potem pojechalismy na kontrakt do NYC, USA
      na rok-choroba Alzheimera, morfometryczne analizy B-amyloid'owych plaques u
      myszek transgenicznych (Sww mutation). Potem na Fulbright'a do U. of Georgia,
      Athens na 9 mies. Zostalem dalej na PhD na 3 lata. Zajmowalem sie
      mykotoxykozami, konktretnie Fumonisin B1 (Fusarium sp.)w ukladzie nerwowym
      czyli mozna powiedziec neurotoksykologia. Obronilem sie w tym roku w sierpniu
      (PhD in Pharmacology) i dostalem postdoca w U. of Michigan Medical School
      (Dept. of Pathology), Ann Arbor. Pracuje tu od polowy sierpnia i wchodze w NIH
      funded program-project dotyczacy sepsy. Na myszkach i ludziach. Rozne uklady
      wliczajac CNS ktorym jestem najbardziej zainteresowany. Na razie robie profile
      cytokin i chemokin (sequential Elisa) w modelu CLP (cecal ligation and puncture-
      exp. wywolanie sepsy)u myszek.
      Moja strona www jeszcze z UGA, Athens zebyscie mogli nas zobaczyc.
      www.arches.uga.edu/~osuchm/
      Na razie tyle. Dopiero sie wprowadzilismy i jest fajnie choc zimniej
      zdecydowanie niz w GA. Ale pojezdzimy za to na nartach choc gorki moze nie za
      duze. Ala, moja zona, szuka wlasnie pracy a Kubus chodzi do przdszkola na part-
      time. Szefem labu jest Amerykanin (Rumunskiego poch.), 2 Chincz., 1 Pakist., 3
      Amer., 1 Egipcjanka, i 1 Koreanczyk. Lab jest bombowy, research, super, szef
      fantastyczny! Super po prostu. Oby tak dalej albo jeszcze lepiej. CZego
      wszystkim Wam zycze i zarazem bardzo serdecznie pozdrawiam, majac nadzieje na
      dalszy kontakt z Wami wszystkimi.

      Marcin
      • ex-rak Re: Ale fajny watek!-jestem (smy) z Ann Arbor, MI 10.12.04, 21:39
        To sie nazywa entuzjazm. Przelej troche na nasze forum w przerwach w badaniach.
        Bedzie fajnie.

        Pozdrowienia
      • true_blue Re: Ale fajny watek!-jestem (smy) z Ann Arbor, MI 10.12.04, 23:10
        Czesc! Fajnie, ze znalazles to forum. No i pisz jak najwiecej :-)
        Pozdr.
      • staua Re: Ale fajny watek!-jestem (smy) z Ann Arbor, MI 10.12.04, 23:24
        Przeslicznego masz synka!!! (co prawda ja mam faze zachwycania sie dziecmi, ale naprawde jest sliczny
        :-))
        Witaj i mam nadzieje, ze bedziesz wiecej pisal i bedziesz tu czestym gosciem!
        Pozdrawiam
      • staua i jeszcze 10.12.04, 23:31
        jedno, a wlasciwie dwa: Twoj szef jest pochodzenia rumunskiego, tzn. urodzil sie tutaj czy w RO?
        I drugie: znam w Ann Arbor b. dobrego znajomego mojego szefa, ma niezla grupe, nazywa sie John
        Lowe, znasz moze kogos w tej grupie? I pisz w miare zadomowiania jak jest w okolicach Chicago -
        nigdy nie wiadomo, gdzie sie wyladuje...
    • dianar1 Re: No to : gdzie jestescie? 14.12.04, 01:03
      Wl;asnie znalazlam to forum i zamierzam je regularnie odwiedzac:-)Genetyka
      molekularna roslin-ale chwilowo bezrobotna, Laurel, Maryland. Moze w styczniu-
      Kalifornia
      • ex-rak Re: No to : gdzie jestescie? 14.12.04, 14:52
        dianar1 napisała:

        > Wl;asnie znalazlam to forum i zamierzam je regularnie odwiedzac:-)Genetyka
        > molekularna roslin-ale chwilowo bezrobotna, Laurel, Maryland. Moze w styczniu-
        > Kalifornia

        Bezrobotna?? Nie ma sprawy znajdziemy Ci godne zajecie.

        Bedziesz pisac posty, zakladac watki, brac udzial w dyskujach o wszystkim i
        niczym.
    • bromboosia Re: No to : gdzie jestescie? 15.01.05, 17:06
      Ale fajny watek! supcio! A ja sobie jestem rodem z Krakowa (UJ) wszystkich
      molekularnych pozdrawiam (z IBM z Alejii Mickiewicza a obecnie IBT na RUczaju,
      wyszukalam Smia i Lukasz97 ale pewnie jest Was wiecej). Obecnie siedze sobie w
      Uppsali (Szwecja) na doktoracie i zajmuje sie rozmaitymi bialkami :-)
      pozdrawiam serdecznie
      • smia Re: No to : gdzie jestescie? 15.01.05, 17:40
        hej, witaj!
        to my sie pewnie znamy...
        ;-)))
        • bromboosia Re: No to : gdzie jestescie? 16.01.05, 16:54
          hehe, bardziej prawdopodobne ze to ja znam Ciebie - zwykle to mlodsze roczniki
          pamietaja te wlasnie konczace studia, a w naszym przypadku chyba wlasnie tak
          bylo :-) Niemniej jednak fajnie tak w anonimowym swiecie znalezc niekoniecznie
          anonimowych znajomych :-)
      • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? 15.01.05, 21:46
        Czesc :-) Ja tez pracuje nad roznymi bialkami :-) A Ty nad jakimi? Albo choc
        ogolnie w jakim temacie?
        Pozdr.
        • bromboosia Re: No to : gdzie jestescie? 16.01.05, 16:56
          Generalnie to jak to bywa w nauce wszystko objete jest wielka tajemnica,
          przynajmniej do dnia publikacji :-) Ale tak ogolnie to rodzina binding
          proteins. Jestem - a raczej kiedys bede krystalografem :-)
          • true_blue Re: No to : gdzie jestescie? 16.01.05, 20:10
            Strasznie tajemniczo zabrzmialo :-)))
            Ja tez zajmuje sie "binding proteins". Moje wiaza DNA :-)
            Pozdr.
          • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 18.01.05, 00:57
            bromboosia napisała:

            > Generalnie to jak to bywa w nauce wszystko objete jest wielka tajemnica,
            > przynajmniej do dnia publikacji :-) Ale tak ogolnie to rodzina binding
            > proteins. Jestem - a raczej kiedys bede krystalografem :-)

            ja za to w krystalograficznym labie (ale krystalografem to pewnie
            nie bede ;o)

            acha... sie mi przypomnialo, ze jak w Genewie bylem to na kolejna
            osobe z IBMu (od Korochody) wdeplem - ona chyba tez jakos tam (ie do
            Serono) przez Szwecje trafila.

            l



            l
            • bromboosia Re: No to : gdzie jestescie? 18.01.05, 09:28
              No to ja juz tylko licze na odrobine szczescia cobys "se we mnie nie wdepnal"
              bo jak masz to z takim entuzjazmem pozniej wspominac...
              Co sie zas tyczy krystalografii to ja tez sie bronie recami i nogami -
              zobaczymy, co czas pokaze...
              • lukasz97 Re: No to : gdzie jestescie? 18.01.05, 19:48
                bromboosia napisała:

                > No to ja juz tylko licze na odrobine szczescia cobys "se we mnie nie wdepnal"
                > bo jak masz to z takim entuzjazmem pozniej wspominac...

                uh... dzie znowu ten brak entuzjazmu ? przy braku entuzjazmu
                to bym sie nie wychylal... ;o)

                > Co sie zas tyczy krystalografii to ja tez sie bronie recami i nogami -
                > zobaczymy, co czas pokaze...

                sie nie bronie. chetnie bym sie nauczyl ale czasu nie mam kiedy :o(


                l
            • smia Re: No to : gdzie jestescie? 18.01.05, 12:49
              biotechno rulez!
              jestesmy wszedzie, na to wyglada ;-PPP
            • staua Re: No to : gdzie jestescie? 20.01.05, 20:05
              Lukasz, mowisz o Iwonie, prawda? Ja co prawda z Warszawy, ale spedzilam z nia w Walii stypendium
              Tempusowe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka